Dodaj do ulubionych

sierpniowe maluszki 2002

    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 23:16
      Wielkie dzieki za oddane glosy, prosze glosujcie jeszcze przez cztery dni smile
      Dzisiaj odkrylam ze podany przeze mnie link:
      www.babiesonline.com/BabyContest/votepage.asp?page=26023
      nie dziala tak samo z kazdego komputera (?), w kazdym razie zdjecie z Alexandra
      jest na stronie 23. Wlasciwie powinno sie wybierac najciekawsze zdjecie ale
      nawet w regulaminie jest podane zeby powiadomic rodzine i znajomych a wiec
      wcale nie wygrywaja te zdjecia ktore na to zasluguja.
      Alexandra kiedys od ok. 5 m-ca przesypiala cale noce, niestety odkad moj maz
      zabral sie za jej usypianie Alexandra zasypia kiedy chce i budzi sie
      przynajmniej raz w nocy. W dodatku rzadko kiedy spi w lozeczku. Moim zdaniem
      metoda "usnij wreszcie" (nie czytalam ksiazki ale sporo na jej temat i samej
      metodzie) jest drastyczna i polecalabym ja raczej u dzieci ktore maja regularny
      tryb dnia i nie umieja jeszcze same usiasc. Alexandre wystarczylo
      przetrzymac "o glodzie" od 17 (az do po kapieli o 19-20) i nie pozwolic jej
      zasnac w miedzyczasie. Przez ten czas dwoilismy sie i troilismy wymyslajac
      zabawy (zeby zapommniala o glodzie i zmeczeniu). Po pieciu dniach "przestawila"
      sie i nie bylo problemu z zasypianiem, spala calutka noc i bylo super. Teraz
      juz sie tak nie da, zaplakana probuje uciekac z lozeczka wiec zasypia na
      kanapie o 21-22. Zanim zasnie musi sie jeszcze "wybiegac", pobawic tym i owym -
      walczy ze snem jak moze. W dzien spi najwyzej 15 min. Za to w nocy nie dostaje
      jesc ani pic, po zasnieciu przenosze jo do lozeczka, jesli sie obudzi zabieramy
      ja do lozka (zasypia momentalnie) i tam zostaje do rana. Ale wszystko zalezy od
      dziecka. Corka kuzynki ma teraz trzy lata i jeszcze nie przespala nocy bez
      pobudki.
      • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 10.08.03, 23:47
        Edytkus, sliczne zdjecia zarowne te w basenie jak w watku na Zobaczcie.

        Emilka ma tyle swoich ciekawych zajec,ze walczy ze snem tak dlugo az pada ze
        zmeczenia, doslownie. Widze po niej, ze to juz przedostatnia faza (ostatnia to
        placz) gdy zaczyna pelzac na brzuszku zamiast raczkowac lub coraz czesciej sie
        wywraca. Niestety metoda zmeczenia przed zasnieciem nie bardzo sie sprawdza bo
        im bardziej jest zmeczona tym gorzej zasypia.
        Myjecie waszym dzieciaczkom zabki. Emilka ma juz osiem. Zastanawiam sie czy
        bedzie to mialo jakis skutek poza zabawa. Na razie uwielbia gryzc szczoteczke
        na swedzace dziasla (daje jej do tego zelu gdy bardzo jej dokuczaja, sprawdza
        sie lepiej niz gryzaki, tych do schladzania nie chciala). Mysle ze to dobry
        poczatek do mycia. Uzywacie specjalnej pasty czy tylko woda. A kiedy do
        dentysty na kontrole jak juz bedzie caly komplecik? Pozdrawiam
        Ps szkoda ze juz koniec weekendu, a jutro do pracysmile
        • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 12:30
          Cześć dziewczynki.
          po pierwsze wróciliśmy dziś znad morza.ależ nam dobrze zrobił ten wyjazd,
          szczególnie ja na tym dużo skorzystałam, chociaż Weronka też na plaży świetnie
          się bawiła nie mówiąc o kąpielach w morzu, które uwielbiała.
          po drugie jednak test potwierdził,że należy szykować kolejną wyprawkęsmile
          Mdłości mnie męczyły od rana do 18-19 więc nie miałam już najmniejszych
          wątpliwości, no i te nagłe śpiączki.... koszmar.teraz już nieco lepiej.ale
          muszę przyznać, że jestem przerażona jak dam sobie radę, jak przeżyję kolejny
          poród, no i trzęsę się ciągle o to, czy dzieciątko będzie zdrowe (zboczenie
          zawodowe)Trzymajcie za mnie kciuki.
          po trzecie byłam dziś z Weronką na sprawdzeniu blizny po gruźlicy i przy
          okazji ją zważyłam. mimo moich wielkich nadziei waży 8,100 chociaż ostatnio
          jak na nią zaczęła dużo jeść.
          po czwarte zapytałam w przychodni czy można już zacząć myć małej ząbki pastą
          od 1r.ż to kazano mi iść do dentysty aby się zapytaćsadczy wy już myjecie
          dzieciaczkom zęby pastą?
          No i po piąte składam serdeczne życzenia wszystkim roczniakom i ich mamusiom.
          a swoją drogą znacie takie wróżby, które się robi dziecku na roczek?. wkłada
          się pod obrus pieniążka, różaniec i coś tam jeszcze i w zależności co dziecko
          wyciągnie tym będzie w przyszłości. jak to znacie to napiszcie co się jeszcze
          wkłada. a może znacie jeszcze inne zabawy z okazji roczku?pozdrawiam serdecznie
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 13:25
            A więc jednak! GRATULACJE! Wspaniała wiadomość. Na pewno wszystko będzie w
            porządku, pierwszy trymestr szybko minie i zacznie się ten najlepszy okres
            ciąży smile
            Wiesz, trochę Ci zazdroszczę.
            Wszystkiego dobrego
            Asia
            • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 15:08
              No no no, ale sie predko uwineliscie, to na kiedy masz termin? Gratulacje!
              Ja myje Alexandrze zabki od czasu do czasu (ma je dopiero od 12 dni) gumowa
              szczotka nakladana na palec i zelem bez fluoru. Dzisiaj zapytam dentyste o
              wizyty, ale pamietam ze pol roku temu mowila zeby przyprowadzic do niej
              Alexandre jak bedzie miec dwa lata poniewaz wczesniej nie usiedzi smile) Musze
              poszukac stomatologa dzieciecego, w ksiazkach jest napisane zeby idealnie
              byloby miec pierwsza wizyte gdy wyjda pierwsze zeby, ew. po pierwszym roku.
              Tylko faktycznie , jak zmusic malucha do otwarcia ust?
              • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 21:52
                przede wszystkim GRATULACJE dla mamyweronki! Ja tez mam nadzieje zaniedlugo
                dolaczyc do mamus ciazowych. smile)))

                Zabki myje Mili juz dobre pare miesiecy. Szczoteczka dla niemowlat, czysta,
                przegotowana woda. Chyba na razie chodzi o nawyk mycia zebow. Poza tym, podaje
                jej fluor w kropelkach.

                A zapoznawszy sie z ksiazka "usnij wreszcie" na pewno NIE bede tej metody
                stosowac. Jest zdecydowanie za drastyczna. U Nas wyglada to tak: Mila jest
                kapana ok.19-19:30, potem jedzenie, mycie zabkow, czytanie, cycus i sen. Jak
                sie budzi ok.24 dostaje znowu cycusia. Kolejna pobudka - idzie do Naszego
                lozka. I tak az do rana - spi i sobie od czasu do czasu pociaga mleczka. Budzi
                sie ok. 8.

                papa, Kolka
              • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 11.08.03, 22:01
                Mam iść na 1 usg to okaże się na kiedy termin, bo po moich 2 b. nieregularnych
                miesiączkach za bardzo nie można dokładnie określić. wstępne szacunki są na
                ok16.03.04 a co wyjdzie - dam znać.
                przy okazji dzisiejszej wizyty u lekarza okazało się,że mam nadżerkę i podczas
                ciąży tego nie można leczyć. czy któraś z was miała coś takiego? co z tym
                robić? czy to bardzo groźne? lekarz powiedział,że do końca ciąży nie ma mowy o
                stosunkach ze względu na moje bezpieczeństwo. buuuu a my tak się cieszyliśmy...
                Cieszę się, że się cieszycie naszą Fasolką. pozdrawiam
                • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 03:38
                  mamaweronki napisała:

                  > Mam iść na 1 usg to okaże się na kiedy termin, bo po moich 2 b.
                  nieregularnych
                  > miesiączkach za bardzo nie można dokładnie określić. wstępne szacunki są na
                  > ok16.03.04 a co wyjdzie - dam znać.
                  Oo, to bedzie rybka? smile
                • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 03:50
                  Jestem wlasnie po wizycie kontrolnej u dentysty (mm, nie ma to jak naprawde
                  czyste zeby smile) i rozmowie o zabkach dzieciecych. Alexandre mamy zaprowadzic na
                  pierwsza wizyte dopiero gdy bedzie miec trzy lata, chyba ze bedzie miec
                  widoczne lub bolesne problemy. Na razie mamy myc zabki dwa razy dziennie,
                  najlepiej mokrym gazikiem najlepiej bez uzycia pasty. Tak jak pisala Kolka
                  mycie teraz sluzy tylko wyrobieniu nawyku. Fluor podajemy w kroplach od ok. 2-3
                  m-cy. Na razie najlepiej unikac szczoteczki, tzn. szczoteczka dla dzieci wciaz
                  jest za duza na male zabki i nie umyje ich jak nalezy, ale np. mozna dawac ja
                  do zabawy zeby zachecic dziecko (nalezy wymieniac co 3-6 tygodni). Przed snem
                  nie wolno poic dziecka mlekiem lub sokiem (ze wzgledu na duze ilosci cukru), a
                  jesli juz po trzeba zabki wymyc. Acha, i do ok. 5 roku zycia dziecku zeby
                  powinien myc rodzic - zrobi to o wiele lepiej. Pytalam sie tez czy prawda jest
                  ze "pozne" zeby sa zdrowsze i trwalsze i niestety to jest mit. Stan uzebienia
                  zalezy od genow i higieny. Moja stomatolog powiedziala ze coraz czesciej zdarza
                  sie jej miec pacjentow po trzydzieste bez nawet jednej plomby!
                  Oh i jeszcze jedno. Alexandrze pierwsze zabki rosna troche krzywo - "v". Wg
                  dentysty najprawdopodobniej wyprostuje je jezyk a jak nie to trudno, i tak beda
                  miec spore odstepy zeby stale mialy miejsce.
                  • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 10:04
                    My też myjemy ząbki wodą. Mamy dwie szczoteczki. Jedną gumową malutką, a drugą
                    normalną dla dzieci 4-24 m-ce. Jedną bawi sie Franio, a drugą ja myję mu w tym
                    czasie ząbki. Fluor podawałam od 6 m-ca. Już nam się skończyła ta dawka i na
                    razie robimy przerwę, zgodnie z zaleceniami lekarzy (fluor podaje się chyba
                    tylko ok. 150 dni w roku)
                    Ja też miałam wrażenie, że górne jedynki Franio ma krzywe, ale lekarka mnie
                    uspokoiła, że one mają sporo luzu i dlatego sprawiaja takie wrażenie, jak
                    ząbków będzie więcej, to wszystko się uporządkuje.
                    Franek coś ostatnio kiepsko sypia w nocy, płacze przez sen, raczkuje na oślep i
                    sporo chce ssać w nocy. W związku z tym jestem wykończona i chyba naprawdę
                    poważnie pomyślę o odstawieniu sad
                    Kolka a co czytacie przed snem? Czy Emilka potrafi już skupić się na słuchaniu?
                    Bo u nas próby czytania kończą się na zjadaniu książeczki, ewent. na jej
                    kartkowaniu z wielkim namaszczeniem smile
                    Asia
                    • mamabunia Re: sierpniowe maluszki 2002 12.08.03, 20:34
                      Gratulacje dla mamyweronki.Szczerze zazdroszczę, od dawna marzę o bracie dla
                      Bunia.Rozumiem, że miesiączkowałaś a od kiedy nie karmisz piersią(jeśli nie
                      karmisz), ja ciągle nie mam miesiączki.Buniowi myję ząbki(od 1-go ząbka) przy
                      każdej kąpieli szczotką silikonową na palec i zwykłą w wodzie z kąpieli, on i
                      tak pasjami wysysa wodę z gąbki jeśli tylko ją dorwie.Straszne chudzinki z
                      waszych dzieciaczków.Ja martwiłam się, że Bunio mało je ale on waży pewnie już
                      z 11kg w przyszłym tygodniu "się" szczepimy to i "się" zważymy.Jesli chodzi o
                      lektury to jestem absolutną fanką A. Samsona, wstyd przyznać ale dla mnie to
                      absolutna wyrocznia . Polecam "Mit szczęśliwego dzieciństwa" do kupienia tylko
                      przez net oraz "Dobra miłość".Dla mnie to absolutne objawienie.Mój syn będzie
                      miał szczęśliwsze dzieciństwo niż ja. Moja matka preferowała "zimny
                      chów",dziecko płacząc ćwiczy płuca,zero przytulania itp itd .Tak drzewiej
                      bywało niestety.Książki są naprawdę godne polecenia.Pozdr.
                      Ewa i Bunio(14.08.02)
                      • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 01:36
                        Gratuluje mamom, ktore planuja juz kolejne dzieciaczki i zazdroszcze. Mnie
                        zbyt skutecznie oddstrasza wizja kolejnego porodu i poworotu do formy.
                        Dodatkowo jako mama intensywnie pracujaca nie moglabym obciazyc babci dwojka
                        takich rozkoszniakow jak Emi. Niestety opcja pozostania z dwojka w domu nie
                        wchodzi w gre.
                        W kwesti zabkow to podziwiam wasza konsekwencje. Emi ma juz dosc liczny
                        komplet od paru miesiecy ale myjemy je sporadycznie, popija tez soki w nocy bo
                        przeciez chce jej sie pic w takie upaly. A wieczorkiem jest juz tak padnieta
                        (i my tez) ze nie zawsze starcza jej cierpliwosci na te wszystkie zabiegi. ALe
                        podoba mi sie pomysl mycia w kapieli. Emi dostaje tez 4 kropelki zymafluoru na
                        zabki. Ale nie wiem nic o przerwie w dawkowaniu.
                        Emi zwykle przegryza sie przez ksiazki. Jesli tylko zaczne jej jakas czytac
                        zaraz chce mi ja zabrac, sama chwilke oglada a potem obgryza rogi.
                        Ostatnio sporo przebywalam w pracy i Emi zrobila sie bardzo tatusna. Troche mi
                        smutno jak widze ich wielka komitywe. Siada i przytula sie do niego a do mnie
                        malo. No i tata to podstawowe slowo w jej repertuarze. Jedziemy na dwa
                        tygodnie wakacji to nadrobie mysle.
                        Emilka tez spi niespokojnie i ma trudnosci z zasnieciem wieczorem. ALe mysle
                        ze to nadmiar wrazem na jej mala glowke bo swiat ktory poznaje jest taki
                        fascynujacy. Wedruje przez sen po calym lozku, czasem nawet podnosi sie lub
                        raczkuje. Ostatnio nawet obudzila sie w nocy kilka razy wyspana i chetno do
                        zabawy(: Sprawdzalam czy nie jest glodna w nocy ale pluje mlekiem z butli a
                        cycusia owszem chce ale tylko potrzymac do zasniecia. Natomiast sok wypije w
                        kazdej ilosci. Martwie sie bo drobna z niej dziewczynka i bardzo wyszczuplala
                        odkad sie intensywnie przemieszcza.
                        Czy wiecie jak to jest z witamina D w taka pogode. Jak dlugo sie ja podaje
                        dziecku. Lekarka kazala nam ja podawac nawet latem a gdzies czytalam ze latem
                        zmniejsza sie dawke.
                        Pozdrawiam
    • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 12:21
      Serdeczne życzenia i moc uścisków dla dzisiejszych Jubilatów (Julcia, Kuba,
      Bunio, czy ktoś jeszcze?...)

      Co do fluoru (a konkretnie Zymafluoru) to w ulotce jest napisane dokładnie jak
      długo ten preparat można podawać bez przerwy. Natomiast jeśli chodzi o wit D3,
      to po ostatniej wizycie pani doktor zaleciała nam jeszcze podawanie tej wit.,
      bo Franka ciemiączko jeszcze nie jest całkiem zrośnięte. Z tym, że ja podaję
      Multitabs dla niemowląt (oprócz D3 jest tam też chyba wit. A i C), no i jest do
      nabycia bez recepty.

      Franek od kilku dni jest zachrypnięty. Bez kaszlu, gorączki, kataru. Wczoraj w
      przelocie wpadłam do lekarza, Franek został osłuchany, wszystko o.k., jedynie
      gardło ma trochę zaczerwienione. Ma dużo pić, dostawać wit. C, inhalacje z
      rumianku (he, he łatwo powiedzieć) i Tantum Verde do gardła. Te inhalacje to ja
      tak robię, że jak Franek śpi to stawiam wrzące naczynie obok łóżeczka, nic
      lepszego nie przychodzi mi do głowy. Może macie jakieś inne sposoby?

      Już mam dosć tej pogody, szczególnie, że siedzę w pracy cały dzień sad

      Pozdrawiam
      Asia
      • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 13:10
        Witajcie
        wczoraj byłam na 1usg, moja Fasolka ma już 15mm długości. Mimo, że widok
        maleństwa i jego bijącego serduszka to już nie pierwszyzna, to popłakałam się
        jak głupia. Termin wyszedł na ok 20.03.04, więc pewnie będzie rybka. A Weronkę
        już na poważnie muszę zacząć odstawiać od piersi choć na razie przymierzam się
        do tego jak kot do jeża. Mała też nie chce rezygnować. Na razie staram się
        ograniczać ilość karmień, a co potem? macie jakieś skuteczne sposoby jak
        zniechęcić dziecię do ssania piersi?
        Buziaczki i uściski dla wszystkich dzisiejszych Roczniaków!!!!!
        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 15:24
          Ja chyba zdecyduję się na odstawianie już dzisiaj sad(( chcę wykorzystać dłuższy
          weekend ze wzgledu na ewent. trudne noce, które się pewnie w zwiazku z tym
          szykują. Chociaż jak piszę te słowa, to jest mi smutno, tracę przecież coś
          bezpowrotnie.
          Plan mamy taki, że ja śpię osobno, a Franuś z tatą. Bo u nas chodzi o
          rezygnację z nocnych karmień, w dzień to jest praktycznie jedno karmienie po
          moim przyjściu z pracy i drugie na dobranoc. U moich koleżanek plan ten się
          powiódł. Liczę na to, że Franio szybko się pogodzi z brakiem cycusia, a wiem,
          że z każdym tygodniem będzie mu ciężej znieść tę stratę.
          Tak wiec chyba (ciągle to CHYBA) dzisiaj wieczorem mamy ostatnie karmienie. A
          tak dobrze pamiętam to pierwsze, jakby było wczoraj. Franio od razu zrozumiał o
          co chodzi, prawdziwy z niego ssaczek był. Dopasowaliśmy się od pierwszej
          chwilki..., no kończę, bo zaraz klawiatura bedzie mokra, kurczę, ale to jest
          więź!
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 17:03
            hejjjjj po dlugiej przerwie- zmienialam dostawce netu i troszke to trwalo sad

            Edyta, Asiu i Kolko dziekuje za akrteczki- wszystkie doszly smilesmilesmile

            o rany mamoweronki GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!! nie przeczytalam jeszcze
            wszystkich postow ale mam nadzieje ze nadgonie- narazie musze leciec papa

            JULKA MA DZIS ROCZEK ALE ZLECIALO sad
            • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 17:16
              Najlepsze zyczenia dla dzisiejszych solenizantow!
              • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 14.08.03, 21:18
                spoznione zyczenia dla Roczkow!!! (Dzieki Aneta za kartke smile )

                co do zapalenia piersi (zapomnialam wczesniej napisac) - bylo z tego mocnego
                uderzenia, o ktorym pisalam. Dziewczyny, uwazajcie na swoje piersi! NIe
                przewiewajcie ich i nie dajcie w nie uderzac dzieciom. Bo moze sie to skonczyc
                zapaleniem...

                a czytam Milce wszystkie wierszyki Tuwima, Brzechwy, Chotomskiej, Konopnickiej.
                I rozne dluzsze bajeczki tez. Wazne jest by mialy duzo obrazkow. Mila uwielbia
                ich sluchac, pokazywac paluszkiem, np. jak mowie "entliczek, pentliczek,
                czerwony stoliczek" pokazuje na stoliczek, itd. Dzieki temu zna juz bardzo duzo
                slow.

                Jutro siade nad malym podsumowaniem roczku i spisze co juz potrafi. Po
                weekendzie spodziewajcie sie dlugasnego posta!

                papa, lece wypoczywac. Dzis bylam na Poloninie Wetlinskiej! A Milka zajmowali
                sie Dziadkowie. To byla pierwsza tak dluga rozlaka. Moje dziecie znioslo ja
                zupelnie dobrze - spedzila dzien na zabawie z Dziadkami, z usmiechem. Choc jak
                mnie zobaczyla, rzucila sie na mnie z glosnym "MAMA!".

                papa, KOlka
                • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 03:22
                  Alexandra wciaz lubi podgryzac ksiazki ale coraz wiecej czasu poswieca na
                  przegladanie, w skupieniu pokazuje sobie obrazki i "czyta" na glos. Moj sposob
                  na czytanie dla niej to zapiecie jej w krzeselku i pokazywanie obrazkow na
                  odleglosc (tylko tyle zeby nie mogla dosiegnac) lub danie jej do reki drugiej
                  ksiazeczki. Do samych historii nie przywiazuje jeszcze wagi ale ma juz swoje
                  ulubione ksiazki - te najbardziej kolorowe smile
                • asia_i_franio Re: sierpniciniowe maluszki 2002 15.08.03, 07:34
                  Połonina Wetlińska, Bieszczady, pozazdrościć!
                  z odstawiania nici, przemyślałam to i odłożyłam na kilka tygodni, tzn. do czasu
                  ochłodzenia, bo obawiam się, ze gdy teraz Frania odstawię,gdy jest tak duszno
                  to i tak może chcieć pić w nocy. A nie chciałabym go do tego przyzwyczajać.
                  Pozdrawiam
                  Asia
                  • anetalelonek Re: sierpniciniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:14
                    Hej smilesmile

                    No juz po imprezce- urodzinowe garden party sie udalo big_grinbig_grin

                    Juleczka jest taka kochana, ciagle sie smieje smile ma 6 zebow. Wazy 9800g i
                    mierzy ok 77 cm.
                    Ciagle cyca i cyca ok 10 razy na dobe. Mowi oprocz podst. mama, tata, baba -
                    'oko' lub 'koko' no i 'cycy' smile
                    Pokazuje gdzie sa oczy, nos i zabki. Zaczela sie wszedzi wspinac zwlaszcza na
                    lozko sad Ladnie juz chodzi a nawet biega smile

                    papa
    • joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 21:58
      Witamy wszystkie sierpniowe maluchy i ich mamusie!!!
      Bardzo się za Wami stęskniliśmy!!!! Nie było nas trzy miesiące i mamy spore
      zaległości na forum. A jesteśmy strasznie ciekawi co tam słychać u naszych
      przyjaciół. Zabieramy się więc za czytanie.
      Pozdrawiamy baaaardzooooo serdecznie.
      Przesyłamy całusy.
      Jola i Igorek ( 1 rok i 4 dni )
      PS A swoją drogą , jak ten czas szybko leci.
      Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe wszystkim sierpniowym maluchom.
    • joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 15.08.03, 22:57

      Przeczytałam kilka postów. Muszę i ja pochwalić się trochę osiągnięciami
      Igorka. Dzisiaj postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Do tej pory chodził
      trzymając mamę lub tatę za rękę. A jak się cieszył. Promyczek mój mały Ma pięć
      ząbków i od miesiąca samodzielnie je "myje". Zwłaszcza tam , gdzie ich jeszcze
      nie ma smileNa razie używamy jedynie szczoteczki i wody.
      W jadłospisie mojego synka pojawiło się już prawie wszystko. Wiecie, czasami
      dobrze jest wyjechać na wieś , gdzie jest trudno zaopatrzyć się we wszystkie
      współczesne "wynalazki" do jedzenia. Musiałam więc przejść na zwykłe mleko,
      zwykłe herbatki owocowe, kaszkę manną, swieże owoce i warzywa. Igo uwielbia
      pomidory. Już od jakiegoś czasu Igorek domaga się samodzielnego jedzenia.
      Pomidory i owoce pokrojone na mniejsze kawałki zajada sam. Kiedyś dorwał się
      do całego jabłka i spałaszował je nie czekając aż mama mu je pokroi. Zupy też
      chce jeść sam. Dostaje więc swoją łyżeczkę , miseczkę i ... różnie to wygląda,
      ale próbuje.
      Minusem naszego trzymiesięcznego pobytu u baci jets to, że muszę przyzwyczaić
      Igorka do samodzilnego spania w łóżeczku. A właśnie ... obudził się lecę
      utulić mojego szkraba. Dobranoc i do jutra. Pa
      Jola
      • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 16.08.03, 00:06
        Witajcie!

        Najserdeczniejsze zyczenia dla dzisiejszych roczniakow i wszystkich tych,
        ktorzy stali sie juz roczniakami /od naszego ostatniego listu/ oraz tych,
        ktorzy beda swietowac w kolejnych dniach sierpnia!!!

        Przez ostatnie dni udalo mi sie przeczytac wszystkie Wasze posty /od mojego
        ostatniego wejscia tutaj/. Dzieki temu i my glosowalismy na Alexandre - czy juz
        konkurs rozstrzygniety?
        Gratulacje dla mamyweronki!!! Wspaniale wiesci!!!

        Arkowi wyszly dwojki gorne /jakby sie zmowily, ze beda wychodzic rownoczesnie/,
        ale na szczescie w miare lagodnie. Wprawdzie pobodki nocne temu towarzysza,
        falowe napady dziennego jeczenia, ale to pestka w porownaniu do wczesniejszego
        wyrzynania sie wszystkich jedynek. Tylko taki przebieg moglby towarzyszyc
        kolejnym zabkom. A moze bedzie jeszcze lagodniej?

        Arek od dawna sypia w swoim lozeczku. Poprostu go wkladamy w lozeczko, w ktorym
        znajduje sie ulubiony kocyk, ulubiony mis i smoczek. Czasami Arek zasypia
        natychmiast, a czasami jeszcze bawi sie w lozeczku /bywa, ze i godzinke zanim
        zasnie/. Jesli korzysta ze smoczka, to na ogol zaraz po zasnieciu go wypluwa.
        Przez sen potrafi przemieszczac sie po calym lozeczku, chetnie oplata nozkami
        szczebelki. Czesto w nocy spi w poprzek lozeczka, a nogi zwisaja mu przez
        szczebelki, badz oparte sa o sciane /zalezy w ktora stron sie przekreci/. Jesli
        taka pozycja go przyblokuje podczas kolejnych "wedrowek", to daje znac, a wtedy
        wystarczy go przelozyc.
        Od pewnego czasu w ciagu dni na ogol spi raz 2 godziny. Po przebudzeniu bawi
        sie w lozeczku, a gdy ma juz dosyc staje w rogu /tak, aby widziec przedpokoj/ i
        wola nas.
        Po porannym przebudzeniu tez bawi sie w lozeczku, ale w koncu takie urzadza
        pogawedki, ze wybudzamy sie i Mariusz wstaje do Arka.
        Rano budzi sie ok. 6-7:00, zjada i na ogol jeszcze dosypia godzinke. Wtedy spi
        raz w ciagu dnia. Natomiast, jesli po jedzeniu juz nie dosypia, to dzienne
        drzemki sa dwie. Nocne spanko to pora 20-21:00. Oczywiscie bywa inaczej, np.
        gdy spedzamy czas poza domem.

        Do zabkow poczatkowo uzywalismy takiej szczoteczki nakladanej na palec, glownie
        Mariusza, bo bardziej "wytrzymaly" na ugryzienia. Teraz uzywamy szczoteczki dla
        dzieci 4-24 miesiace /obecnie poszla w uzycie druga/ i wlasciwie Arek pogryza
        ja na okraglo /widocznie przynosi mu ulge przy idacych zabkach/. Nie uzywamy
        pasty do zebow.

        Nie wiem, czy pamietacie, ze Arkowi przedawkowano witamine D i tak nadal jej
        nie podaje /czyli od 9 miesiecy jestesmy bez D/. 2 wrzesnia czeka nas kolejna
        wizyta w CZD /jak zwykle mam nadzieje, ze ostatnia/, a tam kolejne badania i
        kolejne zalecenia. Preparatow fluorowych nie podajemy /calkowicie wyklucza taka
        mozliwosc owo przedawkowanie/, a zatem przed nami ewentualne takie decyzje.

        Pare razy podawalismy Arkowi Tantum Verde spray, a po rozpyleniu obwieszczal
        "mniam-mniam". Zarlok?!

        Arek 2 razy dziennie dostaje kaszke z owocami na mieszance /na 230ml wody/, 2
        razy obiadki warzywno-miesne, drugie sniadanko w postaci jajecznicy na parze +
        pieczywo+ wedlina badz same kanapki, owoce, pieczywo chrupkie badz chrupki,
        jogurty z owocami, soki przecierowe i klarowne, herbatke i podbiera z naszych
        talerzy.
        Ostatnio magicznie dzialaja na niego bulki, ale napewno sprzyja temu szorowanie
        nia po dziaslach. Zatem kawalek bulki jest zawsze mile widziany przez niego.
        Poczatkowo jadl chetnie kanapki, odgryzajac po kesie, ale teraz na ogol odmawia
        zjedzenia ich, tylko po to, aby rozkoszowac sie sama wedlinka lub jajkiem - na
        zasadzie "reszta poczeka".
        Nastal tez czas awantur, gdy Arek widzi, jak tata gotuje parowki, badz
        kielbaske. Wrzeszczy wtedy "kaka" /czytac: kielbaska/ i nie chce jesc wlasnego
        jedzonka, poki nie zapomni. I tak kupilismy parowki Morlinki, ale po
        przeczytaniu skladu na opakowaniu, mamy watpliwosci, czy podac je juz teraz.
        Pewnie spobujemy.

        A jak zachowujecie sie na placu zabaw? Czy zakazujecie zabaw w piaskownicy
        "sprzetem" innego dziecka? Jak jest Wasza argumentacja? Chetnie poczytam, po
        opowiesciach z innego forum.

        Serdecznie pozdrawiam
        Ania i Arek /2.08.02/

        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 16.08.03, 14:30
          Hej hej

          Joolu i Igorku witajcie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


          Juleczka dalej ssie intensywnie piers smile ale zjada tez dorosle posilki, wkoncu
          nauczyla sie gryzc !

          Co do metody 'Usnij wreszcie' ja ja zastosowalam w przypadku Kacperka i
          powiodla sie doskonale. Niestety musza byc spelnione pewne warunki. Przede
          wszystkim dziecko musi spac w lozeczku i miec jakiegosc pocieszyciela. W
          przypadku Kacperka byl to smoczek a potem mis.

          U Juleczki nie sastosuje tej metody bo spi od urodzenia ze mna- jej lozeczko
          dawno juz zlozone

          co do zabawy z piaskownicy ja tu nie doradze- bo dzieci bawia sie w ogrodzie we
          wlasnej piaskownicy. Jednak czasami chodze ale z Kacperkiem na pobliski plac i
          nie reaguje gdy dzieci pozyczaja zabawki. Zreszta Kacper obcym dziecia tez
          zabiera hihi.

          pa
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 17.08.03, 05:01
      Alexandra, podobnie jak dzieci Anety, bawi sie w przydomowej piaskownicy, a na
      tutejszych placach zabaw piaskownica to rzadkosc (w naszym miescie jeszcze sie
      nie spotkalam). Najwazniejsze zeby dziecko nie bralo czyichs zabawek do buzi i
      chcialo potem oddac je wlascicielowi wink
      Alexandra takze sie wspina na wszystko: zarzuca noge i sie podciaga smile

      smile Aneta, przekaz mezowi ze jestem pelna uznania dla jego zdolnosci (jesli te
      glosniki faktycznie sam zlozyl bo na zdjeciach wygladaja jak kupione wink) Tylko
      czy teraz dzieci Wam nie pogluchna?! wink

      Czy Wasze dzieci umieja juz sie poslugiwac lyzeczka? Czy talerz zostawiaja w
      spokoju czy tez podobnie do Alexandry wurzucaja poza krzeselko smile? Alexandra
      probuje sama jesc lyzeczka ale nie pozwalam jej (wiem ze zle robie). Robi sie
      przy tym za duzy balagan i juz kilka koszulek musialam wyrzucic poniewaz plamy
      nie wyszly.
      • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 17.08.03, 10:55
        My z Weronką często chodzimy na plac zabaw pobujać się lub pobawić w
        piaskownicy i zazwyczaj zabawki innych dzieci są dużo ciekawsze niż własne
        (niestety). Jeżeli rodzice dziecka wyrażają zgode, a samo dziecko chętnie
        dzieli sie swoimi zabawkami to pozwalam Weronice na zabawę jego rzeczami, pod
        warunkiem jednak, że nie ma kłótni, przepychanek, płaczu itd. tak samo jest
        kiedy jakieś dziecko zachce sie bawić naszymi zabawkami. nie ma problemu.
        przecież mi ich nie zje. Co do jedzenia to Weronka b. lubi sama jeść. Sama
        wyrywa łyżkę i celuje nią do buzi. jak się pobrudzi to trudno, kiedyś musi
        nauczyć się jeść samodzielnie i nie uniknie się brudnych ubranek. muszę jej
        tylko pomagać nabrać jedzenie bo nie zawsze to wychodzi.
        Co robicie,żeby zachęcić malca do samodzielnego chodzenia?. moja jest bardzo
        ostrożna. trzymana za 1 rękę praWIE że biegnie a puszczona natychmiast siada
        lub czegoś się łapie. pozdrawiamy
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 17.08.03, 14:14
          Hej :0

          Edyta hihi maz pomylil i zamiast do kolegi wyslal do ciebie maila hahahah
          Nie dzieci nie ogluchna bo maz ma zakaz puszczania glosno muzyki przy
          dzieciach !! Tak to jest jak ma sie meza 'wynalazce', 'konstruktora' itp tongue_out

          Julcia tez nie umie jesc nawet jej jeszcze nie uczylam sad( I Julcia chodzi
          tylko na trawie jak idzie po betonie zaraz siada- boi sie, wiec wedruje
          trzymana za paluszek smile
    • joola_edziecko Re: sierpniowe maluszki 2002 18.08.03, 12:01

      Cześć smile

      Edytkus, prędzej czy później Alexandra i tak sama zacznie jeść. I będzie
      brudziła ubranie. Tego się nie da uniknąć. sad Pozwól jej na odrobinę
      samodzielności. Teraz podobno dzieci szybko chwytaja o co chodzi. Igorkowi
      zakładam duży śliniak, podłogę zabezpieczam folią dla dzieci i ...hulaj dusza.
      Im prędzej się nauczy sam jeść, tym szybciej będzie można odstawić dodatkowe
      zabezpieczenia. smile My z Igorkiem lubimy jeść na balkonie .

      Jeśli chodzi o zabawę w pisakownicy. My musimy niestetysad (tyle śmieci w tym
      piasku i niewiadomo jeszcze czego ) korzystać z osiedlowych pisakownic. Igorek
      pożycza zabawki od innych dzieci i my nie bronimy pożyczać od nas. Jak na
      razie nie było większych awantur smile Przyznam, że to jest smutny widok, kiedy
      każde dziecko siedzi w innym koncie piaskownicy i strzeże swojej łopatki jak
      skarbu.

      Pozdrawiamy serdecznie.
      Jola i Igorek

      Igorek wczoraj zaczął samodzielnie chodzić. Najlepiej wychodzi mu pościg za
      kotem smile
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 19.08.03, 04:47
      Ups, ale popelnilam gafe i na smierc zapomnialam podziekowac wszystkim
      glosujacym na Alexandre. Tak wiec WIELKIE dzieki za czas, pamiec i glosy.
      Niestety zdjecie nie wygralo sad Ale nieszkodzi, troche zabawy bylo smile Szkoda
      tylko ze zdjecia ktore wygraly wcale nie sa takie fajne (byly o wiele bardziej
      interesujace).
      Joola, co prawda nie pozwalam jesc Alexandrze samej ale czasem tak sie zdarza
      ze znienacka wyrywa mi lyzeczke i nie daje juz jej sobie odebrac wink Wtedy daje
      jej swobode albo jeemy na dwie lyzki smile Ale wpadlam na niezly pomysl - jedzenie
      w krzeselku na golasa (w przypadku Alexandry a nie moim oczywiscie smile) Ale
      bajzel z tego czasem jest nie z tej ziemi surprised
    • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 23.08.03, 16:52
      Witam Was serdecznie.od paru dni zaprzyjazniam się z komputerem i jestem
      zachwycona Forum.Moja córeczka Michalinka pojawiła się na świecie 28
      sierpnia.Przez ten prawie rok byłam sama ze swoimi zmartwieniami i
      radościami.A tu taka niespodzianka.Muszę szybko nadrobić zaległości.Misia już
      chodzi mówi:da,mama ato,tato,dada,auu,reszty nie da się napisać.Spi przy cycu
      a co do jedzenia to od oaru dni ma biegunke i nic nie chce tylko cyc i to co
      my a tego dać nie moge.Robie jej badania na własną rękę bo jej pediatra mi
      oznajmi la że jedzie na urlop.Muszę kończyć bo się budzi Mój
      Skarb. Pozdrawiam Wszystkich Kasia i Misia
      • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 23.08.03, 18:34
        Czesc,
        Moj maz poszedl z Mila do piaskownicy, wiec mam chwile na zrobienie
        podsumowania roczku.
        Oto co Emilka umie:
        - dobrze chodzi, a nawet biega;
        - z lezenia, kucania i siedzenia sama staje;
        - potrafi podskoczyc na dwoch nozkach;
        - wdrapuje sie sama na lozko, fotel, kanape, do wozka;
        - schodzi z w/w rzeczy (ladnie tylem);
        - trzymana za raczki zjezdza ze zjezdzalni (probuje tez wchodzic sama...);
        - plywa w rekawkach lub w kolku;
        - potrafi sama wyjsc z krzeselka do karmienia (co akurat nie jest zbyt przeze
        mnie oczekiwana umiejetnoscia, bo wychodzi i staje na stoliku do karmienia)
        oraz z fotelika samochodowego;
        - trzymana za rece wchodzi i schodzi ze schodow (raz jedna noga raz druga) lub
        bez trzymania sama wchodzi na czworakach;
        - bawi sie pilka - potrafi rzucic i potoczyc w danym kierunku;
        - sama puszcza baczka (zabawke wink );
        - podnosi male przedmioty trzymajac kciukiem i palcem wskazujacym (w ten sposob
        tez przerzuca strony w ksiazeczkach);
        - wklada male przedmioty do duzych (i wyciaga);
        - wsypuje piasek do wiaderka i do foremek;
        - pije z butelki wode mineralna (nawet takiej 1,5 l. - trzymanej przeze mnie)
        lub z kubka (ostatnio nawet udaje jej sie samej);
        - je paluszkami male kromeczki z talerzyka lub probuje lyzeczka trafiac do buzi
        z jedzeniem (udaje sie co kktorys raz);
        - umie dopasowac kilka ksztaltow w sorterze ksztaltow, np. kolko, gwiazde;
        - daje pic, caluje, przytula misia i lalke;
        - robi "papa", "halo-halo"(przyklada reke lub telefon do
        ucha), "brawo", "tany"(tanczy), "hopsa"(podskakuje);
        - pokazuje oko, nos, wlosy, glowe, reke, noge, ucho, brzuch, pepek - swoje i u
        kogos;
        - pokazuje jaka jest duza;
        - umie nabierac wody i lac z konewki;
        - mowi w jezyku, ktory brzmi jak obcy, np. pyrka-pyrka, belum-belum...
        - mowi ze zrozumieniem: "mama", "tata", "baba" (babcia, ale tez baba z piasku -
        klepie przy tym w foremke), "dada" (dziadek), "mniam" (jak jest glodna), "am"
        (przy jedzeniu, jak mnie pogania, zeby jej dac), "co to" (teraz non
        stop!), "da", "to", "ta" (tam), "kaka" (kaczka), "ko"
        (kurka), "papa", "lala", "niuniu" (na picie i na mojego cycusia - ogolnie
        wtedy, gdy chce jej sie pic), "ciocia", "nie", "alo" (halo);
        - powtarza rozne slowa - ostatnio np. powiedziala "ola" (czyli moje imie);
        - pokazuje w ksiazeczkach, na zdjeciach i w rzeczywistosci mnostwo rzeczy (w
        sumie doliczylam sie ok. 30 zwierzat, ok. 20 osob, ok.30 rzeczy (np. telefon,
        telewizor, komputer, lampa, etc.) - nie bede tego wymieniac, bo tego jest
        naprawde duzo;
        - gdy cos chce pokazuje na to paluszkiem i mowi "da" albo "to";
        - reaguje na polecenia slowne, np. "daj", "wez", "zostaw", i inne (w sumie na
        bardzo wiele);
        Oj, to na razie tyle, juz mnie rece bola od pisania. Musze pomyslec jeszcze.
        na razie koncze, papa
        Kolka

        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 24.08.03, 11:35
          Rany Kolka ale masz zdolna coreczke ;D

          Witam nowa mame ;D
          Juleczka wazy 10 kg i mierzy ok 75cm smile jest totalna cycomanka - ssie nawet 10
          razy na dobe :0 Cycus jest jej pocieszycielem na jej smuteczki - teraz gdy
          czesto sie przewraca nie ma nic lepszego niz cycy

          Julcia umie:
          -pokazywac gdzie jest oko, nos, zabki ale tylko u obcej osoby u siebie nie
          chce sad
          - mowi ze zrozumieniem - mama, tata, baba, cycy no i tez co chwile CIO TO
          - nie chce nasladowac zadnych zwierzatek sad((
          - wchodzi i schodzi na czworaka ze schodow, wspina sie na lozko i inne rzeczy
          - umie otwierac szafki
          - umie wyciagac i wkladac male przedmioty do duzych - jednak nie umie
          dopasowywyac ksztaltow klockow - np kolo czy gwiazdka sad
          - pieknie rysuje- gdy dam jej kredki czy dlugopis zaraz maluje cos na kartce,
          najlepiej jej wychodzi gdy rysuje na znikopisie
          - robi 'kosi'kosi', pokazuje gdzie 'sroczka kaszke wazy', robi 'papa', 'ty-ty'
          grozac przy tym palcem
          - w rytm muzyki tanczy
          -chodzi ladnie ale jeszcze niepewnie- czesto raczkuje
          • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 29.08.03, 06:56
            Alexandra dzisiaj zaczyna drugi rok i co tu duzo mowic - umie to co trzeba i
            nie trzeba smile A tak na powaznie to z umiejetnosci Emilki nie opanowala jeszcze
            chodzenia (nawet sama stac nie chce - natychmiast siada lub zaczyna plakac) i
            ma mniej zasobne slownictwo. Za to uwielbia jezdzic na wlaczonym odkurzaczu,
            podczas kapieli obkleja sciany piankowymi rybkami i wklada chrupki w
            grzejniki smile Ech jak ten czas szybko zlecial...
            • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 29.08.03, 06:57
              Wszystkiego najlepszego dla Dasi!!!
            • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 29.08.03, 10:54
              Hej Alexandra! Samych wspaniałości z okazji PIERWSZYCH URODZIN! Ciekawe jak
              spedzisz ten dzień?

              Edyta odważna ta Twoja dziewczynka, skoro jeździ na włączonym odkurzaczu!
              Franio boi się straszliwie właczonego odkurzacza, gdy jestem z nim sama i muszę
              odkurzać to trzymam go na rękach! Natomiast zajmuje go bardzo, gdy jest
              wyłączony.

              Nie mam teraz czasu wypisywać co Franko opanował (he he fajnie to brzmi!), ale
              napiszę czego jeszcze nie robi: nie chodzi samodzielnie (dotychczas zrobił
              kilka kroczków sam, no ale trudno to nazwać chodzeniem)i niewiele mówi,
              najlepiej wychodzi mu "nie, nie, nie" i kręci przy tym główką. Cudny jest!

              Coś ten nasz wątek leci w dół! Piszcie dziewczyny!
              pa pa
              • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 29.08.03, 13:42
                Alexandra Sto lat !! spelnienia marzen, badz zawsze usmiechnieta i
                pogodna big_grin big_grin

                Juleczka caly czas chodzi, nie boi sie nawet po chodnikach [ale za to ja sie
                boje] hihi. Dalej karmie piersia i nie mam zamiaru przestac [choc ostatnio
                bardzo mnie gryzie] crying((

                papa
                • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 30.08.03, 03:51
                  Najsereczniejsze, najcieplejsze zyczenia urodzinowe dla Alexandry!!!!
                  Oj, zlecial, zlecial...
                  Kasia
                  • xerius Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 30.08.03, 04:07
                    Co do umiejetnosci Kamila...z pewnoscia krotki ten post nie bedzie...
                    Ostatnio opanowane umiejetnosci to :
                    - rozwiazlosc jezyka, tzn powtarza po mnie coraz wiecej slow, z mniejszym lub
                    wiekszym zrozumieniem np owoc, auto
                    - potrafi sam wspiac sie po schodkach na zjezdzalnie, zjechac i zejsc z niej
                    tylem, ja tylko stoje obok przy schodkach
                    - puka do drzwi
                    - robi sobie kizi mizi moimi lub Julii wlosami
                    - robi gili gili , czyli laskocze, najchetniej w stopy
                    - mowi dosc, kiedy nie chce juz jesc ( moj zarlok nagle zaczal miec swoje
                    ulubione dania!)
                    - pije przez rurke i ze zwyklego kubka
                    - pokazuje nos, oko, a najchetniej jezyk
                    - odkurza, prawdziwym odkurzaczem ( nazjwijmy to tak...)
                    - mowi myju myju i tak jakby myje sie gabka
                    - rzuca pilke, oraz wszystkie przedmioty, ktore kiedys z reguly bral do buzi
                    - kopie pilke
                    - chodzi za raczke, nie zawsze grzecznie, ale rozumie polecenie
                    - mowi daj , kiedy chce zebym ja podala mu reke ( jak np chce zejsc z czegos)
                    - jak zrobi kupe to mowi fe! i bardzo go to bawi
                    - grozi palcem i mowi nunu, jak wie ze czegos nie mozna, co nie znaczy ze tego
                    nie robi
                    - mowi lala, czasem na Julie, czasem na lale
                    - robi ciii , kladac palec na buzi
                    - bije brawo jak mu sie cos podoba ( z natury jest bardzo wesoly wiec czesto
                    mu sie podoba)
                    - umie wlaczyc w aucie wycieraczki, zatrabic
                    - robi a kuku jak sie wyloni np z szafy
                    - umie zrobic nie ma nie ma jest
                    Tyle pamietam w tej chwili, praktycznie kazdy dzien cos nowego przynosi, a!
                    jeszcze uwielbia tulic do siebie pluszowe zabawki, a na widok zwierzatka,
                    wszystko jedno jakiego mowi : kiki! i klaszcze. Oprocz tego jest ciagle zejdz,
                    wejdz, choc, daj ,idzie, jesc, spac, butela, dudu( jeszcze nie wiem co to
                    znaczy), no i probuje dac caluska, narazie jest to raczej mlasniecie, czasem
                    fachowe cmokniecie.
                    To by juz bylo tyle, pozdrawiam!!!!
                    Kasia
                    • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002- podsumowanie roczku 31.08.03, 21:45
                      Właśnie na dobre wróciliśmy z wakacji, podczas których Weronka obchodziła
                      swoje urodziny i odniosła a właściwie odniosłyśmy ogromny sukces. W noc po 1
                      urodzinach po raz pierwszy przespała noc bez cyca a ja w końcu mogłam całą noc
                      od roku spokojnie przespać. Ufff, jaka to ulga i rozpusta. Tak już jest od 3
                      nocy. Poza tym w ciągu dnia je tylko 2 razy więc mam nadzieję, że jesteśmy na
                      dobrej drodze do zerwania z karmieniem piersią. W sumie już czas najwyższy,
                      lekarz na mnie krzyczy, bo 2 pasożyty" na raz(ten od zewnątrz i od wewnątrz)
                      to za dużo. Jakoś słabnę zamiast się wzmacniać. Ale mam nadzieję, że już
                      niedługo. Wkrótce jak będę miała moment wolnego to napiszę co Weronka potrafi
                      (a zadziwia nas codziennie czymś nowym). pozdrawiamy serdecznie i składamy
                      najserdeczniejsze życzenia ostatnim sierpniowym jubilatom!!!!!
                  • santta Podsumowanie roczku 02.09.03, 15:08
                    Witam po przerwie. W międzyczasie obchodziliśmy urodzinki z jedną świeczką. Z
                    prezentów Jasiowi najbardziej do gustu przypadł samochód do odpychania się
                    nogami. Taki niby rowerek na 4 kółkach i bez pedałów. Zasuwa nim po całym
                    mieszkaniu.
                    A co umie?
                    - chodzi sam, coraz pewniej, ostatnio prawie biega, sam kuca i wstaje bez
                    trzymania.
                    - kawałki banana, ciasteczka, chrupki, kawałki parówki sam je z talerzyka, ode
                    mnie z reki już nie chce,
                    - próbuje jeść lyżeczką, na razie nie bardzo mu to wychodziwink
                    - sam pije z kubeczka niekapka,
                    - przesypia całe noce bez jedzenia, to nas ostatni sukces,
                    - mówi mama, tata, nie (kręcąc przy tym głową), daj, am
                    - rozmuie gdy mówię chodz, daj, masz
                    - słodko gryzie za palce u nóg,
                    - robi tani tani, gdy słyszy muzykę,
                    - potrafi włączyć wieżę, nacisnąć play, żeby grało
                    - umie włączyć telewizor pilotem,
                    - buduje wieżę z kilku klocków,
                    - sortuje klocki wg kształów, tzn wkłada je do odpowiednich dziurek
                    - wdrapuje sie sam na lozko, fotel, schodzi z tyłem
                    - bez trzymania wchodzi na czworakach na schody, trzymany za rece wchodzi i
                    schodzi nóżkami,
                    - robi papa, a kuku, halo, gdy ma telefon,
                    - daje buzi, proszony i niesmile
                    - pokazuje rączką na coś co chce i mówi "to"
                    - rysuje długopisem na kartce,
                    - kopie piłkę
                    - bez przerwy pokazuje język
                    - otwiera szafki i wyjmuje ubrania (zakłada je sobie na głowę), garnki i
                    wszystko co znajdzie ;-(
                    - nie cierpi długiej jazdy wóżkiem, krzesełka do karmienia i innych ograniczeń
                    swobody

                    Trochę długo wyszło, rozpędziłam sie wink)

                    Pozdrowienia
                    • dora31 Re: Podsumowanie roczku 02.09.03, 21:03
                      hej!
                      Co prawda znajdujemy się tzn Kamilek (2 09 2002-czyli dzisiaj ma urodzinki)i
                      jego mama na maluszkach wrześniowa październikowych,ale miał się urodzić 30-08.
                      No ale bardzo mu się podobało w brzuszku.............Lubię sobie co jakiś czas
                      poczytać Wasze posty i chciałam sie przywitać.

                      Dorota z chłopakami (1998 i 2002)


                      • santta Re: Podsumowanie roczku 03.09.03, 10:41
                        Wszystkiego naj, naj dla jubilata wink)

                        Zapomniałam jeszcze dodać, ze Jas waży 12,5 kg, mierzy 80 cm i ma 6 ząbków
                        • dzidecka Re: Podsumowanie roczku 03.09.03, 18:22
                          hej dziewczyny! witam po długiej przerwie. Wszystkiego naj naj dla sierpniowych
                          jubilatów smile My już też po imprezce. Julka zniosła ją koncertowo smile
                          Troche mi szkoda bo moje karmienie piersi zbliża się ku końcowi. W jednej
                          piersi prawie mleka nie mam (to ta co przeszła 5 zapaleń) a w drugiej malutko.
                          Julka je tylko 3 razy na dobę ale baardzo malutko. A sztucznego mleka nie chce :
                          ( Ehh. Ząbki ciągle tylko dwa sad Jutro mamy szczepienie więc może coś sie
                          dowiemy o tych ząbkach co się ukrywają smile
                          Teraz ja się po chwalę umiętnościami Juli smile :
                          - chodzi za rączke, sama robi kilka kroczków
                          - bije brawo
                          - rozpoznaje osoby na zdjęciach (np. mama, tata)
                          - mówi mama, tata, dadi (dziadek), dzidzi (na każde napotkane dziecko), papa,
                          baba, bek (przezwisko jej wujka), cacy, mem (smoczek)
                          - robi kosi-kosi, papa, cacy
                          - tuli maskotki i mówi aaaa
                          - naśladuje kaczke (płapła), psa (hauhau), konia (ichaa), ptaszka (blalalaal :,
                          autko (brumbrum)
                          - wspina sie na meble
                          - wie gdzie jest nos, oko i paluszki
                          - czesze włoski grzebykiem (niezbyt skutecznie smile
                          - jak cos dostanie jesc do raczki to sama ładnie je (np. całe jabłko)

                          A więej nie pamiętam smile

                          To narazie. Pozdrawiam

                          Ania
                          • edytkus Re: Podsumowanie roczku 04.09.03, 03:57
                            Po pierwsze dzieki za pozostale zyczenia dla Alexandry smile Impreza byla udana,
                            goscie nie chcieli wychodzic co troche denerwowalo mojego meza ktory na drugi
                            dzien musial isc do pracy smile Z nowosci rozwojowych w zasadzie nie mam nic. Od
                            przyszlego tygodnia zaczynamy zajecia muzyczno-gimnastyczne, zapowiadaja sie
                            ciekawie. Poza tym juz nie ograniczam Alexandrze jedzenia, tzn. moze jesc co
                            zechce i odstawiam powoli mieszanke (przerzucamy sie na zwykle mleko). Dostalam
                            z Polski zupe z lososia "Taki duzy" i doznalam szoku, tutejsze sloiczki sa o
                            polowe mniejsze - jakie dziecko zje taaki sloj? (aaa, to pewnie dlatego polska
                            nazwa brzmi "taaki duzy"wink)


                            Dzidecka, fajna stronke macie. Niestety nie moglam wszystkiego obejrzec sad
                            Myslalam ze do tej pory Julka bedzie miec warkocze do pasa wink (W naglowku do
                            zdjec ze Slowacji brakuje slowa "nie" wink)
                            • anetalelonek Re: Podsumowanie roczku 04.09.03, 09:15
                              hej hej smile

                              Juleczka juz nie chodzi- ona biega, potrafi sama podniesc sie gdy upadnie na
                              pupe- wlasciwie zapomniala juz co to raczkowanie !
                              Dzis beda postrzyzyny sad musze jej troszke skrocic loczki bo ma juz w oczkach.
                              Czekam az przyjdzie ciocia fryzjerka - oczywiscie umieszcze fotki w nowej
                              fryzurce big_grin
                              Z nowosci - wchodzi na czworaka po schodach, bawi sie w 'akuku' i pokazuje jaka
                              jest duza smile Poza tym uwielbia rysowac - perfekcyjnie trzyma dlugopis tongue_outtongue_outtongue_out

                              papa
    • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 04.09.03, 20:02
      Serdecznie pozdrawiam wszystkie Sierpnióweczki. Od tygodnia oglądam Wasze
      zdjęcia i jestem zachwycona. Spróbuję dołączyć do kolekcji zdjęcia mojej
      Michalinki.Bilans, który zrobiłyście sprawił, że i ja spisałam, co mój
      Maluszek już umie.

      Michalinka waży ponad 10 kg i ma około 74 cm i 6 zębów.

      - chodzi samodzielnie a od dnia urodzin nawet biega.
      - potrafi pokonać wysoki próg, złazi sama z kanapy ale jeszcze nie umie się
      na nią wdrapać z powrotem.
      - Przelewa wodę z miseczki do miseczki, robi deszczyk itp zabawy w wanience.
      - Wkłada przedmioty do pudełek, chociaż chętniej robi bałagan.
      - umie włożyć pierścienie na pałąk.
      - Przegląda książeczki odwracając strony, pokazuje zwierzątka(ulubiony koń:
      naśladuje stukot kopyt językiem o górne podniebienie).
      - mówi: daj, ama-ama, tata, mama, dada, ato, ide, pa-pa, au-au i bliżej nie
      znane: edo, endo, blum, bido,
      - pije ze zwykłego kubka często wylewając zawartość ( nie opanowała picia z
      butelki; nie wie też, co to smoczek)
      - Próbuje jeść samodzielnie i nieźle jej to idzie.
      - tańczy do rytmu kręcąc się w kółko.
      - umie schylać się i podnosić przedmioty.
      - Układa zabawki do snu lub chowa je i znajduje.
      - potrafi włączyć keyboard, telewizor.
      - podnosi się do pozycji stojącej z leżenia, siedzenia bez pomocy i bez
      trzymania się czegokolwiek.
      - Klaszcze w dłonie
      - próbuje zdejmować bluzę i każde ubranie usiłuje włożyć przez głowę (buty też)
      - wskazuje części ciała
      - wykonuje proste polecenia typu: zrób „pa-pa”, powąchaj kwiatek, daj lalę
      - naśladuje dorosłych: wyciera lalkom nos, sprząta itp.

      Dużo tego a każdy dzień przynosi zmiany. Dziś Misieńka odzyskała apetyt i
      zjadła wszystko, co jej przygotowałam plus 2 słoiczki. Biegunka męczyła ją dwa
      tygodnie, podejrzewałam już zespół złego wchłaniania a to wirus. Ale myślę, że
      już jesteśmy na dobrej drodze do zdrowia. Zastanawiam się tylko ile teraz
      odczekać z poszerzaniem diety. Dużo nowości przed nami: białko, gluten,
      pomidory, może twaróg.
      Pozdrawiam Was serdecznie Kasia i Misia (28 08 02)
      ps. Dla osobistych kontaktów podaję mój adres
      katarzynabobak@gazeta.pl

      • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 07.09.03, 00:01
        Hej!
        Witaj Kasiu i Michalinko , Doroto i Kamilku!
        2 wrzesnia bylismy na kolejnej wizycie w CZD – Arek wazy 10,1 kg, mierzy min.76
        cm /oprotestowal pomiar i nie polozyl glowki, nie chcial wyprostowac się
        porzadnie/. Wreszcie otrzymalismy wspaniale wiesci z Poradni Metabolicznej /po
        tym przedawkowaniu D czekalismy na nie 10 miesiecy/ i po raz pierwszy wszystkie
        wyniki sa w normie /kontrole mamy pod koniec listopada/. Z Poradni
        Nefrologicznej jeszcze wiadomosci nie mamy, ale nefrolog przyznala nam, ze
        zadzialalismy szybciutko, ze prawidlowo postepujemy /kontrolujemy mocz, nerki/
        i na chwile obecna nie widzi nic niepokojacego.
        Arek nadal ma prawie 6 zebow /jedynki i prawie gorne dwojki/.Mial juz
        wprowadzany gluten i nabial. W CZD powiedziano nam, ze nie powinien otrzymywac
        juz mieszanki /zawarta D przy letnim sloneczku/, wiec wprowadzalismy zalecone
        mleko 2%. Okazywal tez juz niechec do kaszek itp., az wogole przestal je
        jadac /okazujac odruch wymiotny na sam widok/, wiec na razie z nabialu jada
        tylko serki, jogurty codziennie.
        Umiejetnosci Arka:
        - chodzi /przeszlo 2 miesiace/, biega, wspina się na wszystko,
        podskakuje /rowniez odrywajac nogi od podloza/, z dowolnej pozycji siada,
        wstaje i odwrotnie, sam pokonuje krawezniki, progi
        - przerzuca paluszkami kartki ksiazek, gazet, znajduje drobinki, nitki /nie
        zjada, a przynosi nam/, jednym paluszkiem robi „gili-gili” /zawsze szuka
        odkrytej czesci ciala u laskotanego/. Zdejmuje i naklada na lodowke magnesy np.
        te z Hugo /batonow nie jada/
        - robi „ku-ku”, „pa-pa”, „halo–halo”,
        - rzuca pilka i biegnie potem za nia, bądź rzucamy miedzy soba, wozi raczka
        swój samochod-jezdzidelko , wlazi w pudelko z zabawkami
        - chetnie oglada ksiazeczki, wykorzystujac wszelkie elementy /w tych, w których
        takie sa np. suwaki, rzepy bądź dziurki – bardzo lubi sam lapac swój paluszek z
        drugiej strony i patrzec przez dziurke/
        - lubi grac na zabawce „pianinku”, podspiewuje po swojemu i tanczy przy muzyce
        - ciagnie na sznurku zabawki jezdzace, a gdy mu się taka przewroci, to ja
        podnosi, stawia i dalej ciagnie
        - wklada niektóre klocki prawidlowo do sortera, male przedmioty do duzych,
        - jada lyzeczka i raczkami /a druga lyzeczka bądź widelcem my go karmimy/,
        karmi nas i siebie, pije z kubka, a ze swojej raczki jada np. pieczywo, banany,
        jablka itp.
        - pokazuje czesci ciala u innych /tez na zabawkach/ i siebie /oczy tylko u
        innych/ oraz „jaki jest duzy”
        - przytula się do nas , tuli misia
        - grozi palcem i mowi „nie-nie” pokazujac np. naroznki , których nie wolno mu
        sciagac /od dwoch dni ma manie ich sciagania/
        - mowi ze zrozumieniem: "mama", "tata", "baba", "dzia” /na
        dzidzie/, "mniam", "da to" /daj to/, „da”, "kaka" /kaczka, kocyk, kolko,
        kielbaska .../, "papa", "niuniu" (na siebie – ciocia mowi tak do
        niego/, „aek” /Arek/, "cocia", "nie",
        - powtarza czasami rozne slowa np. guma
        - pokazuje w ksiazeczkach, na zdjeciach i w rzeczywistosci roznosci
        - rozumie duzo i reaguje na polecania wiazane typu „weź szczoteczke do zabkow i
        choc do lazienki” /szuka szczoteczki, znajduje i idzie do lazienki/
        - nasladuje rozne zwierzatka np. warczy udajac lwa, „au, au” /pies/, „ko
        ko” /kura/, „ge-ge” /ges/, „muuu” /krowa/, „pi pi” /mysz/, nasladuje malutkie
        dzidzie popiskujac, a samochody i inne pojazdy z kolkami , tp „brm brm”
        - umie dobrac się wszedzie /zabezbieczenia, czy zastawianie np. krzeslem już
        nie skutkuje/, otwiera szafki, pralke, piekarnik, wysuwa szuflady, kreci
        pokretlami przy kuchence, wlacza telewizor z plota i przyciskami na
        telewizorze, to samo ze sprzetem grajacym, niestety umie sobie również wysuwac
        CD-rom w komputerze /na wiele nie pozwalamy, ale szuka tylko mozliwosci/,
        wspina się na paluszkach i podciaga np. o stol by dosiegnac, jak najwiecej
        - rysuje kilka kresek, ale szybko go to nudzi i skupia się na probach zjadania
        kredek,
        - przesypia noce bez jedzenia,
        - zamiata szczotkami,
        - dmucha nos /ponieważ bawi go, gdy my dmuchamy nos i nas nasladuje/, myje
        zabki, wolajac przy tym „aaaa” /nasladuje odglos naszej szczoteczki
        elektrycznej i tam wymyslil swoja wlasna elektryczna/,
        - przynosi nam buty, aby z nim wyjsc na spacer, pomaga przy ubieraniu, probuje
        sam wkladac skarpetki
        Ale się rozpedzilam – wystarczy. Z pewnoscia już nie jest niemowlaczkiem.

        Serdecznie pozdrawiam
        Ania
        • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 07.09.03, 23:01
          Przesylamy troche spoznione zyczenia dla wszystkich roczniakow z konca
          sierpnia. Ostatnie dwa tygodnie sierpnia spedzilismy na wakacjach i w piatek
          nadrabialam zaleglosci z forum. No i bylam pod wrazeniem ogromnym umiejetnosci
          wszystkich dzieciaczkow. Moje dzieciatko wiec zeby mama sie nie martwila przez
          weekend prezentowalo swoje umiejetnosci, ktorych niestety czasem nie moge
          zaobserwowac bedac w pracysad
          Ostatnio podaje nam z luboscia przedmioty, o ktore prosimy ja odpowiadajac
          przy tym "dam" i wybierajac je z kosza pelnego zabawek.Dzis nawet kucnela i
          podniosla z ziemi chlebek ktory wyplula.
          - gdy prosze ja zeby przyniosla ksiazeczke to podaje mi ja rozsiada sie obok
          do czytania. NIestety za chwile ja wyrywa i sama oglada wiec przydaje sie
          znajomosc tekstu na pamiec. Dzis pokazywala jak karmi lalke jej butelka. No i
          fantastycznie psoci wyczuwajac o co chodzi smieje sie ze swojego kawalu do
          rozpuku. Generalnie nasladuje i stara sie powtorzyc wszystko. Dzis nasladujac
          tate sama moczyla reke w wodzie i myla sie. Ogolnie cudny z niej slodziaszek.
          Emilka wazy 9,9kg i ma osiem zebow i szykuja sie czworki chyba bo placze w
          nocy czasem.
          ALe najwazniejsze nasze osiagniecie (raczej EMilki, bo to ona podjela za nas
          te meska decyzje) to rozstanie z cycusiem. Ostatnio uzywala go wylacznie
          wieczorem do usypiania bo wczesniej spalaszowala miske kaszki wiec glodna nie
          byla. Ostatnio juz tylko sie przytulala ale nie ssala. Czasem wieczorem wogole
          zasypiala bez. I tak zrezygnowala z cycusia powolutku. Gdy o tym opowiadam to
          kazdy komentuje, to dobrze. A mi jednak smutno, bo taka z niej juz duza
          niezalezna dziewczynka ze hej.
          Moge wiec z czystym sumieniem powiedziec, ze karmienie piersia wspominam
          super. Nie spotkalo mnie zadne zapalenie, poczatki byly takie sobie ale
          zakonczenie fantastycznie bezproblemowe. EMilka majac dwa miesiace
          zrezygnowala z karmienia nocnego i przesypiala 12 godzin wiec nawet nie wiem
          co to nieporzespane noce. Taki z niej slodziaszeksmile
          Pozdrawiam
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 08.09.03, 09:37
            Hej

            witam nowe mamusie big_grin big_grin big_grin

            Juleczka uparcie od paru dni cwiczy wchodzenie po schodach trzymajac sie
            poreczy big_grin. Zaczela tez wkladac klocki do sortera, gdy mowie jej by przyniosla
            lale badzi inna zabawke zawsze przyniesie - pomimo, ze np lala lezy w drugim
            pokoju posrod innych zabawek smile

            A u nas tragedia jedzeniowa ! zbuntowala sie przeciwko jedzeniu- wszystko co
            jej daje wypluwa badz trzyma nieskonczenie dlugo w buzi. Liczy sie tylko CYC-
            ale jej nie wystarcza bo chce ssac non stop i nawet jak oprozni cycusie to chce
            jeszcze ale co mge poradzic jak nie ma sad Mam tak rozbuzowana laktacje, ze gdy
            ide na zakupy po 3 h przeciekam ! sad
            Chcialabym ja juz odstawic ale gdy probowalam zminimalizowac ilosc karmien byla
            jedna wielka histeria i placz. Julka gdy chce ssac po prostu zadziera mi
            bluzke, odchyla stanik i sama wyciaga mi cyca, nie patrzac prz tym ze np
            jestesmy w parku czy w sklepie. Normalnie horror juz nie wiem co robic. Moze
            poradzicie co mam robić sad

            papa
            • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 08.09.03, 22:25
              Emilka ma rozne dni na jedzenie. Czasem wcina ze hej a czasem pluje wszystkim.
              Zwykle gorsze dni z jedzeniem oznaczaja zblizajace sie nowe zeby.
              Badalas Julce krew na anemie? Ostatnio dostalam skierownie od pediatry choc
              Emi je roznorodnie. W tym wieku dziecko ma tak duze zapotrzebowanie na
              energie. Anemia chyba tez moze powodowac brak apetytu u dzieci.
              Jak pisalam Emilka ma rozne dni na jedzenie ale ma kilka pewniakow. Jednym z
              nich sa parowki Morlinki albo cielece. W miesnym nawet sie ich domaga
              krzykiem. Zjada dwie na sniadanko. Bardzo to smieszne bo my z mezem nie
              potrafimy ich przelknac jak ona nie zje. Nie przepadamy za miesem a ona bardzo.
              Kiedys pewniakiem byly tez jogurty ale odkad sie strula w roczek nie przelknie
              nawet lyzeczki nawet z kaszka.
              Kolejny pewniak to kwasne owoce i pomidory. Jablko zjada prawie cale sama
              obgryzajac sobie po kawalku. Jak dorwie nawet ze skorka nie da sobie wyrwac.
              Emi czasem pluje bo zupka jest za zadka a czasem bo ma za duze kawalki,
              ogolnie ciezko trafic. Lubi jesc sama czasem jej daje a potem zaraz do wanny.
              Fantastycznie je spagetti efektownie je wciagajac. Raz jej pokazalam i super
              zalapal. No wiec taka zabawa skutkuje. Czasem sama nie zje bo pluje a w
              towarzystwie podczas ogolnego posilku tak , najlepiej z naszego taleza i moja
              lyzka. Staram sie wiec podawac jej posilki z naszymi. Ogolnie woli kazda nasza
              potrawe nad sloiczkowe jedzenie.
              A jak juz tak pluje wszystkim to maz robi jej konkurs na plucie i tak dlugo
              podaje az cos tam zostanie w dziobku. Ona czasem robi to dla zabawy wiec
              metoda skutkuje bo po kilku razach jej sie znudzi i zaczyna jesc. Czasem
              pasuje jej jak zmienie konsystencje wiec jesli pluje zmielonymi warzywami to
              podaje kawalki mieska a potem znowu zmiana. EMilka lubi popijac w trakcie
              jedzenia. Wiec jak zaczyna pluc to czasem oznaka, ze chce pic. I tak metoda
              prob i bledow dochodzimy do czegos ale ile z tego jest na podlodzie i wokolo
              to juz inna historia. Jeszcze dodam ze kiedys jadla fantastycznie i
              pokrzykiwala jak za wolno machalam lyzka. No i pewnego dnia zmiana, co zrobicsad
              No i czasem dzieci jedza lepiej z kims innym niz mama tj. babcia lub tata. Emi
              lepiej je gdy sie czyms zajmuje. Puszcza muzyke z pozytywki (farma), oglada
              cos ciekawego (ksiazeczki),ale atrakcje musza sie szybko zmieniac niestety.
              Ja chodze do pracy wiec u mnie czeste cycanie by to nie przeszlo zreszta EMi
              zupelnie nie ma czasu na takie pracochlonne zajecie jak ssanie. Zajzy mi tylko
              za dekolt powie cycus i leci dalej.
              A moze przyklad innych dzieci, w jej wieku najlepiej. Ostatnio Emilka, ktora
              zupelnie nie jest zainteresowana chodzeniem na dwoch nozkach zalapala o co
              chodzi po wizycie na placu zabaw podgladajac kolezanke. Da sie prowadzic za
              raczki, przez moment, ale to i tak sukces.
              Zycze zeby u ciebie cos zadzialalo. A moze jak zainteresuje sie jeszcze
              bardziej swiatem to sama siegnie po nowe jedzenie. Ciagle ja zachecaj.
              Powodzenia
              • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 09.09.03, 08:58
                wiecie co? czytam Was ale jakos nie moge tu napisac bo..boje sie...Wy tylko
                piszecie o tym co Wasze dzieci potrafia..to z jednej sytrony fajnie ze tyle
                potrafia i ze sie tym umiecie cieszyc a z drugiej...hm...to troche jak targ
                proznosci..tyle ze dzieci przez mamy...nie chce Was urazic ale tyle razy
                chcialam juz tu napisac ale wlasciwie to moja mala az tyle nie umie a i tak ja
                strasznie kocham! Ah nie zlosccie sie na mnei ze to nasisalam ale tak tu sie
                czuje ciekawe czy tylko ja...MOja Zuza urodzila sie 30.08.2002 i moja duza
                cora ma wiec juz rok! Jest smieszkiem ale ma tez i swoje humorki no i jak
                czegos nie chce to sie nie da...i chyba wychodza jej nastepne zeby bo jest
                okropnie marudna i budzi sie w nocy z placzem...a moze ktos jest z Warszwy i
                sie spotkamy? Moze moje dzieci sie neuczy od rowiesnikow? bo na wakacjach z
                miesiac mlodsza dziewczynka nauczyla sie..piskowsmile no ale tamta nauczyla sie
                wstawtac wiec korzysz bylasmile
                • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 - do blesi 09.09.03, 13:38
                  Hej!
                  Kazde dziecko rozwija sie wlasnym rytmem. Moja bratanica /2 miesiace mlodsza od
                  Arka/ rozwija sie zupelnie innym rytmem niz Arek, ale i roznia ich charakterki -
                  Arek, to wulkan niekonczacej sie energii, a bratanica jest spokojniutka,
                  slodziutka dziewuszka.
                  Poza tym Arek ur. 2.08, wiec ma przewage miesiaca nad Zuzia - a tu kazdy dzien
                  przynosi nowosci. Osiagniecia innych, to obraz tego, co przed Wami -
                  cierpliwosci.
                  Poza tym ostatnio podsumowywalysmy naszych roczniakow, a jak dokladniej
                  przeczytasz posty, to zauwazysz, ze listy nie zawieraja tylko wiadomosci o
                  osiagnieciach dzieci.

                  Serdecznie pozdrawiam
                  Ania
                  Ps. Jesli masz ochote, to napisz do mnie na anchol@xp.wp.pl - zapraszam.
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 podsumowanie roku 09.09.03, 09:59
        Hej witam po dłuższej przerwie, ale ostatnio mam straszny deficyt wolnego czasu
        zarówno w pracy smile jak i w domu sad

        Od kilku dni Franio stawia samodzielne kroki i strasznie go to bawi, że umie
        chodzić.

        A ostatnie dwie noce przespał bez przebudzenia! Pierwszy raz! To pozytywny
        skutek odstawienia od piersi. Zaczęliśmy w piątek, od piątku Franio śpi z tatą.
        Pierwsze dwie noce budził się 2 razy chwilke popłakał, ale szybko zasnął.
        Wieczorem też na razie tata go usypia. Jedna moja pierś troszkę się zbuntowała
        na to odstawianie i miałą lekkie objawy zastoju (temp. 38, ogólne rozbicie),
        ale troszke odciagałam pokarm + paracetamol i jakoś mi przeszło. Ale troszke
        smutno, że ta ostatnia symboliczna więź cielesna została zerwana. Ale sądzę, ze
        dla dziecka w tym wieku jest to mnie bolesne niż np. dla dwulatka, któremu na
        pewno trudniej rozstać sie z ukochanym rytuałem, jakim jest ssanie piersi
        mamusi.

        Dziewczyny, czy szczepiłyście Maluchy szczepionką odra/świnka/rózyczka? Ja mam
        termin w przyszłym tygodniu i nie wiem co robić. Byłam pewna, ze chcę, ale
        sobie poczytałam parę postów na tym forum i sama już nie wiem! A jeśli szczepić
        to czym? Priorixem czy MMR II? Czy macie jakąś wiedzę na ten temat?

        Pozdrawiam
        Asia & Franio
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 09.09.03, 10:04
        Hej witam po dłuższej przerwie, ale ostatnio mam straszny deficyt wolnego czasu
        zarówno w pracy smile jak i w domu sad

        Od kilku dni Franio stawia samodzielne kroki i strasznie go to bawi, że umie
        chodzić.

        A ostatnie dwie noce przespał bez przebudzenia! Pierwszy raz! To pozytywny
        skutek odstawienia od piersi. Zaczęliśmy w piątek, od piątku Franio śpi z tatą.
        Pierwsze dwie noce budził się 2 razy chwilke popłakał, ale szybko zasnął.
        Wieczorem też na razie tata go usypia. Jedna moja pierś troszkę się zbuntowała
        na to odstawianie i miałą lekkie objawy zastoju (temp. 38, ogólne rozbicie),
        ale troszke odciagałam pokarm + paracetamol i jakoś mi przeszło. Ale troszke
        smutno, że ta ostatnia symboliczna więź cielesna została zerwana. Ale sądzę, ze
        dla dziecka w tym wieku jest to mnie bolesne niż np. dla dwulatka, któremu na
        pewno trudniej rozstać sie z ukochanym rytuałem, jakim jest ssanie piersi
        mamusi.

        Dziewczyny, czy szczepiłyście Maluchy szczepionką odra/świnka/rózyczka? Ja mam
        termin w przyszłym tygodniu i nie wiem co robić. Byłam pewna, ze chcę, ale
        sobie poczytałam parę postów na tym forum i sama już nie wiem! A jeśli szczepić
        to czym? Priorixem czy MMR II? Czy macie jakąś wiedzę na ten temat?

        Pozdrawiam
        Asia & Franio
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 08:37
          Hej


          Blesia ale my sie nie ścigamy z relacji osiągnieć naszych maluchów - po prostu
          porównujemy smile Julka też wielu rzeczy nie umie ale ma przecież czas i kiedyś
          się na pewno nauczy. Powiem Ci, że synek Kacper ma 2,5 r a bardzo mało mówi i
          nie robię tragedii...

          Dziś idę z Julką do lekarza bo martwi mnie ten brak apetytu sad moje cyce
          wysiadają - odechciewa mi się karmienia - karmię nawet 20 razy na dobe!!!!!
          psychicznie mam dość i chciałabym ją odstawić ale nie wiem jak sad
          Julka jeszcze 2 m-ce temu pożerała wszystko a teraz wszystkim pluje, np wczoraj
          zjadła przez cały dzień pół słoiczka gruszek czyli ok 70 ml i ok 100ml kaszki a
          tak to NIC sad(( no oprócz cyca sad Jeżeli daję jej jedzenie to muszę nieźle sie
          natrudzić i zabawiać zeby choć troszkę zjadła sad(( Mam dość...
          • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 09:31
            to ja wredna blesia co marudzismile
            z jednej strony nie chce porownywac a z drugiej przeraza mnie to ze byc moze
            dlatego ze za malo sie z dzieckiem bawie i nim zjamuje w ciagu dnia..ostatnio
            rzeczywiscie sie opuscilam to tak sie dzieje ze mniej potrafi...a znow jest
            tak ze mala urodzial sie w 37 tyg i czasem wlasnie mam wrazenie ze te dwa
            tygodnie to bylo duzo (koleznaki maja starsze dzieci wlasnie o 2 tyg i jak
            tamte juz cos robily to Zuza zaczynalasmile ale pewnie wymyslam i wogole
            jestem przerwazliwoina bo to moje pierwsze dziecko a do tego
            mila szmery w serduszku i dziurke w przergrodzie (na sczescie
            po kliku badania w Instytucie okazlao sie ze juz ok) i wzmozone
            napiecie a tak jest sliczną dziewczynką, lobuziakiem malym - dzis ulubiona
            zbawa bylo wyrzucanie puszki z wozka i glosny pisk jak wyturlaa sie na
            ulice...i tak 100 razy mama sie schylalasmile(bo inne rzeczy nie były igdy tak
            ciekawe a teraz mam dała coś nowego hi hi, probownaie piasku z
            piaskownicy i zbieranie jabluszek w parku z...trawysmile
            Generalnie mam dola i pewnie stad tamten postsmile odchudzam sie
            maz w delegacji a ja dostaje glupich myslismile
            Ania _orlla pisałam na priv ale mi odrzuca...
            aha a ile osob jest z Warszawy? moze nikt? bo moze jkaies psotkanie?
            wrzesniowo-pazdzierniwkowe byly w hulakula to moze i my? Monika
            • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 11:32
              My byliśmy na szczepieniu tydzień temu, zaszczepiłam Jasia MMR (tak mi
              doradziła lekarka). Wczoraj Jas dostał wysypki na plecach, cały dzień mało
              jadł, a w nocy miał gorączkę. Pierwszy raz tak zareagował po szczepionce. Rano
              juz wyglądał całkiem normalnie, więc chyba mu przeszło. Uprzedzano nas, ze po
              tygodniu od szczepienia moga wystąpić takie reakcje.

              A jeśli o szczepieniach mowa. Co sądzicie o szcepionce przeciwko Hib? Ja do
              tej pory nie zaszczepiłam, moja lekarka uważa, ze to nie ma sensu. Ale cały
              czas się zasatanawiam.

              Odstawiliśmy się od cyca kilka dni przed urodzinkami. Samo wyszło. Jas w dzień
              potrzebował spokoju, zeby skupić sie na jedzeniu, każdy szmer odciągał go od
              ssania. Przez ostatni miesiąc cyckał chwilkę wieczoram, czasami w nocy.
              Doszłam do wniosku, ze nadzszedł czas na definitywne roztanie. Obyło się bez
              płaczów przy zasypianiu, nadal śpimy razem. Jas przeżył to bezboleśnie,ale ja,
              mimo ze karmiłam tak niewiele przez kilka dni miałam jedną piers większą i
              bardziej bolesną. Minęły już dwa tygodnie bez cyca, nadal zdarza się, ze Jas
              ciągnie mnie za bluzkę a ja dziwnie się czuje gdy ktoś mnie pyta czy jeszcze
              karmię a ja mówię, że nie. Przez rok mówiłam co innego wink)

              Jasiowi ostatnio tez zdarza się pluć jedzeniem, a raczej wypłuwa sobie na
              rączke i oddaje miwink) Może to taki okres u roczniaków, nasze dzieci przestają
              być wszystkozerne i zaczynją miec swoje upodobania kulinarne.
              • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 11:51
                hej,
                Kuba urodzil sie dokladnie w dniu terminu porodu i do tej pory robi 1/100 tego
                co pisza dziewczyny. Odkad odkryl raczkowanie (dlugo pelzal), nie ma ochoty na
                chodzenie i ja go do tego nie zachecam. Wszyscy znajomi chodza, wiec mam
                nadzieje, ze i na niego przyjdzie pora. Tez sie zastanawialam, czy powinnam
                wiecej czasu poswiecac na "edukacje", czy na po prostu zabawe. Wracam do domu
                okolo 17 i duzo tego czasu nie mam. Kuba nie jest zainteresowany wykonaniem
                polecen. Niektore rzeczy przychodza same. Nagle zaczyna klaskac albo tanczyc
                (na siedzaco).
                W niedziele wrocilismy z Majorki i chyba z rotawirusem. Kuba mial wymioty,
                potem biegunke. Dzis juz lepiej, ale troche sie nadenerwowalismy. Na wyjezdzie
                glownie Kuba korzystal z mojej produkcji. Nie chcial ani owocow ani nic
                innego. Teraz go nie odstawiam, aby moje mleko pomoglo mu zwalczyc chorobe.
                Poza tym zabkuje. Wychodza mu dolne dwojki. Nie chce do niani i taty, tylko do
                mamy.
                Kiedy my skonczymy karmic ? Mam wrazenie, ze ten dzien nie nadejdzie.
                Pozdrawiam wszystkie Mamy
                Goska i Kuba
            • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 -do blesi jeszcze raz 10.09.03, 17:19
              Hej!
              Wpadlam tu doslownie na chwilke.
              Przykro mi, ze cos jest nie tsk z tym adresem - to moja nowa skrzynka, wiec
              musze sprawdzic, co sie dzieje.
              Proponuje moj stary adres, z ktorego jeszcze bede korzystac napewno do konca
              wrzesnia: anchol@qdnet.pl /codziennie sciagam duza korespondencje, wiec nie
              powinno byc klopotow/.
              Mam nadzieje, ze tym razem sie porozumiemy.
              Musze konczyc.
              Serdecznie pozdrawiam
              Ania
          • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 11:47
            Wcześniej się nie zastanawiałam, zaszczepiłam szczepionką potrójną. Teraz, po
            wątpliwościach Asi poszperałam w starych wątkach i aż mnie ciarki przeszły...
            MMR może byc przyczyną autyzmu, zatrzymania rozwoju mowy... To jakiś koszmar,
            dlaczego lekarka nie powiedziała mi o możliwych powikłaniach poszczepiennych...
            • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 12:03
              Tez slyszalam negatywne opinie o tej szczepionce. Moja lekarka szczepi ta
              druga, ale tez mowila ze obalaja to powiazanie MMR z autyzmem.
              Goska
            • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 13:40
              Witam smile
              Mamy za sobą ospę. Chorował maly Krzys i jego duzy tata, mozecie sobie
              wyobrazic co przeszlam... wczoraj wyszli pierwszy raz na dwor po prawie
              dwutygodniowej chorobie.
              Z nowosci, o ktorych chcialabym napisac, moge wymienic nastepujace:
              - Krzys zaczal jesc gluten, najpierw odrobinke, teraz juz normalna, regularna
              bulke z prawdziwym maslem smile
              - chyba na dobre zakonczymy karmienie piersia, Krzys nie przejawia juz takiego
              zapalu w ssaniu, mam nawet wrazenie, ze drazni go to, ze tyle sie trzeba
              nassac, zeby cos polecialo wink Z jednej strony mi zal, jednak ilez mozna?
              - dzisiejsza noc (od ok. 1 do 7:20) przeszla bez zadnej pobudki na jedzenie i
              plakanie.
              I to w zasadzie wszystko, nie ma jakis spektakularnych nowosci, Krzys nadal
              samodzielnie nie chodzi, pcha swoje krzeselko stawiajac kilka kroczkow,
              najchetniej jednak cwiczy upadki.
              Przez ta ospe przesunela nam sie wizyta kontrolna u pediatry i nie wiem ile
              Krzys teraz wazy i mierzy, moim zdaniem nie przytyl.
              Wiecie co, nastala jesien a ja nie mam depresji! To pierwszy wrzesien od
              niepamietnych czasow, kiedy mam naprawde dobry nastroj i czuje sie spelniona.
              Dodatkowo we wrzesniu koncze lata, a to jak sie pewnie domyslacie wiaze sie z
              poczuciem straty i przemijania. A ja sie ciesze. Wszystko gra, bez wiekszej
              przesady, czasem cos tam nawala ale ja chyba zmienilam podejscie do problemow
              codziennosci, a moze to wlasnie jest porzejaw mojej "dojrzalosci"? Jesli tak,
              to moge sie starzec smile
              Blesia, mam nadzieje, ze delegacja Twojego meza nie potrwa za dlugo, lezac w
              dole lepiej miec obok kogos bliskiego. Ja jestem z Warszawy, w weekend (raczej
              niedziela) mozemy sie zobaczyc w parku saskim. W tygodniu pracuje i w domu
              zjawiam sie na tyle pozno, ze o spacerze nie ma mowy sad Sudari tez jest z W-wy
              ale teraz wyjechala i cieszy sie klimatem cieplych krajow. MartusiaBe i
              Muchgrab ciezko pracuja (niektore nawet majorkują) big_grin
              Jesli masz chec, odezwij sie na priva.
              Odnosnie szczepionki, ja sie nie zdecyduje na MMR.
              Pozdrawiam wszystkie Mamusie
              • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 14:49
                Hej,
                tak Vaana masz racje w tygodniu ja nie mam jak sie spotkac. Niestety juz nie
                moge wychodzic o godzine wczesniej z pracy mimo iz dalej karmie piersia.
                A gdzie mieszkasz Moniko, bo ja na Tarchominie ?
                Pozdrawiam
                Gocha
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 10.09.03, 15:53
        Witam
        Vaana gratuluję optymizmu i energii do zwalczania ewentualnych przeciwności.
        Mieć świadomość własnej siły - to naprawdę bardzo dużo.

        Wczoraj Franio & Tata byli na pierwszym w życiu Franka meczu piłki noznej! Grał
        kuzyn Frania, gimnazjalista. Jego szkolna drużyna poniosła wprawdzie porażkę,
        no ale zabawa byłą podobno przednia. A Franek kokietował okoliczne dziewczęta!

        A teraz zmiana tematu, mam pytanie dotyczące jedzonka.
        Otóż z chwilą pozegnania z cycusiem nastapiły pewne zmiany w, że tak powiem
        "schemacie żywieniowym" Frania. Teraz zamiast cycusia po przebudzeniu dostaje
        kaszke mleczną, a ok. 10 drugie śniadanko. No i właśnie z tym śniadankiem mam
        problem, bo jajeczko i owszem, Bakusia (serek)dostał wczoraj pierwszy raz i też
        mu smakował. Ale np. kanapeczki, które mu wprowadzam od kilku dni je
        niechętnie. Zjada to co na górze (tzn. jakaś wędlinka lub zółty serek) a
        chlebek zostaje. Może macie jakieś ciekawe pomysły na drugie śniadanka dla
        dzieciaczków. Ja jestem strasznie ostrożna we wprowadzaniu nowości jedzonkowych
        i jak daję Frankowi np. wędlinkę to się czuję jakbym robiła coś złego!

        Fajnie macie Warszawianki, że możecie się spotykać. Mnie troche brakuje takich
        kontaktów, chociaż mam koleżanki z dziećmi w wieku 1,5 - 4 lata, ale nie
        wszystkie mieszkamy w jednym mieście (ale w aglomeracji ślaskiej) i wszystkie
        jesteśmy zapracowane w tygodniu, a z weekendami róznie bywa, czasem jakieś
        zobowiązania rodzinne lub inne. Och ten ciagły brak wolnego czasu jest
        dobijający!
        Asia
        • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 01:08
          Hej!

          Jak już pisalam, Arek wypial się na kaszki i kleiki, wiec codziennie jada serki
          i wprowadzamy mleko 2% /niestety również się na nie wypina/. Dzisiaj podalam mu
          kakao i w ten sposób wypil kilka lykow mleka, ale jeszcze za wczesnie, aby
          powiedziec, ze będzie to sposób na mleko w diecie. Poza tym w ciagu 2 tygodni
          Arka menu bardzo się zmienilo i to na jego wlasne zadanie, nie chcial jesc
          wszystkiego, a okazalo się, ze ma już wlasne upodobania.
          Kolo 8:30 sniadanie, potem drugie sniadanie, obiad, podwieczorek, obiad /my
          jemy, to on tez chce/, kolacja ok. 20:00. Obecnie glownie jada serki homo,
          Morlinki, wedline, jajecznice na parze, pieczywo, obiadki gotowane z roznych
          warzyw i mies, tez duszone i mieso smazone /bez zewnetrznej warstwy/, owoce,
          Danonki, same warzywka, pieczywo chrupkie i biszkopty /z ograniczeniem/. Nie
          uzywam soli cukru itp., ale gdy jada nasz obiad , to oczywiście troche jest to
          solone. Pije soczki przecierowe i zwykle, herbatki i wode.
          Po okresie ladnego zjadania kanapek, zaczal scigac z kanapki wedline lub jesc
          same parowki /zjada 3 Morlinki, pieczywo i jeszcze dopycha wedlina/ i dlatego
          zanim dostanie reszte, to najpierw dostaje pieczywo, bo wtedy nim się zajada.
          Natomiast w sklepie wyrywa się do pieczywa, wiec zanim zrobimy zakupy, to Arek
          musi otrzymac do reki bulke. Ostatnio wracalismy dosc pozno od znajomych, ale
          musielismy wstapic do marketu, a Arek już domagal się kolacji. W sklepie dostal
          swiezy chlebek, wedlinke, popil soczkiem i tak po powrocie czekala go tylko
          kapiel i już spanko.
          Zupki mu nie pasuja /konsystencja/, a obiadki jada podobne do naszych
          ziemniaki, miesko, warzywa. Ostatnio oprotestowal gotowana oddzielnie fasolke i
          oddzielnie marchewke, ale wystarczylo, ze udusilam miesko z fasolka, marchewka
          i jablkiem, aby Arek oproznil talerz i zjadl jeszcze dokladke. Probuje jesc sam
          widelcem.
          W koncu polubil pomidory, a nawet podjada ogorki kiszone /na razie dostaje
          malutko/.
          A! Napewno najlepiej jest zaczac podawanie wedlin od wlasnych np. pieczonego
          schabu. My tak nie zrobilismy, bo wprowadzanie wedlin przypadlo akurat podczas
          naszego wyjazdu, ale nie bylo zadnych reakcji negatywnych. Nasz pediatra na
          wyprzedzone w czasie pytanie "kiedy zaczac podawac wedliny?" odpowiedzial
          tak: "kiedys dziecko bedzie musialo je zaakceptowac i rodzic musi zdecydowac,
          czy teraz jest juz to konieczne". Nam pomogl Arek /i wyniki z CZD/, ktory sie
          ich domagal, choc oczywiscie poczatkowo mu je ograniczalismy ilosciowo.

          My wlasnie kontaktowalismy się z pediatra Arka w celu ustalenia daty
          szczepienia potrojnego /powiedzial nam, ze jeśli chcemy, to mamy czas, bo
          rownie możliwe jest zaszczepienie na poczatku 15 miesiaca/. Nikogo nie będę
          przekonywac, bo każdy ma zaufanie do wlasnego lekarza i tak jest również w
          naszym przypadku. Kilka miesiecy temu dlugo z nim omawialismy temat /zaslyszane
          negatywy typu autyzm i pozytywy/ tej szczepionki i już wtedy podjelismy decyzje
          o zaszczepieniu. MMR i Priorix wg naszego lekarza sa rownorzedne, przy czym w
          drugiej sa ktorejs bakterii zywe szczepy. Jest jeszcze jedna taka szczepionka,
          ale nie pamietam nazwy, a nasz lekarz nie jest przekonany, co do szczepow
          bakterii w niej wystepujacych. Uprzedzal nas, ze u 20% dzieci wystepuja takie
          objawy, jak goraczka i wysypka, ale pozniej ustepuja. Jedyne nad czym się
          zastanawiamy, to czy nie dolozyc do tego szczepionki p/ospie, bo jest taka
          mozliwosc – spokojnie przemyslimy.
          Przeciwko Hib zostalo nam jeszcze jedno doszczepienie. Arek zostal dopiero nia
          zaszczepiony na poczatku drugiego polrocza, bo wczesniejszy pediatra z
          przychodni nie widzial podstaw i odmowil zaszczepienia, a pozniej już warto
          było poczekac do drugiego polrocza.
          W Saskim bywam prawie codziennie, ale weekendami, to chadza tam mój maz z
          zywiolem. Można ich spotkac również wieczorem - dzieci wlasciwie opuszczaja to
          miejsce, a oni dopiero tam ida /zywiolkowi nie przeszkadza ciemniejsze niebo,
          ma ochote i tyle/.

          Serdecznie pozdrawiam
          Ania

          Ps. Moniko_blesia pomylilam literki i zamiast xl podalam xp /jakos mi się to
          wbilo do glowy i często robie taka omylke/. Przepraszam!


          • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 09:46
            hej na delegacji bedzie moj mezus tylko tydzien a i tak piowinnam sie cieszyc
            bo zarabia tam dodatkowe pieniazkismile ja nie pracuje i cos widze ze wogole
            ciezko bedzie z ta praca bo moj zaklad pracy padl jak bylam na
            miecierzynskim...Zuza wlasnie spi ufsmile strszcila zupelnie apetyet ale mam
            nadzieje ze to chwilowe - moze zeby? Ma 6 wiec czekamy na wieciej. Teraz ja
            tak mecze na spacerach - chodzimy za raczke - ze jak wracamy to
            pada...zastanaiwam sie czy wlasnie dlatego nie chce jesc kolacji...No sparwdze
            dzis pa milego dnia
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 10:12
            Witam
            Aniu dziękuję za wyczerpujacą odpowiedź na temat jedzenia.
            Widzę, że nasi chłopcy mają podobne upodobania i nawyki. Franio oczywiście też
            musi nam asystować przy naszym objedzie i choćby wcześniej zjadł "tysiąc
            kotletów" to i tak musi zjeść choćby ziemniaczka z naszych talerzy. A wczoraj
            dałam mu ogórka kiszonego, wyjatkowo kwaśnego, myślałam, że go oleje, on
            tymczasem zjadł go bez skrzywienia! No i z tym pieczywem w sklepie jest
            podobnie - nie przejdzie obojętnie obok stoiska z pieczywem, a ostatnio też i
            przy wędlinach się zatrzymuje. W weekend będę miaął więcej czasu więc spróbuję
            upiec jakieś mięsko, zawsze to zdrowiej niż fabryczne wyroby.

            Co do szczepień to Franio dostał już trzy dawki Hib i Infanrix (razem). Co do
            potrójnego, to porozmawiam z naszym lekarzem licze na to, że rozwieje moje
            wątpliwości.

            Ciągle mam wrażenie, ze dzisiaj piątek, a tu czwartek, niestety smile
            Asia
    • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 11.09.03, 15:09
      Dorzucę swoje trzy grosze do pomysłów kulinarnych.
      Gotuję Jasiowi jabłko z bananem, albo z gruszką + 1-2 łyżki płatków owsianych,
      Trochę miksuje. Zjada na śniadanie cały kubek i wyje jak się skończy.
      Nie je pieczywa ani wędlin, odpadają też serki, bo jest uczulony na mleko. Nie
      cierpi naleśników, omletów;-(
      Dostaje dwa razy dziennie Nutramigen, i to co my na obiad, a poza tym chrupki
      kukurydziane, owoce.
      No i mimo, ze waży dużo wygląda na coraz szczuplejszego.
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 11.09.03, 18:05
        Hej hej smile

        Boze dziewczyny ile wasze szkraby jedzą !!!!!!!!!!!!!! Julka je same kaszki,
        zupki i owoce, w ogóle nie jada kanapeczek, ani jajek, ani wedlin - nie chce!!
        ona w ogole taki niejadek sad((((
        Byłam dzis u lekarza bo Julka dostała koszmarnego odparzenia - ani sudocrem ani
        alnatan , pudry itp nie skutkują więc przepisała nam robioną maść z
        antybiotykiem - mam nadzieję , ze pomoże. Dodatkowo wietrzę ją ciągle tongue_out i
        latam ze ścierą hehehe.
        Dostała też wapno, cebion bo ma lekką infekcje.

        Ja synka szczepiłam MMR ale teraz nie wiem w przyszłym tyg idę do mojej lekarki
        (jest na urlopie) i omówie z nią tą kwestię!
        Dziewczyny a czy wy szczepicie przeciw grypie ????? Ja mam zamiar dzieci
        zaszczepić !

        Acha Julka odkad zaczęła chodzić nic nie przytyła a nawet zrzuciła - wazy 9300g
        i mierzy 74cm.

        Juleczka uwielbia sie do wszystkich tulić - dziś poszła do 5-letniej
        dziewczynki i się do niej tuliła - wszystkie kobiety były nią zachwycone tongue_outtongue_outtongue_out

        Ja Juleczke tez bardzo intensywnie karmię ale naprawde chciałabym już skończyć
        albo chociaż ograniczyć do 3 karmień w dzień a nie jak do tej pory 20 karmień :
        (((((( ... dalej nie mam okresu !

        papa
        • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 12.09.03, 09:37
          a moja mala chyba zlapala jakiegos wirusasad w zeszlym tyg miala 39 i od tego
          czasu strasznie brzydkie kupki...
          wczoraj mialam nalot tesciowej zostalam zbesztana ze mala nie ma czapki!
          uslyszlam to z jakies 15 razy..wiec w koncu powiedzialm ze nie ma i nie
          bedzie miala dopki nie bedzie zimno i koniec! pozniej
          uslyszalam ze nie powinnam chodzic do piaskownicy publicznej bo
          koty psy itp! i najelpiej do niej przychodzic...powiedzialm
          wiec ze tam sa dzieci u niej nie ma wiec bedziemy chodzic do
          publicznej a jak si ezarazi to trudno sterylne wychowywanie
          jest najgorsze gadalam z lekarka. No i uslyszalam ze sasiad tez
          tak mowil i dziwil sie ze Michas ciagle choruje a teraz sie
          dziwi ze jego wnuk ma katar...rece mi opadly... monika
          • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 12.09.03, 14:38
            sama nie wiem co myśleć o szczepieniach,mam Misie szczepić za tydzień właśnie
            MMR, mieszkamy na wsi i okoliczni pediatrzy nic nie wiedzą. Jak Misia miała
            alergie twierdzili że ją przegrzewam. Anetko Misia też nic nie je i wisi
            ciągle przy cycu. Chciałam ją karmić 2 lata ale zaczynam mieć wątpliwości.
            Wczoraj karmiłam cały dzień a wieczór nie wypuściła cyca przez 3
            godziny.DZisiaj olałam bałagan i sama sie karmi je 2 może 3 łyżeczki ale ja
            już nie gonie za nią z łyżką tylko ze szmatą. Byłam z nią u koleżanki w Gdyni
            to zjadła ogórkową samodzielnie, oczywiście narobila bałaganu że szkoda słów.
            Ale ogórkowa była z solą na wywarze i extra kwaśna. A i jeszcze zjadła
            wędlinke. Nic jej nie jest więc może tak należy karmić dzieci, tym co chcą
            jeść. Nie mogę też ostatnio Misi przewinąć bo ucieka albo się drze, nigdy
            zresztą tego nie lubiła nawet był czas kiedy myślałam że ja coś robie nie tak.
            Wogóle to często mam wątpliwości czy jestem dobrą matką,szczególnie jak mam
            dosyc wszystkiego. Ale ogólnie moje marzenia sie spełniły mam dziecko po 3
            latach walki i depresji, ale sie rozgadałam. Pozdrawiam Kasia i Misia
            • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002- szczepienia 12.09.03, 20:24
              Kasia to witaj w klubie cycolinek big_grin big_grin big_grin
              Ja generalnie tez chciałabym karmić 2 lata ale czesto rece mi opadają jak tylko
              karmię i karmię a Julka jest już cwana i nie da się oszukać. Po prostu jak chce
              cyca to zadziera mi bluzke i sama sobie wyciaga przy tym wydzierając sie na
              mnie że jej nie pomagam tongue_out

              Co do jedzenia- powoli apetyt Julce wraca- na kolacje zjadła pół paroweczki i
              trochę bułki, ale jak na Nią to sukces !!
              Julka ma teraz manie na nowa zabawke a mianowice na myszkę komputerowa - jak
              tylko wchodzi do pokoju to szybko podbiega i ją zdejmuje z biurka (mamy
              bezprzewodowa) i klika , perfekcyjnie ją trzymając smile

              papa
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 15.09.03, 07:25
      Dawno tu nie zagladalam, myslalam ze czytania bedzie od groma a tu pare postow :
      (
      Takze mam zamiar zaszczepic Alexandre przeciw grypie, ale zobacze co lekarza
      powie. Wizyta miala byc jutro ale cos mu wypadlo i musimy sie umowic na nowy
      termin. MMR tez bedziemy szczepic, zreszta tutaj to obowiazkowe. Juz zostalo
      udowodnione ze szczepienia nie maja NIC wspolnego z autyzmem itp. a nie
      szczepiac wyrzadza sie dzieciom (swoim i nie tylko) o wiele wieksza szkode - do
      epidemii wystarczy jedna chora osoba, a choroby przeciw ktorom sie szczepi nie
      zostaly wyeliminowane.
      We czwartek Alexandrze wyrosl trzeci zab - pierwszy na gorze.
      Wczoraj zmywalam ze sciany pierwszy olowkowy mural - uwieczniony na zdjeciach smile
      Dzisiaj Alexandra po raz pierwszy zrobila siusiu na nocnik - calkowity
      przypadek. Od dwoch dni ma niesamowite odparzenie z krwawymi rankami, ktore
      wyskoczylo od... sudocremu a na ktore nic nie pomaga. Z tego powodu mala
      spedzila wczorajszy wieczor, pol nocy i prawie caly dzisiejszy dzien
      rozneglizowana. Obsiusiala mi cale mieszkanie, pol lozka (przy okazji wprost na
      moja glowe), co piec minut wdeptywalam w jakas kaluze, i zrobila kupe na
      wykladzine. Robilam porzadki w lazience i wystawilam nocnik do kuchni. Za
      moment spogladam a Alexandra golusienka, z noga zalozona na noge (!) siedzi na
      tronie delektujac sie pekiem moich kluczy. Oczywiscie nie zalatwila sie a
      nocnik za chwile posluzyl za schowek na pilota, ale na drugi dzien juz bylo co
      wylewac. Bardzo mnie tym zaskoczyla.
      Blesia, a ja chetnie czytam o osiagnieciach innych dzieci pomimo ze Alexandra
      ze swoimi osiagnieciami niektorym brzdacom, np. pedziwiatrowi Kolki, nawet do
      piet nie dorownuje. Przeciez kiedys sie nauczy i to wcale nie swiadczy o tym ze
      s jest nie tak. Musimy tylko uzbroic sie w cierpliwosc smile
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 15.09.03, 09:31
        Hej hej

        Julka tez ma odparzenia od 4 dni się meczymy- ja podejrzewam ze ma od alantanu
        plus. Od początku uzywałam sudocremu- tak profilaktycznie . Zrobiły jej sie
        drobne czerone krostki i posmarowałam jej alantanem no i się zaczeło. Mega
        odparzenie prawie skóra jej zeszła sad((((((( Ale teraz smaruje ja maścią z
        apteki ktora przepisał lekarz i juz jest znaczna poprawa!!!.
        Tez ją 'wietrze' i co chwile wycieram podłoge smile i tez kupke robi na podłoge -
        cale szczeszcie nie mam dywanu smile))
        Poza tym przez to wietrzenie Julka troche się przeziębiła- katar po sam pas i
        troszke kaszle ale temp. nie ma smile

        Julka ma 8 zebów ale widze, że kolejne w drodze bo ma cale dziasła popuchnięte
        i nawet przeswituja jej - widac biale zabki big_grin

        Julka od wczoraj jak w jakims amoku wchodzi i schodzi z lózka i tak moze non
        stop!! az do znudzenia. Z nowosci musiałam pozaklejac szafki w kuchni bo
        zaczelo sie wyciaganie wszystkiego! Ale Julka spryciula 2 dni meczyla sie i nie
        umiala az wpadla na pomysl ze mozna odkleić! I tak meczyla sie kolejne 2 dni i
        odkleiła sad Bede musiala sie wybrac do sklepu po zabezpieczenia...

        Uroki posiadania starszego brata daja we znaki- co chwile przyłapuje Julke a to
        z ciasteczkiem lub lizakiem...

        Dajecie słodycze ?? Julka ma manie na lizaki jak widzi MUSI troche polizac
        inaczej jest wrzask !!!
        Przyznam ze ja daje czasami polizac lizaka ale potem zawsze myjemy zabki.
        Wychodze z załozenia, że niech mają coś z dzieciństwa- troszke słodkości smile i
        beztroskiej zabawy smile

        papa
        • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 15.09.03, 21:29
          Ja tez myslalam ze mnie ominie jesienna depresja a tu bach. Dodatkowo jakos
          ciezko przechodze okres przed miesiaczka. Tesknie za intensywnym karmieniem i
          zwiazanym z tym brakiem miesiaczki bo te skoki hormonow sa fatalne. A co
          najgorsze w mojej piersi, ktora skonczylam karmic dwa tygodnie temu wyczulam
          jakas grudke no i pelny fatalizm i wszystko w czarnych kolorach widze.
          W kwestii szczepionek znajoma neurolog powiedziala, ze gdy jej dzieci byly
          male to ich nie szczepila w obawie, ze ewentualne powiklania moga byc
          grozniejsze niz zalety, biorac pod uwage niska zachorowalnosc na pewne
          choroby. Natomiast teraz szczepionki sa tak bezpieczne ze zaleca szczepienie
          (ma wnuczke w wieku mojej EMi).
          Pediatra powiedziala, ze mozemy EMilke zaszczepic MMR dopiero jak zacznie
          chodzic. Koniecznie chcialabym tez zaszczepic ja na grype jesli bedzie taka
          mozliwosc bo az sie boje nadchodzacej zimy. W zeszlym roku EMilka chorowala od
          listopada do marca non stop a cala rodzina z nia, chociaz karmilam ja
          wylacznie piersia.
          EMilka rozwija coraz to nowe umiejetnosci. Zaczyna pokazywac czesci twarzy u
          siebie i u innych i fantastycznie nasladuje dzwieki. Papuguje wszystko co
          uslyszy. Dzis ogladalysmy na dobranoc ksiazeczke z Reksiem i zwierzetami
          domowymi i nasladowala odglosy zwierzat. Dzwieki sa jeszcze do siebie bardzo
          podobne ale kazdy stara sie powtorzyc. BArdzo lubi zabawe w nasladownie.
          Powtarza jakis dzwiek a my za nia lub odwrotnie. Odkrywa nowe literki,
          ostatnio K i wszystkie dzwieki zawierajace K - kaka to kaczka a kici kotek,
          tik-tak pokazuje na zegarek na rece.

          Pozdrawiam ,
          Katarzynka mama Emilki vel Emi, Emka, Emcia ...
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 16.09.03, 05:13
          anetalelonek napisała:

          > Hej hej
          >
          > Julka tez ma odparzenia od 4 dni się meczymy- ja podejrzewam ze ma od
          alantanu
          > plus. Od początku uzywałam sudocremu- tak profilaktycznie .

          Ja profiolaktycznie uzywam kremow bez przerwy, bo jak to okreslil lekarz
          Alexandra ma "extremely sensitive skin." Jednak coraz wyskakuja jakies
          odparzenia, skora ise uodparnia i juz specyfikow na rynku brakuje. Porposilam
          wiec o sudocrem, posmarowalam profilaktycznie i masz ci babo placek wink Na
          szczescie skora wyglada juz lepiej.

          > Tez ją 'wietrze' i co chwile wycieram podłoge smile i tez kupke robi na podłoge -

          > cale szczeszcie nie mam dywanu smile))

          A ja jestem w szoku ponownie - dzisiaj Alexandra zrobila kupe do nocnika!!! I
          to tak sama z siebie, ale potem juz na nim siedziec nie chciala i powedrowal do
          kacika w lazience dalej zbierac kurz. Ona i tak nie rozumie o co w tym
          wszysktim chodzi. Tylko pupe bylo latwiej wycierac wink



          >
          Bede musiala sie wybrac do sklepu po zabezpieczenia...

          Zaopatrzylam sie niemal we wszystkie mozliwe zabezpieczenia. Z wiekszoscia
          Alexandra juz sobie poradzila. Jak sie dorwala do szuflad i na sile probowala
          otoworzyc to wyszarpnela blokade z czescia szuflady surprised - taka silaczka wink
          Blokada na toalete wcale przykleic sie nie chciala, te do piekarnika tez nie
          zdaja egzaminu, najlepiej spisuja sie blokady zakladane na uchwyty szafek -
          zuppelnie nie interesuja wscibskiej panny! Musze jeszcze sprawic kratki na okna
          i pokrywe na komputer i dam sobie spokoj z reszta.

          > Dajecie słodycze ??

          Nie, ale innym sie zdarza. Np. moja siostra daje polizac lizaka szepcac za
          moimi plecami "szybko poki mama nie widzi" - szok! Dopuszczam jedynie krakersy,
          chrupki i biszkopty Gerbera, raz kupila gumisie "Taaki duzy" ale nie chciala
          ich jesc. Ze slodkosci czasem daje jej lody w postaci mrozonego soku lub
          galaretke owocowa, oczywiscie w niewielkich ilosciach.


          PS. Pamietacie jak kiedys nasze maluchy lubily ogladac reklamy w TV a my
          myslalaysmy ze przyciagaja je migajace obrazki? Otoz mylilysmy sie. naukowcy z
          jakiegos tam uniwersytetu wink dowiedli ze niemowleta ktore "ogladaja" telewizje
          maja o wiele bardizej rozwiniety sluch, a nigdzie indziej natezenei i
          czestwotliwosc dzwieku nie zmienia sie tak szybko jak w reklamach! I chyba cos
          w tym jest, bo np. dizsiaj Alexandra znienacka odwrocila glowe i wpatrywala sie
          w ekran pomimo ze nie bylo obrazu a same napisy i dzwiek.
    • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 17.09.03, 12:19
      Nie mogłam się juz doczekac 500 wpisu, więc sama cos napiszę wink)
      Jas ostatnio ma manię czesania się. Czesze się grzebieniem, szczotką do
      podłogi, szczoteczką do zębów...grabkami...widelcemwink) Wygląda to komicznie!
      Czasami, gdy się nie czesze, to myje razem ze mną ząbki. Całkiem nieźle mu to
      wychodzi.
      W ogóle coraz więcje rzeczy zaczyna mu nieżle wychodzić, taki juz z niego
      chłopiec a nie niemowlakwink

      A wczoraj zjadł na obiad dwa pieczone udka kurczaka.
    • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 18.09.03, 13:07
      Hej no i przekroczyłyśmy 500-tke !!
      Jula tak opanowała wchodzenie i schodzenie z łóżka, że troszke mniej sie boję.
      Jednak muszę uważać i tak bo mała naśladuje brata i chce z łóżka skakać sad
      Poza tym Julka nauczyła sie wchodzić na schody na dwóch nóżkach (wcześniej na
      czworakach) przytrzymując się barierki big_grinbig_grinbig_grin

      papa
      • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 18.09.03, 15:51
        Sluchajcie, polecam Wam szampon Nivea nadajacy polysk - wloski Alexandry sa
        mieciutkie i lsniace niemal jak na reklamach smile Polecam tez zupke z
        lososia "Taaki duzy," no i chusteczki Nivea Baby. A Wy?
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 - do Anity 19.09.03, 06:47
          Anita, bardzo mi przykro z powodu niewygranej w konkursie "Dziecko na okladke" :
          ( www2.gazeta.pl/edziecko/5,42565,1672176.html
          • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 - ale gafa! 19.09.03, 06:49
            Ale popelnilam gafe, poprzedni post byl do mamy Frania czyli Asi. Teraz jest mi
            przykro jeszce bardziej sad Najmocniej przepraszam.
    • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 - SZCZEPIONKA 19.09.03, 10:37
      O rany, dziewczyny to dotyczy naszych dzieci, przeczytajcie:
      info.onet.pl/801505,11,item.html

      Trudno to komentowac, pozdrawiam
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 - SZCZEPIONKA 19.09.03, 11:45
        Vanna Boże i jak tu zyć... Mialam iść zaszczepić Julke (ale całe szczęscie
        jest chora) i miałam do wyboru jaką szczepionką !!! Jezu aż nie wiem co
        powiedzieć ...
        • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 - SZCZEPIONKA 19.09.03, 13:12
          No wlasnie, ja stoje przed podobnym dylematem. Wyobrazmy sobie, co w przyszlym
          roku zrobi przecietna mama majaca do wyboru szczepionke platna, czy szczepionke
          bezplatną zalecaną przez Ministerstwo Zdrowia? Ładnie o nas dba kazde
          ministerstwo w tym kraju. Trzeba byc prawnikiem, lekarzem, ekonomista i Bog
          jeden wie czym jeszcze.
          Pozdrawiam,

          ps. podobno istnieje projekt przywrocenia 6-miesiecznego urlopu
          macierzynskiego... nasuwa sie pytanie czy chodzi o zdobycie elektoratu w
          postaci polskich, mlodych kobiet?
          Jak sie czuje nasza Sierpnioweczka w ciazy???
    • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 19.09.03, 19:53
      po licznych konsultacjach zaszczepię Misię tylko na ospę. Nie chcę jej
      przeciążać za bardzo, a swoją drogą jak szperałam w internecie w poszukiwaniu
      wiedzy o szczepionkach to sporo złego czytałam o Trimovax.
      SZampon Nivea świetny zresztą wszystkie produkty tej firmy dobrze nam służą.CO
      do odparzeń to ja smaruje Misie zwykłą oliwką a jak tylko pojawia się
      zaczerwienienie przechodzę na bephanten, narazie działa.Dzisiaj Michalina
      zjadła po raz pierwszy 190g owsianki z jogurtem i gruszkami Gerbera, kupiliśmy
      szybko zapas bo ostatnie śniadania wypluwała lub wogóle nie otwierała ust.Na
      kolacje już 3 dni jemy tylko kaszę mannę z owocami i koniecznie sokiem
      malinowym. W ogrodzie Misia dożywia się jabłkami rajskimi. Zaczęła włazić sama
      po schodach więc padam z nóg, chyba pojadę po barierki.
      A okresu jeszcze nie miałam i dobrze mi z tym.
      Pozdrawiam Was Kasia i Misia(28.08)
    • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 21.09.03, 19:29
      To znowu ja, może tym razem uda mi się pisać składniej. Muszę się pochwalić,
      że zawiesiłam zdjęcia na zobaczcie (misia córka kasi i rafała). Zajrzyjcie tam
      czasem, będzie nam miło.Tym bardziej że znów nie załapałyśmy się na dziecko na
      okładkę.
      Misia coraz lepiej mówi, właściwie coraz więcej ale robi straszne skróty,
      czasem trudno dojść o co jej chodzi.
      Pozdrawiam Kasia i Misia(siedzi właśnie na moich kolanach i nie da mi się
      rozwinąć)
    • santta szczepienia cd. 22.09.03, 10:44
      Jasia zaszczepiłam MMR i bardzo tego żałuję, nie tylko w kontekście tego
      artykułu ale w ogóle. Od TRZECH TYGODNI ma wysypkę na plecach i pupie !!!
      Lekarka za bardzo nie wie co z tym robić. Nie podobne to ani do ospy ani do
      różyczki. Nic z tym nie robi, wygląda na to, ze czekamy az przejdzie. Ciekawe
      jak długo to moze trwac. Jas przestał jeść, jest marudny, źle spi w nocy. Być
      moze ma to związek z zębami, ale równie dobrze może to byc wynikiem tej
      szczepionki. Moim zdaniem to drugie jest bardziej prawdopodobne. Martwię się.
      Gdybym była uświadomiona wcześniej nigdy bym się nie zdecydowała na to
      szczepienie. Wiem, świnka u chłopców może być niebezpieczna, jednak moim
      zdaniem, lepiej jest zaszczepić w starszym wieku.
      • anetalelonek Re: szczepienia cd. 22.09.03, 12:47
        Jeju ja już sama nie wiem czym mam zaszczepić !! Synka szczepiłam 1,5r temu MMR
        i nic mu nie było- żadnych wysypek itp...
        Na pewno zaczepię dzieci na grype i tu też nie wiem czym... Porozmawiam z
        pediatrą i niech ona zadecyduje...
        Z nowości- dziś pierwszy dzień zminimalizowania karmień Julci - chcę karmić
        rano i wieczorem - ewentulanie w południe, do tego nieograniczona ilość w
        nocy tongue_outtongue_out
        Na razie jadła ok. godz. 9 big_grinbig_grin jestem ciekawa czy wytrzymam, choć z drugiej
        strony żal mi, gdy woła "cycy-cycy" , no ale muszę bo ssie wiecej niż
        noworodek !

        pa
    • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 22.09.03, 21:44
      Hej
      witam po kilkudniowej nieobecności. Tydzień temu dopadł mnie jakiś wirus, temp.
      38.5, katar, ogólne rozbicie. Dostałam antybiotyk i zwolnienie lekarskie.
      Daliśmy niani wolne i pojechałam z Franiem do moich rodziców, gdzie odzyskałam
      siły. W środę wracam do pracy. Nie wiem jaku u Was, ale ja mam wrażenie, ze
      ciąza i karmienie obniżyły moją odporność. Dawniej chorowałam raz na parę lat,
      katary miewałam rzadko, a ostatniej zimy, czyli w okresie, gdy Franek był tylko
      na piersi byłam przeziebiona kilka razy!

      Co do szczepień to tydzień temu Franio był szczepiony MMR II. Miałam duże
      wątpliwości czy nie zaszczepić tylko na odrę, ale nasza pediatra, do ktorej mam
      duze zaufanie powiedziała, że jedyną podejrzaną szczepionką potrójną, która
      jest już WYCOFANA z polskich aptek jest właśnie ta, o której piszą w tym linku,
      co podała Vaana! Pozostałe czyli MMR II i Priorix mają bezpieczne szczepy.
      Wspomniała też o planach Ministerstwa, ale w odniesieniu do tych dwóch
      szczepionek. Aż ciarki przechodzą, jak się to czyta.
      A co do wysypki, to lekarka wspomniała, że pomiedzy 5-12 dniem po szczepieniu
      może pojawić sie wysypka. Na razie (odpukać)nic.

      Och Edyta, straaaszna szkoda z tą okładką. Może next time... wink

      Po tym tygodniu spędzonym z Franiem jestem totalnie zaskozcona własnym
      dzieckiem. Ile on potrafi smile)) Smutne jest to, że tyle mi umyka, gdy jestem w
      pracy. Franio rozumie i kojarzy mnóstwo rzeczy, staje się coraz sprawniejszy
      fizycznie (wspinanie się, chodzenie po schodach), ma niesamowite poczucie
      humoru (wybucha smiechem np. gdy zrobi coś niezdarnie), stara się być
      samodzielny (np. podczas jedzenia, ubierania), jest wielkim przytulakiem,
      świetnie całuje smile)) Ale w ogóle nie mówi! Kiedyś to jeszcze ba-ba, da-da, a
      teraz to tylko "ojej" i nawet mama nie sad

      Łososia Gerbera "Taaki duzy" też polecamy. A czy Wasze dzieci jadają rybki, a
      jeśli tak to w jakiej postaci? Bo ja oprócz wspomnianego słoiczka Gerbera, to
      czasem gotuję filet rybny w jarzynach. I tez to Franiowi smakuje.

      Pa pa
      Asia & Franio
      • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 05:55
        Alexandra z rybek jada tylko lososia Gerbera a inne wypluwa. Wlasciwie to ona
        nie lubi ani ryb ani miesa, za to ziemniaki moze wcinac w kazdej postaci surprised A
        ostatnio bardzo jej smakuje tost z bulki z roztopionym zoltym serem (pod spodem
        ukrywam papke z jajka). W linku ponizej sa zdjecia z urodzin - zapraszam do
        obejrzenia, a jutro moze beda nowe zdjecia na Zobaczcie.
        • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 08:33
          Witam po przerwie. Nareszcie mam w domku neostrade więc będę częściej zaglądać.
          Julka wreszcie zaczęła sama chodzić smile Jeszcze troszkę się boi i woli za
          rączkę ale jak jej czasem coś "odbije" to rusza przez całe mieszkanie. A
          najczęściej chodzi sama u dziadków. Ciekawe dlaczego. W domu to tata nie ma
          spokoju bo Julka jak tylko go zobaczy to chwyta za ręke i chodziła by tak z
          nim po mieszkaniu cały dzień. Ze mną nie. Ale sobie wybrała.
          Ja Julke karmie raz albo dwa razy na dobe. Mleczka prawie już brak sad A
          Juleczka żadnego innego nie chce sad A jak u Was z karmieniem? No oprócz Anety,
          która cały czas jest mleczarenką smile)

          Ania
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 09:06
            Hej smile

            Edyta, Dzidecka obejrzałam wasze stronki - super fotki big_grinbig_grin

            Co do karmienia - oj juz wysiadam i dlatego od wczoraj podjęłam decyzje, ze
            musze zmniejszyc ilość karmień - i tak wczoraj w dzień ssała tylko 4 razy.
            Natomiast w nocy moze ssac ile chce. Dodam, że muszę walczyć z nia bo ciagle
            mnie ciagnie za bluzke i domaga sie. Dlatego co chwile ją zabawiam i odwracam
            uwagę, ale cięzko mi to idzie i chyba pomału sie łamię. Np teraz pół h wyła bo
            nie chciałam jej dać...

            Z nowości Juleczka wyciaga wszystko z szafek- taka mała bałaganiara tongue_out Do tego
            gdy dostanie bucik doskonale wie, że trzeba go założyć i usilnie próbuje go
            ubrać- choć jej nie wychodzi heheh, to samo z innymi rzeczami- wie, że czapka
            ma być na głowie, że grzebieniem trzeba się poczesać itd.
            Codziennie chodzi na spacerki na nózkach- tzn. przejdzie jakies 300m i się
            męczybig_grinbig_grin i wtedy zaczyna raczkować. Nauczyła sie też biegać i ucieka wszędzie :
            (

            papa
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 09:07
            Ale jestem gapa Kasia swietna ta twoja pociecha- ma śliczne blond włoski-
            cudo big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 21:35
              czesc,
              dawno Nas nie bylo, a naprawde duzo sie dzialo... Ale od poczatku.

              2,5 tygodnia temu pojechalismy do Nowego Sacza. Moj maz w koncu wzial sie za
              lezace(juz od 2 lat)odlogiem studia. A my mu dzielnie z Mila w tym
              towarzyszylysmy. Spacerowalam przez kilka dni z Mila po Saczu i po Krynicy.
              Byla zachwycona gorskim powietrzem smile W Krynicy odkrylam, ze Mila boi sie...
              kur! He, he, moje odwazne dziecko jak widzialo kurki z daleko krzyczalo ko, ko,
              ale jak tylko sie zblizylysmy, zeby je pokarmic chlebkiem zaczela panicznie
              uciekac! (Podobnie zareagowala na pluszowa kure, ktora jej kupilismy w Ikei
              smile ). Na szczescie po pierwszym ataku paniki oswoila sie i obecnie jest to
              jedno z jej bardziej ulubionych zwierzatek (po piesku, kotku, misiu i kaczce).

              A, i tu przypomniala mi sie kolejna historia: Emilka 2 tyg. temu widziala
              sapiacego pieska i od tego czasu jak sie jej spytac jak robi piesek, wywala
              jezyk i z usmiechem na ustach sapie... Przekomicznie to wyglada!

              Z Nowego Sacza pojechalismy na 3 dni do Rzeszowa, do moich tesciow. Dziadkowie
              biegali za Mila, zabawiali ja jak tylko mogli.

              Potem powrot do Wawy, pranie cala niedziele. No a wieczorem w pon. pojechalismy
              do Gliwic, do mojego Taty i moich siostrzyczek. Mila byla w 7 niebie. A w
              sobote bylismy z Krakowie (piekna pogoda i tlumy wycieczkowiczow...).

              W niedziele wieczorem wrocilismy z wojazy. Wczoraj bylam z agacia (mama Julki
              Kulki) w Gymnasionie. Cwiczylysmy, a dziewczynki byly w tamtejszym przedszkolu.
              Milce podobalo sie w przedszkolu przez pewien czas, potem niestety plakala i
              jedna z opiekunek caly czas ja nosila na rekach. No, ale musi sie jakos zaczac
              ode mnie odzyczajac... Bo strasznie jest do mnie przywiazana, tylko mama i
              mama... A jak mnie dluzej (dluzej czyli np. 3 godz.!) nie widzi to robi sie
              taka potwornie smutna, jak nie Milka...

              Dalej smieje sie non stop, coraz wiecej kojarzy i mowi, biega, nauczyla sie
              pukac zacisnieta piastka... No i w nocy nie je juz cycka! Stwierdzilam, ze mam
              juz dosc ciaglego nie wyspania i zaczelam ja odzwyczajac. Bylam przygotowana na
              potworne krzyki, rzucanie sie, histerie... A to przeszlo tak gladko. Po prostu
              jak sie w nocy budzila, plakala, ja ja przytulalam, mowilam ze niunio (tak mowi
              na cycusia) spi, i ze tez ma spac. I ona zasypiala! I tak od 20:30 do 6 rano
              wogole nie je. Lepiej spi! I my tez!!! Dzienne karmienia tez bede ograniczac,
              bo moje kochane malenstwo w ciagu ostatnich dwoch tygodni ugryzlo mnie dwa razy
              w cycka do krwi! Potworny bol...

              Dzis caly dzien spedzilysmy u kayaka. Mila nauczyla sie mowic Gaba i caly czas
              chwalila sie, ze tak ladnie jej to wychodzi. Chodzila i mowila: Gaba, Gaba,
              Gaba... W pewnym momencie dziewczynki wymyslily sobie zabawe. Mila nakladala na
              lyzeczke jogurt, podchodzila do Gaby i karmila ja mowiac mniam! Gaba poslusznie
              otwierala buzie do momentu, gdy Milka przez przypadek wsadzila jej troche
              jogurtu do oka. Potem bylo gonienie sie ze smiechem po pokoju... Wogole to
              super sie dzis razem bawily, przytulaly i dawaly buzi. Stesknily sie za soba.
              Niestety Mila miala po poludniu i wieczorem goraczke - moze to przez
              szczepionke, ktora miala w poprzedni poniedzialek. A moze zaczyna ja lapac
              jakies paskudztwo. Zobaczymy jutro. Dostala lekarstwo i ladnie spi.

              Tez uzywamy Nivei do kapania. Jest super! Rybki Emilka bardzo lubi, przewaznie
              gotowane (np. sola w sosie cytrynowym - bardzo smaczna i latwa!).

              Oj, ale sie rozpisalam!
              koncze te wynurzenia,
              pozdrawiam Kolka
            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 21:51
              Witam,
              Ja tez staram sie przejsc z cyca na mieszanki, ale Kuba cos nie bardzo chce
              pic inne mleczko. Ostatnio mu zrobilam z kaszka kukurydziana i jakos tak
              niepewnie to jadl i sie juz ucieszylam, ale za wiele tego nie zjadl. Tak wiec
              ciagle jest na cycach. Jakos tak trudno mi jest go odstawic, ale kiedys musze
              to zrobic. Kuba zjada raczej wszystko. Ryby, mieso, brukselke, szpinak, jajka
              no wszystko tylko nie mieszanke mleczna hi hi. Gorzej jest z owocami, ale
              jakos mu wciskam. Uwielbia biszkopty i paluszki, a i polubil chrupki
              kukurydziane (pewnie dlatego ze tak fajnie chrupia i on sie wtedy smieje hi
              hi). Czy wasze pociechy tez ciagle maja siniaki na czole? Kuba cos tam zawsze
              sobie gaduli czasami nawet do zabawek gada ale po swojemu. Chodzi sam i jest
              go wszedzie pelno. Zabawki roznosi po calym mieszkaniu. W szafkach to nam
              wszystko przewraca (robi tak zwane porzadki a ile sie przy tym nagada hi hi).
              Ostatnio robi sobie z koca peleryne i chodzi i straszy. Lubi sie bawic w
              ganianego i chowanego. I gryzie nas co niestety nie jest mile. On mysli ze to
              jest zabawne, bo sie smieje.
            • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 23.09.03, 23:00
              Hej!

              Asiu, faktycznie nasi chlopcy maja podobne upodobania /a ja wlasnie wychodze z
              bardzo ostrej infekcji/.
              Kasiu, ogladalismy zdjecia niebieskookiej blondyneczki - sliczna!

              Arek kiedys tez zle zareagowal na Sudocrem i wlasciwie z niczego zrobilismy mu
              niezle klopoty. Byl malutki, nadmiernie siusial "wapnem" /mocz go bardziej
              podraznial/. Uzywalismy Alantanu /w szpitalu go uzywano/, ale postanowilismy
              zabezpieczyc lepiej Arka i maz zakupil Sudocrem. Nocka smarowal nim synka, a
              switem /przy lepszym swietle/ odkrylismy "rany". Cale szczescie tylko jedna noc
              go maz smarowal i wiedzielismy, ze jest to podraznienie Sudocremem. Na Arka
              kojaco podzialal Bepanthen i bardzo szybko nastapila poprawa. Jak widac dzieci
              roznie reaguja na preparaty.
              Czasami zastanawiamy sie, czy teraz skora Arka tez tak zareagowalaby na
              Sudocrem, ale nie mamy odwagi sprawdzic. Od dawna juz uzywamy tylko kremu
              Gerbera, a przy obawach rozwoju jakiegos podraznienia Bepanthenu.

              Arkowi przebil sie 7 zab - dolna dwojka.
              Arek nie dostaje typowych slodyczy, wiec i nie domaga sie ich. Domaga sie
              innych jadalnych przez niego produktow, a tego mu nie odmawiamy. Pewnie i jego
              trafi mania slodkosci, ale dotad jest to obcy temat dla niego.

              U nas zabezpieczenia nie sprawdzaly sie - Arek je usuwal sposobem lub sila.
              Jedynie jeszcze mamy 2 narozniki na wystajacych blatach regalu. Najpierw Arek
              je odklejal, ale wkoncu dokleilam je szeroka cienka tasma przezroczysta i jak
              narazie opieraja sie paluszkom synka - zobaczymy, jak dlugo.

              Arka przyciagaja niektore spiewajace reklamy, piosenki z tv. Arek wylapuje
              melodie, podbiega do tv i tanczy. Mozna rowniez nucic mu takie piosenki,
              reaguje natychmiast, najpierw sprawdza, czy przypadkiem nie leci to tez w tv
              badz radiu, a jesli nie, to i tak z radoscia tanczy. Ktoregos dnia /chcac
              przytrzymac go w kuchni, abym mogla mu spokojnie pokroic jedzonko/ dalam mu
              styropianowa tacke do zabawy, pokazujac, jakie odglosy wydaje chodzenie po
              niej. Arkowi pomysl przypadl do gustu, ale w wykonaniu szybkiego tupania po
              niej. Widok niesamowity /jak on szybko przebiera nogami - szok!/. Teraz juz nie
              potrzebna mu jest tacka, bo samo przebieranie nogami w tempie ekspresowym go
              rozsmiesza - i tak smiejemy sie, ze synek trenuje stepowanie.

              My juz rzadko korzystamy z jedzonka sloiczkowego, jesli kupujemy to zwykle
              owoce /aby urozmaicic owocami, ktorych nie kupujemy w calosci/. Soczki tez
              kupujemy w kartonikach /te bez zawartosci cukru/ i ulubiony Arka Bobofrut /tez
              bez cukru/. Ostatnio Arek jadl z nami kilka razy smazonego mintaja /nadal bez
              zewnetrznej warstwy/. Zamierzam mu coraz bardziej urozmaicac menu, choc jeszcze
              poprosze o opinie naszego pediatre /musimy umowic sie na termin szczepienia
              potrojnego/.

              Serdecznie pozdrawiam
              Ania
              • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 24.09.03, 10:37
                Dziewczyny nie wiem czy już któraś pytała ale czy szczepicie maluchy przeciw
                grypie? Kiedy trzeba szczepić i ile kosztuje?
                • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 24.09.03, 12:43
                  Dzidecka ja jutro wybieram sie do lekarza i się psytam bo tez chce szczepić smile
                  O rany Milka taka uzdolniona i tyle mówi surprised

                  Julcia mówi "bam" jak upadnie, "be" jak wezmie cos do raczek czego nie moze,
                  mama, tata i to wszystko no i jeszcze cos tam po swojemu... ale chyba niepredko
                  zacznie mowic. Kacper dopiero teraz zaczął mówic- tzn. proste zdania i wyrazy i
                  bardzo dziecinnie... Wiec chyba u moich dzieci to rodzinne hihihi

                  Co do jedzenia- Julcia je słoiczkowe owoce i kaszki a zupy jej gotuje bo nie
                  chce słoiczkowych. Własciwie tym się zywi bo nie chce ani paróweczek, chlebka
                  czy wedlinek no po prostu nic!! Cysia od 2 dni jej ograniczam- w dzien ssie
                  gora 4 razy natomiast w nocy makabra ssie non stop! Probowałam jej ograniczyc w
                  nocy ale była tylko jedna histeria sad((((((

                  Natomiast moja panan we wszystkim naśladuje brata. Tak samo jak on jezdzi
                  autkami, razem układają klocki i bawia sie. Cudny widok smilesmilesmile

                  Śpi raz dziennie w poludnie ok 2h big_grin Chodzi spac ok 21 a wstaje o zgrozo od
                  paru dni po h 6 sad((

                  Uwielbia oglądać ksiażeczki i przyznam, że co raz częściej spogląda na TV
                  (Kacper oglada bajki). Od paru tyg bezskutecznie próbuje ją uczyć odgłosów
                  zwierzątek ale ona ani mysli powtórzyć i tylko się smieje.

                  Chodzenie przmieniło się w bieg - wieć co chwile mi gdzieś ucieka, potrafi
                  wchodzic na nózkach przytrzymując sie barierki i usilnie chce schodzić ale jej
                  nie pozwalam smile. Jest bardzo ufna i z każym by wszędzie poszla - pod warunkiem,
                  ze nikt nie zechce ja wziać na ręce inaczej płacze sad

                  Ostatnio jest bardzo agresywna (chyba wynij bójek z bratem ) sad(((( , szczypie,
                  gryzie i bije, a jak jest nie po jej myśli to rzuca sie na ziemie i wali
                  głowa :< wrzeszczac przy tym sad((


                  papa
                  • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 24.09.03, 13:21
                    Ja jestem przeciwnikiem szczepionki przeciw grypie. W mojej rodzince w okresie
                    zachorowan wyjatkowo czesto jemy czosnek, pijemy cytryne i naprawde nie
                    chorowalismy na grype ani razu od wielu lat. Inaczej wyglada sprawa z Mariuszem
                    (ale to juz inne geny), ktory ma znacznie nizsza odpornosc niz ja i Bartek. Mam
                    nadzieje, ze Krzys pod tym wzgledem bedzie podobny do mnie. Acha, i jeszcze
                    dodam, ze jestem baaaardzo ostrozna jesli chodzi o antybiotyki, to wlasnie po
                    nich odpornosc organizmu znacznie spada. Podsumowujac moj wywod, ja w nieco
                    inny sposob stosuje prewencje. Szczerze mowiac nie znam w swoim towarzystwie
                    osoby, ktora po szczepionce przeci grypie nie zachorowala na grype. Alez ze
                    mnie sceptyk, co? smile
                    Krzys mial pierwsze w zyciu postrzyzyny, po nich wyglada jak duzy chlopiec,
                    wycieniowalam mu wloski z tylu i nad uszkami, bylam zaskoczona jak dzielnie to
                    zniosl, bo Bartek do dzis drapie sie caly podczas strzyzenia i narzeka, kiedy
                    bedzie koniec... smile
                    Ja karmie jeszcze: raz wieczorem i raz w nocy, trwa to bardzo krotko, pokarmu
                    sa juz doslownie resztki, a Krzys jakby przestaje odczuwac ta potrzebe.
                    Pozdrawiam,
                    • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 25.09.03, 11:54
                      Hejka.
                      Dziewczyny tak się zastanawiam czy nie podrzucić małej rodzicon na weekend.
                      Tzn. od soboty godz 18 do niedzieli popołudnia. Rozerwałabym się trochę z
                      mężulkiem a potem pospała.Ooo byłoby miło. Ale trochę się boję jak Jula
                      zniesie nocke bezemnie. A wy próbowałyście już?

                      Ania
                      • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 05:22
                        Chcialam sie pochwalic ze Alexandra potrafi samodzielnie zjezdzac ze
                        slizgawki smile
                        Czy ktoras z Was ma moze wszystkie sierpniowe watki ze starego eDziecka i czy
                        moglaby sie podzielic?
                        • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 12:08
                          Witam po długiej przerwie.
                          W naszym życiu zaszło parę zmian o których pokrótce:wróciłam do pracy i to
                          zdezorganizowało nam nieco życie bo wracam dopiero po 22(w tym soboty i
                          niedziele)więc zycie rodzinne nieco kuleje. Dziecko niedługo mnie nie będzie
                          pamiętało, bo jak wychodzę o 13 to ona śpi, a jak wracam o 22.30 to już prawie
                          w letargu też przysypia.W nocy jeszcze ciamka z czym walczę, ale lekarz mnie
                          postraszył,że to b,źle wpływa na 2 maluszka więc już ograniczam cyckanie jak
                          tylko mogę.Najlepiej-jak poradziła doktor- wyjechać samej na 2-3 dni to sama
                          zapomni.Łatwo mowić..... W międzyczasie Weronika miała zapalenie dróg
                          moczowych i wczoraj skończyła brać Zinnat- antybiotyk(I raz w życiu!). Teraz
                          mamy porobić kupę badań: mocz, posiew, usg jamy brzusznej,krew. Mam
                          nadzieję,że nic strasznego nie wykryją, bo lekarka straszyła mnie już
                          uszkodzeniem nerek(stąd przy okazji mała waga i mały apetyt).
                          Młoda mnie zamęcza, wszędzie chce wejść, po dworzu lata jak poszalała
                          ale....trzymając mnie za palec. Uff mam już czasami tego dosyć. Niestety n ie
                          mam takiej kondycji jak onawink
                          Wczoraj będąc na wizycie u ginekologa przeżyłam chwilę grozy, bo okazało
                          się,że serce mojego już 15tyg maluszka nie bije!!!Słuchał ze 4 razy i nic. Ze
                          zdenerwowania już się popłakałam, ale na usg,które natychmiast mi wykonał
                          okazało się, że wszystko w porządku. Mimo wszystko nie dowierzam i idę jeszcze
                          do innego lekarz.Trzymajcie za nas kciuki. pozdrawiam serdecznie.
                          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 12:39
                            Edyta ja nie mam - moze eldada trza sie spytac- wszak musi być archiwum starych
                            postów.

                            Ojej mamoweronki trzymam kciuki - mocno!!! Wiem jak Ci musi być cieżko - ja w
                            ciaży z Juleczką miałam tez olbrzymie problemy - a Kacper miał wtedy 10 m-cy !
                            Nosek do góry- moze aparat do serduszka sie doktorkowi popsuł - trzymaj się smile
                          • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 15:16
                            Hej Mamo Weroniki i Niespodzianki smile Przeciez pozniej slyszalas i widzialas
                            dzidziusia na usg, wiec nie masz sie czym martwic. Krzys tez uciekal przed
                            sluchawką naszego ginekologa i tak samo moglismy sie martwic, dobry lekarz
                            wszystko wyjasnia i tak jak Twoj sprawdza powtornie przy uzyciu lepszego
                            sprzetu (np. usg). Juz 15 tydzien! Ale czas umyka.
                            Dzidecka, jeden wieczor sam na sam z mezem - to jest swietny pomysl. Pewnie
                            bedziesz jeszcze bardziej niewyspana, niz gdyby Julka byla z Wami, ale za to
                            jakie to budujace! Mam na mysli oczywiscie nieco inny rodzaj samopoczucia smile
                            Jesli chodzi o nasze - Sierpniówek wątki, to ja mam caly (ok. 800postów) z
                            czasów naszego "ciążenia" w wersji z napisami i emotikonami edzieckowymi, wiec
                            jesli jest ktos chetny, to prosze podac @. Acha, zaznaczam, ze to jest dosc
                            duzy plik smile W koncu nie próżnowalysmy... Pozdrawiam baaardzo mocno,
    • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 - ALERGIA 26.09.03, 15:03
      Witam
      Mamo Weronki skoro USG pokazało,że serduszko bije to na pewno tak jest i Twój
      Maluszek ma się dobrze. Wiesz, że się martwić za dużo nie należy smile ale do
      innego lekarza idź jeśli ma Cię to uspokoić.

      A ja dzisiaj z Franiem byłam u pediatry, bo od kilku dni Franio ma taką wysypkę
      na szyi w postaci czerwonej kaszki. Myślałam, że to moze reakcja na potrójną
      szczepionkę, którą dostał w ub. tygodniu, ale okazało się, że to prawdopodobnie
      reakcja na przetwory mleczne, które od jakiegoś czasu dostaje sad(((
      Trzy tygodnie temu odstawiłam go od piersi i od tego czasu dostaje 2 x dziennie
      kaszkę mleczną, raz na 2-3 dni Bakuś, czasem jakiś słoiczek z owocami i
      jogurtem. No i teraz musimy wszystko odstawić, wprowadziś SINLAC, obserwować co
      dalej. Czuję się troche zagubina, co mu podawać zamiast tych deserków, jak mu
      urozmaicić dietę, co na II śniadanie? Mam nadzieje, że mu to wkrótce przejdzie.

      Aneta, Ty chyba masz jakieś doświadczenia z nietolerancją mleczka, o ile dobrze
      pamietam Twój Kuba to alergik. Jak sobie z tym radzisz?
      Pozdrawiam
      Asia
      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 - sprostowanie :) 26.09.03, 15:06
        Oczywiście KACPER a nie Kuba, przepraszam coś mi sie przez tą Frankowa alergię
        pomieszało.
        Asia
    • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 26.09.03, 17:09
      Kurcze nie rozumiem dlaczego moja wiadomość wskoczyła jako nowy wątek. Sorry
      Pozdrawiam Kasia iMisia
      • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 27.09.03, 18:49
        Właśnie odstawiłam Julke na noc do babci. Ahh co to będzie. Troszkę się boje
        jak ona to zniesie. Czy będzie płakać? Biedulka... Ale cisza bez niej...
        Ide trooszke zaszaleć. Nareszcie smile
        A moja mała bezemnie... sad((
        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 27.09.03, 19:31
          Hej

          Asia Kacper miał skazę i do tego uczulony na kakao, cytrusy, truskawki itd.
          Trwało to do lipca, bo od lipca po alergii nie ma śladu !!! z tym ,że nie może
          jeść więcej niż 2 serki dziennie- a najlepiej 1 dziennie smile wtedy jest ok.
          Co do mleczka- na drugie sniadanie mozesz mu zrobić kaszke na Sinlacu lub mleku
          sojowym- spróbuj !
          U nas był ten problem, ze Kacper nie nawidzil mleka i jadl jogurty oraz serki i
          gdy wyszło, że ma skaze to nie chciał nic jesc. Wtedy dostawał dwa razy
          dziennie po 5ml wapna w syropie...
          Posłuchaj mój alergolog stwierdził, ze dziecku (nawet jak nie ma skazy)
          wystarczy, że zje jeden serek na dwa dni - tak samo z mlekiem. Śladowe ilosci
          wapna masz prawie we wszystkich produktach!

          Niestety Julka (jestem pewna na 100%) tez ma skaze. Nie je jogurtów ale od paru
          dni daję jej kaszke mleczn0-ryzową (wczesniej sama ryzowa) i ma potwornie
          szorstkie policzki+wysypka ( Kacper mial tak samo). Od jutra wprowadzam znowu
          sama ryżową i zobacze. Dodam, że ja tez jestem na diecie ( własciwie to nie
          lubie jogurtów ani serków) sad

          Dzidecka nosek do góry ! bedzie dobrze.

          U mnie klapa z karmieniem - poddałam sie- żal mi Julki - teraz każde smuteczki
          łagodzi piers...

          pa
          • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 27.09.03, 21:47
            Dziękuję za odpowiedź. Na razie podaję Franiowi Fenistil, i 2 x dziennie Sinlac
            z owocami. Zobaczymy, jak minie wysypka będę robiła eksperymenty. Moze tego
            mleka było za dużo na raz?

            A co do karmienia piersią to wiem, że trudno być tu konsekwentnym. Ja się
            dziwię, że Franio zniósł odstawienie tak dzielnie. A kiedyś był z niego
            straszny nałogowiec, jeśli chodzi o cycusia. A ciekawe jak było z Kacprem, czy
            też ssał tak nałogowo? Czy nadejście Julki sprawiło, że musiał się szybko
            żegnać z piersią?

            Dzisiaj moi Panowie jeździli na rowerze, a ja wybrałam się do kina na
            film "Basen". Polecam, szczególnie temu, kto lubi kino europejskie. Film
            intrygujący.
            Pa
            Asia
            • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 00:10
              Hej dziewczyny smile Ja dzis skonczylam kolejny rok zycia, a Krzys zrobil kilka
              razy po 6-7 kroczkow SAM! Jestem lekko wstawiona, jestem szczesliwa. Ide w
              slad Dzideckiej smile Pa
              • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 10:40
                vanna Sto lat z okazji kolejnej 18-tki big_grinbig_grin duzo, duzo zdrówka i spełnienia
                marzeń ! smile

                Asia Kacper ssał pierś tylko 2 m-ce! z tym, że od samego początku walczyłam z
                nim bo nie chciał - on taki typ co to nie lubil mleka (nadal nie lubi) więc nie
                miałam z nim problemów big_grin. Gdy narodziła się Julcia z zazdrosci zaczął się
                domagac cysia, ale raczej pociągnie 2 razy i go odrzuca sad

                Ciekawe kiedy Julcia zrezygnuje z ssania...

                pa
                • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 10:53
                  Jejciu Vaana ja niezbyt się pobawiłam sad JUlke zostawiłam i była szczęsliwa
                  jak zwykle. Ona uwielbia dziadków i ciocie (moja siostra ma 17 lat). Nic
                  tylko "ciacia" mówi (Julka oczywiście smile. No i co się stało9? Godzina 21.30
                  wczoraj i telefon. Ja siedze w knajpie z męzulkiem i znajomymi po martini i
                  jednym piwie zadowolona z z życia. Moja siostra mówi że jUlka płacze, drze
                  się niebogłosy, nie chce spać. Ja słucham, Julka żeczywiście płacze jak
                  nigdy. Mam przyjechać. Cóż, koniec chwili zapomnienia o codzienności.
                  Pojechałam po nia (matko dobrze że policji nie było). Jak mnie zobaczyła
                  totalny spokój i radość. Płakała od godziny. Jak ją przebrali, nakarmili i
                  powiedzieli że idą spać zaczęło się. Nic tylko wołała "mama, mama". Niekogo
                  nie chiciała do siebie dopuścić tylko ledwo moją siostrę. Cały czas pokazywała
                  na drzwi i "mama, mama". Mama moja nie chciała po mnie dzwonić ale moja
                  siostra się upaarła i też sie poryczała razem z Julką. dziewczyny nigdy mojej
                  małej w takim stanie nie widziałam. Chyba nie jest gotowa na noce bezemnie.
                  Cały dzień bezemnie spędza chętnie ale noc odpada sad( Ehhh kiedy znów
                  spróbować...
                  • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 28.09.03, 11:09
                    Hej,
                    Vaana, WSZYSTKIEGO NAJ !!!
                    Moja proba zabawy podjeta podczas splywu kajakowego tez nieudana. Kuba zostal
                    z moimi rodzicami. Jak wychodzilam z domku to juz spal. Usnal przy piersi i to
                    wydawalo mi sie bledem. Jak sie obudzil to w ogole ne chcial patrzec na
                    dziadkow. Kazal nosic sie po wszystkich pokojach i chyba mnie szukal. Plakal
                    strasznie, rzucal sie no lozku. Niestety musialam opuscic deski dyskoteki. A
                    tak swietnie sie bawilam sad
                    U nas szczescie, bo udalo nam sie "naprawic" siusiaka Kuby. Cos mu sie zebralo
                    i mial takie biale kulki pod skorka, ktore nie mialy ujscia. Lekarka
                    powiedziala, ze jak nam sie nie uda to zaprasza do chirurga, a oni robia to
                    niestety b. drastycznie. No i udalo sie drobnymi kroczkami pozbyc tego
                    swinstwa. Hurrra !!!
                    Kuba zaczal bic brawo, ale ma tempo co ? Cha Cha.
                    Pozdrawiam
                    Goska (mama Kuby ur. 24/08/02)
                    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 03:21
                      Wszystkiego najlepszego Vaana, za poltora miesiaca Cie przegonie wink Watek
                      sierpniowy, ktorym dysponujesz, jest ciazowy tak? Ja potrzebuje od sierpnia
                      2002, a raczej wrzesnia bo sie nie zapisalam tutaj od razu.
                      Ja nie mam problemow z zostawianiem Alexandry. Pare razy wychodzilismy
                      wieczorem, w tym czasie moja siostra pilnowala rutyny Alexandry: zabawa,
                      kapiel, jedzenie i lulu. Zero placzu smile
                      Dzisiaj Alexandra po raz pierwszy sama wstala (bez podpierania) z podlogi i
                      podeszla do mnie, po czym zaczela sobie na stojaco bic brawo smile) Traf chcial ze
                      akurat mialam wlaczona kamere wiec mam wszystko uwiecznione smile A moze to dzieki
                      kamerze Alexandra zdecydowala sie powstac?

                      PS. Jak tylko przychodzi do nas moja tesciowa Alexandra robi jej pa pa wink
                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 09:18
                        Edyta hahahah

                        Julka bardzo lubi tesciową i zawsze leci do niej na ręce tongue_out Bardzo kręcą sie
                        jej włosy i nijak nie moge zrobić jej fryzurki ponieważ wszystkie spinki są bee
                        i wszystkie zaraz sciaga sad
                        Które dziecko jest jeszcze na sloiczkach??? Julka wprawdzie zupy je gotowane
                        przeze mnie ale owoce wyłącznie ze słoiczka. W ogrodzie mam jabłka, gruszki,
                        śliwki a od sąsiadki brzoskwinie, maliny itp. ale Julka nie chce ich jeść -
                        chyba są za kwasne sad((


                        pa
                        • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 10:30
                          Dziekuje bardzo za zyczenia, pewnie wygladalo to tak, jakbym je wyłudzila smile
                          Moj Krzys jeszcze jada sloiczki i pewnie bedzie jadl najdluzej, bo Mariusz nie
                          jest az tak mocny w gotowaniu, a ja mam i tak malo czasu po powrocie z pracy
                          wiec sie do gotowania specjalnie dla Krzysia nie wyrywam. Jesli jemy cos
                          delikatnego, to dzielimy sie z malutkim. Od razu podam przyklad odstepstwa od
                          reguly: wczoraj Krzys jadl kielbase podwawelska z ogniska. Najadl sie tez
                          owocow tarniny, czy czegos podobnego, sam "zdobyl" raczkując po dzialce.
                          Strasznie trzeba uwazac na takiego brzdaca. Zaraz po nim ja najadlam sie tego
                          samego owocu, zeby w razie czego kontrolowac ewentualny bol... wiecie, ze
                          naprawde bylam przerazona, w myslach lezalam z Krzysiem w szpitalu. Noc sie
                          skonczyla, wszystko w porzadku.
                          Watek, ktorym ja dysponuje to ten do konca sierpnia 2002, pozniej malo sie
                          udzielalam, wtedy wkurzala mnie osoba, ktora ciagle wlazila na nasze watki i je
                          zamykala.
                          Muchgrabino, dobrze ze jednak obeszlo sie bez chirurga (to dotyczy Kuby, a nie
                          zdania wyzej).
                          Pozdrawiam i czekam na wiesci
                          • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 11:24
                            Juleczka je owocki ze słoiczków i świerze też. Njabardziej lubi banany i
                            jabłka, a ze słoiczków te nowe Gerbera Na dzień dobry. Zupki je moje, dorosłe.
                            Wczoraj jadła kotleta z ziemniakami tongue_out
                            • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 14:48
                              Witam,
                              U nas sukces Kuba od wczoraj dostaje mieszanke rano a wieczorem cyca. Jedyny
                              minus tego wszystkiego to taki ze niestety o 6 rano juz musze wstac a tak to
                              lezal jeszcze przy cycu do 7. Jakos nie bardzo widze aby za cyckiem tesknil
                              nawet sie nie upomina o cyca. Kuba jada jablka, gruszki i czasami banana i
                              sloiczkowe owocki ale coraz mniej juz je dostaje. Zaczal tez sam zasypiac
                              wieczorem. Troche sie kreci w lozeczku i spiewa ale nie musze go glaskac ani
                              nic tylko musze stac obok lozeczka. Oto zdjecia Kubusia z wrzesnia
                              www.album.com.pl/album.php?id=2664
                              • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 29.09.03, 14:51
                                Zapomnialam napisac ze Kuba dostaje do jedzenia to co my tylo nic smazonego.
                                Je praktycznie wszystko. Ostatnio babcia dala mu rzodkiewke ugotowana (ja bym
                                na to nie wpadla ze ja mozna ugotowac). Zajadal ja ze smakiem smile).
                                • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 09:53
                                  Anita ależ Kubuś wyrósł smile

                                  Julka je rano i wieczór kaszki, owoce ze słoika a zupy jej gotuje. Codziennie
                                  tez podjada nasz obiad - tez nie daje smazonego ewentualnie "srodek" kotletów
                                  czy rybki.
                                  Jak tak czytam, ze wasze szkraby jedzą paróweczki, kanapeczki... Julka nie chce
                                  nic jeść sad

                                  pa
                                  • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 11:08
                                    Czesc kobitki a co wasze malenstwa jedza na kolacje? Zuza jadla kaszke ale
                                    teraz zjada tylko 150 i budzi sie o 4.30 bo chce jesc!!! ratunku! moze wogole
                                    za malo je w ciagu dnia? sama juz neiwiem bo moj maz wyglada jak duch po tych
                                    paru nocach...
                                    • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 17:34
                                      Moje dziewczę niestety nic słoiczkowego nie chce jeść. Wszystko w pięknym
                                      stylu wypluwa. Nie znosi też mleka i kaszek. próboewałam już o różnym smaku i
                                      konsystencji i nic. Za to bardzo lubi danonki, serki homo i ser żółty. Lerarka
                                      powiedziała że skoro je te serki to nie trzeba zmuszać jej do picia mleka czy
                                      jedzenia kaszek. Za to owoców za wyjątkiem winogron nie cierpi, więc w tej
                                      materii też nie mogę zaszaleć. Zjada za to z nami obiady i kolacje.
                                      Maniakalnie lubi makarony i to co zobaczy u nas na talerzu. Na śniadanie zjada
                                      kanapkę z serem żółtym, na 2 śniadanko danonka, a potem wyjada to co my.
                                      kolacje jemy dosyć późno bo ok21-22 wiec zasypia najedzona.W nocy budzi sie w
                                      poszukiwaniu cycusia ale zapycham ją sokiem marki Kubuś(wiem, wiem,że nie
                                      powinnam bo próchnica i inne takie ale nic innego nie chce). w ciągu dnia pije
                                      dużo soków nawet całego Kubusia 0,75, więc mam nadzieje że chociaż w ten
                                      sposób rekompensuje sobie brak owoców. Od 3 dni już nie je cycusia i mam
                                      nadzieję,że tak zostanie i się nie złamię. Weronka w końcu ruszyła, a
                                      właściwie to biega po całym mieszkaniu, widać, że ma w tym wiele radości.

                                      Byłam u swojego gina i pocieszył mnie że na tym etapie ciąży jeszcze nie
                                      słychać bijącego serduszka w tych ich apatatach. uffff.DZięki dziewczyny za
                                      wsparcie. Jakoś bardziej panikuję w tej ciąży, może dlatego że wiem czym grożą
                                      wszelkie powikłania?Boże, jeszcze tylko a może aż 23-25tyg. Jak to długo...
                                      pozdrawiam serdecznie, jeszcze raz dzięki za słowa otuchy
                                      • muchgrab Re: sierpniowe maluszki 2002 30.09.03, 22:48
                                        Czesc,
                                        zastanawiam sie, czy nadejdzie kiedys dzien bez karmienia piersia wink Dzis moj
                                        synek nie spal pol nocy, nie wiem dlaczego. Denerwowal sie przy piersi, moze
                                        brakowalo mu mleczka ? Posmarowalam mu dziasla zelem, wywietrzylam pokoj,
                                        zrobilam herbate. W tym czasie latal po lazience i wykrzykiwal wszystkie
                                        odmiany slowa tata. W koncu usnal, a my rano do pracy. Dzisiaj kupilam mu
                                        mleko z kleikiem. A gdzie tam !!! W ogole nawet nie chcial na to spojrzec.
                                        Kaszki tez nie bardzo chcial. Tylko cyc i cyc !
                                        Dzis sie zdenerwowal na mame, ze nie pozwala mu pisac na klawiaturze komp. Po
                                        kim u niego to zamilowanie do komputera ? Rosnie mi konkurencja. Za pare
                                        miesiecy on tu bedzie na forum a nie ja.
                                        Kuba tez je sloiczkowe roznosci, ale jednak woli domowe jedzonko.
                                        Gratuluje Weroniko !!!
                                        Pozdrawiam
                                        gocha
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.10.03, 06:01
      Vaana a czy "trujace" roslinki zbieralas raczkujac? Jak smakowaly? smile)

      Dzisiaj bylysmy na kontroli, Alexandra dostala dwie szczepionki (nawet nie
      mrugnela okiem). Wg pediatry Alexandra jest okazem zdrowia, mierzy ok. 78cm i
      wazy 10kg. Szczepienie MMR jednak bedzie dopiero za trzy miesiace. Pytalam o
      szcepienie p/grypie. Lekarz powiedzial ze moze zrobic na moje zyczenie ale nie
      radzi, jedynie dzieci z roznymi problemami (np. chroniczne przeziebienia, wady
      serca itp.) powinny byc szczepione. Mysle ze jednak sie zdecyduje.
      Przeciwskazaniem do tego typu szczepienia jest alergia na jajka.
      Alexandra wszystkie wazniejsze posilki je ze sloiczkow, za innymi nawet nie
      przepada. Na kolacje dostaje pelny kubek cieplego mleka. Lekarz powiedzial ze
      maluch powinien wypijac ok. 2-3 pelnych kubkow/butelek pelnotlustego mleka
      (min. 4%) na co ja rozdziawilam buzie (doslownie)- dawalam tylko jeden, ale
      lekarz mnie upewnil ze wszystko jest w porzadku, poniewaz Aelxandra dostaje
      rano kaszke na mieszance, a w ciagu dnia jogurty, serki i inne mleczne
      przetwory.

      Pisze sobie na forum, do pokoju wraczkowuje Alexandra: na glowie durszlak, w
      zebach foremka do lodu, w jednej dloni pilka, a w drugiej flamaster smile)
      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 01.10.03, 12:49
        Hej smile

        Blesia Julka je porcje max po 150ml ! kaszki czasem wieczorem nie jest i jest
        wtedy tylko na cycu smile
        Gosia - witaj w klubie wyssanych mam ! Julka od paru dni całe noce non stop
        ssie! i tez tak sie kręci i wierci i chyba denerwuje ze mleczko nie leci sad Ale
        zadnego mleka sztucznego czy soczkow nie tknie sad

        Edyta nie wiedzialam, że szczepionke na grype nie moze dziecko uczulone na
        białko ??? dlaczego???
        Julka ma alergię na białko jaja kurzego !

        pa
        • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 01.10.03, 22:47
          anetalelonek napisała:


          >
          > Edyta nie wiedzialam, że szczepionke na grype nie moze dziecko uczulone na
          > białko ??? dlaczego???
          > Julka ma alergię na białko jaja kurzego !

          Nie wiem, tak jest napisane w ksiazce o 2 i 3 roku. I jest w dodatku zaznaczone
          ze takim dzieciom NIE WOLNO robic tego typu szczepien. Ale mozna wzamian podac
          jakis inny srodek, musisz zapytac lekarza. Tylko tak sobie mysle ze tu pisza o
          alergii na jajka a nie bialko i o powaznych reakcjach alergicznych (problemy z
          oddychaniem itp.)
        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 10:29
          Hej
          Co do białka jaja kurzego to zawiera je takze MMR II, wiec dzieci uczulone, nie
          powinny byc szczepione MMR II.

          A my ciagle bez mleczka, ale dzisiaj idziemy na konsultacje - sama juz nie wiem
          co to jest. Uczulenie z szyjki zbledło prawie całkiem, a wczoraj znów się
          zaostrzyło, mimo, że nic mlecznego Franek nie je. Więc moze to nie mleko? Oby.

          Edyta poruszyłas ostatnio na "wszystko o jedzeniu" temat kanapek. A ja właśnie
          mialam Was zapytac czy Wasze dzieci jadaja kanapki? Bo jak Frankowi sie
          zaserwuje klasyczna kanapke, to wiadomo zjada to co na wierzchu, a chlebek
          "nie, nie, nie" (ach tak słodko kręci główką). Malutkie kawdraciki do buzi też
          nie - bo on chce s a m, a efekt jest jak powyzej. Więc zazwyczaj dostaje
          najpierw wedlinke, potem kawal rogala (a najczescie to chce dostac całego i
          sobie skubie). Owoce dostaje głównie słoiczkowe, bo innych nie chce. Gdy widzi,
          że obieram jabłko, to już sie krzywi. Banan? Nigdy w życiu! Ale ostatnio z tymi
          słoiczkowymi to też różnie bywa. Lubi natomiast kiszone ogórki!

          Podziwiam te śliczne, słodkie buźki Waszych Maluchów na Zobaczcie.
          Wkrótce pojawi sie tam też uaktualniony Franio, który wzrusza nas ostatnio
          checia dzielenia sie wszystkim co je i pije. My oraz wszystkie misie, które z
          nami mieszkają jestesmy czestowani przez Frania, także smoczkiem. Franio czasem
          używa smoczek do zasypiania, ale ponieważ niedawno rozstał się z cycusiem moim,
          więc smoczek mu jeszce zostawimy na kilka tygodni. Ale skoro nim czestuje, to
          może jest juz gotów na rozstanie?

          Pa
          Asia
          • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 11:19
            Moja Weronika rano na śniadanie zjada kromkę chleba lub pół bułki z żółtym
            serem. Najbardziej lubi kiedy kanapeczka pocięta jest na małe kawałeczki,
            które sama sobie dawkuje. No i uwielbia też ogórki kiszone i konserwowe z
            których wyciska sobie do buzi sok i miąższ a resztę czyli skórę rzuca po
            kątach.
            Od 4 dni bezskutecznie staram sie nałapać siusiu do badania. Stoję przy niej
            codziennie rano po 2-2,5 godz a ta nic. Ani kropli z siebie nie może wycisnąć.
            Za to jak na chwilę sie odwrócę leje jak na potęgę. Mój mąż stwierdził, że
            chyba tak jak on ma "wstydliwy pęcherz" czyli nie potrafi przy kimś się
            wysiusiać. Co robić? Woreczka na mocz dla niemowląt też n ie chce- zrywa sobie
            i krzyczy. Buuu, a ja z nią. Dziś z tej złości, że znów zrobiła mnie na szaro
            poryczałam się. Tyle wysiłku znów na nic. A czasu coraz mniej. A jak Wy sobie
            z tym radzicie?
            Mam jeszcze jeden problem: czy owijałyście wszystkie meble gąbkami i szmatami,
            żeby zaczynające chodzić pijaczkowym krokiem dziecię za bardzo nie poobijało
            sobie głowy? Ja już w wyobraźni widzę rozwaloną głowę, szpital, szycie itd. A
            może to wliczone jest w naukę samodzielnego chodzenia tak jak upadek z konia
            przy nauce jeżdżenia?
            Pozdrawiam
            • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 12:19
              Krzys kanapeczki zjada z przyjemnoscia, chociaz jeszcze na nich nic oprocz
              masla i pomidora nie kladlismy. Kroimy buleczke w kostke, wkladamy do jego
              plastikowego talerzyka i Krzys sam sobie wybiera kawaleczki.
              Ostatnio mamy wielka radosc, Krzys nas informuje "gdzie" jest kupka smile Wskazuje
              paluszkiem pieluszke i mowi "TU", wydaje mi sie, ze nadchodzi czas, w ktorym
              Krzys zacznie kontrolowac swoje potrzeby smile Chyba kupimy nocniczek, moze macie
              jakis "model" dla chlopca wart polecenia ?
              Krzys wczoraj wieczorem polozyl sie nade mna i nakarmil mnie butelka z kaszka,
              takie dobre ma serduszko smile Acha, ma tez zapędy dentystyczne, paznokciem
              sprawdzil moje dziasla... czuje je caly czas.
              A to samodzielne chodzenie, to chyba tylko na potrzeby chwili bylo.
              Nie owijamy mebli niczym, wszystkie uchwyty od dawna sa wkrecone do srodka
              mebli, wiec Krzys nie ma mozliwosci ich otworzyc (my tez miewamy problemy),
              wychodzimy z zalozenia, ze bez upadkow sie obejdzie.
              • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 12:24
                Oczywiscie mialo byc "bez upadkow sie NIE obejdzie".
                • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 13:20
                  Jas biega jak szalony. jak dotąd za bardzo się nie poobijał, chociaż pada
                  często. Dzieci po prostu potrafią padaćwink
                  Jas je osobno bułkę, osobno kawałek wędliny. A chałkę z dżemem wcina jak
                  stary. Co jak co, ale z jedzeniem to nie mamy problemu, a raczej mamy tylko w
                  drugą stronę. Marwtię się, ze je za dużo i jest gruby, co mu może zostać na
                  przyszłość. Oczami wyobraźni juz widzę śmiejące się dzieci w przedszkolu i
                  szkolewink
                  Zazdroszczę Wam, ze wasze dzieci potrafią obywac się bez smoczka. Jaś na widok
                  smoczka cieszy się bardziej niż na mój czy taty wink Nie ma mowy o spcerze czy
                  zasypianiu bez smoka. A w ciągu dnia zapomina o nim tylko jak jest naprawe
                  zajęty. A poza tym to najlepszy przyjaciel jest zawsze w buzi. I spróbuj mu
                  zabrać...wrzeszczy i od razu kładzie się na ziemi. Czy Wasze dzieci też tak
                  demonstruja swój charakter? Jas gdy tylko coś mu się nie podoba od razu
                  kładzie się na podłogę i wyje. Przestaje jak za dotknięciem czarodziejskiej
                  różdżki, jak tylko dostanie to co chciał.
                  • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 14:55
                    No właśnie zaczyna się syndrom dwulatka... O tym jest dość obszerny artykuł w
                    ostatnim Dziecku. Cieżki to bedzie okres do przetrwania dla obu stron smile

                    Franio tez czasem pokazuje swoje aktorskie popisy. Stanowcza jestem w rzeczach
                    absolutnie zabronionych. Ale czesto on chce po prostu żebym go wzieła na ręce.
                    Oczywiście najczęściej gdy szykuję sie do pracy itp. Gdy mówię "nie, chodź ze
                    mna do kuchni/łazienki tup tup na nóźkach" to on klęka, albo siada na podłodze,
                    płacze załośnie, mnie serce ściska. Gdy mam czas to siadam przy nim i proponuję
                    jakąś zabawę, żeby odwrócić jego uwagę od tego co chce i równocześnie nie
                    wykonywać tego co chce. Ale to nie zawsze jest proste.

                    Co do guzów, to właśnie Franio nabył jednego na placu zabaw. W domu też mamy
                    poodkrecane gałki od szuflad/szafek. Gumowe zabezpieczenia na rogi mebli nie
                    sprawdziły się - Franio je poodklejał. Najgorzej jest w łazience - otwiera
                    toaletę, gdy tylko nadarzy mu się ku temu okazja (raz nawet "utopił" kostkę
                    Domestos) A ja odwróciłam się tylko na chwilę. No i zaczyna otwierac
                    lodówke..., Podobno Chicco ma takie zabezpieczenia przeciw otwieraniu
                    lodówki/toalety, muszę to chyba nabyc.
                    Na pralce jego ulubioną temp. jest 95*C, ciągle mi przestawia na tę temp.,
                    muszę być więc czujna.
                    Asia
                    • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 22:06
                      A, moje ukochane dziecko utopilo mi jakis czas temu w muszli klozetowej telefon
                      komorkowy! Niestety, po wysuszeniu dalej nie dziala...

                      Kolka
    • milutka10 Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 15:42
      Witam jestem tu pierwszy raz i mam nadzieje że nie ostatni.
      Podoba mi sie tu .


      Pozdrowienia -mama Szymona (09.08.2002)
      • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 02.10.03, 22:03
        Czesc,

        witaj Milutka. Mam nadzieje, ze milo Ci bedzie w Naszym gronie smile

        Mamoweronki, wszystkie trzymamy za Ciebie kciuki. Mysle, ze wyczuwasz nawet
        przez kabel te pozytywne wibracje smile Wszystko bedzie dobrze!

        Mila je kanapki juz od dawna. Kanapke daje jej w kawalkach, ale je wszystko
        razem, np. buleczka z szynka i serem. I jest po prostu wielka fanka kanapek!

        Domu nie obkladalismy niczym. Staralam sie jej pilnowac. Ale moje dziecko to
        istny chodzacy zywiol, wiec obijala sie czesto (zwlaszcza na poczatku nauki
        chodzenia). Mila jest bardzo odwazna i male stluczenie nic jej nie zraza...
        Szuflad nie mamy pozabezpieczanych, szafek tez nie. Zostawilam jej po prostu
        jedna szafke w kuchni (cala!) z roznymi jej rzeczami. I tylko ta szafka sie
        bawi smile Jak na razie smile

        Pol godz. temu w koncu zasnela. Mialysmy dzis zwariowany dzien i jej rozklad
        dnia zupelnie sie sypnal. Bylysmy na szalonych urodzinach Gaby kayaka i Kajtka
        Jago oraz jeszcze trojki innych dzieci - w hulakula. Po 3-godz. szalenstwie w
        kulkach, tunelach i na materacach jestem wykonczona!A moje dziecko szalalo
        (doslownie biegala non stop!) az do konca. I mimo dlugiej drogi powrotnej do
        domu nie zasnela w aucie. Domagala sie jeszcze kanapeczki z szynka smile

        Ide sie polozyc, jutro kolejne urodziny, tym razem 2-letniej Oli...

        papa, Kolka
        • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 00:14
          Hej!

          Witaj Milutka! Moze napiszesz nam cos wiecej o Was?

          Arek nadal jest "obrazony" na mleko, wiec zastepujemy je np. serkami homo. Na
          kolacje zjada kanapki z wedlina, badz pieczywo i serek homo, a dojada wedlina,
          czasami parowki, czy jajecznice, choc to raczej dania sniadaniowe. Kanapek nie
          dostaje do raczki /my trzymamy kanapke, a Arek odgryza kesy/, bo juz nie zjada
          ich ladnie w calosci, a tak jak Franio zajada sie sama wedlina.
          Owoce juz rzadko jada sloiczkowe i nie tak chetnie, jak swieze. Jada jablka,
          banany, arbuza, sliwki, morele, brzoskwinie. Przechodzil okresy wypiecia sie na
          jablka i banany /moze mial dosc/, ale znowu je chetnie zjada.
          Uwielbia pomidory i ogorki kiszone, ale jeszcze nie dostaje w ilosciach
          oczekiwanych przez niego. No i uwielbia "yzz" /czyli ryz/.

          Z typowych zabezpieczen uzywalismy jedynie ochraniaczy na narozniki regalu.
          Poczatkowo sie sprawdzaly, potem Arek je odklejal, ale od kiedy zakleilam je
          tasma, to nadal tkwia na swoim miejscu, a Arka przestalo bawic ich sciaganie.
          Mamy malutkie mieszkanko, wiec biegajacy Arek musi dobrze manewrowac swoim
          cialkiem, aby nie wpadac na meble - czasami wpada, ale juz chyba przywykl do
          takich stluczek i daje znac jedynie, gdy dosc mocno uderzy sie.

          Marta, moj Arek tez je duzo, a przynajmniej tak twierdzi wiele osob.Wg lekarzy
          rozwija sie prawidlowo, a widocznie ma takie zapotrzebowanie na jedzonko /Arek
          jest zywiolkiem w mega wydaniu/.

          Arek tez jeszcze zasypia ze smoczkiem, a potem na ogol go wypluwa. Od malego
          mial bardzo silny odruch ssania i mielismy do wyboru, albo smoczek, albo
          palec /nasz lub jego/. Jednak smoczek dostaje jedynie do snu i wie, ze tylko
          wtedy. Bywalo, ze domagal sie smoczka w dzien, ale nie dostawal /jesli chcial
          cos possac, to dawalam mu marchewke, szczoteczke do zabkow itp/.

          Arek "pierze" tzn. wyjmuje z kosza na "brudna odziez" ubranka i przenosi je do
          pralki, potem zamyka pralke, kreci pokretlami i wlacza guziki /oczywiscie
          pralka wylaczona z kontaktu/.
          Wczoraj znalazl w kuchni blaszke do pieczenia i ja wsadzil do
          piekarnika /widzial kiedys, jak pieklam schab/. Potem wyjal blaszke, przyniosl
          kilka swoich skarpetek i czapke, wlozyl na blaszke i schowal do piekarnika.
          Pokrzykiwal na kuchenke, ale nie wlaczyla sie pomimo tych krzykow - wypieki nie
          wyszly.
          Czasami udaje sie Arkowi prawidlowo ulozyc piramidke z kolek nakladanych na
          palak - wtedy bije sobie brawo z okrzykiem "bao" /brawo, ale jeszcze dokladnie
          nie wychwycilam, jak on to wymawia i akcentuje/.

          Bywalo, ze Arek zloscil sie i z wrzaskiem pokladal na ziemi. Na takie
          zachowania nie ma jednej metody, bo trzeba samemu wyczuc wlasna pocieche. My
          staramy sie konsekwentnie trzymac wytyczonych Arkowi granic. Przy takich
          atakach zlosci i wymuszaniu roznosci, okazywalismy Arkowi, ze to nie przyniesie
          rezultatu jego zamierzen, a gdy atak przechodzil w lament, to nasze ramiona
          wystarczaly, aby lzy przestawaly plynac /a przyczyna juz nie byla istotna/.
          Jednak po przeczytaniu artykulu "Zywot dwulatka" w ostatnim "Dziecku"
          uznalismy, ze bardzo wiele jeszcze przed nami...

          Serdecznie pozdrawiam
          Ania
    • edytkus Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 04:40
      Alexandra nie dostaje typowych kanapek, dopiero dzisiaj dalam jej kawalek bulki
      posmarowanej serkiem topionym,ktore zjadla, czesciowo zjadla tez indyka, ale
      plaster pomidora wyladowal na podlodze. W ogole jakiekolwiek jedzenie dane jej
      do raczki natychmiast laduje na podlodze, zostaje "obmacane" stopa, po czym
      wedruje do buzi z dziarskim "am mam" - moze przydeptane lepiej smakuje? Musze
      to sprawdzic wink W przypadku Alexandry najlepiej sprawdzaja sie wafle ryzowe
      posmarowane np. serkiem wiejskim albo pieczywo z czyms na czym mozna rozpuscic
      w opiekaczu zolty ser (wtedy wszystko trzyma sie w kupie).
      Na szczescie nie mam na tyle niskich mebli zeby oszpecac smile je gumowymi
      naroznikami. Ze wszystkich zabezpieczen sprawdzily sie tylko blokady na
      uchwytach szafek, nakladki na kurki kuchenki oraz regulatory sznurkow zaluzji,
      reszta jest do bani: albo Alexandra sie z nimi rozprawila albo same poodpadaly.
      Teraz jedyny sposob na niedopuszczenie Alexandry do toalety to zamykanie drzwi
      do lazienki, ale predzej czy pozniej chyba trzeba bedzie kupic blokady na
      klamki.
      Jesli chodzi o nasladownictwo to najpopularniejsze u nas jest nieporadne
      czesanie wlosow i wpinanie w nie moich klamer. Niedawno wycieralam kaluze z
      soku na podlodze, Alexandra w tym czasie zlapala kawalek recznika papierowego i
      tez z zapalem tarla podloge obok smile No i nabija smile nam rachunek telefoniczny:
      gdy tylko wpadnie jej do reki ktorys z aparatow albo pilot natychmiast zostaje
      przylozony do ucha i Alexandra zaczyna na kogos krzyczec smile Kilka razy nawet
      udalo sie jej dodzwonic do naszych znajomych smile Pranie z kosza tez wyrzuca,
      wrzuca lub roznosi po calym mieszkaniu. Na potege chowa rozne przedmioty:
      niekapek z sokiem znalazlam po trzech dniach w bebenku w koszu z zabawkami, a
      dzisiaj wyciagalam cartridge do gier i klocki z glosnikow od stereo.

      PS. Witaj w gronie Milutka.
      • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 08:49
        no dzis bylo lepiej, Zuza dostala zamiast kaszki ryz z jablkiem i jajkiemi
        polany jogurtem (nawet dobre hi hi). Kanapki z szynka je tak ze je szynke a
        chlebek tfu tfu ale z serekiem np. bakus je cale tyle ze ja jej daje. A wogole
        to szyneczke lubi oj lubi. Co do smiesznych rzeczy - choc jak sie patrzy to
        smiesznie nei wyglada - Zuzka placze starszliwei jak sie powie: nei wolno,
        zostaw ojojoj co za wrzask! No i tupie nozkami...zaczyna sie...
        • beatka31 Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 11:43
          Cześć Dziewczyny! Długo mnie nie było, praca..praca, zaczęła się szkoła
          starszej córy no i już mamy październik. Mati skończył 13-ty miesiąc i jeszcze
          nie chodzi, a nawet nie ma zamiaru!! Wszędzie na "czterech nogach". Nie wiem
          kiedy wreszcie dźwignie swoje cięzkie, cztery litery..
          Nie mozna przy nim nic jeść, ani ruszać ustami - bo zaraz jest: "dam, dam".
          Lodówka to o czywiście jedno wielkie: DAM! Dam!
          • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 12:09
            Hej- witaj Milutka big_grin

            jejku wczoraj przeczytawsze wasze posty na temat kanapek - popędziłam do kuchni
            i zrobiłam Julci bułeczke z szyneczka - pokroiłam ją w drobną kostkę . Pierwszy
            raz JULKA zjadła taki posiłek - w prawdzie zjadła ćwierć bułeczki ale to i tak
            sukces! Ja mam jakąś fobię, że Julka może mi sie zadławić i dlatego nie
            dawałam jej jedzenia w kawalkach tylko papki albo drobne kawałeczki sad
            No ale od wczoraj (chyba z zazdrosci, ze wasze dzieciaczki tak ładnie jedzą)
            zaczęłam jej dawac kanapki!
            Co do serków- Julka ma skazę wiec piłe tylko pierś a tak nic nie dostaje, to
            samo jest z bialkiem jaj - jest uczulona sad Daję jej tylko żółtko do zup.
            Podejrzewam ,że ma tez alergię na truskawki, cytrusy, orzechy, miód itp.
            Wszystko tak samo jak u brata.
            Nie daje jej tych produktów a i tak ma ciągle wysypkę na policzkach - ja tez
            powinnam byc na diecie ale czasem ciezko mi to idzie sad
            Julka ssie dalej bardzo często (poddałam się z zmniejszeniu ilości karmien).

            Juleczka dziś wzięła nocnik Kacpra i usiadła na nim - po czym zdjęłam jej
            rajtuzki a ona nasikała do niego, wstała i zaczęła bić brawo big_grinbig_grin Chyba pora na
            naukę korzystania z nocnika - jutro muszę zakupić jej nocniczek smile


            papa
            • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 13:37
              Trzymajcie mnie bo oszaleję.Niech ten dzień się już skończy.
              Od 6 rano(5już dzień)łapię siusiu do badania. I jak sądzicie z jakim efektem?
              Dopóki spala miała przyklejony woreczek ale przez2,5 godz nie posiusiała ani
              kropli. Jak się obudziła oczywiście zdarła i wyrzuciła. POtem latałam za nią z
              pojemnikiem na mocz i do godz10 udało mi się złapać może 2-3 kropelki. W
              laboratorium wyśmialiby mnie z taką ilością. Za to po 10 kiedy już punkt
              przyjęć zamknięty obsikała pół pokoju. Potem wsadziła pędzelek do stacji
              dyskietek i tak mocno wyciągała, że coś strzeliło i nie działa.Jak poszłam myć
              naczynia ujawniła swoje talenty plastyczne i porysowała całą szafkę nocną.
              Jakby tego było mało okazało się że nie możemy wziąć pralki na raty bo mamy za
              małe dochody. Nic tylko zabrać tarę pod pachę i udać sie do Wisły na praniewink
              No trochę mi ulżylo.
              Moje dziewczę podobnie jak i wasze z upodobaniem przebywa przy kibelku,
              otwiera, zamyka, coś tam ogląda. I nie pomagają tu zamknięte drzwi bo sama
              nauczyła się otwierać, bo są harmonijkowe. Z lodówką też się siłuje a jak uda
              sie otworzyć to wyciąga wszystko co nawinie sie pod ręką. Jak jej na to nie
              pozwalamy to oczywiście rzuca sie na podłogę i urządza histerię. Nie zwracamy
              na to uwagi i po chwili sama się uspokaja i wstaje z podłogi.Może to jest
              jakiś sposób? Pamiętam jak byłam mała mój brat też coś takiego wyczynial a
              rodzice dla świętego spokoju ustępowali, to potem przez dłuuuuugie lata
              jeszcze to wykorzystywał i wymuszał rózne rzeczy. Nie mam zamiaru tak ulegać-
              na razie takie moje pobożne życzenie, a jak będzie to czas pokaże. Przed
              urodzeniem też zarzekaliśmy sie ze nie będziemy jej dawać smoka ani nie będzie
              z nami spała.Tymczasem smok jest największym(niestety) przyjacielem i
              pocieszycielem, a jak z nami spała -tak nadal śpi. Moj małżonek zaczął nawet
              poważnie sie zastanawiać czy nie rozkręcić łóżeczka, ale czy mu się opłaca? Za
              pół roku znowu musiałby je na nowo skręcaćwink
              Rozpisałam sie jak nigdy ale korzystam z tego że Weronka śpi-oby jak najdłużej
              bo chyba jej jaką krzywde uczynię
              Pozdrawiam serdecznie i witam nową mamusię(powinnam to uczynić na poczatku
              wywodów, sorki)
              • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 03.10.03, 13:59
                Jas też wciąż śpi z nami, więc juz dawno rozkręciliśmy łóżeczko, zeby miał
                więcej miejsca do zabawy.
                Co te dzieci ciągnie do ubikacji? wink Ostatnio Jas zjadł kawałek kostki
                zapachowej ;-(
                Jak byłam w ciąży to byłam święci przekonana, ze dziecko ze mną spać nie
                będzie (spi), że będę karmiła max. do powrotu do pracy (karmiłam rok), ze moje
                dziecko nie będze jadło słodyczy, bo po co (je, ciasteczka, bo lubi i się ich
                domaga) że nie dam się dziecko sterroryzować, ze będę twarda i nie ustąpię
                (ustępuję mu baaardzo często, bo sie zanosi i przestaje oddychać, więc staram
                się nie dopuszczać do płaczu, bo się boję, ze coś mu się stanie).
                Większość moich racji z tamtego okresu nie sprawdziła się w życiu. Dopiero
                teraz wiem co to znaczy mieć dziecko, kiedyś tylko mi się wydawało, ze wiem wink
                Gdzieś kiedyś usłyszłam, ze największymi specjalistami od dzieci są Ci, którzy
                ich nie mają, alebo zapomnieli, jak to było gdy mieli. Cos w tym jest wink
                • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 04.10.03, 21:26
                  Hej mamusie big_grin

                  Koszmarnie zaczął się weekend sad Kacper bujając sie na duzej dmuchanej piłce
                  obsunął się i spadł na brode- pękła mu skóra sad(((((( Szybko pojechaliśmy do
                  szpitala gdzie założono mu 3 szwy sad(( buuuuu a mnie nie pozwolono być przy
                  samym zabiegu sad(((
                  Biedaczek teraz ma się dobrze, ale co chwile pojękuje, ze go boli <cry>

                  Julka zaczęła bic wszystkich i wszystko sad bierze przykład z brata sad a poza
                  tym bez większych zmian tongue_out
                  • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 19:11
                    Cześć dziewczyny
                    Ja przez ten weekend nieco ochłonęłam, na całe szczęście nie miałam tak
                    niemiłych przygód jaK Aneta(Dzielnego masz synka, że tak sam ,biedny żuczek
                    musiał oddać sie w ręce chirurga- pewnie zostanie mu pamiątka na całe życie.)
                    U nas pojawił się nowy problem.Pamiętam,że jakiś czas temu kilka z Was
                    pisalo,że dzieciaczki mają odparzenia. Nas niestety też to dopadło. Od
                    urodzenia smarowaliśmy Sudokremem i nie bylo żadnych problemów, a teraz nagle -
                    "masz babo placek". Odparzenia takie, że każde siusiu okupione jest wielkim
                    płaczem, bo pewnie piecze. Chodzi więc biedaczka z pupą na wierzchu, kąpię ją
                    w krochmalu, zasypuję Alantanem, odstawiłam Sudokrem, i nic. Nadal fatalnie
                    wygląda. I mam pytanie:znacie jakieś jeszcze inne sposoby na złagodzenie tego
                    podrażnienia? I jak długo trwało to u Waszych dzieci?
                    Dzieki za pomoc i pozdrawiam serdecznie
                    • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 19:54
                      Nam pomaga krem Nivea na odparzenia. Niby taki zwykły kremik a zdziałał cuda.
                      Oczywiście kładę grrruuuba warstwę na pupę Julki smile Pozdrawiam
                      • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 20:38
                        Dziewczyny czy wasze maluchy chodzą w domku boso czy w jakiś butkach. Julka
                        chodzi na bosaka w samym boy. No ale chłodno się zrobiło więc pomyślałam że
                        jakieś papcie-butki jej kupie. Ale wszystko takie miękie. Lepsze utwardzane
                        prawda? Jak to jest u Was?
                        • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 21:11
                          Dzidecka, ja kupilam Milce paputki Befado. Maja znak zdrowej stopy i takie
                          zupelnie miekkie nie sa... W skarpetkach na parkiecie sie przewracala, a na
                          bosaka non stop kichala...
                          A co do odparzen to nie mamy (na szczescie) doswiadczen.
                          papa, Kolka
                  • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 05.10.03, 21:13
                    Aneta, wyprzytulaj od Mili Kacperka! Mam nadzieje, ze juz lepiej smile))

                    A Emilce zaczely na potege wychodzic czworki, znowu wszystkie na raz...
              • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 08:37
                Na odparzenia i wrażliwą skórę najlepsza jest mąka ziemniaczana! Sypie
                wieczorem i rano ani śladu. Jak był mały to też używałam Linomagu, czasami
                Sudocremu. Teraz Jas, jak go boli, to nie pozwala się niczym smarować, więc
                tylko mąka zostaje i sprawdza się rewelacyjniewink
                Jas w domu chodzi w bucikach, z materiału, do kostki, ze sztywna podeszwą i
                zapiętkiem, bo w skarpetach padał co chwilkę a boso chodził latem, teraz
                ciągnie od podłogiwink

                Kupiłam mu wczoraj na zimę czapkę, szalik i buty. Zostało jeszcze
                najgorsze...kurtka. Czyba osobno kurtka i spodnie ocieplane są praktyczniejsze
                niż całościowy kombinezon, co?
                • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 09:36
                  Oj biedny Kacperek, serdecznie współczujemy i pozdrawiamy.

                  Co do pupy odparzonej, to nie mamy doswiadczeń w tym temacie, stale używamy
                  Sudocrem i jest o.k., ale z tym krochmalem to dziewczyny mają rację. Potrafi
                  zdziałać cuda.

                  Do niedawna Franio chodził boso, albo w skarpetkach z "ABS". Ale kilka tygodni
                  temu kupiłam Franiowi bambosze Befado, usztywniona stopa, z zameczkiem z przodu
                  - bardzo praktyczne zapięcie.

                  Ja niedawno kupiłam Franiowi w Cubusie lekką niezbyt grubą kurteczkę zimową.
                  Wolę go ubierać na cebulkę, niż zakładać b. grubą, sztywną, niewygodną dla
                  dziecka kurtkę. Radziłam się natomiast kilku osób bardziej niz ja
                  doświadczonych (m.in. na tym forum)w sprawie kombinezonu i większość uważa, że
                  jest lepszy od spodni i kurtki, bo dla dziecka wygodniejszy (nic się nie
                  podwija) i śnieg ma mniejsze szanse na dostanie się pod ubranko. Ale myślę, że
                  ocieplane spodnie też by się przydały, bo przecież nie zawsze idzie się na
                  sanki.

                  Dziewczyny, czy Wasze dzieci też maja taką huśtawke nastrojów? W jednej chwili
                  mnie ignoruje, bo jest czymś zajęty, a zaraz leci i domaga sie przytulania,
                  brania na ręce. Jak nie wezmę to płaaaacz.
                  Pozdrawiam
                  Asia
                  • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 12:08
                    Dzięki za odpowiedź. Już kupiłam paputki Befado smile Zimno w stópki już Julce
                    było. Byłyście na kontroli bioderek? Nam kazano jak Julka zacznie chodzić więc
                    planuje się wybrać w tym tygodniu. Julka lewą stópkę troszke do środka skręca.
                    martwi mnie to troszke.
                    Julka na zimę ma kombinezon. Najlepsze jest to że kupiła go moja mama na
                    zeszła zime. Rozmiar 68 i wiecie co? Dopiero teraz jest dobry. Ah te rozmiary.
                    Kurteczke też mamy a raczej kożuszek. No i kurtke gruba jakś też planujemu. W
                    Wójciku są śliczne. Spodenki oceiplane też będe szukać.
                    A co do humorów... Julka raczej nie ma zmiennych nastrojów. Raczej mnie nie
                    ignoruje. Uwielbia przyjść do mnie. Obejmuj mnie za nogi, przytula się i
                    mówi "mama cacy" smile Przesłodko smile
                    Wyszła nam jedna górna jednyka. Idzie druga. W końcu będą cztery zęby smile
                    Niemogę doczekać się śniegu a Wy? Juz bym bardzo chciała iść z Julką na sanki
                    i powygupiać się z nią na śniegu smile A tu taka okropna pogoda sad

                    Pozdrowionka dla wszystkich

                    Ania
                    • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 13:00
                      Hej Sierpniówki smile

                      Przede wszystkim pozdrowienia dla Kacperka. Mój Bartek rozciąl sobie brodę w
                      wieku 4 lat, miał 6 szwów, dziś prawie nic nie widać. Dopilnuj, żeby szwy
                      zdjęto w odpowiednim momencie, tzn. nie za wcześnie bo później blizna się
                      rozejdzie. Lekarze zazwyczaj zakładają szwy na max 7 dni, a nie każdemu goi się
                      w tym czasie, broda u maluchów zaczepia o koszulkę i jest narażona na ciągły
                      kontakt z rączkami, śliną, zabawkami itd. Życzę szybkiego gojenia.

                      Jeśli chodzi o odparzenia, ja podobnie jak Santta uważam, że nie ma nic
                      skuteczniejszego niż mąka ziemniaczana (w bardzo dużych ilościach). Ilekroć
                      coś takiego nam się przytrafia, stosujemy mąkę i dosłownie 1-2 dni i nie ma
                      śladu.

                      Fajnie, że temat kapci został poruszony smile Teraz już wiem, jakie kapcie kupić.

                      My mamy kombinezon z polaru, na "mokrą" jesien kupimy kombinezon z ortalionu.
                      Spodnie i kurtka wg mnie są niewygodne, zarówno w noszeniu, jak i zakładaniu.

                      U nas od kilku dni rozwolnienie... Wydaje mi się, że jest to związane z
                      nadchodzącymi czwórkami. Krzyś ma bardzo opuchnięte dziąsła. Pediatra poleciła
                      nam Lakcid albo Trilac (nie wiem, czy dobrze napisałam).

                      Pozdrawiam,
                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 13:20
                        Hej big_grin

                        Kacper ma zalożone szwy na tydzień - w piątek mam wstawić sie do szpitala i
                        mają mu ściagnąć - dodatkowo zaklejam mu plastrem bo jak się "zamyśli" to
                        ciagnie sobie za te nitki. Przemywam mu co jakis czas woda utlenioną - tak mi
                        kazano robic smile

                        Co do kombinezony Dzidecka- wyobraź sobie ze w zeszłym roku kupiłam Julce taki
                        cały z takimi papućkami i teraz nadal jest dobry- wystarczy odwinąć nogawki big_grin
                        Dodatkowo Julka ma drugi cały kombinezon (po bracie) wiec jakby co będzie miała
                        na zmianę. Uważam, ze teraz będzie dla niej idealny - przecież gł. bedzie
                        siedzieć w sankach bądz w wozku i nic jej nie będzie "podwiewać" big_grin Ale na
                        przyszły rok kupie jej dwuczesciowy kombinezon. Kacper ma właśnie taki i
                        spodnie sa w rodzaju ogrodniczek wiec w plecki tez ma cieplutko a poza tym taki
                        szkrab wygląda doroślej tongue_outtongue_out

                        Ja kupuje paputki Juleczce firmy Lemigo ( u mnie kosztują ok 18 zł) a te Befado
                        ile kosztują?? Kurcze u mnie na wsi nie widziałam takiej firmy sad( moze są
                        lepsze ???

                        Teraz chodzę po sklepach i poszukuje dzieciom buty zimowe big_grin

                        Co do odparzen - Julka od urodzenia uzywała sudocremu az tu nagle dostała po
                        nim odparzeń - mega!! smarowałam Alantanem, niveą i nic sad dopiero pomogła maśc
                        robiona na recepte smile

                        papa
                        • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 14:12
                          Ja za kapciuszki Befado płaciłam ok. 20 zł, więc porównywalne do Lemigo, ale z
                          tego co wiem to te firmy oferują podobną jakość.
                          Natomiast zupełnie nie wiem jakie buty zimowe wybrać. Myślałam o Bartkach z
                          Sympatexem, ale one strasznie drogie są, chociaż byłyby idealne. Czy macie
                          jakieś pomysły, sprawdzone firmy?

                          Franio ma już górne czwórki, zanim wyszły, z jednej strony na dziąsełku pojawił
                          się krwiak! Tak musiały mocno się przebijać, że po drodze popękały naczynka.
                          Więc jeśli zobaczycie jakąś ciemna plamkę na dziąśle swojego dziecka to się nie
                          wystraszcie, takie krwiaki podobno czasem się zdarzają. Oczywiście najpierw
                          musicie wykluczyć jakieś uderzenie podczas zabawy itp.

                          A nowe zdjęcia Frania są tu:
                          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=8314226
                          Asia
                          • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 17:04
                            MOje nocne (od godz3)i poranne łowienie siusiu znów nie przyniooslo żadnych
                            rezultatów. W sumie lekarka u której byłam powiedziała ze to dobrze bo przy
                            takich rozległych odparzeniach i tak wyniki byłyby fatalne i do powtórki. A
                            odparzenia jak sie okazało prawdopodobnie porobiły się od woreczków na mocz a
                            może raczej tego kleju, który bezpośrednio przykleja sie na tą delikatną
                            skórkę. Z woreczków mamy definitywnie zrezygnować przez tydzień dopóki sie nie
                            zagoi dać sobie na luz z tymi siuśkami, a potem znów próbować złapać do
                            pojemniczka-najlepiej jak dziecko śpi!!!Wyobrażacie to sobie?, bo ja nie
                            bardzo. Jak złapać siusiu u leżącej (pod warunkiem że uleży)dziewczynki?Dla
                            mnie kosmos i wyższa sztuka jazdy, ale chyba nie mam wyboru. Mąka ziemniaczana
                            niewiele pomogła. Za to dostałam maść Triderm na odparzenia i mam nadzieję, ze
                            to pomoże.
                            Co do bucików my też kupujemy papucie Lemigo i zupełnie dobrze sie sprawdzają,
                            ale stoję przed dylematem kupna butków jesiennych i zimowych. Na zimę mamy 2
                            spadkowe kombinezony i 3 kurtki ale już teraz przerażenie mnie ogarnia jak to
                            będzie z ubieraniem. Moje dziecie już teraz jaK MA założyć kurteczkę to
                            kwiczy, a jak pomyslę jeszcze o czapkach, rękawicach i szaliku to zupełnie
                            wpadnie w czarną rozpacz. Oj rozpuściło nas to lato.....
                            Na rozwolnienia moja WEeronka też dostała Lakcid i jej pomogl, moj mąż który
                            też to wypróbował-potwierdza.
                            Pozdrawiam
                            • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 21:27
                              Asia, zdjecia Frania sa cudne smile
                              Mila wszystkie kurtki i kombinezony ma z zeszlego roku. Sprawdzalam, sa dobre.
                              Ma kombinezon, taki lekki polarkowy- uwaga! rozmiar 68! Poza tym orlalionowy
                              rozmiar 80, no i jeszcze kurtke na polarze ze spodniami na szelkach na polarze.
                              Mysle, ze wystarczy. No, chyba ze jakos kolosalnie urosnie do zimy.
                              Teraz zakladam Emilce kurteczki polarkowe. Ma 3 w roznych kolorach, wiec do
                              wyboru do koloru. smile No i jeszcze wczoraj kupilismy jej w supermarkecie kurtke
                              przeciwdeszczowa na polarku. W razie deszczu nie bedziemy przeciez siedziec w
                              domku...
                              Z butow kupilismy Emilce dwie pary Bartkow na jesien oraz kaloszki. Jak wiadomo
                              dzieci uwielbiaja wskakiwac do przeroznych kaluz, wiec edziemy sobie robic
                              takie spacery w deszczu i po kaluzach smile
                              Na zime bede kupowac buciki dopiero jak bedzie snieg. I mysle o Bartkach z
                              sympatexu. Ogladalam je w sklepie patronackim w Rzeszowie (extra sklep, maja
                              super wybor). I te butki naprawde sa swietne - ladne, dobrze wykonane, z
                              odpornych meterialow i ocieplane. Tam kosztowaly 129 zl, w Warszawie widzialam
                              ok. 30 zl drozsze...
                              A poza tym, moje male sloneczko codziennie mnie zadziwia. Do jej duzego juz
                              slownika dolaczyly:
                              kapec, kalosz, karnisz, talerz, banan...
                              Udaje jak robi sowa (uhu), konik (haha - nie umie powiedziec calego iii-haha).
                              No i przeslodko przytula sie do mnie i mowi "moja, moja, mama" smile)))
                              Miod na serce smile))))))
                              • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 06.10.03, 22:14
                                Oj to mnie pocieszyłaś troszkę, jesli chodzi o ceny Bartków z sympatexem, bo ja
                                gdzieś widziałam za ok. 300 zł i się przeraziłam tą ceną. Ale to widocznie były
                                większe rozmiary i stąd ta róznica.
                                A czy możesz napisać cos bliżej o tym sklepie w Rzeszowie. Mam do Rzeszowa
                                wprawdzie daleko, ale firma, w której pracuję ma tam przedstawicielstwo, więc
                                może kogoś wyślę po wcześniej upatrzony model smile
                                No a Emilka zadziwiająca jest z tym swoim "gadulstwem". Super.Czekam z
                                utęsknieniem na jakieś ludzkie słowo z ust mego syna. Ostatnio na misia
                                rzekł "iś". To już coś wink Franek na razie koncentruje się na wspinaczce. Wiesza
                                się na wszystkim.

                                Dobrej nocy
                                Asia
                                • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 12:25
                                  O Boże jak mi niedobrze. Wchłonęłam wlaśnie cały słój ogorków konserwowych i
                                  teraz mi słabo.Do tego mam ochotę na wafelki więc chyba ubiorę się i pojdę do
                                  sklepu tym bardziej, że dziecię jakoś nie ma ochoty na spanie mimo, ze to jej
                                  pora. A ile śpią Wasze dzieci?
                                  Dzięki za wszystkie rady co do odparzeń. Nadal fatalnie to wygląda a dziś w
                                  nocy biedaczka budzila się3 razy bo chyba ja bolało i pieklo. Jeszcze tydzień
                                  i ponoć minie.
                                  Ależ te Wasze dzieci są rozgadane.Moja też gada jak nakręcona ale po swojemu.
                                  Ludzkiego języka to nie przypomina. Wczoraj z mężem się śmialiśmy, że
                                  przypomina to raczej Araba głośno kłócącego się na targu. Może niedlugo coś z
                                  tego się wyklaruje.
                                  pozdrawiam
                                  • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 12:55
                                    Jaś najczęściej spi dwa razy, rano od 10-11.30 i po południu godzinę ok 17.
                                    Ale zdarza mu się tez zasnąć dopiero o 11, więc jak wstanie o 13 to juz go
                                    drugi raz nie usypiam (bo drugi raz zasypia tylko w wózku na spacerze).
                                    Generalnie tak mu się teraz poprzestawiało, ze jedna drzemaka to troche za
                                    mało (wieczoram jest marudny i zasypia przed 8) a dwie to za dużo...rozrabia
                                    do 22wink
                                    Od jakiegoś czasu nie budzi się wcale w nocy, tzn. troche się przewraca,
                                    mamroli, znajdzie smoka i dalej śpi. Pierwsza butla dopiero po 7.
                                    Wasze dzieci piją jeszcze mleko z butli?
                                    • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 14:12
                                      Franio nigdy nie pił mleczka z butelki. Do niedawna pił z mojej piersi, a teraz
                                      je kaszkę łyżeczką.

                                      Ciągle jeszcze mamy 2 drzemki w ciagu dnia. Pierwsza ok.10, druga ok. 14-15.
                                      Nie trwają dłużej niż 1-1,5 h. Może gdyby Franio rano sypiał dłużej to udałoby
                                      się przetrwać na 1 drzemce, ale Franek wstaje rano ok. 6-7. Wieczorem zasypia
                                      ok. 20.30.

                                      Mamo Weronki toż to klasyczne przypadłości! Ja nie miałam żadnych "smaków".W
                                      całej ciąży nie miałam nigdy zadnej wyraźnej ochoty na konkretną rzecz. A tak
                                      chciałam choć raz obudzić mego męża w nocy i poprosić go, żeby skoczył po
                                      pączki. Świeżutkie oczywiście wink
                                      • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 07.10.03, 19:46
                                        Hej

                                        Jullka nigdy nie uzywała smoczka- nawet uspakajacza smile więc butli tym
                                        bardziej big_grin Teraz pije albo z kubka niekapka albo ze szklanki ciągnąc przez
                                        słomkę big_grinbig_grin W ogole ona mało pije sad((

                                        Ktos wspomniał o firmie Wójcik- śliczne mają ubrania - ja zawsze kupuje
                                        dzieciom kurteczki tej firmy - są cudne big_grin

                                        Julka ma juz popękane dziąsła na czwórkach więc lada dzien wyjdą jej te zęby big_grin

                                        pa
                                        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 08.10.03, 14:58
                                          Hej
                                          Byłam dziś z Julcią u lekarza - zaszepiłam ja w końcu szczepionką MRR II poza
                                          tym lekarka powiedziała zebym nie szczepiła Julci na grypę (niby szczepi się
                                          dopiero w 3 r.ż - bezpieczniejsze), jak już, to sama mam się zaszczepić
                                          Pochwaliła Julcie za jej wyczyny (zaczęła sie popisywać) a mamusie za długie
                                          karmienie piersią
                                          Julcia waży 10 kg (ale była w ubraniu i w butach- tak na golaska to ok 9500g)
                                          oraz mierzy 81cm (ale tez była w wysokich butach - naprawde ma ok. 77cm)
                                          Mała troszeczkę płakała na szczepieniu ale nie było tak źle.

                                          pa
                                          • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 09.10.03, 12:30
                                            Moje dziewczę wcale nie je kaszek i mleka, za to w olbrzymich ilościach wypija
                                            Kubusia-0,75l, od tego jej cera zrobiła się już pomarańczowa, co też nie jest
                                            najlepsze.
                                            Na szczepienie idziemy dopiero za tydzień bo musimy odczekać po antybiotyku
                                            jakiś czas, ale zaszczepię ją tylko na odrę, O potrójnej za wiele sie
                                            naczytałam, a i znajomi lekarze nie wyrażają się o tej szczepionce najlepiej-
                                            radzą jeśli już,szczepić na każde z osobna i chyba tak też zrobię.
                                            Ja byłam sama ze sobę u okulisty i okazalo się, ze ślepnę-buuuu. Moja wada z -
                                            4,5 i 1,0astygmatyzm pogłębiła się do -5,5 i 1,5astygmatyzm. A raptem w
                                            kwietniu robiłam sobie nowe okulary. Do tego na dnie oka przyplątały sie
                                            jakieś zmiany zwyrodnieniowe. Mam nadzieję, że to przejściowe w czasie ciązy i
                                            po porodzie nieco się cofnie. Chciałabym pooglądać sobie jeszcze swoje wnuki,
                                            co tam wnuki-swoje dzieci.Mam nadzieję, ze nie będzie aż tak źle.Póki co
                                            cieszę sie z mojej córeczki i z każdego dnia z nią spędzonego. I dumna jestem
                                            jak paw jak pokazuje znajomym co potrafi- podobnie jak u Anety moje dziecię
                                            lubi prezentować swoje wyczyny. Pokazuje jaka duża urośnie, ile ma kłopotow,
                                            jak tańczy, gdzie sroczka kaszkę ważyła, robi sobie brawo, lalce luli-luli, itd

                                            Śpi ok 12 przez godzinkę a potem ok 17 pół godz, a zasypia dopiero ok 23
                                            czasem później i śpi do 8.30. Dziecko nie do zdarcia.Zastanawiam się Skąd ma
                                            tyle sily i energii-też bym tak chciala.
                                            • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 09.10.03, 12:51
                                              Mój Jaś też wypijałby soczek w nieograniczonych ilościach. Ale mu nie daję
                                              tylko ile chce...a to co daję i tak najczęściej rozcieńczam wodą. On i tak
                                              baaardzo dobrze wygląda wink) W ogóle najchętniej cały dzien ruszłaby
                                              buzią...banan, jabłko, chrupki, soczek...i tak w kółko. Potrafi juz pokazać ma
                                              co ma ochotę, więc bardzo często wykorzystuje tę umiejętność głośno domagając
                                              się czego do jedzenia. Jas ma skazę białkową, więc musze uważac na to co jem
                                              przy nim, bo on zawsze chce do jedzenia to co jedzą inni.
                                              • piglecik Re: sierpniowe maluszki 2002 09.10.03, 22:00
                                                hej,

                                                Asiu, co do sklepu Bartka w Rzeszowie. Jest to duzy sklep z bucikami tylko dla
                                                dzieci. Mnostwo wzorow i kolorow smile Ale takich sklepow jest w Polsce kilka.
                                                Jak wejdziecie na strone www.bb.new.pl znajdziecie wszystkie sklepy patronackie
                                                Bartka.

                                                Milka nigdy nie pila mleczka przez butelke. Dalej jest na cycusiu. Ale tylko w
                                                dzien, ok. 2-3 razy (rano, czasem w poludnie i wieczorem). W nocy juz wogole
                                                nie je, i budzi sie juz tylko raz.

                                                W wiekszosci pije wode, bo woda jej najbardziej smakuje smile No, chyba ze jakas
                                                jej kolezanka ma sok, to wtedy soczkiem, tez nie pogardzi smile

                                                Mamoweronki, oj pamietam te zachcianki. Moja najwieksza bylo jedzenie miesa smile
                                                Przed ciaza nie jadlam miesa 5 lat. Az tu nagle bedac w ciazy zaczelam wprost
                                                rzucac sie na wszelkiego rodzaju kielbaski, kotlety, pasztety, etc. No i chyba
                                                dlatego moje dziecie jest takim miesozerca!

                                                Mila spi raz dziennie, za to porzadnie. Zasypia przewaznie o 12 i spi 2-2,5
                                                godziny. A wieczorem zasypia ok. 20. Pobudke robi Nam w nocy o 2, po krotkim
                                                usypianiu spi dalej do ok. 7:30-8 rano.

                                                papa, Lece spac...
                                                Kolka
                                                • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 10.10.03, 09:22
                                                  Julka śpi dwa razy. Od 11 do 12.30 i od 16 do ok. 17.30. Spać idzie ok. 21 i
                                                  śpi do 8 smile) Nie budzi się w nocy smile)
                                                  • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowyc 10.10.03, 16:11
                                                    hej
                                                    ale wam zazdroszcze tongue_outtongue_out

                                                    Julka spi raz - bardzo rzadko dwa razy - po ok 1,5-2h ,zasypia średnio ok 11 i
                                                    wstaje przed 13 big_grin Wieczorem zasypia między 20-21 a wstaje ok 7 sad W nocy
                                                    budzi się bardzoooooooooooooooo często sad

                                                    Wyszedł Julci kolejny ząb - gorna, prawa czwórka big_grinbig_grin teraz czekam na kolejne
                                                    czwórki bo juz je widac big_grin



                                                    No i przejde na tytułu- jaki rozmiar butów noszą wasze maluchy a jaki
                                                    kupiliście albo macie zamiar kupić na zimę ???????

                                                    Julka teraz nosi rozmiar 21 - ale ma ciut luzu moze 3-5 mm. Na zimę kupiłam jej
                                                    rozmiar 23 ! w grubej skarpecie ma ok 1,5 cm luzu - wiem, ze to dużo ale
                                                    przecież dobrze do kwietnia ponosi i chce zeby jej te butki starczyły na całą
                                                    zime !! A jak to u was ????

                                                    :papa:
                                                  • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 10.10.03, 20:50
                                                    Ooo Aneta to Twoja Julka ma dużą stópkę smile Moja Julka nosi 19 a na zimę
                                                    jeszcze nie kupiłam. Pewnie kupię 20 albo 21. Zalezy jak będą pasować.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Ania
                                                  • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 11.10.03, 15:06
                                                    WItam Was po długiej przerwie
                                                    Misia nosi rozmiar 20,kaloszki jej kupiłam 21 w smyku nie ocieplane więc
                                                    większe, ale z numeracją jest różnie. W Gdańsku jest sklep gdzie miłe panie
                                                    pomagają wybrać butki więc korzystam że mam pomoc w podejmowaniu decyzji.
                                                    Kupiłam też Misi kombinezon 86 idealny, chociaż mierzyłam np. 80 i był
                                                    wieeelki wogóle nie było widać dziecka.
                                                    Wracając do sprawy spania to chyba jesteśmy na etapie przechodzenia na jedną
                                                    drzemkę po obiednią, godziny nie ustalone-Miśka jest oporna na usypianie i
                                                    szczerze mówiąc zasypia przy "dadusiu"jak nazywa cycusia lub lulana na rękach.
                                                    Wieczorem zasypia 20- 21 i często się budzi, czasem znajduje w sobie imperatyw
                                                    i przekładam ją do łóżeczka, ale zazwyczaj śpi tam do 24 a potem do rana ze
                                                    mną, Spi do 8:30 ale od 7 już sysa. Potem nie chce jeść śniadania.A wogóle to
                                                    chętnie je tylko sama.
                                                    Muszę się wam pochwalić że Misia Kończy wierszyki np na tapczanie siedzi... i
                                                    Miśka krzyczy leń wywalając cały jęzor w związku z tym brzmi to jak "neń".
                                                    Poszerzyła słownik o: kango-kangur,odgłosy zwierzątek.
                                                    Pozdrawiam Kasia i Misia
                                                  • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 13.10.03, 15:51
                                                    czesc i widze pozytek z chorobysmile wreszcie przespalam cala noc choc tego nie
                                                    czuje...bylam tak zmeczona i chora ze nic mnei bylo w stanie obudzic..a mezus
                                                    spal z mala i tym sposobem dwie noce przespane. Moja Zuza nosi 21 a na zime
                                                    jeszcze nie mamy, kupilam butki bartek bo mniejszych usztywnianych nigdzie nie
                                                    moglam dostac. Mla jest matrudna bo tez chora ale na widok "tata" usmiech
                                                    okrasza jej twarzsmile ale jesc nic nie chcesad
                                                  • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 13.10.03, 17:49
                                                    Moja Weronka nosi 19 ale ma bardzo szczuplutką nożkę i ciężko dostać
                                                    odpowiedni butek-w większości się topi. Ciągle chodzę po sklepach i oglądam
                                                    butki bo w tych, które ma teraz mimo rajstopek i skarpetki marzną jej nóżki.
                                                    Przez ostatni weekend dziecko mi podziczało. Wyjechaliśmy sobie pochodzić po
                                                    Pieninach a ona np w sobotę zjadła tylko małego Danonka i nic więcej, acha, no
                                                    i ukochany Kubuś 0.75. Wczoraj zjadła 5 łyżek makaronu z rosołu, 1 frytkę, pół
                                                    Danonka i trochę paluszków. Chyba jednak to nieco za mało jak na 13miesięczne
                                                    dziecko, nieprawdaż?Dziś z mężem doszliśmy do wniosu, ze trzeba ograniczyć jej
                                                    soczki to może wtedy ruszy z jedzeniem. A jak to nie pomoże to idę do lekarza,
                                                    bo jestem już zdesperowana.
                                                    Wczoraj kiedy tak maszerowaliśmy sobie po tych Pieninach z Weronką na brzuchu
                                                    w pewnym momencie zaczęła histerycznie płakać (doszliśmy do wniosku, ze to
                                                    chyba zęby,bo już widać przebicia) i wspólnie postanowiliśmy, że się złamię i
                                                    podam pierś. I wiecie co na to moje dziecko?Wcale już nie potrafiło ssać, a
                                                    poza tym wysuwała brodawkę językiem i wogóle nie chciała włożyć jej do buzi.
                                                    Byłam w ciężkim szoku, ba do tej pory jestem. I nawet trochę mi przykro z tego
                                                    powodu. Pocieszam się, ze niedługo będę miała drugiego ssaka....
                                                  • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 14.10.03, 09:42
                                                    I już wiem dlaczego moje dziecię nie chciało ostatnio nic jeść. Jak się
                                                    wczoraj wieczorem okazało ma wirusa "echo"który podobno ostatnio grasuje wśród
                                                    dzieci. Najpierw wysypka występuje w środku buzi co przeszkadza w jedzeniu i
                                                    dlatego dziecko wszystko wypluwa, potem przenosi się na usta i cala twarz.
                                                    przy okazji może zahaczyć o uszy lub krtań jak to jest w naszym przypadku.
                                                    trwa to przez tydzień i dziecię przyjmuje tylko soki, chociaż i to może być
                                                    odrzucone. Tak więc zamiast odstawić soki trzeba je nawet zwiększyć żeby
                                                    dziecka nie zagłodzić niż ograniczać. No i na nowo mam próbować karmić piersią
                                                    bo to może być jedyny jej posiłek przez ten tydzień.No i wszystko na nic, ale
                                                    trudno, czego sie nie robi dla dziecka. Moja dziewczynka już wygląda jakby
                                                    wyszła z obozu koncentracyjnego, a jak zgubi jeszcze kilo lub dwa to będzie
                                                    wyglądać jak cień dziecka,buuuu.Powiedzą żem wyrodna matka co głodzi dziecko.
                                                    Uważajcie na swoje maluszki, pozdrawiamy ciepło i życzymy Wam duuuużo zdrowia
                                                  • blesia Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 14.10.03, 12:03
                                                    ja chyba wczoraj to jeszcze sie zle czulam sprawdzilam dzis i Zuza nosi 19 a i
                                                    tak jej troche "lata" > Zuza ma organiczny wstret do lyzeczki...to samo ale w
                                                    postaci plynnej zje ale z lyzeczki jest fe i usteczka zacisniete...i tak
                                                    wrocilismy do butelki...Mam nadzieje ze nie wyniknie z tego zapelnie oskrzeli
                                                    bo kaszel ma okropnysad
                                                  • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 15.10.03, 08:16
                                                    Hej
                                                    Ostatnio rzadziej tu wpadalam i udawalo mi sie tylko przeczytac wasze posty ale
                                                    juz nic napisacsad
                                                    Emilka ma ostatnio fantastyczny okres na jedzenie. Zjada wszystko, czasem
                                                    zabawia sie w plucie ale jak zapomni o tej zabawie to dalej wcina. Uwielbia
                                                    owoce, warzywa, nabial i wszystkie nowinki. Na bakier jest zdecydowanie z
                                                    jajkiem i musze znalezc jakas inna wersje niz gotowane albo jajecznica. Chyba
                                                    jedynie rozmieszane w zupce.
                                                    Emilka do roku pila wylacznie piers, kaszki mleczne jadla chetnie natomiast
                                                    nietolerowala mleka modyfikowanego. Kolezanka, ktora ma troche starszego synka
                                                    pocieszyla mnie ze jej maly zalapal mleko modyfikowane po jakims czasie no i u
                                                    nas bylo podobnie. Emi poczatkowo plula mlekiem nawet gdy porobowalam je
                                                    przemycic przez sen zamias herbatki. A teraz wypija caly kubek (200ml) przed
                                                    sniadaniem. Bardzo to wygodne bo moge spokojnie przygotowac jej sniadanko jak
                                                    ona popija to mleko albo polezec sobie wspolnie w niedziele w lozkusmile A
                                                    wczesniej to nas bardzo poganiala zeby dac jej sniadanko (Am i Am).
                                                    Emilka ma od kilku miesiecy juz tylko jedna drzemke dziennie. Sama sobie
                                                    zmienilasmile Duzo to wygodniejsze. Spi ok. 13 i trwa jakies 1-2h. Moge sobie
                                                    zaplanowac i cos w tym czasie zrobic. Potem Emi juz buszuje do 19. Spac chodzi
                                                    najpozniej ok. 20-20.30
                                                    Ostatnio dobrze nam wychodzi zasypianie w lozeczku. Emi puszcze sobie zolwika-
                                                    pozytywke. Lozeczko jest dla niej sygnalem, ze trzeba sie polozyc. Wczesniej
                                                    gdy usypialam ja na rekach probowala mi zawsze uciekac do zabawek. Dla mnie to
                                                    mniej wygodne bo wisze nad nia (z barierka w brzuchusmilei ja glaszcze ale
                                                    usypiane sprawniej nam idzie.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002-rozmiar butów zimowy 15.10.03, 09:39
                                                    Hej

                                                    Kasiu obejrzałam zdjęcia0 Emilka jest miodzio - a jakiego masz przystojnego
                                                    męża tongue_outtongue_outtongue_out

                                                    Julce też bardzo poprawil się apetyt- zjada wszystko! jednak dalej nie chce
                                                    jeść kanapek - wieczorem i rano je kaszke.
                                                    Co do mleka - Julka cały czas na piersi, ale gdzieś juz pisałam że Kacper od
                                                    samego początku nie chciał pić mleka- dawałam mu strzykawką, na śpiąco itp.
                                                    Gdy miał 6 m-cy całkowice przestał pic mleko i jadł wyłącznie kaszki mleczne .
                                                    Gdy miał 14 m-cy zrezygnował z kaszek i jadł jogurty- jednak wyszła skaza i
                                                    przez parę m-cy nie pił nic (jedynie syrop callcium by uzupełnić niedobory
                                                    wapnia) Teraz ma ponad 2,5 r skaza minęła i pije zwykłe krowie mleko oraz je
                                                    serki big_grinbig_grin
                                                    Więc nie przejmujcie się że wasze szkraby nie chcą pić melka- jeżeli nie maja
                                                    skazy to mozna zastapić serkami, serem żółtym itp. Wg lekarzy- dziecku
                                                    wystarczy jeden jogurt dziennie i np. plaster sera.


                                                    Jula ma 9 zębów- choć moze wiecej ale nie da mi zobaczyc bo zaraz mnie gryzie :
                                                    ( Mówi: dzidzi, mama, tata, baba, Dziódziu (pies Józiu), tam, tu, cio to i
                                                    dużoooo po swojemu.
                                                    papa
                                                  • santta Re: sierpniowe maluszki 2002 15.10.03, 10:00
                                                    Obejrzałam sobie wszystkie zdjęcia. Mąz i córcia pierwsza klasa!
                                                    Byliście w górach i nad morzem, jak Emilka zniosła jazdę samochodem?
                                                    Jas zaczyna sie buntować po 15 minutach spedzonych w foteliku.
                                                    W wakacje nie było mowy o dłuższych wyprawach.
    • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 15.10.03, 11:49
      A my mamy chyba gorączkę trzydniową sad
      Franio od wczoraj ma prawie cały czas temperaturę, nawet po paracetamolu
      niewiele spada. Poza tym nic się nie dzieje, więc mam nadzieję, że lekarz
      potwierdzi, że to "tylko" trzydniówka.
      Pierwszy raz widzę mojego synka w takim stanie, do tej pory nigdy nie chorował,
      poza katarkiem przy ząbkowaniu. Oczka czerwone, taki cichutki, przygaszony,
      słabiutki.
      Co do rozmiaru butków, to sandałki były 20, jesienne 22, papucie 21, ale co
      firma, to troszkę inna numeracja. Zimowe kupimy chyba 22 "Bartki".

      Kasiu, śliczne zdjecia, ale powiało ciepłem i wakacjami...

      Pozdrawiam
      Asia
      -------
      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=5754572&v=2&strona=0
      • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 16.10.03, 14:01
        Witajcie,
        Kuba podobnie jak Jasiu tez nie lubi dlugo w jednym miejscu siedziec i przez
        to nie jezdzimy na dlugie wyprawy. Poczekamy moze mu sie zmieni. Kubie idzie 4
        gorna i 2 gorna. 4 juz sie przebila. Dziwnie te zeby wychodza ma wszystkie
        jedynki i jedna gorna 2. Je praktycznie wszystko (bez nabialu). Ostatnio
        dostal pierogi z mieskiem i strasznie mu smakowaly smile.
        Ja wlasnie wrocilam do pracy i teraz to juz zupelnie nie mam czasu na nic. Na
        szczescie moge pracowac z domu to jestem razem z Kubusiem. Prowadze sklep z
        zabawkami - internetowy. Oczywiscie zapraszam was wszystkie do odwiedzenia
        www.klockilego.pl
        We Wroclawiu zrobilo sie zimno az nie wiem czy warto na spacer wychodzic.
        Gdzie sie chodzi z takimi maluszkami na spacerki w taka pogode. Do tej pory
        plac zabaw wystarczal i byl kontakt z innymi dziecmi, a teraz w Kuby wieku
        dziecka nie spotykam. W domu jest nie do zniesienia. Nauczyl sie krzyczec i
        jak cos jest nie po jego mysli to straszni krzyczy, a po takim dniu to mnie az
        glowa boli. Cyca dostaje tylko raz, wieczorem przed spankiem.
        • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 17.10.03, 21:11
          Anita spedzilismy w Wroclawiu poprzedni weekend (w odwiedzinach u mojej
          siostry). Wroclaw nam sie bardzo podoba i macie ladne place zabawsmile
          A w sezonie jesienno-zimowy trzeba bedzie wybierac sie na zamkniete place
          zabaw, u nas to Figloraj. Tylko w jakies mniej uczeszczane godziny. Mysle, ze
          jak zdrowie dopisze to bedziemy tez chodzic na basen. Emi uwielbia. Ostatnio
          wybieramy sie tez z kolezanka do palmiarni (jest tam z pewnoscia cieplutko)a z
          inna na cwiczenia dla rodzicow z dziecmi. Emi tez spedzala dotychczas duzo
          czasu w ogrodzie i teraz ja roznosi jak siedzi w domku za dlugo.
      • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 17.10.03, 20:57
        Emilka miala trzydniowke w czerwcu. Rzeczywiscie poza goraczka nic jej nie
        dokuczalo a temperatura taka znosna ok 38 gora 38,5. Wiedzialam, ze trwa ok 3
        dnia ale jak 4 dnia goraczka nadal byla i wysypalo ja to spanikowalam.
        Pediatra uspokoil mnie, ze wysypka to wlasnie efekt po trzydniowce. No i w tym
        dniu skonczyla sie goraczka a wysypka tez znikla do dwoch dni. Pediatra
        stwierdzil, ze nabyla odpornosc juz na cale zycie na ten wirus.
        Jesli chodzi o podrozowanie to zwykle ja jestem najbardziej zmeczona bo jak
        mala nie spi to musze uruchomic caly swoj repertuarsmile Trase nad morze (ze
        Slaska) zaplanowalismy glownie noca. My duzo podrozujemy i Emi raczej nie
        buntuje sie przed fotelikiem, nawet juz sama do niego wsiada. Zabieramy
        ksiazeczki, grajaca farme itp. Po takiej podrozy Emilka ma zawsze jakies nowe
        umiejetnosci. Ostatnio uczylysmy sie spiewac i klaskac jednoczesnie - teraz
        spiewa nawet z ksiedzem w kosciele. Dla starszych dzieci (ok 2 lata) podobno
        dobrze sprawdzaja sie bajki na kasecie, my juz zbieramysmile
        Buciki Emi nosi rozmiar 20 (papcie ) i 21 - Bartki jesienne. Wiec zimowe chyba
        nie wieksze niz 22, bo w te Bartki to wchodzi z fajna skarpeta spokojnie.
        Czy wasze dzieci dobrze sobie radza z wrzucaniem ksztaltow do sortera. Emi
        uparcie wyrzuca nakladke z sortera i chce wrzucac klocki bezposrednio do
        wiaderka a nie przez otwory (strasznie sie zlosci jak zakladam ta nakladke).
        Najlepsza zabawa to wyrzucic sobie takie wiaderko pelne klockow na glowe.
        Ostatnio bardzo sie na wszystko zlosci i krzyczy jak jej nie pozwalamy. Cwiczy
        nas z konsekwencjismileKolezanka, ktora ma 5 m-cy starsza coreczke powiedzila mi
        Witaj w klubie, wiec chyba trzeba sie uzbroic w cierpliwosc i moze jakies
        zatyczki do uszusmilesmilesmile
        Ciesze sie, ze zdjecia sie podobaly bo uwielbiam je robic a z Emi prawdziwa
        modelkasmileStronke zrobil moj kolega prawdziwy fan Emilki.
        • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 17.10.03, 22:59
          Michalina dostała sorter kształtów na urodzinki i bardzo długo albo wrzucała
          klocki górą albo wogóle ją nie interesował. Jednego dnia Misia włożyła
          wszystkie klocki we właściwy sposób i to był koniec zabawki. Samotny sorter
          jest totalnie ignorowany.
          CZy podajecie swoim Maluszkom jeszcze Vigantol a jeśli tak to ile?
          Miśkę znowu wysypało, ale ma wysypkę tylko na pleckach i dekolcie. Jedni mówią
          że to alergia inni że potówki, a ja już sama nie wiem.
          W poniedziałek idziemy się szczepić, a od niedzieli zostaje słomianą wdową na
          miesiąc.Ja już przywykłam a Misia kocha słowo TATA i bardzo nie lubi jak
          Rafała nie ma
          Pozdrawiam Kasia iMisia
        • anita.w Re: sierpniowe maluszki 2002 18.10.03, 09:55
          Czesc,
          Sorter i u nas ma podobne znaczenie co u Emilki smile. Ma taki jeden i juz mu
          wiecej nie kupie. Poczekam az zrozumie o co chodzi. Buciki do biegania w domu
          maja nr. 21, jesienne bartki 21 a na zime tez kupie 22. Kuba nie chce nosic
          rekawiczek sad (denerwuje sie strasznie).
          To fakt ostatnio duzo powstalo nowych fajnych p.zabaw i duzo na nich czasu
          spedzalismy smile.
          • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 08:58
            Hej,

            Julka uwielbia jeździć samochodem. Cały czas coś mówi aż w końcu zasypia.
            Kilka dni temu dostała od dziadków wózek dla lalek i oszlała na jego punkcie.
            Wozi w nim lalki, misie. Najlepszy był momnet jak wyrzuciła zabawki z wózku i
            chciała do niego wejść mówiąc "aaa" smile)

            Ania
            • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 13:07
              hej smile

              Julecka z sortera tez lubi tylko wyciągać klocki badz wrzucac ale bez tej
              nakladki, jednakze umie wkładać prawidłowe kształty big_grin
              O Dzidecka ja mam zamiar kupic Julce wózek na mikołaja mam nadzieje, że bedzie
              się nim bawić. Na razie Julka uwielbia bawić sie samochodami (naśladuje brata)
              bądz jezdzikiem a juz najlepszy jest rower Kacpra :>

              Musze jednaj kupic Julce nowy kombinezon bo w tym co ma to juz jest na styk
              więc moze do grudnai w nich pochodzi - kupię jej jednak dwuczęsciowy big_grin
              bardziej mi się podobają smile

              Julcia ma prawie 10 zebow - jedna dolna i gorna czwórka juz sie przebiły - oj
              dwie noce płakała sad

              papa
              • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 18:30
                Ostatnio Weronika zainteresowała sie sorterem i wkłada klocki, ale jak ja jej
                pokażę w którym miejscu jest właściwy otwór. Tak to się złości że nie
                wychodzi, rzuca zabawkę w kąt i płacze.
                Dziś zrobiliśmy w domu małe przemeblowanie i odblokowaliśmy łóżeczko, tzn
                przestawiliśmy tak, że 2 szczebelki są wyjęte i bez problemu możne wchodzić i
                wychodzić(wcześniej stał obok stół i nie było prawie dostępu do łózeczka).
                Ależ Weronika ma teraz zabawę. W kółko wchodzi i wychodzi a nawet siedzi w
                środku i się bawi co wcześniej było nie do pomyślenia.
                W piątek byłam z n ią na kontroli u ortopedy i się okropnie zbulwersowałam bo
                pani najpierw kazała rozebrać ją do pieluszki (w gabinecie było dużo chłodniej
                niż w domu) a potem chodzić na bosaczka po zimnym linoleum. Ależ się
                zdenerwowałam, bo baba mi jeszcze odpowiedziała ze ona przecież dywanów
                odkurzać w gabinecie nie będzie
                • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 19.10.03, 18:40
                  Sorki ale za szybko wysłałam.
                  Do tej ortopedy chyba więcej nie pójdę a termin mam za 3miesiące jak Weronika
                  będzie lepiej chodzić.
                  Zapraszam do obejrzenia zdjęć mojej córeczki na Zobaczcie pt Wakacje Weronki
                  • katamarynka Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 08:02
                    Obejzalam sobie zdjecia Asi Frania i Weronki na Zobaczcie. Sliczne te wasze
                    pociechy a jakie fotogenicznesmile
                    A Franio bardzo zmeznialsmile w porownianiu ze zdjeciami z lipca.
                    U nas byl piekny weekend, pospacerowalismy sobie, a dzis juz w pracysad
                    Proporcje powinny byc odwrotne tydzien w domu a weekend w pracysmilesmilesmile
                    Pozdrawiam
                    -
                    • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 09:48
                      Hej big_grin

                      Jula od paru dni przesypia mi w nocy po 6-7h po czym budzi się i ssie gora 3
                      min smile Do tego ma od paru dni ulubioną pozycję do spania - mianowiceie lezy w
                      poprzek mnie a głowe trzyma mi na klatce piersiowej badz brzuchu - i tak sobie
                      spimy big_grinbig_grin
                      Mnie od rana strasznie boli brzuch - tak okresowo i teraz nie wiem czy nie
                      nadchodzi "ciocia" - w końcu po 39 m-cach wypadałoby mnie odwiedzić hihi.

                      ppa
                      • asia_i_franio Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 11:41
                        Hej

                        Aneta, o mnie comiesięczna przypadłość przypomniała sobie niedawno, po 2 latach
                        przerwy. No i na szczęście NIE bolał mnie brzuch, a zawsze straaaaasznie
                        cierpiałam z tego powodu. Ale za to miałam silny zespół PMS, czułam się jak
                        przed grypą. No cóż, coś za coś.

                        Franek już wyzdrowiał, to była jednak trzydniówka. Powoli odzyskuje apetyt i
                        rozrabia, zrobił się dość uparty wink

                        Kupiliśmy Franiowi zimowe butki Bartek z sympatexem (rozm. 23), są b.
                        cieplutkie i porządne. Łatwo się zakładają (są sznurowane), mają wyciąganą
                        wkładkę, więc można dokładnie dobrać rozmiar.

                        Pozdrawiam
                        Asia

                        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5754572&a=5754572&v=2&stro
                        na=0
                        • anetalelonek Re: sierpniowe maluszki 2002 20.10.03, 14:24
                          Umiescilam nowe fotki na "Zobaczcie"

                          Mnie nie stac na dwie pary bartków sad( nie chce zeby moje dzieci nosiły buty
                          uzywane, wiec co sezon kupuje im nowe - zwlaszcza Julce. Kupilam jakies Haker-
                          y ale dokupilam odpiednie wkladki ortopedyczne - razem za dwie pary dalam
                          170zl big_grin


                          Ps. malpa jeszcze nie przyszla ale cierpie sad(((((((((((
                          • vaana Re: sierpniowe maluszki 2002 21.10.03, 11:27
                            Swiete slowa, nawet je przytocze, bo bardzo mi przypadly do gustu: "proporcje
                            powinny byc odwrotne tydzien w domu a weekend w pracysmilesmilesmile".

                            Krzysiowi wyszly juz gorne czworki, dolne lada dzien sie przebija. Tak nam sie
                            maluch rozgadal, ze az trudno opisac smile Najbardziej nas smieszy jak Krzys lapie
                            sie za glowke i mowi z zachwytem "allllee", co podchwycil na dzialce, podczas
                            gdy jego tata wykopywal niepotrzebne drzewka. Oczywiscie jest sporo trudnych
                            slow:
                            auto,
                            papu,
                            miau,
                            muuuuu (krowka),
                            a to?,
                            Baton (Bartek),
                            hajo (jajo),
                            halo,
                            oda (woda)...
                            Nie pamietam teraz tego wszystkiego ale to sie doslownie wysypalo w ciagu
                            ostatniego tygodnia.
                            Krzys zaczyna jesc dorosle potrawy, zupy, miesa, ziemniaki z sosem, ogorki
                            kiszone, kanapki ze wszystkim, serki "bakus", uwielbia (jak cala nasza
                            rodzinka) makarony, co nieslychanie nas cieszy - wiadomo "nasza krew" smile
                            Nie toleruje natomiast ciemnych sokow, zwlaszcza jagodowych i z ciemnych
                            winogron. Na banana reaguje wysypka, o ktorej kiedys Wam pisalam.
                            Tata nauczyl Krzysia tupania w miejscu w bardzo szybkim tempie, wyglada to jak
                            szamanski taniec, Krzys zapomina sie w nim i szaleje ze szczescia, zwlaszcza
                            kiedy glosno sie z tego smiejemy.
                            W nocy ok. 1:00 Krzys sie budzi na jedzenie, dostaje kaszke ryzowa na wodzie z
                            dodatkiem deserku owocowego i zasypia do ok. 4:30, znow to samo i spi niekiedy
                            nawet do 9:00. Wieczorem zasypia ok. 21:30. W ciagu dnia jesli spi tuz po
                            obiedzie to sen trwa ponad 2h, jesli nie wytrzyma i zasnie wczesniej, to spi
                            wowczas dwukrotnie, drugi raz wypada ok. 18-19:00.
                            No to chyba wszystko. Pozdrawiam,
                            • dzidecka Re: sierpniowe maluszki 2002 21.10.03, 12:11
                              Julka też rozgadana że hej. Njlepsze jest jak się czymś zachwyci to tak słodko
                              mówi "jeju".
                              W niedziele byłyśmy w sklepie. Weszło młode małżeństwo z dziewczynką, może dwa
                              latka miła. Julka pobiegła do niej, przytuliła ją mówiąc "dzidzi" a potem
                              wzięła jej butelke z herbatką i prawie się napiłam. W ostatniej chwili jej
                              zabrałam. Oj to małżeńtswo nie było zbyt zadowolone. Ale ja się troszke
                              uśmiałam smile Julka kocha wszystkie dzieci smile

                              Ania
                              • mamaweronki Re: sierpniowe maluszki 2002 21.10.03, 18:37
                                Weronka też gada ale po swojemu.Potrafi nawijać tak, że nam uszy puchną, ale
                                co tam niech ćwiczy ten swój aparat mowy. W niedzielę w kościele narobiła mi
                                obciachu, bo chodziła sobie i zaczepiala ludzi, uśmiechala się a w końcu
                                upatrzyła sobie młodą babeczkę i zaczęła wdrapywać się na kolana, a gdy
                                dopieła swego zaczęła bawić sie jej długim kolczykiem. Ubaw mieli wszyscy
                                ludzie wokoło, ja trochę mniejszy. Potem poleciała do bocznego ołtarza i
                                zaczęła zrywać kwiatki. Buuu gdzie podzialy się czasy kiedy dziecię słodko
                                przesypialo całą mszę....
                                Pozdrawiamy
    • katarzynabobak Re: sierpniowe maluszki 2002 22.10.03, 00:05
      Zaszczepiłam Misię na odrę, przy okazji stwierdziłam że ustanę w
      poszukiwaniach cudownego pediatry bo chyba nigdy zaden nie sprosta moim
      oczekiwaniom.Parę dni temu kolejny odwiedził Misię i Miśka darła się jak
      opentana chociaz nie reaguje tak zazwyczaj na obcych, a pan P stwierdził że
      jest za duża na nocne sysanie. A i jeszcze żal mu mnie że tak karmię i karmię.
      Na drzewo z takim konowałem.A dziś Misia uśmiechnięta dała się panu z
      przychodni przebadać pomachała mu pa pa.A pan stwierdził że cudnie rośnie ta
      moja pociecha bo pewnie ją jeszcze karmię, czym mnie przyznaję mocno
      udobruchał.Pójdę za głosem serca mojego dziecka i daruję jej wizyty u innych
      lekarzy, a przy okazji zaoszczędze kaske.
      Pozdrawiam Kasia i Misia
      • orlaa Re: sierpniowe maluszki 2002 22.10.03, 00:28
        Hej!

        Dawno nie pisalam. Zagladalam tutaj, ale jedynie nadrabialam czytanie Waszych
        listow.
        Arek nosi butki rozmiar 21, ale jeszcze nie zakupilismy zimowych /pewnie beda
        22/.
        Sorter przestal Arka interesowac. Glownie zajmuje sie pracami domowymi:
        zamiatanie, mycie podlogi, pranie, pieczenie, odkurzanie, gotowanie -
        oczywiscie, na swoj wlasny sposob /czesciej bez prawdziwych efektow, ale jego
        interesuja czynnosci, a nie ich efekty/.
        Ponadto mamy cyrkowca. Okazuje sie, ze samochod-jezdzidelko procz wlasciwego
        przeznaczenia moze rowniez sluzyc do akrobacji. Arek wchodzi na siedzonko
        przytrzymujac sie kierownicy, po czym staje na siedzonku, puszcza kierownice,
        wyprostowuje sie i zaczyna sie cieszyc /czesto bijac sobie brawo/. Kilka razy
        spadl, ale te upadki /niegrozne/ jeszcze bardziej go zachecily do takich
        akrobacji.
        Pisalam juz kiedys, ze Arek lubi dmuchac nos, teraz gdy go kreci w nosku, to
        lapie pieluszke, badz chusteczke, dmucha i mowi "giiiil" /tatus go tak
        uswiadomil/.
        Arek zlecone ma podawanie witaminium D3 2 razy w tygodniu po 1 kropli /dopiero
        dostal kilka razy/.
        Przebil sie 8 zabek, wiec ma teraz komplet jedynek i dwojek. Arek nie dostaje w
        nocy jedzonka, dzien konczy na kolacji ok. 20:00, a zaczyna sniadankiem ok.
        8:30.

        Serdecznie pozdrawiam
        Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka