kto jeszcze spodziewa się kolejnego synka? r.kruger, Marianna72, jeszcze
ktoś? mnie trochę trafiło że nie będę miała córeczki, ale czuję się z tą
myślą coraz lepiej i próbuję myślec pozytywnie. zróbmy listę pozytywów
posiadania samych synków. ja na razie wymyśliłam:
- lżej finansowo – ciuchy młodszy donosi po starszym, nie wydam mnóstwa kasy
na dziewczęce ciuszki i gażdety
- w związku z tym będzie więcej pieniędzy na ich edukację i rozwój
- większa szansa na to że się zaprzyjaźnią, dogadają razem
- większa szansa na to że będą mieli podobne zainteresowania, będą może mogli
jeździć razem na kolonie, chodzić na zajęcia np. sportowe
- nikt mi nie będzie podbierał ciuchów i kosmetyków

- nie będę musiała być zazdrosna o inną kobietę w życiu męża (to nie żart,
widziałam w tramwaju rodziców z ok. 13-letnią córką i ojciec cały czas
obejmował córkę a nie matkę...)
- mniejsza odpowiedzialność spoczywa na mnie jako wzorze kobiecości (z
makijażem i kobiecym wyglądem jestem lekko na bakier)
- dziewczęca psychika i seksualność łatwiejsza do zwichnięcia...
- chłopaki będą pewnie wolały różne rzeczy robić z tatą – więcej wolnego
czasu dla mnie
- zależnie jak ich wychowamy – pomoc na starość? niby córki są bardziej
związane z rodziną ale np. mój ojciec wziął babcie do siebie po śmierci
dziadka...
za to trochę mnie martwi ew. utrudniony dostęp do wnuków – choć oczywiście
nie musi tak być (mm jak usłyszał że już się martwię wnukami to się popukał w
głowę)