murken
16.08.05, 11:57
Te skurczybyki w końcu mnie wykończą.
Dzisiaj rano zmagałam się z regularnymi skurczami co 15 min,przez 3 godz.-36
tydz.
Wcześniej miałam to samo 2 tyg temu,a w 31 tyg regularne skurcze w środku
nocy przez 5 godz.Przechodziło po nospie.Przy skurczach boli mnie też
podbrzusze.Kręgosłup też daje się we znaki,sle to chyba od tego,że krzywy i
przeciążony.
Doktorek mówi,że szyjka otwarta.Torbę mam mieć przyszykowaną.Czekam na
odejście wód.
Ktoś mi potrafi odpowiedzieć ile to może trwać?