Nasza historia bedzie dosc dluga i zawila...
Od poniedzialku (20 czerwca) lezalam w szpitalu,zadnych skurczy,zadnych boli
tylko okropne uczulenie.Po wo=ielu badaniach moj ginekolog stwierdzil ze moja
szyjka jest bardzo,bardzo oporna i ciezko bedzie mi samej
urodzic.Zaproponowal ostatnia deske ratunku,zel przyspieszajacy rozwieranie
sie szyjki macicy(PREPIDIL GEL).Po wielu rozmowach postanowilam wykupic ten
zel (bagatela 125 zL) i sprobowac,tak bardzo chcialam rodzic Filipka sama!!
-W srode rano o 6 lekaz zaaplikowal mi ten cudowny zelik

-6.30- podlaczono mnie jeszcze na patologi do KTG.skurcze pojawily sie po 20
min i byly bardzo bolesne,prawie od poczatku krzyzowe!!
-7.30-zeszlam na porodowke,podlaczyli mnie do KTG i do oksytocyny9skurcze
caly czas co okolo 3 min.Niestety szyjka siedmio punktowa i marne szanse na
rozwarcie!!Bol okropny(podobno ten zel zwieksza bolesnosc kilku
krotnie).Ciagle mnie badaja i kiwaja glowami!!Juz chcieli mnie cafnac na
patologie ale moj lekarz kazal odlaczyc oksy i czekac!!
-11.30-odlaczona od oksy i skurcze co 3 min nadal!!!!Hurrra!!!Moze sie uda!!
nadal brak rozwarcia,ale bol niemilosierny!!
-13 rozwarcie na 2 palce przenosza mnie na sale porodowa a tam juz skurcze co
1,5 min bardzo bardzo bolesne bo krzyzowe przez caly czas!tracilam
przytomnosc kilka razy ale maz byl caly czas przy mnie i bardzo bardzo mi
pomogl!
-14 godz-przyjezdza moja oplacona polozna Pani Lena Baldyga!!
-skurcze caly czas co minutke nie mam nawet czasu zeby odpoczac pomiedzy
nimi!!Skacze na pilce ,chodze!!Maz caly czas przy mnie!
-15-rozwarcie na 3 palce
-15.30-rozwarcie na 5 palcow-jest szansa-WALCZE Z BOLEM

-16.00-rozwarcie na 7 palcow i zaczynamy probe parcia
polozna przebija mi pecherz i wypuszcza wody ktore juz wczesniej tez mi
spuszczala i...BYLU JUZ ZIELONE!!
Walka z czasem,ale maluszek ma dobre tetno,gorzej ze mna!!
Przemy i wypychamy malego,maz ,Pani Lena i lekarz.Wszyscy mi dopinguja i
pomagaja.
Glowka wychodzi i sie cofa.!!
Brak mi sil ale pre caly czas-OKROPNY BOL!!
WKONCU O 17.15 SIE UDAJE!!!!!!!!!!!!!!
KLADA MI fIIPKA NA BRZUSZKU,MAZ ODCINA PEPOWNE!!
Dopiero pozniej mowia mi ze maly byl okrecony pepowina,dlatego nie mogl
wyjsc,ale polozna wlozyla reke(opowiesc meza) i zdjela pepowinke z szyjki!!
Kolos 4070!!57 cm!!
bardzo mnie porozrywal,szyjka peknieta w kilku miejscach i krocze tez
zmasakrowane!!
szycie przez godzine przez przystojnego lekarza i juz ....
Filipek i maz jest przy mnie!!!!!!!!!!!!!
Szczesliwi..........
Przepraszam ze taki dlugi opis ale musialam to z siebie wyrzucic!!
stracilam bardzo duzo krwi i wyniki bardzo zle!!ALe mam nagrode,mojego
cudnego synka!!
Moje pierwsze pol godzinki zycia:
img297.echo.cx/img297/4240/zmianarozmiarudsc022513ad.jpg
Mam juz kilka godzinek!!
img297.echo.cx/img297/9365/zmianarozmiarurotationofdsc023.jpg
img291.echo.cx/img291/1552/zmianarozmiarudsc023241du.jpg
Dziekuje wszystkim za pamiec i troske...