anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 04.02.06, 14:15 Witam Was kochane mamusie i wasze bobaski,chciałabym dolaczyc do waszego forum poniewaz mam synka Kacperka,który urodzil sie 13wrzesnia.Co prawda pozno ale dopiero teraz mam taka mozliwosc. moj synek jest duzym chlopcem obecnie wazy 8800 i mierzy 74cm,i moge jeszcze dodac ze jest grzeczniutki nie bylo zadnych kolek itp.nawet teraz przy wychodzeniu zabkow nie marudzi(ma juz dwa).Jedyny nasz malutki problem to taki,ze Kacperek bardzo pozno chodzi spac pierwsza druga to standart,jednak mamy nadzieje ze niedlugo sie przestawi na wczesniejsze spanie,poki co musimy mu sie podporzadkowac.Karmie go piersia i daje czasami jabluszko i marchewke bardzo chetnie to jei az sie rwie,zeby dac mu jeszcze.Mamy nadzieje,ze zostalismy przyjeci do waszego grona,klikamy z okolic Olsztyna.Musze uciekac,bo pociecha sie budzi,pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 04.02.06, 21:00 Hej Witamy nowego Kacperka na forum. Teraz jest nas dwóch Mój Kacper też miał etap, że zasypiał o 2 - 3 w nocy, teraz jest dużo lepiej, bo zasypia o 23 - 24:00, ale przy cycusiu. Czasem jak nie uśnie przy karmieniu to wkładam go do łóżeczka i usypia sam ale musi być po 23:00, wcześniej nie ma szans. Tak sobie myślę, że może jakbyśmy my z mężem kładli się wcześniej, to może by się przestawił np. na 22:00, no a tak jak jest szum w domu to nie uśnie, tylko jak już my śpimy. Kiedyś usypiałam go na leżaczku i wtedy trwało to do 3 w nocy. Ja jednak nie narzekam, bo mały śpi do 9 lub 10:00. Tylko teraz w czasie ząbkowania (dalej wychodzą dolne ząbki) budzi się w nocy co 1,5 godziny - trochę się męczę tymi pobudkami, zwłaszcza że wcześniej przesypiał 6 godzin, ale nie jest tak źle. Całe szczęście, że jeszcze mogę z nim być i te jego godziny nie mają większego znaczenia. Gorzej by było jakbym pracowała. Podziwiam Was wszystkie pracujące mamusie, bo wiem co czujecie, bo sama myślałam o powrocie do pracy, ale jednak jeszcze z nim zostane - jakoś damy rade. Kończę, bo mój mały włączył syrenkę. Buziaczki Aga i Kacperek (5 m-cy i 1 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 06.02.06, 13:48 Czesc kochane dlugo sie nie odzywalam ale dziennie tu zagladam wiem ze powinnam pisac ale same wiecie jak to jestJakos nie moge sie do tego zabrac,szczegolnie teraz jak Nati zrobil sie taka straszna maruda,o rany ja czasami nie wytrzymuje.Nie wiem co robic...bo to chyba przez to ze od samego poczatku mialam spokoj i grzeczne dziecko i mamuska sie przyzwyczaila myslala ze zawsze bedzie kolorowo,a tu prosze dziecko potrafi dac w kosc i to jak)) Mamy juz zabek,noc przed wybiciem byla straszna Michal nosil nathanielka przez 4 godziny a on wyl,nie wiedzialam co robic w koncu dalam mu czopek specjalny na zabki i zasnal oczywiscie z nami w lozku.No a na drugi dzien mielismy sprawce tego placzu))Teraz tez jest marudny nie chce siedziec lezec tez nie tylko chodzic wszystko go interesuje a ja sily trace ,on kolosik ciezki rece opadaja:/Noce takie jak zawsze pobudka co 2-3 godziny. Kiedys to jeszcze bylo tyle dobrze,ze sam fajnie zasypial w lozeczku a teraz przy cycku i juz nie kolo 20 tylko kolo 23 W domu syf,co zaczne robic to syrena i nie umiem skonczyc,teraz Michal ma na popoludniu to praktycznie calymi dniami go nie bedzie to znowu nic nie zrobie.W czwartek przyjezdza szwagierka to weznie go jakis dzien na spacer a ja ogarne raz a porzadnie to mieszkanie O dysce to ja moge zapomniec,ale zazdroszcze Teraz moje dziecko sobie lezy na brzuchu i patrzy na zabawki co przed nim leza ,ale jak dlugo to potrwa to nie wiem i jestem w szoku,ze taki spokojny jest No ale w gruncie rzeczy to i tak jest kochany smieje sie na glos,wyciaga raczki do nas,z jedzeniem nie mamy problemow rece wyciaga na widok swojej czerwonej lyzkiA butle tez juz sam trzyma czasami mu wyskoczy z reki i nie wie co sie dzieje no ale od czego jest mama nie Witam nowa mamusie i synusiaKacperkow mamy dwoch No wlasnie syrenka zawyla to konczeWkleilam nowe fotkiBuziaki pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 06.02.06, 14:12 Czesc kochane.Aga wspolczuje my tez przezylismy ,,ta,, chwile grozy.Moj maly o malo nie spadl z bujaczki pisalam o tym wczesniej.mam pytanie dziewczyny macie opuszczone lozeczko???? czy jest jeszcze czas maly sie nie podciaga ale boje sie ze zeby mi nie spadl z lozeczka.Olis je zupki z miaskiem Jarzynowa,brokulkowa i buraczkowa(ta najlepiej mu smakuje),deserki daje mu ze sloiczka czasami jabuszko lub banana.Tez zaczely sie nam pobudki w nocy przez zabkowanie ale wystarczy dac mu smoczka i dalej spi,dzisiaj w nocy wstalam po ktores pobudce taka zakrecona ze nie wycelowalam w lozko i upadlam na podloge))az mezusia obudzilam)))ale dzielnie pomogl mi wstac i poszlam spac dalej Oliwierek przekreca sie z brzuszka na plecki i na odwrot.jak lezy na brzuszku odpycha sie nozkami.tylko nie stabilnie siedzi posiedzi troche prosto na potem leci na boki.Koncze bo zaraz sie obudzi.Caluski dla bobaskow.Olis w sobote konczy 6 miesiecy. wkleilam na stronke zdejcia z chrztu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=30768754 Marta i Oliwierek Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 06.02.06, 14:15 jeszcze raz wklejam strone bo cos nie wyszlo forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 11:10 Hej Mój mały śpi już jakąś chwilkę, więc nie wiem czy uda mi się napisać, no ale zobaczymy. Czy Wasze dzieciaczki też robią sobie dłuższe przerwy w jedzeniu. Kacperek jak rano wstanie o 9:00 (karmię go ostatni raz ok 8:00) to zje dopiero po 6 godzinach ok 14:00, no czasem po czterech. Potem znów normalnie co 3 godziny. My znów jesteśmy tylko na piersi, bo Kapek nie chce nic jeść oprócz jabłka, a nie chce żeby się do słodkiego smaku za bardzo przyzwyczaił, bo potem to już nic mi nie zje. Nic też nie chce pić. Chyba mam niejadka - masakra. Ząbki już się ładnie przebiły, ale jeszcze "rosną". Od momentu jak zauważyliśmy kreseczki na dziąsłach, to Kapi zrobił się bardziej marudny, np. w nocy budził się na karmienie tylko się kręcąc a teraz dodatkowo jęczy. Przez 2-3 dni budził się co 2 godziny, a teraz ma jedną pobudkę po 4 godzinach (jęczy, a jak mu daję pierś, to nie chce, potem znów jęczy i dopiero za 4-5 razem załapie, possie chwilkę i usypia). Mam wrażenie jakby wogóle nie potrzebował jeść w nocy, tylko dlaczego się budzi??? Muszę dzisiaj spróbować go ponosić zamiast dawać pierś, to może kiedyś prześpi mi całą noc. Nad ranem karmię go ok. 7 i 8:00 (i nie mogę powiedzieć, żeby się najadał, bo ssie tylo 2-3 minuty) no i potem tak jak pisałam wcześniej dopiero po 4-6 godzinach. Ja jeszcze nie opuszczam łóżeczka bo Kacper coprawda jest ruchliwy, ale nie wpadł na to żeby się podciągać (podciąga sie tylko jak mu podam ręce) no i na obroty też jeszcze nie wpadł. Za to jak leży na brzuszku to ładnie się bawi zabawką, oczywiście nie za długo. No nic udało mi się trochę popisać, to zmykam do sprzątania. Wiem Kasiu jak to jest ze sprzątaniem (ja wczoraj myłam prawie 2 godziny naczynia, które normalnie umyłabym w 15 min., no ale Kacperek co chwilkę coś chciał). Nie powiem, bo czasem uda mi się ładnie sprzątnąć, no ale to wszystko zależy jaki dzień ma Mały. Przesyłam Buziaczki. Za tydzień idziemy na szczepienie. Aga i Kacperek (5 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 11:19 czesc nie chce mi sie nic pisac, mam mega-depresje. Wczoraj dowiedzialam sie ze moja mama jednak nie moze zostac z Inga, bo nie da sobie rady z dwojka dzieci i musze szukac opiekunki. Nie wyobrazam sobie zostawic mojego malenstwa z zupelnie obca osoba. Maz tez zly, bo duzo pracuje w domu i wolalby byc sam, zeby sie skupic - glupio jak twoim dzieckiem ktos sie opiekuje a ty jestes w pokoju obok. o finansach juz nie wspomne... ryczec mi sie chce. ide szukac jakies niani, jakby ktos mial jakies namiary, to dajcie znac (mieszkam na Bielanach i potrzebuje kogos od 8 do 17-18). Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 12:26 Aga nie zalamuj sie.Sama bylam opiekunka i to nie znaczy ze obca osoba nie pokocha twojej corusi ,ja swoich podopiecznych uwielbialam. i ciezko bylo sie z nimi rozstawac.Pilnowalam chlopca -Mateuszka a jego tata byl w drugim pokoju i sie uczyl bo dlugo pracowal a mial wazne egzaminy i nie uwazalam ze jest to cos dziwnego.Pilnowalam tez dwie dziewczynki jedna miala 3 latka druga 5 miesiecy.Dzieci sa kochane i ta praca daje duzo satysfakcji.Napewno znajdziesz kogos odpowiedniego.Glowa do gory.Trzymajcie sie. Oliwierkowi wybila sie druga jedyneczka cierpi strasznie smaruje mascia ale nie wiele pomaga.zmykam bo sie obudzil.Marta Odpowiedz Link Zgłoś
marti123 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 07.02.06, 14:52 Cześć Aga ja też mam doła, ale też myślę, że opiekunka, to nie jest takie tragiczne rozwiązanie (a przykład powyżej świadczy o tym, że nawet całkiem dobre i sympatyczne). A z opieką babci też może być różnie. Np.: do mnie jutro WPROWADZA się teściowa ... i teść (sprzątam od 3 dni, a przy małym idzie mi to jak po grudzie). Przez kilka miesięcy będę musiała nie tylko tolerować ich obecność w domu, ale być im jeszcze za to zobowiązana . Jak sobie pomyślę, że nie będę mogła np. przejść w bieliźnie z łazienki do sypialni, położyć nóg na ławie w salonie, zostawić naczyń do zmywania na nasępny dzień etc. , to czasem myślę, że wolałabym opiekunkę, która by znikała kiedy ja wracam do domku. Karolina, nawet nie wiesz jak bardzo mnie twój post ucieszył, bo myslałam już, że tylko mój Igi jakiś dziwny, że rano potrafi nie jeść 5-6 godzin. Może te nasze dzieci się w nocy najadają? Mój zwykle budzi się na cycusia 3 razy. A ile teraz śpią wasze pociechy? Igor w nocy przesypia 12 godzin (na jedzenie nawet nie otwiera oczu), a w dzień ma 2 drzemki po godzinie i jedną ok 2 godzinną na spacerze. Na razie kończę - wracam do sprzątania pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 08.02.06, 20:55 Czesc kochane ja wam serio wspolczuje bo mam ten komfort ze moge byc z Natim caly czas,jestem trzy lata na wychowawczym a pozniej i tak pewnie do pracy nie pojde bo nie umiem sie dogadac)) Wczoraj bylismy na szczepieniu,nawet bylo ok,ale nie wiemy ile Nati wazy bo lekarz go tylko osluchal i zaszczepil a ja nie chcialam go meczyc z calkowitym rozbieraniem.On tak sie boji tego lekarza,ze lepiej dac spokoj Co do lozeczka to ja tez jeszcze mam na gorze ale mysle o opuszczeniu go na dol tylko moje biedne plecy Mamy jeden zabek ,chyba juz pisalam o tym ale jakby tak nie no to...))Czekamy na drugi Nati teraz zrobil sie troszke wladczy i wymusza wszystko,cwaniak nauczyl sie,ze jak kaszle to ja lece do niego i on udaje...moze to sie Wam wydac smieszne ale on udaje kaszel i przy tym jest taki smieszny,jak mnie zauwazy to zaraz sie smieje)) jedzenie u nas tez wyglada smiesznie bo w dzien zauwazylam,ze malo cycusia dostaje w ogole jakos mniej je bo w nocy to regularnie co 3 godziny sie budzi i pije rano o 8 ostatni raz i faktycznie rano ma dluzsza przerwe,ja sie zastanawiam kiedy to moje dziecko przespi cala noc bez cycusia...ale to chyba takie latwe nie bedzie bo jak czytam od Was posty to chyba to w ich naturze) Mamy hustawke na baterie ale super sprawa,siadam go przed TV i czasami udaje mi sie cos zrobic Buziaki dla Was Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 08.02.06, 22:29 Hej Ja do pracy na razie się nie wybieram chyba że coś ciekawego upoluje a miałam zacząć od 2 stycznia, ze zostałam zwolniona poczułam jak przyszło wypowedzenie a teraz się cieszę że mogę zostać z synem za to w przyszłym miesiącu mąż mi wyjeżdża, na dłuuuugo i niebędziemy się widzieć z 3 miesiące(((((( Łóżeczko jest już w pozycji środkowej, szczególnie tego nieodczułam plecy ok Kasiu co do udawanego kaszlu to u nas jest to samo, małe cwaniaczki A jak tam u was ze spacerami bo u mnie pogoda fatalna jak nie syberyjskie mrozy to śnieżyce i odwilż efekt jest taki że na chodnikach pełno śniegu i my siedzimy w domu kiedy będzia wiosna??? papa Odpowiedz Link Zgłoś
marika57 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 09.02.06, 16:32 Witajcie mamusie jajeczek i cipeczek! Chętnie dołączę do waszego grona wrześniówek i sierpniówek. Ja mam w domu małą cipeczkę,ma na imię Lidia,waży 6550,a urodziła się 19 września.I wiecie co!TO JEST NIESPRAWIEDLIWE!9 miesięcy nosi się maleństwo pod sercem,te nieprzespane noce z powodu wielkiego brzuchala,poranne mdłości i inne tam przyjemnostki ciąży a urodzi się podobne do taty.W moim przypadku Lidia to czysty tata!Nawet uśmiech ma tatusia.A jakie są wasze maleństwa? Mam do was także inne pytanie. Zaczęłam Lidusi wprowadzać do diety jabłuszko i marchewkę,a ponieważ nie sezon na te produkty wydaje mi się,że zdrowsze będą te ze słoiczka.Którą firmę polecacie?Nie smakował jej jabłkowy soczek Gerbera,chyba był za kwaśny bo bardzo krzywiła buźkę.Smakował jej za to soczek jabłkowy z firmy Hipp. Chętnie skorzystam z waszych rad.Oczywiście jeżeli przyjmiecie mnie i Lidię do swojego grona.Pozdrawiam.Kasia z Lidią(4,5mies.) Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 09.02.06, 19:29 Czesc Witam Kasie z LidiaWiem cos o podobienstwie bo moj Nati jest identyczny jak maz,oczy w 100% co widac na fotkach ale najlepsze to sa stopy moj Michal ma maly palec u nogi taki skrzywiony a Nati dokladnie tak samo...to jest niemozliwe) Jedzonka ja kupuje tylko HIPP i jestem bardzo zadowolonaNati tezTylko soku marchewkowego nie chce pic a marchew mloda ze sloika to polyka az sie trzesie kaszke tez kupilam HIPP ale od 4 m-ca byla tylko z bananem i sucharkami a polozna mi powiedziala ze to powoduje zatwardzenia no i kupilam z Nestle ale Nati i tak sie nie najadal bo w nocy pobudki regularne jak zawsze to na razie odstawilam i tylko cycus a w poludnie deserek albo danieMamy nawet spaghetti)))Ciekawe czy mu bedzie smakowaloI kupilam takie fajne kartofelki chyba mu ugotuje i zobacze czy zje Wczoraj mnie zab bolal Michal przyszedl z pracy po 22 to ja od razu myk do lozka a on z Natim siedzial i sie meczyl bo maly szkrab nie chcial spac podobno go karmilam i zasnal okolo 1 ale ja nic nie pamietam))) Matylda jak tam szostka????Dalej walczysz z brzuszkami bo ja kurde jeden raz tylko zrobilam i do konca serii juz nie dotrwalam,ale musze sie wziasc za siebie bo wiosna juz za pasem a mi nawet rok nie starczy zeby stracic brzuchol. Najlepiej bym na jakas silownie poszla ale tu to chyba ze 100 euro bedzie kosztowalo(((Klapa Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
gosia307 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 10.02.06, 16:42 witam Kasie z Lidia.jesli chodzi o sliczki to ciezko poiwdziec ktora firme wybrac,bo to przede wszystkim ma malenstwu smakowac,ja daje gerberki i bobovita,a hippa czasami.Moja Oliwka najbardziej lubi gerberki,zupki jej gotuje,a niestety mam problem z soczkami bo ona wogole nie potrafi pic z butelki przez smoczek,wiec soczki daje jej rzadko i lyzeczka.a pozatym jest bardzo energiczna kreci sie obraca na brzuszek,nogi pakuje w szczebelki w lozeczku,strasznie lubi sie kapac ze mna,przwie plywa wtedy w wannie.kochana jest.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 12.02.06, 10:35 Hej! Mi na szczęście waga sama leci w dół - waże już mniej niż przed ciążą, ale będąc w ciąży nie liczyłam na to, że uda mi się zrzucić te 20 kg. Przydałyby mi się coprawda ćwiczenia na brzuszek, żeby był bardziej jędrny, no ale lenistwo górą. Czekam, aż mój brat kupi jakiś przyrząd do ćwiczeń brzucha. Udało mi się przestawić małego z usypianiem - teraz zamiast o 23:30 - usypia o 22:30. Mam zamiar dojść do 22:00, ale potrzebuje na to jakiś tydzień, bo przesunięcie o pół godziny trwa ok. tygodnia. Codziennie zaczynam rytuał usypiania troszkę wcześniej no i są już efekty. Budzi się teraz o 7:30, zamiast o 8:30, ale właśnie o to mi chodziło, bo niedługo wiosna i będzie szkoda dnia. Kacperek robi się już "kumaty". Na hasło: "do góry" wyciąga rączki, a na hasło: "ja tu rządze" uderza rączką w stół - coprawda jeszcze nie poradnie, ale się stara. Niby fajnie, ale z drugiej strony to wczoraj byłam przerażona, bo wykorzystywał te swoje umiejętności i nie chciał leżeć w łóżeczku, tylko płakał i chciał na rączki. Siedzieć też nie można było, tylko obracał się w drugą stronę i musiałam go nosić. Chyba będzie rozpieszczony - masakra!!!! Co do obrotów, to jest leniuszkiem. Jak się złości i szuka piersi, to się już prawie potrafi obrócić - tylko głowa mu zostaje a reszta już leży na brzuchu. Jak sam leży i nie szuka cyca to nie ma mowy o obrotach. Ładnie się podciąga do siedzenia, ale jak złapie moich rąk i potem wstaje na nogi, ale zaraz go sadzam, bo się boje o te jego nóżki, żeby się nie wykrzywiły. Kacperek uwielbia te wodne gryzaczki, ale grzechotek nie lubi, bo za twarde. Czasami się nimi bawi, ale jak je wkłada do buzi to jest płacz. Moje dziecko chyba wychowa się bez smoczka i butelki - w życiu bym nie pomyślała. Teraz jesteśmy tylko na piersi i znów jak zrobi kupkę to cały upaćkany. Buziaczki Karolina i Kacperek (za 2 tyg. pół roczku - szok!!!! ale te dzieci nam rosną) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamaciusiar Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 13.02.06, 11:34 Cześć, mój synek skończył wczoraj 5 miesięcy... robi sie coraz bardziej kumaty za wszelka cene chce siadać, no i drzemki w ciągu dnia zaczynają byc konkretne - a nie 15-minutowe. Dużo bym mogła o nim pisać, ale w tej chwili jedna rzecz nie daje mi spokoju: w piątek wracam do pracy. Jestem przerażona i mówiąc krótko: mam dolinę. Tak sie złozyło, ze w naszym małżeństwoe to ja więcej zarabiam - a ponieważ jak większośc rodziców przed narodzeniem dziecinki dopadł nas syndrom wicia gniazdka, no to teraz trzeba pospłacać co nieco i kupić to czego jeszcze brakuje. Zreszta lubię swoja pracę - chyba, ze plotki o nowej dyrektor z centrali sie potwierdzą - to przestane ja lubić. Czy któraś z Was ma podobny problem? Tego pierwszego dnia mam jechac na szkolenie do Wrocławia i cały czas nie wiem jak to rozegrać? Zgodnie z kodeksem pracy nie wolno mnie oddelegowywać poza miejsce zamieszkania, a z drugiej stronypowinnam poznać ta nową dyrektor i zorientowac sie co sie zmieniło pod moja nieobecność. No i pozostaje jeszcze problem odciągania pokarmu: bo jak znam zycie to przez cały dzień bedzie tylko krótka tzw. przerwa na papierosa. nie bedzie mnie w domu jakieś 12 godzin, a do tej pory zostawiłam mojego skarbka z tatą max. na 2 godziny i tylko 2 razy... poradźcie co robić i jak sobie z tym poradzić? Dorota Ratajczak GG 5075262 marcin_ratajczak@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 13.02.06, 21:24 hej Ale mieliśmy wczoraj dzień Konrad zjadł, pospał a potem zaczął wymiotować( i tak przez godzinę, dałam mu pić trzymałam go na rękach a on taki bez ducha leżał, lelawy...i za chwilę od nowa wymioty. Pojechaliśmy na pogotowie i zrobiło mu się lepiej nawet uśmiechał się do lekarki. Na szczęście nie odwodnił się i po przyjeździe do domu napił się pospał i już niewymiotował. A lekarz proponoiwała nam zostanie na noc w szpitalu i na szczęście nie zgodziłam się A dzisiaj rano znowu byłam w szpitalu z Konradem. Tym razem na badaniu bioderek i są ok W środę znowu do lekarza... szczepienie. Uciekam spać bo po wczorajszych przeżyciach padam z nóg Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 10:41 Hej No to Gosiu przeżyłaś to samo co ja. Na szczęście u nas też nic złego z tego nie wynikło i po godzinie mały spał i jadł cycusia. W ten dzień dałam mu kaszki i to chyba troszkę na siłę, bo niby jadł, ale marudził. Teraz już mu nic nie daje, jak sam wyraźnie nie otwiera buzi, bo drugi raz miałam wymioty po zupce, też chyba za dużo zjadł (ale wymiotował dużo krócej niż po kaszce). Dlatego myślę, że u nas wymioty były z przejedzenia no i teraz jest tylko cycuś i jabłko (które wcina z zapałem), a na zupkę to dalej nie ma apetytu. Nie wiem jak u Was, ale my przeżywamy chyba drugi kryzys (pierwszy był jak mały skończył 3 m-ce i trzeba go było ciągle mieć na rękach). Kacper jest tak marudny, że szok. Na chwilę się go zostawi i piszczy, na siedząco też marudzi, tylko chodzić z nim trzeba i zagadywać. Zabawki mało go interesują, ogólnie wszystko jest na 2-5 min. Padamy z mężem ze zmęczenia, a jeszcze tydzień temu tak ładnie się sobą zajął a teraz płacze. Próbujemy go przetrzymać, ale efekt jest taki, że tak się zanosi płaczem, że się krztusi no i tak trzeba go wziąść na ręce a na dodatek tak mu łezki płyną, że serce się kraja, więc przetrzymywanie nie przynosi u nas efektu. Jedyny plus, to że Kacper ok. 21:00 już pada i o 22:00 śpi ( a pomyśleć, że kiedyś zasypiał o 3 w nocy). Nie mogę się doczekać, kiedy prześpi całą noc, bo teraz są pobudki co 3 godziny (i to też jest dziwne, bo miesiąc temu pierwsza pobudka była po 6 godzinach). Trochę zaczynają mnie te pobudki męczyć, choć wcześniej mi to nie przeszkadzało. Mam straszny katar od 4 dni - mąż mnie zaraził. Mam nadzieję, że małego nie chwyci. Już go słyszę - spał 30 min. Kończę. Przesyłam Buziaczki Karolina i Kacper (prawie 6 m-cy) dziś szczepienie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 10:41 Hej No to Gosiu przeżyłaś to samo co ja. Na szczęście u nas też nic złego z tego nie wynikło i po godzinie mały spał i jadł cycusia. W ten dzień dałam mu kaszki i to chyba troszkę na siłę, bo niby jadł, ale marudził. Teraz już mu nic nie daje, jak sam wyraźnie nie otwiera buzi, bo drugi raz miałam wymioty po zupce, też chyba za dużo zjadł (ale wymiotował dużo krócej niż po kaszce). Dlatego myślę, że u nas wymioty były z przejedzenia no i teraz jest tylko cycuś i jabłko (które wcina z zapałem), a na zupkę to dalej nie ma apetytu. Nie wiem jak u Was, ale my przeżywamy chyba drugi kryzys (pierwszy był jak mały skończył 3 m-ce i trzeba go było ciągle mieć na rękach). Kacper jest tak marudny, że szok. Na chwilę się go zostawi i piszczy, na siedząco też marudzi, tylko chodzić z nim trzeba i zagadywać. Zabawki mało go interesują, ogólnie wszystko jest na 2-5 min. Padamy z mężem ze zmęczenia, a jeszcze tydzień temu tak ładnie się sobą zajął a teraz płacze. Próbujemy go przetrzymać, ale efekt jest taki, że tak się zanosi płaczem, że się krztusi no i tak trzeba go wziąść na ręce a na dodatek tak mu łezki płyną, że serce się kraja, więc przetrzymywanie nie przynosi u nas efektu. Jedyny plus, to że Kacper ok. 21:00 już pada i o 22:00 śpi ( a pomyśleć, że kiedyś zasypiał o 3 w nocy). Nie mogę się doczekać, kiedy prześpi całą noc, bo teraz są pobudki co 3 godziny (i to też jest dziwne, bo miesiąc temu pierwsza pobudka była po 6 godzinach). Trochę zaczynają mnie te pobudki męczyć, choć wcześniej mi to nie przeszkadzało. Mam straszny katar od 4 dni - mąż mnie zaraził. Mam nadzieję, że małego nie chwyci. Już go słyszę - spał 30 min. Kończę. Przesyłam Buziaczki Karolina i Kacper (prawie 6 m-cy) dziś szczepienie Odpowiedz Link Zgłoś
anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 11:53 witajcie.Moj Kacperek wczoraj skończył pięć miesięcy. Ostatnio zaczęłam mu podawać kaszkę mleczno-ryżową,jest nią zachwycony no i co raz silniejszy do tej pory przewracał się z pleckow na brzuszek a teraz juz potrafi z brzuszku wrócic na plecki.Oczywiscie nic sie nie zmieniło z jego póznym zasypianiem,dalej jest tak samo a my jesteśmy coraz bardziej zmęczeni. Dlatego chciałam zapytać: karolino_x1 podpowiedz mi jak przestawiłaś swojego Kacperka chodzić wcześniej spać.Uciekam,bo mój brzdąc już sie naspał pół godziny to i tak dużo. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mama.mai.28 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 16:04 WITAJCIE MAMY.Moja córezka Maja dziesiątego skończyła 5m-cy cały ten czas jest tylko na cycu i chciałam, żeby tak było jeszcze przez miesiąc, ale czytając Wasze wypowiedzi zastanawiam się czy tego nie zmienić. Napiszcie od kiedy i co podajecie Waszym małym szkrabikom.Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Walentyna...:) 14.02.06, 17:16 Kochane moje z okazji Walentynek zyczymy Wam duzo duzo MILOSCI i szczescia Co u nas to napisze pozniej bo teraz zero czasu Buziaki papa Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Walentyna...:) 14.02.06, 21:45 Hej dziewczyny, Ja dziś byłam w pracy i uzgodniłam,że wracam dopiero od września. Strasznie się cieszę, bo nie robili żadnych problemów, ale bardzo się denerwowałam przed tą rozmową, na szczęście mam to już za sobą. U mnie ostatnio coś dziwnego dzieje się z Igorkiem, od zeszłego wtorku przespał spać w nocy, tzn. do tej pory budziła się na cycusia co 2-2,5 godziny possał chwilę i zasypiał od nowa. A teraz, co pół godziny się budzi i zaczyna płakać, nie otwiera nawet oczy taki jest śpiący, po 3 minutach płaczu zasypia na następne 3 minuty. Nie pomaga karmienie, bo po kilku łykach już jest niespokojny, przytulanie i bujanie też nic nie daje, a jak uda mi się go jakoś uśpić to za pół godziny do godziny jest to samo. Pojechałam do lekarza, bo mąż miał zapalenie gardła, więc pomyślała ze Iguś się zaraził i faktycznie gardło obrzęknięte i czerwone, ale nie dostał gorączki, więc i obeszło się antybiotyku. Ale w sobotę znów jechaliśmy do lekarza bo miał 38 i pomyślałam ze pogorszyło mu się od gardła, ale gardło już coraz lepsze i podobno ma spuchnięte górne jedynki więc może ząbkowanie się zaczęło. Wczoraj byliśmy na kontroli i gardło już ok a mimo to dziś w nocy maiłam pobudki co pół godziny. W dzień Igorek jest grzeczny, bardzo pogodny trochę bawi się sam a trochę domaga się uwagi innych i cale szczęście, bo ostatnio przemierza pokoje kulając się. A jak już trafi na coś ciekawego to zaczyna uderzać w to dłonią. Ostatnio jak zjechał z dywanu na podłogę to bardzo mu odpasowała i tak przez 10 min. w nią rączką pukał. Co do naszego jedzonka to Igorek też je tylko cycusia. zamierzam mu coś więcej wprowadzić dopiero od 6 miesiąca. Zresztą ta mi zaleciała pediatra, a dodatkowo teraz jak już nie muszę wracać do pracy to nie mam, co się spieszyć. I chyba zacznę od zupek, bo nie są słodkie a jak zacznę od czegoś słodkiego to już zupek nie będzie chciał jeść. Mam nadzieję ze dziś noc bedzie spokojniejsza choć jak to zęby to chyba nie ma szans na spokój.kiedy te zęby wyjdą. ok papa dziewczyny miłych walentynek Monika i Igorek 5 miesięcy i 2 tyg. www.naszigorek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 15.02.06, 17:27 Hej Monika u nas to samo. Kacper zawsze grzecznie spał, a teraz do 3 w nocy miałam pobudki co pół godziny. W dzień niestety to samo cały czas marudzi. Pediatra powiedziała, że górne dziąsła są opuchnięte, więc pewnie kolejne zęby idą. Tatuś "walczy" z marudnym Kacperkiem, właśnie śpiew mi do ucha: "Weź go już..." a mały mówi "tata" albo "data" - trudno zrozumieć. Kończę, bo obaj mnie wzywają. Buziaczki Karolina i Kacperek (szczepienie było całkiem spokojne - prawie nie płakał a potem spał 4 godziny) Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 16.02.06, 10:32 Hejka Witam nowe mamy i ich skarby. Dawno nie pisałam bo chłopaki mi sie pochorowały. Najpierw starszy miał pogorszenie astmy, a potem zapalenie oskrzeli, a potem Oliwierek załapał zapalenie oskrzeli. Dostał zastrzyki i zapalenie zeszło, ale jest jeszcze zaflegmiony i ma katar, ale lekarka zwala wine na zabkowanie, bo mały wszystko pakuje do buzi, gryzkaiem pracuje nieźle. Poza tym mały ma niezły apetyt zjada zupki z mieskiem nawet do 270 ml. Jemy deserki gerberka jabłko z jagodami, z warzyw jemy marchwe, ziemniaczka, pietruszkę, porę, seler, buraczka, brokułu i kalafiorka. Na razie nie chodzi do żłobka, bo chcę żeby wydobrzał, a był w nim aże 4 dni. Ja od poniedziałku wracam do pracy i mam mega doła. Oli zostanie na razie z miomi rodzicami i moja babciabo mama moja pracuje i do południa bedzie troche, a resztę babcia z tatą. Mielismy mały kryzys jedzenia przez butelke, ale chyba powoli wraca do normy wszystko, łyzeczka zjada wyśmienicie, otwiera buźke jak kukułka. Mam pytanko oliwę dodajecie do gotowania, czy jak zmiksujecie zupke to wtedy? Oki musze konczyć bo Dawidek robi mi niezły bałagan i do tego hałasuje a Oli usnął. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 16.02.06, 14:26 Całuski dla Dawcia i zdróweczka Wczoraj byliśmy na szczepieniu i uff następne dopiero w 13 miesiącu, nie będzie powtórki z gruźlicy Konrad marnie przybiera tylko 0,5kg w 6 tygodni ale lekarz stwierdziła że ta jego ruchliwość nie pozwala mu przytyć zwłaszcza że nie daje się dokarmić. Czekamy do poniedziałku i zacznę wprowadzać nowe jedzonko i szybko mam mu zacząć dawać mięsko. O ząbkach jeszcze nic niewiadomo. Mnie dopadło przeziębienie i chodzę zakatarzona mam nadzieję że nic więcej z tego się nie wykluje i Konrada nie zaraże. Konrad robi przerwy w jedzeniu, podnosi ramiona ja go sadzam.. a jemu się odbija i wraca do jedzenia Czy wasze smyki obracają się w obie strony bo mój potrafi przekręcić się z pleców na brzucha i odwrotnie ale tylko w jedną stronę? I jak tam włosy bo ja zauważyłam ostatnio że wróciły już do normy kończe Konrad się budzi, pa Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 16.02.06, 18:19 Czesc kobietki i babelki Witam nowe mamy z dzieciaczkami,fajnie ze jestescie U nas wszystko w miare ok,tylko nocki bez zmian na szczescie idzie spac tak kolo 22 a nie o 24 jak ostatnimi czasy. Nati w poludnie ma teraz dwu godzinna sieste Jak tata przychodzi z pracy to oboje ida spac i nie mam chopkow dwie godzinyW tym czasie moge poogladac na spokojnie TV,albo cos zrobic Jestem w szoku bo bylismy z Natim na szczepieniu to bylo trzecie..on za kazdym razem dostawal tylko jedna do nozki.I pytamy kiedy nastepne szczepienie..a oni,ze za 15 miesiecy... To nie wiem o co chodzi bo Wy tak duzo z dziecmi chodzicie na szczepienia i macie terminy duzo wczesniej a my?Tu jakos wszystko inaczej jest Chociaz w ksiazeczce mamy wydrukowane wszystkie szczepienia to pisze ze niby za 6 miesiecy nastepne to chyba sie pomylili,popytam jak pojdziemy na nastepne badania Nati tez praktycznie tylko na cycusiu w nocy je tak duzo ze taka mam produkcje,ze w dzien mi samo mleko leciW poludnie je danie,dzis np.sphagetti bolonesea pozniej jakis deserek...jeszcze wczesniej dawalam mu kaszke ale nie spal po niej dluzej wiec odstawilam. Ja sama mu jeszcze nic ugotowanego przeze mnie nie dalam bo nie wiem co..i jak przyrzadzoneNa razie zostane przy sloiczkach.Na wiosne jak beda swieze warzywa i owoce to zaczniemyChyba ze macie jakis przepis dla malych milusinskich Wkleilam nowe fotki Dawidku wracaj do formy Buziaki pa Kasia. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 14.02.06, 10:41 Hej No to Gosiu przeżyłaś to samo co ja. Na szczęście u nas też nic złego z tego nie wynikło i po godzinie mały spał i jadł cycusia. W ten dzień dałam mu kaszki i to chyba troszkę na siłę, bo niby jadł, ale marudził. Teraz już mu nic nie daje, jak sam wyraźnie nie otwiera buzi, bo drugi raz miałam wymioty po zupce, też chyba za dużo zjadł (ale wymiotował dużo krócej niż po kaszce). Dlatego myślę, że u nas wymioty były z przejedzenia no i teraz jest tylko cycuś i jabłko (które wcina z zapałem), a na zupkę to dalej nie ma apetytu. Nie wiem jak u Was, ale my przeżywamy chyba drugi kryzys (pierwszy był jak mały skończył 3 m-ce i trzeba go było ciągle mieć na rękach). Kacper jest tak marudny, że szok. Na chwilę się go zostawi i piszczy, na siedząco też marudzi, tylko chodzić z nim trzeba i zagadywać. Zabawki mało go interesują, ogólnie wszystko jest na 2-5 min. Padamy z mężem ze zmęczenia, a jeszcze tydzień temu tak ładnie się sobą zajął a teraz płacze. Próbujemy go przetrzymać, ale efekt jest taki, że tak się zanosi płaczem, że się krztusi no i tak trzeba go wziąść na ręce a na dodatek tak mu łezki płyną, że serce się kraja, więc przetrzymywanie nie przynosi u nas efektu. Jedyny plus, to że Kacper ok. 21:00 już pada i o 22:00 śpi ( a pomyśleć, że kiedyś zasypiał o 3 w nocy). Nie mogę się doczekać, kiedy prześpi całą noc, bo teraz są pobudki co 3 godziny (i to też jest dziwne, bo miesiąc temu pierwsza pobudka była po 6 godzinach). Trochę zaczynają mnie te pobudki męczyć, choć wcześniej mi to nie przeszkadzało. Mam straszny katar od 4 dni - mąż mnie zaraził. Mam nadzieję, że małego nie chwyci. Już go słyszę - spał 30 min. Kończę. Przesyłam Buziaczki Karolina i Kacper (prawie 6 m-cy) dziś szczepienie Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 12:18 Hej My we wtorek mieliśmy szczepienie a dziś kolejna wizyta u lekarza. Kapek wydawał mi się zachrypnięty i dobrze, że z nim poszłam, bo rzeczywiście malutkie przeziębienie go dopadło. Nie ma się co dziwić, bo biedaczek 2 tyg. był w zarazkach, bo rodzice chorowali. Starałam się wietrzyć na maksa, no ale widać nie do końca pomogło. Kacperek waży już 8850. My kolejne szczepienie mamy za 6 tyg. (ostatnie, czyli w sumie 5-te, nie licząc szpitala) a potem będzie dłuższa przerwa 6 m-cy. Kacper oczywiście cały czas na cycu. Dodatkowo daje mu tylko jabłko, bo lubi. Boję się co będzie za tydzień, bo Kacper skończy 6 m-cy i trzeba go będzie dokarmiać a on za zupkami nie przepada. Sadzacie już swoje dzieci na krzesełka do karmienia, bo mnie ciągnie, bo wygodniej, ale boję się o jego kręgosłup, bo jeszcze no bok leci. Kapek nabył kolejną umiejętność trzaskania grzechotkami gdzie popadnie a potem bęc na ziemię i mama podnosi. Nadal nie przekręca się z brzuszka na plecy i na odwrót, co za leniuszek. Chyba woli pogadać, bo całymi dniami śpiewa: dadadadaaaaaa... Buziaczki Karolina i Kacperek (za 1 tydz. 6 m-cy) Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 15:28 Aga moj Nati tez sie nie przekreca w zadna strone takze sie nie martw,nie jestes samaChyba wola cycusie i rozmowy Nati w ogole jakos nie lubi na brzuchu lezec najlepiej mu jest na golasa na boczku Dzis w nocy znowu dal popis zasnal kolo 24 i od 1 oczy jak 5 zl i nie chcial spac ja przez godzine sie meczylam i go z boku na bok przekladalam,glaskalam i w ogole a o 2 sie poddalam i wyladowal u nas w lozku,nawet nie wiem o ktorej zasnal bo gadal cos ...czy mi chcial wydlubacNajlepsze to to,ze jak sie rozwali to spiw poziomie a my z Michalem na skrajach w pionie .Dzieki Bogu mamy wielkie lozko a on jest minimi ale co bedzie jak urosnie))) Kiedys ktoras z Was pytala o lozeczko,ja sama jeszcze nie obnizylam,dalej mam go na najwyzszym stopniu. Buziaki pap Kasia Aha ja juz chyba dwa tygodnie chce napisac ze widzialam te zdjecie co ten maluszek lekarza za palec chwycil przy operacji,wzruszajace serio Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 15:33 Jeszcze co do krzeselka to mnie tez korci bo caly czas go karmilam w nosidelku z auta ale on je juz tak upapral ze wstyd pozniej z takim wyjechac no myslimy o krzeselku.Nati tez jeszcze fika na boki siedziec nie umie,no ale warto miec Odpowiedz Link Zgłoś
marti123 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 17.02.06, 22:40 Cześć dziewczyny Od tygodnia jestem już pracującą mamą i nie bardzo mi się to podoba. Strasznie żałuję, że ten słodki okres bycia wyłącznie z maluchem już się skończył i brakuje mi młodego w ciągu dnia. Kiedy wracam nie mogę się nim nacieszyć, bo moje słoneczko chodzi spać ok 19:30 i jest mi smutno, że nie ma mnie przy nim cały dzień. Wychodzę na ok 8 godzin, ale pocieszam się myśla, że połowę tego czasu młody i tak przesypia. Z resztą on chyba znosi to lepiej niż ja. Towarzystwo dziadków, którzy się nim zajmują najwyraźniej mu odpowiada, a ja choć jestem zazdrosna jak diabli, to cieszę się, że świetnie się z nimi bawi i jest zadowolony. Najbardziej bałam się o jedzenie, ale Igi je już ładnie moje odciągnięte mleczko łyżeczką. Mam tylko pytanie: ile jednorazowo wypijają wasze maluchy i co ile godzin je karmicie? Teraz staramy się nauczyć młodego pić z niekapka, ale albo to przereklamowany wynalazek, albo moje dziecko jest wyjątkowo oporne, bo na razie traktuje kubek jak jeszcze jeden gryzaczek. Z krzesełkiem do karmienia to na pewno jeszcze poczekamy bo Igi nie potrafi sam siedzieć i nawet z poduszki potrafi sie osunąć, a na siłę nie będe go sadzać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 18.02.06, 01:07 A ja jestem mama wracajaca do pracy za 1,5tyg, ktora nie ma jeszcze niani!!!! Dziewczyny, nawet nie wiecie jakie to stresujace i jaka to odpowiedzialnosc wybrac kogos, kto bedzie sie opiekowal malenstwem jak was nie ma!!!! Jestem podlamana, mam umowionych pare kandydatek, ale ta presja, ze zostalo mi zaledwie 10 dni, dobija mnie. zAzdroszcze wszystkim, ktorzy nie musza wracac do pracy lub maja dziadkow, ktorzy zajma sie dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 18.02.06, 18:05 Cześć dziewczyny. Ostatnio żadko się odzywam, ale codziennie czytam co u Was. Przyznaje, że jakoś ostatnio nie chce mi się pisać o sobie. Igorek przeważnie marudny, a to nie jest powód do chwalenia się. Też się jeszcze nie przekręca, ale się nie przejmuję, bo on dopiero niedawno odkrył, że można się przekręcać na boki. Siadanie bardzo mu sie podoba, jak się go za rączki weźmie, ale przypuszczam że do samodzielnego siedzenia to jeszcze dużo czasu mu zostało. Zdaje mi sie że idą mu dwójki na dole do kompletu ale ile jeszcze będą szły to ciekawostka. Ja też się wybieram do pracy tylko jeszcze nie wiem kiedy może od kwietnia. Pozdrawiamy. Emilka I Igorek (5 miesięcy i 18dni) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 19.02.06, 21:29 hej A my dzisiaj chrzciliśmy Konrada Odpowiedz Link Zgłoś
gosia307 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 09:53 czesc wam,zostalam sama z Oliwka starsze dzieci wyjechaly na ferie.jakos sobie radzimy,choc wydaje mi sie ze malej brakuje siostry i brata.tych z nimi zabaw w cudzyslowiu i wyglupów.czesto ja rozsmieszaja,a ja tylko zdjecia trzaskam wtedy. pogoda jest super sloneczko swieci wiec pewnie pojde na dlugi spacer,choc na chodnikach jets fatalnie ciezko wozkiem przejechac po tym topniejacym sniegu.mala sie obraca na brzuch w obie strony i tak zabawnie przesuwa wtedy do przodu.tak fajnie sie bawi przeklada zabawki z raczki do raczki wyciaga sie do nich.lubie patrzec jak z trudnoscia cos sie uda to super.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 10:32 Hej Doprowadziłam mieszkanie do względnego porządku po wczorajszych gościach. Konrad był cudowny w kościele, całą mszę bacznie obserwował co się dzieje. Księdza zmusił do skrócenia kazania, jak się zaczął do niego uśmiechać i wysyłać taką minkę :-] rozpłakał się jak mu polał głowę wodą ale wystarczyło ją wytrzeć i już wrócił dawny Konrad Wczorajszy chrzest stał pod znakiem zapytania bo w sobotę rano byliśmy z nim w szpitalu zaraził się ode mnie a chorubsko Marcin z pracy przywluk Dzisiejszy dzień zaczął też od wizyty u lekarza ..na pogotowiu lekarz kazała nam się dziś zgłosić twierdząc że nie wie co się z tego wykluje być może zapalenie oskrzeli, na szczęście nic Konrad dzisiaj kończy pół roku a wprowadzanie nowinek do jedzenia musimy na razie odstawić aż wyzdrowieje, zresztą dostał tyle nowych smaków lekarstw że na razie nie będe go stresować Jak kupowałam leki pani w aptece do mnie "polityka pro rodzinna, 80 zł proszę" załamka, a to tylko zwykłe przeziębienie a jak komuś non stop dziecko choruje? KOSZMAR I TO PODWÓJNY A tu wiosnę w powietrzu czuć a my na razie zostaniemy w domu , aż woda z chodników zniknie jutro idę na rozmowę o pracę, trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 10:59 Hej Gosiu trzymam kciuki za rozmowę. U nas podobnie - jesteśmy uziemieni z powodu przeziębienia Kacperka. Ogólnie to on na chorego nie wygląda. 5 razy dziennie zakaszle i to wszystko. Nocki też przesypia, no oczywiście z pobudkami na jedzonko. Kacper wczoraj w łóżeczku próbował sam usiąść - łapał się szczebelków i unosił głowę do góry. Śmiesznie to wyglądało, bo tak miał ręcę poprzeplatane, że i tak biedaczek nie mógłby usiąść, nawet jakby miał więcej siły. Jak leży na boczku i chcę go dalej obracać, żeby na brzuszek się położył, to on zamiast się obracać, to podnosi głowę i nogi i chce siadać. Uparciuch z niego. Zrobił się taki cwany, że cały czas chce na rączki. Ciekawe co będzie dalej. Z niekapka nie chce pić, więc pije normalnie z kubka. Niestety wtedy 1/3 soku jest na śliniaczku, ale pewnie z czasem będzie lepiej. Butelki i smoczki odpadają. Dla niego smoczek to gryzaczek. Kiedyś tylko gryzł, a teraz sobie fajnie nim masuje dziąsełka w lewo i w prawo a czasem go tylko trzyma w miejscu i głową obraca w lewo i prawo - zdolniacha. Kończę, bo właśnie się obudził a spał 2 godziny!!!! Buziaczki Karolina i Kacperek (za 5 dni 6 m-cy) Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 20.02.06, 15:21 Czesc; Gosik trzymym kciuki,zeby sie udalo Konradku dla Ciebie specjalne zyczonka na te pol roczku Ja to krece tyle kasy za leki ja nie wiem poprostu katastrofa,jak tak moze byc ze Wy dostajecie 43 zlote rodzinnego a pieluchy kosztuja ok 50?I jeszcze do tego leki...katastrofa!!!Gadam Wam ja bym nie wydolila biede bym miala bo pewnie nic bym nie dostala poza tymi 43zl.Tu na szczesie dostalam wychowawczy na 3 lata po 300€ i co miesiac na Nathanielka 154 € rodzinne dla porownania 128 pampersow (juz 4) kosztuja 27 euro.A wszystkie leki jakiekolwiek przepisane przez lekarza od natusia mam za darmo teraz dokladnie nie wiem czy do 13 lat czy do 18.Z tej strony sie ciesze ze tu jestem...ale z drugiej to wiecie...stara spiewka nie bede sie powtarzala Aga .KarolinaW sumie spoko ze Kacperek nie chce smoka nie bedziesz miala problemow zeby go oduczacJa tez chce sprobowac Natusia z niekapka nauczyc pic bo on z butli tylko herbatke pije to moglby sie nauczyc z kubeczka pic,no ale zobaczymy jak bedzie Emilko nie miej dolow,wiem ze to dla Ciebie troszke przykre jak my sie tu nagadac nie mozemy ze nasze dzieci to czy tamto a Ty jeszcze na to wszystko czekaszAle nic sie nie martw glowa do gory wszystko bedzie dobrze..juz wiosna idzie pojdziesz z Igorkiem na spacerek,a jak juz zacznie siedziec bedzie dzieci widzial to sie dopiero zacznie rozwijacNati tez sie nie przekreca i wydaje mi sie ze w ogole nie bedzie bo on cwaniak nie ma zamiaru nawet sprobowac jak go popcham to zostaje w takiej pozycji jak sie kulnal czyli reka podkurczona i nie wie co sie dzieje.A co z ta bakteria???Juz zniknela? wlasnie sie budzi i juz pyskuje ide na razie pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 14:03 Witam wszystkie nowe mamusie i stare rowniez)Oliwierek 11 lutego skonczyl pol roczku jak ten czas szybko leci przekreca sie od ok. miesiaca z pleckow na brzuszek ale z brzuszka na plecy nie potrafi.Tez byl lekko przeziebiony troche kichal ,kaszlal i mial lekki katarek jak zwykle zarazil sie ode mnie.Wczoraj sprobowal pomidorowki nawet mu zasmakowala.Ale uwielbia czerwony barczyk ktoras z mam (chyba Kasia)pytala jak sie przyrzadza wiec ja robie tak: troche miaska,ziemniaczka ,marchewka nieduza i pol duzego buraczka to gotuje i potem miksuje.A jak Wy gotujecie swoim maluszkom codziennie????Ja sie przyznam szczerze ze nie chce mi sie wiec gotuje w poludnie jednego dnia i na drugi nam zostaje.I pytanie do mam chlopcow bo moj Olis od jakiegos czasu zauwazyl ze ma ptaszka i ciagnie go bardzo .Smiejemy sie z mezusiem ze go sobie urwie))) Niech w koncu bedzie wiosna wczoraj bylo u nas pieknie 9 stopni sloneczko a dzisiaj znowu pada snieg od samego rana uuuuuuuuuuuuuuuu i bedziemy siedziec w domku. My tez mamy krzeselko do karmienia ale jemy w lezaczku Oliwierek jest tak zainteresowany nowym siedzonkiem ze zamiast jesc wyglupia sie na maxa a zupka nie laduje w buzce tylko na stoliczku a ostatnio zupke z lyzeczki zgarnal rzesami,nie siedzi stabilnie tez leci na ktorys bok. W tym tygodniu wybieramy sie na szczepienie.Pozdrawiamy serdecznie.Marta i Oliwierek. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754 Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 15:36 Hej Już po rozmowie. Podeszłam na totalnym luzie i rozmawiało mi się jak ze znajomymi i wszystko by było ok gdyby nie szkolenie ok 3 miesięcy oczywiście nie tutaj i tak muszę szukać czegoś innego. Ale przynajmniej super się czuje, zawsze to człowieka podbuduje Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 15:37 Kciuki pomogły, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 15.03.06, 12:21 Hej witam nowa mame z coreczkaNie mam pojecia co Ci poradzic w tej sytuacji...ja tez bym sie przerazila gdyby Nati przestal jesc bo jak na razie to wcina rowno az sie trzesie i na wszystko mowi MNIAM MNIAM Emilka dobrze radzi lepiej idz do lekarza bo pozniej sie tak przyzwyczaji i bedziesz miala problem z nijadkiem.Trzymam kciuki zeby zaczela papusiac Co do tego mniam mniam od Natusia to ostatnio uratowalo mnieBo robila porzadek w portfelu i Nati wzial jakas wizytowke zaczal sie nia bawic i nagle slyszymy MNIAM MNIAM lecimy a on juz 1/4 w buzi i sie w najlepsze zajada gdyby nie to mniam to by to polknal az boje sie pomyslec co by bylo Ogolnie u nas bez zmian jeszcze nie siedzi tak stabilnie zeby mogl sam siedziec ale chce i sie podnosi czasami go na chwilke podepre koldra albo podusia i siedzi bawi sie zabawkami i smieje ...Zaczal nowe odglosy wydawac takiego zdziwienia i robi przy tym tak super mine ze idzie sie poplakac ze smiechu Mnie martwi tylko jedno,ze on w ogole nie chce lezec na brzuchu jak tylko go poloze to od razu ryk,jak sie uprze to sie obruci ale czasami polozy glowe na koc i wyje,o turlaniu nie ma mowy... Dlatego chcialabym Kacperka i Suzi zobaczyc jak smigaja po pokojuPewnie sa swietni My dokladnie za miesiac jedziemy do Polski ja juz w siodmym niebie,a wszyscy sie doczekac Natusia nie umieja ,tylko ze on juz nie jest ten sam dzidzius co byl w grudniu u BabcTeraz jak zobacza tego urwisa to oczy im wyjda NOCE-noce to u nas dalej takie same budzi sie co 3 godziny tylko ja juz teraz nie daje mu cycusia tylko chociaz ´1-2 razy daje mu herbatke on tylko troche possie i dalej spi,pewnie go suszy NO ale od kiedy Michal ma nocki to okolo 2 w nocy laduje u mnie w lozku i tak juz sobie spimy razem(Z pobudkami oczywiscie) Ja tez na spacery nie wychodze dziennie,bo tu pizdzi jak nie wiem ostatnio w piatek byla taka wiosna slonce swiecilo i bylo +10 ja juz bylam cala w skowronkach a tu wstajemy w sobote wszystko zasypane -7 na dworze no i klapa: (((Teraz ten mroz trzyma a ja nienawidze mrozow... Na razie Nati spi to ide robic obiadekBuziaki papa A co to za dupee wymyslil ze za duzo Wielkich literek jest w temacie???Pisze Wam tez tak jak chcecie wyslac post z tym napisem BOBASKI?Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 15.03.06, 17:15 Mery musisz klikac na odpowiedz to posty sie tu beda wklejac,bo Twoja odpowiedz ukazala sie na ZOBACZCIE,tam gdzie zdjecia mojego NatusiaAle dzieki za rade Papa Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe BOBASKI ;););) 21.02.06, 15:51 U mnie dzisiaj totalne maruzenie. Nie wiem czy to zęby, czy te chorne grzyby (niestety one są i nie znikną). A co jeszcze podejrzewam że ma dodatkowo do tych grzybków Candida Albicans jeszcze jakieś pasożyty. Jestem pogubiona w tym wszystkim, cuduje ze swoją dietą i wykańcza mnie to psychofizycznie. Jeśli chodzi o perspektywe wyleczenia z tych grzybów to jest odległa i ciężko znaleźć gdzieś lekarza który ma o tym pojęcie, jeden już mi to leczył antybiotykiem przeciwgrzybiczym, ale teraz wiem że tylko niepotrzebnie obciążyłam dziecku wątrobę. Cóż trochę mi przykro, bo mój synek zamiast śmiać się jak Wasze maleństwa i gadać ciągle stęka jakby robił kupe, nie mogę już słuchać tego stękania, płaczu... ale to nie jest robienie kupki, bo kupki ma luźne nie twrde. Myślę że jest to neurologiczny objaw grzybów które produkują szkodliwe toksyny... ach szkoda gadać. Kasiu Ty to masz dobrze z tą kaską tam. Ja codziennie daje Igorkowi lakcid 3X, i sam koszt tego mnie wykańczas a ciągle coś tam kupuje do tego w aptece, ciągle jakieś badania bo na nic skierowania nie dostatniesz a jak dostatniesz to się czeka nie wiadomo ile... brrr... Dół mam dzisiaj całkowity,przepraszam za te smutki, ale jest kilka czynników, które bezpośrednio wpływają na mój humor- złe samopoczucie małego chłopczyka, nieobecność do piątku dużego chłopca i może ta pogoda okropna. Papatki. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:11 Hej Emilko nawet nie wiesz jak Ci współczuję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co bym czuła gdybym była w Twojej sytuacji. Jesteś dzielna i chyba nawet sama nie wiesz jak bardzo. Ja dziś wysiadam a mój mały jest zdrowy a jego tatuś poszedł do pracy tylko na 8 godzin. Padam, nie mam już na nic siły. W domu bałagan a mi nie chce się nawet palcem ruszyć. Wychowywanie dzieci jest baaaaaaardzo męczące, czasem to bym chciała żeby miał już 4 latka, choć wtedy pewnie też znajdą się powody do zmartwień. Ostatnie 2 godziny przed spaniem nosiłam go na rękach, bo inaczej płakał - masakra!!! Teraz na szczęście usnął a pobudka będzie przed 7:00 (nie licząc 3 pobudek na karmienie). Idę spać, choć nie powiem że się wysypiam. Te nocne wstawanie od jakiegoś czasu daje mi w kość. Buziaczki Karolina i Kacperek (za 4 dni 6 m-cy) Wkleiłam zdjęcia śpiącego Kacperka (wtedy jest taki kochany forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:11 Hej Emilko nawet nie wiesz jak Ci współczuję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co bym czuła gdybym była w Twojej sytuacji. Jesteś dzielna i chyba nawet sama nie wiesz jak bardzo. Ja dziś wysiadam a mój mały jest zdrowy a jego tatuś poszedł do pracy tylko na 8 godzin. Padam, nie mam już na nic siły. W domu bałagan a mi nie chce się nawet palcem ruszyć. Wychowywanie dzieci jest baaaaaaardzo męczące, czasem to bym chciała żeby miał już 4 latka, choć wtedy pewnie też znajdą się powody do zmartwień. Ostatnie 2 godziny przed spaniem nosiłam go na rękach, bo inaczej płakał - masakra!!! Teraz na szczęście usnął a pobudka będzie przed 7:00 (nie licząc 3 pobudek na karmienie). Idę spać, choć nie powiem że się wysypiam. Te nocne wstawanie od jakiegoś czasu daje mi w kość. Buziaczki Karolina i Kacperek (za 4 dni 6 m-cy) Wkleiłam zdjęcia śpiącego Kacperka (wtedy jest taki kochany forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:11 Hej Emilko nawet nie wiesz jak Ci współczuję. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co bym czuła gdybym była w Twojej sytuacji. Jesteś dzielna i chyba nawet sama nie wiesz jak bardzo. Ja dziś wysiadam a mój mały jest zdrowy a jego tatuś poszedł do pracy tylko na 8 godzin. Padam, nie mam już na nic siły. W domu bałagan a mi nie chce się nawet palcem ruszyć. Wychowywanie dzieci jest baaaaaaardzo męczące, czasem to bym chciała żeby miał już 4 latka, choć wtedy pewnie też znajdą się powody do zmartwień. Ostatnie 2 godziny przed spaniem nosiłam go na rękach, bo inaczej płakał - masakra!!! Teraz na szczęście usnął a pobudka będzie przed 7:00 (nie licząc 3 pobudek na karmienie). Idę spać, choć nie powiem że się wysypiam. Te nocne wstawanie od jakiegoś czasu daje mi w kość. Buziaczki Karolina i Kacperek (za 4 dni 6 m-cy) Wkleiłam zdjęcia śpiącego Kacperka (wtedy jest taki kochany forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:13 Sorki za te wielokrotne posty, ale coś mi komp szwankuje. Nie chciało mi wysłać, bo w tytule za dużo wielkich liter - a pół roku było dobrze. Nie wiem o co chodzi, bo teraz poszło 3 razy. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 21.02.06, 22:28 Czesc kochane dzis po raz drugi ja tylko na chwilke chciałam sie pochwalic))) ze wkleiłam nowe fotki mojego kochanego synusia.Marta forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754 Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 23.02.06, 19:44 Hej dziewczyny, U nas też choroba, Już prawie od 3 tygodni, tatuś zaraził Igorka i teraz dziecko nie może się wyleczyć. Początkowo gardło, potem podobno zęby i ciągły bark snu w nocy i gorączka 38, a teraz znów katar, kaszel a od wczoraj kaszel mokry taki oskrzelowy. Jutro znów na kontrolę czy z tego kaszlu coś się gorszego nie wykluje. A dziecko mi charczy, kaszle, krztusi się i tylko z obawą słucham czy się jeszcze nie dusi. Tak mi go szkoda. Oczywiście noce też kiepskie, bo kaszel przerywa nam sen, ( co chwilę).Oczywiście aptekę też już mam w domu, tylko dokupuję kolejne syropy. Na szczęście uszy ok. Ale muszę się pochwalić, Igorek zaczął siedzieć sam, co prawda na razie to jest kilka minut, kiedy siedzi sam i się nie składa, ale zawsze coś. Teraz to już będzie tylko dłużej. A oprócz tego gada jak najęty, właściwie śpiewa i krzyczy. Dziś też pierwszy raz mały zaczął dziwnie podskakiwać leżąc na brzuchu, tak jakby chciał przesunąć się do przodu, może nie długo będzie pełzał, bo do tej pory zwiedzał świat kulając się. strasznie jest pocieszny jak go kaszel nie dusi, a katar nie pozwala oddychać. Mój Iguś też za parę dni skończy pól roku, ale w związku z tym ze dostał tyle syropków i kropelek to wprowadzanie nowych pokarmów chyba trochę się opóźni. ok, kończę bo mały teraz przysną (choroba go zmogła), ale muszę go troszkę wybudzać bo innaczej zaśnie po pólnocy. pozdrowionka Monika i Igorek ps. jeszcze dziś zdechł mój pies i tak mi strasznie smutno, bo był z nami od 14 lat - nasz wielki, wierny przyjaciel. Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 23.02.06, 19:52 Emilka dopiero dziś oglądnęłam zdjęcie. Pięknego masz synka, takie ma śliczne, duże, niebieskie oczka. I tak ślicznie się uśmiecha na tych zdjęciach, ale on już wygląda na takiego dużego chłopca, to już nie dzidzuś. Chyba jest trochę podobny do taty, choć nie wiem jak Ty wyglądasz. Monika i Igorek Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 23.02.06, 21:01 Monika, Igorek raz do taty a raz do mnie także się nie pomyliłaś. Szkoda że i Twojego maluszka coś dopadło, to chyba te pogody takie bo coraz więcej dzieci choruje. Przykro mi też z powodu Twojego pieska. Znam ten ból, mój piesek ma 11 lat (u mamy został...) pare miesięcy też mysleliśmy ze zdechnie, ale twardziej się wylizał. No a ja z moim synkiem też dzisiaj powędrowałam do przychodni, bo nie mogłam suchać tej chrypki od 3 dni. Na szczęście nic nie było widać i pani doktor nie chciała nam wlepić antybiotyku. Przepisała nam pyrosal i eurespal. Wykupiłam tylko ten pierwszy, bo nie chce go truć, skoro nie ma kaszlu. Na wadze przybiera słabo. Ostatnio (31 stycznia)ważył 7kg na golaska a dzisiaj 7,400 w body i rajstopkach. Pani doktor zasugerowała żeby mu dawać flache na noc. Chce powoli mu dawać po trochu nutramigenu, bo jak przyjdzie nagle isc do pracy to może byc problem. Tylko jak sprawić aby chciał pić to świństwo... Ale jest we mnie też nutka optymizmu, bo mimo chrypki wrócił mu w miare humor, w stosunku do ostatniego tygodnia, zaczął znowu rozmawiać i mniej stęka. Jest taki kochany jak śmieje się w głos. No własnie się wiercił ale dałam smoka i śpi... Nauczył się do smoczka 2 tygodnie temu ku wielkiej radości swoich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda301 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 24.02.06, 16:49 Emilka, eurespal jest również lekiem przeciwzapalnym i przeciwalergicznym, możelekarka wypisała go w konkretnym celu? Wczoraj napisałam taki długi post i mi nie poszedł a tu Zuza forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31771829&wv.x=2&a=36690546 Odpowiedz Link Zgłoś
budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 24.02.06, 22:03 Czesc Mamusie stare i nowe! Dzis znalazlam nianie do ingusi, uff, uff nawet nie wiecie jak bardzo sie ciesze. I to nie taka, ktora 'ujdzie w tloku' tylko osobe,z ktorej jestem naprawde zadowolona. mam nadzije, ze sie sprawdzi w 'real life' i z Ingusia beda sie dobrze bawic podczas mojej nieobecnosci. Gosiu, gratuluje pierwszej pozytywnej rozmowy, oby kolejne byly owocniejsze!!! Marta, ja za tydzien sie dowiem jak ty sie czujesz. Powrot do pracy to straszne przezycie, tym bardziej ze Ingusia teraz jest naprawde urocza i tak duzo sie smieje z byle czego... Z krzeselkiem mam dylemat, bo kupilismy Arti jeszcze w styczniu i sadzalismy mala, ale potem learz powiedzial, zeby nie sadzac poki sama nie siedzi. Ale mi jest tak wygodnie i ona tez sprawia wrazenie zadowolonej jak w nim siedzi, ze i tak ja sadzam tylko na maksymalnie odchylonym do tylu i na krotko. Wlasnie wtedy ja karmie i nie ma zadnego problemu. My tez chorujemy. Zaczelo sie od wypadu na narty> Ingusia zostala z moja mama i jak wrocilismy miala chrypke,ktora przeszla w kaszel. Jedna pani doktor zdiagnozowala ze to od ulewania i zamiast jakis syropek na infekcje dala jakies leki na ulewanie, a kaszel rozwinal sie w jakas infekcje i katarek. Na szczescie juz powoli z tego wychodzi, zostalo tylko lekkie zezenie. Za to zarazila mnie i meza i ja jestem zakatarzona na maksa. Emilka, twoj Igorek wcale nie jest taki lekki, moja Inga wazy 7900, a chyba jest troche starsza od igorka, wiec nie masz sie czym przejmowac. Dzis Ingusi wyszedl trzeci zabek, i jest to gorna dwojka (a jedynek narazie nie widac). My nie gotujemy zupek, Ingusia jest na sloiczkach. ja mam pewnosc, ze nie je nic pryskanego i czas zaoszczedzony na gotowaniu. ok,koncze i ide spac. Pozdrawiam wszystkie babelki! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 24.02.06, 23:02 Hej Kacperek zjadł dziś brzoskwinie z kleikiem kukurydzianym i jest to u nas duży sukces, bo już wiem, że oprócz jabłka smakują mu też brzoskwinie. Marchewka tylko z jabłkiem, ale i tak niechętnie. Jutro spróbuję buraczka - ciekawe? Chciałam się pochwalić, że moja dzidzia zasnęła o 21 a za chwilę słyszę, że już nie śpi no i usnął tradycyjnie o 22:00. Dzisiaj prawdziwy aniołek, jakby go ktoś podmienił. Cały czas uśmiechnięty, zero marudzenia, sam się bawił, leżał na leżaczku, nie chciał co chwilę na ręcę. Naprawdę szok. Chyba mamy chwilową przerwę w bolesnym ząbkowaniu. Pediatra powiedziała, że idą mu gwałtem 4 górne zęby, wszystkie naraz no i zaczyna znów pluć śliną, więc niedługo znów się zacznie noszenie na rączkach, ale widać teraz chwilowy zastój. Strasznie lubi siedzieć, ale staram się ograniczać, bo się boję o plecki. Za to dziadkowie się nie boją - siedział u nich prawie godzinę i nie leciał na boki, bawił się grzechotką (coraz mądrzejszy się robi, po już nie wkłada do buzi tylko grzechotał i nawest próbował kręcić kółeczkiem, które było w środku) i łapał się za nogi. Siedział na rogówce, ale na ziemi to już mu tak nie wychodzi, za twarde podłoże i po chwili gdzieś leci. Ulubiona zabawa Kacperka to ściąganie skarpetek i wkładanie nóżek do buzi. Kiedyś robił tak tylko przy zmianie pieluszki a teraz to już w każdej pozycji, nawet jak jest na leżaczku przypięty pasami to i tak obie nogi w buzi a skarpety na ziemi a jak są śpiochy to całe mokre. Kolejny sukces - Kacper obrócił się na brzuszek, ale żeby mu się to podobało to nie powiem. Od 4 dni wieczorem ćwiczę z nim te obroty no i dziś obrócił się sam 3 razy, tylko musiałam go grzechotką zachęcać. Sam to by chyba się nigdy nie obrócił. Dziewczyny bądźcie dzielne w tych swoich pracach. Ja się strasznie cieszę, że nie muszę już wracać, ale nie wiem jak długo. Kończę, bo muszę już iść spać, żeby rano mieć siły. Wkleiłam kilka nowych zdjęć Kacperka. Buziaczki Karolina i Kacperek (za 2 dni świętujemy pół roczku) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 27.02.06, 23:02 Hej Oj jakoś cicho i głucho U nas dzień jak każdy. Kacperek trochę marudził z powodu ząbków (nie pamiętam czy pisałam, ale pediatra powiedziała, że idą mu 4 górne ząbki) - biedaczek. Ogólnie jednak był do zniesienia. Nie mogę się nadziwić jaki się mądrala zrobił - wszystko go interesuje, bawi się grzechotkami a najbardziej to lubi siedzieć i nawet mu to wychodzi (nie leci już na boki, no chociaż czasem się przewróci). Dzięki temu, że lubi siedzieć, to jest grzeczniejszy i tak nie marudzi. Do menu Kacperka doszły brzoskwinie z kleikiem kukurydzianym. Wydaje mi się że znowu przechodzimy okres wzmożonego wzrostu, bo cały czas jest głodny. Jednak zupka i kaszka są beeeeee - nawet buzi nie otworzy a wszystkie ciotki myślą, że to takie proste. Słyszę już hasła: "odstaw go od piersi, bo już jest duży", "musisz mu dawać zupki" - szkoda że nie powiedzą jak mam to zrobić. Od piersi nie chcę go odstawiać, bo po pierwsze nie pracuje i mam czas na karmienie, po drugie uwielbiam go karmić, a po trzecie, to on się nie da odstawić od piersi - butelka to wróg. Mówię Wam jak słucham rodzinki, to aż mi słabo się robi - wszyscy tacy mądrzy. Tylko mama mnie pociesza, że ja do 3 roku jadłam tylko mleko, serki i owoce i mam się ich gadaniem nie przejmować. Miesiąc temu pisałam, że rozpoczynamy naukę picia z niekapka. Nauka nie wyszła i po 3 dniach zaprzestaliśmy a dzisiaj szok nalałam mu soczku marchwiowo-jabłkowego i wszystko wypił - sam, z niekapka. Jak te dzieci potrafią zaskakiwać. Mam pytanie czy podgrzewacie dzieciom soczki i deserki? Nawet starte jabłko wydaje mi się zimne i zastanawiam się czy mu nie podgrzać, ale trochę nie jestem pewna - może temp. pokojowa wystarczy, bo przecież owoców się nie podgrzewa. Jakie jest wasze zdanie? Obroty też już super mu wychodzą, ale tylko z pleców na brzuszek. Z brzuszka na plecki, to dla Kapika czarna magia. No, trochę pomarudziłam a teraz zmykam spać. Fajnie, że teraz Kapik usypia o stałej porze - mam zawsze chwilkę dla siebie. W niedzielę świętowaliśmy w kameralnym gronie pół roczku, takie połowiczne urodzinki, bo to przecież pierwszy wnuczek w rodzinie. Wkleiłam kilka fotek. Pół roczku Kacperka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Karolina i Kacperek (6 m-cy i 1 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe 28.02.06, 10:25 Hej u nas też nauka jedzenia idzie topornie, próbujemy i porażka a lekarz kazała jak najszybciej wprowadzić mięso a on nic nie chce Ale za to Konrad od nowa w ciągu dnia zaczął spać i to w łóżeczku a nie na rękach ..oczywiście do rączek to babcia go przyzwyczajała, ach te babcie Kończe bo obiad mi się przypali korzystam że śpi Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 28.02.06, 13:48 Czesc kobitki ja tylko na chwilkew czwartek idziemy na kolejne szczepienie po szczepieniu napisze wszystko. Nie podgrzewamy deserkow ani soczkow podaje Oliwierkowi takie jakie sa chyba ze nie zje i schowam do lodowki wtedy wyjmuje wczesniej zeby nabraly temperatury pokojowej.A nawet takie ciut chlodniejsze przynosza ulge obolałym dziasełkom.Pozdrawiamy.Marta i Oliwierek. My tez wkleilismy nowe fotki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754 Odpowiedz Link Zgłoś
matylda301 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 01.03.06, 18:51 A my jesteśmy po ostatnim szczepieniu skojarzonym, następne za kilka miesięcy. Mała marudna okropnie, ciągle płacze i miauczy. Sczepienie było wczoraj, a marudzenie dopiero dzisiaj, za każdym kłuciem jest inaczej. Owoce są blee, zupki w słoiczkach też są blee. Musiałam sama zacząć gotować. Nie byłoby to takie straszne gdyby nie fakt, że moje dziecko to alergik i gdzie ja kupię jagniecine, królika itp. nie mogę jej karmic samym kurczakiem Poza tym nie siedzi sama, nawet nie próbuje, za to turla sie jak szalona po całym pokoju. Jak zobaczy cos co jej sie podoba to nie ma dla niej przeszkod, robi to w niesamowitym tempie... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 01.03.06, 22:36 Hej Dziewczyny! Matylda u nas jest dokładnie na odwrót. Kacper chętnie siedzi i nie leci na boki jak m-c temu (oczywiście trzeba go posadzić, chyba że z pozycji półleżącej, to sam siada). Dziś siedział w swoim małym krzesełku, na stoliku miał grzechotki i był bez końca pochłonięty zabawą. Oczywiście ok. pół godzinki dziennie, żeby nie przemęczać kręgosłupa, ale aż mnie kusi, żeby dłużej siedział, bo jest taki grzeczny. Z turalniem jest zupełnie inaczej. Codziennie wieczorem próbuję go namówić do zmiany pozycji i turlania, ale on się tylko śmieje. Obróci się na brzuszek jak wołam: "chodź do mamusi", ale po dwóch razach jest znudzony i jak wołam: choć do mamusi to wkłada nogi do buzi i się śmieje. O obracaniu z brzuszka na plecy to wcale nie ma mowy. Kacperek na brzuszku prostuje nogi i wygląda tak jakby chciał stanąć na główce, tak nad tym pracuje, że nawet mi ciężko go obrócić, bo cały jest napięty. Postępów w jedzeniu brak. Dziś nawet nie chciał jabłka i soczku - tylko pierś. Może miał gorszy dzień i nie miał apetytu? Przesyłamy Buziaczki Aga i Kacperek (6 m-cy i 3 dni forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 02.03.06, 00:10 Czesc dziewczyny u nas tak jak u Agi i Kacperka zero turlania tylko z boku na bok Jutro a w sumie juz dzis bo po polnocy))Konczy pol roczku jak to leci jejku dopiero chodzilysmy z brzuszkami a tu juz o raczkowaniu zaczniemy niedlugo pisac Ja teraz mam samotne noce bo Michal pracuje na nocki i to przez 8 tygodni,ale za to w dzien mamy go dla siebie Natik jutro ma kontrole te U5 jak sie rozwija i w ogole to ciekawe ile wazy i mierzy Ja jedzonko czyli te dania ze sloiczkow i deserki podgrzewam w mikroweli 15 sekund soczki tezWcina wszystko co mu daje juz wyprobowalam wszystkie sloiczki jakie byly z Hippa i najlepiej mu smakuja te z marchewka bo w sumie one jedyne maja jakis smak ta cala reszta to bez smaku ja bym nie mogla tego zjesc a jemu smakuje,jeszcze nauczylismy go mowic mniam mniam i jak je to takie fajnie odglosy wydaje,ze mamy kupe smiechu Umie pic z niekapka ale jak gdzies jedziemy to mu biore soczek w butelce bo z tym niekapkiem to jest tak,ze on sie strasznie denerwuje bo butelke jak obroci to mu leci a niekapekto tylko z jednej strony no i sie synek nerwuje Kupilismy mu to krzeselko ze stoliczkiem ...super sprawa!!!Tylko jeszcze go nie siadam na dlugo bo boje sie o plecki,ale podoba mu sie jak moze wszystko zrzucac na ziemie a mama sie schyla i podnosi 10 razy Ostatnie noce jaos spokojniej chociaz dalej wstaje trzy razy na cycusia ale tylko napije sie okolo 5 minut i spi dalej Gada juz po swojemu...chinski dla poczatkujacychTata to jest ABLAa poza tym to mowi mamababadada i jego najukochansze slowo to NIE! Wkleilam zdjecia z malymi ciuciokami(czyli zebami) Koncze bo juz nic nie widze Teraz bedzie nam tu smutno bo coraz wiecej mam wraca do pracy i beda do na malo zagladaly a jak juz to nie beda mialy czasu napisac bo beda chcialy nadrobic czas z malenstwami... No ale wazne,ze jakos podtrzymamy ten watek Buziaki papa Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 02.03.06, 16:11 Hejka Ja tylko daje znak życia. Oli nam chorował i Dawcio, wiec miałam kupę pracy, bo Leki i oklepywanie, potem nie mieszkałam w domku, bo Oli chory a ja do pracy wiec był z moimi rodzicami i tam mieszkalismy. Od poniedziałku znów próbujemy żłobka. Na razie u nas oki. Oli je juz 350 ml zupki, flachy mniej, ale cycusiem nadrabia. Musze konczyc bo małemu znudziło sie bawienie na macie. Odpowiedz Link Zgłoś
anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe 02.03.06, 23:39 Witam!! No nareszcie znalazłam chwilę,żeby coś napisać Kacper dopiero usnął i tak codzień.Co Wy mamuśki robicie,że wasze dzieciaczki chodzą tak wcześnie spać?Ja już nie wiem jak mam swojego brzdąca przestawić dzień w dzień około północy a i nawet około pierwszej,czasami to w dzień padam z nóg. * Tak czytam Wasze posty i naprawdę Wam współczuje,że Wam maleństwa chorują,mój Kacper na szczęście nie chorował i mam nadzieję,że tak zostanie. * Jeśli chodzi o jedzenie to oczywiście pierś i daje mu kaszkę kukurydzianą(po kaszce mleczno-ryżowej nie mógł zrobić kupki)i zaczęłam dawać mu deserki ze słoiczka.Chętnie wcina mus jabłkowo-bananowy nie przepada natomiast za jagodami.Ogólnie jest dobrze. * Muszę się pochwalić,że małemu wychodzą kolejne ząbki tym razem na górze,czyli już będzie miał cztery. Uciekam spać,muszę korzystać póki mój''śpioch'' śpi.Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka. Za 11 dni kończymy pół roczku. Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 06.03.06, 18:00 Cześć dziewczyny, U nas już lepiej mały jest zdrowy i w przyszłym tygodniu idziemy na wzw. Zaczęliśmy też jeść zupy, Igusiowy strasznie smakują, aż się cały trzęsie jak widzi słoik. mam nadzieję ze na tym jedzonku troche przytyje, bo Igorek wcale za dużo nie waży, choć wyglada na dorodnego chłopca. I tak właściwie się nic nie dzieje więcej. Zęby nam jeszcze nie urosły, ale to może i lepiej bo jeszcze Iguś by mnie pogryzł.No jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak to jest jak dzieciaczki mają zęby i ssąc cycusia. I to by było na tyle. Iguś się turla po podłodze, albo siedzi w swoim krzesełku i wtedy jest przeszczęśliwy. śpiewa non-stop, no poprostu jest cudowny i taki słodziutki, ale gadam jak każda zakochana w swoim maleństwie mama. Ze spaniem jest trochę gorzej, bo potrafię wstawać do Małego nawet co godzinę, ale już chyba sie przyzwyczaiłam i już tego tak nie odczuwam. ok kończe bo mały śpi to może jeszcze coś zrobie w domu. Ostatanio mam straszną ochotę gdzieś wyskoczyć wieczorem, choć na 3 godzinki, już tak dawno nigdzie nie byłam, muszę coś zorganozować. trzymajcie się. Monika i Igorek Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 08.03.06, 09:42 CzescCo czuje,ze niedlugo nasz watek zniknie...Ale to smutne no ale po wpisach albo raczej po ich braku mozna stwierdzic jak nasze mamusie sa zajete Jedne juz w pracy...(Dziewczyny jak sobie radzicie?)a inne poprostu czasu nie maja Ja wiem cos na temat drugi...bo Nati jest taki cwaniak,tylko nosic sie chce,trzeba gadac do niego ,pokazywac mu wszystko...Jejku plecy wysiadaja i czasami nerwy tez.No ale co zrobic... Ja czesto tu zagladam i czytam ale zeby napisac to normalnie czasu nie mam.Nati zasypia okolo 22 o 1-2 laduje juz u mnie w lozku,moglabym go pomeczyc zeby spal u siebie ale to ja chodze nieprzytomna poprostu sie poddalam bo on co 2-3 godziny budzi sie i pije. Chyba juz sie przyzwyczail do spania z nami,ale trudno ja sie wysypiam on tez spokojniej spi i trudno.Mam cicha nadzieje,ze sie oduczy niebawem,bo mu sie tak humorki i nastroje zmieniaja,ze sama nie nadazam On od urodzenia jeszcze ani jednej nocy nie przespal Teraz cwaniak spi z mezem bo Michal ma nocki to odsypia...a ja szybko korzystam z okazji i pisze do Was Bylismy u lekarza 2 marca i wazy 7950 i ma 68 cm.Naszczescie wszystko jest ok,rozwija sie dobrze i jest zdrowy Aha kupilismy to krzeselko on uwielbia w nim siedziec ale ja mu pozwalam tylko na pare minutek zeby mu plecow nie meczyc,zazwyczaj jak musze cos zrobic a on marudzi na lezaco Super sprawa te krzeselko,oczywiscie babcia jak zobaczyla zdjecie to od razu aluzje,ze dziecko za male jeszcze i w ogole...ale on juz sam siada dzwiga sie w lezaczku z pozycji pol lezacej do siedzenia SAM bez niczyjej pomocy. Oczywiscie dalej karmie piersia i nie wiem co bedzie kiedys w przyszlosci jak bede go chciala odstwic bo piernik inaczej nie umie zasnac jak tylko przy cycku...To chyba bedzie katastrofa...Zobaczymy Piszcie czasami chociaz krutko czy u Wasdzych babelkow i u Was wszystko ok A jakby tak watek "umarl" no to wyslijcie czasami jakiegos maila Ogladam regularnie wszystkie fotki nie zawsze mam czas cos wpisac ale zawsze jestem na Waszych stronkach i dzieciatka sa superowe Buziaki. Nati ma nowe fotki tez wklejone to zapraszamPa. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 08.03.06, 15:35 Hej Dziewczyny. Raz na jakiś czas postaram się pisać, ale to rzeczywiście nie jest proste. Czasem to mi już ręce opadają z bezsilności. Mały cały czas musi być w centrum uwagi. Przyznam się szczerze, że ja go sadzam, daje zabawki i mam spokóje na min. pół godziny. W tym czasie mogę coś zrobić. Wcale nie chce leżeć ani na brzuchu ani na plecach - zaraz mu się nudzi a na siedząco cały w skowronkach. Lubi bawić się kulkami sensorycznymi, więc przypinam mu do łóżka tablicę edukacyjną i daje mu te kulki i idę coś robić. Oczywiście zaglądam, ale praktycznie już się nie przewraca, a jak leci to podpiera się rączkami. Zmieniliśmy mu już fotelik samochodowy na ten od 9-18 kg, ale jeszcze w nim nie jechał. Z tamtego już mu tak nogi wystawały, że musieliśmy siedzenie odchylać max. do tyłu. Teraz Kapek siedzi obok mnie na tapczanie i bawi się upranymi ciuszkami, które czekają na prasowanie i pewnie tak będą czekać aż do wieczora. Kapek uwielbia desery ze słoiczków, a zupki tak sobie, zależy od smaku ale max. zje pół słoiczka, za to deserek może być cały. Domowych zupek nie chce jeść, a boję się mu przyprawiać. Cały czas trze oczka a nie chce spać, mam nadzieję, że go nie bolą. Kończę bo już mu się pranie znudziło. Nati jest cudny w koszuli taty i z ciasteczkiem. Aga i Kacperek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 10.03.06, 21:51 Hej Dziewczyny!!! Chyba będę pisała sama ze sobą U nas trochę nowości. Kacper jest aktywny jak nie wiem co. Obraca się już często (bez zachęty) na brzuszek a potem pełznie. Potrafi tak przepełzać nawet ok. 2 metrów i to w różnych kierunkach - posuwa się tempem błyskawicy. Jednym słowem samego na tapczanie go zostawić nie można. Wygląda tak jakby już chciał raczkować a właściwie to tak jakby stawał na głowie. Wszystko go ciekawi i do wszystkiego wyciąga rączki. Ogólnie jest przecudny choć czasem marudny. Ma już takie mądre spojrzenie i nie mogę się nadziwić jak takie dziecko cudownie się rozwija. Boję się jak zacznie raczkować, bo Kapi ma naprawdę temperament. Nie wiem tylko po kim go odziedziczył. Ciężko będzie go wychować na grzecznego chłopca, bo potrafi nami rządzić a myślałam, że wychowanie dziecka jest takie proste. Och jakże się myliłam. Dużo zależy od dziecka. Jak patrzę na kolegę Kacperka - Bartusia, który jest tylko 13 godzin starszy, to nie mogę się nadziwić, jak różne mają usposobienia. Bartuś to oaza spokoju. Nic kończę już, bo trzeba coś jeszcze porobić przed snem. Kapi usnął przed 21:00 - szok. Chyba jutro spróbuję go uśpić o 20:00, bo coś czuję, że mi się uda. Gdzie te czasy, gdy usypiał o 3:00 w nocy ) Jedno się u nas nie zmieniło. Kapi dalej nie jada zupek (no chyba, że 2 łyżeczki) za to wcina przeciery owocowe - zwłaszcza Hipp (potem zauważyłam, że deser był dosładzany i dlatego tak mu smakują). Buziaczki Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 11.03.06, 17:11 Meldujemy się z Igorkiem bo naprawde pustki. Hmmm ja też nie wiem jak go wychowam na grzcznego chłopca bo nami też rzązi, nie lubi jak mu się znika z pola widzenia, ale to wszystko przez to że mieszkamy w jednym pokoju. Ja od dwóch tygodni zaczęłam dawać Igorkowi nowości, ale gotuje mu sama. Rekakcja na pierwszą marcheweczke - jadł aż "mu się uszy trzęsły". Odrazu załapał do czego jest łyżeczka, ale chętnie zjadłby prosto z filiżaneczki z której mu dawałam. Nie wygląda na wybrednego, ma to chyba po rodzicach. Zajada marcheweczke z ziemniaczkiem i pietruszką, wczoraj i przedwczoraj zjadł nawet brokułki. Deserków narazie nie daje dałam ze 2 razy jabko zagotowane, bo nie chcę dawać za dużo nowości na raz. Jak je to wygląda przesuper. No widzę wasze dzieciaczki niezłe osiągnięcia. Igorek na szczęscie też nie stoi w miejscu, teraz jest dopiero na etapie zainteresowania stopkami. Byliśmy w tamtym tygodniu kontrolnie u neurologa, powiedział że nie ma się czym martwić, ale dał nam skierowanie na rehabilitacje, bo jego zdaniem Igorek ma nieprawidłowe odruchy, czy też idzie sobie swoim własnym "torem". Mówił że gimnstyka jeszcze nikomu nie zaszkodziła, więc tym tak bardzo się nie przejmuje. Jeszcze nie byliśmy dopiero muszę zadzwonić i się umówić. Rozmowny jest raczej mało ale od dwóch dni czasem coś powie: baba papa a nawet mama. Teraz śpi już 1,5 godziny, jak na niego to długo ciągiem w dzień więc pewnie zaraz się obudzi i będzie cycał. Pozdrawiamy. Emilka i Igorek narazie tylko tyle: to drugie jeszcze ze szpitala... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37796256&a=37796256 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 12.03.06, 22:12 Witam U nas kolejny sukces Mały usypia o 20:00 - szok jak nie wiem co. Dziwnie się czuję, jak mam wolny wieczór. Usypianie trwa ok. 30 min. i koniecznie w naszym łóżku, przy cycusiu, zgaszonym świetle i idealnej ciszy. Myślę, że teraz jest bardziej aktywny i szybciej pada z nóg. Kidyś usypiał średnio ok. 24:00. Jestem taka szczęśliwa. Oby tak dalej. Budzi się o 7:00, więc też przyzwoicie. U nas kolejne ząbki - widać już 4 kreseczki na górnych dziąsłach. Jednym słowem jeszcze tydzień, dwa i Kapik będzie dysponował arsenałem 6 zębów. Brrrrr... aż się boję co to będzie jak go coś w trakcie karmienia zainteresuje i oderwie głowę, razem z piersią w buzi. Dwa ząbki czasem dają popalić a co dopiero 6!!! Z okazji ząbkowania nocne pobudki są częstsze, ale tak poza tym jest ok. Obejrzałam spokojnie "Taniec z gwiazdami". Wlegiwałam się z mężem na tapczanie - pierwszy raz od narodzin Młodego o tak przyzwoitej porze. Teraz lecę spać i PISZCIE DZIEWCZYNY PLIIIIIIIIIIIIIISSSSSSSSSSSSSS Buziaczki Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 13.03.06, 20:31 hej Długo się nie odzywałam a tyle u nas się zmieniło. Marcin wyjechał i teraz sami sobie musimy dawać radę. później napiszę coś więcej Odpowiedz Link Zgłoś
mery182 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 15.03.06, 09:50 czesc, zajrzałam tutaj po raz pierwszy, ale juz widze ze nie ostatni. Moja córeczka urodziła się 1 wrzesnia i rozwija się podobnie do waszych maluchó z jednym wyjatkiem jest strasznym niejadkiem!!!! Do tej pory miała takie dni, ze nie jadła prawie nic oprócz dyni Gerberka a od dwóch dni (wróciłam do pracy) pije tylko herbatkę. Gdy wracam do domu ok. 16 staram się dać jej chociaz parę łyzeczek kaszki, bo o butli nie ma mowy. W nocy budzi się dwa razy ( pewno jest głodna) ale wypija tylko 90 ml samego mleka. Nie wiem czy te problemy spowodowane są moją nieobecnością, ząbkowaniem( nie ma jeszcze ani jednego ząbka) czy po prostu jest bardzo kaprysna. Nie ważne jaki jest powód, ona po prostu nic nie je a ja bardzo się tym martwię. Poradzcie co robić. Mery Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 15.03.06, 10:23 Witaj Mery. Zapraszamy serdecznie, bo tu coraz większe pustki ostatnio. A może skonsultuj sprawe swojej córeczki z jakimś dobrym pediatrą. A nie piszesz jak było wcześniej, czy karmiłaś piersią, czy wcześniej miała apetyt? U nas w miare dobrze, od paru dni Igorkkowi wróciła mowa mówi baba papa. Pare dni temu kaszlał w nocy, ale narazie ustąpiło. Jutro idziemy na szczepienie, to dopiero jego drugie na błonnice krztusiec tężec. Jestem ciekawa ile waży i mierzy moja kruszynka. Pare minut temu się obudził i leży grzcznie w łóżeczku próbuje się podnosić i kopie w przewijak. Musze mu zaraz dać cyca. Ja według najnowszych danych wracam do pracy w połowie kwietnia, ale na 100% to będe wiedziała jak bede miała umowę w ręce. Cholera właśnie pokasłał... martwie się, na dwór nie chodzimy od paru dni... Chyba idą mu górne jedynki, bo nie dawno smarowałam mu dziąsełka to gryzł mnie ochoczo dolnymi i się cieszył, a teraz nie da sobie za skarby dotknąć tych dziąsełek i posmarować. Pozdrawiamy i piszcie troszkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mery182 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 15.03.06, 11:13 Dzieki ze tak szybko odpisałaś. Bede musiała poradzić się pediatry co się dzieje z moją Małą.Piersią karmiłam Ja do trzeciego miesiaca a póxniej musiałam odstawić ale bardzo ładnie jadła butelkę i przybierała na wadze, chociaz urodziła sie maleńka (2900).Dwa tygodnie temu byłysmy na badaniach kontrolnych i wszystko wskazuje na to ze rozwija się prawidłowo, jest mocna, siedzi (chociaż gdy za bardzo sie wychyli przewraca się na boczek), skacze na nózkach, tylko to jedzenie jest koszmarem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mery182 wrzesień 2005 15.03.06, 10:54 czesc, zajrzałam tutaj po raz pierwszy, ale juz widze ze nie ostatni. Moja córeczka urodziła się 1 wrzesnia i rozwija się podobnie do waszych maluchó z jednym wyjatkiem jest strasznym niejadkiem!!!! Do tej pory miała takie dni, ze nie jadła prawie nic oprócz dyni Gerberka a od dwóch dni (wróciłam do pracy) pije tylko herbatkę. Gdy wracam do domu ok. 16 staram się dać jej chociaz parę łyzeczek kaszki, bo o butli nie ma mowy. W nocy budzi się dwa razy ( pewno jest głodna) ale wypija tylko 90 ml samego mleka. Nie wiem czy te problemy spowodowane są moją nieobecnością, ząbkowaniem( nie ma jeszcze ani jednego ząbka) czy po prostu jest bardzo kaprysna. Nie ważne jaki jest powód, ona po prostu nic nie je a ja bardzo się tym martwię. Poradzcie co robić. Mery Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: wrzesień 2005 15.03.06, 23:56 Oj dawno nas nie bylo.Witam wszystkie mamusie a szczegolnie nowe.Oliwierek wazy ponad 8,5 kg.Klocek z niego niesamowity.Jak tylko poloze go na pleckach przekreca sie na brzuszek i pelza pupcie podnosi do gory probuje raczkowac ale jeszcze nie ma tyle silMa strasznie duzo energii.Zaczal zasypiac pozniej bo po 21 o 6 budzi sie na butle i jeszcze zasypia spimy tak do ok.9.W dzien drzemka 1-2 ok 13 i potem wojuje do 20. Przyznam sie choc wiem ze nie jest to pochwalane przez lekarzy ale od jakiegos czasu uzywamy chodzika maly czuje sie w nim jak ryba w wodzie tak opanowal chodzenie w nim ze zasuwa po calym mieszkanku ,chodzi za mna a jak jestem czyms zajeta i nie widze otwiera szuflady i wyciaga z nich rzeczy.Ostatnio go nakrylam Lobuziaka i oczywiscie zrobilam mu fotki. Moze chodzik nie jest najlepsza rzecza ale nie wyobrazam sobie dnia bez niego maly sie troche w nim wyszaleje i naprawde uwielbia w nim ,,chodzic,,.Niewiem dlaczego jest taka nagonka na chodziki wlasciwie wczesniej duzo dzieci wychowalo sie na chodzikach i nie maja zlego nawyku chodzenia.Pozdrawiam was serdecznie i koncze bo juz pozno a maly czesto budzi sie w nocy ale wystarczy podac mu smoczka i zasypia dalej.Marta i Oliwierek Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: wrzesień 2005 16.03.06, 09:43 Hej Ja również witam nową mamusię i liczę, że nasz wątek trochę ożyje Mój Kacper dokładnie tak samo jak Oliwerek. Szybko przekręca się na brzuch a potem pupa do góry i pełza na buzi. Śmiesznie to wygląda, a Kacper jest potem padnięty tak się zmęczy. Co do chodzika to są różne zdania. Koleżanka swojego synka też wsadzała do chodzika. Teraz mały ma 14 m-cy i wg mnie świetnie chodzi. Ja mam trochę oporów, ale nie uważam, że to coś złego. Za 20 lat powiedzą, że chodziki są super a coś innego co teraz robimy jest kategorycznie zabronione. Tak to już jest z tą nauką, co rok sprzeczne informacje. Jakbym wsadziła Kacpra do chodzika to pewnie kusiłoby mnie, żeby go tam trzymać cały dzień i tego się boję. Ja z kolei trzymam go w krzesełku albo sadzam w łóżeczku i sam się bawi a mówią, że sadzanie w 7 m-cu też powinno się ograniczać, chyba że dziecko samo siada. No cóż - mam nadzieję, że wady postawy nie będzie, bo nie wyobrażam sobie dnia bez posadzenia Kacperka. Byłby ogromny ryk. Mój mały usypia jak w zegarku przed 20:00, oczywiście przy cycusiu. Pobudka ok. 6:00 - 7:00. W nocy budzi się na karmienie (u nas smoczek nie skutkuje) czasem 4 razy a czasem 2, niestety nie wiem od czego to zależy. Jak obudzi się 2 razy, to nie czuję, że wstaje, ale jak 4 to jestem trochę zmęczona. Co do jedzenia to u nas chyba coraz gorzej, bo coś mi się zdaje, że mam "Tadka niejadka". Ostatnio pije tylko Bobofruty i to ze szklanki (niekapki i butelki są beee). Potrafi wypić 200 ml na dzień. Pewnie wypiłby jeszcze więcej, ale mu nie daje. Zupki pod każdą postacią nie są dopuszczane do buzi. Nawet jabłko straciło już w oczach Kacperka. Ostatnio zjadł marchewki z naszej zupy, ale zupa była oczywiście przyprawiona no i mam dylemat czy mu dawać przyprawione rzeczy czy nie. Marchewka ugotowna na wodzie z masełkiem to już mu nie smakuje a z naszej zupy to owszem. Właśnie go słyszę. Spał 50 min. Buziaczki Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
mery182 Re: wrzesień 2005 16.03.06, 11:07 czesc Aga, widzę ze twój Mały też jest niejadkiem. Oleńka po dwóch dniach "postu" zaczęła ładnie jeść, chociaż nie wszystko. U nas jabuszko wogóle nie wchodzi w grę, czaasem je zupkę z kurczaka, a czasem tez jej nie smakuje ale najbardziej lubi dynię ze słoiczka, więc jeśli nic nie chce jeść karmimy ją dynia. A co do chodzika, to ja tez nie używam ale krzesełko chętnie, chociaż tak jak piszecie lekarze też nie polecają, dopóki dziecko samo nie siedzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: wrzesień 2005 16.03.06, 12:31 kurcze tyle pisałam i skasowało mi to wszystko. Ale jestem zła. Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: wrzesień 2005 16.03.06, 12:38 Coś kiepsko działa dziś ten net, przynajmniej u mnie. cd. tego co pisałam mozęgdzieś się to popjawi. U nas z jedzeniem bardzo dobrze, nie licząc zupek z mięsem nie są za dobre, ale pediatra powiedziala zeby już mu dawać, więc wczoraj dostał i strasznie się krzywił. Kupiłam trochę za dużo zupek bez mięska i teraz chyba będę robiła mieszanki, tzn. dokupie samo mięsko i bedziemy mieszać. jeśli pozostałe posty sie nie pojawią to jeszcze dopiszę. nie wiem czemu uwało mi w pół słowa. Wszystko znikło i pojawił się nowy post. Monika i Igorek www.naszigorek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: wrzesień 2005 16.03.06, 12:52 A jednak się nie ukazało, Dawno się nie odzywałam, ale jakoś czasu nie było, na pisanie. Wczoraj z małym byłam na szczepieniu i wazy 7900 a mierzy 74cm, więc długi z niego chłopczyk. Podobno to mu przeszkadza żeby siedzieć stabilnie. Igus siedzi, ale po chwili leci na boki, chodzimy na ćwiczenia żeby wzmocnić mięsnie plecków. Rehabilitanta powiedziała ze jeśli dzidziuś sam już pewnie siedzi, nie ma żadnego powodu zęby go ograniczać, więc bez obaw Aga możesz sadzać Kacperka. Co innego jeśli dziecko sadza się na silę i pod żadnym pozorem nie pozwoliła Igusia stawiać, a on cały czas chciałby podskakiwać. Igorek jeszcze nie pełza, ale chyba nie będzie pełzał bo już zaczął klęczeć jak do raczkowania. Boi się jeszcze ruszać rączką albo nóżką żeby się przemieścić, ale stać na czworaczka to już umie już swobodnie. A na razie mieszkanie zwiedza kulając się jak wałeczek. Zębów u nas nie ma, ale to może i dobrze bo później zaczną się psuć. Na weekend jedziemy do domu Gdyni i chyba zostanę z małym ze 2 tyg.. Ok kończę bo mama siedzi sama a ja już chyba godzinę przy kompie siedzę i piszę to samo. Monika i Igorek Odpowiedz Link Zgłoś
anetkacperek Re: wrzesień 2005 16.03.06, 17:13 Hej mamuski,hej bobaski.Jakos z tym czasem kiepsko myslałam,że tylko ja narzekam na jego brak ale okazuje się,że nie.My byliśmy na szczepieniu w piątek i Kacperek waży 9500 i 76 długi,kawał chłopa z niego,jest co ponosić.No i muszę się pochwalić,że w poniedziałek skończyliśmy pół roczku(ale to szybko leci).Kacperek je wszystko co mu dam a w szczególności jabłuszko,przepada za nim,ograniczam tylko marchewkę,bo nie może zrobić po niej kupki.Lubi także soczki,daję mu Bobo Fruta jabłkowe lub jabłkowe z dodatkiem marchwi.Wieczorem zawsze dostaje kaszkę kukurydzianą z odrobina jabłka z słoiczka(jabłko dodaję dla lepszego smaku).Synek ma już 4 ząbki,dwa na dole i dwa na górze,wygląda jak zajączek.Wszystko jest ok prócz jego póznego chodzenia spać,codziennie dwunasta,pierwsza to normalne,a my juz nie dajemy rady spać się potem chce cały dzien,no ale cóż taka nasza rola rodziców. Tak myslę kiedy ta wiosna,kiedy będe mogła włożyc Kacpra do spacerówki,bo wóżek juz na styk a jeszcze do tego kombinezon i nie chce on w ogóle leżeć spokojnie.Ja sie męcze i on ,dletego wychodzimy na spacerki tak co dwa dni. Dobra uciekam pobawić sie troche z maluszkiem,bo się obudził!! Pozdrawiamy,trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: sierpień i wrzesień 2005 16.03.06, 20:18 hej Witam nową mamę, coś drgnęlo ostatnio Ja ostatnio nie mam czasu żeby poczytać Tydzień temu wyjechał mi mąż, jest jakieś 1500 km stąd Zdecydowaliśmy się na radykalny krok, mamy zamiar wyemigrować z tego kraju.. na razie Marcin przeciera szlaki a my za jakieś 3 miesiące dołączymy do niego Konrad jest kochany w porównaniu do waszych dzieci to kruszynka, ale za to strasznie ruchliwy. Uwielbia się turlać, pełzać a robi to tak zabawnie.. pupa do góry podciąga nogi pod siebie a głowa na ziemi jak gąsienica z kreskówki A jaka gaduła się zrobiła, cały czas coś pleci. Od soboty siedzi samodzielnie bez podpierania Fascynuje go własne ciało, a zwłaszcza.. i są wyścigi przy zmianie pieluszki czy zdąże wyczyścić zanim on pobada co tam ma Na szczęście zaczął też jeść, ale wszystko musi być z marchewką na razie tyle, pa Odpowiedz Link Zgłoś
mery182 Re: sierpień i wrzesień 2005 17.03.06, 08:50 czesc, widze ze nie tylko moja Kruszyna jest niejadkiem i to wybrednym. Moja Mała w przeciwieństwie do Konradka nie chce jesc marchewki ani jabuszka, ale staramy się wmieszać te produkty do innych dań.Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: sierpień i wrzesień 2005 17.03.06, 13:50 Sukces!Nati sie kulnal z plecow na brzuch i to nie raz ale jak juz jest na brzuchu to polezy kilka minut i ryk glowa w koc i standardowoNo ale juz sukces,ze sie w jedna strone kula Dzisiejsza noc byla tragiczna co godzine cycek. Wczoraj caly dzien nie karmilam go piersia i wieczorem mialam takie balony,ze hej i wyczowalam grudki az sie przerazilam... Bo wyczytalam ze w tym okresie dziecko potrzebuje 1-2 posilkow mlecznych no i ja sobie wymyslilam plan,ze skoro Nati je cy<cka kilka razy w nocy to ustalimy plan jedzenia i tak chcialam: 7-cycus 10-cycus 13-obiadek 15-ciasteczko 17-deserek 19-kaszka 22-cycus no i w nocy jak tam bedzie chcial No ale chyba z tym ze od 10-22 nie bede karmila cycusiem to nie wypali bo mi cycki rozerwie.Odciaganie nie wchodzi w gre bo mnie to boli..I chyba bede Natikowi dalej dawala cycusia w dzien kiedy bedzie chcial...Wczoraj picie to bylo w postaci soczkow i herbatek ale nie wiem moze wystarczy cycus...Jak myslicie???? Napiszcie jak u Was wyglada plan jedzenia u dzidkow Waszych Buzka pa Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 17.03.06, 21:05 Hej Dziewczyny U nas jedzonko wygląda mniej więcej tak: 5:00 - 6:00 cycuś (czasem 7:00)przed pobudką 8:30 - soczek (ok. 60 ml) 9:00 - cycuś (a po nim drzemka) 11:00 - obiadek (2-3 łyżeczki a przy dobrych wiatrach pół słoiczka przy złych wiatrach cycuś 13:00 - 14:00 - cycuś 16:00 - cycuś (czasem jabłko a po nim drzemka) 18:00 - deserek (cały słoiczek) 19:30 - cycuś przed snem w nocy - cycuś 2-4 razy Tak jak widać - karmienie to u nas jest bez końca. Czasem wszystko staje na głowie i jest inaczej, ale nie jest źle. Kiedyś mam nadzieję, że wszystko się unormuje. Kasiu jakie dajesz mu ciasteczko? Podobno przy karmieniu butelką wystarczą 2 posiłki mleczne a przy pierśi dalej na żądanie. Ja dziś małemu przed snem dałam "Hipka na Dobranoc" - ciekawe czy prześpi noc? Dziś w dzień spał trochę dłużej i już usnął o 20:30 zamiast 20:00 i to z oporami. Byliśmy dziś w hipermarkecie - mały cały w skowronkach na koniec posadziliśmy go w wózku na zakupy no i szkoda, że nie widziałyście jaki był szczęśliwy. Lecę do moich śpiących chłopaków. Dziś u nas jakoś każdy śpiący. Ja też, bo Kapik obudził mnie o 5:30 - horror Buziaczki Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 17.03.06, 21:40 Witajcie mamusie. My wczoraj byliśmy na szczepieniu. Niestety Igorek waży 7400 tyle samo co 3 tygodnie temu. U nas jedzenie totalnie nieunormowane, chciałabym żeby miał więcej posiłków bezmlecznych, ale narazie tylko obiadek. Chce też przynajmniej raz dziennie jadł nutramigen zamiast cycusia, ale narazie musze mieszać z moim mlekiem. Bo właśnie chce uniknąć tego, że jak wróce do pracy to mi popękają piersi. Ale jak na jego możliwości to całkiem nieźle zachował się u lekarza i na szczepieniu. Chociaż nóż mi sie otwiera w kieszeni na tyh lekarzy w naszej przychodni. Nawet nie pytała co on je czy już mu coś daje itp, że nic nie przybrał. dała nam skierowanie na posiew moczu. A w ogóle to jak wasze dzieci ostatnimi czasy jedzą cycusia, szybciej się najadają? bo mój troszke tylko i już po i tak go bardzo cycusie nie interesują jak kiedyś. W nocy na szczescie karmie tylko raz lub dwa. Czasem sie rozpłacze i podam smoka to wystarzy - a smoka używamy od miesiąca. Pozdrawiamy i piszcie mamusie. Ile mamuś nam się dawno nie odzywa.. ciekawe jak tam bliźniaki Sylwi, i inne maluszki które znamy "jeszcze z brzuszków" Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 17.03.06, 23:08 No ja tez juz nie raz Sylwie wspominalam ale ona chyba juz wcale nie zaglada tutaj bo by pewnie cos napisala,napisze do niej na priv zeby do nas napisala Agula ciasteczka kupuje takie specjalne od 4 miesiaca z Nastle one sie super rozpuszczaja,a Nati jest w siodmym niebie jak je je...a ja?O zgrozo...wszystko brudne ale dziecko brudne dziecko szczesliwe,po ciachu zaraz ciuchy do prania,jak nie mam sily ani ochoty zeby sprzatac po nim to poprostu wkladam mu po kawaleczku ciastka do buziWtedy on zadowolony i ja Emilka moj Nati tez jakos dziwnie je...ja sie tak zastanawialam ze moze go zle trzymam bo on juz taki wielki,ze nie wiem jak go chwycic zeby nam bylo wygodnie...Ale on tak chwilke pocycka i przestaje ...rozgladnie sie po pokoju i znowu cycka i to samo...mniej wypija i to na bank. Dzis bylismy na zakupach to jutro mam spokoj posprzatalam tez dzis,jutro moze odpoczne moj Michal dzis na noc ostatni raz to od jutra moze troszke mi ulzy,ale pewna nie jestem Co do chodzika to ja tez slyszalam rozne opienie,w sumie jakos bardzo przeciwna nie jestem bo moja siostra smigala w chodziku jak jakis sprinter i nic jej nie ma.Ale moja znajoma ma syneczka ktory ma 4 latka no i on przez chodzik ma chore bioderka i teraz boroczek spi w takich metalowych szynach,no i to mnie przerazilo,dlatego od poczatku postanowilam ze nie bedziemy mieli chodzika,z reszta u nas nie mialby gdzie smigac bo za duzo miejsca to nie ma Krzeselko tez u nas sie sprawdza ale na razie tez go za dlugo nie zostawiam w nim,ale juz niedlugo...jak bedzie stabilniej siedzial to wtedy posadze go i moge cos wiecej zrobic Wkleilam nowe fotki Ide spacPapa Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 18.03.06, 11:01 hej dziewczyny!! To myślimy o tym samym - ja też się zastanawiałam co tam u bliźniaków słychać. Biedna Sylwia ma pewnie 2 razy tyle roboty co my, więc trudno się dziwić, że nie zagląda. Mój mały siedzi w łóżeczku. Przy szczebelkach ma przypiętą tablicę edukacyjną, a przed sobą żyrafę z klockami sensorycznymi. Taki zestaw działa na niego jakieś pół godzinki, więc nie jest źle. Co do cycusia, to u nas tak samo. Kapek possie 3-4 min., międzyczasie rozgląda się po pokoju. Ssie dłużej tylko jak przyśnie przy piersi, albo jak jest bardzo głodny, to wtedy 7-10 min. U nas z obiadkiem dziś klapa. Zjadł tylko 3 łyżeczki i to z wielkim niesmakiem, szkoda, że nie widziałyście jakie miny strzelał. Nawet odmówił wypicia soczka. Dziś chyba dzień bez apetytu. Buziaczki Idę zmywać naczynka. Aga i Kacperek (6 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 18.03.06, 21:29 Witam. Jak "rozpakowałam" dzisiaj mojego Igorka to się przestraszyłam taki wysypany jeszcze nie był, brzuch taki zaogniony i na szyjce wysypka. To chyba przez wczorajszą zupe krem z dyni, kupek też zrobił 5 luźniutkich, więc to raczej od jedzenia. przedwczoraj zmieniłam mu też oliwkę z bambino na jonsona, więc może to dodatkowo. Martwie się czym ja będę go karmić jeśli będzie takim alergikiem. Dzisiaj zjadł zupe krem domową - marchewka ziemniak pietruszka troszke pora ikapka oliwy z oliwek. tatuś karmił, ilościowo to on za dużo nie zjada, może z 70 gram tego zjadł.. Chciałam dać dzisiaj zamiast cycusia nutramigenu ale wypił tylko 30, za mało domieszałam mojego mleka i i tak musiałam dac cycusia. Chciałabym żeby raz dziennie pił flache zamiast cyca, bo potem rady nie dam jak nagle pójde do pracy. acha i nasz tatuś nad ranem wyjeżdza więc zostajemy sami do czwartku wieczór.. Pozdrawiamy. Acha i dodałam w końcu pare zdjęć: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=37796256&a=37796256 Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 19.03.06, 21:01 W nocy były 2 kupki i ból brzuszka a w ciągu dnia 5 luźnych kupek nie wiem czy lecieć jutro do lekarza, czy poczekać... kurcze jak nie kaszle to znowu takie rozzwolnienie, boję sięnocy... a niestety jesteśmy sami... Odpowiedz Link Zgłoś
mery182 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 20.03.06, 09:28 Czesc Emilka, piszesz, że Twój Synek ma problemy z brzuszkiem i prawdopodobnie przyczyna jest dynia. Moja Oleńka uwielbia dynie z Bobo Vita lub Gerberka, jeśli ma dzień bez jedzenia to podaję Jej dynię, bo jestem pewna ze ja zje. Dynię jemy już ok. 1,5 miesiaca i nigdy nie było zadnych problemów, ale każde dziecko inaczej reaguje na jedzonko, najlepiej odstaw dynie na kilka dni i zobaczył co bedzie się działo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 20.03.06, 09:59 HEJ Emilka mam nadzieję, że u Was już lepiej. U nas na szczęście bez rewolucji. Wczoraj szok - mały zjadł obiadek (prawie cały słoiczek) a potem deserek i cały czas upominał się o cycusia. Chyba wrócił mu apetyt. Wczoraj byłam taka szczęśliwa, ciekawe jak będzie dzisiaj. Mały usnął wczoraj o 20:00, dziś obudził się o 6:00, a po zabawie usnął znów o 8:00 i śpi do teraz. Jestem w szoku, bo pierwszy raz tak długo rano śpi. Przeważnie to ok. 9:00 miał 30 min. drzemki. Może dlatego, że śpi w naszym łóżku??? Buziaczki, bo chcę się trochę polenić ) Aga i Kacperek (6 m-cy i 3 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 00:16 Czesc Kochane Emilka napisz co z malymMam nadzieje ze to serio ta dynia i ze juz przeszlo.Na biegunke daje sie starte jablko. U nas po staremu,Nati sie kulnal kilka razy i znowu stopWczoraj pobil swoj rekord w spaniu bo jak zasnal o 22 to sie obudzil o 3 w nocy to byl sukces Oczywioscie nie licze tych godzin ktore kiedys przesypial bo wtaedy byl noworodkiem i prawie caly czas spal. Ale dzis tez zasnal o 22 ale juz chyba z trzy razy sie obudzil z krzykiem.ale to chyba przez to ze dzis dostal nowa kaszke z Hummany i ona taka bardzo gesta mi sie zrobila no i zjadl ale moglam lepiej dolac wody i zeby mial taka plynna bo teraz mu sie pewnie chce pic. Ja mam lekkiego dola bo dzis bylam u lekarza (dermatologa) i okazalo sie ze mam takie znamie na palucu u nogi ktore trzeba koniecznie usunac bo moze byc rakotworcze,no i w znieczuleniu to maja mi usowac ale wtedy nie bede juz mogla karmic piersia bo to znieczulenie (chyba kazde)pozostaje w moim tluszczu i moze przejsc na dziecko( A w ogole to ten lekarz lekko przynudzal cos o tym ze nie powinno sie za dlugo karmic bo u czlowieka wszystko co jemy odklada sie w tluszcz i dziecko dostaje to jak ja mam 23 lata to wszystko to co jadlam przez te lata to niby w jakiejs czesci jest w tym tluszczu.A niby krowa zyje cztery lata i dlatego jest to mleko bezpieczniejsze.Chyba chopka powalilo nie? Ze dlatego te pierwsze 6 miesiecy jest wazne ale pozniej juz nie. Ja i tak nie przerwe tego karmienia. Ide spac bo mialam ciezki dzien caly dzien cosbabka na stacji policzyla nam jeden towar dwa razy ale jak sie zorientowlismy to juz bylismy za daleko zeby sie wracac,bladzilismy z mezem po ulicach,pozniej poszlismy do sklepu i pod wozkiem(sklepowym) mialam napoje ktore zapomnialam wsadzic do auta i jak Michal sie wrocil no to oczywiste ze ich juz nie byloPozniej Nati plakal Michal zapomnial przepustki do prycy (ma nocki) nie chcieli go przepuscic...oj ciezki ten dzien dobrze,ze juz sie skonczyl Do jutra... Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 08:42 No dobrze Kasiu że się odezwałaś bo pustki... Współczuje ci tego dnia, mnie cos od wczoraj głowa muli chyba standard migrena, a na dodatek sami do czwartku... A może można by się było jeszcze wstrzymać z tym zabiegiem, ewentualnie karmienie po skontaktuj z lekarzem. Z biegunką już lepiej wczoraj nie robił w nocy i dzisiaj też. W dzień zrobił 5/6 ale odstawiłam mu ten lek nifuroksazyd bo chyba jeszcze bardzije wyjaławia przewód pokarmowy. Niestety obawiam się że Igorek zaczyna mi się znowu "psuć", a już był taki fajniusi i nawet mama mówił... Ja z karmieniem jestem załamana bo nici z mojego planu nie wiem już czym go karmić co mu nie szkodzi, jak to wszystko wprowadzić. Musze iść do pracy bo kaska potrzebna. Pozdrawiamy i piszcie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 09:24 Hej A u nas znowu problem z jedzeniem Konrad się buntuje i nie chce nic poza piersią. Przeczytałam że niektóre dzieci nie potrafią zaakceptować innego smaku niż mleko więc nawet do zupek dolewałam mu...zjadł dwie łyżeczki i buzie zamurował i oczywiście kończy się płaczem a ja też mam ochotę popłakać z nim, buuuu Leży teraz obok mnie na podłodze, choć leży do niego nie pasuje bo on wiecznie w ruchu, rozłożyłam mu kołdrę i ma swoje terytorium do zabawy a ja chwilę dla siebie no i nie muszę 5 razy dziennie z okruszków szorować dywanu Emilko teraz rozumiem cię co to znaczy samemu z dzieckiem zostać ja mam jeszcze rodziców na miejscu a teściowa codziennie przychodzi i znowu weźnie Konrada na spacer tak jak wczoraj a ja mogę sprzątnąć, chyba dopadły mnie wiosenne porządki A z mówieniem to się nieprzejmuj u Konrada to sama ma dzień to gada jak najęty a innym razem to milczy jak zaklęty Kasiu, to wg twojego lekarza to ja wogóle niepowinnam dziecka karmić bo ja mu samą trutkę podaje Z wiosenym pozdrowieniem Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 10:53 Gosik ani nie gadaj co za dupek) To ja nie rozumiem przez 6 miesiecy wazne ale pozniej juz nie?)Fajny jest,nie ma co))My matki i tak lepiej wiemy,moj Nati przy piersi sie najada,uspokaja,zasypia,i co mam mu tej "przyjemnosci" odmowic.A ja sie czuje super przez to ze moge go karmicTylko nie wiem jak Wy ale ja juz mam problemy zeby go do tego karmienia uchwycic bo juz taki wielki jest nogi wystaja smigaja we wszystkie stronyOn sie rozglada mleko leci we wszystkie strony)) A jak byl noworodkiem to takla kulusia mala sie wtulila i sie balam ze sie udusiBo ten cycus byl wiekszy od niego))Hihihihi Ostatnio znalazlam zarchiwizowany nasz watek jeszcze z czasow brzuszkow i tak sobie troche poczytalam ale sie usmialam jak mysmy nazekaly na te upaly,nogi ja balony w lydkach jak buty narciarskie,tak sie smialam ze lzy mi lecialy Ja zalozylam ten watek i go zamknelam bo ostatnia z nas urodzilam Mial byc sierpniowy a jest wrzesniowy ale dzieki temu mamy duzo nowych mam bo dzieciaczki ktore mamy sie dopisaly w wiekszosci sa z wrzesnia i sie bardzo ciesze Ide zrobic jakis obiad,kurde nie mam juz pomyslow. Dziewczyny ja mam 159 cm wzrostu przed ciaza wazylam 56-57 po porodzie szybko mi zeszlo na 60 i chcialam jeszcze te 3 kilo stracic no i taka sie walnelam diete ze zamiast 3 stracic to 4 przytylam)) Musze sie wziasc za siebie ale mobilizacji ZERO Chce sie zapisac na forum odchudzanie moze tam z tymi kobietkami bedzie razniej i porady jakies dadza...zobaczymy)) A Matylda skonczylas juz ta "szostke" jakies efekty? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 22.03.06, 11:08 Hej nie wiem ile napisze, bo Kapi stoi mi na nogach a nie wiem kiedy mu się znudzi. Cwaniak z niego taki, że siedzenie już mu zbrzydło i teraz domaga się stania. Łapie mnie za ręce i pupę podnosi do stania, pupa mu się chwieje, ale nogi sztywne i usiąść nie chce. Położyłam go na macie i dałam katalog Avonu, ale już mu się nie podoba. Ja zamierzałam karmić do 6 m-ca. Myślałam, że jak Kapi skończy 6 m-cy to go poprostu odstawie, ale głupia byłam. Po pierwsze Kapi nie akceptuje butli a po drugi to jak myślę o odstawianiu to mi się żal robi. Niby człowiek uwiązany, bo nigdzie na dłużej wyjść bez dziecka nie można, a z drugiej strony tak uwielbiam go karmić. Nigdy bym nie pomyślała, że to takie przyjemne. Oj wyje moje dziecko wyje... a teraz kupe ciśnie. No młody przewinięty a ja piszę dalej. A propos kupek. Jakie kupki robią wasze maluchy, bo Kapi odkąd zaczął jeść zupki to robi raz dziennie konsystencji plasteliny. W jedzonku sukces. Kapi zjada 1 słoiczek zupki mięsnej lub dania mięsnego i 1 słoiczek deserku dziennie a do tego cycuś 5 razy dziennie + noc 2-4 razy. W końcu wiem o co chodziło mojemu młodemu. Zupki mogą być tylko z Gerbera (moje i Bobovity są be) i musi upłynąć od ostatniego posiłku min. 2,5 godziny, nawet jeśli wcześniej wydaje się głodny to i tak nie zje i jeszcze jeden warunek rano musi się nasycić ssaniem (min. 2 razy pierś), wieć obiadek ok. 14:00. Od 3 dni jest super, aż się boję zapeszyć. Wczoraj czytałam artykuł jak "Franio przespał noc". Franio ma 8 m-cy i rodzicom udało się (po ok. 10 dniach) tak przestawić Frania, że nie budził się w nocy. Pozazdrościłam im. Jak się obudził to dawali mu wody, ale nie cycusia. Pozwalali mu się też wypłakać. Najpierw reagowali na nocny płacz po 2 min. a potem po 5-u. Potem Franio usypiał jak się zmęczył po 30 min. Udało im się wytrwać, choć te noce były ciężkie. Jestem pełna podziwu, bo ja dziś próbowałam, ale się poddałam, jak Kapik zaczął wyć jak syrena i szukać obsesyjnie piersi. Może Franio ma lepszy charakterek Ulubione zabawki Kapika na dzień dzisiejszy to metki od pluszaków Kasia współczuję takiego dnia. Dziś pewnie będzie lepiej. Buziaczki Aga i Kacperek (za 4 dni 7 m-cy) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 24.03.06, 19:57 Oj, cicho tu Też załapałam o co w jedzeniu chodzi, dzień 1 ze słoiczka zje 2 łyżeczki tak na rozpoznanie, dzień 2 pół słoiczka, dzień 3 coś innego bo to co było wczoraj już się znudziło i sama sobie jedz a jak przeglądam poradniki co może, mógłby już jeść to szlak mnie trafia. Konrad to cycoholik Spodobał mu się smoczek , wieczorem po kąpieli, karmieniu odkładam go do łóżeczka i do spania muszę mu dać smoczka, inaczej nie uśnie, dać do ręki sam zapakuje go sobie do buzi inaczej jest bee, w nocy jak się przebudzi ta sama procedura i już wiem że na jedzenie budzi się raz ok 2 o 5 pobudka i muszę mu zmienić pieluchę..choć nieme tam kupy bo nie da mi spać, potem spokój i spanie do 7,3-8 ile w dzień śpią wasze pociechy? Bo Konrad 2 godz...czasem uzbiera 3 , noc to 12 i nie wiem czy to nie za mało Kończe bo zaraz porozmawiam trochę z mężem, dobrze że jest internet Odpowiedz Link Zgłoś
budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 25.03.06, 19:41 Hej mamusie, stare i nowe!!! Nie odzywalam sie bo mielismy niezle przeboje. Od marca wrocilam do pracy i przerabiamy juz trzecia nianie, mam nadzieje, ze tym razem to juz bedzie ta wlasciwa, ale to co tu przezylam, tego nie zycze najgorszemu wrogowi. jedna zostawila nas bez ostrzezenia z dnia na dzien, masakra!!!! Moja Ingusia to maly odkurzacz, wystarczy ze machne jej lyzeczka przed nosem juz buzia otwarta na osciez jak u krokodyla. Az sie nowa niania z niej smiala, bo mowi ze czegos takiego to jeszcze nie widziala. Je wszystko bez zadnych oporow, zupki, deserki, dania, brokuly, po prostu wszystko. Dzis to jej dalam kabanosa do zabawy, bo jak dawalam kromke chleba to juz ja jest w stanie ugryzc i jest to niebezpieczne, wiec zamienilam na kabanossa twardego jak kosc-nim tylko masuje sobie dziaselka, ale nic nie ugryzie. Nati, bardzo mnie ciekawia te ciasteczka, czy to te 'miskopty'? Czy dajecie juz swoim pociechom chrupki kukurydiane? Odezwe sie jak beda miala wolniejsza chwile. Buziaki dla was i waszych pociech Aga Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 26.03.06, 10:50 Hej Dziewczyny!!! Dziś jest cudowna pogoda!!! Normalnie aż się żyć chce. Zaraz zmykam z małym na spacerek. Co do chrupek to mój Kapi już jadł. 2 tygodnie temu jedną chrupkę a wczoraj byliśmy u znajomych i zjadł 3 flipsy, ale niestety o smaku czekoladowym. Smakowały mu jak nie wiem. Jutro kupię mu zwykłe flipsy. Wcina, aż mu się uszy trzęsą, nawet się nie zakrztusił a sam sobie je gryzie, no bo ma już 6 zębów, co prawda te 4 to ledwo z dziąsła wystają, ale gryść można Pa pa Aga i Kacperek (7 m-cy) Odpowiedz Link Zgłoś
anetkacperek Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 26.03.06, 19:49 Hej dziewczyny!!!!!! ** U mojego Kacperka nie ma chyba takiej rzeczy,która by mu nie smakowała,co mu dam on wszystko wcina z wielkim smakiem.Wczoraj pierwszy raz dałam mu mięsko(tak tylko tyci-tyci)ale małemu tak smakowało,że upominał się o więcej.Po zatym je jabłuszko,zupki, i kaszkę.Co do chrupek kukurydzianych to je juz od trzech tygodni.A drogie mamy dajecie dla swoich bobasków danonki,ja dla Kacpra daję(poprostu za nimi przepada),ostatnio dałam mu nawet biszkopcika,którego też zjadł.Jednym słowem jest głodomorkiem,z jednej strony się cieszę,bo nie mam z nim kłopotów co do jedzenia. ** Ostatnio jestem z siebie dumna ,bo pomału udaje mi się uczyć Kacpra chodzić wcześnie spać( do tej pory to 12,1 to jego norma do spania)a teraz nawet zdarza sie ,że uśnie o 21a 23 to już najpózniej.Mam nadzieję,że jeszcze trochę wytrwałości i unormuję jego godzinu snu.W nocy budzi się tak co 3,4 godziny ale dobrze,że wcześnie usypia. ** Mam tylko problem z wsadzeniem go do wózka i wyjściem na spacer.Gondola tylko,tylko a jemu mało miejsca do tego jeszcze kombinezon.Jeszcze trochę i będzie wiosna to wtedy "przeprowadzimy" się do spacerówki. **Kończę drogie mamusie,idę oglądać "Taniec z Gwiazdami" **Pa pa **Aneta i synek Kacperek(6 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobaski ;););) 26.03.06, 23:12 Moj Nati tez je wszystko tzn:wszystkie sloiczki z daniami,a tak poza tym to kartofelki,miesko,marchewka,banany,jablka...jadl juz ale troszke parowki,zoltko,jogurty jak ja jem to on zawsze kazdego musi chociaz skosztowac i oczywiscie co do buzi nie wsadzi to jest mniam mniam ))Nawet papierki Te ciasteczka to nie nestle tylko Alette pisze na nich od 4 miesiaca bardzo mu smakuja i sie szybko rozmuszczajaAle kupilam tylko jedna paczke ich tam jest 20 ale pisze zeby jeden dziennie dawac,no i mam je juz dlugo a tak serio to mysle,ze zwykle flipsy sa ok.Moj brat jak byl malutki to mama mu do lozeczka dala paczke chrupek i miala go z glowy na godziny bo byl w siodmym niebie,caly ufifrany i poklejony ale jaki szczesliwy Nati mi zasypial zawsze przed 22 a teraz zas ta godzina przesunieta i zas trzeba "przeprogramowac" te dzieciaki...Nienawidze tego. U nas wiosna jak nic,teraz jest 14 stopni a juz 23 niby Ale w dzien bylo 17,tylko ze pozniej zaczelo lac,ale ja jakies cisnienie mialam i przez to Natus nie byl na spacerku,ale za to prawie dwie godziny spal na balkonie Wczoraj Nati mnie pierwszy raz ugryzl w sutek ,myslalam ze umre z bolu niby ma tylko dwa zeby na dole ale jak zlapal to na sutku dwie dziurki mialam odbite z tych ciuciokowPozniej mialam taki uraz ze sie balam go przystawic do piersi,ani nie mysle co bedzie jak mu juz te gorne wyjda( No wlasnie co do zebow to juz tyle czasu mu ida te gorne boroczek sie tak meczy,chociaz dzis byl w miare spokojny ale ostatnie dni to dziewczyny mam koszmar. Ide spac Trzymajcie sie pa. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 27.03.06, 21:13 Witam. Mój synek od tygodnia też jest marudny, popsuł się z dnia na dzień. Wiecznie wszystko zganiam na zęby, ale to nie to. On psuje się etapami, nic z tego nie rozumiem. CHwilami jest taki marudny że nie idzie wyrobić, najgorsze jest usypianie w dzień ja nim kołyszę a on drze się przeokropnie. Tak wam zazdroszczę że Wam tak dobrze idzie z jedzeniem. Igorek narazie zjada moją zupkę, tylko dzisiaj znowu luźne śluzowate 3 kupki walnął i trochę mnie to martwi co mu zaszkodziło. wczoraj dodałam łyżeczkę kaszki kukurydzianej do zupki, ale dałąm mu też nutramigenu i sama najadłam sie ciasta jak szalona, ach... i tak nigdy nie wiem co mu szkodzi. Dzisiaj też taka sama zupka i też nutramigen, mam nadzieję, że jakoś to się unormuje bo ja chyba zwariuje. Jedno jest pocieszjące, zarówno wczoraj jak i dzisiaj wieczorem usnął sam w łóżeczku. A swoją drogą to trochę pustawo na tym forum, ja mam nadzieję że ten wątek będzie trwał i napijemy się wirtualnego szampana w rocznice, o ile pamiętam to chyba 2 czerca, jejku jak to już niedługo. No dobra dziewczynki pozdrówcie swoje dzieciaczki i trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 10:55 Czesc Oj Jak ja bym chciala zeby Nati zasnal sam...Ja jak chce teraz zeby poszedl spac to sama musze sie pozbierac i isc z nim takze juz kolo 23 to robie nunu z Natim w naszym lozku oczywiscie.Jak ja go poloze do lozeczka to jest taki ryk jakby go ze skory obdzierali,chaby ze wczesniej zasnie to ewentualnie spi do pierwszej pobudki kolo 1-2 w nocy,czasami wczesniej. Gafe walnelam jak nie wiem,oczywiscie te ciacha z Nestle sa bo Alete to przeciez Nestle Nati zaczyna juz sam siedziec,kilka minutek ...czasami sie przewali na bok albo do przodu ale komicznie wygladaA jak sie zlosci Nadal jest taki marudny z tymi gornaymi jedynkami to tak sie ciagnie,bo te na dole to raz dwa wyszly i juz po krzyku jeden dzien plakal a te gorne to juz tyle czasu...A my udreke mamy. Tu przed wczoraj bylo 19 stopni na dworze byla prawdziwa wiosna chodzilam z Natim dwie godziny a on spal,ja na tym powietrzu tez bym sie chetnie przespala bo az milo bylo pooddychac,a dzis juz 9 stopni i pada( Ciekawe jak bedzie w Polsce jedziemy 14 Mam pytanko czy zmieniliscie juz dzieciom foteliki w aucie?Czy nadal jezdza w tych od 0?Bo mysmy kupili ten od 9-18 ale jeszcze nie zamontowany jest ale mysle,ze juz na podroz to chyba pojedzie w tym nowym bo z tego starego juz mu nogi wystaja i wydaje mi sie taki polamany w nim. A jak u Was? Emilko masz racje,nasza rocznica stuknie 2.czerwcaJa na pewno sobie stukne lampeczke Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 21:24 No tak Kasiu tylko żeby się nie okazało że same będziemy oblewać rocznice... bo tak tu pusto... Igorek od 3 dni znowu ma rozzwolnienie, nie wiem co mu szkodzi, boję się czy nie Nutramigen, bo ostatnio mu dawałam raz dziennie wymieszany zmoim mlekiem. Załamka bo niby po świętach 18 mam iść do pracy, odciąganie pokarmu nie wchodzi w gre. pracując mogę mu dawać cyca najwyżej wczesnie rano wieczorem i w nocy bo to praca od 9 do 20 chociaż na szczęscie nie codziennie. Dzisiaj podejrzałam że są białe plamki tam gdzie powinna być prawa górna jedynka i dwójka, no to nieźle, a bidok jest marudny nie do wytrzymania. Kasiu czy u Was też widać plamki? ciekawa jestem po jakim czasie od pojawienia się plamek wyjdą? Dzisiaj byłam go zapisac na ćwiczenia rehabilitacyjne, mamy przepisaną serię 10X. Pierwszy raz idziemy w poniedziałek, bedziemy chodzić raz lub 2 x w tygodniu no i myślę że jak się nauczymy to ćwiczyć w domku. Igorek chociaż bardzo chce to nie siedzi, przewala się na boczki. Też mnie cieszy nadchodząca wiosna, to że swobodniej mogę sobie gdzieś z nim wyjść. Dzisiaj np zaszłam z nim do koleżanki obejrzeć trzytygodniową Lenkę, oj jaka kruszynka śliczna, nie chce mi się wierzyć, że my miałyśmy takie maleństwa wiotkie. No dobra kończę, bo się chyba troszkę rozpisałam, pranie czeka do powieszenia, a ja jak zwykle nie mam na nic siły Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 22:31 Emilko mamy plamke po lewej ale juz od dwoch tygodni...dziasla popuchniete,slini sie jak nie wiem no i taki maruda Boze co ja z nim przechodze: ((Wspolczuje mama ktore przechodzily kolki bo ja chyba jestem za slaba psychicznie na placz i marudzenie dziecka poprostu nie daje rady...Jeszcze Michal ma nocki pozniej pol dnia odsypia i ja caly czas z nim Mam lekkiego dola...niech on juz zacznie przynajmniej pokazywac gdzie go boli albo co chce bo taka bezradnosc jest nie do wytrzymania(( Emilko co Ty musialas czuc jak Igorek tak Ci plakusial jejku. A na co jest ten Nutramigen?? Musze konczyc bo terrorysta sie juz znudzil siedzieniem na kolanach ,a ta godzina przesunieta to mi jesli chodzi o spanie to jest mi zupelnie nie na reke. Do jutra,postaram sie cos napisac o ile mi pozwoli. Pisalam juz ze Nati mi sutka ugryzl...Straszny bol. Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 22:36 Aha juz wiem co to za lek,robi sie ten roztwor przy diecie eliminacyjnej nie? Ale po nim wlasnie wystepuja luzne stolce. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 29.03.06, 22:33 Hej Dziewczyny!!! My jesteśmy po wizycie u lekarza. Mały waży 9550. Nawet nie pisnął jak mu pielęgniarka robiła zastrzyk, za to ryk był wielki jak go mamusia ubierała. Rozwija się dobrze, no ale cały czas walczymy z atopowym zapaleniem skóry. Już nawet o tym nie pisze, bo mi się to takie normalne wydaje, że co chwila jakaś wysypka u Kapika. Ząbków u nas już 6. 2 dolne już całe a 4 górne tak w połowie. U nas ząbki wychodzą (od pojawienia się kreseczki) lekko ponad miesiąc. Górne już wychodzą ponad 2 tygodnie. U nas też leje i leje. 2 dni temu mieliśmy pierwszą jazdę bez śpiworka na siedząco w wózku. Kapi był zachwycony. Dobrze, że mieliśmy szelki, bo inaczej to by wyleciał. Kacper ładnie siedzi już od miesiąca. Teraz to by najchętniej stał koło tapczana. Pupa się chwieje a on cały w skowronkach. Cały czas próbuje się mnie chwytać za bluzkę i podnosić do stania. Obroty u nas w miejscu, tylko z pleców na brzuch udaje mu się perfekcyjnie. Zaczynam myśleć, że minie nas etap raczkowania i odrazu pójdzie na nogi. Dziś Kapi nauczył się robić kosi-kosi-łapki. Tak mu się podoba, że co chwilę to robi no a my jak przystało na zakochanych rodziców się zachwycamy i bijemy mu brawa ) Nie mogę się już doczekać słoneczka!!! Z posiłkami u nas w normie. Pół słoiczka mięsnej zupki (żeby zjadł zupkę, to trzeba go czymś zajmować - cyrki u nas są takie przy karmieniu, że szok), słoiczek deserku, kilka chrupek kukurydzianych i ok. 50 ml soczku przecierowego (ale nie codziennie, zależy od apetytu) no i obowiązkowo cycuś!!! Lecę spać, bo mój Kapi już śpi od godzinki. Buziaczki Aga i Kacperek (7 m-cy i 4 dni).. jak ten czas leci. Kacper już mi się wydaje taki duży i coraz bardziej rozumny. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniow 31.03.06, 17:28 Witajcie. Mój synuś śpi już pół godzinki więc pewnie zaraz się obudzi. Na dworze leje błyska się i grzmi ale udało nam się wcześniej wyjść z domu... brr ale nie miło nie cierpie burzy. Igorek już piąty dzień zurzywa mase pieluch. Poszłam dzisiaj do przychodni go zważyć bo ostatnio przez 3 tygodnie nic nie przybrał. A teraz przez 2 tygodnie z 7400 na 7700 także nie jest najgorzej z wagą. Pani doktor dała nam skierowanie na morfologie. Mówie Wam dziewczyny że nie wiem co mu szkodzi. Nutramigen to jest mieszanka mlekozastępcza, ale naprawde martwie się że to własnie to mu szkodzi. Zobaczymy podaje mu to jeszcze kilka dni. Wasze dzieci już tyle jedzą a mój synek tylko zupke mamusiną: marchew ziemniak pietruszka, i też juz z niezbyt dużym apetytem. Ja nie mam jak mu wprowadzać nowoości. OO jaka piękan tęcza. juz siedze tu z beksą wiec bedziemy konczyc Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniow 31.03.06, 18:33 Hej Emilko a spróbuj mu podawć zupkę ze słoiczka. Jak Kacper był na moich zupkach to z kupkami było różnie - raczej zaparcia. Teraz jest na słoiczkach z Gerbera i z kupkami super. 1 dziennie, taka konsystencji plasteliny a czasem nawet 3. Może Igorkowi też nie pasuje domowe jedzenie, bo dzieciaczki mają takie delikatne brzuszki a te słoiczki, to jednak przebadane i z upraw ekologicznych. Może też być, że ma jakiegoś pasożyta, to podobno się zdarza, ale trzeba zrobić badania. Muszę kończyć, bo mały z gołą pupą leży i mnie woła. Pozdrawiam Aga i Kapi Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniow 31.03.06, 21:00 Dzięki za radę, ale słoiczką już podziękowaliśmy 2 tygodnie temu daliśmy i było niezłe rozzwolnienie. Ja chętnie bym używała słoiczków, ale one mają za dużo składników... a przy takim wrażliwcu. On po samej zupce robi plastelinkę, ale obok niej jeszcze kilka innych paskudnych... ach szkoda gadać. Ma grzyby, a pasożyty też podejrzewam. Robiłam badania, nic nie wyszło, ale chyba muszę powtórzyć i innym labolatorium, bo podobno często nie wychodzą. Mówię Wam dziewczyny jestem załamana tą niemocą... A coś bardziej optymistycznego- Igorek własnie skonczył 7 miesięcy i 50 minut.. no i w końcu przewraca się z brzucha na plecy i odwrotnie... oczywiście jak ma dobry humor. Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Sierpniowo-wrzesniow 04.04.06, 11:18 Czesc kochane.Nie odzywalam sie dlugo ale duzo sie dzialo maly byl chory przez 4 dni mial wysoka goraczke 40 stopni ,biegunke,wysypke, brak apetytu.Troche sie umeczylismy a najbardziej on biedaczek taki byl chory.Nie obylo sie bez antybiotyku.Ale juz jest zdrowiutki i daje popalic rodzicom.Olis ma juz opanowana pozycje do raczkowania ale jeszcze nie potrafi ruszyc z miejsca.Swietnie to wyglada rusza nozkami,pupcia ale raczki jakby byly przyklejone nie chca sie ruszyc. Uwielbia spiewac piszczy w nieboglosy a wierzcie glosik ma zreszta kazda pani doktor u ktorej bylismy potwierdzilai patrzy na raczki czeka zeby bic mu brawo.Wogole jest coraz fajniejszy ,taki maly madrala sie robi.Wszystko go interesuje na spacerkach rozglada sie w kazda strone nigdy nie zasypia poza paroma wyjatkami. Z apetytem roznie bywa lubi wszystko to co my jemy kilka razy dalam mu sprobowac a teraz to wrecz musze dac kawalek serka lub miaska z obiadu czy zupe naszabo inaczej jest placz straszny.I nawet herbate lubi dzieki temu nauczyl sie pic ze szklankizmykam bo maly juz marudzi chyba zrobil kupke.pa Marta i Oliwierek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniow 04.04.06, 11:41 Hej Mój na chwilkę usnął, więc mam nadzieję, że uda mi się coś napisać. Udało mi się wstawić zupkę i obiadek dla Kapika, więc czasu do pobudki coraz mniej. Jak jesteśmy u rodziców, to mały zjada wszystko babci z talerza. Ja nie mam na tyle odwagi, żeby mu dawać nasze jedzonko. Ostatnio babcia dała mu ziemniaczki i kotlecik mielony i jadł aż mu się uszy trzęsły a jakieś 10 min. wcześniej z wielkimi bólami wepchnęłam mu pół słoiczka zupki Gerberka i cyca, więc głodny nie był tylko mu smakowało. Dziś więc robię eksperyment i gotuję dla niego obiadek troszkę przyprawiony warzywkiem. Obniżyliśmy Kacperkowi łóżeczko, bo mały zaczyna nas zaskakiwać. Na rogówce obraca się do tyłu i podnosi na nóżki. Byliśmy w szoku, bo sam wstał, oczywiście tylko na moment, bo zaraz było pac na pupę. Oczywiście jak obniżyliśmy łóżeczko to chwyta się szczebelek i próbuje wstawać, ale do perfekcji jeszcze trochę brakuje. O raczkowaniu nie ma mowy. Napiszę coś jeszcze później, bo mały już jest u mnie na kolanach. Wywieszę pranie, zjemy obiadek i zmykamy na spacerek. Buziaczki Aga i Kacperek (7 m-cy i 1 tydzień) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 07.04.06, 21:29 Od paru dni zaglądam i niestety Wasza cisza nie mobilizuje mnie do pisania... W sobote Igorkowi przebiła się prawa górna jedynka a już mocno widać następną i dwójki, więc pewnie na dniach. Na szczęście przestał robić po 10 kupek dziennie, bo to już była przesada. A w któryś dzień mnie zaskoczył wchodzę z kuchni zajrzeć do śpiącego dziecka, a dziecko siedzi sobie trzyma się przewijaka i patrzy na mnie tymi wielkimi oczętami. Jestem z niego taka dumna, mam nadzieję, że rehabilitacje na które mamy chodzić dopiero po świętach będą tylko formalnością. Od trzech dni je mięsko, więc może nam się chłopczyk trochę podpasie. Nie wiem czy Wam pisałam ale w drugi dzień świąt w końcu będzie ochrzczony. Najgorsze jest to że nie mam jeszcze ubrania ani dla siebie ani dla niego... cóż jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę. Hej Karolina nie dawaj lepiej Kacperkowi zupek z warzywkiem, to straszne świństwo jest dla takiego dzieciaczka. No to na daną chwilę to tyle co mi sie przypomniało. Pozdrawiamy wiosennie. Emilka i Igorek ( 7 miesięcy i 7 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe 07.04.06, 21:58 Hej No widzisz Emilko coś w tym jest. Nie mam 100% pewności, że to od warzywka, bo nie zjadł dużo, ale od 2 dni Kacper jest tak wysypany jak nigdy. Całe ciało w kropki - normalnie szok. Trochę pofolgowałam z jedzeniem, bo myślałam, że już mogę. Nie wiem co mu zaszkodziło, bo zjadłam trochę nowości, a wysypka jest paskudna i jakoś nie chce zejść mimo podawania Zyrtecu. Mam nadzieję, że jutro będfzie lepiej. Kończę, bo Mały mi fika na kolanach i strasznie źle mi się pisze. Buziaczki Aga i Kacperek (7 m-cy i 2 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 08.04.06, 09:39 Hej dziewczyny, dawno mnie nie było, ale byliśmy w Gdyni u mamy przez dwa tyg. na święta jedziemy znów. Mały się tak pięknie opalił, przez ostatni tydzień i teraz wyglada jak runiana bułeczka. Pisałyście coś o jedzeniu u nas to nie można tak precyzyjnie powiedziec co o której mały je, do południa cycuś jest non-stop w ruchu, około 14:00 obiadek, potem znów cycuś, trzeba dużo pić, a około 18:00 deserek popity cycusiem i o 21:00 cycuś, czasem z kaszką i w nocy cycek co chwilę. Może zęby idą bo mały w nocy jest bardzo nie spokojny, a od kilku dni budzi się o 1:00. karmię go, odkładam do łożeczka jak już spi, a ten łobuziak otwiera oczy i od nowa do cyca i tak jest za każdym razem jak go chce odłozyć więc dziś o 2:00 to godzinnych bojach z odkładaniem, wylądował w naszym łóżku i spał do 7:45. no oczywiście z przerwą na cyca. jeszcze nie mamy żądnego ząbka, więc już chyba najwyższa pora zęby coś się pokazało. Muszę pochwalić się: Igorek pięknie siedzi już bez zadnego problemu, ale teraz mały wymuszacz nie chce znać innej pozycji jak siedzenie, przy kazdej zmianie awantura, chyba go rozpieściłam. ok idę robić sniadanie. Całusy. Monika i Igorek 7 miesięcy i 9 dni. www.naszigorek.bobasy.pl, nie umien wklejać linku do strony, nie wiem jak to się robi jak wklejam to wychodzi mi właśnie takie coś. Może mi poradzicie coś. Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobasy 08.04.06, 09:39 Hej dziewczyny, dawno mnie nie było, ale byliśmy w Gdyni u mamy przez dwa tyg. na święta jedziemy znów. Mały się tak pięknie opalił, przez ostatni tydzień i teraz wyglada jak runiana bułeczka. Pisałyście coś o jedzeniu u nas to nie można tak precyzyjnie powiedziec co o której mały je, do południa cycuś jest non-stop w ruchu, około 14:00 obiadek, potem znów cycuś, trzeba dużo pić, a około 18:00 deserek popity cycusiem i o 21:00 cycuś, czasem z kaszką i w nocy cycek co chwilę. Może zęby idą bo mały w nocy jest bardzo nie spokojny, a od kilku dni budzi się o 1:00. karmię go, odkładam do łożeczka jak już spi, a ten łobuziak otwiera oczy i od nowa do cyca i tak jest za każdym razem jak go chce odłozyć więc dziś o 2:00 to godzinnych bojach z odkładaniem, wylądował w naszym łóżku i spał do 7:45. no oczywiście z przerwą na cyca. jeszcze nie mamy żądnego ząbka, więc już chyba najwyższa pora zęby coś się pokazało. Muszę pochwalić się: Igorek pięknie siedzi już bez zadnego problemu, ale teraz mały wymuszacz nie chce znać innej pozycji jak siedzenie, przy kazdej zmianie awantura, chyba go rozpieściłam. ok idę robić sniadanie. Całusy. Monika i Igorek 7 miesięcy i 9 dni. www.naszigorek.bobasy.pl, nie umien wklejać linku do strony, nie wiem jak to się robi jak wklejam to wychodzi mi właśnie takie coś. Może mi poradzicie coś. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: Sierpniowo-wrzesniowe bobasy 08.04.06, 11:48 No w końcu coś się ruszyło. Mój Igorek też ma brzydkie policzki i też nie wiem czy od tego co ja jem, czy od Nutramigenu... kurde jakie to wszystk skomplikowane. Ale u Kacperka to najszybciej po tym warzywku, bo zawiera glutaminian sodu, który jest szkodliwy dla zdrowia i często uczula. Dzisiaj wyczułam przebitą lewą górną dwójkę, czekamy na jedynkę i prawą dwójkę, od wczoraj marudny znowu, nie wiem czy przez te zęby, czy go coś bierze, a bardzo chrypi, kurcze żeby był tylko zdrowy. Ja wczoraj wyszłam na całe 5 godzin, połaziłam trochę, a między innymi byłam u fryzjera, bo człowiek taki zaniedbany w tym domu że szok.. Pozdrawiam i piszcie piszcie piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe 09.04.06, 11:33 Cześć, my dzisiaj idziemy z Igorkiem na basenna 13:30 zobaczymy jak sie mały będzie pluskał. Uwielbia pływać w dużej wannie to może i basen mu się spodoba. No zobaczymy. Mały coraz gorzej spi, chyba faktycznie coś mu dolega, dziś budził się dosłownie co chwile i kwękał, biedaczek to pewnie zeby bo ma bardzo opuchnięte górne dziąsełka. później dam znać jak było na basenie. Monika i Igorek. Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 09.04.06, 11:47 www.bobasy.pl/?u=2019&s=d70e40774c71071d7dd16becad37be11& podobno ma zadziałać i być aktywny link ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 10.04.06, 17:31 cześć, byliśmy wczoraj na basenie i było świetnie, mały piszczał z radośći, śmiał się. Był zachwycony. oczywiście opił się też wody, ale to normalne bo jeszcze musi nauczyć się pływać, czyli trzymać głowę w górze pływając na brzuszku. Muszę wam powiedzieć że rozkosznie wyglądał w tych małych rękawkach. Dzieci które tam były to istni kaskaderzy aż się domagały zeby rodzice wyrzucali je w górę a one wpadały do wody (nurkowały) a potem wypływały z uśmiechem na buzi, pokazując swoję jeszcze puste dziąsełka. właśnie Igorek wykopał mi kwiatka zdoniczki, a zostawiłam go tylko na chwilę. Cwaniaczek doturlał się do doniczki i dawaj grzebać paluszkami, dobrze ze nie zjadł ziemi. ok podsumowując, było świetnie na basenie i bedziemy chodzić teraz częściej. ok mały chce siedzieć idę go asekurować. Monika i Igorek www.bobasy.pl/?u=2019&s=4bd96fb40da9bf18cc5a06e124f3670e Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 10.04.06, 19:19 No dobra to znowu ja. Mam nadzieję ze nie zostanę sama na tym forum. Chciałam tylko powiedzieć ze dołączyłam nowe zdjęcie między innymi z basenu. Poza tym mam strasznego lenia takiego, że nawet nie wyszłam dzis z małym na spacer. wyrodna ze mnie matka. Napiszcie coś bo jakoś smutno tu. Monika i Igorek www.naszigorek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 10.04.06, 21:21 hej nie martw sie Monika sama nie bedziesz Fajnie na basanie, zazdroszcze ci troche bo u nas to z takim maluchem nie darady. Od soboty Konrad opanował nową pozycję do raczkowania, na razie ćwiczy na sucho z miejsca jeszcze nie ruszył Wczoraj zostawiłam go na chwilę w łóżeczku wchodzę do pokoju a tu proszę synek uśmiechnięty bo widoku mu szczebelki nie zasłaniają a ja cóż za śrubokręt i jazda materac na sam dół, tylko zastanawiam się czy to pierwszy raz czy ja to pierwszy raz widzę U nas ostatnio przepięna pogoda i prawie cały dzień na spacerku. I mam pytańko czy zakładacie dzieciom czapkę, bo Konrad dzisiaj paradował z gołą głową i oczyiście jakieś baby mruczały ze wyrodna jestem. Ale mi jakoś głupio pakować małemu czapę przy 18 zwłaszcza że i tak w wózku ma budę otwartą przed słońcem. W końcu jak miał niecały miesiąc a temperatury wtedy były około 20 to też jeździł bez czapy i problemów z uszami i resztą nie było na razie tyle Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe ;););) 11.04.06, 08:30 Hej Co do czapy, to ja Kacperkowi będę zakładać aż do roku. Teraz ma oczywiście leciutką czapkę, ale zawsze to czapka (chroni przed wiatrem i słońcem). Wolę włożyć mu czapkę i otworzyć budę, bo czytałam, że jak jak zamknięta, to jest gorszy obieg powietrza. Zresztą Kacper to w wózku siedzi, no chyba, że w końcu uśnie. U nas są spore wiatry, więc bałabym się o uszki. Jeśli Konradowi nic się nie dzieje, to chyba jest ok i nie ma się co martwić, może ja jestem za strachliwa. Kacperek też nas zadziwia coraz sprawniejszymi ruchami. Teraz ma etap przechodzenia z siadu na klęczka, potem pozycja do raczkownia i wielkie bum na brzuch. Nie chce zajarzyć o co w tym raczkowaniu chodzi. Kończę, bo mały walczy ze śpiącym tatusiem i tylko jęki słychać. Buziaczki Aga i Kacperek (7 m-cy i 2 tyg.) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 12:20 Dziewczyny a czy gdzieś jedziecie na święta? My w piatek jedziemy do Gdyni już się cieszę, szkoda tylko że muszę wracać do warszawy po swietach. Ale zadzwonili do mnie z pracy czy bym na zlecenie nie chciała popracować oczywiście w domu, zgodziłam się i musze teraz szczegóły dogadać. właściwie się cieszę bo zawsze jakiś grosz wpadnie, tylko ze odzwyczaiłam się od jakich kolwiek zobowiazań i terminowości. A w związku z tym ze jest to projekt na kilka miesięcy wiec i wymaga systematyczności przy tym jak mały pozwoli mi popracoawać może z 2 godz. dziennie. ale fajnie ze człowiek jest potrzebny. ok kończę, bo mały właśnie nauczył się z leżenia na czworaki stawać i muszę to uwiecznić. Monika i Igorek [url=www.szipszop.pl][/url] http//www.naszigorek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 12:23 www.szipszop.pl][/url]http://www.szipszop.pl" title="ubranka dzieciece" target="_blank"><img src="www.szipszop.pl/tickers/3925.gif" alt="ubranka dzieciece" border=0></a> www.naszigorek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
budujaca13 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 13:29 Czesc Mamusie A ja siedze w pracy i wlasnie mam przerwe na lunch. Monika, gdzie chodzicie na basen? ja tez od dluzszego czasu planuje zapisac Ingusie, ale jakos plany jeszcze nie zostaly zrealizowane (choc pierwszy krok juz uczyniony, dostalam stroj kapielowy, wiec moge chodzic na basen). Ingusia mnie zaskoczyla, moj Maly Odkurzacz je wszystko z wielkim apetytem, machnac jej tyzeczka przed nosem a juz buzia otwarta na oscierz, a jak ja jej ugotowalam zupke (dumna z siebie, ze pierwsza zupka z niepryskanych warzyw itd.) to zaczela nia pluc i nie chciala jesc. No co za skubaniec jeden!!! A poza tym coraz czesciej dostaje kaski od nas, bo jak jemu obiad czy kolacje to strasznie sie domaga czegos do buzi. Poza tym juz fajnie opowiada sylabami, ma-ma, ba, fe itd, a juz najlepsze jest jak zaczyna marudzic i puszcza wiazanke lamentowa ma-ma, ma-ma, ma coraz glosniej i szybciej. moj maz oczywiscie wrecza mi ja wtedy ze slowami 'widzisz, ciebie wola' ;o)) Lozeczko juz jakies 2 tygodnie temu poszlo w dol, na zyczenie niani, ale wlasciwie to byl juz na to najwyzszy czas. Koncze Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
marti123 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 12.04.06, 21:00 Witam Straaasznie długo nie zaglądałam na forum, ale bycie mamą pracującą zabiera trochę czasu, którego potem brak na małe przyjemności. Moniko, widziałam wasze zdjęcia z basenu. Są super. Ja też dołączam się do pytanka gdzie chodzicie na basen. Teraz gdy zrobiło się cieplej my także chcielibyśmy się popluskać. Mój Igor uwielbia kąpiel, ale raczej relaksuje się w wannie niż baraszkuje. Sam się kładzie na wodę i z błogim wyrazem na twarzy pozwala, by mama i tata myli mu ciałko. Dziś mój synek zrobił mi naprawde wielką miespodziankę: zaczął raczkować do przodu! Dwa miesiące zajęło mu zorientowanie się, że można się poruszać nie tylko do tyłu. Gimnastyka jaką teraz uprawia na podłodze jest prześmieszna. Turla się, robi kocie grzbiety, "gwiazdy", czasem nawet uda mu się samodzielnie usiąść z pozycji "na czworaka". Na sekundę nie można go zostawic samego, bo po prostu gdzieś sobie pójdzie. Co do jedzonka, to ciągle karmie młodego piersią. Zjada też prawie cały sloiczek zupki i pół sloiczka deserku. Nie jestem w stanie przekonać go by wypił coś innego niż moje mleko.Żadne soczki, herbatki ziołowe czy nawet zwykła woda, nie przyjęły się na razie. Na razie jest z niego mały grubasek, bo ważył ostatnio 9,550 kg. Kończę na razie i pozdrwiam serdecznie Marta Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Kasiu co z Tobą? 12.04.06, 21:45 troche sie martwie,bo taki długie milczenie do Ciebie nie podobne? Domyslam sie że na święta albo jedziesz albo juz jestes w Polsce. Mój synek ostatnio nie daje żyć, tzn, nie można wychodzić z pokoju, bo tak się drze, że aż się zanosi. dzisiaj wyjątkowo dobrze mnie pilnował. Aż 2 godziny byliśmy na dworze, dobrze mu się spało. Potem jadł mamusiną zupkę z mięskiem z wielkim apetytem ślicznie otwierając dziubek. Ale poza tym mi humor zbytnio nie dopisuje, nie chce mi sie rozpisywać. Pozdrawiam dziewczyny i piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Re: Kasiu co z Tobą? 12.04.06, 22:16 Cześć dziewczyny, Na basen chodzimy na Kasprzaka do Delfina. Fajny instruktor, są przewijaki, basen (brodzik i zaplecze) ogólnie dostosowany tak zeby maluchy mogły czuć się komfortowo. Po zabawie są kanapy na których można karmić dzidzie bez żadnego limitu czasu, są tez krzesła do karmienia. Wszystko organizuje Centrum Mama Tata i ja, znajdziecie w necie. jest tylko problem bo mają straszne obłożenie i są kolejki, choć ja dostałam się od razu, więc warto próbować. Teraz chodzimy 2x w tyg. Pierwsza lekcja kosztuje 25zł i jest taką próbną zeby zobaczyć czy dziecku się spodoba( część dzieci było ze smoczkami na wypadek płaczu). karnet za 12 spotkań po 30min. kosztuje 290zł. Ja poszłam dziś za przykładem syna i też udałam się na basen było super, tylko ze większość czasu siedziałam w jacuzzi, chyba zacznę chodzić regularnie. zoraj zrobiłam tez brzuszki - ciekawe jak długo potrwa mój zapał. kurcze Igorek właśnie wstawał przy barierkach w łóżeczku, ja jeszcze nie obiżyłam zaraz to zrobie, ten mały łobuziak bedzie stał. ok kończę bo Igorek jeszcze nie śpi i trzeba coś z tym zrobić. Monika i Igorek www.naszigorek.bobasy.pl www.szipszop.pl" title="ubranka dzieciece" target="_blank"><img src="www.szipszop.pl/tickers/3925.gif" alt="ubranka dzieciece" border=0></a> Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 13.04.06, 10:09 Hej Kochane moje Dopiero dzis tu zajzalam,bo nie mialam czasu mielismy goscia z Polski..Poza tym kupa roboty w domu i przy Natim on juz sam siedzi bez zadnego podtrzymywania Przeczytalam Wasze wpisy i niezle sie tu podzialo jedne szkrabki juz razkuja inne juz maja za soba pierwsze psoty itd U nas wszystko ok,byl straszny okres myslalam,ze to zeby ale jeszcze tych gornach nie widac .Pozniej byly trzy dni spokoju Nati byl spokojny i taki Kochany a od 3 dni znowu plakusia wieczorami. A maja wasze dzieciaczki takie cos,ze nie umieja sie wybudzic?Bo Nati jak rano wstaje to plakusia nie umie otworzyc oczu dopiero jak go podniose i wezme na rece to sie obudzi i zaczyna sie smiac...ale czasami to nawet musze lekko nim potrzas( A z zasypianiem to tez ma problemy ,oczy juz zamkniete i wyje wyje...a ja dostaje nerwicy nie da sie dotknac,drapie sie po czole po glowie...az do krwi : (Zakladam mu rekawiczki na noc ale juz sie cwaniak nauczyl je zdejmowac. Najgorsze jest to,ze od tygodni walcze namietnie z jego ciemieniucha i nie daje rady(( Jedziemy jutro do Polski wracamy 2 maja to pewnie sie nie bede odzywala ale postaram sie cos napisac jak bede u kogos z netem ..a jak nie to sie zamelduje po powrocie.) Nie wiem co z tym krzeselkiem z auta...mam mlyna ktore wziasc te dla niemowlakow czy te nowe od 9-18 kg...jakich uzywacie? Popralam wszystko i teraz sterta do prasowania na mnie czeka i od razu pakowanie...Nie wiem czemu ale tym razem mam jakiegos lenia w sobie i nic mi sie nie chce ostatnio to juz tydzien wczesniej bylam spakowana a teraz... Nati nie wola mama tylko tata taki jest za Michalem,ze czasami jestem zazdrosna bo jak tylko Michal znika z pola widzenia to jest ryk teraz z innej beczki. U nas tutaj caly czas pisza o takim chlopczyku w wieku naszych babli ma taka chorobe straszna,ze gdzie sie dotknie to zaraz ma rany,boroczek juz wazyl 6 czy 7 kg a teraz juz chyba z 2 albo 3 i juz czekaja na jego smierc..ta jego mama caly czas pisze na necie pamietnik i juz nie chce nic jesc ten maly tylko wode mu daja i wczoraj wypil tylko 30 ml wody(Takie to smutne..Ma paluszki zabandazowane bo ma takie rany ,ze jakby mial bez opatrunkow to mu sie zrosna: ((Jejku czego te dzieci sa winne dlaczego musza tak cierpiec?? Przesle w nastepnym wpisie jego stronke to zobaczycie tam ludzie do nich pisza z calego swiata,moze bedziecie sie tez chcialy wpisac...Oni sa ze Szwecji. Jutro jeszcze postaram sie do was zagladnoacI sie pozegnacUcalujcie swoje bobaskiOgladam wszystkie fotki sa superowe Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 13.04.06, 10:31 Ten link na dole to ta stronka od tego chlopczyka,naszykujcie chusteczki bo sie poryczycie( Czasami nie idzie wejsc na ta stronke bo tam jest za duzo ludzi odwiedzajacych i sie zawiesza. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Sierpniowo-wrzesniowe););) 13.04.06, 19:10 Hej Historia o tym chłopczyku jest straszna i nie mam odwagi wejść na tą stronę. Dziękuję Bogu, że Kacperek jest zdrowy. Przy tych wszystkich chorobach jego alergia to pestka. Teraz już wiem na co jest uczulony. To są jednak konserwanty, jak dobrze wiedzieć co dziecku szkodzi. Teraz już jestem o wiele mądrzejsza i Kacper nie ma wysypki. Co do fotelika Kasiu to my wozimy małego już w tym większym i dobrze się sprawdza. Kacper dziś o własnych siłach kilka razy wstał w łóżeczku podciągając się szczebelek. Jest coraz cudowniejszy. Posadzę go na dywanie to się fajnie bawi, przechodzi do pozycji raczkowania ale ani myśli ruszyć. Stanie ma za to doskonale opanowane. Przy tapczanie potrafi długo sam stać, czasem sam się podniesie. Jak się go weźmie za rączki, to robi kilka kroków. Ciekawe czy będzie raczkował czy ruszy na nogi. Cały czas wyciąga rączki, żeby go wziąść na ręce.Cwaniak wielki a jak siedzi obok kogoś to zaraz się wspina do góry. Jest przecudny. Jedzonko też fajnie. Zjada słoiczek obiadku i słoiczek deserku no a reszta cycuś . Kaszki nie zje wcale, mleka z butli też nie a szkoda, bo chciałabym go pomału odstawić. Jak go karmię, to potem mam na piersi odciśnięte ślady po jego górnych zębach. Dziś w nocy przez 1,5 godziny wiercił się z boku na bok. Nie wiem co go tak męczyło bo nie płakał. W końcu go obudziłam o 2 w nocy. Pooglądał pokój, pogadał, przyssał się do piersi i spał już spokojnie do rana. Nie wiem co to było, ale spać nie mogłam jak tak się wiercił, jakby był w jakimś transie. Kończę, bo muszę jeszcze kurze pościerać. Buziaczki Aga i Kacperek (7 m-cy i 3 tyg.) Wkleiłam dziś nowe fotki. Zdjęcia z basenu są super - oglądałam. Szkoda, że u nas nie ma takiego basenu dla dzieci. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Wesołych Świąt 14.04.06, 12:53 Dziewczyny chciałam Wam życzyć wszystkieco co najlepsze w te święta, zeby pociechy dostarczały jak najwięcej miłych chwil i oczywiście mokrego dyngusa, smacznego jajka i bogatego zajączka. My dzis jedziemy do Gdyni strasznie się cieszę tylko ta droga mnie zawsze zniechęca do działania. Monika i Igorek www.naszigorek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: Wesołych Świąt 14.04.06, 14:16 Ja rowniez zycze Wam wszystkim Zdrowych wesolych i pogodnych Swiat,smacznego jajka oraz mokrego Dyngusa. Oczywiscie zeby dzieciaczki rosly zdrowo i zeby wszystko bylo ok) Pakowalam wczoraj wszystko do 2 w nocy nic mi sie nie chce.Moj maz odsypia po nocce i ruszamy na noc,mam tylko nadzieje,ze ruchu na granicy nie bedzie bo najgorsze to czekanie.800km droki przed nami tez sie denerwuje. Krzeselko na razie nie bede zmieniac bo na taka trase lepiej eksperymenty sobie odpuscic.Jak wrocimy to juz bedzie pewnie mial te 9 kilo i wtedy) To zegnam Was do 2 maja) Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
anetkacperek Re: Wesołych Świąt 14.04.06, 16:02 Hej!! Ja też kochane chcem przyłączyć się do życzeń aby upłynęły one nam w spokoju ,wielkiej radośći no i oczywiście zdrowiu. życzenia oczywiście dla wszystkich maleńst,dużo zdrówka i bogatego zajączka. My święta spędzamy w domu i cały czas trwają przygotowania, no ale już bliżej niż dalej. Pozdrawiam,papa Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: Wesołych Świąt 14.04.06, 20:56 Hej Wszystkim mamą, tatą i dzieciakom dużo zdrowia i miłości. A ja w święta z Konradem wybieramy się do moich rodziców, zapakuje go w jego wóz i za 5 minut będziemy na miejscu a Marcin niestety 1500km od nas Odpowiedz Link Zgłoś
marta241 Re: Wesołych Świąt 18.04.06, 11:51 Witam mamusie .Swieta i po swietachMusze sie pochwalic moj kochany synus od ok tygodnia raczkuje do przodu i do tylu tezPrzebily sie dwie gorne jedynki.Rosnie szkabik i bardzo broi zaglada wszedzie do wszystkich szuflad szafek A jak wasze brzdace?.Pozdrawiamy.Marta i Oliwierek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30768754 Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: Wesołych Świąt 18.04.06, 14:26 Witam U nas postępy we wstawaniu. Kacper próbuje się cały czas podnieść na nogi. Łapie się wszystkiego co mu się nawinie a jak wstanie to jest w siódmym niebie. Do raczkowania jakby się szykował, ale nic mu nie wychodzi, jeszcze nie ruszył. Muszę kończyć, bo maruda się obudziła i już mnie woła. Buźki Aga i Kacperek (za tydzień 8 m-cy) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 18.04.06, 15:30 hej Do tyło raczkowanie bezproblemu, za to do przodu porusza się za pomocą skoków. W sobotę przebił się pierwszy ząbek dolna lewa jedyneczka a jutro pewnie wyjdzie prawa. Muszę kończyć bo marudzi mi Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 18.04.06, 23:22 Hej Dziewczyny A wstają Wasze dzieci same na nogi jak się czegoś złapią np. szczebelek. Martwie się, że Kacper za szybko wstaje i będzie miał krzywy kręgosłup. Napiszcie jak u Was ze wstawaniem. Buźki Aga i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 19.04.06, 09:20 Hej Aga, Konrad też wstaje jak się czegoś złapieszczebelki choć dla niego najlepsze jest spinać się po ubraniach mamy niemasz się co martwić, skoro to robi sam czyli jego kręgosłup i mięśnie są do tego przygotowane Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 19.04.06, 17:27 Witam Dzięki Gosiu za odpowiedź. Pocieszyłaś mnie. Konrad jest świetny na tych zdjęciach. Fajnie, że umie już raczkować. Kacper jest strasznie marudny. Jakby umiał raczkować, to przynajmniej by za mną łaził a on siedzi, potem bęc na brzuch i wyje, bo nie umie wrócić do siedzenia ani się przemieścić. Już wychodzę z siebie. Jak wychodzę z pokoju to zaraz ryczy. Jestem dziś padnięta i mam wszystkiego dość. Idę się trochę polenić. Buziaczki Aga i Kacperek (za tydzień 8 m-cy) Odpowiedz Link Zgłoś
tetiana Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 10:14 Witam Wszystkich!!! Moj Marcinek tez za tydzien bedzie mial 8 miesiecy Urodzil sie 27.08.05 Wazy okolo 8kg i ma 74cm Juz od dwoch tygodni raczkuje i to tak szybko ze nie moge go upilnowac, wszedzie go pelno... Lapie sie za wszystko co moze i wstaje na nogi, pozniej sie wywraca i placze... glowe ma w guzach i wogole jest caly w siniakach ((( Zabkow jesze nie ma, ale od dwoch miesiecy dziaselka na gorze ma opuchniete i jest przez to nie grzeczny... Poza tym wszystko jest dobrze, jest kochany, i madry, juz nawet podnosi roczki do gory i pokazuje jaki duzy urosnie (taaaaki duzy!!!), z Papa troche gorzej ale sie stara, smiesznie to mu wychodzi ) Jak bedzie co nowego to napisze ))) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
emilka82 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 11:20 Witamy nową mamusię i Marcinka. Ja nie pisaam pare dni ale przy tym zamieszaniu z chrzcinami nie bylo czasu. Widze ze Wasze dzieciaczki maja niezle osiagniecia. moj synus ani mysli raczkowac czy wstawac.dopiero pracuje nad siadaniem. ale za to coraz czesciej wydaje z siebie dzwieki, najsmiejszniej jak robi tak jakby chcial nas nastraszyc. w poniedzialek w kosciele byl bardzo grzeczny razem z ksiedzem kazanie mowil. narazie to tyle bo juz zaczyna marudzic Odpowiedz Link Zgłoś
anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 12:23 Witajcie! Zaglądam tu do Was co jakiś czas, żeby poczytać co robią rówieśnicy mojej Magdusi Bardzo przyjemny wątek... Chciałabym Was zaprosić na <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145526649713">sierpniowe forum</a> żebyśmy mogły razem dzielić się radościami i smutkami pisząc w wielu sympatycznych wątkach... pozdrawiam anóla mama Marty i Magdy Odpowiedz Link Zgłoś
anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 12:24 coś mi link się nie udał, więc jeszcze raz zapraszam: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145526649713pozdrawiam anóla mama Marty i Magdy Odpowiedz Link Zgłoś
anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 12:24 coś mi link się nie udał, więc zapraszam jeszcze raz: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145526649713pozdrawiam anóla mama Marty i Magdy Odpowiedz Link Zgłoś
anola Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 18:18 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25033&t=1145549734735 ojojoj, ale namieszałam przepraszam pozdrawiam anóla mama Marty i Magdy Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 20.04.06, 20:51 wkleiłam nowe-stare fotki Odpowiedz Link Zgłoś
matylda301 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 21.04.06, 10:38 Suzi siedzi pewnie, zamiast raczkować uprawia jakąś dziwną gimnastyke i dalej przemieszcza się turlając. Ząbków jeszcze nie ma. Alergikiem jest koszmarnym, wczoraj wypiłam capuccino, a dzisiaj rano płakałam nad buziakiem mojego dziecka, cała wysypana, aż porobiły się ranki, buuu. Wazy 8300 ma 70cm,raz tylko złapała się szczebelek i podniosła do klęku i na tym koniec sukcesów. Poza tym jest radosna i roześmiana Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 21.04.06, 12:05 a my dzisiaj mamy 1 rocznicę ślubu, niestety świętowanie tylko wirtualnie Ale już odliczam dzień spotkania do 5 maja już niedługo... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 21.04.06, 16:27 Hej Gratuluje Gosiu Pierwszej Rocznicy. My w sierpniu będziemy już mieli trzecią - jak ten czas leci. Nachodzą mnie myśli o drugim dziecku i tak samo jak przy pierwszym raz chce a raz nie. Ciekawe co z tego wyjdzie. Nie chcę, żeby Kacper był jedynakiem a z drugiej strony jak pomyśle o ciąży, porodzie... i kasie a co z pracą!!!??? to mi się odechciewa. Życie nie jest za proste. Jaka Waszym zdaniem różnica wieku jest najlepsza? Kacper zrobił się strasznie płaczliwy. Cały czas ktoś przy nim musi być, bo inaczej wyje. Najchętniej to by chodził. Jak go wezmę za rączki to praktycznie przebiega cały pokój i tak latamy w tą i z powrotem. Żeby tylko te nóżki mu się nie pokrzywiły. Nie wiem czemu on tak uwielbia to chodzenie. M-c temu to nie wiedział co z nogami zrobić a teraz to zasuwa jak torpeda. Szkoda, że do raczkowania się nie garnie. Posadziliśmy go w Hipermarkecie na jeździku i był w siódmym niebie. Chyba trzeba mu sprezentować taki na Dzień Dziecka. Od kilku dni Kacper nie cierpi wózka. Spacery są koszmarne, bo nie usypia w wózku, tylko płacze, żeby go na ręce wziąść. Jak się go nie weźmie to takich spazmów dostaje, że aż się dusi no i oczywiście Kacper górą a mi ręce opadają. Przecież to już 10-cio kilogramowy klocek z niego jest. Dziś byliśmy godzinkę w piaskownicy. Bardzo mu się podobało. Siedział sobie na moich kolanach i oglądał dzieci, gadał i się śmiał a jak go wsadziłam do wózka to znów histeria. Normalnie masakra z tym dzieckiem. Nawet minuty nie usiedzi spokojnie. Czy Wasze dzieci też tak mają? Z jedzonkiem u nas ok. Zjada dziennie słoiczek obiadka i słoiczek deserka. Poza tym w końcu polubił niekapka. Uwielbia pić wodę i soki. Nie lubi herbatek, mleka modyfikowanego i kaszek. Lubi chrupki kukurydziane i wszystkie słodycze . Kapi jadł już delicje, chrupki czekoladowe, wafelka, chipsy, czekoladę. Wszystko to sprawka moich braci i dziadków - oczywiście wszystkiego tylko na jeden gryz - na szczęście. Jak będzie starszy to oni go rozpuszczą i na nic moje protesty. Nie wiem czemu oni uważają, że słodycze można mu już dawać. Moim zdaniem zdąrzy się jeszcze objadać słodyczami, za mały jest nawet na próbowanie. Kończę już, bo muszę trochę odsapnąć. Od 11:00 byliśmy na dworze i teraz tata uśpił na chwilkę Kacperka. Wieczorami znów jest fajnie, bo pada już o 20:00, no ale w dzień prawie nie śpi. Witam nowe mamusie. Piszcie dziewczyny, piszcie!!!! Buziaczki Aga i Kacperek (za 5 dni 8 m-cy) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31380076 Odpowiedz Link Zgłoś
monikaesu Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 28.04.06, 12:43 dziewczyny co jedza wasze dzieciaczki,moj Robel ma reakcje alergiczne na produkty mleczne wiec jedziemy oboje na soi,radykalna poprawa,ma niestety nadal sucha jak pieprz skore na szyi raczkach-przegubach i plamai na nozkach i pleckach (brzmi to jak ogrom ale nie porownanie do tego co bylo na poczatku), wymiotowal rowniez po jablku!! nie mieszkam w polsce wiec sprawdzenie na co uczulone moglobybyc moje dziecko zajmie mi wieki a wlasnie sie dowiedzialam, ze z krwi ktora pobrali memu malenstwu sprawdza tylko na mleko i jablko (czyz to nie idiotyczne, przeciez ja juz to wiem, tylko stres dla dziecka, dla mnie i nadal nie wiem co mogloby mu zaszkodzic, juz mam dosyc prob i bledow). Robel w tej chwili ma 8m8d, raczkuje, podciaga sie wszedzie na kolankach, czasami uda mu sie stanac; Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_x1 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 28.04.06, 20:43 Mój Kacper ma identyczne zmiany na skórze, ale teraz nie będę się rozpisywać, bo właśnie wyje. Napisze później. Buziaczki Aga i Kacperek (8 m-cy) Odpowiedz Link Zgłoś
monikablasinska Trzy zęby na raz!!!!!! 28.04.06, 23:34 Cześć dziewczyny, ja o alergii wiem nie wiele. ale muszę się pochwalić. dziś wyszły małemu 3 zęby na górze lewa jedynka i dwójka a na dole jedynka prawa. Dzielnu zuch od kilku dni nie spał w nocy i teraz wiem co jest. To nasze pierwsze zęby. zastanawiam się tylko czy moje piersi będą odtąd pogryzione;-(. Monika i Igorek za dwa dni 8 miesięcy www.naszigorek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
monikaesu Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 03.05.06, 11:08 po przejsciu na soje,poprawa byla natychmiastowa.czekamy teraz na wyniki krwi.niestety jest niejadkiem i jak kazde dziecko uczyl sie smakow poprzez zabawe;oczywiscie prawie nic nie trafialo do jego buzki,a za to na jego szyje co powodowalo potworne podraznienie (ale nie ma zadnych reakcji po zjedzeniu).przy kazdym karmieniu uwazam zeby nic nie trafilo na jego szyi, rece byly czyste z jedzenia bo czywiscie sie drapie.niestety musze czekac cierpliwie.dzieki matylda301,jezeli znajdziesz chwilke bede wdzieczna o rady zywieniowe (jakie mniej wiecej posilki szykujesz swym maluszkom).jak wspomnialam moj jest niejadkiem , gotowane czy ze sloiczka-taki sam efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
nati05 Re: sierpniowo-wrześniowe;););) 03.05.06, 12:37 Czesc Kochane moje.Jestesmy) Poczytalam sobie co u Was ale dzieciaki rosna i takie postepy przez te trzy tygodnie ze hej Karolina ale masz cwaniaczkaPewnie szybko zacznie smigac) A u nas leci... Droga do Polski byla taka sobie jechal jeszcze w tym starym foteliku bo nie chcielismy eksperymentowac na takiej trasie.Do granicy 400km prawie caly czas marudzil nie chcial ani spac ani siedziec w krzeselku ja juz mialam zalamke i chcialam wracac...Ale na granicy dalam mu kolejny raz cycusia bylo juz kolo 23 to zasnal i tak dojechalismy szczesliwie do domu 400 km kolejne.Obudzil sie dopiero pod domem. Natomiast spowrotem bylo superowo tez wyjechalismy tak wieczorem kolo 19 i piernikmaly przespal cala droge obudzil sie dwa razy.Ale spokojnie bylo W domu oczywiscie euforia wszyscy go rozpieszczali ,nosili,i w ogole bylo pelno ludzi ja myslalam ze on bedzie plakal a tu zaskoczenie do wszystkich raczki wyciagal i sie smial. Teraz pewnie mu tu nudno. Z nowosci zywieniowych to mamy danonki,uwielbia je,i flipsy truskawkowe i czekoladowe)Jak go zasypie tymi chrupciami to mam go na troche z glowy) Natik ma takie plamki na kolanach pediatra powiedziala ze to na mleko krowie uczulenie i mam mu kupic kaszczke SINLAK to sa same zboza a nati poprostu az sie trzesie jak ja je pyszna jest (ale droga)w porownaniu do innych 20 zlotych chyba placilam. Nati sam siedzi pozniej startuje do raczkowania ale komicznie to wygladaNa razie nie wie ,ze ma raczkami przekladac i czolga sie jak w wojsku Za to w lozku nie ma na niego mocnych tak smiga przewraca sie staje torturuje mnie jak nie wiem juz strach go zostawic samegochociaz na chwilke. Przyjechalismy i nie wiem za co sie zabrac...najlepiej za komputer) Wczoraj rozpakowalam torby i troche ogarnelam mieszkanie ale z takim czortem to nie ma szans na czastosc,tutaj zabawki ,chrupki porozwalane...) Emilka fajnie,ze udalo Ci sie z ta pracaNa pewno sobie poradzisz przeciez mama Ci pomoze. Matylda jak tam brzuszki?Bo moj po wizycie w domu oczywiscie nabral ksztaltow) Musze sie wziasc porzadnie za siebie bo az wstyd sie na laze pokazac,a jedziemy do jastarni w sierpniu juz sie doczekac nie moge) Musze na razie konczyc bo Michal idzie do pracy pozniej jak terrorysta pozwoli to napisze jeszczeBuziaki Odpowiedz Link Zgłoś