Dodaj do ulubionych

dokarmianie

08.03.07, 12:21
Wczoraj musieliśmy znów dokrmić Bru sztucznym.
Nie miałam już pokarmu, a on ciągle krzyczał głodny, zjadł 60 ml sztucznego i
poszedł spać...
Obawiam się, ż to się może powtarzać częściejuncertain
Czy Wam też się tak zdarza? Dokarmiacie sztucznym?
Robicie to regularnie, np. mleko sztuczne tylko wieczorem, czy raz swoje, raz
sztuczne?
BARDZO chciałam uniknąć dokarmiania, ale czasami się po prostu nie da
inaczej...
Mam nadzieję, że nie wpłynie to źle na dzieckouncertain pocieszcie mniewink))
Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • princessa1 Re: dokarmianie 08.03.07, 12:41
      Nic sie nie martw Niunka
      wiele z nas dokarmia
      niedawno był o tym wątek, sama założyłam bo też dokamiam i miałam wątpliwości
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39984&w=58242674&v=2&s=0
      • niunka24 Re: dokarmianie 08.03.07, 12:52
        oj, sorry
        a ja nie mam nawet czasu przejrzeć okładnie wątków.
        dzięki wielkie
    • ithilhin Re: dokarmianie 08.03.07, 13:21
      no pewnie, ze nie wplynie - najwazniejsze aby Mama byla usmiechnieta.
      poza tym mysle, ze jak masz chec to zdolasz wypracowac dodatkowe porcje mleka i
      dokarmianie nie bedzie potrzebne.
      trzymam kciuki!
    • ivvvo Re: dokarmianie 08.03.07, 13:24
      nie przejmuj sie tak bardzo, ja tez dokarmiam chociaz chcialam tego uniknac, ale
      nie jestem jakas fanatyczka i nie pozwole zeby dziecko mi z glodu plakalo tylko
      dlatego ze chce karmic,
      a co do czestotliwosci: w ciagu dnia jest ok, ale wieczorem nie najada sie, po
      popoludniowym spaniu jest najdluzej aktywna (okolo 3 godzin) i wtedy dosc
      czesto je, a mi konczy sie pokarm i nie mam jej czym nakarmic tuz przed snem sad
      tak wiec do oporu je moj pokarm, a potem dostaje butle, wypija roznie, czasem
      30ml i mniej, czasem 60 a czasem prawie 90, ale wtedy zasypia zadowolona, ja tez
      sie ciesze ze moje dziecko nie placze z glodu;
      przeciez nie robimy tego dla wlasnej wygody smile

      pozdrawiam serdecznie
    • thaigirl Re: dokarmianie 08.03.07, 14:59
      Niunka ja nie chce reklamowac firmy hipp i jej herbatek laktacyjnych w kazdym
      razie na mnie swietnie podziala - w szpitalu mialam nawal juz w drugiej dobie.
      Jesli chcesz zwiekszyc ilosc pokarmu to polecam Ci ten wynalazak i
      przystawianie dziecka jak najczesciej... ale sama wiem, ze czasami po prostu ma
      sie dosc byc wylacznie mleczarnia dla swojego Ssaczka... Zdrowie psychiczne
      matki tez wazne - wiec sie nie przejmuj! Dokarmione dziecko,Zadowolona mama -
      zadowolone dziecko!
      • niunka24 Re: dokarmianie 08.03.07, 15:07
        dzięki, dziewczyny, naprawdęwink
        A herbatki laktacyjne piję, Małego przystawiam naprawdę często.

        Pozdrawiam!
        • niuta_s Re: dokarmianie 08.03.07, 16:17
          ja polecam inną metodę - u mnie się sprawdziła, spędziłam 2 dni z mała w łóżku,
          karmiąc ją prawię non stop na leżąco - ja się w końcu wyspałam, a 3-go dnia
          zwiększyła się też produkcja pokarmu,
          uważaj na herbatki laktacyjne - wywołują wiatry u malucha, które mogą być bardzo
          bolesne
          • misia9944 Re: dokarmianie 08.03.07, 17:33
            Ja w dzien karmie corke piersia w nocy dostaje raz butelke bo ja mam juz pusto w piersiach albo za malo. Wypija roznie raz 30 raz 40 a nawet 50.Dzis strasznie plakala w dzien i widzialam ze w piersiach juz pusto to tez jej dalam butelke malo wypila bo 20 ale widocznie tyle jej bylo trzeba.
            A glodzic jej nie chce, choc zawsze wolalabym karmic tylko piersia.
    • amagda80 Re: dokarmianie 09.03.07, 13:15
      niunka, ja ci napisez cos pewnie bardzo niepopularnego- ale ja nie lubie karmic
      piersia; uwazam ze mleko sztuczne ma wiele wiecej zalet niz wad (dla mnie jest
      wiele wygodniejsze niz karmienie naturalne) i nagonka na mamy karmiace butla
      mnie juz zlosci;

      rok temu mialam z synkiem to samo co ty teraz- bardzo chcialam karmic piersia
      ale mialam malo pokarmu, potem zastoj, zapalenie, nic juz z piersi nie lecialo-
      a on wciaz krzyczal z glodu!!bylam znerwicowana, zirytowana, czulam sie podle
      ze wykarmic dziecka nie umiem; zmasakrowalam sobie piersi przystawiajac go co
      chwile byle by tylko cos zjadl! wspominam to jako koszmar; w koncu podalam
      bebiko omneo i wszsystko sie zmienilo:maly sie wyciszyl, zaczal spokojnie spac,
      uregulowal sie z karmieniem;a ja wreszcie zaczelam cieszyc sie z bycia mama smile

      sciagalam laktatorem mleko jeszcze ok miesiaca ale nie starczalo mu to wiec
      przez ten zcas laczylam mleko sztuczne z naturalnym (np posilki na zmiane- raz
      tym raz tym mlekiem- jedynie w nocy tylko sztuczne zeby dluzej spal, bo w dzien
      malo przesypial)

      teraz mam podobna sytuacje- mala je bardzo duzo a ja nie moge z nia siedziec 2h
      przy cycku az sie naje- mam roczniaka jeszcze w domku ktorm musze sie zajac; i
      tez karmie i sztucznym i piersia (dopoki pokarm bedzie);ale juz nie mysle czy
      to dobrze czy zle- po prostu tak jest i mam psychiczny komfort;i nie robia juz
      na mnie wrazenia hasla o wyzszosci karmienia piersia nad karmienie butelka;

      i najwazniejsze- nie daj sobie wmowic ze dziecko na sztucznym mleku bedzie
      glupsze czy bardziej chorowite niz te karmione tylko piersia!! moj syn jest
      dzieckiem butelkowym, ma rok a poza katarem nie zachorowal dotad ani razu!!
      rozwija sie swietnie, jest bardzo madry; wiec glowa do gory i pamietaj ze nie
      krzywdzisz swojego dziecka;chyba lepiej podac sztuczne mleko niz sluchac jak
      maluszek krzyczy z glodu
      czasem sie po prostu nie da karmic piersia i tzreba sie z tym pogodzic smile
      • bocianowa do amagda80... 09.03.07, 18:09
        Boże jak ja Ciebie dobrze rozumiem i w zupełności sie z Tobą zgadzam.

        Presja społeczna jest ogromna, ja też padłam jej ofiarą.
        Nie moge do tej pory znieść niektórych ludzi, tych którzy pytają -Czy karmisz
        piersią?, a ja powiem, -Tak karmię tylko że odciagam pokarm i podaję z butelki.
        To ten ktoś kwituje, -Acha, czyli nie karmisz piersią. To nie dobrze, dziecko na
        tym traci.
        Takie wypowiedzi mnie rozwalają. Po pierwsze chyba ważne że dostaje mój pokarm,
        a nie to żeby pocmokał cyca. Po drugie ważne jest to abym miała zdrową psychikę,
        bo jak nie, to dopiero się to na dziecku odbije negatywnie.
        Z jedną ciotką to się pokłuciłam prawie, tak mi gadała, dawała do zrozumienia,
        że ja zła matka jestem. A pod koniec sie okazało, że sama córki nie karmiła
        piersią WCALE. I to z bardzo błachego powodu...Proszę bardzo, jak to latwo kogos
        krytykować.

        Ech szkoda gadać.
        Trzeba miec swój rozum i kierowac się zarówno dobrem dziecka jak i swoim.
        Ja ciągle powtarzam, że Szczęśliwa mama = Szczęśliwe dziecko.
    • jniedz Re: dokarmianie 09.03.07, 14:04
      Przy pierwszym dziecku miałam ogromne problemy z karmieniem. Dostałam siary
      dopiero na 5 dobę0 jak wróciłam ze szpitala. JUlcia nie potrafila się przyssac
      do piersi wię wypozyczyliśmy ze szpitala laktator MEDELA ELECTRIC PLUS i
      ściagałam jej swój pokarm i resztę dawałam sztucznego Bebilon PEPTI. Najpierw
      miałam bardzo mało swojego po około 2 miesiacach miałam juz wystarczająca iloś
      swojego i nawet więcej- wiec zamrażałam na przyszłość. teraz to samo- z tym ,
      że Rafałek potrafił ssać. Jednak po podaniu butli zaczął traktowac cyca jako
      smoczek lub jako przytulenie po pierwszym zaspokojeniu głodu. Na dzień
      dzisiejszy ściągam mleko- wczoraj wynik 550 ml a resztę daję mu BEBILON PEPTI.
      Mały nie ma kolek, śpi w nocy po 4h. Jetsem zadowolona i nie mam wyrzutów
      sumienia, bo przecież dostaje i moje i sztuczne.Mój komfort i stan psychiczny
      jest także ważny, choć często musze się tłumaczyc dlaczego mały nie ssie
      cyca.Dlatego rozumiem Ciebie, jak trudną decyzją dla matki jest podanie
      mieszanki przy tak wielke presji ze strony otoczenia
      Trzynaj sie i głowa do góry.
      • niunka24 Re: dokarmianie 09.03.07, 15:00
        Dziękuję kochane.
        Ja już czuję presję otoczenia i to mnie boli...
        Znajoma suszy mi głowę,że się Mały od cyca odzwyczai i się obrazi, tylko smoka
        będzie ciągnął. NO I CO?! Nawet jak? Z jednej strony - mam potworne wyrzuty
        sumienia. Z drugiej, mały bardzo mało utył od ostatniego ważenia. Położna
        kazała dokarmiać sztucznym, jednocześnie przystawiając i odciągając swoje, żeby
        prowkowować laktację. Powiedziała, że on marudny jest, bo jest ciągle głody i
        ma chyba rację. Daliśmy mu sztuczne i teraz śpi! Byłam jeszcze na spacerku,
        żeby go dotlenić i wreszcie mam chwilę dla siebie, a od kilku dni non stop było
        marudzenie, płacz, mój, jego....Wieczorami się męczył, bo chciał pewnie i jeśc
        i spać, ale ja miałam za mało pokarmu... Piersi mnie bolą potwornie, nie mogę
        ich dotknąć nawet bo on ciągnął, ciągnął i nic, a chciał jeść co godzinę, co
        pół nawet!
        Teraz będziemy dawać i sztuczne i moje. mam nadzieję, że psychicznie się do
        tego przyzwyczaję. Bo teraz, mimo wszystko, chce mi się płakać i mam strasznego
        doła...sad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka