marysiowamama
14.02.07, 11:18
Maż własnie pojechal z Zosia na wizyte do neurologa. Ja po przejsciach
ost.tygodni nie jestem w stanie zblizyc sie nawet do szpitala, a tam niestety
jest wizyta. Podobno to rutynowe dzialanie przy kazdej infekcji, ale mnie juz
boli brzuch z nerwow. boje sie neurologów jak ognia. Mam wrażenie ze oni
widza więcej niz powinni.
Trzymajcie kciuki za Zosię(wizyta o 11.30)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!