Dodaj do ulubionych

"siusiak" odwieczny problem mamy i synka???

12.07.06, 17:12
witajcie mamy chlopczykow,mam pytanie czy wasi synkowie tez "ciagna"sie za
siusiaka ...bo stas jak tylko jest bez pampersa lapie sie za niego i
ciagnie,juz zaczelam sie zastanawiam czy wszystko wporzadku...wiem ze chlopcy
tak robia ale nie chce zeby stas sie do tego "przyzwyczail" bo potem trudno
go bedzie oduczyc tego!!!jak zabieram mu raczki i mowie niewolno to maly smyk
sie zaczyna glosno smiac i wedruje raczka do siusiaka..czy wasi chlopcy tez
ytak robia???
pozdrawiam monika i stas 29.09.2005
Obserwuj wątek
    • agnieszkaela Re: "siusiak" odwieczny problem mamy i synka??? 12.07.06, 17:21
      Ja bym radzila ignorowac sprawe, bo uczenie ze nie wolno moze przyniesc
      odwrotny efekt.
    • maretina Re: "siusiak" odwieczny problem mamy i synka??? 12.07.06, 19:06
      czasami. jednak mnie to smieszy a nie martwismile
    • moniquev Re: "siusiak" odwieczny problem mamy i synka??? 12.07.06, 22:23
      maretina mnie tez to czasem smieszy ,a szczegolnie kiedy mu mowie niewolno i
      zakazuje palcem a on zaczyna sie smiac bic brawo i znowu siusiaksmile mozemy tak
      cala kapielsmile
      pozdrowienia dla kajtka lepiej juz???
      • mamusia_chlopczyka Re: "siusiak" odwieczny problem mamy i synka??? 13.07.06, 08:32
        nie martw się, mój Staś też tak robi... ale ja nie zwracam na to uwagi, mówię mu
        tylko "bo sobie urwiesz i co będzie???" albo coś tam jeszcze innego - mały
        zawsze się śmieje... myślę jednak że to robią z ciekawości co tam mają... wkońcu
        to taka fajna część ciałasmile... hihi... teraz jest gorąco więc mały często lata
        na golasa i jak siusia to też się z ogromnym zaciekawieniem przygląda swojemu
        ptaszkowi...
    • qbolina nagminnie!!!! :D b/t 13.07.06, 08:40


    • annq27 Re: "siusiak" odwieczny problem mamy i synka??? 14.07.06, 17:22
      wiesz moj tez sie ciagnie i inaczej niz "uwazaj bo sobie urwiesz" nie reagujemy..taki czas. a pamietasz jak maluchy lezac na pleckach chwytaly stopki, a potem szczesliwe ze juz to potrafia wsadzaly je do buzi? pisiorka (nie mylic ze skrotem PiSiOR=Prawo i Sprawiedliwosc i Ojciec Rydzyk) cale szczescie nie dociagna az tam smile choc jak patrze na mlodego...achsmile niedawno zrzucil troche brzucha i teraz jak siedzi na nocniku to nie tylko moze siusiaka zlapac ale nawet zobaczyc smile
      pozdrawiam!
    • kolagulka Re: "siusiak" odwieczny problem mamy i synka??? 14.07.06, 18:31
      Mój synek też tak robi, ale ja to ignoruję. Jeśli już zareaguję to pytam: "a co
      ty tam trzymasz?". Też go cieszy bawienie sie siusiakiem w kąpieli.
      W ostatnim lub przedostatnim numerze "Dziecka" byl artykuł o różnicach miedzy
      chłopcami a dziewczynkami. I było tam napisane między innymi o tym, że dzieci
      poznają swoję cześci ciała, również te intymne, i nie należy im tego zabraniać,
      bo to jest naturalny etap rozwoju i naturalne zachowanie. Dzeci później
      zaczynają sobie zaglądać pod bluzeczki czy spodniczki i też nie nalezy im tego
      zabraniać, bo muszą poznawać swoje ciało i róznice między sobą a płcią
      przeciwną.
      Było tam nawet napisane o onanizmie dziecięcym, ze dzieci często bawią się lub
      podrażniają (np. pocierając o coś) swoje narządy płciowe, bo sprawia im to
      przyjemność. I napisali, żeby sie tym zbyt nie przejmować, bo to minie.
      • moniquev Re: "siusiak" odwieczny problem mamy i synka??? 14.07.06, 22:17
        rozwalil mnie ten PISIOR!!!! HEHE
        • mamusia_chlopczyka mnie też, aż się uśmiałam po pachy... hihi... n/t 14.07.06, 23:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka