Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2

    • margalin Koniec wakacji, buuu! 26.08.05, 12:14
      Witam po wakacjach.Wróciliśmy 2 tg. temu. chciałam przebrnąć przez posty żeby
      się zorientować co u Was,ale niestety nie dałam rady. Co przeczytałam setkę to
      już była kolejna. Dałam za wygraną i wreszcie sie ujawniam. Może ktoś sie
      nademną zlituje i streści mi w duuuużym skrócie ostatnią 500.Co?? smile))

      Na działce było super, byczyłam sie ile wlezie.Żadnego prania i prasowania,
      sprzątania, zakupów i gotowania. Świeże powietrze, słoneczko i deszczyk.
      Jedynie brakowało mi snu, ale wszedzie mi go brakuje. Patusia ustaliła sobie
      jakoś dzień. Chodzi spać o 21 a wstaje koło 6-7 . Niestety budzi sie kilka razy
      w nocy. Ostatnio podmarudza, chyba szykują się zęby. Nadal chudzina, dostaje
      biostyminę na apetyt. Ma 6300g i 68cm. Je już zupkę z indykiem, różne owocki,
      tylko soków nie lubi. W ogóle nie lubi ostrych , kwaśnych, a te słoiczkowe są
      takie cierpkie.
      Z siedzeniem jeszcze jest problem i chyba wcześniej zacznie raczkować. Na razie
      robi mostek: pupa w góre i wyprostowane ręce. Chyba nie wie jak ruszyć do
      przodu. Posadzona siedzi chwilę a potem pac gdzie popadnie. Siada sama tylko
      jak leży pod katem, jakieś 40 stopni.
      Jest coraz fajniejsza, tylko nam zabawek i pomysłów brakuje.

      No właśnie, czym bawią się Wasze dzieci?

      Witam wszystkie nowe mamusie, chociaż dzisiaj sama czuję się jak nowa, jakoś
      tak obco po takiej przerwie. Zaraz puszczę zdjęcia i zmykam bo Pati kończy
      pierwszą drzemkę.
      • aga863 a ja cierpie 26.08.05, 16:23
        Ch...a jasna najpierw w poniedzialek mialam zakladana Mirene bez okresu bolalo
        okropnie ,ale zdecydowalam sie bo niewiadomo kiedy mi by wrocil (przy andzelice
        po 13 m-cach ) a zyc trzeba .No i wczoraj sie uspokoilo to dzisiaj poszlam do
        detysty niby zaplabowac dwojke a tu pani doktor mi mowi ze w osemce robi mi sie
        infekcja i trza rwac bo moge spuchnac.I znowu boli jak ch....a a przedemna
        pakowanie i lot do Polski a mala jak na zlosc wisi przy piersi na okraglo .
        Okropny tydziensad
        • hannamay Re: a ja cierpie 26.08.05, 18:19
          biedactwo! Oj .. oj ..!!! oby przestalo bolec i wszystko sie poukladalo jak
          najlepiej smile serdecznie tego ci zycze!

          a kiedy lecisz do Polski i jak daleka to podroz tzn. skad startujesz?

          A ze malenstwo jest przy cycusiu, to nie na zlosc ale pewno po to abys sie
          troche zdystansowala, zrelaksowala i zapomniala przez te pare minut jak okropny
          jest swiat smile smile smile dobrze ze coreczka ma taki apetyt! Pewno faza wzrostu
          intensywnego ja pochwycila - zwykle okolo 6 mca smile

          trzymaj sie cieplutko i milych, udanych wakacji ci zycze!
          hannamay
          • aga863 Re: a ja cierpie , do hannamay 26.08.05, 18:51
            Lecimy z Londynu do Warszawy ,podroz nic w porownaniu z wasza a z ta faza
            wzrostu to masz racje Vicki zrobila sie bardzo aktywna ipewnie spala wiecej
            kalori ,tylko dlaczego dzisiaj?
            • hannamay Re: a ja cierpie , do hannamay 26.08.05, 19:20
              hehe .. nasze pociechy wybieraja sobie wlasciwy dla nich czas wink

              z mojego doswiadczenia wiem, ze jesli mam marny dzien poprzedni to Olenka bardzo
              czesto chce byc przy cycu w nocy lub nastepnego dnia. i to nie ze wzgledu na
              glod ale dla radosci bycia z mama i chyba na odstresowanie mnei takze. wowczas
              starams ie z nia pobyc jak najwiecej, duzo ja masowac, glaskac, duzo patrzec jej
              w oczka tak swiadomie i bez pospiechu, czasami mamy wspolna kapiel tak aby
              poczula cieplo mojego ciala i to dziala - przechodzi jej ta przylepnosc do mamy
              smile pomysl moze i u Ciebie to tez zadziala smile smile smile

              a raz jeszce zycze super wyprawy do Polski! Vici jest sliczna dziewczynka. duzo
              urosla! Gratulacje dla mamy!
              • kuki77 Wyjeżdżam 26.08.05, 22:54
                Jutro lecę na wakacje,trzymajcie kciuki za samoloty.Trochę nam się wyjazd
                pokomplikował bo jedno z dzieci znajomych się rozchorowało i najprawdopodobniej
                nie polecą.Ja na samą myśl o jutrzejszym dniu ,pakowaniu się ,dojeździe do W-wy
                i locie mam biegunkę,ale sama chciałam to mamsmile
                Mam prośbę nie piszcie za dużo bo się potem nie połapię.Składam naprzód
                życzenia wszystkim maluszkom które do 12 września będą miały pół roczku(jak to
                zleciało) i pozdrawiam wszystkich gorąco pa....
                • grochalcia Re: Wyjeżdżam 26.08.05, 23:49
                  trzymamy kciuki!!! ja jade tylko nad polskie morze. Wracaj szybko. Kasia
                  • annka12 Re: Wyjeżdżam 27.08.05, 00:12
                    Ja tezsmile)
                    Jutro pierwsza duza impreza-wesele razem z mala idziemy cala rodzina i
                    zostajemy bo impreza w hotelu i jakos sie zorganizujemy z czesciowym
                    uczestniczeniem w weselu
                    A w niedziele do Zakopanego-juz mi sie micha smieje bo nie musze wlazic na
                    szczyty zeby dobrze sie tam czucsmile
                    Belu byc moze ze masz racje a jak lekarz cie upewnil to dobrze.Ja duzo sie
                    naczytalam i na forum z ekspertem i w linkach specjalistycznych i nabralam
                    duzej rezerwy do tych masci. Wazne ze pomoglo szybko i nie ma nawrotow co
                    niestety czesto sie zdarza rowniez po elidelu jak i sterydach.
                    Pozdrwiam wszystkie mamy i maluchy i jakis tydzien nas nie bedzie
    • aga863 "Do zobaczenia " za dwa tygodnie 27.08.05, 23:35
      Za piec godzin ruszamy do Polski ,nie wiem czy bede miala dostep do neta wiec
      prosze nie piszcie za duzo co bym mogla potem nadrobic smileJutro okolo 12
      pomachamy z Okecia wszystkim warszawskim marcepaniatkom.
      Serdeczne caluski dzieciaczkom ktore w najbliszszych dwoch tygodniach skoncza
      pol roczku
      Aga i Vicki
      • anfi74 Re: "Do zobaczenia " za dwa tygodnie 27.08.05, 23:58
        Aga szczęśliwej podróży i do zobaczenia... w realu!
    • anfi74 i nie pamiętały!!! 28.08.05, 00:04
      oczywiście o życzeniach dla Julki, Paulinki i Filipka - duuuże buziaki smile.

      Ostatnie dni daja mi się we znaki, mąż dużo pracuje a ja czuję się jak samotna
      matka... nawet spać mi się już nie chce... ale chyba pójdę smile. Pa
      • magdar-g Re: i nie pamiętały!!! 28.08.05, 14:30
        to ja szybciutko dołączam do życzeń, a do jubilatów dołącza dzisiaj Kalina.
        No więc dla wszystkich "pruknięcia" we wszystkie słodkie fałdki!

        Mam nadzieję, że Jubilaci Marcepaniątka również bardzo uwielbiają "pruknia" jak
        i moja Nadusia; a jesli nie uwielbiają to po prostu całuski we wszystkie słdkie
        zakamarki
    • magdar-g zupełnie nie na temat... 28.08.05, 14:48
      ...nie na temat dzieci
      a w czwartek mieliśmy rozpocząc malowanie - cały dom przyszykowany i
      ofoliowany, a malarz nie pojawił się do tej pory...Telefon odbiera żona i
      niezmiennie twierdzi, że widziała go ostatni raz rano w czawratek, gdy
      wychodził do nas do pracy. Od czwartku zionęłam ogniem ze złości; do dzisiaj
      juz trochę przeszło i mam nadzieję, ze "naszemu fachowcowi" nic się nie stało i
      to tylko "pospolite zamelinowanie" jak przystało na "fachowca z branzy remonoto-
      budowlanej".
      Do tej pory nie udało nam się trafić na rzetelnych ludzi z tej branży - zawsze
      były jakies "ale" - a korzystalismy z nich często - bo budowalismy dom, a
      później musieliśmy poprawiac usterki...
      Czy oni wszyscy są tacy????
    • magdar-g i na temat...dzieci 28.08.05, 15:00
      a Nadusia wczoraj na basenie po raz pierwszy zanurkowała - trwało to jakieś 2
      sekundy

      martwiłam sie wczesniej, że przekręca się tylko w jedną stronę (pytałam kilka
      postów wczesniej jak u Was, ale może nie zauwazyłyście). Nie mniej jednak coraz
      częsciej przekręca się równiez na prawą stronę i coraz częściej wraca z
      pozycji "brzuszkowej" na "pleckową" = turla się i często sturluje ze swojego
      materacyka na podłoge, a to zetknięcie z twardą i zimną podłogą zazwyczaj
      kończy się płaczem. I ćwiczymy pełzanie;
      I nadal bezzębnie

      co do uczelenia - juz na samym początku uczuliłam Nadusię na białko mleka
      krowiego - przez to że duzo za duzo pochłaniałam nabiału (we wszelkiej postaci)
      którego jestem smakoszem. Objawiło się to krostkami - najpierw białe grudki,
      które póżniej wokół czerwieniały i to zaczerwienienie taj jakby rozlewało się.
      Strasznie wyglądała - miała wtedy niecały miesiąc. Smarowałam to bepantenem i
      zupełnie odstawiłam nabiał i wołowinę - wszystko co pochodziło od krowy (tak
      radziła pediatra) - pomogło
    • edi77 juz jestem 28.08.05, 16:43
      Witam,
      i skladam najlepsze zyczenia dla wszystkich solenizantow!!!.

      Wczoraj wrocilismy z nad morza. Bylo bardzo fajnie, chociaz Mati troche
      marudzil, chyba dlatego, ze wszystko bylo obce, inny pokoj no i mielismy dosyc
      glosnych sasiadow, ktorzy wracali pozno (tez byli z dziecmi) i tak halasowali,
      ze wszystkich stawiali na nogi.
      Ale za to spacerowalismy sobie po plazy, niedaleko byl piekny las i super
      powietrze. Trafila nam sie ladna pogoda, padalo tylko jedno popoludnie.
      Jedzenie bylo tak pyszne, ze nie moglam sie powstrzymac i strasznie sie
      obzeralam, dobrze ze potem spalalam troche na dlugodystansowych spacerkach.
      Postaram sie jutro umiesci pare zdjec.

      Na razie przebrnelam przez ostatnia setke, ale przede mna jeszcze wczesniejsze.

      Agaluba ja dzisiaj dodalam buraczka do zupy Matiemu i strasznie mu smakowala,
      az musialam dac mu dokladke. Tez z mam z dzialki, ale nie wiem czy sa jakies
      przeciwskazania co do dawania buraczkow takim maluszkom. Mam nadzieje, ze mu
      nie zaszkodzi.
      A jesli chodzi o rozwolnienie to przerabialam to i bylam nawet w poradni
      gastroenterologicznej i wtedy kazali mi dawac smecte (2x po pol saszetki przez
      3 dni) i Trilac (1x dziennie po 1 kapsulce przez 10 dni) oraz jeszcze 2 leki
      ale to juz na recepte. Smecta i Trilac ta bezpieczne leki i na pewno nie
      zaszkodza.
      Musze konczyc. Pozdrawiam
      Edyta
      • socka2 od borowki 28.08.05, 20:10
        Napisala do mnie borowka, ze jest z Marcinkiem w szpitalu, bo u malego wykryto
        jakies szmery w serduszku. Prosila, zeby wszystkich pozdrowic, co ninijeszym
        czynie smile
        pozdrawiam
        Ania
        • xsenna Re: od borowki 28.08.05, 20:50
          A my mamy nowy dysk,wwiec moge pisac,ktos nam wstawil niezlego wirusa,ale teraz
          mamy najlepiej ochroniony komp,wiec bedzie dobrze.Maly padl zmeczony strasznie
          plakal.Dzisiaj dostal slodkiego ziemniaczka,ktorego bardzo polubil.Tez sie
          zastanawialam nad buraczkiem i to dobry pomysl.
        • edi77 Re: od borowki 28.08.05, 21:58
          Pozdrow od nas rowniez borowke i powiedz, ze trzymamy kciuki zeby to nie bylo
          nic powaznego i zyczymy duzo duzo zdrowka Marcinkowi.
          • iwonaw.1970 Witam gaduły 29.08.05, 12:12
            Nie było mnie tylko 3 dni a tu znowu tyle postów się zrodziłosmile))
            My również się pakujemy. W czwartek jedziemy do Hajduszoboszlo, na Węgry,
            samochodem. Chyba czeka nas 10 godzin jazdy. Zapakowałam juz 2 torby, a zostały
            mi jeszcze rzeczy dziewczynek.
            Mąż jest na mnie wściekły, nie odzywa się do mnie bo chciałam nauczyć Malutką
            samodzielnego usypiania. Trochę "bardzo" płakała. Mąż nie mógł słuchać tych
            płaczów. Tylko ja wolę ją teraz tego nauczyc niz później jak przejdziemy juz na
            butlę. Przezyłam te męki z Katią. Mam oczywiście wyrzuty sumienia....
            Malutka nadal się budzi w nocy. kiedy to się skończy. Czuję się juz trochę
            zmęczona.
            Nie zanudzam. Idę pakować walizy.
            Pozdrawiam
            IW
            Moje dwa serca
          • magda9945 Re: od borowki 29.08.05, 12:21
            Czesc dziewczyny!Wpadam na chwile i pisze bo watek spada.Pozdrowcie Borowke i my
            tez trzymamy kciuki,zeby nie bylo to nic powaznego.
            Unas z kupkami bylo podobnie ostatnio nawet do 8 dziennie,ale nie zadkich.To
            bylo jak mala pochlaniala takie ilosci jedzenia.Teraz od 5 dni nie je tzn. od
            obiadku do nastepnego jedzonka uplywa 5-6 godzin,ale i tak wychodzi6 razy na
            dobe cycus.Postanowilam sie nie martwic,ale i tak musimy isc do naszej pani
            doktor tak dla oceny ogolnego stanu zdrowia i pomyslec o jesieni i przeziebieniach.
            Pozdrowienia dla wszystkich moze uda mi sie wpasc wieczorem.
            • agaluba bardzo nisko spadłyśmy! 29.08.05, 22:40
              jeszcze nigdy nie szukałam Marcepanów na samym dole!! Drogie Mamy, gdzie się
              podziewacie???
              • agnieszka190 Re: ja jestem 30.08.05, 08:31
                Jestem, ale nie mam czasu nawet pisać, bo mały daje tak popalić. Dzisiaj w nocy
                budził się co godzinkę, czyżby kolejne zęby?, dwa już ma.
                • xsenna Re: ja jestem 30.08.05, 10:17
                  No wlasnie ja tez o tej nocy chcialam pisac.Nie wiem ale nawet w dzien malo spi
                  a w nocy budzi sie na pogaduchy i tak wstaje o 6.00-7.00.tez nie wiem co jest.No
                  i do tego mam wrazenie ze pampersy sa jakies lzejsze.Wszyscy mi mowia ze moj
                  synus jest podobny do mnie,to takie male a jak cieszy.tylko ze ja tego nie widze.
                  No i nadal az tak nie siedzi sam,kiwa sie na bok,ale przekrecanie opanowane w
                  dwie strony.No moja Emma juz w czwartek do szkoly strasznie sie ciesze.
                  • agnieszka190 Re: ja jestem 30.08.05, 10:46
                    ha ha. a u mnie na odwrót, wszyscy mówia ze wykapany tatuś sad(
                    ale i tak to mój największy skarb, który w dzień w ogóle nie chce spać, no chyba
                    ze na spacerku. Oczywiście w spacerówce na siedząco, w gondoli jeden wielki płacz.
    • mikanm pełzanie 30.08.05, 10:48
      Jak tam u Was Marcóweczki z pełzaniem maluchów?
      Mój mały nawet nie myśli pełzać...Umie przekręcać się na brzuch z każdego boku
      ale rzadko to robi bo chyba mu się nie chce. Leniuch smile No i jak ma nauczyć się
      pełzać skoro non stop leży na plecach? Ćwiczę z nim trochę ale efektów zero.
      Czy dziecko w ogóle MUSI pełzać?
      Moja mama mowi że ja ani nie pełzałam ani nie raczkowałam, tylko siedziałam i
      pewnego dnia po prostu zaczęłam chodzić wink
      Jak to jest u Was? I co wiecie na ten temat?
      pozdrawiamy
      • gonja Re: pełzanie 30.08.05, 14:17
        u nas z pełzaniem tez kiepsko, moj Mikolaj od urodzenia nie lubial lezec na
        brzuchu, i teraz jak juz ladnie trzyma glowke, tez niechetnie to robi. Wiec
        podobnie jak u Was-jak ma sie nauczyc pelzac skoro ciagle lezy na plecach smile Moj
        przyszly szwagier tez nigdy nie raczkowal, tylko od razu wstal na nogi i poszedl smile
        • xsenna Re: pełzanie 30.08.05, 15:44
          Moj wlasnie strasznie pelza,niemoge go zostawic na lozku bo za bardzo sie
          przemieszcza i moze spasc.
      • margalin Re: pełzanie 30.08.05, 19:53
        Hej!
        Pati też pełza ale tylko do tyłu.Wystarczy sekunda i jest 0,5 metra dalej
        (czyt.bliżej brzegu czegoś na czym leży. przekreca sie w obie strony i nawet
        polubiła leżenie na brzuchu. Wyrośnie chyba na straszną 'narcyzkę" bo uwielbia
        gapić sie w lustro i stroić miny. Zaśmiewa sie przy tym do łez. Siada głównie
        na leżaczku i raz w wózku, ale nie swoim. Jak się ją posadzi to siedzi kilka
        minut, a potem ląduje gdzie popadnie. Wczoraj babcia odkryła zęba, prawy dolny.
        Już czekamy i czekamy na te zęby i po nocy nie śpimy. Dzisiaj lekarka mi
        powiedziała,że wyczerpałam limit snu na cały rok, bo pierwsze miesiace spałam
        całe noce razem z niunią, a teraz co 2 godz. pobudka i koncert. No trudno
        jeszcze 6m i kolejny kredyt snu. Tak to wygląda u nas. Gadać za bardzo nie
        lubi, za to piszczy na bardzo wysokich tonach.teraz śpi już od god. Chyba
        pomyslał,ż to noc.Będę musiała ją obudzić bo inaczej zacznę środę o 4 rano.
        Miłego wieczoru życzę wszystkim i zmykam odpisywać na zaległą pocztę.
        • iwonaw.1970 Re: pełzanie 30.08.05, 21:03
          Wasze dzieci są na etapie pełzania, a moje Maleństwo tylko przewraca się na
          boki. Żadnych ruchów typu brzuch-lecy-plecy-brzuch.
          Nellunia też uwielbia przylądać się tej koleżance w lusterku. Śmieje się do
          niej, a jak jest zadowolona gdy ma 2 mamusie blisko siebie....

          Nie siedzi, ale w wózku podciągam trochę oparcie, żeby świat widziała z innej
          perspektywy.

          Mimo,że Maleńkiej zęby nie rosną, też nie przesypia nocy. Jestem juz bardzo
          zmęczona. Idę do drugiego pokoju z zamkniętymi oczami. Pocieszam się, że z tego
          kiedyś wyrosnie.

          Mąż nadal wciekły na mnie z powodu strasznego usamodzielniania Maleńkiej.
          Wyjazd na wakacje odbywać sie będzie w pochmurnej ambiance.

          A my właśnie wyjeżdżamy jutro w nocy.Zostało mi mnóstwo rzeczy niespakowanych.
          Gdzie my to wszystko upchniemy???

          Maleńka zasnęła samodzielnie o 20.00. Duża kąpie się, a przede mną kupa roboty.
          Pozdrawiam
          IW
          • bela80 Re: pełzanie 30.08.05, 21:33
            Witam wszystkie mamusie i marcepanki i wszystkim półroczniaczkom życzę
            wszystkiego naj, naj i miękich przeszkód na drodze raczkowania.
            U nas bez zmian tylko czasu mam trochę mniej bo właśnie zaczeliśmy akcje kupno
            mieszkania Katastrofa . więc kochane musicie mi wybaczyć że trochę mniej piszę
            ale bacznie obserwuje co tao u naszych ruwieśników słychać.
            jak juz pisałam u nas bez zmian czyli mały siedzi jak prezes, zębów brak gada
            jak nakręcony gigi zmieniło się w muumu lub bababa.Nasz grubasek rosnie jak na
            drożdzach juz chyba waży ponad 10 kg, 7 września na szczepienia to się okarze
            jaki to ciężarek mam do noszenia.Mały juz od jakiegoś czasu przesypia nocki tak
            od 21 do 6 rano, jednak czasami jeszcze sobie przypomni o picu ale zaraz
            zasypia.
            jego nowym odkryciem jest podnoszenie dupki do góry i chyba pomału zaczyna
            przymierzać się do raczkowania jednak naraźie tylko śmiesznie pełza.

            Ja mojemu grubaskowi też podaje buraczki i strasznie mu smakują a tak pozaty to
            zupki z kurczakiem też zajada ze smakiem. zatwardzenia już przeszły chyba
            organizm przyzwyczaił się do nowych pokarmów.
            My na biegunkę stosowalismy sok z marchewki z kleikiem ryżowym

            Pozdrawiamy wszystkie mamy i Marcepanki
    • anna7777 Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 15:49
      W niedziele moja Julka zostala ochrzczona,byla bardzo grzeczna,cala ceremonia
      piekna,wszystkim sie b.podobalo,aczkolwiek cala godzine trzymalam Malutka na rekach.
      Ma juz pol dolnego zabka i od niedawna zrobila sie strasznie marudna,dzis w nocy
      tez poszalala,przez co ja jestem niewyspanasad
      Jeszcze nie siedzi,chociaz nie chce spokojnie lezec,probuje sie podnosic,robi
      przerozne akrobacje,np.jedna raczka i nozka sie podpiera,a druga probuje cos
      dosiegnac,albo poprostu bawi sie czyms w powietrzu.Robi przekrety do przodu i
      tylu na lewo i prawo,no i "biega",ze nie mozna jej z oczu sposcic.
      A oprocz tego straszna gadulasmile
      Acha,wode to pije tylko z butelki,z ktorej ja pije,z lyzeczki jej nie smakujesmile
      Lapie za nos i drapie,ciagnie za wlosy,gryzie piers (prawa),nigdy nie chce
      dobrowolnie wypuscic,niestety musze wyrywac,co konczy sie bolem,bo ona wtedy
      mocniej przygryza.
      Mamy bilety juz na 12.10 do Polski,troche sie zastanawiam,czy dobrze zrobilam
      jadac o tej porze roku,bedzie juz zimno przeciez.I mam straszne opory, nie wiem
      czemu,i strasznie sie boje leciec,pierwszy raz w zyciu(a ja z tych odwaznych)
      to tyle u nas,pozdrawiamy
      • anfi74 Re: Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 21:38
        Buziaki spóźnione dla Maciusia - wczorajszego minijubilata;
        buziaki dla świętujących dzisiaj: Lenki, Nadii, Mikołaja i Szymusia
        oraz dla jutrzejszych jubilatów: Nelli, Paulinki i Grzesia smile)).

        Nie mam na nic czasu... Bartus też uwielbia tego "śmieszka" z lustra, też
        przemieszcza się w mig, głównie obraca się brzuch-plecki i wokół własnej osi.

        Aniu, jak Ty się dostałaś za ocean, skoro teraz polecisz pierwszy raz,
        płynęłaś? A może to o pierwszy raz Julki chodziło?
        • olusia_a Tańce 30.08.05, 21:51
          witam Was Paulinka juz sie przemieszcza na potege, tez pełza najchetniej do
          tyłu!!! Odwrówe sie na chwilke a ona na drugim koncu łózka - niestety efekt juz
          był - spadła z łózka sad(((

          Staram sie ja zostawiac w łózeczku, choc bardzo tego nie lubi...

          Niunia to juz najchetniej by stała i sie bujała oraz tańczyła na nóżkach -
          piszczac przy tym w niebogłosy. Oj jak przyjemnie patrzec na jej radość gdy
          ujrzy mame lub tate - śmiechy i piski...piękne!!!!

          paulinka.fajnafotka.pl
        • magda9945 Re: Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 21:58
          Ja również składam życzenia dzisiejszym jubilatom. Moja Jula pełza i sie
          przewraca,a z siedzeniem to jeszcze kiepsko,ale nam sie nigdzie nie spieszy.Mój
          synek pełzał do tyłu i to było o tyle wygodne,że nie spadł z niczego na głowę bo
          najpierw szły nogi.Na małą muszę uwarzać.
          U nas nocki też do bani i liczę się z tym ,że nic sie nie zmieni jezeli nie
          zrezygnujemy z piersi.
          Mała miała dzis nawet względnie dobry dzień i nie było krzyków.
          Chwilami myśle żeby uciec gdzieś od nich i odpocząć trochę,ale nasze bobasy są
          takie tak krótko,że postaram sie nie zwariować.
          Musze sie też trochę wyżalić.My mieszkamy z teściami tzn.mamy wspolne wejście,a
          teściowa zostaje z mała jak ja jade do pracy.Cieszę się,ale jestem zła bo nie
          mogę liczyc na nic więcej.Latam czasami z wywieszonym jęzorem,a ona nawet nie
          myśli pomóc.Wieczorami,jeżeli nie ma mojego męża to mam ciężko.Kąpie i usypiam
          małą i idę kąpać synka.Dzisiaj biedak prawie usnął,a babcia nawet nie
          zaproponowała mu kolacji czy mycia.
          My jesteśmy w trakcie remontu,jak sprzątałam po wyjściu robotników nawet na pięć
          minut nie wzięła małej.Powiedzcie mi gdzie są te babcie,które spacerują z
          wózkami?Ja ich tyle widuję.Wiem,że wy niektóre macie jeszcze gorzej bo jestescie
          od wszystkich daleko.Moja teściowa siedzi całe dni w domu i wymyśla sobie robotę.
          No to ponarzekałam sobie może napiszcie jak to wygląda u was?
          • mikanm do magdar-g -przewroty na bok 30.08.05, 22:29
            Mój mały tak miał, że przez dłuższy czas przewracał się na bok tylko lewą
            stronę, w prawą nawet nie próbował. U niego akurat było to spowodowane
            asymetrią, po prostu przewracał się na tą stronę która była "krótsza" czyli
            jakby przykurczona. Stopniowo jednak zaczął poznawać też prawą stronę, najpierw
            wyginał się w łuk na prawo a teraz przewraca się na oba boki jednakowo. za to
            nie turla się w ogóle wink Widać co dziecko to inny "przypadek". Mój chyba należy
            to największych leni pod słońcem smile)
            • magdar-g Re: przewroty na bok i inne 30.08.05, 23:24
              kurcze! napisałam się tyle i połączenia padło! no to jeszcze raz:

              Miknm - Nadulka tam samo zaczęła naukę swoich przewrotów - od wygięcia w łuk.
              Obawiam się że w takim razie też ma/miała asymetrię. Czy to trzeba jakoś
              rehhabilitować? specjalne ćwiczenia? Zaraz po urodzeniu, szpitalny pediatra
              zwróciła uwagę, że układa się na jedną stronę - tzn połozona na brzuszku
              wyginała się w C. Stwierdziła wtedy, że powodem tego może być to, że tak była
              ułożona w brzuszku. Nie mniej jednak poleciła dokładna obserwację jak dalej
              będzie sie zachowywała. Oczywiście później zgłosiłam to naszj pediatrze, ale ta
              nie zauważyła zadnych nieprawidłowości. A jednak trochę mnie to martwiło - póki
              nie zaczęła "uzywać" drugiej strony. Czy o tej asymetrii orzekła u Was
              pediatra? czy coś zalecił?
              • magdar-g Re: przewroty na bok i inne 30.08.05, 23:44
                teraz będą "te inne" - wysyłam częściowo, żeby znowu nie pisać na darmo

                A Nadusia wydaje z siebie dźwięki niczym zapasik sumo - i ma się wrażenie, że
                japoński opanowała perfectsmile

                Z nocami kipesko. Ostatnio zaraziła się od swoich marepanowych koleżków nocnymi
                igraszkami i spiewami. Trwało to jakieś 3 - 4 nocki - na szczęście przeszło.
                Teraz budzi sie jak zwykle - ok miedzy 2 a 4 ale zaraz przy cycolku zasypia.
                Nie mniej jednak budzi się...Też czekam kiedy się to skończy

                I zębów brak
                I na dodatek prawie łysa - no jakiś tam meszek jej wyrasta - fryzurkę ma jak
                podstarzały kawaler=łysiejący facet który czesze się "na pożyczkę"

                A ja dzisiaj z Nadulą śpimy u mojej mamy. Zjawił się nasz malarz pokojowy - od
                czwartku zatrzymały go "korzonki". U mnie malowanie, a my tu żeby nie wdychhać
                tych farb. W salonie będzie kolor "czerwony grapefriut" duluxa. Szalejemy -
                zawsze wybiarałam bezpieczne kolory - stonowane, pastelowe. Mamie i babci
                oczywiście się nie podoba, bo za jaskrawo - ale co tam to nasz salon i niech
                raz będzie odważnie!
                Co do zamieszkania - mieszkamy osobno; od moich teściów w odległości ok 15 km,
                od rodziców ok 20 km. Od początku ustaliliśmy z mężem, ze nie chcemy mieszkać z
                rodzicami. Chociaż moi się na to szykowali - mają duzy dom i można by fajnie
                zaadaptować strych. I byłoby wygodniej ze względu na dziecko - moglibyśmy
                spokojnie wieczorem gdzieś sie ruszyć. Ale cóż.. wybralismy kredyt
                hipoteczny...i mamy własny domek. Także pomoc rodziców (przy dziecku i w ogóle
                przy domu) w moim przypadku jest znikoma - chyba, ze tak jak teraz, ale i tak
                moja mama chodzi do pracy, a ja z Nadulą
        • anna7777 Re: Czesc Dziewczyny! 30.08.05, 23:56
          Anfi kochana,polece ktorys juz raz,ale pierwszy raz sie boje,moze to wlasnie
          przez Julke,strach mnie zaczyna paralizowac,a samoloty przesladowac w postaci
          snow i glupich wyobrazen...
          nigdy czegos takiego nie mialam,nigdy nawet nie myslalam o strachu...
          sorki za niejasne wyrazenie w pierwszym poscie
          pozdrawiam
          • hannamay Re: do anny7777 31.08.05, 04:08
            anna7777 --


            nie obawiaj sie!!! z lotami jest tak jak z porodem - nawet najgorszy lot szybko
            sie konczy, a potem nastepuje sielanka u rodziny i znajomych. Wszystko bedzie
            dobrze, lepiej niz to sobie wyobrazasz. Badz dobrej mysli i pamietaj ze od
            Twojego nastroju w duzej meirze zalezy nastroj Twojej coreczki.

            Ile to godzin bedziesz leciec? czy zmieniasz lotniska?

            Ja lece juz za tydzien do Turcji z Kalifornii - bedzie to super dluga podroz i
            majac doswiadczenie poprzedniej troszke wiecej wiem co i jak i czego sie
            spodziewac. jestem pozytywnej mysli! Jak powroce to opowiem! Bede z powrote
            przed Twoim lotem.

            a pogoda sie nie zamartwiaj. nie masz na to wplywu zupelnei - moze i bedzie
            piekna dluga polska jesien! kto wie?! dzieci karmine maja bardzo silne
            organizmy, oddychaja noskiem wiec powietrze dochodzace do pluc jest juz mocno
            ogrzane i jesli ubierac bedziesz cieplo to zaden katar, zadne przeziebienei sie
            nie pojawi.
            Wszystko bedzie duzo lepeij niz teraz sobie myslisz!!!
            • anna7777 Re: do anny7777 31.08.05, 15:07
              Dzieki Hania za slowa pocieszenia(jakos to musimy przezyc(albo i niesad( )
              Bedziemy lecialy "tylko"okolo 9,5h,to betka w porownaniu do Twojej wyprawy,no
              ale gdybym tak policzyla godziny lacznie z wyjazdem z domu,odprawy
              czekanie,walizy i ja mam jeszcze z Warszawy jakies 4h podrozy,to sie uzbiera
              tego troche.Nie mamy przesiadki.
              Bede czekala na Twoj powrot i doswiadczenia,tak w nawiasie kupilam nosidlo,taka
              chuste kangura wlasnie,jest wygodna, wyprobowana na spacerkach,ale na dluzej
              jest troche ciezko.
              Bylismy rok temu w Polsce na przelomie wrzesnia i pazdziernika i to w Kanadzie
              byla zlota...jesien,a tam sie wymarzlam,po prostu sie nie przygotowalam na
              zimno,wiec stad te obawy,a wrocimy dopiero w polowie listopada
              mala nie pozwala mi dokonczyc,czegos chce,pozdrawiam
              wczoraj tez dostala banana
    • hannamay Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 04:13


      Wszystkiego najpiekniejszego dla :

      Lenki, Mikołaja, Szymuśia, Nelli, Paulinki i Grzesia

      caluski
      _hannamay_ i Olenka


      Nasza Ukochana Alexandra!
      • iwonaw.1970 Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 16:35
        Hanna,
        dziękujemy za życzenia. W ferworze przygotowań do podrózy zupełnie zapomiałam,
        że Maleńka kończy dzisiaj 5 miesięcy. Muszę koniecznie zrobić jej zdjęcia.
        Nawet dzisiaj kiedy pewna pani w sklepie zapytała ile Nelli ma miesięcy
        odpowiedziałam jej, że niedługo córeczka skończy 5 smile))Ten czas tak szybko leci.
        Jeżeli chodzi o wegetarianizm -to jestem poniekąd "zmuszona" do kuchni
        bezmięsnej ponieważ mój mąż jest wegetarianinem. Jednak od czasu do czasu zjem
        coś mięsnego, ale rzadko. Jeżeli masz jakieś proste i ciekawe propozycje
        kulinarne podziel się ze mną proszę bo mnie już brakuje inwencji twórczej.
        Pozdrawiam
        Iwona
        Trzymajcie kciuci za nasz szczęśliwy powrót do domu.
        • hannamay Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 17:53
          witaj iwonaw. 1970 --

          raz jeszcze skladam serdeczne zyczenia dla coreczki - niech wam rosnie
          szcesliwie, zdrowo i najpiekniej! Przesliczna z niej istotka i taka bardzo
          szczesliwa i radosna!

          jesli chodzi o przepisy to mam nadzieje, ze znajdziesz wiele ciekawych dan
          bezmiesnych wlasnie tutaj:
          www.kulinaria.pl/potrawy.asp?gr=4
          ja czesto z tej strony korzystam! lubie bardzo gotowac i odpoczywam niezwykle
          kiedy gotuje smile wczoraj zrobilam super makaron z wielka zawartoscia witaminy C
          bo makaron polaczylam z papryka ( przez 15 min trzymasz papryke w nagrzanym
          piekarniku, kiedy juz zacznie skorka odchodzic, przekladasz do papierowej torby
          na 5 min a potem zdejmujesz skorke, kroisz w paseczki)., czerwona cebula, wielka
          iloscia natki pietruszki - to wszystko tzreba chwilke poddusic, dodac na koniec
          swiderki i podlac wszystko odrobinka wody, posolic popieprzyc. trzymac jeszce
          chwilke na ogniu i juz super danie.

          poza tym lubie bardzo np. szaszlyki z warzyw, posypane kokosem, do tego ryz
          ugotowany i juz danie. lubie krokiety z grzybami i zoltym serem, pyszne sa zrazy
          z kasza gryczana i grzybkami albo tradycyjny kuskus z salatka z pomidorow i
          odrobinka jogurtu ( danie w 5 min).

          oj sporo mozna byloby tutaj sie rozpisywac smile smile smile
          • ainaw Re: - wszystkigo najpiekniejszego dla .. 31.08.05, 21:16
            Dziewczyny!
            Dzieki za życzenia dla Lenki!
            Niestety jestem tak zalatana, ze nie mam czasu pisać, ale podczytuję regularnie.
            Pozdrawiam wszystkie 5-cio i 6-cio miesięczniaki
            Buzi
            Ania
    • hannamay marcowe mamy wegetarianki i ich dzieciatka? 31.08.05, 04:26
      tak sie sklada ze ja jestem wegetarianka od kilkunastu lat, moja Olenka takze od
      chwili poczecia. do tej pory wylacznie ja karmilam piersia, w sobote podalismy
      jej po raz pierwszy za rekomendacja lekarza - pierwsza lyzeczke banana i mala
      bardzo poolubila! co tydzien mamy dokladac do jadlospisu cos nowego. bardzo
      chcialabym dowiedziec sie jak inne mamy radza sobie? czy wsrod marcowych mam sa
      wegetarianki? czekam na odzew!
      • xsenna Re: marcowe mamy wegetarianki i ich dzieciatka? 31.08.05, 11:43
        Pomimo ze nie jestem wegetarianka(jako nastolatka bylam )to nie jem zadnych
        wedlin bo mi tu nie smakuja i tylko kurczak i ryby.A wlasnie mojej Emmy nie
        namawiam do jedzenia miesa,czasem potrafi nie jesc przez 2tyg,malego chyba tez
        za szybko nie bede przyuczac do miesa.Wczoraj dostal gruszke z nektarynka i
        przyjelo sie lepiej niz jablko zadnych sensacji,tak samo jak dalam mu mango z
        nektarynka.Probuje czegos innego niz jablko bo wydaje mi sie ze on po tym jablku
        mial obsypana brode.Przymierzam sie to swiezego avocada.
        • mikanm cd. przewroty (magdar-g) 31.08.05, 11:53
          (wkleiło mi się nie tam gdzie trzeba więc powtarzam niżej)
          Skoro układała się w literę c to mogła być właśnie asymetria!
          U nas zaczęło się to od tego, że mały nie chial podnosić głowy leżąc na
          brzuszku. Pediatra wysłała nas do lekarza w poradni rehabilitacyjnej i tam
          właśnie stwierdzono asymetrię. Ćwiczyliśmy 3 miesiące i nie ma nawet śladu.
          Może popros pediatrę o skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. W sumie moja
          pediatra też nie zauważyła tej asymetrii tylko był problem z główką. Lepiej
          chyba na zimne dmuchać, może akurat twoja malutka już nie ma asymetrii. Ja
          dopiero wiedząc o tym że ma mój mały asymetrię sama zauwazyłam że leżąc na
          brzuchu jest właśnie przykurczony w jedną stronę.
          pozdrowionka
          • agaluba Re: cd. przewroty (magdar-g) 31.08.05, 14:32
            ale mnie postreaszyłyście tym wyginaniem - Krzyś też ciągle wygięty i śpi
            w "pałąk" - z głową wygiętą tuż przy szczebelkach łóżeczka - za chiny nie chce
            leżeć na środku - ile razy go przesuną, tyle razy "wraca" pod szczebelki...
            będę go obserwować..
          • xsenna do mikanm 31.08.05, 16:13
            Zajebisty ten Twoj Blog,bardzo mi sie podoba.
            • mikanm Re: do mikanm 31.08.05, 17:46
              Dzieki! smile) Naprawdę miło mi to słyszeć smile))
              • annka12 Re: do mikanm 06.09.05, 16:22
                Tak czytalam sobie twoj blog i chcialam cie pocieszyc odnosnie znajomosci
                angielskiego i przebojow Mandaryny Otoz moj maz Anglik z krwi i kosci byl
                bardzo zdziwiony ogladajac nasza telwizje i mandaryna w roli glownej w danym
                momencie jak mu powiedzialam ze ona spiewa po anglielskusmile) Ja zrozumialam
                "together" hehehehe Tak ze musimy sie jeszcze pouczyc i moj maz Anglik tez
                hehehehe
    • mama_wojtusia2 hello ;) 31.08.05, 17:24
      Jesteśmy. Moje dzieci w czasie podrózy spisały się na medal. Wczoraj wyjechałam
      dopiero o 20.30 bo szkoda mi było małych łobuzków przegrzewać w samochodzie.
      Całą drogę spali jak aniołki smile
      Ala nauczyła się pięknie jeść zupki. Przedpada za soczkiem marchewkowo-jakimś
      tam bobovity. Zastanawiam sie czy ona wczoraj poznała swój domek, bo
      rozglądała się straszliwie a w łóżeczku szalała jak dziki osiołek!
      Zmienił się kolor oczu waszych maluchów? Ala ma chyba coraz bardziej niebieskie!
      Aaa, no i wygląda na to, że idą jej górne jedynki. Ma białe gule na dziąsłach
      i niestety czasem okropnie marudzi i nie chce spać sad
      Kupiłam nowy wózek na allegro i mam nadzeiję, że będzie ok i zmieści się
      do bagażnika. Z tym moim wózkiem tak się namęczyłam z wkładaniem do bagażnika,
      że powiedziałam sobie, że nigdy więcej go sama tam nie wcisnę!!!
      hiii, nie ma grochalci i nie ma kto gadać o jedzeniu, więc tylko napomknę, że
      idę jeść pyszniutkie spagetti wink
      Pa
    • malyptys !!!UWAGA!!! 31.08.05, 17:37
      ROBIE WYPRZEDAZ PIZAMEK DLA DZIEWCZYNEK FIRMY EARLY DAYS! CENA 45ZL
      wiecej informacji na forum: sprzedam ubranka i buciki

      pozdrawiam
    • edi77 Mati ma juz drugiego zabka! 31.08.05, 22:33
      Musze sie podzielic z Wami moja radoscia, a mianowicie dzisiaj rano wypatrzylam
      drugiego zabka u Matusia, juz ma dwie dolne jedynki. Nie mam sie z kim cieszyc.
      Rodzinka jakosc spokojnie na to zareagowala, w ogole ich nie rozumie jak tak
      mozna?smile

      Wszystkiego najlepszego dla Nelli, Paulinki i Grzesia.
      • agnieszka190 Re: pod czym śpią wasze maluchy? 01.09.05, 08:29
        Dzisiaj Filipek spał do 7,00. Co za radość. Pod czym śpią Wasze maluchy? Filip
        jak był malutki to spał w rożku, później było ciepło i spał w śpiochach bez
        żadnego przykrycia, bo on nie daje się niczym przykryć. Próbowałam przykrywać go
        kocykiem , kołderką inną kołderką i nic z tego. Zastanawiam się nad kupnem
        śpiworka, tylko czy on będzie w tym spał. Przecież noce coraz zimniejsze!!!!
        • mama_wojtusia2 Re: pod czym śpią wasze maluchy? 01.09.05, 09:22
          Ala śpi w śpiworku. Mam ich cały zestaw od cieniutkiego jak pielucha po
          gruby smile Jak były okropne upały to spała w samym body albo w śpochach.
          W dzień ją przykrywam kocykiem albo czymś innym.
          No i normalnie przesypia noce do 6-7, ale jak byłam u rodziców to przeszkadzły
          jej zęby i się budziła w nocy częściej...
          • xsenna Re: pod czym śpią wasze maluchy? 01.09.05, 12:49
            Moj to spi pod kocykiem takim cieplym,ale niedlugo zamienie to na kolderke albo
            taki spiworek spioszki,ale wam zazdroszcze moj jak idzie spac o 20.00 budzi sie
            o 1.00 albo przed potem 4.00 i 8.00.Do tego gada w nocy do cyca i tak juz z
            miesiac.No nic jakos musi byc.
            • hannamay Re:do xsenna :) 01.09.05, 20:51
              xsenna --

              moja ma podobny rytm nocy jak Twoj synek. idzie spac przed 20.00 budzi sie o
              1.00 i o 4.00 i okolo 7.00 a czasmai nawet czesciej. Nie mam jednak z nia
              zadnego problemu jesli chodzi o zasypianie. kiedy ma juz dosc cyca, odkladam ja
              i spi natychmiast. Nie przejmuje sie tymi pobudkami, widocznie ma takei
              potrzeby, jest duza, swietnei sie rozwija a ze potrzebuje duzo jesc .. coz..
              kiedys i to sie zmieni. Ciesze sie natomiast ze tak ladnie w dzien spi - rano
              godz, w poludnie 2 godz i po poludniu tez okolo 2 godz. Bawimy sie bardzo
              intensywnie zabawkami, wymyslam jej zabawy, mamy kazdego dnia pomiedzy ranna a
              poludniowa drzemka wyjazd albo do sklepu albo do parku albo zawsze gdzies (
              dzisiaj na poczte smile i kiedy mija druga godz zabawy wiem ze juz chce powoli
              polozyc sie i odpoczac. wowczas ja karmie i odwracam na bok i zasypia smile slodko
              byc mama i nawet niestraszne sa te nocne pobudki smile
              • mama_wojtusia2 Re:do xsenna :) 02.09.05, 09:00
                grzeczna ta mała Oleńka smile Ja też na Alę nie narzekam.
                Natomiast synek mojego brata Kubuś (2,5 mies) przebija grzecznością
                póki co wszystkie "znane" mi dzieci. Widziałam go 6 godzin i mały w tym czasie
                nawet się nie skrzywił (nie mówiąc o płakaniu). Co by się z nim nie zrobiło to
                mu dobrze. Na moje pytanie czy mały wogóle płacze to odpowiedzieli mi, że
                tak. Ostatni raz płakał przy pobieraniu krwi jak miał 3 dni... Szok! Dodam, że
                wszystko z nim jest ok. Coś mi się widzi, że mały Kubuś zbiera siły, żeby
                później rodzicom dokopać smile
        • margalin Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 19:49
          Z tym spaniem tez mamy problem. jak była mała był rozek, potem mieciutkie
          kocyki. Niestety kocyki zaczęły być groźne, bo właziła pod nie cała albo sie
          całkiem odkrywała. Ostatnio spała w śpiworku polarowym i jak sie zaczęły upały,
          śpiworek poszedł spać do szafki, a ona w samych śpioszka i body z długim
          rękawem. Tak jest do dziś, tylko problem polega na tym,ze jedyne możliwe
          ustawienie mebli w 8m pokoju jest takie, w którym łożeczko stoi pod oknem.
          Dlatego w nocy kisimy się we własnym sosie albo narażamy małą na przewianie.
          Ani jedno, ani drugie nie jest dla niej dobre.Chyba powinnam pomyśleć o
          cieńszym śpiworku. Chociaż śpiwór to też nie najlepsze rozw. bo ona sie
          strasznie w nocy kręci i potem wygląda jak parówka i nie może się ruszyć.

          A teraz z innej beczki.W zeszłym tg.zabralismy Pati pierwszy raz do dużego
          sklepu(Geant). Była zachwycona kolorami, ruchem i światełkami.Na koniec usnęła
          i to w kolejce do kasy. Zachęcona zachowaniem córusi zabieram ją teraz częściej
          na zakupowe wycieczki i przynajmniej buty i czapki ma odpowiedniej wielkości bo
          wcześniej musiałam kupować na pałę. Nie wiem czy już pisałam, ale przedwczoraj
          babcia odkryła pierwszego zęba. Nadal jest to wydarzenie tygodnia, tak że
          rozumiem euforię Edi i gratuluję Mateuszkowi.
          Pewnie umknęło Waszej uwadze moje cichutke pytanie z przed kilku dni. A pytałam
          w co i czym bawia sie Wasze dzieiaczki. Ja juz nie wiem co kupować, bo w sumie
          nie ma nic ciekawego, a nawet jak jest to Pati jest tym zainteresowana przez 5
          min.Moze macie jakieś ciekawe pomysły: poza pomponami, balonami, wiażanymi
          sznurkami, tasiemkami, grzechotkami własnego pomysłu, kolorowymi szmatami itp.

          Pozdrawiam wieczorową porą wszystkie odpoczywające po trudach dnia mamusie.
          • bela80 Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:19
            Witam po ciężkim dniu. W naszego Patrysia coś dzisiaj wstąpiło jakiś mały
            diabełek czy co? od 2 w nocy jest strasznie marudny nie chce spać jeść zbytnio
            też nie, mam cichą nadzieję że to sprawa jakiegoś małego ząbka który w końcu mi
            się pokaże.
            Patryk śpi w śpiworku lub pod samą poszewką, tylko że teraz nocki robią się
            coraz zimniejsze i sama zastanwiam się czy lepiej będzie mu pod kołdrą czy w
            cieplejszym śpiworku.
            Pozdrawiam wszystkie szkraby kończące pół roczku oraz życzę spokojnej nocki
            no i gratuluje nowych ząbków na forum juz mamy ich całkiem sporą ilość
            • xsenna Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:37
              moj tez dzisiaj szaleje,teraz lezy i pluje do gory i oczywiscie wszystko spada
              na mordke.zaczynam go przestawiac aby zasypial kolo 21.00 bo 20.00 to za
              szybko.Tez zyczenia dla maluchow co koncza dzis pol roku.No tez miam marcuweczke
              z poczatku marca,i widze jaka jest roznica w postepie rozwojowym.
            • agaluba Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:45
              A Krzyś pokochał grubaśną kołdrę, która służyła przez pewien czas w jego
              łóżeczku jako wałek - pewnego dnia założył ją sobie na łeb i tak się zaczęła
              wielka miłość do kołdry - w upały też pod nią spi, jak go odkrywałam to sobie
              zaciągał..wcześniej spał pod kocykami, ale to nie było to, co kołdra, więc
              machnęlam reką i niech spi tak, jak lubi.. zresztą ma to po mnie - ja też
              najlepiej spię pod ukochaną kołdrą, niezależnie od temperatury - mój mąż sie
              złości i jak on sie odkrywa, to mu zabieram jego częśc kołdry i śpię kompletnie
              zakutana - takie rodzinne zboczenie, moja mama musi być zakryta po uszy, żeby
              zasnąć...

              a bawimy się różnie - staram się conajmniej godzinę dziennie bawić z Krzysiem -
              turlamy się, podrzucamy, łaskoczemy i głośno śmiejemy na łożku - po takiej
              intensywnej zabawie - jest cudnie padnięty i śpi - ja mam trochę czasu, jak się
              budszi to zajmuje się własną karuzelka lub smoczkiem lub tym co w łąpkę się
              nawinie w łóżeczku - potrafi tak dość długo się sam bawić, tradycyjnie mata i
              pełzanie po kocyku, pokazywanie mu świata i towarzyszenie mamie w różnych
              czynnościach - wtedy mu nawijam jak głupia ze szczegółami co dokładnie robie
              (tzn bredze...sama się sobie dziwie, że potrafie tak gadać o niczym..) - Krzyś
              się smieje, bo czesto wtedy jeszcze mu speiwam albo odstawiam przed nim
              pajacyki... a najlepsze zabawki to te zdobyczne - krem do pupy z przewijaka,
              chusteczzki, pieluszka itd...

              miłej nocy bez pobudek!!
          • hannamay Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 01.09.05, 20:43
            margalin --

            Moja coreczka bardzo lubi sie bawic i zabawkami i rzeczami domowego uzytku np.
            interesuja ja wszelkei buteleczki po jogurtach bo sa kolorowe, moze z latwoscia
            wziazc w raczke, nei maja ostrych krawedzi - lubi je toczyc po dywanie, uderzac
            w stol lub o podloge i cieszy sie jak podnosimy. Poza tym uwielbia gazety! kiedy
            dostanei gazete w raczki, lubi ja mietosic, zwijac i targac! Oj rewelacyjna jest
            z gazeta!

            do tego lubi jak ja sie przykrywa na sek cieniutka pieluszka i mowi - a kuku !!!
            wowczas piszczy ze smiechu smile

            Uwielbia bawic sie cieniem - tj. kiedy slonce rano wstaje rzuca nam swiatlo na
            sciane tuz przy lozeczku wowczas patrzy i patrzy.. ja lubie wowczas pokazac jej
            cien moich palcow, ruszam nimi, robie rozne ksztalty .. oj Ola moze tak patrzec
            godzinami smile

            poza tym kupujemy jej wiele zabawek tzw. edukacyjnych. Osttnio bardzo lubi
            zabawki ktore reaguja na jej zachowanie np. kiedy uderzy raczko w dane miejsce
            zapalaja sie swiatelka lub gra muzyka. Odkad potrafi samodzielnei siedziec, b.
            ubi bawic sie klockami.

            ostatnio moj maz zabawiaj ja latawcem w ogrodzie smile byla wietrznba pogoda,
            zabral kolorowy latawiec i Olenka obserwowala jak lata ponad glowasmile super
            zabawa! Ja ju zdzieckiemn nei jestem a do tej pory kocham latwace i mam ich cala
            kolekcje wink smile

            nie podaje jej zadnych tasiemek i sznureczkow i szmatek bo boje sie ze cos sobie
            zrobi zlego.
          • mama_wojtusia2 Re: pod czym śpią wasze maluchy i coś jeszcze? 02.09.05, 09:04
            U mnie furorę robiły i robią plastikowe rzeczy z kuchni smile Hitem nr. 1
            są plastokowe kolore kubeczki i miseczki z Ikei. daję jej wszystko co
            nie jest groźne. Bawi się tymi wynalazkami lepiej niż swoimi grzechotkami smile
        • magdar-g Re: pod czym śpią wasze maluchy? i inne... 01.09.05, 22:51
          Pod czym śpi
          Nadia śpi w spiworku, kołderkę rozkopywała - i w zalezności od temperatury na
          śpiworek narzucamy kocyk/kołderkę albo nic; w upłay spała pod pieluszką
          flanelową (ubrana w body na krótki rekaw). Zawsze ją czymś przykrywałam. A
          czytając Wasze posty zastanawiam sie teraz czy czasem jej nie przegrzewałam?
          ale pewnie dałaby mi o tym jakoś znaćsmile.

          Zabawy
          Róznie - właściwie mogę powtórzyć to co zostało już przez Was napisane. Od
          siebie dodam że jeszcze lubi lusterko (siebie w ); uwielbia jak przed
          nią "tańczymy" i stroimy głupie miny i jeszcze lubi się bawić w nasladowanie:
          tzn. ona wydaje dźwięk (juz wczesniej pisałam, ze niczym zapaśnik sumo) a ja po
          niej nasladuję - ona się cieszy i znowu coś krzyknie do mnie w japońskim itd.
          A samodzielne zabawy to próby sięgania tego co nie jest w zasięgu rączek (czyli
          często po rzeczy niedozwolone)

          Noce
          tragedia! 2 noce u mamy spałysmy razem - i może to dlatego ciągle sie wybudzała
          w poszukiwaniu cycolka i w ogóle trudno było ją uśpić. A może nie potrafiła
          zasnąć nie w swoim łóżeczku? Dzisiaj 3 noc u mamy - zobaczymy czy pośpię sobie
          trochę; pierwszej obudziła sie ok 2 cała radosna i do 4 oczekiwala zabawy.
          Czy Wy śpicie ze swoimi maluchami? U nas jest tak, że zasypia w łóżeczku, jak
          się budzi w nocy na cycolka biorę ją do naszego łóżka - i jak nie zasnę to
          odkładam z powrotem, ale jak zasnę to już do rana spimy razem

          Zęby
          brak, brak - i nawet nie widać białych gólek o których piszecie

          Jedzonko
          do mam, które serwują zupki - ile zupki podawac? tzn np tyle ile przewidują
          słoiczki 130 g? ja obecnie na wczasach u mamy podaję słoiczki i wszyscy się
          dziwią, że mała tak dużo zjada (tzn na raz cały słoiczek 130g - i to jest cały
          pełny posiłek)

          Wyż demograficzny w 2005?
          a ja dzisiaj widziałam 4 kobiety w ciązy (na wsi - gdzie małe skupisko ludzi);
          a moja mama gdzieś zasłyszła że z roku 2005 będzie wyż, że bardzo dużo dzieci
          się urodziło, że jakos tak do maja urodziło się tyle ile demografowie planowali
          dokońca roku. To byłoby niedobrze - sama jestem z wyzu - więcej chętnyc na
          uczelnie, do pracy...
          No ale jak wyż - skoro generalnie jest niż?????????????

          a my jutro wracamy do świeżo wymalowanego domu
          Przespanej nocki życzę
          • agaluba głodomór 02.09.05, 08:19
            mój wstał dziś radosny o 6.30 i postanowił wysłac tatę wcześniej do pracy wink)
            po podaniu butli znowu śpi a ja się melduję jako pierwsza mama dziś smile..
            musiało mu się śnić to jedzenie chyba, bo już dawno nie wrzeszczał rano po
            obudzeniu.. no i spał dziś pod kocykiem - strasznie w nocy dziamgolił, więc
            dziś powrót pod kołdrę (eksperymet zainspirowany Waszymi postami..)..

            Krzyś też pożera cały słoiczek, a czasami pól dania z jednego (np królik i
            ziemniaczki) plus jakaś marchewka - czasem je znacznie więcej ode mnie (bo ja
            ciągle się dietuję)...apetyt ma przerażający czasami.. ale chyba go nie
            przekarmiam - wczoraj ważyłam i było 7700. ok 800 gramów w ciągu miesiąca..

            Muszę Krzysia pochwalić - wczoraj na pobraniu krwi nawet nie pisnął!!!!
            kokietował za to wszytskie pielegniarki (przyszły aż trzy, bo się bały..że będą
            brewerie), a tu niespodzianka - były zachwycone, a ja dumna ja paw, że taki
            dzielny synek smile)))

            w rankingu uzębionych też plasujemy się na ostatnich pozycjach - zębów brak

            Miłego dnia!
          • mama_wojtusia2 do magdar 02.09.05, 09:10
            Ja byłam u mamy prawie dwa tygodnie i nocki nie należały do przyjemnych...
            Mała się wybudzała po kilka razy. Wróciłam do domu i spokój. Mój wniosek
            to taki, że Ala jest przyzwyczajona, że śpi sama w łóżeczku i spanie w łóżku
            ze mną jej nie odpowiada. Jadę do mamy za trzy tygodnie i mała będzie
            spała w łóżeczku. Zobaczymy co bedzie smile
      • mama_wojtusia2 Re: Mati ma juz drugiego zabka! 01.09.05, 09:18
        No jak to się nie cieszą?... Jak wypatrzyłam pierwszego ząbka u Wojtka
        to obdzwoniłam pół rodziny i każdy była zachwycony smile To ja się w takim razie
        pocieszę razem z Tobą smile))))
        A nam udało się nagrać (przypadkiem) jak Wojtek pierwszy raz w życiu sam
        podniósł się z podłogi i wyprostował! Ale była frajda smile
        A co do Ali to mam podejrzenia, że najpierw wyjdą jej górne jedynki, bo
        ma tam białe bąble. Na dole nic nie widać.
        Ala ostatnio uparcie zasypia na brzuchu a potem jak się obudzi to na
        twarzy ma odciśnięte wszystko co jej się udało tam wepchać.
        Miłego!
        • borowka78 o wszystkim... 02.09.05, 08:55
          Witamy po długiej i niezbyt przyjemnej przerwie...no, ale od początku.
          W ubiegły czwartek poszliśmy do pediatry-kardiologa. Bez żadnych obaw, ze coś
          może być nie tak z Marcinkiem...a tu szok-jak obuchem w łeb informacja, że Mały
          ma nieregularny rytm serca...Myslałam, że tam padne jak długa...Lekarka
          pocieszała, że nie ma wady serca i to powinno nas pocieszyc!!!????nie
          pocieszyło...Następnego dnia przyjęcie do szpitala. Podłączony Holter, EKG itd.
          Tylko obserwacja. Mały pobyt w szpitalu znosił dzielnie, śmiał się, ładnie jadł
          i spał...ja wyrodna matka wracałam na noc do domu...Mały spał do rana, wiec
          chyba taka wyrodna nie jestem??? musałam regenerowacv siły...dla Synka...W
          naszym pokoju lezalo opuszczone dziecko..."syn Agnieszki", jeszcze jeden
          chłopiec-Mikołaj-obaj chorzy na zespół Fallota...biedaki...U nas na strachu
          się skończyło, MArcinek dostaje magnez, który powinien unormowac prace
          serduszka...od wtorku jestesmy w domku. ufff..jaka ulga!!!! W szpitalu podłąpał
          pierwszą w swoim życiu infekcje-teraz walcze z katakiem i
          kaszelkiem...pozostali pacjenci z "naszego" pokoju tak lekko infekcji nie
          przechodzą- mają zapalenie płuc...osłabione organizmy. Nienawidze szpitali!!!!
          Ile tam dzieci cierpi...obok był oddział onkologii...łzy same spływały po
          policzkach jak się słuchało zwierzeń matek tych biednych dzieci...

          Mam nadzieje, ze Marcinek już do szpitala nie trafi...

          Zębów nadal brak, coś się chyba szykuje na górzesmile. Siadanie powoli opanowane,
          zaczynamy pełzać, bawmy się pięknie głównie gazetami, puszkami po herbatkach.
          Uwielbiamy liście powiewające na wietrze, próbujemy wstawać!!!!
          Jemy wszytko, zupki domowe (z buraczkami też)smakują wyśmienicie, jemy czasem
          już żółtko. Walczymy z małym uczuleniem,które wystąpiło po kąpieli w szpitalu
          (kąpały Małego o 2 w nocy!!!!!!!) w dziwnych specyfikach-brrr..a były nasze w
          szufladzie!!!!!!spimy nadal po 10-11 godzin bez pobudek na jedzenie czy zabawę)
          Wszytko wraca do normy!!!!

          miłego dnia
          Asia-mama Marcinka(24.02.2005)
          • mama_wojtusia2 Re: o wszystkim... 02.09.05, 09:15
            buuu sad(((((((
    • anfi74 Pół roku!!! 02.09.05, 09:45
      Zatem wszystkiego najlepszego dla mojego cudownego, ukochanego synka i
      Majki smile)).

      Czy mały przyrost w ciągu ostatnich 2 m-cy to powód do niepokoju??? Może
      powinnam więcej mu dawać "nowego" jedzenia... jednorazowo zjada ok. 50-70 g,
      wiecej nie chce. Ile taki brzdąc powinien zjadać mięska?

      Borówko, będzie dobrze, o takich miejscach lepiej nie myśleć za dużo sad.
      • bela80 Re: Pół roku!!! 02.09.05, 10:05
        Witam bardzo serdecznie po kolejnej ciężkiej nocy.
        Na początku gratulacje dla Bartusia i Majki z okazji pół roczku. my będziemy
        obchodzić w niedzielę i z tej okazji chcieliśmy wybrać się na weekend na żagle
        ale mały od wczoraj ma katarek i chyba sobie będziemy musieli podarować
        żeglowanie.Może któraś z mamuś zna dobry i skuteczny sposób na katarek.
        Asiu i Marcinku cieszę się że zakończyło się tylko strachem, trzymałam kciukii
        aby żadne z naszych marcowych dzieciaczków nigdy nie musiało trafić do
        szpitala, sama to przechodziłam z Patryczkiem jedna noc nam wystarczyła i już
        nigdy więcej.
        A co do zabaw to nasz mały łobuziaczek lubi bawić się firankami, lisciami,
        garnakami, kubkam, telefonem, pilotem czyli wszystkim co nie przypomina
        grzechotki chociaż tymi też od czasu do czasu się bawi
        Z jedzeniem jest u nas różnie przeważnie jest to butelka z mleczkiem albo zupka
        jarzynowa zaczynam dawać mięsko tak ok 1,5 łyżeczki no i hitem są buraczki za
        którymi mały przepada.
        Pozdrawiam
        • olusia_a Re: Pół roku!!! 02.09.05, 10:55
          WSZYSTKIEGO DOBREGO .... na te pół rokusmile))) Zeby dzieciaczki rosły w siłe!!!

          Cieszymy sie ze z Marcinkiem wszystko juz dobrze - duzo zdrówka!!!!!!!!

        • iamkate Re: Pół roku!!! 02.09.05, 11:07
          gratulacje dla półroczniaków. Mój synek pół roku kończy także w niedzielę.
          Idziemy tego dnia pierwszy raz do szkoły pływania. Ciekawa jestem jak Maluszek
          się zachowa!!!
          Z jedzeniem u nas powoli. Maks uznał, że szkoda mu czasu w ciągu dnia na
          zajęcie tak przyziemne jak jedzenie. Interesuje się wszystkim wokół, wali
          łapkami gdzie popadni, rzuca zabawkami. Chciaz skupia się na jego ulubionych
          owocach (sloiczki Hipp morelki i brzoskwinie) i to je najchetniej. W nocy
          (godzina 20 i 24) odrabia zaległości mleczne. Czyli pewnie bilans wychodzi ok.
          Pozdrowienia dla wszystkich
          • agnieszka190 Re: Pół roku!!! 02.09.05, 12:07
            Ja również składam gratulacja dla półroczniaków. Uściski i całuski.

            Filipek uwielbia ciągać mamę za włosy, śmieje się przy tym aż się zanosi, lubi
            też listki kwiatków, uwielbia zabawę w apsik a najlepsze zabawki to piloty i
            komórki a i jeszcze słuchawka od domofonu.
      • hannamay Re: Pół roku!!! GRATULACJE!! 02.09.05, 15:57
        anfi74 --

        wielkei gratulacje !!! Bartus jest sliczniutki i taaaaaki duzy!!! Niesamowicie
        jak ten czas szybko nam ucieka! Niech Bartus Wam sie zdrowo i szczesliwie chowa.
        buziaki od nas!
        _hannamay_ i Olenka
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.09.05, 12:12
      No moj to rozwija sie calkiem dobrze,te noce to przeboleje i tak sie niedlugo
      skoncza(no za jakies 2 lata).Dzisiaj widzialam Nutramigen w aptece mala puszka
      500gr 15 euro,troche drogo w porownaniu z normalnymi 5.00.Ile kosztuje w polsce
      tak z ciekawosci pytam.No i dzisiaj kupilam kubek niekapek,bede go uczyc bo
      ostatnio zawsze wyrywa mi butelke a tak sam bedzie sobie trzymal.Wysypka ogromna
      na polikach i na podbrodku nie mowie juz o tym pod paszka ktore wcale nie chce
      zejsc,pojde po skierowanie do pediatry bo chce to sprawdzic.No a co do jedzonka
      to moj uwielbia banany gruszki nektarynki,no i ostatnio marchewke z kukurydza
      wszystko Heinza ekologiczne.No a dzis poszedl spac o 21.00 i spal do 4.00 i
      potem do 7.00.Okno bylo uchylone i on pod kolderka.Nie lubi ciepelka
      widocznie(ja uwielbiam)moze dlatego tak spi bo mu za goraco.Co do zabawek to to
      kupujemy mu zabawki edukacyjne a czesc ma po Emi,ogolnie lubi te co sie swieca i
      ruszaja.A wogole jak mowie ze nadal karmie piersia to jest ogromne zdziwienie i
      podziw a ja chodze jak paw.I w takich momentach wiesz ze robisz dobrze i nic sie
      nie liczy.
      • mama_wojtusia2 nutramigen 03.09.05, 13:55
        z receptą puszeczka kosztuje 15 zł, bez recepty 30 zł. Pojemność puszki to
        coś koło 350 gr (ale mniej niż 400 gr).
        A z karmieniem piersią, że są w szoku to dziwne smile u nas raczej karmi się
        cycem dosyć długo. Chociaż jak ktoś mówi, że karmił dwa lata to nie
        wyobrażam sobie jak to jest możliwe?... Kurcze, chyba jakas dziwna jestem wink
    • margalin Dziś się wyspałam!! 02.09.05, 16:27
      Bo Pati jak zwykle usnęła o 22 i spała do 4 rano. Wypiła butlę meliski i spała
      do 6 zjadła kaszkę i spała do.......... 10. Nie pamietam kiedy było mi tak
      dobrze. Teraz też spała ale już gada z babcią.
      Co do jedzenia to pediatra powiedziała mi że mamy jeść mleko 2-3 razy dziennie,
      a reszta to zupka i owoce. Jemy zupę 2 razy po 120 raz z miesem, raz bez. Owoce
      zależy które. Czasmi cały słoiczek na raz. Ale zawsze musimy sie zabawiać, bo
      inaczej buzia sie nie otwiera.

      Co do zabaw, to nawet nie przypuszczałam,ze my sie w tak dużo bawimy, bo
      wszystko co wymieniłyście mamy w repertuarze, tlko zupełnie o tym zapomniałam.
      Najlepiej lubi a kuku z zabawkami.tzn ktoś chowa sie za ruchoma zabawką typu
      ocean i raz go widać, a raz nie i za każdym razem wyskakujemy z innej strony.
      Lubi bawić się misiowymi pacynkami i oczywiście wszystkie akrobacje typu
      samolociki, jazda na barana, turlanki.Uwielbia bawić się butelką z piciem
      (potem mamy powódź)i wszelkimi poduszkami, najlepiej z frędzlami i pomponami.

      No, minęło parę godzin jak zaczęłam pisać post i dopiero teraz mogę go
      skończyć, bo niunia wreszcie śpi. Niestety niepamiętam, co jeszcze chciałam
      napisać. Wiem za to,że czeka mnie góra prasowania.

      Kto ma ksiażkę kucharską dla dzieci. Wiem,że ktoś ostatnio rozsyłał, ale nie
      mogę teraz znaleźć. Jakby jakaś szczęśliwa posiadaczyni tej lektury zechciała
      mi przesłać na gazetowy to będe wdzieczna. Interesują mnie te Wasze buraczki.
      My ciagle te same marchewkowe zupki. Trzeba coś urozmaicić.

      Przepraszam, za błędy, ale chyba cierpię na wtórny analfabetyzm. Wczoraj nie
      wiedziałam jak napisać córka. To tragedia dla nauczyciela, hi, hi, który jest
      na poziomie, agi i brum. Miłego popołudnia.
      • mama_wojtusia2 do margalin 03.09.05, 14:01
        Ja też przeżywam wtórny analfabetyzm... To, że robię błędy ortograficzne to
        jeszcze nic. Ostatnio nie wiedziałam czy mówi się łabędź czy łabądź smile
        Miałam tez problemy z wypowiedzeniem słowa ketczup, wychodziło mi kepuć...
        A to wszystko zasługa Wojtusia smile Nie wiem jak ja do pracy pójdę smile
        Dzisiaj rano Wojtek oglądał film z Alą w roli głównej i do monitora
        gadał "a-gu" smile)))
    • andeh Czy wasze szkraby gugają? 02.09.05, 17:06
      Witam jestem tu pierwszy raz. Super, że jest was tu tyle, bo co dwie
      (kilkadziesiąt)głowy to nie jedna. Piszę bo w rozwoju mojego malca coś mnie
      martwi, ale po kolei.
      My skończyliśmy pół roku 1. września, ale uroczystosć przekładamy na sobotę -
      będzie tort do zamoczenia łapek i poznania nowego "dotyku".
      Mały ma na imię Filip i rozwija się wspaniale: siedzi sam od 10 sierpnia, od
      jakiś dwoch tygodni zaczął w "błyskawicznym" tempie przedostawać sie z jednego
      kąta pokoju do drugiego - jeszcze nie raczkuje ale raczej to wyglada na
      perfekcyjne czołganie, jak uda mu sie stanać na czterech wtedy buja sie do
      przodu i do tyłu. Jak tylko wyczuje oparcie pod nogami to rwie sie do skakania
      i podnoszenia do stania(na co nie pozwalam). Więc rozwuj fizyczny super,ale...
      czy nie powinien już gugać w tym wieku? I to właśnie mnie martwi nie guga, tzn.
      wydaje dzwięki, nauczył się warczec, potrafi krzyczeć i mruczeć po swojemu ale
      to nie jest guganie. Proszę napiszcie jak jest u was. Zęby są i to trzy a
      czwarty na horyzoncie.
      • agaluba Re: Czy wasze szkraby gugają? 02.09.05, 18:06
        BUZIAKI dla półroczniaków!!

        witamy nową mamę - o guganie się nie martw - to jest tak, że jak lepiej dziecko
        rozwinięte motorycznie, to gorzej z mówieniem - bo "bilans musi być na zero"
        (mój pediatra).

        JA BURACZKÓW WIĘCEJ NIE DAM KRZYSIOWI!!! nie smakowały, zachomikował w policzki
        i wypluł jakiś czas po jedzeniu, kiedy myślałam, że już nic mi nie grozi - na
        moją kremową narzutę!!!! póltorej godziny spędziłam z przyjacielem vanishem...
        od tego czasu z buraczkami koniec - może mu dam jak będzie dorosły i doceni ich
        smak, póki jednak nie osiągnie pełnej sprawności ruchowej i umysłowej (a więc
        pewnie za jakieś 18 lat) nie poczęstuję go buraczkami i koniec. Możecie myśleć
        o mnie jako o złej matce, ale w moim domu to warzywo jest zakazane.
        i tyle....
        • anfi74 Re: Aga...;) 02.09.05, 21:00
          No wiesz, dziecko chciało Ci zrobić przyjemność... po praniu można by tę
          narzutę WYPRASOWAĆ!!!
          • agaluba Re: Aga...;) 03.09.05, 21:58
            rzeczywiście smile) (wprawdzie ta akurat raczej nie do prasowania, ale jakby się
            uprzeć, to się da smile) Kochany synek, no nie pomyślałam, że on chciał mi tak
            pomóc smile)

            a nasze jedzenie wygląda tak:

            22.00 - kaszka Hippa, z 5 łyżek, gęsta - 150 ml plus mleko do popicia, różnie -
            wypija między 50 a 100 ml.
            9.00 (czasem 7.30-8.00) - śniadanie - 210 ml mleka (bebiko omneo 2)
            11.00/ 12.00 - 2-gie śniadanie - 150 ml soku
            14.00 - obiadek - ze słoiczka - danie 130 ml plus np marchewka - 80 popijamy
            herbatką. jak zupka to z pokruszonymi chrupkami kukurydzianymi.
            18.00 - podwieczorek - ok 150-200 ml cienkiej kaszki (2 łyżeczki) lub
            przecierek ze słoiczka, ew. popijamy sokiem jabłokowym..

            i ja się boję, że przekarmiam małego... potwornie dużo wsuwa jak dla mnie..

            a co do analfabetyzmu, to ja też mam tę przypadłość!!! i też nie wiem jak z
            tymi łabędziami!!!

            przespanej!!
            • agaluba hura! 03.09.05, 22:23
              musze się pochwalić - własnie się dowiedziałam, że zdałam egzamin z
              niemieckiego, ten, o którym marudziłam w czerwcu!! uff
              • anfi74 Re: hura! 03.09.05, 22:51
                No to gratulacje!!!

                Na ilośc jedzenia Krzysia, napiszę tylko "O MAAAAAAATKO"
                Bartuś dzisiaj tak:
                między 6:00 a 7:00 cyc
                8:00 zwymiotował powyższe
                między 10:00 a 11:00 zupka z mięskiem na dwa razy, razem ok.70 ml
                14:00 cyc
                17:00 jabłko ok. 70 g
                17:30 cyc
                18:30 j.w.
                20:30 j.w i pewnie w nocy ze 2,3 razy

                Ja też miałam problem z tm łabędziem, kiedy chodziliśmy z Natalką karmić te
                ptaki. Sięgnęłam po słownik i niby jest łabędź... a kiedyś bym głowę dała, że
                powinno być łabądź, po kolejnym dziecku chyba bym miała problem z przeczytaniem
                bajeczki smile))
        • mama_wojtusia2 Re: Czy wasze szkraby gugają? 03.09.05, 14:07
          hi, hi
          Ala lubi gadać i śmiach się jak je... Wczoraj załatwiła mi moją ulubioną
          żółtą bluzkę sad(((( też będę zaprzyjaźniała się z vanishem smile Musze kupić
          nowy, bo poprzedni odplamiacz się skończył...
      • mama_wojtusia2 Re: Czy wasze szkraby gugają? 03.09.05, 14:04
        Twój maluch tak szybko rozwija się fizycznie, że nie ma czasu na naukę
        "gugania". To normalka. Nie przejmuj się. Dla świętego spokoju możesz tylko
        zbadać słuch malucha.
        Ala jest gadatliwa jak my wszyscy smile Nie siedzi, nie pełza i nie robi nic
        szczególnego.
    • magdek2 nie było mnie... 02.09.05, 18:29
      dosyc długo, moja druga połowa chora i lezy z unieruchomiona nogą więc w domu
      obłęd

      Asia zębow niema, ale wczoraj na dole zaczęło jej krwawic lekko dziąsło po
      gryzieniu gryzaka, więc moze cos tam jest, zjada ładnie cały słoiczek jabłek
      gerbera z dodatkami, soku zadnego pic nie chce, zupek tez nie, mam nadzieje że
      w końcu sie przekona, coraz mniej śpi, bawimy sie róznie, staram sie obserwowac
      na co ma akurat ochotę, czasami jest to mata, czasami zabawy palcami, czasami
      smyranie, wycieczki po domu i ogrodzie sa hitem, dzisiaj przesiadła sie do
      spacerówki, bo gondola za mała i bardzo jej sie to podobało,zwłaszcza jak
      troszke jej podniosłam oparcie
    • edi77 o wszystkim... 02.09.05, 19:27
      Dzieki dziewczyny, wiedzialam, ze Wy na pewno zrozumiecie moja radosc z zabkow
      Matiego!smile.

      Po powrocie znad morza dopadl mnie straszny katar, mialam nawet goraczke. Mati
      zlapal ode mnie katarek. Ciagnal smoka, a tu nos zatkany, tragedia. Na drugi
      dzien mu przeszlo, ale i tak bylam u pediatry.
      Na katerek dala mu Cebion (vit. C), Calcium o smaku bananowym (w syropie)i
      czopki viburcol. Pisze, bo ktos o to pytal.
      A na koniec zachorowal maz. Powiem wam, ze ja i maz przechodzilismy straszne to
      przeziebienie, a Mati tylko 1 dzien katarku (i cale szczescie!).

      Co do jedzenia to na razie gotuje mu sama zupki, ale mam warzywa z dzialki od
      rodzicow. Zupy zjada mi roznie w zaleznosci od tego jaka gesta mi wyjdzie.
      Dzisiaj zjadl 220 ml ale byla rzadka, gestej papki zjada ok 150ml. Podstawa w
      zupie to marchewka, ziemniaczek, pietruszka, maselko, czasami wrzucam buraczka,
      czasami ryz, za pare dni dorzuce zoltko a potem miesko. Ze sloiczkow daje mu
      deserki owocowe.
      Napiszcie jak u Was wyglada "zywieniowy rozklad dnia".
      Mati je (godziny jak i ilosci ulegaja niewielkim wahnieciom):
      7:00 - 120ml mleka
      9:00 - 90ml mleka
      11:00 - deserek
      12:00 - 120ml mleka
      14:00 - 150-220ml zupki
      17:00 - 90ml mleka
      22:00 - 120ml mleka
      02:00 - 120ml kaszki Sinlac
      05:00 - 120ml mleka

      Pozdrawiam
      • margalin Re: o wszystkim... 03.09.05, 00:00
        Ale dzisiaj szybko reaguję. Pati śpi, a ja czekam na karmienie, więc
        pomyślałam,że mogę coś o tych karmieniach skrobnąć.Zasadniczo wygląda to u nas
        tak:

        24:00 - 120-140 kaszki smakowej HIPP
        04:00 - 100 mleko Bebiko Omneo 2(czasami)
        06:00-07:00 - 150-170 kaszki smakowej HIPP(jak jemy o 4 to tu się przesuwa na
        08:00)
        10:00 - 60-120 owoców ze słoiczka
        13:00 - 120 zupy ze słoiczka
        16:00 - 120-140 kaszki kukurydzianej
        18:00 - 60-120 zupy lub owoców
        21:00 - 120-140 kaszki smakowej HIPP

        Wszystko dokładnie zapisuję w tabeleczkach. Gdyby nie była taka chuda i chętnie
        jadła pewnie bym nie pomyślała o zapiskach, ale w takiej sytuacji muszę
        kontrolować ile zjada dziennie.
        Dobrej nocy i cieplutkiej, słonecznej soboty.
    • edi77 do Xsenny 02.09.05, 19:42
      Nutramigen kosztuje w Polsce bez recepty 30zl, a z recepta 15zl. Puszki maja
      425g netto. Nam idzie 10 puszek miesiecznie, troche drogo, nawet jak na recepte:
      (
      • mama_wojtusia2 Edi 04.09.05, 09:07
        a Ty musisz małemu dawać nutramigen? Mi kazała lekarka, ale wkurzały mnie te
        recepty. Szły mi dwie puszki na tydzień. Niby recept dostawałam więcej, ale
        i tak trzeba było ciągle po nie latać do lekarza... Dokonałam samowolki
        i podaję małej Bebilon 2 smile)))) puszka 900 gr w Tesco kosztuje 27 zł
        i wystarcza mi na 8 dni.
        • agaluba no właśnie.. 04.09.05, 12:03
          dziekuję!

          ja też mogę tylko powiedzieć: o matko! i co ja ma dietę małemu zaproponować -
          to jest mały okurzacz i jak nie dostanie takiej ilości, to jest straszna
          awantura... ale widzę, że Ala wsuwa też po 210 smile) to mnie trochę uspokoiło smile)

          miłego dnia, ja wracam do spania, bo niby Krzyś spi całe noce, ale ja jak
          głupia oglądałam jakiś kretyński film w nocy (oczywiście kimnęłam na końcówkę i
          i tak nie wiem jak się skończył, no a teraz zasypiam na stojąco)..
          • xsenna Re: no właśnie.. 04.09.05, 13:01
            No strasznie smierdzi,I wogole mam dylemat bo chce go zaczac odstawiac,ale z
            drugiej strony to mi szkoda bo juz tak dobrnelismy daleko.No pocieszam sie ze
            maly za bardzo nie chce pic z butli.Aha kubek jest rewelacyjny maly z niego pije
            sam troche mu sie wylewa ale i tak super.
          • xsenna A co do diety syna.... 04.09.05, 13:05
            Dzisiaj wyjatkowo spal od 22.00 do 4.30 dostal cyca
            10.30 cyc
            teraz tak o 12.30 bedzie banan(uwielbia go)
            14.00cyc
            16.00 jakies warzywka(marchew z kukurudza pol sloiczka)
            17.00cyc
            19.00-kaszka na wodzie100ml
            20.30 cyc
            potem 2.00 cyc
            Wczoraj jeszcze mu dalam taki deserk ryzowy i troche sloiczka gruszka z morela.
    • edi77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 02.09.05, 21:25
      Agaluba to powod do dumy, masz po prostu inteligentne dziecko!
    • anfi74 Witamy w gronie półroczniaków... 03.09.05, 09:57
      ...śliczną Marcepanienkę Oleńkę - dzisiejszą minijubilatkę!
      Z opóźnieniem witamy w tym gronie również Kamilka!
      Buziaki dla Wassmile))

      ps:
      Ka-ja, zaraz naprawię niedopatrzenie i zamieszczę Was na liście
      • hannamay Re: Witamy w gronie półroczniaków...DZIEKUJE! 05.09.05, 02:08
        BARDZO DZIEKUJE ZA ZYCZENIA!
    • anfi74 **********LISTA NARODZIN**********cz. I 03.09.05, 10:04
      >>>>>>>>Nadal zbieram zapisy na odsyłacze do stron ze zdjęciami i ewentualne
      propozycje zmian aktualnie widniejących linków smile <<<<<<<<


      1) Wanna1999 - termin 1 marzec - 5 lutego urodziła się Amelka -
      2630 g i 51 cm
      2) Pasmal - termin 9 marzec - 11 lutego urodziła się Klara -
      2900 g i 51 cm
      3) Zielona_borowka - termin 2 marzec - 17 lutego urodziła się Julia -
      3700 g i 56 cm
      4) Ullaaa1 - termin 3 marzec - 22 lutego urodziła się Oleńka -
      3650 g i 57 cm
      5) Dorina1 - termin 9-12 marzec - 22 lutego urodził się Mateuszek -
      2950 g i 53 cm
      6) Aska1972 - termin 3 marzec - 23 lutego urodziła się Helenka -
      3450 g i 55 cm
      7) Aniołek78 - termin 2 marzec - 24 lutego urodził się Adrianek -
      3750 g i 54 cm
      8) Amania - termin 22-23 marzec - 24 lutego urodziła się Matylda -
      2780 g i ?
      9) borówka78 - termin 8 marzec - 24 lutego urodził się
      Marcinek
      3250 g i 52 cm
      10) Honda1998 - termin 4 marzec - 27 lutego urodził się Tomasz -
      3510 g i 56 cm
      11) Sula_i_komary - termin 10 marzec - 27 lutego urodzili się:
      Jaś - 2830 g i 52 cm oraz
      Wojtuś - 3310 g i 54 cm
      12) Karolcia77 - termin 7 marzec - 1 marca urodził się Pawełek -
      3080 g i 52 cm
      13) Ka-ja – termin ? – 1 marca urodził się Kamilek
      ??
      14) Anfi74 - termin 12 marzec - 2 marca urodził się Bartuś
      3970 g i 55 cm
      15) Agatha61 - termin 22 marzec - 2 marca urodziła się Majka -
      2750 g i ?
      16) Hannamay - termin ? - 3 marca urodziła się
      Alexandra
      3700 g i ?
      17) Ineta - termin 26 marzec - 4 marca urodził się Mateusz -
      ?
      18) Bela80 - termin 28 luty - 4 marca urodził się
      Patryczek
      4000 g i 57 cm
      19) iamkate – termin 22 luty – 4 marca urodził się Maksym –
      3700 g i 55 cm
      20) Kamea18 - termin 7 marzec - 6 marca urodził się Krzyś -
      3600 g i 55 cm
      21) Amelia124 - termin 16 marzec - 6 marca urodził się synek (?) -
      3600 g i 58 cm
      22) Est3 - termin 9 marzec - 6 marca urodziła się Ada
      ?
      23) Alebaba2 - termin 7 marzec - 7 marca urodziła się Marysia -
      3595 g i 54 cm
      24) A_szczesna - termin 18 marzec - 8 marca urodził się Mareczek -
      3700 g i 54 cm
      25) Socka2 - termin 26 marzec - 9 marca urodził się
      Franio
      3530 g i 49 cm
      26) Ursulaa - termin 8 marzec - 9 marca urodził się
      Dominik Franciszek
      3570 g i 53 cm
      27) aga863 - termin 8 marca -9 marca o 10.39 urodziła się
      Victoria
      3020 g i 53 cm
      28) qcharzowa - cesarskie cięcie planowane, 9 marca zaświeciło słońce w
      naszym życiu, a to Słonko to
      Nikola
      ciężarek 3020 g , a wzrościk 50 cm
      29) Aronka1 - termin 10-15 marzec - 10 marca urodziła się Lidka -
      3130 g i 52 cm
      30) M_madi - termin 8 marzec - 10 marca urodziła się Julcia -
      2900 g i 51 cm
      31) Luxfera1 - termin 19 marzec - 10 marca urodził się Remigiusz Rafał -
      3050 g i 54 cm
      32) Kuki77 - termin 17 marzec - 11 marca urodził się
      Michaś
      3460 g i 56 cm
      33) Jagasz - termin 9 marzec - 11 marca urodził się Marcin Jakub -
      3470 g i 55 cm
      34) Margalin - termin 12 marzec - 13 marca urodziła się
      Patrycja
      2900 g i 50 cm
      35) Iw82 - termin 11 marzec - 14 marca urodziła się Lenka -
      2750 g i 50 cm
      36) edi77 - termin 21 marzec - 14 marca urodził się
      Mateusz
      3110 g i 52 cm
      37) Monikwodnik - termin 16 marzec - 15 marca urodził się
      Bartosz
      3150 g i 55 cm
      38) Magdar-g - termin 17 marca - 16 marca urodziła się Nadusia
      3300 g i 58 cm
      39) Mikanm – termin 23 marzec – 16 marca urodził się
      Mateusz
      3000 g i 53 cm
      40) Iwonaandrzej - termin 11-15 marzec - 17 marca urodził się Antoś -
      3200 g i 56 cm
      41) magda9945 – termin 17 marzec - 17 marca urodziła się Julia
      3660 g i 56 cm
      42) agaluba - termin 20 marca - 17 marca urodził się
      Krzyś
      2950 g i 53 cm
      43) mmm265 – termin ? – 17 marca urodziła się Marianna
      ??
      44) Xsenna - termin 23 marzec - 19 marca urodził się
      Louis Sławomir
      3510 g i 52 cm
      45) Agusik25 - termin 18 marzec - 19 marca urodziła się
      Oleńka
      3180 g i 55 cm
      46) Nordynka1 - termin 7 marzec - 19 marca urodziła się Anielka -
      3680 g i 52 cm
      47) Martiii - termin 14-20 marzec - 19 marca urodziła się Wiktoria -
      2820 g i 51 cm
      48) Mador3 - termin 27 marzec - 20 marca urodził się
      Maciek
      3880 g i 53 cm
      49) Mamusiaszymusia – termin ? – 20 marca urodził się
      Szymonek
      3590 g i 53 cm
      50) Marzena691 - termin 14 marzec - 22 marca urodziła się Sandra -
      3050 g i 49 cm
      • anfi74 **********LISTA NARODZIN**********cz. II 03.09.05, 10:05

        51) Gusja - termin 10 marzec - 22 marca urodziła się Basia -
        4420 g i 60 cm
        52) Mama_wojtusia2 - termin 31 marzec - 22 marca urodziła się
        Ala
        3300 g i 57 cm
        53) Mbuk - termin 25 marzec - 22 marca urodziła się Natalka -
        2660 g i 53 cm
        54) agawalek - termin 14 marzec - 22 marca urodził się
        Filipek
        2960g i 51 cm
        55) Aga730 - termin ? - 23 marca urodziła się Zosia -
        4240 g i 57 cm
        56) Ajk74 - termin 25 marzec - 23 marca urodziła się "córeczka" -
        4410 g i 59 cm
        57) Annka12 - termin 18 marzec -23 marca urodziła się
        Louisa
        3790 g i 52 cm
        58) Magdek2 - termin 30 marzec - 24 marca urodziła się
        Joasia
        3400 g i 55 cm
        59) Anna7777 - termin 28 marzec - 27 marca urodziła się
        Julka
        3755 g i 50 cm
        60) Agnieszka190 - termin 20 marzec - 27 marca urodził się
        Filipek
        3620 g i 58 cm
        61) olusia_a - termin 26 marzec - 27 marca urodziła się
        Paulinka
        3450 g i 54 cm
        62) Niunia44 - termin 26 marzec - 28 marca urodziła się Kalina -
        4250 g i 58 cm
        63) Aluu - termin 29 marzec - 29 marca urodził się
        Maciej Bartosz
        3830 g i 57 cm
        64) Ainaw - termin 29 marzec - 30 marca urodziła się Lenka -
        3230 g i 54 cm
        65) Gonja - termin 29 marzec - 30 marca urodził się Mikołaj -
        3580 g i 55 cm
        66) Grochalcia – termin 29 marzec – 30 marca urodził się
        Szymuś
        3650 g i 57 cm
        67) Anka241 – termin ? kwiecień – 30 marca urodziła się
        Nadia
        2600 g i 50 cm
        68) Iwonaw.1970 - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
        Nelli
        3450 g i 52 cm
        69) oliwia.x - termin 26 marzec - 31 marca urodziła się
        Paulinka
        3630g i 54 cm
        70) Monikadk - termin 27 marzec - 31 marca urodził się Grześ -
        3740 g i 55 cm
        71) Alice1 - termin 27 marzec - 4 kwietnia urodził się
        Kamilek
        3890 g i 60 cm
        72) mgg1 - termin 29 marzec - 7 kwietnia urodził się Oskar Jan -
        4200 g i 55 cm
    • edi77 Nutramigen 03.09.05, 15:16
      Marzenko Nutramigen ma 425g netto, mam wlasnie puszke w rekach, cena sie zgadza.
      Pozdrawiam
      • xsenna Re: Nutramigen 03.09.05, 17:51
        No tutaj puszka 400gr sprawdzilam i kupilam(cycki pogryzione)Chce go pomalu
        przestawiac,ale nie wiem jak on to zje bo to paskudztwo.
        • mama_wojtusia2 Re: Nutramigen 04.09.05, 09:02
          śmierdzi...
          Jak jeździłam z Alą na masaże to masował ją niewidomy pan. Pytał się dlaczego
          jej daję nutramigen. Potem jakoś pojechałam, znowu na masaż po zmianie mleka
          a Pan stwierdza "o zmieniliście wreszcie mleczko" smile
          Dla mnie tak to śmierdzi, że nawet nie próbowałam tego...
      • mama_wojtusia2 Re: Nutramigen 04.09.05, 08:58
        No właśnie smile
        specjalnie tak rano wchodze na forum, żeby napisać sprostowanie smile
        No coż, jak widać nie lylko literki mi się mylą ale cyferki też wink
        A co do jedzenia to z Ali mały wsuwacz! Mleczka wypija dwa razy po około 210 ml,
        raz prawie 210 zagęszczonego, gęstej kaszki na mleku zjada 90 ml, słoiczek
        zupki 130 gr i cały soczek (marchwiowo-jabłkowo-dyniowo-coś tam).
        A noc dzisiaj była ceniutka sad Całe szczęście Ala idzie spać koło 11 i wtedy
        wygonię chłopaków na dwór a sama sobie pośpę wink
    • edi77 Do mama_wojtusia2 04.09.05, 16:49
      Mati na samym poczatku jadl bebiko1 ale mial problemy z brzuszkiem i pediatra
      kazala dawac Nutramigen. Ma on okropny smak i Mati nie chcial go jesc, wiec
      mieszalam mu pol na pol bebiko i nutramigen. Pozniej trafilismy do poradni
      gastroenterologicznej (mial rozwolnienie) i po wywiadzie lekarz kazal calkiem
      przejsc na Nutramigen, raz dla diety a dwa dlatego ze moze byc uczulony na
      zwykle mleko. Napisalam "moze", bo u takich malych dzieci ponoc nie da sie tego
      sprawdzic stu procentowo.
      Faktycznie capi strasznie a smakuje jeszcze gorzej, ale pomaga.
      • edi77 Re: Do mama_wojtusia2 04.09.05, 16:54
        A jesli chodzi o recepty to nam lekarz wypisuje 5 puszek jednorazowo i wtedy
        wychodza dwie wizyty w przychodni (po recepte) na miesiac.
        • aronka1 Witajcie po przerwie. :-) 04.09.05, 21:37
          Witajcie!
          Strasznie długo tu nie zaglądałam. Brak czasu. sad Lidka daje w kość, a Natalia
          debiutuje jako przedszkolak. smile O pracy zawodowej nie wspomnę...
          Teraz na szybko przeczytałam ostatnią stronę.
          Macie prawie idealne dzieci... Lidka nie potrafi się zająć zabawą zbyt długo.
          Bywają dni, kiedy w ogóle nie mogę nic zrobić, jak ona nie śpi. Zresztą nawet
          kiedy ma towarzystwo potrafi być niezadowolona. Nie wiem, kiedy jej to
          przejdzie. Czekam, żeby już sama siedziała, raczkowała. Może wtedy będzie
          pogodniejsza.
          Oczywiście nie marudzi ciągle. Potrafi się świetnie bawić, śmiać. Niestety ma
          sporo takich "marudnych dni". sad((

          Noce ostatnio są okropne. Nigdy nie było dobrze, ale teraz to już strasznie.
          Lidka już od dawna nie je w nocy, ale i tak się budzi. Stęka, popłakuje,
          marudzi. Bywa i tak, że pomaga jedynie suszarka. Nawet o 2 - giej w nocy...
          Jest super, zwłaszcza, jak wstaje się do pracy po 5-tej...
          Nie wiem, czy to zęby, czy co innego. Daję Panadol, za zgodą lekarki ostatnio
          odrobinę Melisalu, ale bez rezultatu. Dziś nie dałam już Melisalu, bo po co
          skoro nie działa.
          Tak więc nie śpię już ponad pół roku (pod koniec ciąży też nie mogłam...).

          Zębów nie ma jeszcze wcale.
          Jeśli chodzi o umiejętności, to właśnie wczoraj opanowała przwracanie z
          brzuszka na plecy, bo wcześniej strasznie się bała.
          Przez moment potrafi sama, bez podparcia usiedzieć. Troszkę próbuje podnosić
          pupę, jak leży na brzuszku. Albo "klatę". smile Niestety, nie potrafi tego
          zsynchronizować, żeby się przemieścić. wink

          Je Bebilon Pepti. Sama nie chcę zmieniać na zwykły Bebilon, bo już kiedyś to
          zrobiłam i żałowałam. Były wymioty, kłopoty z brzuszkiem.
          Z receptami nie mam raczej problemu.

          Lidka je mniej więcej tak:
          ok. 8 - mleko 180 ml - tyle robię, je różnie, czasem wszystko, czasem prawie
          nic, w zależności od humoru sad(
          12 - mleko - j.w.
          15 - słoiczek (zupka albo jakieś jarzynki)
          18 - 18.30 - mleko - j.w.
          22 - 22.30 - mleko j.w.

          Do każdego mleka dodaję troszkę kaszki dla smaku.
          Ważyliśmy Małą parę dni temu. Wyszło prawie 9 kg. Duża jest... smile

          W czasie pisania biegłam do niej 2 razy, budziła się z płaczem. Zapowiada się
          kolejna ciężka nocka. sad((
          • xsenna Re: Witajcie po przerwie. :-) 04.09.05, 22:37
            Jejku tak sobie czytam aronka o twojej Lidce,i mnie sie wydawalo ze moj taki
            maruda.No ale wiesz taka nie bedzie caly czas teraz zaczyna sie dopiero
            zabawa,glowa do gory damy rade.Pozdrawiam.
            • aronka1 Re: Witajcie po przerwie. :-) - do xsenny. 04.09.05, 22:53
              Ulżyło. smile Bo wiesz, jak czytam, jakie to wesołe te marcowe dzieci, jak się
              ślicznie bawią, to mi się wyć chce.
              Musimy przetrwać! smile
              Dzięki za pocieszenie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka