Dodaj do ulubionych

Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-(

30.01.06, 11:34
Dziewczyny, może Wy swoimi doświadczeniami mi pomożecie lub choć pocieszycie sad
mamy juz 5 m-cy i walczymy non-stop ze skórą, pediatra juz nie dala rady i od
swiat Bozego Narodzenia leczymy sie u dermatologa-bardzo specjalistyczna
kuracja, robione kremy,pasty inna na kazda czesc ciala (najgorszy wysyp był
wigilii z udzialem kota tesciowej), mala w plamach purpurowa, skóra w kilku
miejscach-raczki i kolanka wrecz pekajaca i sacząca sie wydzielina...plakalam
jak wieczorem zdjelam ubranko i to zobaczylam...były wczesniej juz takie ostre
zgrubienia na raczkach w okolicy łokci...ale bez pękającej skórki
zaczelo sie od skazy,niby,w 6-7 tyg zycia małej,potem bylo coraz gorzej mimo
iż przeszlam na rygorystyczna diete,jem chleb z pieczonym w termoobiegu
miesem,bez przypraw,juz nie jem wedlin kupowanych,nie pije zadnych soków,zero
mleka,jaj,masla,tylko roslinna margaryna,na obiad ryz,kasza lub ziemniaki z
gotowanym drobiem + gotowane buraki lub marchew-tez rzadziej bo nie wiem czy
nie uczula...jestem tak chuda,jak chyba nigdy nie bylam...Jelp,Lovella
odstawione, piore w platkach mydlanych + podwójne plukanie + potem jeszcze raz
pralka na 40stopni krotkie pranie juz bez proszku (aby ta goraca woda jeszcze
dodatkowo wyplukac),prasujemy dokladnie, natluszczamy i co,teraz jest
lepiej,ale co jakis czas znow plamy na szyi,twarzy,za uszami,kawalkiem na
brzuszku...na szczescie nie uzylam ani Elocomu(sterydy!!!) ani
Elidelu(niesterydowy ale tez kontrowersyjny)...wiec wybralam te masci od
dermatologa z malenka zawartoscia sterydów-aby nie doszlo do zakazenia
skóry...jest lepiej..ale jak slysze jak kolezanki mi mówia, ze "ja kapalam
tylko w Oilatum i nic wiecej,nigdy cialka niczym nie smarowalam,tylko krem na
buzie na dwór" to chce mi sie plakac...dlaczego ja tak nie moge...czemu moje
dziecko jest winne i tak cierpi,bo na pewno cierpi
i tak jest kochana, w tym dniu kiedy stan byl najgorszy i prawie jechalismy do
szpitala-byla tylko taka smutna, nie usmiechala sie po prostu,za to ja
ryczalam...bo wiem jakie to pogodne dziecko na co dzien
te skore malenka zawdziecza mezowi-alergikowi , ja jako dziecko zadnych
problemow nie mialam, i jestem bliska kresu,bo jak widze jak dziecko sie
meczy,drapie w nocy,nie przesypia, tylko wybudza sie co 1,5-2h, dochodzi do
tego ze kloce sie z mezem i juz raz mu powiedzialam, ze to przez niego sad
teraz pomimo ponad miesiecznej kuracji u dermtologa az tak dobrze nie jest,
plamy na twarzy i szyjce i pleckach i brzuszku czasem powracaja (na szczescie
raczki i nozki sa ok) i zastanawiam sie czy nie skorzystac z porady
homeopaty...moze on pomoze...aha, dermatolog alergologa u tak malego dziecka
odradzila...wiec nie wiem co robic, ciemieniuszka tez w czesci główki
powraca,mala sie drapie,ciagle musze uwazac na jej raczki,pazurki docinam i
piluje juz kazdego dnia,bo wygladala jak "edward nozycoreki"
aha, w kapieli juz tez przez wszystko przeszlismy i Oilamtum, i Balneum-teraz
kapiemy w Der-Medzie...i ciagle to nie to,juz radzono mi abym kapala co 2
dzien,aby naturalna ochrone skóry odtworzyc...ale juz nie wiem kogo sluchac i
do kogo po porade sie udac...
czy to kiedys przejdzie,czy moja dieta ma sens-dermatolog i tak zaleca
utrzymać piers...wiec mecze sie i ja i córcia
czy któraś z Was ma coś podobnego,czy tylko ja taka pechowa jestem;
juz zaczelam analizowac co w ciazy jadlam,moze ja cos zle zrobilam...
Obserwuj wątek
    • aniapatryk Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 13:10
      Nic nie zrobiłam zle,niestety nasze srodowisko,chemia to sa głownie przyczyny
      alergii u dzieci ktore nie maja obciazen genetycznych.Nie da sie tego
      uniknąć.Pamietam moje posty sprzed 3 lat,wygladały podonmie byłam załamana,nie
      pomagała dieta,lekarstwa nic.
      Teraz przy drugim to juz na to inaczej patrze,ale wiem jedno-moge nie zjesc nic
      i pic tylko wode a i tak Oskara wysypie.Napewno zauwazyłam jedna zależnośc jak
      ma dni ciezkie z ząbkowaniem to i alergia większa,jak jest przyziebiony alergia
      tez wieksza.Narazie Elidel zastosowałam 3 razy,staram sie go stosowac juz w
      przypadkach jak widze ze naprawde krem czy masc nie daje rady.Steryd tez jest w
      pogotowiu ale na szczescie nie musiałam uzywac.
      Jesli chodzi o kosmetyki pomaga nam Aderma krem i masc cholesterolowa bez
      wita.A,na samej parafinie .Polecam.
      Na swiad nam homeopatia swietnie pomaga.

      Napisze ci jedno,to wszystko pzrejdzie nie martw sie,musisz to przetrwac.
      Utzrymuj karmienie dopoki wytrzymasz,ale jak juz nie dasz rady nie ma co nie
      drecz sie i przejdz na mleko sztuczne.Ale poczekaj,wyjdzie słonce i zobaczysz
      bedzie 100 razy lepiej,uwierz mi.
      Ja wytrzymalam z pierwszym 16-mcy scislej diety i teraz wiem ze z Oskarkiem nie
      dałabym juz rady,bo to była meczarnia.
    • murken Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 13:28
      Prawdopodobnie wina jest niczyja.Nie obwiniaj meża,bo obecnie alergie łapie sie
      w kazdym wieku.Mój mąż też jest alergikiem.Synek ma skaze białkową,pije bebilon
      pepti i nadal wyskakują mu krostki.Ale nie o tym chciałam Ci
      napisać.Przeglądasz forum alergie?,tam jest dużo o AZS.Podobne objawy do AZS
      dają drożdżaki(candida),poproś lekarza o skierowanie na badanie kału w tym
      kierunku.Co do kąpieli to faktycznie należy dziecko z problemami skórnymi kąpać
      rzadziej.W zimie co trzeci dzień.Rączki, buźkę i pupę możesz przemywać
      codziennie.Do kąpieli używaj płynow bez mydłasurprisedilatum,balneum.Można też kąpać w
      płynnej parafinie (buteleczka ok 3 zl) i siemieniu lnianym.Nie uzywaj
      perfumowanych kosmetyków.Często stan skóry pogarsza sie przy suchym powietrzu
      przy grzejących kaloryferach.Dobrze by było wiec nawilżyć powietrze.I nie
      powinno być też zbyt ciepło- to podrażnia skorę.Są jakieś
      tabletki ,zapobiegające swędzeniu,ale nie można ich stosować ciągle.Nie
      pamietam ich nazwy.Spytaj lekarza ,czy możesz podawać wyciąg z melisy na
      uspokojenie.Strupki swędzą ,dziecko sie drapie i denerwuje,stan sie
      pogarsza.Czy masz odresy innych forum specjalistycznych o AZS ,jesli nie to Ci
      prześlę.Pozdrawiamy.
      • maggie2229 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 14:08
        dziekuje Aniu i Murken, troszke juz mi lepiej,na forum alergie wchodze czasami
        ale przyznam ze mniej chetnie-jakos to forum mnie przeraza,wole myslec ze mam
        zdrowe dziecko i to minie...choc korzystam z tam zawartych rad...
        co do powietrza,wietrze mieszkanie i dbam aby nie bylo zbyt sucho, o rzadszych
        kapielach juz myslalam, ale jakos trudno mi to zastosowac, w czym upewnia mnie
        moja mama,ze trzeba kapac codziennie...
        cale szczescie ze malenka mimo to jest b.pogodnym i slodkim dzieckiem...i gdyby
        jeszcze ta skóra-bylabym w 7 niebie
        o linki do innych forów nt azs poprosze-moze byc na priv
        i jeszcze raz dziekuje
    • nestorka1 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 14:16
      Podziwiam Cię . Ja poddałam się po 3 miesiącu. Basia krzyczała prawie bez
      przerwy, spała w nocy jak miała pusty żołądek -jako noworodek potrafiła spać 8
      godzin, ale w dzień walka o każdą minutę snu a zasypiała czasem o 2 w nocy.
      Mimo mojej diety eliminacyjnej cięgle cierpiała- tylko skóra się poprawiła. Po
      przejściu na nutramigen mam inne dziecko. Chciałam karmić ale przez drakońską
      dietę się rozchorowałam i pokarm zaczął zanikać no i spodobała się małej
      butelka. Uważam ,że homeopata to dobry pomysł, mój mały wszystkie wysypki
      leczył kulkami- pomagało, małą też chciałam leczyć ale nie ma już u nas
      homeopaty. Życzę wytrwałości i poprawy dla malutkiej i nie oskarżaj się to
      niczyja wina -takie czasy.
    • addax Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 14:23
      Moja Mała jeszcze nie miała reakcji alergicznej, ale Twoje opisy wyglądają
      identycznie jak mojej mamy o moim dzieciństwie, więc temat jest mi trochę
      znany. Każdy alergik jest inny i alergenów jest wiele, ale czasem można znaleźć
      jakąś podpowiedź. Dopiero gdy miałam 19 lat odkryto, że wszystkim moim
      problemom winny jest gluten (białko zbożowe). Nie miałam typowych reakcji
      celiakiowych, więc wcześniej nikt o tym nie pomyślał. Po przejściu na dietę
      bezglutenową przeszło mi wszystko, pierwszy raz w życiu miałam normalną skórę,
      nie robiła mi się opryszczka na twarzy i przestałam łapać zapalenia oskrzeli.
      Ja namawiałabym Cię na wizytę u alergologa jeśli masz taką możliwość, najlepiej
      takiego który ma doświadczenia z niemowlakami. Dermatolog leczy zewnętrzne
      objawy alergii. Jeśli nie spodoba Ci się diagnoza alergologa nie musisz się do
      niej stosować, ale zawsze może się zdarzyć, że przeanalizuje on problem pod
      innym kątem.Z własnego doświadczenia wiem, że powinno się unikać kontaktów
      dzidzusia-alergika z kotkami bo ten alergen potrafi jakby jeszcze potęgować
      alergie. U mnie wystąpiło takie zjawisko. Pomna swoich doświadczeń uważam, że
      sama niestety musisz zostać lekarzem swojego malucha. W Polsce bardzo brakuje
      zintegrowanego systemu analizowania chorób maluchów, lekarze zajmują się tylko
      swoimi specjalnościami i słabo współpracują. Z doświadczeń mojej mamy wyniosłam
      jeszcze jedną cenną radę przy "chorowitych" dzieciach - najlepszą pomocą przy
      stawianiu dianozy są bardzo dokładne notatki, dzień po dniu. Może pocieszeniem
      dla Ciebie będzie fakt, że mimo iż na wszystkich wakacyjnych zdjęciach z
      dzieciństwa mam zabandażowane rączki i "wysypane" ciałko to nie mam wcale
      wrażenia, że byłam nieszczęśliwa.
      Będzie dobrze!!!
      pozdrawiamy
      Ada i Zofka
    • chelis Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 15:16
      Bardzo Ci współczuję, chociaż wiem, że to raczej chodzi o rady i jakieś
      wskazówki dające nadzieję, a nie samo współczucie.
      Na pewno to nie Twoja wina. Z tego co piszesz tak się przecież starasz, jesteś
      na diecie, stosujesz się do wszelkich zaleceń, analizujesz ew. przyczyny...
      Teraz nawet dzieci, których rodzice nigdy alergii nie mieli, są czesto jej
      ofiarami, więc niestety gdy któreś z rodziców jest alergikiem -
      prawdopodobieństwo jest o wiele większe. Prawdopodobnie żadne Twoje większe
      starania nic by nie pomogły, aby temu zapobiec.
      Z moją córeczką miałam dziwny przypadek alergii, która bardzo szybko minęła.
      Zaczęłam się załamywać kiedy Mała w ok. 5 tygodniu życia dostała okropnej
      wysypki, pogarszającej sie z każdym dniem, obejmującej całę już prawie ciałko.
      Ciemieniuszka na głowce, brewkach, podkrążone oczy, a do tego totalna biegunka
      w kolorze zielonym. Do tego wymioty, bóle brzuszka i odparzenia, czyli
      standardowe objawy alergii, bardzo nasilone.Miałam strasznego doła, bo czułam
      się winna że to ja moim mlekiem ją truję, że jem coś co jej szkodzi.
      Jednocześnie nie byłam w stanie być tylko na ryżu, kurczaku i marchewce przez 3
      tygodnie jak zalecali lekarze, bo czułam że to nie byłoby zdrowe ani dla mnie
      ani dla córeczki. Jadłam trochę więcej rzeczy ale tylko te "podobno
      bezpieczne", cierpiałam patrząc na brak poprawy albo chwilową poprawę i
      pogorszenie pozornie bez powodu. Szukałam jakiejś wskazówki w tych objawach,
      zapisywałam wszystko, myślałam już tylko o tym - koszmar. I tak jak Twoja
      córeczka - moja też była taka spokojna, cierpliwa, nie płakała tylko nieraz
      była juz taka smutna. Nie umiała się jeszcze drapać, więc tak cierpiała nie
      mogąc sobie pomóc.
      Te nawroty, różne kremy, maści, diety cud trwały ok. 2 miesięcy aż po jakimś
      czasie stopniowo zaczęło przechodzić. Nie wdając się w szczegóły było jeszcze
      kilka nawrotów mniejszych krostek na buzi, ale do teraz (ma 4 i pół mies.) jest
      OK.
      Nie mogłam uwierzyć w to szczęście, bo już wyobrażałam sobie długie miesiące a
      może i lata takich cierpień mojego dziecka, czytałam wciąż forum alergia i
      różne rzeczy na necie i wreszcie gdzieś tam wyczytałam (portal medyczny, jakby
      co), że alergię może wywołać czasowo zapalenie dróg moczowych, a Magda była
      leczona właśnie w drugim miesiącu na to zapalenie, jednak żaden lekarz tego nie
      skojarzył. Nie chcę Ci robić nadziei na marne, bo nie wiem czy w tym wieku w
      jakim już jest Twoje dziecko zapalenie daje jeszcze takie objawy alergii ale
      może tak? Czy robiłaś badania moczu dziecka? Acha, tylko proszę uważaj aby
      przez nieprawidłowe pobranie moczu (o co bardzo łatwo u dziewczynki) bidulka
      nie była leczona na zapalenie którego nie ma. Najlepiej poszukaj dokładnych
      wskazówek na forum Niemowlę albo napisz do mnie na berato@wp.pl.
      Mój mąż też miał skazę jak był mały, więc też chwilami , w gorszych momentach
      ataków wysypek miałam ochotę go winić, raz jego, raz siebie i moje mleko -
      zwariować można!
      A jednak to stopniowo ustąpiło. Powtarzam, nie chcę Ci robić próżnych nadziei,
      bo być może że to nie jest przyczyna, ale z drugiej strony może warto zapytać
      lekarza? Takie zapalenie zazwyczaj nie daje żadnych objawów u takich małych
      dzieci, zresztą jeśli je coś boli to i tak przecież tego nie wiemy, więc kto
      wie co by sie działo, gdybym nie zrobiła tych badań, notabene z zupełnie innego
      powodu (przedłużająca się żółtaczka).
      Życzę Ci dużo siły i przede wszystkim pewności że to nie jest Twoja wina. I
      proszę uważaj na niektóre posty na forum Alergia... ja już się gubiłam w
      domysłach, czytałam wciąż i dołowałam się - oczywiście jest tam też mnóstwo
      dobrych porad i zrozumienia mam które przeżywają to samo, ale trzeba mieć umiar
      w czytaniu tego wszystkiego. mnie się to już śniło po nocach.
      Mam nadzieję, że przejdzie niedługo. A co do kąpieli, to naprawdę spróbuj kąpać
      raz na trzy dni, tak jak pisała któraś z dziewczyn. Jeśli dba się aby dziecko
      się nie przegrzewało to nie poci się bardzo, a brudzi też minimalnie. My tak
      kąpiemy i nie mam wyrzutów chociaż teściowa nieraz się dziwiła, bo przecież
      trzeba co dzień itp. Jeśli to ma pomóc dziecku odbudować naturalne fukcje
      ochronne skóry to chyba warto spróbować, prawda? Przecież mimo stosowania
      emolientów, sama woda w niektórych miastach (np. we Wrocławiu, gdzie mieszkam)
      jest fatalna i mocno drażniąca. Zawsze można wrócić do codziennych kąpieli.
      Trzymam kciuki,

      Chelis
    • murken Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 16:02
      Adresy fora podaje Ci tutaj ,moze jeszcze komuś sie przydadzą
      www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Strona_g%c5%82%c3%b3wna
      • murken Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 16:08
        Tu znajdziesz informacje o AZS www.astma.edu.pl/wydawnictwo.php?
        id=6&art=41
        • murken Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 16:11
          jeszcze raz,poprzednie nie wyszło www.astma.edu.pl/wydawnictwo.php?
          id=6&art=41
          • murken Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 16:12
            Co za licho ,no to jeszcze raz
            www.astma.edu.pl/wydawnictwo.php?id=6&art=41
            • maggie2229 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 30.01.06, 17:03
              wrzesnioweczki,jestescie kochane, tyle cieplych slow i rad - badanie moczu
              zrobie jak najbardziej,a w kwestii dobrego homeopaty w Łodzi,gdzie mieszkam juz
              tez rozpoczelam poszukiwania
              jeszcze raz bardzo,bardzo dziekuje,wiem, ze nie jestem sama
              • murken Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 31.01.06, 10:59
                Znalazłam jeszcze troche cennych informacji.Przejrzyj rownież informacje po
                prawej stronie w ramce.
                www.atopik.pl/rodzaje/atopowe.html
    • aniapatryk maggi napialam do ciebie na priv 31.01.06, 11:57
    • zuzannap3 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 31.01.06, 16:59
      Witaj maggie!
      Pewnie że nie jesteś sama. My też walczymy z alergią. Najprawdopodobnie u nas
      jest to alergia pokarmowa, bo objawy są następujące: kupka ze śluzem, a nawet
      nitkami krwi, wysypka, sapka, a co za tym idzie zapalenie oskrzeli (miał też
      zapalenie płuc). Wszystko zaczęlo się gdy skończył 6 tyg. i zaczął robić
      brzydkie kupki. Potem była wysypka (co prawda nie taka jak u Was)a teraz doszły
      problemy z układem oddechowym. Karmie piersią: jestem na totalnej diecie. Każda
      kupka to stres, każdy cięższy oddech to panika. Dietę eliminacyjną prowadzę już
      trzeci miesiąc i kiedy myślę ze już wiem co go uczula to znowu objawy się
      nasilają. Został mi do wyeliminowania jeszcze chleb, bo tam ponoć też dodają
      mleko. Sprawdż składniki margaryny. Pewna jest Flora - polecana dla ludzi ze
      skazą białkową.
      Trzymaj się i miejmy nadzieje ze to tylko przejściowe!
      • aniapatryk Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 31.01.06, 17:48
        Zuzanno a moze dziecko byc uczulone na białko pszennicy,ktore jest prawie
        wszedzie i tego naprawde ciezko wyeliminowac.Nigdy do konca nie wyeliminujemy
        wszystkiego bo tak naprawde sie nie da.Bedzie dobrze dziewczyny,głowa do
        góry.wspomnicie moje słowa latem smile
        • zuzannap3 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 31.01.06, 18:17
          Dzieki Aniu za słowa otuchy. Też sie zastanawiałam nad pszenicą, tylko jakie
          pieczywo mam jeść?
          • justin301 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 31.01.06, 21:53
            Miałam nadzieję, ze już macie to za sobą. A tu czytam, ze sie dalej mordujecie.
            Bardzo, bardzo mi przykro z tego powodu. Może jakimś rozwiązaniem jest rzadsze
            kąpanie małej - wydaje się to logiczne, bo sama pomyśl czy dobrze robi ranie
            jak ją ciapkamy wodą? Chyba robi się jeszcze gorzej. My kąpiemy małego co drugi
            dzień, bo cały czas mamy zimno w domu - w mrozy mieliśmy po 12 stopni w kuchni.
            Czytałam, ze nic by się nie stało jakby się kąpało dziecko raz w tygodniu bo
            przecież jest zima, nie bardzo się poci a i ubrudzić się nie bardzo ma szanse.
            Może coś da rzadsze kąpanie. A z tym karmieniem piersią to to jeszcze tylko 1
            miesiąc i 3 tygodnie wam do tych 6 miesięcy brakuje. Ja odliczam każdy dzień -
            zostało mi równe półtora miesiąca a później niech się dzieje co chce. Cały czas
            sie bujam z tym laktatorem - koszmar po prostu. A na dodatek co się rzadko
            chyba zdarza tak strasznie mnie bolą całymi godzinami pieri już bylam z tym
            gdzie tylko to jest prawdopodobnie jakaś nadwrażliwość no i jeszcze ten
            laktator - coś okropnego cały czas mnie szczypie. A w nocy to juz masakra robię
            wszystko, zęby tylko nie karmić o 3 w nocy a ten jak na złość się domaga i
            budzi. Wczoraj nie dałam rady go uśpić a później nie mogłam spać do rana. Nie
            mogę się już doczekać końca tego horroru. z tego wszystkiego zaczęłam wciskać
            małemu soki i mam nadzieję, ze zanim skończy 6 miesięcy uda mi się dawać mu 1
            inny posiłek.
            W tym wszystkim powinnaś sprobować pomyśleć też chociaż trochę o sobie, bo się
            wykończysz. A z mężem się nie kłóć - przecież on was tak kocha i jest taki
            dumny z tej małej. Ale musi mu być ciężko - problemy z małą a ty u kresu sił a
            on nie ma wam jak pomóc. Mam nadzieję, ze pomaga ci teraz ktoś w domu. Ja teraz
            to chyba wszystko bym wybaczyła mojemu mężowi - dobrze, ze mały ma ojca a wiesz
            jak mogło być. Nie wiem jakby to bylo, nawet nie chcę myśleć o tym.
            My nadal kąpiemy w oilatum i używamy bambino na buzię i sudocremu może mały nie
            ma idealnej buzi ale staram się tym nie przejmować. Mam nadzieję, że jak sie
            zrobi cieplej i będziemy więcej na dworze to się poprawi - u was pewnie też tak
            będzie.
          • aniapatryk Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 01.02.06, 10:01
            Zuzanna ja piekłam bułki z mąki orkiszowej,tata piekl mi chleb,jadłam
            kukurydziane pieczywo i zytnie i tak to nic nie dało,wiec nie wiem czy tak
            naprawde ma sens katowanie sie i głodzenie,przeciez ty tez musisz normalnie
            funkcjonowac a niecierpiec na anemie do jakiej ja doprowadziłam sie ze starszym.
            Potem wyszło ze mały uczulony jest na barwniki,konserwanty a nie zadne
            mleka,pszennice,jajka itp.Fakt wyszło to dopiero wtedy kiedy odstawilam go od
            piersi czyli jak mial 16 m-cy.
    • gocha34 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 01.02.06, 00:17
      My też borykamy się z alergią choc o mniejszym nasileniu,dietę właściwie już
      znacznie rozszerzyłam.Przy inekcji Maly też miał świsty w oskrzelach.ostatnio
      skóra bardzo się poprawiła bo zaczęłam smarować go na noc po kapieli maścią
      cholesterolową z wit.E,maść jest robiona.wiem ,że pomaga bo gdy się skończyła
      znowu pojawiły się brzydkie plamy na skórze .
      • maggie2229 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 01.02.06, 10:42
        co do margaryny, to jem Maslo Roslinne z Kruszwicy, sprawdzałam skład, zero
        mleka,seratki itp,wiec jest "czyste", moze faktycznie to pszenica...oby nie...
        w kazdym razie podjelam decyzje, koncze z dermatologiem, który leczy skutki,nie
        przyczyne, juz umówilam sie do homeopaty...trzeba szukac dalej...jesli nie
        pomoze to na pewno zlagodzi skutki...a skora malenkiej zbliza sie niestety do
        stanu sprzed kuracji maściami...
        zmienilam miejsce zmaieszkania, a wiec i wybor nowego pediatry przed nami-zrobie
        i te testy moczu, mala na tym nie ucierpi,wiec co szkodzi sprawdzić
        jeszcze raz dziekuje
        • guruburu Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 01.02.06, 21:16
          rozumiem Cię doskonale. Ja mam paskudny AZS. Dostałam trzy lata temu. Tzn.
          przez całe życie byłam uczulona na kilka rzeczy ale nie było źle. A tu nagle...
          Wylądowałam w szpitalu i się okazało, że jako niemowlak włąśnie miałam AZS,
          potem wiadomo - remisja i niestety powrót niedawno. Moje życie trochę się
          zmieniło wink Nie mogę się wylegiwać w wannie (robiłam to co wieczór i czasem też
          rano) itp. itd. Gdybym wiedziała wczesniej to bym nie popełniła tego typu
          błędów, tzn. nie wysuszała przez lata skóry...
          Ze już nie powiem jak wygladam i jak to wpływa na np. dostanie pracy. Byłam na
          skraju depresji 0 tzn. prawdziwej depresji, że się nie chce jeść, z łóżka
          wstawać itd. Wiadomo, że to nie rak, AIDS itp. Ale... Jak się ma sączące rany,
          swędzenie wszędzie. Spać się chce cały czas i jeszcze wszyscy ci nad głową
          gadają 'nie drap się'... Ale jakos się 'przystosowałam'. Tzn. czuję się jako
          tako jak nie mam dużego nawrotu, czego nie miałam odpukać przez ostatnie co
          najmniej pół roku. Ale oglądam moją córkę z kazdej strony i czekam... Czekam na
          pierwsze objawy. Bo nie wierzę i nie chce się łudzić, ze jej się uda (niby 50 %
          szans na azs czyli 1:2). Dlatego staram się dbać o jej skórę jak najlepiej.
          Nie słuchaj teściowej. Ja jak wezmę sobie kąpiel zamiast prysznica(w wodzie
          nawet z dużymi ranami jest przyjemnie, przynajmniej mnie, bo się tak nie czuje
          tej suchości) to potem niestety odpokutowuje przez nastepne trzy dni...
          Ja kąpię swoje dziecko co trzy dni. Naprawdę - wystarczy. Codziennie myję, poza
          prz zmianach piluszek pożądnie pupę, ręce i twarz.
          Poza tym - kąpiel powinna być krótka, zwłaszcza jak już córka będzie większa -
          niestety zabawy długie w wodzie odpadają, przynajmnjie aż skóra nie będzie
          cacy. Tylko tyle w wodzie, zeby umyć i potem delikatnie osuszać, nie trzeć i
          należy szybko (mówią że 3-5 minut po wyjeciu z wody) nałożyć krem. Ja dla
          siebie używam atodermu z cynkiem (biodermy). A - i woda nie powinna być za
          ciepła. Tzn. jest jeszcze niby druga szkoła, gdzie mówią, zeby myć normalnie,
          ale ja pisze też jak ja się czuję - niby w wodzie ulga ale potem i tak więcej
          cierpienia a poza tym odkąd nie moczę się w wannie też mi się poprawiło.
          Ja używam dla córki krochmalu z mąki ziemniaczanej - ale musiałabyś sprawdzić
          czy Twoje dziecko nie ma na to reakci alergicznej.
          I niestety, alergizować może wszystko, nie tylko jedzenie.
    • tjoanna Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 02.02.06, 10:08
      Współczuję i sympatyzuję.
      Może mała jest uczulona na gluten albo zboża? U nas okropna reakcja była np. na ziemniaki! Aż gorąca była ta wysypka.
      Teraz jem:
      ryż (wafle zamiast chleba)
      kaszę gryczaną (ale sama się na nią uczuliłam!)
      margarynę finea (w innych jest serwatka!)
      pieczony schab
      indyka
      oliwę
      jabłka
      śliwki, powidła
      marchewkę
      szpinak
      buraki
      Generalnie skóra jest bardzo ładna, aż się ludzie czasem dziwią, że alergik, ale gdybym tylko spróbowała choćby ten chleb, od razu wszystko by wróciło! A i tak czasem się zdarza, że w kupie śluz i krew i nie wiem od czego!
      To minie, nie martw się. Twoje poświęcenie nie pójdzie na marne. Mój starszy synek miał podobnie (choć mogłam ziemniaki), a teraz jest zdrowy! Minęło mu jak miał ok. roku.
      Trzymaj się!
      Joanna

      Aha, mała może być uczulona na wełnę, a wtedy trzeba się całej wełny pozbyć z domu! (Tak nam poleciła przy pierwszym synku alergolog i była to rada skuteczna).
      • guruburu Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 02.02.06, 17:35
        jesli tyo jest azs a nie 'po prostu' alergia to wełny i tak się powinno pozbyc
        profilaktycznie. Tzn nic dla dzieck az welny no i ty tez nie i inni, którzy
        malą np. noszą, przytulają.
      • zuzannap3 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 02.02.06, 20:01
        witaj tjoanna!!!
        piszę do Ciebie bo napisałaś ze w kupce Twojej dzidzi też czasami pojawia się
        krew i śluz. U nas są podobne objawy. Napisz więcej jak to u Was wygląda, jak
        czesto, i jak dużo tego jest, bo bardzo się martwie o synka. Wysypka już mnie
        tak nie przeraża jak ta krew.
        • tjoanna Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 02.02.06, 20:45
          Jeśli chodzi o tę wełnę to ta alergolog kazała po prostu wynieść z domu wszystko, co ma choćby dodatek wełny!

          Zuzanna, pewnie wygląda to u naszych dzieci podobnie. Kupa Karola w zasadzie zawsze jest brzydka, tylko czasami trochę mniej brzydka, ogólnie bardzo rzadka. No i kiedy eksperymentuję z czymś nowym, zwykle pojawia się w niej śluz (taki żółty), czasem jest sam śluz, nic więcej, okropnie to wygląda. A czasami są jeszcze nitki krwi - ponoć typowy objaw alergii pokarmowej. Wiem, że to jest niepokojące, my dostaliśmy teraz skierowanie na badanie kału, ale myślę, że nic nie wyjdzie. Najgorzej, że ten śluz pojawia się niekiedy nie wiadomo skąd... Nie martw się tak bardzo, tak z grubsza alergię można opanować... Myślę, że powinnaś wyeliminować chleb, bo alergia na zboża glutenowe jest bardzo powszechna. I poczekaj tak ze 2 tyg., powinno być lepiej. Na śniadanie możesz jeść wafle ryżowe z margaryną i schabem albo powidłami. Wiem że to strasznie monotonne, ale można się przyzwyczaić... A może w ogóle spróbuj z taką dietą bazową, jak ja mam (plus ziemniaki, bo rzadko uczulają) i jak skóra będzie ok, a kupa w miarę ok, to zacznij wprowadzać inne rzeczy? Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz, dla mnie to bardzo ważne - że panuję nad sytuacją.
          Pozdrawiam!
          • mag-da Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 03.02.06, 22:53
            dziewczyny a czy to jest reguła, że jak alergia pokarmowa to brzydka kupa?
            Pytam bo moja Lidka tez ma problemy ze skórą ale kupkę robi śliczą żółciutką
            bez żadnego problemu, żeby zniknęły jej czerwone plamy katuję się dietą
            eliminacyjną a może nie potrzebnie?
            • aniapatryk Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 04.02.06, 08:38
              Magda to nie reguła,moj Oskarek alergii ma ładną kupe smile
    • asmi7 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 04.02.06, 18:10
      Maggie, nie jestes sama. U nas też bardzo źle. Tak bardzo źle, że aż nie mam
      siły o tym pisać...
      Jesteśmy w trakcie różnorodnych badań, może one coś wyjaśnią...

      Trzymajcie sie!
      • maggie2229 Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 04.02.06, 22:36
        zdaje rekacje, my juz po pierwszej wizycie u homeopaty-tez stwierdzil powazny
        stan azs i raczej nie alergie pokarmowa...ale na razie nie kazal nic zmieniac
        zarówno w jedzeniu jak i pielegnacji,aby zobaczyc dzialanie na lek
        homeopatyczny...3 dni potem 10 dni obserwacji i mam sie skonsultowac...

        co do kupek,to moja robi sliczne zolciutkie, tylko rzeczywiscie bardzo
        rzadkie,ale to podobno norma jak jest tylko cycek, wiec moze i ja niepotrzebnie
        sie katuje

        na razie wiec czekam,tez probuje wszystkiego aby jej uzlyc,aby pomoglo
        kapiemy w Der-Med bo jest silnie p/swiadowy, Oilatum i Balneum czeka na polce na
        lepszy czas...
        z kosmetykami Adermy spróbuje - ta linia jest chyba na bazie owsa i chyba
        faktycznie niezle koi,kiedys ja dla siebie uzywalam na zraniony katarem nos...
        aha,dermatolog polecil nam dla takiego malenstwa Lipikar Balm firmy La Roche
        Possey-na tułów w sam raz, bo niemowlaczek może "oddychać" spokojnie przez
        skórę,a tak sie jeszcze podobno dzieje...
        kupilabym wszystko aby tylko pomoglo...teraz modle sie aby te kuleczki
        homeopatyczne cos pomogly
        aha,wiecie jak to milo na sercu jak czytam tyle cennych rad i cieplych slów,dziekuje
        dzieki Wam jestem duzo silniejsza
        • guruburu Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 05.02.06, 11:33
          ja używam dla córki lipikaru - bardzo się dobrze rozsmarowuje i skóra gładka
          jak marzenie. Używam też lipikaru mydła bez mydła, dosłownie kropelkę na myjkę.
          A do pupy spróbuj może physiogel - tylko sie upewnij czy to można u niemowląt
          stosować. Ja tym myję twarz sobie bo nie trzeba woda zmywać a dziecku pupę, ale
          przecieram jeszcze wodą no bo po kupie to jakoś tak bez wody nie fajnie.
        • asmi7 Re: do maggie 07.02.06, 10:47
          Maggie, jaki lek homeopatyczny dostaliście?
          Pewnie jeszcze za krótki czas by były jakieś efekty stosowania go, ale jesli
          będziesz miała jakieś obserwacje na temat jego skuteczności, to, prosze,
          podziel sie z nami.
          My jesteśmy po różnych badaniach (u alergologa) i wiesz, wyszło, że mały jest
          uczulony na jajko i ziemniaka. Zobaczymy jak będzie po wyeliminowaniu
          ziemniaków (jajek nie jem od dawna).
          Pozdr.
          • piotrzz Re: do maggie 27.02.06, 23:16
            Ja też jestem ciekawa jak po kuracji????
            Śledzę ten wątek, moja córeczka też ma problemy ze skórą, wiem na pewno że jest
            uczulona na białko mleka krowiego a na co jeszcze ?-nie wiem a ze skórą jest
            coraz gorzej i chyba się wybiorę z nią do alergologa.
            Pozdrawiam
            Aneta
            • maggie2229 Re:efekty 01.03.06, 12:21
              homeopatę zarzuciłam,bo mała dostała starszny rumień na twarzy i wokół ust,i
              ponadto usłyszałam że do 3 lat to homeopatii nie powinno się stosować, bo tylko
              można rozbudzić "uspioną alergię"..wiec znów jestem w punkcie wyjścia;
              kolejny lekarz tym razem alergolog-gastroenterolog zalecił odtsawienie
              wszystkich kosmetyków, leków,uzywać tylko Elidel i oliwę z oliwek...
              potem zbyt duzo to nie dało i decyzja o próbie przejścia na karmienie sztuczne -
              4 dni testu tylko na Nutramigenie-i co-znów nic lepiej,wróciłam do cycka,bo
              jakoś jestem pewna że moje mleko nie może szkodzić,a jedynie u alergika pomagać...
              teraz pokładam nadzieję w tym specyfiku -jest to PARFENAC i jestem na 99%
              zdecydowana na jego zdobycie, aha,Elidel u nas nie działa-zdecydowałam się
              jednak na zużycie 1 opakowania mimo kontrowersji na jego temat
              wklejam link nt tego specyfiku,pozdrawiam
              www.atopowe-zapalenie.pl/forum/viewtopic.php?t=1002
              • bozena771 Re:efekty 01.03.06, 13:19
                Cześć,
                chciałam sie wypowiedzieć jako matka z AZS. "Przekazałam" (niestety) Igorowi
                również tą szpetną chorobę. Z tego co czytam to faktycznie mała ma zaostrzoną
                atopie. Ja z Igorem również odwiedziłam i dermatologa i alergologa i g.... to
                dało (za przeproszeniem smile, aż do akcji wkroczył pediatra, który używa w
                leczeniu homeopatii. Wiem, ze bardzo dobrym lekiem jest POUMON HISTAMINE
                (typowo przeciw alergii), dawałam swego czasu granulki Igorowi i cały czas
                smaruję miejsca chorobowo zmienione maścią HOMEOPLASMINE. Jeżeli chodzi o
                homeopatię to wiem, ze wiek dziecka nie ma znaczenia w leczeniu, gdyż do
                każdego dobiera sie leki indywidualnie. Tylko trzeba trafic do osoby, która się
                tym pasjonuje. W mojej miejscowosci są dwie (przynajmniej ja znam 2 dobrych
                lekarzy) takie osoby.
                • aniapatryk Re:efekty 01.03.06, 16:07
                  Maggie odpisalam ci.
                  Potwierdze -świete słowa,aby znalezc homeopate dobrego to jak szukanie igły w
                  stogu siana niestety.Moge polecic homeopatke -alergolog w Warszawie
                  • asmi7 Re:aniapatryk 03.03.06, 11:32
                    > Moge polecic homeopatke -alergolog w Warszawie

                    Aniu, kogo masz na myśli?
                    • aniapatryk Re:aniapatryk 05.03.06, 17:01
                      No własnie oprocz dr.Oczkowskiego,polecają Dr Czarnecką -Centrum Promocji
                      Medycyny Biofizycznej i Rehabilitacji
                      INTEGRUM
                      ul.Bernardyńska 5
                      02-904 Warszawa


                      Tel./fax. +(48 22) 885 57 59
                      Dodatkowe telefony:
                      Tel. kom. +(48) 603 676 025
                      Tel./fax. +(48 22) 651 59 16
                      E-mail: paramed@paramed.waw.pl


                      Dr Czarnecka
              • gosiik Re:efekty 02.03.06, 08:03
                maggie, ale poczekaj - po 4 dniach nie bedzie jeszcze efektu karmienia
                nutramigenem! a oliwke odradza sie w przypadku alergikow - bardzo wysusza... co
                do parfenacu - prosilam kolezanke z Niemiec, zeby spytala o te masc w aptece i
                babka powiedziala, ze trzeba ja bardzo ostroznie stosowac u tak malych dzieci
                pzdr
                • maggie2229 Re:efekty 02.03.06, 09:20
                  o tych 4 dniach powiedziala mi prowadzaca profesor-alergolog-gastroenterolog,ze
                  juz bedzie widac poprawe...zreszta nie moglam dluzej utrzymywac sztucznie
                  laktacji,wylewajac wlasne mleko do zlewu
                  azs u mojej córci nie jest chyba pokarmowy,i jesli zrezygnuje z cysia pogorsze
                  tylko inne rzeczy,zdecydowalam o utrzymaniu restrykcyjnej diety i karmic piersia
                  nadal a nutramigen i tak powolutku wprowadzac

                  o oliwce tez juz slyszalam..i masz babo placek..komu ufac? bo juz lekarzom
                  prestaje..a Parfenac-no cóz, Elidel tez od 2 roku zycia i masa niemowlat go
                  uzywa,bo wierzy lekarzowi...co gorsza,niektórzy uzywaja sterydowy Elocom,bo nie
                  zostali uswiadomieni...staram sie wybrac po prostu mniejsze zlo...

                  jesli ktos ma jeszcze jakies opinie-poprosze
              • doso1 PARFENAC 03.03.06, 14:27
                Kiedys sama szukalam informacji na temat tego leku i trafilam na to:
                www.atopowe-zapalenie.pl/forum/viewtopic.php?p=9885
                Musze przyznac, ze przekonalo mnie to do zastosowania tego. Tylko ja mam w
                wersji - krem. A przepisano mi to w ciazy dla mnie i potem tez dla mlodego jak
                mial chyba ze 2 tygodnie.
                Wysylam Ci tez maila na gazetowy.
                Pozdrawiam
                Dominika
                • maggie2229 Re: PARFENAC 03.03.06, 15:15
                  dzieki doso - ja juz wlasnie znalazlam ten watek i jestem w trakcie zalatwiania
                  tego specyfiku smile
                  i tak na niego licze,taka nadzieje w nim pokladam-ze musi zadzialać!!!!!

                  odpisalam do Ciebie na maila
                  dziekuje dziewczyny za wszelka pomoc, a forum www.atopowe-zapalenie.pl
                  juz studiuje od kilku dni jak tylko maleńka mi pozwala

                  oczywiscie podzielę sie skutkami uzycia Parfenacu u nas smile
                  nie rozumiem tylko dlaczego lek, który został zarejestrowany w Niemczech w 1973
                  roku, jest bezpieczny,niesteroidowy- do nas jeszcze nie trafił...czyzbyśmy nadal
                  byli "w tyle za murzynami" i byli zdani jedynie na Elidel i kupony dla lekarzy
                  za jego sprzedaż...smutne
                  • guruburu Re: PARFENAC 04.03.06, 10:31
                    Jeśli postudiowałaś forum atopowe i tutaj alergie - to zoabzcysz, ze parfenac
                    nie jest niestety cudownym srodkiem, bo jedne z jego skladnikow moze uczulac -
                    powodowac alergie kontaktowa. Chyba, ze doczytalas sie glebiej niz ja i ktos to
                    obala smile W kazdym razie - powodzenia. Sama sie zastanawialam, czy tego na sobie
                    nie wypróbować, bo skoro można na dziecach to kobieta karmiaca tez powinna byc
                    ok, ale teraz mam watpliwosci. pewnie sie zapytam dermatologa jak pójde na
                    nastepna wizyte - pewnie za miesiac albo i wiecej, jak mnie bedzie stac wink
    • gosiik Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 03.03.06, 09:15
      maggie, kiedys trafilam na forum, o ktorym przypomniala mi dziewczyna na
      pazdziernikowkach: www.atopowe-zapalenie.pl/forum/viewforum.php?f=1
      to skarbnica wiedzy, a m.in. dziewczyny pisza tez, ze po zmianie jedzenia
      trzeba czekac na efekty 3 TYGODNIE
      pozdrawiam mocno
      Gośka
    • majka.majka Re: Alergia, skaza , AZS - juz nie mam siły :-( 04.03.06, 10:16
      Ja też kąpałam w oilatum i żadanych efektów, ale kąpię dalej.
      Ale teraz testuję oilatum soft krem, smaruję 4 razy dziennie. Dziś 3 doba
      stosowania, i jest o niebo lepiej. Mam nadzieję, że tak dalej.
      Pozdrawiamy (mamy 6,5 miesiąca)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka