Dziewczynki!!!!zdarzyl sie nam cud!!!!
Cudowny Pan Doktor-Czarodziej,ordynator oddzialu gdzie BEDE RODZIC SILAMI
NATURY, w sposob perfekcyjny pomogl mojemu malemu przyjac glowkowa pozycje-
wszystko trwalo kilka sekund i zostalo praktycznie przeze mnie i asystujaca
mu lekarke niezauwazone...
Wczoraj rano zostalam przyjeta do szpitala,gdzie dzis mialam miec robione
ciecie,o ktorego koniecznosci przekonana bylam(polozenie miednicowe dziecka w
malowodziu),ale wewnetrznie na nie nie zgadzalam sie do konca.
Po przyjeciu,schodzacy juz z dyzuru,zmeczony Doktor-Czarodziej,postanowil
mnie zbadac.Znajac moje nastawienie do cc ,chcial sprawdzic,czy cos sie nie
zmienilo,czy maly nie obrocil sie glowa w dol,na co generalnie nikt nie dawal
malych szans.I zaczarowal mego Filipa...

)))
Ponoc mialam sporo szczescia,bo usiadlam na fotel w momencie,kiedy maly
przyjmowal pozycje skosna z poprzecznej,i lekarz nie mial wiele do roboty.
Nie przypominalo to zadnych rekoczynow,wszystko odbylo sie
szybciutko,delikatnie i w zupelnym zaskoczeniu.
Gdybyscie widzialy moja mine,gdy chwile pozniej moglam zobaczyc malego na
ekranie ultrasonografa ulozonego glowkowo!!!
Filipkowi jest teraz dobrze i wygodnie,bryka sobie w nowej
pozycji,i moze jeszcze troszke zostac tak blisko mnie,jak nigdy pozniej!
Ciesze sie ,ze uniknelismy cc.
Bylam na 24godzinnej obserwacji, na szczescie nic zlego sie nie
dzieje,jestem juz w domku.
Teraz zostaje czeste kontrole ktg, afi- czyli ilosci plynu owodniowego,i
oczekiwanie na TEN MOMENT!!!
Na oddziale polozniczym tlumy,mnostwo slicznych maluszkow,wiele psn,ale tez
cc.Ja wierze,ze maly juz nie postanowi wyciac mi zadnego numeru,i urodze go
na jego rozkaz,gdy przyjdzie na to najwlasciwsza pora!
Pozdrawiam serdecznie.
Ola