Dodaj do ulubionych

Marzec 2001.

IP: *.* 02.01.03, 17:18
Hej moja Kasia urodziła się 12.03.2001,czyli niedługo kończy dwa latka.Jakoś nie zauważyłam tutaj dzieciaczków w jej wieku,niestety.Także dziewczyny jeżeli wasze dzieciaczki urodziły się w tym samym czasia to napiszcie,podzielmy się doświadczeniami.Kaśka jest niezłym urwiskiem,teraz przechodzi etap złości,i robienia wszystkiego na odwrót.Pozatym można się z nią nieżle dogadać,uwielbia bajkę "Potwory i spółka",mogłaby oglądać całymi dniami.Pozdrawiamy.Magda i Kasia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rysia Re: Marzec 2001. IP: *.* 02.01.03, 18:56
      hej hej jest nas tu więcej tylko jakoś ostatnio nikt nic nie pisze. Mój Wiktorek urodził się 9.03.01 w Warszawie. Jest strasznym łobuziakiem i również jest w wieku przekory. Wszystko robi na przekór i patrzy na mnie jak mu mówię, że czegoś nie wolno ale i tak w tym czasie robi swoje :-).Wiktor najbardziej lubi oglądać Teletubisie i bajkę o traktorku. pozdrawiamy serdecznie,Paulina&Wiktorjak masz ochotę to napisz na priva.
    • Gość: apynia Re: Marzec 2001. IP: *.* 03.01.03, 07:48
      Moja Agatka urodziła się 18.03.2001 roku, ale termin miałam na 12.03, więc jest rówieśniczką Twojej Kasi (he, he). Biega bez przerwy, zwłaszcza wieczorem, ale potrafi sama się bawić (ostatnio bawi się w robienie herbaty i każe wszystkim pić - to pod wpływem zabaw z 5-letnią kuzynką). Uwielbia Bajki-Grajki i wierszyki Tuwima - wierszyk o kotku zna na pamięć. Telewizji prawie nie ogląda, woli "czytać" i słuchać. Chociaż powtórzy każde nawet najtrudniejsze słowo, to jej ulubione to "nie" :bounce: . Jeszcze nie mówi dobrze całymi zdaniami. Jak nie rozumiem, o czym mówi i proszę, żeby wytłumaczyła, to najpierw mówi bardzo powoli i wyraźnie (po swojemu), A jak dalej nie rozumiem, to się wkurza i mówi "pokazać". Jest ślicznym aniołeczkiem :bic:(wysyłam zdjęcia na "Zobaczcie"), z rocznego łobuziaka wyrasta grzeczna dziewczynka (mam nadzieję).Pozdrowienia dla wszystkich Rybek i Baranków marcowych! :hello: Aga
      • Gość: olaw Re: Marzec 2001. IP: *.* 14.01.03, 16:30
        Moj Mikolaj tez sie urodził 18 marca 2001!!! Do tej pory byl moim ukochanym aniolkiem :) ale od nowego roku cos w niego wstapilo i robi nam straszne awantury o kazdy drobiazg :(. Czy wasze dzieci tez sie tak zloszcza? u Mikolaja to wyglada tak, ze placze, robi sie caly czerwony ale widac, ze nie jest smutny tylko wsciekly i krzyczy "to nie", albo "mamusiu" lub też "tam" itp.To jest dla nas koszmar. Nie wiemy jak sobie z tym radzić i strasznie sie przez to z mężem kłócimy. Chyba z tej bezradności obwiniamy sie nawzajem :gun:, on mnie, że rozpieszczam Mikołaja, a ja jego, ze jest agresywny.A wy co robicie w takich sytuacjach? Ratunku :cry: !!!!Olaw
    • Gość: 1+3,ania Re: Marzec 2001. IP: *.* 03.01.03, 11:45
      Cześć. Mam na imię Ania i mama 29 (prawie) lat. Jestem mamą Jagody (maj 1999) i Hani (marzec 2001). O Hani właśnie chcę napisać. Zaczęła chodzić (przez nikogo nie ponaglana) w wieku 9,5 mies. Inne sprawności ruchowe (z plecków na brzuszek i odwrotnie, raczkowanie, siadanie) też opanowała sporo wcześniej niż "powinna", a wszystko przez jej "charakterek", tak różny od starszej siostry. Teraz naśladuje we wszystkim Jagodę, mówi całymi zdaniami, zaczyna wymyślać abstrakcyjne zabawy. Czasem chętnie bawią się razem, ale często też walczą o zabawki itp. Nie bardzo mama teraz czas o wszystkim pisać, więc tylko zadam Wam nurtujące mnie pytanie. Czy Wasze prawie dwulatki już zawsze robią siusiu itd. do nocnika? Mojej Hani zdarza się czasem zawołać i załatwić się do sedesu, głównie za przykładem starszej siostry, ale do pełnego sukcesu chyba jeszcze daleko. Pozdrawiam Was i Wasze Pociechy. Ania.
      • Gość: Rysia Re: Marzec 2001.-do Ani IP: *.* 04.01.03, 12:59
        Aniu przeczytałam o osiągnięciach Twojej Hani i na prawdę jestem w szoku. Mój chłopiec jest przecież prawie rówieśnikiem Hani, a nie potrafi połowy tych rzeczy co ona. Mówi tylko pojedyńcze słowa i to też mało wyraźnie, oprócz słowa mama, bo to chyba najważniejsze słowo na świecie :DA o całych zdaniach to ja mogę tylko pomarzyć. O siusianiu do nocnika również, chociaż był moment, że dość często z niego korzystał ale jak zauważyłam, że on potrafi zrobić siusiu z 5 razy w ciągu pół godziny to doszłam do wniosku, że jak na razie nie ma co dzieciaka tym zamęczać. O robieniu innych poważniejszych rzeczy do nocnika to jak na razie nie mamy wiekszych sukcesów, bo Wiktorkowi to po prostu nie przeszkadza :-) . pozdrawiamy serdecznie :hello:Paulina&Wiktor
        • Gość: 1+3,ania Re: Marzec 2001.-od Ani do Rysi IP: *.* 18.01.03, 01:54
          Nie martwcie się. Moja starsza córka, kiedy była w wieku Hani, mówiła tylko kilka pojedynczych słów, chociaż rozumiała wszystko doskonale. Nawet babcie miały problemy z "dogadaniem się" z nią, nie mówiąc już o dalszych znajomych, a ja jakoś te monosylaby i pokazywanie paluszkami potrafiłam bezbłędnie (przeważnie - bo jak nie, to maleństwo trochę się irytowało) odczytać. Włściwie dopiero kiedy miała 2 i pół roku zaczęła się trochę przełamywać, próbowała powtarzać proste słowa i z każdym dniem było coraz lepiej. Myślę, że Hania jest taka hop do przodu, bo naśladuje siostrę, właściwie bawią się już razem. Ostatnio mąż podsłuchał taki dialog:(o szkole, do której na niby "chodzą" moje córki, pakując codziennie plecaczki, dając mi buzi na dowidzenia, przypinając odblaski itp.):Jagoda: Masz nauczycielkę? Ona jest dziewczynką?Hania: Tak. A Twoja też?Jagoda: Nie, moja jest stara. A twoja?Hania: A moja nie.A w ogóle to każdy jest chyba inny. Jagoda wcześnie zaczęła rysować i od początku trzymała kredki jak należy, a Hania jeszcze jak wyjdzie. Z puzzlami też Jagoda radziła sobie dużo lepiej (teraz układa już takie, co mają 40-60 elementów, a ma 3 i pół roku). Wracając do Hani, bo dla niej tu jest przede wszystkim miejsce, nawiążę do nocnika. Wygląda to u nas tak, że starsza woła: siusiu i idzie do ubikacji, a ja jej zapalam tylko światło i od razu Hania nadbiega i mówi siusiu, ale sedes jest zajęty, do nocnika ona nie, bo jest przecież duży brzdąc, mówi,że poczeka, potem oczywiście już "po ptokach". Na kupę też przeważnie trzeba trafić. Kiedyś miała taki etap, że owszem, wołała siusiu, przynosiła nocnik, stawiała go przede mną w pokoju i natychmiast uciekała do drugiego pokoju, potem wracała, mówiła:juz, odnosiła nocnik i wracała do zabawy. Głowa do góry, może z wiosną nam się uda. Pozdrawiam. Ania.PS. Wielkie dzięki, że odpisaliście na mój post, bardzo mnie to podrajcowało, bo dopiero od niedawna odkryłam uroki itp., i chociaż wysłałam już kilka postów, to to jest pierwsza reakcja...
          • Gość: Rysia Re: Marzec 2001.-do Ani IP: *.* 23.01.03, 16:01
            Przeczytałam dopiero teraz Twojego maila, bo dopiero co jestem po powrocie z podróży.Rzeczywiście tak jak piszesz, że Hania po prostu naśladuje starszą siostrę i dlatego tak dużo mówi, to myślę że masz 100% rację. Teraz na wyjeździe byliśmy u znajomych, których synek jest o pół roku młodszy od Wiktorka i ssie smoka. Oczywiście moje dziecko momentalnie podłapało, że smoczek jest do ssania, bo wcześniej nie miał o tym pojecia. Chodził z tym smokiem w buzi przez pół dnia i dokładnie małpował zachowania tamtego dziecka :-) . Jedyne co zaczął powtarzać ostatnio to słowo "jedzie" i to nie zawsze można zrozumieć.A o sukcesach nocnikowych to na razie możemy sobie tylko pomarzyć :-).pozdrawiamy Was serdecznie,Paulina&Wiktor
      • Gość: amb Re: Marzec 2001. IP: *.* 23.01.03, 09:19
        Pozdrawia Was mama Tymka ur. 08.03.2001. Tymuś podobnie jak Hania bardzo wcześnie zaczął chodzić( na czterech łapkach 5,3 mies, na dwóch 9,5) mowi jak na swój wiek też aż za dużo...ale z siusianiem i kupkaniem na nocnik to gorzej niż źle....zdaje sobie sprawę, wie o co chodzi ale mu się nie chce mówić..nie ma czasu. Ale wcale mnie to nie martwi..uważam, że ma czas i nie wywieram na nim presji...Pozdrawiam wszystkie mamusie wraz z marcowymi brzdącami
    • Gość: AnetaLelonek Re: Marzec 2001- do Gutka IP: *.* 04.01.03, 15:12
      Witaj mój synek Kacper ur sie równiez 12 marca. Obecnie przechodzi bunt dwulatka, pozatym jest strasznym mamisynkiem.Wazy obecnie 12 kg i mierzy ok 86 cmPS wątek marcóweczek już był- użyj wyszukiwarki:hello:
    • Gość: aisza Re: Marzec 2001. IP: *.* 14.01.03, 14:15
      Ciao Kasiu i jej mamo!Tu pisza mala Aiša z mama Agnieszka.Moj maluch urodzil sie 13.03.2001 jako prezent imieninowy dla babci Krysi.Mieszkamy w Sarajewie i stesknilysmy sie za kontaktem z Polska.Ja latem skoncze 30 lat i mam nadzieje,ze te urodziny bede obchodzic u moich rodzicow na Mazurach.Moje "malenstwo" czeka aktualnie jedna operacja i jestem z tego powodu jednym klebkiem nerwow,ale jakos to musimy przebrnac.Aiška to moj maly cycek-ciagle go ciaga i konca nie widac.Tez jest na nie-fazie,nocnik sluzy jej jako lozeczko dla lalek,a oglada Teletubisie,podczas gdy uwielbia gdy jej czytam "Klamczuche" i "Na straganie" Brzechwy. Goraco Was pozdrawiamy-Aiša i Agnieszka.
    • Gość: 090775 Re: Marzec 2001. IP: *.* 21.01.03, 16:28
      witam marcowe baranki!!jestem mama Maxymiliana z 31 marca 2011, a wiec w "ostatniej chwili" zalapalismy sie na ten post ;).Maxymilian mowi niewiele, ale sie stara... ;). poza tym od trzech tygodni wola "sisi" i od dnia kiedy przeprowadzilam intensywny kurs nauki siusiania na nocnik 9 a wiec rowne trzy tyg, temu) nie zdarzyla mu sie jeszcze wpadka!!. W nocy oczywiscie pieluszka...pozdrawiamy serdecZnie Maxym i mama
    • Gość: 090775 Re: Marzec 2001. IP: *.* 21.01.03, 16:29
      witam marcowe baranki!!jestem mama Maxymiliana z 31 marca 2001, a wiec w "ostatniej chwili" zalapalismy sie na ten post ;).Maxymilian mowi niewiele, ale sie stara... ;). poza tym od trzech tygodni wola "sisi" i od dnia kiedy przeprowadzilam intensywny kurs nauki siusiania na nocnik 9 a wiec rowne trzy tyg, temu) nie zdarzyla mu sie jeszcze wpadka!!. W nocy oczywiscie pieluszka...pozdrawiamy serdecZnie Maxym i mama
    • Gość: 090775 Re: Marzec 2001. IP: *.* 21.01.03, 16:29
      witam marcowe baranki!!jestem mama Maxymiliana z 31 marca 2001, a wiec w "ostatniej chwili" zalapalismy sie na ten post ;).Maxymilian mowi niewiele, ale sie stara... ;). poza tym od trzech tygodni wola "sisi" i od dnia kiedy przeprowadzilam intensywny kurs nauki siusiania na nocnik 9 a wiec rowne trzy tyg, temu) nie zdarzyla mu sie jeszcze wpadka!!. W nocy oczywiscie pieluszka...pozdrawiamy serdecZnie Maxym i mama
      • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 07.02.03, 23:33
        Do Kotka7!!!Napisz prosze, na czym polega ten intensywny kurs sikania do nocnika????Ja wszedzie czytam, nic na sile,dziecko bedzie wiedzialo samo, kiedy musi na nocniczek.Po prostu jezeli nie chce, to znaczy, ze nie ma uczucia pelni w pecherzu,a jezeli juz zrobi to raczej przypadkowo.Z mowieniem idzie mu o wiele lepiej.Z dnia na dzien robi postepy.Cale zdania(trzy-czterowyrazowesmile) nie sa juz rzadkoscia. Ach wogole ten moj misio jest super.Tez blondasek i tez niebieskookismile)) POZDRAWIAMy WSZYSTKIE MAMY NIE TYLKO 2-LATKOW Alicja i Filipek
    • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 26.01.03, 23:26
      Witam wszystkie mamy prawie 2-latkow!!!Moj Philipp urodzil sie(a raczej ja go urodzilam)7 marca,a wiec nalezy w pelni do rybek(co sie co dzien potwierdza przy kapieli).Jest naprawde pelnym temperamentu i wielkim(no moze nie az tak wielkim)chlopakiem-wzrost 95cm.,waga 15kg-imponujace.Rozmawia jak wiekszosc dzieci w jego wieku pojedynczymi wyrazami,chociaz zdaza mu sie czasami uzyc 3-wyrazowego zdania(ale na to jest zbyt rozkojarzony,bo to wymaga malej porcji koncentracji),ale mimo to jestem pelna podziwu dla tego czlowieczka,bo wychowywany jest dwujezycznie i oba jezyki rozumie.Co do nocniczka to mozna zapomniec.Wie do czego sluzy( chociaz woli na duza toalete),ale nie ma pociagu do tego sprzetu(woli sprzety elektronicznesmile))).NIe martwie sie jednak bardzo i na niego przyjdzie czas.Faze wrzaskow, placzu bez powodu etc. ma juz za soba(mam nadziejesmile)),ale jego ulubionym wyrazem jest nadal ´nie´(oczywiscie w dwuch jezykach!!!).Ostatnio pojawily sie u niego problemy z zasypianiem i przesypianiem(co noc wychodzi z lozeczka i przychodzi do nas do lozka,a my nie mamy serca zeby go odsylac z powrotem)tak ze do rana spimy razem.Jak to wyglada u Was?Moze ktoras z was miala juz ten problem i wie jak sobie z nim poradzic? Pozdrawiam Alicja+Philipp
    • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 05.02.03, 23:01
      Czesc!!!Ale tu zastuj!Moze troche napiszecie o swoich urwisach???Zbliza sie wielki dzien moich chlopcow(06-papa,07-Filip marca oczywiscie).Jeden konczy 30 a drugi 2 lata.Macie jakis sensowny pomysl na prezent dla 2-latka.On ma juz prawie wszystko,co go moze cieszyc(ale klucze,zamykanie i otwieranie,sprzet elektroniczny etc.sa i tak bardziej interesujace).Myslalam,ze dzidziusie to szczyt radosci,ale to sie nie rowna 2-latkom.Ten wiek jest jedyny w swoim rodzaju(jak kazdy wieksmile)),ale takiej mieszanki nie przejdziemy chyba juz w zadnym innym wieku.Od zlosci do totalnej radosci jest doslownie kroczek,zmiany zachodzace prawie co dzien sa wspaniale.Czy ktos to widzi tak jak ja,czy kazdy 2-latek jest inny???Pa Pa Mamuski.Spijcie dobrze.Alunia.
      • Gość: AnetaLelonek Re: Marzec 2001. IP: *.* 06.02.03, 09:32
        Hej Kacper 12 marca kończy dwa latka- nadal mało mówi :( ale jest bardzo żywyn dzieckiem, wszędzie go pełno. Obecnie przechodzi "bunt dwulatka" :(Na drugie urodzinki dostanie rowerek trójkołowy i pewnie kupe innych zabawek :)Kacper waży ok 12.5 kg i mierzy ok 92 cm. Jest niebieskookim bladynkiem, ma już wszystkie zabki :D :Dpapa :hello:
        • Gość: verka Re: Marzec 2001. IP: *.* 10.02.03, 12:20
          Witam,Mój Kubuś urodził się 12 marca 2001. Też wkracza - o zgrozo! - w okres "dwulatka". Wszystko rozumie, ale nie przeszkadza mu to robić rzeczy o których wie, że nie wolno (np. zalewanie łazienki). Czasem już nie wiem jak sobie z nim radzić. Wiem, że najgorszym rozwiązaniem jest dać się ponieść emocjom, ale jak tego uniknąć? Jak Wy sobie radzicie z rozbrykanym dwulatkiem?Jeżeli chodzi o nocnik - zwróćcie uwagę, że prawie żadno dwuletnie dziecko wg. powyższych wypowiedzi, nie robi jeszcze na nocnik tak całkiem świadomie. Chyba potrzebują jeszcze trochę czasu?Napiszcie jak zajmujecie się swoimi dziećmi, w co się bawicie, czego uczycie i jak radzicie sobie w tym ciężkim okresie dojrzewania i buntu?
          • Gość: KOTek_28 Re: Marzec 2001. IP: *.* 12.02.03, 14:09
            Aluniu! Z tym nocnikiem to bylo poprostu tak. Pewnego wtorku postanowilam skonczyc z nocnikiem, definitywnie. O d rana proponowalam malemu nocnik, co godzinke pytalam czy chce siusiu(oczywiscie nigdy nie chcial), jak tylko udalo zlapac sie siusiu w nocnik dostawal mala nagrode. A le dzien byl meczacy nie powiem...caly czas w reku z nocnikiem. Nastepnego dnia postanowilam nie zakladac pampersa. Ryzyk-fizyk, najwyzej nasika do kata. Obserwowalam go caly czas jak tylko popuszczal, albo lapal sie za pisiorka natychmiast sadzalam go na nocnik. Strasznie go chwalilam jak zrobil na nocniczek. I trzeciego dnia nastapil przelom. Maxymilian sam zawolal sisi, raz drugi piaty i dziesiaty. Do dzi (minelo 1,5 miesiaca) zdarzyla mu sie jedna wpadka. Teraz nawet jak na dluzsza podroz zakladam mu pieluszke to wola na kibelek (tez sie zalatwi jak nie ma nocniczka) i pieluszka jest sucha. Ostatnio zaczal nawet wytrzymywac noc bez siusiania, ale akurat tutaj nie ingerowalam, bo spokojny sen wazniejszy, aniezeli siusianie do nocniczka ;).Niemniej jednak mamy to za soba. Mysle, ze wazna jest konsekwencja dzialania, ale z drugiej stronynie zmuszanie na sile. Maly jak nie chcial siedziec przez pierwsz dwa dni to czytalam mu bajki, ogladalismy cos byle go zajac, ale na nocniku.Jak chcial wstac to ubieralam i po jakims czasie znow na nocnik. I tak udalo nam sie wyjsc z piluch.Teraz my poprosimy o przepis na nauke szybkiego przyswajania mowy ;)Pozdrawiamy pa pa.
          • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 16.02.03, 00:07
            Jak sobie radzimy???Ja sobie czasami wogole nie radzesmile))Filip byl ostatnie pare dni chory(wysoka goraczka przez trzy dni i jeden dzien kataru)i troche mu nadskakiwalismy,a teraz jest rozkapryszony.A ja, jako ze jestem tzw.wekeendowa mama, wszystko biore sobie bardzo do serca i probuje w sobote i niedziele dogodzic mu jak moge,a ten maly cwaniaczek wykorzystuje to bezwglednie.Jego ulubiona zabawka (dobra zabawka,ktora zajmuje pol miejsca w pokojusmile))jest garaz z masa samochodzikow.Musze mu oczywiscie asystowac przy zabawie,ale ma tez lepsze dni,gdy sie sam bawismile!!Do ksiazek nie ma przekonania niestety.Probowalam wiele razy mu czytac, ale on woli ogladac obrazki najlepiej szybkosmile)Uwielbia byc na dworze i jestesmy z nim dwa razy po godzinie, a jak lepsza pogoda to dluzej(latem oczywiscie prawie calymi dniami).Pozdrawiam WasAla
    • Gość: Magdalena_Jałońska Re: Marzec 2001. IP: *.* 13.02.03, 20:37
      Mam nowinę.Moja mała wreszcie robi na nocniczek.Najpierw siku,a teraz i to drugie.Ale się cieszę,nie muszę już jej przewijać.Oczywiście na noc jej zakładam pieluszkę,ale i tak rano siada na nocniczek,a pieluszka jest prawie sucha!!!Pozatym zaczęła się strasznie mądralować,ale widzę,że okres złości i rzucania się na podłogę już za nami.Zaczynamy się świetnie rozumieć.Zostało mi jeszcze odstawienie jej od cycusia,ale z tym nie będzie tak łatwo!!!Pozdrawiam,i cieszę się,że jest tak wiele marcóweczek,a może któraś z was mieszka w Piasecznie???Dziewczyny,podaję swój numer g.g;3103456,piszcie,bo nudy u mnie niemiłosierne!!!
    • Gość: Magdalena_Jałońska Re: Marzec 2001. IP: *.* 13.02.03, 20:40
      Dziewczyny na emamie jest informacja o zlocie w Lisowie koło Kielc. Moze to jest dobra okazja do spotkania sie wszystkich sierpniowych dzieciaczkow :)) co wy na to? No moze prawie wszystkich. Termin 28 czerwiec. Wiecej informacji jest na emamie. Wiem ze Zilka i Dorian juz sie zdeklarowaly.Vaana co tam slychac u Krzysia. Goska a co slychac u Kuby. Nic cos nie piszecie :((.Pozdrawiam juz 28 letnia Anita i Kuba ktory w walentynki skonczy 6 miesiecy!!!Ps. ja jadlam nalesniki z serem i ananasem pycha. Jak przeczytalam o tej bulce z topionym serkiem to az mi slinka pociekla :)).
    • Gość: monik111 Re: Marzec 2001. IP: *.* 14.02.03, 20:15
      moje dziewczynki (małe diabełki ;) ) są dokładnie z 12.03.2001pozdrawiam monik111
    • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 15.02.03, 23:46
      Fajnie to opisalassmile))Ja w sumie nie robie inaczej,tylko brak mi konsekwencji.Pare dni temu poprosil siku, bo nie chcial spac i mu sie naprawde udalosmile))Myslalam, ze teraz jak go przypilnuje, to mu to wejdzie w nawyk i faktycznie, dzisiaj zuzyl tylko jedna pieluche,ale zasikal dwie pary majtek (nie zdazylismy na toaletesmile))Tak to z nami jest.Jednemu jest wszystko jedno (Filip),a drugiemu za bardzo zalezy (ja),i wychodzi wszystko na opak.Ale jestem dobrej mysli,bo bez oporow daje sie sadzac na toalete(nocniczka jakos nie lubi)i ktoregos pieknego dnia (moze nawet padacsmile))przelamie ten jego opor!!!!Z mowa to tak jak z nocniczkiem, trzeba czasu.Nic nie mozesz zrobic.Nawijaj, nawijaj, nawijaj do dzieciaczka, a ktoregos dnia wyrazy, zdania poplyna potokiem,a pozniej nie opedzisz sie od trajkaczacego trzylatka.Witam mamuski,ktore dolaczyly!!!Ala
      • Gość: pianeczka Re: Marzec 2001. IP: *.* 24.02.03, 11:30
        Witam Chciałam przedstawić prawie dwulatka.Aleksandra urodzona tak jak Filipp 7 marca 2001 roku :sarcastic:Sika na nocnik...jak jej się z podoba.Jednego dnia woła siku, drugiego wogóle :crazy:Dużo mówi, ostatnio nawet pełne zdania :lol:Nie lubi sprzeciwu, wtedy strasznie płacze :cry:Ja też nie daje za wygraną i powoli ją uspokajam ;)Uwielbia spacery, przeważnie jest na dworzu dwa razy dziennie.Jest bardzo wstydliwa jak przyjdzie ktoś nieznajomy lub idziemy do kogoś :OAle potem ....:bounce: :crazy:Pozdrawiam :hello:
        • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 26.02.03, 22:28
          Witam rownolatke mojego Filipa!!!Napisz jeszcze o ktorej sie urodzila?,to bylaby bomba jak mnw.w tym samym czasie co moj chlopak.Filip urodzil sie o 22.33.I wyobraz sobie chcialam dziecko, jezeli by byla dziewczynka,tez nazwac Aleksandrasmile)).Filip nie sika na nocnik i jak narazie nie ma zamiaru,ale jestem dobrej mysli, ze zmadrzeje i mama bedzie mogla zaoszczedzic pieniazki, ktore wadaje na pieluchy, na cos konkretnego (moze zaczne go szantazowac,ze nie kupie batonika,albo nowego samochodziku,bo te pieniazki wyladowaly w koszusmile))))Niezly pomysl,ale czy poskutkuje???smilePozdr.Alicja mama uparciucha.
          • Gość: pianeczka Re: Marzec 2001. IP: *.* 27.02.03, 08:53
            Ola urodziła się o 5.40 więc jest starsza od Filipa prawie cały dzień :sarcastic:Podejrzewam jednak że temperamenciki te same :bounce:Urodziłam ją w Warszawie w Instytucie Matki i Dziecka :)Ważyła 4.010 a mierzyła 57 cm. Duża dziewczyna!Jak to było niedawno, a teraz już kończą 2 latka :lol:Masz pomysł już na prezent urodzinowy :what:Od dwóch tygodni jak wracam z pracy mówi do mnie: "mama masz cucierka"?A jak znajdzie u mnie w kieszeni (takiego mlecznego) mówi: "mama kofam Cię" :love:Przebiegła bestia ;)Muszę ją od tego odzwyczaić :)Pozdrawiam :hello:
            • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 04.03.03, 23:10
              Witajcie!!!No to musze przyznac, ze Filip, jak na chlopaka, nie moze sie z Ola rownac.Wazyl "tylko" 3660 i miezyl marne 50cm,ale teraz jest chlopem na schwal, prawie metr wzrostu(dokladnie 98cm) i waga 15,60kg.Pomysl na prezent mamy i owszem, nawet juz kupiony,ale raczej dla chlopcow <Nowy Garaz> taki czteropietrowy z masa mozliwosci.Do tej pory mial zwykly dwupietrowy.Przed nami wszystkimi teraz masa roboty.Organizowanie przyjecia urodzinowego, pozniej przezycie tego przyjecia bez wiekszych strat.U Filipa bedzie szescioro dzieci w wieku 2-3 lat, plus rodzice i dziadkowie.Zycze wszystkim 2-latkom tak hucznego party,a mamom pomyslu na przetrwanie tegozsmile)))!!!!Odzywajcie sie czesciej,bo znikamy z orbity!!!!!!Trzeba nas juz daleko szukac.Alicja
    • Gość: egasior Re: Marzec 2001. IP: *.* 21.02.03, 16:53
      Ojej, a my zaspaliśmy.Mój Szymuś urodził się 11 marca i chwili przechodzi fazę buntu 2-latka (z rzucaniem się na podłogę włącznie). Lubi bawić się klockami, słuchać bajek i piosenek na CD (sam obsługuje) oraz czytac książeczki, zna już wszystkie na pamięć (a nie ma ich mało). Z mówieniem jest całkiem nieźle. Ostanio odśpiewał stol lat swojej "narzeczonej" przez telefon i powiedział (za namową mamy ha ha) "kocham Cię bardzo". Co wy na to? Miłość?Gorzej jest z nocnikiem. Wie do czego służy i musi stać na centralnym miejscu, ale nic poza tym.Ostatio ulubione słowa to: nie, nie, nie oraz inwestycja, po prostu, oczywiście.Czasami to aż huczy mi w głowie od tej jego paplaniny.pozdrawiamy serdecznie i gooorącoEwa i SzymuśPS ostatnio nasze zdjęcia dołączyliśmy do ZOBACZCIE - galeria uśmiechów "Szymuś ma już prawie 2 latka"
    • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001. IP: *.* 16.03.03, 12:07
      Witajcie!!!!No co tam slychac u 2-latkow?????My mamy to juz za soba!Te drugie urodziny.Wszystkim,ktorzy juz mieli i tym, ktorzy beda mieli urodziny w najblizszym czasie, zyczymy duzo prezentow,wspanialej zabawy,mnostwa gosci (tak jak to u nas bylo)i oczywiscie zdrowka, nie tylko w drugim roku, ale i w pozostalych latach zycia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Alicja i Filip
    • Gość: AgaKZ Re: Marzec 2001. IP: *.* 17.03.03, 09:43
      Najlepsze życzenia urodzinowe dla wszystkich marcowych dzieci. My też mamy urodzinki (Maja, 30.03.2001, Poznań)Napiszcie co u Was słychać, jak bawią się Wasze dzieci - szukam pomysłów na zabawy i zabawki, bo od kilku tygodni króluje u nas "Pan Dotkoj i śpital" i trochę mam już dość bycia "paćjentem"...Aga z Majką
      • Gość: sylwias Re: Marzec 2001 - urodziny IP: *.* 25.03.03, 08:53
        Dziewczyny wielkie dzięki za pomysł z garażem! Przemek urodziny ma za dwa dni (27 w katowickim Rydygierze) i miotałam się strasznie co z tym jego prezentem. Szczerze mówiąc kolejne auto mnie dobija, bo na razie głównie to ja sprzątam te bambetle.Ale garaż to jest coś! Dzisiaj jadę do Wadera.A co do mojego baranka, to jak się domyślacie jest wyjątkowo uparty, taki mały diabeł o anielskiej buzi blondyna z błękitymi oczami i długimi rzęsami. W porównaniu do niektórych dzieci bardzo mało mówi, tzn mówi dużo ale w swoim narzeczu. No i klapa z odstawianiem pieluchy. Nawet na nocnik posadzić się nie da za nic w świecie (choć jak był znacznie młodszy to siedział) - jeden wielki wrzask i histeria. To samo z ubikacją. Czasem mam wrażenie że będzie w tych pieluchach aż do 18.Za to mamy jeden sukces - Przemek fajnie "jeździ" na nartach. Na razie nie wypuszczamy go samego, jeżdzi ze mną albo z tatą, ale jest strasznie uchachany, nie boi się a najbardziej mu się podoba jak jedziemy szybko. Może będzie z niego Herminator?pozdrawiamsylwia i przemek
        • Gość: Alunia2 Re: Marzec 2001 - urodziny IP: *.* 26.03.03, 21:47
          No to sie ciesze,ze komus sie moj pomysl spodobal!!!Filip swietnie sie garazem bawi i jest w koncu miejsce,gdzie te male samochodziki mozna "parkowac".U nas wszystko po staremu.Pielucha dalej na miejscu,nocnik tez,ale bezuzyteczny.Mowa coraz lepiej,ale musze troche nadrobic jezyk matczyny,bo narazie mowi wiecej w jezyku tatusia.Najlepsze zyczenia dla Przemka,duzo zdrowka i pociechy z garazusmile)Alicja z Filipkiem
          • Gość: sylwias Re: Marzec 2001 - urodziny- TO JUŻ DZIŚ IP: *.* 27.03.03, 08:51
            Dwa lata temu,o 9:00 byłam już na sali operacyjnej a o 9:20 pojawił się na świecie z wielkim krzykiem Przemysław Konrad. Mój największy sukces. I największa miłość.
            • Gość: 1+3,ania Re: Marzec 2001 - urodziny- TO JUŻ DZIŚ IP: *.* 27.03.03, 16:09
              Wszystkiego dobrego dla Konradka i jego dzielnej Mamusi. Ania z Jagodą i Hanią.
              • Gość: sylwias Re: Marzec 2001 - urodziny- TO JUŻ DZIŚ IP: *.* 31.03.03, 07:35
                Wszystkim za życzenia dziękujemy.Przemek z niedzielę z kolegami balował i prawie roznieśli mieszkanie, a już napewno wszystkie zabawki. Fajnie było.
            • Gość: 1+3,ania Re: Marzec 2001 - urodziny- TO JUŻ DZIŚ IP: *.* 27.03.03, 16:09
              Wszystkiego dobrego dla Konradka i jego dzielnej Mamusi. Ania z Jagodą i Hanią.
    • die3pauliks Re: Marzec 2001. 03.04.03, 20:55
      Ja za waszym posrednictwem prosze Marte mame Oli o kontakt.
      Komputer nawalil i wszystkie adresy poszly w diablysad,a stad nie mozna sie
      dowiedziecsad((
      Alunia edziecko
    • kaja04 Re: 25 Marzec 2001. 12.04.03, 15:42
      Moja Natalka 25-go marca o godzinie 3:21 rano skonczyla dwa latka. Patrze na
      nia i nie moge uwierzyc jak ten czas szybko ucieka, jak moje dziecko sie
      zmienia i ile juz umie. Bycie jej mama to sama rozkosz, taki z niej wdzieczny
      pieszczoszek. Bardzo lubi sie przytulac i rozdawac buziaki ale tylko
      najblizszym. Czesto wymienia kogo kocha i lubi jak sie jej spiewa. Doskonale
      rozumieja sie ze swoja starsza siostra i wymyslaja sobie rozne zabawy - nigdy
      sie razem nie nudza. Natalia juz dawno zaczela korzystac z nocnika (w wieku 18
      mies) - to za pomoca starszej siostry ktora czesto nasladuje. Zaczyna ladnie
      mowic, np. Mamo prosie daj sioku. Liczy do 10, czasami zgubi jakas
      cyferke....Ma slodki rozbarajacy usmiech ze nie mozna sie na nia gniewac.
      Lubi "czytac" ksiazeczki, kocha wszystkie zwierzeta i sluchajac muzyki
      swietnie tanczy. Moglabym tak pisac i pisac...Pozdrawiam Was wszystkie i zycze
      duzo pociechy z Waszych maluchow.
    • elzbietanowak Re: Marzec 2001. 23.04.03, 14:04
      Cześć Magdo i Kasiu !
      Mój synek Jakub urodził się 16.03.2001 r. czyli 4 dni pożniej. Doskonale Cię
      rozumiem. Mój kKubus to też niezły chuligan...wszystko robi po swojemu, i
      trzeba mu długo tłumaczyć, aby dał się do czegoś przekonać! Jak na razie nie
      chce nawet widzieć nocnika, i ciągle musze kupowac jeszcze pieluchy. A buzia to
      się mu nie zamyka...szkoda, że mówi duzo po swojemu..i nie zawsze moge
      zrozumiec o co chodzi!
      Pozdrawiam ciepło.
      Ela i Jakub.
      • rysia_mama_wiktorka Re: Marzec 2001. 15.05.03, 09:55
        witam ponownie wszystkich,

        Moj synek urodził się 9 marca 2001 roku w Warszawie. I jak pisałam ostatnio to
        nie miał jakiś większych osiągnięć. A teraz minęlo parę miesięcy i prawie już
        nie korzystamy z pieluch/ oczywiście do snu jak najbardziej/ Wiktor trochę
        więcej zaczął mówić ale nadal całe zdanie to tylko sfera marzeńsmile
        Acha i te "Potwory i spółka" może oglądać na okrągło z przerwami na Boba
        budowniczegosmile))))

        pozdrawiamy wszystkich dwulatków,

        Paulina&Wiktor
        • ciezarowka Re: Marzec 2001. 21.05.03, 11:57
          Czesc Dziewczyny!
          Mój Mikołajek urodził się 18 marca 2001. Mozemy (od tygodnia) pochwalic sie, że
          Mikołaj cały dzień spędza bez pieluchy (nawet południową drzemkę - kupiliśmy
          takie podgumowane przescieradełko, ale jeszcze sie nie zsikał). Woła siusiu i
          kupe (najgorzej jak mu sie zachce kupę na dworze, ale siusiu robi ladnie pod
          drzewkiem - chlopaki maja lepiej).

          A co do mówienia to ostatnio powiedział do mnie " mamusiu ja jestem bocianem a
          ty jestes moja żabką". Czyż nie jest słodki?

          Buziaki dla wszystkich rozrabiaków i mamuś,
          Ola
    • ciezarowka Re: Marzec 2001. 26.05.03, 16:12
      Czesc dziewczyny!
      Coś dawno tu nie zaglądałyście! Co porabiacie? A wasze 2 latki jak sie mają?
      Nasz Mikolajek bedzie mial brata (lub siostrę) już w lipcu i troche sie
      niepokoje jak on na to zareaguje. Moze ktoras z was ma to juz za soba?
      Napiszcie!
      Ola (guba ciężarówka)
    • plimpluszka Re: Marzec 2001. 12.06.03, 16:01
      Hej dziewczyny! Moja Karolina urodziła się 27 marca. Jest bardzo energicznym
      dzieckiem, wszędzie włazi i ciągle biega. Też jest uparta i lubi robić po
      swojemu. Do osiągnięć możemy zaliczyć sikanie do nocnika i coś cięższego też.
      Dopiero co ją odstawiłam od piersi, przyjęła to bez żadnych sprzeciwów. Dała
      sobie wytłumaczyć, że cyce chore i nie ma już mleczka.(myślałam że będzie z
      tym odstawianiem gorzej, a wyszło super).Z mową u niej jest gorzej, mówi nie
      wiele,po swojemu i te podstawowe wyrazy, ale wszystko rozumie i zrobi o co się
      ją poprosi. Już nie mogę się doczekać, kiedy będzie mówiła całymi zdaniami.
      Karolina umie jeździć na rowerku i bardzo lubi oglądać Teletubisie.
      Pozdrawiamy wszystkie szkraby marcowe.
      • ciezarowka Re: Marzec 2001 -wakacje 23.06.03, 13:37
        Jak nauczyliście małą jeździć na rowerku? Mój Mikołaj ostro protestuje kiedy
        prosimy żeby położył nogi na pedały. Czuje się pewniej jak odpycha się od ziemi.
        A teraz jedzie na wakacje do babci!!!! Na cały miesiąc!!! Jak ja to przeżyję????
        Zrobiłam długaśne listy na temat rozkładu dnia, tego co Mikołaj może jeść i
        robić a czego nie itp itd. Chyba troche przesadziłam ale strasznie się
        denerwuję. Czy wy też wysyłacie dzieci na wakacje?
        napiszcie coś!!!
        Ola
        • die3pauliks Re: Marzec 2001 -wakacje 10.08.03, 23:49
          My witamy po wakacjach!
          Urlop sie skonczyl,ale lato na szczescie jeszcze nie!!!
          Trzy tygodnie tylko z moim diablem od rana do wieczora,to bylo wyzwanie,ale i
          cos zupelnie nowego dla mnie i wspanialego.Nocnik opanowany prawie do perfekcji
          (na noc i w poludnie do spania),smoczek juz zapomniany,a dogadac sie z nim
          mozna juz w dwuch jezykach!!!
          Bez rodzicow byl najdluzej trzy dni i trzy noce u dziadkow i nie bylo zadnych
          problemow(ale z tym zaczelismy juz dawno,ze jezdzil sam do dziadkow).Nie wiem
          jak by to bylo,jakby mial jechac na dluzej,ale wydaje mi sie,ze my, mamy, to
          troche wszystko wyolbrzymiamysmile.
    • tatimati Re: Marzec 2001. 15.08.03, 23:17
      Witam!
      Mam na imię Izabela i jestem mamą urodzonej 06.03.2001r. Matyldy.
      Mój mały łobuzek mieży obecnie 93,5 cm, waży 15,600kg, nie sika w pieluchy od
      miesiąca (próby zaczeliśmy wcześniej, lecz dopiero od początku wakacji nie
      zdażają się wpadki), mówi całkiem sporo (tu może zacytuję parę hasełek, by
      dowieśc nie tyle umiejętności językowych Mati, ale jej ogólnego "stylu bycia":
      -"Nie idę dalej,bo mnie nogi bolą"
      -"Nie umyję (zębów) bo nie mam czasu"
      -"Jestem jeszcze za mała, żeby..." -to najczęściej mówi po naszej proźbie o
      posprzątanie
      -"Och, znowu zaczynasz..."
      I tak w tym stylu sobie gada ( oczywiscie "wyczyściłam" jej słowa z typowych
      małym dzieciom błędów w wymowie- piszę by ktoś nie pomyślał, że twierdzę, że
      urodziłam geniusza!)
      Mati wybiera się we wrześniu do przedszkola, bo jak twierdzi ( to pewnie
      niania, bo ja bym tego jej nie sugerowała):"w przedszkolu jest więcej dzieci,
      niż nudnych dorosłych".
      To tyle o mojej małej indywidualistce. Mogę o Mati więcej pisać, ale komu by
      się chciało czytać?
      żresztą idę spać, bo jutro kolejny długi dzień, pełny pytać " a czemu" , "a
      dlaczego" itp.
      Cześć!
      Ach! Jeszcze tylko małe pytanko- czy Wy także swoje już prawie 2,5 latki
      posyłacie do przedszkola?
      • zazulam Re: Marzec 2001. 18.08.03, 23:04
        Hej! Mam na imię Ewa i jestem mamą Uli (2.03.2001). Ula na początku wrzesnia
        skończy, podobnie jak Mati 2,5 lat i bardzo ją chcieliśmy puścić do przedszkola
        ale pani dyrektor (przedszkola prywatnego) odmówiła nam gdyż podobno nie weszła
        jakaś ustawa ktora pozwala przyjmować dwulatki(rocznikiem). Tak, że nasza Ulcia
        pojdzie dopiero w styczniu. Powiem szczerze że z jednej strony bardzo bym
        chciała żeby przebywała z dziećmi bo bardzo do nich lgnie i od pewnego czasu
        (tfu, tfu...odpukać w niemalowane...smile) bardzo ładnie bawi się z dziećmi na
        podwórku. Dla mnie to ważne, bo byłam w ciągłym stresie gdy zabierała zabawki i
        w długą...a biega bardzo szybko! Z drugiej zaś strony ...jest jeszcze taka
        malutka... W każdym razie zostaje z nianią i młodszą siostrą. Być może jesienią
        albo wczesną zimą jednak będzie i przedszkole...?
        Pozdrawiamy
        Ewa, Ula i mała Ania
        • tatimati Re: Marzec 2001. 19.08.03, 19:26
          Witam!
          Cieszę, się że jeszcze ktoś zaglądnął na ten wątek.
          Wiesz, w mojej miejscowości przed podjęciem decyzji na temat przedszkola
          zwiedziłam parę "sztuk" i NIGDZIE nie powiedzieli mi, że nie mogę zapisać do
          nich 2,5letniego dziecka! Dziwne, no nie? Może to zależy od tego, czy Paniom
          się chce opiekować młodszym, więc i mniej samodzielnym dzieckiem. Z drugiej
          jednak strony dodatkowe dziecko to dodatkowe pieniążki z gminy, więc nie
          zabardzo rozumię w czym był problem? Nigdzie też nie mówiono mi o jakiej
          ustawie, może ona i istnieje sobie, ale w moim miescie chyba nikt jej nie
          przestrzega. Trochę się boję tego przedszkola (zawsze mam też na uwadze opcję
          powrotu do niani), ale Mati tak się cieszy. Na razie kompletujemy niezbędne
          wyposażenie ( pantofelki, podusia, poszewka itp).
          Piszesz,że twoja córcia ma młodszą siostrzyczkę. Ja jestem na etapie rozważań
          na temat drugiego dzidziusia. Dajesz sobie radę? Ja się troszkę boję, chyba
          głównie reakcji Matyldy. Jak taki 2,5latek radzi sobie z problemem dzielenia
          się miłoscią rodziców, jak (przynajmniej mój) nie radzi sobie z dzieleniem się
          czymkolwiek wogóle? Czy może to przychodzi naturalnie...
          Pozdrawiam Cię baaaaardzo serdecznie i Twoje panienki również -Izabela
          PS Mam mały problem z wyimaginowanym przyjacielem Matyldy, czy coś takiego Ci
          się także zdażyło?
          • die3pauliks Re: Marzec 2001. 16.09.03, 23:15
            Witam ponownie!
            Jakos nie mam przekonania do nowego watku "marzec 2001" iciagle wracam na ten
            stary.
            U nas niestety przedszkole nie wchodzi w gre, mimo ze Filip jest bardzo
            samodzielnym 2,5 latkiem i na pewno nie byloby zadnych problemow,ale tutaj
            (Niemcy) przyjmuja dzieci dopiero od 3 lat i musimy czekac do sierpnia
            przyszlego roku(rok szkolny zaczyna sie w sierpniu).
            Teraz chodzimy prawie codziennie na jakies zorganizowane spotkania z
            rowiesnikami(sport w hali,zabawy grupowe).Filip chodzi juz raz w tygodniu
            do "przedszkola"(2,5 godz. bez rodzicow).
            Jeszcze caly rok bede musiala kozystac z "uslug" niani,a przedszkole byloby
            idealnym wyjsciem dla pracujacych rodzicow.

            Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych ten watek.
            Alicja
            • agamk Re: Marzec 2001. 19.09.03, 23:11
              Cześć kobietki, mój Kuba urodził się 30 marca 2001 w Gdyni (4400g i 60 cm, było
              ciężko - stare dzieje). Jakimś cudem udało mi się znaleźć miejsce i od 1
              października idzie do przedszkola, jestem bardzo ciekawa jak to będzie. Jeśli
              chodzi o siusianie to tak naprawde zaczeliśmy nad nim pracować dopiero od
              wakacji i w ciągu dnia chodzi bez pieluchy - siusiu woła. Problem jest trochę z
              tym drugim; pomimo tego, że już robił kupe do nocnika to od kilku dni jakby sie
              cofał i znów robi w majtki (czy u kogoś również tak się zdarzyło?).
              • ania19752 Re: Marzec 2001. 02.10.03, 14:44
                Witam, moja Natalka urodziła się 15 marca 2001 w Gdyni - Redłowo. Do jakiego
                przedszkola zapisałaś Kubę? Jak minęły pierwsze początki w przedszkolu? Ja
                przymierzałam się do wysłania Natalii do przedszkola, ale jednak się nie
                zdecydowałam. Co do załatwiania się (odpukać) udaje się wszystko w ciągu dnia.
                W nocy bywa różnie. Pani dyrektor jednego z przedszkoli powiedziała, że dziecko
                i tak by musiało powtarzać cały rok z nową grupą więc na razie dałam sobie
                spokój. Ale cały czas nie jestem przekonana czy nie lepiej mała wysłać już do
                przedszkola.
                Pozdrawiam,Ania
                • agamk Re: Marzec 2001. - do ania19752 24.10.03, 23:41
                  Cześć Aniu, widze, że mijamy się na różnych wątkach (Nie chcą Go w przedszkolu,
                  Przedszkola w Gdyni), mam nadzieję, że w końcu uda nam sie jakoś pogadać.
                  Wnioskuję że musisz mieszkać gdzieś blisko mnie (Witomino) - ciekawie byłoby
                  powymieniać doświadzcenia z kimś "z sąsiedztwa".
                  Do usłyszenia.

                  Aga mama Kuby z Gdyni
                  gg 1021257
                  • ania19752 Re: Marzec 2001. - do agamk 28.10.03, 08:02
                    Krókie info na "Nie chcą go w przedszkolu". Ustalmy jakiś punkt kontkatowy i
                    wtedy pogadamy.
                    Pozdrawiam,
                    Ania, mama Natalii (2,5)
            • pianeczka1 Re: Marzec 2001. 24.10.03, 17:54
              Cześć Alicja
              Wreszcie dotarłam na właściwe forum no i oczywiście na właściwy wątek smile
              Mam nadzieje sledzić wszystkich rówieśników Oli i ich poczynania smile
              Pozdrawiam wszystkie mamy :papa:
    • kaaama Re: Marzec 2001. 27.10.03, 15:40
      Witaj!
      Mój Pawełek urodził się 11.03.2001r. - jest więc o dzień starszy smile))
      Serdecznie pozdrawiamy
      Krystyna i szkrab
      • anetalelonek Re: Marzec 2001. 03.11.03, 20:54
        Hej
        Kacper jest z 12 big_grinbig_grin mała rybka, urwis i straszny niejadek sad
        Kocha dużeeeeeeee auta - zwłaszcza kopary, tiry i straze pożarne big_grinbig_grin
        Nie wspomne, ze notorycznie "dręczy" młodszą siostrę...

        papa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka