Dodaj do ulubionych

zmory z I trymestru...

07.09.05, 08:50
Wróciły. Znowu mam bóle głowy, miesiączkowe bóle brzucha, senność i mdłości o
niewielkim nasileniu. Rację miał ten, kto twierdził, że środkowy trymestr
jest najfajniejszy.
Bóle głowy dokuczają najmocniej, mierzymy RR, badamy siki, bo podejrzewają
zbliżające się zatrucie. Wiecie co mi pomaga? Jasne że nie wiecie, bo skąd.
Aromatol na czółko albo piwo. Powoli zaczynam się przekonywać, że mój Mężuś
miał rację co do piwa: piwo jest dobre na wszystko. Sam paracetamol jest do
kitu.
Nie myślcie, że narzekam (no, może trochę), chcę się wyżalić, bo głowa naszej
rodziny pracuje całymi dniami.
Bardzo się na naszego Malucha. Qrka, to już niedługo....
Obserwuj wątek
    • gabi72 Re: zmory z I trymestru... 07.09.05, 11:08
      mam nadzieje,ze jednak nie bedzie to zatrucie ciazowe.b.mocno ci tego zycze!
      tak,2 trymestr zasluguje na to mianosmile))
      • r.kruger Re: zmory z I trymestru... 07.09.05, 12:27
        hmm,nie tylko ciężki brzuch ale cała kupa innych "drobiazgów"
        lepiej piwo niż paracetamol, zdrowiej
        mnie na ból głowy nic nie pomaga sad(((((
    • ania.de Re: zmory z I trymestru... 08.09.05, 06:59
      to są rzeczywiście zmory, ja do tej pory czułam się fantastycznie. A teraz?
      powoli wracają problemy z jedzeniem (brak apetytu) i nadwrażliwość na zapachy.
      ja na szczeście nie przeżyłam I trymestru tak fatalnie, może nawet powiem,że w
      porównanieu z innymi to bardzo dobrze. ale wcale nie tęskniłam za tym
      samopoczuciem. Do tego trudno przekręcić się z boku na bok...coraz bliżej
      końca, już nie mogę się doczekać!

      pozdrawiam i życzę wytrwałości!
    • estellle Re: zmory z I trymestru... 08.09.05, 11:38
      Ja do tej pory czułam się rewelacyjnie, zupełnie jakbym nie była w ciąży. Ale
      dzisiejszej nocy męczyła mnie potworrrrrrrrrrna zgaga. Pierwszy raz w życiu ją
      miałam. W sukurs przyszło mi zimne mleko. Brrrr! Mam nadzieję, że więcej takich
      atrakcji nie będzie! A, no i rzeczywiście zauważyłam zmniejszenie apetytu. Ale
      mdłości nie mam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka