Dodaj do ulubionych

I już się zaczeły ...

07.11.05, 09:55
telefony, poczynając od tych dyskretnie niecierpliwych "jak się czujesz"
albo "co u Ciebie" do tych nachalnie nachalnych "urodziłaś już...e, jeszcze
nie?" "masz już drugie dziecko?" albo wręcz "Kiedy urodziłaś, ile
ważył..."itd. itp.
Chciałabym żeby to było już, ale wbrew medykom i moim przeczuciom Adaś wcale
nie ma zamiaru opuśić lokum. Może więc nie jest tak ciasne i mało komfortowe
jak się wydawało?
Obserwuj wątek
    • swietlik111 Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 10:07
      u mnie to samo... szczególnie, że to już 5 dni po terminie... sad wkurzaja mnie
      strasznie telefony typu: a co ty jeszcze robisz w domu??? albo na komórkę:
      gdzie jesteś??? sad((
    • kocia_kotna Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 10:17
      Krugerko w naszym przypadku dotwać do 12 listopada to nawet wskazane choć
      umęczone już jesteśmy obie. Nawet moje odchodzenie czopa już mnie tak nie
      cieszy bo poza tym.....CONSTANS...
      • r.kruger Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 10:53
        a u mnie wspomniany "ból" przy chodzeniu czy staniu. Wieczorem mam bóle na
        przemian ze skurczami ale nie częste nie regularne i do rana robi się spokój
        • swietlik111 Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 11:35
          no to ja mam tak samo... boli mnie przy chodzeniu... a wieczorami jakieś słabe
          nieregularne skurcze... ale w nocy wszystko mija... sad

          trzymajcie się !!! smile*

          słaby i zmęczony już bardzo
          swietlik (40tc 6dni)
          tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10031;42/st/20051101/dt/6/k/fea7/preg.png
    • bazylea1 Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 11:44
      a do mnie niekt nie dzwoni ale sąsiedzi wciąż się dziwią że jeszcze nie
      urodziłam. u mnie b. wczesnie było widac brzuch wiec wydaje im się że ja już
      chodze w tej ciąży 11 m-cy (zresztą ja mam podobne wrazenie, ech...)
    • goshas3 Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 13:12
      A u mnie w mieście zepsuł sie nadajnik i cała idea nie ma zasięgu!!!smile Ale i
      tak nikt nie dzwoni. Termin z OM minął tydz.temu a z 1 usg m-dzy 16-18. Ale
      chyba za tydzień położą mnie do szpitala bo 2 tyg.temu miałam już 3,5kg
      gigantke w brzuchu. Niezmiennie nic mnie nie boli, brzuch wysoko... Kocia,jak
      ja Ci zazdroszczę tego czopasmile!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mrowka75 Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 13:49
      Do mnie jeszcze sami nie dzwonią, ale jak ja do kogoś zadzwonię, w jakiejś
      sprawie, to od razupada pytanie: Już po? Wczoraj zadzwoniłam do koleżanki, coby
      się do kina na "Dziecko" z nią wybrać, a ona od razu: "Ulka już jest?" Ja na
      to "jest - wybieramy się jutro do kina, pójdziesz z nami?"
      • r.kruger bazylea1 07.11.05, 14:07
        11 miesięcy a ty jeszcze się ciążą nie nacieszyłaś?
        ps: my pewnie naiwne na "becikowe" liczymy i tak do nowego roku będziemy
        nosiły...
        • bazylea1 Re: bazylea1 07.11.05, 14:13
          no, teraz to juz sie nacieszyłam że ho ho wink faktycznie, jak pomyślę że to
          moja ostatnia to już mi się tak nie spieszy... no i finansowo lepiej bedzie bo
          od konca macierzynskiego+urlopu do jesieni bedziemy zyli tylko z pensji meza i
          oszczednosci wiec im pozniej sie urodzi tym lepiej...
    • boratyna Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 15:36
      Oj tak, skad ja to znamsmile Termin mam za dwa dni, na razie nic nie zapowiada
      zeby sie malej do nas spieszylo, raczej bedzie "przeterminowana", a telefony
      mnie od paru dni coraz bardziej wnerwiaja - rodzinka i znajomi w roznej formie
      okazuja zniecierpliwienie. Tesciowa: "bo wiesz, ja nie chce ci zawracac glowy
      ale sasiadki sie dopytuja", Mama: "dzwonisz bo sie zaczelo, czy tak po prostu
      pogadac?", moj M: "bo wiesz, ja w tej pracy nie moge wysiedziec, zaczynam sie
      chyba powoli troche stresowac i tak sobie zadzwonilem, bo moze juz sie cos
      zaczyna dziac?", sms od kumpelki: "rodzisz juz?" itp., itd. i cholery mozna
      dostac, a co to bedzie za pare dni to az strach pomyslec...
    • kocia_kotna Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 15:41
      Oho...właśnie i u mnie się zaczeło, koleżanka która miala mnie w dupie dziś
      naparza do mnie telefonami co pół godziny...nie odbiore bo wiem po co....Nagle
      matczyna troska?????
      • r.kruger Re: I już się zaczeły ... 07.11.05, 21:55
        a teraz pytanie: a kiedy robisz chrzciny?
        no przecież kurwa mać najpierw powinien świętować pierwszy oddech, NIE??????
        chyba mi hormony uderzają...
    • musowoc Re: I już się zaczeły ... 08.11.05, 12:20
      u mnie to samo, pomimo, ze termin dopiero za tydzien...
      wczoraj chyba wszystkim przypomnialo sie, ze jestem w ciazy, bo atakowali mnie
      tel., smsami, a jak nie odbieralam to wizje powstały ze juz w szpitalu jestem i
      rodze...a tu nic z tego, bylam dzis na ktg i zero skurczy, szyjka zamknieta,
      nic nie wskazuje na wczesniejszy porod...Dzidzi dobrze jest w brzuszku, na
      szczescie dobrze sie ulozyla do porodu, ale poza tym nic...
      dalam wszystkim jeszcze na wstrzymanie na tydzien
      podobalo mi sie szczegolnie Twoj post ze swietowaniem pierwszego oddechu..no
      ale skoro w usa potrafia z porodow robic imprezke, to kto wie...
      brr, az mnie zimny pot oblewa na wspomnienie czegos takiego...intymnego...
      pozdrawiamy,
      Musowoc i Majeczka (39 tydz.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka