wifeik materiały reklamowe 13.01.06, 21:17 ..my zamiast gazety dostaliśmy materiały informacyjne z bobovity/nestle, z gerbera juz dwa razy i z pampersa - w szpitalu też wypelnialam ankiety lecz nic gazetowego...mat reklamowe fajne... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_tosi Re: Skończyłyśmy 7 miesięcy:))) 13.01.06, 22:04 ..... i czujemy sie już takie dorosłe!!! siadanie wychodzi na genialnie, pełazanie też a raczkowania są początki. W łóżeczku czy przy kanapie się podnosimy i czasem grymasiemy) Odczułam to cieleśnie, moje dziecko, które nie lubiło być noszone na rączkach dzisiaj miało odmienne zdanie na ten temat. od rano miała kiepski humorek była płaczliwa, szybko sie nudziła, wymagała ciągłej uwagi, zainteresowania. Wyciągała co i raz raczki, zeby ja wziąć i oczywiście nosić. Trudny był dla mnie ten dzień, padnięta jestem okropniem. Mam nadzieję, że to chwilowa zmiana u mojego dziecka. Przypomiały mi się słowa położnej ze szkoły rodzenia, która twierdziła,że z dzieckiem do 6 miesiąca można wszytko a potem juz robi sie rozumne stworzonko i jest trudniej. u nas się sprawdziło. Nadomiar wszyskiego jeszcze dostałam okres a dzisiaj piątek 13!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Skończyłyśmy 7 miesięcy:))) 13.01.06, 23:27 Wszystkiego najlepszego dla Tosi. Niech rośnie zdrowo )))) Całuski Myślę, że ten jej "marudny" dzień był tylko przejściowy. Martynce też się czasem taki zdarzał, a szczególnie jak zaczynał się kolejny miesiąc, to dawała się we znaki swoim "innym" zachowaniem. Ja tez sobie ostatnio tak kilka razy pomyslałam, że do pół roku dziecko jest zupełnie inne niż w drugim półroczu, zachodzi wiele zmian w jego rozwoju, a my mamy musimy sie wielu rzeczy uczyć na nowo, chociaż wydaje się, że znamy juz dobrze swoje dzieciaczki. Z drugiej strony mnie takie zmiany sprawiają radość. Dzisiaj był właśnie taki dzień, bo stwierdziłam, że skoro Martynce dość dobrze już się siedzi, to zaczęłam ją sadzać na krzesełku do karmienia (wcześniej jadła na leżaczku). Oprócz tego, że mnie było wygodniej ją karmić obiadkiem, to ona miała cały czas zajęcie jak ją tylko na tym krzesełku sadzałam, siedziała na nim z zainteresowaniem, bawiła się i zaglądała co ja robię w kuchni. Poza tym wózek "przerobiłam" na spacerówkę i na spacerze, a potem w Tesco jeździła na siedząco i z wielkim zainteresowaniem wszystko oglądała. Do tego wszystkiego dorzuciałam jeszcze kąpiel w wannie na siedząco. Do tej pory kąpałam ją w wannie (wcześniej oczywiście w wanience), ale na takim plastikowym leżaczku, dzieki któremu nie musiałam jej trzymać i miałam wolne ręce. W taki oto sposób minął nam kolejny dzień, pełen wrażeń i nowości i byłoby super, gdybym też nie dostała miesiączki ((( No, ale żeby nie kończyć tak smutno, to dodam, że zrobiłam andruta z masą orzechową, wykompałam się i jestem gotowa by pójśc spać. Dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Skończyłyśmy 7 miesięcy:))) 14.01.06, 01:38 Aga, wrzuć przepis na tego andruta. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Może chcecie przepis na bananowca?? 14.01.06, 09:09 Ciasto: Jak umiecie piec biszkopta wedle wlasnego przepisu to upieczcie. Najprostszy przepis na biszkopta to:ile jajek tyle cukru i mąki; rozdzielamy np:8 żóltek od bialka i ubijamy na sztywną masę,mastępnie dodajemy powoli żóltka i po lyżcze cukru i mąki---razem po 8mąki i po 8 cukru,plaską lyżeczkę proszku do pieczenia lub sosy oczyszczonej--i mieszamy. Gdy uzyskamy gęstą jednolitą mase przelewamy ciasto do brytwanki(okrąglej lub jaką macie)i pieczemy okolo pól godainy w 180c---trzeba speawdzać wykalaczką najlepiej.Gdy biszkopt jest upieczony musi ostygnąć i dzielimy go na pól nitką lub nie(to zależy jaki duży jest biszkopt i czy czcemy mieć ciasto przekladane) Masa: okolo 1kg ladnych dojżalych bananów maslo cukier waniliowy i cukier puder galaretka bananowa lub żólta(nie zielona czy czerwona bo późniwj ciasto żle wygląda) 3 żóltka Galaretkę robimy najpierw(gdy zaczyna się ścinać to dodajemy ją do masy) Maslo miękkie rozdrabniamy do makutry banany też rozdrabniamy do makutry(lub innego naczynia)i ucieramy banany z maslem dodająć żóltka --po jednym i powoli dodająć cukier puder i cukier waniliowy-cukru pudru tyle jak slodkie chcemy mieć ciasto. Ucieramy na w miare calkowirą mase. Dodajemy galaretkę która zaczyna tężeć i mieszamy z masą. A drugą galaretkę szykujemy do dekoracji na górę ciasta---ta może być innego koloru. Wersja z nie podzielonym ciastem: Na ciasto wykladamy gotową masę i ladnie rozprowadzamy po calym cieście.Na wierzch ukladamy wzorek z plasterków banana i zalewamy tężejącą galaretką. jak wszystko stężeje to można podawać ciasto. Wersja z birzkoptem podzielonym: Na jedną część ciasta wylewamy 3/4 masy i przykrywamy drugą częścią ciasta. Na górę wylweamy resztę masy i ladnie rozprowadzamy ją i tak jak wyżej ukladamy wzorek z bananów i zalewamy tężejącą galaretką. Moje sugestje:Galaretek zawsze daję po dwie na np;powinno być na 2 galaretki litr wody a ja robię zawsze 2 galaretki w o,70l--wychodzą gęstsze i lepiej wiążą skladniki.Banany wiadomo skrapiamy cytryną.Nigdy nie wlewajcie gorącej galaretki bo rozpuści maslo lub wsiąknie w ciasto---zawsze tężejącą. Można dodać do masy utratą mleczną czekoladę---mmmmm pycha. SMACZNEGO ŻYCZĘ)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Może chcecie przepis na bananowca?? 14.01.06, 11:55 Czy mi się wydaje, czy z tym bananowcem to trochę roboty jest? Ile czasu potrzeba na niego? Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Może chcecie przepis na bananowca?? 14.01.06, 14:17 Ja najpierw robie ciasto i galaretki.Potem zabieram się za mase.Mnie zajmuje to z godzine.Zawsze można najpierw upiec ciasto a potem zabierać siś za galaretki i zanim ciasto ostygnie i galaretki tężeć zaczna to minie trochę czasu a masa to max-10-15 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Może chcecie przepis na bananowca?? 14.01.06, 14:19 A jak się nie ma czasu to proponuję andruta z dżemem to zajmuje 5minut. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Może chcecie przepis na bananowca?? 14.01.06, 23:10 Znam ten przepis dokładnie w tej samej wersji co Ty. Mam go od teściowej. Ciacho jest szybkie i proste do wykonania, a smakuje...... mmmmmm. Polecam też je wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Przepis na andruta z masą orzechową 14.01.06, 23:24 Wedle życzenia Kasiu )))))))))))) Składniki: - 1 szklanka mleka, - 3/4 kostki masła, - 1,5 szklanki cukru, - 1 cukier wanilinowy, - 10 dkg orzechów włoskich zmielonych, - 3 łyżki mąki, - 2 łyżki kakao, - opakowanie andrutów. Mleko, masło, cukier zagotować, a orzechy, mąkę i kakao zmieszać osobno. Gdy mleko, masło i cukier się zagotują, wsypać resztę i dobrze wymieszać, aż zgęstnieje. Przekładać andruty ciepłą masą, zawinąć, np. w papier śniadaniowy lub ten, w którym były andruty kupione i potem wstawić do lodówki. Ja jeszcze kładę na nim deskę drewnianą, taką do krojenia. Smacznego P.S. Własnie sobie siedzimy z mym lubym i kosztujemy andrucika. Pychotka. Zapraszam na kawałek )) Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam To ja się też pochwale...... 14.01.06, 23:32 ....osiągnięciami Fabcia ostatnich dni.To,że klęczy i próbuje stać to wiecie,że raczkuje to weż wiecie,że go wszędzie pelno to też już wiecie,ale czy wiecie,że pan F nauczyl się mlaskać i tak mlaska i mlaska i mlaska.Pokazuje na rzeczy i dotyka ich palcem wskazującym(tak jak my)-w swoim eventflo ma bębenek z kuleczkami i bardzo zabawnie obraca go sobie tymże paluszkiem a jak siedzi ze mną na lóżku i ma w zasięgu swojej nóżki tenże bębenek to obraca o nogaczką)Śmiesznie to wygląda) Raczkuje tak ostro,że zanim się obejże to wszystko już jest powyciągane z niższych pólek i szuflad)( Nakręcam filmiki z Fabciem w roli glównej i dziś oglądaliśmy je sobie z Fabciem i on patrzyl w telewizor i się śmial sam z siebie--haha)Patrzyl na mnie na telewizor i w śmiech i tak caly czas. Mówią,że dzieci w tym wieku nie rozumieją co się do nich mówi i ,że nie wiedzą co jest zle i czego nie wolno i co jest dobre itd,ale pan F jeśli chce coś zmajstrować np;zrzucić mi coś lub urwać liść z kwiatka to najpierw patrzy na mnie czy znowu mu powiem--NIE WOLNO FABCIU BO TO LADNY KWIATUSZEK--i się podśmiewuje i wyciąga rączkę do tej wypatrzonej rzeczy.On doskonale wie co wolno a czego nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: To ja się też pochwale...... 14.01.06, 23:51 Oj ten Twoj Pan F )))))))))) Jest niesamowity ))))))))))) Wiesz co, coś jest z tym rozumieniem, też to dostrzegam u mojej Panny M. ))))))) Poza tym jak jesteśmy w przychodni na szczepieniach, to zawsze oglądamy plakaty na ścianach i jest tam taki jeden z rozpiską co w którym miesiącu dziecko umie, robi, itp. i nie pamietam dokładnie, ale chyba w 8 misiącu jest napisane, że dziecko rozumie co jest mu wolno, a co nie, rozumie polecenia, zakazy, ale je ignoruje, przez co wyglada tez tak jakby nie rozumiało. Oj, mądre mamy te dzieciaczki, mądre, nawewt pewnie do końca nie wiemy jak bardzo mądre. Obserwuję Martynke jak się czołga, raczkuję i tak sobie myślę, że to chyba ciążka praca dla takiego ciałka, bo gdybyśmy to my miały tak ciągnąć na rączkach ciężar całego ciała, oj zdyszłaybyśmy sie na pewno ))))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: To ja się też pochwale...... 14.01.06, 23:54 no i to jak byśmy się zdyszaly!!!))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Re: To ja się też pochwale...... 14.01.06, 23:56 to moja Amelka też tak ma . jak mówię ,że nie wolno to przestaje i jak mówię ,żeby się na boczek przewrócila to też tak robi mimo że wcale nie zamierzała, a jak się pytam czy chce do mamusi to wyciąga rączki. Aha i jeszcze mój tata zrobił latem taki wiatraczek i on jest zamocowany do parapetu w kuchni i jak jest wiatr to się kręci. Amelka od małaego na niego patrzyła i teraz jak tylko wejdzie do kuchni to patrzy na wiatraczek,bo już wie gdzie go szukać, nawet jak siedzi tyłem do się do niego odwraca. Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 wifek 15.01.06, 00:19 dzięki ci kochana ze chociaż ty zobaczyłaś naszego posta. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: To ja się też pochwale...... 15.01.06, 00:21 a Wy co też na bezsenność cierpicie ??? ))))))))))) Pora chyba już spać, co? Mój mąż sobie wymyślił dzisiaj, że na wakacje pojedziemy do Włoch i siedzi już n-ta godzinę przed interkiem i szuka campingów. Chyba go też pogonie spać. Do jutra kochane mamusie. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: materiały reklamowe 13.01.06, 22:23 to też podostawałam. i próbki z bobovita i z hippa. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza materiały reklamowe i nie tylko 14.01.06, 09:44 Ja też oprócz gazet dostałam słoiczki i soczki oraz łyżeczki od Gerbera i Bobovity. Też zachwyciłam się umiejętnościami Oliwci, podobno tak jest, że dzieciaczki szczuplejsze szybciej się rozwijajaa ruchowo. Moja Elcia jest i długa i tłusciutka (zapraszam na "zobaczcie"). No, ale wczoraj zaczęła robic te "pompki", więc może niedługo zacznie raczkować. Boję się tego troche, bo w domu pełno rzeczy z małymi elementami np. zabawki Łukaszka i nie wiem co to będzie. Ciasno mamy, nie ma gdzie wszystkiego pochować przed małymi łapkami. Jak sobie radzicie z tym mamy z dwojką dzieci, Sgosiu? Wczoraj oglądałam też zdjęcia dziewczynek Magdypik, pamietacie ją z forum ciążowego? Jej córcia już pannica, stoi, wspina się, też byłam w szoku. Pozdrawiam, lecę na zajęcia, dziś pracuję na zaocznych, zaliczenia ... Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: materiały reklamowe i nie tylko 14.01.06, 13:02 P.S. Córcie Magdypik można zobaczyć wchodząc przez moje "zobaczcie", bo sie wpisała. Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Witam wszystkich 14.01.06, 22:05 Rzadko piszę (czytaj prawie w ogóle), ale czytam Was "od deski do deski". Udzielam się za to na forum czerwcowym zamkniętym. Może teraz zachęcona przez Jaizę popiszę również tutaj. Julka rzeczywiście zadziwia mnie swoimi postępami w rozwoju ruchowym. To istne żywe srebro. Wszędzie jej pełno i garnie się do życia z całych sił. Teraz jest na etapie wstawania przy czym tylko się da. Ćwczy tę umiejętność do upadłego (dosłownie). Tak jak gdy nauczyła się przewracać z pleców na brzuszek to praktycznie na plecach już nie leżała. Nawet przez sen się przewracała na brzuch. Podobnie z tym wstawaniem. Tylko upatruje celu, żeby się podnieść. Przyznam, że to chyba najbardziej męczący okres dla nas rodziców. Teraz trzeba ją pilnować cały czas. Jakiś czas temu jak "tylko" raczkowała było super. Chodziła co prawda za nami po całym domu, ale była w miarę bezpieczna. Teraz właściwie codziennie zalicza jakiś upadek. Płacze w niebogłosy, ale robi znów to samo. Dziś np zaczęła się puszczać. Stała kilka sekund i była tym nieźle zdziwiona. Mam nadzieję, że jej się to na tyle znów nie spodoba, że będzie to ciągle robić. Ja też miałam obawy co do drobnych rzeczy, którymi bawi się Aga, ale jakoś do tej pory udaje nam się uniknąć takich sytuacji gdzie Julka ma dostęp do tego. Wynika to pewnie z tego, że jestem teraz z nią non stop (z racji tego stawania), ale również Aga nie dopuszcza Julki do swoich zabawek. Po prostu je Julce wyrywa, albo kładzie poza zasięgiem małej. Ja w tej kwestii mam właśnie problem. Mam nadzieję, że to tylko taki okres i jej to przejdzie. Zabiera zabawki nie tylko siostrze, ale i rówieśnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Witam wszystkich 14.01.06, 23:06 Witaj, nie pisywałaś ostatnio tutaj, a ja tak się czułam jakbyś to robiła. Chyba przez to, że regularnie oglądam zdjęcia Twoich dziewczynek na "zobaczcie". Masz wspaniałe córeczki i bardzo lubię je oglądać na zdjęciach, a Julka bardzo ładnie i szybko Ci rośnie. Jestem zachwycona jej postępami. Martynka dziś też zrobiła postępy, których z resztą trochę sie boję. Wykombinowała sobie, że może uklęknąć w łóżeczku przy szczebelkach, łapiąc się rączką za górną listewkę i próbuje wstawać na nóżki. Kiwa się przy tym w przód i w tył, a ubaw ma nie z tej ziemi. Oczywiście próbuje też póścić się rączkami, co już raz dzisiaj oczywiście skończyło się płaczem. Widzę, że teraz to na dobre zaczyna się cięższy okres i trzeba będzie mieć oczy wokół głowy. Chyba mnie to tak jakoś dzisiaj przygnębiło, że złapałam doła. Oczywiście jak to ja, nie wytrzymałam tego w sobie i uroniłam parę łez. Co śmieszniejsze było to podczas mycia kibla i wtedy do łazienki wszedł mój mąż. Wyobrażacie sobie co musiał sobie pomyśleć: "moja żona szoruje kibel i ryczy" )) Poprzytulał mnie, pogadaliśmy i już mi było lepiej. Czy Wy też tak macie, bo jak Martynka sobie coś zrobi, uderzy się, czy cos innego i zaczyna płakać, to ja ... czuję się wtedy jak najgorsza matka. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: materiały reklamowe i nie tylko 14.01.06, 22:29 A ja dziś dostałam gazetkę! Kiedyś były jeszcze reklamowe gerbera i cośtam jeszcze, ale nie pamiętam. Jak urodziłam Hanię, to dostawałam słoiczki, a teraz nic. Hania byla szczuplejsza niż Martynka w jej wieku i rzeczywiście była bardziej ruchliwa, ale za to spkojniejsza, jak jej powiedziałm, że nie wolno, to nie ruszała, a Martynka to diabeł wcielony! już widzę oczyma wyobraźni jak nam zwala wszystko z półek, grzebie w koszu, szufladach, "przesadza" kwiatki. itd. Juz teraz rzuca z całą siłą zabawkami, ciągnie za obrus, firankę, obrywa mi kwiatki, wystarczy chwila nieuwagi, wczoraj tak rozbujała jeszcze nierozebraną choinkę, że mało brakowało a nie miałabym co zbierać. A jaka ma przy tym radochę! Na razie tez "ćwiczy pompki" i jeszcze nie raczkuje, ale jak zacznie, to drżyjcie wszystkie sprzęty! My mamy dość duże mieszkanie, więc widzę to tak, że łazienka, sypialnia i Hani pokój na codzień będzie zamknięty, bo i tak bawi się w dużym, a tam jest mnóstwo drobiazgów, które mogłaby wziąć do buzi, jakieś kredki, ciastolina, itd. Będę musiała pilnować, żeby nie roznosiła bez mojej wiedzy, no i zostaje przedpokój (stojące buty), kuchnia i salon, bo między nimi nigdzie nie mamy drzwi, więc muszę mieć oczy dookoła głowy...w duzym zagrożony będzie sprzęt rtv, wszelkie kabelki tatusia przy biurku komp. no i kuchnia, bo na pewno zajrzy do każdej szuflady... Julkę magdypik tez oglądałam, bo gdzieś wpadłam na linka, super panna! Pozdrawiam! PS. Z Hanią juz ok, u nas na razie żadnych oznak choroby, więc może się udało! Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 15.01.06, 13:19 Witajcie!! Chyba chorubsko ominęło nas wilkim łukiem. Oliwka coś mi pokasływała z nocy nie mogła spać ale przyszła koleżanka postawiła jej bańki i od wczoraj jest super. Mała już nie kaszle i widzę że czuje się leiej ale niestety jeszcze ma katar (( Wczoraj mieliśmy w domu impreze, przyszło ponad 20 osób (nie wiem jak my się pomieślciliśmy w mieszkanu 50 metrowym!), było super. Oliwka tańczyła ze wszystkimi była w swoim żywiole (zapraszam na "zobaczcie" jak wkleją zdjęcia). W pewnym momencie była tak śpiąca, dostała cyca i poszła spać a co jest najbardziej zadziwiające u małej w pokoju nie ma drzwi, więc wszystko było słychać!!!! Ale Oliwce to nie sprawiło problemu, głośna muzyka, młodziesz śpewająca a Oliwka spała i to ponad dwie godziny! Pozdrawiam.... Idę sprzatać po imprezie Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 15.01.06, 21:57 Zdjęcia z imprezki super. Widać, że fajnie się bawiliście, Oliwia z resztą też. Takie małe dzieci to mają fajnie, pobawia się, jak sie zmęczą to idą spać i nawet hałasy im nie przeszkadzają, a potem znowu zabawa. Nie wiem jak to jest, ale nasza Martynka tez już kilka razy świetnie sobie spała, gdy w domu było głośno i pełno ludzi. Pozdrawiam A co tu dzisiaj tak cicho?? Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Po powrocie 16.01.06, 11:14 Długo mnie w domu nie było i za Wami nie nadążam niestety. Wczoraj pól dnia czytałam i dziś troszkę. Fajnie się czyta o WAszych smutkach i radościach. To wszystko jest takie krzepiące i ciepłe. Podnosi na duchu jak sądzę nie tylko mnie. A nabardziej to przebija z tych wszystkich postów po prostu wielka miłość. Tak trzymajcie dziewczyny! Smutki miną, a radości będziemy długo pamiętać. Wracam do czytania! Odpowiedz Link Zgłoś
cruk hehehe 16.01.06, 11:23 Pit ma nowa zabawe..wczoraj siedzial do mnie plecami i bawilismy sie na podlodze. W pewnym momencie zrobilam mu..uwwwaaagaaa puch i lekko pociagnelam do tylu. Zaczal sie tak smiac, ze malo nie pekl. Wyczekiwal w napieciu kiedy go "puchne" znowu - czy do tylu czy na boki i probujac lapac rownowage zasmiewal sie na calego Pit tez cmoka...szczegolnie gdy cos je dobrego albo..na kelnerki pol dnia potrafi tez przebierac orzechy wlsokie wkladac je i wyjmowac z koszyka, turlac po podlodze..proste jest genialne pare slow od Pitka bo zaraz mi klawiature zabierze: HBJAAK 75hhdld;cfdmsaNNNNNDF4GFT75TGGF EEW um, r4 Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: hehehe 16.01.06, 11:38 A pana F nową zabawą jest:klepanie mnie po golym brzuchu i jak klepnie mocno,że aż slychać a ja się zwine bo zaboli to wtedy tak się śmieje,że klękajcie narody))))) no i też pare slów od pana F bo się aż trzęsie: bck kdknlbj-ffrrds32f,.slir9ma.p0[gfdf98wjl,jlelrfd0,mdi-0m,j.w, m,f2 m, mdi 0nm,dmm ,bv nnm,g,./yciuopds8ius87x0-]ds;kvdfljhxdkcxu8ui23sci cxuyux oxkljo Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Jaki następny fotelik........???? 16.01.06, 11:46 .....będziecie kupywać??Od 9-18kg czy odrazu 9-36kg?? Ja mam chęć na Ramatti Venus Comfort 9-18kg w kolorze "miś granat" Tu go możecie go zobaczyć:www.allegro.pl/show_item.php?item=81493200#photo Mamy 0-13 kg tej firmy i jestem zadowolona bardzo.Ponad to te foteliki 9-18kg mają pozycje do leżenia co jest dla mnie ważne bo my często jeździmy i to daleko(w ferie Gdańsk a w wakacje Belgia-odwiedziny u chrzestnych Fabcia-i potem Chorwacja).Te 9-36kg mają tylko pozycje pólleżącą i siedzącą( Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 Re: Jaki następny fotelik........???? 16.01.06, 11:56 Na wsterpie pozdrawiamy wszystkie mamusie i dzieciaczki. My kupilismy Maxi Cosi Priori 9-18 kg. Tez nie polecam tych 9-36 bo nie maja pozycji lezacej a poza tym nasze maluszki jeszcze maja slabe kregoslupki a te 9- 18 sa lepiej do tego przystosowane. Zreszta stara zasada jak cos jest do wszystkeigo to jest do niczego wiec takie 2 w 1 nie sa do konca dobre. A mysle, ze ten 9-18 to tez jest zakup na lata, teraz dzieciaczki tak szybko na wadze nie beda przybierac, srednio twki starcza do 4-tego roku zycia wiec chyba warto. Mateuszek nic nie napisze bo sie bawi na kocu wiec nie bede mu przeszkadzac. ;- ))) ale tez sie zawsze rwie do klawiatury, a myszka jest hitem, nie raz mi juz forum zamknal )) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Jaki następny fotelik........???? 16.01.06, 13:29 Mi się podoba. My też mamy fotelik tej firmy. Właśnie w misie, tylko, że szary, a nie granatowy. No i jeszcze ten mniejszy. Ale Ty przecież o tym wiesz... I też jestem bardzo zadowolona, m.in. dlatego, bo jest obszerny i Sebek do tej pory ma dosyć dużo miejsca w nim. Kupiłabym go na Twoim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Jaki następny fotelik........???? 16.01.06, 16:56 My w listopadzie kupiliśmy fotelik RÖMER KING TS plus 9-18 kg. Ma pozycję półleżącą i siedzącą i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. www.roemer.pl/K-KingTSPLUS.htm Natomiast zasada, o której pisała Ekim sprawdziła sie nam co do wózka. Mamy wózek firmy Jędroch model Pati NT. Jest to wersja głęboka i spacerowa, do wszystkiego, czyli do niczego. Dopóki Martynka była mała i jeździła w nosidle wstawianym do wózka głębokiego, to było OK. Później jak juz wyrosła z nosidła, to zaczęło się robić ciasno i robi sie coraz ciaśniej. Teraz używamy spacerówki, która okazała się totalna klapą. Wózek jest dalej ciężki, zajmuje nam cały bagażnik, ma mało miejsca do siedzenia, tak, że ramionka zakrzywiaja się do przodu, podnoszenie i opószczanie oparcia to normalnie męczarnia, pokrowiec ocieplajacy pasował na wózek głębioki, teraz tak sobie, podobnie z budką, czyli jak przyjdzie lato, to żeby osłonić Martynke od słońca, to będę ją musiała przykryć całą budką (bezsensu, kto to projektował!!!!) i już dalej nie chce mi sie wymieniać( Nie wiem co ja sobie wyobrażałam kupując go, ale teraz mam chyba już doświadczenie w tej sprawie i drugi raz bym go nie kupiła. Postanowiliśmy więc kupić nową spacerówkę. Jaką??? Jeszcze nie wiemy. Może coś mi doradzicie. Plisss Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Re: Jaki następny fotelik........???? 16.01.06, 17:39 My w Sylwestra kupliśmy fotelik "renolux" do 18 kilo i tyz pikny i funkcjonalny. I widziałam fajną spacerówkę. suuuuuper. nie wiem co to za firma,ale chyba ją kupimy to wam napisze. Mój wózek jest fajny - Polak alu sprint- według "Dziecka" najlepszy wózek ubiegłego roku. Tyle ,że ma duże kółka takie oponki pompowane i nawet po złożeniu jest ciężki i duży , a my mieszkamy w dwóch miejscach i jeszcze budujemy dom więc dużo jeżdzimy i z tym dużym wózkiem trzeba się motać. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: hehehe 16.01.06, 16:37 Nas Martynka notorycznie "bije", chyba jakąś patologią tu zaczyna czuć ) A tak na poważnie, to w swojej całej radości wymachuje rączkami i szczególnie jak cos jeszcze w nich trzyma to lubi nas uderzać po głowie, twarzy, czy ramionach. Ot taka zabawa, a rodzice w siniakach ( Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Moja znajoma(24l)nie byla jeszcze.... 16.01.06, 16:48 ...ze swoją teraz 8-mio miesięczną córeczką ANI JEDEN RAZ NA POLKU-JEŚLI CHODZI O SPACER!!Uwierzycie?? Owszem przeniesie ją-Julkę do samochodu gdy jadą do lekarza czy do jej rodziców,ale żeby np.tak jak ja wyjść na 2-3godzinny spacer to nie mam mowy!! Bylam dziś u niej i pytalam dlaczego nie wychodzi z malą na spacery--bo moglybyśmy razem chodzić(bo jest moją sąsiadką)-to mi powiedziala,że dawniej baby nie wychodzily po wsi z dziećmi i ona też nie będzie i,że jak wyjdzie z Julką do auta to zaraz mala ma katar. No ale jak może nie mieć zaraz kataru jak to dziecko nie jest przyzwyczajone do świeżego powietrza!!A i jeszcze pytalam ją co Julka je,że jest tak niespokojna(ząbki na pewno to nie są bo niema nawet opuchniętego kawaleczka dziąselka) a ona mi mowi,że Julka je pierś i to co ona np.wczoraj pojadly boczku z chlebem i jajecznicy na boczku!! Mi aż ręce poadly!!!Dalam jej moich sloiczków z zupkami żeby spróbowala dać malej bo nie może dawac jej boczku smażonego i później się dziwić,że dziecko placze..... Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Moja znajoma(24l)nie byla jeszcze.... 16.01.06, 17:02 Widocznie są matki i "matki". Może ta Twoja sąsiadka tez tak była wychowywana i myśli, że tak ma byc, ale z drugiej strony, gdzie ona ma rozum. Ahhh... szkoda słów. "POLKU" - dobre )) Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik Re: Moja znajoma(24l)nie byla jeszcze.... 16.01.06, 17:38 pogratulowac rozumu...niczym na początku ubiegłego wieku! nie wiem czy teraz mała Julka tknie sie zupek ze słoików jak zakosztowała takiego naprawde dorosłego jedzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: Moja znajoma(24l)nie byla jeszcze.... 16.01.06, 18:26 Wiecie co tak naprawdę to najbardzoej szkoda maleństwa!! Ale matak swoją wine zobaczy dopiero później (o ile wogóle spostrzeże że to przez nią) jak dzicko skrzywdzi. Mała może mieć alergię albo (odpukać) być bezglutenowcem. Szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Po powrocie 16.01.06, 16:34 Witaj Iwa. Masz racje chwila nieobecności i jeeeeeest co czytać, ale to chyba dobry znak )))))) Widzę, że nasze dzieciaczki też już tu zaczynaja pisywać, czyli teraz będzimy mieć dwa razy tyle do czytania ) Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik fotelik 16.01.06, 12:17 my kupiliśmy również maxi cosi priori - 9-18 kg...jesteśmy bardzo zadowoleni chociaz pierwsza przesiadka Maćka z kołyski na ten "doroslejszy" okropiona była rykiem i morzem łez- teraz już jest dobrzea kupiliśmy już w listopadzie bo w kołysce mowy nie było aby się Maciuś zmieścił, szczególnie w kombinezonie. witaj Iwa, dobrze że juz jesteś z nami Basia Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: fotelik 16.01.06, 16:23 A ja słuchajcie jestem zauroczona fotelikiem Deltim Mały Podróżnik www.allegro.pl/show_item.php?item=80248220 -znajdziecie go na tej stronie. Bardzo mi sie podoba ten fotelik i on właśnie ma tą regulecję półleżącą dla maluszka. Czy ktoś ma coś przeciwko niemu? Czy on jest niedobry dla mojej niuni?? Napiszcie co o nim sądzicie, bo może rzeczywiście nie jest odpowiedni. w razie co jak link nie zadziała to podaję numer aukcji na allegro 80248220 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_tosi fotelik i inne sprawy 16.01.06, 21:05 witam mamy i dzieciaczki My kupiliśmy fotelik bebe confort 9-18, jestesmy z niego bardzo zadowolenie. Ma regulacje pozycji od półleżącej do siedzącej a także regulacje boków (tylko dość cięzko się zapina, troszku trzeba było się napracować na początku teraz jest ok). Tośka uwielbi w nim jeżdzić w kołyscy już dawno sie nie mieścila, taka duża baba z niej. Jazzmam jestem zaskoczona podejściem sąsiadku, dziewczynka na pewno będzie chorowita. Oj jak to głupota nie wybiera.... Basiu misja oświcenia tej kobietki przed Toba, może coś dobrego wyniknie dla Julki??!! Z przyemnaścia i smakiem czytałam Wasze przepisy na ciasta na preno upiekę coś z tego na dniach, już mi ślinka cieknie, mniam, mniam Wyobrażcie sobie, że mam dom dzieci z moją Tosią trójeczka. Przyjechały do mnie bratanica i siostrzenia lat 8 i9. wesoło, głośno i bałaganiarsko. Teraz doceniam spokój z jednym dzieciem. Ale oboje z mężem twierdzimy, że podoba nam się życie w stadzie. Teraz mam chwile spokoju bo pojechali na basen. Dziewczyny przeczytałam coś o prywatnym forum czerwcowym, napiszcie coś wiecej o nim.... jestem ciekawa.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Forum 16.01.06, 21:54 Tutaj jest to prywatne forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30336 Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik "polko" i Deltim 16.01.06, 17:36 esti6 - my pierwotnie zastanawialiśmy się nad małym podróżnikiem ale jak go pooglądalismy "na żywo" to bardzo się rozczarowaliśmy, wydaje nam sie że ma male oslony boczne i wcale nie odebrałam go jako bezpiecznego fotelika - z drugiej strony podobno spelnia wymogi bezpieczenstwa no i kazdy przeciez ma swoje preferencje muszelka - u nas tak sie mówi - idziemy "na pole" a nie "idziemy na dwór" )))))) zauważyłam,że tu na pd Polski takie słowo jest ok ale w innych częściach Polski wywołuje usmiech na twarzymoja rodzina w w-wie to boki zrywa jak to słyszy... Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: "polko" i Deltim 16.01.06, 18:13 My też chodzimy na spacery na polko)) bo mieszkamy właśnie na południu. Co do fotelika to Julka jeszcze się mieści w kołysce, ale wkrótce przesiądzie się na fotelik swojej siostry Chicco Transit Jet (0-18 kg). www.allegro.pl/show_item.php?item=81525996 Aga ma prawie 4 lata i spokojnie jeszcze by mogła nim pojeździć. Waży niecałe 16 kg. Tak, że myślę, że rzeczywiście lepiej kupić taki do 18 kg, bo ma kilka pozycji regulacji oparcia. - Julka i Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza o tym i owym 16.01.06, 19:27 Jak Wam się te dzieciaczki ekspresowo rozwijaja, tylko pogratulować. Tę tabelę to ja chyba dla siebie umieściłam, ku pokrzepieniu Chociaż z drugiej strony wcale mi się nie spieszy do raczkowania Eli, bo mam teraz strasznie intensywny okres w pracy - sesja i nie maiałbym czasu jej pilnować, a tak lezy sobie Córcia na brzuszku na kocyku i bawi się zabawkami. Natomiast jak zacznie już raczkować, to bym chciała, by jak najdłużej, bo zdaniem fachowców czworakowanie sprzyja stymulacji mózgu a zbyt wczesne pionizowanie nie służy kręgosłupowi. A może Corcia pójdzie w ślady brata - intelektualisty, który jak miał 18 mies. rozróżniał kolory a jeszcze samodzielnie nie chodził a teraz siedzi na kolanach i zamęcza mnie, bym mu pisała przykłady na dodawanie i odejmowanie na kartce, nawet spokojnie popisać nie mogę Pozdrawiam. I Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza coś się skopsało przy wysyłaniu 16.01.06, 19:30 Co Wasze Maluszki jedzą na kolację? Moja Ela zjada kleik ryżowy z jabłkiem, jakieś 120 ml i budzi się co 2 godziny na cyca w nocy. Czy to możliwe, że z głodu, jestem luż ledwo żywa?! Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: coś się skopsało przy wysyłaniu 16.01.06, 19:58 Mój pan F je na kolacje tzn.okolo 19-20tej keszkę mleczną na wodzie(smak obojętnie jaki) z deserkiem owocowym co drugi dzień na zmianę z "przysmakiem na dobranoc"-Hipp-a.Potem kąpiel i cycuś i spanko i od jakiegoś czasu przesypia cale noce (bez stosowania "uśnij wreszcie")no sporadycznie zje raz cycusia))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: coś się skopsało przy wysyłaniu 16.01.06, 21:28 Julka je ok 18.30 kaszkę ryżową na wodzie (ok. 80 ml) z połową deserka Gerbera. Potem kąpiel ok. 19.30 i pierś na dobranoc. Są dni, że budzi się dopiero koło 6 nad ranem. Wtedy dostaje pierś i śpi do ok 8, ale ostatnio częściej (przez ząbkowanie) budzi się ok.2-3. Wtedy biorę ją do swojego łóżka i już śpi ze mną do rana szukając co jakiś czas piersi. Myslę, że to nie z głodu. Jest po prostu do tego przyzwyczajona. W końcu tak jest co noc. Zresztą ona jak się przebudzi to possie chwilkę i śpi dalej. Tak, że nie jest to głód. Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Re: coś się skopsało przy wysyłaniu 16.01.06, 21:38 Amelcia je butlę - 230 mleka i śpi do rana tzn. od 20 - 9 rano, bez budzenia na jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: coś się skopsało przy wysyłaniu 16.01.06, 22:33 Martynka dostaje przed kapielą deserek, a po kapieli (ok. 20.30) butlę i budzi się różnie, raz o 4 rano, raz ok. 7. Z innej beczki- zaraz po nowym roku opóścilismy materac w łóżeczku i dzisiaj musieliśmy zniżyć znowu o jeden poziom. Dlaczego??? Zobaczcie same na zdjęciach (jak tylko moderator je zaakceptuje). Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: coś się skopsało przy wysyłaniu 16.01.06, 23:18 Ale Wam zazdroszczę tego przesypiania nocy! U nas na razie Martynka oprócz cyca je w dzień tylko zupkę z mięskiem, deserków nie chce, soczki też tak sobie, chyba musze jej wprowadzić jakąś kaszkę, to wtedy może przemycę chociaz te owocki. Ponieważ ostatnio znowu ma katar, to budzi się częściej, ale wydaje mi się że odkąd wprowadziłam zupkę z mięsem, to lepiej śpi (czytaj: budzi się "tylko" co 3h a nie co 1,5...), pediatra nie zalecała nam kaszki na lepsze spanie, bo mała i tak dobrze przybiera, ale kto wie... Próbowałam ją karmić cześciej w dzień, żeby nie budziła się w nocy, ale nic to nie daje, wręcz przeciwnie, popija krótko, chyba za "chudo" i w nocy nadrabia bardziej treściwym pokarmem. U nas problem z budzeniem prawdopodobnie jest taki, że Martynka zasypia wyłącznie przy piersi, ja ją przekładam do łóżeczka, ona po jakimś czasie się budzi i płacze; gdzie ja jestem?! gdzie mama i cyc?! (przynajmniej tak piszą w książce "Każde dziecko może nauczyć się spać", którą wnikliwie ostatnio przestudiowałam, jak się budziła co godzinę...)no więc ja się obudzi i marudzi to ją karmię, próbowałam przeczekać, ale się rozkręca i rozbudza...może spróbuję kiedyś ja nauczyć zasypiać bez cyca, ale to nie takie proste... Tak więc po kąpieli je ok. 20, potem 23, 2, 5 i pobudka ok. 7.30. Oj, nie wysypiam się, niestety(( Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 na noc 17.01.06, 00:07 przed kąpielą cysio i po kapieli cysio, kaszkę przed kapielą zacznę jej podawać za około 2 tygodnie. Narazie kaszka na wodzie z deserkiem raz dziennie około 10, a około 14 zupka lub danie i trochę deserku (4-5 łyzeczek). poza tym soczki, herbatki cały dzień do popijania i chrupki kukurydziane do pogryzania oraz jabłuszko skrobane czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 16.01.06, 20:05 Czyj był ten pomysł z orzechami włoskimi?! Jezu, jesteś wielka! Trochę orzechów w blaszanej misce i nie ma dziecka! Tylko muszę pilnować, żeby do buzi nie ładował. Ale pomysł rewelacja! Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 16.01.06, 21:34 Ufff.... Nareszcie się odkopałam i przeczytałam zaległe posty Superancko. A tu tyle tematów! Więc może podaruję sobie swoje trzy grosze (choć orzechy wypróbuję jutro, bo padam na .... (po babcinych i ciocinych wizytach Ola ma "chorobę rączek" nie wiadomo czy da się wyleczyć :!) A z innej beczki - Nie macie zbędnych kodów z pampersów? Brakuje mi jeszcze 30 punktów a termin goni. Podeślijcie proszę (adres wyślę na priv jak ktoś ma na zbyciu) Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Multibaby - sroda 12:00 Warszawa 17.01.06, 16:57 My sie jutro z Pitkiem wybieramy na Dume i Uprzedzenie a jak Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik Re: Multibaby - sroda 12:00 Warszawa 17.01.06, 17:43 a my byśmy też poszli ale w Zakopcu nie ma takich cudów techniki! Patrycja, napisz proszę jak to funkcjonuje...pytałam kilka postów temu ale chyba nie doczytałaś... Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Multibaby - sroda 12:00 Warszawa 17.01.06, 21:02 ostatnio sie minelysmy..a raczej bylysmy na filmie obie z bobami ale nie wiedzialysmy, ze jestesmy stad moje pytanie MultiBaby to seans dla mam z dziecmi w Multikinie. Organizowany jest tego samego dnia tygodnia o stalej porze. W kinie jest przyciszony dzwiek - czasem za bardzo, ale wtedy wystarczy poprosic i podglosnia - wiec maluszki sie nie przestrasza efektow dolby-surround, jest podniesiona temperatura - wiec nie dmucha zimnem z klimy, jest przygaszone swiatlo - na tyle by sie w miare komfortowo ogladalo i by widziec dokladnie co sie dzieje, gdzie jest raczkujacy potomek etc. Przy ekranie z boku po obu stronach sali sa przewijaki z calym magazynem roznej wielkosci pampersow (sponsor), chusteczkami higienicznymi i koszami na brudne pieluszki. Sa tez duze maskoty. W Wfce bilet kosztuje 10zl (zwykle normalny kosztuje cos kolo 20zl). Osoba dorosla ma 2 miejsca albo trzy dla siebie, dziecka i na bambetle. Jest przechowalnia wozkow/stelazy etc. Wiec zmotoryzowani wchodza sobie ze swoim fotelikiem a osoby ktore przyjechaly wozkiem moga wziac gondole jesli chca albo skorzystac z wypozyczonego lezaczko-fotelika. Foteliki i lezaczki mieszcza sie spokojnie na fotelu, mozna sie wiec zainstalowac, Boba tylem do ekranu zeby go miec na oku i karmic np. czy zabawiac a samemu rzucac okiem na ekran. Generalnie najwiecej spokoju w kinie maja mamy noworodkow i najmlodszych niemowlaczkow - bo te zwykle spia. Najwiecej zamieszania maja mamy ganiaczy i raczkowaczy bo dzieciaki non-stop wedruja miedzy rzedami albo wspinaja sie po schodach do gory i zsuwaja sie na dol Maluchy-rowiesniki naszych zwykle gaworza, zagladaja do tylu do sasiadow, bawia siee tc.Bywa oczywiscie ze trafi sie na mamy, ktore siedza w ostatnim rzedzie plotkujac glosno np. na temat upodoban i ekscesow seksualnych znajomego geja (autentyk), albo urzadzaja sobie mini przedszkole - co kompletnie przeszkadza ogladac - ale miejsc jest zwykle duzo i mozna sie przesiasc. Zupelnie nie przeszkadzaja placz czy okrzyki maluszkow Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: Multibaby - sroda 12:00 Warszawa 17.01.06, 21:54 Super sprawa,nawet nie wiedziałam że coś takiego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk zabawy i zabawki :-) 17.01.06, 14:20 ) trzeba pilnowac, Pit raz laduje je "garsciami" do dzioba - co jeden wezmie to myk - jakby ogluchl ze "nie do buzi", a raz bawi sie w przekladanie z lapki do lapki, ogladanie i ani mysli smakowac.. ale jak ze wszystkimi rzeczami trzeba pilnowac, bawi sie nimi tylko w mojej obecnosci, w kojcu ma tylko "swoje" zabawki ostatnio zafascynowaly go modele samochodow ktore jego Tata ma na polkach. Ale nie ma jakby odwagi "capnac i uciec", tylko delikatnie dotyka i brrrumka paszcza, tak niesmialo rusza paluszkiem kolka zeby sie krecily on moze tak godzinami, a mi kregoslup siada - nie zdejmuje mu modeli z polek - zeby "wiedzial" ze to "dekoracja" nie zabawki. "z zabawek doroslych" fascynujaca jest tez woda w butelce, gdy nie ma jej za duzo - tak 1/3-1/4 butelki i moze sie przelewac i mozna przez butelke patrzec i zagladac do niej oraz wszystko to, w co mozna bebnic - kubek stalowy, kubelek, fascynujaca tez byla miska - taka zwykla duza "micha lazienkowa" w ktorej Pit "pral" tetrowe pieluszki i klocki - zajecie na 20 min skupienia. Ostatnio tez ogladalismy i ukladalismy na stole rozne owoce i warzywa. Byl grapefruit, byla cytryna, mandarynka, pomidor (ale po wlozeniu wen palca i zrobienia dziury odpadl z zabawy), jablko i czosnek (fajny bo szelesci). Pit ogladal kazdy owoc/warzywo i ukladalismy w rzedzie obok siebie na stole. Staral sie "miziac" lapka skorki - jedne gladkie, inne chropowate, rozna wielkosc - jeden owoc da sie zlapac jedna reka, drugi jest za ciezki i da sie uniesc tylko przyciskajac do piersi Co do Pitkowego jedzenia - wciaz kroluje cys - bez ograniczen. Wprowadzilismy soki - ukochany to gruszkowy oraz jablko z dynia - marchew z jablkiem (umiarkowany entuzjazm). Po poludniu je zupke jarzynowa sama czy z krolikiem czy cielecina - ale nie zje sloiczka - max 2/3. Kaszek nie daje bo za ciezkie na noc jednak. No i przejechalismy sie na deserze jablkowo-jagodowym - jagod jeszcze nie toleruje. W nocy mielismy "prutowisko - czyli rykowisko. Musimy wiec z Pitkiem poooowoooolliiii i bez szarzy, bo brzuszek ma cysiusiowy za bardzo. Niepokoi mnie za to jedna rzecz - skoro juz piszecie o "biciu" - Pit w czasie usypiania - macha tak lapka - ta ktora ma wolna - ze wali sie poglowie. Gdy sie mu ja przytrzyma i pusci znow sie nia uderza w glowe. Robil tak jakies 3 miesiace temu, potem byla przerwa, przestal tak dziwnie sie zachowywac przy usypianiu, ale od tygodnia znow to sie powtarza (potrafi tez mnie szarpac za koszulke, dekold - lapie i puszcza - lapie i puszcza). Neurolog u ktorego bylismy na profilaktycznej kontroli niczego w tym dziwnego nie widziala. Ja gdzies czytalam, ze dziecko sie tak uderza czasem w glowe gdy boli je ucho czy wlasnie glowa. Ale zwykle bobo ma wtedy albo goraczke, albo marudzi. A Pit nie.. Czy ktorys z Waszych maluchow tez tak sie "obija"? Co do fotelika - Pit jeszcze sie miesci w MaxiCosi Cabrio, ale gdy troche jeszcze wagowo podskoczy idziemy w nr wiekszy Priori. Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik Re: zabawy i zabawki :-) 17.01.06, 16:25 cruk napisała: > > > Niepokoi mnie za to jedna rzecz - skoro juz piszecie o "biciu" - Pit w czasie > usypiania - macha tak lapka - ta ktora ma wolna - ze wali sie poglowie. Gdy sie > > mu ja przytrzyma i pusci znow sie nia uderza w glowe. Robil tak jakies 3 > miesiace temu, potem byla przerwa, przestal tak dziwnie sie zachowywac przy > usypianiu, ale od tygodnia znow to sie powtarza (potrafi tez mnie szarpac za > koszulke, dekold - lapie i puszcza - lapie i puszcza). Neurolog u ktorego > bylismy na profilaktycznej kontroli niczego w tym dziwnego nie widziala. Ja > gdzies czytalam, ze dziecko sie tak uderza czasem w glowe gdy boli je ucho czy > wlasnie glowa. Ale zwykle bobo ma wtedy albo goraczke, albo marudzi. A Pit nie. > . > > Czy ktorys z Waszych maluchow tez tak sie "obija"? > > Patrycja, u nas jest dokładnie to samo, Maciek mial sprawdzane uszy, glowa Go chyba nie boli no bo TO robi tylko przy karmieniu po kąpieli..jak zaczyna sie okładac to po prostu trzymam Mu na glowce moja reke....... Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 bicie po główce 17.01.06, 16:28 Patrycja, ja zauważyłam coś podobnego u Martynki jakieś 2-3 misiące temu, ale ona łapała się za uszko. Też wtedy sobie pomyślałam, czy aby ona nie ma jakiegoś zapalenia ucha, ale ani gorączki, ani płaczu, ani innych objawów przy tym nie było. Robiła to zazwyczaj przy piciu butelki wieczorem i zawsze po prawym uszku. Szarpała je rączką, miętosiła, wsadzała sobie paluszek do uszka. Po jakimś czasie przestała. Przypomniało mi się wtedy, że moja siostra jak miała jakieś 2 latka to tak robiła, gdy piłą butelkę, tzn. jedną rączką trzymnała butlę, a w drugiej musiała mieć smoka i tarmosiła nim po uszku. Myślę, że jak nie ma innych objawów przy tym uszku, czy biciu się po główce, to chyba nic złego się nie dziej, o ile nie narobi sobie siniaków. Możliwe, że Twój Pitek czuł się juz zmęczony (skoro go usypiałaś, to zblizała sie pora spania) i robił to bezwiednie, próbując zagłuszyć w ten sposób odgłosy z otoczenia, czy coś w tym rodzaju. Myślę więc, że nie masz czym sie martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: bicie po główce 17.01.06, 16:56 dzieki Dziewczyny, to bicie po glowce nastepuje tylko po kapieli przy karmieniu-uspypianiu przed noca. W ciagu dnia tak nie robi. Gdy jest bardzo zaangazowany w jedzenie i mocno ciagnie cysia tak nie robi. Moze faktycznie w jakis sposob "odreagowuje" zmeczenie, nadmiar bodzcow w ciagu dnia. Ja sie wtedy staram mu ta lapke przytrzymac czy gladzic go i wyciszyc jeszcze. Zwykle to bicie oznacza dosc niespokojne zasypianie. Pit wydaje sie byc uspiony gdy najmniejszy ruch czy dzwiek potrafi go rozbudzic. Mruczy wtedy sobie i "puka" sie energicznie w glowe.. Gdy zasypia spokojnie, wtedy cale cialo ma wyciszone i zwykle zasypianie trwa max. kilkanascie minut. __________________________________________________ Zdjęcia Pitka Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik a u nas gorączka... 17.01.06, 16:29 po południu -w jednym uszku 38,1 st, w drugim 38,9!!, na zwykłym term. 38,2 st..Maciek znosi to bardzo dobrze, trochę więcej spał przez dzień,,,,dostał przed chwilą paracetamol, zobaczymy co będzie dalej, kataru nie ma, czasem "kaszlnie".....a język na pół brody wystawia.Czy to może być trzydniówka??? Mielismy dzisiaj do K-wa do lekarza na kontrolę jechać, wyniki morfo słabiutkie, żelazo niższe niż przed podaniem ferrum leku/a ostatnio byla znaczna poprawa/--i nie wiemy, czy to stan faktyczny czy laboratorium cos "skiepściło", musimy powtórzyc badania ale już w innym labor, w Krakowie ale to dopiero jak tajemnicza gorączka minie.... pozdrawiamy Basia i... Maćko Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: a u nas gorączka... 17.01.06, 16:58 J pytalam o to bicie się po glówce naszej pediatry i powiedziala,że o ile dziecko nie placze a bije się po glówce i targa za uszy to znak,że ząbki idą(mogą być jeszcze glęboko,ąle już kości reagują).A gdy dziecko przy tym placze to albo uszka chore albo glówka boli---tak bylo u nas:walil się po glówce i plakal(uszy byly ok i temperatura też)i pediatra zapytala o spokój w domu a u nas akurat o to bardzo trudno-bo brat nade mnągra jak glupi(dostal lek przeciwbólowy i byl spokój na chwile.............. I wiecie co się dziś stalo??A no robie panu F kaszkę rano a on bawil się na podlodze za chwilę patrze w to miejsce gdzie się bawil a jego nie ma........no to nerwowo zaczęlam go szukać wzrokiem a on .......stoi trzymając się otela w drugim końcu pokoju i ni rz noga mu się nie ugiela!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: a u nas gorączka... 17.01.06, 17:09 sprostowanie do ostatniego zdania bo coś mi a szwnkuje:.....stoi trzymając się fotela w drugim końcu pokoju i ani raz mu się noga nie ugiela!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: a u nas gorączka... 17.01.06, 20:39 Basiu to Twój Fabciu nie stawał jeszcze przy meblach?? Moja Oliwka staje przy czym popadnie już z miesiąc. To jest straszne bo np. wczoraj nabiła sobie trzy porządne guzy!! Naprawdę oczy trzeba mieć na około głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: a u nas gorączka... 17.01.06, 21:05 o.. Pitkowi sie zmienil ostatnio wyglad gornych dziasel przy jedynkach..i zaczelismy podejrzewac zebole, bo sie potrafi urazic zabawka.. Dzis zasnal spokojnie. A w domu u nas cisza, wiec spokojnie. Mr F. to numerek, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: a u nas gorączka... 17.01.06, 21:35 Stawal często,ale w lóżeczku bo tak na podlodze mu nie pozwalalam(może i staną by wcześniej??)i dziś skorzystal z okazji,że bylam zajęta i prosze--oczy dookola glowy to malo!!Klęczal kolo komody popoludniu jak wrucilam z wc i co robil??PORZADKI W SZUFLADACH AŻ MILO!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: a u nas gorączka... 17.01.06, 18:02 Basiu! Jak mały miał gorączkę tzn. że jest infekcja i prawdopodobnie była już w trakcie pobierania próbki do badania. Wtedy żelazo leci w dół i to mocno! tak że się nie przejmuj i jak będzie po wszystkim to wtedy powtórz badanie. (Robert tak zawsze miał jak była infekcja to żelazo w dół, a ponieważ i tak miał anemię.... ) A ten języczek to u olci też tak wyglądał jak miała trzydniówkę. Ale po za gorączką i po kilku dniach kilkoma plamkami zaledwie to nie było innych objawów. Na pocieszenie Ci powiem, że na drugi dzień gorączka już była mniejsza. Trzymajcie się cieplutko i dzielnie. Ślemy słoneczko i ciepełko. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: a u nas gorączka... 17.01.06, 18:32 Basia trzymjcie się.Maćkowi ślemy cieple myśli i dajcie znać co i jak jest u was.Fabian też jest jakiś dziwny teraz wieczorem,wlśnie zsnąl,zmierze mu temperature jak się obudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 17.01.06, 20:23 A my byliśmy u okulisty i Sebkowi oczko (lewe) troszkę ucieka. Miał jeszcze wadę wzroku badaną i ma malusieńką nadwzroczność w jednym oczku (lewym). Prawe ma +1,5 lewe +2,0. Podobno takie małe dzieci mają nadwzroczność i mogą mieć nawet do +2,5. Ale lekarka powiedziała, żeby zaklejać mu oczka. Po 1 godzinę dziennie; 2 dni prawe, 1 dzień lewe. No to będziemy zaklejać. A dzisiaj dałam mu pół żółtka i go trochę wysypało na mordce (myślę, że to właśnie od tego). Czy to możliwe, że od żółtka? Jak tak, to co teraz? Próbować za miesiąc? Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 17.01.06, 22:18 Moja Julka też od jakiegoś czasu ma wysypkę na policzkach. Najpierw były takie małe chrostki, potem doszło zaczerwienienie i nie wiem od czego. Wydaje mi się, że to od tego, że ciągle jej się buźka brudzi to od zupki, to od kaszki, to od deserku i w związku z tym często się ją myje, wyciera. Bo właśnie najbardziej czerwone ma po jedzeniu. Kolejne podejrzenie to masło, które było w składzie zupki Gerbera. Nie zauważyłam wcześniej i jej dałam. Dostała w sumie 3 takie zupki. No i w końcu też się zastanawiam czy to nie przypadkiem żółtko, które od niedawna je. Sama nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 17.01.06, 23:00 U nas tez jakies wysypki, na brodzie, pod szyją i na ramionach. Kaszelek i katar na szczęście jej słabnie, więc chyba wreszcie będzie lepiej i mam nadzieję, ze to nie było alergiczne pokasływanie, bo ja tez mam katar w odwrocie natomiast ta wysypka jak najbardziej: u nas mogła być od niewypłukanej bluzeczki, bo ostatnio odplamiałam vanishem po marchewce (a i tak nie zeszło jak trzeba(( a poza tym jadła tez zupkę Gerbera z masłem, bo akurat w piątek innej nie miałam, no i w niedzielę pozwoliłam sobie na łososia z frytkami a po rybce juz kiedyś było niefajnie, buuu...więc na razie nie szalejemy, a i czekoladki też do odstawki(( a myślałam że jak jej daję zyrtec to nic nie wyjdzie... magda! rzeczywiście odstaw to żółtko, bo to najprędzej mogło uczulić, jak nie jesteś pewna, to nie musisz czekać miesiąc, tylko spróbuj kilka dni po tym jak jej minie wysypka, jak wyjdzie, to będziesz na pewno wiedziała, ze to jajo, tylko sama też nie możesz w tym czasie nic nowego jeść. A jak nie zejdzie to musisz odstawiać coś jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 okulista 17.01.06, 23:50 My też byliśmy u okulisty-dzisiaj. Wydawało nam się,że jak się Amelcia na coś zapatrzy to jej jedno oczko stoi w miejscu. Okazało się,że jest wszystko dobrze. Tylko po badaniu dna oka (ale płaczu było !), wyszło,że jakieś żyłki są za jasne, a w 7 m-cu ciemnieją. ALe ponieważ Amelcia jutro kończy 7 m-cy i wogóle troszkę zawcześnie "była urodzona " przez wywołanie to ma jeszcze trochę czasu. Mamy przyjść na kontrolę za m-ąc. No i ma astygmatyzm po mamie. Trudno. Zapraszam do obejżenia nowych zdjęć na zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 18.01.06, 11:52 u Sebka wysypka już zeszła; była malutka, tylko troszkę na policzkach. Ale on nigdy nie miał na nic uczulenia. Ja wielokrotnie zajadałam jaja, raz nawet dałam mu spróbować takiego usadzonego żółtka. I wtedy nic nie było. A teraz po połówce zółtka... Bo zupki nowej nie dawałam, więc to nie przez to. No cóż, zobaczę za parę dni. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna831 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 17.01.06, 22:30 Zauważyłaś sama to oczko?Jeżeli tak to jak bo mojej Zuzi też chyba ucieka.Z tym ZOLtkiem to spróbuj ugotować żółtko i wtedy zmiksować z zupką,jeżeli będzie to samo to nie dawaj przynajmniej miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 17.01.06, 22:45 ale dziś zabkujemy ufff jestem padnięta, dziąsła czerwone opuchniente i to w kilku miejscach. Sama nie wiem czy to nie przypadkiem kilka tych zebów wychodzi naraz bo płacz nie z tej ziemi. Dałam paracetamol i usneła. Przechlapane z tymi uczuleniami bo nigdy nie wiadomo od czego i trzeba szukać......... Niestety! Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 18.01.06, 11:56 To oczko to neurolog zauważyła (mamy bardzo skrupulatną, która na wszystko zwraca uwagę - i dobrze) przy pierwszej wizycie, nic nie mówiła, tylko odnotowała sobie i powiedziała dopiero, jak byliśmy na drugiej wizycie i nie widziała poprawy. Ja to dopiero coś tam zauważyłam, kiedy lekarka zwróciła na to uwagę. No bo dla mnie to mój synek jest przecież idealny! Nieraz na zdjęciach troszeczkę widać. Ale okulistka powiedziała, że wrażenie zeza powiększa fakt, że Sebek ma jakieś fałdki (chyba powiekowe) nierówne. Co do żółtka, to wymieszałam z zupką, ale więcej tego żółtka było niż zupki, bo Sebek gardzi zupkami... Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Glupotka mala,ale wam opowiem:)) 18.01.06, 11:39 Za szybko wcislam enter--hihihi Wczoraj patrze sobie na moją zlotą rybkę a ona fik i plywa do góry brzuchem!!i się nie rusza!No to ja hop i ruszam ją a ona nic!!No to wyjelam ją i wlożylam do szklanki z wodą a ona zaczęla tak szaleć,że szok!!!! Zmienilam jej wodę(chociaż ta miala dopiero dwa dni)i w kuli to dopiero szalala!! Wniosek:mam teraz dwóch szantarzystów w pokoju--rybkę i Fabcia!! Ha ha ha ha ha ha.............. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Glupotka mala,ale wam opowiem:)) 18.01.06, 11:59 O, skubana! A rybka mojej przyjaciółki udawała martwą, jak zaczął do niej (tzn. do przyjaciółki, nie do rybki) przychodzić nowy chłopak... Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: Glupotka mala,ale wam opowiem:)) 18.01.06, 15:48 rybki to cwaniaczki - usmiałam się! Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Martynka chora:( 18.01.06, 15:53 Kaszel od miesiąca osłabł i juz myslałam, że idzie ku lepszemu a po tym jak obudziła się o 1 w nocy i nie spala do 3, bo nie dawala się odłożyć do łóżeczka Martynka dostała rano gorączki 38,7, wizyta domowa i po dwóch dotknięciach stetoskopem pani dr stwierdziła zapalenie oskrzeli(( Dostałyśmy antybiotyk. Hania nigdy nie brała żadnego, więc ciekawa jestem co będzie...mam nadzieję, że wreszcie wyzdrowieje, bo powoli się załamuję Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik Re: Martynka chora:( 18.01.06, 18:43 my też na antybiotyku, Maciek ma obrzęk górnych dróg oddechowych, długo ważyłam czy dac czy nie ale uszy są tak bliziutko więc jednak dostał..biedny taki, z rozpaloną głowinką - ciągle 38 st - nie wspomnę o nocy, rano ledwo patrzyliśmy z Mężem na świat! Ale będzie dobrze i nasze Bąble znowu będą zdrowe prawda? Trzymamy kciuki za Martynkę! Basia ps. Dzieki Patrycja za opis mamusiowego kina Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Martynka chora i Maciuś 18.01.06, 18:58 Biedaczki i Martynka i Maciuś. Trzymajcie się>będzie dobrze --musi być dobrze!! My jutro do szczepienia bo Fabciu już nie ma zapalenia blon śluzowych w buzi)) Mam nadzieje,że jutro nas zaszczepią! Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Martynka chora i Maciuś 18.01.06, 21:05 Ja też trzymam kciuki za te chore bidulki. Niech zdrowieją szybko Na dodatek idą takie mrozy ............... brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Martynka chora i Maciuś 18.01.06, 23:23 Dzieki dziewczyny! ja tez się długo zastanawialam dawać czy nie dawać, ale dałam, może w końcu wyzdrowieje, zresztą juz chyba nie ma gorączki właśnie gadałam z renią , która jest naszym rodzinnym "alergologiem", no i stwierdziła że jak na zapalenie oskrzeli, to za mała ta gorączka i za krótko, może to tylko nadreaktywność oskrzeli spowodowana wirusem, i wcale nie trezba na to antybiotyku, wystarczyłyby te wziewne leki przez dłuższy czas (tylko małej juz się tuba znudziła(( i coś na zbicie gorączki, no ale trzeba by niunię dokładniej zbadać a nie tak po łebkach, bo ta pani dr co dziś wpadła do mnie, to chyba pobiła rekord w szybkości badania i stawiania diagnozy, no ale cóż... mam nadzieję, że ten antybiotyk jej nie zaszkodzi, no i że wreszcie przestanie kaszleć... życzę dużo zdrówka dla Maciusia i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: Martynka chora i Maciuś 19.01.06, 08:47 Zdrówka dla Martynki i Maciusia. Zinnat jest antybiotykiem o szerokim spektrum działania, tak że na pewno Martynce pomoże. Ja go brałam jak Julka miała niecały miesiąc. Trochę się bałam, bo dobrze przenika do mleka kobiecego, ale konsultowałam się u 2 lekarzy i mi powiedzieli, że mogę. Moja pediatra powiedziała, że najczęstszym skutkiem ubocznym jest biegunka u dziecka i rzeczywiście Julka miała biegunkę, ale na szczęście wystarczył Lakcid i jej przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: Martynka chora i Maciuś 19.01.06, 10:44 Dziewczyny trzymajcie się! Amelka tak prawdopodobnie odreagowała stres. Postaraj się rozluźnic i dużo ją dziś przytulaj. na pewno pomoże. Biedactwo. Tak mi szkoda tych maluszków. Slemy z Olcią dużo słonka Oli w końcu się pokazały ! Dwie górne jedynki! I od razu spokojniejsza nieco, choć jeszcze nie do końca, ale różnica ogromna! Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Wiecie może co u Amelli2005???? 18.01.06, 19:01 Znowu za wcześnie nacislam enter---cholerka!! No wlaśnie czy któraś z nas wie co u Agnieszki?? Pochwalila się,że jest w ciąży i zniknela( A tak Ją lubilam czytać Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Wiecie może co u Amelli2005???? 18.01.06, 21:07 No właśnie. Dawno się nie odzywała. Pytałam też o nią niedawno, ale bez odzewu. Mam nadzieję, że z dzidizuisiem wszystko OK. Napiszę do niej na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 choróbska 18.01.06, 22:47 wifek, sgosia -trzymajcie się dziewczyny.Zdrówka wam zyczymy! Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Homeopatia 18.01.06, 22:50 Dziewczyny czy któraś z Was jest zwolenniczką homeopatii? Ja byłam dziś u rodzinki (mają 14-sto miesiecznego chłpca)i ten maluszek strasznie im chorował, więc mama zaczęła stosować u niego leki homeopatyczne. I dzięki temu jest mniej podatny na choroby. Co Wy o tym sądzicie? Czy jest to dobre dla maluszków? Ja bym bardzo chciała żeby moja niusia nie chorowała, bo co wyjdzie z jednej choroby to zaraz łapie ją durga. Pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Homeopatia 18.01.06, 22:58 Homeo jest ok--ja stosuję u siebie i zaczynamy u pana F.Na mnie dziala) A tak z innej beczki:Fabciu od wczoraj jest NIE DOZNIESIENIA!!!!!Z powodu górnych jedynek zaczynają się przebijać---o zgrozo!!ma tak napuchnięte jak poduszki!boli go biedaczka bo caly czas placze(Zobaczymy jaka będzie ta noc... Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Homeopatia 18.01.06, 23:00 Smaruje mu te dziąselka żelem super dobrym i jest spokój na chwile,ale można nim smarowć tylko 3 razy na dzień(((( Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 nocny horror 18.01.06, 23:21 Dziewczyny wczoraj w nocy z moją Amelcią działo się coś strasznego. Jak już wam pisałam byliśmy z nią u okulisty i tam sie sporo nacierpiała,potem w domu od razu padała i co chwilę się budziła wypiła dwa łyki kaszki i znowu zasypiała. Koło 21 ubraliśmy ją w pidżamkę daliśmy jej mleka i do łózia. Zazwycza śpi 12- 13 godzin bez budzenie a tu tak po pierwszej obudził nie hałas - patrzę, a mój mąż trzyma Amelcię nad łóżeczkiem ,które jest całe zawymiotowane serkiem, calutkie zawalone wielkimi grudami, ona cała i nawet ściana na około łóżeczka (trzeba będzie odmalować). SZybciutko ją przebrałam troszkę pośćieraliśmy i wzięliśmy ją do nas do łóżka , usnęła. Ale za jakieś pół godziny obudził nas drugi atak. Zawymiotowała nasze łóżko. Też całe!Biedna była taka bladziutka. Obudziła się o czwartej bo była głodna . USnęła do rana,ale cały czas się w łóżeczku miotała przez sen. To już nawet nie chodzi o nas, bo ja pospałam rano,a mąż pojechał sobie później do pracy. Ona był taka biedna, ale nawet na chwilkę nie zapłakała. Nie wiem z czego to się mogło wziąć. Aż boję się dzisiejszej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: nocny horror 18.01.06, 23:25 Wiesz może to ina kaszki?? Może była nie świeża albo coś z nią nie tak, może zaszkodziła albo (odupać) złapał ją wirus rota. ja Oliwce raz dałam kaszkę która stała ok.6 godzin (zrobiona) i mała po niej też wymiotowała ale malutko. Życzę żeby wszystko było dobrze.Pozdrawiam..... Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: nocny horror 18.01.06, 23:26 Boże, współczuję...A w dzień już nic się nie działo? To chyba była reakcja na stres... Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: nocny horror 19.01.06, 08:34 Może to rzeczywiście reakcja na stres, albo za dużo zjadła. U nas ostatnio Julka też wymiotowała po zupce. Trochę ją zagadywaliśmy podczas jedzenia, żeby zjadła cały słoiczek. Owszem zjadła, ale za chwilę po tym zwróciła go i jeszcze przez jakieś 3 godz trochę wymiotowała. Zjadła za dużo, albo jej po prostu nie podeszła ta zupka. Był to na szczęście jednorazowy wypadek, al ejuż w nią nie staram się wciskać jedzenia. Jak odwraca główkę to nie podaję więcej. Mam nadzieję, że Amelci już przeszło a i o tym przykrym wydarzeniu też już zapomniała. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Homeopatia 18.01.06, 23:27 Ja tez wierzę, stosuję czasem u siebie i tez działa, ale nie znam się na tym, u dzidzi to nie wiedziałabym jak podawać... Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: Homeopatia 19.01.06, 08:27 Ja zaczęłam ją stosować jak byłam w ciąży. Syrop przeciwkaszlowy Stodal jest super. Działał na mnie i na 3 letnią wówczas Agę. Julce jeszcze nie dawałam żadnych lekarstw bo odpukać nie chorowała, ale czytałam ostatnio taki art. o homeopatii właśnie i podobno nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania nawet u takich maluchów jak nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Homeopatia 19.01.06, 11:39 w ciazy niczym innym nie leczylam przeziebienia - wszyscy prychali w pracy i zlapalam i tydzien po porodzie dostalam kataru i goraczki - a potem w 4 miesiacy. Karmie, wiec tez nic innego nie wchodzilo w gre. Co wiecej to byl okres gdy wszyscy dookola chorowali. Przy maluchu nie moglam sobie pozwolic na lezenie z nosem pod koldra, wiec stawalam na uszach zeby sie nie rozlozyc. W 4-5 dni opanowalam gardlo, przerazliwy katar, podczas gdy reszta skonczyla na 2 tygodniowej kuracji antybiotykami z zapaleniem gornych drog oddechowych wlacznie. Nie bralam nic ponad srodki homeopatyczne i rewelacyjnie zadzialaly w porownaniu z reszta rodzinki ktora nie brala i skonczylo sie tak jak sie skonczylo.Ale opinie sa rozne bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_tosi Re: Homeopatia 20.01.06, 10:00 ja jestem zadowolona z korzystania lekow homeopatycznych. pomagaja zarowno mi jak i Tosi, dzieki temu uniklysmy juz dwukrotnie antybiotyku. Pozdrawiam wszystkie chore maluchy i zycze zdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Fabciu ma dziś-20 stycznia-Imieninki:)) 20.01.06, 10:09 I w związku z tym skladam Mu najserdeczniejsze Życzonka!!!))) Zapraszamy do odwiedzenia pana F na "Zobaczcie" Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 Re: Fabciu ma dziś-20 stycznia-Imieninki:)) 20.01.06, 10:13 Wszystkiego naj, naj naj dla Solenizanta Fabcia. Zeby nadal tak super sie rozwijal i byl ogromna pociecha dla Mamusi. Duzo, duzo zdrowka. Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: Fabciu ma dziś-20 stycznia-Imieninki:)) 20.01.06, 11:01 Przyłączamy się do życzeń. Cieszę się, że z Amelką uż lepiej. Teraz musisz zachować spokój przy następnej wizycie. I spokojnie podchodzić do tego (tak jak tylko sie da), mała poczuje się pewniej i będzie OK. Trzymamy kciuki. To co piszecie o swoich maluchach jest przerażające! Nie będę spać po nocach przez to! Horror! Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Fabciu ma dziś-20 stycznia-Imieninki:)) 20.01.06, 22:11 Fabciu sto lat dla Ciebie z okazji imienin. Rośnij zdrowo i bądź zawsze uśmiechnięty. Całuski dla Ciebie ode mnie i od Martynki. Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik dziekujemy za wsparcie.. 19.01.06, 11:35 wiem, ze sie powtorze ale DZIEKUJEMY ZA WSPARCIE!Na Was mozna liczyc - zawsze!U nas podobnie jak u Sgosi lepiej, mysle ze ten antybiotyk troche pomogl. Dobrze, ze i Amelka ma sie dobrze, wyobrazam sobie jak byla wystraszona samym faktem wymiotowania, o Rodzicach nie wspomne - teraz byle naprzod, bedzie lepiej Iwa, gratulacje dla Olki za gorne jedyneczki a Tobie za wytrwalosc... a tej /wytrwalosci/ zycze Jezzmam i Fabciowi - niech Wam sie szybko meki skonczą i uwienczone zostana sukcesem w postaci bialych kielkow Lece, bo Macius juz sie obudzil - niestety tylko pol godzinki spal ale dobre i to! Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: dziekujemy za wsparcie.. 19.01.06, 14:12 My też jesteśmy myślami z Martynką i Maciusiem, zdrowiejcie szybko. Amelka chyba w formie, bo Iza dziś nic nie mówiła! I. Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 zdrowka dla wszystkich 19.01.06, 14:51 Ojej, nei bylo mnei jeden dzien a tu tyle postow o chorobskach, buu ;-(( Trzymajci sie dziewczyny! Zyczymy szybkiego powrotu do zdrowka. Izzy, jak dzisiejsza noc??? Przeszly wymioty? I co, ktos ma jakies wiesci od Amelii2005??? Jak sie czuje i w ogole. Tez jestem ciekawa co u niej. I Mamadominika1 tez sie jakos dawno nie odzywala. Mateuszek, dzieki Bogu zdrowy. Dziaselka rozpulchnione ale zabkow jeszcze nie widac. Za to lobuziak sie z niego robi. ) Gdzie zadyma tam on pierwszy. Wystarczy troche z nim pofikac a takie smichy chichy odchodza ze hoho ) Pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: zdrowka dla wszystkich 19.01.06, 16:38 No wlaśnie Izu napisz coś.... Jak się czuje Amelka??Jak minela noc?? Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: zdrowka dla wszystkich 19.01.06, 18:59 Oj bidulka Amelka tak mi jej szkoda. Czy już lepiej, odezwij sie Izy. Właśnie też zauważyłam że nie ma mamydominika już jakiś czas i Aga (amelia2005) też. Dziewczyny odezwijta się. Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 19.01.06, 21:54 Nie wiem co sie stało z tamtym postem ale napisałm że u nas dziś straszne pustki (((((( Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 19.01.06, 21:51 ale tu dziś pustki (( Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 19.01.06, 22:15 No to ja Wam coś napiszę; co nam się przydarzyło w noc przed Wigilią. W życiu się tak nie bałam. No więc obudziłam się nad ranem, bo - jak to się mówi - "coś mnie tknęło". Idę do łóżeczka Sebastianka, patrzę, a Sebek... nie oddycha. Mówię Wam, serce to miałam w gardle. I dopiero za kilka sekund tak gwłatownie raz złapał powietrze, jakby się dusił. I tak co kilka sekund raptownie łapał powietrze (tak, jakby szlochał po długim płaczu). No to szybko wyjęłam go z łóżeczka, a on mi przelewa się przez ręce i dalej nie oddycha. Zaczęłam go budzić, obudził się, ale to wcale nie pomogło. Dalej brał oddech co kilka sekund. Wzięłam go do pionu, zaczęłam zagadywać i zabawiać i mu [rzeszło. Ale co się strachu najadłam, to moje. Boże, tak się bałam, że to po prostu nie do opisania; te sekundy ciągnęły się jak godziny... Do tej pory nie wiem, dlaczego tak się stało. Sorry, że to piszę, ale musiałam to w końcu wyrzucić. Do tej pory czasem wstaję w nocy i idę sprawdzić, czy wszystko ok... Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 19.01.06, 22:38 Ja też często sprawdzam Julkę jak śpi. Bardzo się boję, że mogłaby się udusić. Jak miała 3 mies. to mieliśmy taki wypadek: Spała z nami w łóżku. Ja mam czujny sen i jak śpię z dzieckiem to prawie się nie ruszam a jeżeli to bardzo ostrożnie. Śpimy na tym łóżku z mężem i z Julką pod dwoma kołdrami. Nagle ok 4 nad ranem przebudziłam się i patrzę Julka nakryta kołdrą i biedna ledwo macha nózkami. Na szczęście w porę się obudziłam i zareagowałam. Okazało się, że to mąż nakrył ją jego kołdrą. Od tej pory bardzo się bałam, żeby się sama nie nakryła kołdrą. Teraz już mniej bo chyba potrafiłaby się z pod niej wydobyć, ale i tak często latam do niej jak śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 19.01.06, 22:44 Oj, ja już wiele razy zwracałam uwagę mojemu mężowi, żeby tak nie machał koldrą, bo też się zdarzało, że Sebek był pod kołdrą (ale tylko na chwilę). I chyba troszkę się uczulił, bo śpi jakby spokojniej, niż kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 u nas już wszystko dobrze! 19.01.06, 23:21 Amelcia spokojnie przespała całą noc i dzisiaj też było dobrze,choć popłakiwała bardzo, a u niej to raczej nietypowe. Bardzo Wam dziękuję,że tak się nią przejełyście. Nawet sobie nie wyobrażacie jakie pocieszjące jest czytanie waszych słów. Kaszka była świeża,więc to chyba jednak przez okulistę. Aż boję się kolejnej wizyty za miesiąc. Ma zakrapiane 2-3 razy oczka takimi piekącymi kropelkami. Jaka u Was pogoda? U nas znośnie jakieś -5,więc nie zrezygnowałyśmy dzisiaj ze spacerku, mam nadzieje,że nic nam nie będzie, chociaż mnie trochę w kościach łamie. Dużo zdrówka życzymy małym chorowitkom.Trzymajcie się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: u nas już wszystko dobrze! 19.01.06, 23:38 To super,że u was i u Amelki wszystko ok.... Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 19.01.06, 23:30 A ja myślałam, że to tylko ja taka przewrażliwiona, a tu proszę, ale może słowo "przewrażliwiona" nie jest trafne, bo my chyba poprostu jesteśmy troskliwe mamusie )) Mnie co prawda nie zdarzyło sie nic takiego co Wy opisujecie, ale ja też odkąd Martynka się urodziła, to chodzę i zaglądam do niej czy oddycha. Czasem jej oddech słychać od razu jak wchodzę do pokoju, a czasem tak spokojnie śpi, że przykładam jej rękę do klatki piersiowej, żeby się upewnić. Teraz wiem, że ze mną jest OK )) Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Postępy ... 19.01.06, 23:39 Moja Martynka przechodzi w ostatnich dniach metamorfozę. Dopiero co zaczęła pełzać, a teraz to mi zasuwa po podłodze, że tylko na chwilkę głowę odwrócę, a ona już jest w drugim końcu pokoju, a najczęściej, to jest przy psie i go zaczepia albo przy kontakcie albo przy stoliku z gazetami i robi z nimi "porządki". Natomiast przedwczoraj wzięła się za stawanie na nóżki. Spodobało sie jej to bardzo i jak tylko jest w łóżeczku, w kojcu, czy siedzi ze mną na sofie, to od razu upatruje sobie "pionowe ścianki" (szczebelki w łóżeczku, uchwyty w kojcu, oparcie od sofy) i od razu staje na nóżki. Dzisiaj to to stawanie jej szło bardzo błyskawicznie i robi to bardzo sprytnie, podciąga się i klęka, a potem podsuwa sie na kolankach do "ścianki" i wyprostowuje nóżki stając na palcach, a potem podsuwa sobie nóżki, tak żeby być całkiem w pionie. Sprytnie to sobie wymysliła, tyle tylko, że jej w zasadzie nigdzie już nie mogę zostawić samej na chwilkę. Do tej pory w łóżeczku, czy w kojcu była bezpieczna, a teraz to zaraz "w pion" i buja się, a potem wystarczy, że coś zobaczy i puszcza się rączkami i leci .... i co, oczywiście jest płacz. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 19.01.06, 23:36 To ja też opowiem co nam przytrafilo się dwa razy... Pierwszy rz gdy Fabciu mial 3 miesiące-wzielam go do wózka i pojechaliśmy do ciotki(tej chorej na raka)odwiedzić ją.Przyjechalam z nim i Fabciu spal to wwiozlam go do pokoju i sobie spal.Po jakiejś pól godzinie sprawdzilam czy oddycha i nie oddychal!!O Boże jak ja wtedy skoczylam!!Aż ciotka się wystraszyla!Wzielam go na ręce a jemu glówka spadla!!!poprostu opadla!!no to ja malo myśląc przewrócilam go dogóry nogami i wlożylm palce do gardla i wyplynelo tak bardzo dużo śliny!!Podnioslam go a jemu dalej glówka opadla--myślalam,że umrę z przerażenia!!No to go spowrotem dogóry nogami i jeszcze raz palce do gardla i zwymiotowal!!i wziol taki glęboki oddech!!Popatrzylam na ciotkę a ona byla zielona ze strachu,ale zcząl oddychać normalnie. A drugi raz bylo niedlugo po tym pierwszym zdarzeniu.Byl u mnie Artur i ja karmilam Fabcia cycusiem.I tak sobie gadamy aż tu nagle Fabciu przestal ssać ja patrzę na niego a jemu jakby oczka mglą zaczely zachodzić!!i leci mi z rąk!!O Jezu ale się balam a Artur--Boże nie zapomne tego--poplakal się jak po wlożeniu Fabciowi palców do hardla zwymiotowal i zacząl oddychać!! Karmie go teraz zawsze przy zapalonym świetle i patrze caly czas na niego jak je i co chwile w nocy sprawdzam czy oddycha!! Nawet nie chce myśleć co by bylo gdybym tak spanikowala i go nie uratowala!!To mój skarb jedyny i jego tylko mam. Odpowiedz Link Zgłoś
madzias1968 Re: Mrozy 20.01.06, 09:25 Czy wiecie może do jakiej temperatury można wychodzić z dziećmi na spacer? W Warszawce dzisiaj - 20. To chyba ciut za zimno na spacery. M Mój Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 20.01.06, 10:11 Dziewczyny jak czytam te Wasze przygody to az mnie ciarki przechodza. Na szczescie takie bezdechy zdarzaja sie podobno tylko w I-szym roku zycia wiec juz niedlugo bedziemy mogly przestac sie martwic. NAm sie nic takiego (odpukac) nie przydarzylo. Izzy, super ze Amelka juz zdrowa. Moze to byl przypadek i przy nastepnej wizycie u okulisty bedzie juz dobrze. Na wszelki wypadek opowiedz mu o tym co sie dzialo, moze cos zaradzi. A ja spojrzalam na termometr i mnie zmrozilo w domu 18,5 a na zewnatrz - 18,5. Brr, 36 stopni roznicy. Nie ruszam sie na krok. Podobno z takimi maluchami to tak do -10 mozna wychodzic. Pozdrowienia dla Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 20.01.06, 23:23 Po tym co się wczoraj naczytałam w Waszych postach, to nie mogłam zasnąc i nasłuchiwałam oddechu Martynki. Dzisiaj to chyba w ogóle nie zasnę jak przeczytałam co Esti napisała. Ostatnio trafiłam na wypowiedz dr Piotra Albrechta odnośnie śmierci łóżeczkowej i bezdechu, więc wklejam tutaj: kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,56303,2147208.html kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,56303,2725013.html Oby nam sie więcej takie rzeczy nie przytrafiały. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: kolorowe życzonka dla Pana F:) 20.01.06, 11:27 od nas też mnóstwa uśmiechu i zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: kolorowe życzonka dla Pana F:) 20.01.06, 11:39 My też dołączamy się do zyczeń dla Małego Fabcia Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik biegunka reakcją na antybiotyk 20.01.06, 11:29 niestety,,,tak jak przypuszczalam, dobrze z antybiotykiem to nie jest,,,niby pomaga ale Maciek od dzisiaj w nocy zrobił 4 razy śluzowa kupę, naszprycowany jest lacidofilem, antybiotyk dopiero na półmetku, zaraz jadę po smectę a i gotuję ryż, marchewkę i kurczaka - oby pomoglo/nawet kaszke dzisiaj rano zjadl!!/jak Mu nie przejdzie to antybiotyk będzie kontynuowany w zastrzykach - nie daj Boże! Przyłączając się do horrorowatych opowieści to u nas z wczoraj - Maciek dostaje leki strzykawką, inaczej ni hu, hu..no i wczoraj Mąż Go trzymał a ja wstrzyknęłam - Jeżu!Jak się zaksztusil, nie mogliśmy Go "odklepać", ja z reguły jestem spokojna i zachowuję stoicki spokoj a wczoraj to mnie juz zamurowalo! Jeszcze pol godz po incydencie biedny odkaszliwał, a pozniej jak juz spal to mnie nerwy braly,c zy aby nic Mu sie nie stanie przeze mnie.........Taki to los dziwny, nie wiadomo gdzie i kiedy zaskoczy, bo przeciez taki sposob podawania lekow stosujemy juz kilka m-cy i nic nie bylo... aaa, nam pediatra mowila, że na mróż to do -6st można wychodzic.. pozdrawiamy Wszystkich Basia i... Maćko Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: biegunka reakcją na antybiotyk 20.01.06, 11:40 Fabciu też mial biegunkę po antybiotyku doustnym chociaż podawalam mu Lakcid oslonowo(I nie pomogl antybiotyk doustny i bral 7dni dwa razy dziennie zastrzyki((Mial taką pupcię siną od tych zastrzyków a jak plakal....Boże oby nigdy więcej....... Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Wszystkiego najlepszego dla Fabcia! 20.01.06, 12:16 Rośnij sobie Fabciu nadal tak pięknie jak do tej pory. Życzymy duuużo zdrówka i wszystkiego dobrego!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Mrozy ?! :) 20.01.06, 12:20 Dziewczyny jakie mrozy? W telewizji też o tym bebnią. U nas -3,-4 i to wsio. No w nocy było jakieś -10. Ale w dzień jak jest - 6 to już naprawdę góra. Pozdrawiamy cieplutko z Cze-wy i biegniemy na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: Mrozy ?! :) 20.01.06, 12:31 u mnie w Warszawie termometr pokazuje -18. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Mrozy ?! :) 20.01.06, 12:53 U nas rano bylo -27C a teraz jest -20C!!!!!!Nienawidze zimy!!!!!!!!!!Nawet pieski nasze są w domu!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: Mrozy ?! :) 20.01.06, 14:35 Dziwczyny czy wychodzicie ze swoimi pociechami w taki mróz?? ja to nawet nie mam co myśleć o spacerku, moja mała jest bardzo podatna na choróbska więc siedzimy w domu i..... łapemy doła (((( MIŁEGO DNIA Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Mrozy ?! :) 20.01.06, 23:10 No to chyba teraz zacznął się na dobre z tego co słychać w prognozach. Brrr.... Co do spacerków, to gdzieś ostatnio słyszłam, że noworodki nie powinny wychodzić na spacery, gdy jest poniżej 0 st., dzieci do roku, gdy jest poniżej - 5 st., a takie kilkuletnie tylko do -10 st. Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: biegunka reakcją na antybiotyk 20.01.06, 12:30 Jak byłyśmy w szpitalu Oliwka dostała antybiotyk dożylnie i potrafiła w ciągu doby zrobić 7 razy kupę ale tak potwornie śmierdzącą i brzydką. Podobno to normalna reakcjia u dzieci. Dziewczyny jak piszecie takie rzeczy to aż mi serce staje. Tak bardzo boję się o swoje maleństwo. A jaszcze teraz koleżanka z Niemiec bardzo długo nie odzywała się do mnie (chyba za dwa miesiące). I teraz napisała mi że jej maluszek miał 9 miesięcy zmarł na zespół śmierci łóżeczkowej!!!! Koszmar! Dzieci w tym wieku podobno już to nie dotyka ale lekarze nie potrafią powiedzieć dlaczego tak sie dzieje. Podobno najstarsze dziecko jakie zmarło na zespół śmierci łóżeczkowej miało 14 miesięcy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: biegunka reakcją na antybiotyk 20.01.06, 13:20 Matko Boska, to straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: biegunka reakcją na antybiotyk 20.01.06, 21:29 u nas tez biegunka, tylko że ja jeszcze nie podaję nic osłonowego typu lakcid, bo jakoś zapomniałam, ale rzeczywiście od jutra zacznę tylko nie wiem jak Martynka zniesie podawanie kolejnego leku, bo to poprostu horror(( już wie co będzie jak zbliżam się z dozownikiem (taka jakby strzykawka z nurofenu) i nie pomaga żadne zabawianie ani owracanie uwagi, płacze na całego, broni się rękami i nogami, odwraca głowę, a ja czuję się jakbym maltretowała własne dziecko(( tez zdarzyło mi się jej wlać nie w tę dziurkę i się nieźle przestraszyłam, teraz staram się wlewać na bok, tak bardziej na policzek, zresztą tamtym razem to jeszcze była łyżeczka, ale mała potrafiła zacisnąć buzię i nic nie dało się wcisnąć, teraz tez powoli się wycwania, ale przynajmniej większość leku ląduje tam gdzie trzeba... tyle, że odmówiła jedzenia czegokolwiek poza cycem, no i mamy problem z wcelowaniem się z lekami w odpowiednią porę, no bo antybiotyk musi być z jedzeniem, syropek na kaszel też, ale nie przed spaniem, a ona je głównie przed snem, bo zzasypia przy cycu, na dodatek wczoraj zakupiłam mucosolwan, bo podobno jest lepszy niż inne i podaje sięgo mniej, ale niestety jakoś jej nie podszedł, bo "wyfrunął" cały razem z połową własnie zjedzonego mleka(( pomimo iż mam drugie dziecko to choroby u takiego maluszka przeżywam po raz pierwszy, Hania poza paroma katarkami do 3r.życia prawie nie chorowała i nie musiałam siętak gimnastykować z tymi lekarstwami, teraz to coś okropnego! pozdrawiamy wszystkie "choruski" i życzymy zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: a co u Oliny i Bartusia?Też milczą.. 20.01.06, 13:47 Olinka już tu nie zagląda,ale jest na prywatnym forum czerwcówek i jest wszystko ok u nich) Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza 8 miesięcy 20.01.06, 16:11 No właśnie, dziś 20 - Elzbiecia kończy 8 miesięcy, jak to szybko leci! Najlepsze życzonka z okazji imienin dla Fabianka! Do Kasi - Emmy, Kasiu przesyłam Ci zdjęcia, zamieścisz? Proszę! Ja juz nie wiem, ale Elzbiecia budzi się co 2 godziny w nocy. W sumie już się przyzwyczaiłam i jakoś całkiem nie padam, no ale .... Już próbuję różnych rzeczy: daję jej kaszkę o 19, przed kąpilą, lżej przykrywam, w dzień śpi tylko raz ok 1,5 godziny. A i tak w nocy przebudza się, popłakuje i do cyca! Nie mogę ją przetrzymać, bo szkoda mi, żeby płakała a poza tym wybudziłaby i siebie całkiem (a tak po cycu zasypia) i Łukaszka, który śpi razem z nami w pokoju. Uch! Już myślę o tym, by przed snem podać jej syropek z melisy, ale nie wiem, czy to dobry pomysł, podobno dziewczyny tak robią. I. Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 Re: 8 miesięcy 20.01.06, 16:28 Iza wszystkiego naj, naj dla Elzbietki, zeby wyrosla na zdrowa, piekna kobiete a poki co zeby sie dobrze rozwijala i byla pociecha dla Rodzicow. Co do spania to moze malej rosna zabki ze sie tak budzi??? Raczej nie wydaje mi sie zeby to bylo z glodu. A jak czesto jada w ciagu dnia??? Bo jesli tez tak czesto to moze sprobuj jej wydluzyc przerwy (w ciagu dnia jest latwiej bo mozna zabawic, zajac czyms dziecko zeby nie myslalo o jedzeniu. Dzieci sie szybko przestawiaja. A maluchy juz teraz nie potrzebuja tak czesto jesc. Mateuszek jada co 4 godziny a czasami nawet ma przerwe 5-6 godzin bo akurat usnie w porze jedzenia albo jest tak zaaferowany zabawa ze ani mu w glowie posilek. A wyglada jak pączuś wiec przeglodzony nie jest. ) Co do tego syropku to nie wiem ani czy dziala ani czy jest bezpieczny, chyba juz lepiej jakas herbatke z melisa (sa takie np. Hipp'a), zawsze to bezpieczniejsze ale czy skuteczne? Nie wiem. Zycze powodzenia. Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: 8 miesięcy 20.01.06, 16:54 Wszystkiego NAJ NAJ NAJ.... dla Elżuni) Gdyby któraś chciala to możemy odciążyć Kasie i ja też mogę zamieszczać zdjątka razem z ramkami(dobrze,że Kasia mnie nauczyla) ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: 8 miesięcy 20.01.06, 18:43 Dziękuję! Jezzmam, czekamy na nowe zdjęcia Fabcia! Chciałam zobaczyć tego Zucha a tu zdjęcia z września! I. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam do jaiza 20.01.06, 19:12 no co Ty --zdjęcia z września??Ja zamieszczam już od dawna zdjęcia z stycznia 2006 a nie z września) Ustaw sobie sortowanie OD NAJNOWSZEGO i zobaczysz sama) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: do jaiza 20.01.06, 19:54 Iza, później zamieszczę zdjęcia Twoich dzieciaczków. Póki co mogę tylko pochwalić, że masz piękne dzieci Szczególnie Ela (jak do niej mówicie - Ela, Elżbietka czy jeszcze inaczej?), ale mniejsze zawsze ładniejsze Życzymy 100 lat dla małej Królewny. Sebek za 2 tygodnie kończy 8 m-cy i też się wybudza średnio co 2 godziny. Nie przetrzymam go, bo tylko się wybudza i mam ze 3 godzinki zarwane. Więc, tak jak Ty, wolę dać cyca i mieć spokój. A w dzień je duuużo rzadziej, więc to chyba nie kwestia przyzwyczajenia. Zauważyłam tylko, że jak śpi z nami (zdarzyło się parę razy), to wybudza się znacznie rzadziej. Więc może czuje się samotny w łóżeczku... A jeśli chodzi o zdjęcia, to żaden problem, naprawdę. Przecież nie zasypujesz mnie jakąś wielką ilością codziennie, prawda? Na stronie ze zdjęciami Fabcia nie zauważyłaś, że tam są już kolejne strony i pewnie oglądałaś tylko pierwsze 100 wątków. Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 życzenia 20.01.06, 20:03 Duzo usmiechu i zdrowia dla Fabiana i Elżbietki. Tak na marginesie Iza to Fabciu ma chyba najwięcej zdjęć na forum zobaczcie i pewnie coś żle ustawiłaś ale jak byłam tam ostatnio to chyba były zdjęcia juz z wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: 8 miesięcy 20.01.06, 20:19 A wiesz co, Iza? Całkiem inaczej sobie Ciebie wyobrażałam. Jestem troszkę zaskoczona, ale pozytywnie Powtarzam się, ale Ela jest boska. No a Łukaszek to mały przystojniaczek Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: 8 miesięcy 20.01.06, 21:15 My również przyłączamy się do życzeń i czekamy na zdjęcia oczywiście. Julka też się często budzi. Na szczęscie ten pierwszy sen ma długi. Śpi od 20 do 4 mniej więcej, a potem biorę ją do siebie i też się budzi co 2 godziny. Jak się obudzi o tej 4 to nie płacze (ona w ogóle prawie nie płacze), ale jak bym jej nie wzięła do siebie to by potem nie spała ze 2 godz, ale by wstawała w łózeczku i mogłaby się uderzyć. Tak więc dla świętego spokoju daję jej pierś. Taki już te nasze dzieciaczki są. Chcą się po prostu przytulić. Niedługo się to skończy i pewnie jeszcze zatęsknimy za tym. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: 8 miesięcy 20.01.06, 21:38 My tez się przyłączamy do życzeń dla Elżbietki! Wszytkiego najlepszego! Martynka tez się budzi co 2h, chociaż miałam kilka lepiej przespanych nocy (co 3-4h) a wczoraj znów było okropnie, budziłą się co 1,5h no i za każdym razem cyc...dopiero nad ranem wzięłam ja do łóżka, bo wcześniej za każdym razem: podnoszenie, karmienie, odkładanie i tak w kółko, myślałam że zwątpię...mam nadzieję że jak wyzdrowieje, to znowu jej się sen przełduży, chociaż z tego co piszą w różnych książkach o usypianiu, to nie ma szans, jak zaśnie przy cycu i się budzi np. co 1,5-2h jak każdy człowiek, tyle, że wiekszość z nas natychmiast zasypia a ona sprawdza: mamy nie ma, cyca nie ma, co jest grane?! no i zaśnie jak jej dam, po czym po 2h sytuacja się powtarza...mialam w planach nauczenie jej samodzielnego zasypiania, ale na razie chora a poza tym nie wiem czy nie lepiej będzie po prostu ją odstawić od piersi, i tak na wiosnę planowałam...zobaczymy... pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: 8 miesięcy 20.01.06, 21:30 Kasia, dzięki za chęć zamieszczenia zdjęć i miłe słowa Z Sebcia też przystojniak! Jezzmam, faktycznie, nie pomyślałam, że Twój wątek jest taki obszerny i byłam tylko na pierwszej stronie. Faktycznie Zuszek z Fabcia. Idę kłaść dzieci spać, dziś mamy piątkowy poślizg. Co do jedzenia dziennego Elzbietki to ona je, wydaje mi się, dużo: 2 razy kaszkę i 2 słoiczki plus ze 3 razy cyc. Może ona stęskniona za mną a może zazdrosna, ze ona w łóżeczku a ja z Łukaszkiem? Jak raz obudziła się o 2 i zaniosłam ją do męża to przespała do 6 bez przebudzenia. Póki mamy ciasnotę w mieszkaniu musimy jakoś tak wytrzymać, no ale później to każde z Dzieci będzie miała swój pokoik i swoje łóżko a ja wrócę do męża, on to dopiero biedaczek stęskniony . Miłych snów - I. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Sgosiu 20.01.06, 21:43 Łukaszka karmiłam do 11 mies. i nie było tego problemu, spał do rana, może z jedną przerwą. Przyjaciółka poradziła mi, by załozyć jej śpioszki bez stóp - by one były gołe, bose, bo czasami dzieci tak lepiej spia, zobaczymy. I. Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: Sgosiu 21.01.06, 11:37 Cze te śpioszki bez stóp żeczywiście pomagą?? Ja zawesz staram się żeby Oliwka miała jeszcze skarpety na nóżkach bo mam wrażenie że marźnie albo w nocy się rozkopie! Z resztą widzę że małą bardzo lubi spać w ciepełku, zawsze jest okryta po sam czubek głowy-ma to po mnie (oczywiście buźka odkryta żeby mogła oddychać)i wtulona w ukochanego misia. Ale te stópki....hmmm muszę spróbować bo też mi strasznie często wstaje w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Sgosiu 21.01.06, 13:06 Ja wiem, Hania prawie od urodzenia przesypiała noc a karmiłam tak ok.10m, ale ona jak się obudziła, to wystarczyło pogłaskać po główce i zasypiała (w swoim łóżeczku) a u Martynki to nie przejdzie No ciekawe z tymi stópkami... Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Sgosiu 21.01.06, 13:11 Hania tez była karmiona piersią do 10m i prawie od urodzenia przesypiała noc... a z tymi stopkami to ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: 8 miesięcy 20.01.06, 23:28 Wszystkiego najlepszego dla Eli. Rośnij zdrowo i bądź wesołą dziewczynką. Całuski dla Ciebie Martynka jak dostanie butlę ok 20-20.30, to zazwyczaj przebudza sie ok. 23-24 (właśnie przed chwilką) z mokrą pieluchą, więc jej szybko zmieniam, ale zawsze trochę się jednak rozbudzi i musimy się poprzytulać by zasnęła. Później budzi się na butelkę ok 3.30-4 i czasem ok 6, ale na szczęście rzadko i śpi do 7-7.30 z jednym lub dwoma małymi przebudzeniami na smoczek. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Basia 20.01.06, 23:17 Basiu, kiedy pojawisz się u nas? I co z Twoimi sprawami mieszkaniowymi? Jak w rodzince? Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Basia 21.01.06, 10:32 Ksiu do Gdańska jedziemy 13 lutego lub 14--jeszcze nie wiem dokladnie od którego dnia mają wolny ten apartament który mieliśmy ostatnio,ale pani powiedziala,że do mi znać dokladnie 13sty czy 14sty. Sprawy mieszkaniowe mają się tak,że dzwonilam do architekta i za tydzień ma do mnie przyjechać i będzie plan robil i będę remontować to"bojsko"moje) Dużo mnie to będzie kosztowalo,ale będę mieć wlasną kuchnię,salon,sypialnie,lazienkę) Domownicy wiedzą już o remoncie,ale twierdzą,że nie mam tyle pieniędzy,żeby zrobić remont--i tu się mylą i ich zaskocze)!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Basia 21.01.06, 12:41 Oj, dopiero w połowie lutego? No dobra, poczekamy... A jak to u Was będzie wyglądać z opłatami? Będziesz miałą jakieś własne, osobne źródło ciepła, wody itd, czy ta kwestia nadal pozostanie tak, jak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Basia 21.01.06, 13:04 Tak dopiero w polowie lutego bo wcześniej tam nie mają wolnego pokoju a nie chce z Fabciem się palentać znowu w poszukiwaniu jakiegoś fajnego miejsca..Tam jest super i super warunki i cicho i wszędzie blisko a szczególnie do Ciebie)) A w domu będę mieć wszystko swoje-swój licznik za prąd,wodę tylko ogrzewanie wspólne bo musiala bym robić i kupić osobny piec do centralnego ogrzewania a to mi się nie oplaca robić dla 3 kaloryferów.... Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Basia 21.01.06, 13:30 No to super, pewnie nie możesz już się doczekać swojego własnego kąta Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza zdjęcia 21.01.06, 11:05 Kasiu, dzięki za zamieszczenie zdjęć - jesteś ekspresowa, buziaczki. Dziewczyny - zapraszam na "Zobaczcie". Elżbietka dzisiaj lepiej spała, być może dlatego, że położyłam ją później, a może z powodu gołych stopek, zobaczymy jutro. Pozdrawiam w weekendowo - Iza Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: zdjęcia 21.01.06, 11:21 My też mamy już nowe zdjęcia na "Zobaczcie")Ale to już nie nowość pewnie dla Was)Ale zapraszamy i my do odwiedzin u nas) Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: zdjęcia 21.01.06, 11:28 To ja nie będę gorsza , wczoraj też zamieściełam najnowsze zdjęcia mojej chudziny. Serdecznie zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Czy wiecie coś na ten temat?? 21.01.06, 14:59 Dziewczyny przez ostatnie 3miesiące podawalam Fabciowi wit.d3 w tabletkach bo robilam mu badania na poziom wit.d3 i okazalo się ,że ma duże niedobory i zaczęlo mu żeberka wykręcać.Nasza pani pediatra przepisala mu tą wit.w tabletkach bo lepiej się wchlania(kropelki gorzej się wchlaniają)i ostatnio jak robilam mu morfo i żelzao zrobilam mu odrazu wit.d3 i jest wszystko już ok,ale przedwczoraj nasza pediatra przepisala Mu cebion multi i wit.d3 w kropelkach.I wszystko bylo by wporządku,ale przecież w cebionie multi jest wit.d3 a ja mam mu podawać dodatkowo wit.d3 w tych kropelkach (2 krople na wieczór)i zastanawiam się czy to aby nie zadużo tej witaminy d3???? Ja mu podaje cebion zwykly i te kropelki d3.Cebion multi będę mu podawać jak skończe ten zwykly.No i nie wiem co robić??Chyba zadzwonie do naszej pediatry i zapytam,ale czy to ma sens pytanie jej jak ona sama Mu to przepisala?? Jak myślicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: Czy wiecie coś na ten temat?? 21.01.06, 15:55 Basiu, ja bym skonsultowała to z pediatrą. Zawsze można grzecznie zapytać. Być może uznała (mimo, że wyniki dobre), że Fabcio potrzebuje tej witaminy trochę więcej, bo może szybko rośnie, albo ma duże ciemiączko. Nie wiem. Z drugiej strony przedawkowanie też może być niebezpieczne. A jak z tym żeberkami? Wróciły do normy? Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Czy wiecie coś na ten temat?? 21.01.06, 20:03 Sebek przez pierwsze ok. 4-5 m-cy dostawał CebionMulti + 1 kropla D3. Teraz dostaje tylko 1 kroplę D3, bo ciemiączko ma już małe. Z kolei moja siostrzenica od początku ma dostawać 2 krople D3. Wiesz co, co lekarz, to opinia. A Fabciu ma jeszcze duże ciemiączko? Może faktycznie potrzebuje więcej tej witaminy, jak ma coś z żeberkami i grozi mu krzywica? To też zależy, czy ufasz swojej lekarce. Np. ja swojej tak średnio i czasem naginam jej zalecenia... Ja bym zapytała innego lekarza, bo ta Twoja może się poczuć urażona, że kwestionujesz jej decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: Czy wiecie coś na ten temat?? 21.01.06, 21:06 Kasiu a jak zdrowie twojej siostrzenicy? Czy znikneła ta krostka? Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 zdjęcia 21.01.06, 21:25 Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za odwiedzenia nas na zobaczcie, dziękuję za te wszystkie miłe posty. To naprawdę wielka radość czytać co piszecie, tym brdziej że piszecie bardzo miłe słowa )) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Czy wiecie coś na ten temat?? 21.01.06, 21:37 Miała operację, bidulka. Musieli jej to oczyścić, żeby ropa się nie dostała do krwi. Taka maleńka, a miała narkozę i potem antybiotyki. Nowy Rok spędzili w szpitalu. Ale, dzięki Bogu, już wszystko ok. Ma tylko malutką kropeczkę na policzku, ale niedługo na pewno zniknie. Dzięki za pamięć Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Czy wiecie coś na ten temat?? 22.01.06, 01:23 Wiesz co, myślę, że naszym dzieciaczkom taka ilość witaminek nie zaszkodzi. Ja podaję Martynce 2x po 5 kropli Cebion, ale to głównie ze względu na "zakwaszenie" moczu, chociaz nie tylko, 1x5 kropli CebionMulti i wcześniej 1x3, a teraz dwa razy dziennie po 3 krople Vigantol (wit. D3 w kroplach). Z tego co wiem, to pediatrzy przepisują wit. D3 w większej ilości na okres zimy, bo słonka jest mniej. Jesli masz jakies wątpliwości, to popytaj innego pediatrę, ale myślę, że wszystko jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Wit D3 22.01.06, 16:46 hej dziewczyny. jak byłam z małą z trzydniówką u mojej starej lekarki w Katowicach (ordynator w klinice matki i dziecka z Ligoty - ten szpital od wcześniaków ze zdjęć) to dała mi pismo, że w Polsce za dużo się dzieciom podaje wit. D3 i potem częściej występuje kamica moczowa.To pismo to jest jakieś zarządzenie naczelnego pediatry czy lekarza kraju. wcześniej tego nie było. A tu trzeba uwazać. Nawet po 1 kropli Vigantolu na dzien to już za dużo! Wg tego pisma. Polska wit. d3 ma mniejsza dawkę. Więc ja bym raczej zapytała lekarki i się dodatkowo upewniła. Jak znajdę gdzieś tą kartkę to Wam wpiszę co i jak dokładnie. Inna sprawa to to, że wit D3 wchłania się źle, bo potrzebuje tłuszczu,więc najlepiej podawać ją przed karmieniem prosto do buźki i troche odczekać, żeby sie to na piersi lub smoczku nie znalazło Trzymajcie się w te mrozy cieplutko. U nas ostatnio nie wesoło. nieszczęścia chodza parami a nawet trójkami. Chory jest R. i mała ma już gorączkę i katar. Usnęła na chwilę i właśnie się budzi ( po15 minutkach drzemki). a.... Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik już sama nie wiem... 21.01.06, 22:07 czy jestem zła czy wściekła..i nie wiem na kogo bardziej!czy na lekarza czy na siebie..Na siebie to za to, że "złapałam się" na antybiotyk i dałam Go Mackowi i Mały cierpi..A na lekarza/nie naszego stałego/ za to, że od razu ten antybiotyk kazał dawać..ale do rzeczy. Jak wiecie Maciuś dostał biegunki po antybiotyku. Mialam gorąca linie juz z naszą pediatrą - definitywnie kazała wszystko odstawić, podać smectę, lacidofil w podwójnej dawce, karmic jak najwięcej i obserwować. No i wiecie co? Moje pierwsze podejrzenia się sprawdziły - jak gorączka ustała, całego go wysypało TRZYDNIÓWKA klasyczna!!! i po chol... antybiotyk był!A gardło przy trzydniówce też jest czerwone! Noc miniona była rozwalająca. Pocieszcie się dziewczyny karmiące co 2-3 godz.U nas było co godzinę, z dokładnością zegarka szwajcarskiego!Maćka chyba ta wysypka swędziała, bo normalnie rzucał się w łóżeczku jak węgorz..Juz sama nie wiedzialam co robic a na dodatek wczoraj wieczorem Mąż wyjechał-nie będzie Go trzy tygodnie! Nie przynudzam już, dzisiaj dalszy ciąg "kupkowania/7 razy/, po kąpieli na szczęście Maciuś zasnął ale przypuszczam, że lada moment się obudzi, boje się kolejnej takiej nocy jak wczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik vit D3 21.01.06, 22:11 u nas na początku było 1*1kropla, a od września 1*2 kropelki - a lekarze twierdzą, że krzywicy w 100% i tak nie da się uniknąć..sama nie wiem, daję 1*2 krople Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik mrozy 21.01.06, 22:13 boję sie ich bardzo, a na takiej bardzo dokladnej stronie meteo na jutrzejsza noc zapowiadają u nas lokalnie nawet do.....uwaga...... MINUs 40ST C! Najbardziej to boję się, że woda zamarznie co u nas w domu bywało oj bywało nie raz a dwa lata temu nie mieliśmy wody 2 mce..No ale np Basia z brakiem wody jest za pan brat prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: mrozy 21.01.06, 22:32 Nawet mi Basiu o tej wodzie nie przypominaj!!Wodę mamy jeden dzień w tygodniu(a teraz przy tych mrozach to pewnie wody nie będzie jeszcze dlugo!!!!!!!!)i jeszcze trzeba polować przy kranie żeby wody nie przegapić więc wyobrażcie sobie co sie dzieje!!!!!Ja w pokoju mam 100litrów wody w butlach 5cio litrowych.Kąpie Fabcia co drui dzień żeby mi starczylo i ja kąpie sie w tej wodzie w której on sie kąpal((żeby oszczędzić troche!!!!A tak porządnie to kąpiemy sie wszyscy jak zdążymy wode zauważyć!!!!i pranie w jeden dzień i wszystko!!!!A czasem woda jest tylko pare godzin!!Taka sytuacja jest już 5lat czy to lato czy zima nonstop to samo!!!!Pisaly już o naszej wsi gazety i w radiu mówili i nic!!!!!!!!!Nasza spólka POŻAL SIE BOŻE wodna nic nie robi!!!!Wczoraj bylo spotkanie z wójtem na temat wody i też nic bo pól wsi nie chce sie przylączyć do wody gminnej a polowa znowu nie chce dać wlasnych pól na których jest woda pod studnie i zbiornik!!!!I co tu idiotom zrobić???????? Mówie wam dziewczyny HORROR!!!!!! Już wolala bym wstawać do Fabcia nawet co godzine ,ale żeby woda byla!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Woda 22.01.06, 00:44 O, Boże- nie wyobrażam sobie nie mieć wody na bieżąco... Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: mrozy 22.01.06, 19:15 Basiu, współczuję! Chyba bym się załamała bez wody...i to w taki mróz! Szok! Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: mrozy 22.01.06, 20:33 Mi do zalamki już nie dużo brakuje a od wczoraj jestem chora(Gardlo boli-mam potężny katar-kaszle i tym budze Fabcia w nocy i tak wszystko na kupę sie zwalilo!!!Mam nadzieje,że Fabciu sie ode mnie nie zarazi....Niech to szlak trafi!! Basiu(wifeik)ciesze sie,że panu M już przechodzi i oby nie wrócilo... Kasiu(Emma)niestety do Gdańska pojedziemy dopiero 19go lutego bo pokój od 18go będzie wolny a ten mają najlepszy i my chcemy ten a nie inny,ale za to mrozów już takich nie będzie pod koniec lutego mam nadzieje) Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik Julka, Oliwka, Fabciu,Martynka... 21.01.06, 22:18 no agenci nieprawdopodobni! aż własnym oczom nie mogę uwierzyć, że tak pędzą z tym rozwojem.Jak Macka trzymam za łapki, niby na stojąco to tylko macha tyłkiem w przód, w tył i prześmiesznie to wygląda. Natomiast dzisiaj poradził sobie z siadaniem, przyturlał się do stolika - ławy, przytrzymał i usiadł. Zdziwiony był tylko bo chciał wejść po spód ale głowa się nie mieściła)) startuje też raz po raz -mimo osłabienia- ruszyć do ataku raczkowego, jest coraz bliżej sukcesu - kwiatki juz drżą a ja wraz z nimi... Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik sgosia, jaiza 21.01.06, 22:28 jak znajdziecie jakiś cudowny sposób na oduczenie cycusiowania nocnego to proszę dajcie znać. Cieszyłam się gdy Maciek budził się tylko dwa razy ale jak w święta zaczęła sie "jazda" po budek co 1, 1:5, czaaaaasem co 2 godz to momentami ledwo się z łóżka podnoszę rano. Nie ma mowy aby zasnął tylko rpzytulony, bywa jedynie że jak Go sobie na brzuchu położę i plecki pomasuję to tak zaśnie..jak tylko poczuje, ze jest w łóżeczku to lament na nowo.. A po kąpieli jak nie zaśnie przy cycu i włożę Go do łóżeczka, zgaszę światło i wyjdę z pokoju to chwilę potłamsi miśka lub podusię i zasypia...ale jak się za 2 godz budzi to i tak szuka cycka a niby przy cycku nie zasnął.. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: sgosia, jaiza 22.01.06, 19:11 niestety Ci nie pomogę, tez się wpisałam do wątku na Karmieniu piersią: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=34896892&a=35396081 bo sama jestem ciekawa jak to zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik ale się opisałam 21.01.06, 22:29 kolorowych snów zatem życzę wszystkim Paniom i Pociechom, dobranoc, pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
aska0619 Re: ale się opisałam 22.01.06, 00:29 tak sobie wpadłam na chwilkę w środku nocy .... u nas na razie bez ząbków... bez raczkowania..... bez efektywnego dźwigania się... ale zasmakowały nam wreszcie zupki..... i wychodzi charakterek - potrafię wrzasnąć jak Gabrysia zabierze mi jakąś zabawkę))) Ps. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA " sgosi " Z OKAZJI URODZIN .....!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: ale się opisałam 22.01.06, 00:48 Dla wszystkich solenizantów 100 lat! A ja czekam na męża, aż wróci z pracy... jak co dzień (co noc). Dopiero przy wspólnej kolacji w środku nocy możemy troszkę pogadać... Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Pierwsze ząbki 22.01.06, 10:51 No właśnie dziewczyny jak dbacie o pirwsze ząbki Waszyhc maluszków? Nam już wyszedł czwrty ząbek. Do tej pory dawałam Oliwce taką specjalną gumową szczoteczkę, ale chyba czas używać normanlej? Czy są jakieś pasty dla takiech maluszków? Serdecznie pozdrawaiam i Zyczę miłej niedzieli....... Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Pierwsze ząbki 22.01.06, 11:58 Wydaje mi się, że na razie wystarczy taka na palec albo taka okrągła, miękka, którą dziecko samo trzyma i sobie "memla" w buźce. Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 STO LAT... 22.01.06, 12:53 dla wszystkich *-mio miesiecznych Jubilatow )) Pozdrawiamy cieplutko w te okropne mrozy. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: 8 miesięcy 22.01.06, 12:09 Gratulacje dla Pitka - trzymaj tak dalej, aż do 100-ówy. Kasiu współczuje że siostrzenica i jej rodzice musieli tyle przejśc już na samym poczatku i kto by pomyslał ze krostka, aż ciarki przechodzą. Pozdrowienia i oby już nic złego się nie działo. Basiu - zaskoczyłaś mnie tą wodą, aż wierzyć się nie chce że w XXI w. takie rzeczy. Swoją drogą to czy nie powinnaś pomyśleć o studni głębinowej jak już remontujesz dom. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: 8 miesięcy 22.01.06, 12:23 Wszystkiego NAJ dal Pita!!!! Wiesz ile kosztuje studnia glębinowa u nas jak wody nie ma????3remonty bym za to zrobila,ale aż tyle kasy to nie mam(( Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 jaiza 22.01.06, 12:48 Obejrtzalam nowe zdjecia. Elzbietka jest naprawde sliczna. Taka slodziutka dziewczyneczka. Serdecznie gratuluje corci. ) nie wspominajac juz o Lukaszku przystojniaczku. Oj beda sie o niego dziewczyny bily ) Serdeczne pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Czy to możliwe?? 22.01.06, 16:16 Dziś odkryłam że Oliwce wyszło 5 zębów na raz!!!!!! Dwie górne dwójki, dwie górne jedynki i lewa dolna dwójka. Czy to jest możliwe?? Jasteśmy z mężem w szoku, Oliwka była wyjatkowo spokojna jak na 5 wychodzących zębów. Jak nie było to nie było a jak wyszły to wszystkie na raz! I mamy teraz 8 ząbków!! Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Czy to możliwe?? 22.01.06, 19:13 Chyba niemożliwe! wrzuć na Zobaczcie jakieś zdjęcia, to policzymy)) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Czy to możliwe?? 23.01.06, 00:21 Ale z niej Zębatka musi być Mi się wydaje, że Sebkowi też teraz idzie kilka na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: 8 miesięcy 22.01.06, 20:39 Wszystkiego najlepszego dla Pitka !!! Rośnij zdrowo i dalej powalaj wszystkich swymi niesamowitymi oczętkami ) Esti, wydaje mi się, że na razie same szczoteczki wystarcza, a z pastą trzeba poczekać az nasze dzieciaczki naucza się wypluwać. Ja swojej Martynce daję często, prawie po kazdym jedzeniu, a przed spaniem dodatkowo przemywam jej ząbki wacikiem zamoczonym w przegotowanej wodzie. Staram się tez nie dawać jej czegoś co ma cukier, np. herbatki. Gratuluję Oliwce takiej ilości ząbków!!! Kasiu, az mi się łezka zakręciła w oku jak wyobraziłam sobie takie maleństwo na stole operacyjnym. Oby już było dobrze. Basiu, współczuję Ci z tą wodą i podziwiam Cię, bo człowiek to się szybko do luksusów przyzwyczaja, a za taki uważam wodę. Trzymaj się z Fabciem dzielnie, byle do wiosny )))) Dużo zdrówka dla Oli i Maćka. Gosiu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Zdrówka dla Ciebie i rodzinki. Kupiliśmy wczoraj spacerówkę Peg-Perego Atlantico, bardzo nam się podoba. I co?? Jak na razie jeździmy po domu. Z tego co zapowiadają, to chyba jeszcze jutro posiedzimy w domku, ale mam nadzieję, że we wtorek uda nam się już wyjść na spacer. Dużo ciepełka dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: ado aski 22.01.06, 19:09 aska0619 napisała: aska0619 napisała: > > Ps. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA " sgosi " Z OKAZJI URODZIN .....!!!! wielkie dzięki! juz mam 16 lat........do 50 Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik u nas dużo lepiej:) 22.01.06, 18:19 noc była całkiem niezła, Maciuś spał spokojnie w łóżeczku, budził się tylko na jedzenie 4 razy a rano dospaliśmy już razem do 8:20byłam wypoczęta jak już dawno nie byłam Iwa, dużo zdrowia i sił zarówno dla Ciebie jak i Twoich pociech! Powinszowania dla Pitka! Co do czyszczenia ząbków to...ja straszna walkę musze toczyć aby chociaż gębusię po jedzeniu umyć, jak mi sie uda czymś ząbki przemyć to jest nieprawdopodobny sukces Maciek musi sobie zatem radzić sam, "szoruje" taka okrągłą szczoteczką, nawet to lubi a jak już kończy to wyrzuca szczoteczkę na podłogę, zawsze z tej strony krzesełka do karmienia, gdzie trudno mi po nią wleźć) Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: u nas dużo lepiej:) 22.01.06, 19:06 dopiero dziś przeczytałam, z tą trzydniówką to szok, normalnie...ale się biedny wycierpiał...a ja siędowiedziałam, że przy tym antybiotyku, co my mamy (zinnat) nie podaje sie lakcidu itp. bo on juz w sobie ma coś osłonowego, hmmm...w każdym razie u martynki nie było wielkiej biegunki tylko małe rozwolnienie, mam nadzieję, że będzie lepiej, jutro do kontroli, ale raczej nie zamierzam wychodzić z nią z domu, ciekawe, czy jaśnie pani dr z przychodni przyjedzie do nas, jak nie to muszę wezwać kogoś prywatnie... dużo zdrówka dla Maciusia! Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 u nas jednak też zimno :( 22.01.06, 20:57 Taka byłam zadowolona z pogody. Jeszcze wczoraj było +4, a dzisiaj -16.Horror ! Amelka została z Robertem w domu, a ja wyskoczyłam do kościoła i zagłosować, bo u nas dzisiaj wybory były. Amelce chyba wkońcu idą pierwsze ząbki. Właściwie to już je widać. Nawet nie płacze za bardzo. Wogóle robi się z dnia na dzień coraz fajniejsza. Tak się potrafi ładnie bawić, i się śmieje cały czas, a jak śpiewa !!! Całe arie. Musi być cały czas "mtv" włączone i ona sobie z nim śpiewa. Ale to już u nas takie "obciążenie genetyczne". My bardzo lubimy muzyczkę. Chciałam założyć drugi wątek na zobaczcie ze zdjęciami Amelki profesjonalnymi, od fotografa, ale się już drugi tydzień nie mogę doprosić żeby mój wątek przeszedł. Wkleję zdjęcia na stary wątek i dam wam znać jak będą. Życzymy przespanych nocy i duuużo zdrówka. Basi udanego remontu, a Oliwce gratulujemy ząbków. Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: u nas jednak też zimno :( 22.01.06, 21:51 U nas wczoraj też +4 a teraz już -24( Niedawno wróciliśmy od moich rodziców. Świętowaliśmy dzień babci i dziadka. Jak wracaliśmy to było -21. Tak się mi ciężko oddychało, a co dopiero dzieciakom. Izzy Ty jesteś z Cze-wy? Dzwoniłam dziś do swojej babci składając jej życzenia i mówiła, że była dziś na wyborach. Ja nie w temacie bo TV prawie wcale nie oglądam. No chyba, że jak mi dzieciaki dadzą to M jak miłość. Julce dziś wyszedł 5 ząbek, ale Oliwci chyba nikt nie pobije) My Adze jak już miała więcej tych ząbków to myliśmy na początku pastą bez fluoru Nenedent (można kupić w aptece), a wcześniej gazikiem namoczonym w przegotowanej wodzie. Julka jak na razie nie daje sobie myć. Myślę, że jak te górne jedynki na dobre wyjdą to zaczniemy myć. Niech w końcu te choroby, które trzymają niektóre Maluszki się skończą i niech nadejdzie wiosna. Marzę o tym, aby wyruszyć na taki prawdziwy wiosenny spacerek, bez tych kurtek, szalików, czapek. Pozdrawiam ciepło. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 do magdapik 23.01.06, 00:19 Tak z Cze-wy jestem Ale ta Twoja dziewczynka silna. Chyba najsilniejsza na forum. Mojej to jeszcze duuuuuuuuużo brakuje do stawania,ale ostatnio się stara. Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Już są !!!!! 23.01.06, 00:22 Zdjęcia o których pisałam ! Zapraszam na zobaczcie . Ciekawe czy spodoba wam się moja Amelcia jako Aniołek i wogóle same zdjęcia jako takie. Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: u nas jednak też zimno :( 23.01.06, 11:20 U nas rano było -21,5 brrr. I do tego taka wigotność powietrza, że jak się na zewnątrz wyjdzie to twarz boli. Czekamy na lekarza.... jak odpali mu samochód to przyjedzie. Basiu dzięki za słowa otuchy. Gosia wszystkiego najlepszego na te 16 lat!Dużo zdrowia i radości z maluchów i mężusia. Abyście sie zawsze kochali! Pozdrawim i znikam bo Olcia woła Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: u nas dużo lepiej:) 23.01.06, 00:25 A Sebek uwilbia myć rączki pod bieżącą wodą i lubi, jak mu mordkę myję po jedzeniu. Zawsze wtedy patrzy w lustro, cieszy się i nie może się nadziwić, że z takiego brudaska nagle taki czyścioch się zrobił. A ząbki też lubi "myć". Chociaż z nim to różnie bywa i wcale się nie zdziwię, jak mu się przestawi... Odpowiedz Link Zgłoś
madzias1968 Sgosia 23.01.06, 13:06 Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka, uśmiechów i radości z cudownych dziewczynek. Madzias z chłopakami Mój Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: Sgosia 23.01.06, 14:53 Ja też Gosiu składam Ci najlepsze życzenia z okazji urodzin. Przede wszystkim zdrówka dla Ciebie i Twoich Pociech no i zadowolenia z Dziewczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Sgosia 23.01.06, 15:43 jeszcze raz wielkie dzieki! a u nas niewesoło: dziś była pani dr osłuchać M., no i na razie bez zmian, dalej antybiotyk + leki wziewne + syrop na kaszel + clemastinum. Do kontroli w piątek. Przez niewychodzenie na dwór dzień jej się rozregulował, od kilku dni jak zaśnie o 20 to do 7 rano budzi się jak zegarek co 1,5h, pomimo tego, że w nocy wcale nie kaszle, juz chodzę na rzęsach Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: Sgosia 23.01.06, 15:53 Zobaczysz Gosiu. Minie choroba, ilość karmień nocnych też sie zmniejszy. Zawsze tak jest jak dziecku coś dolega to często się budzi. Zresztą nawet dorosły człowiek tak ma a co dopiero dziecko. Ja mam taką teorię. Jak dziecko chore to wszystkie wypracowane wcześniej reguły można sobie "schować do kieszeni". Dopiero po chorobie można do nich wrócić a czasem trzeba na nowo je wypracowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: Sgosia 23.01.06, 16:47 Wszystkiego NAJ NAJ NAJ sGOSIU!!!!!!!! A Martynce życzymy szybkiego powrotu do zdrówka.... Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: Sgosia 23.01.06, 17:17 Szybkiego powrotu do zdrowia,wiem jak to jest jak maleńswto choruje. U nas na szczęście nić się nie dzieje i się nie zapowiada!! *** Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Re: Sgosia 23.01.06, 18:22 My też życzymy szczęścia,spełnienia marzeń i zdrówka dla Ciebie i dziewczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik Re: Sgosia 23.01.06, 20:57 Trzymaj się dzielnie, nastaną lepsze czasy, przecież w końcu musi być dobrze...no i do wiosny z każdym dniem bliżej) Odpowiedz Link Zgłoś
wifeik jednak wykrakałam 23.01.06, 20:59 i woda mi zamarzła - na szczęście "tylko" na jednym odcinku i po całodziennym grzaniu ścian farelekiem - puściło..ale nerwy na dzień dzisiejszy mam zszarpane..zastanawiam się czy kłaść się w ogóle spać,bo powinnam co chwile "latać" wodę odkręcać aby przypadkiem znowu..ale ciiii, jak pisałam - będzie dobrze, nie wiem kiedy ale będzie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam A ja mialam dziś wodę!!!!!! 23.01.06, 22:26 I mówie wam kąpalam sie chyb z godzine!!!!!!!leciala tak ciepla i taka mokra jak nigdy!!!!!!!,ale jutro już nie będzie(((((((i jak dobrze pójdzie to za tydzień będzie znowu(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: A ja mialam dziś wodę!!!!!! 24.01.06, 10:10 Jak to człowiek potrafi się cieszyć z takich prozaicznych rzeczy, jak bieżąca woda... A na co dzień nie doceniamy takich rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 kody 24.01.06, 11:48 Ja tez mam proźbę o przysłanie kodów z pampków. Byłam pewna ,że mi wystarczy,ale wczoraj zaczęłam liczyć i okazało się ,że 3 nie pasują. Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Dziękuję! 23.01.06, 23:18 Jaizie i Wifeik za przysłane kody - doszły oczywiście i dzięki Wam moja dziewczynka -jak mam nadzieję, dostanie zabawkę Bardzo dziękujemy! Basiu miej ciepłe myśli - może to pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
mama_tosi zima!!!! 24.01.06, 11:53 Tak czytam o małych i dużych Waszych kłopotach i mi smutno.... Wszystkim dzieciom chorym i osłabioym zyczę zdrowia. Obu Basią wody gorącej pod dostatkiem. Lubię zimę ale nie z taką temperaturą, która pozmnieniałe wszystkie moje plany. Jesteśmy nad morzem z Tosią u dziadków. Siedzimy w domu od soboty bo tu ta zimno. Już mam dosyć, można kota dostać, na jutro zapowiadają ocieplenie i temperaturę, która umozliwia spacery. Siedze w domku i zajadam smakołyki. Emma napisałam na to prywatne forum czerwcowe ale nie dostałam zadnej odpowiedzi z tego wniosek, ze mnie tam nie chca Wszystkiego najlepszego dla wszystkich solenizantow tych małych i większych. Dziewczyny swoim pociechą miksujecie czy kroicie na drobne kawałki posilki??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Fotki 24.01.06, 12:23 Wrzucilam jeszcze kilka zdjec Pitka ostatnich dni.. w ptk wyjezdzamy na 1,5 tygodnia na narty..Wprawdzie 2sezony mi przelecialy i ostatni raz jezdzilam 3 lata temu, ale moze raz sie przelamie i sie zeslizgne :- ) Mam nadzieje ze podroz nam minie ok, czeka nas ponad 1000km. Bedziemy jechac noca, wiec Pitek powinien ja przespac. Jeszcze do czwartku bede zagladac a potem pojawiam sie kolo 10.lutego. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Mama_Tosi 24.01.06, 15:00 Wpisz się tutaj, dobrze? www.vanike.com/gazeta/dzieci.php?forum=062005&woj=x&datau=x&ord=login&dir=asc Zaraz napiszę na tamtym forum w Twojej sprawie. A gdzie jesteście nad morzem? Może gdzieś w mojej okolicy? Jeśli chodzi o jedzenie to nie miksuję, bo po prosu nie mam czym; kroję, rozgniatam widelcem albo gryzę Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Witam ponownie 24.01.06, 12:10 Z większością z Was pisałam na Oczekiwaniu, mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie? Potem zniknęłam, pisałam z Lipcówkami, bo w końcu na lipiec miałam termin, a brakowało czasu, by pisać na dwóch forach. Jednak lipcówki mają forum prywatne z wieloma różnymi wątkami, a mnie nie bardzo taka forma odpowiada. A u Was była bardzo miła atmosfera. Kubuś za dwa dni skończy 7 m-cy. Karmię piersią, ale dietę rozszerzamy już od 1,5 m-ca, więc Kubi wcina obiadki i deserki owocowe, a na wieczór kaszkę jako dodatek do mleczka z piersi. Siedzi samodzielnie, ale nie potrafi sam usiąść. Lubi za to klęczeć trzymając się pałąku leżaczka. Raczkuje i pelza. Dwa dni temu wstał trzymając się tapczanu. Mówi "tata" i "Ania", a także różne "ata", "da da" i inne. "Mama" mówić nie chce. Jest bardzo pogodnym dzieckiem. Ja siedzę w domu (na bezrobotnym z wyboru) z Kubciem i jego trzyletnią siostrzyczką. Jaiza, jak Łukaszek przeżył narodziny siostry? Moja Ania była z początku bardzo agresywna, ale już jest całkiem dobrze. Mam nadzieję, że w ciągu kilku dni przeczytam ten wątek i będę w miarę na bierząco. Poprzednich czytać nie będę z braku czasu - wybaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Witam ponownie 24.01.06, 15:05 Ja Cię doskonale pamiętam, Asiu. Cieszę się, że znowu jesteś z nami Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Witam ponownie 24.01.06, 15:09 Polihymnia, witaj, fajnie że dołączyłas do nas! Co do Łukaszka to najpierw było ok, później w 3 mies. życia Eli płakał w nocy (teraz wiem, że to przez mocne przezycia) a w dzień miał do niej stosunek ambiwalentny, raz ją przytualał raz na nią krzyczał, zwłaszcza źle znosił jej płacz. Teraz od ok. 2 mies. jest całkiem ok, uwielbiaja się razem kąpać, jeśli jej nie ma w pokoju to pyta o nią, raz jak Elżbietka była u dziadków a Łukasia zabrałam do pracy i zamierzałam wrócic do nas do domu to się prawie rozpłakał, że stęsknił sie za Ela i musimy iśc do dziadków. Poszliśmy Czasem ją tam czymś stuknie w nerwach (ze 2 razy), ale później przeprasza i jest cały przejęty (jakby nie bardzo panował nad złościa, a później załował). Pozdrowienia - I. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza matka kwoka 24.01.06, 15:10 Dwie doby byliśmy u rodziców, bo mąż wyjechał na dwa tygodnie do teściowej (zabieg likwidowania zaćmy). Pierwszej nocy tata wziął do swojego łóżka Elżbietkę, żebym ja mogła się lepiej wyspać, bo ostanio budzi się co 2 godziny. Oczywiście bardzo źle spałam, prawie w ogóle, bo mi głupio było, że mam tylko jedno dziecko a drugie, gdzies tam daleko. Ela tylko dwa razy się obudziła o 4 i o 6 Dziś wzięłam ją już do naszego pokoju, spała w wózku i budzila się od 12 co godzinę. Też się nie wyspałam, tym bardziej, że u siebie to zasypiam zaraz po odłożeniu jej od piersi do łóżeczka a u rodziców nie bardzo mogłam zasnąc ponownie. Postanowiłam więc, że wracamy, ja już jestem w domu od 10, odgruzowałam mieszkanie itd. a oni przyjadą za moment. I. Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 meldujemy co slychac 24.01.06, 15:42 zimno, zimno, zimno ;-((( a poza tym Mateuszek juz b. sprawnie zmienia pozycje z raczkujacej na siedzaca i odwrotnie i w ogole rozne smieszne pozy trenuje. ) Smiga po calym mieszkaniu, wszystko go interesuje. Na szczescie jest zdrowiutki, zabkow jeszcze nie widac. A u nas niedlugo przeprowadzka do wiekszego mieszkania. DZisiaj wybiaram kolory scian, mam probniki i sobie maluje. ) Cruk zyczymy udanego wypadu na narty!!! cudownej pogody i milego szusowania. Baaardzo Ci zazdroszcze. ) Pozdrawiamy serdecznie. P.S. W sygnaturce nowe zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: meldujemy co slychac 24.01.06, 15:58 Mateuszek przystojniaczek, zdjęcia sliczne! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza nowe osiągnięcia 24.01.06, 16:01 Kurczę, u nas chyba się powtórzy, bo Ela szybciej łapie różne rzeczy umysłowo niz ruchowo. A więc: robi kosi - kosi, papa, chodż - chodz, na hasło raku - raku: kołysze się w przód i w tył, na widok lalki mówi la- la smiesznie wysuwając języczek, kiedy ja marszczę nos i syczę przez niego, powtarza. Natomiast: nie raczkuje, nie siada, nie staje itd. Teraz Wy się pochwalcie! I. Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: meldujemy co slychac i do Jaizy 24.01.06, 16:30 U nas już na froncie siostrzano-braterskim fajnie. Ale było gorzej niż u Ciebie, Jaiza. Ania przez pierwsze 3 m-ce często biła, szarpała, popychała brata. Zresztą w tym czasie była agresywna w stosunku do każdego. Chyba nie mogła poradzić sobie z emocjami, bo z drugiej strony od początku bardzo go kochała, nigdy nie spytała, kiedy go oddam czy coś w tym stylu. Ale od ponad 2 m-cy jest już dobrze. Pewnie, że go czasem uderzy czy popchnie, ale to normalka. Ładnie się z nim bawi, pomaga, przytula go itd. A byciem matką kwoką się nie przejmuj Ja sobie w ogóle na razie nie wyobrażam, że Ania miałaby spędzić noc poza domem, a skończyła już 3 latka. A jak moja mama zabiera mi Kubiego, "bo go szybciej uśpi" to mam mord w oczach (faktycznie u niej na rękach czasem szybciej zasypia, ale to niczego nie zmienia ). U nas kiepsko. Ja i dzieciaki jesteśmy chorzy. Ja mam straszliwy kaszel, taki mokry. Jak kaszlę to mnie cała klatka piersiowa boli. No i mam paskudny katar do tego. Ponieważ karmię leczę się herbatką malinową i syropem prawoślazowym. Ania ma katar, kaszle. Ale humorek jej na szczęście dopisuje. Kubek kaszle tak jak ja, mokrym kaszlem. Z nosa mu nie leci - pewnie wszystko spływa mu do gardła Dzieci biorą antybiotyki Aha! Ząbki Kuba ma dwa. Wyszły mu 1,5 tyg. temu naraz, dwie dolne jedynki. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: meldujemy co slychac 24.01.06, 21:30 Witam Polihymnia) U nas w skrócie jest takan F raczkuje,staje okol fotela czy lóżka,je wszystko,przewijanie go to koszmar,lobuzuje na calego i wszystko ściąga i wyciąga z szuflad i pólek!! I tak slodko sie uśmiecha.... To knajpa mojego fajnego brata Krzysia) www.klabuk.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: meldujemy co slychac i do Jaizy 25.01.06, 09:14 Ania jest młodsza, więc pewnie mocniej to przeżywa. Łukasiu ma już 4 latka, może już w pewnym stopniu panować nad emocjami. W każdym razie stara się. Pozdrawiam - I. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: meldujemy co slychac i do Jaizy 25.01.06, 09:28 Widziałam zdjęcia. Ania ma fryzurkę jak mama. Iglo super. Kubuś spryciulek. Iza i Ela i Łukasiu Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj meldujemy co slychac 25.01.06, 11:03 ola z gorączką i antybiotykiem całą noc płakał. Ja padam na p.... Robiś ma się lepiej ale domaga się mojej uwagi ( Boże dzięki za Video i bajki na kasetach ). mała teraz odsypia i ciekawe jak będzie dalej.. Witaj polhymnia - pewnie, że pamiętamy Cię. Zaglądaj częściej! cruk - miłych wakacji. zmykam.... Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Witam ponownie 24.01.06, 15:58 Asiu, witamy Ciebie i Twoje pociechy. Pamiętam Cię doskonale i ciesę się, że odezwałaś się do nas. Pisz jak najwięcej co u Ciebie. Dla przypomnienia wszystkim wklejam statystykę "czerwcówek". Zobaczcie ile nas jest: dziewczyny z terminem na czerwiec 2005: www.vanike.com/gazeta/termin.php?forum=062005 i statystyka po porodzie: www.vanike.com/gazeta/dzieci.php?forum=062005 Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 :(((((( 24.01.06, 21:35 Ale to nasz forum smutne((( tak mało tu zaglądacie((( Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna831 Re: :Nie mam czasu 24.01.06, 23:01 Witajcie,czytam na bieżąco co u was i na tyle starcza mi czasu.Przy trójce moich pociech zawsze mam coś do zrobienia.Moja Zuzia kończy dziś 8 miesięcy i nie jest tak szybka jak większość waszych dzieci.Nie ma jeszcze zębów,nie stoi sama ,oprócz cycusia nic nie je -próbowałam wszystkiego -lekarka powiedziała ,,,,,,ze to niestety zdarza się u dzieci alergicznych.Poza tym jest urocza i ma charakterek no i jest szczęśliwa gdy bracia ją zabawiają.Dzięki Bogu nie choruje. Pozdrawiam was wszystkie i wasze dzieciaczki, idę spać bo Zuzia budzi się co chwilę-Może to w końcu ząb? Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Czytałyście? 24.01.06, 23:18 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060124/nauka/nauka_a_1.html Ja zdecydowanie należę do tych kobiet, które "nie zdają [...] sobie sprawy z potęgi swojego rozumu, gdyż są po prostu zbyt zmęczone i niewyspane, by z niej skorzystać". )) Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czytałyście? 25.01.06, 09:09 Faktycznie, może coś w tym jest. Ja w czasie ciązy z Łukim i przez pierwszy rok jego zycia napisałam doktorat, a w ciązy z Elą 7 artykułów naukowych - gdy zwykle piszę średnio 3 rocznie . Dziewczyny do dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: Czytałyście? 25.01.06, 11:37 A ja w czasie ciąży byłam "ciężko jarząca" i, dosłownie mówiąc, byłam normalnie przygłupia Miałam jakieś zaćmienie umysłu Odpowiedz Link Zgłoś
cruk fotki raz jeszcze 25.01.06, 11:55 dorzucilam jeszcze trzy..jak moderator zaakceptuje to wpadna.. pozdrawiam Was cieplo.. PS. w ciazy mialam odmozdzenie ciazowe..glupiej krzyzowki nie moglam rozbroic, kiepsko kojarzylam a pamiec poszla do lasu sie kochac... Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 byłyśmy dzisiaj na rehabilitacji... 25.01.06, 12:45 ... i rehabilitant powiedział,że jest już lepiej,ale asymetria nie ustępuje. Nie ma już takiego napięcia w nóżkach,ale plecki nadal. Stwierdził też ,że przydałoby jej się więcej rehabilitacji w tygodniu,ale nie ma wolnych terminów. Póki co mamy z nią w domu więcej ćwiczyć i zobaczymy. Jak to nie pomoże to trzeba będzie spróbować czegoś innego. Przez tą asymetrię Amelcia nie może siedzieć, nie mówiąc o staniu,bo ściąga ją na bok i od razu się przewraca. U chłopczyka który chodzi po niej na ćwiczenia i zaczął tak jak ona ustąpiło i już siedzi raczkuje i jest super, a u Amelci nie chce. Idziemy dzisiaj na kontrolę i po skierowanie na dalsze ćwiczenia. Ciekawe co lekarka powie. Aż mnie w żołądku z nerwów gniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Re: byłyśmy dzisiaj na rehabilitacji... 25.01.06, 12:53 Izu nie martw sie tak bardzoJeżeli rehabilitant powiedzial,że więcej ćwiczeń by sie przydalo to ćwiczcie z Amelcią dużo a napewno będzie poprawa)ja w to wierze,że będzie wszystko extra!!Każde dziecki jest inne i Amelcia może rzeczywiście potrzebuje więcej ćwiczeń niż jakieś inne dziecko z asymetrią. Glowa do góry i myśl pozytywnie....jestesmy z wami) Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 Re: byłyśmy dzisiaj na rehabilitacji... 25.01.06, 13:23 Iza, najwazniejsze, ze Amelka jest pod opieka lekarzy. A oni juz nie jeden taki przypadek widzieli i wiedza jak sobie z tym radzic. Musisz byc teraz dzielna i cwiczyc jak najwiecej z Amelka, w ten sposob bardzo jej pomozesz. Na pewno wszystko dobrze sie skonczy. Pamietasz jak cieszylas sie na swieta, ze Amelka zaczela sie przewracac??? To juz niedlugo bedziesz sie cieszyla z kolejnych sukcesow corci. Masz piekna, grzeczna coreczke i ciesz sie z tego. Z czasem po tej asymetrii nie bedzie sladu, zobaczysz. Trzymam kciuki zeby jak najszybciej sie to skonczylo. Uszy do gory!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madzias1968 Re: byłyśmy dzisiaj na rehabilitacji... 25.01.06, 14:03 Masz bardzo słodkiego synka. Mam nadzieję na więcej zdjęć. M Mój Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
madzias1968 Re: do ekim3... 25.01.06, 14:04 Oczywiście powyższe było do ekim3, Pozdrawiam Mój Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
madzias1968 do ekim3 25.01.06, 14:06 To oczywiście było o MAteuszku ekim3. Mój Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
ekim3 Re: do ekim3 25.01.06, 14:27 Madzia, dziekuje bardzo. To bardzo mile, co piszesz. ) Jak znajde troche wolnego czasu to powklejam wiecej zdjec. Wiesz, ze nasze dzieciaczki wazyly dokladnie tyle samo po urodzeniu A Piotrus tez przystojniaczek. Slodziutki chlopak. ) Dobrze mi sie zdaje, ze on ma czarne oczka? Zawsze takie mial? Pytam bo sa sprzeczne opinie nt. zmiany koloru oczu u niemowlat i juz sama nie wiem jak to jest. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
madzias1968 Re: do ekim3 25.01.06, 16:50 Trzymam za słowo i czekam zatem na kolejne zdjęcia. A Piotruś ma ciemne oczka, ale nie czarne - coś między piwnymi a brązowymi. Jak sie urodził miał stalowo szare a potem bure. Pa, M. Mój Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
izzy69 Dziękuję... 25.01.06, 21:43 ...za wszystkie miłe słowa. Są bardzo budujące Po połódniu byliśmy u lekarki po skerowanie i ona powiedziała, że Amelka się bardzo dobrze rozwija, wzorce są prawidłowe i przedłuża jej rehabilitację profilaktycznie jeszcze na jedną sesję. No i jak tu być mądrym )))) Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: Dziękuję... 25.01.06, 22:13 Nie martw się Iza - dziewczynki to leniuszki moja mała dalej nie robi przewrotek! A do tego mamy 5-ty ząbek (właściwie dopiero połowa wyszła). Oby dziś było w nocy spokojniej, bo jak nie to oboje z mężem padniemy jutro ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
jezzmam Zupki i dania Dr.Witt 25.01.06, 12:54 Znacie je może?? bo wlaśnie kupilam pare sloiczków( po skończonym 7 miesiącu ) z cielęcinką,kurczaczkiem i indyczkiem-wszystko z warzywjami.Na oko wyglądają bardzo smacznie) Odpowiedz Link Zgłoś
esti6 Re: Zupki i dania Dr.Witt 25.01.06, 23:29 Ja kiedyś kupiłam parę słoiczków dr.Witt i pamietam że małej smakowało. Ale już nie kupuję jej zupek bo sama gotuję. A Oliwka deserków nie jada bo nie lubi jabłka a prawie w każdym są. Natomiast ze smakiem wcina to co najdroższe PRZYSMAK NA DOBRANOC hippa. Ale cieszę się że chociaż to je bo słoiczków juz jej prawię nie kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 25.01.06, 15:19 Anetko, napisałam na tamtym forum - wszyscy Cię tam przyjmą z otwartymi ramionami. Spróbuj, czy możesz już wejść. Dzisiaj znalazłam Sebastianowi zajęcie; na 30 minut miałam go z głowy. Wiecie co? Ano pralka. Siedział i patrzał, jak się ciuchy piorą. Hmmm)) Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III 25.01.06, 16:24 Dzięki za ciepłe przyjęcie. Wiedziałam, że mogę na Was liczyć Izzy, nie stresuj się. Napewno już niedługo Amelka dogoni rówieśników, a wkrótce nie będziecie nawet pamiętali o asymetrii. Najważniejsze, że lekarz szybko zdiagnozował problem i chodzicie na rehabilitację. Macie super córeczkę i wszystko będzie dobrze. O zupkach i daniach Dr.Witt nic nie wiem. Ja Kubiemu gotuję sama (nie dałabym rady finansowo) i nie jestem na czasie U nas bez specjalnych zmian - nadal wszyscy kaszlemy i smarkamy. Kubi śpi, ale jak wstanie jedziemy do pediatry osłuchać dzieciaki. Mam nadzieję, że na oskrzelach nie będzie zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_tosi sprawozdanie co u nas 25.01.06, 21:44 Wielkie dzieki za wstawiennictwo!!! Zaraz tam wejde i pobuszuje. Nad morzem jestem w Koszalinie , jak dobrze pamietam to Ty jesyes z gdanska to daleko.... Dzisiaj bylysmy z Tosia na dworzu, w koncu przyzwoita temperatura jakies -5 stopni. Dzisaj doweidzialam sie, ze nastepna moja przyjaciolka yjezdza na dlugo czas za granice do pracy. Z mojego rodzinnego miasta wiekszosc moich przyjaciol wyjechalo, jakos tam mi sie smutno zrobilo bo jak przyjezdzalam do rodzicow to zawsze byli jesze przyjaciele a teraz sa dalego... szok jak wielu mlodych ludzi wybywa z tego kraju. Z nowosci u Tosi to tyle , ze babcia z wujkiem nauczyi ja robic brrrr ustami, bardzo jej sie to podoba. Chyba ide nbam nastepne zebiska bo sie slinimy , mamy marudka i malo jemy. Tosia od jakiegos czsu kapie sie w wannie uwielba to i zaczyna juz szalej w wodzie. pozdrawiam i zycze milej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: sprawozdanie co u nas 25.01.06, 22:22 E, szkoda, że w Koszalinie Co do kąpieli, to Sebek też uwielbia się kąpać. Niestety, nie mamy wanny, więc kąpie się w wanience, ewentualnie czasem prysznic. A jak wyjmujmy go z wanienki, to jest straszny krzyk, bo chce jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś