Dodaj do ulubionych

Fleur czy barbie?

29.07.05, 11:34
Pamiętacie (dziewczyny)jaki był szał na to? Ale mozna było dostać tylko w
Pewexie albo za granicą....
Obserwuj wątek
    • nann Re: Fleur czy barbie? 30.07.05, 17:58
      No...cale 6 $ kosztowalo...toc to byl wtedy majatek niewyobrazalny...
      • coffee1 Re: Fleur czy barbie? 31.07.05, 22:10
        Miałam kilka lalek Fleur. Jedną ukradli mi w szkole. Mama powiedziała, że to
        nauczka i że więcej takiej nie dostanę. Ale na szczęście ciocia kupiła mi
        kolejną lalkę.

        Ich zasadnicza wada polegała na tym, że po pewnym czasie ich włosy zbijały się
        w paskudny kołtun i wyłaziły rzęsy. Poza tym dość szybko łamały się druciki
        wewnątrz rąk i nóg odpowiedzialne za zginanie.
        Wartość Fleur była tym wyższa w im większej ilości miejsc można było zginać ich
        kończyny.
    • fionna Re: Fleur czy barbie? 03.08.05, 00:49
      Ja miałam Fleur - ale tylko dlatego, że miała więcej gadżetów - miałam Fleur
      zimową - z sankami, małym dzieckiem, getry, śliczna kurteczka itd. za całe 10 $
      Rzeczywiście - z włosów zrobił się wielki kołtun.
      • coffee1 Re: Fleur czy barbie? 08.08.05, 13:11
        Też miałam Fleur z dzieckiem. Wersję medyczną - pielęgniarka z niemowlęciem i gadżetami typu słuchawki, termometr i strzykawa.
    • corokia Re: Fleur czy barbie? 07.10.05, 09:28
      Tez miałam Fleur z kołtunem na głowie wink))
      Prosiłam i prosiłam i wkońcu kupili .
    • majka015 Re: Fleur czy barbie? 11.10.05, 08:01
      Moje wilekie marzenie o posiadaniu Barbie - spełniło się.
      Przyjechała ciocia z Włoch - prezent - Lalka Barbie + gadżety.
      Mojej radości nie było końca - 6 letni szczęśliwy człowiek.

      Nie mogłam jej zabierać do "Zerówki" - w ogóle nigdzie nie mogłam jej zabierać -
      tylko w domu, ewentualnie u bliskiej rodziny.
      O Boże, jaka ja byłam szcześliwa.
      AGA
      • mila1974 Re: Fleur czy barbie? 11.10.05, 14:13
        ani jedna ani druga.
        z dwiema siostrami bawiłyśmy się za to lalkami papierowymi - sama rysowałam,
        które miały swoje mieszkanka z pięknymi drewnianymi (i plastikowymi)mebelkami.
        moja rodzinka miała sobie trzypokojowy domek i dwoje dzieci, A. willę, M.
        kawalerkę, co najbardziej zabawne - to ilośc pomieszczeń przekłada się na to, co
        mamy rzeczywiście.
    • benia30 Re: Fleur czy barbie? 17.10.05, 23:39
      Chyba jakaś nienormalna byłam - żadna z nich nie była szczytem moich marzeń... W
      pamięci utkwił mi gumowy niemowlak płci męskiej...
    • bunia_bunia niestety ;) 18.10.05, 08:57
      nie miałam ani jednej ani drugiej ale za to gumowy niemowlak przeszedł wiele
      zastrzyków i OPERACJI smile)
      • mila1974 to jesteśmy 18.10.05, 09:25
        już trzy
      • benia30 Re: niestety ;) 18.10.05, 09:52
        A inne lalki przechodziły skomplikowane zabiegi fryzjerskie z obcinaniem włosów
        włącznie :0))
    • lusiazet Re: Fleur czy barbie? 19.10.05, 10:43
      Moja fleur zginała kolana w obie strony i potrafiła robić inne niesamowite
      rzeczy, a ja ją i tak oddałam młodszej siostrze. Bawienie się lalką, która ma
      biust nie należy do łatwych wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka