Moj Jas pieknie spi w nocy, je raz lub dwa i spi dalej.
Za to dzien to istny cyrk. Od jakichs dwoch tygodni
usypianie wyglada tak: klade malego w kolysce, lulam,
spiewam itd., on zasypia (nie bez protestu) i byloby
cudnie gdyby nie fakt, ze za chwile ma oczy jak zlotowki.
Wiec ja go znow lulam, on zasypia i zaraz znow pobudka.
A nawet jak juz zasnie na dobre (po takich z pieciu wybudzeniach)
to spi gora 15 min-pol godz. Jestem umordowana w dzien

Czy Wasze dzieciaczki tez tak maja?