W związku z tym, że to bardzo ważny etap mojego życia, postanowiłam poświęcić
mu osobny wątek. Czy ktoś jeszcze był/jest wielkim fanem tej grupy?
Morten Harket zauroczył mnie wiele lat temu i chyba do dziś mam do niego
słabość. Plakatami zawiesiłam cały pokój, należałam do fanclubu w Hamburgu.
Zaczęłam się uczyć norweskiego, aby móc swobodnie rozmawiać z moim wybrankiem.

)
Słuchałam "Stay on these roads" na moim pierwszym magnetofonie zakupionym w
Pewexie za całe 125$. A wcześniej katowałam kasety na sprzęcie typu Marta.
Ukoronowaniem mojej wielkiej miłości był trzy lata temu w Wawie koncert A-HA,
na który oczywiście pojechałam. Stałam pod samą sceną i byłam w siódmym
niebie. Mój mąż twierdzi, że należało postawić dla mnie klęcznik