margalin Koniec wakacji, buuu! 26.08.05, 12:14 Witam po wakacjach.Wróciliśmy 2 tg. temu. chciałam przebrnąć przez posty żeby się zorientować co u Was,ale niestety nie dałam rady. Co przeczytałam setkę to już była kolejna. Dałam za wygraną i wreszcie sie ujawniam. Może ktoś sie nademną zlituje i streści mi w duuuużym skrócie ostatnią 500.Co?? )) Na działce było super, byczyłam sie ile wlezie.Żadnego prania i prasowania, sprzątania, zakupów i gotowania. Świeże powietrze, słoneczko i deszczyk. Jedynie brakowało mi snu, ale wszedzie mi go brakuje. Patusia ustaliła sobie jakoś dzień. Chodzi spać o 21 a wstaje koło 6-7 . Niestety budzi sie kilka razy w nocy. Ostatnio podmarudza, chyba szykują się zęby. Nadal chudzina, dostaje biostyminę na apetyt. Ma 6300g i 68cm. Je już zupkę z indykiem, różne owocki, tylko soków nie lubi. W ogóle nie lubi ostrych , kwaśnych, a te słoiczkowe są takie cierpkie. Z siedzeniem jeszcze jest problem i chyba wcześniej zacznie raczkować. Na razie robi mostek: pupa w góre i wyprostowane ręce. Chyba nie wie jak ruszyć do przodu. Posadzona siedzi chwilę a potem pac gdzie popadnie. Siada sama tylko jak leży pod katem, jakieś 40 stopni. Jest coraz fajniejsza, tylko nam zabawek i pomysłów brakuje. No właśnie, czym bawią się Wasze dzieci? Witam wszystkie nowe mamusie, chociaż dzisiaj sama czuję się jak nowa, jakoś tak obco po takiej przerwie. Zaraz puszczę zdjęcia i zmykam bo Pati kończy pierwszą drzemkę. Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 a ja cierpie 26.08.05, 16:23 Ch...a jasna najpierw w poniedzialek mialam zakladana Mirene bez okresu bolalo okropnie ,ale zdecydowalam sie bo niewiadomo kiedy mi by wrocil (przy andzelice po 13 m-cach ) a zyc trzeba .No i wczoraj sie uspokoilo to dzisiaj poszlam do detysty niby zaplabowac dwojke a tu pani doktor mi mowi ze w osemce robi mi sie infekcja i trza rwac bo moge spuchnac.I znowu boli jak ch....a a przedemna pakowanie i lot do Polski a mala jak na zlosc wisi przy piersi na okraglo . Okropny tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: a ja cierpie 26.08.05, 18:19 biedactwo! Oj .. oj ..!!! oby przestalo bolec i wszystko sie poukladalo jak najlepiej serdecznie tego ci zycze! a kiedy lecisz do Polski i jak daleka to podroz tzn. skad startujesz? A ze malenstwo jest przy cycusiu, to nie na zlosc ale pewno po to abys sie troche zdystansowala, zrelaksowala i zapomniala przez te pare minut jak okropny jest swiat dobrze ze coreczka ma taki apetyt! Pewno faza wzrostu intensywnego ja pochwycila - zwykle okolo 6 mca trzymaj sie cieplutko i milych, udanych wakacji ci zycze! hannamay Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Re: a ja cierpie , do hannamay 26.08.05, 18:51 Lecimy z Londynu do Warszawy ,podroz nic w porownaniu z wasza a z ta faza wzrostu to masz racje Vicki zrobila sie bardzo aktywna ipewnie spala wiecej kalori ,tylko dlaczego dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: a ja cierpie , do hannamay 26.08.05, 19:20 hehe .. nasze pociechy wybieraja sobie wlasciwy dla nich czas z mojego doswiadczenia wiem, ze jesli mam marny dzien poprzedni to Olenka bardzo czesto chce byc przy cycu w nocy lub nastepnego dnia. i to nie ze wzgledu na glod ale dla radosci bycia z mama i chyba na odstresowanie mnei takze. wowczas starams ie z nia pobyc jak najwiecej, duzo ja masowac, glaskac, duzo patrzec jej w oczka tak swiadomie i bez pospiechu, czasami mamy wspolna kapiel tak aby poczula cieplo mojego ciala i to dziala - przechodzi jej ta przylepnosc do mamy pomysl moze i u Ciebie to tez zadziala a raz jeszce zycze super wyprawy do Polski! Vici jest sliczna dziewczynka. duzo urosla! Gratulacje dla mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
kuki77 Wyjeżdżam 26.08.05, 22:54 Jutro lecę na wakacje,trzymajcie kciuki za samoloty.Trochę nam się wyjazd pokomplikował bo jedno z dzieci znajomych się rozchorowało i najprawdopodobniej nie polecą.Ja na samą myśl o jutrzejszym dniu ,pakowaniu się ,dojeździe do W-wy i locie mam biegunkę,ale sama chciałam to mam Mam prośbę nie piszcie za dużo bo się potem nie połapię.Składam naprzód życzenia wszystkim maluszkom które do 12 września będą miały pół roczku(jak to zleciało) i pozdrawiam wszystkich gorąco pa.... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Wyjeżdżam 26.08.05, 23:49 trzymamy kciuki!!! ja jade tylko nad polskie morze. Wracaj szybko. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Wyjeżdżam 27.08.05, 00:12 Ja tez) Jutro pierwsza duza impreza-wesele razem z mala idziemy cala rodzina i zostajemy bo impreza w hotelu i jakos sie zorganizujemy z czesciowym uczestniczeniem w weselu A w niedziele do Zakopanego-juz mi sie micha smieje bo nie musze wlazic na szczyty zeby dobrze sie tam czuc Belu byc moze ze masz racje a jak lekarz cie upewnil to dobrze.Ja duzo sie naczytalam i na forum z ekspertem i w linkach specjalistycznych i nabralam duzej rezerwy do tych masci. Wazne ze pomoglo szybko i nie ma nawrotow co niestety czesto sie zdarza rowniez po elidelu jak i sterydach. Pozdrwiam wszystkie mamy i maluchy i jakis tydzien nas nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 "Do zobaczenia " za dwa tygodnie 27.08.05, 23:35 Za piec godzin ruszamy do Polski ,nie wiem czy bede miala dostep do neta wiec prosze nie piszcie za duzo co bym mogla potem nadrobic Jutro okolo 12 pomachamy z Okecia wszystkim warszawskim marcepaniatkom. Serdeczne caluski dzieciaczkom ktore w najbliszszych dwoch tygodniach skoncza pol roczku Aga i Vicki Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: "Do zobaczenia " za dwa tygodnie 27.08.05, 23:58 Aga szczęśliwej podróży i do zobaczenia... w realu! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 i nie pamiętały!!! 28.08.05, 00:04 oczywiście o życzeniach dla Julki, Paulinki i Filipka - duuuże buziaki . Ostatnie dni daja mi się we znaki, mąż dużo pracuje a ja czuję się jak samotna matka... nawet spać mi się już nie chce... ale chyba pójdę . Pa Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: i nie pamiętały!!! 28.08.05, 14:30 to ja szybciutko dołączam do życzeń, a do jubilatów dołącza dzisiaj Kalina. No więc dla wszystkich "pruknięcia" we wszystkie słodkie fałdki! Mam nadzieję, że Jubilaci Marcepaniątka również bardzo uwielbiają "pruknia" jak i moja Nadusia; a jesli nie uwielbiają to po prostu całuski we wszystkie słdkie zakamarki Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g zupełnie nie na temat... 28.08.05, 14:48 ...nie na temat dzieci a w czwartek mieliśmy rozpocząc malowanie - cały dom przyszykowany i ofoliowany, a malarz nie pojawił się do tej pory...Telefon odbiera żona i niezmiennie twierdzi, że widziała go ostatni raz rano w czawratek, gdy wychodził do nas do pracy. Od czwartku zionęłam ogniem ze złości; do dzisiaj juz trochę przeszło i mam nadzieję, ze "naszemu fachowcowi" nic się nie stało i to tylko "pospolite zamelinowanie" jak przystało na "fachowca z branzy remonoto- budowlanej". Do tej pory nie udało nam się trafić na rzetelnych ludzi z tej branży - zawsze były jakies "ale" - a korzystalismy z nich często - bo budowalismy dom, a później musieliśmy poprawiac usterki... Czy oni wszyscy są tacy???? Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g i na temat...dzieci 28.08.05, 15:00 a Nadusia wczoraj na basenie po raz pierwszy zanurkowała - trwało to jakieś 2 sekundy martwiłam sie wczesniej, że przekręca się tylko w jedną stronę (pytałam kilka postów wczesniej jak u Was, ale może nie zauwazyłyście). Nie mniej jednak coraz częsciej przekręca się równiez na prawą stronę i coraz częściej wraca z pozycji "brzuszkowej" na "pleckową" = turla się i często sturluje ze swojego materacyka na podłoge, a to zetknięcie z twardą i zimną podłogą zazwyczaj kończy się płaczem. I ćwiczymy pełzanie; I nadal bezzębnie co do uczelenia - juz na samym początku uczuliłam Nadusię na białko mleka krowiego - przez to że duzo za duzo pochłaniałam nabiału (we wszelkiej postaci) którego jestem smakoszem. Objawiło się to krostkami - najpierw białe grudki, które póżniej wokół czerwieniały i to zaczerwienienie taj jakby rozlewało się. Strasznie wyglądała - miała wtedy niecały miesiąc. Smarowałam to bepantenem i zupełnie odstawiłam nabiał i wołowinę - wszystko co pochodziło od krowy (tak radziła pediatra) - pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 juz jestem 28.08.05, 16:43 Witam, i skladam najlepsze zyczenia dla wszystkich solenizantow!!!. Wczoraj wrocilismy z nad morza. Bylo bardzo fajnie, chociaz Mati troche marudzil, chyba dlatego, ze wszystko bylo obce, inny pokoj no i mielismy dosyc glosnych sasiadow, ktorzy wracali pozno (tez byli z dziecmi) i tak halasowali, ze wszystkich stawiali na nogi. Ale za to spacerowalismy sobie po plazy, niedaleko byl piekny las i super powietrze. Trafila nam sie ladna pogoda, padalo tylko jedno popoludnie. Jedzenie bylo tak pyszne, ze nie moglam sie powstrzymac i strasznie sie obzeralam, dobrze ze potem spalalam troche na dlugodystansowych spacerkach. Postaram sie jutro umiesci pare zdjec. Na razie przebrnelam przez ostatnia setke, ale przede mna jeszcze wczesniejsze. Agaluba ja dzisiaj dodalam buraczka do zupy Matiemu i strasznie mu smakowala, az musialam dac mu dokladke. Tez z mam z dzialki, ale nie wiem czy sa jakies przeciwskazania co do dawania buraczkow takim maluszkom. Mam nadzieje, ze mu nie zaszkodzi. A jesli chodzi o rozwolnienie to przerabialam to i bylam nawet w poradni gastroenterologicznej i wtedy kazali mi dawac smecte (2x po pol saszetki przez 3 dni) i Trilac (1x dziennie po 1 kapsulce przez 10 dni) oraz jeszcze 2 leki ale to juz na recepte. Smecta i Trilac ta bezpieczne leki i na pewno nie zaszkodza. Musze konczyc. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 od borowki 28.08.05, 20:10 Napisala do mnie borowka, ze jest z Marcinkiem w szpitalu, bo u malego wykryto jakies szmery w serduszku. Prosila, zeby wszystkich pozdrowic, co ninijeszym czynie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: od borowki 28.08.05, 20:50 A my mamy nowy dysk,wwiec moge pisac,ktos nam wstawil niezlego wirusa,ale teraz mamy najlepiej ochroniony komp,wiec bedzie dobrze.Maly padl zmeczony strasznie plakal.Dzisiaj dostal slodkiego ziemniaczka,ktorego bardzo polubil.Tez sie zastanawialam nad buraczkiem i to dobry pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: od borowki 28.08.05, 21:58 Pozdrow od nas rowniez borowke i powiedz, ze trzymamy kciuki zeby to nie bylo nic powaznego i zyczymy duzo duzo zdrowka Marcinkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Witam gaduły 29.08.05, 12:12 Nie było mnie tylko 3 dni a tu znowu tyle postów się zrodziło)) My również się pakujemy. W czwartek jedziemy do Hajduszoboszlo, na Węgry, samochodem. Chyba czeka nas 10 godzin jazdy. Zapakowałam juz 2 torby, a zostały mi jeszcze rzeczy dziewczynek. Mąż jest na mnie wściekły, nie odzywa się do mnie bo chciałam nauczyć Malutką samodzielnego usypiania. Trochę "bardzo" płakała. Mąż nie mógł słuchać tych płaczów. Tylko ja wolę ją teraz tego nauczyc niz później jak przejdziemy juz na butlę. Przezyłam te męki z Katią. Mam oczywiście wyrzuty sumienia.... Malutka nadal się budzi w nocy. kiedy to się skończy. Czuję się juz trochę zmęczona. Nie zanudzam. Idę pakować walizy. Pozdrawiam IW Moje dwa serca Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: od borowki 29.08.05, 12:21 Czesc dziewczyny!Wpadam na chwile i pisze bo watek spada.Pozdrowcie Borowke i my tez trzymamy kciuki,zeby nie bylo to nic powaznego. Unas z kupkami bylo podobnie ostatnio nawet do 8 dziennie,ale nie zadkich.To bylo jak mala pochlaniala takie ilosci jedzenia.Teraz od 5 dni nie je tzn. od obiadku do nastepnego jedzonka uplywa 5-6 godzin,ale i tak wychodzi6 razy na dobe cycus.Postanowilam sie nie martwic,ale i tak musimy isc do naszej pani doktor tak dla oceny ogolnego stanu zdrowia i pomyslec o jesieni i przeziebieniach. Pozdrowienia dla wszystkich moze uda mi sie wpasc wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba bardzo nisko spadłyśmy! 29.08.05, 22:40 jeszcze nigdy nie szukałam Marcepanów na samym dole!! Drogie Mamy, gdzie się podziewacie??? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: ja jestem 30.08.05, 08:31 Jestem, ale nie mam czasu nawet pisać, bo mały daje tak popalić. Dzisiaj w nocy budził się co godzinkę, czyżby kolejne zęby?, dwa już ma. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: ja jestem 30.08.05, 10:17 No wlasnie ja tez o tej nocy chcialam pisac.Nie wiem ale nawet w dzien malo spi a w nocy budzi sie na pogaduchy i tak wstaje o 6.00-7.00.tez nie wiem co jest.No i do tego mam wrazenie ze pampersy sa jakies lzejsze.Wszyscy mi mowia ze moj synus jest podobny do mnie,to takie male a jak cieszy.tylko ze ja tego nie widze. No i nadal az tak nie siedzi sam,kiwa sie na bok,ale przekrecanie opanowane w dwie strony.No moja Emma juz w czwartek do szkoly strasznie sie ciesze. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: ja jestem 30.08.05, 10:46 ha ha. a u mnie na odwrót, wszyscy mówia ze wykapany tatuś ( ale i tak to mój największy skarb, który w dzień w ogóle nie chce spać, no chyba ze na spacerku. Oczywiście w spacerówce na siedząco, w gondoli jeden wielki płacz. Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm pełzanie 30.08.05, 10:48 Jak tam u Was Marcóweczki z pełzaniem maluchów? Mój mały nawet nie myśli pełzać...Umie przekręcać się na brzuch z każdego boku ale rzadko to robi bo chyba mu się nie chce. Leniuch No i jak ma nauczyć się pełzać skoro non stop leży na plecach? Ćwiczę z nim trochę ale efektów zero. Czy dziecko w ogóle MUSI pełzać? Moja mama mowi że ja ani nie pełzałam ani nie raczkowałam, tylko siedziałam i pewnego dnia po prostu zaczęłam chodzić Jak to jest u Was? I co wiecie na ten temat? pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gonja Re: pełzanie 30.08.05, 14:17 u nas z pełzaniem tez kiepsko, moj Mikolaj od urodzenia nie lubial lezec na brzuchu, i teraz jak juz ladnie trzyma glowke, tez niechetnie to robi. Wiec podobnie jak u Was-jak ma sie nauczyc pelzac skoro ciagle lezy na plecach Moj przyszly szwagier tez nigdy nie raczkowal, tylko od razu wstal na nogi i poszedl Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: pełzanie 30.08.05, 15:44 Moj wlasnie strasznie pelza,niemoge go zostawic na lozku bo za bardzo sie przemieszcza i moze spasc. Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: pełzanie 30.08.05, 19:53 Hej! Pati też pełza ale tylko do tyłu.Wystarczy sekunda i jest 0,5 metra dalej (czyt.bliżej brzegu czegoś na czym leży. przekreca sie w obie strony i nawet polubiła leżenie na brzuchu. Wyrośnie chyba na straszną 'narcyzkę" bo uwielbia gapić sie w lustro i stroić miny. Zaśmiewa sie przy tym do łez. Siada głównie na leżaczku i raz w wózku, ale nie swoim. Jak się ją posadzi to siedzi kilka minut, a potem ląduje gdzie popadnie. Wczoraj babcia odkryła zęba, prawy dolny. Już czekamy i czekamy na te zęby i po nocy nie śpimy. Dzisiaj lekarka mi powiedziała,że wyczerpałam limit snu na cały rok, bo pierwsze miesiace spałam całe noce razem z niunią, a teraz co 2 godz. pobudka i koncert. No trudno jeszcze 6m i kolejny kredyt snu. Tak to wygląda u nas. Gadać za bardzo nie lubi, za to piszczy na bardzo wysokich tonach.teraz śpi już od god. Chyba pomyslał,ż to noc.Będę musiała ją obudzić bo inaczej zacznę środę o 4 rano. Miłego wieczoru życzę wszystkim i zmykam odpisywać na zaległą pocztę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: pełzanie 30.08.05, 21:03 Wasze dzieci są na etapie pełzania, a moje Maleństwo tylko przewraca się na boki. Żadnych ruchów typu brzuch-lecy-plecy-brzuch. Nellunia też uwielbia przylądać się tej koleżance w lusterku. Śmieje się do niej, a jak jest zadowolona gdy ma 2 mamusie blisko siebie.... Nie siedzi, ale w wózku podciągam trochę oparcie, żeby świat widziała z innej perspektywy. Mimo,że Maleńkiej zęby nie rosną, też nie przesypia nocy. Jestem juz bardzo zmęczona. Idę do drugiego pokoju z zamkniętymi oczami. Pocieszam się, że z tego kiedyś wyrosnie. Mąż nadal wciekły na mnie z powodu strasznego usamodzielniania Maleńkiej. Wyjazd na wakacje odbywać sie będzie w pochmurnej ambiance. A my właśnie wyjeżdżamy jutro w nocy.Zostało mi mnóstwo rzeczy niespakowanych. Gdzie my to wszystko upchniemy??? Maleńka zasnęła samodzielnie o 20.00. Duża kąpie się, a przede mną kupa roboty. Pozdrawiam IW Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: pełzanie 30.08.05, 21:33 Witam wszystkie mamusie i marcepanki i wszystkim półroczniaczkom życzę wszystkiego naj, naj i miękich przeszkód na drodze raczkowania. U nas bez zmian tylko czasu mam trochę mniej bo właśnie zaczeliśmy akcje kupno mieszkania Katastrofa . więc kochane musicie mi wybaczyć że trochę mniej piszę ale bacznie obserwuje co tao u naszych ruwieśników słychać. jak juz pisałam u nas bez zmian czyli mały siedzi jak prezes, zębów brak gada jak nakręcony gigi zmieniło się w muumu lub bababa.Nasz grubasek rosnie jak na drożdzach juz chyba waży ponad 10 kg, 7 września na szczepienia to się okarze jaki to ciężarek mam do noszenia.Mały juz od jakiegoś czasu przesypia nocki tak od 21 do 6 rano, jednak czasami jeszcze sobie przypomni o picu ale zaraz zasypia. jego nowym odkryciem jest podnoszenie dupki do góry i chyba pomału zaczyna przymierzać się do raczkowania jednak naraźie tylko śmiesznie pełza. Ja mojemu grubaskowi też podaje buraczki i strasznie mu smakują a tak pozaty to zupki z kurczakiem też zajada ze smakiem. zatwardzenia już przeszły chyba organizm przyzwyczaił się do nowych pokarmów. My na biegunkę stosowalismy sok z marchewki z kleikiem ryżowym Pozdrawiamy wszystkie mamy i Marcepanki Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 15:49 W niedziele moja Julka zostala ochrzczona,byla bardzo grzeczna,cala ceremonia piekna,wszystkim sie b.podobalo,aczkolwiek cala godzine trzymalam Malutka na rekach. Ma juz pol dolnego zabka i od niedawna zrobila sie strasznie marudna,dzis w nocy tez poszalala,przez co ja jestem niewyspana Jeszcze nie siedzi,chociaz nie chce spokojnie lezec,probuje sie podnosic,robi przerozne akrobacje,np.jedna raczka i nozka sie podpiera,a druga probuje cos dosiegnac,albo poprostu bawi sie czyms w powietrzu.Robi przekrety do przodu i tylu na lewo i prawo,no i "biega",ze nie mozna jej z oczu sposcic. A oprocz tego straszna gadula Acha,wode to pije tylko z butelki,z ktorej ja pije,z lyzeczki jej nie smakuje Lapie za nos i drapie,ciagnie za wlosy,gryzie piers (prawa),nigdy nie chce dobrowolnie wypuscic,niestety musze wyrywac,co konczy sie bolem,bo ona wtedy mocniej przygryza. Mamy bilety juz na 12.10 do Polski,troche sie zastanawiam,czy dobrze zrobilam jadac o tej porze roku,bedzie juz zimno przeciez.I mam straszne opory, nie wiem czemu,i strasznie sie boje leciec,pierwszy raz w zyciu(a ja z tych odwaznych) to tyle u nas,pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 21:38 Buziaki spóźnione dla Maciusia - wczorajszego minijubilata; buziaki dla świętujących dzisiaj: Lenki, Nadii, Mikołaja i Szymusia oraz dla jutrzejszych jubilatów: Nelli, Paulinki i Grzesia )). Nie mam na nic czasu... Bartus też uwielbia tego "śmieszka" z lustra, też przemieszcza się w mig, głównie obraca się brzuch-plecki i wokół własnej osi. Aniu, jak Ty się dostałaś za ocean, skoro teraz polecisz pierwszy raz, płynęłaś? A może to o pierwszy raz Julki chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Tańce 30.08.05, 21:51 witam Was Paulinka juz sie przemieszcza na potege, tez pełza najchetniej do tyłu!!! Odwrówe sie na chwilke a ona na drugim koncu łózka - niestety efekt juz był - spadła z łózka ((( Staram sie ja zostawiac w łózeczku, choc bardzo tego nie lubi... Niunia to juz najchetniej by stała i sie bujała oraz tańczyła na nóżkach - piszczac przy tym w niebogłosy. Oj jak przyjemnie patrzec na jej radość gdy ujrzy mame lub tate - śmiechy i piski...piękne!!!! paulinka.fajnafotka.pl Odpowiedz Link Zgłoś
magda9945 Re: Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 21:58 Ja również składam życzenia dzisiejszym jubilatom. Moja Jula pełza i sie przewraca,a z siedzeniem to jeszcze kiepsko,ale nam sie nigdzie nie spieszy.Mój synek pełzał do tyłu i to było o tyle wygodne,że nie spadł z niczego na głowę bo najpierw szły nogi.Na małą muszę uwarzać. U nas nocki też do bani i liczę się z tym ,że nic sie nie zmieni jezeli nie zrezygnujemy z piersi. Mała miała dzis nawet względnie dobry dzień i nie było krzyków. Chwilami myśle żeby uciec gdzieś od nich i odpocząć trochę,ale nasze bobasy są takie tak krótko,że postaram sie nie zwariować. Musze sie też trochę wyżalić.My mieszkamy z teściami tzn.mamy wspolne wejście,a teściowa zostaje z mała jak ja jade do pracy.Cieszę się,ale jestem zła bo nie mogę liczyc na nic więcej.Latam czasami z wywieszonym jęzorem,a ona nawet nie myśli pomóc.Wieczorami,jeżeli nie ma mojego męża to mam ciężko.Kąpie i usypiam małą i idę kąpać synka.Dzisiaj biedak prawie usnął,a babcia nawet nie zaproponowała mu kolacji czy mycia. My jesteśmy w trakcie remontu,jak sprzątałam po wyjściu robotników nawet na pięć minut nie wzięła małej.Powiedzcie mi gdzie są te babcie,które spacerują z wózkami?Ja ich tyle widuję.Wiem,że wy niektóre macie jeszcze gorzej bo jestescie od wszystkich daleko.Moja teściowa siedzi całe dni w domu i wymyśla sobie robotę. No to ponarzekałam sobie może napiszcie jak to wygląda u was? Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm do magdar-g -przewroty na bok 30.08.05, 22:29 Mój mały tak miał, że przez dłuższy czas przewracał się na bok tylko lewą stronę, w prawą nawet nie próbował. U niego akurat było to spowodowane asymetrią, po prostu przewracał się na tą stronę która była "krótsza" czyli jakby przykurczona. Stopniowo jednak zaczął poznawać też prawą stronę, najpierw wyginał się w łuk na prawo a teraz przewraca się na oba boki jednakowo. za to nie turla się w ogóle Widać co dziecko to inny "przypadek". Mój chyba należy to największych leni pod słońcem ) Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: przewroty na bok i inne 30.08.05, 23:24 kurcze! napisałam się tyle i połączenia padło! no to jeszcze raz: Miknm - Nadulka tam samo zaczęła naukę swoich przewrotów - od wygięcia w łuk. Obawiam się że w takim razie też ma/miała asymetrię. Czy to trzeba jakoś rehhabilitować? specjalne ćwiczenia? Zaraz po urodzeniu, szpitalny pediatra zwróciła uwagę, że układa się na jedną stronę - tzn połozona na brzuszku wyginała się w C. Stwierdziła wtedy, że powodem tego może być to, że tak była ułożona w brzuszku. Nie mniej jednak poleciła dokładna obserwację jak dalej będzie sie zachowywała. Oczywiście później zgłosiłam to naszj pediatrze, ale ta nie zauważyła zadnych nieprawidłowości. A jednak trochę mnie to martwiło - póki nie zaczęła "uzywać" drugiej strony. Czy o tej asymetrii orzekła u Was pediatra? czy coś zalecił? Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: przewroty na bok i inne 30.08.05, 23:44 teraz będą "te inne" - wysyłam częściowo, żeby znowu nie pisać na darmo A Nadusia wydaje z siebie dźwięki niczym zapasik sumo - i ma się wrażenie, że japoński opanowała perfect Z nocami kipesko. Ostatnio zaraziła się od swoich marepanowych koleżków nocnymi igraszkami i spiewami. Trwało to jakieś 3 - 4 nocki - na szczęście przeszło. Teraz budzi sie jak zwykle - ok miedzy 2 a 4 ale zaraz przy cycolku zasypia. Nie mniej jednak budzi się...Też czekam kiedy się to skończy I zębów brak I na dodatek prawie łysa - no jakiś tam meszek jej wyrasta - fryzurkę ma jak podstarzały kawaler=łysiejący facet który czesze się "na pożyczkę" A ja dzisiaj z Nadulą śpimy u mojej mamy. Zjawił się nasz malarz pokojowy - od czwartku zatrzymały go "korzonki". U mnie malowanie, a my tu żeby nie wdychhać tych farb. W salonie będzie kolor "czerwony grapefriut" duluxa. Szalejemy - zawsze wybiarałam bezpieczne kolory - stonowane, pastelowe. Mamie i babci oczywiście się nie podoba, bo za jaskrawo - ale co tam to nasz salon i niech raz będzie odważnie! Co do zamieszkania - mieszkamy osobno; od moich teściów w odległości ok 15 km, od rodziców ok 20 km. Od początku ustaliliśmy z mężem, ze nie chcemy mieszkać z rodzicami. Chociaż moi się na to szykowali - mają duzy dom i można by fajnie zaadaptować strych. I byłoby wygodniej ze względu na dziecko - moglibyśmy spokojnie wieczorem gdzieś sie ruszyć. Ale cóż.. wybralismy kredyt hipoteczny...i mamy własny domek. Także pomoc rodziców (przy dziecku i w ogóle przy domu) w moim przypadku jest znikoma - chyba, ze tak jak teraz, ale i tak moja mama chodzi do pracy, a ja z Nadulą Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 23:56 Anfi kochana,polece ktorys juz raz,ale pierwszy raz sie boje,moze to wlasnie przez Julke,strach mnie zaczyna paralizowac,a samoloty przesladowac w postaci snow i glupich wyobrazen... nigdy czegos takiego nie mialam,nigdy nawet nie myslalam o strachu... sorki za niejasne wyrazenie w pierwszym poscie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: do anny7777 31.08.05, 04:08 anna7777 -- nie obawiaj sie!!! z lotami jest tak jak z porodem - nawet najgorszy lot szybko sie konczy, a potem nastepuje sielanka u rodziny i znajomych. Wszystko bedzie dobrze, lepiej niz to sobie wyobrazasz. Badz dobrej mysli i pamietaj ze od Twojego nastroju w duzej meirze zalezy nastroj Twojej coreczki. Ile to godzin bedziesz leciec? czy zmieniasz lotniska? Ja lece juz za tydzien do Turcji z Kalifornii - bedzie to super dluga podroz i majac doswiadczenie poprzedniej troszke wiecej wiem co i jak i czego sie spodziewac. jestem pozytywnej mysli! Jak powroce to opowiem! Bede z powrote przed Twoim lotem. a pogoda sie nie zamartwiaj. nie masz na to wplywu zupelnei - moze i bedzie piekna dluga polska jesien! kto wie?! dzieci karmine maja bardzo silne organizmy, oddychaja noskiem wiec powietrze dochodzace do pluc jest juz mocno ogrzane i jesli ubierac bedziesz cieplo to zaden katar, zadne przeziebienei sie nie pojawi. Wszystko bedzie duzo lepeij niz teraz sobie myslisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Re: do anny7777 31.08.05, 15:07 Dzieki Hania za slowa pocieszenia(jakos to musimy przezyc(albo i nie( ) Bedziemy lecialy "tylko"okolo 9,5h,to betka w porownaniu do Twojej wyprawy,no ale gdybym tak policzyla godziny lacznie z wyjazdem z domu,odprawy czekanie,walizy i ja mam jeszcze z Warszawy jakies 4h podrozy,to sie uzbiera tego troche.Nie mamy przesiadki. Bede czekala na Twoj powrot i doswiadczenia,tak w nawiasie kupilam nosidlo,taka chuste kangura wlasnie,jest wygodna, wyprobowana na spacerkach,ale na dluzej jest troche ciezko. Bylismy rok temu w Polsce na przelomie wrzesnia i pazdziernika i to w Kanadzie byla zlota...jesien,a tam sie wymarzlam,po prostu sie nie przygotowalam na zimno,wiec stad te obawy,a wrocimy dopiero w polowie listopada mala nie pozwala mi dokonczyc,czegos chce,pozdrawiam wczoraj tez dostala banana Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 04:13 Wszystkiego najpiekniejszego dla : Lenki, Mikołaja, Szymuśia, Nelli, Paulinki i Grzesia caluski _hannamay_ i Olenka Nasza Ukochana Alexandra! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw.1970 Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 16:35 Hanna, dziękujemy za życzenia. W ferworze przygotowań do podrózy zupełnie zapomiałam, że Maleńka kończy dzisiaj 5 miesięcy. Muszę koniecznie zrobić jej zdjęcia. Nawet dzisiaj kiedy pewna pani w sklepie zapytała ile Nelli ma miesięcy odpowiedziałam jej, że niedługo córeczka skończy 5 ))Ten czas tak szybko leci. Jeżeli chodzi o wegetarianizm -to jestem poniekąd "zmuszona" do kuchni bezmięsnej ponieważ mój mąż jest wegetarianinem. Jednak od czasu do czasu zjem coś mięsnego, ale rzadko. Jeżeli masz jakieś proste i ciekawe propozycje kulinarne podziel się ze mną proszę bo mnie już brakuje inwencji twórczej. Pozdrawiam Iwona Trzymajcie kciuci za nasz szczęśliwy powrót do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 17:53 witaj iwonaw. 1970 -- raz jeszcze skladam serdeczne zyczenia dla coreczki - niech wam rosnie szcesliwie, zdrowo i najpiekniej! Przesliczna z niej istotka i taka bardzo szczesliwa i radosna! jesli chodzi o przepisy to mam nadzieje, ze znajdziesz wiele ciekawych dan bezmiesnych wlasnie tutaj: www.kulinaria.pl/potrawy.asp?gr=4 ja czesto z tej strony korzystam! lubie bardzo gotowac i odpoczywam niezwykle kiedy gotuje wczoraj zrobilam super makaron z wielka zawartoscia witaminy C bo makaron polaczylam z papryka ( przez 15 min trzymasz papryke w nagrzanym piekarniku, kiedy juz zacznie skorka odchodzic, przekladasz do papierowej torby na 5 min a potem zdejmujesz skorke, kroisz w paseczki)., czerwona cebula, wielka iloscia natki pietruszki - to wszystko tzreba chwilke poddusic, dodac na koniec swiderki i podlac wszystko odrobinka wody, posolic popieprzyc. trzymac jeszce chwilke na ogniu i juz super danie. poza tym lubie bardzo np. szaszlyki z warzyw, posypane kokosem, do tego ryz ugotowany i juz danie. lubie krokiety z grzybami i zoltym serem, pyszne sa zrazy z kasza gryczana i grzybkami albo tradycyjny kuskus z salatka z pomidorow i odrobinka jogurtu ( danie w 5 min). oj sporo mozna byloby tutaj sie rozpisywac Odpowiedz Link Zgłoś
ainaw Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 21:16 Dziewczyny! Dzieki za życzenia dla Lenki! Niestety jestem tak zalatana, ze nie mam czasu pisać, ale podczytuję regularnie. Pozdrawiam wszystkie 5-cio i 6-cio miesięczniaki Buzi Ania Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay marcowe mamy wegetarianki i ich dzieciatka? 31.08.05, 04:26 tak sie sklada ze ja jestem wegetarianka od kilkunastu lat, moja Olenka takze od chwili poczecia. do tej pory wylacznie ja karmilam piersia, w sobote podalismy jej po raz pierwszy za rekomendacja lekarza - pierwsza lyzeczke banana i mala bardzo poolubila! co tydzien mamy dokladac do jadlospisu cos nowego. bardzo chcialabym dowiedziec sie jak inne mamy radza sobie? czy wsrod marcowych mam sa wegetarianki? czekam na odzew! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: marcowe mamy wegetarianki i ich dzieciatka? 31.08.05, 11:43 Pomimo ze nie jestem wegetarianka(jako nastolatka bylam )to nie jem zadnych wedlin bo mi tu nie smakuja i tylko kurczak i ryby.A wlasnie mojej Emmy nie namawiam do jedzenia miesa,czasem potrafi nie jesc przez 2tyg,malego chyba tez za szybko nie bede przyuczac do miesa.Wczoraj dostal gruszke z nektarynka i przyjelo sie lepiej niz jablko zadnych sensacji,tak samo jak dalam mu mango z nektarynka.Probuje czegos innego niz jablko bo wydaje mi sie ze on po tym jablku mial obsypana brode.Przymierzam sie to swiezego avocada. Odpowiedz Link Zgłoś
mikanm cd. przewroty (magdar-g) 31.08.05, 11:53 (wkleiło mi się nie tam gdzie trzeba więc powtarzam niżej) Skoro układała się w literę c to mogła być właśnie asymetria! U nas zaczęło się to od tego, że mały nie chial podnosić głowy leżąc na brzuszku. Pediatra wysłała nas do lekarza w poradni rehabilitacyjnej i tam właśnie stwierdzono asymetrię. Ćwiczyliśmy 3 miesiące i nie ma nawet śladu. Może popros pediatrę o skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. W sumie moja pediatra też nie zauważyła tej asymetrii tylko był problem z główką. Lepiej chyba na zimne dmuchać, może akurat twoja malutka już nie ma asymetrii. Ja dopiero wiedząc o tym że ma mój mały asymetrię sama zauwazyłam że leżąc na brzuchu jest właśnie przykurczony w jedną stronę. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: cd. przewroty (magdar-g) 31.08.05, 14:32 ale mnie postreaszyłyście tym wyginaniem - Krzyś też ciągle wygięty i śpi w "pałąk" - z głową wygiętą tuż przy szczebelkach łóżeczka - za chiny nie chce leżeć na środku - ile razy go przesuną, tyle razy "wraca" pod szczebelki... będę go obserwować.. Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: do mikanm 06.09.05, 16:22 Tak czytalam sobie twoj blog i chcialam cie pocieszyc odnosnie znajomosci angielskiego i przebojow Mandaryny Otoz moj maz Anglik z krwi i kosci byl bardzo zdziwiony ogladajac nasza telwizje i mandaryna w roli glownej w danym momencie jak mu powiedzialam ze ona spiewa po anglielsku) Ja zrozumialam "together" hehehehe Tak ze musimy sie jeszcze pouczyc i moj maz Anglik tez hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 hello ;) 31.08.05, 17:24 Jesteśmy. Moje dzieci w czasie podrózy spisały się na medal. Wczoraj wyjechałam dopiero o 20.30 bo szkoda mi było małych łobuzków przegrzewać w samochodzie. Całą drogę spali jak aniołki Ala nauczyła się pięknie jeść zupki. Przedpada za soczkiem marchewkowo-jakimś tam bobovity. Zastanawiam sie czy ona wczoraj poznała swój domek, bo rozglądała się straszliwie a w łóżeczku szalała jak dziki osiołek! Zmienił się kolor oczu waszych maluchów? Ala ma chyba coraz bardziej niebieskie! Aaa, no i wygląda na to, że idą jej górne jedynki. Ma białe gule na dziąsłach i niestety czasem okropnie marudzi i nie chce spać Kupiłam nowy wózek na allegro i mam nadzeiję, że będzie ok i zmieści się do bagażnika. Z tym moim wózkiem tak się namęczyłam z wkładaniem do bagażnika, że powiedziałam sobie, że nigdy więcej go sama tam nie wcisnę!!! hiii, nie ma grochalci i nie ma kto gadać o jedzeniu, więc tylko napomknę, że idę jeść pyszniutkie spagetti Pa Odpowiedz Link Zgłoś
malyptys !!!UWAGA!!! 31.08.05, 17:37 ROBIE WYPRZEDAZ PIZAMEK DLA DZIEWCZYNEK FIRMY EARLY DAYS! CENA 45ZL wiecej informacji na forum: sprzedam ubranka i buciki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Mati ma juz drugiego zabka! 31.08.05, 22:33 Musze sie podzielic z Wami moja radoscia, a mianowicie dzisiaj rano wypatrzylam drugiego zabka u Matusia, juz ma dwie dolne jedynki. Nie mam sie z kim cieszyc. Rodzinka jakosc spokojnie na to zareagowala, w ogole ich nie rozumie jak tak mozna? Wszystkiego najlepszego dla Nelli, Paulinki i Grzesia. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: pod czym śpią wasze maluchy? 01.09.05, 08:29 Dzisiaj Filipek spał do 7,00. Co za radość. Pod czym śpią Wasze maluchy? Filip jak był malutki to spał w rożku, później było ciepło i spał w śpiochach bez żadnego przykrycia, bo on nie daje się niczym przykryć. Próbowałam przykrywać go kocykiem , kołderką inną kołderką i nic z tego. Zastanawiam się nad kupnem śpiworka, tylko czy on będzie w tym spał. Przecież noce coraz zimniejsze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pod czym śpią wasze maluchy? 01.09.05, 09:22 Ala śpi w śpiworku. Mam ich cały zestaw od cieniutkiego jak pielucha po gruby Jak były okropne upały to spała w samym body albo w śpochach. W dzień ją przykrywam kocykiem albo czymś innym. No i normalnie przesypia noce do 6-7, ale jak byłam u rodziców to przeszkadzły jej zęby i się budziła w nocy częściej... Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: pod czym śpią wasze maluchy? 01.09.05, 12:49 Moj to spi pod kocykiem takim cieplym,ale niedlugo zamienie to na kolderke albo taki spiworek spioszki,ale wam zazdroszcze moj jak idzie spac o 20.00 budzi sie o 1.00 albo przed potem 4.00 i 8.00.Do tego gada w nocy do cyca i tak juz z miesiac.No nic jakos musi byc. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re:do xsenna :) 01.09.05, 20:51 xsenna -- moja ma podobny rytm nocy jak Twoj synek. idzie spac przed 20.00 budzi sie o 1.00 i o 4.00 i okolo 7.00 a czasmai nawet czesciej. Nie mam jednak z nia zadnego problemu jesli chodzi o zasypianie. kiedy ma juz dosc cyca, odkladam ja i spi natychmiast. Nie przejmuje sie tymi pobudkami, widocznie ma takei potrzeby, jest duza, swietnei sie rozwija a ze potrzebuje duzo jesc .. coz.. kiedys i to sie zmieni. Ciesze sie natomiast ze tak ladnie w dzien spi - rano godz, w poludnie 2 godz i po poludniu tez okolo 2 godz. Bawimy sie bardzo intensywnie zabawkami, wymyslam jej zabawy, mamy kazdego dnia pomiedzy ranna a poludniowa drzemka wyjazd albo do sklepu albo do parku albo zawsze gdzies ( dzisiaj na poczte i kiedy mija druga godz zabawy wiem ze juz chce powoli polozyc sie i odpoczac. wowczas ja karmie i odwracam na bok i zasypia slodko byc mama i nawet niestraszne sa te nocne pobudki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re:do xsenna :) 02.09.05, 09:00 grzeczna ta mała Oleńka Ja też na Alę nie narzekam. Natomiast synek mojego brata Kubuś (2,5 mies) przebija grzecznością póki co wszystkie "znane" mi dzieci. Widziałam go 6 godzin i mały w tym czasie nawet się nie skrzywił (nie mówiąc o płakaniu). Co by się z nim nie zrobiło to mu dobrze. Na moje pytanie czy mały wogóle płacze to odpowiedzieli mi, że tak. Ostatni raz płakał przy pobieraniu krwi jak miał 3 dni... Szok! Dodam, że wszystko z nim jest ok. Coś mi się widzi, że mały Kubuś zbiera siły, żeby później rodzicom dokopać Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 19:49 Z tym spaniem tez mamy problem. jak była mała był rozek, potem mieciutkie kocyki. Niestety kocyki zaczęły być groźne, bo właziła pod nie cała albo sie całkiem odkrywała. Ostatnio spała w śpiworku polarowym i jak sie zaczęły upały, śpiworek poszedł spać do szafki, a ona w samych śpioszka i body z długim rękawem. Tak jest do dziś, tylko problem polega na tym,ze jedyne możliwe ustawienie mebli w 8m pokoju jest takie, w którym łożeczko stoi pod oknem. Dlatego w nocy kisimy się we własnym sosie albo narażamy małą na przewianie. Ani jedno, ani drugie nie jest dla niej dobre.Chyba powinnam pomyśleć o cieńszym śpiworku. Chociaż śpiwór to też nie najlepsze rozw. bo ona sie strasznie w nocy kręci i potem wygląda jak parówka i nie może się ruszyć. A teraz z innej beczki.W zeszłym tg.zabralismy Pati pierwszy raz do dużego sklepu(Geant). Była zachwycona kolorami, ruchem i światełkami.Na koniec usnęła i to w kolejce do kasy. Zachęcona zachowaniem córusi zabieram ją teraz częściej na zakupowe wycieczki i przynajmniej buty i czapki ma odpowiedniej wielkości bo wcześniej musiałam kupować na pałę. Nie wiem czy już pisałam, ale przedwczoraj babcia odkryła pierwszego zęba. Nadal jest to wydarzenie tygodnia, tak że rozumiem euforię Edi i gratuluję Mateuszkowi. Pewnie umknęło Waszej uwadze moje cichutke pytanie z przed kilku dni. A pytałam w co i czym bawia sie Wasze dzieiaczki. Ja juz nie wiem co kupować, bo w sumie nie ma nic ciekawego, a nawet jak jest to Pati jest tym zainteresowana przez 5 min.Moze macie jakieś ciekawe pomysły: poza pomponami, balonami, wiażanymi sznurkami, tasiemkami, grzechotkami własnego pomysłu, kolorowymi szmatami itp. Pozdrawiam wieczorową porą wszystkie odpoczywające po trudach dnia mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:19 Witam po ciężkim dniu. W naszego Patrysia coś dzisiaj wstąpiło jakiś mały diabełek czy co? od 2 w nocy jest strasznie marudny nie chce spać jeść zbytnio też nie, mam cichą nadzieję że to sprawa jakiegoś małego ząbka który w końcu mi się pokaże. Patryk śpi w śpiworku lub pod samą poszewką, tylko że teraz nocki robią się coraz zimniejsze i sama zastanwiam się czy lepiej będzie mu pod kołdrą czy w cieplejszym śpiworku. Pozdrawiam wszystkie szkraby kończące pół roczku oraz życzę spokojnej nocki no i gratuluje nowych ząbków na forum juz mamy ich całkiem sporą ilość Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:37 moj tez dzisiaj szaleje,teraz lezy i pluje do gory i oczywiscie wszystko spada na mordke.zaczynam go przestawiac aby zasypial kolo 21.00 bo 20.00 to za szybko.Tez zyczenia dla maluchow co koncza dzis pol roku.No tez miam marcuweczke z poczatku marca,i widze jaka jest roznica w postepie rozwojowym. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:45 A Krzyś pokochał grubaśną kołdrę, która służyła przez pewien czas w jego łóżeczku jako wałek - pewnego dnia założył ją sobie na łeb i tak się zaczęła wielka miłość do kołdry - w upały też pod nią spi, jak go odkrywałam to sobie zaciągał..wcześniej spał pod kocykami, ale to nie było to, co kołdra, więc machnęlam reką i niech spi tak, jak lubi.. zresztą ma to po mnie - ja też najlepiej spię pod ukochaną kołdrą, niezależnie od temperatury - mój mąż sie złości i jak on sie odkrywa, to mu zabieram jego częśc kołdry i śpię kompletnie zakutana - takie rodzinne zboczenie, moja mama musi być zakryta po uszy, żeby zasnąć... a bawimy się różnie - staram się conajmniej godzinę dziennie bawić z Krzysiem - turlamy się, podrzucamy, łaskoczemy i głośno śmiejemy na łożku - po takiej intensywnej zabawie - jest cudnie padnięty i śpi - ja mam trochę czasu, jak się budszi to zajmuje się własną karuzelka lub smoczkiem lub tym co w łąpkę się nawinie w łóżeczku - potrafi tak dość długo się sam bawić, tradycyjnie mata i pełzanie po kocyku, pokazywanie mu świata i towarzyszenie mamie w różnych czynnościach - wtedy mu nawijam jak głupia ze szczegółami co dokładnie robie (tzn bredze...sama się sobie dziwie, że potrafie tak gadać o niczym..) - Krzyś się smieje, bo czesto wtedy jeszcze mu speiwam albo odstawiam przed nim pajacyki... a najlepsze zabawki to te zdobyczne - krem do pupy z przewijaka, chusteczzki, pieluszka itd... miłej nocy bez pobudek!! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:43 margalin -- Moja coreczka bardzo lubi sie bawic i zabawkami i rzeczami domowego uzytku np. interesuja ja wszelkei buteleczki po jogurtach bo sa kolorowe, moze z latwoscia wziazc w raczke, nei maja ostrych krawedzi - lubi je toczyc po dywanie, uderzac w stol lub o podloge i cieszy sie jak podnosimy. Poza tym uwielbia gazety! kiedy dostanei gazete w raczki, lubi ja mietosic, zwijac i targac! Oj rewelacyjna jest z gazeta! do tego lubi jak ja sie przykrywa na sek cieniutka pieluszka i mowi - a kuku !!! wowczas piszczy ze smiechu Uwielbia bawic sie cieniem - tj. kiedy slonce rano wstaje rzuca nam swiatlo na sciane tuz przy lozeczku wowczas patrzy i patrzy.. ja lubie wowczas pokazac jej cien moich palcow, ruszam nimi, robie rozne ksztalty .. oj Ola moze tak patrzec godzinami poza tym kupujemy jej wiele zabawek tzw. edukacyjnych. Osttnio bardzo lubi zabawki ktore reaguja na jej zachowanie np. kiedy uderzy raczko w dane miejsce zapalaja sie swiatelka lub gra muzyka. Odkad potrafi samodzielnei siedziec, b. ubi bawic sie klockami. ostatnio moj maz zabawiaj ja latawcem w ogrodzie byla wietrznba pogoda, zabral kolorowy latawiec i Olenka obserwowala jak lata ponad glowa super zabawa! Ja ju zdzieckiemn nei jestem a do tej pory kocham latwace i mam ich cala kolekcje nie podaje jej zadnych tasiemek i sznureczkow i szmatek bo boje sie ze cos sobie zrobi zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 02.09.05, 09:04 U mnie furorę robiły i robią plastikowe rzeczy z kuchni Hitem nr. 1 są plastokowe kolore kubeczki i miseczki z Ikei. daję jej wszystko co nie jest groźne. Bawi się tymi wynalazkami lepiej niż swoimi grzechotkami Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Re: pod czym śpią wasze maluchy? i inne... 01.09.05, 22:51 Pod czym śpi Nadia śpi w spiworku, kołderkę rozkopywała - i w zalezności od temperatury na śpiworek narzucamy kocyk/kołderkę albo nic; w upłay spała pod pieluszką flanelową (ubrana w body na krótki rekaw). Zawsze ją czymś przykrywałam. A czytając Wasze posty zastanawiam sie teraz czy czasem jej nie przegrzewałam? ale pewnie dałaby mi o tym jakoś znać. Zabawy Róznie - właściwie mogę powtórzyć to co zostało już przez Was napisane. Od siebie dodam że jeszcze lubi lusterko (siebie w ); uwielbia jak przed nią "tańczymy" i stroimy głupie miny i jeszcze lubi się bawić w nasladowanie: tzn. ona wydaje dźwięk (juz wczesniej pisałam, ze niczym zapaśnik sumo) a ja po niej nasladuję - ona się cieszy i znowu coś krzyknie do mnie w japońskim itd. A samodzielne zabawy to próby sięgania tego co nie jest w zasięgu rączek (czyli często po rzeczy niedozwolone) Noce tragedia! 2 noce u mamy spałysmy razem - i może to dlatego ciągle sie wybudzała w poszukiwaniu cycolka i w ogóle trudno było ją uśpić. A może nie potrafiła zasnąć nie w swoim łóżeczku? Dzisiaj 3 noc u mamy - zobaczymy czy pośpię sobie trochę; pierwszej obudziła sie ok 2 cała radosna i do 4 oczekiwala zabawy. Czy Wy śpicie ze swoimi maluchami? U nas jest tak, że zasypia w łóżeczku, jak się budzi w nocy na cycolka biorę ją do naszego łóżka - i jak nie zasnę to odkładam z powrotem, ale jak zasnę to już do rana spimy razem Zęby brak, brak - i nawet nie widać białych gólek o których piszecie Jedzonko do mam, które serwują zupki - ile zupki podawac? tzn np tyle ile przewidują słoiczki 130 g? ja obecnie na wczasach u mamy podaję słoiczki i wszyscy się dziwią, że mała tak dużo zjada (tzn na raz cały słoiczek 130g - i to jest cały pełny posiłek) Wyż demograficzny w 2005? a ja dzisiaj widziałam 4 kobiety w ciązy (na wsi - gdzie małe skupisko ludzi); a moja mama gdzieś zasłyszła że z roku 2005 będzie wyż, że bardzo dużo dzieci się urodziło, że jakos tak do maja urodziło się tyle ile demografowie planowali dokońca roku. To byłoby niedobrze - sama jestem z wyzu - więcej chętnyc na uczelnie, do pracy... No ale jak wyż - skoro generalnie jest niż????????????? a my jutro wracamy do świeżo wymalowanego domu Przespanej nocki życzę Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba głodomór 02.09.05, 08:19 mój wstał dziś radosny o 6.30 i postanowił wysłac tatę wcześniej do pracy ) po podaniu butli znowu śpi a ja się melduję jako pierwsza mama dziś .. musiało mu się śnić to jedzenie chyba, bo już dawno nie wrzeszczał rano po obudzeniu.. no i spał dziś pod kocykiem - strasznie w nocy dziamgolił, więc dziś powrót pod kołdrę (eksperymet zainspirowany Waszymi postami..).. Krzyś też pożera cały słoiczek, a czasami pól dania z jednego (np królik i ziemniaczki) plus jakaś marchewka - czasem je znacznie więcej ode mnie (bo ja ciągle się dietuję)...apetyt ma przerażający czasami.. ale chyba go nie przekarmiam - wczoraj ważyłam i było 7700. ok 800 gramów w ciągu miesiąca.. Muszę Krzysia pochwalić - wczoraj na pobraniu krwi nawet nie pisnął!!!! kokietował za to wszytskie pielegniarki (przyszły aż trzy, bo się bały..że będą brewerie), a tu niespodzianka - były zachwycone, a ja dumna ja paw, że taki dzielny synek ))) w rankingu uzębionych też plasujemy się na ostatnich pozycjach - zębów brak Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do magdar 02.09.05, 09:10 Ja byłam u mamy prawie dwa tygodnie i nocki nie należały do przyjemnych... Mała się wybudzała po kilka razy. Wróciłam do domu i spokój. Mój wniosek to taki, że Ala jest przyzwyczajona, że śpi sama w łóżeczku i spanie w łóżku ze mną jej nie odpowiada. Jadę do mamy za trzy tygodnie i mała będzie spała w łóżeczku. Zobaczymy co bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Mati ma juz drugiego zabka! 01.09.05, 09:18 No jak to się nie cieszą?... Jak wypatrzyłam pierwszego ząbka u Wojtka to obdzwoniłam pół rodziny i każdy była zachwycony To ja się w takim razie pocieszę razem z Tobą )))) A nam udało się nagrać (przypadkiem) jak Wojtek pierwszy raz w życiu sam podniósł się z podłogi i wyprostował! Ale była frajda A co do Ali to mam podejrzenia, że najpierw wyjdą jej górne jedynki, bo ma tam białe bąble. Na dole nic nie widać. Ala ostatnio uparcie zasypia na brzuchu a potem jak się obudzi to na twarzy ma odciśnięte wszystko co jej się udało tam wepchać. Miłego! Odpowiedz Link Zgłoś
borowka78 o wszystkim... 02.09.05, 08:55 Witamy po długiej i niezbyt przyjemnej przerwie...no, ale od początku. W ubiegły czwartek poszliśmy do pediatry-kardiologa. Bez żadnych obaw, ze coś może być nie tak z Marcinkiem...a tu szok-jak obuchem w łeb informacja, że Mały ma nieregularny rytm serca...Myslałam, że tam padne jak długa...Lekarka pocieszała, że nie ma wady serca i to powinno nas pocieszyc!!!????nie pocieszyło...Następnego dnia przyjęcie do szpitala. Podłączony Holter, EKG itd. Tylko obserwacja. Mały pobyt w szpitalu znosił dzielnie, śmiał się, ładnie jadł i spał...ja wyrodna matka wracałam na noc do domu...Mały spał do rana, wiec chyba taka wyrodna nie jestem??? musałam regenerowacv siły...dla Synka...W naszym pokoju lezalo opuszczone dziecko..."syn Agnieszki", jeszcze jeden chłopiec-Mikołaj-obaj chorzy na zespół Fallota...biedaki...U nas na strachu się skończyło, MArcinek dostaje magnez, który powinien unormowac prace serduszka...od wtorku jestesmy w domku. ufff..jaka ulga!!!! W szpitalu podłąpał pierwszą w swoim życiu infekcje-teraz walcze z katakiem i kaszelkiem...pozostali pacjenci z "naszego" pokoju tak lekko infekcji nie przechodzą- mają zapalenie płuc...osłabione organizmy. Nienawidze szpitali!!!! Ile tam dzieci cierpi...obok był oddział onkologii...łzy same spływały po policzkach jak się słuchało zwierzeń matek tych biednych dzieci... Mam nadzieje, ze Marcinek już do szpitala nie trafi... Zębów nadal brak, coś się chyba szykuje na górze. Siadanie powoli opanowane, zaczynamy pełzać, bawmy się pięknie głównie gazetami, puszkami po herbatkach. Uwielbiamy liście powiewające na wietrze, próbujemy wstawać!!!! Jemy wszytko, zupki domowe (z buraczkami też)smakują wyśmienicie, jemy czasem już żółtko. Walczymy z małym uczuleniem,które wystąpiło po kąpieli w szpitalu (kąpały Małego o 2 w nocy!!!!!!!) w dziwnych specyfikach-brrr..a były nasze w szufladzie!!!!!!spimy nadal po 10-11 godzin bez pobudek na jedzenie czy zabawę) Wszytko wraca do normy!!!! miłego dnia Asia-mama Marcinka(24.02.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Pół roku!!! 02.09.05, 09:45 Zatem wszystkiego najlepszego dla mojego cudownego, ukochanego synka i Majki )). Czy mały przyrost w ciągu ostatnich 2 m-cy to powód do niepokoju??? Może powinnam więcej mu dawać "nowego" jedzenia... jednorazowo zjada ok. 50-70 g, wiecej nie chce. Ile taki brzdąc powinien zjadać mięska? Borówko, będzie dobrze, o takich miejscach lepiej nie myśleć za dużo . Odpowiedz Link Zgłoś
bela80 Re: Pół roku!!! 02.09.05, 10:05 Witam bardzo serdecznie po kolejnej ciężkiej nocy. Na początku gratulacje dla Bartusia i Majki z okazji pół roczku. my będziemy obchodzić w niedzielę i z tej okazji chcieliśmy wybrać się na weekend na żagle ale mały od wczoraj ma katarek i chyba sobie będziemy musieli podarować żeglowanie.Może któraś z mamuś zna dobry i skuteczny sposób na katarek. Asiu i Marcinku cieszę się że zakończyło się tylko strachem, trzymałam kciukii aby żadne z naszych marcowych dzieciaczków nigdy nie musiało trafić do szpitala, sama to przechodziłam z Patryczkiem jedna noc nam wystarczyła i już nigdy więcej. A co do zabaw to nasz mały łobuziaczek lubi bawić się firankami, lisciami, garnakami, kubkam, telefonem, pilotem czyli wszystkim co nie przypomina grzechotki chociaż tymi też od czasu do czasu się bawi Z jedzeniem jest u nas różnie przeważnie jest to butelka z mleczkiem albo zupka jarzynowa zaczynam dawać mięsko tak ok 1,5 łyżeczki no i hitem są buraczki za którymi mały przepada. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: Pół roku!!! 02.09.05, 10:55 WSZYSTKIEGO DOBREGO .... na te pół roku))) Zeby dzieciaczki rosły w siłe!!! Cieszymy sie ze z Marcinkiem wszystko juz dobrze - duzo zdrówka!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iamkate Re: Pół roku!!! 02.09.05, 11:07 gratulacje dla półroczniaków. Mój synek pół roku kończy także w niedzielę. Idziemy tego dnia pierwszy raz do szkoły pływania. Ciekawa jestem jak Maluszek się zachowa!!! Z jedzeniem u nas powoli. Maks uznał, że szkoda mu czasu w ciągu dnia na zajęcie tak przyziemne jak jedzenie. Interesuje się wszystkim wokół, wali łapkami gdzie popadni, rzuca zabawkami. Chciaz skupia się na jego ulubionych owocach (sloiczki Hipp morelki i brzoskwinie) i to je najchetniej. W nocy (godzina 20 i 24) odrabia zaległości mleczne. Czyli pewnie bilans wychodzi ok. Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka190 Re: Pół roku!!! 02.09.05, 12:07 Ja również składam gratulacja dla półroczniaków. Uściski i całuski. Filipek uwielbia ciągać mamę za włosy, śmieje się przy tym aż się zanosi, lubi też listki kwiatków, uwielbia zabawę w apsik a najlepsze zabawki to piloty i komórki a i jeszcze słuchawka od domofonu. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Pół roku!!! GRATULACJE!! 02.09.05, 15:57 anfi74 -- wielkei gratulacje !!! Bartus jest sliczniutki i taaaaaki duzy!!! Niesamowicie jak ten czas szybko nam ucieka! Niech Bartus Wam sie zdrowo i szczesliwie chowa. buziaki od nas! _hannamay_ i Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.09.05, 12:12 No moj to rozwija sie calkiem dobrze,te noce to przeboleje i tak sie niedlugo skoncza(no za jakies 2 lata).Dzisiaj widzialam Nutramigen w aptece mala puszka 500gr 15 euro,troche drogo w porownaniu z normalnymi 5.00.Ile kosztuje w polsce tak z ciekawosci pytam.No i dzisiaj kupilam kubek niekapek,bede go uczyc bo ostatnio zawsze wyrywa mi butelke a tak sam bedzie sobie trzymal.Wysypka ogromna na polikach i na podbrodku nie mowie juz o tym pod paszka ktore wcale nie chce zejsc,pojde po skierowanie do pediatry bo chce to sprawdzic.No a co do jedzonka to moj uwielbia banany gruszki nektarynki,no i ostatnio marchewke z kukurydza wszystko Heinza ekologiczne.No a dzis poszedl spac o 21.00 i spal do 4.00 i potem do 7.00.Okno bylo uchylone i on pod kolderka.Nie lubi ciepelka widocznie(ja uwielbiam)moze dlatego tak spi bo mu za goraco.Co do zabawek to to kupujemy mu zabawki edukacyjne a czesc ma po Emi,ogolnie lubi te co sie swieca i ruszaja.A wogole jak mowie ze nadal karmie piersia to jest ogromne zdziwienie i podziw a ja chodze jak paw.I w takich momentach wiesz ze robisz dobrze i nic sie nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 nutramigen 03.09.05, 13:55 z receptą puszeczka kosztuje 15 zł, bez recepty 30 zł. Pojemność puszki to coś koło 350 gr (ale mniej niż 400 gr). A z karmieniem piersią, że są w szoku to dziwne u nas raczej karmi się cycem dosyć długo. Chociaż jak ktoś mówi, że karmił dwa lata to nie wyobrażam sobie jak to jest możliwe?... Kurcze, chyba jakas dziwna jestem Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Dziś się wyspałam!! 02.09.05, 16:27 Bo Pati jak zwykle usnęła o 22 i spała do 4 rano. Wypiła butlę meliski i spała do 6 zjadła kaszkę i spała do.......... 10. Nie pamietam kiedy było mi tak dobrze. Teraz też spała ale już gada z babcią. Co do jedzenia to pediatra powiedziała mi że mamy jeść mleko 2-3 razy dziennie, a reszta to zupka i owoce. Jemy zupę 2 razy po 120 raz z miesem, raz bez. Owoce zależy które. Czasmi cały słoiczek na raz. Ale zawsze musimy sie zabawiać, bo inaczej buzia sie nie otwiera. Co do zabaw, to nawet nie przypuszczałam,ze my sie w tak dużo bawimy, bo wszystko co wymieniłyście mamy w repertuarze, tlko zupełnie o tym zapomniałam. Najlepiej lubi a kuku z zabawkami.tzn ktoś chowa sie za ruchoma zabawką typu ocean i raz go widać, a raz nie i za każdym razem wyskakujemy z innej strony. Lubi bawić się misiowymi pacynkami i oczywiście wszystkie akrobacje typu samolociki, jazda na barana, turlanki.Uwielbia bawić się butelką z piciem (potem mamy powódź)i wszelkimi poduszkami, najlepiej z frędzlami i pomponami. No, minęło parę godzin jak zaczęłam pisać post i dopiero teraz mogę go skończyć, bo niunia wreszcie śpi. Niestety niepamiętam, co jeszcze chciałam napisać. Wiem za to,że czeka mnie góra prasowania. Kto ma ksiażkę kucharską dla dzieci. Wiem,że ktoś ostatnio rozsyłał, ale nie mogę teraz znaleźć. Jakby jakaś szczęśliwa posiadaczyni tej lektury zechciała mi przesłać na gazetowy to będe wdzieczna. Interesują mnie te Wasze buraczki. My ciagle te same marchewkowe zupki. Trzeba coś urozmaicić. Przepraszam, za błędy, ale chyba cierpię na wtórny analfabetyzm. Wczoraj nie wiedziałam jak napisać córka. To tragedia dla nauczyciela, hi, hi, który jest na poziomie, agi i brum. Miłego popołudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 do margalin 03.09.05, 14:01 Ja też przeżywam wtórny analfabetyzm... To, że robię błędy ortograficzne to jeszcze nic. Ostatnio nie wiedziałam czy mówi się łabędź czy łabądź Miałam tez problemy z wypowiedzeniem słowa ketczup, wychodziło mi kepuć... A to wszystko zasługa Wojtusia Nie wiem jak ja do pracy pójdę Dzisiaj rano Wojtek oglądał film z Alą w roli głównej i do monitora gadał "a-gu" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
andeh Czy wasze szkraby gugają? 02.09.05, 17:06 Witam jestem tu pierwszy raz. Super, że jest was tu tyle, bo co dwie (kilkadziesiąt)głowy to nie jedna. Piszę bo w rozwoju mojego malca coś mnie martwi, ale po kolei. My skończyliśmy pół roku 1. września, ale uroczystosć przekładamy na sobotę - będzie tort do zamoczenia łapek i poznania nowego "dotyku". Mały ma na imię Filip i rozwija się wspaniale: siedzi sam od 10 sierpnia, od jakiś dwoch tygodni zaczął w "błyskawicznym" tempie przedostawać sie z jednego kąta pokoju do drugiego - jeszcze nie raczkuje ale raczej to wyglada na perfekcyjne czołganie, jak uda mu sie stanać na czterech wtedy buja sie do przodu i do tyłu. Jak tylko wyczuje oparcie pod nogami to rwie sie do skakania i podnoszenia do stania(na co nie pozwalam). Więc rozwuj fizyczny super,ale... czy nie powinien już gugać w tym wieku? I to właśnie mnie martwi nie guga, tzn. wydaje dzwięki, nauczył się warczec, potrafi krzyczeć i mruczeć po swojemu ale to nie jest guganie. Proszę napiszcie jak jest u was. Zęby są i to trzy a czwarty na horyzoncie. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Czy wasze szkraby gugają? 02.09.05, 18:06 BUZIAKI dla półroczniaków!! witamy nową mamę - o guganie się nie martw - to jest tak, że jak lepiej dziecko rozwinięte motorycznie, to gorzej z mówieniem - bo "bilans musi być na zero" (mój pediatra). JA BURACZKÓW WIĘCEJ NIE DAM KRZYSIOWI!!! nie smakowały, zachomikował w policzki i wypluł jakiś czas po jedzeniu, kiedy myślałam, że już nic mi nie grozi - na moją kremową narzutę!!!! póltorej godziny spędziłam z przyjacielem vanishem... od tego czasu z buraczkami koniec - może mu dam jak będzie dorosły i doceni ich smak, póki jednak nie osiągnie pełnej sprawności ruchowej i umysłowej (a więc pewnie za jakieś 18 lat) nie poczęstuję go buraczkami i koniec. Możecie myśleć o mnie jako o złej matce, ale w moim domu to warzywo jest zakazane. i tyle.... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Aga...;) 02.09.05, 21:00 No wiesz, dziecko chciało Ci zrobić przyjemność... po praniu można by tę narzutę WYPRASOWAĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: Aga...;) 03.09.05, 21:58 rzeczywiście ) (wprawdzie ta akurat raczej nie do prasowania, ale jakby się uprzeć, to się da ) Kochany synek, no nie pomyślałam, że on chciał mi tak pomóc ) a nasze jedzenie wygląda tak: 22.00 - kaszka Hippa, z 5 łyżek, gęsta - 150 ml plus mleko do popicia, różnie - wypija między 50 a 100 ml. 9.00 (czasem 7.30-8.00) - śniadanie - 210 ml mleka (bebiko omneo 2) 11.00/ 12.00 - 2-gie śniadanie - 150 ml soku 14.00 - obiadek - ze słoiczka - danie 130 ml plus np marchewka - 80 popijamy herbatką. jak zupka to z pokruszonymi chrupkami kukurydzianymi. 18.00 - podwieczorek - ok 150-200 ml cienkiej kaszki (2 łyżeczki) lub przecierek ze słoiczka, ew. popijamy sokiem jabłokowym.. i ja się boję, że przekarmiam małego... potwornie dużo wsuwa jak dla mnie.. a co do analfabetyzmu, to ja też mam tę przypadłość!!! i też nie wiem jak z tymi łabędziami!!! przespanej!! Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba hura! 03.09.05, 22:23 musze się pochwalić - własnie się dowiedziałam, że zdałam egzamin z niemieckiego, ten, o którym marudziłam w czerwcu!! uff Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: hura! 03.09.05, 22:51 No to gratulacje!!! Na ilośc jedzenia Krzysia, napiszę tylko "O MAAAAAAATKO" Bartuś dzisiaj tak: między 6:00 a 7:00 cyc 8:00 zwymiotował powyższe między 10:00 a 11:00 zupka z mięskiem na dwa razy, razem ok.70 ml 14:00 cyc 17:00 jabłko ok. 70 g 17:30 cyc 18:30 j.w. 20:30 j.w i pewnie w nocy ze 2,3 razy Ja też miałam problem z tm łabędziem, kiedy chodziliśmy z Natalką karmić te ptaki. Sięgnęłam po słownik i niby jest łabędź... a kiedyś bym głowę dała, że powinno być łabądź, po kolejnym dziecku chyba bym miała problem z przeczytaniem bajeczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Czy wasze szkraby gugają? 03.09.05, 14:07 hi, hi Ala lubi gadać i śmiach się jak je... Wczoraj załatwiła mi moją ulubioną żółtą bluzkę (((( też będę zaprzyjaźniała się z vanishem Musze kupić nowy, bo poprzedni odplamiacz się skończył... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Czy wasze szkraby gugają? 03.09.05, 14:04 Twój maluch tak szybko rozwija się fizycznie, że nie ma czasu na naukę "gugania". To normalka. Nie przejmuj się. Dla świętego spokoju możesz tylko zbadać słuch malucha. Ala jest gadatliwa jak my wszyscy Nie siedzi, nie pełza i nie robi nic szczególnego. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 nie było mnie... 02.09.05, 18:29 dosyc długo, moja druga połowa chora i lezy z unieruchomiona nogą więc w domu obłęd Asia zębow niema, ale wczoraj na dole zaczęło jej krwawic lekko dziąsło po gryzieniu gryzaka, więc moze cos tam jest, zjada ładnie cały słoiczek jabłek gerbera z dodatkami, soku zadnego pic nie chce, zupek tez nie, mam nadzieje że w końcu sie przekona, coraz mniej śpi, bawimy sie róznie, staram sie obserwowac na co ma akurat ochotę, czasami jest to mata, czasami zabawy palcami, czasami smyranie, wycieczki po domu i ogrodzie sa hitem, dzisiaj przesiadła sie do spacerówki, bo gondola za mała i bardzo jej sie to podobało,zwłaszcza jak troszke jej podniosłam oparcie Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 o wszystkim... 02.09.05, 19:27 Dzieki dziewczyny, wiedzialam, ze Wy na pewno zrozumiecie moja radosc z zabkow Matiego!. Po powrocie znad morza dopadl mnie straszny katar, mialam nawet goraczke. Mati zlapal ode mnie katarek. Ciagnal smoka, a tu nos zatkany, tragedia. Na drugi dzien mu przeszlo, ale i tak bylam u pediatry. Na katerek dala mu Cebion (vit. C), Calcium o smaku bananowym (w syropie)i czopki viburcol. Pisze, bo ktos o to pytal. A na koniec zachorowal maz. Powiem wam, ze ja i maz przechodzilismy straszne to przeziebienie, a Mati tylko 1 dzien katarku (i cale szczescie!). Co do jedzenia to na razie gotuje mu sama zupki, ale mam warzywa z dzialki od rodzicow. Zupy zjada mi roznie w zaleznosci od tego jaka gesta mi wyjdzie. Dzisiaj zjadl 220 ml ale byla rzadka, gestej papki zjada ok 150ml. Podstawa w zupie to marchewka, ziemniaczek, pietruszka, maselko, czasami wrzucam buraczka, czasami ryz, za pare dni dorzuce zoltko a potem miesko. Ze sloiczkow daje mu deserki owocowe. Napiszcie jak u Was wyglada "zywieniowy rozklad dnia". Mati je (godziny jak i ilosci ulegaja niewielkim wahnieciom): 7:00 - 120ml mleka 9:00 - 90ml mleka 11:00 - deserek 12:00 - 120ml mleka 14:00 - 150-220ml zupki 17:00 - 90ml mleka 22:00 - 120ml mleka 02:00 - 120ml kaszki Sinlac 05:00 - 120ml mleka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: o wszystkim... 03.09.05, 00:00 Ale dzisiaj szybko reaguję. Pati śpi, a ja czekam na karmienie, więc pomyślałam,że mogę coś o tych karmieniach skrobnąć.Zasadniczo wygląda to u nas tak: 24:00 - 120-140 kaszki smakowej HIPP 04:00 - 100 mleko Bebiko Omneo 2(czasami) 06:00-07:00 - 150-170 kaszki smakowej HIPP(jak jemy o 4 to tu się przesuwa na 08:00) 10:00 - 60-120 owoców ze słoiczka 13:00 - 120 zupy ze słoiczka 16:00 - 120-140 kaszki kukurydzianej 18:00 - 60-120 zupy lub owoców 21:00 - 120-140 kaszki smakowej HIPP Wszystko dokładnie zapisuję w tabeleczkach. Gdyby nie była taka chuda i chętnie jadła pewnie bym nie pomyślała o zapiskach, ale w takiej sytuacji muszę kontrolować ile zjada dziennie. Dobrej nocy i cieplutkiej, słonecznej soboty. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 do Xsenny 02.09.05, 19:42 Nutramigen kosztuje w Polsce bez recepty 30zl, a z recepta 15zl. Puszki maja 425g netto. Nam idzie 10 puszek miesiecznie, troche drogo, nawet jak na recepte: ( Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Edi 04.09.05, 09:07 a Ty musisz małemu dawać nutramigen? Mi kazała lekarka, ale wkurzały mnie te recepty. Szły mi dwie puszki na tydzień. Niby recept dostawałam więcej, ale i tak trzeba było ciągle po nie latać do lekarza... Dokonałam samowolki i podaję małej Bebilon 2 )))) puszka 900 gr w Tesco kosztuje 27 zł i wystarcza mi na 8 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba no właśnie.. 04.09.05, 12:03 dziekuję! ja też mogę tylko powiedzieć: o matko! i co ja ma dietę małemu zaproponować - to jest mały okurzacz i jak nie dostanie takiej ilości, to jest straszna awantura... ale widzę, że Ala wsuwa też po 210 ) to mnie trochę uspokoiło ) miłego dnia, ja wracam do spania, bo niby Krzyś spi całe noce, ale ja jak głupia oglądałam jakiś kretyński film w nocy (oczywiście kimnęłam na końcówkę i i tak nie wiem jak się skończył, no a teraz zasypiam na stojąco).. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: no właśnie.. 04.09.05, 13:01 No strasznie smierdzi,I wogole mam dylemat bo chce go zaczac odstawiac,ale z drugiej strony to mi szkoda bo juz tak dobrnelismy daleko.No pocieszam sie ze maly za bardzo nie chce pic z butli.Aha kubek jest rewelacyjny maly z niego pije sam troche mu sie wylewa ale i tak super. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna A co do diety syna.... 04.09.05, 13:05 Dzisiaj wyjatkowo spal od 22.00 do 4.30 dostal cyca 10.30 cyc teraz tak o 12.30 bedzie banan(uwielbia go) 14.00cyc 16.00 jakies warzywka(marchew z kukurudza pol sloiczka) 17.00cyc 19.00-kaszka na wodzie100ml 20.30 cyc potem 2.00 cyc Wczoraj jeszcze mu dalam taki deserk ryzowy i troche sloiczka gruszka z morela. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.09.05, 21:25 Agaluba to powod do dumy, masz po prostu inteligentne dziecko! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Witamy w gronie półroczniaków... 03.09.05, 09:57 ...śliczną Marcepanienkę Oleńkę - dzisiejszą minijubilatkę! Z opóźnieniem witamy w tym gronie również Kamilka! Buziaki dla Was)) ps: Ka-ja, zaraz naprawię niedopatrzenie i zamieszczę Was na liście Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Witamy w gronie półroczniaków...DZIEKUJE! 05.09.05, 02:08 BARDZO DZIEKUJE ZA ZYCZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 **********LISTA NARODZIN**********cz. I 03.09.05, 10:04 >>>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne propozycje zmian aktualnie widniejących linków <<<<<<<< 1) Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka - 2630 g i 51 cm 2) Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara - 2900 g i 51 cm 3) Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia - 3700 g i 56 cm 4) Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka - 3650 g i 57 cm 5) Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek - 2950 g i 53 cm 6) Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka - 3450 g i 55 cm 7) Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek - 3750 g i 54 cm 8) Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda - 2780 g i ? 9) borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się Marcinek 3250 g i 52 cm 10) Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz - 3510 g i 56 cm 11) Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się: Jaś - 2830 g i 52 cm oraz Wojtuś - 3310 g i 54 cm 12) Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek - 3080 g i 52 cm 13) Ka-ja – termin ? – 1 marca urodził się Kamilek ?? 14) Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś 3970 g i 55 cm 15) Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka - 2750 g i ? 16) Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się Alexandra 3700 g i ? 17) Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz - ? 18) Bela80 - termin 28 luty - 4 marca urodził się Patryczek 4000 g i 57 cm 19) iamkate – termin 22 luty – 4 marca urodził się Maksym – 3700 g i 55 cm 20) Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś - 3600 g i 55 cm 21) Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) - 3600 g i 58 cm 22) Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada ? 23) Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia - 3595 g i 54 cm 24) A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek - 3700 g i 54 cm 25) Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się Franio 3530 g i 49 cm 26) Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się Dominik Franciszek 3570 g i 53 cm 27) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się Victoria 3020 g i 53 cm 28) qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w naszym życiu, a to Słonko to Nikola ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm 29) Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka - 3130 g i 52 cm 30) M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia - 2900 g i 51 cm 31) Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał - 3050 g i 54 cm 32) Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się Michaś 3460 g i 56 cm 33) Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub - 3470 g i 55 cm 34) Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się Patrycja 2900 g i 50 cm 35) Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka - 2750 g i 50 cm 36) edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się Mateusz 3110 g i 52 cm 37) Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się Bartosz 3150 g i 55 cm 38) Magdar-g - termin 17 marca - 16 marca urodziła się Nadusia 3300 g i 58 cm 39) Mikanm – termin 23 marzec – 16 marca urodził się Mateusz 3000 g i 53 cm 40) Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś - 3200 g i 56 cm 41) magda9945 – termin 17 marzec - 17 marca urodziła się Julia 3660 g i 56 cm 42) agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się Krzyś 2950 g i 53 cm 43) mmm265 – termin ? – 17 marca urodziła się Marianna ?? 44) Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się Louis Sławomir 3510 g i 52 cm 45) Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się Oleńka 3180 g i 55 cm 46) Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka - 3680 g i 52 cm 47) Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria - 2820 g i 51 cm 48) Mador3 - termin 27 marzec - 20 marca urodził się Maciek 3880 g i 53 cm 49) Mamusiaszymusia – termin ? – 20 marca urodził się Szymonek 3590 g i 53 cm 50) Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra - 3050 g i 49 cm Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 **********LISTA NARODZIN**********cz. II 03.09.05, 10:05 51) Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia - 4420 g i 60 cm 52) Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się Ala 3300 g i 57 cm 53) Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka - 2660 g i 53 cm 54) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się Filipek 2960g i 51 cm 55) Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia - 4240 g i 57 cm 56) Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" - 4410 g i 59 cm 57) Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się Louisa 3790 g i 52 cm 58) Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się Joasia 3400 g i 55 cm 59) Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się Julka 3755 g i 50 cm 60) Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się Filipek 3620 g i 58 cm 61) olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się Paulinka 3450 g i 54 cm 62) Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina - 4250 g i 58 cm 63) Aluu - termin 29 marzec - 29 marca urodził się Maciej Bartosz 3830 g i 57 cm 64) Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka - 3230 g i 54 cm 65) Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj - 3580 g i 55 cm 66) Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się Szymuś 3650 g i 57 cm 67) Anka241 – termin ? kwiecień – 30 marca urodziła się Nadia 2600 g i 50 cm 68) Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Nelli 3450 g i 52 cm 69) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się Paulinka 3630g i 54 cm 70) Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ - 3740 g i 55 cm 71) Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się Kamilek 3890 g i 60 cm 72) mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan - 4200 g i 55 cm Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Nutramigen 03.09.05, 15:16 Marzenko Nutramigen ma 425g netto, mam wlasnie puszke w rekach, cena sie zgadza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Nutramigen 03.09.05, 17:51 No tutaj puszka 400gr sprawdzilam i kupilam(cycki pogryzione)Chce go pomalu przestawiac,ale nie wiem jak on to zje bo to paskudztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Nutramigen 04.09.05, 09:02 śmierdzi... Jak jeździłam z Alą na masaże to masował ją niewidomy pan. Pytał się dlaczego jej daję nutramigen. Potem jakoś pojechałam, znowu na masaż po zmianie mleka a Pan stwierdza "o zmieniliście wreszcie mleczko" Dla mnie tak to śmierdzi, że nawet nie próbowałam tego... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Nutramigen 04.09.05, 08:58 No właśnie specjalnie tak rano wchodze na forum, żeby napisać sprostowanie No coż, jak widać nie lylko literki mi się mylą ale cyferki też A co do jedzenia to z Ali mały wsuwacz! Mleczka wypija dwa razy po około 210 ml, raz prawie 210 zagęszczonego, gęstej kaszki na mleku zjada 90 ml, słoiczek zupki 130 gr i cały soczek (marchwiowo-jabłkowo-dyniowo-coś tam). A noc dzisiaj była ceniutka Całe szczęście Ala idzie spać koło 11 i wtedy wygonię chłopaków na dwór a sama sobie pośpę Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Do mama_wojtusia2 04.09.05, 16:49 Mati na samym poczatku jadl bebiko1 ale mial problemy z brzuszkiem i pediatra kazala dawac Nutramigen. Ma on okropny smak i Mati nie chcial go jesc, wiec mieszalam mu pol na pol bebiko i nutramigen. Pozniej trafilismy do poradni gastroenterologicznej (mial rozwolnienie) i po wywiadzie lekarz kazal calkiem przejsc na Nutramigen, raz dla diety a dwa dlatego ze moze byc uczulony na zwykle mleko. Napisalam "moze", bo u takich malych dzieci ponoc nie da sie tego sprawdzic stu procentowo. Faktycznie capi strasznie a smakuje jeszcze gorzej, ale pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: Do mama_wojtusia2 04.09.05, 16:54 A jesli chodzi o recepty to nam lekarz wypisuje 5 puszek jednorazowo i wtedy wychodza dwie wizyty w przychodni (po recepte) na miesiac. Odpowiedz Link Zgłoś
aronka1 Witajcie po przerwie. :-) 04.09.05, 21:37 Witajcie! Strasznie długo tu nie zaglądałam. Brak czasu. Lidka daje w kość, a Natalia debiutuje jako przedszkolak. O pracy zawodowej nie wspomnę... Teraz na szybko przeczytałam ostatnią stronę. Macie prawie idealne dzieci... Lidka nie potrafi się zająć zabawą zbyt długo. Bywają dni, kiedy w ogóle nie mogę nic zrobić, jak ona nie śpi. Zresztą nawet kiedy ma towarzystwo potrafi być niezadowolona. Nie wiem, kiedy jej to przejdzie. Czekam, żeby już sama siedziała, raczkowała. Może wtedy będzie pogodniejsza. Oczywiście nie marudzi ciągle. Potrafi się świetnie bawić, śmiać. Niestety ma sporo takich "marudnych dni". (( Noce ostatnio są okropne. Nigdy nie było dobrze, ale teraz to już strasznie. Lidka już od dawna nie je w nocy, ale i tak się budzi. Stęka, popłakuje, marudzi. Bywa i tak, że pomaga jedynie suszarka. Nawet o 2 - giej w nocy... Jest super, zwłaszcza, jak wstaje się do pracy po 5-tej... Nie wiem, czy to zęby, czy co innego. Daję Panadol, za zgodą lekarki ostatnio odrobinę Melisalu, ale bez rezultatu. Dziś nie dałam już Melisalu, bo po co skoro nie działa. Tak więc nie śpię już ponad pół roku (pod koniec ciąży też nie mogłam...). Zębów nie ma jeszcze wcale. Jeśli chodzi o umiejętności, to właśnie wczoraj opanowała przwracanie z brzuszka na plecy, bo wcześniej strasznie się bała. Przez moment potrafi sama, bez podparcia usiedzieć. Troszkę próbuje podnosić pupę, jak leży na brzuszku. Albo "klatę". Niestety, nie potrafi tego zsynchronizować, żeby się przemieścić. Je Bebilon Pepti. Sama nie chcę zmieniać na zwykły Bebilon, bo już kiedyś to zrobiłam i żałowałam. Były wymioty, kłopoty z brzuszkiem. Z receptami nie mam raczej problemu. Lidka je mniej więcej tak: ok. 8 - mleko 180 ml - tyle robię, je różnie, czasem wszystko, czasem prawie nic, w zależności od humoru ( 12 - mleko - j.w. 15 - słoiczek (zupka albo jakieś jarzynki) 18 - 18.30 - mleko - j.w. 22 - 22.30 - mleko j.w. Do każdego mleka dodaję troszkę kaszki dla smaku. Ważyliśmy Małą parę dni temu. Wyszło prawie 9 kg. Duża jest... W czasie pisania biegłam do niej 2 razy, budziła się z płaczem. Zapowiada się kolejna ciężka nocka. (( Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Witajcie po przerwie. :-) 04.09.05, 22:37 Jejku tak sobie czytam aronka o twojej Lidce,i mnie sie wydawalo ze moj taki maruda.No ale wiesz taka nie bedzie caly czas teraz zaczyna sie dopiero zabawa,glowa do gory damy rade.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aronka1 Re: Witajcie po przerwie. :-) - do xsenny. 04.09.05, 22:53 Ulżyło. Bo wiesz, jak czytam, jakie to wesołe te marcowe dzieci, jak się ślicznie bawią, to mi się wyć chce. Musimy przetrwać! Dzięki za pocieszenie! Odpowiedz Link Zgłoś