Byłam wczoraj na spotkaniu z moją położną. Muszę powiedzieć, że wybranie
położnej wbrew pozorom to nie taka łatwa sprawa. Z poprzedniej położnej
musiałam zrezygnować bo zaistaniała obawa, ze może nieodebrać telefonu lub po
prostu nie przyjedzie do szpitala gdy wybije godzina W. Poza tym dawała mi 20%
szans na przyjęcie mnie bez problemów na Karową. Była oschła i wciąż tylko
słyszałam, że Karowa nie jest dla wszystkich. Przypuszczam, że chciała dostać
dodatkowe pieniążki poza oficjalną stawką w szpitalu !!!!!
Natomiast to czego doświadczyłam wczoraj przywróciło mi wiarę i napełniło
optymizmem. Pani Ania jest położną z powołania, powiedziała mi wszystko to co
powinnam wiedzieć, mam dzwonić do niej o każdej porze dnia i nocy jeśli
cokolwiek by mnie zaniepokoiło. Od wczoraj, jak to sama powiedziała jest tylko
do mojej dyspozycji i mam o tym pamiętać, ja mam dbać o siebie a ona już zadba
o mnie i moje maleństwo. Jesteśmy z mężem zachwyceni!!
I oczywiśćie powiedziała, że nie ma możliwośći żeby jej podopiecznej nie
przyjęto do szpitala. Wszystkie problemy ona bierze na siebia, ja mam tylko
dbać o siebie i o dziecko

))))
Przypomnieć muszę, że chcę rodzić sama. Mąż będzie ze mną na sali do chwili aż
zdecydyję czy ma zostać do kończa czy wyjść. Jeszcze nie podjęłam ostatecznej
decyzji, choć skałaniam się do samotnego porodu. Dlatego potrzebuję swojej
położnej, kogoś kto bedzie przy mnie i tylko dla mnie. Bardzo się boję porodu!
A jakie są wasze wrażenia ze spotkań z położnymi?