magalik
10.04.06, 11:19
Dziwczyny, jak jest u Waszych dzieci?
Bo jak Natalka chwyci cos niedozwolonego i jej zabieram to jak juz mi sie uda
to ona nie wrzeszczy, tylko to akceptuje i szuka sobie czegos innego. czy
jest ulegla?
z drugiej strony kiedys gdzies czytalam ze dzieci do ktoregos tam miesiaca
(wlasnie nie pamietam do ktrego) jak cos im znika z oczu to o tym zapominaja
i uznaja ze tego po prostu nie ma - moze Natalka jeszcze jest na tym wlasnie
etapie...
a dodatkowo jeszcze Natalka nalezy do pogodnych dzieci, bez problemu
akceptuje ubieranie (tzn nie placze przy tym, wierci sie bardzo, ale nie
dlatego ze jej ubieranie nie pasuje tylko ruchliwa sie zrobila ostatnio), na
szczepieniach nie placze.
i dlatego tak mi przyszlo do glowy czy moze ona jest po prostu taka ulegla,
wiele jest w stanie zaakceptowac... jak jest u was?