Dodaj do ulubionych

Do AniPatryk

14.10.05, 12:54
Cześć Aniu,
tak jak i Ty zamówiłam rurkę antykolkową i jestem jej posiadaczką od wczoraj.
Moje pytanie jest takie - jak długo należy ją trzymać w pupie i jak głęboko
ją nalezy wsadzać? Ja odważyłam się 2 cm, kupa jakaś tam leciała, ale gazy
raczej nie... Dobrze, że moja Mała dobrze znosi takie zabiegi.
Jak często w ciągu dnia można z tego korzystać? Ja wczoraj dwa razy bo dwa
razy się tak spinała, nóżki podkulała, widać było że cierpi.
Sorry, że tak Cię męczę, ale chyba masz doświadczenie w tej sprawie i wiesz
na ten temat z pewnością więcej niż ja.
Jak się miewa Oskarek i starszy brat?
Pozdrawiam,
Sylwia i Martynka
Obserwuj wątek
    • aniapatryk Re: Do AniPatryk 14.10.05, 15:12
      To i tak wiecej wsadzilas niz jasmileja okolo 1 cm wsadzam tak leciutko krece
      nia,trwa to pare sekund.Co do czestosci stosowania ja stosowalam 3 razy dziennie
      kiedys,nie wiem czy mozna wiecej,ale pewno mozna.Jesli gazy nie poszly twojemu
      malenstwu to znaczy ze ich nie było. u nas nie zawsze sa, pomimo problemow z kupka.
      Moje dzieciaki nadal wstanie lekkiej choroby,oskarek katar,a patry z przedszkola
      non stop wirusy znosi.Juz sie przyzwyczałam do tego.
      A na wzdecia i kolki probuje nowa mas z Niemiec polecana przez znajome,masc
      koperkowa,smaruje sie brzuch,ponoc super.Sprawdze i dam znac
      pozdrawiam Ania
      • maggie2229 Re: Do AniPatryk 14.10.05, 16:54
        dziewczyny, u mojej malej rurkę zastosowano w szpitalu-z tego co widzialam,
        wystarczylo na prawdę wlozyc tylko odrobinkę-coś kolo 1 cm i tak lekko pokręcić
        jakby malutkie kółka - od razu poszły gazy i kupka

        uprzedzono mnie jednak, ze to metoda inwazyjna i nie wolno jej za często
        stosować,
        koleżanka w awaryjnych sytuacjach uzywała końcówki termometru

        ja całe szczeście obywam się bez tego, piję HIPPa koperkowego i chyba
        przechodzi do mleka bo pomaga, nie mamy juz wzdętego brzuszka
        aha, zauwazylam tez ze czesc wód mineralnych mimo iż niegazowanych-jak sie
        doczyta na etykiecie-jest poddawana procesowi napowietrzania - i te należy
        wyeliminować
    • sylwia_zi Re: Do AniPatryk 14.10.05, 22:02
      dzieki.
      dzieki Wam Kochane za informacje i rady.
      Jestem dziś lekko wkurzona - byłam z Małą u lekarza dziś. Chciałam tylko
      skierowanie do neurologa, ale musiałam iść na wizytę - nie do swojej pediatry.
      Przy okazji zapytałam o zieloną, śluzową kupę, a w nocy niemal samą wodę
      żółtawą - czy to moźe być po koperku. I zaczęło się o mojej diecie.Czy jem
      mleko. Troche tak. To nie jeść. Jestem wegetatrianką od 12 lat, soi też jeść
      nie wolno (zalewam tylko musli napojem sojowym raz dziennie) - zrezygnować.
      Zupy, włoszczyzna - to tez moze szkodzić. Ryby - podejrzane, nie jeść.
      Zapytałam co mogę jesc. Mięso. Odpada. Więc będę żyć powietrzem i łykać
      pantotenian wapnia i materne. No koszmar jakis. Nie dam sie oglupic.
      W koncu dostalam recepte na debridat. Ale to ponoc straszna chemia. I mala ma
      zrobic badanie moczu. Ciekawe jak - nie przypominam sobie aby choc jedna
      pielucha w jej zyciu była bez odrobiny kupy... I nie bylo tez dnia w ktorym nie
      miala by wzdec. Poza pierwsza doba jej zycia kiedy nie ssala prawie wcale...
      Rurkę zamierzam stosować w sytuacjach awaryjnych, ale takie od dwóch dni są
      cały czas. Martynka nie płacze juz, jest grzeczna, ale dzis ani razu porządnie
      się nie wyspała bo budzi się, stęka, pierdzi. Oby noc byLa spokojna, ja pisze
      jedna reka, a druga ja usypiam wlasnie...

      Swoja droga dziwi mnie ze Twoj Oskarek jest chory - maluchy ponoc przez
      pierwsze pol roku sa odporne na choroby... Bo przedszkolaki ciągle chore... To
      wszystko przede mna dopiero.

      buziaki
      • aniapatryk Re: Do AniPatryk 15.10.05, 12:12
        Z ta odpornoscia do pol roku to srednia prawda smile)))A co do twoje diety to
        uwazaj,lekarze mnie przy 1 dziecku doprowadzili do anemii,nie jadalam prawie
        nic.I co dziecko itak miało alergie.Potem sie okazało ze uczulony byl na chemie,
        barwniki i konserwanty, a nie zadne białka, jajaka itp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka