Dodaj do ulubionych

Proszę pocieszcie

24.02.06, 09:47
Tylko proszę nie potępiajcie mnie...
Strasznie chciałam mieć córkę, bo syna już mam - jest kochany. No i będę mieć
drugiego syna. A właśnie się dowiedziałam że koleżanka która ma już syna
urodziła córkę. Wiem że ważne jest to by dziecko było zdrowe i to jest
najważniejsze. Ale i tak cholernie mi źle że ja nie będę mieć córki, czuję
zazdrość i teraz jestem wściekła.
Obserwuj wątek
    • aniatomek3 Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 09:50
      No i mój drugi synek strasznie mbie teraz skopał (dalej to robi) dobrze mi tak!
      • o_tuska Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 09:57
        Aniu myślę, ze jak tylko zobaczysz tego małego łobuziaka to zapomnisz o córce i
        zakochasz się w nim do szaleństwa. Myślę ż emasz prawo być rozczarowana - ale
        pamietaj że sa plany których my nie znamy i może właśnie drugi syn jest Ci w
        życiu bardziej potrzebny niż córka????
        A moze dzidzia daje znac że lekarz się pomylił?? Albo chce Ci powiedzieć że
        wcale sie nie gniewa??? smile
        Buziaki optymistyczne
      • kkatie Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 10:16
        Kochana, mialam to samo. w dodatku lekarz najpierw mi powiedzial (chyba w
        14tyg), ze na 80% dziewczynka, a pozniej po mcu okazalo sie, ze na 100% drugi
        chlopak.
        przez caly dzien wylam i bylam wsciekla. ale juz mi przeszlo i nawet teraz to
        sie ciesze, ze drugi synek bedzie.
        nie martw sie.
        moi znajomi tez maja 'parke' i im zazdroszcze.
        ale moj synek na pewno bedzie kochaniutki i wazne zeby zdrowy byl.
        trzymaj sie. przejdzie Ci wink)
    • pszczolka2 Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 09:54
      Trudno jest kogoś pocieszyć gdy w jego sercu jest żal!!!
      Nastawiłaś się na córeczke, może zupełnie niepotrzebniesad trzeba było poczekać
      do momentu w którym dowiesz się co nosisz a wtedy było by Ci łatwiej się
      przyzwyczaić do tej myśli. A tak już w głowie uroiłaś sobie swoją córuniesmile
      Nikt Ciebie nie potępi za to, że mam CHWILOWĄ zazdrośćsmile))
      Napewno musi minąć troszke czasu abyś przyzwyczaiła się do nowej dla Ciebie
      myśli, że zamiast kupowania laleczek będziesz dokupować do kolekcji
      samochodziki, a radość, miłość do synka przyjdzie z czasem NAPEWNO:o)
      Uśmiechnij się i podziękuj Bogu, że jest zdrowy i całysmile

      Pozdrawiam,Ola
      • aniatomek3 Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 09:59
        Dzięki że pocieszacie normalnie się rozryczałam
        • o_tuska Re: :) 24.02.06, 10:41
          Popłacz sobie troszkę to zawsze działa oczyszczająco.
          Zobaczysz jutro będzie lepiej a jak nie będzie to daj zanć coś poradzimy.
          No i starszy syn będzie miał kompana do zabawy - to chyba dobrze co??
    • pszczolka2 Teraz te łzy niech będą łzami radości:))) 24.02.06, 10:05
      Powodzeniasmile

      Pozdrawiam,Ola
    • nitka111 Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 11:01
      Ja już swoje odpłakałam, mimo że tak naprawdę nadal nie znam płci. Ale po kolei,
      na USG połówkowym, byliśmy wszyscy troje, na pytanie o płeć ginka powiedziała,
      że nie widzi dokładnie ale wydaje się jej ze synek. Rozpaczałam w domu
      strasznie, zwłaszcza, że i mąż i synek marzą o dziewczynce, o mnie nie
      wspominając. Dwa dni później miałam wizytę i ginka sama poruszyła ten temat, że
      synek pewnie się cieszy z brata, zgodnie z prawdą powiedziałam ,że nie bo marzył
      o siostrze, wtedy mi powiedziała, że tak naprawdę mówiła to z myślą o synku,
      ponieważ chłopcy przeważnie wolą braci, a nie jest pewna nawet w 40 %.
      Dalej nie znam płci, ale już mnie to nie obchodzi, przebolałam , chociaż żal i
      zazdrość pozostają sad.
      świetnieCię rozumiem kiss
    • dido_dido Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 11:08
      Kochana doskonale Cię rozumiem! Jeżeli Cię to pocieszy to pomyśl sobie, że są
      tacy co mają "gorzej" - czyli ja bo będę miała czwartego synka smile
      Wiesz, ja też początkowo czułam się bardzo rozczarowana i po kryjomu łzy
      ocierałam. Teraz jest już dobrze, nie powiem, że jestem z tego powodu
      szczęśliwa ale już kocham swojego synka Antosia. Właśnie synka a nie dziecko.
      Głowa do góry, będzie dobrze.
      Wiesz, mówi się że płeć nie jest ważna, oby było zdrowe. Ale z własnego
      doświadczenia wiem, że są to słowa rozumu a serce podpowiada inaczej. Trochę
      głupio akurat mnie to pisać bo przecież mój pierwszy syn nie żyje, urodził się
      z wadą serca i doskonale wiem jak mało ważna jest płeć w porównaniu ze
      zdrowiem. Teraz miałam robioną amniopunkcję. Przy odbieraniu wyników przeżyłam
      chwile grozy - nie dano mi wyników tylko kazano czekać na rozmowę z lekarzem,
      potem pani genetyk nie zaczęła rozmowy od informacji, że jest dobrze tylko
      długo przegladała papiery z wynikami po czym zapytała który to tydzień ciąży co
      ja odczytałam jako rozeznanie co co możliwości jej przerwania. Dopiero widząc
      moją minę i chyba zielonkawość na twarzy powiedziała, że wyniki są prawidłowe.
      A ja nie wiedziałam czy cieszyć się, ze wszystko w porządku czy płakać, że znów
      synek. W każdym razie teraz już tylko się cieszę, że wszystko w porządku i z
      radością oczekuję narodzin Antosia.
      I jeszcze jedna przykra historia - koleżanka w pracy marzyła o córeczce. I nosi
      córeczkę pod sercem. Tyle tylko, że małą ma wadę letalną, brak układu
      moczowego. Doceniam swoje szczęście.
      Trzymaj się cieplutko, dziś, jutro możesz popłakać. Ale pojutrze będziesz się
      już tylko cieszyć.
      Iwona
      • nitka111 Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 11:23
        Właśnie to mnie też ustawiło do pionu, znam parę która bardzo chciała mieć
        córeczkę, ona nawet twierdziła , że chośby rodziła samych chłopców, będzie
        siestarać do skutku. I ma jako drugą córeczkę, tylko że poważnie chorą, oprócz
        upośledzenia, wady serca jeszcze kilka chorób. Ja przede wszystkim chcę zdrowe
        dziecko, ale zaraz potem oczywiście córę smile.
    • karolcia86 Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 11:58
      Też mam w brzuchu drugiego synka, a chiałam inaczej. Cóż tak widać pisane.
      Teraz budujemy dom i zdecydowaliśmy że skoro sami faceci to montujemy pisuarsmile))
      Ale do trzech razy sztuka, za dwa lata następne starania poczynimy - może się
      jeszcze uda.
    • k_maja Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 12:09
      Oj, wiem doskonale, co czujesz!!! Wprawdzie czekam na pierwszego dzidziusia, ale
      nie da się ukryć, że czekałam na córeczkę, a tu - oczywiście - chłopczyk!!!
      Bardzo byłam rozczarowana i nawet zła na męża (wiem, że bez sensu), ale teraz
      już jest OK. Wiadomo, że będziemy kochać naszych chłopczyków!!! Poza tym, mimo
      że w sumie już się przyzwyczaiłam do myśli o synku, to z góry obawiam się
      stresu przy drugim dziecku (które oczywiście kiedyś planuję) - co to będzie,
      jeśli się okaże, że drugi chłopak??? Los bywa przewrotny...
      Poza tym gadanie "nie ważne co, ważne żeby było zdrowe" mnie wkurza. Niektórzy
      nie mają preferencji co do płci, a inni mają i już! Nie wiem skąd alternatywa
      "albo wybierasz płeć, albo zdrowe dziecko" - wiadomo, że zdrowie jest
      najważniejsze!!!!
      Pocieszam się, że chłopcy to niekoniecznie rozrabiaki i łobuzy. Jak sobie patrzę
      na synka Pinik na przykład, albo jak czytam to co o nim opowiada, to nawet się
      już nie mogę doczekać tego mojego chłopczyka. Chciałabym, żeby też był taki
      słodziutki smile
      kasia
      • pinik do k_maja i innych mam :-) 24.02.06, 21:59
        Hej,

        tak sobie "w tajemnicy" podczytywalam dzis ten watek, bo sama tez tak czulam.
        Juz w dziecinstwie marzylam o swoich wlasnych dzieciach (wynianczylam cale
        sasiedztwo), ale zawsze o dziewczynkach. Wogole nie myslalam nigdy, ze bede
        miec synka. Bylam zaprogramowana mama corek smile
        Cale dziecinstwo tylko lalki mi byly w glowie i latalam z nimi wciaz na
        spacery, szylam ubranka, robilam z modeliny jedzenie, z kartonow domki, z szaf
        domki itd. I wspolczulam wszystkim ciociom, co mialy samych chlopakow.

        Kiedy bylam w pierwszej ciazy to poki nie wiedzialam, co sie urodzi, mowilam o
        dziecku tylko w rodzaju zenskim itd. Jak sie dowiedzialam, ze chlopczyk (a w
        domu juz nawet sterta ubranek dla dziewczynki lezala), to mi bylo jakos nie
        bardzo...

        Pozniej urodzil sie moj malutki Niczek! Moje zlote dziecko! Kochane, ostrozne,
        wrazliwe, mile, grzeczne, usluchane. No aniolek! Naprawde jest przecudowny!

        I tak mi sie dzis milo zrobilo, jak przeczytalam post k_maji, ze jak czyta o
        tym, co pisze o moim synku, to tez takiego chce. Oj, strasznie mi sie dobrze
        zrobilo! I jeszcze bardziej pokochalam w tym momencie mojego drugiego synka w
        brzuszku smile

        A przy nim tez mialam wielkie nadzieje na coreczke (wydaje mi sie, ze taka
        coreczka to super inwestycja na przyszlosc, bo dziewczynki bardziej do mamy
        ciagnie). Ale przez dwa miesiace jakos oswoilam sie z mysla, ze bede tu
        mieszkac z trzema chlopakami. Nie wykluczam jeszcze jednego dziecka. Moze wtedy
        bedzie dziewczynka?

        Dla Niczka to fajnie, ze bedzie braciszek (dlugi czas Niki mowil, ze jego
        braciszek bedzie sie nazywal Babuszka.... nie wiem, skad on to slowo wzial!).

        Ale na pocieszenie: ja tez najpierw bylam smutna, jak prysly moje marzenia.

        A dzis dowiedzialam sie, ze moja kuzynka bedzie miala dziewczynke (pierwsze
        dziecko). A jej maz tak chcial chlopca. Kazdemu los figle plata smile
        Oby tylko takie!!! Naprawde!!!
    • 1979ju Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 12:10
      Ech..przerabiałam to samo, pomimo, że to nasze 1 dziecko. Bardzo chcieliśmy mieć
      córeczkę, takie nasze marzenie... Ale szybko przestawiłam się na tory myślenia
      pozytywnego o moim syneczku (też Antosiu) smile Za długo na Niego czekalismy.. i
      teraz tylko najważniejsze jest to, aby był zdrowy. A jak dopada mnie głupawica,
      od razu myslę o mojej pracy - z młodzieżą niepełnosprawna intelektualnie, która
      boryka się z wieloma sprzężonymi schorzeniami; głupawica wtegdy mija jak ręką
      odjął...
      Głowa do góry, będziesz mieć cudownego synka.

      Pozdr, Asia - 29 t.c.
      • nitka111 Ja już mam jednego 24.02.06, 12:19
        najcudowniejszego pod słońcem synka i mimo, że wtedy też chciałam córcię, to nie
        zamieniłabym go na tysiąc córeczek. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym go nie
        mieć. Co do rozrabiania to mieści się w normie big_grin , widziałam gorsze dziewczynki smile.
        • martunia78 Re: Ja już mam jednego 24.02.06, 12:25
          Ja za pierwszym razem tak chciałam chłopaka, że nawet nie przyszło mi do głowy
          poszukać imienia dla dziewczynki, a teraz... wszyscy liczą na dziewczynę, ale my
          w domu czujemy, ze to drugi chłopaksmile Moze za trzecim razem sie uda, ale nie
          wiem czy sie zdecyduję na trzecie dziecko, czas pokażesmile
    • nikasob Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 12:26
      Hej, nie martw sięsmile Ja bardzo chciałam mieć pierwszego chłopca - a urodziła
      się dziewczynka. Też czułam wielkie rozczarowanie, ale do porodu się oswoiłam i
      teraz sobie życia bez niej nie wyobrażam. Czekamy na drugą córkę - z czego
      bardzo się cieszę bo tu akurat plan się powiódłwink.
    • amber2005 Re: Proszę pocieszcie 24.02.06, 23:31
      Ja też czekam na drugiego chłopczyka. I też bardzo chciałam dziewuszkę.I boję
      się, że nie będę umiała Go tak kochać jak pierwszego Syneczka... Ale te obawy
      są coraz mniejsze bo im bardziej rozrabia w moim brzuszku tym częściej Go
      głaszczę i uśmiecham się na myśl o drugim faceciku.Przynajmniej będą nas nasi
      mężczyźni nosić na rękach smileI jeszcze jeden powód do radości: będzie można
      spróbować po raz trzecismileGdyby druga była córeczka nie zdecydowałabym się na
      następną ciążę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka