zebra51 17.03.06, 09:52 Rozpoczynam nowy wątek pogaduszek. Co słychać u Wrocławianek na finiszu? Opiszcie jak było na spotkaniu, uchylcie rąbka tajemnicy o czym rozmawiałyście pozdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zebra51 Brochów opinie... 17.03.06, 09:54 Wklejam wątek z forum Szpitale forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=36486908 Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Hej 17.03.06, 10:42 Dobry pomysł, ten nowy wątek, nie trzeba w starym gmerać. Laski coś cichutko dzisiaj. Ja zaczynam 33 tydzień, za tydzień wizyta)) Czuję się raczej ok, chociaż miewam gorsze dni, np. dzisiaj miałam "spotkanko z kiblekiem" nie wiedzieć czemu. Jeśli chodzi o przygotowania maluchowe, to jeszcze dużo nam brakuje: nie mamy łóżeczka i całego jego wyposażenia, kosmetków, części ciuszków i sama nie wiem jeszcze czego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Re: Hej 17.03.06, 10:48 No witamJa w ndz kończę 33tc i lecę do szpitala na badania Muszą wykluczyć zatrucie ciązowe. Będę spokojniesza, a w szpitalu nie zginę. Parę dni i jużCo do maluszka- mojej córci na 99%, to mam dla niej: wózek, fotelik, łóżeczko, wanienkę i cały wielki karton ciuszków po chłopaczkach mojej szwagierkiCiuszki cudne i w bardzo dobrym stanie, udło mi sięNic z ciuszków wiecej nie kupuje na razie. W sobote moze wyciągnę męzusia do hurtowni po kosmetyki i inne przybory niezbędne dla smroda. Oj, coś mi coraz szybciej czas leci, a Wam??Jakos mi przyspieszyło terazPozdrawiam brzuszki i ich zawartość Odpowiedz Link Zgłoś
o_tuska Re: Hej 17.03.06, 10:54 Finko nie jesteś jedyna - jak pisałam w dziennym- ja też jeszcze przed zakupami - nie kupiliśmy nic - bo nie mamy keidy sie do hurtowni wybrac a możemy tylko w sobotę- więc spooko damy radę a czas leci. Do świąt chcę mieć wszystko gotowe bo termin an kwiecień mi skoczył Głowa do góry Odpowiedz Link Zgłoś
gosiek289 Re: Hej 17.03.06, 11:55 Ja mam już prawie wszystko - nawet przedwczoraj była dostawa wózka. Nie mam jeszcze akcesorii do kąpieli i jakiś tam małch drobnych rzeczy. Teraz piorę i prasuję w domku - ciuszki, pościel, kocyki, ręczniki - po prostu wszystko. Mąż się dziwi, że ja już tyle poprałam a, że jeszcze tak dużo jest do prania. Ale na szczęscie już coraz mniej tego wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Oj znowu spadłyśmy na dół 21.03.06, 10:46 Cześć Wrocławianki!! Ale mnie dopadła niemoc, nic mi się nie chce, zakupy leżą odłogiem, nawet oglądać mi się nie chce. Samopoczucie też spada, spuchły mi ręce i nie mogę zdjąć obrączki, próbowałam już różnych sposbów i nic. Muszę lecieć, siostra wzywa. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Zebra, dzięki za ten link... 22.03.06, 11:04 ... ja cały czas mam dylemat, czy Brochów czy Kliniki. A wszystko przez tą zmianę gina Z obecnego jestem zadowolona bardzo. Tak samo, jak jestem zachwycona szkołą rodzenia "Bocianek". Nie wiem, kiedy w końcu zdecyduje... Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
o_tuska Re: hej hej 22.03.06, 11:49 Widze, że jednak zdecydowałaś się na Bocianka - ja chodzę sobie do mojego szpitala - jest całkiem sympatycznie, bez zapisów, kosztów, położne bardzo symmpatyczne i do dyzpozycji, ostatnio ogladałam porodówkę -nie ma porodów wodnych ale można rodzić z mężem i taki spokój tam panuje Znajomy, którego żona jest gin polecał brochów - jak się wyraził o klinikach tam sami naukowcy (przydatni gdy spodziewasz się komplikacji) więc jeśli wszystko przebiega u Ciebie bez sensacji to ja zdałabym się na jego opinię - ale to kolejne zdanie na ten temat decyzję będziesz musiała podjąć sama. Jeszcze troszkę czasu zostało - ja przynajmniej blisko będę miała A jak samopoczucie przed porodowe??? Ja zaczynam duzo o tym mysleć hmmmmmm. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Samopoczucie dobre... 22.03.06, 15:59 ... tym bardziej, że się tęskni już za tym brykającym po brzuchu malcem. Dlatego też pewnie ten poród jest już przeze mnie bardziej wyczekiwany i mniej straszny. Na pewno uspokoiła mnie szkoła rodzenia. Trochę szkoda, że tu (w Klinikach) znam wszystko od podszewki, a na Brochowie nie będę - tyle, co widziałam sale porodowe... Mój obecny lekarz jakiś taki ludzki jest. Na każde pytanie odpowiada. Dużo rozmawiamy - właściwie wyjaśnił mi wszystkie obawy, więc nie odczuwam już paniki. I o męża pyta. Ostatnio, jak szliśmy do gabinetu usg sam się dopomagał, by wszedł mąż :-o... Dokładnie pokazał nam na brzuchu, gdzie pupa, rączki, nóżki i kolana, gdzie kręgosłup. Taki dziwnie ciepły gość, a nie wyrachowana bestia, która tylko kasuje... Cóż, każdy szpital ma swoje za uszami. A poza tym nie jest powiedziane, że jak chodzisz do szkoły rodzenia przy szpitalu i jest w niej super to tak samo będzie na oddziałach położniczym, ginekologicznym, noworodkowym czy patologii ciaży w tym szpitalu. Na każdym pracują inne położne. Zwyczaje też są już inne, masówka i tyle. Więc nie ma może się czym przejmować, że szkoła rodzenia inna a szpital inny? No i jedno jeszcze: nie zachęca mnie dojazd do Brochowa - dziury, objazd Grunwaldzkiego... Jeszcze trochę czasu, choć nie za wiele na decyzję. No a Wy, jak zdecydowałyście w końcu? Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia007 Re: Samopoczucie dobre... 23.03.06, 10:35 Ja powiem krótko - wazniejszy lekarz niż szkoła rodzenia. Z całą pewnością.I mam tu na myśli fakt, ze położne, pielęgniaraki "lepiej" podejdą do Ciebie jak beda wiedzialy, ze chodziłas do lekarza z ich szpitala. Niestety tak to wygląda. A dziurami sie nie martw, najwyżej przyspieszycsz poród hhihihi. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna A ja już w domku!!! 23.03.06, 14:50 Witam Moje Kochane Majóweczki!!!Wróciłam własnie ze szpitala!Jesteśmy całe i zdrowe z córcią Porobili mi wszystkie badania i wyszły oki. Poleżałam troszke i schudałam od razu- tgo spuchnięcia od zatrzymanej wody w organiźmie, nie od zatrucia!Ufff.Tak się już bałam.No, więc pozostaje mi spokojnie czekac do 7-go maja Ale mi się nudzili bez internetu i naszego forum Leżałam tak u mojej gin w szpitalu- w Strzelinie i jestem b.zadowolona!!Połóżne i pielęgniarki super, lekarze tez. Byłam na porodówce, wszystko mi powiedziały i pokazały!!Juz wszystko wiem i chyba jestem spokojniejsza..Chociaż, kto to wie-strach jest duży juzPowoli zaczynam się wynurzać z domku, spacerków wiecej. Oj, jak dzisiaj ładnie i fajnie!Sciskam Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
abea Szpital w Strzelinie 27.03.06, 11:49 mam pytanie co do Szpitala w Strzelinie? Zastanawiam się nad nim ( jestem z Wrocławia ) bo mój lekarz tam pracuje . Czy możesz opisać jakie warunki? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Re: Szpital w Strzelinie 27.03.06, 12:00 Halo!!Pewnie dr SienkiewiczJa byłam już tam podczas tej ciąży aż 4 razy!!!Jestem baaaardzo zadowolona!Atmosfera super- cisza, spokój, bardzo cieplutki stosunek do pacjentek!Połózne przemiłe babki- wszytskie!naprawde polecam z całego serca!Szpital jak szpital, chociaż sale odnowione i czyste. Porodówka tez po remoncie- nowe łóżeczka itp. Rodzić można z mężem,jak się tylko chce!Pytaj o co chcesz!!Moze na maila??!!Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Re: Szpital w Strzelinie 27.03.06, 12:03 Zapomniałam dodać,ze też jestem z W-wia i miałam okazje leżeć 3 dni na Dyrekcyjnej- bez porównania!Naprawde.. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Cześć Wrocławianki :) 28.03.06, 18:06 Co słychać na finiszu?? Uważajcie na siebie, żeby nie trafić do szpitala 7 kwietnia - cała dolnośląska służba zdrowia idzie na urlop w ramach protestu. Mi chyba szykuje się pobyt w szpitalu. Ciągle mam twardy brzuch, leki nie pomagają ( Kupiłam sobie "wyprawkę" do szpitala. Za majtkami siateczkowymi zjezdzilam chyba wszystkie apteki, tak samo za podkładami belli. W końcu trafilam na nie w aptece przy budynku ASCO na pl. Legionów. Pozdrawiam wiosennie i...trzymajmy się dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Cześć Wrocławianki :) 28.03.06, 18:58 Dzięki za namiary ma majtki siateczkowe) Właśnie zastanawiałam sie gdzie je kupić. Czy są dużo droższe niż na allegro?? Mam nadzieję, że ten 7 kwiecień to jednorazowy występ. Czy może taka sytuacja będzie się powtarzać?? Biorąc pod uwagę liczbę brzuchatek na wrocławskich ulicach, nawet normalnie pracująca służba zdrowia może być przeciążona. Rozluźniaj brzuszek ja też mam dużo skurczy i dość mocne ( zaczęły się w trzecim m-cu)ale nic się nie rozwiera - mam nadzieję, że kiedy będzie trzeba to się otworzy co trzeba) A wiosenka się zrobiła)) I lepiej od razu na świecie) Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 A propo majteczek z siatki... 28.03.06, 22:32 ...to we Wrocku mamy pod nosem internetowego dostawcę - Hindiankę. Stacjonuje w okolicach Nowego Dworu. Super babeczka. Ja zamawiałam wszystko w sieci, a mąż podjechał na odbiór osobisty. Wiem, że w aptekach nie ma wkładów poporodowych, bo jak kupowałam leki na te moje zatoki to facet w gorączce szukał dla żony i chcieli mu wcisnąć zwykle podpaski, tyle że takie na noc. Też nie trudno zamówić je na allegro. Ja polecam. Od dawna mam duży brzuszek i kłopoty z chodzeniem. Za to skurczy żadnych, ale może to i dobrze, bo choć większość już kupione to ciuszki nie przygotowane i torba nie spakowana, no i szpital nie wybrany Cały czas pracuję jak szalona, bo miesiące luty-maj to w fitnessie cholerny szczyt sezonu. Ale... właśnie skończyłam i zamknęłam rzecz, której przygotowanie zajęło mi prawie rok czasu. Dopięłam swego i się bardzo z tego cieszę. Dlatego bez wyrzutów sumienia odzywam się na forum. Po takiej harówce - wolno i już Papatki i dobrej nocy Julita Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: A propo majteczek z siatki... 29.03.06, 10:32 Dzięki mysza), znalazłam Hindiankę - mam blisko do Zemskiej, więc chyba tam sie zaopatrzę. Zaczynają mnie dopadać nerwy przedporodowe.... dzisiaj sniło mi się , że pojechałam rodzić do jakiegoś strasznego szpitala i zapomniałam dokumentów - horror( To chyba znaczy, że powinnam "spakować torbę" No i zaczęłam ćwiczyć - dopiero teraz zdałam sobie sprawę jaka jestem słaba, że mdleje po głupiej kąpieli....(( Dostałam nauczkę - maa za swoje. A szpital ciągle nie wybrany Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 no właśnie, nerwy przedporodowe... 29.03.06, 10:45 ... też mnie dopadły i od 2 dni (chyba tego postu o pierwszej majówce, która urodziła) chodzę podminowana, bo muszę promować tą gimnastykę w ciąży, nim zaczną się zajęcia i nie mam czasu na spakowanie torby Dziś miałam jechać do klubu zawieść ulotki i potem zamierzałam się wybrać do sklepu "9miesięcy" przy Powst.Śl po jakiś biustonosz do karmienia - choć poprzymierzać, by wiedzieć jaki rozmiar. A potem w razie potrzeby dokupić już przez allegro, od Hindianki. Ale nie pojadę! Bo oczywiście po takim maratonie przed komputerem - wczoraj, jak skończyłam zaczęłam czuć gardło. Dziś boli na całego i znowu jestem chora. To jakiś koszmar - balansuje tak między pracą i chorobą prawie miesiąc - L4 niby do 3.04, no ale w szufladzie... Tak szczerze mówiąc to jestem wkurzona na to moje osłabienie i już mam dosyć!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiek289 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 10:52 Hej dziewczyny. Majteczki siateczkowe i podkłady "bela" - można kupić w sklepiku w szpitalu na Brochowie - ja tam kupiłam dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 11:35 Witam miłe panie Widzę, że podobnie jak ja wiele z Was nie wybrało jeszcze szpitala. Już byłam zdecydowana na Brochów, ale mi przeszło. Zebra uważaj na te skurcze, leż i odpoczywaj. A dał Ci lekarz na to jakieś leki, np. Isoptin i Fenoterol, moja siostra pół ciąży je brała, ale było ok. Mysza dalej na pełnych brotach, podziwiam, ze mnie energia uszła jak z balonu. Godzinny spacer to dla mnie mega wysiłek. Ale staram się chodzić. Dzisiaj odświeżamy pokój dla dzidziulka, a w weekend przyjadą "uzdolnieni" znajomi namalować coś fajnego na ścianie. Łóżeczko kupujemy w przyszłym tygodniu, bo tak ja Wy przeraziłam się, gdy dowiedziałam się o naszej pierwszej rozdwojonej koleżance. Całe zakupy w stylu podkłady poporodowe, majtki poporodowe itp. już mam, zaopatrywałam się w hurtowni "Bajka" na Długosza, jest tanio i można wybrać. Są też biustonosze i wkładki laktacyjne. Teraz głowię się nad szpitalem, może Oława??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Dlaczego nie Brochów?? 29.03.06, 11:56 Finko, napisz dlaczego "przeszło" Ci z Brochowem?? Ja chciałam wybierać między Brochowem a Trzebnicą, bo Kamińskiego dużo osób odradza. Napisz proszę co wiesz o Brochowie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Linn 29.03.06, 12:09 Ja co prawda nie Finka ale też zrezygnowałam z Brochowa. Miałam tam okazję ostatnio przebywać. Warunki bardzo dobre ale personel bez porównania do Dyrekcyjnej. Ostatecznie chcę rodzić na Dyrekcyjnej Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 12:07 Hej dziewczyny a ja już zaczęłam wczoraj 40t. ech mam już całkiem dość- chcę urodzić!!! Mysza gratuluję dokonań zawodowych Ja także zaopatrzyłam się u hindianki. Ogólnie jestem zadowolona i kilka rzeczy chcę tam dokupić- np podkłady jednorazowe do przewijania dla dzieci. Ale jeśli chodzi o biustonosz to nie polecam. Każdy szew od środka jest gryzący! Kilka razy jak w nim chodziłam to non stop się drapałam- dobrze, że to w domu hihih Ale resztę rzeczy jest fajna, kupiłam tam podkłady poporodowe no i te majtki jednorazowe i wielorazowe z siateczki. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 12:18 Linn słyszłam od dziewczyn na szkole rodzenia niezbyt pochlebne opinie, jednej nawet podali do karmienia nie jej dziecko. Poza tym podobno jest ogólnie problem z byciem razm z dzieckiem, karmieniem na rządnie, a mi na tym zależy, żeby sami nie dokarmiali, a to też podobno bez wiedzy matki robią. Ale sama już nie wiem, zawsze znajdą się negatywne opinie, pewnie wszystko zależy od tego na jaki personel trafisz. Ja jeszcze do końca nie zrezygnowałam z Brochowa, ale głównie dlatego, ze nie mam pomysłu na alternatywne wyjście. Tankgirl5 jestem pod wrażeniem - 40 tc, pewnie już przyszykowana i siedzisz jak na szpilkach. Trzymam kciuki, jak się tylko akcja rozwinie zaraz dawaj znać. A gdzie w ogóle będziesz rodzić? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 12:20 Tankgirl zapomniałam, że napisałaś, gdzie rodzisz, matoł ze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 12:30 Dzięki, co do zabierania dziecka to musze przyznać, że mam lekką schizę - nie ufam po prostu personelowi medycznemu i chcę widzieć co robią mojeju dziecku - więc muszę się temu bliżej przyjżeć Dzięki za info. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiek289 Re: finka 29.03.06, 12:57 Ja jak rodziłam moja Anię na Brochowie to po porodzie dziecko miałam cały czas przy sobie - więc nie było możliwosci abym karmiła inne dziecko( ktoś by musiał celowo podmienić w momencie jak spałam) i tylko ja decydowałam czy dokarmić czy nie - fakt było do dawno temu, ale z tego co wiem to teraz dzieci tez sa przy matkach ( jedynie po cc ( przez pierwszą dobę są osobno - ale to dlatego,że kobieta nie może się ruszać) Z tego co wiem Brochów raczej słynie z tego, zeby dziecko było z matką, z karmienia na żądanie, nie dokarmianiem butelką ( jak brakuje pokarmu to karmia z kieliszków) i nie mozna tam używać smoczków. Chodzę tam do szkoły rodzenia i na pewno będę rodzić na Brochowie. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Gosiek289 29.03.06, 13:12 Gosiek musze przyznać, że bardzo mnie tymi informacjami ucieszyłaś. Tak jak wyżej pisałam to nie są moje przeżycia, tylko to co usłyszałam od dziewczyn, więc Twoje słowa to dla mnie jak balsam. Super, że karmią z kieliszków, bo to też bardzo ważne. Dzięki za informacje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosiek289 Re: Gosiek289 29.03.06, 13:32 Nie ma sprawy. Ja tylko napisałam jak to było jak córcię rodziłam i co mówiła położna ze szkoły rodzenia na Brochowie. Jedyna różnica jest taka - jak ja byłam z Anią to przy mnie kapały dziecko ( w umywalce) teraz jada na kąpiel do osobnej sali - ale zawsze można za nimi poczłapać i popilnować swojego maluszka ( ja mam zamiar tak robić) Z Anią leżałam na sali jednoosobowej - a więc totalny luksus - inne dzieci i mamy nam nie przeszkadzały. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Gosiek289 29.03.06, 13:43 Mam jeszcze pytanie, czy za tą jednoosobową salę płaciłaś dodatkowo i jak tam w ogóle jest z opłatami za poród rodzinny? Jak wiesz to będę wdzięczna za info Odpowiedz Link Zgłoś
gosiek289 Re: Gosiek289 29.03.06, 14:31 Wdedy nic nie płaciłam za salę jednoosobową. Ponoć teraz są sale tylko jedno i dwu - osobowe. Wtedy płaciłam tylko za poród rodznny - nawet nie pamiętam ile bo to było b. dawno temu. Teraz opłata - my zapłaciliśmy 200 zł - ale średnio płaci sie od 100 - 200 zł. I opłatę ( dowód) bierzesz ze sobą na izbę przyjęć przy porodzie. Dodatkowo musisz mieć zgodę ordynatora na poród rodzinny - przyjmuje we wtorki o 12:00 ( jak my mieliśmy opólatę przy sobie to nic nam nie mówił i od razu podpisał). Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Gosiek289 29.03.06, 13:50 uspokoiłaś mnie - wybiorę się na oglądanie Brochowa i będę pytać - dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 12:21 Witam w środę Dziś czekają mnie ostatnie zakupy i mogę już leżeć i czekać! Gatki w aptece są za 2,60 a podklady bella za 4,10 zl. Dodatkowo kupilam pakę zwykłych największych podpasek. Ja jestem zdecydowana na Brochów. Mam tam gina (dr Z. Saczko). Obiecał mi, że pomoże w porodzie Zresztą na ostatniej wizycie miała z nim interesującą rozmowę na temat vacuum, kleszczy i chwytu rickmana. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 12:27 Zeberko Ty chyba rodzisz jako jedna z pierwszych, więc czekamy na Twoją opinię dotyczącą szpitala. Ale pewnie będzie to poród szybki i w miarę bezbolesny, zresztą tak jak mój Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 12:38 Finko, pewnie bede pierwsza. Gin mówi, że nawet ok. 20 kwietnia. Mozecie liczyć na pelne sprawozdanie A co do bólu, to mam nadzieję, że każda z nas poczuje go jak w najmniejszej dawce Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 14:17 no ładnie tank kolejny dzidziuś z PIzzahut))) ja teraz 34 tydzień..... ale nie wiem czy donoszę do końca, a z przygotowaniami jeszcze w proszku( a dzisiaj znów skurcze Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 14:18 to do tank było, żle mi się wkleiło Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 29.03.06, 14:29 Oj, u nas coraz bardziej nerwowo widzeJa już tez nie moge ze strachu i nerwów, jakas sie drażliwa robie..Męzuś cierpi znowuWiadomo,ze on obrywa, hahhaha..Co do porodu, to tez juz mi sie śni i cały czas się obserwuje, teraz w ndz już myslałam,ze rodzęKażdy skurcz, ból brzucha, a ja już czuwam..Wykonczę sieTermin mam na 7-go maja, ale biore Fenoterol i leżonko cąły czas, więc wszystko moze się zdarzyć!!No właśnie!Wczoraj z mężusiem złożyliśmy łóżeczko i wizja posiadania maluszka stała się realniejsza...Kurcze..Trzymajcie się ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 30.03.06, 09:06 Mam już całą wyprawkę ) No, prawie, jeszcze brakuje mi mydła Bambino i przydałaby się jedna komoda dodatkowo ) Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 30.03.06, 09:15 No to moje gratulacje. Ja mam wrażenie, że nigdy nie uda mi się skompletować całości. Jeszcze nie mam ani komody, ani łóżeczka, no i nie przywiozłam jeszcze wózka od siostry. Ale dałam sobie na to wszystko jeszcze góra tydzień. A co do kosmetyków dla dzidzi to siostra poleciła mi Szampon dla dzieci i Emulsję do mycia Oilatum, drogie, ale mówiła, że warto, więc zakupiłam. Dzisiaj mąż maluje, a ja przesadzam kwiatki, ale najpierw wyprawa po doniczki. No i niestety pojawiły się u mnie rozstępy wokół pępka, mam takie "słoneczko", a brzuchol ogromny. A jak tam u Was. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 30.03.06, 09:24 A u mnie to wygląda aktualnie tak: img52.imageshack.us/my.php?image=36ton8jt.jpg ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 30.03.06, 10:00 zebro, mój pępek tez juz cały na wierzchukrecha kończy się pod biustem, fajnie to wygląda, rodzinka się ze mnie śmieje Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Zebro, piękny ten brzuszek... 30.03.06, 12:41 Też się zastanawiałam, czy sobie go ni sfotografować - bo długo chyba takiego ogromnego brzuchola nie zobaczę, a mój Irek też musi mieć jakąś pamiątkę Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Dzięki, dzięki :)) 30.03.06, 18:31 A ja jak patrzę na siebie, to smieję sie w głos ))) Jakas taka śmiesznie "wybulona" jestem. dawajcie szybko foty swoich brzuchów! Odpowiedz Link Zgłoś
taloo Urodziłam Synusia Wojtusia !!! 31.03.06, 12:37 Hej Dziewczyny!!! 24 marca o 12.37 przyszedł na świat nasz największy skarb Wojtuś. Urodził się przez cc - waga 3550g, długość 58 cm. Ciekawe jak on się zmieścił w tym brzuszku ??? Już jesteśmy w domku. Pobyt się troszkę przedłużył bo Mały załapał zółtaczę ale juz jest zdrowiutki. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne już mamy!!! Jak macie pytania to czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Gratuluję!!! 31.03.06, 14:15 Bardzo się cieszę, że jesteś już po. Wszystkiego najlepszego Wam życzę. Ja ciągle czekam Serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Trzymajcie się dzielnie :-) 03.04.06, 10:05 Powodzenia Wam życzę, jak najmniej trosk, a przede wszytkim ogrom radości!!! Ale to to chyba już masz )) Uściski Mysza Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Serdecznie gratuluję:))) 03.04.06, 19:58 I życzę Wam wszystkiego najlepszego!!! Pozdrawiam ciepło, buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
taloo Wysłałam zdjęcia Synusia Wojtusia !!! 06.04.06, 12:19 Hej! Dzisiaj postanowiłam pochwalić się naszym Najwiekszym Skarbem, wysłałam Wam zdjęcia Wojtka na adresy gazety, mam nadzieję że dotarły Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Właśnie;):) 31.03.06, 15:20 REWELACJA!GRATULUJE I ZYCZę WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Byłam wczoraj na Brochowie 07.04.06, 10:42 rozmawialam z ginem. Jedyne co trzeba miec to...termometr i ciuchy na wyjscie. Rodzi sie w szpitalnej, dla dzidziusia tez daja ubranka. Tymek ma 3kg, a ja rozwarcie na palec, szyjka juz miekka Co raz blizej! Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: up, up 19.04.06, 21:11 chyba ciężko na końcówce we Wrocławiu moja mała ma 3200 w 36 tygodniu, a ja ciągle nie wiem gdZie rodzić zebro, Ty jesteś już zdecydowana na Brochów?? Mysza rodziła na Klinikach - ciekawe jakie wrażenia.... Pozdrawiam Ciągle w jednym kawałku Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re:Zebra 20.04.06, 10:22 Wyczytałam, że jutro idziesz do szpitala? Coś się dzieje, czy już czas? Odpowiedz Link Zgłoś
rapid11 Re:Zebra 20.04.06, 10:25 To ja Zebra Łażę już z rozwarciem 3 tydzień, szyjki prawie nie ma, skurcze za to są. Idę się zdiagnozować i pewnie już wrócę "rozdwojona". W końcu to już 39tc! Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re:Zebra 20.04.06, 10:29 No to trzymam kciuki, rzeczywiście już możesz się sopokojnie rozdwajać. Życzę sprawnego i w miarę bezbolesnego porodu. Ja była u gina przedwczoraj, mój chłopak waży już 3200, szyjka lekko się skróciła. Pytałam lekarza, czy mam się szykować, to mi jedynie powiedział, że jak urodzę w ciągu najbliższego tygodnia to już jest w terminie więc wszystko jest możliwe. Powodzenia i daj znać jak będziesz już miała Tymka po tej stronie brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re:September 20.04.06, 10:34 Hej koleżanko, jak czytasz to daj znać co tam u Ciebie słychać, jak mała Julka? Zakupy skończone? Ja dzisiaj będę wyżywać się na ścianach, idę kupić farby i będę tworzyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Re:September 20.04.06, 10:43 U nas wszystko ok)) Siedzę sobie na zwolnieniu i dużo jeżdżę po sklepach. Wybrałam w końcu meble do pokoiku Juleczki i wózek, teraz "tylko" muszę jechać i kupić, poza tym wszystko już mam. Wczoraj byłam z tatusiem małej w usc załatwić formalności związane z uznaniem dziecka, cieszę się, że mam już to z głowy! Teraz najważniejsza sprawa to zadzwonić w końcu do lekarza i umówić się na termin cc, bo jak czytam nasze forum to się stresuję, że nie zdążę! Jak widzę Twojemu Tadzikowi też już śpieszno na tą stronę brzuszka)) Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re:September 20.04.06, 10:49 Widzę, że nie boisz się jeździć autem. Mi mama zabrania, ale się nie słucham i też dalej prowadzę. Dobrze, że formalności masz już z głowy. A co do cc, to lepiej już to załatwić, ja też czytam forum i się boję, że w każdej chwili się rozsypię, a wcale nie jestem gotowa, szczególnie psychicznie. Imienia jeszcze do końca nie wybrałam, ale będzie albo Grześ, albo Pawełek, albo Tadek Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Finka... 20.04.06, 10:35 w końcu się odezwałaś, bo już myślałam, że się poszłaś rozdwajać)) Czy wiesz już gdzie będziesz rodzić...?)) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Re: Finka... 20.04.06, 10:39 Oj dziewczyny, widze, ze kwiecien się kończy, nas rozdwojonych coraz więcej..Doczekałyśmy się końcóweczki, co?! Ja jeszcze 2w1, dzisiaj idę do ginki i zobaczymy co TAM słychac Ostatnio miałam rozwarcie 1cm, mam nadzieję, że dzisiaj okaże się juz większe.. Do terminu zostało mi 17 dni..Chciałabym juz ściskać Majkę.. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: September 20.04.06, 10:43 Nie odzywałam się bo byłam u rodziców przez święta i nawet nie miałam kiedy na neta wchodzić. Poza tym komputer mojego brata jest tak brudny, że pewnie bym się do klawaitury przykleiła. Co do rodzenia to jeszcze do końca nie wiem, ale myślę o Oławie i Kamieńskiego. Mój synalek leży główkowo, więc nasatwiam się na poród naturalny. A jak Julka, dalej się słucha i leży pośladkowo? Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Re: September 20.04.06, 10:50 W sumie to do końca nie wiem jak leży, bo do lekarza idę dopiero 27 kwietnia. Ale po jej ruchach to wyczuwam, że chyba mi się ustawia głową w dół... Czyli jednak ma w nosie zalecenia mamusi)) Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: September 20.04.06, 10:53 Oj nie słucha się Juleczka Czyli będzie Dyrekcyjna? Ja już sobie załatwiłam pomoc na po porodzie - przyjedzie moja Mama. Będę się mogła zająć małym i cycem) Mama zajmie się mężem i mieszkaniem. Jak tylko urodze to dam Ci znać na komórkę, ale myślę, że to za jakieś dwa tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Re: September 20.04.06, 15:55 Nie, jak ułoży się do porodu naturalnego to wtedy Kliniki, a jak zostanie w położeniu miednicowym to będę mogła zrobić cc gdziekolwiek (tak mi się przynajmniej wydaje) i wtedy wybiorę Dyrekcyjną. Moja mama też mi pomoże, już postanowiła, że się do mnie wprowadzi na pierwsze 2 tygodnie. Tylko jak ja to wytrzymam..., hihihi)) Koniecznie daj mi znać na komórkę jak synuś się urodzi!!! Ale mam nadzieję, że jeszcze w ten poniedziałek spotkamy się w szkole rodzenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
finka11 Re: Aniu 20.04.06, 10:45 No to trzymam kciuki za wizytę. Ja bteż dopiero co byłam i mój skarb wystawił mi język jak go oglądałam na USG, co mnie oczywiście rozczuliło. Do terminu masz już malutko, więc pewnie czekasz przygotowana. Ja się dzisiaj biorę za pakowanie torby bo na weekend wyjeżdżam do rodzinki i jakby co chcę mieć wszystko ze sobą. Daj znać po wizycie jak Majka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abea USG na koniec 20.04.06, 11:39 Cześć mam pytanie jak często macie teraz USG robione? Czy tuż przed szpitalem ? Z tego co wiem w szpitalu przed porodem nie robią a szkoda , wszystko byłoby jasne a tak działają po omacku . Moja dzidzia w 34 tyg. ważyła 2200 , chyba mało czy zdąży dobić do prawidłowej wagi? Teraz mam 38 tydz. Czy to możliwe aby w 4 tyg. przytyła 1 kg? Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Aniu... 20.04.06, 16:09 koniecznie daj znać jak po wizycie. Ja też już bym chciała urodzić, ta końcówka ciąży trochę mnie wykańcza, i psychicznie i fizycznie)) A poza tym właśnie wróciłam od koleżanki, która ma 4-miesięcznego bobasa i ja też już tak chcę!!! Mi do terminu pozostał ponad miesiąc (28 maj), ale cc na pewno zrobią mi wcześniej. Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Re: Aniu... 20.04.06, 17:07 Kochane, jade za raz Gin robi mi dzisiaj ostatnie USG..ciekawe jak Majka tam sie czuje, ile waży..nic nie wiem Ale juz mi cięzko..A mała tak mi lezy na pecherzu, ze co chwilke mam wrażenie, ze się posikamStrasznie stresujące;0 Dziewuszki, juz bliziutkoAle ten czas zlecial..Jakoś szybko mi ta ciąża zleciala, a straszyli,ze tak się dłuzy.. Dzięki za pamieć Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Witam już po :-) 20.04.06, 20:51 Mały Irek jest słodki, cudowny skarbik. Grzeczny. Urodził się 13.04 o godz. 12.40, ważył 3300, mierzył 54 cm i dostał 10 pkt w skali Apgar już w pierwszej minucie! Ale byłam dumna i... zmęczona Nie byłam gotowa psychicznie, jak każda z Was, ale chyba lepiej rodzić troszkę z zaskoczenia niż czekać w byciu ociężałą pod koniec ciąży. Rodziłam w końcu na Klinikach. W ogóle wszystko potoczyło się bardzo szybko. Wcześniej leżałam na obserwacji na Brochowie. Poznałam porodówkę od podszewki, bo na patologii ciąży nie było łóżka. Ledwie wyszłam ze szpitala szczęśliwa we wtorek 11.04, bo ostatecznie zdecydowałam się rodzić na Klinikach. No i w środę (a właściwie czwartek po północy) zaczęło się... Nie bójcie się, gdy się zaczyna tak wkręcasz się w to co się dzieje i jak rozwija, mocno się koncentrujesz, że nie czujesz tego upływu czasu. Kliniki polecam, bo poza 3 może wyjątkami - bardzo miły personel położniczy, fachowcy lekarze, miłe panie na noworodkach i w ogóle interesują się Tobą - sprawdzają piersi, pytają o samopoczucie, obserwują, ale też same musicie pytać i prosić o pomoc. Na Brochowie mało jest takich osób, które same z siebie coś, by powiedziały lub poradziły bądź pokazały (a to ważne, gdy nie wiesz, he, he... o co pytać). Za to faktycznie jesteś cały czas z maleństwem. Ja jednak bałam się zostawać z nim sama, bo nie czułam się na siłach i dziękowałam takiej a nie innej organizacji na Klinikach i temu, że w każdej chwili mogę zostawić malca pod fachową opieką i spokojnie się wykąpać. Na Brochowie koleżanka usłyszała w odpowiedzi, że musi radzić sobie sama... Każda musi po prostu wiedzieć, czego oczekuje od szpitala. Tu i tu są fachowcy, którzy czuwają nad Tobą i maleństwem w trakcie porodu. Niestety nie będę jeszcze trochę aktywna, bo porodzie kleszczowym, który mi się przytrafił, dopadły mnie jakieś powikłania... Trzymajcie kciuki bym nie musiała znowu lądować w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
september_77 Re: Witam już po :-) 20.04.06, 21:13 Fajnie, że się odezwałaś! Bardzo się cieszę, że synuś zdrowiutki, tylko martwią mnie te powikłania po porodzie kleszczowym... Trzymaj się dzielnie i jak będziesz mogła to koniecznie napisz co i jak. I w ogóle to życzę sobie zdjęcie Irusia, najlepiej na maila gazetowego, ale to już oczywiście jak dojdziesz do siebie)) Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko było ok. Cieplutkie pozdrowienia i buziaczki dla Was - Agnieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_33 Zdjęcia Irka są tu: 20.04.06, 21:27 wklejam link do wątku, gdzie je podałam. Są dostępne w sieci, więc każda szybko je obejrzy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33394&w=40253050&a=40578240 papatki Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Ja po wczorajszej wizycie u gina... 21.04.06, 11:46 Oj, Mysza ale masz fajnieZazdroszczę Ci i cieszę się ogromnie Ja niestety jeszcze czekam i czekam Mam nadal rozwarcie na 1cm, nic sie nie rozesżło więcej.Buuu Myslałam,ze po odtsaiweniu tego Fenoterolu to wystrzele jak wulkan, a tutaj nico Mała okazała się klocem- wazy juz prawie 4kg, samą głowke ma 10cm!!!Ludzie co ja noszę?? Zamiast cieszyć się, ze jest zdrowa itp, zbuczałam sie jak bóbr..To ze strachu..Jak ja ja urodze itp.. Coś chumoru dzisiaj nie mam, nie wiem co ja głupia jakas czy co?! Buuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Ja po wczorajszej wizycie u gina... 21.04.06, 12:03 Oj, aniu - rzeczywiście duża ta twoja mała:0 Ale nie martw się - usg pokazuje tylko w przybliżeniu - wcale nie musi mieć 4 kilo. A główka mojej małej też ma prawie 10 cm i 32,5 w obwodzie - w 32tc damy radę - ) a zdjęcia Małego Myszy - super Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
linn3 Re: Ja po wczorajszej wizycie u gina... 21.04.06, 12:04 w 36 tc - na szczęście) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_czarna Re: Ja po wczorajszej wizycie u gina... 21.04.06, 13:17 Musimy dać radę- odwrotu juz nie ma Strasznie mi sie dłuży po prostu, juz sprzątam, latam i fruwam..co mam jeszcze zrobić?! Myszy synek cudo Ech, dawać nam już nasze Odpowiedz Link Zgłoś
taloo Mysza, normalnie się rozczuliłam :) 21.04.06, 15:36 Jakie to niesamowite wrażenie, kiedy ogląda się nowo narodzonego dzidziusia Fantastyczne zdjęcia, normalnie sie rozczuliłam !!! Patrząc na te zdjęcia sama wspominam kiedy pierwszy raz zobaczyłam Wojtusia. My dzisiaj mamy wspólne 4 tygodnie za sobą, szybko ten czas leci... Jeszcze raz gorąco gratulujemy rodzicom i zyczymy szybkiego powrotu do formy!!! W końcu czeka nas przecież wspólne spotkanie z wózkami hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
hanah_77 Re: Wrocławskie pogaduszki cz. II 24.04.06, 14:05 Zagladnelam do was na chwilke, ale nie bede sie przylaczac do dyskusji, bo mi do porodu jeszcze zostalo Mam jedynie pytanie co sadzicie o porodzie na Dyrekcyjnej, bo starsznie negatywne opinie krazą o tym szpitalu, lekarze ponoc specjalisci, ale polozne i sama pobyt to zgroza, mozecie mi cos wiecej napisac ? A jak jest na klinikach na Chalubinskiego, myslicie tam rodzic ? Bardzo prosze o opinie Dziekuje !!! Odpowiedz Link Zgłoś