Dodaj do ulubionych

Jak odstawianie sie udaje?

01.04.06, 10:35

Obserwuj wątek
    • ewucha28 Re: Jak odstawianie sie udaje? 01.04.06, 10:38
      Za szybko kliknełamsmile)))))))))))))))Pytanie do mam karmiących.Czy juz
      odstawiacie,a moze sie do tego przymierzacie,podzielcie sie doświadczeniem.Lolo
      a jak Wam sie udało??????
      • jola-kropek Re: Jak odstawianie sie udaje? 01.04.06, 16:34
        hello smile my sie jeszcze nie odstawiamy, choc maly calkiem dlugo bez cysia
        wytrzymac potrafi. jak mnie nie ma caly dzien to caly dzien jest na zupkach,
        soczkach, krakersach i chrupkach kukurydzuanych. tak na dobra sprawe potrezba u
        pociamkac tylko z samego rana, i przezd zasniecim wieczorem. no, ale jakjestem w
        domu to mu nie odmawiam i wtedy potrafi ciamkac i 5 razy na dzien. mysle ze jak
        bedzie mial dosyc to sam sie odstawi. nie bede go zmuszac. myslicie ze to mozliwe?
        • romilka Re: Jak odstawianie sie udaje? 01.04.06, 21:50
          Filip sam sie odstawil bez zadnych problemow a ja bardzo tesknie za tym czasem
          kiedy ssał sad
          • jola-kropek Re: Jak odstawianie sie udaje? 02.04.06, 07:39
            hm. wiec to mozliwe jednak... wiec nie bede zadnych konkretnych krokow
            podejmowac.... jak bedzie gotowy to sam da sobie spokoj.
            romilka napisała:

            > Filip sam sie odstawil bez zadnych problemow a ja bardzo tesknie za tym czasem
            > kiedy ssał sad
            • ewucha28 Re: Jak odstawianie sie udaje? 02.04.06, 10:08
              no możliwe,ale są dzieci ktore sie nie odstawiają same---->patrz moja starsza
              corka.Jak miała rok i 5 m-cy to ją odstawiłam,teraz chce to zrobic
              szybciej,nawet w tym miesiącu wink
              • lolo09 ewucha 02.04.06, 22:53
                no ja podobnie jak nie moglam urodzic tak teraz nie moge sie
                odstawic smile)))))))))))))

                a tak powaznie to czekam do swiat bo albo mlodego uratuje przed wiatrowka ktora
                wlasnie damian skonczyl albo choc mu troche "pomoge" mam nadzieje.
                ale juz postanowilam ze chocby "gów.ami" padalo to w wielki piatek ide spac do
                damiana a chlopaki spia sami.
                ot taki przyklad jak wrocilam z wawy to maz uspil krystka po butli i obudzil
                sie dran dpiero o 5 rano!! a tak to juz kolo 24 potrafi "przyjsc do nas" wziac
                cyca do buzi i tak spimy. kregoslup juz mi wysiada i ogolnie mam dosc.

                w dzien nie powinno byc problemu bo do 18 kiedy jest juz zmeczony nie rzuca mi
                sie na bluzke, potem bede mu najwyzej znikac z oczu, po kapieli butla od taty a
                ja sie zbunkruje z damianem puki nie zasnie. 2-3 dni i powinnjo byc oki. z
                damianem przynajmniej tak bylo - potem ja jeszcze sciagalam resztki pd
                prysznicem a on zapomnial - jakby w ogole cyca nie jadl. a sam to by sie raczej
                nie odstawil..............

                jak sie odstawimy to napisze, a jak ewucha wy pierwsze to daj znac jak poszlo smile
                • romilka ;) 02.04.06, 23:44
                  Oby Wam sie udalo dziewczyny,trzymam kciuki!!
                  • renste Re: ;) 03.04.06, 11:19
                    Moją koleżankę córka mając 3 lata szturchała na placu zabaw "mamo daj cycka" he
                    he.Nie powiem ,jej piersi mówiły same za siebie.
                    • ewucha28 Re: ;) 03.04.06, 20:43
                      renste no tak to długo ja nie mam zamiaru karmić wink))))
                      Lolo widze ze my podobnie najpierw do porodu teraz do odstawienia w zawodach
                      stajemy wink
                      • lolo09 Re: ;) 03.04.06, 21:34
                        ihihihihih
                        w koncu nie ma to jak atmosfera starego forum, a historia lubi sie powtarzac smile
                        no to kto tym razem pierwszy??
                        mam tylko nadzieje ze meki beda mniejsze smile
                        • ewucha28 Re: ;) 04.04.06, 08:53
                          męki!!!!!!!!!!mam zamiar prosic o znieczulenie hehehehehehesmile))))))))))))
                          • romilka Re: ;) 04.04.06, 23:11
                            hihihihi
      • mysza_1972 Re: Jak odstawianie sie udaje? 28.04.06, 11:17
        Mój sam się odstawił ja skończył 10 mcy i szczerze mówiąc bardzo mi tego
        brakuje...Na wszystko przychodzi czas.
    • lolo09 no, my juz PO :) 24.04.06, 22:32
      z tygodniowym opoznieniem ,ale sie udalo smile
      tydzien temu byla goraczka bo szly 4 zeby wiec sobie darowalam i powiedzialam
      ze teraz bo za tydzien majowka i chce byc juz po.

      w piatek ja do damiana a maz poszedl usypiac krystiana - wczesniej ok 20 kasza
      dosc gesta ode mnie lyzeczka i spoko. poszli, zgasili swiatlo i po 10 min. maz
      wyszedl - krystek spi, co prawda u nas na lozku ale spi !!! co dziwne po polh
      sie nie rozbudzil wiec nocowalam u siebie w lozku. pobudki byly dwie (to i tak
      mnije niz na cycu) o 2 dostal mleko (od meza ja poszlam je robic i czekalam za
      drzwiami) bo herbatki nie chcial , o 5 herbatke no i niestety 6.30 wstalismy.

      pech chcial ze maz musial pojechac robic hamulce wiec zostalismy sami - oj
      balam sie co to bedzie - tymczasem krystek kolo 10 zrobil sie zmeczony - ja mu
      smoka (nie wyplul) przytulil sie do mnie i usnal. SZOK.
      Drugiej nocy obudzil sie tylko raz o 2 na mleko (zreszta damian mial to samo
      az do 13m). maly kryzys byl w niedziele po poludniu kiedy dobieral mi sie do
      bluzki bo byl spiacy , ale poszlismy na spacer i bylo ok. dzis to juz sama go
      uspilam. ALLELUJA !!!
      Teraz poczekam az sie zaadoptuje do nowej sytuacji (chyba bardziej ja) i
      wracamy do usypiania w lozeczku.

      Generalnie bylo spoko, a najwazniejsze jest to ze mlody spokojniej spi, nie
      przebudza sie tak czesto i nie musze wtedy JA leciec do nieg bo nikt inny nie
      bardzo mogl go uspokoic jak sie wybudzil.

      Zatem Ewucha jesli jestescie gotowe to do dziela - to chyba dobry moment.
      Trzymam kciuki !
      Butelkowa mama
      • jancze Re: no, my juz PO :) 26.04.06, 16:26
        Podziwiam. Ja planuję w majowy weekend przenieść się do małego pokoju a małą
        zostawić na noc mężowi. Już jestem wykończona spaniem z nią, strasznie kopie i
        się przemieszcza, a w swoim łóżeczku budzi się po godzinie, żeby ją karmić.
        Śpię po dwie godziny... Karmić mogę nadal, ale nie 8 razy w nocy.
        • lolo09 Re: no, my juz PO :) 26.04.06, 20:48
          to był wlasnie glowny powod dla ktorego ja tez juz mialam dość (dodam ze jak
          mial 3m przesypial ciurkiem do 5, a ostatnio to juz nawet nie wiem kiedy jadl
          bo po prosyu jak sie budzil miedzy 23 a 1 to go od razu bralam do nas). a teraz
          butla raz w nocy (ktora jak jest daje tata) i spokoj do rana.
          jedyny minus - wstaje po 6 a na cycu udalo mi sie go przydusic chociaz do 7.
          za to pada kolo 8 i to w sumie tez dobrze smile
          • ewucha28 Re: no, my juz PO :) 04.05.06, 17:31
            Lolo no bede probowac,nie moge sie za to zabrac,z zasypianiem nie bedzie
            kłopotu bo Zolinka zasypia sama w łózeczku.Wieczorem dostaje kasze łyzeczk
            potem ja myje a potem kłade spac i wychodze z pokoju,zasypia bez problemów o
            godz. 19.00.Potem ok. 23 budzi sie na jedzenia i potem ok 1 w nocy i ok. 5 rano
            ale są noce ze wisi "na mnie" cały czas -grrrryyy ,a ja tak jak Ty lolo biore
            ją do łózka swojego i podaje pierś przez sen hehehehehehe,Ty masz to za sobawink)
            • lolo09 Re: no, my juz PO :) 04.05.06, 22:09
              powiem ci ze MI tego cycka w nocy brakuje sad teraz marze o tym aby przestal w
              nocy jesc (damian mial 13m, ale on kurka juz rano nie jadl tylko szedl do
              zlobka na sniadanie), niestety wszystko inne poza mlekiem konczy sie histeria i
              rozbudzeniem. ostatnio obudzilo mnie walenie w sciane o 5 rano , dalam mu jesc
              ale i tak wstac juz trzeba bylo sad(((((((((((((((((((((((((
              w dlugi weekend znalazlam inny patent - jak biore go na jedzneie o 2-3 do nas
              to mam wode w termosie i wtedy jak sie obudzi o 5-6 to szybko papu - popije
              kilkanascie ml i spimy do 7-8- ech z cycem to byla wygoda smile
              buziaczki
              • ewucha28 Re: no, my w trakcie ;-) 07.05.06, 09:19

                UF ja po pierwszej nocy bezcysiowej .Było znośnie ,przeżyłyśmy bez
                histerycznych płaczów i nawet pospałyśmy.Położyłam Zolinke jak zawsze ok godz.
                19.00. Pierwsze jej budzenie wypada zawsze ok. godz. 23.00 ale moja sąsiadka co
                jej nogdy nie ma a nagle do domu wrociła włączyła u siebie tv.tak głośno ze
                sie Zosia obudziła ok.22.00 i spac nie mogła.Telewizor tak dudnił jakby stał u
                nas w sypialni,całą panorame wysłuchałam siedząc obok łózeczka Zosi.Troche sie
                tym rozbudziła ale ok.23.00 zasnęła i ja tez poszłam spac bo myślałam ze nocka
                nie moja.Następne budzenie było ok godz. 4.00 w nocy ,i tak popłakała
                troszeczke ,wyjęłam ją z łóżeczka ,przytuliłam ,chwilkę
                pokołysałam ,pocałowałam i odłozyłam do łozeczka ,zamykała oczka ale co jakiś
                czas kwękała więc ją głaskałam po głowce,miała jeszcze jeden mocniejszy wybuch
                płaczu wieć jak sie troche uspokoiła to znowu ją wzięłam na ręce i znowu troche
                poprzytulałam pokołysałam i sru do wyrka ,wszystko razem trwało ok. godziny gdy
                zasnęłysmy na kolejne 2 godziny.O 7.00 wstałyśmy juz na dobre,powygłupiałysmy
                sie i zjadłyśmy śniadanko-kaszka.Cała noc bez cysia,teraz troche mi przybrało
                mleka i chętnie dałabym Zoli do ściągnięcia ale juz sie nie dam,całą noc
                wytrzymałam to już nie pęknę,trzymajcie kciuki ODSTAWIAM CYSIA NA DOBRE
                ---------
                • ewucha28 Re: no, my w trakcie ;-) 08.05.06, 08:48
                  Uff to juz po drugiej nocy bez cysia,dajemy rade,tylko piers mnie straszne
                  boli,Lolo jak było u Ciebie,duzo ściągałaś przy odstawianiu????ja chciałam
                  tylko ak dla ulgi aby laktacji nie pobudzac ale i tak bardzo mnie boli,pije
                  szałwie,ale nie wiem czy do lekarza po tabletki ma wstrzymanie sie nie udac.
                  • lolo09 Re: no, my w trakcie ;-) 08.05.06, 21:48
                    alez cudna ta twoja corcia !!!!!!!!!!!
                    i jaka dzielna - nie je w nocy smile

                    co do cycusiow to u mnie po pierwszej nocy a wlasciwie pod wieczor bylo
                    strasznie, musialam sciagnac jakies 100ml bo mniepiekly i kamienie mialam, po
                    drugiej sciagnelam juz duzo mniej, a po trzeciej juz nic, przez caly tydzien
                    cos w nich bylo ale robily sie coraz bardziej miekkie, az tu nagle w zeszly
                    piatek wstaje patzre a tu jajak sadzone smile)))))))))))))))))))))))))))

                    GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • ewucha28 Re: no, my w trakcie ;-) 09.05.06, 09:08
                      Ufff trzecia noc za nami i jest juz bardzo dobrze ,z piersiami tez juz
                      lepiej,pije szałwie i przykładam liście kapusty,pomogło dzisiaj juz tak nie
                      musze ściągac pokarmu wink))))))))))Daje rade bez tego i nie boli mnie juz tak ;-
                      )))))))))Cieszę sie ze w nocy nie jada ,nie musze robic mieszanki i potem moze
                      załapie pełny sen nocny wink))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka