Dodaj do ulubionych

Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););)

    • anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 04.02.06, 14:15
      Witam Was kochane mamusie i wasze bobaski,chciałabym dolaczyc do waszego forum
      poniewaz mam synka Kacperka,który urodzil sie 13wrzesnia.Co prawda pozno ale
      dopiero teraz mam taka mozliwosc. moj synek jest duzym chlopcem obecnie wazy
      8800 i mierzy 74cm,i moge jeszcze dodac ze jest grzeczniutki nie bylo zadnych
      kolek itp.nawet teraz przy wychodzeniu zabkow nie marudzi(ma juz dwa).Jedyny
      nasz malutki problem to taki,ze Kacperek bardzo pozno chodzi spac pierwsza druga
      to standart,jednak mamy nadzieje ze niedlugo sie przestawi na wczesniejsze
      spanie,poki co musimy mu sie podporzadkowac.Karmie go piersia i daje czasami
      jabluszko i marchewke bardzo chetnie to jei az sie rwie,zeby dac mu jeszcze.Mamy
      nadzieje,ze zostalismy przyjeci do waszego grona,klikamy z okolic Olsztyna.Musze
      uciekac,bo pociecha sie budzi,pozdrawiamy
      • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 04.02.06, 21:00
        Hej

        Witamy nowego Kacperka na forum. Teraz jest nas dwóch smile Mój Kacper też miał
        etap, że zasypiał o 2 - 3 w nocy, teraz jest dużo lepiej, bo zasypia o 23 -
        24:00, ale przy cycusiu. Czasem jak nie uśnie przy karmieniu to wkładam go do
        łóżeczka i usypia sam ale musi być po 23:00, wcześniej nie ma szans.
        Tak sobie myślę, że może jakbyśmy my z mężem kładli się wcześniej, to może by
        się przestawił np. na 22:00, no a tak jak jest szum w domu to nie uśnie, tylko
        jak już my śpimy. Kiedyś usypiałam go na leżaczku i wtedy trwało to do 3 w nocy.

        Ja jednak nie narzekam, bo mały śpi do 9 lub 10:00. Tylko teraz w czasie
        ząbkowania (dalej wychodzą dolne ząbki) budzi się w nocy co 1,5 godziny -
        trochę się męczę tymi pobudkami, zwłaszcza że wcześniej przesypiał 6 godzin,
        ale nie jest tak źle.

        Całe szczęście, że jeszcze mogę z nim być i te jego godziny nie mają większego
        znaczenia. Gorzej by było jakbym pracowała. Podziwiam Was wszystkie pracujące
        mamusie, bo wiem co czujecie, bo sama myślałam o powrocie do pracy, ale jednak
        jeszcze z nim zostane - jakoś damy rade.

        Kończę, bo mój mały włączył syrenkę.

        Buziaczki
        Aga i Kacperek (5 m-cy i 1 tydz.)
        • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 06.02.06, 13:48
          Czesc kochane dlugo sie nie odzywalam ale dziennie tu zagladam wiem ze powinnam
          pisac ale same wiecie jak to jestwinkJakos nie moge sie do tego
          zabrac,szczegolnie teraz jak Nati zrobil sie taka straszna maruda,o rany ja
          czasami nie wytrzymuje.Nie wiem co robic...bo to chyba przez to ze od samego
          poczatku mialam spokoj i grzeczne dziecko i mamuska sie przyzwyczaila myslala
          ze zawsze bedzie kolorowo,a tu prosze dziecko potrafi dac w kosc i to jakwink))
          Mamy juz zabek,noc przed wybiciem byla straszna Michal nosil nathanielka przez
          4 godziny a on wyl,nie wiedzialam co robic w koncu dalam mu czopek specjalny na
          zabki i zasnal oczywiscie z nami w lozku.No a na drugi dzien mielismy sprawce
          tego placzuwink))Teraz tez jest marudny nie chce siedziec lezec tez nie tylko
          chodzic wszystko go interesuje a ja sily trace ,on kolosik ciezki rece
          opadaja:/Noce takie jak zawsze pobudka co 2-3 godziny.
          Kiedys to jeszcze bylo tyle dobrze,ze sam fajnie zasypial w lozeczku a teraz
          przy cycku i juz nie kolo 20 tylko kolo 23sad

          W domu syf,co zaczne robic to syrena i nie umiem skonczyc,teraz Michal ma na
          popoludniu to praktycznie calymi dniami go nie bedzie to znowu nic nie zrobie.W
          czwartek przyjezdza szwagierka to weznie go jakis dzien na spacer a ja ogarne
          raz a porzadnie to mieszkaniewink

          O dysce to ja moge zapomniec,ale zazdroszczewink
          Teraz moje dziecko sobie lezy na brzuchu i patrzy na zabawki co przed nim
          leza ,ale jak dlugo to potrwa to nie wiem i jestem w szoku,ze taki spokojny
          jestwinkwink

          No ale w gruncie rzeczy to i tak jest kochany smieje sie na glos,wyciaga raczki
          do nas,z jedzeniem nie mamy problemow rece wyciaga na widok swojej czerwonej
          lyzkiwinkA butle tez juz sam trzyma czasami mu wyskoczy z reki i nie wie co sie
          dzieje no ale od czego jest mama niewinkwink

          Witam nowa mamusie i synusiawinkKacperkow mamy dwochwink

          No wlasnie syrenka zawyla to konczewinkWkleilam nowe fotkiwinkBuziaki pawink
        • marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 06.02.06, 14:12
          Czesc kochane.Aga wspolczuje my tez przezylismy ,,ta,, chwile grozy.Moj maly o
          malo nie spadl z bujaczki pisalam o tym wczesniej.mam pytanie dziewczyny macie
          opuszczone lozeczko???? czy jest jeszcze czas maly sie nie podciaga ale boje
          sie ze zeby mi nie spadl z lozeczka.Olis je zupki z miaskiem
          Jarzynowa,brokulkowa i buraczkowa(ta najlepiej mu smakuje),deserki daje mu ze
          sloiczka czasami jabuszko lub banana.Tez zaczely sie nam pobudki w nocy przez
          zabkowanie ale wystarczy dac mu smoczka i dalej spi,dzisiaj w nocy wstalam po
          ktores pobudce taka zakrecona ze nie wycelowalam w lozko i upadlam na
          podlogesmile))az mezusia obudzilamsmile)))ale dzielnie pomogl mi wstac i poszlam spac
          dalejbig_grin Oliwierek przekreca sie z brzuszka na plecki i na odwrot.jak lezy na
          brzuszku odpycha sie nozkami.tylko nie stabilnie siedzi posiedzi troche prosto
          na potem leci na boki.Koncze bo zaraz sie obudzi.Caluski dla bobaskow.Olis w
          sobote konczy 6 miesiecysmile.
          wkleilam na stronke zdejcia z chrztu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=621&w=30768754
          Marta i Oliwierek
          • marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 06.02.06, 14:15
            jeszcze raz wklejam strone bo cos nie wyszlo
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754
            • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 11:10
              Hej

              Mój mały śpi już jakąś chwilkę, więc nie wiem czy uda mi się napisać, no ale
              zobaczymy.

              Czy Wasze dzieciaczki też robią sobie dłuższe przerwy w jedzeniu. Kacperek jak
              rano wstanie o 9:00 (karmię go ostatni raz ok 8:00) to zje dopiero po 6
              godzinach ok 14:00, no czasem po czterech. Potem znów normalnie co 3 godziny.
              My znów jesteśmy tylko na piersi, bo Kapek nie chce nic jeść oprócz jabłka, a
              nie chce żeby się do słodkiego smaku za bardzo przyzwyczaił, bo potem to już
              nic mi nie zje. Nic też nie chce pić. Chyba mam niejadka - masakra.

              Ząbki już się ładnie przebiły, ale jeszcze "rosną". Od momentu jak zauważyliśmy
              kreseczki na dziąsłach, to Kapi zrobił się bardziej marudny, np. w nocy budził
              się na karmienie tylko się kręcąc a teraz dodatkowo jęczy. Przez 2-3 dni budził
              się co 2 godziny, a teraz ma jedną pobudkę po 4 godzinach (jęczy, a jak mu daję
              pierś, to nie chce, potem znów jęczy i dopiero za 4-5 razem załapie, possie
              chwilkę i usypia). Mam wrażenie jakby wogóle nie potrzebował jeść w nocy, tylko
              dlaczego się budzi??? Muszę dzisiaj spróbować go ponosić zamiast dawać pierś,
              to może kiedyś prześpi mi całą noc. Nad ranem karmię go ok. 7 i 8:00 (i nie
              mogę powiedzieć, żeby się najadał, bo ssie tylo 2-3 minuty) no i potem tak jak
              pisałam wcześniej dopiero po 4-6 godzinach.

              Ja jeszcze nie opuszczam łóżeczka bo Kacper coprawda jest ruchliwy, ale nie
              wpadł na to żeby się podciągać (podciąga sie tylko jak mu podam ręce) no i na
              obroty też jeszcze nie wpadł. Za to jak leży na brzuszku to ładnie się bawi
              zabawką, oczywiście nie za długo.

              No nic udało mi się trochę popisać, to zmykam do sprzątania. Wiem Kasiu jak to
              jest ze sprzątaniem (ja wczoraj myłam prawie 2 godziny naczynia, które
              normalnie umyłabym w 15 min., no ale Kacperek co chwilkę coś chciał). Nie
              powiem, bo czasem uda mi się ładnie sprzątnąć, no ale to wszystko zależy jaki
              dzień ma Mały.

              Przesyłam Buziaczki. Za tydzień idziemy na szczepienie.
              Aga i Kacperek (5 m-cy i 2 tyg.)
              • budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 11:19
                czesc

                nie chce mi sie nic pisac, mam mega-depresje. Wczoraj dowiedzialam sie ze moja
                mama jednak nie moze zostac z Inga, bo nie da sobie rady z dwojka dzieci i
                musze szukac opiekunki. Nie wyobrazam sobie zostawic mojego malenstwa z
                zupelnie obca osoba. Maz tez zly, bo duzo pracuje w domu i wolalby byc sam,
                zeby sie skupic - glupio jak twoim dzieckiem ktos sie opiekuje a ty jestes w
                pokoju obok. o finansach juz nie wspomne... ryczec mi sie chce. ide szukac
                jakies niani, jakby ktos mial jakies namiary, to dajcie znac (mieszkam na
                Bielanach i potrzebuje kogos od 8 do 17-18).
                • marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 12:26
                  Aga nie zalamuj sie.Sama bylam opiekunka i to nie znaczy ze obca osoba nie
                  pokocha twojej corusi ,ja swoich podopiecznych uwielbialam. i ciezko bylo sie z
                  nimi rozstawac.Pilnowalam chlopca -Mateuszka a jego tata byl w drugim pokoju i
                  sie uczyl bo dlugo pracowal a mial wazne egzaminy i nie uwazalam ze jest to cos
                  dziwnego.Pilnowalam tez dwie dziewczynki jedna miala 3 latka druga 5
                  miesiecy.Dzieci sa kochane i ta praca daje duzo satysfakcji.Napewno znajdziesz
                  kogos odpowiedniego.Glowa do gory.Trzymajcie sie.
                  Oliwierkowi wybila sie druga jedyneczka cierpi strasznie smaruje mascia ale nie
                  wiele pomaga.zmykam bo sie obudzil.Marta
                  • marti123 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 14:52
                    Cześć
                    Aga ja też mam doła, ale też myślę, że opiekunka, to nie jest takie tragiczne
                    rozwiązanie (a przykład powyżej świadczy o tym, że nawet całkiem dobre i
                    sympatycznesmile). A z opieką babci też może być różnie. Np.: do mnie jutro
                    WPROWADZA się teściowa ... i teść (sprzątam od 3 dni, a przy małym idzie mi to
                    jak po grudzie). Przez kilka miesięcy będę musiała nie tylko tolerować ich
                    obecność w domu, ale być im jeszcze za to zobowiązana . Jak sobie pomyślę, że
                    nie będę mogła np. przejść w bieliźnie z łazienki do sypialni, położyć nóg na
                    ławie w salonie, zostawić naczyń do zmywania na nasępny dzień etc. , to czasem
                    myślę, że wolałabym opiekunkę, która by znikała kiedy ja wracam do domku.

                    Karolina, nawet nie wiesz jak bardzo mnie twój post ucieszył, bo myslałam już,
                    że tylko mój Igi jakiś dziwny, że rano potrafi nie jeść 5-6 godzin. Może te
                    nasze dzieci się w nocy najadają? Mój zwykle budzi się na cycusia 3 razy.
                    A ile teraz śpią wasze pociechy? Igor w nocy przesypia 12 godzin (na jedzenie
                    nawet nie otwiera oczu), a w dzień ma 2 drzemki po godzinie i jedną ok 2
                    godzinną na spacerze.
                    Na razie kończę - wracam do sprzątania
                    pozdrawiam
                    • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 08.02.06, 20:55
                      Czesc kochane ja wam serio wspolczuje bo mam ten komfort ze moge byc z Natim
                      caly czas,jestem trzy lata na wychowawczym a pozniej i tak pewnie do pracy nie
                      pojde bo nie umiem sie dogadacwink))

                      Wczoraj bylismy na szczepieniu,nawet bylo ok,ale nie wiemy ile Nati wazy bo
                      lekarz go tylko osluchal i zaszczepil a ja nie chcialam go meczyc z calkowitym
                      rozbieraniem.On tak sie boji tego lekarza,ze lepiej dac spokojwink
                      Co do lozeczka to ja tez jeszcze mam na gorze ale mysle o opuszczeniu go na dol
                      tylko moje biedne plecywinkwink

                      Mamy jeden zabek ,chyba juz pisalam o tym ale jakby tak nie no to...wink))Czekamy
                      na drugiwink
                      Nati teraz zrobil sie troszke wladczy i wymusza wszystko,cwaniak nauczyl sie,ze
                      jak kaszle to ja lece do niego i on udaje...moze to sie Wam wydac smieszne ale
                      on udaje kaszel i przy tym jest taki smieszny,jak mnie zauwazy to zaraz sie
                      smiejewink))

                      jedzenie u nas tez wyglada smiesznie bo w dzien zauwazylam,ze malo cycusia
                      dostaje w ogole jakos mniej je bo w nocy to regularnie co 3 godziny sie budzi i
                      pije rano o 8 ostatni raz i faktycznie rano ma dluzsza przerwe,ja sie
                      zastanawiam kiedy to moje dziecko przespi cala noc bez cycusia...ale to chyba
                      takie latwe nie bedzie bo jak czytam od Was posty to chyba to w ich naturzewink)

                      Mamy hustawke na baterie ale super sprawa,siadam go przed TV i czasami udaje mi
                      sie cos zrobicwinkwink

                      Buziaki dla Waswinkwink

                      Kasiawink
                      • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 08.02.06, 22:29
                        Hej
                        Ja do pracy na razie się nie wybieram chyba że coś ciekawego upolujesmile a miałam
                        zacząć od 2 stycznia, ze zostałam zwolniona poczułam jak przyszło wypowedzenie
                        a teraz się cieszę że mogę zostać z synemsmile za to w przyszłym miesiącu mąż mi
                        wyjeżdża, na dłuuuugosad i niebędziemy się widzieć z 3 miesiącecrying((((((

                        Łóżeczko jest już w pozycji środkowej, szczególnie tego nieodczułam plecy oksmile

                        Kasiu co do udawanego kaszlu to u nas jest to samo, małe cwaniaczkiwink

                        A jak tam u was ze spacerami bo u mnie pogoda fatalna jak nie syberyjskie mrozy
                        to śnieżyce i odwilżsad efekt jest taki że na chodnikach pełno śniegu i my
                        siedzimy w domu sad kiedy będzia wiosna???
                        papa
    • marika57 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 09.02.06, 16:32
      Witajcie mamusie jajeczek i cipeczek!
      Chętnie dołączę do waszego grona wrześniówek i sierpniówek.
      Ja mam w domu małą cipeczkę,ma na imię Lidia,waży 6550,a urodziła się 19
      września.I wiecie co!TO JEST NIESPRAWIEDLIWE!9 miesięcy nosi się maleństwo pod
      sercem,te nieprzespane noce z powodu wielkiego brzuchala,poranne mdłości i inne
      tam przyjemnostki ciąży a urodzi się podobne do taty.W moim przypadku Lidia to
      czysty tata!Nawet uśmiech ma tatusia.A jakie są wasze maleństwa?
      Mam do was także inne pytanie.
      Zaczęłam Lidusi wprowadzać do diety jabłuszko i marchewkę,a ponieważ nie sezon
      na te produkty wydaje mi się,że zdrowsze będą te ze słoiczka.Którą firmę
      polecacie?Nie smakował jej jabłkowy soczek Gerbera,chyba był za kwaśny bo
      bardzo krzywiła buźkę.Smakował jej za to soczek jabłkowy z firmy Hipp.
      Chętnie skorzystam z waszych rad.Oczywiście jeżeli przyjmiecie mnie i Lidię do
      swojego grona.Pozdrawiam.Kasia z Lidią(4,5mies.)
      • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 09.02.06, 19:29
        Czescwink
        Witam Kasie z LidiawinkWiem cos o podobienstwie bo moj Nati jest identyczny jak
        maz,oczy w 100% co widac na fotkach ale najlepsze to sa stopy moj Michal ma
        maly palec u nogi taki skrzywiony a Nati dokladnie tak samo...to jest
        niemozliwewink)

        Jedzonka ja kupuje tylko HIPP i jestem bardzo zadowolonawinkNati tezwinkTylko soku
        marchewkowego nie chce pic a marchew mloda ze sloika to polyka az sie
        trzesiewinkwink
        kaszke tez kupilam HIPP ale od 4 m-ca byla tylko z bananem i sucharkami a
        polozna mi powiedziala ze to powoduje zatwardzenia no i kupilam z Nestle ale
        Nati i tak sie nie najadal bo w nocy pobudki regularne jak zawsze to na razie
        odstawilam i tylko cycus a w poludnie deserek albo daniewinkMamy nawet
        spaghettiwink)))Ciekawe czy mu bedzie smakowalowinkI kupilam takie fajne kartofelki
        chyba mu ugotuje i zobacze czy zjewink

        Wczoraj mnie zab bolal Michal przyszedl z pracy po 22 to ja od razu myk do
        lozka a on z Natim siedzial i sie meczyl bo maly szkrab nie chcial spac podobno
        go karmilam i zasnal okolo 1 ale ja nic nie pamietamwinkwinkwink)))

        Matylda jak tam szostka????Dalej walczysz z brzuszkami bo ja kurde jeden raz
        tylko zrobilam i do konca serii juz nie dotrwalam,ale musze sie wziasc za
        siebie bo wiosna juz za pasem a mi nawet rok nie starczy zeby stracic brzuchol.
        Najlepiej bym na jakas silownie poszla ale tu to chyba ze 100 euro bedzie
        kosztowalosad(((Klapacrying

        Buziakiwink
    • gosia307 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 10.02.06, 16:42
      witam Kasie z Lidia.jesli chodzi o sliczki to ciezko poiwdziec ktora firme
      wybrac,bo to przede wszystkim ma malenstwu smakowac,ja daje gerberki i
      bobovita,a hippa czasami.Moja Oliwka najbardziej lubi gerberki,zupki jej
      gotuje,a niestety mam problem z soczkami bo ona wogole nie potrafi pic z
      butelki przez smoczek,wiec soczki daje jej rzadko i lyzeczka.a pozatym jest
      bardzo energiczna kreci sie obraca na brzuszek,nogi pakuje w szczebelki w
      lozeczku,strasznie lubi sie kapac ze mna,przwie plywa wtedy w wannie.kochana
      jest.pozdrawiam
      • matylda301 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 10.02.06, 21:54

    • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 12.02.06, 10:35
      Hej!

      Mi na szczęście waga sama leci w dół - waże już mniej niż przed ciążą, ale
      będąc w ciąży nie liczyłam na to, że uda mi się zrzucić te 20 kg. Przydałyby mi
      się coprawda ćwiczenia na brzuszek, żeby był bardziej jędrny, no ale lenistwo
      górą. Czekam, aż mój brat kupi jakiś przyrząd do ćwiczeń brzucha.

      Udało mi się przestawić małego z usypianiem - teraz zamiast o 23:30 - usypia o
      22:30. Mam zamiar dojść do 22:00, ale potrzebuje na to jakiś tydzień, bo
      przesunięcie o pół godziny trwa ok. tygodnia. Codziennie zaczynam rytuał
      usypiania troszkę wcześniej no i są już efekty. Budzi się teraz o 7:30, zamiast
      o 8:30, ale właśnie o to mi chodziło, bo niedługo wiosna i będzie szkoda dnia.

      Kacperek robi się już "kumaty". Na hasło: "do góry" wyciąga rączki, a na
      hasło: "ja tu rządze" uderza rączką w stół - coprawda jeszcze nie poradnie, ale
      się stara. Niby fajnie, ale z drugiej strony to wczoraj byłam przerażona, bo
      wykorzystywał te swoje umiejętności i nie chciał leżeć w łóżeczku, tylko płakał
      i chciał na rączki. Siedzieć też nie można było, tylko obracał się w drugą
      stronę i musiałam go nosić. Chyba będzie rozpieszczony - masakra!!!!

      Co do obrotów, to jest leniuszkiem. Jak się złości i szuka piersi, to się już
      prawie potrafi obrócić - tylko głowa mu zostaje a reszta już leży na brzuchu.
      Jak sam leży i nie szuka cyca to nie ma mowy o obrotach. Ładnie się podciąga do
      siedzenia, ale jak złapie moich rąk i potem wstaje na nogi, ale zaraz go
      sadzam, bo się boje o te jego nóżki, żeby się nie wykrzywiły.

      Kacperek uwielbia te wodne gryzaczki, ale grzechotek nie lubi, bo za twarde.
      Czasami się nimi bawi, ale jak je wkłada do buzi to jest płacz. Moje dziecko
      chyba wychowa się bez smoczka i butelki - w życiu bym nie pomyślała. Teraz
      jesteśmy tylko na piersi i znów jak zrobi kupkę to cały upaćkany.

      Buziaczki
      Karolina i Kacperek (za 2 tyg. pół roczku - szok!!!! ale te dzieci nam rosną)
      • mamamaciusiar Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 13.02.06, 11:34
        Cześć,
        mój synek skończył wczoraj 5 miesięcy... robi sie coraz bardziej kumaty za
        wszelka cene chce siadać, no i drzemki w ciągu dnia zaczynają byc konkretne - a
        nie 15-minutowe. Dużo bym mogła o nim pisać, ale w tej chwili jedna rzecz nie
        daje mi spokoju: w piątek wracam do pracy. Jestem przerażona i mówiąc krótko:
        mam dolinę. Tak sie złozyło, ze w naszym małżeństwoe to ja więcej zarabiam - a
        ponieważ jak większośc rodziców przed narodzeniem dziecinki dopadł nas syndrom
        wicia gniazdka, no to teraz trzeba pospłacać co nieco i kupić to czego jeszcze
        brakuje. Zreszta lubię swoja pracę - chyba, ze plotki o nowej dyrektor z
        centrali sie potwierdzą - to przestane ja lubić. Czy któraś z Was ma podobny
        problem? Tego pierwszego dnia mam jechac na szkolenie do Wrocławia i cały czas
        nie wiem jak to rozegrać? Zgodnie z kodeksem pracy nie wolno mnie oddelegowywać
        poza miejsce zamieszkania, a z drugiej stronypowinnam poznać ta nową dyrektor i
        zorientowac sie co sie zmieniło pod moja nieobecność. No i pozostaje jeszcze
        problem odciągania pokarmu: bo jak znam zycie to przez cały dzień bedzie tylko
        krótka tzw. przerwa na papierosa. nie bedzie mnie w domu jakieś 12 godzin, a do
        tej pory zostawiłam mojego skarbka z tatą max. na 2 godziny i tylko 2 razy...
        poradźcie co robić i jak sobie z tym poradzić?
        Dorota Ratajczak
        GG 5075262
        marcin_ratajczak@o2.pl
        • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 13.02.06, 21:24
          hej
          Ale mieliśmy wczoraj dzieńsad Konrad zjadł, pospał a potem zaczął wymiotowaćsad(
          i tak przez godzinę, dałam mu pić trzymałam go na rękach a on taki bez ducha
          leżał, lelawy...i za chwilę od nowa wymioty. Pojechaliśmy na pogotowie i
          zrobiło mu się lepiejsmile nawet uśmiechał się do lekarki. Na szczęście nie
          odwodnił się i po przyjeździe do domu napił się pospał i już niewymiotował. A
          lekarz proponoiwała nam zostanie na noc w szpitalu i na szczęście nie zgodziłam
          sięsmile
          A dzisiaj rano znowu byłam w szpitalu z Konradem. Tym razem na badaniu bioderek
          i są oksmile
          W środę znowu do lekarza... szczepienie.
          Uciekam spać bo po wczorajszych przeżyciach padam z nóg
          • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 10:41
            Hej

            No to Gosiu przeżyłaś to samo co ja. Na szczęście u nas też nic złego z tego
            nie wynikło i po godzinie mały spał i jadł cycusia. W ten dzień dałam mu kaszki
            i to chyba troszkę na siłę, bo niby jadł, ale marudził. Teraz już mu nic nie
            daje, jak sam wyraźnie nie otwiera buzi, bo drugi raz miałam wymioty po zupce,
            też chyba za dużo zjadł (ale wymiotował dużo krócej niż po kaszce). Dlatego
            myślę, że u nas wymioty były z przejedzenia no i teraz jest tylko cycuś i
            jabłko (które wcina z zapałem), a na zupkę to dalej nie ma apetytu.

            Nie wiem jak u Was, ale my przeżywamy chyba drugi kryzys (pierwszy był jak mały
            skończył 3 m-ce i trzeba go było ciągle mieć na rękach). Kacper jest tak
            marudny, że szok. Na chwilę się go zostawi i piszczy, na siedząco też marudzi,
            tylko chodzić z nim trzeba i zagadywać. Zabawki mało go interesują, ogólnie
            wszystko jest na 2-5 min. Padamy z mężem ze zmęczenia, a jeszcze tydzień temu
            tak ładnie się sobą zajął a teraz płacze. Próbujemy go przetrzymać, ale efekt
            jest taki, że tak się zanosi płaczem, że się krztusi no i tak trzeba go wziąść
            na ręce a na dodatek tak mu łezki płyną, że serce się kraja, więc
            przetrzymywanie nie przynosi u nas efektu.

            Jedyny plus, to że Kacper ok. 21:00 już pada i o 22:00 śpi ( a pomyśleć, że
            kiedyś zasypiał o 3 w nocy). Nie mogę się doczekać, kiedy prześpi całą noc, bo
            teraz są pobudki co 3 godziny (i to też jest dziwne, bo miesiąc temu pierwsza
            pobudka była po 6 godzinach). Trochę zaczynają mnie te pobudki męczyć, choć
            wcześniej mi to nie przeszkadzało.

            Mam straszny katar od 4 dni - mąż mnie zaraził. Mam nadzieję, że małego nie
            chwyci.

            Już go słyszę - spał 30 min. Kończę.

            Przesyłam Buziaczki
            Karolina i Kacper (prawie 6 m-cy)
            dziś szczepienie
          • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 10:41
            Hej

            No to Gosiu przeżyłaś to samo co ja. Na szczęście u nas też nic złego z tego
            nie wynikło i po godzinie mały spał i jadł cycusia. W ten dzień dałam mu kaszki
            i to chyba troszkę na siłę, bo niby jadł, ale marudził. Teraz już mu nic nie
            daje, jak sam wyraźnie nie otwiera buzi, bo drugi raz miałam wymioty po zupce,
            też chyba za dużo zjadł (ale wymiotował dużo krócej niż po kaszce). Dlatego
            myślę, że u nas wymioty były z przejedzenia no i teraz jest tylko cycuś i
            jabłko (które wcina z zapałem), a na zupkę to dalej nie ma apetytu.

            Nie wiem jak u Was, ale my przeżywamy chyba drugi kryzys (pierwszy był jak mały
            skończył 3 m-ce i trzeba go było ciągle mieć na rękach). Kacper jest tak
            marudny, że szok. Na chwilę się go zostawi i piszczy, na siedząco też marudzi,
            tylko chodzić z nim trzeba i zagadywać. Zabawki mało go interesują, ogólnie
            wszystko jest na 2-5 min. Padamy z mężem ze zmęczenia, a jeszcze tydzień temu
            tak ładnie się sobą zajął a teraz płacze. Próbujemy go przetrzymać, ale efekt
            jest taki, że tak się zanosi płaczem, że się krztusi no i tak trzeba go wziąść
            na ręce a na dodatek tak mu łezki płyną, że serce się kraja, więc
            przetrzymywanie nie przynosi u nas efektu.

            Jedyny plus, to że Kacper ok. 21:00 już pada i o 22:00 śpi ( a pomyśleć, że
            kiedyś zasypiał o 3 w nocy). Nie mogę się doczekać, kiedy prześpi całą noc, bo
            teraz są pobudki co 3 godziny (i to też jest dziwne, bo miesiąc temu pierwsza
            pobudka była po 6 godzinach). Trochę zaczynają mnie te pobudki męczyć, choć
            wcześniej mi to nie przeszkadzało.

            Mam straszny katar od 4 dni - mąż mnie zaraził. Mam nadzieję, że małego nie
            chwyci.

            Już go słyszę - spał 30 min. Kończę.

            Przesyłam Buziaczki
            Karolina i Kacper (prawie 6 m-cy)
            dziś szczepienie
            • anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 11:53
              witajcie.Moj Kacperek wczoraj skończył pięć miesięcy. Ostatnio zaczęłam mu
              podawać kaszkę mleczno-ryżową,jest nią zachwycony no i co raz silniejszy do tej
              pory przewracał się z pleckow na brzuszek a teraz juz potrafi z brzuszku wrócic
              na plecki.Oczywiscie nic sie nie zmieniło z jego póznym zasypianiem,dalej jest
              tak samo a my jesteśmy coraz bardziej zmęczeni. Dlatego chciałam zapytać:
              karolino_x1 podpowiedz mi jak przestawiłaś swojego Kacperka chodzić wcześniej
              spać.Uciekam,bo mój brzdąc już sie naspał pół godziny to i tak dużo. Pozdrawiamy
              • mama.mai.28 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 16:04
                WITAJCIE MAMY.Moja córezka Maja dziesiątego skończyła 5m-cy cały ten czas jest
                tylko na cycu i chciałam, żeby tak było jeszcze przez miesiąc, ale czytając
                Wasze wypowiedzi zastanawiam się czy tego nie zmienić. Napiszcie od kiedy i co
                podajecie Waszym małym szkrabikom.Pozdrawiam Agnieszka
                • nati05 Re: Walentyna...:) 14.02.06, 17:16
                  Kochane moje z okazji Walentynek zyczymy Wam duzo duzo MILOSCI i szczesciawinkwink
                  Co u nas to napisze pozniej bo teraz zero czasuwinkwink

                  Buziaki papawink
                  • monikablasinska Re: Walentyna...:) 14.02.06, 21:45
                    Hej dziewczyny,

                    Ja dziś byłam w pracy i uzgodniłam,że wracam dopiero od września. Strasznie się
                    cieszę, bo nie robili żadnych problemów, ale bardzo się denerwowałam przed tą
                    rozmową, na szczęście mam to już za sobą.

                    U mnie ostatnio coś dziwnego dzieje się z Igorkiem, od zeszłego wtorku przespał
                    spać w nocy, tzn. do tej pory budziła się na cycusia co 2-2,5 godziny possał
                    chwilę i zasypiał od nowa. A teraz, co pół godziny się budzi i zaczyna płakać,
                    nie otwiera nawet oczy taki jest śpiący, po 3 minutach płaczu zasypia na
                    następne 3 minuty. Nie pomaga karmienie, bo po kilku łykach już jest
                    niespokojny, przytulanie i bujanie też nic nie daje, a jak uda mi się go jakoś
                    uśpić to za pół godziny do godziny jest to samo. Pojechałam do lekarza, bo mąż
                    miał zapalenie gardła, więc pomyślała ze Iguś się zaraził i faktycznie gardło
                    obrzęknięte i czerwone, ale nie dostał gorączki, więc i obeszło się antybiotyku.
                    Ale w sobotę znów jechaliśmy do lekarza bo miał 38 i pomyślałam ze pogorszyło mu
                    się od gardła, ale gardło już coraz lepsze i podobno ma spuchnięte górne jedynki
                    więc może ząbkowanie się zaczęło. Wczoraj byliśmy na kontroli i gardło już ok a
                    mimo to dziś w nocy maiłam pobudki co pół godziny.

                    W dzień Igorek jest grzeczny, bardzo pogodny trochę bawi się sam a trochę domaga
                    się uwagi innych i cale szczęście, bo ostatnio przemierza pokoje kulając się. A
                    jak już trafi na coś ciekawego to zaczyna uderzać w to dłonią. Ostatnio jak
                    zjechał z dywanu na podłogę to bardzo mu odpasowała i tak przez 10 min. w nią
                    rączką pukał.

                    Co do naszego jedzonka to Igorek też je tylko cycusia. zamierzam mu coś więcej
                    wprowadzić dopiero od 6 miesiąca. Zresztą ta mi zaleciała pediatra, a dodatkowo
                    teraz jak już nie muszę wracać do pracy to nie mam, co się spieszyć. I chyba
                    zacznę od zupek, bo nie są słodkie a jak zacznę od czegoś słodkiego to już zupek
                    nie będzie chciał jeść.

                    Mam nadzieję ze dziś noc bedzie spokojniejsza choć jak to zęby to chyba nie ma
                    szans na spokój.kiedy te zęby wyjdą.

                    ok papa dziewczyny miłych walentynek

                    Monika i Igorek 5 miesięcy i 2 tyg.

                    www.naszigorek.bobasy.pl

                    • matylda301 Re: Walentyna...:) 14.02.06, 22:31

                • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 15.02.06, 17:27
                  Hej

                  Monika u nas to samo. Kacper zawsze grzecznie spał, a teraz do 3 w nocy miałam
                  pobudki co pół godziny. W dzień niestety to samo cały czas marudzi. Pediatra
                  powiedziała, że górne dziąsła są opuchnięte, więc pewnie kolejne zęby idą.

                  Tatuś "walczy" z marudnym Kacperkiem, właśnie śpiew mi do ucha: "Weź go już..."
                  a mały mówi "tata" albo "data" - trudno zrozumieć.

                  Kończę, bo obaj mnie wzywają.

                  Buziaczki
                  Karolina i Kacperek (szczepienie było całkiem spokojne - prawie nie płakał a
                  potem spał 4 godziny)
                  • didi23 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 16.02.06, 10:32
                    Hejka
                    Witam nowe mamy i ich skarby.
                    Dawno nie pisałam bo chłopaki mi sie pochorowały. Najpierw starszy miał
                    pogorszenie astmy, a potem zapalenie oskrzeli, a potem Oliwierek załapał
                    zapalenie oskrzeli. Dostał zastrzyki i zapalenie zeszło, ale jest jeszcze
                    zaflegmiony i ma katar, ale lekarka zwala wine na zabkowanie, bo mały wszystko
                    pakuje do buzi, gryzkaiem pracuje nieźle. Poza tym mały ma niezły apetyt zjada
                    zupki z mieskiem nawet do 270 ml. Jemy deserki gerberka jabłko z jagodami, z
                    warzyw jemy marchwe, ziemniaczka, pietruszkę, porę, seler, buraczka, brokułu i
                    kalafiorka. Na razie nie chodzi do żłobka, bo chcę żeby wydobrzał, a był w nim
                    aże 4 dni. Ja od poniedziałku wracam do pracy i mam mega doła. Oli zostanie na
                    razie z miomi rodzicami i moja babciabo mama moja pracuje i do południa bedzie
                    troche, a resztę babcia z tatą. Mielismy mały kryzys jedzenia przez butelke,
                    ale chyba powoli wraca do normy wszystko, łyzeczka zjada wyśmienicie, otwiera
                    buźke jak kukułka. Mam pytanko oliwę dodajecie do gotowania, czy jak
                    zmiksujecie zupke to wtedy? Oki musze konczyć bo Dawidek robi mi niezły bałagan
                    i do tego hałasuje a Oli usnął.
                    • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 16.02.06, 14:26
                      Całuski dla Dawcia i zdróweczkasmile

                      Wczoraj byliśmy na szczepieniu i uff następne dopiero w 13 miesiącu, nie będzie
                      powtórki z gruźlicysmile Konrad marnie przybiera tylko 0,5kg w 6 tygodnisad ale
                      lekarz stwierdziła że ta jego ruchliwość nie pozwala mu przytyć zwłaszcza że
                      nie daje się dokarmić. Czekamy do poniedziałku i zacznę wprowadzać nowe
                      jedzonkosmile i szybko mam mu zacząć dawać mięsko. O ząbkach jeszcze nic
                      niewiadomo.
                      Mnie dopadło przeziębieniesad i chodzę zakatarzona mam nadzieję że nic więcej z
                      tego się nie wykluje i Konrada nie zaraże.
                      Konrad robi przerwy w jedzeniu, podnosi ramiona ja go sadzam.. a jemu się
                      odbija i wraca do jedzeniawink
                      Czy wasze smyki obracają się w obie strony bo mój potrafi przekręcić się z
                      pleców na brzucha i odwrotnie ale tylko w jedną stronę?
                      I jak tam włosy bo ja zauważyłam ostatnio że wróciły już do normysmile
                      kończe Konrad się budzi, pa
                      • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 16.02.06, 18:19
                        Czesc kobietki i babelkiwink

                        Witam nowe mamy z dzieciaczkami,fajnie ze jestesciewink

                        U nas wszystko w miare ok,tylko nocki bez zmian na szczescie idzie spac tak
                        kolo 22 a nie o 24 jak ostatnimi czasy.
                        Nati w poludnie ma teraz dwu godzinna sieste winkJak tata przychodzi z pracy to
                        oboje ida spac i nie mam chopkow dwie godzinywinkwinkW tym czasie moge poogladac na
                        spokojnie TV,albo cos zrobicwink

                        Jestem w szoku bo bylismy z Natim na szczepieniu to bylo trzecie..on za kazdym
                        razem dostawal tylko jedna do nozki.I pytamy kiedy nastepne szczepienie..a
                        oni,ze za 15 miesiecy...
                        To nie wiem o co chodzi bo Wy tak duzo z dziecmi chodzicie na szczepienia i
                        macie terminy duzo wczesniej a my?Tu jakos wszystko inaczej jestsad
                        Chociaz w ksiazeczce mamy wydrukowane wszystkie szczepienia to pisze ze niby za
                        6 miesiecy nastepne to chyba sie pomylili,popytam jak pojdziemy na nastepne
                        badaniawink

                        Nati tez praktycznie tylko na cycusiu w nocy je tak duzo ze taka mam
                        produkcje,ze w dzien mi samo mleko leciwinkW poludnie je danie,dzis np.sphagetti
                        bolonesewinka pozniej jakis deserek...jeszcze wczesniej dawalam mu kaszke ale nie
                        spal po niej dluzej wiec odstawilam.

                        Ja sama mu jeszcze nic ugotowanego przeze mnie nie dalam bo nie wiem co..i jak
                        przyrzadzonesadNa razie zostane przy sloiczkach.Na wiosne jak beda swieze
                        warzywa i owoce to zaczniemywinkChyba ze macie jakis przepis dla malych
                        milusinskichwink

                        Wkleilam nowe fotkiwink

                        Dawidku wracaj do formy winkBuziaki pa

                        Kasia.
          • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 10:41
            Hej

            No to Gosiu przeżyłaś to samo co ja. Na szczęście u nas też nic złego z tego
            nie wynikło i po godzinie mały spał i jadł cycusia. W ten dzień dałam mu kaszki
            i to chyba troszkę na siłę, bo niby jadł, ale marudził. Teraz już mu nic nie
            daje, jak sam wyraźnie nie otwiera buzi, bo drugi raz miałam wymioty po zupce,
            też chyba za dużo zjadł (ale wymiotował dużo krócej niż po kaszce). Dlatego
            myślę, że u nas wymioty były z przejedzenia no i teraz jest tylko cycuś i
            jabłko (które wcina z zapałem), a na zupkę to dalej nie ma apetytu.

            Nie wiem jak u Was, ale my przeżywamy chyba drugi kryzys (pierwszy był jak mały
            skończył 3 m-ce i trzeba go było ciągle mieć na rękach). Kacper jest tak
            marudny, że szok. Na chwilę się go zostawi i piszczy, na siedząco też marudzi,
            tylko chodzić z nim trzeba i zagadywać. Zabawki mało go interesują, ogólnie
            wszystko jest na 2-5 min. Padamy z mężem ze zmęczenia, a jeszcze tydzień temu
            tak ładnie się sobą zajął a teraz płacze. Próbujemy go przetrzymać, ale efekt
            jest taki, że tak się zanosi płaczem, że się krztusi no i tak trzeba go wziąść
            na ręce a na dodatek tak mu łezki płyną, że serce się kraja, więc
            przetrzymywanie nie przynosi u nas efektu.

            Jedyny plus, to że Kacper ok. 21:00 już pada i o 22:00 śpi ( a pomyśleć, że
            kiedyś zasypiał o 3 w nocy). Nie mogę się doczekać, kiedy prześpi całą noc, bo
            teraz są pobudki co 3 godziny (i to też jest dziwne, bo miesiąc temu pierwsza
            pobudka była po 6 godzinach). Trochę zaczynają mnie te pobudki męczyć, choć
            wcześniej mi to nie przeszkadzało.

            Mam straszny katar od 4 dni - mąż mnie zaraził. Mam nadzieję, że małego nie
            chwyci.

            Już go słyszę - spał 30 min. Kończę.

            Przesyłam Buziaczki
            Karolina i Kacper (prawie 6 m-cy)
            dziś szczepienie
    • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 12:18
      Hej

      My we wtorek mieliśmy szczepienie a dziś kolejna wizyta u lekarza. Kapek
      wydawał mi się zachrypnięty i dobrze, że z nim poszłam, bo rzeczywiście
      malutkie przeziębienie go dopadło. Nie ma się co dziwić, bo biedaczek 2 tyg.
      był w zarazkach, bo rodzice chorowali. Starałam się wietrzyć na maksa, no ale
      widać nie do końca pomogło. Kacperek waży już 8850. My kolejne szczepienie mamy
      za 6 tyg. (ostatnie, czyli w sumie 5-te, nie licząc szpitala) a potem będzie
      dłuższa przerwa 6 m-cy.

      Kacper oczywiście cały czas na cycu. Dodatkowo daje mu tylko jabłko, bo lubi.
      Boję się co będzie za tydzień, bo Kacper skończy 6 m-cy i trzeba go będzie
      dokarmiać a on za zupkami nie przepada.

      Sadzacie już swoje dzieci na krzesełka do karmienia, bo mnie ciągnie, bo
      wygodniej, ale boję się o jego kręgosłup, bo jeszcze no bok leci.

      Kapek nabył kolejną umiejętność trzaskania grzechotkami gdzie popadnie a potem
      bęc na ziemię i mama podnosi. Nadal nie przekręca się z brzuszka na plecy i na
      odwrót, co za leniuszek. Chyba woli pogadać, bo całymi dniami śpiewa:
      dadadadaaaaaa...

      Buziaczki
      Karolina i Kacperek (za 1 tydz. 6 m-cy)
      • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 15:28
        Aga moj Nati tez sie nie przekreca w zadna strone takze sie nie martw,nie
        jestes samawinkwinkChyba wola cycusie i rozmowywinkwink

        Nati w ogole jakos nie lubi na brzuchu lezec najlepiej mu jest na golasa na
        boczku wink
        Dzis w nocy znowu dal popis zasnal kolo 24 i od 1 oczy jak 5 zl i nie chcial
        spac ja przez godzine sie meczylam i go z boku na bok przekladalam,glaskalam i
        w ogole a o 2 sie poddalam i wyladowal u nas w lozku,nawet nie wiem o ktorej
        zasnal bo gadal cos ...czy mi chcial wydlubacwinkwinkNajlepsze to to,ze jak sie
        rozwali to spiw poziomie a my z Michalem na skrajach w pionie .Dzieki Bogu
        mamy wielkie lozko a on jest minimi ale co bedzie jak urosniewink)))

        Kiedys ktoras z Was pytala o lozeczko,ja sama jeszcze nie obnizylam,dalej mam
        go na najwyzszym stopniu.

        Buziaki papwink

        Kasiawink

        Aha ja juz chyba dwa tygodnie chce napisac ze widzialam te zdjecie co ten
        maluszek lekarza za palec chwycil przy operacji,wzruszajace seriowink
        • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 15:33
          Jeszcze co do krzeselka to mnie tez korci bo caly czas go karmilam w nosidelku
          z auta ale on je juz tak upapral ze wstyd pozniej z takim wyjechac no myslimy o
          krzeselku.Nati tez jeszcze fika na boki siedziec nie umie,no ale warto miecwinkwink
          • marti123 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 22:40
            Cześć dziewczyny
            Od tygodnia jestem już pracującą mamą i nie bardzo mi się to podoba. Strasznie
            żałuję, że ten słodki okres bycia wyłącznie z maluchem już się skończył i
            brakuje mi młodego w ciągu dnia. Kiedy wracam nie mogę się nim nacieszyć, bo
            moje słoneczko chodzi spać ok 19:30 i jest mi smutno, że nie ma mnie przy nim
            cały dzień. Wychodzę na ok 8 godzin, ale pocieszam się myśla, że połowę tego
            czasu młody i tak przesypia. Z resztą on chyba znosi to lepiej niż ja.
            Towarzystwo dziadków, którzy się nim zajmują najwyraźniej mu odpowiada, a ja
            choć jestem zazdrosna jak diabli, to cieszę się, że świetnie się z nimi bawi i
            jest zadowolony. Najbardziej bałam się o jedzenie, ale Igi je już ładnie moje
            odciągnięte mleczko łyżeczką.
            Mam tylko pytanie: ile jednorazowo wypijają wasze maluchy i co ile godzin je
            karmicie?
            Teraz staramy się nauczyć młodego pić z niekapka, ale albo to przereklamowany
            wynalazek, albo moje dziecko jest wyjątkowo oporne, bo na razie traktuje kubek
            jak jeszcze jeden gryzaczek.
            Z krzesełkiem do karmienia to na pewno jeszcze poczekamy bo Igi nie potrafi sam
            siedzieć i nawet z poduszki potrafi sie osunąć, a na siłę nie będe go sadzać.

            pozdrawiam
            • budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 18.02.06, 01:07
              A ja jestem mama wracajaca do pracy za 1,5tyg, ktora nie ma jeszcze niani!!!!
              Dziewczyny, nawet nie wiecie jakie to stresujace i jaka to odpowiedzialnosc
              wybrac kogos, kto bedzie sie opiekowal malenstwem jak was nie ma!!!! Jestem
              podlamana, mam umowionych pare kandydatek, ale ta presja, ze zostalo mi
              zaledwie 10 dni, dobija mnie.

              zAzdroszcze wszystkim, ktorzy nie musza wracac do pracy lub maja dziadkow,
              ktorzy zajma sie dzieckiem...
              • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 18.02.06, 18:05
                Cześć dziewczyny.
                Ostatnio żadko się odzywam, ale codziennie czytam co u Was. Przyznaje, że jakoś
                ostatnio nie chce mi się pisać o sobie. Igorek przeważnie marudny, a to nie
                jest powód do chwalenia się. Też się jeszcze nie przekręca, ale się nie
                przejmuję, bo on dopiero niedawno odkrył, że można się przekręcać na boki.
                Siadanie bardzo mu sie podoba, jak się go za rączki weźmie, ale przypuszczam że
                do samodzielnego siedzenia to jeszcze dużo czasu mu zostało.
                Zdaje mi sie że idą mu dwójki na dole do kompletu ale ile jeszcze będą szły to
                ciekawostka.
                Ja też się wybieram do pracy tylko jeszcze nie wiem kiedy może od kwietnia.
                Pozdrawiamy.
                Emilka I Igorek (5 miesięcy i 18dni)
                • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 19.02.06, 21:29
                  hej
                  A my dzisiaj chrzciliśmy Konradasmile
    • gosia307 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 09:53
      czesc wam,zostalam sama z Oliwka starsze dzieci wyjechaly na ferie.jakos sobie
      radzimy,choc wydaje mi sie ze malej brakuje siostry i brata.tych z nimi zabaw w
      cudzyslowiu i wyglupów.czesto ja rozsmieszaja,a ja tylko zdjecia trzaskam wtedy.
      pogoda jest super sloneczko swieci wiec pewnie pojde na dlugi spacer,choc na
      chodnikach jets fatalnie ciezko wozkiem przejechac po tym topniejacym
      sniegu.mala sie obraca na brzuch w obie strony i tak zabawnie przesuwa wtedy do
      przodu.tak fajnie sie bawi przeklada zabawki z raczki do raczki wyciaga sie do
      nich.lubie patrzec jak z trudnoscia cos sie uda to super.pozdrawiam
      • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 10:32
        Hej
        Doprowadziłam mieszkanie do względnego porządku po wczorajszych gościach.
        Konrad był cudowny w kościele, całą mszę bacznie obserwował co się dzieje.
        Księdza zmusił do skrócenia kazania, jak się zaczął do niego uśmiechać i
        wysyłać taką minkę :-] rozpłakał się jak mu polał głowę wodąsad ale wystarczyło
        ją wytrzeć i już wrócił dawny Konradsmile Wczorajszy chrzest stał pod znakiem
        zapytania bo w sobotę rano byliśmy z nim w szpitalusad zaraził się ode mnie a
        chorubsko Marcin z pracy przywluksad Dzisiejszy dzień zaczął też od wizyty u
        lekarza ..na pogotowiu lekarz kazała nam się dziś zgłosić twierdząc że nie wie
        co się z tego wykluje być może zapalenie oskrzeli, na szczęście nicsmile

        Konrad dzisiaj kończy pół roku smile a wprowadzanie nowinek do jedzenia musimy na
        razie odstawić aż wyzdrowieje, zresztą dostał tyle nowych smaków lekarstw że na
        razie nie będe go stresować
        Jak kupowałam leki pani w aptece do mnie "polityka pro rodzinna, 80 zł proszę"
        załamka, a to tylko zwykłe przeziębienie a jak komuś non stop dziecko choruje?
        KOSZMAR I TO PODWÓJNY

        A tu wiosnę w powietrzu czućsmile a my na razie zostaniemy w domu , aż woda z
        chodników zniknie

        jutro idę na rozmowę o pracę, trzymajcie kciuki
        • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 10:59
          Hej

          Gosiu trzymam kciuki za rozmowę. U nas podobnie - jesteśmy uziemieni z powodu
          przeziębienia Kacperka. Ogólnie to on na chorego nie wygląda. 5 razy dziennie
          zakaszle i to wszystko. Nocki też przesypia, no oczywiście z pobudkami na
          jedzonko.

          Kacper wczoraj w łóżeczku próbował sam usiąść - łapał się szczebelków i unosił
          głowę do góry. Śmiesznie to wyglądało, bo tak miał ręcę poprzeplatane, że i tak
          biedaczek nie mógłby usiąść, nawet jakby miał więcej siły. Jak leży na boczku i
          chcę go dalej obracać, żeby na brzuszek się położył, to on zamiast się obracać,
          to podnosi głowę i nogi i chce siadać. Uparciuch z niego.

          Zrobił się taki cwany, że cały czas chce na rączki. Ciekawe co będzie dalej. Z
          niekapka nie chce pić, więc pije normalnie z kubka. Niestety wtedy 1/3 soku
          jest na śliniaczku, ale pewnie z czasem będzie lepiej. Butelki i smoczki
          odpadają. Dla niego smoczek to gryzaczek. Kiedyś tylko gryzł, a teraz sobie
          fajnie nim masuje dziąsełka w lewo i w prawo a czasem go tylko trzyma w miejscu
          i głową obraca w lewo i prawo - zdolniacha. Kończę, bo właśnie się obudził a
          spał 2 godziny!!!!

          Buziaczki
          Karolina i Kacperek (za 5 dni 6 m-cy)
          • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 15:21
            Czesc;smile
            Gosik trzymym kciuki,zeby sie udalowinkwink
            Konradku dla Ciebie specjalne zyczonka na te pol roczkuwinkwink
            Ja to krece tyle kasy za leki ja nie wiem poprostu katastrofa,jak tak moze byc
            ze Wy dostajecie 43 zlote rodzinnego a pieluchy kosztuja ok 50?I jeszcze do
            tego leki...katastrofa!!!Gadam Wam ja bym nie wydolila biede bym miala bo
            pewnie nic bym nie dostala poza tymi 43zl.Tu na szczesie dostalam wychowawczy
            na 3 lata po 300€ i co miesiac na Nathanielka 154 € rodzinne dla porownania 128
            pampersow (juz 4) kosztuja 27 euro.A wszystkie leki jakiekolwiek przepisane
            przez lekarza od natusia mam za darmo teraz dokladnie nie wiem czy do 13 lat
            czy do 18.Z tej strony sie ciesze ze tu jestem...ale z drugiej to
            wiecie...stara spiewka nie bede sie powtarzalawinkwink

            Aga .KarolinawinkwinkW sumie spoko ze Kacperek nie chce smoka nie bedziesz miala
            problemow zeby go oduczacwinkwinkJa tez chce sprobowac Natusia z niekapka nauczyc
            pic bo on z butli tylko herbatke pije to moglby sie nauczyc z kubeczka pic,no
            ale zobaczymy jak bedziewink

            Emilko nie miej dolow,wiem ze to dla Ciebie troszke przykre jak my sie tu
            nagadac nie mozemy ze nasze dzieci to czy tamto a Ty jeszcze na to wszystko
            czekaszsadAle nic sie nie martw glowa do gory wszystko bedzie dobrze..juz wiosna
            idzie pojdziesz z Igorkiem na spacerek,a jak juz zacznie siedziec bedzie dzieci
            widzial to sie dopiero zacznie rozwijacwinkNati tez sie nie przekreca i wydaje mi
            sie ze w ogole nie bedzie bo on cwaniak nie ma zamiaru nawet sprobowac jak go
            popcham to zostaje w takiej pozycji jak sie kulnal czyli reka podkurczona i nie
            wie co sie dzieje.A co z ta bakteria???Juz zniknela?

            wlasnie sie budzi i juz pyskuje ide na razie pa
            • marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 14:03
              Witam wszystkie nowe mamusie i stare rowniezsmile)Oliwierek 11 lutego skonczyl pol
              roczku jak ten czas szybko leci przekreca sie od ok. miesiaca z pleckow na
              brzuszek ale z brzuszka na plecy nie potrafi.Tez byl lekko przeziebiony troche
              kichal ,kaszlal i mial lekki katarek jak zwykle zarazil sie ode mnie.Wczoraj
              sprobowal pomidorowki nawet mu zasmakowala.Ale uwielbia czerwony barczyk ktoras
              z mam (chyba Kasia)pytala jak sie przyrzadza wiec ja robie tak: troche
              miaska,ziemniaczka ,marchewka nieduza i pol duzego buraczka to gotuje i potem
              miksuje.A jak Wy gotujecie swoim maluszkom codziennie????Ja sie przyznam
              szczerze ze nie chce mi sie wiec gotuje w poludnie jednego dnia i na drugi nam
              zostaje.I pytanie do mam chlopcow bo moj Olis od jakiegos czasu zauwazyl ze ma
              ptaszka i ciagnie go bardzo .Smiejemy sie z mezusiem ze go sobie urwiesmile)))
              Niech w koncu bedzie wiosna wczoraj bylo u nas pieknie 9 stopni sloneczko a
              dzisiaj znowu pada snieg od samego rana uuuuuuuuuuuuuuuu i bedziemy siedziec w
              domku.
              My tez mamy krzeselko do karmienia ale jemy w lezaczku Oliwierek jest tak
              zainteresowany nowym siedzonkiem ze zamiast jesc wyglupia sie na maxa a zupka
              nie laduje w buzce tylko na stoliczku a ostatnio zupke z lyzeczki zgarnal
              rzesami,nie siedzi stabilnie tez leci na ktorys bok.
              W tym tygodniu wybieramy sie na szczepienie.Pozdrawiamy serdecznie.Marta i
              Oliwierek.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754
              • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 15:36
                Hej
                Już po rozmowie. Podeszłam na totalnym luzie i rozmawiało mi się jak ze
                znajomymi i wszystko by było ok gdyby nie szkolenie ok 3 miesięcy oczywiście
                nie tutajsad i tak muszę szukać czegoś innego. Ale przynajmniej super się czuje,
                zawsze to człowieka podbuduje smile
                • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 15:37
                  Kciuki pomogły, dziękismile
                  • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 15.03.06, 12:21
                    Hej witam nowa mame z coreczkawinkNie mam pojecia co Ci poradzic w tej
                    sytuacji...ja tez bym sie przerazila gdyby Nati przestal jesc bo jak na razie
                    to wcina rowno az sie trzesie i na wszystko mowi MNIAM MNIAMwink
                    Emilka dobrze radzi lepiej idz do lekarza bo pozniej sie tak przyzwyczaji i
                    bedziesz miala problem z nijadkiem.winkTrzymam kciuki zeby zaczela papusiacwinkwink

                    Co do tego mniam mniam od Natusia to ostatnio uratowalo mniewinkBo robila
                    porzadek w portfelu i Nati wzial jakas wizytowke zaczal sie nia bawic i nagle
                    slyszymy MNIAM MNIAM lecimy a on juz 1/4 w buzi i sie w najlepsze zajada gdyby
                    nie to mniam to by to polknal az boje sie pomyslec co by bylosad

                    Ogolnie u nas bez zmian jeszcze nie siedzi tak stabilnie zeby mogl sam siedziec
                    ale chce i sie podnosi czasami go na chwilke podepre koldra albo podusia i
                    siedzi bawi sie zabawkami i smieje ...Zaczal nowe odglosy wydawac takiego
                    zdziwienia i robi przy tym tak super mine ze idzie sie poplakac ze smiechuwink

                    Mnie martwi tylko jedno,ze on w ogole nie chce lezec na brzuchu jak tylko go
                    poloze to od razu ryk,jak sie uprze to sie obruci ale czasami polozy glowe na
                    koc i wyje,o turlaniu nie ma mowy...
                    Dlatego chcialabym Kacperka i Suzi zobaczyc jak smigaja po pokojuwinkwinkPewnie sa
                    swietniwink

                    My dokladnie za miesiac jedziemy do Polski ja juz w siodmym niebie,a wszyscy
                    sie doczekac Natusia nie umieja ,tylko ze on juz nie jest ten sam dzidzius co
                    byl w grudniu u BabcwinkTeraz jak zobacza tego urwisa to oczy im wyjdawink

                    NOCE-noce to u nas dalej takie same budzi sie co 3 godziny tylko ja juz teraz
                    nie daje mu cycusia tylko chociaz ´1-2 razy daje mu herbatke on tylko troche
                    possie i dalej spi,pewnie go suszywink
                    NO ale od kiedy Michal ma nocki to okolo 2 w nocy laduje u mnie w lozku i tak
                    juz sobie spimy razemwink(Z pobudkami oczywiscie)

                    Ja tez na spacery nie wychodze dziennie,bo tu pizdzi jak nie wiem ostatnio w
                    piatek byla taka wiosna slonce swiecilo i bylo +10 ja juz bylam cala w
                    skowronkach a tu wstajemy w sobote wszystko zasypane -7 na dworze no i klapa:
                    (((Teraz ten mroz trzyma a ja nienawidze mrozow...

                    Na razie Nati spi to ide robic obiadekwinkBuziaki papawink
                    A co to za dupee wymyslil ze za duzo Wielkich literek jest w temacie???Pisze
                    Wam tez tak jak chcecie wyslac post z tym napisem BOBASKI?winkPa.
                    • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 15.03.06, 17:15
                      Mery musisz klikac na odpowiedz to posty sie tu beda wklejac,bo Twoja odpowiedz
                      ukazala sie na ZOBACZCIE,tam gdzie zdjecia mojego NatusiawinkAle dzieki za radewink
                      Papawink
              • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 15:51
                U mnie dzisiaj totalne maruzenie.
                Nie wiem czy to zęby, czy te chorne grzyby (niestety one są i nie znikną). A co
                jeszcze podejrzewam że ma dodatkowo do tych grzybków Candida Albicans jeszcze
                jakieś pasożyty. Jestem pogubiona w tym wszystkim, cuduje ze swoją dietą i
                wykańcza mnie to psychofizycznie. Jeśli chodzi o perspektywe wyleczenia z tych
                grzybów to jest odległa i ciężko znaleźć gdzieś lekarza który ma o tym pojęcie,
                jeden już mi to leczył antybiotykiem przeciwgrzybiczym, ale teraz wiem że tylko
                niepotrzebnie obciążyłam dziecku wątrobę.
                Cóż trochę mi przykro, bo mój synek zamiast śmiać się jak Wasze maleństwa i
                gadać ciągle stęka jakby robił kupe, nie mogę już słuchać tego stękania,
                płaczu... ale to nie jest robienie kupki, bo kupki ma luźne nie twrde. Myślę że
                jest to neurologiczny objaw grzybów które produkują szkodliwe toksyny... ach
                szkoda gadać.
                Kasiu Ty to masz dobrze z tą kaską tam. Ja codziennie daje Igorkowi lakcid 3X,
                i sam koszt tego mnie wykańczas a ciągle coś tam kupuje do tego w aptece,
                ciągle jakieś badania bo na nic skierowania nie dostatniesz a jak dostatniesz
                to się czeka nie wiadomo ile... brrr...
                Dół mam dzisiaj całkowity,przepraszam za te smutki, ale jest kilka czynników,
                które bezpośrednio wpływają na mój humor- złe samopoczucie małego chłopczyka,
                nieobecność do piątku dużego chłopca i może ta pogoda okropna.
                Papatki.
    • karolina_x1 Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:11
      Hej

      Emilko nawet nie wiesz jak Ci współczuję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić,
      co bym czuła gdybym była w Twojej sytuacji. Jesteś dzielna i chyba nawet sama
      nie wiesz jak bardzo.
      Ja dziś wysiadam a mój mały jest zdrowy a jego tatuś poszedł do pracy tylko na
      8 godzin. Padam, nie mam już na nic siły. W domu bałagan a mi nie chce się
      nawet palcem ruszyć. Wychowywanie dzieci jest baaaaaaardzo męczące, czasem to
      bym chciała żeby miał już 4 latka, choć wtedy pewnie też znajdą się powody do
      zmartwień. Ostatnie 2 godziny przed spaniem nosiłam go na rękach, bo inaczej
      płakał - masakra!!!
      Teraz na szczęście usnął a pobudka będzie przed 7:00 (nie licząc 3 pobudek na
      karmienie). Idę spać, choć nie powiem że się wysypiam. Te nocne wstawanie od
      jakiegoś czasu daje mi w kość.

      Buziaczki
      Karolina i Kacperek (za 4 dni 6 m-cy)
      Wkleiłam zdjęcia śpiącego Kacperka (wtedy jest taki kochany smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
    • karolina_x1 Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:11
      Hej

      Emilko nawet nie wiesz jak Ci współczuję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić,
      co bym czuła gdybym była w Twojej sytuacji. Jesteś dzielna i chyba nawet sama
      nie wiesz jak bardzo.
      Ja dziś wysiadam a mój mały jest zdrowy a jego tatuś poszedł do pracy tylko na
      8 godzin. Padam, nie mam już na nic siły. W domu bałagan a mi nie chce się
      nawet palcem ruszyć. Wychowywanie dzieci jest baaaaaaardzo męczące, czasem to
      bym chciała żeby miał już 4 latka, choć wtedy pewnie też znajdą się powody do
      zmartwień. Ostatnie 2 godziny przed spaniem nosiłam go na rękach, bo inaczej
      płakał - masakra!!!
      Teraz na szczęście usnął a pobudka będzie przed 7:00 (nie licząc 3 pobudek na
      karmienie). Idę spać, choć nie powiem że się wysypiam. Te nocne wstawanie od
      jakiegoś czasu daje mi w kość.

      Buziaczki
      Karolina i Kacperek (za 4 dni 6 m-cy)
      Wkleiłam zdjęcia śpiącego Kacperka (wtedy jest taki kochany smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
    • karolina_x1 Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:11
      Hej

      Emilko nawet nie wiesz jak Ci współczuję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić,
      co bym czuła gdybym była w Twojej sytuacji. Jesteś dzielna i chyba nawet sama
      nie wiesz jak bardzo.
      Ja dziś wysiadam a mój mały jest zdrowy a jego tatuś poszedł do pracy tylko na
      8 godzin. Padam, nie mam już na nic siły. W domu bałagan a mi nie chce się
      nawet palcem ruszyć. Wychowywanie dzieci jest baaaaaaardzo męczące, czasem to
      bym chciała żeby miał już 4 latka, choć wtedy pewnie też znajdą się powody do
      zmartwień. Ostatnie 2 godziny przed spaniem nosiłam go na rękach, bo inaczej
      płakał - masakra!!!
      Teraz na szczęście usnął a pobudka będzie przed 7:00 (nie licząc 3 pobudek na
      karmienie). Idę spać, choć nie powiem że się wysypiam. Te nocne wstawanie od
      jakiegoś czasu daje mi w kość.

      Buziaczki
      Karolina i Kacperek (za 4 dni 6 m-cy)
      Wkleiłam zdjęcia śpiącego Kacperka (wtedy jest taki kochany smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
      • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:13
        Sorki za te wielokrotne posty, ale coś mi komp szwankuje. Nie chciało mi
        wysłać, bo w tytule za dużo wielkich liter - a pół roku było dobrze. Nie wiem o
        co chodzi, bo teraz poszło 3 razy.

        Dobranoc smile
        • marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:28
          Czesc kochane dzis po raz drugi ja tylko na chwilke chciałam sie pochwalicsmile)))
          ze wkleiłam nowe fotki mojego kochanego synusia.Marta
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754
          • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 23.02.06, 19:44
            Hej dziewczyny,

            U nas też choroba, Już prawie od 3 tygodni, tatuś zaraził Igorka i teraz dziecko
            nie może się wyleczyć.
            Początkowo gardło, potem podobno zęby i ciągły bark snu w nocy i gorączka 38, a
            teraz znów katar, kaszel a od wczoraj kaszel mokry taki oskrzelowy. Jutro znów
            na kontrolę czy z tego kaszlu coś się gorszego nie wykluje. A dziecko mi
            charczy, kaszle, krztusi się i tylko z obawą słucham czy się jeszcze nie dusi.
            Tak mi go szkoda. Oczywiście noce też kiepskie, bo kaszel przerywa nam sen, ( co
            chwilę).Oczywiście aptekę też już mam w domu, tylko dokupuję kolejne syropy. Na
            szczęście uszy ok.

            Ale muszę się pochwalić, Igorek zaczął siedzieć sam, co prawda na razie to jest
            kilka minut, kiedy siedzi sam i się nie składa, ale zawsze coś. Teraz to już
            będzie tylko dłużej. A oprócz tego gada jak najęty, właściwie śpiewa i krzyczy.
            Dziś też pierwszy raz mały zaczął dziwnie podskakiwać leżąc na brzuchu, tak
            jakby chciał przesunąć się do przodu, może nie długo będzie pełzał, bo do tej
            pory zwiedzał świat kulając się.

            strasznie jest pocieszny jak go kaszel nie dusi, a katar nie pozwala oddychać.
            Mój Iguś też za parę dni skończy pól roku, ale w związku z tym ze dostał tyle
            syropków i kropelek to wprowadzanie nowych pokarmów chyba trochę się opóźni.

            ok, kończę bo mały teraz przysną (choroba go zmogła), ale muszę go troszkę
            wybudzać bo innaczej zaśnie po pólnocy.

            pozdrowionka Monika i Igorek

            ps. jeszcze dziś zdechł mój pies i tak mi strasznie smutno, bo był z nami od 14
            lat - nasz wielki, wierny przyjaciel.
          • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 23.02.06, 19:52
            Emilka dopiero dziś oglądnęłam zdjęcie.
            Pięknego masz synka, takie ma śliczne, duże, niebieskie oczka. I tak ślicznie
            się uśmiecha na tych zdjęciach, ale on już wygląda na takiego dużego chłopca, to
            już nie dzidzuś.
            Chyba jest trochę podobny do taty, choć nie wiem jak Ty wyglądasz.

            Monika i Igorek
            • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 23.02.06, 21:01
              Monika, Igorek raz do taty a raz do mnie także się nie pomyliłaś.
              Szkoda że i Twojego maluszka coś dopadło, to chyba te pogody takie bo coraz
              więcej dzieci choruje. Przykro mi też z powodu Twojego pieska. Znam ten ból,
              mój piesek ma 11 lat (u mamy został...) pare miesięcy też mysleliśmy ze
              zdechnie, ale twardziej się wylizał.

              No a ja z moim synkiem też dzisiaj powędrowałam do przychodni, bo nie mogłam
              suchać tej chrypki od 3 dni. Na szczęście nic nie było widać i pani doktor nie
              chciała nam wlepić antybiotyku. Przepisała nam pyrosal i eurespal. Wykupiłam
              tylko ten pierwszy, bo nie chce go truć, skoro nie ma kaszlu. Na wadze
              przybiera słabo. Ostatnio (31 stycznia)ważył 7kg na golaska a dzisiaj 7,400 w
              body i rajstopkach. Pani doktor zasugerowała żeby mu dawać flache na noc. Chce
              powoli mu dawać po trochu nutramigenu, bo jak przyjdzie nagle isc do pracy to
              może byc problem. Tylko jak sprawić aby chciał pić to świństwo...
              Ale jest we mnie też nutka optymizmu, bo mimo chrypki wrócił mu w miare humor,
              w stosunku do ostatniego tygodnia, zaczął znowu rozmawiać i mniej stęka. Jest
              taki kochany jak śmieje się w głos.
              No własnie się wiercił ale dałam smoka i śpi... Nauczył się do smoczka 2
              tygodnie temu ku wielkiej radości swoich rodziców.
              • matylda301 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 24.02.06, 16:49
                Emilka, eurespal jest również lekiem przeciwzapalnym i przeciwalergicznym,
                możelekarka wypisała go w konkretnym celu? Wczoraj napisałam taki długi post i
                mi nie poszedł crying a tu Zuza
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31771829&wv.x=2&a=36690546
                • budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 24.02.06, 22:03
                  Czesc Mamusie stare i nowe!

                  Dzis znalazlam nianie do ingusi, uff, uff nawet nie wiecie jak bardzo sie
                  ciesze. I to nie taka, ktora 'ujdzie w tloku' tylko osobe,z ktorej jestem
                  naprawde zadowolona. mam nadzije, ze sie sprawdzi w 'real life' i z Ingusia
                  beda sie dobrze bawic podczas mojej nieobecnosci.

                  Gosiu, gratuluje pierwszej pozytywnej rozmowy, oby kolejne byly owocniejsze!!!

                  Marta, ja za tydzien sie dowiem jak ty sie czujesz. Powrot do pracy to straszne
                  przezycie, tym bardziej ze Ingusia teraz jest naprawde urocza i tak duzo sie
                  smieje z byle czego...

                  Z krzeselkiem mam dylemat, bo kupilismy Arti jeszcze w styczniu i sadzalismy
                  mala, ale potem learz powiedzial, zeby nie sadzac poki sama nie siedzi. Ale mi
                  jest tak wygodnie i ona tez sprawia wrazenie zadowolonej jak w nim siedzi, ze i
                  tak ja sadzam tylko na maksymalnie odchylonym do tylu i na krotko. Wlasnie
                  wtedy ja karmie i nie ma zadnego problemu.

                  My tez chorujemy. Zaczelo sie od wypadu na narty> Ingusia zostala z moja mama i
                  jak wrocilismy miala chrypke,ktora przeszla w kaszel. Jedna pani doktor
                  zdiagnozowala ze to od ulewania i zamiast jakis syropek na infekcje dala jakies
                  leki na ulewanie, a kaszel rozwinal sie w jakas infekcje i katarek. Na
                  szczescie juz powoli z tego wychodzi, zostalo tylko lekkie zezenie. Za to
                  zarazila mnie i meza i ja jestem zakatarzona na maksa.

                  Emilka, twoj Igorek wcale nie jest taki lekki, moja Inga wazy 7900, a chyba
                  jest troche starsza od igorka, wiec nie masz sie czym przejmowac.

                  Dzis Ingusi wyszedl trzeci zabek, i jest to gorna dwojka (a jedynek narazie nie
                  widac).

                  My nie gotujemy zupek, Ingusia jest na sloiczkach. ja mam pewnosc, ze nie je
                  nic pryskanego i czas zaoszczedzony na gotowaniu.

                  ok,koncze i ide spac. Pozdrawiam wszystkie babelki!

                  Aga
                  • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 24.02.06, 23:02
                    Hej

                    Kacperek zjadł dziś brzoskwinie z kleikiem kukurydzianym i jest to u nas duży
                    sukces, bo już wiem, że oprócz jabłka smakują mu też brzoskwinie. Marchewka
                    tylko z jabłkiem, ale i tak niechętnie. Jutro spróbuję buraczka - ciekawe?

                    Chciałam się pochwalić, że moja dzidzia zasnęła o 21 a za chwilę słyszę, że już
                    nie śpi no i usnął tradycyjnie o 22:00.

                    Dzisiaj prawdziwy aniołek, jakby go ktoś podmienił. Cały czas uśmiechnięty, zero
                    marudzenia, sam się bawił, leżał na leżaczku, nie chciał co chwilę na ręcę.
                    Naprawdę szok. Chyba mamy chwilową przerwę w bolesnym ząbkowaniu. Pediatra
                    powiedziała, że idą mu gwałtem 4 górne zęby, wszystkie naraz no i zaczyna znów
                    pluć śliną, więc niedługo znów się zacznie noszenie na rączkach, ale widać teraz
                    chwilowy zastój.

                    Strasznie lubi siedzieć, ale staram się ograniczać, bo się boję o plecki. Za to
                    dziadkowie się nie boją - siedział u nich prawie godzinę i nie leciał na boki,
                    bawił się grzechotką (coraz mądrzejszy się robi, po już nie wkłada do buzi tylko
                    grzechotał i nawest próbował kręcić kółeczkiem, które było w środku) i łapał się
                    za nogi. Siedział na rogówce, ale na ziemi to już mu tak nie wychodzi, za twarde
                    podłoże i po chwili gdzieś leci.

                    Ulubiona zabawa Kacperka to ściąganie skarpetek i wkładanie nóżek do buzi.
                    Kiedyś robił tak tylko przy zmianie pieluszki a teraz to już w każdej pozycji,
                    nawet jak jest na leżaczku przypięty pasami to i tak obie nogi w buzi a skarpety
                    na ziemi a jak są śpiochy to całe mokre.

                    Kolejny sukces - Kacper obrócił się na brzuszek, ale żeby mu się to podobało to
                    nie powiem. Od 4 dni wieczorem ćwiczę z nim te obroty no i dziś obrócił się sam
                    3 razy, tylko musiałam go grzechotką zachęcać. Sam to by chyba się nigdy nie
                    obrócił.

                    Dziewczyny bądźcie dzielne w tych swoich pracach. Ja się strasznie cieszę, że
                    nie muszę już wracać, ale nie wiem jak długo.

                    Kończę, bo muszę już iść spać, żeby rano mieć siły.

                    Wkleiłam kilka nowych zdjęć Kacperka.

                    Buziaczki
                    Karolina i Kacperek (za 2 dni świętujemy pół roczku)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
    • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 27.02.06, 23:02
      Hej

      Oj jakoś cicho i głucho wink

      U nas dzień jak każdy. Kacperek trochę marudził z powodu ząbków (nie pamiętam
      czy pisałam, ale pediatra powiedziała, że idą mu 4 górne ząbki) - biedaczek.
      Ogólnie jednak był do zniesienia. Nie mogę się nadziwić jaki się mądrala zrobił
      - wszystko go interesuje, bawi się grzechotkami a najbardziej to lubi siedzieć i
      nawet mu to wychodzi (nie leci już na boki, no chociaż czasem się przewróci).
      Dzięki temu, że lubi siedzieć, to jest grzeczniejszy i tak nie marudzi.

      Do menu Kacperka doszły brzoskwinie z kleikiem kukurydzianym. Wydaje mi się że
      znowu przechodzimy okres wzmożonego wzrostu, bo cały czas jest głodny. Jednak
      zupka i kaszka są beeeeee - nawet buzi nie otworzy a wszystkie ciotki myślą, że
      to takie proste. Słyszę już hasła: "odstaw go od piersi, bo już jest duży",
      "musisz mu dawać zupki" - szkoda że nie powiedzą jak mam to zrobić. Od piersi
      nie chcę go odstawiać, bo po pierwsze nie pracuje i mam czas na karmienie, po
      drugie uwielbiam go karmić, a po trzecie, to on się nie da odstawić od piersi -
      butelka to wróg. Mówię Wam jak słucham rodzinki, to aż mi słabo się robi -
      wszyscy tacy mądrzy. Tylko mama mnie pociesza, że ja do 3 roku jadłam tylko
      mleko, serki i owoce i mam się ich gadaniem nie przejmować.

      Miesiąc temu pisałam, że rozpoczynamy naukę picia z niekapka. Nauka nie wyszła i
      po 3 dniach zaprzestaliśmy a dzisiaj szok nalałam mu soczku
      marchwiowo-jabłkowego i wszystko wypił - sam, z niekapka. Jak te dzieci potrafią
      zaskakiwać.

      Mam pytanie czy podgrzewacie dzieciom soczki i deserki? Nawet starte jabłko
      wydaje mi się zimne i zastanawiam się czy mu nie podgrzać, ale trochę nie jestem
      pewna - może temp. pokojowa wystarczy, bo przecież owoców się nie podgrzewa.
      Jakie jest wasze zdanie?

      Obroty też już super mu wychodzą, ale tylko z pleców na brzuszek. Z brzuszka na
      plecki, to dla Kapika czarna magia.

      No, trochę pomarudziłam a teraz zmykam spać. Fajnie, że teraz Kapik usypia o
      stałej porze - mam zawsze chwilkę dla siebie.

      W niedzielę świętowaliśmy w kameralnym gronie pół roczku, takie połowiczne
      urodzinki, bo to przecież pierwszy wnuczek w rodzinie. Wkleiłam kilka fotek.
      Pół roczku Kacperka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
      Karolina i Kacperek (6 m-cy i 1 dzień smile
      • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe 28.02.06, 10:25
        Hej
        u nas też nauka jedzenia idzie topornie, próbujemy i porażkasad a lekarz kazała
        jak najszybciej wprowadzić mięso a on nic nie chce sad Ale za to Konrad od nowa
        w ciągu dnia zaczął spaćsmile i to w łóżeczku a nie na rękach ..oczywiście do
        rączek to babcia go przyzwyczajała, ach te babcie
        Kończe bo obiad mi się przypali korzystam że śpi
        • marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 28.02.06, 13:48
          Czesc kobitki ja tylko na chwilkewinkw czwartek idziemy na kolejne szczepienie po
          szczepieniu napisze wszystko.
          Nie podgrzewamy deserkow ani soczkow podaje Oliwierkowi takie jakie sa chyba ze
          nie zje i schowam do lodowki wtedy wyjmuje wczesniej zeby nabraly temperatury
          pokojowej.A nawet takie ciut chlodniejsze przynosza ulge obolałym
          dziasełkom.Pozdrawiamy.Marta i Oliwierek.
          My tez wkleilismy nowe fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754
          • matylda301 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 01.03.06, 18:51
            A my jesteśmy po ostatnim szczepieniu skojarzonym, następne za kilka miesięcy.
            Mała marudna okropnie, ciągle płacze i miauczy. Sczepienie było wczoraj, a
            marudzenie dopiero dzisiaj, za każdym kłuciem jest inaczej.
            Owoce są blee, zupki w słoiczkach też są blee. Musiałam sama zacząć gotować.
            Nie byłoby to takie straszne gdyby nie fakt, że moje dziecko to alergik i gdzie
            ja kupię jagniecine, królika itp. nie mogę jej karmic samym kurczakiemsad
            Poza tym nie siedzi sama, nawet nie próbuje, za to turla sie jak szalona po
            całym pokoju. Jak zobaczy cos co jej sie podoba to nie ma dla niej przeszkod,
            robi to w niesamowitym tempie...smile
            • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 01.03.06, 22:36
              Hej Dziewczyny!

              Matylda u nas jest dokładnie na odwrót. Kacper chętnie siedzi i nie leci na boki
              jak m-c temu (oczywiście trzeba go posadzić, chyba że z pozycji półleżącej, to
              sam siada). Dziś siedział w swoim małym krzesełku, na stoliku miał grzechotki i
              był bez końca pochłonięty zabawą. Oczywiście ok. pół godzinki dziennie, żeby nie
              przemęczać kręgosłupa, ale aż mnie kusi, żeby dłużej siedział, bo jest taki
              grzeczny.

              Z turalniem jest zupełnie inaczej. Codziennie wieczorem próbuję go namówić do
              zmiany pozycji i turlania, ale on się tylko śmieje. Obróci się na brzuszek jak
              wołam: "chodź do mamusi", ale po dwóch razach jest znudzony i jak wołam: choć do
              mamusi to wkłada nogi do buzi i się śmieje. O obracaniu z brzuszka na plecy to
              wcale nie ma mowy. Kacperek na brzuszku prostuje nogi i wygląda tak jakby chciał
              stanąć na główce, tak nad tym pracuje, że nawet mi ciężko go obrócić, bo cały
              jest napięty.

              Postępów w jedzeniu brak. Dziś nawet nie chciał jabłka i soczku - tylko pierś.
              Może miał gorszy dzień i nie miał apetytu?

              Przesyłamy Buziaczki
              Aga i Kacperek (6 m-cy i 3 dni smile
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
              • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 02.03.06, 00:10
                Czesc dziewczyny u nas tak jak u Agi i Kacperka zero turlania tylko z boku na
                bokwink
                Jutro a w sumie juz dzis bo po polnocywink))Konczy pol roczku jak to leci jejku
                dopiero chodzilysmy z brzuszkami a tu juz o raczkowaniu zaczniemy niedlugo
                pisacwinkwink
                Ja teraz mam samotne noce bo Michal pracuje na nocki i to przez 8 tygodni,ale
                za to w dzien mamy go dla siebiewinkwink
                Natik jutro ma kontrole te U5 jak sie rozwija i w ogole to ciekawe ile wazy i
                mierzywinkwink
                Ja jedzonko czyli te dania ze sloiczkow i deserki podgrzewam w mikroweli 15
                sekund soczki tezwinkWcina wszystko co mu daje juz wyprobowalam wszystkie
                sloiczki jakie byly z Hippa i najlepiej mu smakuja te z marchewka bo w sumie
                one jedyne maja jakis smak ta cala reszta to bez smaku ja bym nie mogla tego
                zjesc a jemu smakuje,jeszcze nauczylismy go mowic mniam mniam i jak je to takie
                fajnie odglosy wydaje,ze mamy kupe smiechuwinkwink

                Umie pic z niekapka ale jak gdzies jedziemy to mu biore soczek w butelce bo z
                tym niekapkiem to jest tak,ze on sie strasznie denerwuje bo butelke jak obroci
                to mu leci a niekapekto tylko z jednej strony no i sie synek nerwujewinkwink

                Kupilismy mu to krzeselko ze stoliczkiem ...super sprawa!!!Tylko jeszcze go nie
                siadam na dlugo bo boje sie o plecki,ale podoba mu sie jak moze wszystko
                zrzucac na ziemie a mama sie schyla i podnosi 10 razywinkwink

                Ostatnie noce jaos spokojniej chociaz dalej wstaje trzy razy na cycusia ale
                tylko napije sie okolo 5 minut i spi dalejwinkwink

                Gada juz po swojemu...chinski dla poczatkujacychwinkwinkTata to jest ABLAwinka poza
                tym to mowi mamababadada i jego najukochansze slowo to NIE!smile

                Wkleilam zdjecia z malymi ciuciokami(czyli zebami)winkwink

                Koncze bo juz nic nie widzewink
                Teraz bedzie nam tu smutno bo coraz wiecej mam wraca do pracy i beda do na malo
                zagladaly a jak juz to nie beda mialy czasu napisac bo beda chcialy nadrobic
                czas z malenstwami...
                No ale wazne,ze jakos podtrzymamy ten watekwinkwink

                Buziaki papawink
                • didi23 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 02.03.06, 16:11
                  Hejka
                  Ja tylko daje znak życia. Oli nam chorował i Dawcio, wiec miałam kupę pracy, bo
                  Leki i oklepywanie, potem nie mieszkałam w domku, bo Oli chory a ja do pracy
                  wiec był z moimi rodzicami i tam mieszkalismy. Od poniedziałku znów próbujemy
                  żłobka. Na razie u nas oki. Oli je juz 350 ml zupki, flachy mniej, ale cycusiem
                  nadrabia. Musze konczyc bo małemu znudziło sie bawienie na macie.
                  • anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe 02.03.06, 23:39
                    Witam!!
                    No nareszcie znalazłam chwilę,żeby coś napisać Kacper dopiero usnął i tak
                    codzień.Co Wy mamuśki robicie,że wasze dzieciaczki chodzą tak wcześnie spać?Ja
                    już nie wiem jak mam swojego brzdąca przestawić dzień w dzień około północy a i
                    nawet około pierwszej,czasami to w dzień padam z nóg.
                    * Tak czytam Wasze posty i naprawdę Wam współczuje,że Wam maleństwa chorują,mój
                    Kacper na szczęście nie chorował i mam nadzieję,że tak zostanie.
                    * Jeśli chodzi o jedzenie to oczywiście pierś i daje mu kaszkę kukurydzianą(po
                    kaszce mleczno-ryżowej nie mógł zrobić kupki)i zaczęłam dawać mu deserki ze
                    słoiczka.Chętnie wcina mus jabłkowo-bananowy nie przepada natomiast za
                    jagodami.Ogólnie jest dobrze.
                    * Muszę się pochwalić,że małemu wychodzą kolejne ząbki tym razem na górze,czyli
                    już będzie miał cztery.
                    Uciekam spać,muszę korzystać póki mój''śpioch'' śpi.Pozdrawiam i życzę dużo
                    zdrówka.

                    Za 11 dni kończymy pół roczku.
    • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 06.03.06, 18:00
      Cześć dziewczyny,

      U nas już lepiej mały jest zdrowy i w przyszłym tygodniu idziemy na wzw.
      Zaczęliśmy też jeść zupy, Igusiowy strasznie smakują, aż się cały trzęsie jak
      widzi słoik. mam nadzieję ze na tym jedzonku troche przytyje, bo Igorek wcale za
      dużo nie waży, choć wyglada na dorodnego chłopca. I tak właściwie się nic nie
      dzieje więcej. Zęby nam jeszcze nie urosły, ale to może i lepiej bo jeszcze Iguś
      by mnie pogryzł.No jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak to jest jak dzieciaczki
      mają zęby i ssąc cycusia. I to by było na tyle.

      Iguś się turla po podłodze, albo siedzi w swoim krzesełku i wtedy jest
      przeszczęśliwy. śpiewa non-stop, no poprostu jest cudowny i taki słodziutki, ale
      gadam jak każda zakochana w swoim maleństwie mama. Ze spaniem jest trochę
      gorzej, bo potrafię wstawać do Małego nawet co godzinę, ale już chyba sie
      przyzwyczaiłam i już tego tak nie odczuwam.

      ok kończe bo mały śpi to może jeszcze coś zrobie w domu.

      Ostatanio mam straszną ochotę gdzieś wyskoczyć wieczorem, choć na 3 godzinki,
      już tak dawno nigdzie nie byłam, muszę coś zorganozować.
      trzymajcie się.
      Monika i Igorek
      • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 08.03.06, 09:42
        CzescwinkCo czuje,ze niedlugo nasz watek zniknie...sadAle to smutne no ale po
        wpisach albo raczej po ich braku mozna stwierdzic jak nasze mamusie sa zajetewink
        Jedne juz w pracy...(Dziewczyny jak sobie radzicie?)a inne poprostu czasu nie
        majawink
        Ja wiem cos na temat drugi...bo Nati jest taki cwaniak,tylko nosic sie
        chce,trzeba gadac do niego ,pokazywac mu wszystko...Jejku plecy wysiadaja i
        czasami nerwy tez.No ale co zrobic...

        Ja czesto tu zagladam i czytam ale zeby napisac to normalnie czasu nie mam.Nati
        zasypia okolo 22 o 1-2 laduje juz u mnie w lozku,moglabym go pomeczyc zeby spal
        u siebie ale to ja chodze nieprzytomna poprostu sie poddalam bo on co 2-3
        godziny budzi sie i pije.
        Chyba juz sie przyzwyczail do spania z nami,ale trudno ja sie wysypiam on tez
        spokojniej spi i trudno.Mam cicha nadzieje,ze sie oduczy niebawem,bo mu sie tak
        humorki i nastroje zmieniaja,ze sama nie nadazamwink
        On od urodzenia jeszcze ani jednej nocy nie przespalsadsad
        Teraz cwaniak spi z mezem bo Michal ma nocki to odsypia...a ja szybko korzystam
        z okazji i pisze do Waswinkwink

        Bylismy u lekarza 2 marca i wazy 7950 i ma 68 cm.Naszczescie wszystko jest
        ok,rozwija sie dobrze i jest zdrowywinkwink

        Aha kupilismy to krzeselko on uwielbia w nim siedziec ale ja mu pozwalam tylko
        na pare minutek zeby mu plecow nie meczyc,zazwyczaj jak musze cos zrobic a on
        marudzi na lezaco winkwinkSuper sprawa te krzeselko,oczywiscie babcia jak zobaczyla
        zdjecie to od razu aluzje,ze dziecko za male jeszcze i w ogole...ale on juz sam
        siada dzwiga sie w lezaczku z pozycji pol lezacej do siedzenia SAM bez niczyjej
        pomocy.

        Oczywiscie dalej karmie piersia i nie wiem co bedzie kiedys w przyszlosci jak
        bede go chciala odstwic bo piernik inaczej nie umie zasnac jak tylko przy
        cycku...To chyba bedzie katastrofa...winkZobaczymywink

        Piszcie czasami chociaz krutko czy u Wasdzych babelkow i u Was wszystko okwink
        A jakby tak watek "umarl" no to wyslijcie czasami jakiegos mailawink

        Ogladam regularnie wszystkie fotki nie zawsze mam czas cos wpisac ale zawsze
        jestem na Waszych stronkach i dzieciatka sa superowewink

        Buziaki.

        Nati ma nowe fotki tez wklejone to zapraszamwinkPa.
    • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 08.03.06, 15:35
      Hej Dziewczyny.

      Raz na jakiś czas postaram się pisać, ale to rzeczywiście nie jest proste.
      Czasem to mi już ręce opadają z bezsilności. Mały cały czas musi być w centrum
      uwagi.

      Przyznam się szczerze, że ja go sadzam, daje zabawki i mam spokóje na min. pół
      godziny. W tym czasie mogę coś zrobić. Wcale nie chce leżeć ani na brzuchu ani
      na plecach - zaraz mu się nudzi a na siedząco cały w skowronkach. Lubi bawić się
      kulkami sensorycznymi, więc przypinam mu do łóżka tablicę edukacyjną i daje mu
      te kulki i idę coś robić. Oczywiście zaglądam, ale praktycznie już się nie
      przewraca, a jak leci to podpiera się rączkami.

      Zmieniliśmy mu już fotelik samochodowy na ten od 9-18 kg, ale jeszcze w nim nie
      jechał. Z tamtego już mu tak nogi wystawały, że musieliśmy siedzenie odchylać
      max. do tyłu.

      Teraz Kapek siedzi obok mnie na tapczanie i bawi się upranymi ciuszkami, które
      czekają na prasowanie i pewnie tak będą czekać aż do wieczora.

      Kapek uwielbia desery ze słoiczków, a zupki tak sobie, zależy od smaku ale max.
      zje pół słoiczka, za to deserek może być cały. Domowych zupek nie chce jeść, a
      boję się mu przyprawiać.

      Cały czas trze oczka a nie chce spać, mam nadzieję, że go nie bolą.

      Kończę bo już mu się pranie znudziło.

      Nati jest cudny w koszuli taty i z ciasteczkiem.

      Aga i Kacperek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
    • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 10.03.06, 21:51
      Hej Dziewczyny!!!

      Chyba będę pisała sama ze sobą sad sad sad

      U nas trochę nowości. Kacper jest aktywny jak nie wiem co. Obraca się już często
      (bez zachęty) na brzuszek a potem pełznie. Potrafi tak przepełzać nawet ok. 2
      metrów i to w różnych kierunkach - posuwa się tempem błyskawicy. Jednym słowem
      samego na tapczanie go zostawić nie można. Wygląda tak jakby już chciał
      raczkować a właściwie to tak jakby stawał na głowie.

      Wszystko go ciekawi i do wszystkiego wyciąga rączki. Ogólnie jest przecudny choć
      czasem marudny. Ma już takie mądre spojrzenie i nie mogę się nadziwić jak takie
      dziecko cudownie się rozwija. Boję się jak zacznie raczkować, bo Kapi ma
      naprawdę temperament. Nie wiem tylko po kim go odziedziczył.

      Ciężko będzie go wychować na grzecznego chłopca, bo potrafi nami rządzić a
      myślałam, że wychowanie dziecka jest takie proste. Och jakże się myliłam. Dużo
      zależy od dziecka. Jak patrzę na kolegę Kacperka - Bartusia, który jest tylko 13
      godzin starszy, to nie mogę się nadziwić, jak różne mają usposobienia. Bartuś to
      oaza spokoju.

      Nic kończę już, bo trzeba coś jeszcze porobić przed snem.

      Kapi usnął przed 21:00 - szok. Chyba jutro spróbuję go uśpić o 20:00, bo coś
      czuję, że mi się uda. Gdzie te czasy, gdy usypiał o 3:00 w nocy wink)

      Jedno się u nas nie zmieniło. Kapi dalej nie jada zupek (no chyba, że 2
      łyżeczki) za to wcina przeciery owocowe - zwłaszcza Hipp (potem zauważyłam, że
      deser był dosładzany i dlatego tak mu smakują).

      Buziaczki
      Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.)
      • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 11.03.06, 17:11
        Meldujemy się z Igorkiem bo naprawde pustki.
        Hmmm ja też nie wiem jak go wychowam na grzcznego chłopca bo nami też rzązi,
        nie lubi jak mu się znika z pola widzenia, ale to wszystko przez to że
        mieszkamy w jednym pokoju.
        Ja od dwóch tygodni zaczęłam dawać Igorkowi nowości, ale gotuje mu sama.
        Rekakcja na pierwszą marcheweczke - jadł aż "mu się uszy trzęsły". Odrazu
        załapał do czego jest łyżeczka, ale chętnie zjadłby prosto z filiżaneczki z
        której mu dawałam. Nie wygląda na wybrednego, ma to chyba po rodzicach. Zajada
        marcheweczke z ziemniaczkiem i pietruszką, wczoraj i przedwczoraj zjadł nawet
        brokułki. Deserków narazie nie daje dałam ze 2 razy jabko zagotowane, bo nie
        chcę dawać za dużo nowości na raz. Jak je to wygląda przesuper.
        No widzę wasze dzieciaczki niezłe osiągnięcia. Igorek na szczęscie też nie stoi
        w miejscu, teraz jest dopiero na etapie zainteresowania stopkami.
        Byliśmy w tamtym tygodniu kontrolnie u neurologa, powiedział że nie ma się czym
        martwić, ale dał nam skierowanie na rehabilitacje, bo jego zdaniem Igorek ma
        nieprawidłowe odruchy, czy też idzie sobie swoim własnym "torem". Mówił że
        gimnstyka jeszcze nikomu nie zaszkodziła, więc tym tak bardzo się nie przejmuje.
        Jeszcze nie byliśmy dopiero muszę zadzwonić i się umówić.
        Rozmowny jest raczej mało ale od dwóch dni czasem coś powie: baba papa a nawet
        mama.
        Teraz śpi już 1,5 godziny, jak na niego to długo ciągiem w dzień więc pewnie
        zaraz się obudzi i będzie cycał.
        Pozdrawiamy.
        Emilka i Igorek

        narazie tylko tyle: to drugie jeszcze ze szpitala...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37796256&a=37796256
    • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 12.03.06, 22:12
      Witam

      U nas kolejny sukces smile Mały usypia o 20:00 - szok jak nie wiem co. Dziwnie się
      czuję, jak mam wolny wieczór. Usypianie trwa ok. 30 min. i koniecznie w naszym
      łóżku, przy cycusiu, zgaszonym świetle i idealnej ciszy. Myślę, że teraz jest
      bardziej aktywny i szybciej pada z nóg. Kidyś usypiał średnio ok. 24:00. Jestem
      taka szczęśliwa. Oby tak dalej. Budzi się o 7:00, więc też przyzwoicie.

      U nas kolejne ząbki - widać już 4 kreseczki na górnych dziąsłach. Jednym słowem
      jeszcze tydzień, dwa i Kapik będzie dysponował arsenałem 6 zębów. Brrrrr... aż
      się boję co to będzie jak go coś w trakcie karmienia zainteresuje i oderwie
      głowę, razem z piersią w buzi. Dwa ząbki czasem dają popalić a co dopiero 6!!!

      Z okazji ząbkowania nocne pobudki są częstsze, ale tak poza tym jest ok.

      Obejrzałam spokojnie "Taniec z gwiazdami". Wlegiwałam się z mężem na tapczanie -
      pierwszy raz od narodzin Młodego o tak przyzwoitej porze. Teraz lecę spać i

      PISZCIE DZIEWCZYNY PLIIIIIIIIIIIIIISSSSSSSSSSSSSS


      Buziaczki
      Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.)
      • matylda301 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 13.03.06, 20:06

        • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 13.03.06, 20:31
          hej
          Długo się nie odzywałam a tyle u nas się zmieniło. Marcin wyjechał i teraz sami
          sobie musimy dawać radę. później napiszę coś więcej
    • mery182 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 15.03.06, 09:50
      czesc, zajrzałam tutaj po raz pierwszy, ale juz widze ze nie ostatni. Moja
      córeczka urodziła się 1 wrzesnia i rozwija się podobnie do waszych maluchó z
      jednym wyjatkiem jest strasznym niejadkiem!!!! Do tej pory miała takie dni, ze
      nie jadła prawie nic oprócz dyni Gerberka a od dwóch dni (wróciłam do pracy)
      pije tylko herbatkę. Gdy wracam do domu ok. 16 staram się dać jej chociaz parę
      łyzeczek kaszki, bo o butli nie ma mowy. W nocy budzi się dwa razy ( pewno jest
      głodna) ale wypija tylko 90 ml samego mleka. Nie wiem czy te problemy
      spowodowane są moją nieobecnością, ząbkowaniem( nie ma jeszcze ani jednego
      ząbka) czy po prostu jest bardzo kaprysna. Nie ważne jaki jest powód, ona po
      prostu nic nie je a ja bardzo się tym martwię. Poradzcie co robić. Mery
      • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 15.03.06, 10:23
        Witaj Mery. Zapraszamy serdecznie, bo tu coraz większe pustki ostatnio. A może
        skonsultuj sprawe swojej córeczki z jakimś dobrym pediatrą. A nie piszesz jak
        było wcześniej, czy karmiłaś piersią, czy wcześniej miała apetyt?

        U nas w miare dobrze, od paru dni Igorkkowi wróciła mowa mówi baba papa. Pare
        dni temu kaszlał w nocy, ale narazie ustąpiło. Jutro idziemy na szczepienie, to
        dopiero jego drugie na błonnice krztusiec tężec. Jestem ciekawa ile waży i
        mierzy moja kruszynka.
        Pare minut temu się obudził i leży grzcznie w łóżeczku próbuje się podnosić i
        kopie w przewijak. Musze mu zaraz dać cyca.
        Ja według najnowszych danych wracam do pracy w połowie kwietnia, ale na 100% to
        będe wiedziała jak bede miała umowę w ręce. Cholera właśnie pokasłał... martwie
        się, na dwór nie chodzimy od paru dni...
        Chyba idą mu górne jedynki, bo nie dawno smarowałam mu dziąsełka to gryzł mnie
        ochoczo dolnymi i się cieszył, a teraz nie da sobie za skarby dotknąć tych
        dziąsełek i posmarować.
        Pozdrawiamy i piszcie troszkę.
        • mery182 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 15.03.06, 11:13
          Dzieki ze tak szybko odpisałaś. Bede musiała poradzić się pediatry co się
          dzieje z moją Małą.Piersią karmiłam Ja do trzeciego miesiaca a póxniej musiałam
          odstawić ale bardzo ładnie jadła butelkę i przybierała na wadze, chociaz
          urodziła sie maleńka (2900).Dwa tygodnie temu byłysmy na badaniach kontrolnych
          i wszystko wskazuje na to ze rozwija się prawidłowo, jest mocna, siedzi
          (chociaż gdy za bardzo sie wychyli przewraca się na boczek), skacze na nózkach,
          tylko to jedzenie jest koszmarem.
          Pozdrawiam
    • mery182 wrzesień 2005 15.03.06, 10:54
      czesc, zajrzałam tutaj po raz pierwszy, ale juz widze ze nie ostatni. Moja
      córeczka urodziła się 1 wrzesnia i rozwija się podobnie do waszych maluchó z
      jednym wyjatkiem jest strasznym niejadkiem!!!! Do tej pory miała takie dni, ze
      nie jadła prawie nic oprócz dyni Gerberka a od dwóch dni (wróciłam do pracy)
      pije tylko herbatkę. Gdy wracam do domu ok. 16 staram się dać jej chociaz parę
      łyzeczek kaszki, bo o butli nie ma mowy. W nocy budzi się dwa razy ( pewno jest
      głodna) ale wypija tylko 90 ml samego mleka. Nie wiem czy te problemy
      spowodowane są moją nieobecnością, ząbkowaniem( nie ma jeszcze ani jednego
      ząbka) czy po prostu jest bardzo kaprysna. Nie ważne jaki jest powód, ona po
      prostu nic nie je a ja bardzo się tym martwię. Poradzcie co robić. Mery
      • marta241 Re: wrzesień 2005 15.03.06, 23:56
        Oj dawno nas nie bylo.Witam wszystkie mamusie a szczegolnie nowe.Oliwierek wazy
        ponad 8,5 kg.Klocek z niego niesamowity.Jak tylko poloze go na pleckach
        przekreca sie na brzuszek i pelza pupcie podnosi do gory probuje raczkowac ale
        jeszcze nie ma tyle silsmileMa strasznie duzo energii.Zaczal zasypiac pozniej bo
        po 21 o 6 budzi sie na butle i jeszcze zasypia spimy tak do ok.9.W dzien
        drzemka 1-2 ok 13 i potem wojuje do 20.
        Przyznam sie choc wiem ze nie jest to pochwalane przez lekarzy ale od jakiegos
        czasu uzywamy chodzika maly czuje sie w nim jak ryba w wodzie tak opanowal
        chodzenie w nim ze zasuwa po calym mieszkanku ,chodzi za mna a jak jestem czyms
        zajeta i nie widze otwiera szuflady i wyciaga z nich rzeczy.Ostatnio go
        nakrylam Lobuziakasmile i oczywiscie zrobilam mu fotki.
        Moze chodzik nie jest najlepsza rzecza ale nie wyobrazam sobie dnia bez niego
        maly sie troche w nim wyszaleje i naprawde uwielbia w nim ,,chodzic,,.Niewiem
        dlaczego jest taka nagonka na chodziki wlasciwie wczesniej duzo dzieci
        wychowalo sie na chodzikach i nie maja zlego nawyku chodzenia.Pozdrawiam was
        serdecznie i koncze bo juz pozno a maly czesto budzi sie w nocy ale wystarczy
        podac mu smoczka i zasypia dalej.Marta i Oliwierek
        • karolina_x1 Re: wrzesień 2005 16.03.06, 09:43
          Hej

          Ja również witam nową mamusię i liczę, że nasz wątek trochę ożyje smile

          Mój Kacper dokładnie tak samo jak Oliwerek. Szybko przekręca się na brzuch a
          potem pupa do góry i pełza na buzi. Śmiesznie to wygląda, a Kacper jest potem
          padnięty smile tak się zmęczy.

          Co do chodzika to są różne zdania. Koleżanka swojego synka też wsadzała do
          chodzika. Teraz mały ma 14 m-cy i wg mnie świetnie chodzi. Ja mam trochę oporów,
          ale nie uważam, że to coś złego. Za 20 lat powiedzą, że chodziki są super a coś
          innego co teraz robimy jest kategorycznie zabronione. Tak to już jest z tą
          nauką, co rok sprzeczne informacje. Jakbym wsadziła Kacpra do chodzika to pewnie
          kusiłoby mnie, żeby go tam trzymać cały dzień i tego się boję. Ja z kolei
          trzymam go w krzesełku albo sadzam w łóżeczku i sam się bawi a mówią, że
          sadzanie w 7 m-cu też powinno się ograniczać, chyba że dziecko samo siada. No
          cóż - mam nadzieję, że wady postawy nie będzie, bo nie wyobrażam sobie dnia bez
          posadzenia Kacperka. Byłby ogromny ryk.

          Mój mały usypia jak w zegarku przed 20:00, oczywiście przy cycusiu. Pobudka ok.
          6:00 - 7:00. W nocy budzi się na karmienie (u nas smoczek nie skutkuje) czasem 4
          razy a czasem 2, niestety nie wiem od czego to zależy. Jak obudzi się 2 razy, to
          nie czuję, że wstaje, ale jak 4 to jestem trochę zmęczona.

          Co do jedzenia to u nas chyba coraz gorzej, bo coś mi się zdaje, że mam "Tadka
          niejadka". Ostatnio pije tylko Bobofruty i to ze szklanki (niekapki i butelki są
          beee). Potrafi wypić 200 ml na dzień. Pewnie wypiłby jeszcze więcej, ale mu nie
          daje. Zupki pod każdą postacią nie są dopuszczane do buzi. Nawet jabłko straciło
          już w oczach Kacperka. Ostatnio zjadł marchewki z naszej zupy, ale zupa była
          oczywiście przyprawiona no i mam dylemat czy mu dawać przyprawione rzeczy czy
          nie. Marchewka ugotowna na wodzie z masełkiem to już mu nie smakuje a z naszej
          zupy to owszem.

          Właśnie go słyszę. Spał 50 min.

          Buziaczki
          Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.)
          • mery182 Re: wrzesień 2005 16.03.06, 11:07
            czesc Aga, widzę ze twój Mały też jest niejadkiem. Oleńka po dwóch
            dniach "postu" zaczęła ładnie jeść, chociaż nie wszystko. U nas jabuszko wogóle
            nie wchodzi w grę, czaasem je zupkę z kurczaka, a czasem tez jej nie smakuje
            ale najbardziej lubi dynię ze słoiczka, więc jeśli nic nie chce jeść karmimy ją
            dynia. A co do chodzika, to ja tez nie używam ale krzesełko chętnie, chociaż
            tak jak piszecie lekarze też nie polecają, dopóki dziecko samo nie siedzi.
            Pozdrawiam
            • monikablasinska Re: wrzesień 2005 16.03.06, 12:31
              kurcze tyle pisałam i skasowało mi to wszystko. Ale jestem zła.
            • monikablasinska Re: wrzesień 2005 16.03.06, 12:38
              Coś kiepsko działa dziś ten net, przynajmniej u mnie.

              cd. tego co pisałam mozęgdzieś się to popjawi. U nas z jedzeniem bardzo dobrze,
              nie licząc zupek z mięsem nie są za dobre, ale pediatra powiedziala zeby już mu
              dawać, więc wczoraj dostał i strasznie się krzywił. Kupiłam trochę za dużo zupek
              bez mięska i teraz chyba będę robiła mieszanki, tzn. dokupie samo mięsko i
              bedziemy mieszać.

              jeśli pozostałe posty sie nie pojawią to jeszcze dopiszę. nie wiem czemu uwało
              mi w pół słowa. Wszystko znikło i pojawił się nowy post.

              Monika i Igorek
              www.naszigorek.bobasy.pl
              • monikablasinska Re: wrzesień 2005 16.03.06, 12:52
                A jednak się nie ukazało,

                Dawno się nie odzywałam, ale jakoś czasu nie było, na pisanie.

                Wczoraj z małym byłam na szczepieniu i wazy 7900 a mierzy 74cm, więc długi z
                niego chłopczyk. Podobno to mu przeszkadza żeby siedzieć stabilnie. Igus siedzi,
                ale po chwili leci na boki, chodzimy na ćwiczenia żeby wzmocnić mięsnie plecków.
                Rehabilitanta powiedziała ze jeśli dzidziuś sam już pewnie siedzi, nie ma
                żadnego powodu zęby go ograniczać, więc bez obaw Aga możesz sadzać Kacperka.

                Co innego jeśli dziecko sadza się na silę i pod żadnym pozorem nie pozwoliła
                Igusia stawiać, a on cały czas chciałby podskakiwać.
                Igorek jeszcze nie pełza, ale chyba nie będzie pełzał bo już zaczął klęczeć jak
                do raczkowania. Boi się jeszcze ruszać rączką albo nóżką żeby się przemieścić,
                ale stać na czworaczka to już umie już swobodnie.
                A na razie mieszkanie zwiedza kulając się jak wałeczek.

                Zębów u nas nie ma, ale to może i dobrze bo później zaczną się psućwink.

                Na weekend jedziemy do domu Gdyni i chyba zostanę z małym ze 2 tyg..

                Ok kończę bo mama siedzi sama a ja już chyba godzinę przy kompie siedzę i piszę
                to samo.

                Monika i Igorek
                • anetkacperek Re: wrzesień 2005 16.03.06, 17:13
                  Hej mamuski,hej bobaski.Jakos z tym czasem kiepsko myslałam,że tylko ja narzekam
                  na jego brak ale okazuje się,że nie.My byliśmy na szczepieniu w piątek i
                  Kacperek waży 9500 i 76 długi,kawał chłopa z niego,jest co ponosić.No i muszę
                  się pochwalić,że w poniedziałek skończyliśmy pół roczku(ale to szybko
                  leci).Kacperek je wszystko co mu dam a w szczególności jabłuszko,przepada za
                  nim,ograniczam tylko marchewkę,bo nie może zrobić po niej kupki.Lubi także
                  soczki,daję mu Bobo Fruta jabłkowe lub jabłkowe z dodatkiem marchwi.Wieczorem
                  zawsze dostaje kaszkę kukurydzianą z odrobina jabłka z słoiczka(jabłko dodaję
                  dla lepszego smaku).Synek ma już 4 ząbki,dwa na dole i dwa na górze,wygląda jak
                  zajączek.Wszystko jest ok prócz jego póznego chodzenia spać,codziennie
                  dwunasta,pierwsza to normalne,a my juz nie dajemy rady spać się potem chce cały
                  dzien,no ale cóż taka nasza rola rodziców.
                  Tak myslę kiedy ta wiosna,kiedy będe mogła włożyc Kacpra do spacerówki,bo
                  wóżek juz na styk a jeszcze do tego kombinezon i nie chce on w ogóle leżeć
                  spokojnie.Ja sie męcze i on ,dletego wychodzimy na spacerki tak co dwa dni.

                  Dobra uciekam pobawić sie troche z maluszkiem,bo się obudził!!
                  Pozdrawiamy,trzymajcie się cieplutko
                  • gosiamam Re: sierpień i wrzesień 2005 16.03.06, 20:18
                    hej
                    Witam nową mamę, coś drgnęlo ostatniowink
                    Ja ostatnio nie mam czasu żeby poczytaćsad Tydzień temu wyjechał mi mąż, jest
                    jakieś 1500 km stądsad Zdecydowaliśmy się na radykalny krok, mamy zamiar
                    wyemigrować z tego kraju.. na razie Marcin przeciera szlaki a my za jakieś 3
                    miesiące dołączymy do niegosmile
                    Konrad jest kochanysmile w porównaniu do waszych dzieci to kruszynka, ale za to
                    strasznie ruchliwy. Uwielbia się turlać, pełzać a robi to tak zabawnie.. pupa
                    do góry podciąga nogi pod siebie a głowa na ziemi jak gąsienica z kreskówkiwink A
                    jaka gaduła się zrobiła, cały czas coś pleci. Od soboty siedzi samodzielnie bez
                    podpierania Fascynuje go własne ciało, a zwłaszcza.. i są wyścigi przy zmianie
                    pieluszki czy zdąże wyczyścić zanim on pobada co tam mawink
                    Na szczęście zaczął też jeść, ale wszystko musi być z marchewką
                    na razie tyle, pa
                    • mery182 Re: sierpień i wrzesień 2005 17.03.06, 08:50
                      czesc, widze ze nie tylko moja Kruszyna jest niejadkiem i to wybrednym. Moja
                      Mała w przeciwieństwie do Konradka nie chce jesc marchewki ani jabuszka, ale
                      staramy się wmieszać te produkty do innych dań.Pozdrawiam wszystkie mamy i ich
                      pociechy
                      • nati05 Re: sierpień i wrzesień 2005 17.03.06, 13:50
                        Sukces!Nati sie kulnal z plecow na brzuch i to nie raz ale jak juz jest na
                        brzuchu to polezy kilka minut i ryk glowa w koc i standardowowinkNo ale juz
                        sukces,ze sie w jedna strone kulawinkwink
                        Dzisiejsza noc byla tragiczna co godzine cycek.

                        Wczoraj caly dzien nie karmilam go piersia i wieczorem mialam takie balony,ze
                        hej i wyczowalam grudki az sie przerazilam...
                        Bo wyczytalam ze w tym okresie dziecko potrzebuje 1-2 posilkow mlecznych no i
                        ja sobie wymyslilam plan,ze skoro Nati je cy<cka kilka razy w nocy to ustalimy
                        plan jedzenia i tak chcialam:

                        7-cycus
                        10-cycus
                        13-obiadek
                        15-ciasteczko
                        17-deserek
                        19-kaszka
                        22-cycus no i w nocy jak tam bedzie chcialwink

                        No ale chyba z tym ze od 10-22 nie bede karmila cycusiem to nie wypali bo mi
                        cycki rozerwie.Odciaganie nie wchodzi w gre bo mnie to boli..I chyba bede
                        Natikowi dalej dawala cycusia w dzien kiedy bedzie chcial...Wczoraj picie to
                        bylo w postaci soczkow i herbatek ale nie wiem moze wystarczy cycus...Jak
                        myslicie????
                        Napiszcie jak u Was wyglada plan jedzenia u dzidkow Waszychwink

                        Buzka pawink
    • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 17.03.06, 21:05
      Hej Dziewczyny

      U nas jedzonko wygląda mniej więcej tak:

      5:00 - 6:00 cycuś (czasem 7:00)przed pobudką
      8:30 - soczek (ok. 60 ml)
      9:00 - cycuś (a po nim drzemka)
      11:00 - obiadek (2-3 łyżeczki a przy dobrych wiatrach pół słoiczka przy złych
      wiatrach cycuśsmile
      13:00 - 14:00 - cycuś
      16:00 - cycuś (czasem jabłko a po nim drzemka)
      18:00 - deserek (cały słoiczek)
      19:30 - cycuś przed snem
      w nocy - cycuś 2-4 razy

      Tak jak widać - karmienie to u nas jest bez końca. Czasem wszystko staje na
      głowie i jest inaczej, ale nie jest źle. Kiedyś mam nadzieję, że wszystko się
      unormuje.

      Kasiu jakie dajesz mu ciasteczko? Podobno przy karmieniu butelką wystarczą 2
      posiłki mleczne a przy pierśi dalej na żądanie. Ja dziś małemu przed snem dałam
      "Hipka na Dobranoc" - ciekawe czy prześpi noc?

      Dziś w dzień spał trochę dłużej i już usnął o 20:30 zamiast 20:00 i to z
      oporami. Byliśmy dziś w hipermarkecie - mały cały w skowronkach na koniec
      posadziliśmy go w wózku na zakupy no i szkoda, że nie widziałyście jaki był
      szczęśliwy.

      Lecę do moich śpiących chłopaków. Dziś u nas jakoś każdy śpiący. Ja też, bo
      Kapik obudził mnie o 5:30 - horror smile

      Buziaczki
      Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.)
      • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 17.03.06, 21:40
        Witajcie mamusie.
        My wczoraj byliśmy na szczepieniu. Niestety Igorek waży 7400 tyle samo co 3
        tygodnie temu. U nas jedzenie totalnie nieunormowane, chciałabym żeby miał
        więcej posiłków bezmlecznych, ale narazie tylko obiadek. Chce też przynajmniej
        raz dziennie jadł nutramigen zamiast cycusia, ale narazie musze mieszać z moim
        mlekiem. Bo właśnie chce uniknąć tego, że jak wróce do pracy to mi popękają
        piersi. Ale jak na jego możliwości to całkiem nieźle zachował się u lekarza i
        na szczepieniu. Chociaż nóż mi sie otwiera w kieszeni na tyh lekarzy w naszej
        przychodni. Nawet nie pytała co on je czy już mu coś daje itp, że nic nie
        przybrał. dała nam skierowanie na posiew moczu.
        A w ogóle to jak wasze dzieci ostatnimi czasy jedzą cycusia, szybciej się
        najadają? bo mój troszke tylko i już po i tak go bardzo cycusie nie interesują
        jak kiedyś. W nocy na szczescie karmie tylko raz lub dwa. Czasem sie rozpłacze
        i podam smoka to wystarzy - a smoka używamy od miesiąca.
        Pozdrawiamy i piszcie mamusie. Ile mamuś nam się dawno nie odzywa.. ciekawe jak
        tam bliźniaki Sylwi, i inne maluszki które znamy "jeszcze z brzuszków"
        • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 17.03.06, 23:08
          No ja tez juz nie raz Sylwie wspominalam ale ona chyba juz wcale nie zaglada
          tutaj bo by pewnie cos napisala,napisze do niej na priv zeby do nas napisalawink

          Agula ciasteczka kupuje takie specjalne od 4 miesiaca z Nastle one sie super
          rozpuszczaja,a Nati jest w siodmym niebie jak je je...a ja?O zgrozo...wszystko
          brudne ale dziecko brudne dziecko szczesliwe,po ciachu zaraz ciuchy do
          prania,jak nie mam sily ani ochoty zeby sprzatac po nim to poprostu wkladam mu
          po kawaleczku ciastka do buziwinkwinkWtedy on zadowolony i jawink

          Emilka moj Nati tez jakos dziwnie je...ja sie tak zastanawialam ze moze go zle
          trzymam bo on juz taki wielki,ze nie wiem jak go chwycic zeby nam bylo
          wygodnie...Ale on tak chwilke pocycka i przestaje ...rozgladnie sie po pokoju i
          znowu cycka i to samo...mniej wypija i to na bank.

          Dzis bylismy na zakupach to jutro mam spokoj posprzatalam tez dzis,jutro moze
          odpoczne moj Michal dzis na noc ostatni raz to od jutra moze troszke mi
          ulzy,ale pewna nie jestemwink

          Co do chodzika to ja tez slyszalam rozne opienie,w sumie jakos bardzo przeciwna
          nie jestem bo moja siostra smigala w chodziku jak jakis sprinter i nic jej nie
          ma.Ale moja znajoma ma syneczka ktory ma 4 latka no i on przez chodzik ma chore
          bioderka i teraz boroczek spi w takich metalowych szynach,no i to mnie
          przerazilo,dlatego od poczatku postanowilam ze nie bedziemy mieli chodzika,z
          reszta u nas nie mialby gdzie smigac bo za duzo miejsca to nie mawink

          Krzeselko tez u nas sie sprawdza ale na razie tez go za dlugo nie zostawiam w
          nim,ale juz niedlugo...jak bedzie stabilniej siedzial to wtedy posadze go i
          moge cos wiecej zrobicwink

          Wkleilam nowe fotki wink
          Ide spacwinkPapawink
          • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 18.03.06, 11:01
            hej dziewczyny!!

            To myślimy o tym samym - ja też się zastanawiałam co tam u bliźniaków słychać.
            Biedna Sylwia ma pewnie 2 razy tyle roboty co my, więc trudno się dziwić, że nie
            zagląda.

            Mój mały siedzi w łóżeczku. Przy szczebelkach ma przypiętą tablicę edukacyjną, a
            przed sobą żyrafę z klockami sensorycznymi. Taki zestaw działa na niego jakieś
            pół godzinki, więc nie jest źle.

            Co do cycusia, to u nas tak samo. Kapek possie 3-4 min., międzyczasie rozgląda
            się po pokoju. Ssie dłużej tylko jak przyśnie przy piersi, albo jak jest bardzo
            głodny, to wtedy 7-10 min.

            U nas z obiadkiem dziś klapa. Zjadł tylko 3 łyżeczki i to z wielkim niesmakiem,
            szkoda, że nie widziałyście jakie miny strzelał. Nawet odmówił wypicia soczka.
            Dziś chyba dzień bez apetytu.

            Buziaczki
            Idę zmywać naczynka.
            Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.)
            • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 18.03.06, 21:29
              Witam.
              Jak "rozpakowałam" dzisiaj mojego Igorka to się przestraszyłam taki wysypany
              jeszcze nie był, brzuch taki zaogniony i na szyjce wysypka. To chyba przez
              wczorajszą zupe krem z dyni, kupek też zrobił 5 luźniutkich, więc to raczej od
              jedzenia. przedwczoraj zmieniłam mu też oliwkę z bambino na jonsona, więc może
              to dodatkowo. Martwie się czym ja będę go karmić jeśli będzie takim alergikiem.
              Dzisiaj zjadł zupe krem domową - marchewka ziemniak pietruszka troszke pora
              ikapka oliwy z oliwek. tatuś karmił, ilościowo to on za dużo nie zjada, może z
              70 gram tego zjadł.. Chciałam dać dzisiaj zamiast cycusia nutramigenu ale wypił
              tylko 30, za mało domieszałam mojego mleka i i tak musiałam dac cycusia.
              Chciałabym żeby raz dziennie pił flache zamiast cyca, bo potem rady nie dam jak
              nagle pójde do pracy.
              acha i nasz tatuś nad ranem wyjeżdza więc zostajemy sami do czwartku wieczór..
              Pozdrawiamy. Acha i dodałam w końcu pare zdjęć:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37796256&a=37796256
              • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 19.03.06, 21:01
                W nocy były 2 kupki i ból brzuszka a w ciągu dnia 5 luźnych kupek nie wiem czy
                lecieć jutro do lekarza, czy poczekać... kurcze jak nie kaszle to znowu takie
                rozzwolnienie, boję sięnocy... a niestety jesteśmy sami...
                • mery182 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 20.03.06, 09:28
                  Czesc Emilka, piszesz, że Twój Synek ma problemy z brzuszkiem i prawdopodobnie
                  przyczyna jest dynia. Moja Oleńka uwielbia dynie z Bobo Vita lub Gerberka,
                  jeśli ma dzień bez jedzenia to podaję Jej dynię, bo jestem pewna ze ja zje.
                  Dynię jemy już ok. 1,5 miesiaca i nigdy nie było zadnych problemów, ale każde
                  dziecko inaczej reaguje na jedzonko, najlepiej odstaw dynie na kilka dni i
                  zobaczył co bedzie się działo.
                  Pozdrawiam
                  • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 20.03.06, 09:59
                    HEJ

                    Emilka mam nadzieję, że u Was już lepiej. U nas na szczęście bez rewolucji.

                    Wczoraj szok - mały zjadł obiadek (prawie cały słoiczek) a potem deserek i cały
                    czas upominał się o cycusia. Chyba wrócił mu apetyt. Wczoraj byłam taka
                    szczęśliwa, ciekawe jak będzie dzisiaj.

                    Mały usnął wczoraj o 20:00, dziś obudził się o 6:00, a po zabawie usnął znów o
                    8:00 i śpi do teraz. Jestem w szoku, bo pierwszy raz tak długo rano śpi.
                    Przeważnie to ok. 9:00 miał 30 min. drzemki. Może dlatego, że śpi w naszym łóżku???


                    Buziaczki, bo chcę się trochę polenić smile)

                    Aga i Kacperek (6 m-cy i 3 tyg.)
                    • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 00:16
                      Czesc Kochanewink
                      Emilka napisz co z malymsadMam nadzieje ze to serio ta dynia i ze juz
                      przeszlo.Na biegunke daje sie starte jablko.

                      U nas po staremu,Nati sie kulnal kilka razy i znowu stopsadWczoraj pobil swoj
                      rekord w spaniu bo jak zasnal o 22 to sie obudzil o 3 w nocy to byl sukceswink
                      Oczywioscie nie licze tych godzin ktore kiedys przesypial bo wtaedy byl
                      noworodkiem i prawie caly czas spal.
                      Ale dzis tez zasnal o 22 ale juz chyba z trzy razy sie obudzil z krzykiem.ale
                      to chyba przez to ze dzis dostal nowa kaszke z Hummany i ona taka bardzo gesta
                      mi sie zrobila no i zjadl ale moglam lepiej dolac wody i zeby mial taka plynna
                      bo teraz mu sie pewnie chce pic.

                      Ja mam lekkiego dola bo dzis bylam u lekarza (dermatologa) i okazalo sie ze mam
                      takie znamie na palucu u nogi ktore trzeba koniecznie usunac bo moze byc
                      rakotworcze,no i w znieczuleniu to maja mi usowac ale wtedy nie bede juz mogla
                      karmic piersia bo to znieczulenie (chyba kazde)pozostaje w moim tluszczu i moze
                      przejsc na dzieckosad(

                      A w ogole to ten lekarz lekko przynudzal cos o tym ze nie powinno sie za dlugo
                      karmic bo u czlowieka wszystko co jemy odklada sie w tluszcz i dziecko dostaje
                      to jak ja mam 23 lata to wszystko to co jadlam przez te lata to niby w jakiejs
                      czesci jest w tym tluszczu.A niby krowa zyje cztery lata i dlatego jest to
                      mleko bezpieczniejsze.Chyba chopka powalilo nie?
                      Ze dlatego te pierwsze 6 miesiecy jest wazne ale pozniej juz nie.

                      Ja i tak nie przerwe tego karmienia.smile
                      Ide spac bo mialam ciezki dzien caly dzien cosbabka na stacji policzyla nam
                      jeden towar dwa razy ale jak sie zorientowlismy to juz bylismy za daleko zeby
                      sie wracac,bladzilismy z mezem po ulicach,pozniej poszlismy do sklepu i pod
                      wozkiem(sklepowym) mialam napoje ktore zapomnialam wsadzic do auta i jak Michal
                      sie wrocil no to oczywiste ze ich juz nie bylosadPozniej Nati plakal Michal
                      zapomnial przepustki do prycy (ma nocki) nie chcieli go przepuscic...oj ciezki
                      ten dzien dobrze,ze juz sie skonczylsmile
                      Do jutra...winkwink
                      • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 08:42
                        No dobrze Kasiu że się odezwałaś bo pustki...
                        Współczuje ci tego dnia, mnie cos od wczoraj głowa muli chyba standard migrena,
                        a na dodatek sami do czwartku...
                        A może można by się było jeszcze wstrzymać z tym zabiegiem, ewentualnie
                        karmienie po skontaktuj z lekarzem. Z biegunką już lepiej wczoraj nie robił w
                        nocy i dzisiaj też. W dzień zrobił 5/6 ale odstawiłam mu ten lek nifuroksazyd
                        bo chyba jeszcze bardzije wyjaławia przewód pokarmowy. Niestety obawiam się że
                        Igorek zaczyna mi się znowu "psuć", a już był taki fajniusi i nawet mama
                        mówił... Ja z karmieniem jestem załamana bo nici z mojego planu nie wiem już
                        czym go karmić co mu nie szkodzi, jak to wszystko wprowadzić. Musze iść do
                        pracy bo kaska potrzebna.
                        Pozdrawiamy i piszcie mamy
                        • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 09:24
                          Hej
                          A u nas znowu problem z jedzeniemsad Konrad się buntuje i nie chce nic poza
                          piersią. Przeczytałam że niektóre dzieci nie potrafią zaakceptować innego smaku
                          niż mleko więc nawet do zupek dolewałam mu...zjadł dwie łyżeczki i buzie
                          zamurowałsad i oczywiście kończy się płaczem a ja też mam ochotę popłakać z nim,
                          buuuu
                          Leży teraz obok mnie na podłodze, choć leży do niego nie pasuje bo on wiecznie
                          w ruchu, rozłożyłam mu kołdrę i ma swoje terytorium do zabawy a ja chwilę dla
                          siebiewink no i nie muszę 5 razy dziennie z okruszków szorować dywanuwink
                          Emilko teraz rozumiem cię co to znaczy samemu z dzieckiem zostaćsad ja mam
                          jeszcze rodziców na miejscu a teściowa codziennie przychodzi i znowu weźnie
                          Konrada na spacer tak jak wczoraj a ja mogę sprzątnąć, chyba dopadły mnie
                          wiosenne porządkiwink A z mówieniem to się nieprzejmuj u Konrada to sama ma dzień
                          to gada jak najęty a innym razem to milczy jak zaklętywink
                          Kasiu, to wg twojego lekarza to ja wogóle niepowinnam dziecka karmić bo ja mu
                          samą trutkę podajewink
                          Z wiosenym pozdrowieniem Gosia
                          • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 10:53
                            Gosik ani nie gadaj co za dupekwink)

                            To ja nie rozumiem przez 6 miesiecy wazne ale pozniej juz nie?wink)Fajny jest,nie
                            ma cowink))My matki i tak lepiej wiemy,moj Nati przy piersi sie
                            najada,uspokaja,zasypia,i co mam mu tej "przyjemnosci" odmowic.A ja sie czuje
                            super przez to ze moge go karmicwinkTylko nie wiem jak Wy ale ja juz mam problemy
                            zeby go do tego karmienia uchwycic bo juz taki wielki jest nogi wystaja smigaja
                            we wszystkie stronywinkOn sie rozglada mleko leci we wszystkie stronywink))
                            A jak byl noworodkiem to takla kulusia mala sie wtulila i sie balam ze sie
                            udusiwinkBo ten cycus byl wiekszy od niegowink))Hihihihiwink

                            Ostatnio znalazlam zarchiwizowany nasz watek jeszcze z czasow brzuszkow i tak
                            sobie troche poczytalam ale sie usmialam jak mysmy nazekaly na te upaly,nogi ja
                            balony w lydkach jak buty narciarskie,tak sie smialam ze lzy mi lecialywink

                            Ja zalozylam ten watek i go zamknelam bo ostatnia z nas urodzilamwink
                            Mial byc sierpniowy a jest wrzesniowy ale dzieki temu mamy duzo nowych mam bo
                            dzieciaczki ktore mamy sie dopisaly w wiekszosci sa z wrzesnia i sie bardzo
                            cieszewink
                            Ide zrobic jakis obiad,kurde nie mam juz pomyslow.

                            Dziewczyny ja mam 159 cm wzrostu przed ciaza wazylam 56-57 po porodzie szybko
                            mi zeszlo na 60 i chcialam jeszcze te 3 kilo stracic no i taka sie walnelam
                            diete ze zamiast 3 stracic to 4 przytylamwink))
                            Musze sie wziasc za siebie ale mobilizacji ZEROwink
                            Chce sie zapisac na forum odchudzanie moze tam z tymi kobietkami bedzie razniej
                            i porady jakies dadza...zobaczymywink))

                            A Matylda skonczylas juz ta "szostke" jakies efekty?wink
                            Buziakiwink
                          • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 11:08
                            Hej nie wiem ile napisze, bo Kapi stoi mi na nogach a nie wiem kiedy mu się
                            znudzi. Cwaniak z niego taki, że siedzenie już mu zbrzydło i teraz domaga się
                            stania. Łapie mnie za ręce i pupę podnosi do stania, pupa mu się chwieje, ale
                            nogi sztywne i usiąść nie chce.

                            Położyłam go na macie i dałam katalog Avonu, ale już mu się nie podoba.

                            Ja zamierzałam karmić do 6 m-ca. Myślałam, że jak Kapi skończy 6 m-cy to go
                            poprostu odstawie, ale głupia byłam. Po pierwsze Kapi nie akceptuje butli a po
                            drugi to jak myślę o odstawianiu to mi się żal robi. Niby człowiek uwiązany, bo
                            nigdzie na dłużej wyjść bez dziecka nie można, a z drugiej strony tak uwielbiam
                            go karmić. Nigdy bym nie pomyślała, że to takie przyjemne.

                            Oj wyje moje dziecko wyje... a teraz kupe ciśnie.

                            No młody przewinięty a ja piszę dalej. A propos kupek. Jakie kupki robią wasze
                            maluchy, bo Kapi odkąd zaczął jeść zupki to robi raz dziennie konsystencji
                            plasteliny.

                            W jedzonku sukces. Kapi zjada 1 słoiczek zupki mięsnej lub dania mięsnego i 1
                            słoiczek deserku dziennie a do tego cycuś 5 razy dziennie + noc 2-4 razy. W
                            końcu wiem o co chodziło mojemu młodemu. Zupki mogą być tylko z Gerbera (moje i
                            Bobovity są be) i musi upłynąć od ostatniego posiłku min. 2,5 godziny, nawet
                            jeśli wcześniej wydaje się głodny to i tak nie zje i jeszcze jeden warunek rano
                            musi się nasycić ssaniem (min. 2 razy pierś), wieć obiadek ok. 14:00. Od 3 dni
                            jest super, aż się boję zapeszyć.

                            Wczoraj czytałam artykuł jak "Franio przespał noc". Franio ma 8 m-cy i rodzicom
                            udało się (po ok. 10 dniach) tak przestawić Frania, że nie budził się w nocy.
                            Pozazdrościłam im. Jak się obudził to dawali mu wody, ale nie cycusia. Pozwalali
                            mu się też wypłakać. Najpierw reagowali na nocny płacz po 2 min. a potem po 5-u.
                            Potem Franio usypiał jak się zmęczył po 30 min. Udało im się wytrwać, choć te
                            noce były ciężkie. Jestem pełna podziwu, bo ja dziś próbowałam, ale się
                            poddałam, jak Kapik zaczął wyć jak syrena i szukać obsesyjnie piersi. Może
                            Franio ma lepszy charakterek smile

                            Ulubione zabawki Kapika na dzień dzisiejszy to metki od pluszaków smile

                            Kasia współczuję takiego dnia. Dziś pewnie będzie lepiej.

                            Buziaczki
                            Aga i Kacperek (za 4 dni 7 m-cy)
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
                            • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 24.03.06, 19:57
                              Oj, cicho tu
                              Też załapałam o co w jedzeniu chodzi, dzień 1 ze słoiczka zje 2 łyżeczki tak
                              na rozpoznanie, dzień 2 pół słoiczka, dzień 3 coś innego bo to co było wczoraj
                              już się znudziło i sama sobie jedz
                              a jak przeglądam poradniki co może, mógłby już jeść to szlak mnie trafia.
                              Konrad to cycoholiksad
                              Spodobał mu się smoczek , wieczorem po kąpieli, karmieniu odkładam go do
                              łóżeczka i do spania muszę mu dać smoczka, inaczej nie uśnie, dać do ręki wink
                              sam zapakuje go sobie do buzi inaczej jest bee, w nocy jak się przebudzi ta
                              sama procedura i już wiem że na jedzenie budzi się raz ok 2
                              o 5 pobudka i muszę mu zmienić pieluchę..choć nieme tam kupy bo nie da mi spać,
                              potem spokój i spanie do 7,3-8
                              ile w dzień śpią wasze pociechy? Bo Konrad 2 godz...czasem uzbiera 3 , noc to
                              12 i nie wiem czy to nie za małosmile
                              Kończe bo zaraz porozmawiam trochę z mężem, dobrze że jest internetsmile
                              • budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 25.03.06, 19:41
                                Hej mamusie, stare i nowe!!!

                                Nie odzywalam sie bo mielismy niezle przeboje. Od marca wrocilam do pracy i
                                przerabiamy juz trzecia nianie, mam nadzieje, ze tym razem to juz bedzie ta
                                wlasciwa, ale to co tu przezylam, tego nie zycze najgorszemu wrogowi. jedna
                                zostawila nas bez ostrzezenia z dnia na dzien, masakra!!!!

                                Moja Ingusia to maly odkurzacz, wystarczy ze machne jej lyzeczka przed nosem
                                juz buzia otwarta na osciez jak u krokodyla. Az sie nowa niania z niej smiala,
                                bo mowi ze czegos takiego to jeszcze nie widziala. Je wszystko bez zadnych
                                oporow, zupki, deserki, dania, brokuly, po prostu wszystko. Dzis to jej dalam
                                kabanosa do zabawy, bo jak dawalam kromke chleba to juz ja jest w stanie ugryzc
                                i jest to niebezpieczne, wiec zamienilam na kabanossa twardego jak kosc-nim
                                tylko masuje sobie dziaselka, ale nic nie ugryzie.

                                Nati, bardzo mnie ciekawia te ciasteczka, czy to te 'miskopty'? Czy dajecie juz
                                swoim pociechom chrupki kukurydiane?

                                Odezwe sie jak beda miala wolniejsza chwile.

                                Buziaki dla was i waszych pociech

                                Aga
                                • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 26.03.06, 10:50
                                  Hej Dziewczyny!!!

                                  Dziś jest cudowna pogoda!!! Normalnie aż się żyć chce. Zaraz zmykam z małym na
                                  spacerek.

                                  Co do chrupek to mój Kapi już jadł. 2 tygodnie temu jedną chrupkę a wczoraj
                                  byliśmy u znajomych i zjadł 3 flipsy, ale niestety o smaku czekoladowym.
                                  Smakowały mu jak nie wiem. Jutro kupię mu zwykłe flipsy. Wcina, aż mu się uszy
                                  trzęsą, nawet się nie zakrztusił a sam sobie je gryzie, no bo ma już 6 zębów, co
                                  prawda te 4 to ledwo z dziąsła wystają, ale gryść można smile

                                  Pa pa
                                  Aga i Kacperek (7 m-cy)
                                  • anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 26.03.06, 19:49
                                    Hej dziewczyny!!!!!!

                                    ** U mojego Kacperka nie ma chyba takiej rzeczy,która by mu nie smakowała,co
                                    mu dam on wszystko wcina z wielkim smakiem.Wczoraj pierwszy raz dałam mu
                                    mięsko(tak tylko tyci-tyci)ale małemu tak smakowało,że upominał się o więcej.Po
                                    zatym je jabłuszko,zupki, i kaszkę.Co do chrupek kukurydzianych to je juz od
                                    trzech tygodni.A drogie mamy dajecie dla swoich bobasków danonki,ja dla Kacpra
                                    daję(poprostu za nimi przepada),ostatnio dałam mu nawet biszkopcika,którego też
                                    zjadł.Jednym słowem jest głodomorkiem,z jednej strony się cieszę,bo nie mam z
                                    nim kłopotów co do jedzenia.

                                    ** Ostatnio jestem z siebie dumna ,bo pomału udaje mi się uczyć Kacpra chodzić
                                    wcześnie spać( do tej pory to 12,1 to jego norma do spania)a teraz nawet zdarza
                                    sie ,że uśnie o 21a 23 to już najpózniej.Mam nadzieję,że jeszcze trochę
                                    wytrwałości i unormuję jego godzinu snu.W nocy budzi się tak co 3,4 godziny ale
                                    dobrze,że wcześnie usypia.

                                    ** Mam tylko problem z wsadzeniem go do wózka i wyjściem na spacer.Gondola
                                    tylko,tylko a jemu mało miejsca do tego jeszcze kombinezon.Jeszcze trochę i
                                    będzie wiosna to wtedy "przeprowadzimy" się do spacerówki.

                                    **Kończę drogie mamusie,idę oglądać "Taniec z Gwiazdami"

                                    **Pa pa

                                    **Aneta i synek Kacperek(6 m-cy i 2 tyg.)

                                    • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 26.03.06, 23:12
                                      Moj Nati tez je wszystko tzn:wszystkie sloiczki z daniami,a tak poza tym to
                                      kartofelki,miesko,marchewka,banany,jablka...jadl juz ale troszke
                                      parowki,zoltko,jogurty jak ja jem to on zawsze kazdego musi chociaz skosztowac
                                      i oczywiscie co do buzi nie wsadzi to jest mniam mniam wink))Nawet papierkiwink

                                      Te ciasteczka to nie nestle tylko Alette pisze na nich od 4 miesiaca bardzo mu
                                      smakuja i sie szybko rozmuszczajawinkAle kupilam tylko jedna paczke ich tam jest
                                      20 ale pisze zeby jeden dziennie dawac,no i mam je juz dlugo a tak serio to
                                      mysle,ze zwykle flipsy sa ok.Moj brat jak byl malutki to mama mu do lozeczka
                                      dala paczke chrupek i miala go z glowy na godziny bo byl w siodmym niebie,caly
                                      ufifrany i poklejony ale jaki szczesliwywink


                                      Nati mi zasypial zawsze przed 22 a teraz zas ta godzina przesunieta i zas
                                      trzeba "przeprogramowac" te dzieciaki...sadNienawidze tego.

                                      U nas wiosna jak nic,teraz jest 14 stopni a juz 23 niby winkAle w dzien bylo
                                      17,tylko ze pozniej zaczelo lac,ale ja jakies cisnienie mialam i przez to Natus
                                      nie byl na spacerku,ale za to prawie dwie godziny spal na balkoniewink

                                      Wczoraj Nati mnie pierwszy raz ugryzl w sutek ,myslalam ze umre z bolu niby ma
                                      tylko dwa zeby na dole ale jak zlapal to na sutku dwie dziurki mialam odbite z
                                      tych ciuciokowwinkwinkPozniej mialam taki uraz ze sie balam go przystawic do
                                      piersi,ani nie mysle co bedzie jak mu juz te gorne wyjdasad(
                                      No wlasnie co do zebow to juz tyle czasu mu ida te gorne boroczek sie tak
                                      meczy,chociaz dzis byl w miare spokojny ale ostatnie dni to dziewczyny mam
                                      koszmar.

                                      Ide spac winkTrzymajcie sie pa.
    • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 27.03.06, 21:13
      Witam.
      Mój synek od tygodnia też jest marudny, popsuł się z dnia na dzień. Wiecznie
      wszystko zganiam na zęby, ale to nie to. On psuje się etapami, nic z tego nie
      rozumiem. CHwilami jest taki marudny że nie idzie wyrobić, najgorsze jest
      usypianie w dzień ja nim kołyszę a on drze się przeokropnie.
      Tak wam zazdroszczę że Wam tak dobrze idzie z jedzeniem. Igorek narazie zjada
      moją zupkę, tylko dzisiaj znowu luźne śluzowate 3 kupki walnął i trochę mnie to
      martwi co mu zaszkodziło. wczoraj dodałam łyżeczkę kaszki kukurydzianej do
      zupki, ale dałąm mu też nutramigenu i sama najadłam sie ciasta jak szalona,
      ach... i tak nigdy nie wiem co mu szkodzi. Dzisiaj też taka sama zupka i też
      nutramigen, mam nadzieję, że jakoś to się unormuje bo ja chyba zwariuje. Jedno
      jest pocieszjące, zarówno wczoraj jak i dzisiaj wieczorem usnął sam w łóżeczku.
      A swoją drogą to trochę pustawo na tym forum, ja mam nadzieję że ten wątek
      będzie trwał i napijemy się wirtualnego szampana w rocznice, o ile pamiętam to
      chyba 2 czerca, jejku jak to już niedługo.
      No dobra dziewczynki pozdrówcie swoje dzieciaczki i trzymajcie się.
      • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 10:55
        Czescwink
        Oj Jak ja bym chciala zeby Nati zasnal sam...Ja jak chce teraz zeby poszedl
        spac to sama musze sie pozbierac i isc z nim takze juz kolo 23 to robie nunu z
        Natim w naszym lozku oczywiscie.Jak ja go poloze do lozeczka to jest taki ryk
        jakby go ze skory obdzierali,chaby ze wczesniej zasnie to ewentualnie spi do
        pierwszej pobudki kolo 1-2 w nocy,czasami wczesniej.

        Gafe walnelam jak nie wiem,oczywiscie te ciacha z Nestle sa bo Alete to
        przeciez Nestlewink

        Nati zaczyna juz sam siedziec,kilka minutek ...czasami sie przewali na bok albo
        do przodu ale komicznie wygladawinkA jak sie zlosciwink

        Nadal jest taki marudny z tymi gornaymi jedynkami to tak sie ciagnie,bo te na
        dole to raz dwa wyszly i juz po krzyku jeden dzien plakal a te gorne to juz
        tyle czasu...A my udreke mamy.

        Tu przed wczoraj bylo 19 stopni na dworze byla prawdziwa wiosna chodzilam z
        Natim dwie godziny a on spal,ja na tym powietrzu tez bym sie chetnie przespala
        bo az milo bylo pooddychac,a dzis juz 9 stopni i padasad(
        Ciekawe jak bedzie w Polsce jedziemy 14 wink

        Mam pytanko czy zmieniliscie juz dzieciom foteliki w aucie?Czy nadal jezdza w
        tych od 0?Bo mysmy kupili ten od 9-18 ale jeszcze nie zamontowany jest ale
        mysle,ze juz na podroz to chyba pojedzie w tym nowym bo z tego starego juz mu
        nogi wystaja i wydaje mi sie taki polamany w nim.wink
        A jak u Was?

        Emilko masz racje,nasza rocznica stuknie 2.czerwcawinkJa na pewno sobie stukne
        lampeczkewinkwink
        • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 21:24
          No tak Kasiu tylko żeby się nie okazało że same będziemy oblewać rocznice... bo
          tak tu pusto...

          Igorek od 3 dni znowu ma rozzwolnienie, nie wiem co mu szkodzi, boję się czy
          nie Nutramigen, bo ostatnio mu dawałam raz dziennie wymieszany zmoim mlekiem.
          Załamka bo niby po świętach 18 mam iść do pracy, odciąganie pokarmu nie wchodzi
          w gre. pracując mogę mu dawać cyca najwyżej wczesnie rano wieczorem i w nocy bo
          to praca od 9 do 20 chociaż na szczęscie nie codziennie.
          Dzisiaj podejrzałam że są białe plamki tam gdzie powinna być prawa górna
          jedynka i dwójka, no to nieźle, a bidok jest marudny nie do wytrzymania. Kasiu
          czy u Was też widać plamki? ciekawa jestem po jakim czasie od pojawienia się
          plamek wyjdą?

          Dzisiaj byłam go zapisac na ćwiczenia rehabilitacyjne, mamy przepisaną serię
          10X. Pierwszy raz idziemy w poniedziałek, bedziemy chodzić raz lub 2 x w
          tygodniu no i myślę że jak się nauczymy to ćwiczyć w domku. Igorek chociaż
          bardzo chce to nie siedzi, przewala się na boczki.

          Też mnie cieszy nadchodząca wiosna, to że swobodniej mogę sobie gdzieś z nim
          wyjść. Dzisiaj np zaszłam z nim do koleżanki obejrzeć trzytygodniową Lenkę, oj
          jaka kruszynka śliczna, nie chce mi się wierzyć, że my miałyśmy takie maleństwa
          wiotkie.

          No dobra kończę, bo się chyba troszkę rozpisałam, pranie czeka do powieszenia,
          a ja jak zwykle nie mam na nic siły
          • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 22:31
            Emilko mamy plamke po lewej ale juz od dwoch tygodni...dziasla
            popuchniete,slini sie jak nie wiem no i taki maruda Boze co ja z nim przechodze:
            ((Wspolczuje mama ktore przechodzily kolki bo ja chyba jestem za slaba
            psychicznie na placz i marudzenie dziecka poprostu nie daje rady...Jeszcze
            Michal ma nocki pozniej pol dnia odsypia i ja caly czas z nimsad

            Mam lekkiego dola...niech on juz zacznie przynajmniej pokazywac gdzie go boli
            albo co chce bo taka bezradnosc jest nie do wytrzymaniasad((

            Emilko co Ty musialas czuc jak Igorek tak Ci plakusial jejku.
            A na co jest ten Nutramigen??

            Musze konczyc bo terrorysta sie juz znudzil siedzieniem na kolanach ,a ta
            godzina przesunieta to mi jesli chodzi o spanie to jest mi zupelnie nie na reke.
            Do jutra,postaram sie cos napisac o ile mi pozwoli.

            Pisalam juz ze Nati mi sutka ugryzl...Straszny bol.
            • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 22:36
              Aha juz wiem co to za lek,robi sie ten roztwor przy diecie eliminacyjnej nie?
              Ale po nim wlasnie wystepuja luzne stolce.
          • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 22:33
            Hej Dziewczyny!!!

            My jesteśmy po wizycie u lekarza. Mały waży 9550. Nawet nie pisnął jak mu
            pielęgniarka robiła zastrzyk, za to ryk był wielki jak go mamusia ubierała.
            Rozwija się dobrze, no ale cały czas walczymy z atopowym zapaleniem skóry. Już
            nawet o tym nie pisze, bo mi się to takie normalne wydaje, że co chwila jakaś
            wysypka u Kapika.

            Ząbków u nas już 6. 2 dolne już całe a 4 górne tak w połowie. U nas ząbki
            wychodzą (od pojawienia się kreseczki) lekko ponad miesiąc. Górne już wychodzą
            ponad 2 tygodnie.

            U nas też leje i leje. 2 dni temu mieliśmy pierwszą jazdę bez śpiworka na
            siedząco w wózku. Kapi był zachwycony. Dobrze, że mieliśmy szelki, bo inaczej to
            by wyleciał. Kacper ładnie siedzi już od miesiąca. Teraz to by najchętniej stał
            koło tapczana. Pupa się chwieje a on cały w skowronkach. Cały czas próbuje się
            mnie chwytać za bluzkę i podnosić do stania.
            Obroty u nas w miejscu, tylko z pleców na brzuch udaje mu się perfekcyjnie.
            Zaczynam myśleć, że minie nas etap raczkowania i odrazu pójdzie na nogi.

            Dziś Kapi nauczył się robić kosi-kosi-łapki. Tak mu się podoba, że co chwilę to
            robi no a my jak przystało na zakochanych rodziców się zachwycamy i bijemy mu
            brawa smile)

            Nie mogę się już doczekać słoneczka!!!

            Z posiłkami u nas w normie. Pół słoiczka mięsnej zupki (żeby zjadł zupkę, to
            trzeba go czymś zajmować - cyrki u nas są takie przy karmieniu, że szok),
            słoiczek deserku, kilka chrupek kukurydzianych i ok. 50 ml soczku przecierowego
            (ale nie codziennie, zależy od apetytu) no i obowiązkowo cycuś!!!

            Lecę spać, bo mój Kapi już śpi od godzinki.
            Buziaczki
            Aga i Kacperek (7 m-cy i 4 dni).. jak ten czas leci. Kacper już mi się wydaje
            taki duży i coraz bardziej rozumny.
    • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniow 31.03.06, 17:28
      Witajcie.
      Mój synuś śpi już pół godzinki więc pewnie zaraz się obudzi. Na dworze leje
      błyska się i grzmi ale udało nam się wcześniej wyjść z domu... brr ale nie miło
      nie cierpie burzy.
      Igorek już piąty dzień zurzywa mase pieluch. Poszłam dzisiaj do przychodni go
      zważyć bo ostatnio przez 3 tygodnie nic nie przybrał. A teraz przez 2 tygodnie
      z 7400 na 7700 także nie jest najgorzej z wagą. Pani doktor dała nam
      skierowanie na morfologie. Mówie Wam dziewczyny że nie wiem co mu szkodzi.
      Nutramigen to jest mieszanka mlekozastępcza, ale naprawde martwie się że to
      własnie to mu szkodzi. Zobaczymy podaje mu to jeszcze kilka dni. Wasze dzieci
      już tyle jedzą a mój synek tylko zupke mamusiną: marchew ziemniak pietruszka, i
      też juz z niezbyt dużym apetytem. Ja nie mam jak mu wprowadzać nowoości.
      OO jaka piękan tęcza.
      juz siedze tu z beksą wiec bedziemy konczyc
      • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniow 31.03.06, 18:33
        Hej

        Emilko a spróbuj mu podawć zupkę ze słoiczka. Jak Kacper był na moich zupkach to
        z kupkami było różnie - raczej zaparcia. Teraz jest na słoiczkach z Gerbera i z
        kupkami super. 1 dziennie, taka konsystencji plasteliny a czasem nawet 3. Może
        Igorkowi też nie pasuje domowe jedzenie, bo dzieciaczki mają takie delikatne
        brzuszki a te słoiczki, to jednak przebadane i z upraw ekologicznych. Może też
        być, że ma jakiegoś pasożyta, to podobno się zdarza, ale trzeba zrobić badania.

        Muszę kończyć, bo mały z gołą pupą leży i mnie woła.

        Pozdrawiam
        Aga i Kapi
        • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniow 31.03.06, 21:00
          Dzięki za radę, ale słoiczką już podziękowaliśmy 2 tygodnie temu daliśmy i było
          niezłe rozzwolnienie. Ja chętnie bym używała słoiczków, ale one mają za dużo
          składników... a przy takim wrażliwcu. On po samej zupce robi plastelinkę, ale
          obok niej jeszcze kilka innych paskudnych... ach szkoda gadać. Ma grzyby, a
          pasożyty też podejrzewam. Robiłam badania, nic nie wyszło, ale chyba muszę
          powtórzyć i innym labolatorium, bo podobno często nie wychodzą. Mówię Wam
          dziewczyny jestem załamana tą niemocą...

          A coś bardziej optymistycznego- Igorek własnie skonczył 7 miesięcy i 50 minut..
          no i w końcu przewraca się z brzucha na plecy i odwrotnie... oczywiście jak ma
          dobry humor.
          • marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniow 04.04.06, 11:18
            Czesc kochane.Nie odzywalam sie dlugo ale duzo sie dzialo maly byl chory przez
            4 dni mial wysoka goraczke 40 stopni ,biegunke,wysypke, brak apetytu.Troche sie
            umeczylismy a najbardziej on biedaczek taki byl chory.Nie obylo sie bez
            antybiotyku.Ale juz jest zdrowiutki i daje popalic rodzicom.Olis ma juz
            opanowana pozycje do raczkowania ale jeszcze nie potrafi ruszyc z
            miejsca.Swietnie to wyglada rusza nozkami,pupcia ale raczki jakby byly
            przyklejone nie chca sie ruszyc.
            Uwielbia spiewac piszczy w nieboglosy a wierzcie glosik masmile zreszta kazda pani
            doktor u ktorej bylismy potwierdzilawinki patrzy na raczki czeka zeby bic mu
            brawo.Wogole jest coraz fajniejszy ,taki maly madrala sie robi.Wszystko go
            interesuje na spacerkach rozglada sie w kazda strone nigdy nie zasypia poza
            paroma wyjatkami.
            Z apetytem roznie bywa lubi wszystko to co my jemy kilka razy dalam mu
            sprobowac a teraz to wrecz musze dac kawalek serka lub miaska z obiadu czy zupe
            naszabo inaczej jest placz straszny.I nawet herbate lubismile dzieki temu nauczyl
            sie pic ze szklankismilezmykam bo maly juz marudzi chyba zrobil kupke.pa
            Marta i Oliwierek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754
            • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniow 04.04.06, 11:41
              Hej

              Mój na chwilkę usnął, więc mam nadzieję, że uda mi się coś napisać. Udało mi się
              wstawić zupkę i obiadek dla Kapika, więc czasu do pobudki coraz mniej.

              Jak jesteśmy u rodziców, to mały zjada wszystko babci z talerza. Ja nie mam na
              tyle odwagi, żeby mu dawać nasze jedzonko. Ostatnio babcia dała mu ziemniaczki i
              kotlecik mielony i jadł aż mu się uszy trzęsły a jakieś 10 min. wcześniej z
              wielkimi bólami wepchnęłam mu pół słoiczka zupki Gerberka i cyca, więc głodny
              nie był tylko mu smakowało. Dziś więc robię eksperyment i gotuję dla niego
              obiadek troszkę przyprawiony warzywkiem.

              Obniżyliśmy Kacperkowi łóżeczko, bo mały zaczyna nas zaskakiwać. Na rogówce
              obraca się do tyłu i podnosi na nóżki. Byliśmy w szoku, bo sam wstał, oczywiście
              tylko na moment, bo zaraz było pac na pupę. Oczywiście jak obniżyliśmy łóżeczko
              to chwyta się szczebelek i próbuje wstawać, ale do perfekcji jeszcze trochę
              brakuje. O raczkowaniu nie ma mowy.

              Napiszę coś jeszcze później, bo mały już jest u mnie na kolanach. Wywieszę
              pranie, zjemy obiadek i zmykamy na spacerek.

              Buziaczki
              Aga i Kacperek (7 m-cy i 1 tydzień)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
    • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 07.04.06, 21:29
      Od paru dni zaglądam i niestety Wasza cisza nie mobilizuje mnie do pisania...
      W sobote Igorkowi przebiła się prawa górna jedynka a już mocno widać następną i
      dwójki, więc pewnie na dniach. Na szczęście przestał robić po 10 kupek
      dziennie, bo to już była przesada.
      A w któryś dzień mnie zaskoczył wchodzę z kuchni zajrzeć do śpiącego dziecka, a
      dziecko siedzi sobie trzyma się przewijaka i patrzy na mnie tymi wielkimi
      oczętami. Jestem z niego taka dumna, mam nadzieję, że rehabilitacje na które
      mamy chodzić dopiero po świętach będą tylko formalnością.
      Od trzech dni je mięsko, więc może nam się chłopczyk trochę podpasie.
      Nie wiem czy Wam pisałam ale w drugi dzień świąt w końcu będzie ochrzczony.
      Najgorsze jest to że nie mam jeszcze ubrania ani dla siebie ani dla niego...
      cóż jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę.

      Hej Karolina nie dawaj lepiej Kacperkowi zupek z warzywkiem, to straszne
      świństwo jest dla takiego dzieciaczka.

      No to na daną chwilę to tyle co mi sie przypomniało.
      Pozdrawiamy wiosennie.
      Emilka i Igorek ( 7 miesięcy i 7 dni)
      • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 07.04.06, 21:58
        Hej

        No widzisz Emilko coś w tym jest. Nie mam 100% pewności, że to od warzywka, bo
        nie zjadł dużo, ale od 2 dni Kacper jest tak wysypany jak nigdy. Całe ciało w
        kropki - normalnie szok. Trochę pofolgowałam z jedzeniem, bo myślałam, że już
        mogę. Nie wiem co mu zaszkodziło, bo zjadłam trochę nowości, a wysypka jest
        paskudna i jakoś nie chce zejść mimo podawania Zyrtecu.
        Mam nadzieję, że jutro będfzie lepiej.

        Kończę, bo Mały mi fika na kolanach i strasznie źle mi się pisze.

        Buziaczki
        Aga i Kacperek (7 m-cy i 2 tyg.)
        • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 08.04.06, 09:39
          Hej dziewczyny,

          dawno mnie nie było, ale byliśmy w Gdyni u mamy przez dwa tyg. na święta
          jedziemy znów. Mały się tak pięknie opalił, przez ostatni tydzień i teraz
          wyglada jak runiana bułeczka.

          Pisałyście coś o jedzeniu u nas to nie można tak precyzyjnie powiedziec co o
          której mały je, do południa cycuś jest non-stop w ruchu, około 14:00 obiadek,
          potem znów cycuś, trzeba dużo pić, a około 18:00 deserek popity cycusiem i o
          21:00 cycuś, czasem z kaszką i w nocy cycek co chwilę.

          Może zęby idą bo mały w nocy jest bardzo nie spokojny, a od kilku dni budzi się
          o 1:00. karmię go, odkładam do łożeczka jak już spi, a ten łobuziak otwiera oczy
          i od nowa do cyca i tak jest za każdym razem jak go chce odłozyć więc dziś o
          2:00 to godzinnych bojach z odkładaniem, wylądował w naszym łóżku i spał do
          7:45. no oczywiście z przerwą na cyca.

          jeszcze nie mamy żądnego ząbka, więc już chyba najwyższa pora zęby coś się pokazało.

          Muszę pochwalić się: Igorek pięknie siedzi już bez zadnego problemu, ale teraz
          mały wymuszacz nie chce znać innej pozycji jak siedzenie, przy kazdej zmianie
          awantura, chyba go rozpieściłam.

          ok idę robić sniadanie.

          Całusy. Monika i Igorek 7 miesięcy i 9 dni.

          www.naszigorek.bobasy.pl, nie umien wklejać linku do strony, nie wiem jak to się
          robi jak wklejam to wychodzi mi właśnie takie coś. Może mi poradzicie coś.
        • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobasy 08.04.06, 09:39
          Hej dziewczyny,

          dawno mnie nie było, ale byliśmy w Gdyni u mamy przez dwa tyg. na święta
          jedziemy znów. Mały się tak pięknie opalił, przez ostatni tydzień i teraz
          wyglada jak runiana bułeczka.

          Pisałyście coś o jedzeniu u nas to nie można tak precyzyjnie powiedziec co o
          której mały je, do południa cycuś jest non-stop w ruchu, około 14:00 obiadek,
          potem znów cycuś, trzeba dużo pić, a około 18:00 deserek popity cycusiem i o
          21:00 cycuś, czasem z kaszką i w nocy cycek co chwilę.

          Może zęby idą bo mały w nocy jest bardzo nie spokojny, a od kilku dni budzi się
          o 1:00. karmię go, odkładam do łożeczka jak już spi, a ten łobuziak otwiera oczy
          i od nowa do cyca i tak jest za każdym razem jak go chce odłozyć więc dziś o
          2:00 to godzinnych bojach z odkładaniem, wylądował w naszym łóżku i spał do
          7:45. no oczywiście z przerwą na cyca.

          jeszcze nie mamy żądnego ząbka, więc już chyba najwyższa pora zęby coś się pokazało.

          Muszę pochwalić się: Igorek pięknie siedzi już bez zadnego problemu, ale teraz
          mały wymuszacz nie chce znać innej pozycji jak siedzenie, przy kazdej zmianie
          awantura, chyba go rozpieściłam.

          ok idę robić sniadanie.

          Całusy. Monika i Igorek 7 miesięcy i 9 dni.

          www.naszigorek.bobasy.pl, nie umien wklejać linku do strony, nie wiem jak to się
          robi jak wklejam to wychodzi mi właśnie takie coś. Może mi poradzicie coś.
          • emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobasy 08.04.06, 11:48
            No w końcu coś się ruszyło. Mój Igorek też ma brzydkie policzki i też nie wiem
            czy od tego co ja jem, czy od Nutramigenu... kurde jakie to wszystk
            skomplikowane. Ale u Kacperka to najszybciej po tym warzywku, bo zawiera
            glutaminian sodu, który jest szkodliwy dla zdrowia i często uczula.
            Dzisiaj wyczułam przebitą lewą górną dwójkę, czekamy na jedynkę i prawą dwójkę,
            od wczoraj marudny znowu, nie wiem czy przez te zęby, czy go coś bierze, a
            bardzo chrypi, kurcze żeby był tylko zdrowy.
            Ja wczoraj wyszłam na całe 5 godzin, połaziłam trochę, a między innymi byłam u
            fryzjera, bo człowiek taki zaniedbany w tym domu że szok..
            Pozdrawiam i piszcie piszcie piszcie.
    • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 09.04.06, 11:33
      Cześć,

      my dzisiaj idziemy z Igorkiem na basenna 13:30 zobaczymy jak sie mały będzie
      pluskał. Uwielbia pływać w dużej wannie to może i basen mu się spodoba. No
      zobaczymy.

      Mały coraz gorzej spi, chyba faktycznie coś mu dolega, dziś budził się dosłownie
      co chwile i kwękał, biedaczek to pewnie zeby bo ma bardzo opuchnięte górne
      dziąsełka.

      później dam znać jak było na basenie.

      Monika i Igorek.
    • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 09.04.06, 11:47
      www.bobasy.pl/?u=2019&s=d70e40774c71071d7dd16becad37be11&
      podobno ma zadziałać i być aktywny link ciekawe
    • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 10.04.06, 17:31
      cześć,

      byliśmy wczoraj na basenie i było świetnie, mały piszczał z radośći, śmiał się.
      Był zachwycony. oczywiście opił się też wody, ale to normalne bo jeszcze musi
      nauczyć się pływać, czyli trzymać głowę w górze pływając na brzuszku. Muszę wam
      powiedzieć że rozkosznie wyglądał w tych małych rękawkach. Dzieci które tam były
      to istni kaskaderzy aż się domagały zeby rodzice wyrzucali je w górę a one
      wpadały do wody (nurkowały) a potem wypływały z uśmiechem na buzi, pokazując
      swoję jeszcze puste dziąsełka.

      właśnie Igorek wykopał mi kwiatka zdoniczki, a zostawiłam go tylko na chwilę.
      Cwaniaczek doturlał się do doniczki i dawaj grzebać paluszkami, dobrze ze nie
      zjadł ziemi.

      ok podsumowując, było świetnie na basenie i bedziemy chodzić teraz częściej.

      ok mały chce siedzieć idę go asekurować.

      Monika i Igorek
      www.bobasy.pl/?u=2019&s=4bd96fb40da9bf18cc5a06e124f3670e
      • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 10.04.06, 19:19
        No dobra to znowu ja. Mam nadzieję ze nie zostanę sama na tym forum.
        Chciałam tylko powiedzieć ze dołączyłam nowe zdjęcie między innymi z basenu.

        Poza tym mam strasznego lenia takiego, że nawet nie wyszłam dzis z małym na
        spacer. wyrodna ze mnie matkawink.

        Napiszcie coś bo jakoś smutno tu.
        Monika i Igorek
        www.naszigorek.bobasy.pl
        • gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 10.04.06, 21:21
          hej
          nie martw sie Monika sama nie bedzieszwink Fajnie na basanie, zazdroszcze ci
          troche bo u nas to z takim maluchem nie darady.
          Od soboty Konrad opanował nową pozycję do raczkowania, na razie ćwiczy na sucho
          z miejsca jeszcze nie ruszyłwink Wczoraj zostawiłam go na chwilę w łóżeczku
          wchodzę do pokoju a tu proszę synek uśmiechnięty bo widoku mu szczebelki nie
          zasłaniają a ja cóż za śrubokręt i jazda materac na sam dół, tylko zastanawiam
          się czy to pierwszy raz czy ja to pierwszy raz widzęuncertain
          U nas ostatnio przepięna pogoda i prawie cały dzień na spacerku. I mam pytańko
          czy zakładacie dzieciom czapkę, bo Konrad dzisiaj paradował z gołą głową i
          oczyiście jakieś baby mruczały ze wyrodna jestem. Ale mi jakoś głupio pakować
          małemu czapę przy 18 zwłaszcza że i tak w wózku ma budę otwartą przed słońcem.
          W końcu jak miał niecały miesiąc a temperatury wtedy były około 20 to też
          jeździł bez czapy i problemów z uszami i resztą nie byłosmile
          na razie tyle
          • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 11.04.06, 08:30
            Hej

            Co do czapy, to ja Kacperkowi będę zakładać aż do roku. Teraz ma oczywiście
            leciutką czapkę, ale zawsze to czapka (chroni przed wiatrem i słońcem). Wolę
            włożyć mu czapkę i otworzyć budę, bo czytałam, że jak jak zamknięta, to jest
            gorszy obieg powietrza. Zresztą Kacper to w wózku siedzi, no chyba, że w końcu
            uśnie. U nas są spore wiatry, więc bałabym się o uszki. Jeśli Konradowi nic się
            nie dzieje, to chyba jest ok i nie ma się co martwić, może ja jestem za strachliwa.

            Kacperek też nas zadziwia coraz sprawniejszymi ruchami. Teraz ma etap
            przechodzenia z siadu na klęczka, potem pozycja do raczkownia i wielkie bum na
            brzuch. Nie chce zajarzyć o co w tym raczkowaniu chodzi.

            Kończę, bo mały walczy ze śpiącym tatusiem i tylko jęki słychać.

            Buziaczki
            Aga i Kacperek (7 m-cy i 2 tyg.)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
    • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 12:20
      Dziewczyny a czy gdzieś jedziecie na święta?
      My w piatek jedziemy do Gdyni już się cieszę, szkoda tylko że muszę wracać do
      warszawy po swietach. Ale zadzwonili do mnie z pracy czy bym na zlecenie nie
      chciała popracować oczywiście w domu, zgodziłam się i musze teraz szczegóły
      dogadać. właściwie się cieszę bo zawsze jakiś grosz wpadnie, tylko ze
      odzwyczaiłam się od jakich kolwiek zobowiazań i terminowości. A w związku z tym
      ze jest to projekt na kilka miesięcy wiec i wymaga systematyczności przy tym jak
      mały pozwoli mi popracoawać może z 2 godz. dziennie.

      ale fajnie ze człowiek jest potrzebny.

      ok kończę, bo mały właśnie nauczył się z leżenia na czworaki stawać i muszę to
      uwiecznić.

      Monika i Igorek

      [url=www.szipszop.pl]https://www.szipszop.pl/tickers/3925.gif[/url]
      http//www.naszigorek.bobasy.pl
      • monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 12:23
        www.szipszop.pl]https://www.szipszop.pl/tickers/3925.gif[/url]http://www.szipszop.pl"
        title="ubranka dzieciece" target="_blank"><img
        src="www.szipszop.pl/tickers/3925.gif" alt="ubranka dzieciece" border=0></a>
        www.naszigorek.bobasy.pl
        • budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 13:29
          Czesc Mamusie

          A ja siedze w pracy i wlasnie mam przerwe na lunch.

          Monika, gdzie chodzicie na basen? ja tez od dluzszego czasu planuje zapisac
          Ingusie, ale jakos plany jeszcze nie zostaly zrealizowane (choc pierwszy krok
          juz uczyniony, dostalam stroj kapielowy, wiec moge chodzic na basen).

          Ingusia mnie zaskoczyla, moj Maly Odkurzacz je wszystko z wielkim apetytem,
          machnac jej tyzeczka przed nosem a juz buzia otwarta na oscierz, a jak ja jej
          ugotowalam zupke (dumna z siebie, ze pierwsza zupka z niepryskanych warzyw
          itd.) to zaczela nia pluc i nie chciala jesc. No co za skubaniec jeden!!! A
          poza tym coraz czesciej dostaje kaski od nas, bo jak jemu obiad czy kolacje to
          strasznie sie domaga czegos do buzi.

          Poza tym juz fajnie opowiada sylabami, ma-ma, ba, fe itd, a juz najlepsze jest
          jak zaczyna marudzic i puszcza wiazanke lamentowa ma-ma, ma-ma, ma coraz
          glosniej i szybciej. moj maz oczywiscie wrecza mi ja wtedy ze slowami 'widzisz,
          ciebie wola' ;o))

          Lozeczko juz jakies 2 tygodnie temu poszlo w dol, na zyczenie niani, ale
          wlasciwie to byl juz na to najwyzszy czas.

          Koncze

          Buziaki
        • marti123 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 21:00
          Witam
          Straaasznie długo nie zaglądałam na forum, ale bycie mamą pracującą zabiera
          trochę czasu, którego potem brak na małe przyjemności.
          Moniko, widziałam wasze zdjęcia z basenu. Są super. Ja też dołączam się do
          pytanka gdzie chodzicie na basen. Teraz gdy zrobiło się cieplej my także
          chcielibyśmy się popluskać. Mój Igor uwielbia kąpiel, ale raczej relaksuje się
          w wannie niż baraszkuje. Sam się kładzie na wodę i z błogim wyrazem na twarzy
          pozwala, by mama i tata myli mu ciałko.
          Dziś mój synek zrobił mi naprawde wielką miespodziankę: zaczął raczkować do
          przodu! Dwa miesiące zajęło mu zorientowanie się, że można się poruszać nie
          tylko do tyłu. Gimnastyka jaką teraz uprawia na podłodze jest prześmieszna.
          Turla się, robi kocie grzbiety, "gwiazdy", czasem nawet uda mu się samodzielnie
          usiąść z pozycji "na czworaka". Na sekundę nie można go zostawic samego, bo po
          prostu gdzieś sobie pójdzie.
          Co do jedzonka, to ciągle karmie młodego piersią. Zjada też prawie cały
          sloiczek zupki i pół sloiczka deserku. Nie jestem w stanie przekonać go by
          wypił coś innego niż moje mleko.Żadne soczki, herbatki ziołowe czy nawet zwykła
          woda, nie przyjęły się na razie. Na razie jest z niego mały grubasek, bo ważył
          ostatnio 9,550 kg.
          Kończę na razie i pozdrwiam serdecznie
          Marta
          • emilka82 Kasiu co z Tobą? 12.04.06, 21:45
            troche sie martwie,bo taki długie milczenie do Ciebie nie podobne? Domyslam sie
            że na święta albo jedziesz albo juz jestes w Polsce.
            Mój synek ostatnio nie daje żyć, tzn, nie można wychodzić z pokoju, bo tak się
            drze, że aż się zanosi. dzisiaj wyjątkowo dobrze mnie pilnował. Aż 2 godziny
            byliśmy na dworze, dobrze mu się spało. Potem jadł mamusiną zupkę z mięskiem z
            wielkim apetytem ślicznie otwierając dziubek.
            Ale poza tym mi humor zbytnio nie dopisuje, nie chce mi sie rozpisywać.
            Pozdrawiam dziewczyny i piszcie
            • monikablasinska Re: Kasiu co z Tobą? 12.04.06, 22:16
              Cześć dziewczyny,

              Na basen chodzimy na Kasprzaka do Delfina. Fajny instruktor, są przewijaki,
              basen (brodzik i zaplecze) ogólnie dostosowany tak zeby maluchy mogły czuć się
              komfortowo. Po zabawie są kanapy na których można karmić dzidzie bez żadnego
              limitu czasu, są tez krzesła do karmienia. Wszystko organizuje Centrum Mama Tata
              i ja, znajdziecie w necie. jest tylko problem bo mają straszne obłożenie i są
              kolejki, choć ja dostałam się od razu, więc warto próbować. Teraz chodzimy 2x w
              tyg. Pierwsza lekcja kosztuje 25zł i jest taką próbną zeby zobaczyć czy dziecku
              się spodoba( część dzieci było ze smoczkami na wypadek płaczu). karnet za 12
              spotkań po 30min. kosztuje 290zł.

              Ja poszłam dziś za przykładem syna i też udałam się na basen było super, tylko
              ze większość czasu siedziałam w jacuzzi, chyba zacznę chodzić regularnie. zoraj
              zrobiłam tez brzuszki - ciekawe jak długo potrwa mój zapał.

              kurcze Igorek właśnie wstawał przy barierkach w łóżeczku, ja jeszcze nie
              obiżyłam zaraz to zrobie, ten mały łobuziak bedzie stał.

              ok kończę bo Igorek jeszcze nie śpi i trzeba coś z tym zrobić.

              Monika i Igorek
              www.naszigorek.bobasy.pl
              www.szipszop.pl" title="ubranka dzieciece" target="_blank"><img
              src="www.szipszop.pl/tickers/3925.gif" alt="ubranka dzieciece" border=0></a>
          • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 13.04.06, 10:09
            Hej Kochane mojewink
            Dopiero dzis tu zajzalam,bo nie mialam czasu mielismy goscia z Polski..Poza tym
            kupa roboty w domu i przy Natim on juz sam siedzi bez zadnego podtrzymywaniawink

            Przeczytalam Wasze wpisy i niezle sie tu podzialo jedne szkrabki juz razkuja
            inne juz maja za soba pierwsze psoty itdwink

            U nas wszystko ok,byl straszny okres myslalam,ze to zeby ale jeszcze tych
            gornach nie widac .Pozniej byly trzy dni spokoju Nati byl spokojny i taki
            Kochany a od 3 dni znowu plakusia wieczorami.
            A maja wasze dzieciaczki takie cos,ze nie umieja sie wybudzic?Bo Nati jak rano
            wstaje to plakusia nie umie otworzyc oczu dopiero jak go podniose i wezme na
            rece to sie obudzi i zaczyna sie smiac...ale czasami to nawet musze lekko nim
            potrzassad(
            A z zasypianiem to tez ma problemy ,oczy juz zamkniete i wyje wyje...a ja
            dostaje nerwicy nie da sie dotknac,drapie sie po czole po glowie...az do krwi :
            (Zakladam mu rekawiczki na noc ale juz sie cwaniak nauczyl je zdejmowac.

            Najgorsze jest to,ze od tygodni walcze namietnie z jego ciemieniucha i nie daje
            radysad((

            Jedziemy jutro do Polski wracamy 2 maja to pewnie sie nie bede odzywala ale
            postaram sie cos napisac jak bede u kogos z netem ..a jak nie to sie zamelduje
            po powrocie.wink)

            Nie wiem co z tym krzeselkiem z auta...mam mlyna ktore wziasc te dla
            niemowlakow czy te nowe od 9-18 kg...jakich uzywacie?

            Popralam wszystko i teraz sterta do prasowania na mnie czeka i od razu
            pakowanie...Nie wiem czemu ale tym razem mam jakiegos lenia w sobie i nic mi
            sie nie chce ostatnio to juz tydzien wczesniej bylam spakowana a teraz...sad

            Nati nie wola mama tylko tata taki jest za Michalem,ze czasami jestem zazdrosna
            bo jak tylko Michal znika z pola widzenia to jest rykwink

            teraz z innej beczki.
            U nas tutaj caly czas pisza o takim chlopczyku w wieku naszych babli ma taka
            chorobe straszna,ze gdzie sie dotknie to zaraz ma rany,boroczek juz wazyl 6 czy
            7 kg a teraz juz chyba z 2 albo 3 i juz czekaja na jego smierc..ta jego mama
            caly czas pisze na necie pamietnik i juz nie chce nic jesc ten maly tylko wode
            mu daja i wczoraj wypil tylko 30 ml wodysad(Takie to smutne..Ma paluszki
            zabandazowane bo ma takie rany ,ze jakby mial bez opatrunkow to mu sie zrosna:
            ((Jejku czego te dzieci sa winne dlaczego musza tak cierpiec??
            Przesle w nastepnym wpisie jego stronke to zobaczycie tam ludzie do nich pisza
            z calego swiata,moze bedziecie sie tez chcialy wpisac...Oni sa ze Szwecji.

            Jutro jeszcze postaram sie do was zagladnoacwinkI sie pozegnacwinkUcalujcie swoje
            bobaskiwinkOgladam wszystkie fotki sa superowewink
            • nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 13.04.06, 10:31
              Ten link na dole to ta stronka od tego chlopczyka,naszykujcie chusteczki bo sie
              poryczyciesad(
              Czasami nie idzie wejsc na ta stronke bo tam jest za duzo ludzi odwiedzajacych
              i sie zawiesza.
              • karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 13.04.06, 19:10
                Hej

                Historia o tym chłopczyku jest straszna i nie mam odwagi wejść na tą stronę.
                Dziękuję Bogu, że Kacperek jest zdrowy. Przy tych wszystkich chorobach jego
                alergia to pestka. Teraz już wiem na co jest uczulony. To są jednak konserwanty,
                jak dobrze wiedzieć co dziecku szkodzi. Teraz już jestem o wiele mądrzejsza i
                Kacper nie ma wysypki.

                Co do fotelika Kasiu to my wozimy małego już w tym większym i dobrze się sprawdza.

                Kacper dziś o własnych siłach kilka razy wstał w łóżeczku podciągając się
                szczebelek. Jest coraz cudowniejszy. Posadzę go na dywanie to się fajnie bawi,
                przechodzi do pozycji raczkowania ale ani myśli ruszyć. Stanie ma za to
                doskonale opanowane. Przy tapczanie potrafi długo sam stać, czasem sam się
                podniesie. Jak się go weźmie za rączki, to robi kilka kroków. Ciekawe czy będzie
                raczkował czy ruszy na nogi.

                Cały czas wyciąga rączki, żeby go wziąść na ręce.Cwaniak wielki a jak siedzi
                obok kogoś to zaraz się wspina do góry. Jest przecudny.

                Jedzonko też fajnie. Zjada słoiczek obiadku i słoiczek deserku no a reszta cycuś
                . Kaszki nie zje wcale, mleka z butli też nie a szkoda, bo chciałabym go pomału
                odstawić. Jak go karmię, to potem mam na piersi odciśnięte ślady po jego górnych
                zębach.

                Dziś w nocy przez 1,5 godziny wiercił się z boku na bok. Nie wiem co go tak
                męczyło bo nie płakał. W końcu go obudziłam o 2 w nocy. Pooglądał pokój,
                pogadał, przyssał się do piersi i spał już spokojnie do rana. Nie wiem co to
                było, ale spać nie mogłam jak tak się wiercił, jakby był w jakimś transie.

                Kończę, bo muszę jeszcze kurze pościerać.

                Buziaczki
                Aga i Kacperek (7 m-cy i 3 tyg.)

                Wkleiłam dziś nowe fotki. Zdjęcia z basenu są super - oglądałam. Szkoda, że u
                nas nie ma takiego basenu dla dzieci.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
    • monikablasinska Wesołych Świąt 14.04.06, 12:53
      Dziewczyny chciałam Wam życzyć wszystkieco co najlepsze w te święta, zeby
      pociechy dostarczały jak najwięcej miłych chwil i oczywiście mokrego dyngusa,
      smacznego jajka i bogatego zajączka.

      My dzis jedziemy do Gdyni strasznie się cieszę tylko ta droga mnie zawsze
      zniechęca do działania.

      Monika i Igorek
      www.naszigorek.bobasy.pl
      • nati05 Re: Wesołych Świąt 14.04.06, 14:16
        Ja rowniez zycze Wam wszystkim Zdrowych wesolych i pogodnych Swiat,smacznego
        jajka oraz mokrego Dyngusa.
        Oczywiscie zeby dzieciaczki rosly zdrowo i zeby wszystko bylo okwink)

        Pakowalam wczoraj wszystko do 2 w nocy nic mi sie nie chce.Moj maz odsypia po
        nocce i ruszamy na noc,mam tylko nadzieje,ze ruchu na granicy nie bedzie bo
        najgorsze to czekanie.800km droki przed nami tez sie denerwuje.
        Krzeselko na razie nie bede zmieniac bo na taka trase lepiej eksperymenty
        sobie odpuscic.Jak wrocimy to juz bedzie pewnie mial te 9 kilo i wtedywink)

        To zegnam Was do 2 majawink)

        Papapawink
        • anetkacperek Re: Wesołych Świąt 14.04.06, 16:02
          Hej!!

          Ja też kochane chcem przyłączyć się do życzeń aby upłynęły one nam w spokoju
          ,wielkiej radośći no i oczywiście zdrowiu. życzenia oczywiście dla wszystkich
          maleńst,dużo zdrówka i bogatego zajączka.

          My święta spędzamy w domu i cały czas trwają przygotowania, no ale już bliżej
          niż dalej.

          Pozdrawiam,papa
          • gosiamam Re: Wesołych Świąt 14.04.06, 20:56
            Hej
            Wszystkim mamą, tatą i dzieciakom dużo zdrowia i miłości.

            A ja w święta z Konradem wybieramy się do moich rodziców, zapakuje go w jego
            wóz i za 5 minut będziemy na miejscuwink a Marcin niestety 1500km od nassad
            • marta241 Re: Wesołych Świąt 18.04.06, 11:51
              Witam mamusie .Swieta i po swietachsmileMusze sie pochwalic moj kochany synus od
              ok tygodnia raczkuje do przodu i do tylu tezsmilePrzebily sie dwie gorne
              jedynki.Rosnie szkabik i bardzo broi zaglada wszedzie do wszystkich szuflad
              szafekbig_grin A jak wasze brzdace?.Pozdrawiamy.Marta i Oliwierek
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754
              • karolina_x1 Re: Wesołych Świąt 18.04.06, 14:26
                Witam

                U nas postępy we wstawaniu. Kacper próbuje się cały czas podnieść na nogi. Łapie
                się wszystkiego co mu się nawinie a jak wstanie to jest w siódmym niebie. Do
                raczkowania jakby się szykował, ale nic mu nie wychodzi, jeszcze nie ruszył.
                Muszę kończyć, bo maruda się obudziła i już mnie woła.

                Buźki
                Aga i Kacperek (za tydzień 8 m-cy)
                • gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 18.04.06, 15:30
                  hej
                  Do tyło raczkowanie bezproblemu, za to do przodu porusza się za pomocą skoków.
                  W sobotę przebił się pierwszy ząbek dolna lewa jedyneczka a jutro pewnie
                  wyjdzie prawa. Muszę kończyć bo marudzi mi
                  • karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 18.04.06, 23:22
                    Hej Dziewczyny

                    A wstają Wasze dzieci same na nogi jak się czegoś złapią np. szczebelek. Martwie
                    się, że Kacper za szybko wstaje i będzie miał krzywy kręgosłup. Napiszcie jak u
                    Was ze wstawaniem.

                    Buźki
                    Aga i Kacperek
                    • gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 19.04.06, 09:20
                      Hej
                      Aga, Konrad też wstaje jak się czegoś złapieszczebelki choć dla niego najlepsze
                      jest spinać się po ubraniach mamywink niemasz się co martwić, skoro to robi sam
                      czyli jego kręgosłup i mięśnie są do tego przygotowane
                      • karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 19.04.06, 17:27
                        Witam
                        Dzięki Gosiu za odpowiedź. Pocieszyłaś mnie. Konrad jest świetny na tych
                        zdjęciach. Fajnie, że umie już raczkować. Kacper jest strasznie marudny. Jakby
                        umiał raczkować, to przynajmniej by za mną łaził a on siedzi, potem bęc na
                        brzuch i wyje, bo nie umie wrócić do siedzenia ani się przemieścić. Już wychodzę
                        z siebie. Jak wychodzę z pokoju to zaraz ryczy.
                        Jestem dziś padnięta i mam wszystkiego dość. Idę się trochę polenić.

                        Buziaczki
                        Aga i Kacperek (za tydzień 8 m-cy)

                        • tetiana Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 10:14
                          Witam Wszystkich!!!
                          Moj Marcinek tez za tydzien bedzie mial 8 miesiecy smile
                          Urodzil sie 27.08.05
                          Wazy okolo 8kg i ma 74cm
                          Juz od dwoch tygodni raczkuje i to tak szybko ze nie moge go upilnowac,
                          wszedzie go pelno...
                          Lapie sie za wszystko co moze i wstaje na nogi, pozniej sie wywraca i placze...
                          glowe ma w guzach i wogole jest caly w siniakach sad(((
                          Zabkow jesze nie ma, ale od dwoch miesiecy dziaselka na gorze ma opuchniete i
                          jest przez to nie grzeczny...
                          Poza tym wszystko jest dobrze, jest kochany, i madry, juz nawet podnosi roczki
                          do gory i pokazuje jaki duzy urosnie (taaaaki duzy!!!), z Papa troche gorzej
                          ale sie stara, smiesznie to mu wychodzi smile)
                          Jak bedzie co nowego to napisze smile)))
                          Pozdrawiam serdecznie
                          • emilka82 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 11:20
                            Witamy nową mamusię i Marcinka.
                            Ja nie pisaam pare dni ale przy tym zamieszaniu z chrzcinami nie bylo czasu.
                            Widze ze Wasze dzieciaczki maja niezle osiagniecia. moj synus ani mysli
                            raczkowac czy wstawac.dopiero pracuje nad siadaniem. ale za to coraz czesciej
                            wydaje z siebie dzwieki, najsmiejszniej jak robi tak jakby chcial nas
                            nastraszyc. w poniedzialek w kosciele byl bardzo grzeczny razem z ksiedzem
                            kazanie mowil.
                            narazie to tyle bo juz zaczyna marudzic
                            • anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 12:23
                              Witajcie! Zaglądam tu do Was co jakiś czas, żeby poczytać co robią rówieśnicy
                              mojej Magdusi smile Bardzo przyjemny wątek...
                              Chciałabym Was zaprosić na <a
                              href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145526649713">sierpniowe
                              forum</a>
                              żebyśmy mogły razem dzielić się radościami i smutkami pisząc w wielu
                              sympatycznych wątkach... wink
                              pozdrawiam
                              anóla mama
                              Marty i Magdy
                              • anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 12:24
                                coś mi link się nie udał, więc jeszcze raz zapraszam:
                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145526649713pozdrawiam
                                anóla mama
                                Marty i Magdy
                              • anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 12:24
                                coś mi link się nie udał, więc zapraszam jeszcze raz:
                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145526649713pozdrawiam
                                anóla mama
                                Marty i Magdy
                                • anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 18:18
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145549734735
                                  ojojoj, ale namieszałam
                                  przepraszam
                                  pozdrawiam
                                  anóla mama
                                  Marty i Magdy
                                  • gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 20:51
                                    wkleiłam nowe-stare fotki
                                    • matylda301 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 21.04.06, 10:38
                                      Suzi siedzi pewnie, zamiast raczkować uprawia jakąś dziwną gimnastyke i dalej
                                      przemieszcza się turlając. Ząbków jeszcze nie ma. Alergikiem jest koszmarnym,
                                      wczoraj wypiłam capuccino, a dzisiaj rano płakałam nad buziakiem mojego
                                      dziecka, cała wysypana, aż porobiły się ranki, buuu.
                                      Wazy 8300 ma 70cm,raz tylko złapała się szczebelek i podniosła do klęku i na
                                      tym koniec sukcesów. Poza tym jest radosna i roześmianasmile
                                      • gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 21.04.06, 12:05
                                        a my dzisiaj mamy 1 rocznicę ślubu, niestety świętowanie tylko wirtualniesad Ale
                                        już odliczam dzień spotkania do 5 maja już niedługo...
                                        • karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 21.04.06, 16:27
                                          Hej

                                          Gratuluje Gosiu Pierwszej Rocznicy. My w sierpniu będziemy już mieli trzecią -
                                          jak ten czas leci.

                                          Nachodzą mnie myśli o drugim dziecku i tak samo jak przy pierwszym raz chce a
                                          raz nie. Ciekawe co z tego wyjdzie. Nie chcę, żeby Kacper był jedynakiem a z
                                          drugiej strony jak pomyśle o ciąży, porodzie... i kasie a co z pracą!!!??? to mi
                                          się odechciewa. Życie nie jest za proste.
                                          Jaka Waszym zdaniem różnica wieku jest najlepsza?

                                          Kacper zrobił się strasznie płaczliwy. Cały czas ktoś przy nim musi być, bo
                                          inaczej wyje. Najchętniej to by chodził. Jak go wezmę za rączki to praktycznie
                                          przebiega cały pokój i tak latamy w tą i z powrotem. Żeby tylko te nóżki mu się
                                          nie pokrzywiły. Nie wiem czemu on tak uwielbia to chodzenie. M-c temu to nie
                                          wiedział co z nogami zrobić a teraz to zasuwa jak torpeda. Szkoda, że do
                                          raczkowania się nie garnie.

                                          Posadziliśmy go w Hipermarkecie na jeździku i był w siódmym niebie. Chyba trzeba
                                          mu sprezentować taki na Dzień Dziecka.

                                          Od kilku dni Kacper nie cierpi wózka. Spacery są koszmarne, bo nie usypia w
                                          wózku, tylko płacze, żeby go na ręce wziąść. Jak się go nie weźmie to takich
                                          spazmów dostaje, że aż się dusi no i oczywiście Kacper górą a mi ręce opadają.
                                          Przecież to już 10-cio kilogramowy klocek z niego jest. Dziś byliśmy godzinkę w
                                          piaskownicy. Bardzo mu się podobało. Siedział sobie na moich kolanach i oglądał
                                          dzieci, gadał i się śmiał a jak go wsadziłam do wózka to znów histeria.
                                          Normalnie masakra z tym dzieckiem. Nawet minuty nie usiedzi spokojnie. Czy Wasze
                                          dzieci też tak mają?

                                          Z jedzonkiem u nas ok. Zjada dziennie słoiczek obiadka i słoiczek deserka. Poza
                                          tym w końcu polubił niekapka. Uwielbia pić wodę i soki. Nie lubi herbatek, mleka
                                          modyfikowanego i kaszek. Lubi chrupki kukurydziane i wszystkie słodycze sad. Kapi
                                          jadł już delicje, chrupki czekoladowe, wafelka, chipsy, czekoladę. Wszystko to
                                          sprawka moich braci i dziadków - oczywiście wszystkiego tylko na jeden gryz - na
                                          szczęście. Jak będzie starszy to oni go rozpuszczą i na nic moje protesty. Nie
                                          wiem czemu oni uważają, że słodycze można mu już dawać. Moim zdaniem zdąrzy się
                                          jeszcze objadać słodyczami, za mały jest nawet na próbowanie.

                                          Kończę już, bo muszę trochę odsapnąć. Od 11:00 byliśmy na dworze i teraz tata
                                          uśpił na chwilkę Kacperka. Wieczorami znów jest fajnie, bo pada już o 20:00, no
                                          ale w dzień prawie nie śpi.

                                          Witam nowe mamusie. Piszcie dziewczyny, piszcie!!!!

                                          Buziaczki
                                          Aga i Kacperek (za 5 dni 8 m-cy)
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076
                                      • monikaesu Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 28.04.06, 12:43
                                        dziewczyny co jedza wasze dzieciaczki,moj Robel ma reakcje alergiczne na
                                        produkty mleczne wiec jedziemy oboje na soi,radykalna poprawa,ma niestety
                                        nadal sucha jak pieprz skore na szyi raczkach-przegubach i plamai na nozkach i
                                        pleckach (brzmi to jak ogrom ale nie porownanie do tego co bylo na poczatku),
                                        wymiotowal rowniez po jablku!! nie mieszkam w polsce wiec sprawdzenie na co
                                        uczulone moglobybyc moje dziecko zajmie mi wieki a wlasnie sie dowiedzialam, ze
                                        z krwi ktora pobrali memu malenstwu sprawdza tylko na mleko i jablko (czyz to
                                        nie idiotyczne, przeciez ja juz to wiem, tylko stres dla dziecka, dla mnie i
                                        nadal nie wiem co mogloby mu zaszkodzic, juz mam dosyc prob i bledow).
                                        Robel w tej chwili ma 8m8d, raczkuje, podciaga sie wszedzie na kolankach,
                                        czasami uda mu sie stanac;
                                        • karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 28.04.06, 20:43
                                          Mój Kacper ma identyczne zmiany na skórze, ale teraz nie będę się rozpisywać, bo
                                          właśnie wyje. Napisze później.

                                          Buziaczki
                                          Aga i Kacperek (8 m-cy)
                                          • monikablasinska Trzy zęby na raz!!!!!! 28.04.06, 23:34
                                            Cześć dziewczyny,

                                            ja o alergii wiem nie wiele.

                                            ale muszę się pochwalić. dziś wyszły małemu 3 zęby na górze lewa jedynka i
                                            dwójka a na dole jedynka prawa. Dzielnu zuch od kilku dni nie spał w nocy i
                                            teraz wiem co jest. To nasze pierwsze zęby.

                                            zastanawiam się tylko czy moje piersi będą odtąd pogryzione;-(.

                                            Monika i Igorek za dwa dni 8 miesięcy

                                            www.naszigorek.bobasy.pl
                                        • matylda301 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 03.05.06, 09:20

                                          • monikaesu Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 03.05.06, 11:08
                                            po przejsciu na soje,poprawa byla natychmiastowa.czekamy teraz na wyniki
                                            krwi.niestety jest niejadkiem i jak kazde dziecko uczyl sie smakow poprzez
                                            zabawe;oczywiscie prawie nic nie trafialo do jego buzki,a za to na jego szyje
                                            co powodowalo potworne podraznienie (ale nie ma zadnych reakcji po
                                            zjedzeniu).przy kazdym karmieniu uwazam zeby nic nie trafilo na jego szyi, rece
                                            byly czyste z jedzenia bo czywiscie sie drapie.niestety musze czekac
                                            cierpliwie.dzieki matylda301,jezeli znajdziesz chwilke bede wdzieczna o rady
                                            zywieniowe (jakie mniej wiecej posilki szykujesz swym maluszkom).jak
                                            wspomnialam moj jest niejadkiem , gotowane czy ze sloiczka-taki sam efekt.
                                            • nati05 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 03.05.06, 12:37
                                              Czesc Kochane moje.Jestesmywink)
                                              Poczytalam sobie co u Was ale dzieciaki rosna i takie postepy przez te trzy
                                              tygodnie ze hejwink
                                              Karolina ale masz cwaniaczkawinkPewnie szybko zacznie smigacwink)

                                              A u nas leci...
                                              Droga do Polski byla taka sobie jechal jeszcze w tym starym foteliku bo nie
                                              chcielismy eksperymentowac na takiej trasie.Do granicy 400km prawie caly czas
                                              marudzil nie chcial ani spac ani siedziec w krzeselku ja juz mialam zalamke i
                                              chcialam wracac...Ale na granicy dalam mu kolejny raz cycusia bylo juz kolo 23
                                              to zasnal i tak dojechalismy szczesliwie do domu 400 km kolejne.Obudzil sie
                                              dopiero pod domem.
                                              Natomiast spowrotem bylo superowo tez wyjechalismy tak wieczorem kolo 19 i
                                              piernikmaly przespal cala droge obudzil sie dwa razy.Ale spokojnie bylowink

                                              W domu oczywiscie euforia wszyscy go rozpieszczali ,nosili,i w ogole bylo pelno
                                              ludzi ja myslalam ze on bedzie plakal a tu zaskoczenie do wszystkich raczki
                                              wyciagal i sie smial.
                                              Teraz pewnie mu tu nudno.

                                              Z nowosci zywieniowych to mamy danonki,uwielbia je,i flipsy truskawkowe i
                                              czekoladowewink)Jak go zasypie tymi chrupciami to mam go na troche z glowywink)
                                              Natik ma takie plamki na kolanach pediatra powiedziala ze to na mleko krowie
                                              uczulenie i mam mu kupic kaszczke SINLAK to sa same zboza a nati poprostu az
                                              sie trzesie jak ja je pyszna jest (ale droga)w porownaniu do innych 20 zlotych
                                              chyba placilam.

                                              Nati sam siedzi pozniej startuje do raczkowania ale komicznie to wygladawinkNa
                                              razie nie wie ,ze ma raczkami przekladac i czolga sie jak w wojskuwink
                                              Za to w lozku nie ma na niego mocnych tak smiga przewraca sie staje torturuje
                                              mnie jak nie wiem juz strach go zostawic samegochociaz na chwilke.
                                              Przyjechalismy i nie wiem za co sie zabrac...najlepiej za komputerwink)
                                              Wczoraj rozpakowalam torby i troche ogarnelam mieszkanie ale z takim czortem to
                                              nie ma szans na czastosc,tutaj zabawki ,chrupki porozwalane...wink)

                                              Emilka fajnie,ze udalo Ci sie z ta pracawinkNa pewno sobie poradzisz przeciez
                                              mama Ci pomoze.wink

                                              Matylda jak tam brzuszki?Bo moj po wizycie w domu oczywiscie nabral ksztaltowwink)
                                              Musze sie wziasc porzadnie za siebie bo az wstyd sie na laze pokazac,a jedziemy
                                              do jastarni w sierpniu juz sie doczekac nie mogewink)

                                              Musze na razie konczyc bo Michal idzie do pracy pozniej jak terrorysta pozwoli
                                              to napisze jeszczewinkBuziakiwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka