Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2

    • anfi74 sałatka z zupek chińskich (od Grochalci) 21.12.05, 23:05
      Margalin, o tą Ci chodziło?

      SAŁATKA Z ZUPEK CHIŃSKICH:

      -podwójna pierś z kurczaka
      -dwie zupki chińskie np. Knorr: „Red hot czyli kurczak” i „kurczę pieczone”
      -puszka kukurydzy
      -puszka czerwonej fasoli
      -majonez (ja jeszcze śmietanę dawałam)

      Pierś z kurczaka usmażyć bez żadnych przypraw, pokroić w kostkę.
      Pokruszyć makaron z zupek chińskich, dodać majonez, przyprawy z zupek (jak jest
      olej, to olej też), pokrojoną pierś, puszkę kukurydzy i puszkę fasolki
      czerwonej (fasolka na samym końcu, żeby się nie rozbabrała).

      Sałatkę trzeba dzień wcześniej zrobić, żeby makaron napęczniał, bo inaczej
      goście będą sałatkę CHRUPAĆ!
      • luxfera1 Re: sałatka z zupek chińskich (od Grochalci) 21.12.05, 23:29
        jest sałatka...a Grochalcia??wyzdrowiała? wiecie naprawde sie martwie,dopiero
        pisała o problemach zdrowotnych i nie odzywa sie tak dlugo...jakos tak
        szczegolnie przed swietami mi dziwnie...mozem zawołamy razem...GROCHALCIA!!!
        CZEKAMY!!!
    • magdar-g Drogie Koleżanki z Internetu 22.12.05, 13:15
      ja Wam już pożycze świątecznie, bo nie wiem, czy zdołam się odezwać do świąt; a
      więc:

      Zdrowych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia

      Staropolskim obyczajem,
      Kiedy w Wigiliję gwiazda wstaje,
      Nowy Rok zaś cyfrę zmienia,
      Wszyscy wszystkim ślą życzenia.
      Przy tej pięknej sposobności
      Życzę Wam dużo radości,
      Aby wszystko się darzyło,
      Z roku na rok lepiej było.

      Magda i Nadusia
      • magdar-g aga863 22.12.05, 13:33
        fluidy i szybkiego wyzdrowienia!

        Nadia też łysa - jak widać na załączonym obrazku. I mówisz, że to moze trwac
        nawet do 3 roku zycia?
      • magdar-g mikanm 22.12.05, 13:40
        jak dobrze, że się tu odezwałaś! chyba Cię ściągnęłam myslami. Miałam napisać
        (jak z Nadulką i asymetrią), ale jakoś tak... za długo się zbierałam smile.
        Czytywałam Twojego bloga. W kazdym bądź razie z Nadusią wszystku jużjest OK.
      • magdar-g Nadusia 22.12.05, 13:43
        a ja tu zamierzam dobić moimi postami do 2500.

        nie wiem, czy to uczulenie, czy witar i mróz, ale Nadulka ma bardzo podrażnione
        policzki, takie szorstkie i czerwone. w domu smaruje bepanthenem na spacerach
        kremem nivea dla dzieci na każdąpogodę. Ma to jużod kilku tygodni. mam
        nadzieję, ze nie popsułam jej buźki i jej to nie zostanie
      • anfi74 Re: Drogie Koleżanki z Internetu 22.12.05, 14:17
        Aaa dziękujemy bardzo Koleżance i również życzymy wspaniałych Świąt, atmosfera
        dopisuje, bo śnieg sypie, jak na zamówienie smile.
        • anfi74 ja tylko pomagam Magdzie :) 22.12.05, 14:21
          Ja też martwię się o Grochalcię, pisałam do niej na priv, ale bez odzewu
          niestety, miałam nadzieję, że mąż napisze… Jeśli czytasz Kasiu czasem, to
          odezwij się do nas, tęsknimy smile.

          Magda, jak zębiska u Was, bo u nas już widać górne dwójki, jedna chyba się już
          przebiła. Mój biust nadal cierpi, zwłaszcza od momentu odkrycia przez Bartusia
          sztuki przygryzania. Ancymon nie chce zasypiać, kiedy ja go usypiam… może
          powinnam się cieszyć, bo nie chce marnować czasu na sen, gdy jestem obok – tak
          sobie tłumacz, kobieto smile)).

          Bartuś z Natalką najchętniej zamieszkaliby obecnie pod choinką smile.

          Dziewczyny i Maluszki wykurujcie się szybciutko na święta – przesyłam dużo
          zdrowotnych fluidów.

          Magda, jeszcze Ci pomóc w „wykańczaniu” ostatniej setki ?
          • agaluba Re: ja tylko pomagam Magdzie :) 22.12.05, 16:56
            to ja też pomoge.. i prosze sprawy się potoczyły szybciej niż myślałam,
            niekoniecznie jednak tak jak chciałam... chciałam złożyc wychowawczy od
            początku roku, a tu dziś w prezencie wypowiedzenie.. efekt podobny, ale jednak.
            mogę tylko zakąć, bo czułąm, że tak będzie i polazłam do pracy..
            no ale, co tam desperować, lepiej zabrać się do roboty: otóz drogie mamy -
            postanowiłam, że w ramach rozpoczynania nowej działalności i szukania nowych
            możliwości zarobkowych zacznę coś pisać, a nóż widelec.... oczywiście do Was
            też będe pisać!

            no i takie to czasem życie zdradliwe..ale nie smucę już

            buziaki, bo nie mogę pisac, krzyś poluje na myszkę od kompa, upolował właśnie
            podkładkę..
            • annka12 Re: ja tylko pomagam Magdzie :) 22.12.05, 17:30
              Agaluba- ale ci piekny prezent na swieta zrobilisad(
              Szkoda ze czekalas tak dlugo z wychowawczym bo przeciez powinnas zlozyc na 2
              tyg przed jego rozpoczeciem wtedy nie zdazyli by ci go wreczyc....No a moze
              dogadasz sie z pracodawca przeciez jak pojdziesz na wychowawczy to nie bedzie
              go to nic kosztowac???
              Przykre to tak przed swietamisad(
              • agaluba Re: ja tylko pomagam Magdzie :) 22.12.05, 18:28
                no niestety, próby dogadania nic nie dały, a wychowawczy chciałam trochę
                przetrzymać, bo zależało mi na jeszcze jednej pensji, się przeliczyłam po
                prostu, choć to i tak niewiele zmienia - tylko mam większego kopa do działania -
                co jest też dobre..
              • monikadk Re: ja tylko pomagam Magdzie :) 22.12.05, 18:35
                Bardzo namm przykro Agaluba, że tak sie sprawy potoczyły.
                Ania ma rację pogadaj jeszcze z pracodawcą co do tego wychowawczego.
                Chyba właśnie dlatego wyjechałam z Polski. Jak ludzie mogą takie rzeczy na
                święta robić. Straszny palant z tego Twojego szefa. Moim Rodzicom też niezłe
                kwiatki ludzie odstawili, a przecież znali sie od zawsze.

                Wczoraj była ta redaktorka. Fajnie sobie pogadałyśmy. Dziękuje Wam za pomoc.
                Wykorzystałam wszstko.
                Monika
                • borowka78 Ja tylko na chwilkę 22.12.05, 21:21
                  wpadłam, żeby Wam kochane życzyć cudownych, spokojnych rodzinnych Świąt Bożego
                  Narodzenia...mnóstwo prezentów, duuuużo śniegu i smakołyków bez liku...

                  Trzymajcie się ciepło i do miłego po swiętachsmile))
                • agaluba Re: ja tylko pomagam Magdzie :) 22.12.05, 21:25
                  no to mam przyjemność napisać 2500 posta smile)

                  nie mam co gadać, mój pracodawca to kobieta, dzieciata, ale dość bezwzględna i
                  już jest po ptakach. pracowałam w srodowisku, w którym nie ma mowy o żadnych
                  sentymentach, nikt nikomu nie ustępuje, a ludzie sie w tym bezwzględnie
                  zjadają - a ja się do takiego biznesu nie pisze, wiec nie mam czego żałować -
                  po przemyśleniu uważam, że ten urlop mógł być przez potencjalnych nowych
                  pracodawców traktowany jako forma ucieczki, a tak - proszę bardzo, biorę sprawy
                  w swoje ręce, zakładam działanośc i szukam różnych zleceń, no i przede
                  wszystkim pisze doktorat, bo to moja szansa. no i tak na koniec dnia, choć nie
                  był może zbyt miły, po nastawieniu tego drożdzowego i upichceniu marchewkowego -
                  stwierdzam, że dobrze się stało i teraz mam szansę naprawde coś w swoim życiu
                  zmienić, o czym od dawna i tak marzyłam. Bo ta praca biurowa to jakoś mi nie
                  bardzo, za bardzo mnie nosi..

                  a krzysiowi już prawie ten zab wystaje - wyobrażacie sobie co on z nami teraz
                  wyprawia???

                  i musze przyznać, że jak mi się tak dzis w któryms momencie jednak przykro
                  zrobiło i uroniłam łez kilka(naście), to mój chłopczyk do mnie podpełz,
                  popatrzył sie, wdrapał mi sie na kolana i przytulił i dał cos w rodzaju
                  buziaczka - rozumna istotka smile))

                  no dobra, doś tych zwierzeń i sentymentów - agaluba wkracza do swej dawnej
                  postaci - w nowym watku zacznie skrobac na wesolutko smile)

                  A przy okazji - ponieważ mam już teraz czas (no względnie) - zaczynam, drogie
                  mamy, myślec o naszym jakims większym spotkaniu - co Wy na to??
                  • agaluba cholera pomyłka w rachunkach 22.12.05, 21:28
                    no bardzo przepraszam, ale to dopiera 2451, to jeszcze kilka.. no piszcie,
                    piszcie!!

                    mąz mi zrobił drinka, po trzech łykach kręci mi się w głowie, znaczy nie za
                    mocną mam.. zdaje się, że na sylwestra możemy jechać samochodem...bo spokojnie
                    moge się obejśc bez picia
                    • mama_kubusia5 Re: to ja się też dołączę... 22.12.05, 22:38
                      i dopiszę post. Nie martw się tym wypowiedzeniem, jak sbie weźmiesz do serca
                      nasze rady, to zgarniesz mnóstwo pieniędzy za książkę o rozkoszach
                      macierzyństwa smile
                      ja mam jeszcze siedem dni roboczych (słownie! odliczone!) do urlopu
                      wychowawczego, w tym wigilia i sylwester niestety (trzeba pracownika
                      wykorzystać smile). A potem tylko zacisnąć pasa i w domku z kubusiem.
                      Dzisiaj ogłosiłam wszem i wobec - koniec odpoczywania przy kubusiu, koniec
                      czytania, albo gotowania i zerkania jednym okiem na kubę w kojcu- moje dziecię
                      opanowało nową sztukę: wyciągamy rączki z kojca, stajemy w narożniku,
                      podciągamy się na rączkach, nóżki odrywamy od ziemi, conajmniej jedną nóżką
                      opieramy się na szkielecie kojca, i spokojnie możemy wywiesić się głową w
                      dół... Jak same rozumiecie zawał był dzisiaj blisko, a i mój wynik sprintu na
                      pewno się poprawił. Tyle jesli chodzi o "siedzenie" z dzieckiem w domu...
                      Kuba strajkuje, od dwóch godzin próbuje zasnąć. Co się stało z moim dzieckiem?!
                      Czas na drinka... smile)
                  • agaluba pieczarki 22.12.05, 21:31
                    i zgłaszam kolejny problem - kupiłam pieczarki z myślą o tarcie z nimi, ale
                    okazało się, że do tarty zgłosiła się już moja teściowa, to nie będe
                    konkurować, ale pieczarki mi zostały i jakoś nie mogę wpaść na nic
                    konstruktywnego z nimi... może maci ejakiś pomysł na półkilo pieczarek, prosty
                    pomysł, podkreślam.
                    • matea4 Re: pieczarki 22.12.05, 22:08
                      Może pieczarki faszerowane? Jakaś godzinka roboty a pychota. Napisz to podam
                      przepis.

                      A u nas jest choinka. Tatuś z dziećmi ubierał a ja gotowałam kapustę z grzybami
                      i farsz do uszek. Teraz to już czuję święta!!!!

                      Jeśli chodzi o spotkanie to ja się piszę!!!!
                      • agaluba Re: pieczarki 22.12.05, 22:20
                        to ja poprosze te pieczarki, poprosze smile)

                        ja jutro odstawię jeszcze tylko ostatnie sprzątanko i tez mam swięta, choc
                        chyba krzysia przywiąże do nogi od stołu, bo inaczej może być mi trudno
                        posprzątać.. a moze wsadzę go na odkurzacz?

                        a spotkanko wreszcie powinno być!!
                        • matea4 Re: pieczarki 22.12.05, 22:36
                          A więć obierasz pieczarki, środek wybierasz lżeczką. Gotujesz jajka na twardo
                          (na 60 dag pieczarek 5 dużych jaj), ostygnięte mielisz olbo rozcierasz
                          widelcem, łączysz z pieczarkami (oczywiście z tymi wyskrobanymi)dodajesz
                          pieprz, sól i nakładasz do kapeluszy.Takie przygotowane pieczarki obtaczasz w
                          bułce tartej ale tylko sam wierzch i dajesz na patelnię z mocno rozgrzanym
                          tłuszczem. Smacznego

                          A ja robię też czasem wersję odwrotną tzn. faszeruję jajka pieczarkami. Też
                          pychota.
                        • anfi74 Re: pieczarki 22.12.05, 22:43
                          Aga, mam nadzieję, że szefowej ość stanie w gardle wink.
                          Dobrze, że upatrujesz w tej sytuacji szansę na rozwinięcie skrzydeł. Ja byłam w
                          podobnej sytacji, ale najpierw postawiłam na kolejne dziecko i jest nim
                          Bartuś smile. Życzę powodzenia.

                          Może sałatka pieczarkowa? Do tego co masz dodaj ok. 6 jaj, puszke kukurydzy,
                          małą cebulę i majonez (nie śmietanę!), przypraw i już.

                          Bartus posiadł kolejna umiejętność, na zawwołanie pokazuje język, następnie
                          finezyjnie nim wymiata w różnych kierunkach smile))
                          • matea4 Re język 22.12.05, 23:01
                            Mój mati też wywraca jęzorkiem we wszystkie strony na zawołanie
                            • agaluba chyba wreszcie 2500 22.12.05, 23:18
                              no może teraz mi się uda wstrzelić w tego 2500..
                              dziękuję dobre dusze smile)
                              od razu mam więcej wiary w siebie smile)

                              krzyś jeszcze nie wywraca jęzorem - raczej rusza nim dość mechanicznie,
                              zlizując i oblizując wszytsko co się da. pracuje też nad - powiedziałabym -
                              wydłubaniem sobie ząbków, bo cały czas pomaga im się tym ozorkiem wykluć..

                              no to miłego kolejnego 2500 smile))
                            • mamkube Re: Re język 22.12.05, 23:21
                              To ja się dołączam do 2500 wątku....anfi ty sie odnajdujesz w organizacji
                              takich rzeczy....
                              Pozdrowionka dla wszystkich
                            • agaluba coś mi nie wychodzi to 2500.. 22.12.05, 23:21
                              i na pieczarki oba przepisy super - to ja dokupie pieczarek po prostu wink))
                              • agaluba Re: coś mi nie wychodzi to 2500.. 22.12.05, 23:27
                                ej, ale tu jest jakieś oszustwo!! albo mi się w oczach mieni.. dam se łeb
                                uciąć, że przed chwilą widziałam, że 2500 juz blisko - wiecie co - ja to jednak
                                nie powinnam pić nawet łyka alkoholu... i chyba powinnam juz iśc spać - bo jak
                                widac nie jest ze mną dobrze.. albo założe okulary - i to rozwiązanie jest
                                chyba najprostsze.. - cały wieczór odganiałam starego od komutera, bo polowałam
                                na te 2500 - tak sobie je upatrzyłam - ze się w nie wstrzelę i zrobię sobie
                                taką małą przyjemnośc dzisiaj, a tu cholera nie bardzo z moimi oczkami, nie
                                bardzo..nie mówiąc o tym, że stary mnie w duchu do psychiatry posłał (w duchu,
                                bo dziś mi juz nie dokładał wink) - ale spojrzenie było jednoznaczne.

                                to może jutro mi się uda - będę polować od rana.. miłych snów.
                              • anfi74 Re: coś mi nie wychodzi to 2500.. 22.12.05, 23:29
                                Aga, w końcu wyjdzie 2500, noc jest długa. Ja poważnie zastanawiam się nad
                                prasowaniem (tu oko do Agiwink), tylko kręgosłup mi wysiada i nie wiem, czy dam
                                rade jeszcze stać nad deską.

                                A my Sylwestra pierwszy raz w domu spędzimi sami, nie licząc potomstwa. Mąż ma
                                jakieś plany wink ale znając zycie dzieci z nami powitają Nowy Rok. Ciekawe kto
                                pierwszy się zamelduje na wątku w 2006, ja startuje na pewno smile.
                                • anfi74 Re: coś mi nie wychodzi to 2500.. 22.12.05, 23:39
                                  Aga, robie co mogę...

                                  Pytałyście wcześniej o okres, miałam juz 3, pierwszy po 5 m-cach od porodu, na
                                  kolejny czekałam 50 dni a na nastepny 61 - osobiscie moi to odpowiada, ale
                                  chyba tak dobrze nie będzie smile.

                                  Nabuzowana nieco Żywczykiem ide prasować, a co!
                                  • mama_kubusia5 Re: coś mi nie wychodzi to 2500.. 23.12.05, 08:36
                                    jeszcze 34 posty i siup do trzeciego wątku smile
                                    u mnie dzisiaj wigilia wigilii czyli nie do końca sądny dzień, bo ten sądny
                                    będzie dopiero jutro... dzisiaj sprzątanie gigant, a wieczorem ubieranie
                                    choineczki.
                                    ciągle zapominam o nowej umiejętności kubusia i dzisiaj dwa razy sprintowałam
                                    do kojca. Kuba oczywiście wywieszony głową w dół, wyje w niebogłosy, jak mogę
                                    mu przerywać taką super zabawę...
                                    • monikadk Re: coś mi nie wychodzi to 2500.. 23.12.05, 09:23
                                      To ja też chciałam Wam życzyć samych spełnionych zyczeń i pocieechy z krasnali.
                                      Pusty rynek. Nad dachami
                                      Gwiazda. Świeci każdy dom.
                                      W zamyśleniu, uliczkami,
                                      Idę, tuląc świętość świąt.
                                      Wielobarwne w oknach błyski
                                      I zabawek kusi czar.
                                      Radość dzieci, śpiew kołyski,
                                      Trwa kruchego szczęścia dar.
                                      Więc opuszczam mury miasta,
                                      Idę polom białym rad.
                                      Zachwyt w drżeniu świętym wzrasta:
                                      Jak jest wielki cichy świat!
                                      Gwiazdy niby łyżwy krzeszą
                                      Śnieżne iskry, cudów blask.
                                      Kolęd dźwięki niech cię wskrzeszą ?
                                      Czasie pełen Bożych łask!
                                      Monika
                                      • monikadk Re: coś mi nie wychodzi to 2500.. 23.12.05, 09:30
                                        Ja się piszę na spotkanie jak najbardziej ale W Warszazwie bedziemy dopiero na
                                        Sylwestra albo dopiero po nowym roku. Najpierw jedziemy do Teściów na parę dni.
                                        Poczekacie na mnie???!!!
                                        A co do motywacji to do wyjazdu zmotywował nas brak podwyżki i Krzyśka w pracy.
                                        Tak się wkurzył że za 3 miesiące podpisywailśmy już papiery. I całe szczęście
                                        bo moja firma sie zwinęła w międzyczasie a i Złolte Tarasy na których Krzysiek
                                        pracował się kończą i Skanska wysyła teraz na autostrady więc mężusia nie
                                        byłooby w domu. Dlatego napewno Agaluba z tego zwolnienia coś bedzie dobrago.
                                        Dla pocieszenia też mogę powiedzieć że prezydenta też przed Świętami zwalniają
                                        a najbogatszy człowiek w Polsce dorobił się tego co ma bo go też zwolnili z
                                        państwowej posadki. Wszystko więc przed Tobąsmile)
                                        Grześka dziś złapał w nocy strasznie suchy kaszel. Mordowało go z pół godziny
                                        aż sie pożygał. Zrobiliśmy inchalację daliśmy cebulki i trroche pomogło. Maciee
                                        jeszcze ajkieś pomysły bo mi się dziecie okropnie z tym kaszlem męczy.
                                        Monika
    • magdek2 stawanie na placach przy wstawaniu 23.12.05, 09:41
      no właśnie... Asia wstaje w łóżeczku na potęgę ale staje na placach, wyczytałam
      że to źle, czyzby znowu to napięcie mięsniowe czy co, czy któreś Marcepaniątko
      też tak zaczynało ?
      • xsenna Re: stawanie na placach przy wstawaniu 23.12.05, 09:58
        No kochane,ja jakos nie mam weny tworczej ostatnio,nie dosc ze nie spie w
        nocy,bo ssak obok,to na dodatek Emma mi wymiotowala w nocy,a Lui ma tak zwana
        sraczke,i tak albo przebieram malego albo podtrzymuje na duchu starsza kiedy to
        wisimy nad kiblem.Zycz cie mi aby te moje dzieciaki wkoncu byly zdrowe bo i ja
        wykorkuje.Mam takiego dola,na szczescie jutro juz wigilia i niech ten rok juz
        sie konczy ,bo moze nastepny bedzie lepszy.

        No to babeczki wy moje ukochane,zycze wam Spokojnych Swiat,pociechy z
        pociech,duuuzoo milosci,szampanskiej zabawy w sylwka,i wiecej postow.Milo mi z
        Wami sie pisze.Caluski od Kseni.

        Ide robic rybke po grecku,i galarete.Acha i ryz z pieczarkami.
        • agaluba Re: stawanie na placach przy wstawaniu 23.12.05, 10:11
          uff może teraz się uda, dwa juz napisałam, ale krzyś zdążył je skutecznie
          zlikwidować - skubany wspina się na mnie, udaje że zabiera myszkę i wtedy łapą
          pac w klawiaturę - z reguły trafia w coś, co powoduje, że moje posty się gubią..

          no właśnie ten gad wstaje przy wszytskim przy czym się udaje...
          Ksenia, dzięujemy - ja też już chce, żeby się skończył, bo mam wrażenie, że z
          nowym rokiem nowe szanse i uda mi się moje pomysły wprowadzić w zycie -
          oczywiście ppół nocy nie spałam i rozmyśłałam, ale już wszystko we łbie
          ułożone.

          Anfi - to trzeba było krzyczeć, że prasujesz, chetnie bym dołaczyła..trzeba
          może się wymienić numerami tel - to wtedy mały smsik i już brygada prasuje..

          moje ciasta własnie wyłażą z piekarnika - chyba użyłam zmutowanych drożdzy, bo
          tak urosły, że tzw. szok..

          a krzyś gardłuje w łóżeczku, bo musze mieć 2 minuty bez jego plątania się tu i
          już..

          a ze spotkaniem musimy się dogadać - pewnie że poczekamy!!

          biegnę do szlanstwa przedwigilijnego..
          • agaluba Re: stawanie na placach przy wstawaniu 23.12.05, 10:15
            i dziś też poluje na to 2500..
            • luxfera1 Pomoge Wam 23.12.05, 14:35
              Pomoge Wam
              • mama_kubusia5 Re: Pomoge Wam 23.12.05, 15:00
                hej hej mamusie i dzidziusie!
                a u nas jak u wszystkich przygotowania świąteczne pełną parą. Tata Kubusia
                wrócił dzisiaj bardzo wcześnie z pracy i zabraliśmy się za pakowanie prezentów
                i ubieranie choinki. Kuba jest zachwycony lampkami, chociaż mamy choinkę w
                wersji ekologicznej (lampki żółto-białe, szyszki i orzechy pomalowane na złoto)
                więc może nie tak kolorową jak mogłaby być.
                Muszę napisać, że tata Kubusia najbezczelniej w świecie przyznał się do
                czytania moich postów w pracy!!! O zgrozo... będę musiała autocenzurę
                wprowadzić smile) A co mi tam - niech czyta!
              • mama_kubusia5 Re: Pomoge Wam 23.12.05, 15:02
                jeszcze 25 postów - każda po jednym i po sprawie!
                jak wrócę wieczorem z pracy, będę Was musiała szukać w trzeciej edycji...
                • monikwodnik Re: Pomoge Wam 23.12.05, 16:39
                  Witajcie koleżanki forumowe!
                  Ja przez ten szał w pracy nawet nie mogę do Was zajrzeć, a co dopiero napisać.
                  Jeszcze siedzę w pracy, to możecie sobie wyobrazić. Wpadłam tylko złożyć Wam
                  życzenia:

                  Pogody ducha i radości,

                  na co dzień łagodnego i prawdziwego zrozumienia,

                  ciepła domowego ogniska,

                  szczerych i opartych na zaufaniu przyjaźni,

                  urzeczywistnienia najskrytszych marzeń,

                  cudownych Świąt Bożego Narodzenia upływających w atmosferze

                  dobroci, spokoju i miłości,

                  wielu chwil szczęścia, pasma sukcesów

                  oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2006

                  z całego serca życzy

                  Wam i Waszym Bliskim

                  Monika z Białegostoku
                • aga863 Re: Pomoge Wam 23.12.05, 18:11
                  Up do gory
                  U nas tez przygotowania pelna para ,sernik z makiem upieczony ,bigos
                  dochodzi ,salatka sie robi rekami mojego taty smile a Vikusia terrorystka sprawdza
                  jak bardzo sa wytrzymale moje nerwy . Grypa na szczescie powoli
                  przechodzipewnie dzieki waszym dobrym fluidom
                  Dzieki serdeczne
                  • anfi74 Re: Pomoge Wam 23.12.05, 18:59
                    Aga, nic starconego z tym ptasowaniem, niedługo kolejna sterta, a swoja droga
                    myślałam o Tobie w trakcie, więc to prawie tak, jakbyś mi pomagała smile.
                    Prasowałam do 1:30.

                    Magdek, Bartek właśnie tak zaczynał - stał na palcach, teraz tez czasem tak
                    stoi, ale więcej już na całej stopie.

                    Ola, to musimy uważać, co piszemy... ciekawe, który jeszcze podczytuje, mój
                    raczej nie, ale kto to wie smile
                    • anfi74 właśnie... 23.12.05, 19:00
                      ... pożarła Snickersa i mnie zasłodziło, regularnie uszczuplam zapasy
                      mikołajowe dziecka smile
                    • anfi74 Grochalcia odezwała się!!!! 23.12.05, 19:02
                      Zapomniałam z tego wszystkiego, nadal się źle czuje, dużo odpoczywa i stroni od
                      internetu. Czekamy zatem cierpliwie na jej powrót
                      • annka12 Re: Grochalcia odezwała się!!!! 23.12.05, 19:54
                        No to dobrze zyczymy jej powrotu do zdrowia i dobrego humoru za ktorym chyba
                        wszyscy tesknimy
                        No jeszcze 20 postow jakos kiepsko to widze bo chyba wszyscy siedza w kuchnismile)
                        ja wlasnie wsunelam po kawalku makowca i sernika , kupne niestety makowiec
                        dobry ale sernik to bede musiala sama upiec ale juz chyba na sylwestra Spedzamy
                        w domu z Lulunia i nawet nie martwi mnie perspektywa siedzenia w domu
                        Moj maz nie czyta-chyba ze potajemnie nauczyl sie polskiego albo znalazl sobie
                        tlumacza ale nie wydaje mi sie Czasami tylko pyta mnie jak marudze ze cosz
                        Louisa nie tak czy inne mamy maja te same problemy itp z domowych newsów to
                        Louisa ma kolejne 2 zeby i juz 2 dzien je "dorosle" obiadkismile Przyczyna-
                        odmowila spozywania niemowlecych zupek ok tydzien temu i za diabla nie chce do
                        nich wrocic......A tak je futrowala Noi kolejny bunt po pierwszym pieluszkowym
                        Pozdrawiam
                        • annka12 Re: Grochalcia odezwała się!!!! 23.12.05, 19:56
                          Ojejej
                          to znaczy dobrze ze sie odezwala , a zle ze nadal kiepsko sie czuje
                          Moje skroty myslowe czesto prowadza do pomylek sorry.....
                          • luxfera1 Re: Grochalcia odezwała się!!!! 23.12.05, 20:54
                            zdrowia dla Grochalci
                            i dla grypowej Agi
                            mało prasowania dla Margalin
                            fajnych skrótów dla Annki
                            no i reszty nie bedzie bo młde włączyło syrenę
                            • agaluba dowlokłam się tu 23.12.05, 21:45
                              po pierwsze Grochalcia - wracaj do zdrowia!

                              po drugie padam na pysk, poprosze wigilię przesunąc o jeden dzień, bo musze
                              odpocząc!!!! (naiwna - jutro znowu trening..)
                              kto prasuje - ręka do góry - bo tylko to mi zostało, dziś ja Anfi - a co!

                              mój mąż niby nie podczytuje, ale często się dopytuje (tzn prosi o dokłaną
                              relację!!), co u Was słuchać i jak postępy dzieciaków. również każe mi
                              konsultować z Wami rózne rzeczy - ostatnio - szczepionki pneumokokowe smile)
                              chętnie sam podgląda marcepaniątka na zobaczcie..

                              Forum też czasem stanowi element dyscyplinujący krzysia: - "krzysiu, inne
                              dzieci z forum mają zęby, a ty co??"

                              a reszta w nowym poście, żeby było więcej
                            • magda9945 Życzenia świąteczne! 23.12.05, 21:46
                              Wszystkiego naj naj naj,żeby wam dzieci zdrowo rosły.Super prezentów od
                              gwiazdora!I dużo leniuchowania w święta!
                              Nie mam ostatno czasu,ale muszę pomóc przenieść się do nowego wątku.
                              U nas trochę przeziębień,ja nie mogę oddychać,młodego boli gardło,ale może
                              szybko się wykurujemy.
                              Przygotowania do świąt pełną parą,jutro tylko jeszcze wigilijne potrawy.
                              Pozdrawiam jeszcze raz ciepło i całuski dla waszych szkrabów!
    • magdek2 życzenia dla wszystkich 23.12.05, 21:52
      Marcepaniątek i ich Rodziców... spokojnych, zdrowych, beztroskich Świąt,
      rodzinnych, ale takie na pewno będą, spełnienia marzeń w Nowym Roku, tylko
      życzliwych ludzi wokół i niech nam zdrowo rosną nasze brzdące

      naszła mnie dzisiaj refleksja... w tamtym roku w Święta miałam wielki brzuch i
      tysiąc trosk jak to będzie, siedziałam przy wigilijnym stole i nic nie jadłam
      bo byłam na diecie heh i myślałam jak to będzie jak ta mała istotka bedzie za
      rok z nami i jest ...smile i łza mi się w oku zakręciła, może głupia jestem ale
      sie tym strasznie wzruszyłam
      • agaluba pod choinką 23.12.05, 21:57
        Drogie Mamy,

        pod choinką znajdźmy duzo ciepła, radości, uśmiechów - małych i dużych, tysiąc
        sposóbów na wszystkie możliwe troski naszych maluchów i tysiąc pomysłów na
        zabawy z nimi, żeby rosły zdrowe, pogodne i ciekawe świata. I dużo siły dla
        nas, bo na pewno będzie nam potrzebna smile)
        czego życzę Wam i sobie,
        mama krzysia
        • agaluba 2500 23.12.05, 22:12
          Mamy, powiedzcie mi, jak będzie 2499 - to napiszę tego 2500, dobra?
          • mama_kubusia5 Re: 2500 23.12.05, 22:38
            agaluba - dwa tysiące pięćsetny jest twój jeśli o mnie chodzi smile
            Wszystkim Mamom i ich Skarbom życzę na Święta zdrowego dystansu do życia,
            pogody ducha, radości z drobnostek i śmiechu do bólu brzuszków. Pamiętajcie, co
            jest najważniejsze w życiu. Chyba nikt nie ma wątpliwości - najważniejsze są
            nasze skarby!!!
            na marginesie, nic nie zastąpi widoku kubusia zachwyconego choinką, a za chwilę
            płaczącego "mamamama". Przecież ja rozumiem, że on nie wie, że mama to ja... co
            mi tam, mogę się trochę pooszukiwać dla lepszego samopoczucia, nie?
            • annka12 Re: 2500 23.12.05, 22:47
              Agaluba jak wszystkie ci napiszemy to wciagniemy twoj 2500smile)
              Lepiej juz napisz wszystkie posty jakie zostalysmile
              • anfi74 jeszcze 10 23.12.05, 23:33
                dzisiaj nie prasuję... jeszcze 9 smile
              • mamkube Re: 2500 23.12.05, 23:37
                no zmoich wyliczeń to chyba zaczełam ostatnią 10
                • mamkube Re: 2500 23.12.05, 23:39
                  a teraz co u nas....długo nie pisałam bo ciagle coś do zrobienia...no i
                  wciagłam sie w zakupy na allegro niestetysad. Ale trzeba wprowadzić trochę
                  ograniczeń....więc narazie odwyk od allegro. Już sie tak uzależniłam od
                  internetu i forum, że rano jak wstaje to włączam kopmuter, wstawiam wodę na
                  herbatę i dzieci sadzam przed bajką...ale jestem nie dobra mama.
                  • agaluba Re: 2500 23.12.05, 23:42
                    ja już padam na pysk, rano będę łapać tego słynnego 2500! a jak nie złapie to
                    też napiszę smile)

                    o jesu, mój stary właśnie nadciąga do kuchni i memla, że głodny, ratunku, na
                    pewno mi tam nakruszy!!!! ide ratować swój porządek!!
                  • agaluba Re: 2500 23.12.05, 23:43
                    no nie, zmobilizowałam się - w końcu to tylko 5 postów
                  • agaluba Re: 2500 23.12.05, 23:45
                    atak odparty - racjonalizm zwyciężył! - "no dobra, nie będe już nic jadł, bo tu
                    się nie można do niczego dotknąc i jest już za późno na jedzenie"... zaraz
                    dostanę po łbie, bo mi stoi za plecami...
                  • agaluba Re: 2500 23.12.05, 23:47
                    ooo jeszcze mi grozi, że pacnie mnie kapciem - i jednak potwierdza, jest
                    głodny, bedzie szukał pieczeni rzymskiej (zrobiona na drugi dzień swiąt!!)
                    cholera, przetrzymam go do 24.00, potem wmówię, że post i nie wypada...
                • annka12 Re: 2500 23.12.05, 23:41
                  No prawie sie zgadza Ja ide spac bo padam a lulu na pewno zaraz bedzie glodna
                  Mamkube my chyba razem dzisiaj konczymy 9 miesiecy? No to chyba jutro juz w
                  nowej czesci popiszemy
                  Dobranoc pchly na noc......
                  • mamkube Re: 2500 23.12.05, 23:48
                    annaka ale jestem gapa....wiesz nawet zapomniałam że moja Asia dziś kończy 9
                    miesiecy....rzeczywisciesmile
                • mamkube a co u nas... 23.12.05, 23:46
                  Jak już wcześniej pisałam Asia miała 3 dniówkę, musieliśmy odłożyć szczepienie
                  na 6 tygodni. I tak dopiero w styczniu zobaczymy ..ciekawe ile waży. A poza tym
                  stoi w łóżeczku, opiera sie pupą (stoi tyłem do szczebelek) i nie trzyma sie.
                  Fajnie to wygląda. NIestety troche krzywi nóżki jak wstaje, tzn tak jakby
                  ciągnie ją za sobą a potem dopiero stawia. Na paluszkach też stoi, ale potem
                  przechodzi na całą stopę, raz szybciej raz dłużej. Mówi po swojemu, mama, papa,
                  dada i takie tam ...na czworaka lata za bratem, a ten coraz bardziej
                  przeszkadza Asi w zabawach. Ja już nie wiem co z nim zrobić, ostatnio
                  zostawiłam ich razem w pokoju i wyszłam do kuchni na momet, słyszę łup, lecę a
                  Asia płacze i leży na podłodze, a Kuba był daleko od niej więc pomyślałam że
                  się przewróciła....ok. A potem Kuba mi mówi że następnym razem złapie siostrę
                  jak będzie spadać z łóżeczka jego. A ja oczy...mówię jakiego łóżeczka, a on że
                  położył ją na łóżeczku jak wyszłam bo na podłodze jest zimno (tak tata mówi). I
                  masz tu babo placek....ehhh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka