Od kilku dni mam bóle po lewej stronie. Raz słabsze, raz mocniejsze. Wydaje
mi się, że to jelito, bo jak popuszczam sobie bączki lub załatwię potrzebę to
przynosi mi ulgę na jakiś czas. Ostatnio zdarzami się ten ból coraz częściej.
Chyba spowodowany jest zaparciami. Żadko chodze do toalety więc może resztki
zbierają sie w jelicie i rozpychają go powodując taki ból

Wczora wypiłam
1,5 l mleka i myślałam, że zwarjuje. W ciągu 1,5 godz. byłam 6 razy w WC.
Miałam potworne skurcze jelit, ale chyba nieźle się wyczyściłam. Myśle o
wizycie u lekarza, ale do gina mam wizyte umówiona na 31.01 a nie wiem czy
rodzinny mi cos na to poradzi. Zastanawiam się też czy nie brac No-Spy?
Poradźcie coś dziewczyny.
Sorki za niesmaczny temat z rana, ale trochę się martwię