Dodaj do ulubionych

mamy samych synków

22.07.05, 10:51
kto jeszcze spodziewa się kolejnego synka? r.kruger, Marianna72, jeszcze
ktoś? mnie trochę trafiło że nie będę miała córeczki, ale czuję się z tą
myślą coraz lepiej i próbuję myślec pozytywnie. zróbmy listę pozytywów
posiadania samych synków. ja na razie wymyśliłam:

- lżej finansowo – ciuchy młodszy donosi po starszym, nie wydam mnóstwa kasy
na dziewczęce ciuszki i gażdety
- w związku z tym będzie więcej pieniędzy na ich edukację i rozwój
- większa szansa na to że się zaprzyjaźnią, dogadają razem
- większa szansa na to że będą mieli podobne zainteresowania, będą może mogli
jeździć razem na kolonie, chodzić na zajęcia np. sportowe
- nikt mi nie będzie podbierał ciuchów i kosmetyków wink
- nie będę musiała być zazdrosna o inną kobietę w życiu męża (to nie żart,
widziałam w tramwaju rodziców z ok. 13-letnią córką i ojciec cały czas
obejmował córkę a nie matkę...)
- mniejsza odpowiedzialność spoczywa na mnie jako wzorze kobiecości (z
makijażem i kobiecym wyglądem jestem lekko na bakier)
- dziewczęca psychika i seksualność łatwiejsza do zwichnięcia...
- chłopaki będą pewnie wolały różne rzeczy robić z tatą – więcej wolnego
czasu dla mnie
- zależnie jak ich wychowamy – pomoc na starość? niby córki są bardziej
związane z rodziną ale np. mój ojciec wziął babcie do siebie po śmierci
dziadka...

za to trochę mnie martwi ew. utrudniony dostęp do wnuków – choć oczywiście
nie musi tak być (mm jak usłyszał że już się martwię wnukami to się popukał w
głowę)
Obserwuj wątek
    • r.kruger Re: mamy samych synków 22.07.05, 11:45
      spytam teściową-ma duch synów(a jej siostry same córki)
      lżej finansowo – ciuchy młodszy donosi po starszym, nie wydam mnóstwa kasy
      na dziewczęce ciuszki i gażdety
      - nie lubię różowego koloru i kokardek
      - mniej kasy wydam na podpaski i tampony
      - nie będe musiała wybierać super drogiej sukieneczki na 1komunie i dlatego
      kupie ładniejsze prezenty
      - baby born i barbie są strasznie drogie
      - podobno chłopcy bardziej kochaja mamusie niz dziewczynki(ale to z
      przymrózeniem oka)
      - chłopcy nie wiszą godzinami na telefonie,a zbite kolano nie wymaga operacji
      plastycznej
      - większa szansa na to że się zaprzyjaźnią, dogadają razem
      - większa szansa na to że będą mieli podobne zainteresowania, będą może mogli
      jeździć razem na kolonie, chodzić na zajęcia np. sportowe
      - nikt mi nie będzie podbierał ciuchów i kosmetyków wink
      - już wiem jak opiekować się małym chłopcem
      - będe jedyna w dniu święta kobiet
      - chłopaki będą pewnie wolały różne rzeczy robić z tatą – więcej wolnego
      czasu dla mnie
      - nie będe miała zięcia i ominą mnie kawały o teściowej

      za to trochę mnie martwi ew. utrudniony dostęp do wnuków – choć oczywiście
      nie musi tak być (mm jak usłyszał że już się martwię wnukami to się popukał w
      głowę)-jeśli będziemy dobrymi teściowymi napewno będzie ok
      • anulla1 Re: mamy samych synków 22.07.05, 15:40
        No trzeba wam przyznać że myślicie perspektywiczne-
        zwłaszcza ty Krugerku- no fakt kontakt z wnukami jest bardzo istostny.
        Chyba więcej nie bedę was czytać, bo jeszcze przestane się cieszyć z córeczki-
        ale fakt z tymi kosmetykami to poważna sprawa!!!
        Ania
    • anulla1 Re: mamy samych synków 22.07.05, 15:42
      O jeszcze mi przyszedł jeden powód do radości dla was, jeśli by poszli do
      wojska to bedą obiektem porządania tylu kobiet- bo za mundurem panny sznurem- a
      oni i tak mamusie bedą kochać najbardziej : )
      Ania
      • kasiask Re: mamy samych synków 22.07.05, 20:43
        U mnie tez kolejny chłopak!
        • r.kruger kasiask 22.07.05, 20:52
          Niezłą drużynę kompletujecie smile)))
          • eliza34 Re: kasiask 22.07.05, 22:14
            Ja jestem na razie mamą 2-óch synów,ale w kompletnie róznym wieku i bardzo
            sobie to chwaliłam:
            - obaj są ogromni "mamiarze" czyli mamy przylepki
            -kotłują się i ganiają jak szaleni mimo 7,5 lat różnicy
            -tęsknia za sobą (starszy wyjeżdżał pierwszy raz na kolonie w tym roku)
            -chętnie siedzą koło taty i patrzą jak naprawia coś w domu np. sprzęt
            elektroniczny, podają narzędzia ja wtedy mam chwilę oddechu
            -dbam żeby wyrośli na nowoczesnych facetów !!! więc pomagają w kuchni przy
            gotowaniu, mały nawet potrafi "zapakować pralkę" (mając 1,9 roku)
            - nie grzebią mi w kosmetykach (chociaż obaj chcieli sie malować jak widzieli
            ze to robię)
            - przychodzą umurusani jak prosiaczki z podwórka domowego i mogą po nim biegać
            w podartych trampkach i dresach (szczególnie mój starszy "bałaganiarz")
            - mają lżejsze życie i kiedyś nie będą tak zacharowani jak my kobiety (z
            porównania mojej sytuacji i moich koleżanek pracujących zawodowo i
            posiadających rodzinę)
            - mają fory przy rekrutacji do pracy
            - no i teraz to podobno dziewczyny są nachalne i narzucające sie (a nawet bez
            zahamowań moralnych) czyli będą mieli z czego wybierać

            minusy:
            -czasem nie chce im się czegoś robić (jaki jestem zmęczony -typowa śpiewka
            facetów)
            - nie zwracają uwagi na czystość (starszy-bałaganiarz)
            -niestety w starszym wieku częściej zapadają na przewlekłe choroby

            No a teraz mamy mieć panienkę - i co my z nią zrobimy?? Czy
            nie "zchłopaczeje", a poza tym ja też jestem z wzorem kobiecości lekko na
            bakier...
            Ale rózowych ciuszków H&M już trochę złapałam na Allegro

            Pozdrawiam,
            Eliza

            • bazylea1 Re: kasiask 23.07.05, 13:36
              Kasiask, zostajesz prezeską klubu Mam Chłopców smile

              Eliza ja tez chcę wychowac synow tak aby mnie synowe nie przeklinały wink z tym
              że u nas mąż dużo robi w domu wiec się napatrzą i myślę że będzie to dla nich
              naturalne, na pewno nie będę ich obsługiwać do 30-stki jak moja mama i teściowa
              swoich synków

              jeszcze słyszałam że dziewczynki są łatwiejsze w dziecinstwie ale w wieku
              dojrzewania dają bardziej popalić rodzicom - u mnie w domu chyba tak nie było
              ale sporo ludzi ktorzy mają dorosłe lub dorastające dzieci tak mi mowiło

              za to teraz, jeśli drugi synek wda się w pierwszego, to nie wiem jak przeżyję
              najbliższe 5 lat... na urodzinach u koleżanek mamy córeczek siedzą i jedzą
              ciasto a mamy synków (a ja najbardziej) latają za synkami i patrzą czy czegoś
              nie broją (a broją)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka