aluu Przepraszam znów teścik! 13.08.05, 18:32 Ale się dziś uparłam... Przy okazji pozdrawiam cieplutko w to deszczowe popołudnie. Też bym chciała z moim Maluchem na basen ale mam za dużo "ale". Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: I teścik się nie powiódł... 13.08.05, 19:09 Podaje ci adres forum testowego gdzie mozesz do woli testowac co chesz a rowniez znajdziesz opisy jak robic sygnaturki i inne takie Pozdrawiam forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1 Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: I teścik się nie powiódł... 13.08.05, 19:21 Właśnie tam siedzę od pół godziny i zastanawiam się kiedy mnie będą mieli dość. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Juz nie zaśmiecam! 13.08.05, 19:38 Moja Dzidzia ślicznie śpi od 3 godzin a jest już 19.30. Zastanawiam sie tylko co będzie robić w nocy? To fajnie, że dał mi troche poćwiczyć przy kompie ale trochę przesadził. A czas przy komputerze mija bardzo szybko. Lecę przygotuję kąpiel dla Szkraba i chyba go przebudzę... Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu A co tu taka pustka... 14.08.05, 10:09 Pewnie wszyscy śpią... A my wyjeżdżamy do dziadków i wrócimy za jakieś dwa dni. Maluch dostanie nową porcję "rozpieszczania"! Życzymy udanego przedłużonego weekendu. Papapa. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: A co tu taka pustka... 14.08.05, 10:20 Nie taka pustka zupełnasiedze ,czytam i próbuje ogarnąć co i jak..no to jest moment i kilkadziesiąt postów.Jesteśmy chyba najbardziej płodnym forum.Tak trzymac.Oglądam te śliczne mordki...tyle szczęścia w tylu domach. Podobno wczoraj w W-wie mocno lało ,tak myślałam właśnie czy sie Wam powiedzie spotkanie...może innym razem..przecież ta pogoda musi w końcu byc. Mój bączek dostał dzisiaj pierwszą porcyjkę kaszki /dobrze że przysłali hehe próbki/i kurcze...nie pluł!!zjadł kilkanaście łyżeczek po troszke oczywiście..potem juz nie chciał natomiast od razu poszedł spać bez słowa protestu.Chyba zacznę go dokarmiać,tym bardziej że staram sie trzymać diete i z pokarmem nie jest juz tak dobrze jak było.Mam nadzieje że to przejściowe. Miłej niedzieli !! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: A co tu taka pustka... 14.08.05, 10:49 Witam w Niedziele Podziwiam cie Luxfera za trzymanie diety bo ja odpadam 2 dni wytrzymalam i znowu wrabalam czekolade (zeby tylko jedna hehehehe) Juz sie pogodzilam ze stara sukienka na wesele a i jeszcze wcisne sie (doslownie) w moj garniturek ktory rok temu wisial na mnie Jedyna pociecha ze mimo pozwalania sobie na slodycze nie tyje dzieki karmieniu skarbka Ale zajze na Twoje forum zeby zobaczyc co sie dzieje i jak sie chudnie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Aniu.. 14.08.05, 14:57 jak pewnie zauważyłaś "staram się"..więc z tą dietą różnie bywa...to wojna..a po drodze bitwy..jedne wygrane a inne nie.Na forum puchatkowe zapraszam serdecznie..przekonasz sie że to wcale niełatwe Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 O wszystkim i o ponownie nieprzespanych nocach 14.08.05, 17:03 Czesc ja odchudzam sie od jutra (jak zawsze),ale mam nadzieje,ze kiedys sie za to wezme. Dziewczyny karmiace piersia!Moja mala noce przesypiala jak skonczyla 2miesiace.Czasem co dwa tyg. zdarzaly sie dni,ze budzila sie czesciej,ale to max.2 noce.Teraz dostaje juz obiadki i czasem deserki,pozatym piers.Od dwoch tygodni dobrych w nocy budzi sie co 2-3 godziny,nie wiem co zrobic,mam ochote podac modyfikowane i z plynna kaszka,ale sama nie wiem.Macie jakies doswiadczenia w tym temacie? Ja juz mam ochote ja pomalu odstawic,ale to karmienie piersia to chyba nalog. Pozdrawiam wszystkie mamusie siedzace w domu. Ps.Znajomi wyjechali,moj synek nad morzem,a maz zabral mi samochod wiec kwitne w domu.Buuuu,Ale ciesze sie,ze wy jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: O wszystkim i o ponownie nieprzespanych nocac 14.08.05, 17:35 ja to już nawet fiołkuje!! boli mnie pupa od siedzenia przy komputerze.. pocieszam się, że już mam bliżej niż dalej.. jakbym wiedziała ze z tym zdawaniem na studia doktoranckie to takie zawracanie głowy.. to nie wiem czy bym sie zdecydowała.. no ale się zdecydowałam i muszę napisać plan pracy, choć oczywiście dokładnie nie wiem o czym ona będzie - ha ha.. wiec siedzę nad stosem grubaśnych i nudnych ksiąg i dumam i próbuję te wydumania napisać.. ufff ja to wiem jak sobie ułatwić życie ) a jeszcze nie wiadomo czy mnie na te studia przyjmą, bo jest bardzo dużo chętnych (no cóz bezrobocie..) i mam stresa no - musiałam sie wyżalić.. wracam do swoich nudziarzy.. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: O wszystkim i o ponownie nieprzespanych nocac 14.08.05, 17:36 oo a apropos odchudzania - to ja wrąbałam dziś 3 ciastka i kawał ciasta... bo jakoś po słodyczach mi sie lepiej myśli.. na wagę wejde jak schudne!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: O wszystkim i o ponownie nieprzespanych nocac 15.08.05, 09:57 No, no no, na grubaska jakos mi nie wyglądasz, więc się nie przejmuj jakąś wagą! Ja jadę w piątek do rodziców i tam zawsze chodzę objedzona jak beczka i marzę o tym, żeby poczuć głód Więc jak wracam do domu to pierwszego dnia czekam na burczenie w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna )) 15.08.05, 11:08 Tak sie zastanawiam,czy dzieci ktore ciagna smoczki,takze tak intensywnie ssia piastki czy tylko moj tak ma ,bo zastanawiam sie czy nauczyc go ciagnac smoczka czy jest to bezcelowe. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Nasz wyzazd krotki ale owocny..... 15.08.05, 11:48 Gdziez czytalam ze dzieci na wyjazdach weekendowych i innych bardzo zyskuja i ucza sie nowych rzeczy bo maja lepszy kontakt z rodzicami i innymi oobami itd Z tym kontaktem z rodzicami to nie za bardzo bo mala caly czas ze mna a tatus na rozjazdach a wlasciwie to pracuje Ale Louisa w trakcie wyjazdu nauczyla sie przewracac w dwie strony , wyszedl jej zabek i nauczyla sie ssac smoczek Z tym ostatnim to moja mama bardzo mie skrytykowala ale dla mnie to duza ulga gdzy ona akceptuje smoczek np w wozku kiedy nie moze usnac bo do tej pory jedynie piers skutkowala , a trudno chcozic wszedzie z piersiami na wierzchu bo louisa tylko tak usypiala Tak ze zycie stalo sie latwiejsze chyba dla nas obu bo jej latwiej usypiac a ja nie musze lezec z nia godzinami w lozku A i teraz w 5 miesiacu smoczek nie moze zaburzyc ssania i nie wplynie to ujemnie na karmienie piersia na szczescie A co do pytanie Kseni louisa nadal ssie piastki na szczescie etap ssania kciuka ma juz za sobaSsanie piastek jest chyba bardziej zwiazane z poznawaniem niz innymi przyczynami gdzies czytalam ze jak chcemy zeby nasze dziecko umialo wykonywac w przyszlosci precyzyjne ruchy powinnismy pozwolic na ssanie lapek I znowu moja mama krytykuje to i zabiera Lulu lapki a ja odpowiadam ze chce zeby Lulu byla zegarmistrzem heheheheh Wlasnie czy tylko ja mam problemy z wlasna matka ??? Nie maz nie tesciowa tylko mama ktora zawsze wie lepiej i watpi w moje umiejetnosci czemu daje glosny wyraz Np jak mala sie urodzilam i karmilam ja piersia powiedziala "ciekawe na jak dlugo jej starczy tego twojego pokarmu" z akcentem na tego twojego....ughhh A ja juz chyba jestem rozdrazniona ta ciagla krytyka i powoli sie odcinam i izoluje No tak ale wasze mamy sa mlodsze moja z racji mojego wieku ma juz 71 lat No dzisiaj ja sie wyzalam Nie lubie weekendow zwlaszcza dlugich jak nie ma taty louisy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: O wszystkim i o ponownie nieprzespanych nocac 15.08.05, 12:52 bo pożądnie schudłam ) ale marzę o jeszcze odrobienie - bo mam tekie jedne stare portki, co to bym je znowu włożyła - dla własnej satysfakcji... też bym poczytała ciekasze rzeczy, ale na razie zdobywam wiedzę na temat endecji błeeeeeeee....... moi panowie przywieźli wczoraj worek prania... dzisiaj też ich wyprawiłam, i dałam jeszcze wiecej ubranek na zmianę (właściwie powinnam dac też zmianę ubrania dla meża..), więc na pewno znowu przywiązą same plamy. a ssanie smoka wcale nie jest złe!! przynajmniej tak twierdzi mój pediatra... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: O wszystkim i o ponownie nieprzespanych nocac 15.08.05, 14:09 No i chyba z tym smokiem to tak zrobie (moze powinnam wyjechac)bo faktycznie jak wyjezdzacie to zawsze jakies nowiny przywozicie. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna annka12 15.08.05, 14:12 Tak z ciekawosci pytam czy imie twojej malej piszesz Louise czy poprostu Luisa,bo tutaj wlasnie sie tak pisze a mowi sie Luisss.Strasznie mi sie to imie podobalo dlatego moj maly to Louis. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: annka12 15.08.05, 18:00 Pisze sie Louisa Poniewaz tata Louisy jest Anglikiem szukalismy imienia ktore podobaloby sie nam a jednoczesnie brzmi tak samo po polsku i angielsku dlatego louise odpadlo bi byloby jak chlopczyk w PolsceA Louisa nie Luiza bo tatus nie mogl zniesc tej pisowni heheheh Tak ze jestesmy zawieszeni miedzy Polska a Anglis bo ja jakos nie chce sie tam przeniesc na stale a przynajmniej nie teraz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba uff 15.08.05, 19:08 a ja skończyłam ten cholerny plan. Dzwoniłam do swoich chłopaków, żeby ściągali do domu z wygnaia u babci (podobno mój syn zarzygał soczkiem babci salonik.. babcia sie zbuntowała i następnym razem wpuści go najdalej do kuchni...a ja mówiłam!he he) no i ostatnie minuty wolności spędzam na forum, ale widzę, że mały tu dziś ruch... bno cóż taka ładna pogoda... pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 I po niedzieli 14.08.05, 21:10 Byliśmy dzisiaj na wsi. Dzidzia cały dzień na świeżym powietrzu. Udało mi się trochę pogrzebać w ziemi...Poruszałam się, pogimnastykowałam, a teraz zajadam się żelkami mojej córki (dostała od kogoś w prezencie). To a propos odchudzania. Malutka polubiła jabłuszko. Nie pluje, krzywi się tylko niemiłosiernie, bo daję jej własne jabłka (niestety dosładzam glukozą, czy mogę?) Xsenna, mój mąż jak słyszy płaczącą Nelli zawsze mówi: "Nelli chyba jest głodna, daj jej cycka", a najczęściej to mówi gdy trzyma ją na rękach i Mała zaczyna się niecierpliwić. Gdybym słuchała męża Nelli musiałaby być przywiązana do cycka)) Pozdrawiam i życzę miłego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 a propos jabłek 15.08.05, 15:35 Aśka kompletnie nie chce soku, żadnej firmy, krzywi się i pluje, dzisiaj spróbowałam jej dać pół łyzeczki musu jabłkowego i teraz mam juz druga brzydka kupę oby nie skończyło się biegunką... mam nadzieje, że nie, doszlismy do wniosku że ona chyba nie jest jeszcze gotowa na nowości, bo ani marchew ani jabłaka i na dodatek te kupy, nie wiem co robić ? dawac nie dawać ? podpowiedzcie coś.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm poproszę o dopisanie do listy :))) 14.08.05, 22:32 Ja rzadko tu piszę, ale bywam regularnie i czytam na bierząco. Byłam na wątku "w oczekiwaniu" i w "marcepanach i marcepannach cz.1" też! Mój mały urodził się 16 marca 2005 r., ważył 3 kg, mierzył 53 cm. Co się u nas dzieje i jak wygląda Mateusz - link poniżej pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 19:32 czytam wasze posty ( niestety przez wszystkie posty nie przebrne z braku czasu) i widze ze bardzo duzo mam podaje juz dodatkowe jedzenie dla dzieci. co kieruje wasza decyzja? czy to nie jest zbyt szybko? co mowia lekarze waszych dzieciaczkow? ja tylko i wylacznie karmie - ola nie zna jeszce smaku ani wody, ani herbatki ani zadnego innego jedzenia i szcerze mowiac chce tak pozostac co najmniej najblizsze 6 tyg ze wzgledu na podroz do Turcji. jutro idziemy na szcepienie to przedyskutuje te sprawe z moim pediatra. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 19:56 Ja nie dokarmiam i chce karmic tylko piersia do ukonczenia 6 miesiecy Louisa probowala wody bo po prostu ja nie moge wypic sama jak mam ja na rekach tak bardzo sie wyrywa i chce probowac wszystkiego Tak ze tylko jeden wyjatek to woda Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 20:25 U mnie o dokarmianiu zadecydowal fakt,ze pracuje i nie daje rady odciagnac pokarmu dla malej na dwa karmienia i pediatra zasugerowal wprowadzenie produktow zbozowo-warzywnych zamiast porcji modyfikowanego.Poza tym pomalu bede musiala wykluczyc dosc sporo karmien,gdyz moja mama przejela wiekszosc obowiazkow w naszej firmie za mnie,a u niej ze zdrowiem cos nie najlepiej.Czuje sie z tym fatalnie i jak otym mysle to mi sie chce ryczec.Wiem,ze to raczej malo prawdopodobne,ale moja mala chyba sie nie najada moim mlekiem.Wnioskuje to po jej zachowaniu do obiadu to ciagle marudzenia i popijanie z piersi co chwile.Potem spokoj i popoludnie juz ok.,ale je czesciej niz wczesnij i w nocy budzi sie przynajmniej trzy razy.Gdybym siedziala w domu to pewnie by mi to nie przeszkadzalo,ale tak niestety. Mala ma dwa zeby i chyba ida nastepne,bo gorne dziasla sa strasznie opuchniete i juz widac jakby sie cos przebijalo. Pozdrowionka dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 20:45 magda9945 -- oj to rzeczywiscie powod do przejscia na dokarmianie. Mam nadzieje, ze mama poczuje sie lepiej. wiesz tak sobie mysle, ze moze sposobem byloby zabierac odciagacz najlepiej elektryczny do pracy i tam w toalecie sobie w ciagu dnia podczas przerwy sprobowac odciagac. moze na poczatku nie bedzie zbyt duzo ale z czasme to z pewnoscia Twoje piersi sie oswoja z odciagaczem i bedzie pokarmu co niemiara dla dziecka. tam moje kolezanki pracujace robia. w tygodniou odcigaja podczas przerw w firmie a w weekendy czesto karmia aby pokarm niezaginal. Tak samo wnioskuje z emala nienajada sie bo byc moze troche juz zaniklo pokarmu z racji niekarmienia. Moje kolezanki mowia ze trzeba duzo i czesto karmic w weekendy aby odnowic zasob pokarmu na tydzien. moze w tym cos jest? Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 20:40 ja tez nie dokarmiam,ale na ostatniej wizycie lekarz polecil podawac wode,ale nie daje codziennie,podalam dopiero dwa razy,na razie nie planuje wprowadzac niczego nowego,zobaczymy jak mala bedzie sie zachowywac za kilka tygodni,pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 21:42 Ostatnio dużo tu dyskusji na temat dokarmiania-niedokarmiania.Moje dziecię też tylko na cycu ale ostatnie Wasze posty wjechały mi troche na ambicję i zaczęliśmy kombinować ze smakami.Sok jabłkowy blee,kaszka na wodzie ok ale tylko kilka łyżeczek potem zacisnięte usteczka,ziemniaczki gotowane mniam mniam. A mojemu M. ostatnio coś sie pomieszało i dał mu toche soku z kartonu,małemu smakowało bo słodkie jak nieszczęście a M sie zdziwił że wypadłam na niego z pyskiem...też coś!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 22:24 A ja nie tyle co dokarmiam ale daje do smakowania,chociaz ostatnio przez dwa dni nic nie dalam bo jakis taki niespokojny byl,ale dzisiaj w nocy strasznie sie budzil co 1,5godz wnioskuje ze moze byl glodny(bo juz tak 2tyg dostawl jablko gotowane)Mnie lekarz tutaj powiedzial ze mam go juz oswajac z stalymi aby zapobiec anemii,mnie to nie straszne bo wiekszosc dzieci to przechodzi i przewaznie wszystkie z tego same wychodza,jak tylko zaczynaja jesc.Moj Luie sam mi mowi na co jest gotowy,ostatnio strasznie sie slini na widok jedzenia i otwiera dziubek to chyba jakis znak. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 22:27 No a moja Emma wymiotuje caly dzien.Wczoraj bylismy u znajomych i ich dzieci niby to przechodzily i napewno ja zarazily,mam nadzieje ze synus nie zalapie,bo on moglby sie bardzo szybko odwodnic,albo moze juz mial bo tak dwa dni plakal. Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 15.08.05, 23:15 Ufff... No nie dałam rady przebrnąc przez wszystkie posty, które naprodukowałyście podczas moich 10-cio dniowych wajkacji. I ponieważ nie udało mi się to przez dwa tygodnie to podłączam się od razu do nowego wątku )) Ja też na razie nie dokarmiam - czekam, aż Lenka skończy 6 miesięcy. No, chyba, ze sama zacznie się interesować... Na razie się tylko przygląda... Hannamay, dzięki za poradnik samolotowy. Na początku września lecę na Rodos, więc na pewno mi się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: czy wszystkie mamy dokarmiaja ? 16.08.05, 08:49 a my na Rodos lecimy na początku paździenika tylko, że bez dzieci ))))))))) Podróż z małym dzieckiem jest generalnie upierdliwa, ale ja bardziej obawiałabym się szalonego Wojtka... jakby to dziecko wpadło w furię w samolocie to by nas z niego wysadzili na 10 kilometrach nad ziemią W piątek jadę sama z nimi do mamy (350 km do Wrocławia). Juz mi gól lata ze złości, bo co chwilę będzie pić, siusiu, mokre gacie, kup mi frytki w "maldonalsu" (w każdym), wypuść mnie, ja juz nie chcę tu być, nie wiem tylko co Ala wymyśli... do tej pory raczej spała. ech.... A co do nowych pokarmów to raczej klapa. Dawałam jej soczek jabłokowy i przestałam. Nic się nie działo po soczku ale zapomniałam go kupić... 22 marca Ala kończy 5 miesięcy, więc może wtedy się bardziej przyłożę. Lekarka kazała tak za 2 tygodnie dawać jej zupki. Wojtek był tylko na cycu i jemu długo nic nie dawałam do jedzienia. Teściowa się teraz do mnie nie czepia i mam spokój. Moja mama całe szczęście nie ma takich zapędów Natomiast kuzynka mojego męża urodziła dziecko i jej mąż i mama się czepiają, bo pewnie małą boli brzuszek i ma odparzony tyłek. Musiałam Sylwii - mamusi małej Hani uświadomić jak zachowuje się dziecko z bolącym brzuszkiem i odparzonym tyłkiem.... zdenerwowałam się tylko, bo przypomniało mi się jak to było jak się teściowa mnie czepiała... A co do smoczka to Wojtek ssał go na potęgę i nie było problemu. Ala czasem też lubi sobie possać To się napisałam idziemy zmieniać pieluchę, bo coś mi tu śmierdzi Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 jakie formalności związane z chrztem ??? 16.08.05, 09:36 zaczęłam się psychicznie przymierzać do organizacji i zastanawiam sie jakie czekają mnie formalności do załatwienia, mam na myśli jakies zaświadczenia o spowiedzi itp. pamiętam to sprzed ślubu i mam dreszcze, podpowiedzcie co musiałyscie załatwić, donieść do kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jakie formalności związane z chrztem ??? 16.08.05, 10:36 jeżeli brałaś ślub w tej samej parafii co będziesz chciała Aśkę to wszystkie dokumenty już mają (chodzi głównie o slub kościelny . A ze spowiedzią to jest róznie. Mi kazali i dali karteczkę, żeby ksiądz podbił Niestety wyspowiadac się nie zdążyłam Żadnej karteczki od spowiedzi ode mnie nie chcieli tylko pilnowali żebym zapłaciła... chrzest Wojtka to był koszmar a Ala jeszcze nie była chrzczona. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: jakie formalności związane z chrztem ??? 16.08.05, 10:36 Cześć, wróciliśmy już z wojaży. Dziadkowie oczywiście zachwyceni Bąbelkiem, ciotki również, toteż muszę przyznać, że podpoczęłam bo dawały mi Malucha tylko do karmienia. Zgadzam sie z opiniami, że wyjazdy dają dużo maluchowi ale również mamie, która może sie wyrwać z domowego kieratu. Oczywiście nie zawsze można odpocząć ale zawsze zmiana miejsca. Jeśli chodzi o chrzciny to i rodzice i chrzestni muszą iśc do spowiedzi. Otrzymacie karteczki do podpisania przez spowiednika. Chrzestni Maćka są z tego samego miasta co i on wobec tego nie musieli przedstawiać żadnych zaświadczeń ze swoich parafii. Nie mieliśmy żadnych lekcji i pogadanek przed chrzcinami bo stwierdzili, że to wakacje i nie maja czasu, dali tylko książeczkę do poczytania o obrzędzie. W kancelari musiałam przedstawić: zaświadczenie o zawarciu małżeństwa, odpis aktu urodzenia Maćka no i dać na ofiarę. To wszystko. Najlepiej udać się do kancelari parafialnej i podpytać. My na szczęście już po. Zadnych zmian w zachowaniu Malca nie stwierdzam, nadal jednego dnia jak anioł a drugiego diabełek wcielony. Czyli norma. Nawiązując do postów o karmieniu piersią to nadal tylko cuycuś, ale za jakieś 2 tyg zacznę wprowadzać coś nowego aby poprawić morfologię (zdanie pediatry) i z powodu powrotu do pracy. Nie wiem jak ja przeżyję powrót do pracuni... Pozdrawiam. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: jakie formalności związane z chrztem ??? 16.08.05, 11:09 dzięki... niestety obawiałam sie że znowu jakieś druczki no nic musimy jakos przez to przebrnąć, odkładam i odkładam ale potem to juz zima będzie i jakos mi się nie uśmiecha wtedy tego organizować, poza tym chce to zrobić zanim wróce do pracy, brrr Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: jakie formalności związane z chrztem ??? 16.08.05, 13:07 My chrzciliśmy Filipka w tym samym kościele co braliśmy slub i nic nie musieliśmy przedstawiać. Jedynie podać dane chrzestnych i przed samym chrztem złożyliśmy podpisy. Nawet nie musieliśmy płacić, fajnego mamy księdza. Jak braliśmy ślub to też na pytanie ile płacimy powiedział ile możecie. Ksiądz jest super, oby takich księży było więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiaszymusia Przedstawiamy się! 16.08.05, 13:13 Witam. Jestem Szymonek i za cztery dni skoncze 5 miesiecy. Urodzilem sie 20 marca 2005r w Łodzi (3590 i 53cm)i dopiero teraz trafilem do Was - Marcepaniątek.Nie zagladam tu często bo tylko w wolnej chwili ale zawsze cieplo mysle o wszystkich moich rowiesnikach i ich mamusiach. Pozdrawiam wszystkich, gratuluje takiego obszernego watku, zycze duzo sdrowka, usmiechow, bezbolesnego zabkowania i duzo cierpliwosci (to do mamus). Mozna mnie znalezc na Zobaczcie na watku Szymonek z Łodzi Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Przedstawiamy się! 16.08.05, 16:39 witam być może sąsiadkę i małego Szymka Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: jakie formalności związane z chrztem ??? 16.08.05, 15:16 Chrzest Julci bedzie 28 sierpnia,czyli za niecale 3 tyg.Zdziwily mnie tylko karteczki od spowiedzi,czyzby Polska miala swoje przepisy w tym samym katolickim kosciele,czy po prostu ludziom nie wierza? Jak bralismy slub,to chodzilam za ksiedzem,aby mnie wyspowiadal,bo dziwnie mi bylo skladac przysiege bez spowiedzi. Dodam taka ciekawostke,ze ksiadz jest Indianinem(z Indii),a katolikow to tam znikomy procent,ale to jeden z "tych" nielicznych,ktory robi to co robi z "powolania" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 życzenia... 16.08.05, 15:13 ... dla Nadusi i Mateuszka... i dla wszystkich przegapionych 5 miesięcznych Marcepaniątek Bela, jestem w szoku, że Patryk tak ładnie siedzi… Annka12, dzięki za wiadomości o Zymafluorze… po wypowiedzi tej pani zdecydowałam nie dawać małemu, potem byłam ze starszą u dentystki i jestem skołowana – ona zaleca podawanie zymafluoru, nawet do 14 r.ż. Stwierdziła, że nic się tu nie zmieniło w ciągu ostatnich lat tzn. dentyści każą podawać, pediatrzy - nie… I znowu „królestwo” za najlepsze rozwiązanie . A Natalce posypały się 4 górne ząbki jeszcze za czasów nocnego karmienia. Teraz pytałam co robić z małym, usłyszałam: „karmić w nocy do rozsądnego czasu”… ale kiedy można odmówić dziecku nocnego posiłku? Na razie Bartuś jest bezzębny… troche czasu zyskuję . Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm Re: życzenia... 16.08.05, 20:21 Dziękujemy )) Już uzupełniam: termin miałam na 24 marca, Mateusz urodził się tydzień wcześniej. Dziękujemy jeszcze raz za pamięć Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 anfi 17.08.05, 08:50 to jeszcze bardziej Ci zamieszam w głowie Wojtek miał 9,5 miesiąca jak przestałam go karmić piersią. Było akurat lato i straszne upały. W nocy jak się budził to dostawał wody i już. Zęby zaczęłam mu myć jak miał ze 14 miesięcy. Nigdy nie pozwalałam mu spać z butelką, zresztą szybko przestawiłam go na niekapek i raczej z tym nie da się spać Wojtek nie ma problemu z zębami. Zymafluor podałam mu parę razy. Ala jak wiesz przestała cycusiować z 1,5 miesiąca temu. Od miesiąca nie daję jej w nocy jedzonka i o dziwo śpi. Je dopiero około 6.30 Zębów ani śladu Też nie uczę jej spania z butelką w buzi. Zymafluoru nie podaję. Więc jeżeli zęby się psują od karmienia cycem w nocy to teoretycznie wystarczy małemu nie dawać cyca w nocy, bo powinien do rana wytrzymać. Tylko ciekawe jak to zrobić... Myślę, że zęby to w dużej mierze kwestia genów... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 16.08.05, 20:17 Jejku moj synus caly dzien dzisiaj spi ciekawe jak bedzie w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 16.08.05, 20:35 hmmmm... bedzie rozrbiał ? zartuję Aska znowu ma kosmiczne problemy z zasypianiem a w nocy wybudza się i trzeba ja uspokajać, wczoraj zagapiłam się i zamiast 180 wydoiła 200 i jeszcze się rozglądała, a ze mnie był taki niejadek.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 17.08.05, 08:53 Ala wypija 210 i czasami ma ochtę na więcej a ze mnie był taki tadek niejadek, że pamiętam to do dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Witamy Szymusia i jego mamusię!!! 16.08.05, 20:44 Mamusiuszymusia - widziałam że nie działa twoja sygnaturka, musisz za cudzysłowem a przed imieniem Symusia postawić znak > i http napisz małymi literkami. Powodzenia. Anfi - cudowna kobietko, wielkie dzięki za umieszczenie nas na Wielkiej Marcepanowej Liście Narodzin oraz doklejenie sygnaturki. Tysiące buziaczków od Maciusia! Cmok. Cieplutkie pozdrowienia dla wszystkich Maluszków i ich Mamuś. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Witamy Szymusia i jego mamusię!!! 16.08.05, 21:58 I ja witame wszystkie mamy nowe i "stare" heheheh Nie nie jest mi do zartow dzisiaj bo mi glowa peka Staram sie nie brac zadnych lekow ale dzisiaj musialam 2 paracetamole Moj skarbek odkad ma smoczka usypia sama w lozeczku Ale czasami jeszcze pozwalam jej spac z moja piersia Jak byla malutka usypiala tylko na moim brzuchu i tak spalysmy czasami cala noc a ja nauczylam sie spania na wznak Teraz juz nie chce tak spac a mi czasami brakuje Dobrej nocki zycze Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: Witamy 16.08.05, 22:14 Jest nas coraz wiecej - jak miło ze sa nowe mamusie i mozemy poznac ich dzieciaczki, niech wszystkie rosna zdrowo!!!! Paulinka zasypia coraz szybciej wieczorami juz o 22 spi, ale za to budzi sie ok 1-2 potem cycus znow sen na 2-3 godzinki o 5-6 pobudka, a było tak super jak spala od 23 do 6 rano - tesknie za tym.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamusiaszymusia Re: Witamy 17.08.05, 08:41 Dziekujemy za wszystkie cieple slowa i mile powitania. Spiesze uzupelnic, ze termin porodu mialam na 17 marca ale Szymusiowi bylo calkiem dobrze w brzuszku i nawet po tescie oxytocynowym nie zdecydowal sie na wyjscie. Dziekuje za podpowiedz w sprawie sygnaturki, juz ja poprawilam i mam nadzieje, ze bedzie dzialala. Niestety nie czytlam wszystkich wczesniejszych postow, a szczegolnie pierwszej czesci, wiec nie wszystko wiem o mamusiach i dzidziusiach i nie kojarze jeszcze "imionek" ale w wolnym czasie postaram sie nadrobic, choc moze byc ciezko, bo 25 sierpnia wracam do pracy-bbuuuuu!!! Pozdrawiamy wszystkich bardzo goraco, no bo ma sie podobniez zrobic w koncu cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia o smoczku slow kilka... 17.08.05, 09:54 bylismy na szcepieniu wczoraj...Szymek wazy 6600...po szczepionce spal 3.5 godziny z przerwa na jedzonko w lozeczku na polspiaco!!!za to nocki nadal okropne..tak sie do smoka przyzwyczail, ze jak mu wypadnie w nocy to wrzask, trezba wstawac i mu podawac...wiec dzis mialam 4 pobudki i chodze teraz nieprzytomna....niech ktos pomoze, moze pora odzwyczaic od smoka???ale jak to zrobic??? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: o smoczku slow kilka... 17.08.05, 10:32 pomysłu nie mam niestety, moja Asia teraz też czasami wybudza się w nocy i musze co 10 minut leciec do łóżeczka, poza tym mała spryciara już sie zorientowała,że jak się obudzi w ciągu dnia i zacznie żałośnie skwierczec to mam sie pojawia a wtedy cały żal mija i zaczyna sie gadanie i spiewanie, wczoraj jak tylko próbowałam odejśc od łóżeczka to tak robiła, w koncu zostawiłam ja na 2 minuty i uspokoiła się a potem zasnęła, takie malutkie a takie sprytne, po prostu zaczyna sie nudzic po przebudzeniu, tylko cięzko jej cos zorganizować tak żeby była ze mną bo leżaczek toleruje najwyżej 10 minut, najbardziej lubi noszenie w pionie tak żeby mogła zwiedzac wszystko i wtedy pogaduje namietnie, nawet zastanawiałam się nad nosidełkiem na brzuch ale ortopeda odradzał a poza tym one zwykle sa do 10 kg a ona juz ma 7 więc za długo nie posłuzy, poza tym zaraz wracam do pracy i moja mam zostaje z małą, juz drżę Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: o smoczku slow kilka... 17.08.05, 11:59 my mamy smoka na gumce, ale nauczyl sie ja sciagac i za chwilke placze, ze nie ma smoka...dzis juz drugi raz zasnal sam w lozeczku..ale czasem ryk straszny. Dzieki Bogu w dzien bawi sie sam, nosze go malo, wszystko moghe przy nim zrobic, skonczyly sie tygodnie wrzasku i placzu nie wiadomo o co... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: o smoczku slow kilka... 17.08.05, 12:07 Cześć ciociu! A my właśnie wstałyśmy a co do smoka, to Ala za bardzo to go nie ssie, ale jeszcze wszystko przed nią Wojtek to był taki smokers, że w nocy koło łóżeczka gromadziłam wszystkie smoki, bo jak mu w nocy wypadł z koparki to nigdy nie było wiadomo gdzie tego smoka szukać. Czasem miał go w nogawce śpiocha i nie wiem jak to robił, bo zawsze spał w śpiworze Ala wczoraj zjadła marchewkę. Opyliła pół słoika i awanturowała się o więcej Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: o smoczku slow kilka... 17.08.05, 12:24 o wy spiochy!!!!! no to ja mam 2 smoki, jeden na gumce, domowy, zakladany do spamia a drugi wyjsciowy, na plastikowym lancuszku przypinanym do ubranek klamerka w ksztalcie misia...ale skubaniec gumke umie sciagac z glowy, a na lancuszku wypluwa, raczka odpina misia i smok laduje na ziemi..i zaraz ryk o smoka...utrapienie. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba mam zbója!! 17.08.05, 14:16 moj mały chłopczyk rozwalił dziś swoje łóżeczko - oczywiście musiał już nad tym jakis czas pracować... kopał, kopał, az szcebelki wypadły... jak pomyślę, że to dopiero początek.. i do tego pojawił mu się na gębie bardzo szelmowski uśmiech.. pewnie dlatego, że nieochrzczony ) Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: mam zbója!! 17.08.05, 14:23 hi, hi..nam odpadly szczebelki bez kopania Szymka...tylko od tego, ze sobie smacznie na lozeczku spal, co mi sie wydaje jest normalne, natomiast wypadanie szczebelkow nie..Klups dziadowski. Moj ochrzczony 4 miesiace temu a tez LOBUZ !!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: mam zbója!! 17.08.05, 16:21 a moj ostatnio cos duzo spi(cisza przed burza0My to mamy kojec wiec szczebelek nie ma.Najbardziej to kopie w wannie jest superancki,jak zaczynam sie smiac to on jeszcze bardziej jestem cala mokra.W nocy spal 7godzin na raz.On poprostu tak ma co jakis czas daje o sobie znac a potem cisza.Co do smoka to juz go nie naucze,ale za to ssie kocyki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: mam zbója!! 17.08.05, 16:45 he, he Ala śpi w łóżeczku po Wojtku! Nie wiem jakim cudem to łóżeczko jeszcze trzyma się kupy Ala ostatnio trenowała na nim kopniaki z nogami w gipsie Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Wróciliśmy z urlopu 20.08.05, 20:35 Ale się za wami stęskniliśmy. Urlop nad morzem był super pogoda jak na zamówienie Patryczek zachowywałsię na 6 jak urodzony turysta. kompał się w morzu codzienna kimka w wózeczku na plaży, no i najfajniejszy ten piasek do zabawy. U nas wszystko ok. mały już chyba z 10 kg waży, siedzi jak stary w fotelu śmieje się nonb stop noce tak nawet nawet jedna przerwa na picie. po 2 tygodniach przerwy w zupkach kupka w normie od jutra znowu zaczynamy nowe pokarmy. Na całym urlopie wszystko było ok. oprócz pampersów ktore co noc przeciekały jakieś chyba felerne, pampers suchy a prześcieradło mokre. Witamy nowe mamusie i obiecujenadrobić zaległości na forum, no i obowiązkowo musze wkleić zdjęcia turysty plażowicza Teraz pozdrawiam wszystkie mamusie i marcepaniątka i idę się rozpakowywać Pa Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia bede miala na weekend gosci.... 17.08.05, 12:06 przyjezdzaja do nas na 2 dni znajomi-nieznajomi z Otwocka...z coreczka 3 tygodnie starsza od szymcia...Viole poznalam na forum ciaza i porod, kiedy zaoferowala, ze przysle mi feminatal, bo jej nie sluzyl, a ma cale opakowanie. Nic nie chciala za to, a wiadomo, ze drogie te tabletki..i tak sie zaczelo. maile, telefony..a w sonote spotkamy sie po raz pierwszy. jej coreczka nie spieszyla sie na swiat, przyszla 2 tygodnie po terminie, wiec zrobila sie marcoweczka, ale nie wiem czemu nas nie odwiedza)))taki fajny watek)))musze ja namowic. Troszke sie denerwuje, troszke obawiam 2 dni z dwojka malych rozrabiakow, ale ciesze sie, ze dzieki Internetowi czlowiek moze spotkac fajnych ludzi, a nawet sie zaprzyjaznic...poza tym czeka nas konfrontacja telefoniczno-internetowej znajomosci z rzeczywistoscia))) moze bedzie super!!! wiec od jutra wpadam w wir sprztania i gotowania)))znowu..wczoraj upieklam taklie ciasto z biszkoptami, toffii i galaretka, jak ktos lubi bardzo slodkie ciasta to moge wyslac przepis. Latwe, ale dla mnie ciut za slodkie, co nie zmienia faktu, ze pyszne.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: bede miala na weekend gosci.... 17.08.05, 12:12 Kasia, tylko nie przesadzaj z tym sprzątaniem i gotowaniem Dobrze będzie, wy sobie pogadacie a małe się razem podrą Ja w piątek jadę do mamy. Udało się wymyśleć jak wsadzić wózek do mojego samochodu trzeba odpiąć podwozie i w dwóch częściach go wepchać. No i muszę kupić nowy wózek, co by się mieścił do mojego wehikułu, był lekki i miał duże koła. Hi ciekawe czy takie robią ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re:Grochalciu... 17.08.05, 21:17 moj Mikolaj przegonil wagowo swojego rowiesnika Szymonka Wczoraj na wazeniu wyszlo 8180g! Wedlug p.doktor bedzie duzy chlopak, bo stwierdzila ze tej wagi po nim nie widac, za to na dlugosc juz jest b.duzy (rozmiar ciuchow 74) Zreszta wcina mleko jak szalony... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 a nie wiem, jak zatytułować :) 17.08.05, 19:36 Całuski dla dzisiejszych minijubilatów: Julki, Marianny, Antosia i Krzysia Grochalciu, udanego spotkania i dobrego humoru maluchom. Bartuś nadal będzie zażywał żelazo, po 6 tyg. sprawdzamy znowu... Hannamay, ja podaję nowości odkąd mały skończył 5 m-cy, myślę, że ta słaba hemoglobina miała tu znaczenie i duża waga (już pisałam, że wyczytałam o większym zapotrzebowaniu na żelazo "dużych" niemowląt). Za tydzień mamy wprowadzić mięso. Miałam znowu zrobić przerwę w "zupkowaniu", bo 4 dni nie było kupki... wczoraj poszła (ilość makabryczna... podobnie zapach ), dzisiaj już też, więc chyba się przystosował. Bardzo smakuje mu gotowane jabłuszko i kompocik z tego jabłuszka . Ostatnio Bartuś jest bardzo wesoły, zachodzi sie ze śmiechu na widok Natalki i rozmawia z butelką "da, da, dadadaaaa" . Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: a nie wiem, jak zatytułować :) 17.08.05, 20:13 Dziękujemy za życzenia ) Krzyś padł.. zdaje się, że o kąpieli na razie nie ma mowy, nie mówiąc o kolacji - próbował powtórzyć poranny wyczyn... bardzo się chłopak namachał.. nie poddał się nawet jak mu się noga zaplątała w te szczebelki i nie mógł jej wyjąć... wrzasnął, ale jak tylko podeszłam to udawał, że nic się nie stało.. naprawde dzis wstąpił w niego diabeł... (może po tych zupkach..) wsuwa jak najęty, robie mu zupki z pokruszonymi chrupkami kukurydzianymi (bo na chrupki mamy pozowlenie..) No a teraz o tym, jak mama, czyli ja, wyszła na wariatke ): od kilku dni Krzyś łapał się za ucho, raz nawet się podrapał i "z" ucha leciała krew - domyślacie się, jaką zrobiłam paranoje w domu - ponieważ kilka dni wcześniej przeczytałam w jakimś piśmie o dzieciach o zapaleniu ucha środkowego, które nie daje objawów bólowych, a uszko swędzi malucha - więc od razu po obserwacji Krzysia, doszłam do wniosku że złapaliśmy tę straszną chorobę. DZwonie do lekarza i opowiadam (tu musze dodać, że mój mąż też chciał zadzwonić, a ucho oglądał "pod światło"), ... a pan doktor na to, że moje dziecko odkryło, że ma ucho i próbuje je usilnie zobaczyć..(chętnie też by wziął do buzi).. głupie ucho.. pozdrawiamy ) Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: a nie wiem, jak zatytułować :) 17.08.05, 21:47 Dziekujemy bardzo za zyczenia i dolaczamy sie do noch.Witamy nowa mamusie. Ja mam dzis totalnego dola.Wszystko wskazuje na to,ze moj pokarm to dla malej woda.Dzis jak poszlam do pracy tesciowa podala malej moje mleko (bylo ponad 200ml)mala zjadla i byla dalej glodna,wiec babcia dala mieszanke i... mala wypila 180ml.Wczoraj i dzis dostala tez mieszanke na noc,bo ja musze sie jednak wysypiac do pracy.Spi cala noc znowu.Karmie ja wieczorem do oporu piersia i na koniec podaje butle dzis wypila 210ml i dopiero usnela.Ja nie moge w to uwierzyc! Moze tak ma byc,zebym mogla juz calkiem wrocic do pracy,ale troche chce mi sie ryczec,bo ja tak lubie ja karmic. Mamo_Wojtusia jak to dlugo trwalo u ciebie i czy wogole mialas jakies doly? Ja narazie mam zamiar karmic ja piersia jak jestem w domu,a na 1 karmienie podczas mojej nieobecnosci modyfikowane i 1 na noc. Mala ma juz chyba trzeciego zeba,nie podoba mi sie,ze tak szybko,ale to nie ode mnie zalezy. Pozdrowionka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do magdy 18.08.05, 09:33 Jestem w szoku ile tem mały brzusio pomieścił mleka! U mnie z tym karmieniem to było tak, ze po Wojtku miałam bardzo złe wspomnienia i teraz większego żalu nie miałam. Szkoda mi było tylko tego, że mała nie otrzyma ode mnie ciał odpornościowych Przytulanie dziecka przy cycusiu tez jest super, ale teraz też się przytulamy tylko tyle, że bez cyca. Doła to ja nie miałam raczej. Było tak, że Ala dzień i noc wisiała na cycu i nie dała sie od niego odłączyć. Odkąd przeszliśmy na butelkę mam święty spokój. Trochę to samolubne, ale wreszcie jestem wyspana i mam czas dla WOjtka. Poza tym to Ala zdecydowała o sposobie karmienia a nie ja... Głupie jest tylko to poczucie winy, że nie nie można wykarmić swojego dziecka piersią... Szczerze mówiąc wątpię czy masz "słabe" mleko. Przecież mała przybiera na wadze. Jeżeli będziesz miała czas, ochote i możliwości to możesz zważyć małą przed jedzeniem a potem zaraz po cycu. Będziesz wiedziała ile mała wypija. Nie zdziwiłabym się gdyby wypiła 400 ml )))) Jeżeli po powrocie do pracy będziesz karmiła swoim mlekiem tak jak planujesz to będzie extra. Moja koleżanka pracuje od roku i jest stewardesą. Ma o tyle gorzej, że jest w domu np. dwa dni a potem dwa dni jej nie ma. Ile ona się musiała tego mleka w samolocie naodciągać Karmo cycusiem ile się da i ciesz się każdą chwilą! PS. Ala właśnie pierwszy raz w życiu zasnąła na brzuszku. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: a nie wiem, jak zatytułować :) 18.08.05, 09:57 Magdo, karm tyle ile będziesz mogła. Rano, po pracy, wieczorem a w weekendy do oporu. W pierwszej kolejności daj pierś a potem coś dodatkowo jeśli mała będzie miała ochotę. Ja też niedługo wróce do pracy i zamierzam tak właśnie robić. I nie zamartwiaj się, samo się wszystko ułoży. I rzeczywiście to raczej niemożliwe, żeby małej brakowało mleczka, skoro ładnie przybierała na wadze. Tylko, że jak byłaś w domu to może ją częściej karmiłaś? Śmiem postawić tezę, że mała jest po prostu sfrustrowana brakiem twojej obecnosci a ciągnąc smoka rekompensuje sobie nieobecność mamusi. Pozdrawiamy Kasia i Maciuś Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: a nie wiem, jak zatytułować :) 17.08.05, 22:00 To znowu ja ,ostatnie 1,5 tygodnia ponownie siedziałam u rodziców i teraz muszę nadrabiać zaległości forumowe. Przede wszystkim podziękowania dla Anfi za umieszczenie zdjęć Michasia i zrobienie nam sygnaturki,witam też wszystkie nowe mamy (jak będą tak produktywne na forum jak pozostałe to będziemy setkę robić w jeden dzień ) Widzę że przewijał się problem zaparcia po marchewce,my właśnie przeżyliśmy takie 4 dniowe zaparcie i dzisiaj była masakra w pampersie.Aż się boję co to będzie po wprowadzeniu mięska. Ja powoli zaczynam się stresować ,za 1,5 tygodnia lecimy do Tunezji ,a te wredne samoloty coś zaczęły ostatnio spadać.Muszę myślec pozytywnie bo ten urlop przestanie mieć sens. Pozdrawiam Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Kuki 18.08.05, 09:37 Ty lepiej przestań z tymi samolotomi, bo my za 1.5 miesiąca lecimy na Rodos. Akurat nad nami samoloty nisko lecą (blisko Okęcie). I zgadnij o czym myślę jak któryś głośno leci?.... Takie głupoty chodzą mi po głowie, że nawet wymyśliłam, że jak zostawię małe u mojej mamy to na wszelki wypadek dam jej wszystkie dokumenty dzieci... Głupia jestem i jak nie przestanę myśleć tak jak ty to chyba faktycznie lepiej nigdzie nie lecieć... Musimy być dzielne Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 do Hannamay 17.08.05, 22:12 pomecze Cie jeszcze,a co Otoz chce zakupic nosidelko,glownie dla przetrwania w samolocie,jesli masz chwile aby zajrzec do tego linka www.walmart.com/catalog/search-ng.gsp?search_constraint=0&search_query=baby+carriers&Continue.x=22&Continue.y=6&Continue=Find&ics=20&ico=0 strasznie dlugi,nie wiem czy to sie otworzy to tak dla przykladu,pierwsze nosidlo jest takie zwykle,proste i chyba "latwe w obsludze",jest od 6,8-15,8 kg.-Playtex hip hammock i drugie:Evenflo snugli city sport FBP carrier-to zajmuje wiecej miejsca,wyglada na bardziej wygodne i skomplikowane to tylko przykladowe nosidla,bo nie chodzilam jeszcze po sklepach i nie wiem n a co zwracac uwage wiem ze zawracam Ci glowe,ale to dopiero poczatek dziekuje jesli mozesz mi pomoc,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: do Hannamay 17.08.05, 22:30 otworzyl sie link i .. hm .. wyglada super ..powinno sie sprawdzic. kup najlepiej, przetestu w domu czy sobie poradzisz np. z toaleta, z bagazem i ponos przez pare dluzszych chwil dziecko jeszcze pare dni przed wyjazdem, tak aby dzieciatko sie przyzwyczailo do nosidelka i Ty takze. Ja mialam babysling www.askdrsears.com/html/5/t051120.asp i osobiscie ogromnie polecam bo pozycje mozna latwo dziecka zmienic i jest wygodne. jedynie co z Playtex'em to koniecznei sprawdz czy nie bylo ostatnio recall tego produktu, bo cos mi sie tak kojarzy ze Target mial jakis czas temu recall. Z drugiej strony jesli sprzedaja to pewno jestem w bledzie. Dla pewnosci sprawdz. I spradz jaki ma system zapiec, bo dla ciezkiego dziecka musi byc bardzo wytrzymaly system zapiec. z przyjemnoscia jesli tylko wiem to odpowiem na kazde pytanie Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: do Hannamay 17.08.05, 22:46 oo jak szybko,dziekuje za odpowiedz,ale polecasz ten playtex,czy ten wiekszy? Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: uwaga!!! do anny 777 18.08.05, 00:36 koniecznie przeczytaj to: www.playtexinfo.com/hiphammock/ dzisiaj bylam w target i tam sie upewnilam ze byl/jest recall playtex hip hammock ze wzgledu na wadliwe zapiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: uwaga!!! do anny 777 18.08.05, 03:21 Dziekuje Ci bardzo,ale to chyba chodzi o te nabyte przed marcem? Ja na razie to sie orientuje,nie wiem jeszcze jakie tutaj sa i jaki zakupie,ale chyba ktorys z tych mniejszych,bo ten drugi,ktory pokazalam na zdjeciu,to przeciez do kibelka w samolocie nie wlezie... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 jestem niewyspana 18.08.05, 09:05 tak jak wczoraj zresztą , poprzestawiała sobie wszystko i budzi sie około 4, śpiewa, gada, wczoraj po zabraniu do łóżka po odspiewaniu całej swojej gamy możliwości zasnęła, dzisiaj niestety nie, o 6 zjadła jak zwykle, więc zakiełkowała we mnie nadzieja, że teraz, że zaśnie objedzona ale przez 1,5 godziny opowiadała jak to sie najadła, co jej się sniło i pyatała czemu ja jestem taka spiąca, po czym przysnęła na godzinę, aby obudzić się z gigakupą w majtach i śpiewem na ustach, zastanawiam sie po kim ma te wokalne zdolności i jak ja potem będę w pracy funkcjonować po takich pobudkach, chyba na rzęsach bo na pewno nie śpiewem na ustach, a teraz trzęsie zabawkami na pałąku w łózeczku i oczywiście..... śpiewa Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jestem niewyspana 18.08.05, 09:35 Och dzien dobry wszystkim,nowe mamy tez pozdrawiam.Ostatnio chodze jakas zamulona.To jakos im wiecej maly spi tym bardziej ja chodze jak cien.Magdek,to widze ze masz wesolo,napewno wroci to normy ,dobrze ze nie placze w nocy tylko spiewa sobie,to jakis plus co nie.Lui tez co jakis czas tak robi a potem spi przez kilka nocy.Zaczelam od nowa z nowosciami tym razem od ziemniaka z moim mlekiem,narazie jest ok.Synus tez ostatnio zauwazyl Emme i psa nic nie musza robic a on piszczy z zachwytu.Emma wniebowzieta bo wkoncu ma brata ktory ja kocha..Jutro konczy 5mcy jejku jak to szybko minelo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 xenna 18.08.05, 09:44 no właśnie przy tych drugim dzieciach jest jakos prościej. Nic nie robić a one piszczą z radości jak widzą to starsze. Ja to małą sadzam w foteliku przy Wojtku (trochę to trudne, bo skubaniec się szybko przemieszcza) i mała jest wniebowzięta. A największy mam ubaw jak się przepychają na macie Wogole jestem zachwycona Wojtkiem, że tak bardzo kocha Alę i okazuje to na wszystkie sposoby! Nawet jest cicho jak mała śpi i jeszcze na mnie krzyczy jak robię coś za głośno Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: jestem niewyspana 18.08.05, 09:40 Ala tez lubi sobie śpiewać. Nawet rano jak wszyscy jeszcze sobie śią i ona zaczyna te swoje śpiewy to ja sobie spokojnie śpię. Budze się dopiero jak zaczyna stękać. Wtedy daje jej smoka, pieluchę i dobranoc A taki śpioch jestem Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Re: jestem niewyspana 18.08.05, 09:44 Obie rozbawiłyście mnie do łez!!! Mój Szkrab odmówił udziału w porannych ćwiczeniach i trąc bardzo oczka i wyjąc wniebogłosy dał mi do zrozumienia, że jest bardzo senny. Położony do łóżeczka usnął w mig. Robi się z niego mały cwaniaczek, doskonale umie odróżnić kiedy mamy ćwiczyć a kiedy się z nim bawię. Myślę, że po trzech miesiącach ćwiczeń z daleka rozpoznaje moje gesty. Spróbujemy powalczyć jak się obudzi! Mam wrażenie, że gdyby nie ta cała rehabilitacja to on prawie wcale by nie płakał. Ale mus to mus. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Rozbawiły mnie Magdek 2 i Joasia! 18.08.05, 10:04 Rozbawiły mnie Magdek 2 i Joasia. Na pewno nie miałam na myśli Iwonaw.1970. No bo powiedzcie, co może być zabawnego w szczepieniu? T samo czeka Maciusia dzis o 12.00, brrrrr... Juz mam zaciśnięte gardło... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Kasiu-magdek 18.08.05, 13:14 no to witaj w klubie niewyspanych..ja juz kolejna noc wojuje z wypadajacym smokiem Szymka. Dzis wstawalam o 0.20 podac smoka, bo plakal, o 2, o 4.20 nakarmic bo burczalo w brzuszku jak licho, o 5 podac smoka i o 7.15 pobudka calkowita....i tak co noc!!!!wypierdziele tego smoka za okno!!!!skubaniec zdejmuje go w nocy mimo gumki i zaraz placze...i co tu zrobic??? Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia gonja 18.08.05, 13:15 no to faktycznie Szymek daleko za Mikolajem!!!! ale sZymcio zawsze byl drobniutki, ciekawe po kim, bo na pewno nie po rodzicach)) a ja teraz smaze kotlety mielone w waflu z jablkami, licho wie co z tego wyjdzie. Potem idziemy na grilla do znajomych))) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Mamo wojtusia 18.08.05, 13:54 Marzenko masz racje ze przy drugim jakos lepiej,wlasnie teraz zaczyna sie chyba najlepiej bo maluchy juz interesuja sie co jest dookola i najbardziej interesuje je wlasnie rodzenstwo bo zawsze rozsmiesza i jest mniejsze niz rodzice.Ja to zaczelam troche moja wykorzystywac,bo na podworku zostawiam Luisa z nia i Emma go wozi,ona ma ubaw a ja cos moge zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Mamo wojtusia 18.08.05, 15:09 grut to sobie gradzić )) A z grochalci i smoka Szymka to chyba kiedyś padnę ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Magda 18.08.05, 13:58 Co do karmienia to karm nadal,napewno masz mleko tylko ze wlasnie mala napewno teskni za Toba.Podawaj jej lepiej jakies stale produkty(kaszki obiadki itp)Ja tak mialam z Emma,myslalam ze ona sie nie najada moim mlekiem i zaczelam podawac mieszanki a ona zaczela wtedy w nocy sie budzic na cyca,tylko tak do potrzymania.Wkoncu przestalam ja karmic a mleko mialam az 4lata,oczywiscie jak wycisnelam. Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Dzieki 18.08.05, 16:44 Dzieki za pomoc.Dzisiaj jak na razie sam cycus i tylko obiadek-bez niego nie ma dnia.Mam zamiar jednak karmic do roku,ale jak wyjdzie nie wiem.Rozwazam mozliwosc podania na noc jakiejs kaszki,ale narazie jak dam mleko z kleikiem ryzowym to mala spi duzo lepiej. Dzis wywinela mi numer:wieczorem zjadla gigantyczna porcje mleka,a o 2 sie obudzila pomyslalam sobie dokladnie o tym oczym piszesz Kseniu,ze chce sie poprzytulac do cycka,a ona zrobila sobie kupke i miala ochote na zabawe. Nie ze mna takie numery,przebralam ją bez słowazgasiłam światło i poszłam spac.Słyszałam jej gadanie,ale kiedy usneła nie wiem.Moja bratanica do 2 lat potrafiła obudzic sie w nocy o 1-2 i nie spac 1-2 godziny.To dopiero jazda,stała i bawiła sie w łóżeczku,a jak oni chcieli spac to ryk. Mamo Wojtusia podziwiam,ze tak dlugo wytrzymalas z karmieniem Ali piersia.Moj starszy tez tak miał,ale ja zrezygnowałam szybko.W takim wypadku to karmienie butla jest o niebo lepsze,a zreszta ty juz niedługo jedziesz na wakacje. Musze kończyć bo mała usiłuje dorwać sie do klawiatury,a jej tata stoi mi nad głowa. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Dzieki 18.08.05, 18:08 Mialam to samo z Emi wstawla sobie tak o 3.00 i do 5.00-6.00 trzeba bylo sie z nia bawic,miala tak do 18mcy.Dobrze ze nie pracowalam bo bym nie dala rady.Ten jest inny,budzi sie w nocy ale zasypia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Rozbawiły mnie Magdek 2 i Joasia!- do aluu 18.08.05, 21:41 aluu napisała: > > Rozbawiły mnie Magdek 2 i Joasia. Na pewno nie miałam na myśli Iwonaw.1970. No > bo powiedzcie, co może być zabawnego w szczepieniu? T samo czeka Maciusia dzis > o 12.00, brrrrr... > Juz mam zaciśnięte gardło... Dlaczego znalazłam się w Twoim poście?Pewnie z powodu zdania, które przezabawnie brzmi, a brzmi następująco"....Ja karmię tylko piersią. Wprawdzie Nelli dostała eksperymentalnie wczoraj jabłuszko (2 łyżeczki), ale jednak cały czas jest z nami cycuś (waży 6550)". Oczywiście chodzi o tego cycusia, który waży 6650))Też się z tego śmiałam... Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Ale z Was gaduły 18.08.05, 22:01 Nie nadążam za Wami. Nie było mnie tutaj przez 2 dni, a postów jest tyle, że musiałam czytać co drugi.... 1 września wyjeżdżamy na wakacje. Przeraża mnie to pakowanie. Powiedzcie czego nie muszę brać. Czy były takie rzeczy, które kompletnie nie przydały sie Waszym maluszkom. Będziemy jechać 12 godzin z 2 dzieci, a na miejscu zostaniemy 10 dni. Jutro mój mąż jedzie po pierworodną. Niestety córka nie szaleje z radości, że po miesiącu niewidzenia zobaczy swojego tatusia((. Babcia (mamusia mojego męża) powiedziała, że po wakacjach u dziadków wnusia: 1. wszystko je 2. Nie opiera łokci na stole 3. Je nożem i widelcem I w ogóle teraz można z nią wszędzie pójść i pokazać (bez wstydu...). Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Ale z Was gaduły 18.08.05, 22:43 ja wzięłam większośc ubranek Krzysia i i tak prania było co niemiara.. żelazko też się bardzo przydało..wzięłam też przecierki i kaszki i mleko.. okazało się, że za mało kaszki było, a nad morzem nie było akurat tej, którą krzyś je.. inna zastępcza nie wchodziła w grę, bo mój paskudek odmówił współpracy... zabrałam też pieluchy - były na miejcu droższe.. do tego łóżeczko, wózeczek...wiaderko dą kąpieli, kosmetyki do kąpieli.. rzeczy synka zajęły baaaaaaaardzo dużo miejsca... my spakowani do jednej torby... ale powodzenia w pakowaniu!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: śpiewy 18.08.05, 22:36 za szybko wcisnęłam.. ale mam propozycję - ponieważ Krzyś też spiewa i też rano... - może stworzymy chórek?? to byłby pierwszy niemowlęcy chór!!! drogie mamy - może się zorganizujemy?? repertuar zostawmy maluchom.. wspólne śpiewanie na pewno wyjdzie naszym dzieciom na zdrowie ) no a ja złożyłam dziś papiery na te swoje studia, teraz tylko rozmowa kwalifikacyjna.. a moje dziecko zrobiło dziś 4 kupska.. tylko takie osiągnięcie.. łóżeczko całe, brak innych zniszczeń ) miłej nocy. Niemowlaki trzymać mocno smoki w mordkach, nie wypuszczać!!!! no ciućkajcie, ciućkajcie ) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 czy jest tu jeszcze Aga863??? 18.08.05, 20:53 Aga, mam nadzieję, że nie zmieniłaś zdania i spotkamy się, jak już będziesz w Rzeszowie. Jeśli tak, to prześlę Ci nr telefonu do mnie i będę czekała na konkretny termin. Przypomniała sobie o mnie @. Myślałam, że jednak zapomni o mnie . Trochę mnie zaskoczyła, bo po Natalce wróciła dopiero po roku. No, ale jak jest, to przynajmniej będę wiedziała na czym stoję… Bartuś potrafi już okazywać znudzenie, marudził dzisiaj tak okrutnie, że ponownie pomyślałam o zębach, a ten skubany zmienił całkowicie front, kiedy go wsadziłam do wózka i wyszliśmy z domu… śmiał się z wszystkiego i do wszystkiego. Czasem już mam problem z zabawianiem go, chyba trzeba pomyśleć o bardziej inteligentnych rozrywkach niż dotąd. Jak na razie niezawodne zabawiacze to: „a kuku” i śpiewanie „sto lat!” w wersji oryginalnej i „naszej - kąpielowej”, gdzie „sto lat” zmieniam na „golas”. Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Re: czy jest tu jeszcze Aga863??? 19.08.05, 10:58 Jestem ,jestem troche bierna ale staram sie was czytac na bierzaco w trakcie karmienia.Anfi przyslij mi prosze nr. telefonu na gazetowy ,oczywiscie ze chce sie spodkac ,wyjerzdzamy do Polski 28 sierpnia.Jak czytam o waszym pakowaniu na wakacje to jestem przerazona ,musze nasza czworke zapakowac w 60 kilo i niewiem jak to zrobic??? Anfi moze chcesz body lub pajacyki Early Days wychodza po okolo 30 zl za 7 body lub 3 pajacyki jakby co to daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: czy jest tu jeszcze Aga863??? 19.08.05, 11:13 post był nie do mnie ale przeczytałam... stało się, ładna maja przebitkę na allegro nie ma co... Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g o jedzonku - cycusiu i dokarmianiu 18.08.05, 23:31 ciagle się zastanawiam jak to jest z tym "chudym" mlekiem i jego brakiem; bo ze szkoły rodzenia, literatury i od pediatry mam takie informacje: - nie istnieje pojęcie "mleka chudego" (to z poprzedniego pokolenia naszych mam i babć), na początku jest wodniste do napicia, później sycące do najedzenia - im częściej się karmi tym więcej pokramu organizm produkuje; z własnego doświadczenia mam tak: - nie miałam nawalu pokarmu w 3/4 dobie po porodzie - do końca 4 miesiąca (Nadii) karmiłam wyłącznie piersią, ale w tym czasie były 3 czy 4 okresy odczuwane przeze mnie jako "deficyt mleczny" - Nadia płakała przy cucku, szarpała go juz po 2-3 minutach ssania i zdawała się ciągle być głodna - jadła wtedy co 1g. Tłumaczyłam to sobie "fazą szybkiego wzrostu dziecka" , zwłaszcza że te napasci głodu trwały ok 1 tyg. czasami cit dłużej - ale wytrzymywałam - czyli leżałysmy przy cycu tydzień; poza tym karmienie co 2,5 godz. czasmi co 3 - jak Nadia kończyła 4 mies wyjechałam do mamy - i tu nas dopadło - "wzmożone zapotrzebowanie na cyca" (co 1godz lub 2 - w nocy też tak); moja mam patrząc na mnie jak się męczymy juz prawie 2 tyg, wysunęła teorię braku pokarmu i jałowego mleka i namówiła na dokarmienie - zgdziłam sie...czasami jestem na siebie zła, że jej uległam, a czasami myslę, że może rzeczywiście Nadusia była ciągle głodna...? bo tym razem to trwalo naprawde długo i ten cholerny pokarm nie chciał sie naprodukować Dzisiaj wygląda to tak: - na noc kaszka Sinlac - w południe próbujemy jabłuszek i marchewek, ale jest to próbowanie, a nie pełny posiłek; wydłuża mi się tylko o jakiś 30 min przerwa między karmieniami piersią, nie chcę zaraz po kwaśnym jabłku serwowac cyca - pediatra: jesli CHCĘ mogę juz wprowadzać warzywka i kaszki, ale jeszcze nie muszę - czyli duzo mi nie pomogła. poza tym nie zdążyłam z nią (pediatrą) wszystkiego omówić, bo akurat byłysmy na szczepieniu, i gdy juz zaczęłam opowiadac o moich problemach zywieniowych, pielegniarka ukuła Nadulkę i musiłam ja uspakając i nie dało rady pogadać I jeszcze jednak zdecydowałam się na te warzywka, bo jest duże prwdopodobieństwo mojego powrotu do pracy w połowie wrzesnia Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 przewrót plecki-brzuszek 19.08.05, 07:24 własnie dzisiaj sie dokonał całkiem przez przypadek, za to teraz nieustannie to robi, gorzej z powrotem na razie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: przewrót plecki-brzuszek 19.08.05, 09:29 Poczekaj na noc W nocy te małe szkraby się przewracają na brzuszek i płaczą. Strasznie to mięł jak nasze małe uczą się czegos nowego Ala dopiero teraz odkryła stopy i namiętnie je wkłada do buźki I jak sobie pomyślę, że nie długo znowu będzie miała gipsik to mi jej żal Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: przewrót plecki-brzuszek 19.08.05, 09:30 A moja Nelli jeszcze się nie obraca z pleców na brzuszek ani odwrotnie. Zaczynam sie niepokoić, że coś jest nie tak. Czekam jednak cierpliwie bo przecież każde dziecko się rozwija w swoim tempie.Zostawiam ją na macie żeby ćwiczyła, a ona tylko przekręca się na bok. Zostałam w domu sama. W niedzielę zobaczę moje drugie serce. Zobaczymy co niej wyrosło z mojej córeczki po miesiącu niebytności w domu. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: przewrót plecki-brzuszek 19.08.05, 10:14 Iwona moj tez jeszcze sie nie przekreca ,raz to zrobil jak mnie nie bylo a tak tylko na boczki.Moja Emma to przekrecala sie jak miala 6mcy.Takze i na tego przyjdzie pora przynajmniej nie mam problemu z pampersami bo lezy spokojnie a tak to by szalal. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: przewrót plecki-brzuszek 19.08.05, 10:17 Wczoraj moj synu dostal kaszke z Polski malinowa bobovita,i jakos dziwnie sie zachowywal w nocy ja nie wim co on taki delikatny,nigdy chyba nie bedzie normalnie jadl,znowu musze czekac.Tak sie cieszylam ze mi te kaszki przywiezli a on nie chce.Czy wy dajecie takie kaszki czy inne? Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Re: przewrót plecki-brzuszek 19.08.05, 11:02 tez daje te sama ,moze mial za pelno w zoladku mleko matki jest bae=rdzo lekkostrawne Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: kaszki 19.08.05, 11:45 wprowadzając nowosci zywieniowe, zaczęłam właśnie od kaszki SINLAC - polecany dla dzieci z alergiami i jako pierwszy stały posiłek, łagodna dla żołądeczka. zaobserwowałam że sinlac reguluje kupki (nie było zatwardzeń i były regularnie). Później dla zmiany smaku podałam kaszkę ryzowo-jabłkową tez bobo-vity, ale Nadii juz tak nie smakowała. sam proszek tej kaszki jest b.słodki i wydawało mi się że po przyrządzeniu bedzie słodsza i smaczniejsza od sinlaca, ale sinlac wygrał smakowo - nie tylko wg gustu Nadusi, ale mojego również Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: o jedzonku - cycusiu i dokarmianiu 19.08.05, 09:27 Ja też sobie myślę, że może mogłam powalczyć z Alą żeby jednak jadła. Na początku jak zaczęłam ja dokarmiac butelką to głupio się czułam, bo ona piła mleczko z butelki a mi w tym czasie moje mleko robiło wielkie plamy na bluzce... Mleka na 100% miałam pod dostatkiem. Jak tylko zaczęłam ją dokarmiać to miałam wielkie bolące balony zamiast cyców... Wydaję mi się, że gdybym poświeciła całkowicie parę dni na pilowanie Ali żeby jadła to pewnie by się udało. Wiem to, bo Wojtek na początku też nie jadł tylko spał przy cycu. Po kilku dniach udało się go "wyprowadzić". Tylko takim kosztem, że on chciał potem tego cyca zawsze i ciągle... No właśnie. I dlatego tez z Alą jakoś nie walczyłam. Poza tym musiałam też się zajmować Wojtkiem. No to się wyspowiadałam sama przed sobą Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: o jedzonku - cycusiu i dokarmianiu 19.08.05, 11:33 ja też zastanawiałam sie nad słusznością tej decyzji - nad jej skutkami teraz i w przyszłosci i też szukam usprawiedliwienia sama przed sobą. I chyba ono mniej więcej tak brzmi: skoro obecnie w tej sytuacji i nam i dzieciaczkom jest dobrze, to decyzja przynajmniej w 60% słuszna. Co do napełnienia piersi - ja po tych nocnych maratonach, szczególnie rano miałam "puste woreczki" a nie piersi; póxniej w ciągu dnia nie zdążały napełniac się, mała głodna wyła i szarpała te cyce i tak w kółko. teraz jak na noc dam kaszkę, to budzi sie tak ok 4, później 7-8 i jest w miare OK. są to najbardziej pełne karmienia Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Pa pa! jedziemy sobie :-) 19.08.05, 09:32 Mój samochodzik zapakowany po sam dach! Jeszcze tylko troszke sprzątam w domku. Potem o 13 odbieram Wojtka z przedszkola i jedziemy, bo dziadkowie czekają! Trzymajcie się wszystkie marcuszki PS. tatus od rana chodzi zadowolony, bo przez ponad tydzień nikt nie będzie mu zawracał gitary. No i będzie mógł chodzić z kolegami na balangi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Pa pa! jedziemy sobie :-) 19.08.05, 10:15 Balangi balangami, ale pomyśl ile sprzątania będziesz miała po powrocie.O ile twój mąż należy do twych wyjątkowych facetów, którzy sprzątają na powrót swoich żon... Miłego pobytu u mamusi.Odpoczywaj i wracaj do nas jak najszybciej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Pa pa! jedziemy sobie :-) 19.08.05, 11:14 szerokiej drogi i wracaj szybciutko Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 o kaszkach 19.08.05, 11:16 ja nie daje Aśce kaszki bo pediatra odradzała ze względu na rozpychanie zołądka dziecka, i póxniejsze problemy z otyłóścia, nie jest to pokarm matki, który może bezkarnie sobie jeść i jeść, a że nie chciałabym aby była potem gruba to pilnuję juz teraz żeby nie przekraczała 180 ml, bo ona wtrąbiłaby ponad 200 Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: o kaszkach 19.08.05, 11:58 my też się boimy otyłości, ale mysle sobie, że należy postepować rozsądnie - tzn przestrzegać zalecanych dawek dla wieku (ilość i gęstość). A z otyłością to chyba duże znaczenie mają geny; i chyba tez nie jest tak, że mleko matki nie tuczy i można bezkarnie. Piszę tak , bo mam w rodzinie dwie siostrzenice (obecnie 11 i 9 lat), które mama b.długo karmiła piersią, nowości zywieniowe wprowadzała gdy dziewczyny miały tak po 6,5 miesiąca, drugą córeczkę karmiła do 3 roku zycia!!! I mówi że zawsze u niej była rzeka pełna mleka. Dziewczynki też razem z nia spały i praktycznie mogły cysiać całą noc. Obecnie są dość słusznych rozmiarów, mocna budowa i sporo ciałka, - ale myslę że mają to po rodzicach - stanowczo nie należących do szczupaczków. I znam jeszcze jedną - obecnie już 21 letnią dziewczynkę , której mama ani przez chwilę nie karmiła cycem i wczesnia zaczeła z róznymi dodatkowymi potrawami; a obecie ta 21-latka to szczupła zgrabna laska (dorabia jako fotomodelka) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: o kaszkach 19.08.05, 14:28 A u mnie tez moja Emma jadla kaszki i siostrzenica tez (sa w tym samym wieku)i moja to chudzina a tamta tez ma troszke wiecej cialka,ale napewno to jest w genach bo tatus duzy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: o kaszkach 19.08.05, 15:31 Wczoraj dałam pierwszy raz kaszę mojej Maleńkiej. Nie za bardzo jej smakowała, może dlatego, że na bazie wody.Za to jabłuszkowy desre i owszem. Soczek jabłkowy wypiła na spacerze. W domu bardzo się krzywiła. A jeżeli chodzi o otyłość. Myślę, że tutaj odgrywają rolę rózne czynniki. Na pewno geny jak i sposób żywienia. Nasze pokolenie nie było tak długo karmione piersią, wcześnie wprowadzano inne produkty no i jakoś nie mamy w naszym społeczeństwie samych grubasków. Moja Katia bardzo rzadko jadała kaszki, a teraz może nie jest gruba, ale do najszuplejszych nie nalezy. Zawsze, po pobycie u dziadków, wraca trochę grubsza, bo dokarmiają ją bez końca. Myślę, że trzeba po prostu zachować umiar. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: o kaszkach 19.08.05, 18:53 hmmm... no własnie i nie chciałabym zeby u nas te dwie rzeczy się złozyły razem tatuś jest sporych gabarytów a na razie dostrzegam sporo elementów po tatusiu hehe, ale spróbuję jak tak mowicie dac jej kaszki jabłkowej i bananowej zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Pa pa! jedziemy sobie :-) 19.08.05, 11:38 a tatuś Nadii podczas naszych wakacji u mamy, mimo wcześniej zaplanowanego leniuchostwa, - chyba z tęsknoty za nami - nadkładał po pracy drugie tyle drogi i co drugi dzień nas odwiedzał Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 jeszcze o umiejętnościach 19.08.05, 11:22 dzisiaj ostatni raz byłysmy na ćwiczeniach z puli państwowej i rehabilitantka powiedziała, że każde, naprawdę każde dziecko rozwija się w swoim tempie i nie wolno się martwić że cos robi na przykład później ani prowokować takiego czy innego zachowania, więc jesli niektóre jeszcze się nie przekrecaja na brzuszek to nic nie znaczy, moja na razie nie usiądzie na pewno i to tez jest norma, mam jej nie sadzac nie nosić w żadnych nosidełkach itp bo to wszystko obciąża kregosłup, nie zmuszac nigdy do niczego, więc z tym jest daleko w polu ale z innym rzeczami jest miesiac do przodu, i tak to podobno jest, powtarzała mi to po raz kolejny, a kobitka raczej wie co mowi bo na co dzień się tym zajmuje, wiec spokojnie czekajmy na wyczyny naszych Marcepaniątek Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: jeszcze o umiejętnościach 19.08.05, 15:40 Mój Michaś też się nie przekręca na brzuszek jedynie czasami położy się na boczku (głównie kiedy chce się odwrócić do telewizora który jest za nim).Daje mu jeszcze trochę czasu bo on różne rzeczy jakoś tak później wprowadza w życie (gugał chyba ostatni z Marcepaniątek,a teraz robi to cały czas,że aż uszy puchną). Niestety dzidziul zaczął wstawać o 6 rano i nie chce spać dopiero o 8 udaje mi się go czasami uśpić.Za miesiąc wracam do pracy i z przerażeniem myślę o takim wstawaniu. Jutro wybieram się na poszukiwanie kostiumu kąpielowego bo w żaden stary nie wchodzę, niestety duże D za nic nie upchnie się w małym B, majtki są dobre ale w samych nie będę przecież biegac Pozdrawiam Aga i Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
aluu My też już po szczepieniu! 19.08.05, 16:13 Wczoraj waga pokazała 7450g i 66 cm długości (zabawne ale ubieram już Maćka w rozmiar 74). Dziś Maciulek dostał pierwszy raz łyżeczkę jabłuszka... jak się przyjmie to mam za jakieś dwa tygodnie wprowadzić zupki. Mam dokarmiać z powodu słabej morfologii. Czytając wasze posty o wprowadzaniu nowych pokarmów jestem bardzo pesymistycznie do tego nastawiona. Argumentem za jest to, że niedługo wracam do pracy, tak będzie łatwiej. Mamom i pociechom wyjeżdźającym na wakacje życzymy miłego wypoczynku i dużo wrażeń. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 O wszystkim 19.08.05, 15:55 Tak z tymi umiejetnosciami to prawda.Moja mala potrafi sie przekrecac w obie strony,ale jak sie uprze to za zadne skarby sie nie przekreci.Pamietam,ze syn dlugo sie nie przekrecal,za to szybko siedzial,mala prubuje tzn. kiedy jest na kolanach to nie lubi miec opartych pleckow,a sama nie tak szybko,z tego co widze.Pelza jednak do przodu ,a maly zawsze do tylu.Dzieci sa rozne. Wczoraj tak mi sie zal zrobilo,bo moj synek plakal,ze mu wypada zabek(pierwsza jedynka)Ma piec lat wiec dosc wczesnie. Magdar-jak robisz i podajesz sinlac?Bo mam ochote malej dac na noc,jezeli go gdzies dostane,bo u nas to nie takie proste. Jezeli o otylosc chodzi to ja mysle,ze takie normalne jedzenie odpowiednie do wieku nie ma wplywu na to.Moze jakies dawne przyzwyczajenia-zaklepywanie mleka maka,sosy itp.Mam znajoma,ktora karmila tak corke dosc wczesnie i mala ma 1,5 roku i jest strasznie gruba.Ja do patyckow nie naleze i moje dzieci sa dobrze zbudowane,ale nie grube,U mnie w domu najgrubszym maluchem byl moj starszy brat byl bardzo grubiutkim niemowlakiem,a jako dorosly jest strasznym patyczakiem,tak samo jego syn. Pozdrawienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba znowu popsuł 19.08.05, 16:17 ..znowu Krzyś wykopał szczebelki - Tatuś mu dzisiaj pozbija gwoździami (tak się pisze?? czy gwozdzmi.. nie pamietam, jak błąd, to proszę wybaczyć..) i sklei dodatkowo i jeszcze obwiążemy sznurkiem...znowu kopał tak intensywnie.. Czy Wasze dzieci odpoczywają - oczywiście poza spaniem, ale właśnie jak nie spią - czy są chwile, że są spokojne i prtzyglądają się tylko otoczeniu?? bo ten mój paskudek jak nie śpi to cały czas z czymś walczy, albo próbuje dosięgnąć albo do buzi włożyć.. nawet jak je to intensywnie macha łapkami.. dziś uparł się że łacznie z zupką zje swoją stopę... a zupka dziś była mojej produkcji z marchewki i ziemniaków z babcinego ogródka.. i co - skubany pluł! nie będę sobie gotowaniem głowy zawracać - słoiczki i koniec!!! bunt! a co do otyłości to myślę, że po prostu nie wolno przekarmiać dzieci, reszta to geny.. ja krzysiowi nie wmuszam na siłe, jak nie chce jeśc, to nie..(tylko że on chce wiecej czesto..), jest chudy, tata chudy, a mama chudnie.......... jest karmiony regularnie - co 4-5 godzin, a między posiłkami dostaje herbatke i nie domaga się jedzenia między posiłakmi - przyzwyczaiłam go tak od początku, bo nawet na piersi karmiliśmy się na żądanie, ale tylko co 3 godziny. I wszystko w porządku. Ale oczywiście każde dziecko to inna historia i nie ma reguł... nasz pediatra powiedział, że każde niemowle ma taki okres, że bardziej przybiera na wadze i robi sie pulchniutkie, jak to ujął - ale to minie i nie należy się przejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
aluu Życzenia dla Luisa Xenny! 19.08.05, 16:30 Dużo, dużo zdrówka! Przesyłamy tysiące całusków w obydwie piętki! Wracajac do wagi naszych Niemowlaczków: zarówno ja jak i mój mąż należymy do osób szczupłych. Nasz Maluch z kolei już teraz wyciągnął mi ręce o kilka centymetrów (prawie 7,5kg), jest co ponosić. Ale według pediatry Maluch nie ma żadnej nadwagi, po prostu dobrze wygląda, jest proporcjonalny. Przypomnę, że karmiłam (do dziś) tylko piersią. Owszem karmię też w nocy, raz czasem dwa razy. Czytałam w jakiejś gazecie, że nocny pokarm jest bardziej kaloryczny ale co... mam mu dawać w nocy jak się obudzi wodę? Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Dla Louisa - oczywiście! 19.08.05, 16:46 Dzieki za zyczenia.Ja zaczynam coraz bardziej myslec o przestawieniu go na mieszanki,jest tylko jeden powod.On mnie gryzie,dzisiaj juz 3razy i to tak konkretnie.Moja corcia nigdy mi tego nie zrobila,a ten skubaniec z premedytacja i ten usmieszek z blyskiem w oczkach.I tez sie zastanawiam co do dawania wody w nocy.Tylko jak ja go namowie do butli narazie chyba bede sciagac chociaz bardzo tego nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: Dla Louisa - oczywiście! 19.08.05, 18:49 I od nas wszystkiego naj...!!! Katia mnie również gryzła i był to powód, że odstawiłam ją od piersi. Miała wtedy 10 miesięcy. Zresztą było mi to na rękę bo miałam wracać do pracy i chciałam przejść juz na butlę. Ksenna- jak u Ciebie wyglądają relacje pomiędzy rodzeństwem. Moja Katia cały czas jest zazdrosna. Tak jak się cieszyła z przyjścia na świat Maleńkiej tak teraz chętnie by się jej pozbyła. O której godzinie "chodzą" spać Wasze pociechy? Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 dołączam się do zyczeń 19.08.05, 18:58 dla jednego z naszych marcowych "przystojniaków" Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: dołączam się do zyczeń 19.08.05, 20:30 Ah te relacje,niby go kocha ale jak tylko mowie cos do brata to ona sie wtraca urazona ze nikt sie do niej nieodzywa,a zeby ja o cos poprosic to jest wtedy taka leniwa.No ale jak maly placze to go zabawia.Moj chodzi spac roznie przewaznie o 20.00 lub 21.00ale rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: dołączam się do zyczeń 19.08.05, 20:42 I my też przesyłamy wielkie buziaki Louisowi i trzem Marcepanienkom, które chyba o nas zapomniały: Oleńce, Anielce i Wiktorii . Aga, dzięki za propozycję, czy opcja jedno i drugie to lekka przesada? Odezwę się na priv. Iwona, Natalka też wszystko późno; obroty po skończeniu 6 m-cy. Poruszyłaś temat, który skrycie wałkujemy z Ksenią... niestety zazdrości chyba nie da się uniknąć. U nas Natalka nie kieruje złości w stronę Bartusia, tylko w nas dorosłych - czasem jest okropna! Aluu, nie zrażaj się, Bartek już bardzo polubił nowości, mimo początkowych trudności. Ostatni hicior to kalafiorowa Bobovity. Nie daję duzo, pół godzinki później i tak musi być cyc. Agaluba, ja też dałam ziemniaka i marchewkę gotowane w mundurkach i smakowały, a marchewkowa Gerbera mu nie smakowała. I otyłość... Już nawet nie zaglądam na wątek o wymiarach czterolatków, bo się do końca załamię - Natalka ma 98 cm i waży 19 kg. Była zapasiona cyckiem, a lekarki swoje "wyrośnie"... guzik nie wyrosła. Wcale nie je dużo, słodycze sporadycznie. Teraz miała chudnąć, bo wakacje, ruch... to w 2 m-ce urosła 2 cm i przytyła 2 kg! Pójde do jakiegoś dietetyka - ja tyle ważyłam w podstawówce. Nie jestem gruba, ale moja mama tak. Bartkowi kaszek na razie nie wprowadzę... Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Dla Louisa - oczywiście! 19.08.05, 21:11 i moje serdeczne zyczenia przyjmij! Nich Wam rosnei szcesliwie, radosnie i zdrowo! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Dla Louisa - oczywiście! 19.08.05, 21:42 Serdeczne zyczenie dla wszystkich 5 miesieczniakow Jakos mam lenia ostatnio i tylko robie porzadki ze zdjeciami bo obiecalam prowadzic ksiazke pamiatkowa dzidzi i album ze zdjeciami Owszem zdjec robie duzo i zrzuca na komputer i tyle....Ale udalo mi sie posegregowac z pomoca jakiegos programu i wyslac do wywolania dzisiaj Odkad Louisa nauczyla sie przekrecac ciagle to robi czasem w jedna a czasem we dwie strony Dzisiaj w nocy w zwiazku z tym spala po raz pierwszy na brzuchu. A co do wypoczynku to nie ma- jak nie spi i mam ja na rekach glowa lata dookola ze wzrokiem "co by tu......"???? Na razie zwala wszystko ze stolu wiele wiele razy i patrzy potem na to na podlodze ze zdziwieniem Prawo ciazenie odkryte heheheh Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Dla Louisa - oczywiście! 19.08.05, 21:50 my również zyczenia i buziaki przesyłamy! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: do aluu 20.08.05, 01:32 aluu -- to dawniej tak sie mowilo ze mozna przekarmic dziecko piersia. Teraz w oparciu o rozliczne badania potwierdza sie teza ze dziecko wylacznie karmione na piersi nie moze byc otyle. Zdrowe dziecko je tyle ile potrzebuje jego organizm. to jest najbardzie naturalna forma karmienia i tak jak w naturze nei spotyka sie otylych zwierzat, tak i dziecko wychowane na piersi nigdy nie jest otyle. a gromadzone kg maja za zadanie wesprzec szybki rozwoj fizyczny a i psychiczny dziecka. www.askdrsears.com/html/2/t020500.asp pozatym jak w przytoczonym linku widac, dzieci karmione dlugo piersia maja zmniejszone ryzyko otylosci jako juz dorosle osoby. moja Ola ma juz odrobine ponad 10kg, 69 cm wzrostu i nie uwazam i nie martwie sie ze jest otyla. jedynie noszenie daje troche w kosc.. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: O sinlacu 19.08.05, 21:01 producent zaleca 7 płaskich stołowych łyżek na 125ml - i tak zrobiłam za pierwszym razem - dość gęstawe; później robiłam 7 łyżek na 160ml (bo zauważyłam że moja Niemowlaczka potrzebuje jeszcze possania), a obecnie robię 5 duzych płaskich łyżek na 160ml - i to jest dla nas opcja najodpowiedniejsza podałam kaszkę z nadzieją na dłuższą przerwę nocną, ale i tak się budzi - jednak przerwa ta wydłużyła sie i trwa od ok 20.30 do ok 3.30 - 4.00 i to niezaleznie od gęstosci tej kaszki (7 czy 5 łyżek)- czyli najada się, a podaje własnie teraz te 5 łyżek (no właśnie w obawie tej otyłości) Aha - podaje butlą, mimo zalecenia producenta do podawania łyżeczką, ale moją proporcję spokojnie mozna butlą wybrałam butle, bo przy łyżeczce to trwałoby z 40 min i mała zamisat zasypiac rozbudziłaby się myslę, że jak poobserwujesz swoją Julkę, to ustalisz jej właściwą proporcję - byleby nie przekraczać zalecanej dawki ooo! Twoja Julka jest tylko dzień młodsza od mojej Nadii - a termin miałysmy ten sam Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: dzisiaj zapisalam Olenke .. do szkoly!!! :) 19.08.05, 21:23 dzisiaj zapisalam Olenke na zajecia dla malych dzieciatek tzw. "ogrod wrazen". rozpoczynaja sie dopiero w listopadzie pare dni po nasyzm powrocie z turcji :0 strasznie to fajne uczucie isc i zapisac swoja coreczke - a przeciez tak neidawno byl ajeszce w moim brzuszku! eh.. ten czas! pedzi jak oszalaly! bede wspolnie uczestniczyc w zajeciach malej i szcerze powiem juz doczekac sie nei moge czy ktoras z mam myslala o zapisaniu na lekcje plywania swojej pociechy? Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: dzisiaj zapisalam Olenke .. do szkoly!!! :) 19.08.05, 21:56 My właśnie jutro po raz drugi idziemy na zajęcia pływania dla niemowlaków. Pierwszy raz (w ub. sobotę)był na próbę, a ponieważ po próbie wróciliśmy zachwyceni (niemowlak, mama i tata) - wykupujemy karnet. Chodzimy w 3 - w ub. sobotę ja się "kąpałam" z Nadusią a tatuś kręcił film o nas; a jutro będzie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Kseniu 19.08.05, 22:40 całusek w paluszek dla Louisa..jeszcze zdążyłam dzisiaj Wracam przekopywać sie przez posty..tyle ich jakby dobrze płacili Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 tak, taaaak... 19.08.05, 23:24 ... Luxfera płacą i to jak! A waluta to "chwila świętego spokoju" . Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: dzisiaj zapisalam Olenke .. do szkoly!!! :) 19.08.05, 22:49 też byśmy chcieli pływać, a gdzie pływacie? (nie wiem, czy jesteście z warszawy wprawdzie..) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba życzenia 19.08.05, 23:01 Krzyś winszuje Louisowi!! (jeszcze nie śpi.. pije mleko..) trochę dziś rodzice zabawili. - mieli rocznicową kolację, a synek był u babci - szalał tam jak opętany do 21.30, zasnął na troche w sanochodzie i znowu... my to w ogóle mamy z kłądzeniem spać dziwny system.. trochę dlatego, że jak był zupełnie mayły to bardzo późno go kąpaliśmy. teraz zasypia koło 20 i budzimy go o 21.30 na kąpiel i kolację. Kąpiel przed 20 nie wchodzi w gre - już próbowaliśmy kilka razy i skończyło się strasznym rykiem - nie mam pojęcia dlaczego, przecież mały nie wie, która jest godzina... zasypia zaraz po jedzeniu i śpi do 8, czasem 9 rano - no nie narzekam owszem czasem budzi go wcześniej chęć śpiewania..potrafi zacząć i 6 rano - na szczeście nie jest to nagminne.. jeszcze raz wszystkiego dobrego jubilatom!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: gdzie pływamy 20.08.05, 17:10 pływamy w Warszawie na Kasprzaka, basen Delfin -zajęcia organizuje www.mamatataija.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 A jakie pieluchy na basen?- do madga-g 20.08.05, 00:29 Będziemy dużo czasu spędzać nad wodą. Maleńka mogłaby trochę się popluskać. Twoja Nadia na pewno jakieś pieluszki basenowe zakłada. Powiedz proszę jakie i gdzie można je nabyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: A jakie pieluchy na basen?- do madga-g 20.08.05, 07:30 Ja też chcę zapisać Filipka na basen, u nas zaczyna się od września. A pieluszki na basen widziałam w Selgrosie. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: A jakie pieluchy na basen?- do madga-g 20.08.05, 08:35 No i od 6.00 nie spie.Wczoraj dalam malemu troche mleka wypil 50ml i w nocy strasznie sie rzucal juz drugi raz zauwazylam ze ma po mleku.No i ostatnio jak przez kilka dni byl tylko na moim mleku to byl taki aniolek,a teraz znowu nie lubi na spacerki ani sam zasypiac.Nie wiem od czego to zalezy.Teraz to ja tylko marze o kawusi ale bez sniadanka to nie wypije a za bardzo mi sie nie chce robic.Napewno zaraz wszyscy wstana bo maly urzadza koncert,a jakze. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: A jakie pieluchy na basen?- do madga-g 20.08.05, 17:30 nie wiem czy inne firmy pieluchowe robią takie kąpieluszki, a my zakupilismy Huggies Little Swimmers "jednorazowe majteczki do pływania dla dzieci" - taką mają nazwę na opakowaniu i podobnie jak zwykłe pieluchy mają podział na rozmiary wg wagi dziecka. Kupiłam je w Świecie Dziecka w Wa-wie na Towarowej - i nie mam pojęcia gdzie jeszcze mozna je nabyć; może w większych supermarketach obok zwykłych pieluch? i o znalazłam je w jakims sklepie internetowym: www.sklep.arton.net.pl/product_info.php?products_id=6866 Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaandrzej co robić w nocy? 20.08.05, 08:46 cześć jako że nie mam już netu w domu bywam tu bardzo sporadycznie dziewczyny czy Wasze pociechy też budzą sie w nocy i śpiewają, gadają, mruczą przez jakieś 2h i nie mogą zasnąć? Jestem załamana, Antek budził sie 2 w nocy do 4 miesiąca a teraz wszystko mu się poprzestawiało. Od 1 IX wracam do pracy i wizja kilku godzin snu mnie przeraża. Co robić? Myślę o szkoleniu samodzielnego zasypiania ale nie wiem czy to rozwiąże problem. pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: co robić w nocy? 20.08.05, 10:40 No ja tez wlasnie zapomnialam napisac ze moj dzisiaj tez obudzil sie o 3.00 i zaczelo sie wzdychanie,ale ja sie wogole do niego nieodzywalam i jakos sam zasnal.Niewiem od czego to zalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: co robić w nocy? 20.08.05, 12:29 taaaaa, śpiewy, skąd to znam, śpiewa a jakże od 4 rano, potem je i śpiewa dalej, do tego odkryła robienie gigantycznych bąbli ze śliny i jak zacznie to nie ma końca, a produkuje tyle ślinkowej pianki że aż sie krztusi, teraz śpi, ale zasnęła z wielkimi problemami, ostatnio znowu trzeba ją trzymać za raczkę tak jak kiedyś, jak miała 2 miesiące, coś tam się z nią dzieje, może to zęby, może zaczyna odkrywac na nowo otoczenie, nie mam pojęcia, trzymam ja za rączkę spiewam aaa kotki dwa potem mruczę ten znany szlagier i zasypia, oczywiście w trakcie moich spiewów sypią się bezzębne uśmiechy aż smok wypada chyba trzeba przeczekać ja na basen się nie wybieram, bo pływac nie umiem, wody nie lubię, tatus czasu za to kompletnie nie ma więc będzie nauka pływania ale w późniejszym wieku, na takie zajęcia chętnie bym znia poszła a le w moim kochanym mieście nie ma czegoś takiego, liczę na kontakty z dziciaczkami znajomych, mam dwie koleżanki które też zostały nie tak dawno mamami Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: co robić w nocy? 20.08.05, 15:01 A ja dzisiaj cos slaba wzielam zelazo schudlam prawie 3kg w ciagu tyg.Szok Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Pytanie o buty:) 20.08.05, 16:20 Czy wasze maluchy nosza juz buciki takie wozkowe? Jesli tak to jaka maja numeracje bo ja przymierzam sie i zachodze w glowe z numeracja bo chce kupic przez internet albo wyslac tatusia a to dla niego zadanie godne supermena heheheh??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Pytanie o buty:) 20.08.05, 20:34 Ja ostatnio kupiłam małemu buciki, na metce było napisane 6-9 m-cy, przyszłam do domu i okazało się że są zamałe. Więc nadal jest bez butów. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: Pytanie o buty:) 20.08.05, 21:09 pierwsze butki Nadii zakupiłam jak miała jakieś 2,5 miesiaca. Zobaczyłam je i nie mogłam się powstrzymać od natychmiastowego nabycia - hiszpańskie z miękkiej skórki, blado rózowe z wyhaftowaną różyczką i wiązane na różowe wstążeczki (cukiereczek!) - ich numer to 17, a na pudełku była instrukcja do tej numeracji - gdzie 17 znaczyło 10,1 cm. stópki. Z kolei niedawno kupiłam butki w H&M gdzie jest numeracja wzrostowa (jak do ubrań) - czyli np 68/74. Także z tą numeracją to zalezy od firmy, producenta Chyba najlepiej zmierz stópkę (piętka-duzy palec) i później niech mąż tą samą miarką zmierzy podeszwe buta. duży palec - jak to brzmi! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Pytanie o buty:) 20.08.05, 21:26 No wlasnie wszedzie jest inna numeracja albo 17, 18 itd albo 1,2,itd albo wzrost wiek w miesiacach a nawet waga Najrozsadniej byloby przymierzac le tak nie da rady No nic najwyzej jak nie trafimy bedziemy odsprzedawac Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Pytanie o buty:) 21.08.05, 10:06 Moj nie nosi butow bo nie chce mu krepowac stopek,jeszcze mu nie potrzebne,ale jesli mialabym gdzie jakies"wyjscie"z nim to napewno bym kupila.teraz i tak zaczne szybciej,bo z Emma nigdy niepilnowalam zeby nosila kapcie i do tej pory lata na boso,a ja sie wkurzam.Z tym bedzie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Pytanie o buty:) 21.08.05, 10:39 Xeniu ja nie dlatego pytam ze chce krepowacI mysle ze to wlasnie bardzo dobrze zrobilas z Emma bo na boso to najzdrowiej wedlug nowych pogladow lekarzy ortopedow Ja chce butki bo wyjezdzamy do zakopanego i mala bedzie troche w nosidle i jakos mi sie wydaje ze jej zimno bez butkow I tak samo w wozku jak bedzie chlodniej wole zeby miala butki bo juz prawie nie miesci sie w wersji glebokiej a i wscieka sie jak nie chce spac i nic nie widzi oprocz nieba totez coraz czesciej przerabiam na spacerowke a potem znowu na gleboki jak sie robi zimniej......Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Pytanie o buty:) 21.08.05, 13:22 A wiesz co Aniu ja nie chcialam byc ofensywna,mysle ze dobrze robisz.No a ja tutaj malemu wcale nieubieram jest caly czas na skarpetkach,i jest zimno srednio 15 stopni i nogi ma spocone(mam skarpetki frote.Narazie jedyne buty jakie kupie to beda taki z polarka ja Emma miala. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Pytanie o buty:) 21.08.05, 20:29 ja mojej tez nie zakładam, ta jak Ksenia, ortopeda odradzał a ja tez gdzies czytałam że na razie stopa powinna mieć swobode , tak więc jest zawsze w skarpetkach, do chrztu założe jej takie robione na szydełku, a na zimę widziałam fajne na allegro, ale niestety pioruńsko drogie, mieciutkie, całe z materiału, u mnie na razie niestety tylu sklepów nie ma co np w Warszawie, czekam na manufakturę, bo teraz trudno jest kupic cos ciekawego i niedrogo Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna plywanie 21.08.05, 10:10 Super pomysl z tym plywaniem,moja kumpela chodzila z corka jak tamta miala juz 3mce(w Londynie)i co ciekawe zadnych motylkow n raczkach,bo dziecko ma jeszcze umiejetnosc utrzymania sie w wodzie z brzucha(do 6mca)no i faktycznie ta mala plywala pod woda odrazu puszczona,kumpela tylko za nia byla.Ona mi opowiadala ze to smiesznie wygladalo jak te maluchy tam plywaly pod woda.Teraz ma 3latka i plywa jak ryba.To naprawde super pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: plywanie 21.08.05, 20:48 Zazdroszczę wam tego pływania, w moim mieście niestety nie ma możliwości chodzenia na basen z takim maluszkiem.Mój potwór już prawie od tygodnia wstaje o 6 rano i przez dwie godziny jest nie do uśpienia potem około 8 zasypia na godzinkę albo 1,5, dobija mnie to.Ponieważ podejrzewamy że wstaje bo jest jasno (u moich rodziców było okno z zasuniętą roletą i spał dłużej)to mój mąż przybił dzisiaj w oknie ciemny koc ,bo zasłonki nic nie dają,a jesteśmy już zdesperowani. A tak poza tym to mój klocuszek waży 8.5 kg a ubranka kupujemy na 80 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: plywanie 21.08.05, 21:46 W moim piernikowym mieście również nie ma możliwości chodzenia na basen, a szkoda bo to 5 minut drogi od mojego domu. Oczywiście organizują kursy nauki pływania dla dzieci, ale dopiero od 6 roku życia. Jeżeli chodzi o buty to moja Maleńka również "biega" w skarpetkach. Od koleżanki dostałam góralskie papcie z owczej wełny (takie zawiązywne nie typowe papcie). Podobno są bardzo ciepłe. Właśnia ta owa koleżanka kupiła najpierw buty Bartka, ale nogi w nich były ciągle zimne. A papcie (butki) okazały sie rewelacyjne. Kuki - moja jeszcze zakłada czasami ubranka 62!!! Do domu powróciła pierworodna. Obcałowała Maleńką, powykręcała rączki, pościskała. A to wszystko z miłości. Oj skończył się błogi spokój z Malutką. Właśnie się starsza kąpie w wanience dla niemowlaków. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g jak było na basenie 20.08.05, 17:54 moja Nadusia wprawdzie z umiejętnościami ruchowymi nie jest tak zaawansowana jak niektóre Marcepaniątka (swobodnie przekręca sie na brzuszek, z powrotem gorzej; chcociaż ciagnie główkę do siadania, to posadzona - sama nie daje sobie rady no i troszke zaczeła jakby pełzać); ale, ale... na basenie ubrana w motylki na rączki (takie dmuchane maleńkie na przedramieniu)utrzymuje się sama na wodzie na pleckach!!! - to niby nic nadzwyczajnego, ponoć to naturalne ..ha, ha; kurcze - a ja do tej pory boję się położyć na wodzie na plecach (chociaż z pływaniem jako tako sobie radzę) aha - zajęcia odbywają się w małej niecce - czyli woda sięga mi uda Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Radość o poranku :) 22.08.05, 09:05 Niestety zaciemnienie przesunęło pobudkę o 15 minut, ale dzisiaj małemu w nocy przyplątał się katar i męczy się biedactwo z zatkanym noskiem .Teraz zasnął a mi już jakoś odechciało się spać. W sobotę lecę do Tunezji i powiem szczerze chwilami żałuję że się na to zdecydowałam,mam jakieś obsesje że mały zachoruje i to będzie moja wina.Muszę zacząć myśleć pozytywnie bo niedługo zgłupieje.Pytanie do mam które leciały samolotem:czy zabrać dziecko do samolotu w nosidełku czy po prostu na rękach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Radość o poranku :) 22.08.05, 18:20 >Pytanie do mam które leciały > samolotem:czy zabrać dziecko do samolotu w nosidełku czy po prostu na rękach. to zalezy czy masz zmiane samolotow, czy lecisz sama z dzieckiem czy tez z mezem .. jesli lecisz z mezem to najlepszym rozwiazaniem - tak mnie sie zdaje - jest zabranie wozka malego najlepiej tzw. parasolki oczywiscie jesli dziecko juz radzi sobie w takim wozku. Mozesz ja zabrac az do drzwi samolotu i tam oddac. wowczas po przylocie otrzymasz wozek takze pod samymi drzwiami w samolocie. Nosidelko jest super rozwiazaniem dla mam podrozujacych samotnie. bo wowczas niewykonalnym jest aby poradzic sobie z wozkiem, bagazem, bagazem podrecznym. w samym samolocie nie trzymasz dziecka w nosidelku jesli podrozujesz z mezem. kiedy sama podrozujesz to potrzebujesz do np. toalety nosidelko. Dziecko na start i ladowanie jest dopiete specjalnym pasem do twojego pasa bezpieczenstwa. polecam takze zadzwoniec do lini ktorymi podrozujesz z prosba o tzw. kolyske. Twoje dziecko jest ponizej 6 mca i wazy mniej niz 10 kg zatem bez problemu powinnas ja otrzymac. wowczas tez bedziesz na samym poczatku samolotu ulokowana co jest dodatkowym atutem - nikt przed toba nie siedzi i nei bedzie sie denerwowal gdyby dziecko plakalo. I najlepsze miejsca dla mam jak juz pisalam do anny - sa od przejscia. jesli sa miejsca AB CDE EF to najlepsze sa B i E. jelsi cie wiecej interesuje popatrz na watek o mojej podrozy i posty do anny7777 koniecznie podaj dziecku cos do ssania na start i ladowanie - moze byc smoczek, piers, butelka. wowczas cisnienie nei bedzie gromadzic sie w uszkach i powodowac bol co powoduje ze dziecko jest placzliwe. i nie obawiaj sie - dziecko ma silny system odpornosciowy, bedzie wszystko dobrze! Milej podrozy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Do Hannamay 22.08.05, 18:57 Bardzo dziękuję za rady,lecę z mężem i z rodzicami, także do toalety będę mogła chodzić sama .Karmię małego piersią i może to głupie pytanie ale mam przystawić go do piersi już po starcie jak pozwolą odpiąc pasy, czy wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Do Hannamay 22.08.05, 19:03 nie nie , dziecko bedziesz miala na start i ladowanie na swoich kolanach, przypiete luzno do siebe odrebnym pasem i wowczas kiedy sie samolot odrywa, szybuje w gore i osiaga wysokosc wowczas naprawde dobrze jest podac cos do ssania. jelsi Twoje malenstwo potrafi ssac piers kiedytylko mu podasz, to niech ssie piers. Moja Ola tylko je kiedy jej sie podoba i nei ma mowy o karmieniu kiedy ja chce zatem super rozwiazaniem jest smoczek. kiedy juz pozwola odpiac pasy to nie musizsz nic podawac- wowczas juz wysokosc jest osiagnieta i nie ma problemu ze skokiem cisnienia. poza tym mozna wlozyc odrobinke waty do uszek, to tez pomoze w pokonaniu cisnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Do Hannamay 22.08.05, 19:14 i raz jeszce - super ze lecisz cala rodzinka - wspaniale wakacje na ciebie czekaja! pozwol sobie na chwile lenistwa ) i wspanialego pobytu zycze!~ Koniecznie dorzuc pare fotek po powrocie My juz 7 wrzesnia lecimy z San Francisco do Turcji Antalya Strasznie dluga podroz, az 3 lotniska i z pewnoscia ponad 30 godz w podrozy. uff .. bede wowczas weteranka w podrozowaniu z malym dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: o wszystkim 22.08.05, 21:08 Witam wszystkie mamusie ponownie. ja dopiero dzisiaj doszłam do jakiegoś ładu po urlpie, ubranka poprane, dom posprzątany mjały właśnie się kompie z tatusiem a ja mam chwilę dla forum. Mój Patryczek dzisiaj miał dzień marudnika od samego rana tylko stękał i troszkę nas wymęczył bo nie bardzo chciało mu się spać. mały dzielnie próbuje raczkować ale jeszcze nie bardzo mu to wychodzi natomiast siedzenie ma opanowane do perfekcji. jeśli chodzi o buciki to mu mamy jedną parę sportową i to też tylko dla ozdoby w zimne dni bo w takie upały jak teraz to gościu zasuwa sobie nabosaka a wieczorkami w skapetkach i strasznie się przez to buntuje bo nóżki przez skarpetki nie bardzo smakują. zazdroszczę wszystkim tym mamom które polecą pierwszy raz ze swoimi skarbami samolotem też bym sprubowała ale w tym roku nam nie wyszło może w przyszłym. trzymam kciuki zaszcęśliwe loty i pozdrawiam wszystkie mamy i marcepaniątka no i witam nowe mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: zapomniałam 22.08.05, 21:39 Zapomniałam się zapytać czy któreś z marcepaniątek udeża się rączką w główkę tak jak to robi mój Patryk przy jedzeniu. nie wiem co o tym myśleć i szczerze to zaczyna mnie to denerwować? Może to sprawa bólu przy ząbkowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: zapomniałam 22.08.05, 21:47 Moja mala czesto maltretuje ucho jak zasypia. Ja tam sie samolotem nigdzie z mala nie wybieram,a podziwiam Hanie,ze przezyla taki dlugi lot z Oleńką. Jak powiedzialam znajomym,ze jedziemy z mloda na mazury,a jesienia w gory to dziwnie na mnie patrzyli(ich synek jest miesiac starszy),a gdyby wiedzieli jakie tu latajace dzieci sa to by im galy z orbit wyskoczyly.Moje zdanie jes takie,ze te podroze to najwiekszy wysilek dla rodzicow a dzieciaczkom nic sie nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: zapomniałam 22.08.05, 21:59 Mój Patryczek to urodzony tirysta od pierwszego m-c jeździliśmy z nim często na wycieczki i wszyscy patrzyli na nas jak na wariatów że z miesięcznym dzidziusiem my ciągle w drodze. moja znajoma z swoim dzieckie wyjechała dopiero jak skończył roczek i całą drogę w samochodzie jej płakał. A tak prawdę mówiąc to nasz maluszek jak miał m-c to tylko w samochodzie nie płakał a tak to prawie bez przerwy przez prawie 3 m-c. teraz jak jeżdzimy samochodem to młody albo śpi albo gada z mamusią albo bawi się zabawkami no albo podziwia świat przez szybkę /ja też podziwiam Hanie za odwagę 30 godzin w podróży to chyba i mój Patryk by nie wytrzymał a zresztą on to woli chłodne klimaty nie cierpi upałów. Pozdrawiam i życze przespanej nocki, mój maluszek tak się dzisiaj namarudził że teraz śpi jak suseł, i ma nadzieje że obudzi sie uśmiechnięty o 7 rano Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: zapomniałam 23.08.05, 23:26 Krzyś wali się w brzuszek... a to chyba nie ząbki... dwa dni nie podchodziłam do komputera, a Wy tyle zdąrzyłyście napisać ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g o ubrankach, wakacjach i i takie tam 23.08.05, 00:08 ubranka - Nadulkę zmierzyli na 67/68 cm - rozmiary ubranek jakie nosi mieszczą się w przedziale 62-80! H&M ma duże rozm. i od ich miesci się jeszcze (tylko, tylko) w 62; a np z "Modna Maja" jest duzo za mała z rozm. 68 - itd. - najczęsciej ubieramy 74 Butki - mam nadzieję, że nie krępuję jej stópek - a ubieram głównie dla urody i ozdoby - niektóre są takie piękne! - zakładamy do sukienusi podczas wizyt - a na co dzień skarpetki. I to zazwyczaj nie zmieniamy ich codziennie - chyba, że zasikamy. Tatuś po przyjściu wącha te skarpetki i mówi: "Och Nadusia, ale masz aromatyczne stópki, mamulka znowu nie zmieniła ci skarpetek" Wakacje - zazdroszczę Wam wszystkim wyjazdów wakacyjnych - tych dalszych i tych bliższych - nam niestety już drugi rok nie udało się nigdzie wyjechać. Kuki - masz rację, że musisz mysleć pozytywnie Trzymam kciuki i zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
anka241 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 22.08.05, 12:02 Witam marcowe mamusie.Podczytuję sobie Was od kilku dni i zastanawiam się czy mogę się do Was dołączyć!?Mam na imię Ania mam 24l,jestem z Poznania.Moja córeczka Nadia urodziła się 30.03(jest wcześniakiem - 36tc)z wagą 2600 i 50cm.Dwa tyg.temu ważyła 6300.Pozdrawiamy serdecznie ania i nadia: Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 22.08.05, 13:51 Witam nowa mamusie!Jak wroci Borowka,to pewnie sie na lody wybierzecie,a moze ja was kiedys odwiedze.(gdyby tak czas byl z gumy). U nas bez zmian.Jezeli chodzi o buciki to mamy kilka par,ale takich nie do chodzenia,tak dla ozdoby.Jak mala zacznie biegac to skarpetki,a na dwor jakichs bedziemy szukac.Zobaczymy kiedy beda potrzebne,ja obstawiam wiosne. U nas tez basenu dla maluszkow nie ma,a ja na zwykly wybrac sie cos nie moge. Dzis wieczorem debiut z Sinlaciem,za pare dni dam znac jak sie przyjal.Pozdrawiam i zycze milego dnia. Co sie dzieje z Grochalcia?Czy ty cale dni spedzasz na dworze,a wieczory z mezem?Brakuje nam tu ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 22.08.05, 14:41 Ale traba ze mnie no faktycznie te goralrwa sie dzidziusiowe papucie zawsze mi sie podobaly ale nie pozwolilamich kupic rok temu zeby nie zapeszyc.W niedziele jedziemy wszyscy do zakopanego no to kupie je dla mojego skarbka Dzieki za przypomnienie Co do basenu to w okolicach szczecina jest specjany dla niemowlakow ale z przerwa wakacyjna i jakos zle opinie ostatnio krazyly po necie tak ze chyba damy sobie spokoj. Pozdrawiam A i witam kolejna Anke Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 22.08.05, 23:39 Przeczytałam własnie o dziewczynce zagryzionej przez psa...rówieśnica naszych dzieci.Cholera..brak wyobraźni.nie powinnam sie tu rzucać ale po prostu nie mogę tego zrozumieć!! Witam nową Anię Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 bo pies to tylko pies 23.08.05, 08:47 tak jak i kot, moja narwana lekko psina jeszcze nie spotkała sie z małą nawet przez szczebelki łóżeczka, bo wiemy co z miłości potrafi robić i tak na razie pozostanie, ale kotów tez nie zostawiam sama na sam z małą w ogródku nawet na sekundę, to tylko koty, ludziom generalnie brakuje wyobraźni i tyle, koło mojej pracy w tamtym roku dwoje dzieci wyleciało z wiezowca bo babcie na chwile wyszly do sklpeu... tragedia ale tematy na początek dnia Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: bo pies to tylko pies 23.08.05, 09:13 Ja tez mam psa mlody bo tylko 2lata.Na poczatku to panikowalam bo tak dziwnie sie na malego patrzyl,teraz jak tylko nadarzy sie chwila to go lize szczegolnie stopki i raczki(te rzadziej bo mu niepozwalam)Napewno narazie nigdy nie zostanie z malym sam na sam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: bo pies to tylko pies 23.08.05, 10:13 moja też ma dwa lata ale jest mieszańcem labradora z czymś, jest prawdopodobnie po przejściach, porzucona w lesie jako dość duży szczeniak, no i są z nia problemy wychowawcze od poczatku ale bedzie potem dobrze, mam nadzieje, a bez opieki to na pewno zadnego zwierzaka nie zostawię z dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm cd. przewroty (magdar-g) 31.08.05, 11:51 Skoro układała się w literę c to mogła być właśnie asymetria! U nas zaczęło się to od tego, że mały nie chial podnosić głowy leżąc na brzuszku. Pediatra wysłała nas do lekarza w poradni rehabilitacyjnej i tam właśnie stwierdzono asymetrię. Ćwiczyliśmy 3 miesiące i nie ma nawet śladu. Może popros pediatrę o skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. W sumie moja pediatra też nie zauważyła tej asymetrii tylko był problem z główką. Lepiej chyba na zimne dmuchać, może akurat twoja malutka już nie ma asymetrii. Ja dopiero wiedząc o tym że ma mój mały asymetrię sama zauwazyłam że leżąc na brzuchu jest właśnie przykurczony w jedną stronę. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Zszokowalam sie. 23.08.05, 09:22 No a synus wstal przed 6.00(i tu jest w miare ciemno)a teraz spi i ja mam spokoj bo moge sobie wypic kawke. Wczoraj bylam z corka u lekarza i tam byla polka z 6miesieczna coreczka(znam je tak troche)i wiecie co,ona mowi ze nie chca jej malej zaszczepic bo jest za chuda(6kg)wazyla ponad 2kg jak sie urodzila.No ale nie o tym chcialam.Wzielam ja na rece a tak polka mowi uwazaj na raczki bo ona jadla lizaka,ja tak slucham i pytam lizaka jej dajesz a ona "no ona juz je wszystko,a czekolade jak wcina!1"Matko swieta co niektorzy to maja chyba siano w glowie.Do tego ona juz jej daje ryz i wolowine ,wogole wszystko,ciasto.I tak sobie pomyslalam jak to dziecko ma jesc mleko jesli ono ma czekolade(silny alergen)No i wogole ostatnio ma dlugo katar i kaszel.Dopiero potem przyszlo mi do glowy,ze to moze byc alergia.Co wy dziewczyny o tym myslicie.Tak zastanawiam sie czy nie zaniesc jej troche artykulow na temat zywienia dzidzi,ale nie chce sie wpieprzac. Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Re: Zszokowalam sie. 23.08.05, 09:43 Xsenna nie sadze zeby do tej kobiety cos dotarlo ,podejrzewam ze maly przyrost wagi tez jest spowodowany zlym zywieniem .Mam kuzynke ktora tez tak zywila synka ,bardzo sie chwalila jak on sie szybko rozwija, nic do niej nie docieralo ,malo tego prawie od poczatku moczyla mu smoczek w miodzie.Efekt taki ze dziecko teraz astmatyk.Jeszcze w Polsce naogladalam sie roznych dziwnych zeczy a to krowie mleko dla noworodka ,amoja szwagierka 6 miesiecy dziecko w domu trzymala bo wczesniak ipani doktor tak kazala .Jak widze takie zeczy to tez sie zastanawiam co ci ludzie maja w glowach Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Re: Zszokowalam sie. 23.08.05, 10:56 Ludzie to mają różne pomysły,pani która pomaga w domu u moich rodziców zawzięcie próbuje od trzech miesięcy dać coś Michasiowi do spróbowania,np.truskawkę czekoladę (swojemu wnuczkowi jak miał 4 miesiące kupiła na dzień dziecka lizaka i ponoć zjadł całego).Podczas ostatniego mojego tam pobytu pobytu doradzała mi dawanie dziecku tego co my jemy tylko zgniecionego widelcem.Czasami nie wiem czy się śmiać czy płakać.Z kolei znajoma nie ruszała się nigdzie z domu z dzieckiem do 3 miesiąca bo według niej groziło to złamaniem dziecku kręgosłupa.No ale z drugiej strony ktoś może powiedzieć że ja nie jestem normalna biorąc dziecko na wczasy do Tunezji.Także myślę że niech każdy wychowuje jak chce i wszyscy będą szczęśliwi Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Zszokowalam sie. 23.08.05, 18:57 Wiesz co Ksenia,Ty lepiej zanies jej troche tych artykulow,szkoda dziecka.Czyz ona mu w jakis sposob nie niszczy zycia?Zadziwia mnie ta glupota,bo inaczej trudno to nazwac,szczegolnie teraz,gdzie dostep do fachowej informacji jest wszedzie,na wyciagniecie reki,wystarczy troche poczytac,a i wiesz jeszcze co mnie dziwi,u mnie lekarz zawsze pyta,jak karmie i czym karmie i informuje kiedy i jakie nowosci wprowadzac.A w jej przypadku to dziwne,szczegolnie ze dzieciak ma juz teraz problemy ze zdrowkiem. A tak w nawiasie,to moja jest ciagle na moim pokarmie,na razie to jej wystarcza wiec jeszcze czekam z nowosciami.A biega teraz jak szalona,ja mam mniej czasu,bo ciagle musze ja pilnowac,polozylam jej przescieradlo na podlodze(bo stad juz nigdzie nie moze spasc),to ona idzie albo na dywan lub podloge i lize,tez nie moge jej pozwolic,albo najbardziej interesuje ja ,u nas sie mowilo gniazdka elektryczne,i tam pcha paluszki,oprocz tego wyprawia rozne inne akrobacje na lewo i prawo. Teraz spi,a jak wstanie to jedziemy po bilety do Polski na 12 pazdziernika,chcialam wczesniej,ale okazalo sie,ze nie moze byc zaszczepiona przed 7.10 Trwaja rozmowy w sprawie nowej pracy meza i przeprowadzki do malego,oddalonego miasteczka,jednak zdecydowalismy pozostac w Toronto,miasto okazalo sie bee. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 23.08.05, 00:28 Witam ponownie mamusię imienniczki moja Nadia 4.08 ważyła 6,8, chociaż urodziła się z dużo wyższą wagą - 3,3 - także myślę, że Twoja córeczka mimo wcześniactwa ładnie przybiera swoją drogą, to ciekawe, jak dużo Nadii będzie w najbliższych latach. My mieszkamy pod Wa-wą Odpowiedz Link Zgłoś
anka241 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 23.08.05, 11:05 Witam, bardzo się cieszę że są dwie Nadinki.Mam nadzieję że nie będzie "wysypu"tego imienia,chociaż moja znajoma jak dowiedziała się że mamy Nadię też tak nazwała swoją córeczkę.Madziu a jaka jest reakcja ludzi na Nadię? U nas często powtarzają "a czemu takie ruskie"? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 23.08.05, 11:31 No czesc aniu ta Twoja Nadia to sliczna dziewczynka,wcale nie widac ze wczesniaczek ,niech rosnie zdrowo.Co do imienia to tez mialam glupie uwagi z emma a co do Louisa to napewno beda i tak polacy tutaj mowia do niego luj,ach tam. Odpowiedz Link Zgłoś
anka241 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 23.08.05, 12:52 Emma - tak miała mieć na imię nasza Nadia,to ulubione imię mojego męża.Jeżeli w przyszłości Nadia będzie miała siostrzyczkę to prawdopodobnie będzie Emka.Louis - bardzo mi się podoba.Śliczne imiona.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 23.08.05, 16:04 Byla u mnie pielegniarka zwazyc i zmierzyc Luisa(poprosilam ja)i wazy 7900 i ma 69cm.To chyba tak duzo nie wazy? Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 23.08.05, 16:52 Nie za duzo,tak w sam raz. Mialam dzisiaj niezla nocke,mala budzila sie co 2 godziny,a od 3 do 5 poprostu sie bawila.Koszmar.Wczoraj wieczorem dalam jej Sinlac zeby przespala noc,a tu takie jaja.Nie wiem czy to on zawinil czy lekki katar,ktory skads sie przyplatal.Dzis robimy przerwe,bo mala dostaje leki i nie chce jej dodatkowo obciazac. Wlasnie czas na lekarstwo i karmienie wiec lece,narazie! Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g ach te "dziwaczne" imiona 23.08.05, 23:21 reakcje na Nadię nie są obojętne (tak jak np. na Kasie czy Zosie) - albo się zachwycają, albo są zdegustowani. Chociaż niestety tych zachwytów jest znacznie mniej. Ci zdegustowani tez zazwyczaj sie dziwią, że takie ruskie, wschodnie; albo komentują "ale wymyśliliście!", albo zniekształcają "to jak ma na imię? Maniusia??" itp. Niemniej jednak nam się bardzo podoba i mniejmy nadzieję, ze spodoba się naszym córeczkom. A z wyborem imienia u nas było tak: Odkąd wiedzieliśmy, że dziewczynka, mój mąż zaproponował "Weronikę" i bardzo kurczowo trzymał się tego typu. Niestety mi jakoś nie leżała ta Weronika i bez przerwy podsuwałam mu inne kandydatury, ale wszystkie były "be". Aż któregoś razu przeczytałam artykuł bądź opowiadanie, którego bohaterką czy też autorką była Nadia. I już zrezygnowana zaproponowałam Nadię - a po trzech dniach mój ślubny orzekł, że Nadia może konkurowac z Weroniką - bo bardzo kobiece i subtelne. I mamy Nadusię Taki miałam wybór A gdybym miała jeszcze córeczkę to dam jej na imię Elena! I już! I niech się dziwią! Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g na poważnie o PRZEKRĘTACH 23.08.05, 00:18 Nadia swobodnie przekręca się z plecków na brzuszek tak od ok 3,5 miesiąca, ale tylko przez jedno ramię - lewe. W prawą stronę prawie w ogóle się nie przekręca (bo zawsze woli tą lewą stronę), a jak sie jej to sporadycznie zdarzy, to widzę, że ma z tym duże problemy. Czy to może być jakaś nieparwidłowość? I jeszcze pytanie: Czy wasi pediatrzy kierowali Was na rutynową wizytę u neurologa, czy tylko jak dostrzegli jakąś nieprawidłowśc? Rutynową tzn. taką jak np. do poradni preluksacyjnej Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Wróciliśmy!!!! 23.08.05, 10:16 Ja Was kiedyś kobiety uduszę-10 dni poza domem (czyt, poza forum) a tu ponad 200 postów!!!ja protestuję!!! Marcinek w końcu ochrzczony-hihi-aniołek jak uważnie słuchał kazania- hmmm...jakiś znak z góry?imprezka udana-skromne grono, było wesoło. Poza tym pobyt na zielonej trawce był super. Pogoda nam dopisała(bleee...dziś juz za oknem pada). Mały codziennie od rana do wieczora na dworze-z drzemek wybudzało go tylko pianie koguta(och jak ja go chciałam ukatrupić-a cwaniak agresywny-bez miotły nie podchodź!!!). Dziadkowie, ciotki i wujkowie Synem zachwyceni-żal było wracać..a tu znowu blokowisko...jakoś źle mi...do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja... Apetycik Marcinek nadal ma niezły, jutro ważenie-Mały kończy PÓŁ ROKU!!!!! Oszukany Marcepan-ciągle mam wyrzuty sumienia, że tu jestem.... Hurra- w końcuMama z Poznania!!!! Ania-gdzie dokłądnie mieszkasz? Ja na Ratajach-os. Armii Krajowej!! POzdrawiam i zmykam, bo dom zapaskudzony i trzeba go ogarnąć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anka241 Re: Wróciliśmy!!!! 23.08.05, 10:58 Witam, bardzo się cieszę że nie jestem jedyną Poznanianką.Teoretycznie mieszkam na osiedlu Zwycięstwa a praktycznie pod Poznaniem - w Kórniku (na Rataje blisko Dziwnie to brzmi,ale tak jest.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 dostalam dzis emailem takie cos-do posmiania 23.08.05, 19:16 > > > Prośba o poradę > > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ > > > > "Autentyczny" list do jednego z czasopism > > poradnikowych: > > > > > > Pilne pytane. Prosze o pomoc. Potrzebuje wyczerpujacej odpowiedzi. Z > > góry dziekuje. > > > > Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie > > dowiedzialem. No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy > > odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. > > Miala > > > > czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy > > po ksiazke. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych sie > > spotyka", odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam. > > Zazwyczaj czekam na taksówke, która ona wraca do domu, jednak zona > > wysiada kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, > > tak ze nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim. Kiedys > > wzialem jaj komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po > > prostu dostala szalu i zakazala > > > > dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, > > by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie > > prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies > > wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak. > > Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za naszym > > samochodem, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby > > mi zobaczyc, do jakiego samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim > > wozie i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy > > przednich kolach maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy. > > Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami > > hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja > > wymienic, to czy mozna > > > > zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to > > które Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: dostalam dzis emailem takie cos-do posmiania 23.08.05, 19:48 Zaraz wyjślę mojemu mężowi... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 A propos imion 23.08.05, 20:08 U mnie było to samo jeżeli chodzi o reakcję na wybrane przez nas imię dla pierworodnej. Trudno było się im przyzwyczaic do tego "ruskiego" imienia Katia. Czasami zdarza się jeszcze, że mówią do niej Kasia. Mnie również podoba sie imię Emma, ale niestety już nie planuję trzeciej dziewczynki.)) Zresztą wybór imion dla dzieci to domena mojego męża. Do mnie należy tylko akceptacja) A u Was jak było z wyborem imienia? Nelli oszalała na punkcie starszej siostry. Po miesiącu nieobecności w domu pojawiła się Strasza i od razu oczarowała Malutką. Nelli nie może oderwać od niej wzroku. Śmieje się baaardzo głosno gdy tylko Katia zaczyna swoje "głupotki". Nas czeka pakowanie w przyszłym tygodniu. Nie mogę zamknąć listy z niezbędnymi rzeczami. Ciągle coś tam dopisuję. Gdzie my to wszystko pomieścimy??? Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 **********LISTA NARODZIN********** w całości :) 23.08.05, 21:30 1) Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka - 2630 g i 51 cm 2) Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara - 2900 g i 51 cm 3) Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia - 3700 g i 56 cm 4) Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka - 3650 g i 57 cm 5) Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek - 2950 g i 53 cm 6) Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka - 3450 g i 55 cm 7) Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek - 3750 g i 54 cm 8) Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda - 2780 g i ? 9) borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się Marcinek 3250 g i 52 cm 10) Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz - 3510 g i 56 cm 11) Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się: Jaś - 2830 g i 52 cm oraz Wojtuś - 3310 g i 54 cm 12) Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek - 3080 g i 52 cm 13) Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś 3970 g i 55 cm 14) Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka - 2750 g i ? 15) Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się Alexandra 3700 g i ? 16) Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz - ? 17) Bela80 - termin 28 luty - 4 marca urodził się Patryczek 4000 g i 57 cm 18) iamkate – termin 22 luty – 4 marca urodził się Maksym – 3700 g i 55 cm 19) Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś - 3600 g i 55 cm 20) Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) - 3600 g i 58 cm 21) Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada ? 22) Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia - 3595 g i 54 cm 23) A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek - 3700 g i 54 cm 24) Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się Franio 3530 g i 49 cm 25) Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się Dominik Franciszek 3570 g i 53 cm 26) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się Victoria 3020 g i 53 cm 27) qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w naszym życiu, a to Słonko to Nikola ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm 28) Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka - 3130 g i 52 cm 29) M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia - 2900 g i 51 cm 30) Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał - 3050 g i 54 cm 31) Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś 3460 g i 56 cm 32) Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub - 3470 g i 55 cm 33) Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się Patrycja 2900 g i 50 cm 34) Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka - 2750 g i 50 cm 35) edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się Mateusz 3110 g i 52 cm 36) Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz 3150 g i 55 cm 37) Magdar-g - termin 17 marca - 16 marca urodziła się Nadusia 3300 g i 58 cm 38) Mikanm – termin 23 marzec – 16 marca urodził się Mateusz 3000 g i 53 cm 39) Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś - 3200 g i 56 cm 40) magda9945 – termin 17 marzec - 17 marca urodziła się Julia 3660 g i 56 cm 41) agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś 2950 g i 53 cm 42) mmm265 – termin ? – 17 marca urodziła się Marianna ?? 43) Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się Louis Sławomir 3510 g i 52 cm 44) Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka 3180 g i 55 cm 45) Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka - 3680 g i 52 cm 46) Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria - 2820 g i 51 cm 47) Mador3 - termin 27 marzec - 20 marca urodził się Maciek 3880 g i 53 cm 48) Mamusiaszymusia – termin ? – 20 marca urodził się Szymonek 3590 g i 53 cm 49) Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra - 3050 g i 49 cm 50) Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia - 4420 g i 60 cm 51) Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Ala 3300 g i 57 cm 52) Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka - 2660 g i 53 cm 53) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się Filipek 2960g i 51 cm 54) Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia - 4240 g i 57 cm 55) Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" - 4410 g i 59 cm 56) Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się Louisa 3790 g i 52 cm 57) Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się Joasia 3400 g i 55 cm 58) Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się Julka 3755 g i 50 cm 59) Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się Filipek 3620 g i 58 cm 60) olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się Paulinka 3450 g i 54 cm 61) Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina - 4250 g i 58 cm 62) Aluu - termin 29 marzec - 29 marca urodził się Maciej Bartosz 3830 g i 57 cm 63) Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka - 3230 g i 54 cm 64) Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj - 3580 g i 55 cm 65) Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się Szymuś 3650 g i 57 cm 66) Anka241 – termin ? kwiecień – 30 marca urodziła się Nadia 2600 g i 50 cm 67) Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Nelli 3450 g i 52 cm 68) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się <a href="<a href="forum.gazeta.pl/f Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: **********LISTA NARODZIN********** koncówka :) 23.08.05, 21:34 68) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Paulinka 3630g i 54 cm 69) Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ - 3740 g i 55 cm 70) Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się Kamilek 3890 g i 60 cm 71) mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan - 4200 g i 55 cm Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 ... duuuuużo już nas :) 23.08.05, 21:36 nie mieścimy się w całości na liście, następnym razem podzielę po ludzku. Buziaki dla dzisiejszej minijubilatki Louisy… dla wczorajszych również: Basi, Ali, Natalki i Filipka… i na wszelki wypadek dla świętujących jutro: Joasi i Marcinka – pierwszego półroczniaka! No i proszę już nie zpominać o jubilatach, kiedy ciocia anfi nie ma czasu na forum Kseniu, z głupotą nie wygrasz, pewnie takie artykuły o właściwym żywieniu dzieci nie zrobią na niej wrażenia, skoro jej dziecko ma już tak urozmaiconą dietę! Ania, prośba o poradę rewelacyjna )); jestem pod wrażeniem, jak Julka zasuwa. Bartuś już 3 razy dziennie dostaje „obce” jedzenie i chyba je lubi. Nadal nie są to duże ilości, zazwyczaj w ciągu godziny od posiłku domaga się cyca. Wczoraj mało się nie zachłysnął, kiedy zobaczył, jak próbuję jego dopiero co zmiksowane jabłuszka – musiałam mu dać. Była to dodatkowa porcja i chyba dlatego od 1 w nocy do 11 rano zrobił trzy kupki… oczywiście każda w świeżutką, ledwie zmienioną pieluszkę . Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Życzenia, życzenia 23.08.05, 23:32 no więc od nas buziaki i życzenia dla wszystkich minijubilatów - wczorajszych i dzisiejszych i jutrzejszych Anfi - myślę, ze Ty w kwesti miesięcznic jesteś niezastąpiona Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: **********LISTA NARODZIN********** w całości 24.08.05, 09:51 No ja tez skladam Dla Ali Luisy i dla Joasi.Sto lat!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: **********LISTA NARODZIN********** w całości 24.08.05, 09:57 U mnie z imieniem to bylo tak Emma miala byc Phoebe(Fibi)ale nie bylo odpowiednika polskiego i nie okreslalo plci.Pilnowalam takiej dziewczynki w Londynie i bardzo chcialam to imie.No i przyjelo sie.A z malym to barzdzo chcialam Tony,albo Liam niestety maz sie nie zgodzil i wymyslil Louis(Lui)i tak jest,i nawet bardzo pasuje.A dzis moj zostal w domu wiec sobie nie popisze. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: **********LISTA NARODZIN********** w całości 24.08.05, 10:40 Zyczeni8a dla wszystkich jubilatków i jubilatek. Jak te 6m-c szybko mineło. muszę sobie wydrukować całą listę narodzin bo jeszcze się gubie i mieszam mamusie i ich dzidziusie. Z naszym imieniem nbyło dużo problemów na początku myśleliśmy że będzie dziewczynka i miała być kinga, agnieszka a jak się okazało że to chłopak to miał być Maciuś ale skradł nam je jeden przystojniaczek który urodził się w grudniu 2004 a potem mąż wymyślił Damian lub Patryk i w ostateczności został Patryczek patyczek ( inne jego przezwiska to leluś sysiek i ptysiek) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: **********LISTA NARODZIN********** w całości 24.08.05, 12:11 Witam i dziekujemy za wczorajsze buziaki i zyczenia.dzisiaj my skladamy zyczenia malym lubilatom Moj Boze nawet sie nie obejrzymy jak bedziemy obchodzic pierwsze urodziny Ja wczoraj mialam dola i cicho siedzialam w domu caly dzien nawet mialam ochote sie poklocic z moim ale on chyba wyczuwa te moje nastroje i zaczal planowac wycieczke na baseny termalne do Slowacji i tak sie zapalilam do tego ze mi wsystkie muchy z nosa uciekly hehehehe A z imieniem dla skarbka to juz pisalam mialo byc ladne i jednakowo brzmiace po angielsku i po posku Bardzo podobala mi sie Julia a wlasciwie to najbardziej julka ale wymowa "Dżulia" mojego mezusia chyba by mnie do cholery doprowadzila I tak jestem zadowolona ze dziewczyna a nie chlopak bo przy imieniu dla chlopca Peter upieral sie przy Williamie ughhh chyba nie mamy Williamka na forum) Pozdrawiam mamusie i bable -moj bbel naspacerku z babcia a ja musze odgruzowac mieszkanie przed weekendem i wyjazdem Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Jest ząb :) 24.08.05, 13:03 Dzisiaj rano znalazłam wyrzynającą się dolną jedynke .Michaś znosi ząbkowanie całkiem nieźle,a zaciemnianie pokoju dało efekty i śpi do 7 ,8.Trochę z przerażeniem myślę co będzie z karmieniem cycem jak młody się uzbroi w zęby bo już teraz zdarza zacisnąć mu się dziąsła na brodawce że aż mi mrówki po plecach chodzą. Jeśli chodzi o imię to chciałam córeczkę Hanię,jak się okazało że chłopak to nie bardzo mieliśmy pomysł.Musiało być to proste imię (mam dość specyficzne nazwisko)i nie mogło mieć litery "r" której niestety nie wymawiam.I tak nam wyszedł Michaś Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 Minijubilat Marcinek-PÓŁ ROCZKU:-) 24.08.05, 13:27 Ehh...jak ten czas szybko zleciał...Chciałam zważyć tego mojego ciężkiego potwora, a tu pech-wymieniają w przychodni okna!!!bleee...Marcinek marudny- zęby...kiedy w końcu się pojawi pierwsza biała plamka? Z imieniem dla chłopca było łatwo-to moje ulubione imię, mąż nie protestował, mimo że sam Marcin...teraz Senior Zmykam, bo jakoś do ładu po wczasach nie mogę dojśc z tym moim mieszkankiem... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Minijubilat Marcinek-PÓŁ ROCZKU:-) 24.08.05, 20:45 Najlepsze życzenia dla Marcinka i Joasi. Zdrówka, zdrówka i dużo uśmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: A my wróciliśmy z gór 24.08.05, 20:49 Oj jak fajnie było, nie chciało się wracać. Filip po wycieczkach górskich usypiał bez żadnego problemu i spał od 20 do 8 z przerwami na karmienie. W domu wstawał o 4 lub6. Teraz wróciliśmi i znowu musiałam go usypiać a on marudził i marudził. Ciekawe czy jutro wstanie o 4. Biegnę jeszcze troszkę posprzątam i ide spać. Dobrej nocy życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: A my wróciliśmy z gór 24.08.05, 21:40 Agnieszko a gdzie byliscie i jak chodziliscie na wycieczki z maluchem? Tzn w nosidle i na jak dlugo? Ptam sie bo my jedziemy w niedziele i nie wiem jak mam to planowac bo maz mysli ze zaliczy Bog wie co a ja opowiadam sie za dolinkami? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna a ja szczesliwa 25.08.05, 09:54 Dlatego ze wczoraj ogladalismy dom ktory byc moze kupimy,jeszcze go koncza.Najgorsze jest to ze jest za miastem,musze czym predzej robic prawko.No a wogole to moj maly tak sie slini ze pod broda ma odparzone i nie wiem czy to odparzone czy to moze skaza bo jakies 2dni temu dostal troche mleka.Czy ktos mi powie jak to wyglada,on ma mocno czerwone i na poczatku to wygladalo jak wysypka a teraz zlalo sie w jedno takie pole,juz nie wiem czym mu to smarowac.Klade mu sudokrem na noc a w dzien make ziemniaczana.Oprocz sudokremu to tu nic nie ma tylko E45 i Bephanten. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: a ja szczesliwa 25.08.05, 10:25 Kseniu to super ze nie w miescie My tez chcemy kupic dom pod Szczecinem tak na starosc zeby bylo spokojnie)No mam cos na oku i to obok najlepszej kolezanki ale mamy nadzieje ze cena troche spadnie czas na zakupki -starszy nie ma jeszcze ksiazek do szkoly Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: a ja szczesliwa 25.08.05, 11:09 A my właśnie kupilismy mieszkanie w mieście i przeprowadzamy się ze wsi do miasta na jakieś 5-6 lat a potem powrót na wioskę tu jest najlepiej. Kseniu co do skazy to myślę że to jest bardziej o tej śliny ale musisz małego obserwować, sprawdź za uszkami czy nie ma plamek i obserwój policzki, mój mały też miał podejrzenie skazy ale zrobiłam mu testy i okazało się że jest to uczulenie kontaktowe.( mały miał wysypkę najpierw na policzkach od strony uszek, a potem na brzuszku) jeżeli jest u was bepaten to smarój mu to tym ale zapytaj się w aptece o Clobaze lub Alantan Plus nam to najbardziej pomogło do dzisiaj smaruje małego zamias oliwką to clobazą i nie ma żadnych już problemów. Poazdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: a ja szczesliwa 25.08.05, 12:04 No ma troche na policzkach i pod kolanami w zgieciach.Emma ma azs i moj maz tez uczulony na proszki.Dziadek moj mial astme.Tutaj na to odrazu sterydy,mam Emmy masc i wczoraj mu posmarowalam i troche zeszlo,ale jak naczytalam sie o sterydach nie chce tego stosowac.Mowie wam tutaj az tak bardzo nie przykladaja sie do tego.Mysle tez ze jablko go uczula,narazie odstawie.I nic mu nie podam bo chce sprawdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: a ja szczesliwa 25.08.05, 20:16 Witam my dziasiaj cały dzień na wórku, mały był nawet grzeczny w wózeczku a wieczorkiem chodziliśmy w nosidełku chłopak sprawował się na 5. Kseniu jak chcesz to mogę Ci kupić clobazę i Alantan i wysłać nie ma problemu jeśli małemu wysypak nie zejdzie to możesz rozejrzysz się za kremem ELIDEL powinien u was być on w Polsce kosztuje od 90-120 zł ale nam pomógł po 5 dniach. jest on w małych tubkach ale bardzo wydajny. O róznego rodzaju wysypkach mogła bym pisać i pisać bo to co my przeszliśmy z naszym szkrabem dużo nas nauczyło a najważniesze to to że przekonaliśmy się że intuicja jest najważniejsza. Lekarze też nam przepisywali sterydy ale ja ich niewykupowałam bo bałam się o małego. Najważniesze to dobrze natłuszczać skórę Pozdrawiam wszystkie mamusie i małe łobuziaczki Pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Co do czytania 25.08.05, 20:50 Dziewczyny, co polecacie ciekawego do czytania na wyjazd wakacyjny. Nie chodzi o bardzo ambitną lekturę, ale przyjemną do czytania na leżaczku z dzieckiem przy piersi. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Do Beli??? 25.08.05, 22:49 Bela kto ci polecil masc elidel dla tak malego dziecka??? Pod zadnym ZADNYM pozorem nie mozna jej stosowac ponizej 2 roku zycia a jesli juz to wtedy jak nic innego nie pomoglo tzn rozne masci cynkowe grzybobojcze i bakteriobojcze poprzez sterydy i roznego rodzju bazy w zaleznosci od tego co powoduje zmiany Elidel owszem pomaga tak jak sterydy ale jest to nowosc a z nowosciami trzeba byc bardzo ostroznym w szczegolnosci u dzieci Wiem sporo na ten temat bo moja dermatolog tez przepisala to Louisie ale zrobilam wiele poszukiwan na ten temat Moge podrzucic pare linkow jesli jestes zainteresowana Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Do Anki12 26.08.05, 22:04 AJ tak samo myślałam jak ty żen iemożna go stosować ponizej 2 roku, jednak zastosowanie tego kremu się zmieniło i mozna go stosować u dzieci powyżj 3 m-c tylko w bardzo małych dawkach i ściśle według wskazań lekaża my stosowalismy dawkę dzienną w wielkości "dużego paznokcia u ręki" i po 5 dniach pomogło ni od 3 m-c nie mam żadnych problemów. Też naczytałam się dużo na temat tej maści jednak po dokładnej konsultacji z lekarzem dermatologiem spejalistą od dzieci i po długim przekonywaniu mnie zarówno przez pediatrę jak idermatologa oraz zaprzyjaźnionego farmacełty zastosowaliśmy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba zaczęłyśmy niebezpiecznie spadać :)) 26.08.05, 22:43 no to postanowiłąm uratować na "gadulski honor" i podnieść nasz wątek o te kilka oczek. Miłej nocy wszystkim Maluchom i Mamom - Maluchy oczywiście postarajcie się wytrwać do rana - naprawdę w nocy nie trzeba jeść tyle - to wcale nie jest takie dobre - mówię wam Maluchy!!! ja nie jem, wasze mamy nie jedzą - i co? i nic! za to rano jak śniadanie smakuje..no to ciocia Aga palnęła Wam kazanie ) Dobranoc!! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Hej:)) 26.08.05, 22:50 Nie zapomniałysmy o Was, ale nie mamy kiedy zagladać. Oleńka jest bardzo absorbująca Nie lubi się sama bawić... W dodatku miałysmy ostatnio troche problemów. Małej wyszły bakterie w moczu. Najpierw 2 miesiace leczylismy e.coli, teraz wyszło jeszcze gorzej... Wisiało nad nami widmo antybiotyku w zastrzykach i cystografii. Pediatra chciała byc jednak pewna, zanim zacznie leczenie i powtarzaliśmy posiew. Dzisiaj odebrałam wyniki i okazało się, że NIC nie ma Do tego wszystkiego mam problemy z laktacją. Olce nie wystarcza już moje mleko. Przez ostatni miesiąc przytyła tylko 200g, a zawsze sporo ważyła. Duzo piję, a piersi mam prawie ciagle puste Tylko po nocy jest ok. Olka nie chce pić mieszanki. Do butelki się nadal nie przekonała i juz jej nie wmuszam, bo slicznie pije z kubeczka, ale tylko herbatkę. Jak poczuje smak mleka modyfikowanego (obojetnie jakie) zaraz wypluwa. Wprowadzamy zatem stałe pokarmy. Jabłuszko bardzo jej smakuje - dzisiaj zjadła cały mały słoiczek! Wczoraj próbowaliśmy jarzynek - chyba nie będą ulubiona potrawą. Popołudniu daję Malej kaszkę - oczywiście łyzeczką. Nie obawiam sie, że będzie miała problemy z nadwagą. Chyba wdała się w mamusię. W końcu się zważyłam, pierwszy raz po porodzie, mam 48kg... aż mi wstyd, że tak mało. Czuję się na więcej. Ściskam Was mocno i pozdrawiam cieplutko. PS: Jestem w szoku, że Wasze Maluchy juz siedzą! Odpowiedz Link Zgłoś
agusik25 Re: Hej:)) 26.08.05, 22:52 I jeszcze dodam, że moja córeczka tez demoluje łozeczko. Ostatnio wykopała szczebelek na podłoge, a raz zastałam ją z nim w ręce! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia jak chce to potrafi 27.08.05, 10:19 przespac cala noc. Dzis spalismy do 6.30 bez zadnej pobudki w nocy, kiedys do 7, a zazwyczaj budzi sie, bo chce smoka, bo sie rzuca bez powodu, bo cos tam znowu. ale glodny jest dopiero okolo siodmej. Teraz padl zmeczony, zasnal sam w lozeczku a ja ide obie zrobie herbatke i zjem kilka sucharkow. Po tym tygodniowym zatruciu nawet polubialam je chrupac. Jestem tez w trakcie pakowania nad morze, Rany, prawie 700 km jazdy. 500 km zniosl Szymcio super, ale 700???uff.... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: jak chce to potrafi 27.08.05, 12:37 Moje kochane a ja nie mam dostepu do kompa(pisze od siostry)bo nam twardy dysk nawalil,zaraz przyjezdza spec do uslyszenia.Buziaki.Aha maly ma nadal wysypke ide do lekarza w poniedzialek.Buziaki Ksenia. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba buraczki 27.08.05, 22:00 chcę swojemu małemu podać buraczki (z uprawy babcinej, nie pryskane) - oczywiście ugotowane.. - myślicie że to dobry pomysł - nie widziałam buraczkó w słoiczkach dla niemowląt, więc może mają jakieś niedobre własciwości, o których nie wiem? i druga sprawa - pytanie do Mam, które doświadczyły rozwolnienia maluchów - co mogę podać - my dzisiaj mieliśmy dosłownie morze kupy... a mimo to mały szczęśliwy, nie skarży się, więc chyba go brzuszek nie boli.. czy może lepiej wezwać lekarza?? oczywiście buraczki podam ew. po wyjaśnieniu przyczyn tej ilości kup... miłej nocy! Grochalcia - pogratuluj ode mnie Szymkowi, że tak dzielnie spał!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: A my wróciliśmy z gór - Annka12 25.08.05, 17:47 My chodzililiśmy z małym w nosidełku.Mały był grzeczny i czasem nawet spał podczas wycieczek.Byliśmy w Kudowie Zdrój i zaliczyliśmy wszystkie lokalne atrakcje oprócz Szczelińca.Nosidełko musi być naprawdę wygodne ( najlepiej ze stelażem ) bo nasza pociecha waży 8 kilogramów i jest co dźwigać.Podczas wycieczek spotkaliśmy dużo takich maluszków jak nasz. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: A my wróciliśmy z gór - Annka12 25.08.05, 22:51 bardzo dziekuje za wypowiedz) A na ile godzin szliscie w gory jednym ciagiem? Moja Lulka to straszna jeczy.....pupa i tez juz ciezkawa Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba kilka kwestii 25.08.05, 23:16 po pierwsze: GDZIE JEST GROCHALCIA??? bo nie mogę się zainspirować do gotowania.... i w ogóle bez niej smutno.. po drugie: moje dziecko jest okropnioe rozrabiające - i doskonale wie, że rozrabia... i co ja mam z takim gadem począć?? (to własciwie pytanie retoryczne - przecież gwarancja się już skończyła ) a towar nie objęty rękojmią - no i rób co chcesz, poza tym bociany już odlatują i nawet nie ma u kogo reklamować..) po trzecie: w sprawie książek - ja czytam o płaszczyznach integracji i świadomości narodowej, ale zdaję sobie sprawę, że to nudne...polecam babskie książki typu kobieta pracująca (czy jakoś tak, nie pamiętam tytułu, ostatnio wydane, w empiku stoi na półce z top 10) lub diabeł ubiera się u prady.. - głupie to, ale ja przy tym odpoczywam świetnie - najchętniej czytam w orginale, bo niestety tłumaczenie odbiera smaczek.. po czwarte: znowu zrobiłam dużo prania i jutro BĘDĘ PRASOWAĆ!! po piąte: moje dziecko robi strasznie dużo kupek i nie wiem, czy to jest normalne - je już zupki z mięsem - jak myśłicie, czy to może być przyczyna? po szóste: kolejny potencjalny chrzestny nam odmówił... Krzyś zostanie antychrystem (tzn. już jest...) po siódme: jak wróciliśmy z urlopu, to jest piękna pogoda!! i to jest niesprawiedliwe... po ósme: rozgadałam się po dziewiątę: mam nadzieję, że mi to gadulstwo wybaczycie.. po dziesiąte: zajrzałam na forum ciążowe i aż mi się łezka zakręciła na wspomnienie moich rozterek, ciąży, oczekiwania, niepokojów i radości.. i tym sentymentalnym akcentem zamykam swój dekalog: DOBRANOC ) Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: kilka kwestii 25.08.05, 23:38 pozwol Agaluba,ze dokoncze: -po jedenaste:gdzie GRPCHALCIA,MAGDEK,MAMAWOJTUSIA(a Marzenka chyba pojechala do mamy,o ile dobrze pamietam) i CALA RESZSZTA!!! Prosze sie tu szybko zameldowac i wytlumaczyc nieobecnosc! Do czytania na lezaczek polecam"kobieta z Los Angeles" Catly Yardley,super,lekka,wlasnie na lezaczek...Diabla u Prady czytalam i gdyby nie to ,ze napisala ja kobieta,ktora pracowala u Anny Wintour,to taka sobie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: kilka kwestii 26.08.05, 11:22 a ja czytam Pachnidlo, ale srednio mnie pociaga..bardziej sie mecze..Agus, nie gotuje ostatnio przez moj zoladek...ostatnia rzecza jaka zrobilam bnyly kotlety mielone na waflu z jablkami, pyszny eksperyment. a od tygodnia jestem na sucharkach, wiec Ci nic nowego nie podrzuce. Pojutrze jade nad morze, ale jak wroce znow wpadam w wir gotowania, to bede meldowac co i jak wyszlo, ok???Buziaki. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: A my wróciliśmy z gór - Annka12 26.08.05, 08:56 Najdłużej jednym ciągiem maszerowaliśmy do 2 godzin ale zmienialiśmy się po drodze.Były także przerwy na karmienie itd.Poniżej umieszczam link do zdjęć z wyprawy filipka Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 ja jestem 26.08.05, 09:45 tylko góra prasowania mnie przywaliła... dziewczyny ja chyba nigdy nie skończę : (( koszmar jakiś Asia coraz mniej śpi więc czas mam ograniczony, hmmm, do tego wczoraj wezwałam lekarza bo od kilku dni charczała i az sie dusiła, jak zwykle spanikowałam, mała ma od urodzenia takie problemy z przełykaniem, pani doktor powiedziała że taki jej urok bo ma bardzo wiotką tchawicę i krtań i że to minie jak zacznie sama siedzieć, całe szczęście ze to tylko to, dzisiaj zjadła o 6, spała godzinkę , obudziła sie i do tej pory rozrabia, spiewy i obroty w łóżeczku, ale jestem pod wrazeniem bo wczoraj lekarka ja podciagnęła za raczki i Asiula ciagnęła głowkę za tułowiem, po raz pierwszy to dla nas sukces, ja sama tego nie robiłam, bo rehabilitantka zabroniła, za moment wracam do pracy, buuu i pogoda tez do kitu buuu i Grochalci faktycznie nie widać buuu a prasowanie mnie dobija, ja w ogóle nie lubię prac domowych, mam alergię na to Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: ja jestem 26.08.05, 11:18 ale z Ciebie kolezanka, moglabym umrzec a Ty bys sie nie zainteresowala, zozlo jedna)))) a masz wszystkie moje prywatne namiary!!!od tygodnia walcze z porzsadnym zatruciem, byly wymioty, biegunka, goraczka, dreszcze, 5 dni ostrej diety, wczoraj zaczelam normalnie jesc i znow mnie boli, po kazdym posilku zwijam sie z bolu, koszmar jakis. zamiast siedziec na forum cierpialam zgieta w pol i powoli mija, ale na sucharkach jestem. Akurat na szczyty mojej choroby trafili moi goscie, wiec nie bylam przykladna, ale cierpia ca Pania domu. Dlatego mnie nie bylo, bo nie bylam w stanie podejsc do komputera!!!! wczoraj sprzedalismy mieszkanie, mieszkamy juz w nie swoim, nowe kupujemy za miesiac. a w niedzile jedziemy nad morze, ale z moim zoladkiem bede miala powtorke sprzed roku..tylko wtedy nic nie jadlam bo mialam mdlosci zwiazane z ciaza....no i dalej mnie boli, wiec zmykam... Odpowiedz Link Zgłoś