Dodaj do ulubionych

październik 2001

    • anes28 Re: październik 2001 11.10.04, 16:10
      U nas urodzinki za 2 dni ale pierwsze dmuchanie swieczek juzza nami - w weekend
      byli pierwsi goscie i mysla ze jeszcze ze dwa razy powtózymy to dmuchanko z
      innymi bliskimi.

      Co do drugiego potomka to nasza Zuzia jest juz a nami od półtora roku i wiem ze
      maluszko kochaja sie bardzo i nigdzy nie było mowy o jakiejs zazdrosci. Zreszta
      podzielili sie rodzicami po równo - Piotruś uwielbia swojego tatusia, a Zuzia
      jest tylko mamusi -hehe.
      Mozecie obejrzec nasze pociechy na ich wspólnym watku na zobaczcie - ZAPRASZAM.


      Wszystkim trzylatkom zyczymy udanych urodzin i wiele cudnych prezentów !
      • jaiza Re: październik 2001 18.11.04, 11:32
        Co tam słychać u naszych Trzylatków ??? Tak spadł ten wątek, że go ledwo
        odnalazłam! Piszcie Kochane!

        U nas wszystko OK. Łukasz rośnie i dorośleje. Co prawda nie interesuje go
        usmaodzielnianie się (ciągle go karmię, ubieram i siury też popuszcza czasami),
        ale za to intelektualnie rozwija sie wspaniale. Ostatanio zafascynowało go
        czytanie, bez problemu potrafi przeliterować nawet długie wyrazy, czasem te 3
        literowe nawet złoży. Zna prawie wszystkie marki samochodów i uwielbia bawić
        się ich modelami. Poza tym lubi tez rysować, ostatnio pająki tarantule i
        lizaki. Ludzie, zwłaszcza Dzidziuś wychodzą mu całkiem nieźle, jakoś ominął
        etap głowonogów i jego postacie mają więcej szczegułów. Oczywiście rysuje też
        samochody, aż kilka rysynków zostawiłam sobie na pamiątkę. Całkiem ładnie
        wychodzi mu też wypełnianie konturów farbką lub kredką czyli kolorowanie. Do
        przedszkola jeszcze nie chodzi, dużo jestem w domu, bo oczekujemy rodzeństwa
        dla Łukaszka. To tyle u nas. Ciekawi mnie co u Was, Iza z Łukasiem (5.10.2001)
        i Dzidziuniem (ok. 4.06.2005).
        • e_r_i_n Re: październik 2001 07.01.05, 18:26
          Podbijam wątek smile
          U nas, poza moją zmianą nicku (dawna domali) wszystko ok smile
          Wiktorek rozgadany, szczęsliwy z prezentów od Mikołaja i o dziwo, coraz
          grzeczniejszy smile
          A u Was co słychać? Jak tam Wasze 'za niedługo' czterolatki? smile
          • dagu75 Re: październik 2001 13.01.05, 14:57
            witam.
            weronika chodzi do przedszkola, po tygodniowym kryzysie z sikaniem włacznie (
            tylko na leżakowaniu) jest super, a najlepiej, gdyby codziennie był angielski.
            Gada tyle, ze czasami żałuję, że tak szybko zaczęła i ma tyle do
            opowiedzenia.Namietnie ogladamy bajki disneya na video..
            Sylwestra przechorowała, ale poza tym trzyma sie super, tylko jedna choroba
            przyniesiona z przedszkola na poczatku.
            U nas zmiany, ja pracuję, co szczęśliwie i całkiem przypadkiem zbiegło sie z
            poczatkiem przedszkola. Poza tym w lipcu Weronika będzie miała rodzeństwo. Na
            razie podchodzi do tego bardzo spokojnie i sie chwali. zobaczymy.
            trzymajcie sie. Daga
            • 12m12 Re: październik 2001 17.01.05, 11:36
              Witam.
              Moja Martynka super zaklimatyzowała sie w przedszkolu.Poza małymi wypadkami z
              sikaniem jest super.To sikanie to tylko wtedy gdy coś sie dzieje.A działo
              się,najpierw nie było dodatkowej Pani w przedszkolu a z dniem 1.01.2005r
              odeszła główna Pani wraz z pomocą,więc dzieci zostały tak jakby bezpańskie ale
              na szczęście od dzisiaj jest nowa Pani,wygląda na bardzo sympatyczną mam
              nadzieję że tak będzie.Mała jest urodzoną śpiewaczką śpiewa wszystko co
              usłyszy,obecnie jest na etapie śpiewania kolęd.Poza tym jest straszna gadułą
              wciąż o coś pyta lub cos mówi.Do przedszkola chodzi właściwie bez przerw raz
              tylko chorowała 1 tydzień a tak jest zdrowa,oczywiście nie licząc okresu gdy
              miała złamaną rączkę przez niefortunny upadek.To chyba narazie tyle.
              • ewis Re: październik 2001 20.01.05, 22:07
                Witajcie smile
                Widzę, że w zasadzie mogłabym podpisać sie pod poprzednimi wpisami smile

                Ewcia też uwielbia swoje przedszkole (wprawdzie nie docelowe). Pani prosiła,
                żeby pierwszego dnia zostać z nią (bo nowa), w następne dni po godzince, dwie...
                Zaprotestowałam, wyszłam od razu a Ewcia bez problemu poznała dzieci i bawiła
                się świetnie na wszystkich zajęciach. Pierwszego dnia zapomniała czegoś z sali,
                a że miała już założone buciki staneła w progu i głośno zwróciła się do
                zagadanych pań "przepraszam panie bardzo, czy mogłyby Panie podac mi moja lalke,
                bo zapomniałam i byloby jej smutno, gdybym ją zostawiła". No mówię Wam byłam
                dumna jak paw smile)) Ewcia kiedys taka nieśmiała, typ obserwator, a tu pierwszego
                dnia adaptacja bez problemu smile
                Drugiego dnia organizowała zabawe dwóm "starym" dziewczynkom, gdy po nią
                przyszłam smile) Po prostu wodzirej wink (no dobra, lubi rządzić).

                Czy Wasze trzylatki korzystają jeszcze z wózka? Ewcia nie jeździ w wózku od
                kiedy skończyła 2 lata, miała się urodzić Ala i nie mogłabym prowadzić dwóch
                wózków naraz. Teraz czasem na spacerach jęczy, że chce do wózka, a widuje sie
                całkiem duże dzieci w wózkach, więc może i ją powinnam jakos wozić?

                Od kiedy urodziła się Ala, Ewcia stała się taka dorosła, niestety więcej sie od
                niej wymaga i oczekuje. Czasami mam wyrzuty sumienia z tego powodu, że moja
                ukochana Ewunia musiała tak szybko dorosnąc. Gdy Ala śpi, Ewcia wykorzystuje
                "swój" czas na maxa smile Pilnuje żeby jak najwięcej zrobić rzeczy, w których Ala
                mogaby przeszkadzać - drobnoelementowe układanki, długie czytanie itp.

                Ewcia niezmiennie uwielbia tańczyć (zresztą zaszczepiła ten swój nałóg Ali. Tata
                upiera sie, że Ewa będzie tancerką, a Ala inżynierem. Ostatnio ktoś przypadkowo
                zrobił moim dziewczynom takie zdjęcie - Ala siedzi i bawi sie potencjometrem, a
                w tle Ewa jako Isadora Duncan w swoim artystycznych pląsach smile Jak znajdę to
                wrzuce na "zobaczcie" smile

                pozdrowienia dla rówieśników smile
                • e_r_i_n Re: październik 2001 21.02.05, 12:56
                  Odswiezam watek smile
                  Ewis - my wozka nie uzywamy od kiedy Wiktor skonczyl dwa latka. Juz niebardzo
                  chcial siedziec, a poza tym wozek sie rozpadl i stwiedzilismy, ze nowego nie ma
                  sensu kupowac. Wiec wyboru nei ma - chodzi.
                  Dzisiaj przyklepalam zapis do przedszkola, wiec od wrzesnia Wiktor bedzie
                  przedszkolakiem - juz sie nie moze doczekac, zapakowal sobie plecak ksiazkami i
                  zabawkami i jest gotowy do zmiany miejsca pobytu smile
                  Poza tym jestesmy po tygodniowym wypoczynku na Mazurach - przytrafila sie nam
                  pierwsza tej zimy choroba, ale szybko ja opanowalismy i Wiktor mial szanse sie
                  wyszalec na sniegu.

                  Pozdrawiamy serdecznie rowiesnikow i ich mamy smile

                  Dominika i Wiktor
                  • ewis Re: październik 2001 21.02.05, 17:33
                    Ewcia też bardzo się cieszy na wieść o swoim nowym przedszkolu smile) Takim
                    prawdziwym - z leżakowaniem. Bo to gdzie chodzimy teraz jest bez leżakowania i
                    spacerów, choć teoretycznie w godz. 9-17.
                    Ale trochę na miejsce na Ursynowie musiałyśmy poczekać i - tadam! - od
                    przyszłego tygodnia Ewcia będzie pełnoprawnym przedszkolakiem smile))

                    Jak u Was ze spaniem w ciągu dnia? Ewcia jeszcze zdecydowanie musi spać. Po 2-3
                    dniach w przedszkolu bez spania musi 2 dni odreagowac wysoką gorączką z
                    przemęczenia sad A jak jest w domku to sama mówi, że jest zmęczona, idzie do
                    MOJEJ! sypialni, kładzie się i zasypia smile I nawet jej nie mogę poczytać czy
                    potowarzyszyć, bo w drugim końcu mieszkania pacyfikuję Alora, żeby dał siostrze
                    chwilkę pospać i nie darł się za głośno...

                    A tak poza tym, strasznie szybko rosną te nasze trzylatki, niaprawdaż???
                    • e_r_i_n Re: październik 2001 22.02.05, 14:22
                      No u nas spanie to jeszcze staly element zycia. Jakies 1,5 godzinki co
                      najmniej. Inaczej od 17 nie mamy zycia z Wiktorem.
                      No i racja - rosna te lobuziaki, rosna smile I sie przemadrzale robia smile
                      • jaiza już 3,5 roku 30.03.05, 14:11
                        Cóż u mojego 3,5 latka Łukasza?
                        Kilka dużych sukcesów. Po pierwsze od miesiąca robi kupę do klozetu. Załapał
                        wreszcie!
                        Po drugie intelektualnie rozwija się jak burza. Czyta proste zdania, pisze na
                        komputerze. I to tak sam siebie. Mamy taki program edukacyjny „Sokrates” dla
                        dzieci w wieku 3-5 lat, to jeśli chodzi o różnicowanie kształtów, dźwięków,
                        liczenie, pisanie, dobieranie w pary przechodzi przez wszystkie etapy. Póki co
                        nie radzi sobie z małymi, tzn. dużą ilością puzzli. Sprawnie posługuje się
                        myszką komputerową, co mnie akurat cieszy, bo Łukaszek ma wadę wzroku.
                        Jeśli chodzi o ten jego rozwój intelektualny to on sam przejawia taka
                        inicjatywę, uwielbia rozrywki umysłowe. Nie mam przerostu ambicji i nie robię
                        nic na siłę, to on się pyta, jak zobaczy jakiś napis, to go odczytuje itp.
                        Staram się mu urozmaicać zajęcia, w zimie wyjmowałam mu materac i w ten sposób
                        nauczył się robić przewroty w przód. Niestety, jeśli chodzi o rower, to jeszcze
                        kiepsko pedałuje.
                        Od września zapisałam go do przedszkola, więc przez wakacje musimy potrenować
                        sprawne schodzenie ze schodów (na razie przy poręczy), samodzielne jedzenie
                        łyżką (nadal go karmię) oraz sprawniejsze rozbieranie się i ubieranie.
                        Poza tym jest radosnym, dowcipnym dzieckiem. A niebawem – za 2 miesiące
                        zostanie starszym bratem Elżbietki.
                        a co u Wszych Pociech????I.
    • e_r_i_n Trzyipółlatki :) 27.04.05, 19:27
      Konczy sie kwiecien, za pol roku nasze dzieciaki beda czterolatkami smile

      Spiesze doniesc, co nowego u nas smile

      Otoz moj rozbrykany, naenergetyzowany syn zaczal interesowac sie literkami
      i rysowaniem. Wszystkie napisy sa teraz na topie, a mama musi mowic, jakie sa
      literki i jakie wyrazy sie na nie zaczynaja. No i Wiktor probuje te literki
      przenosic na papier wink

      Poza tym w koncu moze znowu chodzic, biegac i skakac (przez prawie caly marzec
      chorowal na zapalenie stawu biodrowego i leczenie polegalo na przykuciu do
      lozka... wyobrazacie to sobie?!). Teraz synek nadrabia i nie ma mowy o powrocie
      ze zlobka do domu autobusem. Ma byc na piechote i koniec smile No i uskuteczniamy
      spacery, coby nadrobic ten prawie miesiac kiszenia sie w domu.
      A od wrzesnia Wiktor bedzie dumnym przedszkolakiem (udalo sie nam dostac do
      wybranego przedszkola).

      Pozdrawiam Was serdecznie i usciski dla dzieciakow smile
      • anfi74 Re: Trzyipółlatki :) 27.04.05, 23:03
        Jaiza, jestem po wrażeniem umiejętności Łukasza, to dobrze, że wykazuje takie
        zainteresowania, a Ty umożliwiasz mu ich realizację (byle byś nie stała z
        wałkiem nad głową smile)). Trzymamy kciuki za pomyślny poród.

        Erin, ciężko musiało być podczas rekonwalescencji, rzeczywiście trudno to sobie
        wyobrazić.

        Natalka wczoraj zaliczyła 3 i pół roku!
        Od 8 tygodni jest starszą siostrzyczką Bartusia. Radzi sobie w nowej roli
        rewelacyjnie. Jest bardzo opiekuńcza (w pierwszych dniach nawet za bardzo),
        czuła i wyrozumiała. Jest taka... duża smile)).
        Poza tym jest bardzo samodzielna - sama obsługuje się na nocniku i sedesie
        (jeśli jest stołeczek w łazience), jada często sama, zasypia po przeczytaniu
        bajeczki też sama, w zasadzie umyć tez by się umiała, ale łazienkę przy okazji
        też wink, sama też często baraszkuje w ogrodzie.

        Uwielbia śpiewać piosenki (choć do artyzmu jej daleko smile), rysować, malować,
        słuchac bajeczek, pomagać mi przy robieniu kawy (czyt. polizać cukier smile),
        prowadzić samochód na kolanach (bezbłędnie wykonuje polecenia "w prawo, prosto,
        w lewo) i rozróznia literkę "A" smile)). Sama się śmieję z tej oostatniej
        umiejętności, a ściślej jeśli ją porównać do umiejętności Łukasza Izy smile)), ale
        za to zapycha po schodach, jak "mały samochodziK" - bez poręczy wink.

        Jest bardzo wrażliwa, ostatnio bardzo płakała, kiedy koleżanka wmawiała jej co
        5 sekund, że jest niegrzeczna (w końcu interweniowałam, kiedy została
        podrapana, choć chciałam dużo wcześniej sad).

        No i jest... uparta, czasem interesowna (a co w nagrodę), płaczliwa i... więcej
        wad nie pamiętam. Ciągle ma katar, ostatni trwał 2 m-ce, nawet się nie
        skończył, a już mamy następny i to w trakcie tępienie konkretnej bakterii w
        nosie. Teraz wracamy do wersji o podłożu alergicznym - dzisiaj miała nieudaną
        próbę pobrania krwi z żyły na IgE.

        Od września kolejny etap edukacji, ale jeszcze nie wiem, czy ją przyjęli do
        przedszkola.

        Pozdrawiamy serdecznie, Ania i Natalka (i mały Bartuś)

        • ewis Re: Trzyipółlatki :) 28.04.05, 21:50
          Witajcie smile
          Ewcia skończyła 3,5 prawie tydzień temu. Jest kochanym maluchem, ale czasami
          potrafi przetestować moją cierpliwośc, oj potrafi... Lubi jasne reguły,
          dyskutuje, czyli targuje się smile bardzo pilnuje dotrzymywania obietnic - na
          szczęście w obie strony. Wyjątkiem jest siostra Ala, wobec której stosuje
          filozofię Kalego...
          Ewcia jest refleksyjna, uwielbia tańczyć i spiewać oraz czytać ksiązki.

          Jestem z Niej bardzo dumna - wczoraj pierwszy raz miała pojechać na rowerze...
          Tatuś pół godziny mocował kij, żeby dziecko nauczyć jeździć, a gdy odwrócił się
          żeby zamknąć bagażnik auta, Ewa poooojechała smile Kij okazał się być zbędny smile
          Wiem, że nasze październikowe maluchy uczyły się jeździć już rok temu, ale Ewa
          wczoraj siedziała pierwszy raz na rowerze! I pierwszego dnia przejechała ładnych
          kilka kilometrów smile

          Ewa w zasadzie robi wszystko to, co rówieśnicy. Tylko mówi jakby mniej wyraźnie
          niż jakiś czas temu, za to słownictwo ma rozległe smile Zdarzyło się ostatnio ze
          dwa razy, że obca osoba nie zrozumiała o co jej chodzi.
          Umie się podpisać imieniem, umie liczyć (nauczyła się na dominie i w windzie),
          puzzle - tylko gdy nikt jej nie podpowiada i nie przeszkadza, za to całkiem
          liczebne. Uwielbia bawić się z dziećmi, w ogóle jest bardzo radosnym maluchem,
          ciagle słyszę ten jej przeszywający okrzyk radości smile))

          Od niedawna chodzimy do przedszkola, które niestety nie spełniło do końca moich
          oczekiwań sad Ale nie jest tak źle - najważniejsze że Ewa w miarę je lubi.
          Pozdrowienia smile
    • ewis Re: wakacje 30.07.05, 00:00
      Poszukałam naszego wątku - ostatni wpis kwartał temu, hmm
      Czyżby starsze dzieci były mniej interesujące wink ?

      Wakacje. My wyjeżdżamy dopiero teraz. Ewcia połowę lipca chodziła do
      przedszkola, a połowę oczekiwała na wyjazd. Pytanie "czy to już dziś" zostało
      maksymalnie wyeksploatowane.
      Jak Wasze dzieci znoszą dorosłe atrakcje wakacyjne czyli zwiedzanie, zamki,
      muzea, wystawy itp.? Ewa powiem szczerze nie bardzo chętnie się tu udziela a
      wręcz jęczy nonstopicznie że JUŻ jej sie nudzi i chodźmy wreszcie stąd... Acha,
      i jeszcze nogi ją bolą sad
      Generalnie mogłaby spedzić cały czas w jakiejś dziecięcej oazie
      piaskowo-morskiej. Piłka, biegi, tarzanie w piasku i trawie, pluskanie i
      ewentualnie książeczki... Nawet rower poszedł w odstawkę jak tatuś ją raz
      bezlitośnie przegonił parę kilometrów...
      A jak Wasze dzieciaczki wakacyjnie się sprawują?
      • e_r_i_n Re: wakacje 06.08.05, 11:36
        My wakacje rozpoczelismy niefortunnie - od anginy. Upaly na dworze krolowaly,
        a my sie kisilismy w domu i dopiero poznym popoludniem moglismy gdzies wyjsc.
        A cale wakacje spedzamy na Mazurach, wlasnie w takim piaskowo - jeziorowym
        raju smile, jak tylko jest pogoda, to cale dnie spedzamy na plazy. Bez pogody
        troche gorzej, ale parasol + kalosze i tez mile spacery mozna odbyc
        (ze zbieraniem z drog slimakow, zeby ich samochody nie rozjechaly smile).
        Wyjazdu ze zwiedzaniem nie bedzie, bo nasze dziecko sie do tego nie nadaje.
        A czy inny, calorodzinny sie uda - sie okaze, bo tatus zapracowany maksymalnie
        i urlop nie ma.

        Pozdrawiam rówieśnikow smile
    • e_r_i_n Przedszkolaki? 14.09.05, 09:06
      Witam!
      Juz jesien, zaraz czwarte urodzinki smile (u nas dokladnie za 3 tygodnie).
      Moze czas popisac, co slychac u naszych dzieci?
      Wiktor w poniedzialek zaczyna przedszkole - juz sie nie moze doczekac, powtarza wszystkim, ze czekaja tam na niego i dzieci, i ksiazki smile
      Poza tym odkryl przyjemnosc z liczenia - wiec liczy wszystko i wszystkich.
      Do 10 opanowane liczenie perfekcyjnie, zaczyna sie nawet odejmowanie.
      Literki nadal poza kregiem zainteresowan - duzo chetniej wspina sie coraz wyzej (ostatnio babcia zdjela go z przedostatniej na wysokosc polki regału uncertain)
      i skacze z tychze wysokosci.
      No i marzy o kolejce elektrycznej na urodziny, wiec szukam namietnie odpowiedniego zestawu smile
      W te wakacje nauczyl sie plywac (sam, bez kolka), nurkuje jak ryba, nie panikuje, jak sie mu zdarzy nagla chwila pod woda - teraz bedziemy szkolic umiejetnosci na basenie. Do tego rower to najlepszy przyjaciel - wyscigi
      z doroslymi rowerzystami to normalka (tak jak i zdarte kolana wink).
      Duzy ten moj syn, przemadrzaly i ciagle pytajacy 'dlaczego' smile
    • anfi74 Czterolatki :))) 30.09.05, 22:55
      O jutra nasze pociechy będa świętować czwarte urodzinki, zatem życzę im wiele
      uśmiechów, miłości i wszystkiego, co składa się na beztroskie dzieciństwo.

      O matko, tłok u nas taki, że nie daję rady przebrnąć przez wszystkie posty wink.
      Natalka świetnie zniosła zmianę żłobka na przedszkole, panie ją chwalą, ja
      nie smile. Czyli w przedszkolu aniołek, w domu diabełek. W przedszkolu wycinała
      coś "prawdziwymi" nożyczkami i od kilku dni w domu chce "tnąć" wszystko, co
      wpadnie w ręce... palce całe! Jest bardzo spotrzegawcza i nie da się zbyć byle
      czym, drąży każdy temat do bólu; nadal w słownictwie króluje "dlaczego?".
      Niepokoi mnie jej waga 19 kg przy 98 cm. Jak u Was to wygląda?
      Pozdrawiamy niedobitki październikowe
      • ewis Re: Czterolatki :))) - uwaga długie!!!!! 01.10.05, 01:51

        ho ho! widzę, że nadszedł najbardziej płodny dla naszego wątku miesiąc smile))

        Ewcia wprawdzie kończy 4 latka pod koniec, ale już od ładnych kilku miesięcy
        szukuje się do swoich urodzin smile)) Lista prezentów niestety długa (zbyt) więc
        trza ją będzie okroic nieco wink
        Przedszkole mamy swietne. Problemów niet. Dziecię chodzi z chęcią, wychodzić nie
        chce :-ooo Najpierw odwożę Alę do żłobka, a potem Ewę - do przedszkola w korku -
        jakiś kwadransik i to jest ten nasz kwadrans sam na sam. [Wieczorem to już mnie
        Alor nie odstepuje na krok - nie ma lekko smile)) ] I wtedy sobie we dwie
        konwersujemy. Oprócz "dlaczego" (teraz ja ją zmuszam do wymyslenia DLACZEGO)
        ulubionymi tematami Ewy są: wypadki drogowe, przepisy ruchu drogowego, moje
        dzieciństwo oraz historia o tańczacym na stole grubasku smile)) Historia powstała
        na potrzeby pytania Ewy "mamo, dlaczego stół jest z powyłamywanymi nogami???" i
        teraz się nie moge od niej uwolnić...

        Poza tym moje dziecię lubi tańczyć, śpiewać (chodzi na różne zajęcia i chce
        jeszcze!), czytać, rozmawiać, szaleć z kolegami i koleżankami z grupy, robic
        dorosłe rzeczy (ja już w zasadzie nie muszę robić np. kotletów mielonych tylko
        wrzucam składniki do miski a Ewa mi podaje gotowe kuleczki smile))). Lubi jeździć
        na rowerze całą rodzinką, pluskac się na basenie. Lubi się bawić niestety jakims
        klonem barbie (dżasminą?)
        Nie lubi za to rysować (co mnie załamuje ciutkę, bo ja uwielbiam i tak to
        miałabym pretekst...), nie lubi myć głowy i próbować nowych potraw mamusi...

        Ewa waży 20 kg. Mierzy coś ponad 100 cm - idziemy na bilans za 2 tygodnie to
        bedę wiedziała. Acha, chyba czeka nas epizod logopedyczny, bo Ewa mówi bardzo
        szybko (po nas) i dużo mniej wyraźnie niż tzw. średnia. Czy wasze maluchy miały
        juz kontakt z ogopedą???

        Już z kilku źródeł słyszałam, że 2001 to dobry rocznik wink i maluchy zdrowe jak
        rydze. Oby. Moja nie choruje ani ciut ciut smile A Wasze bable???

        I to na razie tyle w telegraficznym skrócie.
        Stolatki dla solenizantów od cioci Kasi & dziewczyn

        p.s. piszcie, piszcie...
        • e_r_i_n Re: Czterolatki :))) - uwaga długie!!!!! 01.10.05, 11:41
          Jesli chodzi o logopede, to my bylismy u takowego juz dwa lata temu - bo Wiktor
          trzyma jezor miedzy zebami. Wtedy to z dnia na dzien zrezygnowalismy z kubka
          "z dziubkiem" (bo to pod tym wzgledem takie samo cholerstwo, jak butla ze
          smokiem) i robimy cwiczenia (w czasie mycie zebow) + zwracanie uwagi, zeby
          jezor byl tam, gdzie trzeba. Ale niestety Wiktor sepleni (tez po mamusi),
          wiec wizyta u logopedy nastapi niedlugo w celu 'pobrania' cwiczen na ten
          problem. Na szczescie nasza kochana przyszywana ciocia (a wlasciwie kolezanka
          z akademika wink) jest logopeda, wiec to jej powierzymy te sprawe wink.
          Jesli chodzi o wzrost i wage, to Wiktor ma 109 cm, wazy kolo 20 kg (nie wiem
          dokladnie - tez po bilansie dam znac wink). Na temat chorowania niczego nie
          pisze, bo zapesze - juz sie nauczylam, ze jak tylko powiem, ze zdrowy, to zaraz
          zdrowie zaczyna szwankowac. A teraz niebardzo moze, bo tatus w koncu mysli
          o urlopie smile
          U nas urodzinki juz w srode i problem z prezentem mamy. Moze inne mamy
          pazdziernikowych chlopakow doradza? Co kupujecie? Wiktor omamiony reklamami
          zazyczyl sobie weterynarza Play Doh - w sumie pomysl nienajgorszy, u swojej
          kuzynki najchetniej bawil sie ciastolinowym dentysta.
          Mielismy pomysl, aby kupic taka super wypasiona kolejke, ktora powoli bysmy
          rozbudowywali - ale do tego to osobnego pomieszczenia potrzeba, zeby nie
          skladac co chwila. A tego u nas niet wink. Poza tym mam obawy, ze to tatus mialby
          ostatecznie wieksza frajde wink.

          Sciskam wszystkim solenizantow smile
          Dominika

          PS Ewis, masz mailika na gazecie.
    • e_r_i_n Prezenty od Mikołaja ;) 16.11.05, 18:41
      No własnie - jakie?
      Ja mysle o trojwymiarowych puzzlach + jakiejs grze. I oczywiscie cos do zabawy -
      marzenie to samolot Lego Duplo, garaz i (co mnie zszokowało) - farby smile
    • anfi74 Re: Pięciolatki!!! 14.10.06, 19:59
      Wszystkim październikowym jubilatom składamy najlepsze życzenia smile.

      Tego jeszcze nie było, pierwszy wpis w tym roku, wątek umiera...

      Pozdrawiamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka