r.kruger
07.11.05, 09:55
telefony, poczynając od tych dyskretnie niecierpliwych "jak się czujesz"
albo "co u Ciebie" do tych nachalnie nachalnych "urodziłaś już...e, jeszcze
nie?" "masz już drugie dziecko?" albo wręcz "Kiedy urodziłaś, ile
ważył..."itd. itp.
Chciałabym żeby to było już, ale wbrew medykom i moim przeczuciom Adaś wcale
nie ma zamiaru opuśić lokum. Może więc nie jest tak ciasne i mało komfortowe
jak się wydawało?