Dodaj do ulubionych

problem z mezem

04.11.06, 15:58
mam problem i to powazny
moj maz bardzo malo bywa w domu jest pracocholikiem, czesto jest wieczorem w
domu albo jak Julia juz spi. ale z tym sie pogodzilam, taka praca
boli mnie jednak to. ze kiedy jest w domu,(popoludnie, weekend)bardzo malo
zajmuje sie Julia. Kiedy zostawiam ich razem w pokoju maz czyta albo oglada
tv poswiecajac dziecku 5%swojej uwagi. Nie ma ochoty sie z nia bawic z nia byc
efekty juz mamy, julia jak ma wybor zawsze wybiera mnie, bartka odtraca jak
jestesmy razem
probowalam rozmawiac .ale ja choleryk jestem wiec zawsze konczy sie na
awanturze....Lsad
czy ktoras z Was ma doswiadcezenia z takim problemem?bo mi juz rece opadaja,
bardzo mi przykro ze maz nie ma za duezego kontakti z coreczka, zwlaszcza ze
spodziewamy sie kolejnego dzidziusia
czy jestem przewrazliwiona?czy faceci tak maja?czy to sie zmieni?help i sory
za dlugi post
Obserwuj wątek
    • kasiaa256 Re: problem z mezem 04.11.06, 16:24
      Wielu facetów tak ma. Mój też zajmuje się córcią jak już nie ma innego wyjścia.
      Czasem ładnie się z nią bawi, ale najczęściej siada z gazetą lub przed
      telewizorem i tylko kątem oka zerka czy mała nie robi sobie krzywdy. Ola
      zazwyczaj wyczuwa, że tatus ją olewa i robi się bardzo marudna. Mąż niestety
      reaguje nerwami, wścieka się, że córcia marudzi i domaga się zainteresowania.
      No i tu zaczynają się nasze małe wojny, bo wkurza mnie, że nie mogę mieć
      wieczorem czasu dla siebie. Ostatnio nawet zmywam z Olą, bo tatuś nie pozmywa i
      dzieckiem sięnie zajmie.
      Także nie jesteś sama. Ja nie znalazłam recepty na zachowanie męża i cyba już
      nie szukam, bo walczyć mi się nie chce. Trochę popuszczam, bo wiem że mąż ciężo
      pracuje - zazwyczaj po 10 - 11 godzin, ale ja tez pracuję i bynajmniej w pracy
      nie leżę.
      • maretina Re: problem z mezem 04.11.06, 18:19
        relacje sie polepsza jak dziecko bedzie wieksze. w tym wieku ( dzieci wiek)
        faceci czesto nie bardzo wiedza jak sie bawic...
        oby bylo lepiej!
        • pati775 Re: problem z mezem 04.11.06, 20:41
          maretina napisała:

          > relacje sie polepsza jak dziecko bedzie wieksze. w tym wieku ( dzieci wiek)
          > faceci czesto nie bardzo wiedza jak sie bawic...
          > oby bylo lepiej!

          ten argument do mnie przemawial jak maly mial 3m-ce, 6 m-cy nawet 9 ale teraz
          kiedy jest taki komunikatywny i chetny do zabawy, do uczenia sie nowych rzeczy,
          nasladownictwa itd, itd ten argument juz do mnie nie przemawia

          i uwazam ze takie zachowanie ojca to totalny brak kreatywnosci, brak
          pomyslowosci i najmniejszych checi zainteresowaniem sie wlasnym dzieckiem
          (czego nie omieszkalam powiedziec mojemu mezowi)
          nawet jezeli ten pracuje po 12 godzin na dobe

          dobrym rozwiazaniem jest nastwaic minutnik na 60 minut i poprosic/ nakazac ojcu
          zeby poswiecil swoja niepodzielna uwage na zabawie z dzieckiem

          jak musze pozmywac a maly kreci mi sie znudzony pod nogami biore go pod pachy
          zanosze ostentacyjnie ojcu do pokoju i kompletnie nic nie mowiac wychodze i
          zamykam za soba drzwi moj maz doskonale wie o co chodzi i wlasnie nie prosbami,
          rozmowami i tlumaczeniami tylko dopiero takim zachowaniem przwalczylam swoje -
          sposob jak sposob ale cel uswieca srodki wiec jestem rozgrzeszona
      • patoga Re: problem z mezem 04.11.06, 18:19
        mój pracuje w domu,przychodzi do nas teściowa i zajmuje sie dzieckiem. Ala więc
        wie kto to tato,wie też że najlepsza zabawa jest z mamą i babcią, bo tato tylko
        jest... Oczywiście zajmuje się nią czasem, ale to ja gram pierwsze skrzypce.
        Choć ja także pracuje to nie jest wymówka. Przestałam więc krzyczeć i bawię
        się z dzieckiem,za to nie gotuję obiadków bo nie mam jak sie rozdwoić, nie
        latam ze ścierą by mieszkanie było na błysk -a ja uwielbiam porządek. Jak mu to
        nie przeszkadza to mi też. Nie mam zamiaru się zacharowywać.
        • zitke Re: problem z mezem 04.11.06, 18:23
          filmik dla tatusiow
          www.smog.pl/wideo/4339/nie_pozna%B3_w%B3asnego_ojca/
    • pati775 Re: problem z mezem 04.11.06, 19:21
      ja robie tak
      duzy box z zabawkami, obowiazkowo zestaw autek do sypialni
      tata i syn do sypialni
      zamykam drzwi i basta !!!

      w sypialni nie ma TV, gazet, komorki, laptopa i wtedy naprawde chlopaki zajmuja
      sie soba - czas zabawy dowolny - poki sie soba nie znudza i nabawia

      tylko wtedy to dziala inaczej jest tak jak u Ciebie
    • gocha34 Re: problem z mezem 04.11.06, 21:58
      u mnie niestety dalej jest ten problem choć córka ma już prawie 5 lat a synek
      14 mies.Ciągle głównym przedmiotem kłótni jest sposób zajmowania się dziećmi
      przez tatusia.Przyznam ,że jest już trochę lepiej .Czasem naprawdę bardzo
      fajnie się bawią,ale nie wtedy gdy tatuś ma nową gazetę,ciekawy film ,lub
      mecz.Wtedy dzieci mu po prostu przeszkadzają i strasznie mnie to denerwuje.Nie
      mam recepty na poprawę...za to widzę że jak mnie nie ma w domu w nocy/mam
      dyżur w pracy/to Marysia woli spać u babci niż z tatem.Już z tym nie
      walczę ....Jednak żal mi bo mąż naprawdę nie wie co traci jak nie ma bliskiego
      kontaktu z dziećmi.Nie mówiąc o tym ,że dzieci powinny mieć oparcie w ojcu.U
      mnie z tym jest niestety tak sobie....
      • kasikk_29 Re: problem z mezem 05.11.06, 09:20
        u nas tak było, ale w wakacje był okres,
        że mąż sam musiał w ciągu dnia zajmować się małą
        trwało to w sumie ze 2 i pół miesiąca
        bardzo się z nią zżył przez ten czas,
        teraz ma na prawdę fajny kontakt z małą i, co najważniejsze, stara się go
        pielęgnować, chociaż wraca do domu jak ona juz prawie śpi
    • asmi7 Re: problem z mezem 05.11.06, 21:24
      > czy faceci tak maja?

      Mój też tak ma....
    • ninjo Re: problem z mezem 05.11.06, 21:40
      ja tez walcze smile
      objawy takie same jak u Was: po 5 minutach zabawy z mala tata juz jest
      smiertelnie zmeczony czy bawi sie czytajac gazete
      ale jest coraz lepiej! Chociaz, oczywiscie, tempo poprawy nie jest zadowalajace
    • 1a6 Re: problem z mezem 06.11.06, 09:52
      dziweczyny u mnie jest podobnie.dziecko jest fajne jak sie smieje i wygłupia,
      nie marudzi.zajmie sie góra 10 min a pozniej jak mały nudzi sie zabawa to sie
      wkurza.on musi miec czas na wszytko, na film,wypcie kawy spokojnie.fakt ciezko
      pracuje ale my tez pracujemy i dodatkowo zajmujemy sie 24 godz.dzieckiem.przez
      to że taki jest, inaczej na niego patrze, wkurza mnie czesto i powoli załuje ze
      jest moim mezem, a kiedys nie widzałam poza nim świata.wole juz jak go nie ma w
      domu, jest w pracy, bo nie musze sie wkurzac.
      • wroba Re: problem z mezem 06.11.06, 13:14
        Niezły ten film, widziałyście? Może to by im przemówiło do rozsądku. Kiedyś
        czytałam też fajny artykół jak ważny dla dziecka jest kontakt i zabawy z tatą,
        jak chcecie to mogę goszukać w czym był. Może jak podsuniecie im taki artykół
        do poczytania to coś zmieni. Ja z moim raczej nie mam tego problemu, choć jak
        jest mecz, to wiadomo istnieje tylko telewizor wink
        Pozdrowionka
        • mijaczek Re: problem z mezem 06.11.06, 14:22
          No to u mnie zamaist gazety jest laptop [a w laptopie gazety]...bubu
          I oczywiscie teskt do mnie, ze on sie musi uczyc [moj maz teraz nie pracuje
          tylko studiuje]...a ja widze, ze sprawdza wiadomosci ze Stanow i Szwecji, ze
          czatuje ze znajomymi i rodzina i nie daj Boze zwroce uwage, ze to nie nauka,
          tylko CNN to on mi, ze teraz ma kilka minut przerwy... noz KOOOOOORVA MAC!!!!
          sorki, ale szlag mnie trafia kiedy ja cos mowie, a on mi, ze akurat 15 sekund
          temu otworzyl ta strone, albo ze on potrzebuje relaksu, albo, ze on jest
          zmeczony, albo, ze costam srostam...
          Czasami, jak juz naprawde nie ma wyjscia to zajmie sie Emka...potem ja wchodze
          do pokoju a tam sajgon... albo kiedys Emka wylala napoj na komputer [w dodatku
          moj, nie jego] to zgadnijcie czyja wina to byla????? ja bylam w kuchni i mylam
          naczynia a tatus siedzial z dzieckiem....
          Jakie sa efekty takiego zajmowania sie dzieckiem? Ja Emke do taty na rece a ona
          w placz, nikt oprocz mnie Emki nie uspi, jak sie dziecko w nocy obudzi to MUSZE
          byc ja, inaczej jest ryk, jakiego poza noca nie slyszymy, ojciec nie wie nawet
          jak sie karmi dziecko, na spacery - tylko ze mna... wiecie co... moj maz chce
          miec czworke dzieci.... czy on mysli, ze glupia sobie znalazl? i kto te dzieci
          mu jemu wychowa? bo na pewno nie ja sama....
        • mijaczek Re: problem z mezem 06.11.06, 14:24
          aha, zapomnialam dodac, ze ostatnio Emka widzi tatusia rano, bo kiedy ona
          zasypia o 19.30 to moj maz nawet nie jest w drodze do domu tyl;ko na kolejne
          spotkanie... zazwyczaj wraca okolo 22.00... bosko, nie?
    • pati775 Re: problem z mezem 06.11.06, 19:37
      wiecie co czytam te posty i czytam i jestem zalamana tymi naszymi facetami,
      ojcami naszych dzieci - tozto koszmar noramlnie

      z calym czasunkiem ale faceci sa jednak beznadziejni
    • kika_kika Re: problem z mezem 06.11.06, 20:39
      hej,
      u mnie było podobnie.... dopiero mój krwotok i szpital i to żeteraz muszę leżeć
      spowodował że Maksio i tata mają super kontakt smile
      niestety czasem musi być źleby było dobrze sad
    • prakseda_ka Re: problem z mezem 07.11.06, 19:45
      u mnie z kolei króluje wwc - mąz przed kompem a Maciek w okolicy - ale fakt że jak coś od tatusia chce to gra stop i z nim pogada. Ale niestety dziecko szaleje z radości jak wrócę z pracy bo ma się z kim bawić.... kurcze ja nie wiem co tak trudno facetowi siąść na dupie na dywanie i się z dzieckiem pobawić i powygłupiać? Może jak urosną jeszcze trochę - dzieci oczywiście smile

      Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka