Dodaj do ulubionych

lipiec 2002

IP: *.* 19.03.03, 15:31
otwieram nowy wątekasiaT,moderator
Obserwuj wątek
    • Gość: joanah Re: lipiec 2002 IP: *.* 20.03.03, 15:16
      olagolab - Ninka 1 VII Ada - Aleksander 1 VIIa.anula – Maksiu 2 VIIBetina - Justynka 02 VIISushi – Paulinka 4 VIIWilczek – syn 4 VII2112 - Magda 05 VIIurszk - Julia 06 VIIMachacz - Agnieszka 06 VII1975 - Ala 06 VIIMałgorzatka - Ninka 07 VIIjtbrit – Beatka 07 VIImarcia23 - Ninka 08 VIIbeatkas – Gabrysia 09 VIIBehemot - Gabryś 09 VIILila_ - Emilka 09 VIIbubuś – Bartek 09 VIISwietlik - Majka 10 VIIPyrtol - Weronika 10 VIIb2259 – Ania 10 VIIMartaSanchez - Emilka 11 VIIaorpik - Zuzia 11 VIIagral – Albert 11 VIIaxa - Ola 12 VIIAgnieszka_B. – Martyna 13 VIIi_kozlow - Kajetan 13 VIIMałgosiaE - Kostek 15 VIIkmartyka - Miłosz 17 VIIzgagusia - Michał 17 VIImary26 - Michał 17 VIILARA - Krystian 18 VIIikamora – Jakub 19 VIIfranciszek - Kamil 21 VIIkamis - Wiktoria 22 VIIahna – Maciej 22 VIIŻaba – Mikołaj 22 VIIAnita2– 23 VII MaciuśGuska - 23 VII ZuziaDorota - Jaś 24 VIIaga 1306 - Michał 25 VIIjoanah - Joachim Jan 25 VIIMegann_ - Bartosz 26 VIIdors – Zuzia 26 VIIac – Irenka 27 VIIRoka – Jakub 27 VIIbkoniecz (Biba) Antek 28 VIImagdalenass – Szymon 31 VIIaga0906 – Jakub 31 VIIknapikm - Michał (kiedy urodzil sie Michal?)Wilczku, a jak ma na imię Twój lipcowy chłopiec?Justysia – a kiedy urodziła się Julia ?
      • Gość: Dorota Re: lipiec 2002 IP: *.* 20.03.03, 15:33
        Czytam, czytam wasze posty, a tak rzadko ma czas coś napisać, ale od tygodnia jestem już w pracy i o ironio tu mam więcej czasu. Mój Jaś skończy 24 marca 8 m-cy, waży 9400 i nie lubi spać. Wstaje już około godziny 5-6, a w nocy budzi się po 5-6 razy. Najbardziej lubi swego starszego brata, na sam jego widok ma ataki radości. Pozdrawiam. Dorota
      • Gość: ahna Re: lipiec 2002-ząbki IP: *.* 21.03.03, 10:53
        CześćCieszcie sie dziewczyny że Wasze pociechy nie mają jeszcze ząbków, macie jeszcze czas na kompletowanie uzębienia , a przynajmniej dzieci sie nie męczą od czwartego miesiąca życia. Maciek a właściwie my! czekamy (od 3tyg. BOLEŚNIE!!!) na 6-y ząbek, stosujemy wszystkie dostępne środki łagodzące i....... popłakując sobie oczekujemy na ząbek do parywink.Adn. nocki - kładę Maćka o 9, śpi różnie czasem budzi sie 2 razy (wersja baaaardzo optymistyczna) a czasem 8 :-( i wstaje ok 6-7 :-(((( albo i......... 5 :-(((((((((Z jedzenia moje mleczko służy właściwie tylko do usypiania lub łagodzenia bólu albo ......zabawywink za to je dużo zupek tzn 2-razy dziennie po 250ml - o 1 z mieskiem lub żółtkiem a o 5 same warzywka, rano o 9 owoce 1,5 słoiczka(czasem mieszam z mlekiem i kaszką kukurydzianą ) wieczorem ok 7 jak uda mi się wcisnąć trochę (max 100ml)kaszki na mleku modyfikowanym, cyc i spać.Jeśli chodzi o osiągnięcia to w tym miesiącu doskonalimy umiejętności z miesiąca poprzedniego tzn: chodzenie wokoł stołu, siadanie ze stania, przekręcanie pokręteł w kuchence i pralce, raczkowanie ,dawanie cześć, mowienie baba, tata oraz wielką radość na widok mamy (nawet po 0,5 godzinnej nieobecności!)Pozdrawiamy wszystkie dzieci ząbkujące i nie, życzymy cierpliwosci ich mamusiom (sobie też)!
      • Gość: Wilczek Re: lipiec 2002 IP: *.* 27.03.03, 15:05
        moj chlopczyk ma na imie Michal. i jest CZAD NAD CZADY
    • Gość: joanah Re: lipiec 2002 IP: *.* 20.03.03, 15:36
      Nie wytrzymałam i musiałam coś napisać :)Himek dzis został zaszczepiony pierwsza dawką przeciw polio. Ostatnio jest bardzo radosny: śmieje sie przy jedzeniu, przewijanie to świetna zabawa, ubieranie, kapiel, jazda samochodem też. Tylko siedzenie w kojcu sie nie podoba. Właśnie go wyjęłam i... zaczął się śmiać. Ostatnio dużo się rusza i chyba dlatego śpi dwa razy w ciągu dnia, nawet po 2 godziny. Zwykle śpi wtedy gdy jest kolej taty na pilnowanie, a jak ja z nim zostaję to mogę zapomnieć o chwili odpoczynku.Podczs karmienia ma tyle ciekawych spraw do zobaczenia, dotknięcia, że trzeba się nieźle postarać, żeby trafić z łyżeczką do buzi, żeby jedzenie nie "wpadło w ręce wroga" czyli Himka , który natychmiast je rozsmaruje na sobie i karmiącym, wreszcie starać się trzeba, żeby nie udało się mu wpakowac nogi do miseczki z zupką. Pije z butelki, bo z kubeczka -niekapka nie da sie rozlewać picia na siebie i na łóżko, więc kto by chciał czegos takiego używać!Z "zabawek": ostatnio podkładka pod myszkę się rozpadła, gumowa gruszka nadal się dzielnie trzyma, atakowane są szafki.To tyle u nas, pozdrawiamy,Joanna i Joachim (25 VII)
    • Gość: Sushi Re: lipiec 2002 IP: *.* 20.03.03, 19:48
      I znowu się przestraszyłam, że gdzieś Was zgubiłam ;-)Mam pytanko: Czy wszystkie wasza Maluszki mają już ząbki. U Perły nawet się nic nie zapowiada! Zaczynam się zastanawiać, czy nie zacząć zbierać pieniążków na sztuczną szczękę ;-)Pozdrawiam lipcóweczkiSushi
      • Gość: a.anula Re: lipiec 2002 IP: *.* 20.03.03, 22:10
        Właśnie stoczyłam prawdziwy bój z Maksem o ilość wypijanego mleczka, no i niestety przegrałam. Maks od paru dni dostaje na noc 150 ml mleka z kleikiem ryżowym i nie jest tym faktem zadowolony. Maluszek jest po mnie strasznym niejadkiem, czy będzie też wybredny to się okaże.Byliśmy wczoraj na szczepieniu, ale z polio musimy jeszcze zaczekać do 15 kwietnia.Od kilku dni Maksio raczkuje pełzając, tzn.nóżkami raczkuje, a główką pełza, ale i tak woli gdy babcia przychodzi w odwiedziny, wtedy bezlitośnie wykorzystuje ją, wdrapuje się na nią i zostaje na jej rękach przynajmniej przez 2 godziny.Ulubione zabawki to : pies Puzon i telefon (który jeszcze działa w przeciwieństwie do domofonu)Jeśli chodzi o ząbki to Maksio posiada już całe 4, ale to jest bardzo indywidualna sprawa, nie należy się tym martwić.Czy ktoś potrafi naprawić domofon, bo najlepszy z mężów odciął już wszystkie możliwe kabelki a ciągle słychać nas na zewnątrz.Pozdrawiamy Anula, Maksio i mąż ciągle sterczący przy tym cholernym domofoniesmile)
      • Gość: Megann_ Re: lipiec 2002 IP: *.* 26.03.03, 09:27
        Barti też nie wykazuje najmniejszej ochoty żeby poząbkować. Ostatnio pytałam wszystkich krewnych i znajomych królika i nasłuchałam sie o dzieciach co to dopiero w 10, 11 miesiacu...A jeszcze słyszałam ciekawą teorię, że dziecko robi jedna rzecz na raz, tzn. albo ząbkuje albo np. uczy sie siadać. I to by pasowało, jak obserwuje mojego synka to on naprawdę nie ma kiedy ząbkować :lol:Pozdrawiam wszystkie bezzębne stworzonka!!!
    • Gość: aga1306 Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 00:16
      To i my się zgłosimy na nowym wątku.Martwię się bo mój Michał dzis odmówił zjedzenia nawet kilku łyzeczek zupki (a juz jadał). On zyje tylko tym co wyciągnie ze mnie- czyli mleko z piersi na kazdy posiłek. Juz ni ewiemy co mamy robic zeby zaczał jeść pokarmy stałe a ma prawie 8 miesiecy!!Sushi: Michał też nie ma zebów, więc Perła na pewno nie jest jedynym bezzębnym lipcowym maluszkiem. pozdrawiamyAgnieszka i Michałek (25.07)
      • Gość: Sushi Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 08:22
        No to mnie pocieszyłyście, bo te ząbki spędzają mi już sen z powiek.Perła nauczyła się już chodzić, więc już wszelki spokój zniknął z naszego domu. Nie pamiętam co to jest książka, czy gazeta. Dobrze, że do pracy mam daleko i jeszcze mam możliwość poczytania w tramwaju, inaczej bym intelektualni uschła :-)Gdy tylko trochę się zmęczy maszerowaniem pada na kolanka i chceca zaczyna się od nowa, tylko w poziomie parteru. Kręgosłup mi już odpada, że nie wsponę o kręgosłupie mojej mamy, która przez 9 godzin, które ja spędzam w pracy jest z Perłą w domu. Wzięła się co prawda na sposób i wsadza Paulinę do wózka i wychodzi z nią na spacer, ale Młoda powoli przestaje także tolerować wózek i z niego też chce wysiadać.Z tym wózkiem to w ogóle u nas prażka. Paula bardzi szybko wyrosła z gondowli, gdyż jakiś taki niedorobiony wózek kupiliśmy. Na Boże Narodzenie sprawiliśmy jej porządną spacerówkę, by miała dużo przestrzeni i mogła sobie patrzeć na świat, tym bardziej, że wtedy już pewnie siedziała. A ona nienawidzi tego pojazdu! Rzuca pupskiem i krzyczy, gdy tylko próbujemy ją tam włożyć!Piszecie też o jedzonku. Paulina przestała jeść mleko. Toleruje tylko 120 ml przed snem i to pod warunkiem, że dodam trochę kaszki Hipp. A tak tylko "dorosłe żarcie", a najlepiej arbuzy :-)Sushi
    • Gość: MartaSanchez Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 04:32
      No to moze w nowym watku uda nam sie z Emilka przypomniec :)Emilka skonczyla 11 marca 8 miesiecy :bounce:Co do jej osiagniec....siedzi juz ladnie od dluzszego czasu, a ostatnio nawet sama sie podnosi. Wstaje na tyh swoich krociotkich i krzywych nozkach, podciagajac za co tylko sie da. Niestety siadania ze stania jeszcze za dobrze nie opanowala i czasami niezle sie zezlosci. Jako ze juz odkryla, ze na nozkach mozna stac, to czemy nie polazic troszeczke? :) Strasznie sie "pali", zeby ja prowadzac za raczki, choc pionu jeszcze sama nie utrzyma i chwieje sie "TOTO" na wszystkie strony :)Co do innych technik poruszania sie, to zaczelo sie tez raczkowanie, ale jest przeplatane z perfekcyjnym juz pelzaniem i wczesniejszym "ryciem" (polega to na odpychaniu sie nozkami, jakby raczkowala, z czolem przyklejonym do poglogi, raczki sluza tylko do podpierania ciala od szyi w dol, w pozycji "koci grzbiet" ;) )- przezabawny widok, choc zaskakujaco skuteczny w poruszaniu do przodu :what:No i Emilka jest kolejnym bezzebnym lipcowym dzieciczkiem i chwiilowo NIC sie na zaeby nie zapowiada :]Co do jedzenia... Jest tu bardzo roznie :) raz lepiej raz gorzej, ale probujemy i chyba zaczyna nam to na dobre wychodzic, bo po rekach czuje, ze Emilka cennych gramow przybiera :) Cennych, bo to straszna kruszynka... Wczesniej wazylam ja "co chwila", ale po zapewnieniach lekarza na 6-miesiecznymszczepieniu, ze wszystko z nia ok i zlotej mysli "ten typ tak ma", zaprzestalam (w wieku 6- miesiecy wazyla niewile ponad 5 kilo ;) )Na kolejna wizyte wybieramy sie w polowie kwietnia, to moze nas zaskoczy wagasmileTo tyle o nas (raczej Emilce). Postaramy sie juz bardziej na biezacoPozdrawiamy serdecznie lipcowe dzieciaczki i ich rodzicowMarta z Emilka:hello:
    • Gość: Dorota Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 09:53
      Jasiek ma 2 żeby wyrosły mu 3 m-ce temu i od tamtej pory nic więcej. Posiłki mu się uregulowały, tzn rano, przed moim wyjściem do pracy pierś, około godz. 10-11 kaszka (ze 120 ml wody + mleko sztuczne) gęsta aż łyżka staje. około 13-14 zupa gotowana przez tatę, za jakiś czas deser owocowy ewemtualnie jabłko albo banan. Po moim powrocie z pracy raz albo dwa razy pierś, potem na usypianie pierś, no i niestety w nocy od 4 do 8 razy pierś. Tak myślę, że to menu trochę monotonne, co by tu jeszcze wprowadzić do diety, poradźcie. Jak wasze dzieci śpią w nocy, o której chodzą spać, o której wstają. Mój Jasiek chodzi spać o 20, wstaje nawet około 5, a w między czasie jak pisałam wyżej budzi się na żarełko. Jasiek, już potrafi sam usiąść,a zamiast raczkować czołga się. Pozdrawiam. Dorota
    • Gość: Żaba Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 11:32
      Witam Dziewczyny!Mój Mikołaj posiada od miesiaca dwa zięby na dole.Obecnie czekamy prawdobodobnie na nastepne.Chyba idą Mu dolne dwójki,bo dziąsła ma nabrzmiałe.Z jedzeniem nie-cycowym u Niego troche lepiej, aczkolwiek cyc w dalszym ciągu jest na topie.Nie znosi kasz, wywołują u niego odruch wymiotny,troche lepiej z zupami(tylko mamine wchodzą w grę)i nawet, nawet owoce.A propos- co z danonkami? Czy dajecie Waszym Maluszkom?Spanie- wciąż mało ciekawie.Od 20-21 do 6-6.30(ze mną)Cycuś w nocy kilka razy.Już nawet nie liczę ile.Ale je dużo w nocy (wnoiskuję po cycach).Wciąż nie raczkuje i chyba nie będzie z tego , co widzę.Chętnie stoi i oczywiście podciąga się gdzie się da. Siedzi od Bożego Narodzenia,teraz zaczął sam siadać z leżenia.Gaduła z Niego ogromna( jak Jego siostra 7-letnia)-mama, baba, tata,dada i inne ciekawe "twory".Uwielbia też ćwiczyć samogłoski.Szczególnie jak się obudzi(wyspany) wrzeszczy "a.....aaa"Jest bardzo wesołym Maluszkiem.Wciaż się usmiecha i podrywa kobitki(nawet stare baby w poczekalni u dentysty).Chyba sie zbyt rozgadałam.Ale o swoich dzieciach zawsze chętnie się mówi...Cieplutkie pozdrowionka ze słonecznego Krakowa.MonikamOli i Miszki
      • Gość: Sushi Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 12:39
        Oprócz DANONKÓW żadne inne żarełko mogłoby nie istnieć :-). Perła pochłania czasem 3 opakowania dziennie, a jak już to wrąbie to zaczyna walić piąstką w swój stolik i krzyczy "daj". Jak krzyknęła po raz pierwszy to byłam w szoku, ale byłam pewna, że to przez przypadek. Ale sytuacja powtarza się codziennie po skonsumowaniu danonków. "Mama", "tata" i "baba" są cały czas na topie, ale "daj" zaskoczyło mnie bez reszty :bounce: :what:SUSHI (teraz w pracy więc bez Perły)
        • Gość: kmartyka Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 13:46
          Hej !Jak wiosennie zapachniało po przeczytaniu waszych postów .Słońce świeci to i humor dopisuje. Do kompletu wpisuje topy Miłosza : Jedzenie pod kazda postacią, w szczególnosci chrupy kukurydziane, chwiejacy się stolik pod telewizorem ( mały cwiczy na nim ruchy rodeo ) głośniki basowe, a własciwie to co z nich zostało. Muzyka u nas piszczy cienkim głosem. Ganianie sfrustrowanego psa, i jak mama zapomni schować misek to podbieranie mu resztek ryżu. Nadal nienawidzi wózka, spacery zawsze kończą się wyciem. Sushi, z tego co pamiętam to Perła była na Nutramigenie, jak to się stało że wcina Danonki ??? A może coś mi sie pomyliło ? I powiem wam , ale tak pocichutku że od paru nocy Miłek budzi sie tylko trzy razy...dostaje herbatę i szybko zasypia, ciiiiii żeby nie zapeszyć.Słonce cudnie grzeje, ale wymusza na nas umycie okien , na razie w domu panuje lekkie kurzowe zaciemnienie.Pozdrawiamy wszystkich gorąco. Kasia i Miłek
          • Gość: Sushi Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 19:19
            Dobrą masz pamięć :-)A my z Perłą już same o nutramigenie zapomniałyśmy :bounce:. Najpierw było mieszanie Nutramigenu z NAN"em hypoalergicznym. Krok po kroku dochodziłyśmy do przewagi Nan"a. Potem był sam Nan. Miesiąc Paula ciągnęła hypo, a potem przeszłyśmy na normalną dwójeczkę. Jakaż była nasza radość, iż takie eksperymenty (oczywiście pod bacznym okiem pediatry) nie przynoszą żadnych negatywnych skutków. Ale dalej nękał nas niedobór D3 i wapnia. Wtedy pani doktor podjęła męską decyzję: więcej trłuszczów i wapnia. Więc wskoczyliśmy na tony mlecznych deserów (HIPP), Danonki i całe garnki zupek.Z zupkami to w ogóle cyrk, bo Paula miewa humory i zachcianki jak kobieta w ciąży i raz je tylko bryje gotowane przeze mnia, raz tylko zupki ze słoika, innym razem natomiast każe sobie władować na talerz porcję ziemniaków, pulpeta z indyka i kupę gotowanej marchewki z groszkiem :what: I bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze.Ale widzę, że nadal z METOO (moim małżonkiem) należymy do tych szczęśliwców, którzy przesypiają całe noce i to w osobnym pokoju (no, może za szumnie powiedziane - na antresoli nad pokojem Pauli). Jak wracałam do pracy (na początku stycznia) były co prawda problemy z zasypianiem, ale jak już zasnęła to na dobre 12 godzin! Teraz śpi od 20.30 do 7.30. Jest tak punktualna, że mąż nie musi używać budzika (mój niestety dzwoni o 5.30 :cry:).Tak więc podsumowując: DANONKI, DANONKI i jeszcze raz DANONKI z przerwą na deserek HIPP"a, np. twarożek z owocami.PS. Czy ja coś kiedyś na prawdę wspominałam o nietolerancji laktozy i uczuleniu na białka mleka? Żartujecie ;-)SUSHI, PERŁA i METOO
            • Gość: a.anula Re: lipiec 2002 IP: *.* 21.03.03, 20:48
              Maksio też już wcina Danonki, z tym że jest bardziej wyrozumiały niż Perła, nie doprowadza nas do ruiny finansowej zadowalając sie jednym Danonkiem dziennie.Maksio wymyślił dzisiaj nową zabawę - dokarmia psa chrupkami i cieszy sie głośno, gdy Puzon wyciąga mu chrupki z łapki.Zasypia około 23 i budzi się przynajmniej dwa razy, a wstaje o 7 rano.Pozdrawiamy wiosennie Anula i Makssmile)
              • Gość: Małgorzatka+Ninka Re: lipiec 2002 IP: *.* 22.03.03, 19:12
                A my jestesmy w trakcie pierwszej choroby. No ale juz mam nadzieje niedlugo koniec. Trzy dni Ninka miala wysoka goraczke i byla bardzo biedna :( Dzisiaj juz goraczki nie ma za to jest wysypka. No ale w koncu mala zaczela sie usmiechac i mimo ze wyglada dziwnie to czuje sie juz dobrze.Jesli chodzi o jedzenie to nadal je oprocz cyca tylko zupki i deserki lub owocki, no i chrupki kukurydziane. Ale z tego co piszecie wnioskuje ze czas na jogurty. Ja sprobuje z naturalnym, bo jego sklad jest dla mnie bardziej zrozumialy niz sklad danonka. No ale zycie (czytaj: Ninka) zweryfikuje co bedziemy jesc :)Malutka coraz wiecej mowi, choc wiekszosc w sobie tylko znanym jezyku. No i kupilam jej pierwsze buciki :)To tyle nowosci. Aa.. Zeby mamy dwa na dole, ale za to w porownaniu do Perly wcale nie mamy wlosow :)Pozdrawiamy i zyczymy zdrowia!Malgorzatka i Ninka 07.07.02
    • Gość: joanah Re: lipiec 2002 IP: *.* 22.03.03, 21:54
      Marcin chciał mi pmóc w pisaniu pracy mgr i zabrał Himka do moich rodziców ( mieli spać u teściów, ale tam wszyscy chorzy). A ja zamiast pisać, czytać, porządkować - patrzę jak mija czas, nic nie robię, za chwile przeglądam ogłoszenia o pracy, zastanawiam się kiedy wrócą, zaglądam na forum, mam ochote zadzwonić, dzwonię, nic nie robie... I zały czas zachowuje się tak, jakby w mieszkaniu było małe dziecko. To zabawne, bo tuż po ich wyjeździe pomyślałam, że chciałabym, żeby wyjechali na tydzień lub dwa i nawet bym tego nie zauwazyła.Pewnie zapłaciłabym ogromny rachunek za telefon. Jednym słowem : tak źle i tak niedobrze.----A co u Himka?Na ostatnim ważeniu miał tylko 10620g (czyli ważenie domowa waga nie jest wiarygodne). Od razu zaczał mi się wydawac lżejszy :) A ja go podejrzewałam o ponad 11 kilogramów.Ma zęba, ale jest to baaardzo samotny ząbek. Powinnam go (zęba)chyba myć, bo ostatnio, żeby móc spac nocą, daje Himkowi wieczorem przed spaniem kleik i rzeczywiście to działa (budzi się raz lub dwa, co 3-4 godziny).Raczkuje do przodu, klęka podparty jedna ręką i uwielbia stac podpierany (jak chce go pocieszyć, mogę: a)dac mu pilota/gazetę/folię do ręki, b) wykąpać go, c)pozwolic otwierac szafkę, d) pozwolic chwile postać). Nie uczylismy go robic papa i kosi-kosi (nad tym pracuja babcie), ale przybijanie piątki sie spodobało. I zauważyłam, że w określonych sytuacjach wykrzykuje nieprzypadkowe sylaby (np. gdy jest głodny - amamaaa, do zabawek edzieedzie), ale do wołania mama, tata itp. to jeszcze daleko (nad tym przcuje tata, bo jest taki przesąd, ze jak dziecko najpierw powie tata, to będzie miało brata, a jak mama to będzie miało siostrę).Pozdrowienia,Joanna dziś bez Joachima
    • Gość: Żaba Re: lipiec 2002 IP: *.* 23.03.03, 15:54
      W piatek byliśmy z Mikołajem u lekarza.Spanikowałam - Mały parę razy zakasłał, no i się wystraszyłam.Kaszel był taki brzydki,szczekający.Podejrzenie padło na krtań.Na szczęście nic się nie wykluło póki co.Zła jestem,bo słoneczko nieźle daje,a ja siędzę z dziećmi w domu.No cóż tak czasem bywa.Przy okazji wizyty u lekarza zważyliśmy Miszkę-10kg400gr(900gr w dwa miesiące).Mamy też zielone światło na Danonki i jogurty.To nas bardzo ucieszyło.Mikołaj dzisiaj na drugie śniadanie spałaszował 2 Danonki.To jedyne żarełko po cycu, do którego otwiera chętnie pyszczek.Mam nadzieję, że posiedzimy w domu nie dłużej niż 2 dni i będziemy się cieszyć WIOSNĄ(może znów się nie oziębi)na spacerkach.Mały uwielbia spacery.Potrafi 2 godziny ogladać świat z wózka i nie spać ani denerwować się.Wracam do Miszki,który chyba się przebudził.Pozdrowionka i całuski dla Mam i Maluszków(szczególne dla tych podziębionych).Monika
    • Gość: Sushi Re: lipiec 2002 IP: *.* 25.03.03, 08:04
      Witamy!Piszemy, bo byłyśmy wczoraj na "przeglądzie technicznym". Niby wszystko ok, ale cały czas się dziwię, że taka jest różnica wagowa pomiędzy Perłą a Waszymi pociechami. Co chwilę, któraś z Was rzuca tu ciężarami w stylu 10, 11 lub więcej kilogramów. A nam właśnie udało się przekroczyć 7! Perła wcina wszystko, że aż uszy się jej trzęsą, więc martwić się nie powinnam. Czy są wśród lipcuszków jeszcze takie "chudzinki". Piszę w cudzysłowie, bo jakby ktoś zobaczył Paulę, to nie uwieży, że jest szczuplejsza od rówieśników. Nie wygląda ja Michelin, ale chudzielcem też raczej nie jest.Najfajniejsze było to, że do gabinetu lekarskiego Perła wlazła na własnych nóżkach :-)No, to wracam do pracy :-)SUSHI
      • amadores Re: lipiec 2002 23.04.03, 23:32
        Czesc!
        Mam podobny problem. Martynka urodzial sie z waga poczatkowa 4 kg - troszke
        zgubila na poczatku, bo niestety nie mialam przez pierwsze dni pokarmu i
        glodowala. Pozniej bardzo ladnie /ksiazkowo/ przybierala, je bardzo dobrze i
        dobija dopiero do 8 kg. Nie ukrywam, ze troszke mnie to martwi, ale wyglada
        bardzo ladnie /ach co za cialko!!/i lekarz powiedzial, ze nie mam sie martwic!
        Zobaczymy!
        pozdrawiam
        aga
        • joanah2o Re: lipiec 2002 24.04.03, 11:43
          czesc Aga,
          przez pewnien czas mialysmy dwa rownolegle watki dla lipcowych (od niedawna nie
          tylko smilejest i czerwcowa mama) mam i dzieci, jeden przeniesiony z edzeicka (ten
          tutaj) i drugi rozpoczety juz po przeniesieniu. Ostatnio pisujemy na
          tym "tutejszym", wiec zapraszam.

          Joanna
    • Gość: Żaba Re: lipiec 2002 IP: *.* 25.03.03, 09:11
      Dzieweczki,powiedzcie w jaki sposób usypiacie swoje pociechy w ciągu dnia i na noc.Mój Mikołaj niestety sam nie usypia.Jest to przeważnie towarzystwo cyca maminego(+ zabawa moimi włosami) lub asysta wózka(rzadziej).Kiedyś były to moję rączęta, ale Miszka jest już na to za ciężki.Ze spaniem na spacerze oczywiście nie ma najmniejszego problemu.Odnośnie krtani, o której wspominałam, to na szczęście nic się nie wykluło.Niestety jeszcze siedzimy dziś w domu,choć przy takiej pogodzie, uwierzcie jest to bardzo trudne.Acha,Mikołaja nową rozrywką jest pełzanie do tyłu.Wciąż nie raczkuje.Natomiast co raz częsciej sam podciaga się w kojcu lub w łóżeczku.Buziaczki od naszej Trójki "kiszącej się" w domku(acha Oleńka też ciupkę podziębiona).Zdrówka wszystkim i sobie samym życzymy.Monika
      • Gość: joanah Re: lipiec 2002 / usypianie, zasypianie IP: *.* 25.03.03, 10:58
        Rano Himek zasypia na zasadzie "padnie, gdzie popadnie". Zwykle po wstaniu bawi sie, cos zje, przewine go i jesli nadal sie drze, to pewnie jest spiacy. Wiec albo sam w pewnym momencie zasypia w trakcie zabawy albo ja go prztulam lezac obok i zasypia (tez chwile wyrywa mi wlosy, obslinia policzek, kluje swoim zabkiem), ale nie dluzej niz 5 - 10 minut. Podobnie miedzy 12 a 14h.Wiczorem usypia go tata, ja nie potrafie (na obcym terenie tez nie usnie przy mnie). Tez polega to na trzymaniu go przytulonego, na rekach. Potem spi cala noc z 1 - 2 pobudek na piers.Raczkowanie czy pelzanie do tylu to zwykle etap wstepny do raczkowania "normalego" (u nas tydzien roznicy).Sushi, to chyba ja pisalam o 11kg, ale potem sie okazalo, zo to tylko 10,6. Zreszta nie ma sie co dziwic, ze Himek jest ciezki, bo wczesniej sie wiele nie ruszal (nie potrafil raczkowac, siadac, wstawac) wiec sie odkladalo. W rodzinie amy 2,5 letnia dziwczynke, ktora wazy 9,5 kg, jej mama to sie dopiero stresuje gdy widzi Himka, a niepotrzebnie, bo Mala jest "do przodu" w porownaniu z rowiesniakami.Pozdrowienia,Joanna &Joachim (25 VII) - dzis 8 miesiecy - wiec szczegolne pozdrowienia dla Michalka :)
        • Gość: aga1306 Re: lipiec 2002 / usypianie, zasypianie IP: *.* 26.03.03, 00:04
          Mój Michał zasypia zazwyczaj przy cycu, chyba ze jestesmy na spacerze to wtedy rzecz jasna bez. Zazwyczaj przed spankiem mały musi sobie podjeśc na leząco ( a nie na siedząco). Śpi na razie na naszym łozku obstawiony tak zeby nie spadł.Przy próbie przenoszenia go do łozeczka zazwyczaj się budzi więc go nie przenoszę tylko często zagladam do niego. Jak nie usnie podczas jedzenia np. wieczorem to bawi się na lezaco w łozku chwilę zabawkami, powierci się trochę i usypia. Zadnego noszenia i lulania odkad skończył 3 miesiące ale nie dlatego, ze ze mnie taka wyrodna matka tylko mały duzo wazy i ręce by mi wysiadły. Zdaje sie,ze mój klocuś siedzi pewnie od tygodnia, ale nie opanowal jeszcze umiejetności samodzielnego siadania, jak się podciagnie, potrzyma za cos to siądzie. O raczkowaniu nadal nie ma mowy, zębów tez nie ma a je coraz gorzej. ostatnio to prawie tylko cycus i nic więcej. Załamka..Dzis mój Michał skonczył 8 miesięcy; pozdrawiamy szczególnie rówiesnika Joachima i inne lipcowe maluszki.Agnieszka i Michałek (25.07)
      • Gość: kmartyka Re: lipiec 2002 IP: *.* 25.03.03, 11:22
        My też bylismy dzisiaj na przeglądzie, a właściwie na szczepieniu HIB. Miłosz pomimo długiej choroby przytył 900 g, a więc mam 10 kg szczęscia.I do tego niestety kolejne podejrzenie o alergie na pszenice.Dała mu do pożarcia deser Bobovity z mąką pszenną bezglutenową. Mój lekarz powiedział że jest w szoku że produkują desery od 7 m. z takim dodatkiem. Tak więc próbujemy Zyrteku zeby mały odtajał.A usypiamy się niezmiennie od kilku miesięcy w taki sposób: mała podusia na moich kolanach , pacjent leży na niej , a ja bujam kolankami, raz góra dół, raz na boki. Ostatnio na topie jest podnoszenie sie pacjenta i przytulanie. Tak też się nieżle usypia. Nie nosiłam nigdy , bo sił nie miałam, a wózek wywołuje w moim synu raczej furie niż spokój.Oczywiscie przed zaśnięciem trzeba porywywać troche włosób i dotkliwie poszczypać twarz osoby która usypia. Ale ogólnie jest nienajgorzej, trwa to zazwyczaj 10 min.gorzej jest w nocy , wtedy po przebudzenie sen ni cholera nie chce wrócic.Lekarz powiedział że ten Zyrtek może działać usypiająco i ja mam taką nadzieję. Poza tym robi sie coraz bardziej miniasty, gadulinski i SPRAWNY.Sushi naprawdę Perła chodzi juz sama ?????? Czy podtrzymywana za rączki ? Jeżeli sama, to naprawdę wyczyn.Miłek sam porusza sie przy jeżdżących przedmiotach.Aha , wczoraj Miłosz był na pierwszym wiosennym spacerze, czytaj nie zakutany w spiwór. Mógł machać rączkami i nózkami, nic nie krępowało jego ruchów i chyba w koncu był zadowolony. Więc może teraz będzie coraz lepiej.Pozdrawiamy wszytkich serdecznie, i życzymy coraz cieplejszych dni. Kasia i Miłek potocznie zwany Śluzikiem.
        • Gość: beatkas Re: lipiec 2002 IP: *.* 25.03.03, 16:05
          Witajcie mamuśki!Dawno nie pisałam, ale trudno tu do Was zaglądać i pilnować mojej Gabuni. Raczkuje tylko po to, aby "przebiec" wiekszą odległość. Czas spędza na staniu przy różnych przedmiotach, najlepiej takich, co się chwieją. Ostatnio coraz częściej puszcza rączki i... stoi. Zafascynowana jest kuchnią. Przekłada talerze, rozpakowuje to, co jest w kartonach, stuka w kubki, itp. Robi papa, ale dopiero gdy ktoś opuści mieszkanie, pokazuje jaka jest duuuuuża, podnosząc rączki i bawi się w "a kuku". Jest pogodna, wszyscy mówią na nią "śmieszka". Niestety ze mną przede wszystkim spędza dzień, i to ja ją muszę uśpić, nakarmić, przytulić i wesoło z nią bawić. Chociaż przy odrobinie fantazji każdy z rodziny spędzi z nia miło czas. Cudowna pogoda wręcz wyrzuca nas z domu. Spędzamy na spacerach ok. 4 godzin. Gabisia ogląda pieski, kwiatki i zaczepia ludzi. Obie mamy po takim dniu wspaniałe humory. A jak ma już opaloną mordeczkę! Z jedzenia - nadal dominuje cyc, ale inne cuda również z wielkim zainteresowaniem lądują w pyszczku. Moja córcia ma już 2 dolne i górne jedynki oraz dwójki. Już widać przebijające się trójeczki. Nie wiem dlaczego tak szybko wychodzą jej te ząbki? Ze zdrowiem Gabunia nie ma problemu, tylko lewą nóżkę skręca do środka i trochę nią ciągnie , gdy chodzi. Nie wiem czy "samo przejdzie" dzięki odpowiednim butom czy iść do specjalisty? Dużo zdrówka wszystkim lipcowym dzieciaczkom!!Beata
          • Gość: a.anula Re: lipiec 2002 IP: *.* 25.03.03, 16:57
            Hej!Maksio zasypia tylko na rękach,nie zdarza mu się usnąć samemu.Czasami wystarczy 5 minut,ale częściej około 20 minut i do tego trzeba jeszcze wykazać się znajomością kołysanek.Maksio waży 7900 więc Perła nie jest osamotniona, z tym że mały jest niejadkiem. Właśnie testujemy nową kaszkę, może się uda?Dzisiaj chcieliśmy przesiąść się do spacerówki, ale okazało się że najpierw muszę ją oddać do reklamacji, szelki są źle przyszyte. Wogóle gdybyście chciały kupić wózek MaxiTaxiSpeedi to nie warto, ciągle się w nim coś psuje, jak nie kółka to rączka, naprawdę szkoda mówić, a zwłaszcza szkoda tej kasy, bo doprawdy nie był tani...Pozdrawiamy Anula i raczkujący (posuwający sie do tyłu)Makssmile)
            • Gość: Pyrtol Re: lipiec 2002 IP: *.* 25.03.03, 19:27
              Witam!!do trzech razy sztuka, bo trzeci raz pisze post w tym tygodniu i ani razu mi sie nie udalo wyslac, bo komputer mi sie zawieszal :(U nas wszystko w miare w porzadku, na pocieszenie dla Sushi Weroniczka od stycznia wazy ciagle 7 kilo, a raz nawet spadla do 6900. Okazuje sie ze ma za malo zelaza, norma to od 17-21 a mala ma 4 no i teraz daje jej zelazo w kropelkach, istny cyrk, do tego witamine C i multuvitamine, nie musze dodawac ze mala tego nienawidzi. Szmery w sercu, slaby apetyt, brak przyrostu wagi to moga byc skutki tej anemii. Takze walczymy. No i najwiekszy problem osatnich dni- zeby!!! Kurcze, ida i ida, a wlasciwe juz sie przebily dwie gorne dwojki, ale mala nadal strasznie marudna!!!!Moze jeszcze cos idze, bo konca marudzenia nie widac. W nocy skopuje nas niemilosiernie, cyc na porzadku dziennym a inne jedzonko jak ksiezniczka sobie zazyczy, a jest zmienna jak prawdziwa kobieta!!! Najlepsze sa owocki, mleka nie moze, wiec nie je, a ja chudne i chudne bo tez nie moge no i mala mnie zzera , a wy jak? No i male intymne pytanko, macie miesiaczki, bo ja nadal nie.A z dobrych wiesci to nasz maly pyrtek siedzi choc jak pada to na dziub bo sie nie podpiera rekami, i tez chce chodzic, jednak sama nie umie, a mnie kregoslup wysiada :)no i smiesznie to wyglada taka mala pokraczka :)Poza tym pieknie gaworzy, rozpoznaje tate jako tate, mowi sylabyi gulgocze jak indor :)To tyle, pozdrowionkaOla
              • Gość: beatkas Re: lipiec 2002 IP: *.* 26.03.03, 08:52
                Gabisia to krąglutka jedenastokilowa dzieweczka. Ciągle jest w ruchu. Trudno za nią nadążyć. Ja również mam problemy z usypianiem Gabi. Zasypia tylko , gdy jest bardzo zmęczona, nikogo nie ma w pobliżu i oczywiście na cyca! Próbuję różnych sposobów, np. głaskania po pleckach, nucenia, czytania bajek...i już mi się wydaje, że śpi - aż tu nagle podnosi główkę i rzuca uśmiechem. Nikt jej nie może i nie potrafi w domu uśpić. Jak ja ją zostawię niani, gdy pójdę do pracy? Najlepsze są spacery! Jeszcze akceptuje wózek, gorzej z butami, które nosi od niedawna.Czy Wy również macie wieczny bałagan w domu? Gabusia z wielkim zapałem wyciąga zabawki z kosza, rozrzuca gazety, itp. Jak sobie z tym radzicie?Beata
                • Gość: Anita2 Re: lipiec 2002 IP: *.* 26.03.03, 09:19
                  Witam po dlugiej przerwie.Wrocilam do pracy,wiec czasu mam mniej i o 21 padam razem z synem. Bylismy z Mackiem u neurologa i p. doktor po zbadaniu go stwierdzila, ze jest opozniony ruchowo, bo sam nie siada, nie stoi i nie raczkuje. Pokazała nam kilka cwiczen i za 2 dni zaczal sie obracac na brzuch i teraz probuje raczkowac. Nie przejelam sie zbytnio ta diagnoza, bo malego badal inny neurolog i stwierdzil, ze wszystko jest jak najbardziej ok. Maciek to leniuszek i dlatego taki grubasek. Widze jednak, ze z dnia na dzien robi sie z niego harpagan. Czytalam, ze kupiłyscie juz pierwsze butki. Jakie? Ja kupiłam mu wiosenne bartki, ale mamy problemy z ich zakładaniem - n0zka jest grubiutka, mimo,za rozmiar ok. Czy takiemu dzidziusiowi mozna kuoic buciki sportowe? Chyba nie sa zbyt zdrowe. Porzdzcie. Tez sie chyba przesiadziemy do spacerowki. Tak pieknie na dworze. Kombinezony juz chyba czas odstawic do szafy.Pozdrawiam. A.
                • Gość: Sushi Re: lipiec 2002 IP: *.* 27.03.03, 09:10
                  Wiem, że to może dziwnie zabrzmi, ale ja sprzątam zabawki razem z Perłą i dla niej to super zabawa. Bierze mnie za rączkę, podnosi z ziemi zabawki i idziemy do kosza, by je tam wrzucić. Ubaw jest jak Paula sprząta klocki: wrzuca dwa do pudełka po czym zaraz wyjmuje następnych cztery. Sprzątanie klocków zajmuje minimum pół godziny :-)Niestety dokonale wiem, że gdzieś za tydzień znudzi się jej sprzątanie i zacznie się jakaś inna ulubiona zabawa :-(SUSHIPS. Perła chyba zaczyna ząbkować, bo nie może spać (co u niej wyjątkowo dziwne, bo normalnie przesypia spokojnie całą noc), nic nie chce jeść i jest strasznie wkurzona na wszystko. Dobrze, że nie lubi płakać, choć zamiast tego zaczyna piszczeć, albo się tak wnerwiać, że czasem wolę, by sobie popłakała
    • Gość: Megann_ Re: lipiec 2002 IP: *.* 26.03.03, 10:18
      Witamy po długiej nieobecności, nadrabiałam zaległości i godzine czytałam wasze posty :)Dzis Barti kończy 8 miesiecy. Jako prezent dostał wczoraj wiosenna kurteczke bo nie mogłam patrzec jak sie męczy w kombinezonie... I zaraz wybieramy się pospacerowac po bulwarach wiślanych, pokarmimy łabędzie :)Z jedzeniem nie ma problemów, zupek które mu gotuje to zjada tyle ile w trzech słoiczkach, na sniadanie kaszka Bobovity, na drugie chrupki kukurydziane z sokiem, potem cycuś, ok. 12-13 zupka, popita cycusie, potem pierwszy podwieczorek to cycuś a drugi owoce z jogurtem lub kisiel. Wreszcie sie przemoigłam i zaczęłam dawać mu produkty z cukrem, np. kaszki, bo jakoś strasznie mnie odrzucało od nich... Ale i tak piszczę i trzęsę się nad składem kazdego soczku :lol: Mimo takiego obzarstwa mamay kłopoty z wagą, tzn. ja jestem jedyna, która się nie zamartwia ale babacie to spać nie mogą... Waży ok. 8 kilo, a jest długi, 72 cm. Na razie mamy kontrolowac wagę, może to wszystko przez niedobór zelaza :what: Ale zazywamy hemofer, Barti go nawet prawie lubi :)Co do postępów ruchowych to Barti pełza, próbuje raczkować ale sie slizga na panelach ;) wstaje przy fotelu, najbardziej lubi klękać i siadać na piętach. Drżę bo bawi sięszufladami ale jakoś sobie jeszcze paluszków nie przyciął.A co do usypiania to jak jestem ja to tylko cycusianie, tata potrafi go uśpić w wózku.Pozdrawiamy maluszki i mamusie :hello:Magda i właśnie próbujacy zrestartować komputer BArti :)
      • Gość: kmartyka Re: lipiec 2002 IP: *.* 26.03.03, 21:41
        Asiu_t proszę nie usuwaj tego postu !!! dziewczyny właśnie się zorientowałam, że to KONIEC naszego forum. I co ja zrobie bez Lipcówek. Na tym najbardziej mi zalezy. Nie wyobrażam sobie dnia bez informacji od Was. Otworzyłam konto w Gazecie, ale nijak tam się nierozeznaję. Na dodatek nie dostaję już postów na skrzynkę, czy to juz naprawdę koniec ?!!! Na Gazecie jestem pod nazwą martyka, a wszystkim kochanym Lipcówkom podaję swój e-mail marcykk@onet.poczta.pl. Może jutro jeszcze tu będziemy...Kasia bardzo bardzo smutna
      • Gość: Roka Re: lipiec 2002 IP: *.* 28.03.03, 00:54
        Witam wszystkich po dłuższej nieobecności. Dziś , a właściwie już wczoraj Kuba skończył 8 miesięcy. Waży 9800 kg i ma 82 cm. niestety jeszcze nie raczkuje, ale uwielbia stać i skakać. zrobiła się piękna pogoda i całe dnie spędzamy na działce, nie musze dreptać kilka godzin po osiedlu. Na razie ma 2 ząbki. PozdrawiamyRoka i śpiący Kuba
        • Gość: Roka Re: lipiec 2002 IP: *.* 28.03.03, 02:09
          Była na nowym. jestem jako roka3. Spróbujcie tam dotrzeć dopóki nas tu nie zamkną. Roka
          • Gość: Roka Re: lipiec 2002 IP: *.* 28.03.03, 02:43
            oczywiście byłam , anie była. Kasiu podobno tylko nie będziemy naszych wiadomości otrzymywać na priv, reszta ma zostać tak samo. trochę posiedziałam nad tym aż doszłam . wejdz w idziemy na nowe, a tam w stronę głóną fomumeDziecka. i już masz naszą bardzo podobną do starej stronę główną. jak masz już konto i nowy login to zaloguj się po prawej stronie i lipcóweczki już są!!!! więc nie smuć się wszystko będzie po staremu, acha nna razie jeszcze ciężko mi znaleźć tą nową stronę forum edziecka. To ustawiłam sobie żeby nią otwierał mi się internet. jest taka opcja na dole. żżyczę tobie i innym naszym lipcóweczkom powodzenia
            • Gość: Sushi Re: lipiec 2002 IP: *.* 28.03.03, 08:07
              Też poszłam zerknąć na nowe. Jestem tam jako KOSTAGA, bo Sushi już mi ktoś podebrał.Strasznie smutny był dzisiejszy poranek, gdy na skrzynce nie miałam żadnego postu od Was. Dobrze, że w pracy mam nieograniczony dostęp do internetu, bo w domu tak siedzieć na Gazecie, to bym poszła z torbamiSushi
              • Gość: Agati Re: lipiec 2002 IP: *.* 28.03.03, 09:31
                No to niezle jestem do tylu przez te prace i moja dwojke rozbojnikow........ Nic nawet nie zauwazylam na glownej, ja juz w ogole coraz mniej widze :-)bo noc za krotka i dzien tez jakos "nie styka"..... Ale nie myslcie, ze az tak jest zle; optymizmu ciagle mi nie brakuje, tylko wciaz glowkuje jakby tu dobe wydluzyc i wiecej czasu miec dla Maryszki i Michaszka. Michaszek tez juz chce byc caly czas w pionie, chodzi za dwie raczki prowadzany. Usypia w wozku w ciagu dnia (2 razy) a wieczorem od urodzenia kladziemy go po prostu do lozeczka, zamykamy drzwi a on sobie szybko usypia (bez smoczka!) Niezle, co? :-) Dzieki temu spi lepiej w nocy, bo jak sie obudzi, to potrafi sam zasnac.A propos cukru i kaszek, to moja rada na to by go uniknac jest taka, iz uzywam kleiku (kukur. lub ryzowy) i mieszam go z owockami ze sloiczka lub przetartymi. dzieki temu mam kaszke z owocami ale bez cukru. Maryska ma teraz 2.5 roczku i do dzis nie zjadla zadnej slodkiej kaszki w zyciu, i dopiero od miesiaca pije kakao. Sciskam Was mocniutko i ide sie rozejrzec na Glowna strone - Agata (vel Mary 26)
                • Gość: Agati Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 28.03.03, 10:06
                  O raju, wlasnie zwiedzilam nowe edziecko i tez jestem przerazona, ale z tego co czytalam od redakcji, to maja "inkorporowac" nasze postulaty........ Oby!!!!!! Na nowym jestem jako AGAGI. Dziewczyny, podajcie tez swoje,zebysmy sie sobie nie pogubily bo bedzie barrrrrrrrrrrdzo smuuuuuuuuuuuutno, buuuuuuuuuuuuuu.......Wierze, ze jednak Redakcja sie postara i rzeczywiscie nowe miejsce zrobi sie duzo bardziej przyjazne. Na razie mozemy sie jeszcze tu spotykac.....? sciskalki, A
                  • Gość: a.anula Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 28.03.03, 12:59
                    Cóż, mój nick nie zmienił się wcale,teraz wygląda tak: a.anula_edziecko. Też już byłam na tamtej stronie i wygląda całkiem nieźle, myślę że będzie okismile)pozdrawiamy wiosennie Anula i śpiący na dworku Makssmile)
                  • Gość: aga1306 Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 28.03.03, 22:40
                    ja mam ten sam login na gazecie czyli aga1306pozdr.Agnieszka
                    • Gość: kmartyka Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 29.03.03, 10:51
                      Powoli zaczynam sie orientować. Dzięki Roka za podpowiedzi. A w Miłosza diabeł chyba wstąpił, nie mozna za nim nadążyć. Zaczynam sie zastanawiać czy ten zastrzyk energi nie jest spowodowany braniem Zyrteku. Podobno na niektóre dzieci działa pobudzajaco!!!!!! On nigdy nie należał do spokojnych a teraz to...szał. Właśnie prubuje zjeść psa, lecę ratowac.
                      • Gość: Pyrtol Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 30.03.03, 14:58
                        Witam. Ja w ogole slepa jakas jestem, nic mi nie wiadomo o nowym edziecku , ale sie doksztalce. Mam nadzieje ze nicka Pyrtol nikt mi jeszcze nie zabral :)
                        • Gość: Pyrtol Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 30.03.03, 15:11
                          No jestem Pyrtolem, ale tam mi sie nie podoba, przyzwyczailam sie do starego :(. SzkodaA Weroniczka nauczyla sie robic kosi, kosi, ale z wlasciwym dla siebie asymetrycznym wdziekiem, tzn lewa raczka jest zacisnietasad i nie da sie tego zmienic). Siedzi juz pewnie ale jeszcze sie nie podpiera. Jej usmiech jest cudowny z nowymi gornymi jedynkami :) No i wczoraj o dziwo zjadla sloik deserku, sloik zielonego groszku i sloik zupki!!Zdarzylo sie to drugi raz w jej zyciu. Moze apetyt sie jej porawil! Od tygodnia jadla tylko piers! Trzymajcie kciuki za tego niejadka.Acha i tez niezle balagani, no i gryzie szczegolnie mnie, taki rekinek z niej ze szok. Butki mam dla niej trampkowate, troche powyzej kostki, umie juz w nich stawiac kroki, ale tez lubi je sciagac.Czy Wasze pociechy jak chodza to calym ciezarem opieraj sie na Was czy trzymaja pion same, bo Weroniczka wisi na mnie, ale chce chodzic. Martwie sie bo ma asymetrie i nie wiem czy jej to nie przeszkadza w opanowaniu sztuki chodzenia. Dajcie znac.Ola
                          • Gość: a.anula Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 30.03.03, 19:51
                            Hej!hej!Maks ma sztukę chodzenia opanowaną całkiem dobrze, sam trzyma pion i stąpa całymi stópkami; potrafi też się puszczać i stoi tak przez sekunkę lub dwie.No ale u nas to rodzinne, jego starszy brat chodził już sam mając skończone 9 miesięcy.Maluszek zrobił się też bardzo gadatliwy; próbuje rozmawiać z zabawkami.Dzisiaj spędziliśmy cały dzień na dworze na wsi, było cudownie; mały spał 3 godziny w wózku.Pozdrawiamy Anula i Makssmile)
                  • Gość: Sushi Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazetowe nicki??? IP: *.* 01.04.03, 10:59
                    Ponieważ na gazecie Sushi było od groma jestem tam jako KOSTAGA.Co do chodzenia to Perła radzi sobie już prawie samodzielnie. Chodzi przy meblach, potrafi też dreptać już za jedną rączkę. Co zdziwiło mnie najbardziej, to to, że stawia stópki jak dorosłu (najpierw piętę potem palce). Ponoć powinna zacząć chodzić na paluszkach, ale ona zawsze taka do przodu!Jeżeli chcecie (jeżeli jeszcze mi się uda), to umieszczę na Zobaczcie zdjęcia z pierwszego pieszego spaceru. Kupiliśmy nowe buty i Paula pomkała po parku. Zapraszam :-)Sushi teraz val Kostaga
                    • wilczamatka Re: lipiec 2002: moze podajmy tu nasze nowe gazet 02.04.03, 16:18
                      mój to teraz zamiast wilczek to wilczamatka, tez niezle,
                      próbuję sie przestawic na to nowe, ale chyba potrzebuje wiecej czasu
                      moj synek wczoraj byl u pani okulisty bo matka strachliwa (czyli ja) wypatrzyla
                      zezujace oczko..
                      zostalam uspokojona (czytaj Pani doktor poblazliwie potraktowala moj strach,
                      ale i uspokoila) , podobno wiele dzieci w tym czasie zezuje i potem samo
                      przechodzi..
                      moj synek robi juz kosi, kosi ( u niego to brawo, brawo), pa pa, i fajnie staje
                      na nozkach ()pozobno nie wolno, ale my czasami pozwalamy - on tak to lubi)no i
                      jest taki kochanienki,
                      pozdrowka dla Was i trzymajmy sie razem na tym nowym forum
    • wilczamatka Re: lipiec 2002 - gdzie jesteście? 03.04.03, 15:47
      no gdzie sie podziały moje drogie mamy licpowych dzieci?, juz sie boje że znów
      gdzieś nie tak weszłam i jestem nie tak gdzie trzeba...
      moj Michas już ma na czym raczkować (chociaz bardzie rwie sie do stania), bo
      wczoraj zakupilismy wykladzinkę do dużego pokoju...
      na razie sie oswaja z nowym kolorkiem i nabytkiem
      no i ma już 5 ząbków,
      Magda i jej juz prawie 9 miesięczny dzidziuś!!!!!
      • joanah2o Re: lipiec 2002 - gdzie jesteście? 03.04.03, 16:20
        Oprócz watku przeniesioego z edziecka jest jeszcze nowy wątek, "tutejszy" i tam
        znajdziesz przynajmniej część lipcowych mam.

        U nas juz nie ma znaczenia podłoże do raczkowania: kołdra, wykładzina,
        podłoga... Himek wszędzie włazi. Oczywiście najciekawiej jest na zimnej
        podłodze, w łazience lub przedpokoju. A jak się ma przewrócic, to zawsze tam
        gdzie najbardziej twardo i boli.

        Pozdrawiam,
        Joanna i Joachim (25.07)
    • mdziuban1 Re: lipiec 2002 09.04.03, 11:41
      Cześć, Miło, że Was znalazłam. Jestem mamą Olgi, urodzonej 20 lipca. Olga ma 4
      ząbki, i dopiero próbuje raczkować i mówić, ale mam nadzieję, że wkrótce będzie
      lepiej. Pozdrwaiam wszystkie lipcowe mamy.
      M.
    • betinka26 Re: lipiec 2002 26.04.03, 15:07
      Witam wszystkie lipcowe mamy i ich pociechy. Mój mały skarb dzisiaj właśnie
      kończy 9 miesięcy, więc na lądzie już tyle co u mamy w brzuchu. Tak więc nabrał
      praw lądowych i całkiem nieźle sobie radzi. Począwszy od tego, że mała japka
      świeci ząbkami i ciągle chciałaby coś gryźć, a skończywszy na na fakcie ,iz
      żaden kąt w naszym mieszkaiu nie ma przed im tajemnic. Potrafo przypełzać lub
      już całkiem nieźle przyraczkować ( w zależności od warunków)tam, gdzie mały
      łepek wypatrzy coś ciekawego. Lubi sobie pospać w dzień. Ucina sobie zasadniczo
      jedną długą drzemką, nawet do trzech godzin w dzien ( to i odpocząć można). A
      pobudek w nocy to mamusi nie skąpi. No i generalnie to woli spać z nami w
      łóżku. A poza tym jest słodki i pięknie się usmiecha. Powiedzcie czy szpara
      między górnymi jedynkami to z czasem zniknie czy to już na stałe. Beata mama
      Miłosza.
      • joanah2o Re: lipiec 2002 26.04.03, 19:11
        Czesc, to jest juz chyba drugi lipcowy Milosz smile i jest juz jeden(?)chlopiec z
        26 VII(Bartosz).

        Szparką miedzy zebami sie nie przejmuj, bo to sie jeszcze moze zmienic, nie
        mowiac juz o czasie gdy beda stale zabki. Zreszta taka diastema moze byc nawet
        ladna.

        Ostatnio pisujemy wiecej na drugim watku, "tutejszym", a nie przeniesionym ze
        starego edziecka. Wiec zapraszam smile

        Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka