anes28 Re: październik 2001 11.10.04, 16:10 U nas urodzinki za 2 dni ale pierwsze dmuchanie swieczek juzza nami - w weekend byli pierwsi goscie i mysla ze jeszcze ze dwa razy powtózymy to dmuchanko z innymi bliskimi. Co do drugiego potomka to nasza Zuzia jest juz a nami od półtora roku i wiem ze maluszko kochaja sie bardzo i nigdzy nie było mowy o jakiejs zazdrosci. Zreszta podzielili sie rodzicami po równo - Piotruś uwielbia swojego tatusia, a Zuzia jest tylko mamusi -hehe. Mozecie obejrzec nasze pociechy na ich wspólnym watku na zobaczcie - ZAPRASZAM. Wszystkim trzylatkom zyczymy udanych urodzin i wiele cudnych prezentów ! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: październik 2001 18.11.04, 11:32 Co tam słychać u naszych Trzylatków ??? Tak spadł ten wątek, że go ledwo odnalazłam! Piszcie Kochane! U nas wszystko OK. Łukasz rośnie i dorośleje. Co prawda nie interesuje go usmaodzielnianie się (ciągle go karmię, ubieram i siury też popuszcza czasami), ale za to intelektualnie rozwija sie wspaniale. Ostatanio zafascynowało go czytanie, bez problemu potrafi przeliterować nawet długie wyrazy, czasem te 3 literowe nawet złoży. Zna prawie wszystkie marki samochodów i uwielbia bawić się ich modelami. Poza tym lubi tez rysować, ostatnio pająki tarantule i lizaki. Ludzie, zwłaszcza Dzidziuś wychodzą mu całkiem nieźle, jakoś ominął etap głowonogów i jego postacie mają więcej szczegułów. Oczywiście rysuje też samochody, aż kilka rysynków zostawiłam sobie na pamiątkę. Całkiem ładnie wychodzi mu też wypełnianie konturów farbką lub kredką czyli kolorowanie. Do przedszkola jeszcze nie chodzi, dużo jestem w domu, bo oczekujemy rodzeństwa dla Łukaszka. To tyle u nas. Ciekawi mnie co u Was, Iza z Łukasiem (5.10.2001) i Dzidziuniem (ok. 4.06.2005). Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: październik 2001 07.01.05, 18:26 Podbijam wątek U nas, poza moją zmianą nicku (dawna domali) wszystko ok Wiktorek rozgadany, szczęsliwy z prezentów od Mikołaja i o dziwo, coraz grzeczniejszy A u Was co słychać? Jak tam Wasze 'za niedługo' czterolatki? Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: październik 2001 13.01.05, 14:57 witam. weronika chodzi do przedszkola, po tygodniowym kryzysie z sikaniem włacznie ( tylko na leżakowaniu) jest super, a najlepiej, gdyby codziennie był angielski. Gada tyle, ze czasami żałuję, że tak szybko zaczęła i ma tyle do opowiedzenia.Namietnie ogladamy bajki disneya na video.. Sylwestra przechorowała, ale poza tym trzyma sie super, tylko jedna choroba przyniesiona z przedszkola na poczatku. U nas zmiany, ja pracuję, co szczęśliwie i całkiem przypadkiem zbiegło sie z poczatkiem przedszkola. Poza tym w lipcu Weronika będzie miała rodzeństwo. Na razie podchodzi do tego bardzo spokojnie i sie chwali. zobaczymy. trzymajcie sie. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
12m12 Re: październik 2001 17.01.05, 11:36 Witam. Moja Martynka super zaklimatyzowała sie w przedszkolu.Poza małymi wypadkami z sikaniem jest super.To sikanie to tylko wtedy gdy coś sie dzieje.A działo się,najpierw nie było dodatkowej Pani w przedszkolu a z dniem 1.01.2005r odeszła główna Pani wraz z pomocą,więc dzieci zostały tak jakby bezpańskie ale na szczęście od dzisiaj jest nowa Pani,wygląda na bardzo sympatyczną mam nadzieję że tak będzie.Mała jest urodzoną śpiewaczką śpiewa wszystko co usłyszy,obecnie jest na etapie śpiewania kolęd.Poza tym jest straszna gadułą wciąż o coś pyta lub cos mówi.Do przedszkola chodzi właściwie bez przerw raz tylko chorowała 1 tydzień a tak jest zdrowa,oczywiście nie licząc okresu gdy miała złamaną rączkę przez niefortunny upadek.To chyba narazie tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: październik 2001 20.01.05, 22:07 Witajcie Widzę, że w zasadzie mogłabym podpisać sie pod poprzednimi wpisami Ewcia też uwielbia swoje przedszkole (wprawdzie nie docelowe). Pani prosiła, żeby pierwszego dnia zostać z nią (bo nowa), w następne dni po godzince, dwie... Zaprotestowałam, wyszłam od razu a Ewcia bez problemu poznała dzieci i bawiła się świetnie na wszystkich zajęciach. Pierwszego dnia zapomniała czegoś z sali, a że miała już założone buciki staneła w progu i głośno zwróciła się do zagadanych pań "przepraszam panie bardzo, czy mogłyby Panie podac mi moja lalke, bo zapomniałam i byloby jej smutno, gdybym ją zostawiła". No mówię Wam byłam dumna jak paw )) Ewcia kiedys taka nieśmiała, typ obserwator, a tu pierwszego dnia adaptacja bez problemu Drugiego dnia organizowała zabawe dwóm "starym" dziewczynkom, gdy po nią przyszłam ) Po prostu wodzirej (no dobra, lubi rządzić). Czy Wasze trzylatki korzystają jeszcze z wózka? Ewcia nie jeździ w wózku od kiedy skończyła 2 lata, miała się urodzić Ala i nie mogłabym prowadzić dwóch wózków naraz. Teraz czasem na spacerach jęczy, że chce do wózka, a widuje sie całkiem duże dzieci w wózkach, więc może i ją powinnam jakos wozić? Od kiedy urodziła się Ala, Ewcia stała się taka dorosła, niestety więcej sie od niej wymaga i oczekuje. Czasami mam wyrzuty sumienia z tego powodu, że moja ukochana Ewunia musiała tak szybko dorosnąc. Gdy Ala śpi, Ewcia wykorzystuje "swój" czas na maxa Pilnuje żeby jak najwięcej zrobić rzeczy, w których Ala mogaby przeszkadzać - drobnoelementowe układanki, długie czytanie itp. Ewcia niezmiennie uwielbia tańczyć (zresztą zaszczepiła ten swój nałóg Ali. Tata upiera sie, że Ewa będzie tancerką, a Ala inżynierem. Ostatnio ktoś przypadkowo zrobił moim dziewczynom takie zdjęcie - Ala siedzi i bawi sie potencjometrem, a w tle Ewa jako Isadora Duncan w swoim artystycznych pląsach Jak znajdę to wrzuce na "zobaczcie" pozdrowienia dla rówieśników Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: październik 2001 21.02.05, 12:56 Odswiezam watek Ewis - my wozka nie uzywamy od kiedy Wiktor skonczyl dwa latka. Juz niebardzo chcial siedziec, a poza tym wozek sie rozpadl i stwiedzilismy, ze nowego nie ma sensu kupowac. Wiec wyboru nei ma - chodzi. Dzisiaj przyklepalam zapis do przedszkola, wiec od wrzesnia Wiktor bedzie przedszkolakiem - juz sie nie moze doczekac, zapakowal sobie plecak ksiazkami i zabawkami i jest gotowy do zmiany miejsca pobytu Poza tym jestesmy po tygodniowym wypoczynku na Mazurach - przytrafila sie nam pierwsza tej zimy choroba, ale szybko ja opanowalismy i Wiktor mial szanse sie wyszalec na sniegu. Pozdrawiamy serdecznie rowiesnikow i ich mamy Dominika i Wiktor Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: październik 2001 21.02.05, 17:33 Ewcia też bardzo się cieszy na wieść o swoim nowym przedszkolu ) Takim prawdziwym - z leżakowaniem. Bo to gdzie chodzimy teraz jest bez leżakowania i spacerów, choć teoretycznie w godz. 9-17. Ale trochę na miejsce na Ursynowie musiałyśmy poczekać i - tadam! - od przyszłego tygodnia Ewcia będzie pełnoprawnym przedszkolakiem )) Jak u Was ze spaniem w ciągu dnia? Ewcia jeszcze zdecydowanie musi spać. Po 2-3 dniach w przedszkolu bez spania musi 2 dni odreagowac wysoką gorączką z przemęczenia A jak jest w domku to sama mówi, że jest zmęczona, idzie do MOJEJ! sypialni, kładzie się i zasypia I nawet jej nie mogę poczytać czy potowarzyszyć, bo w drugim końcu mieszkania pacyfikuję Alora, żeby dał siostrze chwilkę pospać i nie darł się za głośno... A tak poza tym, strasznie szybko rosną te nasze trzylatki, niaprawdaż??? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: październik 2001 22.02.05, 14:22 No u nas spanie to jeszcze staly element zycia. Jakies 1,5 godzinki co najmniej. Inaczej od 17 nie mamy zycia z Wiktorem. No i racja - rosna te lobuziaki, rosna I sie przemadrzale robia Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza już 3,5 roku 30.03.05, 14:11 Cóż u mojego 3,5 latka Łukasza? Kilka dużych sukcesów. Po pierwsze od miesiąca robi kupę do klozetu. Załapał wreszcie! Po drugie intelektualnie rozwija się jak burza. Czyta proste zdania, pisze na komputerze. I to tak sam siebie. Mamy taki program edukacyjny „Sokrates” dla dzieci w wieku 3-5 lat, to jeśli chodzi o różnicowanie kształtów, dźwięków, liczenie, pisanie, dobieranie w pary przechodzi przez wszystkie etapy. Póki co nie radzi sobie z małymi, tzn. dużą ilością puzzli. Sprawnie posługuje się myszką komputerową, co mnie akurat cieszy, bo Łukaszek ma wadę wzroku. Jeśli chodzi o ten jego rozwój intelektualny to on sam przejawia taka inicjatywę, uwielbia rozrywki umysłowe. Nie mam przerostu ambicji i nie robię nic na siłę, to on się pyta, jak zobaczy jakiś napis, to go odczytuje itp. Staram się mu urozmaicać zajęcia, w zimie wyjmowałam mu materac i w ten sposób nauczył się robić przewroty w przód. Niestety, jeśli chodzi o rower, to jeszcze kiepsko pedałuje. Od września zapisałam go do przedszkola, więc przez wakacje musimy potrenować sprawne schodzenie ze schodów (na razie przy poręczy), samodzielne jedzenie łyżką (nadal go karmię) oraz sprawniejsze rozbieranie się i ubieranie. Poza tym jest radosnym, dowcipnym dzieckiem. A niebawem – za 2 miesiące zostanie starszym bratem Elżbietki. a co u Wszych Pociech????I. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Trzyipółlatki :) 27.04.05, 19:27 Konczy sie kwiecien, za pol roku nasze dzieciaki beda czterolatkami Spiesze doniesc, co nowego u nas Otoz moj rozbrykany, naenergetyzowany syn zaczal interesowac sie literkami i rysowaniem. Wszystkie napisy sa teraz na topie, a mama musi mowic, jakie sa literki i jakie wyrazy sie na nie zaczynaja. No i Wiktor probuje te literki przenosic na papier Poza tym w koncu moze znowu chodzic, biegac i skakac (przez prawie caly marzec chorowal na zapalenie stawu biodrowego i leczenie polegalo na przykuciu do lozka... wyobrazacie to sobie?!). Teraz synek nadrabia i nie ma mowy o powrocie ze zlobka do domu autobusem. Ma byc na piechote i koniec No i uskuteczniamy spacery, coby nadrobic ten prawie miesiac kiszenia sie w domu. A od wrzesnia Wiktor bedzie dumnym przedszkolakiem (udalo sie nam dostac do wybranego przedszkola). Pozdrawiam Was serdecznie i usciski dla dzieciakow Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Trzyipółlatki :) 27.04.05, 23:03 Jaiza, jestem po wrażeniem umiejętności Łukasza, to dobrze, że wykazuje takie zainteresowania, a Ty umożliwiasz mu ich realizację (byle byś nie stała z wałkiem nad głową )). Trzymamy kciuki za pomyślny poród. Erin, ciężko musiało być podczas rekonwalescencji, rzeczywiście trudno to sobie wyobrazić. Natalka wczoraj zaliczyła 3 i pół roku! Od 8 tygodni jest starszą siostrzyczką Bartusia. Radzi sobie w nowej roli rewelacyjnie. Jest bardzo opiekuńcza (w pierwszych dniach nawet za bardzo), czuła i wyrozumiała. Jest taka... duża )). Poza tym jest bardzo samodzielna - sama obsługuje się na nocniku i sedesie (jeśli jest stołeczek w łazience), jada często sama, zasypia po przeczytaniu bajeczki też sama, w zasadzie umyć tez by się umiała, ale łazienkę przy okazji też , sama też często baraszkuje w ogrodzie. Uwielbia śpiewać piosenki (choć do artyzmu jej daleko ), rysować, malować, słuchac bajeczek, pomagać mi przy robieniu kawy (czyt. polizać cukier ), prowadzić samochód na kolanach (bezbłędnie wykonuje polecenia "w prawo, prosto, w lewo) i rozróznia literkę "A" )). Sama się śmieję z tej oostatniej umiejętności, a ściślej jeśli ją porównać do umiejętności Łukasza Izy )), ale za to zapycha po schodach, jak "mały samochodziK" - bez poręczy . Jest bardzo wrażliwa, ostatnio bardzo płakała, kiedy koleżanka wmawiała jej co 5 sekund, że jest niegrzeczna (w końcu interweniowałam, kiedy została podrapana, choć chciałam dużo wcześniej ). No i jest... uparta, czasem interesowna (a co w nagrodę), płaczliwa i... więcej wad nie pamiętam. Ciągle ma katar, ostatni trwał 2 m-ce, nawet się nie skończył, a już mamy następny i to w trakcie tępienie konkretnej bakterii w nosie. Teraz wracamy do wersji o podłożu alergicznym - dzisiaj miała nieudaną próbę pobrania krwi z żyły na IgE. Od września kolejny etap edukacji, ale jeszcze nie wiem, czy ją przyjęli do przedszkola. Pozdrawiamy serdecznie, Ania i Natalka (i mały Bartuś) Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: Trzyipółlatki :) 28.04.05, 21:50 Witajcie Ewcia skończyła 3,5 prawie tydzień temu. Jest kochanym maluchem, ale czasami potrafi przetestować moją cierpliwośc, oj potrafi... Lubi jasne reguły, dyskutuje, czyli targuje się bardzo pilnuje dotrzymywania obietnic - na szczęście w obie strony. Wyjątkiem jest siostra Ala, wobec której stosuje filozofię Kalego... Ewcia jest refleksyjna, uwielbia tańczyć i spiewać oraz czytać ksiązki. Jestem z Niej bardzo dumna - wczoraj pierwszy raz miała pojechać na rowerze... Tatuś pół godziny mocował kij, żeby dziecko nauczyć jeździć, a gdy odwrócił się żeby zamknąć bagażnik auta, Ewa poooojechała Kij okazał się być zbędny Wiem, że nasze październikowe maluchy uczyły się jeździć już rok temu, ale Ewa wczoraj siedziała pierwszy raz na rowerze! I pierwszego dnia przejechała ładnych kilka kilometrów Ewa w zasadzie robi wszystko to, co rówieśnicy. Tylko mówi jakby mniej wyraźnie niż jakiś czas temu, za to słownictwo ma rozległe Zdarzyło się ostatnio ze dwa razy, że obca osoba nie zrozumiała o co jej chodzi. Umie się podpisać imieniem, umie liczyć (nauczyła się na dominie i w windzie), puzzle - tylko gdy nikt jej nie podpowiada i nie przeszkadza, za to całkiem liczebne. Uwielbia bawić się z dziećmi, w ogóle jest bardzo radosnym maluchem, ciagle słyszę ten jej przeszywający okrzyk radości )) Od niedawna chodzimy do przedszkola, które niestety nie spełniło do końca moich oczekiwań Ale nie jest tak źle - najważniejsze że Ewa w miarę je lubi. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: wakacje 30.07.05, 00:00 Poszukałam naszego wątku - ostatni wpis kwartał temu, hmm Czyżby starsze dzieci były mniej interesujące ? Wakacje. My wyjeżdżamy dopiero teraz. Ewcia połowę lipca chodziła do przedszkola, a połowę oczekiwała na wyjazd. Pytanie "czy to już dziś" zostało maksymalnie wyeksploatowane. Jak Wasze dzieci znoszą dorosłe atrakcje wakacyjne czyli zwiedzanie, zamki, muzea, wystawy itp.? Ewa powiem szczerze nie bardzo chętnie się tu udziela a wręcz jęczy nonstopicznie że JUŻ jej sie nudzi i chodźmy wreszcie stąd... Acha, i jeszcze nogi ją bolą Generalnie mogłaby spedzić cały czas w jakiejś dziecięcej oazie piaskowo-morskiej. Piłka, biegi, tarzanie w piasku i trawie, pluskanie i ewentualnie książeczki... Nawet rower poszedł w odstawkę jak tatuś ją raz bezlitośnie przegonił parę kilometrów... A jak Wasze dzieciaczki wakacyjnie się sprawują? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: wakacje 06.08.05, 11:36 My wakacje rozpoczelismy niefortunnie - od anginy. Upaly na dworze krolowaly, a my sie kisilismy w domu i dopiero poznym popoludniem moglismy gdzies wyjsc. A cale wakacje spedzamy na Mazurach, wlasnie w takim piaskowo - jeziorowym raju , jak tylko jest pogoda, to cale dnie spedzamy na plazy. Bez pogody troche gorzej, ale parasol + kalosze i tez mile spacery mozna odbyc (ze zbieraniem z drog slimakow, zeby ich samochody nie rozjechaly ). Wyjazdu ze zwiedzaniem nie bedzie, bo nasze dziecko sie do tego nie nadaje. A czy inny, calorodzinny sie uda - sie okaze, bo tatus zapracowany maksymalnie i urlop nie ma. Pozdrawiam rówieśnikow Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Przedszkolaki? 14.09.05, 09:06 Witam! Juz jesien, zaraz czwarte urodzinki (u nas dokladnie za 3 tygodnie). Moze czas popisac, co slychac u naszych dzieci? Wiktor w poniedzialek zaczyna przedszkole - juz sie nie moze doczekac, powtarza wszystkim, ze czekaja tam na niego i dzieci, i ksiazki Poza tym odkryl przyjemnosc z liczenia - wiec liczy wszystko i wszystkich. Do 10 opanowane liczenie perfekcyjnie, zaczyna sie nawet odejmowanie. Literki nadal poza kregiem zainteresowan - duzo chetniej wspina sie coraz wyzej (ostatnio babcia zdjela go z przedostatniej na wysokosc polki regału ) i skacze z tychze wysokosci. No i marzy o kolejce elektrycznej na urodziny, wiec szukam namietnie odpowiedniego zestawu W te wakacje nauczyl sie plywac (sam, bez kolka), nurkuje jak ryba, nie panikuje, jak sie mu zdarzy nagla chwila pod woda - teraz bedziemy szkolic umiejetnosci na basenie. Do tego rower to najlepszy przyjaciel - wyscigi z doroslymi rowerzystami to normalka (tak jak i zdarte kolana ). Duzy ten moj syn, przemadrzaly i ciagle pytajacy 'dlaczego' Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Czterolatki :))) 30.09.05, 22:55 O jutra nasze pociechy będa świętować czwarte urodzinki, zatem życzę im wiele uśmiechów, miłości i wszystkiego, co składa się na beztroskie dzieciństwo. O matko, tłok u nas taki, że nie daję rady przebrnąć przez wszystkie posty . Natalka świetnie zniosła zmianę żłobka na przedszkole, panie ją chwalą, ja nie . Czyli w przedszkolu aniołek, w domu diabełek. W przedszkolu wycinała coś "prawdziwymi" nożyczkami i od kilku dni w domu chce "tnąć" wszystko, co wpadnie w ręce... palce całe! Jest bardzo spotrzegawcza i nie da się zbyć byle czym, drąży każdy temat do bólu; nadal w słownictwie króluje "dlaczego?". Niepokoi mnie jej waga 19 kg przy 98 cm. Jak u Was to wygląda? Pozdrawiamy niedobitki październikowe Odpowiedz Link Zgłoś
ewis Re: Czterolatki :))) - uwaga długie!!!!! 01.10.05, 01:51 ho ho! widzę, że nadszedł najbardziej płodny dla naszego wątku miesiąc )) Ewcia wprawdzie kończy 4 latka pod koniec, ale już od ładnych kilku miesięcy szukuje się do swoich urodzin )) Lista prezentów niestety długa (zbyt) więc trza ją będzie okroic nieco Przedszkole mamy swietne. Problemów niet. Dziecię chodzi z chęcią, wychodzić nie chce :-ooo Najpierw odwożę Alę do żłobka, a potem Ewę - do przedszkola w korku - jakiś kwadransik i to jest ten nasz kwadrans sam na sam. [Wieczorem to już mnie Alor nie odstepuje na krok - nie ma lekko )) ] I wtedy sobie we dwie konwersujemy. Oprócz "dlaczego" (teraz ja ją zmuszam do wymyslenia DLACZEGO) ulubionymi tematami Ewy są: wypadki drogowe, przepisy ruchu drogowego, moje dzieciństwo oraz historia o tańczacym na stole grubasku )) Historia powstała na potrzeby pytania Ewy "mamo, dlaczego stół jest z powyłamywanymi nogami???" i teraz się nie moge od niej uwolnić... Poza tym moje dziecię lubi tańczyć, śpiewać (chodzi na różne zajęcia i chce jeszcze!), czytać, rozmawiać, szaleć z kolegami i koleżankami z grupy, robic dorosłe rzeczy (ja już w zasadzie nie muszę robić np. kotletów mielonych tylko wrzucam składniki do miski a Ewa mi podaje gotowe kuleczki ))). Lubi jeździć na rowerze całą rodzinką, pluskac się na basenie. Lubi się bawić niestety jakims klonem barbie (dżasminą?) Nie lubi za to rysować (co mnie załamuje ciutkę, bo ja uwielbiam i tak to miałabym pretekst...), nie lubi myć głowy i próbować nowych potraw mamusi... Ewa waży 20 kg. Mierzy coś ponad 100 cm - idziemy na bilans za 2 tygodnie to bedę wiedziała. Acha, chyba czeka nas epizod logopedyczny, bo Ewa mówi bardzo szybko (po nas) i dużo mniej wyraźnie niż tzw. średnia. Czy wasze maluchy miały juz kontakt z ogopedą??? Już z kilku źródeł słyszałam, że 2001 to dobry rocznik i maluchy zdrowe jak rydze. Oby. Moja nie choruje ani ciut ciut A Wasze bable??? I to na razie tyle w telegraficznym skrócie. Stolatki dla solenizantów od cioci Kasi & dziewczyn p.s. piszcie, piszcie... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Czterolatki :))) - uwaga długie!!!!! 01.10.05, 11:41 Jesli chodzi o logopede, to my bylismy u takowego juz dwa lata temu - bo Wiktor trzyma jezor miedzy zebami. Wtedy to z dnia na dzien zrezygnowalismy z kubka "z dziubkiem" (bo to pod tym wzgledem takie samo cholerstwo, jak butla ze smokiem) i robimy cwiczenia (w czasie mycie zebow) + zwracanie uwagi, zeby jezor byl tam, gdzie trzeba. Ale niestety Wiktor sepleni (tez po mamusi), wiec wizyta u logopedy nastapi niedlugo w celu 'pobrania' cwiczen na ten problem. Na szczescie nasza kochana przyszywana ciocia (a wlasciwie kolezanka z akademika ) jest logopeda, wiec to jej powierzymy te sprawe . Jesli chodzi o wzrost i wage, to Wiktor ma 109 cm, wazy kolo 20 kg (nie wiem dokladnie - tez po bilansie dam znac ). Na temat chorowania niczego nie pisze, bo zapesze - juz sie nauczylam, ze jak tylko powiem, ze zdrowy, to zaraz zdrowie zaczyna szwankowac. A teraz niebardzo moze, bo tatus w koncu mysli o urlopie U nas urodzinki juz w srode i problem z prezentem mamy. Moze inne mamy pazdziernikowych chlopakow doradza? Co kupujecie? Wiktor omamiony reklamami zazyczyl sobie weterynarza Play Doh - w sumie pomysl nienajgorszy, u swojej kuzynki najchetniej bawil sie ciastolinowym dentysta. Mielismy pomysl, aby kupic taka super wypasiona kolejke, ktora powoli bysmy rozbudowywali - ale do tego to osobnego pomieszczenia potrzeba, zeby nie skladac co chwila. A tego u nas niet . Poza tym mam obawy, ze to tatus mialby ostatecznie wieksza frajde . Sciskam wszystkim solenizantow Dominika PS Ewis, masz mailika na gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Prezenty od Mikołaja ;) 16.11.05, 18:41 No własnie - jakie? Ja mysle o trojwymiarowych puzzlach + jakiejs grze. I oczywiscie cos do zabawy - marzenie to samolot Lego Duplo, garaz i (co mnie zszokowało) - farby Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Pięciolatki!!! 14.10.06, 19:59 Wszystkim październikowym jubilatom składamy najlepsze życzenia . Tego jeszcze nie było, pierwszy wpis w tym roku, wątek umiera... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś