martunia78 13.05.06, 13:11 Jezu, dziweczyny juz nie mam siły od jakichs 2 h mecza mnie wymioty, sama zółcia, juz nie mogę, co to za cholera? Czuję, ze to jeszcze nie koniec, poratujcie cos... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kkatie Re: wymioty... 13.05.06, 13:14 oj kochana, wspolczuje. ale nic Ci nie poradze. ja z kolei od dwoch dni mam mdlosci jak na poczatku ciazy (????) i nie wiem o co chodzi. ze o zgadze niesamowitej nie wspomne. kurcze, nie dosc ze juz bym chciala urodzic, to jeszcze takie kwiatki na sam koniec.. Odpowiedz Link Zgłoś
martunia78 Re: wymioty... 13.05.06, 13:35 wyczytałam na innych forach, ze to moze byc objaw zblizajacego sie porodu, o matko! ja nie chce jeszcze...boje sie jak cholera, mecze się jak nie wiem, mogłoby sie skończyć już, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kkatie Re: wymioty... 13.05.06, 17:46 ale co? wymioty czy mdlosci? czy jedno i drugie? jesli tak to ja sie ciesze ) Odpowiedz Link Zgłoś
ania175 Re: wymioty... 14.05.06, 19:08 Mi lekarz powiedział, ze mdłości i wymioty mogą być objawem skarcajacej się szyjki. Odpowiedz Link Zgłoś