jaga241 28.02.06, 06:37 Witajcie, Wygląda na to że ja dzisiaj zakłądam wątek. Pierwszy raz mi się zdarzyło. Mała skacze od godziny i nie daje spać no to wstała i idę robić śniadanko. Dziś ostatni dzień lutego - WIOSNA CORAZ BLIżEJ !! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniatomek3 Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 07:24 Cześć! Ja nie śpię już od 6:30. Zimno na dworze, ale może będzie ładnie bo słoneczko świeci... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice Re: Wcale nie śpią... 28.02.06, 08:25 ... tylko niektórzy dopiero co wyrobili sie z porannymi obowiązkami, jak na przykład ja ). Obudziłam się przed 6, bo sniły mi się "złe rzeczy" i mam je ciągle tuż pod powiekami, brrrrr..... aż pobiegłam sprawdzic, czy z moim córeczkami wszystko w porządku, taka idiotyczna schiza.... Ciekawe, ze jak się śnią rzeczy przyjemne, to pamięc o nich umyka z momencie spojrzenia za okno. Macie tak? Coś cicho i leniwie na tym naszym forum od kilku dni.... czyzby majówki zajęły się tak intensywnie zakupowym szaleństwem lub, co nie daj Boze, pracą??? Miłego dzionka Wam życzę i głaszczę Was po rosnących brzuszkach... buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
maarta23 Re: Wcale nie śpią... 28.02.06, 08:33 Witam Ja tez nie spie juz od 6 bo moja córeczka wybrała sobie tą pore na skakanie Zreszta ona prawie cały czas skacze !!tez miałam dzis złe sny ( Pozdrawiam Wszystkich Marta I Lenka Odpowiedz Link Zgłoś
nikasob Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 08:38 Nie mogę doczekać się wiosny i choć 10 stopni na plusie. Po wczorajszym bieganiu z córą po doktorach mam nadzieję sobie dziś trochę poleniuchować. Czekam jeszcze na odpowiedź z ZUSu, ale dziś znowu chyba nic z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Nie śpią :) 28.02.06, 08:39 To zanaczy maleństwo teraz śpi, ale mąż wstawał o 3:30 do pracy więc obudziło się razem z tatą, potem nie mogłam zasnąć i już trzeba było wstawać zaprowadzić starszego brata do przedszkola. Jak na razie wyrobiłam sieze wszystkim i właśnie jem pachnącą bułeczkę na śniadanko. W Krakowie piękne słoneczko . Odpowiedz Link Zgłoś
pinik Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 08:47 Hej, my tez juz "na nogach". Meza znow w nocy nie bylo i zabralam do siebie synka. Jak to czasem milo! Jutro moj maly idzie do normalnego przedszkola po raz pierwszy. Zaczynamy jakas tam nowa "ere" w naszym zyciu. Dziwnie mi. U nas cieniutka warstewka sniegu (o tej porze roku to tu dosc dziwne). Czemu ta wiosna tak zwleka???? Ale ten ostatni dzien lutego tez mi dobrze robi na psychike Wczoraj wymyslilam wreszcie, jak pomalowac pokoik maluszka i mam tez nadzieje niedlugo wreszcie sie za to zabrac. Jak tak czytam, ze u was juz pokoiki sa robione to tez juz bym chciala, zeby nasz byl gotowy. Oj, i zazdroszcze Wam troche tych swiezych buleczek. My mamy dosc daleko do najblizszej piekarni (trzeba jechac autem) i nie czesto zdarzy mi sie miec je na sniadanie.... A apetyt mi zrobilyscie Odpowiedz Link Zgłoś
agancarz Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 08:58 Witajcie, witajcie!! Ja tez juz od dawna nie spie.Starszy synek obudzil sie przed 6, potem malenstwo zaczelo dawac znaki, ze tez juz nie spi, wiec i ja sie zwloklam z lozka. Nie wiem czy to zbieg okolicznosci, ale ja tez zle spalam tej nocy i straszne glupoty mi sie snily. U nas w Manchesterze zapowiada sie piekna pogoda, jest sliczne niebo i swieci sloneczko. Wiosna juz tuz tuz. Pozdrawiam Was kochane grubaski i zycze milego dnia. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
nitka111 Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 08:58 Ja mam piekarniępo drodze do przedszkola, może Ci podrzucić bułeczkę ? Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice Re: Świeże bułeczki... 28.02.06, 09:17 (za szybko pacnęłam w enter )) Do nas codziennie rano, mimo tego, ze mieszkamy na wsi, przyjeżdża obwoźna piekarnia i z samochodu sprzedają świeżutkie pieczywko... O ile uda nam sie byc ubranym i gotowym do wyjścia na mróz przed 7 rano, to bułeczki są na sniadanie. Mnie się raczej to nie udaje, ale mój maż jest prawie zawsze gotowy... ). Jedyny mankament polega na tym, że smak tego pieczywa jest dośc specyficzny i dośc szybko sie nam nudzi, ale można jeszcze pobiec do jednego z dwóch sklepów (blisko!!!) gdzie są dostawy z innych piekarni. Pinik... zawsze możesz kupic sobie bułki raz w tygodniu, przy okazji wiekszych zakupów i zamrozić. Potem jak tylko masz ochotę, wyciagasz, rozmrazasz w piekarniku lub w mikrofali i masz cieplutką, chrupiącą bułeczke na śniadanko... mniam. Ja tak często robię... Odpowiedz Link Zgłoś
aniatomek3 Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 09:15 aż zrobiłam się głodna jak wyobraziłam sobie te bułeczki... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 :) 28.02.06, 09:22 Witam I u mnie jak co dzień chrupiąca bułeczka dzisiaj z jajeczniczką na masełku zrobioną przez mężusia - pycha mniam, mniam. Za oknem zima -3 brrr aż nie przyjemnie, może do południa się ociepli to wyjde z sunią na spacerek. Dzisiaj to się zanudze na śmierć, wszystko w domku zrobione, nie mam co sprzątać a tak bezczynnie leżeć to Ja nie potrafie. Wyobraźcie sobie, że wczoraj po 4 latach odwiedziła mnie dziewczyna którą kiedyś przyjmowałam do pracy, pracowała pół roku nie dłużej, gdy Ją zobaczyłam w drzwiach stałam chyba minute nie mówiąc kompletnie nic - ale plama hihi, zaskoczenie totalne ale za to bardzo miłe)) Posiedziała kilka godzin i poszła. Miała strasznego doła mam nadzieje, że po wyjściu odemnie coś się zmieni na lepsze OBY bardzo bym tego chciała - no ale życia bywa brutalne! A więc znikam na chwilke... Pozdrawiam,Ola Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 09:19 Witam z rana)) Ja doigrałam się zapalenia gónych dróg oddechowych i mam 2 tygodnie zwolnienia. Niestety nie mam gdzie sobie w spokoju chorować, bo u mnie w domu trwa remont i tułam się pomiędzy mamą a babcią - mam ogromną nadzieję, że w weekend już skończą! Fajnie, że jutro zaczyna się marzec, wiosna zbliża się dużymi krokami))Życzę Wam miłego dnia)) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 hej, ja ostatnio nawet dobrze śpię... 28.02.06, 09:19 ... co jest bardzo miłe, ale może dlatego, że dosyć późno chodzę spać. Średnio koło 1.00. Chyba się jakoś przestawiłam, bo tam mi czas leci. W pracy już powoli widać koniec tego nawału, z czego bardzo się cieszę. Przyjechała wczoraj do nas wanienka - łazienka już cała zawalona! - wystarczyło wjechać wózkiem i wanienką Będę musiała zejść do dzieciatych sąsiadów i zapytać się, jakie są warunki w wózkowni i czy w miarę bezpiecznie. Nie chciałabym się tego wózka szybko pozbyć A teraz zmykam, bo jeszcze muszę parę rzeczy zrobić, a potem na 11.00 idę uczyć się rodzić Ściskam Was Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Też lecę na jajecznicę! 28.02.06, 09:29 Od wczoraj mi po głowie chodzi i teraz Pszczółko mnie zdopingowałaś ją sobie zrobić. Mniam... Bułki mam wczorajsze, ale też je podgrzewam w opiekaczu jak Basia i są pysznie chrupiące. A do jajeczniczki mam własny, wychodowany z cebuli w doniczce szczypiorek! Będzie super śniadanko, szkoda, że bez męża, bo już w pracy , no ale z malutkim. Zobaczymy, co powie... Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Smacznego:) 28.02.06, 09:34 Za to Ty zrobiłaś mi straszną ochote na ten szczypiorek - niestety nie mam cebuli na parapecie - a szkoda Chyba, że pożyczysz?? Pozdrawiam,Ola Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Witam 28.02.06, 09:57 Jak zwykle smacznie na tym forum. Ja też dzisiaj mam leniwy dzień, bo nie idę do pracy (September ponudzimy się razem, mam nadzieję, że malowanie idzie pełną parą). Wracam do łóżka bo z nosa mi sie leje Ech, już myślałam, że mnie choróbsko ominie. Pozdrawiam i życzę miłego dzionka. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 finka:) 28.02.06, 10:00 Powrotu do zdrówka A to, że smacznie to tak i to nawet bardzo. Zaraz idę zjeść ciasto: biszkopt przełożony kremem potem masa dżemowa na to biszkopt a na górze owoce ananas i brzoskwinia zalane galaretką - pychota)) Pozdrawiam,Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Ale Ty się nade mną znęcasz ;-) 28.02.06, 10:07 Jejku! Moje ulubione kompozycje: galaretka, biszkopt, owoce, buuuu... ja też chcę!!! Chętnie bym Ci podesłała tego szczypiora za kawałeczek ciasta , niestety mogę tylko w myślach ))) Jajeczniczka była pyszna, a zaraz będę pić Earl Gray'a. Czuję się bosko, a i słońce świeci pięknie we Wrocku. Oj, nie chce mi się pracować, polenichowałabym z Finką i September Mysza i brzuchowy Iruś ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Re: Ale Ty się nade mną znęcasz ;-) 28.02.06, 10:14 I Ja dzisiaj strrrrrraaaaaasssssszzzzzzzznnnnnnniiiiiiiieeeeee leniuchuje aż mnie głowa chyba rozboli)) z tych nudów hihi. Co do zamiany to bardzo chętnie A wiesz co bym tak zjadła: kanapke z pomidorkiem i szczypiorkiem aż ślinka Mi leci - Boże ale Mi się chcę... Teraz lece na ciacho i kawusie mniam. Pozdrawiam,Ola Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Leniuchowanie na całego!!! 28.02.06, 10:18 Jak widać rozgadałam się z Wami kochane i nic nie zrobiłam! Zaraz mąż przyjedzie po mnie i gonimy do szkółki. Idę się więc przygotować. Do popołudnia Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice Ale Ty się nade mną znęcasz ;-) 28.02.06, 11:25 O rany... jak tu czytam te Wasze pogaduszki o jedzeniu to natychmiast robie się głodna... dobrze, ze jestem w domu, bo narobiłyscie mi ochoty na ta jajecznicę ze szczypiorkiem. Co prawda szczypiorku w domu brak, ale jst za to szyneczka, więc bedzie na szyneczce.... lece robic, bo mi slinka cieknie... ;-0)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
1979ju Re: Hello.. 28.02.06, 10:19 Ja dziś na szybciocha, bo juz po sniadanku i zaraz zmykam do pracy ze zwolnieniem. Wczoraj bylismy u gina, i mam same dobre wiadomości. Otóż twardnienie brzucha na razie w miare opanowane!! Szyjka 38 mm, zamknieta - co najwazniejsze, bo bałam się, ze przez te bóle pachwin, kosci, ze cos tam sie dzieje. Mielismy też 1 ktg, bo dr wybiera sie na 2 tyg. na urlop i chciał zobaczyc jak serduszko synusia i czy nie mam pojedyńczych mikroskurczy. Antosiowi strasznie nie podobało sie to badanie bo fikał jak szalony Poza tym hemoglobina na żelazie skoczyła do 11, z czego dr b. się ucieszył. Poza tym mam tez uzgodnioną opiekę podczas cesarki i po niej. Strasznie jestem szczęśliwa. No i dostałam z zusu orzeczenie, żem dalej niezdolna do pracy i przyznano mi swiadczenie na 3 miesiące - zaocznie, nie musze iść na komisję. Myślałam, ze padne jak przeczytałam co uwzgledniono przy orzekaniu, cyt: " dokumentację lekarską i stopień upośledzenia organizmu"... Tia... sami sa uposledzeni )))) Ciasto... o rany, ale mi smaka narobiłyście, bo ja ostatnio strasznie pozeram słodkości Pozdr, Asia - 30 t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Re: Hello.. 28.02.06, 10:33 Super, że z Antosiem jest wszystko dobrze Ciesze się również, że Twoja hemoglobinka podskoczyła A co do ZUS-u to bark słów)) Ciacho było - pycha, dobrze, że to były dwa osttnie kawałki. Pozdrawiam,Ola Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Re: Witam 28.02.06, 22:37 Byłam dzisiaj w moim mieszkaniu i moja wesoła ekipa (dwóch facetów pod 50-tkę) oznajmiła, że skończą w czwartek/piątek. Potem jeszcze "tylko" sprzątanie i w końcu będę mogła wrócić do siebie. Życzę szybkiego powrotu do zdrówka - mi jakoś kiepsko to idzie, wydaje mi się, że z dnia na dzień jest gorzej(( No ale trudno się dziwić skoro zamiast leżeć w łóżku kursuję po mieście... Już nie mogę się doczekać czwartkowych ćwiczeń, ciekawe jak będzie)) Odpowiedz Link Zgłoś
k_maja Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 10:48 Cześć Żarłoki Nic nie robicie tylko od rana wcinacie!!! A ja jestem 11 kg do przodu i powinnam się hamować, a jak tu niby można przy Was??? ) Wy leniuchujecie, a ja pracowicie spędzam moje L4 - piszę z maturzystami prezentacje maturalne na korepetycjach (nuuuuudy...), a dla relaksu machnęłam drugą skrzyneczkę do pokoju syneczka. Wieczorkiem Wam poślę linka do zdjęć. Ponieważ w pokoiku na razie nie ma co robić (czekamy na różne rzeczy) to przynajmniej sobie jakoś czas pierdółkami wypełniam, bo po tych zdjęciech Pszczółki to normalnie korby pokoikowej dostałam i juz bym chciała mieć wszystko gotowe Całuski słoneczne z Krakowa, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
matie31 Re: 28.02.2006 a tu wszyscy znowu śpią 28.02.06, 10:56 Heh hej!! Nie bylo mnie kilka dni na forum, ale juz nadrabiam zaleglosci W w- wie dzis sliczny dzien: slonce swieci, lekki mrozek. Taka zime to ja nawet lubie. Oj ja tez dzis mam apetyt na slodkosci. Wlasnie wcielam trzy wafelki i zapilam kawka. Pycha.. Oby tylko zgaga nie dala o sobie znac za chwilke. W ub. tygodniu "przezylam" glukoze. Ale paskudztwo, blee.. Pol dnia mialam mdlosci. Ciesze sie, ze chociaz wynik dobry wyszedl. Jutro juz marzec. Jak ten czas leci!! ani sie obejrzymy a maj zapuka i nasze dzieci beda z nami Milego dnia ciezarowki!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Bardzo dobre kotleciki na obiadek - przepis:) 28.02.06, 12:09 Porcja filetów drobiowych 3 cebule 3 łyżki mąki ziemniaczanej 3 łyżki majonezu 3 jajka sól pieprz To wszystko wymieszać w misce: Filet pokroić w paseczki a nastepnie w kwadraciki, dodać do tego pokrojoną cebule taką posiekaną, jajka, majonez i mąke - przyprawić to solą i pieprzem. Nabierać chochelką jak naleśniki i robić takie kotleciki. Smażyć na patelni już bez panierki)) Życzę smacznego - naprawde pycha! Pozdrawiam,Ola Odpowiedz Link Zgłoś
k_maja Re: Bardzo dobre kotleciki na obiadek - przepis:) 28.02.06, 12:29 A co do tego? Mam na myśli dodatki... sałatka, ziemniaczki... czy co? Brzmi mniamuśnie... kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka2 Re: Bardzo dobre kotleciki na obiadek - przepis:) 28.02.06, 12:36 Oczywiście, że ziemniaczki i dodatki)) Są naprawde pyszne, mężusio mój uwielbia Pozdrawiam,Ola Odpowiedz Link Zgłoś
szprotka6 Re: Bardzo dobre kotleciki na obiadek - przepis:) 28.02.06, 16:00 Ja również wyszystkie was witam i ściskam Cos nieregularnie się tu pojawiam- ostatnio praca mnie lekko przygniata. W czwartek ide do kontroli i nie będe protestować jeśli mój lekarz wypisze mi tygodniowe L4 regeneracyjne, słabo sie od wczoraj cos czuję. Myszko-wydawało mi się, ze to troche za wczesnie na sadzenie cebulki-ale w sumie słonca w ostatnich dniach jest coraz więcej-jutro kupuje malutkie cebulki i pedzę szczypior na oknie ) Pszczóła jak zwykle sypie nowościami-brzmi sympatycznie twój przepis-sprawdzę w weekend może Jutro zaczynam szkółkę rodzenia prowadzona przy moim szpitalu, ciekawa jestem jak to będzie... Ola Odpowiedz Link Zgłoś
megan7 Szczypiorek :)) 28.02.06, 16:17 Ja wczoraj kupiłam doniczkę, a dziś wsadziłam cebulki. Ale nieraz sadziałm zimą i wszystko było ok. Przepis na kurczaczka zachęcający, muszę go wypróbować ) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Cebulki i stare mogą być :-) 28.02.06, 17:37 Ja wsadziłam do doniczki takie co mi zaczęły wyrastać. Po prostu. Nie za bardzo takie wyrastające nadają się do krojenia, a wyrzucać szkoda. Szybko się podniosły i teraz mają pięknie zielone czupryny No, ale młode cebulki, które dadzą taki delikatniutki szczypiorek, czemu nie?! Zakładajmy więc zielniki...!!! Uściski, Mysza Ps. Idę z Irusiem spać, bo czuję się okropnie zmęczona... Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice A pietruszka... ??? 28.02.06, 17:48 też się przeciez nadaje do podpędzania na okiennym parapecie. Wystarczy wsadzic do ziemi kilka korzeni (byle nie za grubych i długich), podlewac nie za mocno, a za jakis czas tez się pieknie zazielenią. Wybierzcie dla nich tylko jak najjaśniejszy parapet. Ja sie wspomagam jeszcze doniczkowymi ziołami kupionymi w duzych sklepach. Uwielbiam bazylię i lubczyk (do rosołku..., ale na męża juz nie działa, niestety )). Poza tym juz niedługo czas siania takiej na przykład rukoli - wysmienita do wiosennych sałat. -- Basia Odpowiedz Link Zgłoś
floraservice Kotlecikowe wersje inne... 28.02.06, 17:41 A ja znam jeszcze inne wersje tych kotlecików. Np.: 2 filety z kurczaka, 2 jajka, 2 łyzki mąki pszennej, 2 łyżki startego żółtego sera, 2 łyzki majonezu sól + vegeta + pieprz + zioła lub kurczak, jajka, maka jak wyżej 4 pieczarki drobno pokrojone lub 3 łyżki groszku z puszki 1 cebula. Ja dodaję jeszcze nieco oliwy z oliwek i smażę juz bez tłuszczu na teflonowej patelni, podobnie zresztą jak naleśniki. Reszta dokładnie tak samo jak w przepisie Oli. Przyznam, ze to niesamowity i łatwy sposób na "cudowne rozmnożenie" mięsa jak mamy mieć niespodziewanych gości na obiedzie lub w polowych warunkach wakacyjnych, kiedy trzeba nakarmić czeredę głodomorów... ) Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Oba przepisy skopiowałam i zapisałam :) 28.02.06, 22:14 No, dokładnie tak, by mi nigdzie nie zginęły Jadłam już je kiedyś, gdy moja chrześnica z siostrą przyjechały do nas na ferie. Były pyszne. Jednak przepis gdzieś zagubiłam. Teraz mam go z powrotem. Dzięki wielkie Mysza Odpowiedz Link Zgłoś