Do końca mam max 4 tygodnie. Przede mną kontrol za 2,5tygodnia, za mną kontrol
kilka dni temu. Zuza prawie 3kg.
Torbę powoli kompletuję, przychodzi w tym tygodniu wyprawka (w sumie jej IIga
część) kupiona na allegro i słana na adres rodziców w kraju, tutaj jedynie
chemiczno-pieluchowe zakupy, zeby dzidzia się przyzwiczajała do zestawu
woda+detergent.
Rodzić tu (Irlandia) wogóle się nie dygam, nie nastawiam się na znieczulenia,
ani poniekąd na farmakologię. Baterie do TENSa kupione i nastawienie mam
dobre. Mogę urodzić w każdej pozycji (mam plana urodzć klęcząc) i nie ma tu
żadnych kroczowo-naciętych-koszmarów-bólowych.
No ale co i jak... to życie pokaże.
Trzymajcie się i mamy w PL i mamy poza