mam problem i to powazny
moj maz bardzo malo bywa w domu jest pracocholikiem, czesto jest wieczorem w
domu albo jak Julia juz spi. ale z tym sie pogodzilam, taka praca
boli mnie jednak to. ze kiedy jest w domu,(popoludnie, weekend)bardzo malo
zajmuje sie Julia. Kiedy zostawiam ich razem w pokoju maz czyta albo oglada
tv poswiecajac dziecku 5%swojej uwagi. Nie ma ochoty sie z nia bawic z nia byc
efekty juz mamy, julia jak ma wybor zawsze wybiera mnie, bartka odtraca jak
jestesmy razem
probowalam rozmawiac .ale ja choleryk jestem wiec zawsze konczy sie na
awanturze....L

czy ktoras z Was ma doswiadcezenia z takim problemem?bo mi juz rece opadaja,
bardzo mi przykro ze maz nie ma za duezego kontakti z coreczka, zwlaszcza ze
spodziewamy sie kolejnego dzidziusia
czy jestem przewrazliwiona?czy faceci tak maja?czy to sie zmieni?help i sory
za dlugi post