edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 23:16 Wielkie dzieki za oddane glosy, prosze glosujcie jeszcze przez cztery dni Dzisiaj odkrylam ze podany przeze mnie link: www.babiesonline.com/BabyContest/votepage.asp?page=26023 nie dziala tak samo z kazdego komputera (?), w kazdym razie zdjecie z Alexandra jest na stronie 23. Wlasciwie powinno sie wybierac najciekawsze zdjecie ale nawet w regulaminie jest podane zeby powiadomic rodzine i znajomych a wiec wcale nie wygrywaja te zdjecia ktore na to zasluguja. Alexandra kiedys od ok. 5 m-ca przesypiala cale noce, niestety odkad moj maz zabral sie za jej usypianie Alexandra zasypia kiedy chce i budzi sie przynajmniej raz w nocy. W dodatku rzadko kiedy spi w lozeczku. Moim zdaniem metoda "usnij wreszcie" (nie czytalam ksiazki ale sporo na jej temat i samej metodzie) jest drastyczna i polecalabym ja raczej u dzieci ktore maja regularny tryb dnia i nie umieja jeszcze same usiasc. Alexandre wystarczylo przetrzymac "o glodzie" od 17 (az do po kapieli o 19-20) i nie pozwolic jej zasnac w miedzyczasie. Przez ten czas dwoilismy sie i troilismy wymyslajac zabawy (zeby zapommniala o glodzie i zmeczeniu). Po pieciu dniach "przestawila" sie i nie bylo problemu z zasypianiem, spala calutka noc i bylo super. Teraz juz sie tak nie da, zaplakana probuje uciekac z lozeczka wiec zasypia na kanapie o 21-22. Zanim zasnie musi sie jeszcze "wybiegac", pobawic tym i owym - walczy ze snem jak moze. W dzien spi najwyzej 15 min. Za to w nocy nie dostaje jesc ani pic, po zasnieciu przenosze jo do lozeczka, jesli sie obudzi zabieramy ja do lozka (zasypia momentalnie) i tam zostaje do rana. Ale wszystko zalezy od dziecka. Corka kuzynki ma teraz trzy lata i jeszcze nie przespala nocy bez pobudki. Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 23:47 Edytkus, sliczne zdjecia zarowne te w basenie jak w watku na Zobaczcie. Emilka ma tyle swoich ciekawych zajec,ze walczy ze snem tak dlugo az pada ze zmeczenia, doslownie. Widze po niej, ze to juz przedostatnia faza (ostatnia to placz) gdy zaczyna pelzac na brzuszku zamiast raczkowac lub coraz czesciej sie wywraca. Niestety metoda zmeczenia przed zasnieciem nie bardzo sie sprawdza bo im bardziej jest zmeczona tym gorzej zasypia. Myjecie waszym dzieciaczkom zabki. Emilka ma juz osiem. Zastanawiam sie czy bedzie to mialo jakis skutek poza zabawa. Na razie uwielbia gryzc szczoteczke na swedzace dziasla (daje jej do tego zelu gdy bardzo jej dokuczaja, sprawdza sie lepiej niz gryzaki, tych do schladzania nie chciala). Mysle ze to dobry poczatek do mycia. Uzywacie specjalnej pasty czy tylko woda. A kiedy do dentysty na kontrole jak juz bedzie caly komplecik? Pozdrawiam Ps szkoda ze juz koniec weekendu, a jutro do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 12:30 Cześć dziewczynki. po pierwsze wróciliśmy dziś znad morza.ależ nam dobrze zrobił ten wyjazd, szczególnie ja na tym dużo skorzystałam, chociaż Weronka też na plaży świetnie się bawiła nie mówiąc o kąpielach w morzu, które uwielbiała. po drugie jednak test potwierdził,że należy szykować kolejną wyprawkę Mdłości mnie męczyły od rana do 18-19 więc nie miałam już najmniejszych wątpliwości, no i te nagłe śpiączki.... koszmar.teraz już nieco lepiej.ale muszę przyznać, że jestem przerażona jak dam sobie radę, jak przeżyję kolejny poród, no i trzęsę się ciągle o to, czy dzieciątko będzie zdrowe (zboczenie zawodowe)Trzymajcie za mnie kciuki. po trzecie byłam dziś z Weronką na sprawdzeniu blizny po gruźlicy i przy okazji ją zważyłam. mimo moich wielkich nadziei waży 8,100 chociaż ostatnio jak na nią zaczęła dużo jeść. po czwarte zapytałam w przychodni czy można już zacząć myć małej ząbki pastą od 1r.ż to kazano mi iść do dentysty aby się zapytaćczy wy już myjecie dzieciaczkom zęby pastą? No i po piąte składam serdeczne życzenia wszystkim roczniakom i ich mamusiom. a swoją drogą znacie takie wróżby, które się robi dziecku na roczek?. wkłada się pod obrus pieniążka, różaniec i coś tam jeszcze i w zależności co dziecko wyciągnie tym będzie w przyszłości. jak to znacie to napiszcie co się jeszcze wkłada. a może znacie jeszcze inne zabawy z okazji roczku?pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 13:25 A więc jednak! GRATULACJE! Wspaniała wiadomość. Na pewno wszystko będzie w porządku, pierwszy trymestr szybko minie i zacznie się ten najlepszy okres ciąży Wiesz, trochę Ci zazdroszczę. Wszystkiego dobrego Asia Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 15:08 No no no, ale sie predko uwineliscie, to na kiedy masz termin? Gratulacje! Ja myje Alexandrze zabki od czasu do czasu (ma je dopiero od 12 dni) gumowa szczotka nakladana na palec i zelem bez fluoru. Dzisiaj zapytam dentyste o wizyty, ale pamietam ze pol roku temu mowila zeby przyprowadzic do niej Alexandre jak bedzie miec dwa lata poniewaz wczesniej nie usiedzi ) Musze poszukac stomatologa dzieciecego, w ksiazkach jest napisane zeby idealnie byloby miec pierwsza wizyte gdy wyjda pierwsze zeby, ew. po pierwszym roku. Tylko faktycznie , jak zmusic malucha do otwarcia ust? Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 21:52 przede wszystkim GRATULACJE dla mamyweronki! Ja tez mam nadzieje zaniedlugo dolaczyc do mamus ciazowych. ))) Zabki myje Mili juz dobre pare miesiecy. Szczoteczka dla niemowlat, czysta, przegotowana woda. Chyba na razie chodzi o nawyk mycia zebow. Poza tym, podaje jej fluor w kropelkach. A zapoznawszy sie z ksiazka "usnij wreszcie" na pewno NIE bede tej metody stosowac. Jest zdecydowanie za drastyczna. U Nas wyglada to tak: Mila jest kapana ok.19-19:30, potem jedzenie, mycie zabkow, czytanie, cycus i sen. Jak sie budzi ok.24 dostaje znowu cycusia. Kolejna pobudka - idzie do Naszego lozka. I tak az do rana - spi i sobie od czasu do czasu pociaga mleczka. Budzi sie ok. 8. papa, Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 22:01 Mam iść na 1 usg to okaże się na kiedy termin, bo po moich 2 b. nieregularnych miesiączkach za bardzo nie można dokładnie określić. wstępne szacunki są na ok16.03.04 a co wyjdzie - dam znać. przy okazji dzisiejszej wizyty u lekarza okazało się,że mam nadżerkę i podczas ciąży tego nie można leczyć. czy któraś z was miała coś takiego? co z tym robić? czy to bardzo groźne? lekarz powiedział,że do końca ciąży nie ma mowy o stosunkach ze względu na moje bezpieczeństwo. buuuu a my tak się cieszyliśmy... Cieszę się, że się cieszycie naszą Fasolką. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 03:38 mamaweronki napisała: > Mam iść na 1 usg to okaże się na kiedy termin, bo po moich 2 b. nieregularnych > miesiączkach za bardzo nie można dokładnie określić. wstępne szacunki są na > ok16.03.04 a co wyjdzie - dam znać. Oo, to bedzie rybka? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 03:50 Jestem wlasnie po wizycie kontrolnej u dentysty (mm, nie ma to jak naprawde czyste zeby ) i rozmowie o zabkach dzieciecych. Alexandre mamy zaprowadzic na pierwsza wizyte dopiero gdy bedzie miec trzy lata, chyba ze bedzie miec widoczne lub bolesne problemy. Na razie mamy myc zabki dwa razy dziennie, najlepiej mokrym gazikiem najlepiej bez uzycia pasty. Tak jak pisala Kolka mycie teraz sluzy tylko wyrobieniu nawyku. Fluor podajemy w kroplach od ok. 2-3 m-cy. Na razie najlepiej unikac szczoteczki, tzn. szczoteczka dla dzieci wciaz jest za duza na male zabki i nie umyje ich jak nalezy, ale np. mozna dawac ja do zabawy zeby zachecic dziecko (nalezy wymieniac co 3-6 tygodni). Przed snem nie wolno poic dziecka mlekiem lub sokiem (ze wzgledu na duze ilosci cukru), a jesli juz po trzeba zabki wymyc. Acha, i do ok. 5 roku zycia dziecku zeby powinien myc rodzic - zrobi to o wiele lepiej. Pytalam sie tez czy prawda jest ze "pozne" zeby sa zdrowsze i trwalsze i niestety to jest mit. Stan uzebienia zalezy od genow i higieny. Moja stomatolog powiedziala ze coraz czesciej zdarza sie jej miec pacjentow po trzydzieste bez nawet jednej plomby! Oh i jeszcze jedno. Alexandrze pierwsze zabki rosna troche krzywo - "v". Wg dentysty najprawdopodobniej wyprostuje je jezyk a jak nie to trudno, i tak beda miec spore odstepy zeby stale mialy miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 10:04 My też myjemy ząbki wodą. Mamy dwie szczoteczki. Jedną gumową malutką, a drugą normalną dla dzieci 4-24 m-ce. Jedną bawi sie Franio, a drugą ja myję mu w tym czasie ząbki. Fluor podawałam od 6 m-ca. Już nam się skończyła ta dawka i na razie robimy przerwę, zgodnie z zaleceniami lekarzy (fluor podaje się chyba tylko ok. 150 dni w roku) Ja też miałam wrażenie, że górne jedynki Franio ma krzywe, ale lekarka mnie uspokoiła, że one mają sporo luzu i dlatego sprawiaja takie wrażenie, jak ząbków będzie więcej, to wszystko się uporządkuje. Franek coś ostatnio kiepsko sypia w nocy, płacze przez sen, raczkuje na oślep i sporo chce ssać w nocy. W związku z tym jestem wykończona i chyba naprawdę poważnie pomyślę o odstawieniu Kolka a co czytacie przed snem? Czy Emilka potrafi już skupić się na słuchaniu? Bo u nas próby czytania kończą się na zjadaniu książeczki, ewent. na jej kartkowaniu z wielkim namaszczeniem Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 20:34 Gratulacje dla mamyweronki.Szczerze zazdroszczę, od dawna marzę o bracie dla Bunia.Rozumiem, że miesiączkowałaś a od kiedy nie karmisz piersią(jeśli nie karmisz), ja ciągle nie mam miesiączki.Buniowi myję ząbki(od 1-go ząbka) przy każdej kąpieli szczotką silikonową na palec i zwykłą w wodzie z kąpieli, on i tak pasjami wysysa wodę z gąbki jeśli tylko ją dorwie.Straszne chudzinki z waszych dzieciaczków.Ja martwiłam się, że Bunio mało je ale on waży pewnie już z 11kg w przyszłym tygodniu "się" szczepimy to i "się" zważymy.Jesli chodzi o lektury to jestem absolutną fanką A. Samsona, wstyd przyznać ale dla mnie to absolutna wyrocznia . Polecam "Mit szczęśliwego dzieciństwa" do kupienia tylko przez net oraz "Dobra miłość".Dla mnie to absolutne objawienie.Mój syn będzie miał szczęśliwsze dzieciństwo niż ja. Moja matka preferowała "zimny chów",dziecko płacząc ćwiczy płuca,zero przytulania itp itd .Tak drzewiej bywało niestety.Książki są naprawdę godne polecenia.Pozdr. Ewa i Bunio(14.08.02) Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 01:36 Gratuluje mamom, ktore planuja juz kolejne dzieciaczki i zazdroszcze. Mnie zbyt skutecznie oddstrasza wizja kolejnego porodu i poworotu do formy. Dodatkowo jako mama intensywnie pracujaca nie moglabym obciazyc babci dwojka takich rozkoszniakow jak Emi. Niestety opcja pozostania z dwojka w domu nie wchodzi w gre. W kwesti zabkow to podziwiam wasza konsekwencje. Emi ma juz dosc liczny komplet od paru miesiecy ale myjemy je sporadycznie, popija tez soki w nocy bo przeciez chce jej sie pic w takie upaly. A wieczorkiem jest juz tak padnieta (i my tez) ze nie zawsze starcza jej cierpliwosci na te wszystkie zabiegi. ALe podoba mi sie pomysl mycia w kapieli. Emi dostaje tez 4 kropelki zymafluoru na zabki. Ale nie wiem nic o przerwie w dawkowaniu. Emi zwykle przegryza sie przez ksiazki. Jesli tylko zaczne jej jakas czytac zaraz chce mi ja zabrac, sama chwilke oglada a potem obgryza rogi. Ostatnio sporo przebywalam w pracy i Emi zrobila sie bardzo tatusna. Troche mi smutno jak widze ich wielka komitywe. Siada i przytula sie do niego a do mnie malo. No i tata to podstawowe slowo w jej repertuarze. Jedziemy na dwa tygodnie wakacji to nadrobie mysle. Emilka tez spi niespokojnie i ma trudnosci z zasnieciem wieczorem. ALe mysle ze to nadmiar wrazem na jej mala glowke bo swiat ktory poznaje jest taki fascynujacy. Wedruje przez sen po calym lozku, czasem nawet podnosi sie lub raczkuje. Ostatnio nawet obudzila sie w nocy kilka razy wyspana i chetno do zabawy(: Sprawdzalam czy nie jest glodna w nocy ale pluje mlekiem z butli a cycusia owszem chce ale tylko potrzymac do zasniecia. Natomiast sok wypije w kazdej ilosci. Martwie sie bo drobna z niej dziewczynka i bardzo wyszczuplala odkad sie intensywnie przemieszcza. Czy wiecie jak to jest z witamina D w taka pogode. Jak dlugo sie ja podaje dziecku. Lekarka kazala nam ja podawac nawet latem a gdzies czytalam ze latem zmniejsza sie dawke. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 12:21 Serdeczne życzenia i moc uścisków dla dzisiejszych Jubilatów (Julcia, Kuba, Bunio, czy ktoś jeszcze?...) Co do fluoru (a konkretnie Zymafluoru) to w ulotce jest napisane dokładnie jak długo ten preparat można podawać bez przerwy. Natomiast jeśli chodzi o wit D3, to po ostatniej wizycie pani doktor zaleciała nam jeszcze podawanie tej wit., bo Franka ciemiączko jeszcze nie jest całkiem zrośnięte. Z tym, że ja podaję Multitabs dla niemowląt (oprócz D3 jest tam też chyba wit. A i C), no i jest do nabycia bez recepty. Franek od kilku dni jest zachrypnięty. Bez kaszlu, gorączki, kataru. Wczoraj w przelocie wpadłam do lekarza, Franek został osłuchany, wszystko o.k., jedynie gardło ma trochę zaczerwienione. Ma dużo pić, dostawać wit. C, inhalacje z rumianku (he, he łatwo powiedzieć) i Tantum Verde do gardła. Te inhalacje to ja tak robię, że jak Franek śpi to stawiam wrzące naczynie obok łóżeczka, nic lepszego nie przychodzi mi do głowy. Może macie jakieś inne sposoby? Już mam dosć tej pogody, szczególnie, że siedzę w pracy cały dzień Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 13:10 Witajcie wczoraj byłam na 1usg, moja Fasolka ma już 15mm długości. Mimo, że widok maleństwa i jego bijącego serduszka to już nie pierwszyzna, to popłakałam się jak głupia. Termin wyszedł na ok 20.03.04, więc pewnie będzie rybka. A Weronkę już na poważnie muszę zacząć odstawiać od piersi choć na razie przymierzam się do tego jak kot do jeża. Mała też nie chce rezygnować. Na razie staram się ograniczać ilość karmień, a co potem? macie jakieś skuteczne sposoby jak zniechęcić dziecię do ssania piersi? Buziaczki i uściski dla wszystkich dzisiejszych Roczniaków!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 15:24 Ja chyba zdecyduję się na odstawianie już dzisiaj (( chcę wykorzystać dłuższy weekend ze wzgledu na ewent. trudne noce, które się pewnie w zwiazku z tym szykują. Chociaż jak piszę te słowa, to jest mi smutno, tracę przecież coś bezpowrotnie. Plan mamy taki, że ja śpię osobno, a Franuś z tatą. Bo u nas chodzi o rezygnację z nocnych karmień, w dzień to jest praktycznie jedno karmienie po moim przyjściu z pracy i drugie na dobranoc. U moich koleżanek plan ten się powiódł. Liczę na to, że Franio szybko się pogodzi z brakiem cycusia, a wiem, że z każdym tygodniem będzie mu ciężej znieść tę stratę. Tak wiec chyba (ciągle to CHYBA) dzisiaj wieczorem mamy ostatnie karmienie. A tak dobrze pamiętam to pierwsze, jakby było wczoraj. Franio od razu zrozumiał o co chodzi, prawdziwy z niego ssaczek był. Dopasowaliśmy się od pierwszej chwilki..., no kończę, bo zaraz klawiatura bedzie mokra, kurczę, ale to jest więź! Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 17:03 hejjjjj po dlugiej przerwie- zmienialam dostawce netu i troszke to trwalo Edyta, Asiu i Kolko dziekuje za akrteczki- wszystkie doszly o rany mamoweronki GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!! nie przeczytalam jeszcze wszystkich postow ale mam nadzieje ze nadgonie- narazie musze leciec papa JULKA MA DZIS ROCZEK ALE ZLECIALO Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 17:16 Najlepsze zyczenia dla dzisiejszych solenizantow! Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 21:18 spoznione zyczenia dla Roczkow!!! (Dzieki Aneta za kartke ) co do zapalenia piersi (zapomnialam wczesniej napisac) - bylo z tego mocnego uderzenia, o ktorym pisalam. Dziewczyny, uwazajcie na swoje piersi! NIe przewiewajcie ich i nie dajcie w nie uderzac dzieciom. Bo moze sie to skonczyc zapaleniem... a czytam Milce wszystkie wierszyki Tuwima, Brzechwy, Chotomskiej, Konopnickiej. I rozne dluzsze bajeczki tez. Wazne jest by mialy duzo obrazkow. Mila uwielbia ich sluchac, pokazywac paluszkiem, np. jak mowie "entliczek, pentliczek, czerwony stoliczek" pokazuje na stoliczek, itd. Dzieki temu zna juz bardzo duzo slow. Jutro siade nad malym podsumowaniem roczku i spisze co juz potrafi. Po weekendzie spodziewajcie sie dlugasnego posta! papa, lece wypoczywac. Dzis bylam na Poloninie Wetlinskiej! A Milka zajmowali sie Dziadkowie. To byla pierwsza tak dluga rozlaka. Moje dziecie znioslo ja zupelnie dobrze - spedzila dzien na zabawie z Dziadkami, z usmiechem. Choc jak mnie zobaczyla, rzucila sie na mnie z glosnym "MAMA!". papa, KOlka Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 03:22 Alexandra wciaz lubi podgryzac ksiazki ale coraz wiecej czasu poswieca na przegladanie, w skupieniu pokazuje sobie obrazki i "czyta" na glos. Moj sposob na czytanie dla niej to zapiecie jej w krzeselku i pokazywanie obrazkow na odleglosc (tylko tyle zeby nie mogla dosiegnac) lub danie jej do reki drugiej ksiazeczki. Do samych historii nie przywiazuje jeszcze wagi ale ma juz swoje ulubione ksiazki - te najbardziej kolorowe Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniciniowe maluszki 2002 15.08.03, 07:34 Połonina Wetlińska, Bieszczady, pozazdrościć! z odstawiania nici, przemyślałam to i odłożyłam na kilka tygodni, tzn. do czasu ochłodzenia, bo obawiam się, ze gdy teraz Frania odstawię,gdy jest tak duszno to i tak może chcieć pić w nocy. A nie chciałabym go do tego przyzwyczajać. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniciniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:14 Hej No juz po imprezce- urodzinowe garden party sie udalo Juleczka jest taka kochana, ciagle sie smieje ma 6 zebow. Wazy 9800g i mierzy ok 77 cm. Ciagle cyca i cyca ok 10 razy na dobe. Mowi oprocz podst. mama, tata, baba - 'oko' lub 'koko' no i 'cycy' Pokazuje gdzie sa oczy, nos i zabki. Zaczela sie wszedzi wspinac zwlaszcza na lozko Ladnie juz chodzi a nawet biega papa Odpowiedz Link Zgłoś
joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 21:58 Witamy wszystkie sierpniowe maluchy i ich mamusie!!! Bardzo się za Wami stęskniliśmy!!!! Nie było nas trzy miesiące i mamy spore zaległości na forum. A jesteśmy strasznie ciekawi co tam słychać u naszych przyjaciół. Zabieramy się więc za czytanie. Pozdrawiamy baaaardzooooo serdecznie. Przesyłamy całusy. Jola i Igorek ( 1 rok i 4 dni ) PS A swoją drogą , jak ten czas szybko leci. Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe wszystkim sierpniowym maluchom. Odpowiedz Link Zgłoś
joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:57 Przeczytałam kilka postów. Muszę i ja pochwalić się trochę osiągnięciami Igorka. Dzisiaj postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Do tej pory chodził trzymając mamę lub tatę za rękę. A jak się cieszył. Promyczek mój mały Ma pięć ząbków i od miesiąca samodzielnie je "myje". Zwłaszcza tam , gdzie ich jeszcze nie ma Na razie używamy jedynie szczoteczki i wody. W jadłospisie mojego synka pojawiło się już prawie wszystko. Wiecie, czasami dobrze jest wyjechać na wieś , gdzie jest trudno zaopatrzyć się we wszystkie współczesne "wynalazki" do jedzenia. Musiałam więc przejść na zwykłe mleko, zwykłe herbatki owocowe, kaszkę manną, swieże owoce i warzywa. Igo uwielbia pomidory. Już od jakiegoś czasu Igorek domaga się samodzielnego jedzenia. Pomidory i owoce pokrojone na mniejsze kawałki zajada sam. Kiedyś dorwał się do całego jabłka i spałaszował je nie czekając aż mama mu je pokroi. Zupy też chce jeść sam. Dostaje więc swoją łyżeczkę , miseczkę i ... różnie to wygląda, ale próbuje. Minusem naszego trzymiesięcznego pobytu u baci jets to, że muszę przyzwyczaić Igorka do samodzilnego spania w łóżeczku. A właśnie ... obudził się lecę utulić mojego szkraba. Dobranoc i do jutra. Pa Jola Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 16.08.03, 00:06 Witajcie! Najserdeczniejsze zyczenia dla dzisiejszych roczniakow i wszystkich tych, ktorzy stali sie juz roczniakami /od naszego ostatniego listu/ oraz tych, ktorzy beda swietowac w kolejnych dniach sierpnia!!! Przez ostatnie dni udalo mi sie przeczytac wszystkie Wasze posty /od mojego ostatniego wejscia tutaj/. Dzieki temu i my glosowalismy na Alexandre - czy juz konkurs rozstrzygniety? Gratulacje dla mamyweronki!!! Wspaniale wiesci!!! Arkowi wyszly dwojki gorne /jakby sie zmowily, ze beda wychodzic rownoczesnie/, ale na szczescie w miare lagodnie. Wprawdzie pobodki nocne temu towarzysza, falowe napady dziennego jeczenia, ale to pestka w porownaniu do wczesniejszego wyrzynania sie wszystkich jedynek. Tylko taki przebieg moglby towarzyszyc kolejnym zabkom. A moze bedzie jeszcze lagodniej? Arek od dawna sypia w swoim lozeczku. Poprostu go wkladamy w lozeczko, w ktorym znajduje sie ulubiony kocyk, ulubiony mis i smoczek. Czasami Arek zasypia natychmiast, a czasami jeszcze bawi sie w lozeczku /bywa, ze i godzinke zanim zasnie/. Jesli korzysta ze smoczka, to na ogol zaraz po zasnieciu go wypluwa. Przez sen potrafi przemieszczac sie po calym lozeczku, chetnie oplata nozkami szczebelki. Czesto w nocy spi w poprzek lozeczka, a nogi zwisaja mu przez szczebelki, badz oparte sa o sciane /zalezy w ktora stron sie przekreci/. Jesli taka pozycja go przyblokuje podczas kolejnych "wedrowek", to daje znac, a wtedy wystarczy go przelozyc. Od pewnego czasu w ciagu dni na ogol spi raz 2 godziny. Po przebudzeniu bawi sie w lozeczku, a gdy ma juz dosyc staje w rogu /tak, aby widziec przedpokoj/ i wola nas. Po porannym przebudzeniu tez bawi sie w lozeczku, ale w koncu takie urzadza pogawedki, ze wybudzamy sie i Mariusz wstaje do Arka. Rano budzi sie ok. 6-7:00, zjada i na ogol jeszcze dosypia godzinke. Wtedy spi raz w ciagu dnia. Natomiast, jesli po jedzeniu juz nie dosypia, to dzienne drzemki sa dwie. Nocne spanko to pora 20-21:00. Oczywiscie bywa inaczej, np. gdy spedzamy czas poza domem. Do zabkow poczatkowo uzywalismy takiej szczoteczki nakladanej na palec, glownie Mariusza, bo bardziej "wytrzymaly" na ugryzienia. Teraz uzywamy szczoteczki dla dzieci 4-24 miesiace /obecnie poszla w uzycie druga/ i wlasciwie Arek pogryza ja na okraglo /widocznie przynosi mu ulge przy idacych zabkach/. Nie uzywamy pasty do zebow. Nie wiem, czy pamietacie, ze Arkowi przedawkowano witamine D i tak nadal jej nie podaje /czyli od 9 miesiecy jestesmy bez D/. 2 wrzesnia czeka nas kolejna wizyta w CZD /jak zwykle mam nadzieje, ze ostatnia/, a tam kolejne badania i kolejne zalecenia. Preparatow fluorowych nie podajemy /calkowicie wyklucza taka mozliwosc owo przedawkowanie/, a zatem przed nami ewentualne takie decyzje. Pare razy podawalismy Arkowi Tantum Verde spray, a po rozpyleniu obwieszczal "mniam-mniam". Zarlok?! Arek 2 razy dziennie dostaje kaszke z owocami na mieszance /na 230ml wody/, 2 razy obiadki warzywno-miesne, drugie sniadanko w postaci jajecznicy na parze + pieczywo+ wedlina badz same kanapki, owoce, pieczywo chrupkie badz chrupki, jogurty z owocami, soki przecierowe i klarowne, herbatke i podbiera z naszych talerzy. Ostatnio magicznie dzialaja na niego bulki, ale napewno sprzyja temu szorowanie nia po dziaslach. Zatem kawalek bulki jest zawsze mile widziany przez niego. Poczatkowo jadl chetnie kanapki, odgryzajac po kesie, ale teraz na ogol odmawia zjedzenia ich, tylko po to, aby rozkoszowac sie sama wedlinka lub jajkiem - na zasadzie "reszta poczeka". Nastal tez czas awantur, gdy Arek widzi, jak tata gotuje parowki, badz kielbaske. Wrzeszczy wtedy "kaka" /czytac: kielbaska/ i nie chce jesc wlasnego jedzonka, poki nie zapomni. I tak kupilismy parowki Morlinki, ale po przeczytaniu skladu na opakowaniu, mamy watpliwosci, czy podac je juz teraz. Pewnie spobujemy. A jak zachowujecie sie na placu zabaw? Czy zakazujecie zabaw w piaskownicy "sprzetem" innego dziecka? Jak jest Wasza argumentacja? Chetnie poczytam, po opowiesciach z innego forum. Serdecznie pozdrawiam Ania i Arek /2.08.02/ Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 16.08.03, 14:30 Hej hej Joolu i Igorku witajcie Juleczka dalej ssie intensywnie piers ale zjada tez dorosle posilki, wkoncu nauczyla sie gryzc ! Co do metody 'Usnij wreszcie' ja ja zastosowalam w przypadku Kacperka i powiodla sie doskonale. Niestety musza byc spelnione pewne warunki. Przede wszystkim dziecko musi spac w lozeczku i miec jakiegosc pocieszyciela. W przypadku Kacperka byl to smoczek a potem mis. U Juleczki nie sastosuje tej metody bo spi od urodzenia ze mna- jej lozeczko dawno juz zlozone co do zabawy z piaskownicy ja tu nie doradze- bo dzieci bawia sie w ogrodzie we wlasnej piaskownicy. Jednak czasami chodze ale z Kacperkiem na pobliski plac i nie reaguje gdy dzieci pozyczaja zabawki. Zreszta Kacper obcym dziecia tez zabiera hihi. pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 17.08.03, 05:01 Alexandra, podobnie jak dzieci Anety, bawi sie w przydomowej piaskownicy, a na tutejszych placach zabaw piaskownica to rzadkosc (w naszym miescie jeszcze sie nie spotkalam). Najwazniejsze zeby dziecko nie bralo czyichs zabawek do buzi i chcialo potem oddac je wlascicielowi Alexandra takze sie wspina na wszystko: zarzuca noge i sie podciaga Aneta, przekaz mezowi ze jestem pelna uznania dla jego zdolnosci (jesli te glosniki faktycznie sam zlozyl bo na zdjeciach wygladaja jak kupione ) Tylko czy teraz dzieci Wam nie pogluchna?! Czy Wasze dzieci umieja juz sie poslugiwac lyzeczka? Czy talerz zostawiaja w spokoju czy tez podobnie do Alexandry wurzucaja poza krzeselko ? Alexandra probuje sama jesc lyzeczka ale nie pozwalam jej (wiem ze zle robie). Robi sie przy tym za duzy balagan i juz kilka koszulek musialam wyrzucic poniewaz plamy nie wyszly. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 17.08.03, 10:55 My z Weronką często chodzimy na plac zabaw pobujać się lub pobawić w piaskownicy i zazwyczaj zabawki innych dzieci są dużo ciekawsze niż własne (niestety). Jeżeli rodzice dziecka wyrażają zgode, a samo dziecko chętnie dzieli sie swoimi zabawkami to pozwalam Weronice na zabawę jego rzeczami, pod warunkiem jednak, że nie ma kłótni, przepychanek, płaczu itd. tak samo jest kiedy jakieś dziecko zachce sie bawić naszymi zabawkami. nie ma problemu. przecież mi ich nie zje. Co do jedzenia to Weronka b. lubi sama jeść. Sama wyrywa łyżkę i celuje nią do buzi. jak się pobrudzi to trudno, kiedyś musi nauczyć się jeść samodzielnie i nie uniknie się brudnych ubranek. muszę jej tylko pomagać nabrać jedzenie bo nie zawsze to wychodzi. Co robicie,żeby zachęcić malca do samodzielnego chodzenia?. moja jest bardzo ostrożna. trzymana za 1 rękę praWIE że biegnie a puszczona natychmiast siada lub czegoś się łapie. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.08.03, 14:14 Hej :0 Edyta hihi maz pomylil i zamiast do kolegi wyslal do ciebie maila hahahah Nie dzieci nie ogluchna bo maz ma zakaz puszczania glosno muzyki przy dzieciach !! Tak to jest jak ma sie meza 'wynalazce', 'konstruktora' itp Julcia tez nie umie jesc nawet jej jeszcze nie uczylam ( I Julcia chodzi tylko na trawie jak idzie po betonie zaraz siada- boi sie, wiec wedruje trzymana za paluszek Odpowiedz Link Zgłoś
joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 18.08.03, 12:01 Cześć Edytkus, prędzej czy później Alexandra i tak sama zacznie jeść. I będzie brudziła ubranie. Tego się nie da uniknąć. Pozwól jej na odrobinę samodzielności. Teraz podobno dzieci szybko chwytaja o co chodzi. Igorkowi zakładam duży śliniak, podłogę zabezpieczam folią dla dzieci i ...hulaj dusza. Im prędzej się nauczy sam jeść, tym szybciej będzie można odstawić dodatkowe zabezpieczenia. My z Igorkiem lubimy jeść na balkonie . Jeśli chodzi o zabawę w pisakownicy. My musimy niestety (tyle śmieci w tym piasku i niewiadomo jeszcze czego ) korzystać z osiedlowych pisakownic. Igorek pożycza zabawki od innych dzieci i my nie bronimy pożyczać od nas. Jak na razie nie było większych awantur Przyznam, że to jest smutny widok, kiedy każde dziecko siedzi w innym koncie piaskownicy i strzeże swojej łopatki jak skarbu. Pozdrawiamy serdecznie. Jola i Igorek Igorek wczoraj zaczął samodzielnie chodzić. Najlepiej wychodzi mu pościg za kotem Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 19.08.03, 04:47 Ups, ale popelnilam gafe i na smierc zapomnialam podziekowac wszystkim glosujacym na Alexandre. Tak wiec WIELKIE dzieki za czas, pamiec i glosy. Niestety zdjecie nie wygralo Ale nieszkodzi, troche zabawy bylo Szkoda tylko ze zdjecia ktore wygraly wcale nie sa takie fajne (byly o wiele bardziej interesujace). Joola, co prawda nie pozwalam jesc Alexandrze samej ale czasem tak sie zdarza ze znienacka wyrywa mi lyzeczke i nie daje juz jej sobie odebrac Wtedy daje jej swobode albo jeemy na dwie lyzki Ale wpadlam na niezly pomysl - jedzenie w krzeselku na golasa (w przypadku Alexandry a nie moim oczywiscie ) Ale bajzel z tego czasem jest nie z tej ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 23.08.03, 16:52 Witam Was serdecznie.od paru dni zaprzyjazniam się z komputerem i jestem zachwycona Forum.Moja córeczka Michalinka pojawiła się na świecie 28 sierpnia.Przez ten prawie rok byłam sama ze swoimi zmartwieniami i radościami.A tu taka niespodzianka.Muszę szybko nadrobić zaległości.Misia już chodzi mówi:da,mama ato,tato,dada,auu,reszty nie da się napisać.Spi przy cycu a co do jedzenia to od oaru dni ma biegunke i nic nie chce tylko cyc i to co my a tego dać nie moge.Robie jej badania na własną rękę bo jej pediatra mi oznajmi la że jedzie na urlop.Muszę kończyć bo się budzi Mój Skarb. Pozdrawiam Wszystkich Kasia i Misia Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 23.08.03, 18:34 Czesc, Moj maz poszedl z Mila do piaskownicy, wiec mam chwile na zrobienie podsumowania roczku. Oto co Emilka umie: - dobrze chodzi, a nawet biega; - z lezenia, kucania i siedzenia sama staje; - potrafi podskoczyc na dwoch nozkach; - wdrapuje sie sama na lozko, fotel, kanape, do wozka; - schodzi z w/w rzeczy (ladnie tylem); - trzymana za raczki zjezdza ze zjezdzalni (probuje tez wchodzic sama...); - plywa w rekawkach lub w kolku; - potrafi sama wyjsc z krzeselka do karmienia (co akurat nie jest zbyt przeze mnie oczekiwana umiejetnoscia, bo wychodzi i staje na stoliku do karmienia) oraz z fotelika samochodowego; - trzymana za rece wchodzi i schodzi ze schodow (raz jedna noga raz druga) lub bez trzymania sama wchodzi na czworakach; - bawi sie pilka - potrafi rzucic i potoczyc w danym kierunku; - sama puszcza baczka (zabawke ); - podnosi male przedmioty trzymajac kciukiem i palcem wskazujacym (w ten sposob tez przerzuca strony w ksiazeczkach); - wklada male przedmioty do duzych (i wyciaga); - wsypuje piasek do wiaderka i do foremek; - pije z butelki wode mineralna (nawet takiej 1,5 l. - trzymanej przeze mnie) lub z kubka (ostatnio nawet udaje jej sie samej); - je paluszkami male kromeczki z talerzyka lub probuje lyzeczka trafiac do buzi z jedzeniem (udaje sie co kktorys raz); - umie dopasowac kilka ksztaltow w sorterze ksztaltow, np. kolko, gwiazde; - daje pic, caluje, przytula misia i lalke; - robi "papa", "halo-halo"(przyklada reke lub telefon do ucha), "brawo", "tany"(tanczy), "hopsa"(podskakuje); - pokazuje oko, nos, wlosy, glowe, reke, noge, ucho, brzuch, pepek - swoje i u kogos; - pokazuje jaka jest duza; - umie nabierac wody i lac z konewki; - mowi w jezyku, ktory brzmi jak obcy, np. pyrka-pyrka, belum-belum... - mowi ze zrozumieniem: "mama", "tata", "baba" (babcia, ale tez baba z piasku - klepie przy tym w foremke), "dada" (dziadek), "mniam" (jak jest glodna), "am" (przy jedzeniu, jak mnie pogania, zeby jej dac), "co to" (teraz non stop!), "da", "to", "ta" (tam), "kaka" (kaczka), "ko" (kurka), "papa", "lala", "niuniu" (na picie i na mojego cycusia - ogolnie wtedy, gdy chce jej sie pic), "ciocia", "nie", "alo" (halo); - powtarza rozne slowa - ostatnio np. powiedziala "ola" (czyli moje imie); - pokazuje w ksiazeczkach, na zdjeciach i w rzeczywistosci mnostwo rzeczy (w sumie doliczylam sie ok. 30 zwierzat, ok. 20 osob, ok.30 rzeczy (np. telefon, telewizor, komputer, lampa, etc.) - nie bede tego wymieniac, bo tego jest naprawde duzo; - gdy cos chce pokazuje na to paluszkiem i mowi "da" albo "to"; - reaguje na polecenia slowne, np. "daj", "wez", "zostaw", i inne (w sumie na bardzo wiele); Oj, to na razie tyle, juz mnie rece bola od pisania. Musze pomyslec jeszcze. na razie koncze, papa Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 24.08.03, 11:35 Rany Kolka ale masz zdolna coreczke ;D Witam nowa mame ;D Juleczka wazy 10 kg i mierzy ok 75cm jest totalna cycomanka - ssie nawet 10 razy na dobe :0 Cycus jest jej pocieszycielem na jej smuteczki - teraz gdy czesto sie przewraca nie ma nic lepszego niz cycy Julcia umie: -pokazywac gdzie jest oko, nos, zabki ale tylko u obcej osoby u siebie nie chce - mowi ze zrozumieniem - mama, tata, baba, cycy no i tez co chwile CIO TO - nie chce nasladowac zadnych zwierzatek (( - wchodzi i schodzi na czworaka ze schodow, wspina sie na lozko i inne rzeczy - umie otwierac szafki - umie wyciagac i wkladac male przedmioty do duzych - jednak nie umie dopasowywyac ksztaltow klockow - np kolo czy gwiazdka - pieknie rysuje- gdy dam jej kredki czy dlugopis zaraz maluje cos na kartce, najlepiej jej wychodzi gdy rysuje na znikopisie - robi 'kosi'kosi', pokazuje gdzie 'sroczka kaszke wazy', robi 'papa', 'ty-ty' grozac przy tym palcem - w rytm muzyki tanczy -chodzi ladnie ale jeszcze niepewnie- czesto raczkuje Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 29.08.03, 06:56 Alexandra dzisiaj zaczyna drugi rok i co tu duzo mowic - umie to co trzeba i nie trzeba A tak na powaznie to z umiejetnosci Emilki nie opanowala jeszcze chodzenia (nawet sama stac nie chce - natychmiast siada lub zaczyna plakac) i ma mniej zasobne slownictwo. Za to uwielbia jezdzic na wlaczonym odkurzaczu, podczas kapieli obkleja sciany piankowymi rybkami i wklada chrupki w grzejniki Ech jak ten czas szybko zlecial... Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 29.08.03, 06:57 Wszystkiego najlepszego dla Dasi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 29.08.03, 10:54 Hej Alexandra! Samych wspaniałości z okazji PIERWSZYCH URODZIN! Ciekawe jak spedzisz ten dzień? Edyta odważna ta Twoja dziewczynka, skoro jeździ na włączonym odkurzaczu! Franio boi się straszliwie właczonego odkurzacza, gdy jestem z nim sama i muszę odkurzać to trzymam go na rękach! Natomiast zajmuje go bardzo, gdy jest wyłączony. Nie mam teraz czasu wypisywać co Franko opanował (he he fajnie to brzmi!), ale napiszę czego jeszcze nie robi: nie chodzi samodzielnie (dotychczas zrobił kilka kroczków sam, no ale trudno to nazwać chodzeniem)i niewiele mówi, najlepiej wychodzi mu "nie, nie, nie" i kręci przy tym główką. Cudny jest! Coś ten nasz wątek leci w dół! Piszcie dziewczyny! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 29.08.03, 13:42 Alexandra Sto lat !! spelnienia marzen, badz zawsze usmiechnieta i pogodna Juleczka caly czas chodzi, nie boi sie nawet po chodnikach [ale za to ja sie boje] hihi. Dalej karmie piersia i nie mam zamiaru przestac [choc ostatnio bardzo mnie gryzie] (( papa Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 30.08.03, 03:51 Najsereczniejsze, najcieplejsze zyczenia urodzinowe dla Alexandry!!!! Oj, zlecial, zlecial... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
xerius Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 30.08.03, 04:07 Co do umiejetnosci Kamila...z pewnoscia krotki ten post nie bedzie... Ostatnio opanowane umiejetnosci to : - rozwiazlosc jezyka, tzn powtarza po mnie coraz wiecej slow, z mniejszym lub wiekszym zrozumieniem np owoc, auto - potrafi sam wspiac sie po schodkach na zjezdzalnie, zjechac i zejsc z niej tylem, ja tylko stoje obok przy schodkach - puka do drzwi - robi sobie kizi mizi moimi lub Julii wlosami - robi gili gili , czyli laskocze, najchetniej w stopy - mowi dosc, kiedy nie chce juz jesc ( moj zarlok nagle zaczal miec swoje ulubione dania!) - pije przez rurke i ze zwyklego kubka - pokazuje nos, oko, a najchetniej jezyk - odkurza, prawdziwym odkurzaczem ( nazjwijmy to tak...) - mowi myju myju i tak jakby myje sie gabka - rzuca pilke, oraz wszystkie przedmioty, ktore kiedys z reguly bral do buzi - kopie pilke - chodzi za raczke, nie zawsze grzecznie, ale rozumie polecenie - mowi daj , kiedy chce zebym ja podala mu reke ( jak np chce zejsc z czegos) - jak zrobi kupe to mowi fe! i bardzo go to bawi - grozi palcem i mowi nunu, jak wie ze czegos nie mozna, co nie znaczy ze tego nie robi - mowi lala, czasem na Julie, czasem na lale - robi ciii , kladac palec na buzi - bije brawo jak mu sie cos podoba ( z natury jest bardzo wesoly wiec czesto mu sie podoba) - umie wlaczyc w aucie wycieraczki, zatrabic - robi a kuku jak sie wyloni np z szafy - umie zrobic nie ma nie ma jest Tyle pamietam w tej chwili, praktycznie kazdy dzien cos nowego przynosi, a! jeszcze uwielbia tulic do siebie pluszowe zabawki, a na widok zwierzatka, wszystko jedno jakiego mowi : kiki! i klaszcze. Oprocz tego jest ciagle zejdz, wejdz, choc, daj ,idzie, jesc, spac, butela, dudu( jeszcze nie wiem co to znaczy), no i probuje dac caluska, narazie jest to raczej mlasniecie, czasem fachowe cmokniecie. To by juz bylo tyle, pozdrawiam!!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 31.08.03, 21:45 Właśnie na dobre wróciliśmy z wakacji, podczas których Weronka obchodziła swoje urodziny i odniosła a właściwie odniosłyśmy ogromny sukces. W noc po 1 urodzinach po raz pierwszy przespała noc bez cyca a ja w końcu mogłam całą noc od roku spokojnie przespać. Ufff, jaka to ulga i rozpusta. Tak już jest od 3 nocy. Poza tym w ciągu dnia je tylko 2 razy więc mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze do zerwania z karmieniem piersią. W sumie już czas najwyższy, lekarz na mnie krzyczy, bo 2 pasożyty" na raz(ten od zewnątrz i od wewnątrz) to za dużo. Jakoś słabnę zamiast się wzmacniać. Ale mam nadzieję, że już niedługo. Wkrótce jak będę miała moment wolnego to napiszę co Weronka potrafi (a zadziwia nas codziennie czymś nowym). pozdrawiamy serdecznie i składamy najserdeczniejsze życzenia ostatnim sierpniowym jubilatom!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
santta Podsumowanie roczku 02.09.03, 15:08 Witam po przerwie. W międzyczasie obchodziliśmy urodzinki z jedną świeczką. Z prezentów Jasiowi najbardziej do gustu przypadł samochód do odpychania się nogami. Taki niby rowerek na 4 kółkach i bez pedałów. Zasuwa nim po całym mieszkaniu. A co umie? - chodzi sam, coraz pewniej, ostatnio prawie biega, sam kuca i wstaje bez trzymania. - kawałki banana, ciasteczka, chrupki, kawałki parówki sam je z talerzyka, ode mnie z reki już nie chce, - próbuje jeść lyżeczką, na razie nie bardzo mu to wychodzi - sam pije z kubeczka niekapka, - przesypia całe noce bez jedzenia, to nas ostatni sukces, - mówi mama, tata, nie (kręcąc przy tym głową), daj, am - rozmuie gdy mówię chodz, daj, masz - słodko gryzie za palce u nóg, - robi tani tani, gdy słyszy muzykę, - potrafi włączyć wieżę, nacisnąć play, żeby grało - umie włączyć telewizor pilotem, - buduje wieżę z kilku klocków, - sortuje klocki wg kształów, tzn wkłada je do odpowiednich dziurek - wdrapuje sie sam na lozko, fotel, schodzi z tyłem - bez trzymania wchodzi na czworakach na schody, trzymany za rece wchodzi i schodzi nóżkami, - robi papa, a kuku, halo, gdy ma telefon, - daje buzi, proszony i nie - pokazuje rączką na coś co chce i mówi "to" - rysuje długopisem na kartce, - kopie piłkę - bez przerwy pokazuje język - otwiera szafki i wyjmuje ubrania (zakłada je sobie na głowę), garnki i wszystko co znajdzie ;-( - nie cierpi długiej jazdy wóżkiem, krzesełka do karmienia i innych ograniczeń swobody Trochę długo wyszło, rozpędziłam sie ) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
dora31 Re: Podsumowanie roczku 02.09.03, 21:03 hej! Co prawda znajdujemy się tzn Kamilek (2 09 2002-czyli dzisiaj ma urodzinki)i jego mama na maluszkach wrześniowa październikowych,ale miał się urodzić 30-08. No ale bardzo mu się podobało w brzuszku.............Lubię sobie co jakiś czas poczytać Wasze posty i chciałam sie przywitać. Dorota z chłopakami (1998 i 2002) Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Podsumowanie roczku 03.09.03, 10:41 Wszystkiego naj, naj dla jubilata ) Zapomniałam jeszcze dodać, ze Jas waży 12,5 kg, mierzy 80 cm i ma 6 ząbków Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: Podsumowanie roczku 03.09.03, 18:22 hej dziewczyny! witam po długiej przerwie. Wszystkiego naj naj dla sierpniowych jubilatów My już też po imprezce. Julka zniosła ją koncertowo Troche mi szkoda bo moje karmienie piersi zbliża się ku końcowi. W jednej piersi prawie mleka nie mam (to ta co przeszła 5 zapaleń) a w drugiej malutko. Julka je tylko 3 razy na dobę ale baardzo malutko. A sztucznego mleka nie chce : ( Ehh. Ząbki ciągle tylko dwa Jutro mamy szczepienie więc może coś sie dowiemy o tych ząbkach co się ukrywają Teraz ja się po chwalę umiętnościami Juli : - chodzi za rączke, sama robi kilka kroczków - bije brawo - rozpoznaje osoby na zdjęciach (np. mama, tata) - mówi mama, tata, dadi (dziadek), dzidzi (na każde napotkane dziecko), papa, baba, bek (przezwisko jej wujka), cacy, mem (smoczek) - robi kosi-kosi, papa, cacy - tuli maskotki i mówi aaaa - naśladuje kaczke (płapła), psa (hauhau), konia (ichaa), ptaszka (blalalaal :, autko (brumbrum) - wspina sie na meble - wie gdzie jest nos, oko i paluszki - czesze włoski grzebykiem (niezbyt skutecznie - jak cos dostanie jesc do raczki to sama ładnie je (np. całe jabłko) A więej nie pamiętam To narazie. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Podsumowanie roczku 04.09.03, 03:57 Po pierwsze dzieki za pozostale zyczenia dla Alexandry Impreza byla udana, goscie nie chcieli wychodzic co troche denerwowalo mojego meza ktory na drugi dzien musial isc do pracy Z nowosci rozwojowych w zasadzie nie mam nic. Od przyszlego tygodnia zaczynamy zajecia muzyczno-gimnastyczne, zapowiadaja sie ciekawie. Poza tym juz nie ograniczam Alexandrze jedzenia, tzn. moze jesc co zechce i odstawiam powoli mieszanke (przerzucamy sie na zwykle mleko). Dostalam z Polski zupe z lososia "Taki duzy" i doznalam szoku, tutejsze sloiczki sa o polowe mniejsze - jakie dziecko zje taaki sloj? (aaa, to pewnie dlatego polska nazwa brzmi "taaki duzy") Dzidecka, fajna stronke macie. Niestety nie moglam wszystkiego obejrzec Myslalam ze do tej pory Julka bedzie miec warkocze do pasa (W naglowku do zdjec ze Slowacji brakuje slowa "nie" ) Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: Podsumowanie roczku 04.09.03, 09:15 hej hej Juleczka juz nie chodzi- ona biega, potrafi sama podniesc sie gdy upadnie na pupe- wlasciwie zapomniala juz co to raczkowanie ! Dzis beda postrzyzyny musze jej troszke skrocic loczki bo ma juz w oczkach. Czekam az przyjdzie ciocia fryzjerka - oczywiscie umieszcze fotki w nowej fryzurce Z nowosci - wchodzi na czworaka po schodach, bawi sie w 'akuku' i pokazuje jaka jest duza Poza tym uwielbia rysowac - perfekcyjnie trzyma dlugopis papa Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 04.09.03, 20:02 Serdecznie pozdrawiam wszystkie Sierpnióweczki. Od tygodnia oglądam Wasze zdjęcia i jestem zachwycona. Spróbuję dołączyć do kolekcji zdjęcia mojej Michalinki.Bilans, który zrobiłyście sprawił, że i ja spisałam, co mój Maluszek już umie. Michalinka waży ponad 10 kg i ma około 74 cm i 6 zębów. - chodzi samodzielnie a od dnia urodzin nawet biega. - potrafi pokonać wysoki próg, złazi sama z kanapy ale jeszcze nie umie się na nią wdrapać z powrotem. - Przelewa wodę z miseczki do miseczki, robi deszczyk itp zabawy w wanience. - Wkłada przedmioty do pudełek, chociaż chętniej robi bałagan. - umie włożyć pierścienie na pałąk. - Przegląda książeczki odwracając strony, pokazuje zwierzątka(ulubiony koń: naśladuje stukot kopyt językiem o górne podniebienie). - mówi: daj, ama-ama, tata, mama, dada, ato, ide, pa-pa, au-au i bliżej nie znane: edo, endo, blum, bido, - pije ze zwykłego kubka często wylewając zawartość ( nie opanowała picia z butelki; nie wie też, co to smoczek) - Próbuje jeść samodzielnie i nieźle jej to idzie. - tańczy do rytmu kręcąc się w kółko. - umie schylać się i podnosić przedmioty. - Układa zabawki do snu lub chowa je i znajduje. - potrafi włączyć keyboard, telewizor. - podnosi się do pozycji stojącej z leżenia, siedzenia bez pomocy i bez trzymania się czegokolwiek. - Klaszcze w dłonie - próbuje zdejmować bluzę i każde ubranie usiłuje włożyć przez głowę (buty też) - wskazuje części ciała - wykonuje proste polecenia typu: zrób „pa-pa”, powąchaj kwiatek, daj lalę - naśladuje dorosłych: wyciera lalkom nos, sprząta itp. Dużo tego a każdy dzień przynosi zmiany. Dziś Misieńka odzyskała apetyt i zjadła wszystko, co jej przygotowałam plus 2 słoiczki. Biegunka męczyła ją dwa tygodnie, podejrzewałam już zespół złego wchłaniania a to wirus. Ale myślę, że już jesteśmy na dobrej drodze do zdrowia. Zastanawiam się tylko ile teraz odczekać z poszerzaniem diety. Dużo nowości przed nami: białko, gluten, pomidory, może twaróg. Pozdrawiam Was serdecznie Kasia i Misia (28 08 02) ps. Dla osobistych kontaktów podaję mój adres katarzynabobak@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 07.09.03, 00:01 Hej! Witaj Kasiu i Michalinko , Doroto i Kamilku! 2 wrzesnia bylismy na kolejnej wizycie w CZD – Arek wazy 10,1 kg, mierzy min.76 cm /oprotestowal pomiar i nie polozyl glowki, nie chcial wyprostowac się porzadnie/. Wreszcie otrzymalismy wspaniale wiesci z Poradni Metabolicznej /po tym przedawkowaniu D czekalismy na nie 10 miesiecy/ i po raz pierwszy wszystkie wyniki sa w normie /kontrole mamy pod koniec listopada/. Z Poradni Nefrologicznej jeszcze wiadomosci nie mamy, ale nefrolog przyznala nam, ze zadzialalismy szybciutko, ze prawidlowo postepujemy /kontrolujemy mocz, nerki/ i na chwile obecna nie widzi nic niepokojacego. Arek nadal ma prawie 6 zebow /jedynki i prawie gorne dwojki/.Mial juz wprowadzany gluten i nabial. W CZD powiedziano nam, ze nie powinien otrzymywac juz mieszanki /zawarta D przy letnim sloneczku/, wiec wprowadzalismy zalecone mleko 2%. Okazywal tez juz niechec do kaszek itp., az wogole przestal je jadac /okazujac odruch wymiotny na sam widok/, wiec na razie z nabialu jada tylko serki, jogurty codziennie. Umiejetnosci Arka: - chodzi /przeszlo 2 miesiace/, biega, wspina się na wszystko, podskakuje /rowniez odrywajac nogi od podloza/, z dowolnej pozycji siada, wstaje i odwrotnie, sam pokonuje krawezniki, progi - przerzuca paluszkami kartki ksiazek, gazet, znajduje drobinki, nitki /nie zjada, a przynosi nam/, jednym paluszkiem robi „gili-gili” /zawsze szuka odkrytej czesci ciala u laskotanego/. Zdejmuje i naklada na lodowke magnesy np. te z Hugo /batonow nie jada/ - robi „ku-ku”, „pa-pa”, „halo–halo”, - rzuca pilka i biegnie potem za nia, bądź rzucamy miedzy soba, wozi raczka swój samochod-jezdzidelko , wlazi w pudelko z zabawkami - chetnie oglada ksiazeczki, wykorzystujac wszelkie elementy /w tych, w których takie sa np. suwaki, rzepy bądź dziurki – bardzo lubi sam lapac swój paluszek z drugiej strony i patrzec przez dziurke/ - lubi grac na zabawce „pianinku”, podspiewuje po swojemu i tanczy przy muzyce - ciagnie na sznurku zabawki jezdzace, a gdy mu się taka przewroci, to ja podnosi, stawia i dalej ciagnie - wklada niektóre klocki prawidlowo do sortera, male przedmioty do duzych, - jada lyzeczka i raczkami /a druga lyzeczka bądź widelcem my go karmimy/, karmi nas i siebie, pije z kubka, a ze swojej raczki jada np. pieczywo, banany, jablka itp. - pokazuje czesci ciala u innych /tez na zabawkach/ i siebie /oczy tylko u innych/ oraz „jaki jest duzy” - przytula się do nas , tuli misia - grozi palcem i mowi „nie-nie” pokazujac np. naroznki , których nie wolno mu sciagac /od dwoch dni ma manie ich sciagania/ - mowi ze zrozumieniem: "mama", "tata", "baba", "dzia” /na dzidzie/, "mniam", "da to" /daj to/, „da”, "kaka" /kaczka, kocyk, kolko, kielbaska .../, "papa", "niuniu" (na siebie – ciocia mowi tak do niego/, „aek” /Arek/, "cocia", "nie", - powtarza czasami rozne slowa np. guma - pokazuje w ksiazeczkach, na zdjeciach i w rzeczywistosci roznosci - rozumie duzo i reaguje na polecania wiazane typu „weź szczoteczke do zabkow i choc do lazienki” /szuka szczoteczki, znajduje i idzie do lazienki/ - nasladuje rozne zwierzatka np. warczy udajac lwa, „au, au” /pies/, „ko ko” /kura/, „ge-ge” /ges/, „muuu” /krowa/, „pi pi” /mysz/, nasladuje malutkie dzidzie popiskujac, a samochody i inne pojazdy z kolkami , tp „brm brm” - umie dobrac się wszedzie /zabezbieczenia, czy zastawianie np. krzeslem już nie skutkuje/, otwiera szafki, pralke, piekarnik, wysuwa szuflady, kreci pokretlami przy kuchence, wlacza telewizor z plota i przyciskami na telewizorze, to samo ze sprzetem grajacym, niestety umie sobie również wysuwac CD-rom w komputerze /na wiele nie pozwalamy, ale szuka tylko mozliwosci/, wspina się na paluszkach i podciaga np. o stol by dosiegnac, jak najwiecej - rysuje kilka kresek, ale szybko go to nudzi i skupia się na probach zjadania kredek, - przesypia noce bez jedzenia, - zamiata szczotkami, - dmucha nos /ponieważ bawi go, gdy my dmuchamy nos i nas nasladuje/, myje zabki, wolajac przy tym „aaaa” /nasladuje odglos naszej szczoteczki elektrycznej i tam wymyslil swoja wlasna elektryczna/, - przynosi nam buty, aby z nim wyjsc na spacer, pomaga przy ubieraniu, probuje sam wkladac skarpetki Ale się rozpedzilam – wystarczy. Z pewnoscia już nie jest niemowlaczkiem. Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 07.09.03, 23:01 Przesylamy troche spoznione zyczenia dla wszystkich roczniakow z konca sierpnia. Ostatnie dwa tygodnie sierpnia spedzilismy na wakacjach i w piatek nadrabialam zaleglosci z forum. No i bylam pod wrazeniem ogromnym umiejetnosci wszystkich dzieciaczkow. Moje dzieciatko wiec zeby mama sie nie martwila przez weekend prezentowalo swoje umiejetnosci, ktorych niestety czasem nie moge zaobserwowac bedac w pracy Ostatnio podaje nam z luboscia przedmioty, o ktore prosimy ja odpowiadajac przy tym "dam" i wybierajac je z kosza pelnego zabawek.Dzis nawet kucnela i podniosla z ziemi chlebek ktory wyplula. - gdy prosze ja zeby przyniosla ksiazeczke to podaje mi ja rozsiada sie obok do czytania. NIestety za chwile ja wyrywa i sama oglada wiec przydaje sie znajomosc tekstu na pamiec. Dzis pokazywala jak karmi lalke jej butelka. No i fantastycznie psoci wyczuwajac o co chodzi smieje sie ze swojego kawalu do rozpuku. Generalnie nasladuje i stara sie powtorzyc wszystko. Dzis nasladujac tate sama moczyla reke w wodzie i myla sie. Ogolnie cudny z niej slodziaszek. Emilka wazy 9,9kg i ma osiem zebow i szykuja sie czworki chyba bo placze w nocy czasem. ALe najwazniejsze nasze osiagniecie (raczej EMilki, bo to ona podjela za nas te meska decyzje) to rozstanie z cycusiem. Ostatnio uzywala go wylacznie wieczorem do usypiania bo wczesniej spalaszowala miske kaszki wiec glodna nie byla. Ostatnio juz tylko sie przytulala ale nie ssala. Czasem wieczorem wogole zasypiala bez. I tak zrezygnowala z cycusia powolutku. Gdy o tym opowiadam to kazdy komentuje, to dobrze. A mi jednak smutno, bo taka z niej juz duza niezalezna dziewczynka ze hej. Moge wiec z czystym sumieniem powiedziec, ze karmienie piersia wspominam super. Nie spotkalo mnie zadne zapalenie, poczatki byly takie sobie ale zakonczenie fantastycznie bezproblemowe. EMilka majac dwa miesiace zrezygnowala z karmienia nocnego i przesypiala 12 godzin wiec nawet nie wiem co to nieporzespane noce. Taki z niej slodziaszek Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 08.09.03, 09:37 Hej witam nowe mamusie Juleczka uparcie od paru dni cwiczy wchodzenie po schodach trzymajac sie poreczy . Zaczela tez wkladac klocki do sortera, gdy mowie jej by przyniosla lale badzi inna zabawke zawsze przyniesie - pomimo, ze np lala lezy w drugim pokoju posrod innych zabawek A u nas tragedia jedzeniowa ! zbuntowala sie przeciwko jedzeniu- wszystko co jej daje wypluwa badz trzyma nieskonczenie dlugo w buzi. Liczy sie tylko CYC- ale jej nie wystarcza bo chce ssac non stop i nawet jak oprozni cycusie to chce jeszcze ale co mge poradzic jak nie ma Mam tak rozbuzowana laktacje, ze gdy ide na zakupy po 3 h przeciekam ! Chcialabym ja juz odstawic ale gdy probowalam zminimalizowac ilosc karmien byla jedna wielka histeria i placz. Julka gdy chce ssac po prostu zadziera mi bluzke, odchyla stanik i sama wyciaga mi cyca, nie patrzac prz tym ze np jestesmy w parku czy w sklepie. Normalnie horror juz nie wiem co robic. Moze poradzicie co mam robić papa Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 08.09.03, 22:25 Emilka ma rozne dni na jedzenie. Czasem wcina ze hej a czasem pluje wszystkim. Zwykle gorsze dni z jedzeniem oznaczaja zblizajace sie nowe zeby. Badalas Julce krew na anemie? Ostatnio dostalam skierownie od pediatry choc Emi je roznorodnie. W tym wieku dziecko ma tak duze zapotrzebowanie na energie. Anemia chyba tez moze powodowac brak apetytu u dzieci. Jak pisalam Emilka ma rozne dni na jedzenie ale ma kilka pewniakow. Jednym z nich sa parowki Morlinki albo cielece. W miesnym nawet sie ich domaga krzykiem. Zjada dwie na sniadanko. Bardzo to smieszne bo my z mezem nie potrafimy ich przelknac jak ona nie zje. Nie przepadamy za miesem a ona bardzo. Kiedys pewniakiem byly tez jogurty ale odkad sie strula w roczek nie przelknie nawet lyzeczki nawet z kaszka. Kolejny pewniak to kwasne owoce i pomidory. Jablko zjada prawie cale sama obgryzajac sobie po kawalku. Jak dorwie nawet ze skorka nie da sobie wyrwac. Emi czasem pluje bo zupka jest za zadka a czasem bo ma za duze kawalki, ogolnie ciezko trafic. Lubi jesc sama czasem jej daje a potem zaraz do wanny. Fantastycznie je spagetti efektownie je wciagajac. Raz jej pokazalam i super zalapal. No wiec taka zabawa skutkuje. Czasem sama nie zje bo pluje a w towarzystwie podczas ogolnego posilku tak , najlepiej z naszego taleza i moja lyzka. Staram sie wiec podawac jej posilki z naszymi. Ogolnie woli kazda nasza potrawe nad sloiczkowe jedzenie. A jak juz tak pluje wszystkim to maz robi jej konkurs na plucie i tak dlugo podaje az cos tam zostanie w dziobku. Ona czasem robi to dla zabawy wiec metoda skutkuje bo po kilku razach jej sie znudzi i zaczyna jesc. Czasem pasuje jej jak zmienie konsystencje wiec jesli pluje zmielonymi warzywami to podaje kawalki mieska a potem znowu zmiana. EMilka lubi popijac w trakcie jedzenia. Wiec jak zaczyna pluc to czasem oznaka, ze chce pic. I tak metoda prob i bledow dochodzimy do czegos ale ile z tego jest na podlodzie i wokolo to juz inna historia. Jeszcze dodam ze kiedys jadla fantastycznie i pokrzykiwala jak za wolno machalam lyzka. No i pewnego dnia zmiana, co zrobic No i czasem dzieci jedza lepiej z kims innym niz mama tj. babcia lub tata. Emi lepiej je gdy sie czyms zajmuje. Puszcza muzyke z pozytywki (farma), oglada cos ciekawego (ksiazeczki),ale atrakcje musza sie szybko zmieniac niestety. Ja chodze do pracy wiec u mnie czeste cycanie by to nie przeszlo zreszta EMi zupelnie nie ma czasu na takie pracochlonne zajecie jak ssanie. Zajzy mi tylko za dekolt powie cycus i leci dalej. A moze przyklad innych dzieci, w jej wieku najlepiej. Ostatnio Emilka, ktora zupelnie nie jest zainteresowana chodzeniem na dwoch nozkach zalapala o co chodzi po wizycie na placu zabaw podgladajac kolezanke. Da sie prowadzic za raczki, przez moment, ale to i tak sukces. Zycze zeby u ciebie cos zadzialalo. A moze jak zainteresuje sie jeszcze bardziej swiatem to sama siegnie po nowe jedzenie. Ciagle ja zachecaj. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 09.09.03, 08:58 wiecie co? czytam Was ale jakos nie moge tu napisac bo..boje sie...Wy tylko piszecie o tym co Wasze dzieci potrafia..to z jednej sytrony fajnie ze tyle potrafia i ze sie tym umiecie cieszyc a z drugiej...hm...to troche jak targ proznosci..tyle ze dzieci przez mamy...nie chce Was urazic ale tyle razy chcialam juz tu napisac ale wlasciwie to moja mala az tyle nie umie a i tak ja strasznie kocham! Ah nie zlosccie sie na mnei ze to nasisalam ale tak tu sie czuje ciekawe czy tylko ja...MOja Zuza urodzila sie 30.08.2002 i moja duza cora ma wiec juz rok! Jest smieszkiem ale ma tez i swoje humorki no i jak czegos nie chce to sie nie da...i chyba wychodza jej nastepne zeby bo jest okropnie marudna i budzi sie w nocy z placzem...a moze ktos jest z Warszwy i sie spotkamy? Moze moje dzieci sie neuczy od rowiesnikow? bo na wakacjach z miesiac mlodsza dziewczynka nauczyla sie..piskow no ale tamta nauczyla sie wstawtac wiec korzysz byla Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 - do blesi 09.09.03, 13:38 Hej! Kazde dziecko rozwija sie wlasnym rytmem. Moja bratanica /2 miesiace mlodsza od Arka/ rozwija sie zupelnie innym rytmem niz Arek, ale i roznia ich charakterki - Arek, to wulkan niekonczacej sie energii, a bratanica jest spokojniutka, slodziutka dziewuszka. Poza tym Arek ur. 2.08, wiec ma przewage miesiaca nad Zuzia - a tu kazdy dzien przynosi nowosci. Osiagniecia innych, to obraz tego, co przed Wami - cierpliwosci. Poza tym ostatnio podsumowywalysmy naszych roczniakow, a jak dokladniej przeczytasz posty, to zauwazysz, ze listy nie zawieraja tylko wiadomosci o osiagnieciach dzieci. Serdecznie pozdrawiam Ania Ps. Jesli masz ochote, to napisz do mnie na anchol@xp.wp.pl - zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 09.09.03, 09:59 Hej witam po dłuższej przerwie, ale ostatnio mam straszny deficyt wolnego czasu zarówno w pracy jak i w domu Od kilku dni Franio stawia samodzielne kroki i strasznie go to bawi, że umie chodzić. A ostatnie dwie noce przespał bez przebudzenia! Pierwszy raz! To pozytywny skutek odstawienia od piersi. Zaczęliśmy w piątek, od piątku Franio śpi z tatą. Pierwsze dwie noce budził się 2 razy chwilke popłakał, ale szybko zasnął. Wieczorem też na razie tata go usypia. Jedna moja pierś troszkę się zbuntowała na to odstawianie i miałą lekkie objawy zastoju (temp. 38, ogólne rozbicie), ale troszke odciagałam pokarm + paracetamol i jakoś mi przeszło. Ale troszke smutno, że ta ostatnia symboliczna więź cielesna została zerwana. Ale sądzę, ze dla dziecka w tym wieku jest to mnie bolesne niż np. dla dwulatka, któremu na pewno trudniej rozstać sie z ukochanym rytuałem, jakim jest ssanie piersi mamusi. Dziewczyny, czy szczepiłyście Maluchy szczepionką odra/świnka/rózyczka? Ja mam termin w przyszłym tygodniu i nie wiem co robić. Byłam pewna, ze chcę, ale sobie poczytałam parę postów na tym forum i sama już nie wiem! A jeśli szczepić to czym? Priorixem czy MMR II? Czy macie jakąś wiedzę na ten temat? Pozdrawiam Asia & Franio Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 09.09.03, 10:04 Hej witam po dłuższej przerwie, ale ostatnio mam straszny deficyt wolnego czasu zarówno w pracy jak i w domu Od kilku dni Franio stawia samodzielne kroki i strasznie go to bawi, że umie chodzić. A ostatnie dwie noce przespał bez przebudzenia! Pierwszy raz! To pozytywny skutek odstawienia od piersi. Zaczęliśmy w piątek, od piątku Franio śpi z tatą. Pierwsze dwie noce budził się 2 razy chwilke popłakał, ale szybko zasnął. Wieczorem też na razie tata go usypia. Jedna moja pierś troszkę się zbuntowała na to odstawianie i miałą lekkie objawy zastoju (temp. 38, ogólne rozbicie), ale troszke odciagałam pokarm + paracetamol i jakoś mi przeszło. Ale troszke smutno, że ta ostatnia symboliczna więź cielesna została zerwana. Ale sądzę, ze dla dziecka w tym wieku jest to mnie bolesne niż np. dla dwulatka, któremu na pewno trudniej rozstać sie z ukochanym rytuałem, jakim jest ssanie piersi mamusi. Dziewczyny, czy szczepiłyście Maluchy szczepionką odra/świnka/rózyczka? Ja mam termin w przyszłym tygodniu i nie wiem co robić. Byłam pewna, ze chcę, ale sobie poczytałam parę postów na tym forum i sama już nie wiem! A jeśli szczepić to czym? Priorixem czy MMR II? Czy macie jakąś wiedzę na ten temat? Pozdrawiam Asia & Franio Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 08:37 Hej Blesia ale my sie nie ścigamy z relacji osiągnieć naszych maluchów - po prostu porównujemy Julka też wielu rzeczy nie umie ale ma przecież czas i kiedyś się na pewno nauczy. Powiem Ci, że synek Kacper ma 2,5 r a bardzo mało mówi i nie robię tragedii... Dziś idę z Julką do lekarza bo martwi mnie ten brak apetytu moje cyce wysiadają - odechciewa mi się karmienia - karmię nawet 20 razy na dobe!!!!! psychicznie mam dość i chciałabym ją odstawić ale nie wiem jak Julka jeszcze 2 m-ce temu pożerała wszystko a teraz wszystkim pluje, np wczoraj zjadła przez cały dzień pół słoiczka gruszek czyli ok 70 ml i ok 100ml kaszki a tak to NIC (( no oprócz cyca Jeżeli daję jej jedzenie to muszę nieźle sie natrudzić i zabawiać zeby choć troszkę zjadła (( Mam dość... Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 09:31 to ja wredna blesia co marudzi z jednej strony nie chce porownywac a z drugiej przeraza mnie to ze byc moze dlatego ze za malo sie z dzieckiem bawie i nim zjamuje w ciagu dnia..ostatnio rzeczywiscie sie opuscilam to tak sie dzieje ze mniej potrafi...a znow jest tak ze mala urodzial sie w 37 tyg i czasem wlasnie mam wrazenie ze te dwa tygodnie to bylo duzo (koleznaki maja starsze dzieci wlasnie o 2 tyg i jak tamte juz cos robily to Zuza zaczynala ale pewnie wymyslam i wogole jestem przerwazliwoina bo to moje pierwsze dziecko a do tego mila szmery w serduszku i dziurke w przergrodzie (na sczescie po kliku badania w Instytucie okazlao sie ze juz ok) i wzmozone napiecie a tak jest sliczną dziewczynką, lobuziakiem malym - dzis ulubiona zbawa bylo wyrzucanie puszki z wozka i glosny pisk jak wyturlaa sie na ulice...i tak 100 razy mama sie schylala(bo inne rzeczy nie były igdy tak ciekawe a teraz mam dała coś nowego hi hi, probownaie piasku z piaskownicy i zbieranie jabluszek w parku z...trawy Generalnie mam dola i pewnie stad tamten post odchudzam sie maz w delegacji a ja dostaje glupich mysli Ania _orlla pisałam na priv ale mi odrzuca... aha a ile osob jest z Warszawy? moze nikt? bo moze jkaies psotkanie? wrzesniowo-pazdzierniwkowe byly w hulakula to moze i my? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 11:32 My byliśmy na szczepieniu tydzień temu, zaszczepiłam Jasia MMR (tak mi doradziła lekarka). Wczoraj Jas dostał wysypki na plecach, cały dzień mało jadł, a w nocy miał gorączkę. Pierwszy raz tak zareagował po szczepionce. Rano juz wyglądał całkiem normalnie, więc chyba mu przeszło. Uprzedzano nas, ze po tygodniu od szczepienia moga wystąpić takie reakcje. A jeśli o szczepieniach mowa. Co sądzicie o szcepionce przeciwko Hib? Ja do tej pory nie zaszczepiłam, moja lekarka uważa, ze to nie ma sensu. Ale cały czas się zasatanawiam. Odstawiliśmy się od cyca kilka dni przed urodzinkami. Samo wyszło. Jas w dzień potrzebował spokoju, zeby skupić sie na jedzeniu, każdy szmer odciągał go od ssania. Przez ostatni miesiąc cyckał chwilkę wieczoram, czasami w nocy. Doszłam do wniosku, ze nadzszedł czas na definitywne roztanie. Obyło się bez płaczów przy zasypianiu, nadal śpimy razem. Jas przeżył to bezboleśnie,ale ja, mimo ze karmiłam tak niewiele przez kilka dni miałam jedną piers większą i bardziej bolesną. Minęły już dwa tygodnie bez cyca, nadal zdarza się, ze Jas ciągnie mnie za bluzkę a ja dziwnie się czuje gdy ktoś mnie pyta czy jeszcze karmię a ja mówię, że nie. Przez rok mówiłam co innego ) Jasiowi ostatnio tez zdarza się pluć jedzeniem, a raczej wypłuwa sobie na rączke i oddaje mi) Może to taki okres u roczniaków, nasze dzieci przestają być wszystkozerne i zaczynją miec swoje upodobania kulinarne. Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 11:51 hej, Kuba urodzil sie dokladnie w dniu terminu porodu i do tej pory robi 1/100 tego co pisza dziewczyny. Odkad odkryl raczkowanie (dlugo pelzal), nie ma ochoty na chodzenie i ja go do tego nie zachecam. Wszyscy znajomi chodza, wiec mam nadzieje, ze i na niego przyjdzie pora. Tez sie zastanawialam, czy powinnam wiecej czasu poswiecac na "edukacje", czy na po prostu zabawe. Wracam do domu okolo 17 i duzo tego czasu nie mam. Kuba nie jest zainteresowany wykonaniem polecen. Niektore rzeczy przychodza same. Nagle zaczyna klaskac albo tanczyc (na siedzaco). W niedziele wrocilismy z Majorki i chyba z rotawirusem. Kuba mial wymioty, potem biegunke. Dzis juz lepiej, ale troche sie nadenerwowalismy. Na wyjezdzie glownie Kuba korzystal z mojej produkcji. Nie chcial ani owocow ani nic innego. Teraz go nie odstawiam, aby moje mleko pomoglo mu zwalczyc chorobe. Poza tym zabkuje. Wychodza mu dolne dwojki. Nie chce do niani i taty, tylko do mamy. Kiedy my skonczymy karmic ? Mam wrazenie, ze ten dzien nie nadejdzie. Pozdrawiam wszystkie Mamy Goska i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 -do blesi jeszcze raz 10.09.03, 17:19 Hej! Wpadlam tu doslownie na chwilke. Przykro mi, ze cos jest nie tsk z tym adresem - to moja nowa skrzynka, wiec musze sprawdzic, co sie dzieje. Proponuje moj stary adres, z ktorego jeszcze bede korzystac napewno do konca wrzesnia: anchol@qdnet.pl /codziennie sciagam duza korespondencje, wiec nie powinno byc klopotow/. Mam nadzieje, ze tym razem sie porozumiemy. Musze konczyc. Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 11:47 Wcześniej się nie zastanawiałam, zaszczepiłam szczepionką potrójną. Teraz, po wątpliwościach Asi poszperałam w starych wątkach i aż mnie ciarki przeszły... MMR może byc przyczyną autyzmu, zatrzymania rozwoju mowy... To jakiś koszmar, dlaczego lekarka nie powiedziała mi o możliwych powikłaniach poszczepiennych... Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 12:03 Tez slyszalam negatywne opinie o tej szczepionce. Moja lekarka szczepi ta druga, ale tez mowila ze obalaja to powiazanie MMR z autyzmem. Goska Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 13:40 Witam Mamy za sobą ospę. Chorował maly Krzys i jego duzy tata, mozecie sobie wyobrazic co przeszlam... wczoraj wyszli pierwszy raz na dwor po prawie dwutygodniowej chorobie. Z nowosci, o ktorych chcialabym napisac, moge wymienic nastepujace: - Krzys zaczal jesc gluten, najpierw odrobinke, teraz juz normalna, regularna bulke z prawdziwym maslem - chyba na dobre zakonczymy karmienie piersia, Krzys nie przejawia juz takiego zapalu w ssaniu, mam nawet wrazenie, ze drazni go to, ze tyle sie trzeba nassac, zeby cos polecialo Z jednej strony mi zal, jednak ilez mozna? - dzisiejsza noc (od ok. 1 do 7:20) przeszla bez zadnej pobudki na jedzenie i plakanie. I to w zasadzie wszystko, nie ma jakis spektakularnych nowosci, Krzys nadal samodzielnie nie chodzi, pcha swoje krzeselko stawiajac kilka kroczkow, najchetniej jednak cwiczy upadki. Przez ta ospe przesunela nam sie wizyta kontrolna u pediatry i nie wiem ile Krzys teraz wazy i mierzy, moim zdaniem nie przytyl. Wiecie co, nastala jesien a ja nie mam depresji! To pierwszy wrzesien od niepamietnych czasow, kiedy mam naprawde dobry nastroj i czuje sie spelniona. Dodatkowo we wrzesniu koncze lata, a to jak sie pewnie domyslacie wiaze sie z poczuciem straty i przemijania. A ja sie ciesze. Wszystko gra, bez wiekszej przesady, czasem cos tam nawala ale ja chyba zmienilam podejscie do problemow codziennosci, a moze to wlasnie jest porzejaw mojej "dojrzalosci"? Jesli tak, to moge sie starzec Blesia, mam nadzieje, ze delegacja Twojego meza nie potrwa za dlugo, lezac w dole lepiej miec obok kogos bliskiego. Ja jestem z Warszawy, w weekend (raczej niedziela) mozemy sie zobaczyc w parku saskim. W tygodniu pracuje i w domu zjawiam sie na tyle pozno, ze o spacerze nie ma mowy Sudari tez jest z W-wy ale teraz wyjechala i cieszy sie klimatem cieplych krajow. MartusiaBe i Muchgrab ciezko pracuja (niektore nawet majorkują) Jesli masz chec, odezwij sie na priva. Odnosnie szczepionki, ja sie nie zdecyduje na MMR. Pozdrawiam wszystkie Mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 14:49 Hej, tak Vaana masz racje w tygodniu ja nie mam jak sie spotkac. Niestety juz nie moge wychodzic o godzine wczesniej z pracy mimo iz dalej karmie piersia. A gdzie mieszkasz Moniko, bo ja na Tarchominie ? Pozdrawiam Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 15:53 Witam Vaana gratuluję optymizmu i energii do zwalczania ewentualnych przeciwności. Mieć świadomość własnej siły - to naprawdę bardzo dużo. Wczoraj Franio & Tata byli na pierwszym w życiu Franka meczu piłki noznej! Grał kuzyn Frania, gimnazjalista. Jego szkolna drużyna poniosła wprawdzie porażkę, no ale zabawa byłą podobno przednia. A Franek kokietował okoliczne dziewczęta! A teraz zmiana tematu, mam pytanie dotyczące jedzonka. Otóż z chwilą pozegnania z cycusiem nastapiły pewne zmiany w, że tak powiem "schemacie żywieniowym" Frania. Teraz zamiast cycusia po przebudzeniu dostaje kaszke mleczną, a ok. 10 drugie śniadanko. No i właśnie z tym śniadankiem mam problem, bo jajeczko i owszem, Bakusia (serek)dostał wczoraj pierwszy raz i też mu smakował. Ale np. kanapeczki, które mu wprowadzam od kilku dni je niechętnie. Zjada to co na górze (tzn. jakaś wędlinka lub zółty serek) a chlebek zostaje. Może macie jakieś ciekawe pomysły na drugie śniadanka dla dzieciaczków. Ja jestem strasznie ostrożna we wprowadzaniu nowości jedzonkowych i jak daję Frankowi np. wędlinkę to się czuję jakbym robiła coś złego! Fajnie macie Warszawianki, że możecie się spotykać. Mnie troche brakuje takich kontaktów, chociaż mam koleżanki z dziećmi w wieku 1,5 - 4 lata, ale nie wszystkie mieszkamy w jednym mieście (ale w aglomeracji ślaskiej) i wszystkie jesteśmy zapracowane w tygodniu, a z weekendami róznie bywa, czasem jakieś zobowiązania rodzinne lub inne. Och ten ciagły brak wolnego czasu jest dobijający! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 01:08 Hej! Jak już pisalam, Arek wypial się na kaszki i kleiki, wiec codziennie jada serki i wprowadzamy mleko 2% /niestety również się na nie wypina/. Dzisiaj podalam mu kakao i w ten sposób wypil kilka lykow mleka, ale jeszcze za wczesnie, aby powiedziec, ze będzie to sposób na mleko w diecie. Poza tym w ciagu 2 tygodni Arka menu bardzo się zmienilo i to na jego wlasne zadanie, nie chcial jesc wszystkiego, a okazalo się, ze ma już wlasne upodobania. Kolo 8:30 sniadanie, potem drugie sniadanie, obiad, podwieczorek, obiad /my jemy, to on tez chce/, kolacja ok. 20:00. Obecnie glownie jada serki homo, Morlinki, wedline, jajecznice na parze, pieczywo, obiadki gotowane z roznych warzyw i mies, tez duszone i mieso smazone /bez zewnetrznej warstwy/, owoce, Danonki, same warzywka, pieczywo chrupkie i biszkopty /z ograniczeniem/. Nie uzywam soli cukru itp., ale gdy jada nasz obiad , to oczywiście troche jest to solone. Pije soczki przecierowe i zwykle, herbatki i wode. Po okresie ladnego zjadania kanapek, zaczal scigac z kanapki wedline lub jesc same parowki /zjada 3 Morlinki, pieczywo i jeszcze dopycha wedlina/ i dlatego zanim dostanie reszte, to najpierw dostaje pieczywo, bo wtedy nim się zajada. Natomiast w sklepie wyrywa się do pieczywa, wiec zanim zrobimy zakupy, to Arek musi otrzymac do reki bulke. Ostatnio wracalismy dosc pozno od znajomych, ale musielismy wstapic do marketu, a Arek już domagal się kolacji. W sklepie dostal swiezy chlebek, wedlinke, popil soczkiem i tak po powrocie czekala go tylko kapiel i już spanko. Zupki mu nie pasuja /konsystencja/, a obiadki jada podobne do naszych ziemniaki, miesko, warzywa. Ostatnio oprotestowal gotowana oddzielnie fasolke i oddzielnie marchewke, ale wystarczylo, ze udusilam miesko z fasolka, marchewka i jablkiem, aby Arek oproznil talerz i zjadl jeszcze dokladke. Probuje jesc sam widelcem. W koncu polubil pomidory, a nawet podjada ogorki kiszone /na razie dostaje malutko/. A! Napewno najlepiej jest zaczac podawanie wedlin od wlasnych np. pieczonego schabu. My tak nie zrobilismy, bo wprowadzanie wedlin przypadlo akurat podczas naszego wyjazdu, ale nie bylo zadnych reakcji negatywnych. Nasz pediatra na wyprzedzone w czasie pytanie "kiedy zaczac podawac wedliny?" odpowiedzial tak: "kiedys dziecko bedzie musialo je zaakceptowac i rodzic musi zdecydowac, czy teraz jest juz to konieczne". Nam pomogl Arek /i wyniki z CZD/, ktory sie ich domagal, choc oczywiscie poczatkowo mu je ograniczalismy ilosciowo. My wlasnie kontaktowalismy się z pediatra Arka w celu ustalenia daty szczepienia potrojnego /powiedzial nam, ze jeśli chcemy, to mamy czas, bo rownie możliwe jest zaszczepienie na poczatku 15 miesiaca/. Nikogo nie będę przekonywac, bo każdy ma zaufanie do wlasnego lekarza i tak jest również w naszym przypadku. Kilka miesiecy temu dlugo z nim omawialismy temat /zaslyszane negatywy typu autyzm i pozytywy/ tej szczepionki i już wtedy podjelismy decyzje o zaszczepieniu. MMR i Priorix wg naszego lekarza sa rownorzedne, przy czym w drugiej sa ktorejs bakterii zywe szczepy. Jest jeszcze jedna taka szczepionka, ale nie pamietam nazwy, a nasz lekarz nie jest przekonany, co do szczepow bakterii w niej wystepujacych. Uprzedzal nas, ze u 20% dzieci wystepuja takie objawy, jak goraczka i wysypka, ale pozniej ustepuja. Jedyne nad czym się zastanawiamy, to czy nie dolozyc do tego szczepionki p/ospie, bo jest taka mozliwosc – spokojnie przemyslimy. Przeciwko Hib zostalo nam jeszcze jedno doszczepienie. Arek zostal dopiero nia zaszczepiony na poczatku drugiego polrocza, bo wczesniejszy pediatra z przychodni nie widzial podstaw i odmowil zaszczepienia, a pozniej już warto było poczekac do drugiego polrocza. W Saskim bywam prawie codziennie, ale weekendami, to chadza tam mój maz z zywiolem. Można ich spotkac również wieczorem - dzieci wlasciwie opuszczaja to miejsce, a oni dopiero tam ida /zywiolkowi nie przeszkadza ciemniejsze niebo, ma ochote i tyle/. Serdecznie pozdrawiam Ania Ps. Moniko_blesia pomylilam literki i zamiast xl podalam xp /jakos mi się to wbilo do glowy i często robie taka omylke/. Przepraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 09:46 hej na delegacji bedzie moj mezus tylko tydzien a i tak piowinnam sie cieszyc bo zarabia tam dodatkowe pieniazki ja nie pracuje i cos widze ze wogole ciezko bedzie z ta praca bo moj zaklad pracy padl jak bylam na miecierzynskim...Zuza wlasnie spi uf strszcila zupelnie apetyet ale mam nadzieje ze to chwilowe - moze zeby? Ma 6 wiec czekamy na wieciej. Teraz ja tak mecze na spacerach - chodzimy za raczke - ze jak wracamy to pada...zastanaiwam sie czy wlasnie dlatego nie chce jesc kolacji...No sparwdze dzis pa milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 10:12 Witam Aniu dziękuję za wyczerpujacą odpowiedź na temat jedzenia. Widzę, że nasi chłopcy mają podobne upodobania i nawyki. Franio oczywiście też musi nam asystować przy naszym objedzie i choćby wcześniej zjadł "tysiąc kotletów" to i tak musi zjeść choćby ziemniaczka z naszych talerzy. A wczoraj dałam mu ogórka kiszonego, wyjatkowo kwaśnego, myślałam, że go oleje, on tymczasem zjadł go bez skrzywienia! No i z tym pieczywem w sklepie jest podobnie - nie przejdzie obojętnie obok stoiska z pieczywem, a ostatnio też i przy wędlinach się zatrzymuje. W weekend będę miaął więcej czasu więc spróbuję upiec jakieś mięsko, zawsze to zdrowiej niż fabryczne wyroby. Co do szczepień to Franio dostał już trzy dawki Hib i Infanrix (razem). Co do potrójnego, to porozmawiam z naszym lekarzem licze na to, że rozwieje moje wątpliwości. Ciągle mam wrażenie, ze dzisiaj piątek, a tu czwartek, niestety Asia Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 15:09 Dorzucę swoje trzy grosze do pomysłów kulinarnych. Gotuję Jasiowi jabłko z bananem, albo z gruszką + 1-2 łyżki płatków owsianych, Trochę miksuje. Zjada na śniadanie cały kubek i wyje jak się skończy. Nie je pieczywa ani wędlin, odpadają też serki, bo jest uczulony na mleko. Nie cierpi naleśników, omletów;-( Dostaje dwa razy dziennie Nutramigen, i to co my na obiad, a poza tym chrupki kukurydziane, owoce. No i mimo, ze waży dużo wygląda na coraz szczuplejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 11.09.03, 18:05 Hej hej Boze dziewczyny ile wasze szkraby jedzą !!!!!!!!!!!!!! Julka je same kaszki, zupki i owoce, w ogóle nie jada kanapeczek, ani jajek, ani wedlin - nie chce!! ona w ogole taki niejadek (((( Byłam dzis u lekarza bo Julka dostała koszmarnego odparzenia - ani sudocrem ani alnatan , pudry itp nie skutkują więc przepisała nam robioną maść z antybiotykiem - mam nadzieję , ze pomoże. Dodatkowo wietrzę ją ciągle i latam ze ścierą hehehe. Dostała też wapno, cebion bo ma lekką infekcje. Ja synka szczepiłam MMR ale teraz nie wiem w przyszłym tyg idę do mojej lekarki (jest na urlopie) i omówie z nią tą kwestię! Dziewczyny a czy wy szczepicie przeciw grypie ????? Ja mam zamiar dzieci zaszczepić ! Acha Julka odkad zaczęła chodzić nic nie przytyła a nawet zrzuciła - wazy 9300g i mierzy 74cm. Juleczka uwielbia sie do wszystkich tulić - dziś poszła do 5-letniej dziewczynki i się do niej tuliła - wszystkie kobiety były nią zachwycone Ja Juleczke tez bardzo intensywnie karmię ale naprawde chciałabym już skończyć albo chociaż ograniczyć do 3 karmień w dzień a nie jak do tej pory 20 karmień : (((((( ... dalej nie mam okresu ! papa Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 12.09.03, 09:37 a moja mala chyba zlapala jakiegos wirusa w zeszlym tyg miala 39 i od tego czasu strasznie brzydkie kupki... wczoraj mialam nalot tesciowej zostalam zbesztana ze mala nie ma czapki! uslyszlam to z jakies 15 razy..wiec w koncu powiedzialm ze nie ma i nie bedzie miala dopki nie bedzie zimno i koniec! pozniej uslyszalam ze nie powinnam chodzic do piaskownicy publicznej bo koty psy itp! i najelpiej do niej przychodzic...powiedzialm wiec ze tam sa dzieci u niej nie ma wiec bedziemy chodzic do publicznej a jak si ezarazi to trudno sterylne wychowywanie jest najgorsze gadalam z lekarka. No i uslyszalam ze sasiad tez tak mowil i dziwil sie ze Michas ciagle choruje a teraz sie dziwi ze jego wnuk ma katar...rece mi opadly... monika Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 12.09.03, 14:38 sama nie wiem co myśleć o szczepieniach,mam Misie szczepić za tydzień właśnie MMR, mieszkamy na wsi i okoliczni pediatrzy nic nie wiedzą. Jak Misia miała alergie twierdzili że ją przegrzewam. Anetko Misia też nic nie je i wisi ciągle przy cycu. Chciałam ją karmić 2 lata ale zaczynam mieć wątpliwości. Wczoraj karmiłam cały dzień a wieczór nie wypuściła cyca przez 3 godziny.DZisiaj olałam bałagan i sama sie karmi je 2 może 3 łyżeczki ale ja już nie gonie za nią z łyżką tylko ze szmatą. Byłam z nią u koleżanki w Gdyni to zjadła ogórkową samodzielnie, oczywiście narobila bałaganu że szkoda słów. Ale ogórkowa była z solą na wywarze i extra kwaśna. A i jeszcze zjadła wędlinke. Nic jej nie jest więc może tak należy karmić dzieci, tym co chcą jeść. Nie mogę też ostatnio Misi przewinąć bo ucieka albo się drze, nigdy zresztą tego nie lubiła nawet był czas kiedy myślałam że ja coś robie nie tak. Wogóle to często mam wątpliwości czy jestem dobrą matką,szczególnie jak mam dosyc wszystkiego. Ale ogólnie moje marzenia sie spełniły mam dziecko po 3 latach walki i depresji, ale sie rozgadałam. Pozdrawiam Kasia i Misia Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 12.09.03, 20:24 Kasia to witaj w klubie cycolinek Ja generalnie tez chciałabym karmić 2 lata ale czesto rece mi opadają jak tylko karmię i karmię a Julka jest już cwana i nie da się oszukać. Po prostu jak chce cyca to zadziera mi bluzke i sama sobie wyciaga przy tym wydzierając sie na mnie że jej nie pomagam Co do jedzenia- powoli apetyt Julce wraca- na kolacje zjadła pół paroweczki i trochę bułki, ale jak na Nią to sukces !! Julka ma teraz manie na nowa zabawke a mianowice na myszkę komputerowa - jak tylko wchodzi do pokoju to szybko podbiega i ją zdejmuje z biurka (mamy bezprzewodowa) i klika , perfekcyjnie ją trzymając papa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 15.09.03, 07:25 Dawno tu nie zagladalam, myslalam ze czytania bedzie od groma a tu pare postow : ( Takze mam zamiar zaszczepic Alexandre przeciw grypie, ale zobacze co lekarza powie. Wizyta miala byc jutro ale cos mu wypadlo i musimy sie umowic na nowy termin. MMR tez bedziemy szczepic, zreszta tutaj to obowiazkowe. Juz zostalo udowodnione ze szczepienia nie maja NIC wspolnego z autyzmem itp. a nie szczepiac wyrzadza sie dzieciom (swoim i nie tylko) o wiele wieksza szkode - do epidemii wystarczy jedna chora osoba, a choroby przeciw ktorom sie szczepi nie zostaly wyeliminowane. We czwartek Alexandrze wyrosl trzeci zab - pierwszy na gorze. Wczoraj zmywalam ze sciany pierwszy olowkowy mural - uwieczniony na zdjeciach Dzisiaj Alexandra po raz pierwszy zrobila siusiu na nocnik - calkowity przypadek. Od dwoch dni ma niesamowite odparzenie z krwawymi rankami, ktore wyskoczylo od... sudocremu a na ktore nic nie pomaga. Z tego powodu mala spedzila wczorajszy wieczor, pol nocy i prawie caly dzisiejszy dzien rozneglizowana. Obsiusiala mi cale mieszkanie, pol lozka (przy okazji wprost na moja glowe), co piec minut wdeptywalam w jakas kaluze, i zrobila kupe na wykladzine. Robilam porzadki w lazience i wystawilam nocnik do kuchni. Za moment spogladam a Alexandra golusienka, z noga zalozona na noge (!) siedzi na tronie delektujac sie pekiem moich kluczy. Oczywiscie nie zalatwila sie a nocnik za chwile posluzyl za schowek na pilota, ale na drugi dzien juz bylo co wylewac. Bardzo mnie tym zaskoczyla. Blesia, a ja chetnie czytam o osiagnieciach innych dzieci pomimo ze Alexandra ze swoimi osiagnieciami niektorym brzdacom, np. pedziwiatrowi Kolki, nawet do piet nie dorownuje. Przeciez kiedys sie nauczy i to wcale nie swiadczy o tym ze s jest nie tak. Musimy tylko uzbroic sie w cierpliwosc Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.09.03, 09:31 Hej hej Julka tez ma odparzenia od 4 dni się meczymy- ja podejrzewam ze ma od alantanu plus. Od początku uzywałam sudocremu- tak profilaktycznie . Zrobiły jej sie drobne czerone krostki i posmarowałam jej alantanem no i się zaczeło. Mega odparzenie prawie skóra jej zeszła ((((((( Ale teraz smaruje ja maścią z apteki ktora przepisał lekarz i juz jest znaczna poprawa!!!. Tez ją 'wietrze' i co chwile wycieram podłoge i tez kupke robi na podłoge - cale szczeszcie nie mam dywanu )) Poza tym przez to wietrzenie Julka troche się przeziębiła- katar po sam pas i troszke kaszle ale temp. nie ma Julka ma 8 zebów ale widze, że kolejne w drodze bo ma cale dziasła popuchnięte i nawet przeswituja jej - widac biale zabki Julka od wczoraj jak w jakims amoku wchodzi i schodzi z lózka i tak moze non stop!! az do znudzenia. Z nowosci musiałam pozaklejac szafki w kuchni bo zaczelo sie wyciaganie wszystkiego! Ale Julka spryciula 2 dni meczyla sie i nie umiala az wpadla na pomysl ze mozna odkleić! I tak meczyla sie kolejne 2 dni i odkleiła Bede musiala sie wybrac do sklepu po zabezpieczenia... Uroki posiadania starszego brata daja we znaki- co chwile przyłapuje Julke a to z ciasteczkiem lub lizakiem... Dajecie słodycze ?? Julka ma manie na lizaki jak widzi MUSI troche polizac inaczej jest wrzask !!! Przyznam ze ja daje czasami polizac lizaka ale potem zawsze myjemy zabki. Wychodze z załozenia, że niech mają coś z dzieciństwa- troszke słodkości i beztroskiej zabawy papa Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 15.09.03, 21:29 Ja tez myslalam ze mnie ominie jesienna depresja a tu bach. Dodatkowo jakos ciezko przechodze okres przed miesiaczka. Tesknie za intensywnym karmieniem i zwiazanym z tym brakiem miesiaczki bo te skoki hormonow sa fatalne. A co najgorsze w mojej piersi, ktora skonczylam karmic dwa tygodnie temu wyczulam jakas grudke no i pelny fatalizm i wszystko w czarnych kolorach widze. W kwestii szczepionek znajoma neurolog powiedziala, ze gdy jej dzieci byly male to ich nie szczepila w obawie, ze ewentualne powiklania moga byc grozniejsze niz zalety, biorac pod uwage niska zachorowalnosc na pewne choroby. Natomiast teraz szczepionki sa tak bezpieczne ze zaleca szczepienie (ma wnuczke w wieku mojej EMi). Pediatra powiedziala, ze mozemy EMilke zaszczepic MMR dopiero jak zacznie chodzic. Koniecznie chcialabym tez zaszczepic ja na grype jesli bedzie taka mozliwosc bo az sie boje nadchodzacej zimy. W zeszlym roku EMilka chorowala od listopada do marca non stop a cala rodzina z nia, chociaz karmilam ja wylacznie piersia. EMilka rozwija coraz to nowe umiejetnosci. Zaczyna pokazywac czesci twarzy u siebie i u innych i fantastycznie nasladuje dzwieki. Papuguje wszystko co uslyszy. Dzis ogladalysmy na dobranoc ksiazeczke z Reksiem i zwierzetami domowymi i nasladowala odglosy zwierzat. Dzwieki sa jeszcze do siebie bardzo podobne ale kazdy stara sie powtorzyc. BArdzo lubi zabawe w nasladownie. Powtarza jakis dzwiek a my za nia lub odwrotnie. Odkrywa nowe literki, ostatnio K i wszystkie dzwieki zawierajace K - kaka to kaczka a kici kotek, tik-tak pokazuje na zegarek na rece. Pozdrawiam , Katarzynka mama Emilki vel Emi, Emka, Emcia ... Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.09.03, 05:13 anetalelonek napisała: > Hej hej > > Julka tez ma odparzenia od 4 dni się meczymy- ja podejrzewam ze ma od alantanu > plus. Od początku uzywałam sudocremu- tak profilaktycznie . Ja profiolaktycznie uzywam kremow bez przerwy, bo jak to okreslil lekarz Alexandra ma "extremely sensitive skin." Jednak coraz wyskakuja jakies odparzenia, skora ise uodparnia i juz specyfikow na rynku brakuje. Porposilam wiec o sudocrem, posmarowalam profilaktycznie i masz ci babo placek Na szczescie skora wyglada juz lepiej. > Tez ją 'wietrze' i co chwile wycieram podłoge i tez kupke robi na podłoge - > cale szczeszcie nie mam dywanu )) A ja jestem w szoku ponownie - dzisiaj Alexandra zrobila kupe do nocnika!!! I to tak sama z siebie, ale potem juz na nim siedziec nie chciala i powedrowal do kacika w lazience dalej zbierac kurz. Ona i tak nie rozumie o co w tym wszysktim chodzi. Tylko pupe bylo latwiej wycierac > Bede musiala sie wybrac do sklepu po zabezpieczenia... Zaopatrzylam sie niemal we wszystkie mozliwe zabezpieczenia. Z wiekszoscia Alexandra juz sobie poradzila. Jak sie dorwala do szuflad i na sile probowala otoworzyc to wyszarpnela blokade z czescia szuflady - taka silaczka Blokada na toalete wcale przykleic sie nie chciala, te do piekarnika tez nie zdaja egzaminu, najlepiej spisuja sie blokady zakladane na uchwyty szafek - zuppelnie nie interesuja wscibskiej panny! Musze jeszcze sprawic kratki na okna i pokrywe na komputer i dam sobie spokoj z reszta. > Dajecie słodycze ?? Nie, ale innym sie zdarza. Np. moja siostra daje polizac lizaka szepcac za moimi plecami "szybko poki mama nie widzi" - szok! Dopuszczam jedynie krakersy, chrupki i biszkopty Gerbera, raz kupila gumisie "Taaki duzy" ale nie chciala ich jesc. Ze slodkosci czasem daje jej lody w postaci mrozonego soku lub galaretke owocowa, oczywiscie w niewielkich ilosciach. PS. Pamietacie jak kiedys nasze maluchy lubily ogladac reklamy w TV a my myslalaysmy ze przyciagaja je migajace obrazki? Otoz mylilysmy sie. naukowcy z jakiegos tam uniwersytetu dowiedli ze niemowleta ktore "ogladaja" telewizje maja o wiele bardizej rozwiniety sluch, a nigdzie indziej natezenei i czestwotliwosc dzwieku nie zmienia sie tak szybko jak w reklamach! I chyba cos w tym jest, bo np. dizsiaj Alexandra znienacka odwrocila glowe i wpatrywala sie w ekran pomimo ze nie bylo obrazu a same napisy i dzwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 17.09.03, 12:19 Nie mogłam się juz doczekac 500 wpisu, więc sama cos napiszę ) Jas ostatnio ma manię czesania się. Czesze się grzebieniem, szczotką do podłogi, szczoteczką do zębów...grabkami...widelcem) Wygląda to komicznie! Czasami, gdy się nie czesze, to myje razem ze mną ząbki. Całkiem nieźle mu to wychodzi. W ogóle coraz więcje rzeczy zaczyna mu nieżle wychodzić, taki juz z niego chłopiec a nie niemowlak A wczoraj zjadł na obiad dwa pieczone udka kurczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.09.03, 13:07 Hej no i przekroczyłyśmy 500-tke !! Jula tak opanowała wchodzenie i schodzenie z łóżka, że troszke mniej sie boję. Jednak muszę uważać i tak bo mała naśladuje brata i chce z łóżka skakać Poza tym Julka nauczyła sie wchodzić na schody na dwóch nóżkach (wcześniej na czworakach) przytrzymując się barierki papa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 18.09.03, 15:51 Sluchajcie, polecam Wam szampon Nivea nadajacy polysk - wloski Alexandry sa mieciutkie i lsniace niemal jak na reklamach Polecam tez zupke z lososia "Taaki duzy," no i chusteczki Nivea Baby. A Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 - do Anity 19.09.03, 06:47 Anita, bardzo mi przykro z powodu niewygranej w konkursie "Dziecko na okladke" : ( www2.gazeta.pl/edziecko/5,42565,1672176.html Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 - ale gafa! 19.09.03, 06:49 Ale popelnilam gafe, poprzedni post byl do mamy Frania czyli Asi. Teraz jest mi przykro jeszce bardziej Najmocniej przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 - SZCZEPIONKA 19.09.03, 10:37 O rany, dziewczyny to dotyczy naszych dzieci, przeczytajcie: info.onet.pl/801505,11,item.html Trudno to komentowac, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - SZCZEPIONKA 19.09.03, 11:45 Vanna Boże i jak tu zyć... Mialam iść zaszczepić Julke (ale całe szczęscie jest chora) i miałam do wyboru jaką szczepionką !!! Jezu aż nie wiem co powiedzieć ... Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 - SZCZEPIONKA 19.09.03, 13:12 No wlasnie, ja stoje przed podobnym dylematem. Wyobrazmy sobie, co w przyszlym roku zrobi przecietna mama majaca do wyboru szczepionke platna, czy szczepionke bezplatną zalecaną przez Ministerstwo Zdrowia? Ładnie o nas dba kazde ministerstwo w tym kraju. Trzeba byc prawnikiem, lekarzem, ekonomista i Bog jeden wie czym jeszcze. Pozdrawiam, ps. podobno istnieje projekt przywrocenia 6-miesiecznego urlopu macierzynskiego... nasuwa sie pytanie czy chodzi o zdobycie elektoratu w postaci polskich, mlodych kobiet? Jak sie czuje nasza Sierpnioweczka w ciazy??? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 19.09.03, 19:53 po licznych konsultacjach zaszczepię Misię tylko na ospę. Nie chcę jej przeciążać za bardzo, a swoją drogą jak szperałam w internecie w poszukiwaniu wiedzy o szczepionkach to sporo złego czytałam o Trimovax. SZampon Nivea świetny zresztą wszystkie produkty tej firmy dobrze nam służą.CO do odparzeń to ja smaruje Misie zwykłą oliwką a jak tylko pojawia się zaczerwienienie przechodzę na bephanten, narazie działa.Dzisiaj Michalina zjadła po raz pierwszy 190g owsianki z jogurtem i gruszkami Gerbera, kupiliśmy szybko zapas bo ostatnie śniadania wypluwała lub wogóle nie otwierała ust.Na kolacje już 3 dni jemy tylko kaszę mannę z owocami i koniecznie sokiem malinowym. W ogrodzie Misia dożywia się jabłkami rajskimi. Zaczęła włazić sama po schodach więc padam z nóg, chyba pojadę po barierki. A okresu jeszcze nie miałam i dobrze mi z tym. Pozdrawiam Was Kasia i Misia(28.08) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 21.09.03, 19:29 To znowu ja, może tym razem uda mi się pisać składniej. Muszę się pochwalić, że zawiesiłam zdjęcia na zobaczcie (misia córka kasi i rafała). Zajrzyjcie tam czasem, będzie nam miło.Tym bardziej że znów nie załapałyśmy się na dziecko na okładkę. Misia coraz lepiej mówi, właściwie coraz więcej ale robi straszne skróty, czasem trudno dojść o co jej chodzi. Pozdrawiam Kasia i Misia(siedzi właśnie na moich kolanach i nie da mi się rozwinąć) Odpowiedz Link Zgłoś
santta szczepienia cd. 22.09.03, 10:44 Jasia zaszczepiłam MMR i bardzo tego żałuję, nie tylko w kontekście tego artykułu ale w ogóle. Od TRZECH TYGODNI ma wysypkę na plecach i pupie !!! Lekarka za bardzo nie wie co z tym robić. Nie podobne to ani do ospy ani do różyczki. Nic z tym nie robi, wygląda na to, ze czekamy az przejdzie. Ciekawe jak długo to moze trwac. Jas przestał jeść, jest marudny, źle spi w nocy. Być moze ma to związek z zębami, ale równie dobrze może to byc wynikiem tej szczepionki. Moim zdaniem to drugie jest bardziej prawdopodobne. Martwię się. Gdybym była uświadomiona wcześniej nigdy bym się nie zdecydowała na to szczepienie. Wiem, świnka u chłopców może być niebezpieczna, jednak moim zdaniem, lepiej jest zaszczepić w starszym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: szczepienia cd. 22.09.03, 12:47 Jeju ja już sama nie wiem czym mam zaszczepić !! Synka szczepiłam 1,5r temu MMR i nic mu nie było- żadnych wysypek itp... Na pewno zaczepię dzieci na grype i tu też nie wiem czym... Porozmawiam z pediatrą i niech ona zadecyduje... Z nowości- dziś pierwszy dzień zminimalizowania karmień Julci - chcę karmić rano i wieczorem - ewentulanie w południe, do tego nieograniczona ilość w nocy Na razie jadła ok. godz. 9 jestem ciekawa czy wytrzymam, choć z drugiej strony żal mi, gdy woła "cycy-cycy" , no ale muszę bo ssie wiecej niż noworodek ! pa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.09.03, 21:44 Hej witam po kilkudniowej nieobecności. Tydzień temu dopadł mnie jakiś wirus, temp. 38.5, katar, ogólne rozbicie. Dostałam antybiotyk i zwolnienie lekarskie. Daliśmy niani wolne i pojechałam z Franiem do moich rodziców, gdzie odzyskałam siły. W środę wracam do pracy. Nie wiem jaku u Was, ale ja mam wrażenie, ze ciąza i karmienie obniżyły moją odporność. Dawniej chorowałam raz na parę lat, katary miewałam rzadko, a ostatniej zimy, czyli w okresie, gdy Franek był tylko na piersi byłam przeziebiona kilka razy! Co do szczepień to tydzień temu Franio był szczepiony MMR II. Miałam duże wątpliwości czy nie zaszczepić tylko na odrę, ale nasza pediatra, do ktorej mam duze zaufanie powiedziała, że jedyną podejrzaną szczepionką potrójną, która jest już WYCOFANA z polskich aptek jest właśnie ta, o której piszą w tym linku, co podała Vaana! Pozostałe czyli MMR II i Priorix mają bezpieczne szczepy. Wspomniała też o planach Ministerstwa, ale w odniesieniu do tych dwóch szczepionek. Aż ciarki przechodzą, jak się to czyta. A co do wysypki, to lekarka wspomniała, że pomiedzy 5-12 dniem po szczepieniu może pojawić sie wysypka. Na razie (odpukać)nic. Och Edyta, straaaszna szkoda z tą okładką. Może next time... Po tym tygodniu spędzonym z Franiem jestem totalnie zaskozcona własnym dzieckiem. Ile on potrafi )) Smutne jest to, że tyle mi umyka, gdy jestem w pracy. Franio rozumie i kojarzy mnóstwo rzeczy, staje się coraz sprawniejszy fizycznie (wspinanie się, chodzenie po schodach), ma niesamowite poczucie humoru (wybucha smiechem np. gdy zrobi coś niezdarnie), stara się być samodzielny (np. podczas jedzenia, ubierania), jest wielkim przytulakiem, świetnie całuje )) Ale w ogóle nie mówi! Kiedyś to jeszcze ba-ba, da-da, a teraz to tylko "ojej" i nawet mama nie Łososia Gerbera "Taaki duzy" też polecamy. A czy Wasze dzieci jadają rybki, a jeśli tak to w jakiej postaci? Bo ja oprócz wspomnianego słoiczka Gerbera, to czasem gotuję filet rybny w jarzynach. I tez to Franiowi smakuje. Pa pa Asia & Franio Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 05:55 Alexandra z rybek jada tylko lososia Gerbera a inne wypluwa. Wlasciwie to ona nie lubi ani ryb ani miesa, za to ziemniaki moze wcinac w kazdej postaci A ostatnio bardzo jej smakuje tost z bulki z roztopionym zoltym serem (pod spodem ukrywam papke z jajka). W linku ponizej sa zdjecia z urodzin - zapraszam do obejrzenia, a jutro moze beda nowe zdjecia na Zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 08:33 Witam po przerwie. Nareszcie mam w domku neostrade więc będę częściej zaglądać. Julka wreszcie zaczęła sama chodzić Jeszcze troszkę się boi i woli za rączkę ale jak jej czasem coś "odbije" to rusza przez całe mieszkanie. A najczęściej chodzi sama u dziadków. Ciekawe dlaczego. W domu to tata nie ma spokoju bo Julka jak tylko go zobaczy to chwyta za ręke i chodziła by tak z nim po mieszkaniu cały dzień. Ze mną nie. Ale sobie wybrała. Ja Julke karmie raz albo dwa razy na dobe. Mleczka prawie już brak A Juleczka żadnego innego nie chce A jak u Was z karmieniem? No oprócz Anety, która cały czas jest mleczarenką ) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 09:06 Hej Edyta, Dzidecka obejrzałam wasze stronki - super fotki Co do karmienia - oj juz wysiadam i dlatego od wczoraj podjęłam decyzje, ze musze zmniejszyc ilość karmień - i tak wczoraj w dzień ssała tylko 4 razy. Natomiast w nocy moze ssac ile chce. Dodam, że muszę walczyć z nia bo ciagle mnie ciagnie za bluzke i domaga sie. Dlatego co chwile ją zabawiam i odwracam uwagę, ale cięzko mi to idzie i chyba pomału sie łamię. Np teraz pół h wyła bo nie chciałam jej dać... Z nowości Juleczka wyciaga wszystko z szafek- taka mała bałaganiara Do tego gdy dostanie bucik doskonale wie, że trzeba go założyć i usilnie próbuje go ubrać- choć jej nie wychodzi heheh, to samo z innymi rzeczami- wie, że czapka ma być na głowie, że grzebieniem trzeba się poczesać itd. Codziennie chodzi na spacerki na nózkach- tzn. przejdzie jakies 300m i się męczy i wtedy zaczyna raczkować. Nauczyła sie też biegać i ucieka wszędzie : ( papa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 09:07 Ale jestem gapa Kasia swietna ta twoja pociecha- ma śliczne blond włoski- cudo Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 21:35 czesc, dawno Nas nie bylo, a naprawde duzo sie dzialo... Ale od poczatku. 2,5 tygodnia temu pojechalismy do Nowego Sacza. Moj maz w koncu wzial sie za lezace(juz od 2 lat)odlogiem studia. A my mu dzielnie z Mila w tym towarzyszylysmy. Spacerowalam przez kilka dni z Mila po Saczu i po Krynicy. Byla zachwycona gorskim powietrzem W Krynicy odkrylam, ze Mila boi sie... kur! He, he, moje odwazne dziecko jak widzialo kurki z daleko krzyczalo ko, ko, ale jak tylko sie zblizylysmy, zeby je pokarmic chlebkiem zaczela panicznie uciekac! (Podobnie zareagowala na pluszowa kure, ktora jej kupilismy w Ikei ). Na szczescie po pierwszym ataku paniki oswoila sie i obecnie jest to jedno z jej bardziej ulubionych zwierzatek (po piesku, kotku, misiu i kaczce). A, i tu przypomniala mi sie kolejna historia: Emilka 2 tyg. temu widziala sapiacego pieska i od tego czasu jak sie jej spytac jak robi piesek, wywala jezyk i z usmiechem na ustach sapie... Przekomicznie to wyglada! Z Nowego Sacza pojechalismy na 3 dni do Rzeszowa, do moich tesciow. Dziadkowie biegali za Mila, zabawiali ja jak tylko mogli. Potem powrot do Wawy, pranie cala niedziele. No a wieczorem w pon. pojechalismy do Gliwic, do mojego Taty i moich siostrzyczek. Mila byla w 7 niebie. A w sobote bylismy z Krakowie (piekna pogoda i tlumy wycieczkowiczow...). W niedziele wieczorem wrocilismy z wojazy. Wczoraj bylam z agacia (mama Julki Kulki) w Gymnasionie. Cwiczylysmy, a dziewczynki byly w tamtejszym przedszkolu. Milce podobalo sie w przedszkolu przez pewien czas, potem niestety plakala i jedna z opiekunek caly czas ja nosila na rekach. No, ale musi sie jakos zaczac ode mnie odzyczajac... Bo strasznie jest do mnie przywiazana, tylko mama i mama... A jak mnie dluzej (dluzej czyli np. 3 godz.!) nie widzi to robi sie taka potwornie smutna, jak nie Milka... Dalej smieje sie non stop, coraz wiecej kojarzy i mowi, biega, nauczyla sie pukac zacisnieta piastka... No i w nocy nie je juz cycka! Stwierdzilam, ze mam juz dosc ciaglego nie wyspania i zaczelam ja odzwyczajac. Bylam przygotowana na potworne krzyki, rzucanie sie, histerie... A to przeszlo tak gladko. Po prostu jak sie w nocy budzila, plakala, ja ja przytulalam, mowilam ze niunio (tak mowi na cycusia) spi, i ze tez ma spac. I ona zasypiala! I tak od 20:30 do 6 rano wogole nie je. Lepiej spi! I my tez!!! Dzienne karmienia tez bede ograniczac, bo moje kochane malenstwo w ciagu ostatnich dwoch tygodni ugryzlo mnie dwa razy w cycka do krwi! Potworny bol... Dzis caly dzien spedzilysmy u kayaka. Mila nauczyla sie mowic Gaba i caly czas chwalila sie, ze tak ladnie jej to wychodzi. Chodzila i mowila: Gaba, Gaba, Gaba... W pewnym momencie dziewczynki wymyslily sobie zabawe. Mila nakladala na lyzeczke jogurt, podchodzila do Gaby i karmila ja mowiac mniam! Gaba poslusznie otwierala buzie do momentu, gdy Milka przez przypadek wsadzila jej troche jogurtu do oka. Potem bylo gonienie sie ze smiechem po pokoju... Wogole to super sie dzis razem bawily, przytulaly i dawaly buzi. Stesknily sie za soba. Niestety Mila miala po poludniu i wieczorem goraczke - moze to przez szczepionke, ktora miala w poprzedni poniedzialek. A moze zaczyna ja lapac jakies paskudztwo. Zobaczymy jutro. Dostala lekarstwo i ladnie spi. Tez uzywamy Nivei do kapania. Jest super! Rybki Emilka bardzo lubi, przewaznie gotowane (np. sola w sosie cytrynowym - bardzo smaczna i latwa!). Oj, ale sie rozpisalam! koncze te wynurzenia, pozdrawiam Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 21:51 Witam, Ja tez staram sie przejsc z cyca na mieszanki, ale Kuba cos nie bardzo chce pic inne mleczko. Ostatnio mu zrobilam z kaszka kukurydziana i jakos tak niepewnie to jadl i sie juz ucieszylam, ale za wiele tego nie zjadl. Tak wiec ciagle jest na cycach. Jakos tak trudno mi jest go odstawic, ale kiedys musze to zrobic. Kuba zjada raczej wszystko. Ryby, mieso, brukselke, szpinak, jajka no wszystko tylko nie mieszanke mleczna hi hi. Gorzej jest z owocami, ale jakos mu wciskam. Uwielbia biszkopty i paluszki, a i polubil chrupki kukurydziane (pewnie dlatego ze tak fajnie chrupia i on sie wtedy smieje hi hi). Czy wasze pociechy tez ciagle maja siniaki na czole? Kuba cos tam zawsze sobie gaduli czasami nawet do zabawek gada ale po swojemu. Chodzi sam i jest go wszedzie pelno. Zabawki roznosi po calym mieszkaniu. W szafkach to nam wszystko przewraca (robi tak zwane porzadki a ile sie przy tym nagada hi hi). Ostatnio robi sobie z koca peleryne i chodzi i straszy. Lubi sie bawic w ganianego i chowanego. I gryzie nas co niestety nie jest mile. On mysli ze to jest zabawne, bo sie smieje. Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 23:00 Hej! Asiu, faktycznie nasi chlopcy maja podobne upodobania /a ja wlasnie wychodze z bardzo ostrej infekcji/. Kasiu, ogladalismy zdjecia niebieskookiej blondyneczki - sliczna! Arek kiedys tez zle zareagowal na Sudocrem i wlasciwie z niczego zrobilismy mu niezle klopoty. Byl malutki, nadmiernie siusial "wapnem" /mocz go bardziej podraznial/. Uzywalismy Alantanu /w szpitalu go uzywano/, ale postanowilismy zabezpieczyc lepiej Arka i maz zakupil Sudocrem. Nocka smarowal nim synka, a switem /przy lepszym swietle/ odkrylismy "rany". Cale szczescie tylko jedna noc go maz smarowal i wiedzielismy, ze jest to podraznienie Sudocremem. Na Arka kojaco podzialal Bepanthen i bardzo szybko nastapila poprawa. Jak widac dzieci roznie reaguja na preparaty. Czasami zastanawiamy sie, czy teraz skora Arka tez tak zareagowalaby na Sudocrem, ale nie mamy odwagi sprawdzic. Od dawna juz uzywamy tylko kremu Gerbera, a przy obawach rozwoju jakiegos podraznienia Bepanthenu. Arkowi przebil sie 7 zab - dolna dwojka. Arek nie dostaje typowych slodyczy, wiec i nie domaga sie ich. Domaga sie innych jadalnych przez niego produktow, a tego mu nie odmawiamy. Pewnie i jego trafi mania slodkosci, ale dotad jest to obcy temat dla niego. U nas zabezpieczenia nie sprawdzaly sie - Arek je usuwal sposobem lub sila. Jedynie jeszcze mamy 2 narozniki na wystajacych blatach regalu. Najpierw Arek je odklejal, ale wkoncu dokleilam je szeroka cienka tasma przezroczysta i jak narazie opieraja sie paluszkom synka - zobaczymy, jak dlugo. Arka przyciagaja niektore spiewajace reklamy, piosenki z tv. Arek wylapuje melodie, podbiega do tv i tanczy. Mozna rowniez nucic mu takie piosenki, reaguje natychmiast, najpierw sprawdza, czy przypadkiem nie leci to tez w tv badz radiu, a jesli nie, to i tak z radoscia tanczy. Ktoregos dnia /chcac przytrzymac go w kuchni, abym mogla mu spokojnie pokroic jedzonko/ dalam mu styropianowa tacke do zabawy, pokazujac, jakie odglosy wydaje chodzenie po niej. Arkowi pomysl przypadl do gustu, ale w wykonaniu szybkiego tupania po niej. Widok niesamowity /jak on szybko przebiera nogami - szok!/. Teraz juz nie potrzebna mu jest tacka, bo samo przebieranie nogami w tempie ekspresowym go rozsmiesza - i tak smiejemy sie, ze synek trenuje stepowanie. My juz rzadko korzystamy z jedzonka sloiczkowego, jesli kupujemy to zwykle owoce /aby urozmaicic owocami, ktorych nie kupujemy w calosci/. Soczki tez kupujemy w kartonikach /te bez zawartosci cukru/ i ulubiony Arka Bobofrut /tez bez cukru/. Ostatnio Arek jadl z nami kilka razy smazonego mintaja /nadal bez zewnetrznej warstwy/. Zamierzam mu coraz bardziej urozmaicac menu, choc jeszcze poprosze o opinie naszego pediatre /musimy umowic sie na termin szczepienia potrojnego/. Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 24.09.03, 10:37 Dziewczyny nie wiem czy już któraś pytała ale czy szczepicie maluchy przeciw grypie? Kiedy trzeba szczepić i ile kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 24.09.03, 12:43 Dzidecka ja jutro wybieram sie do lekarza i się psytam bo tez chce szczepić O rany Milka taka uzdolniona i tyle mówi Julcia mówi "bam" jak upadnie, "be" jak wezmie cos do raczek czego nie moze, mama, tata i to wszystko no i jeszcze cos tam po swojemu... ale chyba niepredko zacznie mowic. Kacper dopiero teraz zaczął mówic- tzn. proste zdania i wyrazy i bardzo dziecinnie... Wiec chyba u moich dzieci to rodzinne hihihi Co do jedzenia- Julcia je słoiczkowe owoce i kaszki a zupy jej gotuje bo nie chce słoiczkowych. Własciwie tym się zywi bo nie chce ani paróweczek, chlebka czy wedlinek no po prostu nic!! Cysia od 2 dni jej ograniczam- w dzien ssie gora 4 razy natomiast w nocy makabra ssie non stop! Probowałam jej ograniczyc w nocy ale była tylko jedna histeria (((((( Natomiast moja panan we wszystkim naśladuje brata. Tak samo jak on jezdzi autkami, razem układają klocki i bawia sie. Cudny widok Śpi raz dziennie w poludnie ok 2h Chodzi spac ok 21 a wstaje o zgrozo od paru dni po h 6 (( Uwielbia oglądać ksiażeczki i przyznam, że co raz częściej spogląda na TV (Kacper oglada bajki). Od paru tyg bezskutecznie próbuje ją uczyć odgłosów zwierzątek ale ona ani mysli powtórzyć i tylko się smieje. Chodzenie przmieniło się w bieg - wieć co chwile mi gdzieś ucieka, potrafi wchodzic na nózkach przytrzymując sie barierki i usilnie chce schodzić ale jej nie pozwalam . Jest bardzo ufna i z każym by wszędzie poszla - pod warunkiem, ze nikt nie zechce ja wziać na ręce inaczej płacze Ostatnio jest bardzo agresywna (chyba wynij bójek z bratem ) (((( , szczypie, gryzie i bije, a jak jest nie po jej myśli to rzuca sie na ziemie i wali głowa :< wrzeszczac przy tym (( papa Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 24.09.03, 13:21 Ja jestem przeciwnikiem szczepionki przeciw grypie. W mojej rodzince w okresie zachorowan wyjatkowo czesto jemy czosnek, pijemy cytryne i naprawde nie chorowalismy na grype ani razu od wielu lat. Inaczej wyglada sprawa z Mariuszem (ale to juz inne geny), ktory ma znacznie nizsza odpornosc niz ja i Bartek. Mam nadzieje, ze Krzys pod tym wzgledem bedzie podobny do mnie. Acha, i jeszcze dodam, ze jestem baaaardzo ostrozna jesli chodzi o antybiotyki, to wlasnie po nich odpornosc organizmu znacznie spada. Podsumowujac moj wywod, ja w nieco inny sposob stosuje prewencje. Szczerze mowiac nie znam w swoim towarzystwie osoby, ktora po szczepionce przeci grypie nie zachorowala na grype. Alez ze mnie sceptyk, co? Krzys mial pierwsze w zyciu postrzyzyny, po nich wyglada jak duzy chlopiec, wycieniowalam mu wloski z tylu i nad uszkami, bylam zaskoczona jak dzielnie to zniosl, bo Bartek do dzis drapie sie caly podczas strzyzenia i narzeka, kiedy bedzie koniec... Ja karmie jeszcze: raz wieczorem i raz w nocy, trwa to bardzo krotko, pokarmu sa juz doslownie resztki, a Krzys jakby przestaje odczuwac ta potrzebe. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 25.09.03, 11:54 Hejka. Dziewczyny tak się zastanawiam czy nie podrzucić małej rodzicon na weekend. Tzn. od soboty godz 18 do niedzieli popołudnia. Rozerwałabym się trochę z mężulkiem a potem pospała.Ooo byłoby miło. Ale trochę się boję jak Jula zniesie nocke bezemnie. A wy próbowałyście już? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 05:22 Chcialam sie pochwalic ze Alexandra potrafi samodzielnie zjezdzac ze slizgawki Czy ktoras z Was ma moze wszystkie sierpniowe watki ze starego eDziecka i czy moglaby sie podzielic? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 12:08 Witam po długiej przerwie. W naszym życiu zaszło parę zmian o których pokrótce:wróciłam do pracy i to zdezorganizowało nam nieco życie bo wracam dopiero po 22(w tym soboty i niedziele)więc zycie rodzinne nieco kuleje. Dziecko niedługo mnie nie będzie pamiętało, bo jak wychodzę o 13 to ona śpi, a jak wracam o 22.30 to już prawie w letargu też przysypia.W nocy jeszcze ciamka z czym walczę, ale lekarz mnie postraszył,że to b,źle wpływa na 2 maluszka więc już ograniczam cyckanie jak tylko mogę.Najlepiej-jak poradziła doktor- wyjechać samej na 2-3 dni to sama zapomni.Łatwo mowić..... W międzyczasie Weronika miała zapalenie dróg moczowych i wczoraj skończyła brać Zinnat- antybiotyk(I raz w życiu!). Teraz mamy porobić kupę badań: mocz, posiew, usg jamy brzusznej,krew. Mam nadzieję,że nic strasznego nie wykryją, bo lekarka straszyła mnie już uszkodzeniem nerek(stąd przy okazji mała waga i mały apetyt). Młoda mnie zamęcza, wszędzie chce wejść, po dworzu lata jak poszalała ale....trzymając mnie za palec. Uff mam już czasami tego dosyć. Niestety n ie mam takiej kondycji jak ona Wczoraj będąc na wizycie u ginekologa przeżyłam chwilę grozy, bo okazało się,że serce mojego już 15tyg maluszka nie bije!!!Słuchał ze 4 razy i nic. Ze zdenerwowania już się popłakałam, ale na usg,które natychmiast mi wykonał okazało się, że wszystko w porządku. Mimo wszystko nie dowierzam i idę jeszcze do innego lekarz.Trzymajcie za nas kciuki. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 12:39 Edyta ja nie mam - moze eldada trza sie spytac- wszak musi być archiwum starych postów. Ojej mamoweronki trzymam kciuki - mocno!!! Wiem jak Ci musi być cieżko - ja w ciaży z Juleczką miałam tez olbrzymie problemy - a Kacper miał wtedy 10 m-cy ! Nosek do góry- moze aparat do serduszka sie doktorkowi popsuł - trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 15:16 Hej Mamo Weroniki i Niespodzianki Przeciez pozniej slyszalas i widzialas dzidziusia na usg, wiec nie masz sie czym martwic. Krzys tez uciekal przed sluchawką naszego ginekologa i tak samo moglismy sie martwic, dobry lekarz wszystko wyjasnia i tak jak Twoj sprawdza powtornie przy uzyciu lepszego sprzetu (np. usg). Juz 15 tydzien! Ale czas umyka. Dzidecka, jeden wieczor sam na sam z mezem - to jest swietny pomysl. Pewnie bedziesz jeszcze bardziej niewyspana, niz gdyby Julka byla z Wami, ale za to jakie to budujace! Mam na mysli oczywiscie nieco inny rodzaj samopoczucia Jesli chodzi o nasze - Sierpniówek wątki, to ja mam caly (ok. 800postów) z czasów naszego "ciążenia" w wersji z napisami i emotikonami edzieckowymi, wiec jesli jest ktos chetny, to prosze podac @. Acha, zaznaczam, ze to jest dosc duzy plik W koncu nie próżnowalysmy... Pozdrawiam baaardzo mocno, Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 - ALERGIA 26.09.03, 15:03 Witam Mamo Weronki skoro USG pokazało,że serduszko bije to na pewno tak jest i Twój Maluszek ma się dobrze. Wiesz, że się martwić za dużo nie należy ale do innego lekarza idź jeśli ma Cię to uspokoić. A ja dzisiaj z Franiem byłam u pediatry, bo od kilku dni Franio ma taką wysypkę na szyi w postaci czerwonej kaszki. Myślałam, że to moze reakcja na potrójną szczepionkę, którą dostał w ub. tygodniu, ale okazało się, że to prawdopodobnie reakcja na przetwory mleczne, które od jakiegoś czasu dostaje ((( Trzy tygodnie temu odstawiłam go od piersi i od tego czasu dostaje 2 x dziennie kaszkę mleczną, raz na 2-3 dni Bakuś, czasem jakiś słoiczek z owocami i jogurtem. No i teraz musimy wszystko odstawić, wprowadziś SINLAC, obserwować co dalej. Czuję się troche zagubina, co mu podawać zamiast tych deserków, jak mu urozmaicić dietę, co na II śniadanie? Mam nadzieje, że mu to wkrótce przejdzie. Aneta, Ty chyba masz jakieś doświadczenia z nietolerancją mleczka, o ile dobrze pamietam Twój Kuba to alergik. Jak sobie z tym radzisz? Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 - sprostowanie :) 26.09.03, 15:06 Oczywiście KACPER a nie Kuba, przepraszam coś mi sie przez tą Frankowa alergię pomieszało. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 17:09 Kurcze nie rozumiem dlaczego moja wiadomość wskoczyła jako nowy wątek. Sorry Pozdrawiam Kasia iMisia Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 27.09.03, 18:49 Właśnie odstawiłam Julke na noc do babci. Ahh co to będzie. Troszkę się boje jak ona to zniesie. Czy będzie płakać? Biedulka... Ale cisza bez niej... Ide trooszke zaszaleć. Nareszcie A moja mała bezemnie... (( Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 27.09.03, 19:31 Hej Asia Kacper miał skazę i do tego uczulony na kakao, cytrusy, truskawki itd. Trwało to do lipca, bo od lipca po alergii nie ma śladu !!! z tym ,że nie może jeść więcej niż 2 serki dziennie- a najlepiej 1 dziennie wtedy jest ok. Co do mleczka- na drugie sniadanie mozesz mu zrobić kaszke na Sinlacu lub mleku sojowym- spróbuj ! U nas był ten problem, ze Kacper nie nawidzil mleka i jadl jogurty oraz serki i gdy wyszło, że ma skaze to nie chciał nic jesc. Wtedy dostawał dwa razy dziennie po 5ml wapna w syropie... Posłuchaj mój alergolog stwierdził, ze dziecku (nawet jak nie ma skazy) wystarczy, że zje jeden serek na dwa dni - tak samo z mlekiem. Śladowe ilosci wapna masz prawie we wszystkich produktach! Niestety Julka (jestem pewna na 100%) tez ma skaze. Nie je jogurtów ale od paru dni daję jej kaszke mleczn0-ryzową (wczesniej sama ryzowa) i ma potwornie szorstkie policzki+wysypka ( Kacper mial tak samo). Od jutra wprowadzam znowu sama ryżową i zobacze. Dodam, że ja tez jestem na diecie ( własciwie to nie lubie jogurtów ani serków) Dzidecka nosek do góry ! bedzie dobrze. U mnie klapa z karmieniem - poddałam sie- żal mi Julki - teraz każde smuteczki łagodzi piers... pa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 27.09.03, 21:47 Dziękuję za odpowiedź. Na razie podaję Franiowi Fenistil, i 2 x dziennie Sinlac z owocami. Zobaczymy, jak minie wysypka będę robiła eksperymenty. Moze tego mleka było za dużo na raz? A co do karmienia piersią to wiem, że trudno być tu konsekwentnym. Ja się dziwię, że Franio zniósł odstawienie tak dzielnie. A kiedyś był z niego straszny nałogowiec, jeśli chodzi o cycusia. A ciekawe jak było z Kacprem, czy też ssał tak nałogowo? Czy nadejście Julki sprawiło, że musiał się szybko żegnać z piersią? Dzisiaj moi Panowie jeździli na rowerze, a ja wybrałam się do kina na film "Basen". Polecam, szczególnie temu, kto lubi kino europejskie. Film intrygujący. Pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 00:10 Hej dziewczyny Ja dzis skonczylam kolejny rok zycia, a Krzys zrobil kilka razy po 6-7 kroczkow SAM! Jestem lekko wstawiona, jestem szczesliwa. Ide w slad Dzideckiej Pa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 10:40 vanna Sto lat z okazji kolejnej 18-tki duzo, duzo zdrówka i spełnienia marzeń ! Asia Kacper ssał pierś tylko 2 m-ce! z tym, że od samego początku walczyłam z nim bo nie chciał - on taki typ co to nie lubil mleka (nadal nie lubi) więc nie miałam z nim problemów . Gdy narodziła się Julcia z zazdrosci zaczął się domagac cysia, ale raczej pociągnie 2 razy i go odrzuca Ciekawe kiedy Julcia zrezygnuje z ssania... pa Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 10:53 Jejciu Vaana ja niezbyt się pobawiłam JUlke zostawiłam i była szczęsliwa jak zwykle. Ona uwielbia dziadków i ciocie (moja siostra ma 17 lat). Nic tylko "ciacia" mówi (Julka oczywiście . No i co się stało9? Godzina 21.30 wczoraj i telefon. Ja siedze w knajpie z męzulkiem i znajomymi po martini i jednym piwie zadowolona z z życia. Moja siostra mówi że jUlka płacze, drze się niebogłosy, nie chce spać. Ja słucham, Julka żeczywiście płacze jak nigdy. Mam przyjechać. Cóż, koniec chwili zapomnienia o codzienności. Pojechałam po nia (matko dobrze że policji nie było). Jak mnie zobaczyła totalny spokój i radość. Płakała od godziny. Jak ją przebrali, nakarmili i powiedzieli że idą spać zaczęło się. Nic tylko wołała "mama, mama". Niekogo nie chiciała do siebie dopuścić tylko ledwo moją siostrę. Cały czas pokazywała na drzwi i "mama, mama". Mama moja nie chciała po mnie dzwonić ale moja siostra się upaarła i też sie poryczała razem z Julką. dziewczyny nigdy mojej małej w takim stanie nie widziałam. Chyba nie jest gotowa na noce bezemnie. Cały dzień bezemnie spędza chętnie ale noc odpada ( Ehhh kiedy znów spróbować... Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 11:09 Hej, Vaana, WSZYSTKIEGO NAJ !!! Moja proba zabawy podjeta podczas splywu kajakowego tez nieudana. Kuba zostal z moimi rodzicami. Jak wychodzilam z domku to juz spal. Usnal przy piersi i to wydawalo mi sie bledem. Jak sie obudzil to w ogole ne chcial patrzec na dziadkow. Kazal nosic sie po wszystkich pokojach i chyba mnie szukal. Plakal strasznie, rzucal sie no lozku. Niestety musialam opuscic deski dyskoteki. A tak swietnie sie bawilam U nas szczescie, bo udalo nam sie "naprawic" siusiaka Kuby. Cos mu sie zebralo i mial takie biale kulki pod skorka, ktore nie mialy ujscia. Lekarka powiedziala, ze jak nam sie nie uda to zaprasza do chirurga, a oni robia to niestety b. drastycznie. No i udalo sie drobnymi kroczkami pozbyc tego swinstwa. Hurrra !!! Kuba zaczal bic brawo, ale ma tempo co ? Cha Cha. Pozdrawiam Goska (mama Kuby ur. 24/08/02) Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 03:21 Wszystkiego najlepszego Vaana, za poltora miesiaca Cie przegonie Watek sierpniowy, ktorym dysponujesz, jest ciazowy tak? Ja potrzebuje od sierpnia 2002, a raczej wrzesnia bo sie nie zapisalam tutaj od razu. Ja nie mam problemow z zostawianiem Alexandry. Pare razy wychodzilismy wieczorem, w tym czasie moja siostra pilnowala rutyny Alexandry: zabawa, kapiel, jedzenie i lulu. Zero placzu Dzisiaj Alexandra po raz pierwszy sama wstala (bez podpierania) z podlogi i podeszla do mnie, po czym zaczela sobie na stojaco bic brawo ) Traf chcial ze akurat mialam wlaczona kamere wiec mam wszystko uwiecznione A moze to dzieki kamerze Alexandra zdecydowala sie powstac? PS. Jak tylko przychodzi do nas moja tesciowa Alexandra robi jej pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 09:18 Edyta hahahah Julka bardzo lubi tesciową i zawsze leci do niej na ręce Bardzo kręcą sie jej włosy i nijak nie moge zrobić jej fryzurki ponieważ wszystkie spinki są bee i wszystkie zaraz sciaga Które dziecko jest jeszcze na sloiczkach??? Julka wprawdzie zupy je gotowane przeze mnie ale owoce wyłącznie ze słoiczka. W ogrodzie mam jabłka, gruszki, śliwki a od sąsiadki brzoskwinie, maliny itp. ale Julka nie chce ich jeść - chyba są za kwasne (( pa Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 10:30 Dziekuje bardzo za zyczenia, pewnie wygladalo to tak, jakbym je wyłudzila Moj Krzys jeszcze jada sloiczki i pewnie bedzie jadl najdluzej, bo Mariusz nie jest az tak mocny w gotowaniu, a ja mam i tak malo czasu po powrocie z pracy wiec sie do gotowania specjalnie dla Krzysia nie wyrywam. Jesli jemy cos delikatnego, to dzielimy sie z malutkim. Od razu podam przyklad odstepstwa od reguly: wczoraj Krzys jadl kielbase podwawelska z ogniska. Najadl sie tez owocow tarniny, czy czegos podobnego, sam "zdobyl" raczkując po dzialce. Strasznie trzeba uwazac na takiego brzdaca. Zaraz po nim ja najadlam sie tego samego owocu, zeby w razie czego kontrolowac ewentualny bol... wiecie, ze naprawde bylam przerazona, w myslach lezalam z Krzysiem w szpitalu. Noc sie skonczyla, wszystko w porzadku. Watek, ktorym ja dysponuje to ten do konca sierpnia 2002, pozniej malo sie udzielalam, wtedy wkurzala mnie osoba, ktora ciagle wlazila na nasze watki i je zamykala. Muchgrabino, dobrze ze jednak obeszlo sie bez chirurga (to dotyczy Kuby, a nie zdania wyzej). Pozdrawiam i czekam na wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 11:24 Juleczka je owocki ze słoiczków i świerze też. Njabardziej lubi banany i jabłka, a ze słoiczków te nowe Gerbera Na dzień dobry. Zupki je moje, dorosłe. Wczoraj jadła kotleta z ziemniakami Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 14:48 Witam, U nas sukces Kuba od wczoraj dostaje mieszanke rano a wieczorem cyca. Jedyny minus tego wszystkiego to taki ze niestety o 6 rano juz musze wstac a tak to lezal jeszcze przy cycu do 7. Jakos nie bardzo widze aby za cyckiem tesknil nawet sie nie upomina o cyca. Kuba jada jablka, gruszki i czasami banana i sloiczkowe owocki ale coraz mniej juz je dostaje. Zaczal tez sam zasypiac wieczorem. Troche sie kreci w lozeczku i spiewa ale nie musze go glaskac ani nic tylko musze stac obok lozeczka. Oto zdjecia Kubusia z wrzesnia www.album.com.pl/album.php?id=2664 Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 14:51 Zapomnialam napisac ze Kuba dostaje do jedzenia to co my tylo nic smazonego. Je praktycznie wszystko. Ostatnio babcia dala mu rzodkiewke ugotowana (ja bym na to nie wpadla ze ja mozna ugotowac). Zajadal ja ze smakiem ). Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 09:53 Anita ależ Kubuś wyrósł Julka je rano i wieczór kaszki, owoce ze słoika a zupy jej gotuje. Codziennie tez podjada nasz obiad - tez nie daje smazonego ewentualnie "srodek" kotletów czy rybki. Jak tak czytam, ze wasze szkraby jedzą paróweczki, kanapeczki... Julka nie chce nic jeść pa Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 11:08 Czesc kobitki a co wasze malenstwa jedza na kolacje? Zuza jadla kaszke ale teraz zjada tylko 150 i budzi sie o 4.30 bo chce jesc!!! ratunku! moze wogole za malo je w ciagu dnia? sama juz neiwiem bo moj maz wyglada jak duch po tych paru nocach... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 17:34 Moje dziewczę niestety nic słoiczkowego nie chce jeść. Wszystko w pięknym stylu wypluwa. Nie znosi też mleka i kaszek. próboewałam już o różnym smaku i konsystencji i nic. Za to bardzo lubi danonki, serki homo i ser żółty. Lerarka powiedziała że skoro je te serki to nie trzeba zmuszać jej do picia mleka czy jedzenia kaszek. Za to owoców za wyjątkiem winogron nie cierpi, więc w tej materii też nie mogę zaszaleć. Zjada za to z nami obiady i kolacje. Maniakalnie lubi makarony i to co zobaczy u nas na talerzu. Na śniadanie zjada kanapkę z serem żółtym, na 2 śniadanko danonka, a potem wyjada to co my. kolacje jemy dosyć późno bo ok21-22 wiec zasypia najedzona.W nocy budzi sie w poszukiwaniu cycusia ale zapycham ją sokiem marki Kubuś(wiem, wiem,że nie powinnam bo próchnica i inne takie ale nic innego nie chce). w ciągu dnia pije dużo soków nawet całego Kubusia 0,75, więc mam nadzieje że chociaż w ten sposób rekompensuje sobie brak owoców. Od 3 dni już nie je cycusia i mam nadzieję,że tak zostanie i się nie złamię. Weronka w końcu ruszyła, a właściwie to biega po całym mieszkaniu, widać, że ma w tym wiele radości. Byłam u swojego gina i pocieszył mnie że na tym etapie ciąży jeszcze nie słychać bijącego serduszka w tych ich apatatach. uffff.DZięki dziewczyny za wsparcie. Jakoś bardziej panikuję w tej ciąży, może dlatego że wiem czym grożą wszelkie powikłania?Boże, jeszcze tylko a może aż 23-25tyg. Jak to długo... pozdrawiam serdecznie, jeszcze raz dzięki za słowa otuchy Odpowiedz Link Zgłoś
muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 22:48 Czesc, zastanawiam sie, czy nadejdzie kiedys dzien bez karmienia piersia Dzis moj synek nie spal pol nocy, nie wiem dlaczego. Denerwowal sie przy piersi, moze brakowalo mu mleczka ? Posmarowalam mu dziasla zelem, wywietrzylam pokoj, zrobilam herbate. W tym czasie latal po lazience i wykrzykiwal wszystkie odmiany slowa tata. W koncu usnal, a my rano do pracy. Dzisiaj kupilam mu mleko z kleikiem. A gdzie tam !!! W ogole nawet nie chcial na to spojrzec. Kaszki tez nie bardzo chcial. Tylko cyc i cyc ! Dzis sie zdenerwowal na mame, ze nie pozwala mu pisac na klawiaturze komp. Po kim u niego to zamilowanie do komputera ? Rosnie mi konkurencja. Za pare miesiecy on tu bedzie na forum a nie ja. Kuba tez je sloiczkowe roznosci, ale jednak woli domowe jedzonko. Gratuluje Weroniko !!! Pozdrawiam gocha Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.10.03, 06:01 Vaana a czy "trujace" roslinki zbieralas raczkujac? Jak smakowaly? ) Dzisiaj bylysmy na kontroli, Alexandra dostala dwie szczepionki (nawet nie mrugnela okiem). Wg pediatry Alexandra jest okazem zdrowia, mierzy ok. 78cm i wazy 10kg. Szczepienie MMR jednak bedzie dopiero za trzy miesiace. Pytalam o szcepienie p/grypie. Lekarz powiedzial ze moze zrobic na moje zyczenie ale nie radzi, jedynie dzieci z roznymi problemami (np. chroniczne przeziebienia, wady serca itp.) powinny byc szczepione. Mysle ze jednak sie zdecyduje. Przeciwskazaniem do tego typu szczepienia jest alergia na jajka. Alexandra wszystkie wazniejsze posilki je ze sloiczkow, za innymi nawet nie przepada. Na kolacje dostaje pelny kubek cieplego mleka. Lekarz powiedzial ze maluch powinien wypijac ok. 2-3 pelnych kubkow/butelek pelnotlustego mleka (min. 4%) na co ja rozdziawilam buzie (doslownie)- dawalam tylko jeden, ale lekarz mnie upewnil ze wszystko jest w porzadku, poniewaz Aelxandra dostaje rano kaszke na mieszance, a w ciagu dnia jogurty, serki i inne mleczne przetwory. Pisze sobie na forum, do pokoju wraczkowuje Alexandra: na glowie durszlak, w zebach foremka do lodu, w jednej dloni pilka, a w drugiej flamaster ) Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 01.10.03, 12:49 Hej Blesia Julka je porcje max po 150ml ! kaszki czasem wieczorem nie jest i jest wtedy tylko na cycu Gosia - witaj w klubie wyssanych mam ! Julka od paru dni całe noce non stop ssie! i tez tak sie kręci i wierci i chyba denerwuje ze mleczko nie leci Ale zadnego mleka sztucznego czy soczkow nie tknie Edyta nie wiedzialam, że szczepionke na grype nie moze dziecko uczulone na białko ??? dlaczego??? Julka ma alergię na białko jaja kurzego ! pa Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.10.03, 22:47 anetalelonek napisała: > > Edyta nie wiedzialam, że szczepionke na grype nie moze dziecko uczulone na > białko ??? dlaczego??? > Julka ma alergię na białko jaja kurzego ! Nie wiem, tak jest napisane w ksiazce o 2 i 3 roku. I jest w dodatku zaznaczone ze takim dzieciom NIE WOLNO robic tego typu szczepien. Ale mozna wzamian podac jakis inny srodek, musisz zapytac lekarza. Tylko tak sobie mysle ze tu pisza o alergii na jajka a nie bialko i o powaznych reakcjach alergicznych (problemy z oddychaniem itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 10:29 Hej Co do białka jaja kurzego to zawiera je takze MMR II, wiec dzieci uczulone, nie powinny byc szczepione MMR II. A my ciagle bez mleczka, ale dzisiaj idziemy na konsultacje - sama juz nie wiem co to jest. Uczulenie z szyjki zbledło prawie całkiem, a wczoraj znów się zaostrzyło, mimo, że nic mlecznego Franek nie je. Więc moze to nie mleko? Oby. Edyta poruszyłas ostatnio na "wszystko o jedzeniu" temat kanapek. A ja właśnie mialam Was zapytac czy Wasze dzieci jadaja kanapki? Bo jak Frankowi sie zaserwuje klasyczna kanapke, to wiadomo zjada to co na wierzchu, a chlebek "nie, nie, nie" (ach tak słodko kręci główką). Malutkie kawdraciki do buzi też nie - bo on chce s a m, a efekt jest jak powyzej. Więc zazwyczaj dostaje najpierw wedlinke, potem kawal rogala (a najczescie to chce dostac całego i sobie skubie). Owoce dostaje głównie słoiczkowe, bo innych nie chce. Gdy widzi, że obieram jabłko, to już sie krzywi. Banan? Nigdy w życiu! Ale ostatnio z tymi słoiczkowymi to też różnie bywa. Lubi natomiast kiszone ogórki! Podziwiam te śliczne, słodkie buźki Waszych Maluchów na Zobaczcie. Wkrótce pojawi sie tam też uaktualniony Franio, który wzrusza nas ostatnio checia dzielenia sie wszystkim co je i pije. My oraz wszystkie misie, które z nami mieszkają jestesmy czestowani przez Frania, także smoczkiem. Franio czasem używa smoczek do zasypiania, ale ponieważ niedawno rozstał się z cycusiem moim, więc smoczek mu jeszce zostawimy na kilka tygodni. Ale skoro nim czestuje, to może jest juz gotów na rozstanie? Pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 11:19 Moja Weronika rano na śniadanie zjada kromkę chleba lub pół bułki z żółtym serem. Najbardziej lubi kiedy kanapeczka pocięta jest na małe kawałeczki, które sama sobie dawkuje. No i uwielbia też ogórki kiszone i konserwowe z których wyciska sobie do buzi sok i miąższ a resztę czyli skórę rzuca po kątach. Od 4 dni bezskutecznie staram sie nałapać siusiu do badania. Stoję przy niej codziennie rano po 2-2,5 godz a ta nic. Ani kropli z siebie nie może wycisnąć. Za to jak na chwilę sie odwrócę leje jak na potęgę. Mój mąż stwierdził, że chyba tak jak on ma "wstydliwy pęcherz" czyli nie potrafi przy kimś się wysiusiać. Co robić? Woreczka na mocz dla niemowląt też n ie chce- zrywa sobie i krzyczy. Buuu, a ja z nią. Dziś z tej złości, że znów zrobiła mnie na szaro poryczałam się. Tyle wysiłku znów na nic. A czasu coraz mniej. A jak Wy sobie z tym radzicie? Mam jeszcze jeden problem: czy owijałyście wszystkie meble gąbkami i szmatami, żeby zaczynające chodzić pijaczkowym krokiem dziecię za bardzo nie poobijało sobie głowy? Ja już w wyobraźni widzę rozwaloną głowę, szpital, szycie itd. A może to wliczone jest w naukę samodzielnego chodzenia tak jak upadek z konia przy nauce jeżdżenia? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 12:19 Krzys kanapeczki zjada z przyjemnoscia, chociaz jeszcze na nich nic oprocz masla i pomidora nie kladlismy. Kroimy buleczke w kostke, wkladamy do jego plastikowego talerzyka i Krzys sam sobie wybiera kawaleczki. Ostatnio mamy wielka radosc, Krzys nas informuje "gdzie" jest kupka Wskazuje paluszkiem pieluszke i mowi "TU", wydaje mi sie, ze nadchodzi czas, w ktorym Krzys zacznie kontrolowac swoje potrzeby Chyba kupimy nocniczek, moze macie jakis "model" dla chlopca wart polecenia ? Krzys wczoraj wieczorem polozyl sie nade mna i nakarmil mnie butelka z kaszka, takie dobre ma serduszko Acha, ma tez zapędy dentystyczne, paznokciem sprawdzil moje dziasla... czuje je caly czas. A to samodzielne chodzenie, to chyba tylko na potrzeby chwili bylo. Nie owijamy mebli niczym, wszystkie uchwyty od dawna sa wkrecone do srodka mebli, wiec Krzys nie ma mozliwosci ich otworzyc (my tez miewamy problemy), wychodzimy z zalozenia, ze bez upadkow sie obejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 12:24 Oczywiscie mialo byc "bez upadkow sie NIE obejdzie". Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 13:20 Jas biega jak szalony. jak dotąd za bardzo się nie poobijał, chociaż pada często. Dzieci po prostu potrafią padać Jas je osobno bułkę, osobno kawałek wędliny. A chałkę z dżemem wcina jak stary. Co jak co, ale z jedzeniem to nie mamy problemu, a raczej mamy tylko w drugą stronę. Marwtię się, ze je za dużo i jest gruby, co mu może zostać na przyszłość. Oczami wyobraźni juz widzę śmiejące się dzieci w przedszkolu i szkole Zazdroszczę Wam, ze wasze dzieci potrafią obywac się bez smoczka. Jaś na widok smoczka cieszy się bardziej niż na mój czy taty Nie ma mowy o spcerze czy zasypianiu bez smoka. A w ciągu dnia zapomina o nim tylko jak jest naprawe zajęty. A poza tym to najlepszy przyjaciel jest zawsze w buzi. I spróbuj mu zabrać...wrzeszczy i od razu kładzie się na ziemi. Czy Wasze dzieci też tak demonstruja swój charakter? Jas gdy tylko coś mu się nie podoba od razu kładzie się na podłogę i wyje. Przestaje jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jak tylko dostanie to co chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 14:55 No właśnie zaczyna się syndrom dwulatka... O tym jest dość obszerny artykuł w ostatnim Dziecku. Cieżki to bedzie okres do przetrwania dla obu stron Franio tez czasem pokazuje swoje aktorskie popisy. Stanowcza jestem w rzeczach absolutnie zabronionych. Ale czesto on chce po prostu żebym go wzieła na ręce. Oczywiście najczęściej gdy szykuję sie do pracy itp. Gdy mówię "nie, chodź ze mna do kuchni/łazienki tup tup na nóźkach" to on klęka, albo siada na podłodze, płacze załośnie, mnie serce ściska. Gdy mam czas to siadam przy nim i proponuję jakąś zabawę, żeby odwrócić jego uwagę od tego co chce i równocześnie nie wykonywać tego co chce. Ale to nie zawsze jest proste. Co do guzów, to właśnie Franio nabył jednego na placu zabaw. W domu też mamy poodkrecane gałki od szuflad/szafek. Gumowe zabezpieczenia na rogi mebli nie sprawdziły się - Franio je poodklejał. Najgorzej jest w łazience - otwiera toaletę, gdy tylko nadarzy mu się ku temu okazja (raz nawet "utopił" kostkę Domestos) A ja odwróciłam się tylko na chwilę. No i zaczyna otwierac lodówke..., Podobno Chicco ma takie zabezpieczenia przeciw otwieraniu lodówki/toalety, muszę to chyba nabyc. Na pralce jego ulubioną temp. jest 95*C, ciągle mi przestawia na tę temp., muszę być więc czujna. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 22:06 A, moje ukochane dziecko utopilo mi jakis czas temu w muszli klozetowej telefon komorkowy! Niestety, po wysuszeniu dalej nie dziala... Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
milutka10 Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 15:42 Witam jestem tu pierwszy raz i mam nadzieje że nie ostatni. Podoba mi sie tu . Pozdrowienia -mama Szymona (09.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 22:03 Czesc, witaj Milutka. Mam nadzieje, ze milo Ci bedzie w Naszym gronie Mamoweronki, wszystkie trzymamy za Ciebie kciuki. Mysle, ze wyczuwasz nawet przez kabel te pozytywne wibracje Wszystko bedzie dobrze! Mila je kanapki juz od dawna. Kanapke daje jej w kawalkach, ale je wszystko razem, np. buleczka z szynka i serem. I jest po prostu wielka fanka kanapek! Domu nie obkladalismy niczym. Staralam sie jej pilnowac. Ale moje dziecko to istny chodzacy zywiol, wiec obijala sie czesto (zwlaszcza na poczatku nauki chodzenia). Mila jest bardzo odwazna i male stluczenie nic jej nie zraza... Szuflad nie mamy pozabezpieczanych, szafek tez nie. Zostawilam jej po prostu jedna szafke w kuchni (cala!) z roznymi jej rzeczami. I tylko ta szafka sie bawi Jak na razie Pol godz. temu w koncu zasnela. Mialysmy dzis zwariowany dzien i jej rozklad dnia zupelnie sie sypnal. Bylysmy na szalonych urodzinach Gaby kayaka i Kajtka Jago oraz jeszcze trojki innych dzieci - w hulakula. Po 3-godz. szalenstwie w kulkach, tunelach i na materacach jestem wykonczona!A moje dziecko szalalo (doslownie biegala non stop!) az do konca. I mimo dlugiej drogi powrotnej do domu nie zasnela w aucie. Domagala sie jeszcze kanapeczki z szynka Ide sie polozyc, jutro kolejne urodziny, tym razem 2-letniej Oli... papa, Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 00:14 Hej! Witaj Milutka! Moze napiszesz nam cos wiecej o Was? Arek nadal jest "obrazony" na mleko, wiec zastepujemy je np. serkami homo. Na kolacje zjada kanapki z wedlina, badz pieczywo i serek homo, a dojada wedlina, czasami parowki, czy jajecznice, choc to raczej dania sniadaniowe. Kanapek nie dostaje do raczki /my trzymamy kanapke, a Arek odgryza kesy/, bo juz nie zjada ich ladnie w calosci, a tak jak Franio zajada sie sama wedlina. Owoce juz rzadko jada sloiczkowe i nie tak chetnie, jak swieze. Jada jablka, banany, arbuza, sliwki, morele, brzoskwinie. Przechodzil okresy wypiecia sie na jablka i banany /moze mial dosc/, ale znowu je chetnie zjada. Uwielbia pomidory i ogorki kiszone, ale jeszcze nie dostaje w ilosciach oczekiwanych przez niego. No i uwielbia "yzz" /czyli ryz/. Z typowych zabezpieczen uzywalismy jedynie ochraniaczy na narozniki regalu. Poczatkowo sie sprawdzaly, potem Arek je odklejal, ale od kiedy zakleilam je tasma, to nadal tkwia na swoim miejscu, a Arka przestalo bawic ich sciaganie. Mamy malutkie mieszkanko, wiec biegajacy Arek musi dobrze manewrowac swoim cialkiem, aby nie wpadac na meble - czasami wpada, ale juz chyba przywykl do takich stluczek i daje znac jedynie, gdy dosc mocno uderzy sie. Marta, moj Arek tez je duzo, a przynajmniej tak twierdzi wiele osob.Wg lekarzy rozwija sie prawidlowo, a widocznie ma takie zapotrzebowanie na jedzonko /Arek jest zywiolkiem w mega wydaniu/. Arek tez jeszcze zasypia ze smoczkiem, a potem na ogol go wypluwa. Od malego mial bardzo silny odruch ssania i mielismy do wyboru, albo smoczek, albo palec /nasz lub jego/. Jednak smoczek dostaje jedynie do snu i wie, ze tylko wtedy. Bywalo, ze domagal sie smoczka w dzien, ale nie dostawal /jesli chcial cos possac, to dawalam mu marchewke, szczoteczke do zabkow itp/. Arek "pierze" tzn. wyjmuje z kosza na "brudna odziez" ubranka i przenosi je do pralki, potem zamyka pralke, kreci pokretlami i wlacza guziki /oczywiscie pralka wylaczona z kontaktu/. Wczoraj znalazl w kuchni blaszke do pieczenia i ja wsadzil do piekarnika /widzial kiedys, jak pieklam schab/. Potem wyjal blaszke, przyniosl kilka swoich skarpetek i czapke, wlozyl na blaszke i schowal do piekarnika. Pokrzykiwal na kuchenke, ale nie wlaczyla sie pomimo tych krzykow - wypieki nie wyszly. Czasami udaje sie Arkowi prawidlowo ulozyc piramidke z kolek nakladanych na palak - wtedy bije sobie brawo z okrzykiem "bao" /brawo, ale jeszcze dokladnie nie wychwycilam, jak on to wymawia i akcentuje/. Bywalo, ze Arek zloscil sie i z wrzaskiem pokladal na ziemi. Na takie zachowania nie ma jednej metody, bo trzeba samemu wyczuc wlasna pocieche. My staramy sie konsekwentnie trzymac wytyczonych Arkowi granic. Przy takich atakach zlosci i wymuszaniu roznosci, okazywalismy Arkowi, ze to nie przyniesie rezultatu jego zamierzen, a gdy atak przechodzil w lament, to nasze ramiona wystarczaly, aby lzy przestawaly plynac /a przyczyna juz nie byla istotna/. Jednak po przeczytaniu artykulu "Zywot dwulatka" w ostatnim "Dziecku" uznalismy, ze bardzo wiele jeszcze przed nami... Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 04:40 Alexandra nie dostaje typowych kanapek, dopiero dzisiaj dalam jej kawalek bulki posmarowanej serkiem topionym,ktore zjadla, czesciowo zjadla tez indyka, ale plaster pomidora wyladowal na podlodze. W ogole jakiekolwiek jedzenie dane jej do raczki natychmiast laduje na podlodze, zostaje "obmacane" stopa, po czym wedruje do buzi z dziarskim "am mam" - moze przydeptane lepiej smakuje? Musze to sprawdzic W przypadku Alexandry najlepiej sprawdzaja sie wafle ryzowe posmarowane np. serkiem wiejskim albo pieczywo z czyms na czym mozna rozpuscic w opiekaczu zolty ser (wtedy wszystko trzyma sie w kupie). Na szczescie nie mam na tyle niskich mebli zeby oszpecac je gumowymi naroznikami. Ze wszystkich zabezpieczen sprawdzily sie tylko blokady na uchwytach szafek, nakladki na kurki kuchenki oraz regulatory sznurkow zaluzji, reszta jest do bani: albo Alexandra sie z nimi rozprawila albo same poodpadaly. Teraz jedyny sposob na niedopuszczenie Alexandry do toalety to zamykanie drzwi do lazienki, ale predzej czy pozniej chyba trzeba bedzie kupic blokady na klamki. Jesli chodzi o nasladownictwo to najpopularniejsze u nas jest nieporadne czesanie wlosow i wpinanie w nie moich klamer. Niedawno wycieralam kaluze z soku na podlodze, Alexandra w tym czasie zlapala kawalek recznika papierowego i tez z zapalem tarla podloge obok No i nabija nam rachunek telefoniczny: gdy tylko wpadnie jej do reki ktorys z aparatow albo pilot natychmiast zostaje przylozony do ucha i Alexandra zaczyna na kogos krzyczec Kilka razy nawet udalo sie jej dodzwonic do naszych znajomych Pranie z kosza tez wyrzuca, wrzuca lub roznosi po calym mieszkaniu. Na potege chowa rozne przedmioty: niekapek z sokiem znalazlam po trzech dniach w bebenku w koszu z zabawkami, a dzisiaj wyciagalam cartridge do gier i klocki z glosnikow od stereo. PS. Witaj w gronie Milutka. Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 08:49 no dzis bylo lepiej, Zuza dostala zamiast kaszki ryz z jablkiem i jajkiemi polany jogurtem (nawet dobre hi hi). Kanapki z szynka je tak ze je szynke a chlebek tfu tfu ale z serekiem np. bakus je cale tyle ze ja jej daje. A wogole to szyneczke lubi oj lubi. Co do smiesznych rzeczy - choc jak sie patrzy to smiesznie nei wyglada - Zuzka placze starszliwei jak sie powie: nei wolno, zostaw ojojoj co za wrzask! No i tupie nozkami...zaczyna sie... Odpowiedz Link Zgłoś
beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 11:43 Cześć Dziewczyny! Długo mnie nie było, praca..praca, zaczęła się szkoła starszej córy no i już mamy październik. Mati skończył 13-ty miesiąc i jeszcze nie chodzi, a nawet nie ma zamiaru!! Wszędzie na "czterech nogach". Nie wiem kiedy wreszcie dźwignie swoje cięzkie, cztery litery.. Nie mozna przy nim nic jeść, ani ruszać ustami - bo zaraz jest: "dam, dam". Lodówka to o czywiście jedno wielkie: DAM! Dam! Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 12:09 Hej- witaj Milutka jejku wczoraj przeczytawsze wasze posty na temat kanapek - popędziłam do kuchni i zrobiłam Julci bułeczke z szyneczka - pokroiłam ją w drobną kostkę . Pierwszy raz JULKA zjadła taki posiłek - w prawdzie zjadła ćwierć bułeczki ale to i tak sukces! Ja mam jakąś fobię, że Julka może mi sie zadławić i dlatego nie dawałam jej jedzenia w kawalkach tylko papki albo drobne kawałeczki No ale od wczoraj (chyba z zazdrosci, ze wasze dzieciaczki tak ładnie jedzą) zaczęłam jej dawac kanapki! Co do serków- Julka ma skazę wiec piłe tylko pierś a tak nic nie dostaje, to samo jest z bialkiem jaj - jest uczulona Daję jej tylko żółtko do zup. Podejrzewam ,że ma tez alergię na truskawki, cytrusy, orzechy, miód itp. Wszystko tak samo jak u brata. Nie daje jej tych produktów a i tak ma ciągle wysypkę na policzkach - ja tez powinnam byc na diecie ale czasem ciezko mi to idzie Julka ssie dalej bardzo często (poddałam się z zmniejszeniu ilości karmien). Juleczka dziś wzięła nocnik Kacpra i usiadła na nim - po czym zdjęłam jej rajtuzki a ona nasikała do niego, wstała i zaczęła bić brawo Chyba pora na naukę korzystania z nocnika - jutro muszę zakupić jej nocniczek papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 13:37 Trzymajcie mnie bo oszaleję.Niech ten dzień się już skończy. Od 6 rano(5już dzień)łapię siusiu do badania. I jak sądzicie z jakim efektem? Dopóki spala miała przyklejony woreczek ale przez2,5 godz nie posiusiała ani kropli. Jak się obudziła oczywiście zdarła i wyrzuciła. POtem latałam za nią z pojemnikiem na mocz i do godz10 udało mi się złapać może 2-3 kropelki. W laboratorium wyśmialiby mnie z taką ilością. Za to po 10 kiedy już punkt przyjęć zamknięty obsikała pół pokoju. Potem wsadziła pędzelek do stacji dyskietek i tak mocno wyciągała, że coś strzeliło i nie działa.Jak poszłam myć naczynia ujawniła swoje talenty plastyczne i porysowała całą szafkę nocną. Jakby tego było mało okazało się że nie możemy wziąć pralki na raty bo mamy za małe dochody. Nic tylko zabrać tarę pod pachę i udać sie do Wisły na pranie No trochę mi ulżylo. Moje dziewczę podobnie jak i wasze z upodobaniem przebywa przy kibelku, otwiera, zamyka, coś tam ogląda. I nie pomagają tu zamknięte drzwi bo sama nauczyła się otwierać, bo są harmonijkowe. Z lodówką też się siłuje a jak uda sie otworzyć to wyciąga wszystko co nawinie sie pod ręką. Jak jej na to nie pozwalamy to oczywiście rzuca sie na podłogę i urządza histerię. Nie zwracamy na to uwagi i po chwili sama się uspokaja i wstaje z podłogi.Może to jest jakiś sposób? Pamiętam jak byłam mała mój brat też coś takiego wyczynial a rodzice dla świętego spokoju ustępowali, to potem przez dłuuuuugie lata jeszcze to wykorzystywał i wymuszał rózne rzeczy. Nie mam zamiaru tak ulegać- na razie takie moje pobożne życzenie, a jak będzie to czas pokaże. Przed urodzeniem też zarzekaliśmy sie ze nie będziemy jej dawać smoka ani nie będzie z nami spała.Tymczasem smok jest największym(niestety) przyjacielem i pocieszycielem, a jak z nami spała -tak nadal śpi. Moj małżonek zaczął nawet poważnie sie zastanawiać czy nie rozkręcić łóżeczka, ale czy mu się opłaca? Za pół roku znowu musiałby je na nowo skręcać Rozpisałam sie jak nigdy ale korzystam z tego że Weronka śpi-oby jak najdłużej bo chyba jej jaką krzywde uczynię Pozdrawiam serdecznie i witam nową mamusię(powinnam to uczynić na poczatku wywodów, sorki) Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 13:59 Jas też wciąż śpi z nami, więc juz dawno rozkręciliśmy łóżeczko, zeby miał więcej miejsca do zabawy. Co te dzieci ciągnie do ubikacji? Ostatnio Jas zjadł kawałek kostki zapachowej ;-( Jak byłam w ciąży to byłam święci przekonana, ze dziecko ze mną spać nie będzie (spi), że będę karmiła max. do powrotu do pracy (karmiłam rok), ze moje dziecko nie będze jadło słodyczy, bo po co (je, ciasteczka, bo lubi i się ich domaga) że nie dam się dziecko sterroryzować, ze będę twarda i nie ustąpię (ustępuję mu baaardzo często, bo sie zanosi i przestaje oddychać, więc staram się nie dopuszczać do płaczu, bo się boję, ze coś mu się stanie). Większość moich racji z tamtego okresu nie sprawdziła się w życiu. Dopiero teraz wiem co to znaczy mieć dziecko, kiedyś tylko mi się wydawało, ze wiem Gdzieś kiedyś usłyszłam, ze największymi specjalistami od dzieci są Ci, którzy ich nie mają, alebo zapomnieli, jak to było gdy mieli. Cos w tym jest Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 04.10.03, 21:26 Hej mamusie Koszmarnie zaczął się weekend Kacper bujając sie na duzej dmuchanej piłce obsunął się i spadł na brode- pękła mu skóra (((((( Szybko pojechaliśmy do szpitala gdzie założono mu 3 szwy (( buuuuu a mnie nie pozwolono być przy samym zabiegu ((( Biedaczek teraz ma się dobrze, ale co chwile pojękuje, ze go boli <cry> Julka zaczęła bic wszystkich i wszystko bierze przykład z brata a poza tym bez większych zmian Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 19:11 Cześć dziewczyny Ja przez ten weekend nieco ochłonęłam, na całe szczęście nie miałam tak niemiłych przygód jaK Aneta(Dzielnego masz synka, że tak sam ,biedny żuczek musiał oddać sie w ręce chirurga- pewnie zostanie mu pamiątka na całe życie.) U nas pojawił się nowy problem.Pamiętam,że jakiś czas temu kilka z Was pisalo,że dzieciaczki mają odparzenia. Nas niestety też to dopadło. Od urodzenia smarowaliśmy Sudokremem i nie bylo żadnych problemów, a teraz nagle - "masz babo placek". Odparzenia takie, że każde siusiu okupione jest wielkim płaczem, bo pewnie piecze. Chodzi więc biedaczka z pupą na wierzchu, kąpię ją w krochmalu, zasypuję Alantanem, odstawiłam Sudokrem, i nic. Nadal fatalnie wygląda. I mam pytanie:znacie jakieś jeszcze inne sposoby na złagodzenie tego podrażnienia? I jak długo trwało to u Waszych dzieci? Dzieki za pomoc i pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 19:54 Nam pomaga krem Nivea na odparzenia. Niby taki zwykły kremik a zdziałał cuda. Oczywiście kładę grrruuuba warstwę na pupę Julki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 20:38 Dziewczyny czy wasze maluchy chodzą w domku boso czy w jakiś butkach. Julka chodzi na bosaka w samym boy. No ale chłodno się zrobiło więc pomyślałam że jakieś papcie-butki jej kupie. Ale wszystko takie miękie. Lepsze utwardzane prawda? Jak to jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 21:11 Dzidecka, ja kupilam Milce paputki Befado. Maja znak zdrowej stopy i takie zupelnie miekkie nie sa... W skarpetkach na parkiecie sie przewracala, a na bosaka non stop kichala... A co do odparzen to nie mamy (na szczescie) doswiadczen. papa, Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 21:13 Aneta, wyprzytulaj od Mili Kacperka! Mam nadzieje, ze juz lepiej )) A Emilce zaczely na potege wychodzic czworki, znowu wszystkie na raz... Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 08:37 Na odparzenia i wrażliwą skórę najlepsza jest mąka ziemniaczana! Sypie wieczorem i rano ani śladu. Jak był mały to też używałam Linomagu, czasami Sudocremu. Teraz Jas, jak go boli, to nie pozwala się niczym smarować, więc tylko mąka zostaje i sprawdza się rewelacyjnie Jas w domu chodzi w bucikach, z materiału, do kostki, ze sztywna podeszwą i zapiętkiem, bo w skarpetach padał co chwilkę a boso chodził latem, teraz ciągnie od podłogi Kupiłam mu wczoraj na zimę czapkę, szalik i buty. Zostało jeszcze najgorsze...kurtka. Czyba osobno kurtka i spodnie ocieplane są praktyczniejsze niż całościowy kombinezon, co? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 09:36 Oj biedny Kacperek, serdecznie współczujemy i pozdrawiamy. Co do pupy odparzonej, to nie mamy doswiadczeń w tym temacie, stale używamy Sudocrem i jest o.k., ale z tym krochmalem to dziewczyny mają rację. Potrafi zdziałać cuda. Do niedawna Franio chodził boso, albo w skarpetkach z "ABS". Ale kilka tygodni temu kupiłam Franiowi bambosze Befado, usztywniona stopa, z zameczkiem z przodu - bardzo praktyczne zapięcie. Ja niedawno kupiłam Franiowi w Cubusie lekką niezbyt grubą kurteczkę zimową. Wolę go ubierać na cebulkę, niż zakładać b. grubą, sztywną, niewygodną dla dziecka kurtkę. Radziłam się natomiast kilku osób bardziej niz ja doświadczonych (m.in. na tym forum)w sprawie kombinezonu i większość uważa, że jest lepszy od spodni i kurtki, bo dla dziecka wygodniejszy (nic się nie podwija) i śnieg ma mniejsze szanse na dostanie się pod ubranko. Ale myślę, że ocieplane spodnie też by się przydały, bo przecież nie zawsze idzie się na sanki. Dziewczyny, czy Wasze dzieci też maja taką huśtawke nastrojów? W jednej chwili mnie ignoruje, bo jest czymś zajęty, a zaraz leci i domaga sie przytulania, brania na ręce. Jak nie wezmę to płaaaacz. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 12:08 Dzięki za odpowiedź. Już kupiłam paputki Befado Zimno w stópki już Julce było. Byłyście na kontroli bioderek? Nam kazano jak Julka zacznie chodzić więc planuje się wybrać w tym tygodniu. Julka lewą stópkę troszke do środka skręca. martwi mnie to troszke. Julka na zimę ma kombinezon. Najlepsze jest to że kupiła go moja mama na zeszła zime. Rozmiar 68 i wiecie co? Dopiero teraz jest dobry. Ah te rozmiary. Kurteczke też mamy a raczej kożuszek. No i kurtke gruba jakś też planujemu. W Wójciku są śliczne. Spodenki oceiplane też będe szukać. A co do humorów... Julka raczej nie ma zmiennych nastrojów. Raczej mnie nie ignoruje. Uwielbia przyjść do mnie. Obejmuj mnie za nogi, przytula się i mówi "mama cacy" Przesłodko Wyszła nam jedna górna jednyka. Idzie druga. W końcu będą cztery zęby Niemogę doczekać się śniegu a Wy? Juz bym bardzo chciała iść z Julką na sanki i powygupiać się z nią na śniegu A tu taka okropna pogoda Pozdrowionka dla wszystkich Ania Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 13:00 Hej Sierpniówki Przede wszystkim pozdrowienia dla Kacperka. Mój Bartek rozciąl sobie brodę w wieku 4 lat, miał 6 szwów, dziś prawie nic nie widać. Dopilnuj, żeby szwy zdjęto w odpowiednim momencie, tzn. nie za wcześnie bo później blizna się rozejdzie. Lekarze zazwyczaj zakładają szwy na max 7 dni, a nie każdemu goi się w tym czasie, broda u maluchów zaczepia o koszulkę i jest narażona na ciągły kontakt z rączkami, śliną, zabawkami itd. Życzę szybkiego gojenia. Jeśli chodzi o odparzenia, ja podobnie jak Santta uważam, że nie ma nic skuteczniejszego niż mąka ziemniaczana (w bardzo dużych ilościach). Ilekroć coś takiego nam się przytrafia, stosujemy mąkę i dosłownie 1-2 dni i nie ma śladu. Fajnie, że temat kapci został poruszony Teraz już wiem, jakie kapcie kupić. My mamy kombinezon z polaru, na "mokrą" jesien kupimy kombinezon z ortalionu. Spodnie i kurtka wg mnie są niewygodne, zarówno w noszeniu, jak i zakładaniu. U nas od kilku dni rozwolnienie... Wydaje mi się, że jest to związane z nadchodzącymi czwórkami. Krzyś ma bardzo opuchnięte dziąsła. Pediatra poleciła nam Lakcid albo Trilac (nie wiem, czy dobrze napisałam). Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 13:20 Hej Kacper ma zalożone szwy na tydzień - w piątek mam wstawić sie do szpitala i mają mu ściagnąć - dodatkowo zaklejam mu plastrem bo jak się "zamyśli" to ciagnie sobie za te nitki. Przemywam mu co jakis czas woda utlenioną - tak mi kazano robic Co do kombinezony Dzidecka- wyobraź sobie ze w zeszłym roku kupiłam Julce taki cały z takimi papućkami i teraz nadal jest dobry- wystarczy odwinąć nogawki Dodatkowo Julka ma drugi cały kombinezon (po bracie) wiec jakby co będzie miała na zmianę. Uważam, ze teraz będzie dla niej idealny - przecież gł. bedzie siedzieć w sankach bądz w wozku i nic jej nie będzie "podwiewać" Ale na przyszły rok kupie jej dwuczesciowy kombinezon. Kacper ma właśnie taki i spodnie sa w rodzaju ogrodniczek wiec w plecki tez ma cieplutko a poza tym taki szkrab wygląda doroślej Ja kupuje paputki Juleczce firmy Lemigo ( u mnie kosztują ok 18 zł) a te Befado ile kosztują?? Kurcze u mnie na wsi nie widziałam takiej firmy ( moze są lepsze ??? Teraz chodzę po sklepach i poszukuje dzieciom buty zimowe Co do odparzen - Julka od urodzenia uzywała sudocremu az tu nagle dostała po nim odparzeń - mega!! smarowałam Alantanem, niveą i nic dopiero pomogła maśc robiona na recepte papa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 14:12 Ja za kapciuszki Befado płaciłam ok. 20 zł, więc porównywalne do Lemigo, ale z tego co wiem to te firmy oferują podobną jakość. Natomiast zupełnie nie wiem jakie buty zimowe wybrać. Myślałam o Bartkach z Sympatexem, ale one strasznie drogie są, chociaż byłyby idealne. Czy macie jakieś pomysły, sprawdzone firmy? Franio ma już górne czwórki, zanim wyszły, z jednej strony na dziąsełku pojawił się krwiak! Tak musiały mocno się przebijać, że po drodze popękały naczynka. Więc jeśli zobaczycie jakąś ciemna plamkę na dziąśle swojego dziecka to się nie wystraszcie, takie krwiaki podobno czasem się zdarzają. Oczywiście najpierw musicie wykluczyć jakieś uderzenie podczas zabawy itp. A nowe zdjęcia Frania są tu: www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=8314226 Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 17:04 MOje nocne (od godz3)i poranne łowienie siusiu znów nie przyniooslo żadnych rezultatów. W sumie lekarka u której byłam powiedziała ze to dobrze bo przy takich rozległych odparzeniach i tak wyniki byłyby fatalne i do powtórki. A odparzenia jak sie okazało prawdopodobnie porobiły się od woreczków na mocz a może raczej tego kleju, który bezpośrednio przykleja sie na tą delikatną skórkę. Z woreczków mamy definitywnie zrezygnować przez tydzień dopóki sie nie zagoi dać sobie na luz z tymi siuśkami, a potem znów próbować złapać do pojemniczka-najlepiej jak dziecko śpi!!!Wyobrażacie to sobie?, bo ja nie bardzo. Jak złapać siusiu u leżącej (pod warunkiem że uleży)dziewczynki?Dla mnie kosmos i wyższa sztuka jazdy, ale chyba nie mam wyboru. Mąka ziemniaczana niewiele pomogła. Za to dostałam maść Triderm na odparzenia i mam nadzieję, ze to pomoże. Co do bucików my też kupujemy papucie Lemigo i zupełnie dobrze sie sprawdzają, ale stoję przed dylematem kupna butków jesiennych i zimowych. Na zimę mamy 2 spadkowe kombinezony i 3 kurtki ale już teraz przerażenie mnie ogarnia jak to będzie z ubieraniem. Moje dziecie już teraz jaK MA założyć kurteczkę to kwiczy, a jak pomyslę jeszcze o czapkach, rękawicach i szaliku to zupełnie wpadnie w czarną rozpacz. Oj rozpuściło nas to lato..... Na rozwolnienia moja WEeronka też dostała Lakcid i jej pomogl, moj mąż który też to wypróbował-potwierdza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 21:27 Asia, zdjecia Frania sa cudne Mila wszystkie kurtki i kombinezony ma z zeszlego roku. Sprawdzalam, sa dobre. Ma kombinezon, taki lekki polarkowy- uwaga! rozmiar 68! Poza tym orlalionowy rozmiar 80, no i jeszcze kurtke na polarze ze spodniami na szelkach na polarze. Mysle, ze wystarczy. No, chyba ze jakos kolosalnie urosnie do zimy. Teraz zakladam Emilce kurteczki polarkowe. Ma 3 w roznych kolorach, wiec do wyboru do koloru. No i jeszcze wczoraj kupilismy jej w supermarkecie kurtke przeciwdeszczowa na polarku. W razie deszczu nie bedziemy przeciez siedziec w domku... Z butow kupilismy Emilce dwie pary Bartkow na jesien oraz kaloszki. Jak wiadomo dzieci uwielbiaja wskakiwac do przeroznych kaluz, wiec edziemy sobie robic takie spacery w deszczu i po kaluzach Na zime bede kupowac buciki dopiero jak bedzie snieg. I mysle o Bartkach z sympatexu. Ogladalam je w sklepie patronackim w Rzeszowie (extra sklep, maja super wybor). I te butki naprawde sa swietne - ladne, dobrze wykonane, z odpornych meterialow i ocieplane. Tam kosztowaly 129 zl, w Warszawie widzialam ok. 30 zl drozsze... A poza tym, moje male sloneczko codziennie mnie zadziwia. Do jej duzego juz slownika dolaczyly: kapec, kalosz, karnisz, talerz, banan... Udaje jak robi sowa (uhu), konik (haha - nie umie powiedziec calego iii-haha). No i przeslodko przytula sie do mnie i mowi "moja, moja, mama" ))) Miod na serce )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 22:14 Oj to mnie pocieszyłaś troszkę, jesli chodzi o ceny Bartków z sympatexem, bo ja gdzieś widziałam za ok. 300 zł i się przeraziłam tą ceną. Ale to widocznie były większe rozmiary i stąd ta róznica. A czy możesz napisać cos bliżej o tym sklepie w Rzeszowie. Mam do Rzeszowa wprawdzie daleko, ale firma, w której pracuję ma tam przedstawicielstwo, więc może kogoś wyślę po wcześniej upatrzony model No a Emilka zadziwiająca jest z tym swoim "gadulstwem". Super.Czekam z utęsknieniem na jakieś ludzkie słowo z ust mego syna. Ostatnio na misia rzekł "iś". To już coś Franek na razie koncentruje się na wspinaczce. Wiesza się na wszystkim. Dobrej nocy Asia Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 12:25 O Boże jak mi niedobrze. Wchłonęłam wlaśnie cały słój ogorków konserwowych i teraz mi słabo.Do tego mam ochotę na wafelki więc chyba ubiorę się i pojdę do sklepu tym bardziej, że dziecię jakoś nie ma ochoty na spanie mimo, ze to jej pora. A ile śpią Wasze dzieci? Dzięki za wszystkie rady co do odparzeń. Nadal fatalnie to wygląda a dziś w nocy biedaczka budzila się3 razy bo chyba ja bolało i pieklo. Jeszcze tydzień i ponoć minie. Ależ te Wasze dzieci są rozgadane.Moja też gada jak nakręcona ale po swojemu. Ludzkiego języka to nie przypomina. Wczoraj z mężem się śmialiśmy, że przypomina to raczej Araba głośno kłócącego się na targu. Może niedlugo coś z tego się wyklaruje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 12:55 Jaś najczęściej spi dwa razy, rano od 10-11.30 i po południu godzinę ok 17. Ale zdarza mu się tez zasnąć dopiero o 11, więc jak wstanie o 13 to juz go drugi raz nie usypiam (bo drugi raz zasypia tylko w wózku na spacerze). Generalnie tak mu się teraz poprzestawiało, ze jedna drzemaka to troche za mało (wieczoram jest marudny i zasypia przed 8) a dwie to za dużo...rozrabia do 22 Od jakiegoś czasu nie budzi się wcale w nocy, tzn. troche się przewraca, mamroli, znajdzie smoka i dalej śpi. Pierwsza butla dopiero po 7. Wasze dzieci piją jeszcze mleko z butli? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 14:12 Franio nigdy nie pił mleczka z butelki. Do niedawna pił z mojej piersi, a teraz je kaszkę łyżeczką. Ciągle jeszcze mamy 2 drzemki w ciagu dnia. Pierwsza ok.10, druga ok. 14-15. Nie trwają dłużej niż 1-1,5 h. Może gdyby Franio rano sypiał dłużej to udałoby się przetrwać na 1 drzemce, ale Franek wstaje rano ok. 6-7. Wieczorem zasypia ok. 20.30. Mamo Weronki toż to klasyczne przypadłości! Ja nie miałam żadnych "smaków".W całej ciąży nie miałam nigdy zadnej wyraźnej ochoty na konkretną rzecz. A tak chciałam choć raz obudzić mego męża w nocy i poprosić go, żeby skoczył po pączki. Świeżutkie oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 19:46 Hej Jullka nigdy nie uzywała smoczka- nawet uspakajacza więc butli tym bardziej Teraz pije albo z kubka niekapka albo ze szklanki ciągnąc przez słomkę W ogole ona mało pije (( Ktos wspomniał o firmie Wójcik- śliczne mają ubrania - ja zawsze kupuje dzieciom kurteczki tej firmy - są cudne Julka ma juz popękane dziąsła na czwórkach więc lada dzien wyjdą jej te zęby pa Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 08.10.03, 14:58 Hej Byłam dziś z Julcią u lekarza - zaszepiłam ja w końcu szczepionką MRR II poza tym lekarka powiedziała zebym nie szczepiła Julci na grypę (niby szczepi się dopiero w 3 r.ż - bezpieczniejsze), jak już, to sama mam się zaszczepić Pochwaliła Julcie za jej wyczyny (zaczęła sie popisywać) a mamusie za długie karmienie piersią Julcia waży 10 kg (ale była w ubraniu i w butach- tak na golaska to ok 9500g) oraz mierzy 81cm (ale tez była w wysokich butach - naprawde ma ok. 77cm) Mała troszeczkę płakała na szczepieniu ale nie było tak źle. pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 09.10.03, 12:30 Moje dziewczę wcale nie je kaszek i mleka, za to w olbrzymich ilościach wypija Kubusia-0,75l, od tego jej cera zrobiła się już pomarańczowa, co też nie jest najlepsze. Na szczepienie idziemy dopiero za tydzień bo musimy odczekać po antybiotyku jakiś czas, ale zaszczepię ją tylko na odrę, O potrójnej za wiele sie naczytałam, a i znajomi lekarze nie wyrażają się o tej szczepionce najlepiej- radzą jeśli już,szczepić na każde z osobna i chyba tak też zrobię. Ja byłam sama ze sobę u okulisty i okazalo się, ze ślepnę-buuuu. Moja wada z - 4,5 i 1,0astygmatyzm pogłębiła się do -5,5 i 1,5astygmatyzm. A raptem w kwietniu robiłam sobie nowe okulary. Do tego na dnie oka przyplątały sie jakieś zmiany zwyrodnieniowe. Mam nadzieję, że to przejściowe w czasie ciązy i po porodzie nieco się cofnie. Chciałabym pooglądać sobie jeszcze swoje wnuki, co tam wnuki-swoje dzieci.Mam nadzieję, ze nie będzie aż tak źle.Póki co cieszę sie z mojej córeczki i z każdego dnia z nią spędzonego. I dumna jestem jak paw jak pokazuje znajomym co potrafi- podobnie jak u Anety moje dziecię lubi prezentować swoje wyczyny. Pokazuje jaka duża urośnie, ile ma kłopotow, jak tańczy, gdzie sroczka kaszkę ważyła, robi sobie brawo, lalce luli-luli, itd Śpi ok 12 przez godzinkę a potem ok 17 pół godz, a zasypia dopiero ok 23 czasem później i śpi do 8.30. Dziecko nie do zdarcia.Zastanawiam się Skąd ma tyle sily i energii-też bym tak chciala. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 09.10.03, 12:51 Mój Jaś też wypijałby soczek w nieograniczonych ilościach. Ale mu nie daję tylko ile chce...a to co daję i tak najczęściej rozcieńczam wodą. On i tak baaardzo dobrze wygląda ) W ogóle najchętniej cały dzien ruszłaby buzią...banan, jabłko, chrupki, soczek...i tak w kółko. Potrafi juz pokazać ma co ma ochotę, więc bardzo często wykorzystuje tę umiejętność głośno domagając się czego do jedzenia. Jas ma skazę białkową, więc musze uważac na to co jem przy nim, bo on zawsze chce do jedzenia to co jedzą inni. Odpowiedz Link Zgłoś
piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 09.10.03, 22:00 hej, Asiu, co do sklepu Bartka w Rzeszowie. Jest to duzy sklep z bucikami tylko dla dzieci. Mnostwo wzorow i kolorow Ale takich sklepow jest w Polsce kilka. Jak wejdziecie na strone www.bb.new.pl znajdziecie wszystkie sklepy patronackie Bartka. Milka nigdy nie pila mleczka przez butelke. Dalej jest na cycusiu. Ale tylko w dzien, ok. 2-3 razy (rano, czasem w poludnie i wieczorem). W nocy juz wogole nie je, i budzi sie juz tylko raz. W wiekszosci pije wode, bo woda jej najbardziej smakuje No, chyba ze jakas jej kolezanka ma sok, to wtedy soczkiem, tez nie pogardzi Mamoweronki, oj pamietam te zachcianki. Moja najwieksza bylo jedzenie miesa Przed ciaza nie jadlam miesa 5 lat. Az tu nagle bedac w ciazy zaczelam wprost rzucac sie na wszelkiego rodzaju kielbaski, kotlety, pasztety, etc. No i chyba dlatego moje dziecie jest takim miesozerca! Mila spi raz dziennie, za to porzadnie. Zasypia przewaznie o 12 i spi 2-2,5 godziny. A wieczorem zasypia ok. 20. Pobudke robi Nam w nocy o 2, po krotkim usypianiu spi dalej do ok. 7:30-8 rano. papa, Lece spac... Kolka Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 10.10.03, 09:22 Julka śpi dwa razy. Od 11 do 12.30 i od 16 do ok. 17.30. Spać idzie ok. 21 i śpi do 8 ) Nie budzi się w nocy ) Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowyc 10.10.03, 16:11 hej ale wam zazdroszcze Julka spi raz - bardzo rzadko dwa razy - po ok 1,5-2h ,zasypia średnio ok 11 i wstaje przed 13 Wieczorem zasypia między 20-21 a wstaje ok 7 W nocy budzi się bardzoooooooooooooooo często Wyszedł Julci kolejny ząb - gorna, prawa czwórka teraz czekam na kolejne czwórki bo juz je widac No i przejde na tytułu- jaki rozmiar butów noszą wasze maluchy a jaki kupiliście albo macie zamiar kupić na zimę ??????? Julka teraz nosi rozmiar 21 - ale ma ciut luzu moze 3-5 mm. Na zimę kupiłam jej rozmiar 23 ! w grubej skarpecie ma ok 1,5 cm luzu - wiem, ze to dużo ale przecież dobrze do kwietnia ponosi i chce zeby jej te butki starczyły na całą zime !! A jak to u was ???? :papa: Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 10.10.03, 20:50 Ooo Aneta to Twoja Julka ma dużą stópkę Moja Julka nosi 19 a na zimę jeszcze nie kupiłam. Pewnie kupię 20 albo 21. Zalezy jak będą pasować. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 11.10.03, 15:06 WItam Was po długiej przerwie Misia nosi rozmiar 20,kaloszki jej kupiłam 21 w smyku nie ocieplane więc większe, ale z numeracją jest różnie. W Gdańsku jest sklep gdzie miłe panie pomagają wybrać butki więc korzystam że mam pomoc w podejmowaniu decyzji. Kupiłam też Misi kombinezon 86 idealny, chociaż mierzyłam np. 80 i był wieeelki wogóle nie było widać dziecka. Wracając do sprawy spania to chyba jesteśmy na etapie przechodzenia na jedną drzemkę po obiednią, godziny nie ustalone-Miśka jest oporna na usypianie i szczerze mówiąc zasypia przy "dadusiu"jak nazywa cycusia lub lulana na rękach. Wieczorem zasypia 20- 21 i często się budzi, czasem znajduje w sobie imperatyw i przekładam ją do łóżeczka, ale zazwyczaj śpi tam do 24 a potem do rana ze mną, Spi do 8:30 ale od 7 już sysa. Potem nie chce jeść śniadania.A wogóle to chętnie je tylko sama. Muszę się wam pochwalić że Misia Kończy wierszyki np na tapczanie siedzi... i Miśka krzyczy leń wywalając cały jęzor w związku z tym brzmi to jak "neń". Poszerzyła słownik o: kango-kangur,odgłosy zwierzątek. Pozdrawiam Kasia i Misia Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 13.10.03, 15:51 czesc i widze pozytek z choroby wreszcie przespalam cala noc choc tego nie czuje...bylam tak zmeczona i chora ze nic mnei bylo w stanie obudzic..a mezus spal z mala i tym sposobem dwie noce przespane. Moja Zuza nosi 21 a na zime jeszcze nie mamy, kupilam butki bartek bo mniejszych usztywnianych nigdzie nie moglam dostac. Mla jest matrudna bo tez chora ale na widok "tata" usmiech okrasza jej twarz ale jesc nic nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 13.10.03, 17:49 Moja Weronka nosi 19 ale ma bardzo szczuplutką nożkę i ciężko dostać odpowiedni butek-w większości się topi. Ciągle chodzę po sklepach i oglądam butki bo w tych, które ma teraz mimo rajstopek i skarpetki marzną jej nóżki. Przez ostatni weekend dziecko mi podziczało. Wyjechaliśmy sobie pochodzić po Pieninach a ona np w sobotę zjadła tylko małego Danonka i nic więcej, acha, no i ukochany Kubuś 0.75. Wczoraj zjadła 5 łyżek makaronu z rosołu, 1 frytkę, pół Danonka i trochę paluszków. Chyba jednak to nieco za mało jak na 13miesięczne dziecko, nieprawdaż?Dziś z mężem doszliśmy do wniosu, ze trzeba ograniczyć jej soczki to może wtedy ruszy z jedzeniem. A jak to nie pomoże to idę do lekarza, bo jestem już zdesperowana. Wczoraj kiedy tak maszerowaliśmy sobie po tych Pieninach z Weronką na brzuchu w pewnym momencie zaczęła histerycznie płakać (doszliśmy do wniosku, ze to chyba zęby,bo już widać przebicia) i wspólnie postanowiliśmy, że się złamię i podam pierś. I wiecie co na to moje dziecko?Wcale już nie potrafiło ssać, a poza tym wysuwała brodawkę językiem i wogóle nie chciała włożyć jej do buzi. Byłam w ciężkim szoku, ba do tej pory jestem. I nawet trochę mi przykro z tego powodu. Pocieszam się, ze niedługo będę miała drugiego ssaka.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 14.10.03, 09:42 I już wiem dlaczego moje dziecię nie chciało ostatnio nic jeść. Jak się wczoraj wieczorem okazało ma wirusa "echo"który podobno ostatnio grasuje wśród dzieci. Najpierw wysypka występuje w środku buzi co przeszkadza w jedzeniu i dlatego dziecko wszystko wypluwa, potem przenosi się na usta i cala twarz. przy okazji może zahaczyć o uszy lub krtań jak to jest w naszym przypadku. trwa to przez tydzień i dziecię przyjmuje tylko soki, chociaż i to może być odrzucone. Tak więc zamiast odstawić soki trzeba je nawet zwiększyć żeby dziecka nie zagłodzić niż ograniczać. No i na nowo mam próbować karmić piersią bo to może być jedyny jej posiłek przez ten tydzień.No i wszystko na nic, ale trudno, czego sie nie robi dla dziecka. Moja dziewczynka już wygląda jakby wyszła z obozu koncentracyjnego, a jak zgubi jeszcze kilo lub dwa to będzie wyglądać jak cień dziecka,buuuu.Powiedzą żem wyrodna matka co głodzi dziecko. Uważajcie na swoje maluszki, pozdrawiamy ciepło i życzymy Wam duuuużo zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
blesia Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 14.10.03, 12:03 ja chyba wczoraj to jeszcze sie zle czulam sprawdzilam dzis i Zuza nosi 19 a i tak jej troche "lata" > Zuza ma organiczny wstret do lyzeczki...to samo ale w postaci plynnej zje ale z lyzeczki jest fe i usteczka zacisniete...i tak wrocilismy do butelki...Mam nadzieje ze nie wyniknie z tego zapelnie oskrzeli bo kaszel ma okropny Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 15.10.03, 08:16 Hej Ostatnio rzadziej tu wpadalam i udawalo mi sie tylko przeczytac wasze posty ale juz nic napisac Emilka ma ostatnio fantastyczny okres na jedzenie. Zjada wszystko, czasem zabawia sie w plucie ale jak zapomni o tej zabawie to dalej wcina. Uwielbia owoce, warzywa, nabial i wszystkie nowinki. Na bakier jest zdecydowanie z jajkiem i musze znalezc jakas inna wersje niz gotowane albo jajecznica. Chyba jedynie rozmieszane w zupce. Emilka do roku pila wylacznie piers, kaszki mleczne jadla chetnie natomiast nietolerowala mleka modyfikowanego. Kolezanka, ktora ma troche starszego synka pocieszyla mnie ze jej maly zalapal mleko modyfikowane po jakims czasie no i u nas bylo podobnie. Emi poczatkowo plula mlekiem nawet gdy porobowalam je przemycic przez sen zamias herbatki. A teraz wypija caly kubek (200ml) przed sniadaniem. Bardzo to wygodne bo moge spokojnie przygotowac jej sniadanko jak ona popija to mleko albo polezec sobie wspolnie w niedziele w lozku A wczesniej to nas bardzo poganiala zeby dac jej sniadanko (Am i Am). Emilka ma od kilku miesiecy juz tylko jedna drzemke dziennie. Sama sobie zmienila Duzo to wygodniejsze. Spi ok. 13 i trwa jakies 1-2h. Moge sobie zaplanowac i cos w tym czasie zrobic. Potem Emi juz buszuje do 19. Spac chodzi najpozniej ok. 20-20.30 Ostatnio dobrze nam wychodzi zasypianie w lozeczku. Emi puszcze sobie zolwika- pozytywke. Lozeczko jest dla niej sygnalem, ze trzeba sie polozyc. Wczesniej gdy usypialam ja na rekach probowala mi zawsze uciekac do zabawek. Dla mnie to mniej wygodne bo wisze nad nia (z barierka w brzuchui ja glaszcze ale usypiane sprawniej nam idzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 15.10.03, 09:39 Hej Kasiu obejrzałam zdjęcia0 Emilka jest miodzio - a jakiego masz przystojnego męża Julce też bardzo poprawil się apetyt- zjada wszystko! jednak dalej nie chce jeść kanapek - wieczorem i rano je kaszke. Co do mleka - Julka cały czas na piersi, ale gdzieś juz pisałam że Kacper od samego początku nie chciał pić mleka- dawałam mu strzykawką, na śpiąco itp. Gdy miał 6 m-cy całkowice przestał pic mleko i jadł wyłącznie kaszki mleczne . Gdy miał 14 m-cy zrezygnował z kaszek i jadł jogurty- jednak wyszła skaza i przez parę m-cy nie pił nic (jedynie syrop callcium by uzupełnić niedobory wapnia) Teraz ma ponad 2,5 r skaza minęła i pije zwykłe krowie mleko oraz je serki Więc nie przejmujcie się że wasze szkraby nie chcą pić melka- jeżeli nie maja skazy to mozna zastapić serkami, serem żółtym itp. Wg lekarzy- dziecku wystarczy jeden jogurt dziennie i np. plaster sera. Jula ma 9 zębów- choć moze wiecej ale nie da mi zobaczyc bo zaraz mnie gryzie : ( Mówi: dzidzi, mama, tata, baba, Dziódziu (pies Józiu), tam, tu, cio to i dużoooo po swojemu. papa Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: sierpniowe maluszki 2002 15.10.03, 10:00 Obejrzałam sobie wszystkie zdjęcia. Mąz i córcia pierwsza klasa! Byliście w górach i nad morzem, jak Emilka zniosła jazdę samochodem? Jas zaczyna sie buntować po 15 minutach spedzonych w foteliku. W wakacje nie było mowy o dłuższych wyprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 15.10.03, 11:49 A my mamy chyba gorączkę trzydniową Franio od wczoraj ma prawie cały czas temperaturę, nawet po paracetamolu niewiele spada. Poza tym nic się nie dzieje, więc mam nadzieję, że lekarz potwierdzi, że to "tylko" trzydniówka. Pierwszy raz widzę mojego synka w takim stanie, do tej pory nigdy nie chorował, poza katarkiem przy ząbkowaniu. Oczka czerwone, taki cichutki, przygaszony, słabiutki. Co do rozmiaru butków, to sandałki były 20, jesienne 22, papucie 21, ale co firma, to troszkę inna numeracja. Zimowe kupimy chyba 22 "Bartki". Kasiu, śliczne zdjecia, ale powiało ciepłem i wakacjami... Pozdrawiam Asia ------- www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=5754572&v=2&strona=0 Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 16.10.03, 14:01 Witajcie, Kuba podobnie jak Jasiu tez nie lubi dlugo w jednym miejscu siedziec i przez to nie jezdzimy na dlugie wyprawy. Poczekamy moze mu sie zmieni. Kubie idzie 4 gorna i 2 gorna. 4 juz sie przebila. Dziwnie te zeby wychodza ma wszystkie jedynki i jedna gorna 2. Je praktycznie wszystko (bez nabialu). Ostatnio dostal pierogi z mieskiem i strasznie mu smakowaly . Ja wlasnie wrocilam do pracy i teraz to juz zupelnie nie mam czasu na nic. Na szczescie moge pracowac z domu to jestem razem z Kubusiem. Prowadze sklep z zabawkami - internetowy. Oczywiscie zapraszam was wszystkie do odwiedzenia www.klockilego.pl We Wroclawiu zrobilo sie zimno az nie wiem czy warto na spacer wychodzic. Gdzie sie chodzi z takimi maluszkami na spacerki w taka pogode. Do tej pory plac zabaw wystarczal i byl kontakt z innymi dziecmi, a teraz w Kuby wieku dziecka nie spotykam. W domu jest nie do zniesienia. Nauczyl sie krzyczec i jak cos jest nie po jego mysli to straszni krzyczy, a po takim dniu to mnie az glowa boli. Cyca dostaje tylko raz, wieczorem przed spankiem. Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 17.10.03, 21:11 Anita spedzilismy w Wroclawiu poprzedni weekend (w odwiedzinach u mojej siostry). Wroclaw nam sie bardzo podoba i macie ladne place zabaw A w sezonie jesienno-zimowy trzeba bedzie wybierac sie na zamkniete place zabaw, u nas to Figloraj. Tylko w jakies mniej uczeszczane godziny. Mysle, ze jak zdrowie dopisze to bedziemy tez chodzic na basen. Emi uwielbia. Ostatnio wybieramy sie tez z kolezanka do palmiarni (jest tam z pewnoscia cieplutko)a z inna na cwiczenia dla rodzicow z dziecmi. Emi tez spedzala dotychczas duzo czasu w ogrodzie i teraz ja roznosi jak siedzi w domku za dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 17.10.03, 20:57 Emilka miala trzydniowke w czerwcu. Rzeczywiscie poza goraczka nic jej nie dokuczalo a temperatura taka znosna ok 38 gora 38,5. Wiedzialam, ze trwa ok 3 dnia ale jak 4 dnia goraczka nadal byla i wysypalo ja to spanikowalam. Pediatra uspokoil mnie, ze wysypka to wlasnie efekt po trzydniowce. No i w tym dniu skonczyla sie goraczka a wysypka tez znikla do dwoch dni. Pediatra stwierdzil, ze nabyla odpornosc juz na cale zycie na ten wirus. Jesli chodzi o podrozowanie to zwykle ja jestem najbardziej zmeczona bo jak mala nie spi to musze uruchomic caly swoj repertuar Trase nad morze (ze Slaska) zaplanowalismy glownie noca. My duzo podrozujemy i Emi raczej nie buntuje sie przed fotelikiem, nawet juz sama do niego wsiada. Zabieramy ksiazeczki, grajaca farme itp. Po takiej podrozy Emilka ma zawsze jakies nowe umiejetnosci. Ostatnio uczylysmy sie spiewac i klaskac jednoczesnie - teraz spiewa nawet z ksiedzem w kosciele. Dla starszych dzieci (ok 2 lata) podobno dobrze sprawdzaja sie bajki na kasecie, my juz zbieramy Buciki Emi nosi rozmiar 20 (papcie ) i 21 - Bartki jesienne. Wiec zimowe chyba nie wieksze niz 22, bo w te Bartki to wchodzi z fajna skarpeta spokojnie. Czy wasze dzieci dobrze sobie radza z wrzucaniem ksztaltow do sortera. Emi uparcie wyrzuca nakladke z sortera i chce wrzucac klocki bezposrednio do wiaderka a nie przez otwory (strasznie sie zlosci jak zakladam ta nakladke). Najlepsza zabawa to wyrzucic sobie takie wiaderko pelne klockow na glowe. Ostatnio bardzo sie na wszystko zlosci i krzyczy jak jej nie pozwalamy. Cwiczy nas z konsekwencjiKolezanka, ktora ma 5 m-cy starsza coreczke powiedzila mi Witaj w klubie, wiec chyba trzeba sie uzbroic w cierpliwosc i moze jakies zatyczki do uszu Ciesze sie, ze zdjecia sie podobaly bo uwielbiam je robic a z Emi prawdziwa modelkaStronke zrobil moj kolega prawdziwy fan Emilki. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 17.10.03, 22:59 Michalina dostała sorter kształtów na urodzinki i bardzo długo albo wrzucała klocki górą albo wogóle ją nie interesował. Jednego dnia Misia włożyła wszystkie klocki we właściwy sposób i to był koniec zabawki. Samotny sorter jest totalnie ignorowany. CZy podajecie swoim Maluszkom jeszcze Vigantol a jeśli tak to ile? Miśkę znowu wysypało, ale ma wysypkę tylko na pleckach i dekolcie. Jedni mówią że to alergia inni że potówki, a ja już sama nie wiem. W poniedziałek idziemy się szczepić, a od niedzieli zostaje słomianą wdową na miesiąc.Ja już przywykłam a Misia kocha słowo TATA i bardzo nie lubi jak Rafała nie ma Pozdrawiam Kasia iMisia Odpowiedz Link Zgłoś
anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 18.10.03, 09:55 Czesc, Sorter i u nas ma podobne znaczenie co u Emilki . Ma taki jeden i juz mu wiecej nie kupie. Poczekam az zrozumie o co chodzi. Buciki do biegania w domu maja nr. 21, jesienne bartki 21 a na zime tez kupie 22. Kuba nie chce nosic rekawiczek (denerwuje sie strasznie). To fakt ostatnio duzo powstalo nowych fajnych p.zabaw i duzo na nich czasu spedzalismy . Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 08:58 Hej, Julka uwielbia jeździć samochodem. Cały czas coś mówi aż w końcu zasypia. Kilka dni temu dostała od dziadków wózek dla lalek i oszlała na jego punkcie. Wozi w nim lalki, misie. Najlepszy był momnet jak wyrzuciła zabawki z wózku i chciała do niego wejść mówiąc "aaa" ) Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 13:07 hej Julecka z sortera tez lubi tylko wyciągać klocki badz wrzucac ale bez tej nakladki, jednakze umie wkładać prawidłowe kształty O Dzidecka ja mam zamiar kupic Julce wózek na mikołaja mam nadzieje, że bedzie się nim bawić. Na razie Julka uwielbia bawić sie samochodami (naśladuje brata) bądz jezdzikiem a juz najlepszy jest rower Kacpra :> Musze jednaj kupic Julce nowy kombinezon bo w tym co ma to juz jest na styk więc moze do grudnai w nich pochodzi - kupię jej jednak dwuczęsciowy bardziej mi się podobają Julcia ma prawie 10 zebow - jedna dolna i gorna czwórka juz sie przebiły - oj dwie noce płakała papa Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 18:30 Ostatnio Weronika zainteresowała sie sorterem i wkłada klocki, ale jak ja jej pokażę w którym miejscu jest właściwy otwór. Tak to się złości że nie wychodzi, rzuca zabawkę w kąt i płacze. Dziś zrobiliśmy w domu małe przemeblowanie i odblokowaliśmy łóżeczko, tzn przestawiliśmy tak, że 2 szczebelki są wyjęte i bez problemu możne wchodzić i wychodzić(wcześniej stał obok stół i nie było prawie dostępu do łózeczka). Ależ Weronika ma teraz zabawę. W kółko wchodzi i wychodzi a nawet siedzi w środku i się bawi co wcześniej było nie do pomyślenia. W piątek byłam z n ią na kontroli u ortopedy i się okropnie zbulwersowałam bo pani najpierw kazała rozebrać ją do pieluszki (w gabinecie było dużo chłodniej niż w domu) a potem chodzić na bosaczka po zimnym linoleum. Ależ się zdenerwowałam, bo baba mi jeszcze odpowiedziała ze ona przecież dywanów odkurzać w gabinecie nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 18:40 Sorki ale za szybko wysłałam. Do tej ortopedy chyba więcej nie pójdę a termin mam za 3miesiące jak Weronika będzie lepiej chodzić. Zapraszam do obejrzenia zdjęć mojej córeczki na Zobaczcie pt Wakacje Weronki Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 08:02 Obejzalam sobie zdjecia Asi Frania i Weronki na Zobaczcie. Sliczne te wasze pociechy a jakie fotogeniczne A Franio bardzo zmeznial w porownianiu ze zdjeciami z lipca. U nas byl piekny weekend, pospacerowalismy sobie, a dzis juz w pracy Proporcje powinny byc odwrotne tydzien w domu a weekend w pracy Pozdrawiam - Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 09:48 Hej Jula od paru dni przesypia mi w nocy po 6-7h po czym budzi się i ssie gora 3 min Do tego ma od paru dni ulubioną pozycję do spania - mianowiceie lezy w poprzek mnie a głowe trzyma mi na klatce piersiowej badz brzuchu - i tak sobie spimy Mnie od rana strasznie boli brzuch - tak okresowo i teraz nie wiem czy nie nadchodzi "ciocia" - w końcu po 39 m-cach wypadałoby mnie odwiedzić hihi. ppa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 11:41 Hej Aneta, o mnie comiesięczna przypadłość przypomniała sobie niedawno, po 2 latach przerwy. No i na szczęście NIE bolał mnie brzuch, a zawsze straaaaasznie cierpiałam z tego powodu. Ale za to miałam silny zespół PMS, czułam się jak przed grypą. No cóż, coś za coś. Franek już wyzdrowiał, to była jednak trzydniówka. Powoli odzyskuje apetyt i rozrabia, zrobił się dość uparty Kupiliśmy Franiowi zimowe butki Bartek z sympatexem (rozm. 23), są b. cieplutkie i porządne. Łatwo się zakładają (są sznurowane), mają wyciąganą wkładkę, więc można dokładnie dobrać rozmiar. Pozdrawiam Asia www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=5754572&v=2&stro na=0 Odpowiedz Link Zgłoś
anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 14:24 Umiescilam nowe fotki na "Zobaczcie" Mnie nie stac na dwie pary bartków ( nie chce zeby moje dzieci nosiły buty uzywane, wiec co sezon kupuje im nowe - zwlaszcza Julce. Kupilam jakies Haker- y ale dokupilam odpiednie wkladki ortopedyczne - razem za dwie pary dalam 170zl Ps. malpa jeszcze nie przyszla ale cierpie ((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 21.10.03, 11:27 Swiete slowa, nawet je przytocze, bo bardzo mi przypadly do gustu: "proporcje powinny byc odwrotne tydzien w domu a weekend w pracy". Krzysiowi wyszly juz gorne czworki, dolne lada dzien sie przebija. Tak nam sie maluch rozgadal, ze az trudno opisac Najbardziej nas smieszy jak Krzys lapie sie za glowke i mowi z zachwytem "allllee", co podchwycil na dzialce, podczas gdy jego tata wykopywal niepotrzebne drzewka. Oczywiscie jest sporo trudnych slow: auto, papu, miau, muuuuu (krowka), a to?, Baton (Bartek), hajo (jajo), halo, oda (woda)... Nie pamietam teraz tego wszystkiego ale to sie doslownie wysypalo w ciagu ostatniego tygodnia. Krzys zaczyna jesc dorosle potrawy, zupy, miesa, ziemniaki z sosem, ogorki kiszone, kanapki ze wszystkim, serki "bakus", uwielbia (jak cala nasza rodzinka) makarony, co nieslychanie nas cieszy - wiadomo "nasza krew" Nie toleruje natomiast ciemnych sokow, zwlaszcza jagodowych i z ciemnych winogron. Na banana reaguje wysypka, o ktorej kiedys Wam pisalam. Tata nauczyl Krzysia tupania w miejscu w bardzo szybkim tempie, wyglada to jak szamanski taniec, Krzys zapomina sie w nim i szaleje ze szczescia, zwlaszcza kiedy glosno sie z tego smiejemy. W nocy ok. 1:00 Krzys sie budzi na jedzenie, dostaje kaszke ryzowa na wodzie z dodatkiem deserku owocowego i zasypia do ok. 4:30, znow to samo i spi niekiedy nawet do 9:00. Wieczorem zasypia ok. 21:30. W ciagu dnia jesli spi tuz po obiedzie to sen trwa ponad 2h, jesli nie wytrzyma i zasnie wczesniej, to spi wowczas dwukrotnie, drugi raz wypada ok. 18-19:00. No to chyba wszystko. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 21.10.03, 12:11 Julka też rozgadana że hej. Njlepsze jest jak się czymś zachwyci to tak słodko mówi "jeju". W niedziele byłyśmy w sklepie. Weszło młode małżeństwo z dziewczynką, może dwa latka miła. Julka pobiegła do niej, przytuliła ją mówiąc "dzidzi" a potem wzięła jej butelke z herbatką i prawie się napiłam. W ostatniej chwili jej zabrałam. Oj to małżeńtswo nie było zbyt zadowolone. Ale ja się troszke uśmiałam Julka kocha wszystkie dzieci Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 21.10.03, 18:37 Weronka też gada ale po swojemu.Potrafi nawijać tak, że nam uszy puchną, ale co tam niech ćwiczy ten swój aparat mowy. W niedzielę w kościele narobiła mi obciachu, bo chodziła sobie i zaczepiala ludzi, uśmiechala się a w końcu upatrzyła sobie młodą babeczkę i zaczęła wdrapywać się na kolana, a gdy dopieła swego zaczęła bawić sie jej długim kolczykiem. Ubaw mieli wszyscy ludzie wokoło, ja trochę mniejszy. Potem poleciała do bocznego ołtarza i zaczęła zrywać kwiatki. Buuu gdzie podzialy się czasy kiedy dziecię słodko przesypialo całą mszę.... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 22.10.03, 00:05 Zaszczepiłam Misię na odrę, przy okazji stwierdziłam że ustanę w poszukiwaniach cudownego pediatry bo chyba nigdy zaden nie sprosta moim oczekiwaniom.Parę dni temu kolejny odwiedził Misię i Miśka darła się jak opentana chociaz nie reaguje tak zazwyczaj na obcych, a pan P stwierdził że jest za duża na nocne sysanie. A i jeszcze żal mu mnie że tak karmię i karmię. Na drzewo z takim konowałem.A dziś Misia uśmiechnięta dała się panu z przychodni przebadać pomachała mu pa pa.A pan stwierdził że cudnie rośnie ta moja pociecha bo pewnie ją jeszcze karmię, czym mnie przyznaję mocno udobruchał.Pójdę za głosem serca mojego dziecka i daruję jej wizyty u innych lekarzy, a przy okazji zaoszczędze kaske. Pozdrawiam Kasia i Misia Odpowiedz Link Zgłoś
orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 22.10.03, 00:28 Hej! Dawno nie pisalam. Zagladalam tutaj, ale jedynie nadrabialam czytanie Waszych listow. Arek nosi butki rozmiar 21, ale jeszcze nie zakupilismy zimowych /pewnie beda 22/. Sorter przestal Arka interesowac. Glownie zajmuje sie pracami domowymi: zamiatanie, mycie podlogi, pranie, pieczenie, odkurzanie, gotowanie - oczywiscie, na swoj wlasny sposob /czesciej bez prawdziwych efektow, ale jego interesuja czynnosci, a nie ich efekty/. Ponadto mamy cyrkowca. Okazuje sie, ze samochod-jezdzidelko procz wlasciwego przeznaczenia moze rowniez sluzyc do akrobacji. Arek wchodzi na siedzonko przytrzymujac sie kierownicy, po czym staje na siedzonku, puszcza kierownice, wyprostowuje sie i zaczyna sie cieszyc /czesto bijac sobie brawo/. Kilka razy spadl, ale te upadki /niegrozne/ jeszcze bardziej go zachecily do takich akrobacji. Pisalam juz kiedys, ze Arek lubi dmuchac nos, teraz gdy go kreci w nosku, to lapie pieluszke, badz chusteczke, dmucha i mowi "giiiil" /tatus go tak uswiadomil/. Arek zlecone ma podawanie witaminium D3 2 razy w tygodniu po 1 kropli /dopiero dostal kilka razy/. Przebil sie 8 zabek, wiec ma teraz komplet jedynek i dwojek. Arek nie dostaje w nocy jedzonka, dzien konczy na kolacji ok. 20:00, a zaczyna sniadankiem ok. 8:30. Serdecznie pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś