swietlik111 01.11.05, 10:54 jak wrócę to dam znać co słychać... pewnie nic... bo nic nie czuję... nie zcuję ani skurczy (czułam wczoraj), ani ruchów małej... trochę się boję... myślicie że mąż będzie mógł tam siedzieć ze mną? swietlik111 skończone 40 tc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
r.kruger Re: zaraz ide na ktg... 01.11.05, 10:58 tak, przy badaniu ktg może być ktoś "kogo zaprosisz" ps: znieczuliłaś się że nic nie czujesz? czekam na wiadomość Odpowiedz Link Zgłoś
swietlik111 Re: zaraz ide na ktg... 01.11.05, 11:01 chyba sie jakoś podświadomie znieczuliłam... a dzidzia śpi ... mam nadzieję... Odpowiedz Link Zgłoś
swietlik111 Re: zaraz ide na ktg... 01.11.05, 11:01 nawet nie czuję, że jestem w ciąży, mogłabym zapomnieć Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: zaraz ide na ktg... 01.11.05, 11:35 ja jakoś nie moge, cały czas "to" czuje Odpowiedz Link Zgłoś
swietlik111 Re: zaraz ide na ktg... 01.11.05, 15:27 no i wróciłam... poleżałam sobie 40 minut, wynudziłam się, dobrze, że byłam z mężem to mi czytał gazetę. Przez połowę badania niunia spała a tu mi kazali naciskać guzik jak się ruszy, a ona nic... Skurczy też zero. Dopieo potem przyszedł mój lekarz i ją troszkę poszturchał i sie obudziła, zaczęła się ruszać, aż pełno strzałek było na wykresie bo ciagle to wciskałam Ale skurczy raczej nie było... Pod koniec tylko 2, jeden na 40 drugi na 30. trochę bolały. Takie na 100 to muszą być cholernie ostre... No i jedna dziewczyna tam troche krzyczała, że ją boli..., biedna, pewnie rodziła... aż się wystraszyłam. Mój gin powiedział, że macica się troszkę stawia, ale mało póki co. Pytał czy mam parcie na dół, a ja chwilami mam bardzo silne, wczoraj tak było, więc stwierdził, że szyjka dojrzewa, ale mnie nie badał. Kazał mi przyjść do szpitala za tydzień we wtorek 7.11, jeśli do tej pory nic się nie wydarzy i mam juz tam zostać... i pewnie po 2 dniach wywoływać. Kurcze dziewczyny ja nie chcę tam tak bezowocnie leżeć i słuchać jak inne rodzą... Jak tu wygonić małą z brzuszka? Mam na to tydzień. Pytałam gina, ale się tylko uśmiechnął i nic nie powiedział... buziaki * swietlik i Zosieńka (chyba wybraliśmy imię) Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: zaraz ide na ktg... 01.11.05, 15:37 Na podstawie analizy postów i przeżyć koleżanek zwątpiłam we wszelkie "cukierkiem kuszenia" nic się nie porzejmuj, może czekasz na którąś z nas )) a tak poważnie, myślę że nie będzie trzeba czekać długo... Odpowiedz Link Zgłoś
anulla1 Hej świetliku 01.11.05, 15:58 Swietlkiu!!!!!!!!! 7.11 jest w PONIEDZIAŁEK!!!! Nie wiem czy ci lekarz podał datę czy dzień, ale zwracam ci na to uwagę żebyś nie przegapiła !!! Jestem wyczulona na tą date bo sama mam mieć wtedy CC. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
swietlik111 Re: Hej świetliku 01.11.05, 16:34 a tak pomyliło mi się masz rację, bo lekarz najpierw mówił o poniedziałku 7.11, ale potem utargowałam jeszcze jeden dzień i wyszedł wtorek, a wtorek to 8.11 Wolałabym, żeby poród zaczął się naturalnie, w domu... Mama mi truje, że jestem za spokojna, że powinnam się zdenerwować i to by pomogło... ale ja teraz jestem taka oszołomiona, otumaniona, że nie mogę... Odpowiedz Link Zgłoś
gomaz Re: Hej świetliku 01.11.05, 17:33 no, nie wiem czy nerwy pomagają na to... jakby tak było to bym chyba urodziła już w pierwszym trymestrze a jak nie wtedy to przynajmniej kilka razy na tydzień byłaby okazja a tu 39 tc. i nic ... )) Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tretus Re: Hej świetliku 01.11.05, 19:00 Z tymi nerwami to popieram Gomaz, jesli stres by skutkował, to na porodówce zamiast oksytocyny stosowaliby zdecydowanie inne środki Świetliku Ty i tak masz ze swoją rodzina sporo stresów, raczej spokojnie wsłuchuj się w siebie i zbieraj siły. Relaks - nie stres - nam zdecydowanie bardziej służy! Odpowiedz Link Zgłoś
swietlik111 Re: Hej świetliku 01.11.05, 20:02 macie rację, też nie sądzę, żeby stres mógł zadziałać i dziękuję że pamiętacie moje stresy z rodzinką... teraz sama się wyluzowałam troszeczkę i mi lepiej będę czekać na moją Niunię )) ... masz tydzień Skarbeńku )) Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: zaraz ide na ktg... 01.11.05, 20:13 swietlik111 napisała: > > Kazał mi przyjść do szpitala za tydzień we wtorek 7.11, jeśli do tej pory nic > się nie wydarzy i mam juz tam zostać... i pewnie po 2 dniach wywoływać. Kurcze > dziewczyny ja nie chcę tam tak bezowocnie leżeć i słuchać jak inne rodzą... : ( > Jak tu wygonić małą z brzuszka? Mam na to tydzień. Pytałam gina, ale się > tylko uśmiechnął i nic nie powiedział... > > buziaki * > > swietlik i Zosieńka (chyba wybraliśmy imię) No ale czemu chcesz wywolywac? To bedzie dopiero 5-6 dni po terminie? Jesli wszystko ok, to nie widze powodu wyganiania malej na sile? Hmm... dziwne podejscie. A imie wybraliscie sliczne! A. Odpowiedz Link Zgłoś
farpakon nic sie nie przejmuj 01.11.05, 21:35 ja w I ciazy nie mialam nawet skurczy przepowiadajacych. zupelnie nic sie nie dzialo. az nagle... wszystko potoczylo sie naraz, 2 dni po terminie. wiec nie masz co panikowac. bo w kazdej chwili moze nastapic akcja porodowa! ale zgadzam sie z abiela, ze w sumie dosc wczesnie beda ci prowokowac porod, jesli wczesniej sie nic nie wydarzy. trzymaj sie! ja mam termin za 2 dni i tez nic sie nie dzieje specjalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
farpakon Re: nic sie nie przejmuj 01.11.05, 21:36 ps. tez mi sie podoba imie. my jeszcze nie dogadalismy sie dla naszej malej dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: nic sie nie przejmuj 01.11.05, 22:47 farpakon napisał: > ps. tez mi sie podoba imie. > my jeszcze nie dogadalismy sie dla naszej malej dziewczynki. Ciekawa jestem jakie imie wybierzecie, Jeremi jest piekny! Odpowiedz Link Zgłoś
edik77 Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 08:05 Hmm.. że się wtrącę, ja mieszkam daleko od Świetlika, termin mamy ten sam , a mój lekarz również powiedział, że po 5 dniach położy mnie do szpitala i że teraz mają takie wskazania, coby nie czekać 2 tygodnie. Koleżanka z tego samego miasta, ale rodząca w innym szpitalu również miała tak powiedziane...więc chyba praktykuje się to w wielu różnych miejscach. EDik 40tc + 1 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
swietlik111 Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 12:24 naprawdę też Ci tak powiedział? no to się trochę uspokoiłam, bo już myślałam, że mój lekarz coś przesadza... Ja właśnie nie chcę tak szybko, chcę dać dzidzi trochę czasu, jeśli tego potrzebuje.. No ale jak mam to wytłumaczyć lekarzowi, nie słucha mnie... Może nie będąod razu wywoływać, ale każą mi tam trochę poleżeć... ech... swietlik 40tc 1dzień Odpowiedz Link Zgłoś
monia0000 Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 12:34 mnie po 7 dniach od terminu kazał przyjść i mamy się umawiać na przyjęcie do szpitala więc chyba faktycznie skrócili ten czas z 2 tygodni, i dobrze bo ja bym chyba już z nerwów osiwiała! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 12:38 u nas od 40tc co drugi dzień ktg, od 41tc patologia ciąży i monitoring ale te babeczki "przeterminowane" pamiętam że cieszyły sie że są pod opieką Odpowiedz Link Zgłoś
monia0000 Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 12:41 ale z tym ktg po 40 tc co 2 dzień to chyba nie standard co? bo mój gin chce mnie widzieć u siebie dopiero po 7 dniach i w między czasie nie kazał nigdzie chodzić! to może sama powinnam iść? Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 12:43 swietlik111 napisała: No ale jak mam to wytłumaczyć lekarzowi, > nie słucha mnie... Może nie będąod razu wywoływać, ale każą mi tam trochę > poleżeć... ech... > > swietlik 40tc 1dzień Przeciez mozesz mu powiedziec, ze Twoja wola jest inna...przeciez Cie nie zmusi, co nie? U nas wywoluje ok. 14 dnia po terminie, jesli wszystko dotad bylo ok (KTG; badania). Odpowiedz Link Zgłoś
edik77 Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 14:01 Ja, szczerze mówiąc cieszę się, że tak krótko. Nawet w piątek będę prosić, coby może nawet na weekend. A synek ma szansę do piątku właśnie i myślę, że gdyby z własnej woli miał się wydostać to już by był. Tymczasem beztrosko wypycha mi obrzydliwie wielkie i swędząco-szczypiące brzucho. Nic to, właśnie byłam na dłuższym spacerze i wciągnęłam talerz fasolki - może się zdecyduje. Mąż mnie "straszy", że jak dziś nie zacznę rodzić, to kupi sobie playstation, bo jest już na urlopie i nie wie w co ręce włożyć Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 14:35 To ja mam inne nastawienie. Wiadomo, ze to dzieci decyduja kiedy sie chca urodzic i chcialabym, zeby moja corcia urodzila sie jak najbardziej naturalnie bez zadnych przyspieszaczy i innych niepotrzebnych lekow. Niech to ona zdecyduje, kiedy nadszedl TEN czas. Ja wytrzymalam te meki tyle miesiecy, to i teraz jeszcze troche wytrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
monia0000 Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 19:17 abiela napisała: Ja wytrzymalam te meki tyle miesiecy, to i > teraz jeszcze troche wytrzymam. Oki ale nie boisz się jakiś komplikacji a powodu przenoszenia? Ja tam już powiedziałam "mojej" położnej, że tydzień to jeszcze spoko ale dłużej to nie chcę bo za bardzo się będę denerwowała że z dzieckiem może być coś nie tak! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: zaraz ide na ktg... 02.11.05, 21:17 monia0000 napisała: > Oki ale nie boisz się jakiś komplikacji a powodu przenoszenia? Ja tam już > powiedziałam "mojej" położnej, że tydzień to jeszcze spoko ale dłużej to nie > chcę bo za bardzo się będę denerwowała że z dzieckiem może być coś nie tak! > Pozdrawiam Ale przeciez napisalam poprzednio, ze pod warunkiem, ze wszystko jest ok. Jakie komplikacje moga wystapic, skoro sprawdzane jest KTG, robione sa badania itp. Przeciez to normalne, ze mnostwo dzieci rodzi sie po terminie, dlaczego od razu spekulowac komplikacje? Odpowiedz Link Zgłoś