Dodaj do ulubionych

problem z zasypianiem "na piersi"

08.02.06, 22:30
Mam problem i to spory, mala od zawsze zasypiala na cycku i pomimo ze
probowalam z tym walczyc nic to nie dawalo. Juz w szpitalu zasypiala przy
jezeniu i tak to twa po dzis dzien. Do niedawna niespecjalnie mi to
przeszkadzalo tym bardziej ze mala ladnie sama spala na spacerach. Jednak nie
zawsze mozna wyjsc i wtedy w dzien mam problem, ktory od trzech dni bardzo
przybral na sile tj:
w dzien mala zasypiala w domu TYLKO na cycku na naszym lozku po czym
delikatnie wyjmowalam jej piers z buzi i mala dalej spala okolo 15 do 45
minut,
od trzech dni kazda proba wyjecia piersi z jej buzi konczy sie
natychmiastowym rozbudzeniem i przerazliwym placzem, dzis probowalam przy
kazdym takim dziennym usypianiu i pomimo ze prob wyjecia piersi z dziobka
malej bylo naprawde mnostwo i robilam to naprawde delikatnie nic to nie
dawalo. Mala sie rozudzala i darla, tym samym niestety zaczelam robic za jej
smoczek. Bo jak ma piers w buzi to spokojnie spi, jak wyjmuje ryk. Nie mam
pojecia jak ja tego oduczyc, probuje podawac jej zamiast piersi smoczek, ale
ona nie akceptuje zadnego smoczka w zadnej sytuacji wiec oczywiscie i to nic
nie daje. Sytuacja o tyle sie robi coraz bardziej patowa ze mala przez to ze
nie spi w dzien (bo ja nie chce przeciez z nia lezec podczas jej dziennych
drzemek) jest strasznie marudna i trzeba ja non stop nosic. Tym samym po to
zeby ja uspokoic ciagle ja nosimy czyli kolejny niepotrzebny nawyksad Czy ktos
wie jak z tego wybrnac?
Obserwuj wątek
    • sylwia_zi Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 00:26
      nie wiem co Ci doradzić...
      moja za to ostatnio chce jeść tylko na leżąco, kiedy ja leżę koło niej. Nie
      zawsze to jest możliwe i też jest wtedy niewesoło. Mamy twedy zmuszanie do
      jedzenia i karmienie na 5 podejść.
      Generalnie moje dziecko tez zasypia na cycku, ale potrafi też sama z siebie
      zasnąć. I w ciągu dnia gorzej śpi w domu, jeśli nie wyjdę z nią na dwór.
      Może to kwestia przejściowa? Może jej to niebawem minie, może ma gorsze dni i
      płytki sen, a potrzebuje Twojej bliskości?
      Jedyne co czytałam to aby nie robic z cycka smoczka bo się wtedy maceruje skóra
      a to dla naszego biustu nie jest wskazane, ale łatwo mówić...
      trzymam kciuki aby Ci się udało!
    • aniapatryk Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 10:19
      kaliia wspolczuje ,mialam tak z pierwszym,koszmar jakis.Ale wiesz mysle ze teraz
      to problem ząbkow u was,malutka ssa bo to moze jej przynosic ukojenie i stad to
      wiszenie na cycuni,poczekaj,moze jej przejdzie.
      • pati775 Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 12:22
        ja od pczatku przyznaje sie mialam obsesje na punkcie - piers jest tylko do
        jedzenia i basta.
        i tak "nauczylam" synka ze przy piersi sie nie spi i nie uspokaja ze jak kiedys
        probowlam mu (teraz juz nie probuje nawet) dac cycka podczas histerii to dostal
        niezlego szalu - na serio

        nauczylam za to ssac smoczka - cos za cos !

        jak czytam takie watki to przychodzia mi na mysl dwie rzeczy - na podstawie
        obserwacji mojeg synka.

        Zaczne od poczatku.
        Ja staralam sie wypracowac oslawiony juz rytm jedzenie-zabawa-spanie i kiedy
        Oskar zaczal juz swoja aktywnosc a karmienia byly na tyle zadziej ze mozna bylo
        to wszystko jakos rozgraniczyc zaczelam ow rytm wdrazac w zycie.

        zasypiamy tak ze ja go zawijam w kocyk tak aby gornym naroznikiem zakryc mu
        oczy daje smoka tule jak zaczyna zasypiac odkladam do lozeczka i on spi -
        zawsze tak samo juz od prawie trzech miesiecy.

        I teraz mamy tak ze jemy - bawimy sie jak maly zaczyna marudzic, ziewac, tzec
        oczki to ja go pach w ten kocyk, smoczek, przytulam - 3 sekundy i maly spi
        (poczatki byly trudne i nie obylo sie bez placzow ale nie jakis histerycznych)

        Do czego zmierzam ostatnio to zsypianie tak dobrze nam wychodzi (puk, puk) ze
        powiedzilam do meza "wiesz kochanie zaczynam wierzyc w te wyuczone nawyki o
        ktorych sie naczytalam w ksiazkach" a to dlatego ze jak zawijam malego w kocyk
        daje mu smoka to on doskonale wie ze bedziemy teraz zasypiali - zamyka oczka
        wtula sie we mnie gada to swoje przeurocze "oja, oja" i zasypia.

        te dwie rzeczy o ktorych pisalam na poczatku to nawyk oraz co raz wieksza
        swiadomosc tego co sie dzieje i co bedzie sie dzialo za chwile i skojarzenia z
        tym zwiazane.

        Moja wiec rada musisz byc twarda - nauczylas malucha zasypiac w ten czy inny
        sposob stalo sie to jego nawykiem i poniewaz jest juz bardziej swiadoma tego co
        sie dzieje nie da sie juz "oszukac" na wyciagniecie piersi !!!

        Musisz jej cos zaoferowac w zamian za piers, smoczek, tulenie, kolysanie,
        zawiniecie w kocyk (ja zawijam w ten kocyk - mona tez w rozek bo odcinam malego
        w ten spsob od swiata i pozwalam spokojnie zasnac) nie bedzie latwo bo ona
        nauczna jest czegos innego ale poniewa jest jeszcze mala da sie szybko moim
        zdaniem przestawic.

        Mozez tak jak dziewczyny podpowiedaja przeczekac ale moim zdaniem tylko
        pogorszysz sytuacje.

        Gdybym sama nie przeszla tego z moim synkiem i nie widziala jak to teraz u nas
        dobrze funkcjonuje to bym tego nie pisala - bo to zadna teoria i puste
        dywagacje a sama rzeczywistosc smile

        Do smoczka mozna dziecko przyzwyczaic - kup rozne modele moze sie do ktoregos
        przekona. Ja bym uderzyla w smoczek bo to jej zastapi ssanie.

        Pewnie ze nie ma idealu bo jak czytam jak inne mamy pisza ze musza wstawac po 6
        razy w nocy zeby podac smoczka ktory dziecku wypadl bo bez niego spac nie moze
        to tez sie boje ze mnie niedlugo to tez czeka smile

        Mam nadzieje ze choc troche pomoglam a przed wszytskim rzucilam Ci nowe
        spojrzenie na sytuacje.
        • madelaine6 Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 12:31
          Podobnie jak Ania mialam tak z Kuba...Wieczor to bylo
          dla mnie nieustanne latanie z biustem,zeby maly zapadl
          w koncu w glebszy sen sad Nigdzie nie moglam sie ruszyc...
          Nie wiem co Ci poradzic,bo u nas skonczylo sie to
          jak maly zaczal jesc kaszke lyzeczka na noc,ale byl troche
          starszy (o jakies 3miesiace).

          Teraz od poczatku dbalam o to,zeby piers nie byla pocieszycielka
          i usypiaczem.Oplacalo sie smile
        • sylwia_zi Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 18:32
          a jak nauczyłaś dziecko ssać smoka?
          u mnie ten numer nie przechodzi a ćwiczyłam od 3 doby życia, silikonowymi,
          lateksowymi, rózne firmy, różne kształty i nic z tegosad przez chwilę ssała jak
          miała jakieś 4 tygodnie, a potem odrzuciła, tym razem na amen.
          Już mi na tym smoczku tak nie zależy, ale butelkowy smoczek mam to samo, ani
          avent, ani inne firmy, ani nawet kubek treningowy, choć z tym o niebo lepiej. A
          tak chciałabym aby piła herbatki, może wtedy nie jadła by aż tyle...
        • kaliaa Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 21:17
          dzis sytuacja ulegla zmianie bo mala jak ja malz nosil zasnela na rekach mu dwa
          razy, ale przeciez non stop nikt jej nie bedzie nosil a ona to wymusza swoim
          donosnym placzem
          a z cyckiem znowu byla walka, jestem zdolowana ta sytuacja w ktorej sie
          znalazlam, az pisac sie nie chce...
          • pati775 Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 21:28
            spokojnie ! mala jest malutka szybko uda sie Wam ja przestawic
            moze to jest wyjscie zeby maz ja usypial na razie powalczcie zeby "odczepila"
            sie od cycka potem przyjdzie czas na samodzielne zasypianie w swoim lozeczku
            czy jak tam chcecie ja nauczyc po kolei za duzo na raz od niej nie
            wymagajcie smile)))
            na pewno bedzie dobrze ! i juz nie dlugo napiszesz nam jak Wam dobrze poszlo smile
    • addax Re: problem z zasypianiem "na piersi" 09.02.06, 23:05
      hej!
      ja mam dokładnie ten sam problem. Walczymy z nim od tygodnia i na razie efekty
      mierne, ale oto moje spostrzeżenia:
      Poduszka do karmienia to boski wynalazek, bo gdy ssaczek przyssany ja mogę
      swobodnie czytać, buszować po necie, spać lub oglądać TV, ale to nie jest
      rozwiązanie...
      Duża piłka - została po ciąży, nie dość, że bosko relaksuje kręgosłup to jeszcze
      takie bujanie uspokaja Zofkę, dwa razy zasnęła w trakcie bujania...
      Dwa razy również gdy budziła się po zabraniu cyca tatuś przykładał Zofce dłoń do
      policzka i spała nadal...
      a raz zagadałam się przez telefon i tylko przytulałam Zochę głaszcząc po głowie
      i zasnęła znienacka...
      zobaczymy co będzie dalej, chyba spróbuję z tym kocykiem, bo na smoczek nie ma
      opcji... ten butelkowy też...
      pozdrawiamy
      adax i zofka
    • gocha34 Re: problem z zasypianiem "na piersi" 10.02.06, 09:15
      Miałam to samo z Marysią,też lubiła się tulić i zasypiała przy cycku.Kładłam
      się z Nią i gdy zasnęła udawało mi się wymknąć ,fakt ,że czasem na 5 min.Nie
      spała też prawie w łóżeczku.Jednak gdy zostawała z babcią nie był potrzebny
      cycek ani smoczek.Babcia ją trochę nosiła,potem gdy była cięższa tuliła na
      kolanach siedząc.Gdy usnęła przekładała do łóżeczka.Przy mnie niestety gdy
      zasypiała do końca karmienia/14 mies./zawsze musiał być cycek.Potem jakoś
      stopniowo udawało się kłaść z Nią i przytulać "bez wspomagaczy",potem
      wprowadziłam czytanie bajeczek przed snem/ok 15 mcy/ i to już całkiem zastąpiło
      ssanie,noszenie itp.Bajeczka,przytulanko i dziecko zasypiało.
      Życzę wytrwałości,jakoś da się wybrnąć z takich nawyków.Dodam ,że z Maciusiem
      jest inaczej,On od początku traktował cycek komercyjnie.Gdy nie jest głodny
      nawet na niego nie spojrzy.Na rękach też nie lubi zasypiać,śpiący a kręci się,
      wije, nie pozwala utulić.Natomiast położony do leżaczka usypia po kilku
      bujnięciach. Też trzeba będzie go potem tego oduczyć ,ale myślę ,że nie będzie
      trudno ,bo gdy jest dobrze wyciszony zasypia też w łóżeczku,np. w nocy po
      karmieniu.
      Dwoje dzieci tych samych rodziców a zupełnie różne...a może to my zmieniliśmy
      podejście do drugiego dziecka?pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka