ula_kanada
09.01.07, 19:09
Siedze w domu z duzym katarem i nie mam na nic sily. Wczoraj zaczelam pakowac torbe do szpitala
ale musialam przestac bo zaczelam bardzo sie denerwowac jak to sobie ze wszystkim poradze - z
porodem i rola matki. Porod to jeszcze sie kiedys skonczy a rodzicem to jest sie na cale zycie...Maz
przyszedl i mnie wysciskal i uspakajal ze bedzie ze mna podczas wszystkiego co bedzie sie dziac....Nie
bardzo rozumiem o co najbardziej sie denerwuje tylko jestem taka cala napieta. Do tego zaczyna
dobijac mnie ta dieta na cukrzyce. Nawet nie tesknie specjalnie za slodyczami tylko irytuje mnie to ze
nie moge pogrysc troche chleba miedzy posilkami i caly czas musze liczyc by nie przedobrzyc
weglowodanow....Dzieki za wysluchanie....