doso1
22.11.06, 15:23
Od jakiegos czasu zaczelam kupowac mlodemu przerozne artykuly pismiennicze :-
) (mazaki, kredki itp.), pomna opowiesciom wielu znajomych, ze z chlopcami to
generalnie z tym problem. Mlody a i owsze zainteresowanie nowymi nabytkami
niejakie wykazywal, ale najchetniej wszedzie tylko nie na kartce papieru
(chcby nie wiem jak wielkich rozmiarow byla). A pomimo, iz wiekszosc z tych
akcesoriow podobno zmywalna jest, to nie usmiecha mi sie latac w kolko za nim
ze szmata. A w dodatku wyjatkowo smakuja mu te wszystkie rzeczy, wiec mozecie
sobie wyobrazic jak wyglada po takiej zabawie. No i rozwiazaniem okazal sie
wlasnie znikopis, ktory dostalismy. Mlody ma radoche z malowania, moze zuc i
ssac ten dlugopis (i dziob dalej czysty), malowac po wszystkim wkolo (bo i
tak nic nie widac) i jak fajnie sie wszystko zmazuje. My mamy taki
www.allegro.pl/item143883934_znikopis_fisher_price_jak_nowy.html
ale widzialam tez w sklepach wiele innych duzo tanszych i tez takich duzych.
Naprawde polecam