kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.05.04, 12:15 Kochane kobitki tak mało piszecie,niedługo maj 2004 nas przegoni!! Co u Was słychać,jak bąbelki?Pewnie wszystkie jesteście przejęte i zajęte przygotowaniem do uroczystości pierwszych urodzin My jesteśmy już po,oj szybko zleciało to już 2 tyg temu...Dziś mój Tomi ma urodzinki,6 lat!W głowie się nie mieści że mam takiego dużego synka.Właśnie robiłam torcika dla niego kiedy moja kuzynka zabawiała Adasia i na chwilkę przyszła do mnie do kuchni a Adaś wyrżnął głową ...chyba w zabawkę bo ma taaakiego sznita na głowie.Ale się najadłam strachu,bo dokładnych oględzinach stwierdziłam że nie uderzył mocno (niema wgłębienia) a tylko zdarł skórkę i wygląda to paskudnie.Ale będę go obserwować bo to nigdy nie wiadomo...Teraz śpi...Niestety katar utrzymuje się nadal,na szczęście w nocy nie dokucza i Adaś dosyć ładnie śpi.Starszy ten nie najlepiej wygląda i chyba dziś pójdziemy do lekarki żeby ich obejrzała,bo znowu sobota i niedziela nadchodzi a jak wiadomo moje dzieci najczęściej chorują w te dni...No dobra rozpisałam się a tam nie wiadomo jak galaretka wygląda... A jak Wasze bąble po szczepieniu,czy mają jakieś uboczne efekty?Jak znoszą szczepienie? Pozdrówka,Ewa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146 Odpowiedz Link Zgłoś
martula78 Minął roczek :) - Dawid Albin R. ur.20.05.03 21.05.04, 13:10 Mój kochany syneczku minął roczek... wracam pamięcią do 20 maja 2003. Jak wtedy było? Ciepło, świeciło słońce, po niebieskim niebie płynęly płynęły chmurki, a przez okno sali porodowej widziałam siedzącego na drzewie kruka... ale wszystko po kolei Obudziłam się (a właściwie obudziłeś mnie) po 5 rano. Wstałam, poszłam na siusiu. I tak sobie myślę czyżby to było dzisiaj, już... Skurcze byłe słabe, więc myślę sobie położę się jeszcze i jak skurcze sie nasilą to i tak będę musiała się obudzić. Wzięłam zegarek, chciałam liczyć co ile są skurcze, ale były słabe więc nie bardzo mi to wychodziło. Poleżałam chwile, może przesnęłam, znowu wstałam, znowu siku i coś jeszcze (bardzo obawiałam się lewatywy w szpitalu, więc wolałam załatwić tę sprawę sama). Zaczęłam chodzić i myśleć czy to już, czy jeszcze mamy czas. Zadzwoniłam do wujka czy może nas zawieźć do szpitala, ale okazało się, że wujek właśnie wrócił i dopiero zasnął. I tak sie kręciłam i kręciłam. W końcu obudził się tata, nie myślał że to już, ale jak mu powiedziałam, że chyba będziemy się rodzić to wstał szybciutko, (nawet nie wiem kiedy się ubrał) zadzwonił po dziadka, pomógł mi sie ubrać i czekaliśmy. W szpitalu byliśmy ok. 7. Pielęgniarka jak mnie zobaczyła powiedziała: "Pania to dzisiaj nie urodzi", ale podłączyła mnie do KTG i patrzyliśmy co tam u ciebie słychać. Skurcze nasilały się, ale nadal były do wytrzymania. Przyszła doktorka, sprawdziała jakie mam rozwarcie (6cm) i powiedziała: "Szybciutko na porodówkę". Przebrali mnie w szpitalne ciuszki, chciałam po drodze usiąść, ale pielegniarka mówi: "Niech Pani nie siada, bo zaraz Pani urodzi". Gdyby tego nie powiedziała to chyba urodziłbyś się szybciej, ale jak to usłyszałam to się zatrzymałam. Tyle się nasłuchałam, że rodzi sie godzinami, chodzi po schodach, a tu "Niech Pani nie siada...". Poszliśmy na porodówkę, a tam mnóstwo ludzi: lekarze, pielęgniarki, studenci, no i my. Nami zajęła się pani Jola, bardzo przyjemna babeczka. Założyła mi wenflon, potem sprawdzili rozwarcie i stwierdzili, że mam pełny pęcherz. "Może pódzie Pani siusiu" - zaproponowali. "Może pójdę" - i poszłam, ale wcale mi się nie chciało. Wróciłam z panią Jolą, poskakałam na piłce. Jedno co mi dokuczało to ból w krzyżu. Tata i pani Jola chcieli mnie pomasować, ale nie pomagało. Podali mi okcytocynę (tata powiedział, że kroplówka zeszła tam szybko, że nawet nie zauważył kiedy) i zaczęło się. Szybciusieńko zamienili "zwykłe" w porodowe. Zleciało się kilku lekarzy, pani Jola, obok był też tata. Każdy trzymał mnie za inną kończynkę. Jedno parcie, drugie parcie... jakiś kłopot, przynieśli próżnociąg,... trzecie parcie i sie urodziłeś. Położyli Cię takiego malutkiego, bezbronnego, a ja się zapytałam: "Dlaczego nie płacze?" i zabrali Cię na ważenie, mierzenie i wtedy dopiero sie rozpłakałeś. Tatuś był wtedy z Tobą, a mną zajmowali się lekarze. Mówili, że dobrze się spisałam, pewnie każdej mamie tak mówią, ale było to miłe. Urodziłeś się o 11.00, ważyłeś 3380g, mierzyłeś 56cm. "Taki poród to mogłabym mieć codziennie" - pomyślałam. Kocham Cię, Mój Darze z Nieba. Mama Odpowiedz Link Zgłoś
martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - urodzinki 21.05.04, 13:26 Pierwsze urodzinki wyprawiliśmy tak jak wypadł 20 maja, czyli we czwartek. Była najbliższa rodzina, czyli: prababcia, pradziadek, babcie, dziadek, wujkowei i ciocie. Zrobiłam z pomocą męża tort (wg przepisu magiszon, za co dzięki, OGROMNE DZIĘKI). Wszyscy się zajadali, aż im sie uszy trzęsły ) Synek niestety jeszcze nie rozumiał w pełni, że ci wszyscy goście przyszli do niego i był troszeczkę zmieszany i niepewny. Rozruszał się dopiero jak część gości wyszła Ogólnie było sporo śmiechu, wszyscy ubrali czapeczki i wyglądaliśmy jak w cyrku, może dlatego synek czuł się nieswojo. Druga tura gości przyjdzie w sobotę, może wtedy syneczek będzie bardziej pewny siebie, oby... Wszystkim majowym dzieciaczkom składamy NAJ, NAJ, NAJlepsze życzenia. A to Albek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=12044667 Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.05.04, 00:00 Strasznie wstyd mi pisać, bo miałam pełne chęci być z Wami w stałym kontakcie a nic z tego mi nie wyszło - jestem strasznie niezorganizowana i ciągle brakuje mi czasu. No ale nadszedł czas urodzin naszych maluszków i chciałabym przesłać NAJSERDZECZNIEJSZE ŻYCZENIA DLA WSZYSTKICH MAJOWYCH SERDUSZEK I DLA ICH MAM. Moja Emilka obchodziła urodziny 20 maja (czwartek). Było bardzo rodzinnie i wesoło, ale solenizantka o godz. 19.00 po prostu "padła" w sukni balowej, w której bardzo śmiesznie wyglądała, bo urodę ma typowo "tatusiową". Wybudziła się ok.23.00 i wtedy dopiero podstawiłam jej do wyboru przedmioty - wybrała pieniądze (starsza moja córeczka Natalka zresztą też, a ja nie bardzo wiem co to akurat oznacza). Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i ich maleństwa. Wszystkim życzę jeszcze raz dużo radości i zdrowia. Pa, Hania mama Natalki(prawie 6 lat) i Emilki (już rocznej). Odpowiedz Link Zgłoś
oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.05.04, 19:50 Cześć A Mareczek wybrał kieliszek Buu A potem w drugą rączkę pieniążek. I co z nim zrobić? Z tym małym gagatkiem. Jutro o 3:50 rano skończy roczek. Nie do wiary, że już mija rok. A za rok będą dwie dzidzie! To też nie do wiary. Kocham tego mojego Kruszka. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.05.04, 11:32 Wczoraj moje kochane słoneczko skończyło 1 roczek!!!! Dokładnie rok temu 22.05 o godz. 6.15 przyszła na świat Oleńka, moja córeczka, moje kochane dzieciątko! Termin co prawda wyznaczony był na 15 maja, ale jakos chyba było jej dobrze u mnie w brzuszku i czekała sobie spokojnie , aż o 1 w nocy 22 maja, zaczęło coś sie dziać.... a to Ola juz do mnie pukała)Mamo, juz nie długo będę z Tobą. Dopiero koło 2.30 wstałam z łóżka, bo właściwie tylko czułam,że to już ale jeszcze nic nie bolało.... Potem wstałam bo czułam skurcze (tak mi się wydawało)i zaczęłam sprawdzać co ile nadchodzi skurcz. Były co 5 minut! Obudziłam męża i powiedziałam: to już! ale spokojnie, mówię idę jeszcze sie wykąpaćA on: Na pewno chcesz sie kapać? Przecież możesz zaraz urodzić! o 5 rano byliśmy w szpitalu. Po badaniu okazało się,że rozwarcie na 5 cm, a o 6.15 urodziła się Ola.Szybko i prawie bezboleśnie)) A dziś, tzn. wczoraj Ola skończyła roczek i w swoje urodziny była ochrzczona. Oczywiście był tort ze świeczką i byli goście. Było wesoło, a Ola była szczęśliwa. Serdeczne życzenia dla Mareczka i inyych roczniaków!!!! Sto lat!!! Asia i ola Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.05.04, 13:32 Czesc. JA sie nie odzywam, ale nieustannie czytam i tym razem postanowilam jednak cos skrobnac. Zycze wszystkim majowym bobasom jak najlepszego zdrowka, zeby szybko i bezkonfliktowo rosly i dawaly radosc swoim rodzicom. Ja od siebie.-wlasnie jutro stuknie roczek mojej Olence. Porodu wole nie wspominac-przy waszych opisach to po prostu jeden wielki koszmar zakonczony CC, szczesliwie bez wiekszych powiklan dla malej i dla mnie, w 5tej dobie ucieklysmy do domu...i cale szczescie. ' Teraz jak czytam o Waszych pociechach to troche sie zaczynam martwic, bo moja roczna panienka, jest bardzo mala, juz w zasadzie spadla z tzw. siatki centylowej, ma ok. 8kg(chyba jeszcze nie ma tych 8)i jakies 71cm. Nie chodzi, nie staje na nogi, po podlodze porusza sie w sobie tylko wiadomy sposob, bo w zasadzie nie raczkuje tylko turla sie i czolga, mam nadzieje, ze kiedys jednak zacznie chodzic. Jest slodka, potrafi kokietowac otoczenie swym cudnym usmiechem, mowi kilka slow, potrafi pokazac zwierzatka w ksiazeczce, jak cos chce umie sobie swietnie poradzic z "wymuszeniem" czegos na reszcie rodzinki. Mamy dopiero 3zabki i to wszystkie wyszly po 11m-cu zycia, czyli na raz i dosc pozno. A poza tym niejadek, alergiczny niestety i troche sie martwie co to bedzie dalej jak tak nie bedzie chciala jesc i nie bedzie przybywac na wadze...juz nas lekarze zaczynaja scigac. Budzi sie w nocy dosc czesto, moze to te nieszczesne zeby, bo 2-3 na raz to chyba sporo. Poza tym wreszcie zaczela lubic spacery, bo jakos wczesniej nie przepadala i od razu zasypiala. Na roczek robimy griila dla rodziny i znajomych, bedzie jakies 35osob, wiec trzymajcie kciuki, zeby w niedziele byla ladna pogoda i zebym dala rade to wszystko przygotowac. Pozdraiwiam wszytskie majowki. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.05.04, 16:53 Cześć! Mój mały jeszcze niestety nie miał szczepienia. Od pediatry dostałam tylko receptę na Priorix. Nikodem waży 11kg, ubranka nosimy rozm. 86. Chodzi sam, gdy czuje choćby mój palec na szelce albo jak zapomni że nikt go nie trzyma za rączkę. Poza tym to przesympatyczne dziecko. Najbardziej na świecie lubi wchodzenie po schodach i samochody, a zwładszcza kółka. Mówi świadomie da (w sensie daj), mama, tata, baba, papa, bam, koko na wszelkie ptactwo i hauhau na pieski, na kota woła mizi. Śpi rzadko i niewiele, w nocy uwielbia 4-5 razy cycać albo i więcej, ale robię to nieświadomie i nie pamiętam. Jego wielką inspiracją jest starsza siostra Wiktoria, z którą non stop się bawi albo kłóci. Z pewnością lepiej poradzi sobie w grupie niż siostra, która do tej pory była jedynaczką w całej rodzinie. I znowu muszę uciekać, bo już się obudził. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich maluchów Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.05.04, 14:26 Witajcie miłe koleżanki. Ja tylko na chwilkę. Chciałam Wam powiedzieć, że u mnie w mieszkaniu jest remont. Kładziemy podłogi. W związku z tym musieliśmy przeprowadzić się do rodziców. Jest mi przykro, że nie mogę odczytać ostatnich postów, ale wkrótce to nadrobię. Myślę o Was i Waszych dzieciaczkach. Wszystkiego najlepszego dla nich. Jeszcze pewnie kilka będzie obchodziło swoje pierwsze urodziny. W związku z nadchodzącym dniem dziecka chciałam złożyć wszystkim dziubaskom dużo zdrówka, aby rosły w szczęściu i cieszyły się otaczającym ich światem. Życzę Wielu radości dla rodziców. U Eryczka wszystko ok. Nie usiedzi przez chwilkę. Wszędzie chce chodzić. Najbardziej lubi bawić się w piaskownicy. Jak tylko wyjdziemy przed dom u rodziców to pokazuje paluszkiem na piaskownicę i pędzi jak szalony (oczywiście z pomocą mamusi). Pozdrawiamy. Trzymajciue się cieplutko./ Oto kilka nowych fotek Erysia. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11816154 Jak wrócimy do domciu odezwę się. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidek33 Re:Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia MAMY:-))) 25.05.04, 22:02 Dla Was wszystkich moje kochane! Nie piszę może często, ale czytam systematycznie Pozdrawiam serdecznie Gosia a to moje szczęścia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12551315 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.05.04, 22:51 Wszystkiego najlepszego z okazji tego pięknego święta. Szkoda tylko, że pogoda jeszcze taka nie bardzo. Zawsze 26 maja kojarzy mi się z pięknym słoneczkiem. Kaśka gg 8672324 Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.05.04, 00:19 Ja tez wsystkim mamom życze samych radosnych chwil ze swoimi pociechami. Moja Emilka jest strasznie duuuża, nie wiem dokładnie ile waży bo dopiero jutro idę na szczepienie, no ale małej wagi sie nie spodziewam bo ona uwielbia robić "am", jest jak sakiewka bez dna "wciąga wszystko" i choć na mleko krowie jest uczolona i nadal wypija Nutramigen, to jogurciki i serki jej podaję. Ostatnio (przed urodzinkami) miałyśmy nieziemskie sensacje żołądkowo - jelitowe (mała zaraziła się od starszej mojej córeczki rotawirusem), wylądowałyśmy nawet w szpitalu na kroplówce i tym samym Emilka nieco "schudła", ale teraz nadrabia wszystko ze zdwojoną siłą. Poza tym miała duży początek, bo waga urodzeniowa to 4650. Poza tym nie chodzi jeszcze samodzielnie (tzn. bez palca), mówi zwykle tylko "E" i wszędzie jej pełno i głośno. Jest niesamowicie energiczna i raczej z rodzaju małych chuliganów (wogóle nie jak dziewczynka). Przy pierwszej córeczce często myślałam "ale ona niegrzeczna", ale teraz wiem, że po prostu grzeszyłam. Emilka nie daje się przewinąć a po kąpieli to mam normalnego "ganianego po łóżku", do pomocy przylatuje i mój mąż i starsza Natalka. Usypiam ją w wózku (starym) i niedługo wózek straci kółka - wstyd stosować tą metodę przy ludziach, bo patrzą na mnie jakbym dziecko chciała zabić no ale ona inaczej nie uśnie wcale, do tego jeszcze muszę jej śpiewać (raczej w skocznym rytmie) i tylko współczuję moim sąsiadom. Śpi ze mną a starsza z tatą, także mamy całkowity "rozpad małżeństwa". Ale fajnie jest mieć dzieci i przy drugim dziecku jakoś to bardziej doceniłam. Pa, całuję wszystkie mamusie i ich małe szczęscia. Hania - mama Natalki i Emilki Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.05.04, 08:37 Witajcie,wszystkiego naj z okazji dnia mamusi) My też mamy"rozpad małżeństwa" bo mąż śpi z Tomcim a ja z Adasiem.Na szczęście do pierwszej badź drugiej pobudki śpi w swoim łóżeczku więc mama z tatą mają trochę luziku:) No ale praca i praca ciągle ten czas zabiera i tatuś mało ma dla nas czasuSzkoda... U nas wszystko dobrze,na szczęście Adaś tylko obdarł sobie naskórek na głowie.Teraz już się goi,posmarowaliśmy wodnym roztworem gentamycyna(za radą lekarki) i jest oki.Ma tylko fioletowy szlaczek na głowie.Katar jakby ustąpił,piszę jakby bo wczoraj wieczorem(a może już w nocy) Adaś zrobił sensację i wył okrutnie,nie wiem dlaczegoByć może dlatego że nie chciał iść spać tylko bawić się(o 24 w nocy!) a może coś go bolało...Nie mam pojęcia,nawet cudowny cyś nie pomógł.Dopiero jak pochodziłam z nim dobre kikanaście minut to zasnął.No i od tego płaczu miał gile w nosie.A dziś rana uderzył się w szafę i znowu płakał(Ale wczoraj nosek był czysty więc mam nadzieję że to od płączu. A co pozatym?Adaś spaceruje wszędzie,włazi w najciaśniejsze kąty,wciana wszystko (nawet żurek z kiełbaską),jest wszystkożerny.Wsadziłąm go na swoją wagę i ważył coś ciut ponad 13kg,a jak ze wzrostem u Was?Adaś ma chyba 80 cm,sama mierzyłam Właśnie Adaś zajadał się jabłuszkiem,dałam połówkę obranego jabłka i już zjadł!Cieszę się że sobie radzi z gryzieniem mimo że ma tylko 8 ząbków.A czy Waszym już idą czwórki?Trochę się boje tego,a najbardziej że to będzie jak pojedziemy nad morze.Wogołe wakacje spędzamy u babci tj mojej mamy no i nad morzem i ciut we Wrocku.Dobra rozspiasałam się okropnie,już was zannudziłam.. Pozdrawiam,Ewa kilka nowych fotek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146 Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.05.04, 13:07 Witam Wszystkie Mamusie z pociechami, przede wszystkim spoznione, ale serdeczne zyczenia z okacji 26.05 no i od razu buziaczki dla pociech na 1.06. U nas wszystko ok. Kasia juz przemaszerowuje dosc duze odleglosci, ale mimo wszystko nadal najlepszy jest spacer za raczke. nie bylysmy jeszcze na szczepieniu, mamy termin na 15.06. NIepokoi mnie troszke fakt, ze po wyjsciu jedynek zadne inne zabki jeszcze sie nie pokazują. czy to normalne? Tak ogolnie to Kasia jest wesolutka, wszystko jedząca i z charakterkiem. Maly kluseczek (wazy ok. 11 kg i nosi ciuszki na 86/92)Uwielbia trawe, kwiatki i ....dlugopisy. wczoraj dziadkowi wrzucila do herbaty swoją łużeczke upapraną pulpecikami i krem przeciwko komarom. ma na buzce 5 kropek, bo w parku "pogryzly" ją te wstretne komarzyska. Oczywiscie jak sie mowi nie wolno, to skutkuje na 5 sek. po czym patrzy w oczy i ponawia proby brojenia. Ale ogolnie jest slodka i piekna. postaram sie zalaczyc jakies zdjęcia. Calujemy was wszystkich mocno. Aga, Stas i Kasia. PS. A co z tym naszym spotkaniem w W-wie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.05.04, 16:58 Witam wszystkich Chciałam przesłać zdjęcia, ale mam problem z uzyskaniem odpowiedniego rozmiaru. Czy możecie mi powiedzieć, jakiego używacie programu do obróbki zdjęć? Do agableu1: Nie martw się ząbkami. Wiele dzieci na 1rok nie ma jeszcze ząbków. Tak było z synkiem mojej koleżanki i teraz mały ma 2lata i duuużo ząbków. Ona jako dziecko też tak późno ząbkowała. Dzisiaj mój mały zupełnie zapomniał, że nikt go nie trzyma i poszedł sobie daleko i wrócił... super widok Jutro chcemy się wybrać z okazji 1VI do Kidsplay. Och ciekawe czy się Nikodemowi tam spodoba? Starsza córka już od tygodnia odlicza dni do soboty. Mam jeszcze jedno pytanie. Z jakiego jesteście rocznika majóweczki? Ja w październiku skończę 30lat. Pozdrawiam, Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.05.04, 23:38 Ja chyba jestem tu najstarsza bo w sierpniu skończę 34 (kurcze, strasznie dużo), ale co tam. Dziś stwierdziłam, że chyba to dobrze, że moja Emilka jeszcze nie chodzi samodzielnie. Byliśmy na festynie z okazji DD (w Gdyni, bo mieszkam niedaleko) i nie mogłyśmy (z moją mamą) poradzić sobie z tym małym urwisem. Ona obiera sobie własne kursy i za nic nie można jej nakłonić, aby chciała iść tam gdzie trzeba. Więc latałam z nią po trawnikach, ale jak chciała wleźć na klomby kwiatowe, to już nawet dla mnie była przesada. No ale za nic w świecie nie mogłyśmy sobie poradzić - bo ona rzuca sie od razu na ziemię, albo na kolana, albo się wygina - jaki dziki koń na uwięzi - jak ją na ręce to ryczy i kopie. Ja zawsze uwielbiałam tzw. żywe dzieci, ale zawsze mówiłam, dobrze, że moja Natalka taka nie jest a tu teraz za to Emilka taka mi się wychowała, ja chyba osiwieję (bo na razie mimo wieku, siwych włosów brak). Emilka waży 12 kg i mierzy 76 cm (myślałam, że jest cięższa). Ma 3 dolne ząbki (2x1 i 1x2) oraz 5 górnych (2x1,2x2 i 1x4 - zauważyłam ją dopiero wczoraj, bo Emilka strasznie nie lubi ząbków pokazywać, od razu gryzie). Ona wogóle gryzie jak się zdenerwuje i włosy nam wyrywa (tzn. mi i starszej Natusi). Jest niegrzeczna ale najukochańsza na świecie a śmieje się tak niesamowicie głośno i jakoś tak jak krecik (pamiętacie tą bajkę), że rozbraja wszystkich - panie w ośrodku zdrowia ją pamiętają, bo nie mogły się nadziwić, że dziecko podczas szczepienia wogóle nie płacze (a raz nawet wyśmiała pielęgniarkę), teraz sobie zapłakała, bo niedawno była strasznie pokłuta w szpitalu jak dostawała kroplówkę i miała badania. Kończę na dziś, bo mam tendencje do rozpisywania się. MOC BUZIACZKÓW DLA MALUSZKÓW Z OKAZJI ICH ŚWIĘTA. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieciaczki. Pa. Hania mama Emilki i Natalki Odpowiedz Link Zgłoś
martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - Dzień Dziecka 01.06.04, 10:00 Wszystkim majowym maluszkom z okazji Dnia Dziecka NAJ NAJ Najlepsze życzenia, rośnijcie zdrowo i wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - Dzień Dziecka 01.06.04, 13:33 I ja też z okazji dnia dziecka samych uśmiechów,słonka i dużo zdrówka życzę! Hanna jakbym czytała o swoim Adasiu,dosłownie nie można go wypuścić z wózka bo zawzse idzie swoimi ścieżkami.Nie ma mowy żeby chodził trzymany za rączkę,na rękach amminych też nie bardzo...I tak mi się nasuwa pewna myśl,i pytanie czy Twoje dziecko nauczyło się chodzić samo,tj.bez prowadzania za rączki czy było właśnie prowadzane?Bo mój starszy syn był trzymany za rączki i był z niego straszny maminsynek,nigdy nie oddalił się nawet o krok ode mnie!Adam to zupełne przeciwieństwo brata.Ciekawa jestem czy to ma jakiś wpływ.My chodzika nie używaliśmy,ani rączek nie podawaliśmy,nauczył się sam chodzić. Jeśli chodzi o wiek to ja już skończyłam 30-tkę w marcu tegoż roku.Czyli jestem z 1974 roku. Oj maluszek mi popłakuje,ciągnie za ręce,złości się że mama klika( No i mam cycojada przy cycu) Adas jest taki kochany ze mam go ochote schrupac Cos sie pogoda psuje,oby po poludniu nie padalo bo chce wyjsc cala rodzinka do rynku.W przedszkolu byl festyn z okazji dnia dziecka,bylo bardzo przyjemnie(sa foty na zobaczcie),a za 3 tygodnie jedziemy jak co roku na ognisko,koniki i wielu innych atrakcji z okazji dnia dziecka z meza pracy.Jak beda foty to tez zamieszcze. A teraz koncze bo kawka mi stygnie. Ewa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146 Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - Dzień Dziecka 01.06.04, 15:53 czesc Mamuski i bobaski, ja tak szybciutko, bo musze juz wychodzic. Wszystkiego naj .... z okazji dzisiejszego swieta dla bobaskow. dzieki Kasiu51 za info nt zabkow. jestem spokojniejsza. co do wieku, to widze, ze jestesmy wszystkie w podobnym. ja tez jestem z 74 i 19.06 stuknie mi 30-tka! nie wierze!!!! buziaki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.06.04, 20:41 Hej! Wszystkiego naj..naj..najlepszego dla wszystkich szkrabów. Piękne święto i wreszcie ładna pogoda. Byliśmy całą rodziną w Kids Play w sobotę. Wszystkie dzieci były zachwycone i wybawione. Ja jeszcze raz ponowię pytanie na temat programu do obróbki zdjęć. Pomóżcie proszę, podajcie nazwę. Mój mąż informatyk, ot, zwyczajnie nie ma czasu!? Ma teraz tyle roboty i wogóle jest zmęczony. No cóż taki typ. A ja też chciałabym pokazać swoje słoneczka. A teraz z innej beczki. Do mojej sąsiadki przyjechała córka z dwójką swoich dzieci: 3lata2mies. i 1rok3mies. Dwóch takich ślicznych chłopców. Tylko dziwi mnie bardzo jedna rzecz. Dzieci same wychodzą sobie z domu albo przez taras, chodzą po podwórku, bawią się... są takie spokojne. Jak chcą do domu wrócić wchodzą sobie po schodach (a`propos bez barierki nie wykończone) i idą do domu, A moje dzieci krzyczą, płaczą, nudzą się, zawsze mają jakiś problem. Tak sobie myślę może coś ze mną nie tak, może nie potrafię przekazać dzieciom porcji spokoju, pewności siebie. Sama nie wiem. oj uciekam bo mały się wierci, zaraz się obudzi Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.06.04, 09:21 Kasiaj51 ja obrabiam fotki pod programem GIMP,nie wiem czy znasz..W zasadzie tam można zrobić ze zdjęciem chyba wszystko,ale ja na to nie mam czasu i tylko zmniejszam rozmiar. A nam się nie udało iść po południu do rynku,tak się rozpadało że do dziś pada deszcz( Adaś chyba to jakoś odczuwa bo od rana marudzi,a może to czwórki dają znać o sobie?Nie wiem,ja tam nic nie widzę żeby rosło..no ale ten proces przecież zaczyna się dużo wcześniej zanim my mamusie to zobaczymy. A co do tych dizeci..pewnie tak są nauczone na codzień i nie ma dla nich w tym nic nowego ani trudnego.A że są spokojne...pewnie zależy od charakterku dzieci,mój starszy syn był z tych spokojnych za to Adaś wręcz odwrotnie..a oboje są z maja,tylko jeden to bliźniak a drugi byk. Pozdrawiam,Ewa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146 Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.06.04, 10:15 Hej,hej!! Spóźnione życzenia dla wszystkich dzieci tych duzych(czyli nas)) i tych malutkich!!! A my, ja i Ola jesteśmy z maja, tyle że ja byk a ona (już sie nie udało) bliźniaczek)Ja właśnie w maju zaczęłam swó 33 rok życia A i okazji w maju było co nie miara, dlatego dość rzadko tu zaglądałam, ale postaram sie nadrobić. Imprezy zaczęły się od urodzin i imienin mojej mamy, potem były moje urodziny i imieniny, w między czasie mojej bratanicy komunia, Oleńki urodziny i chrzest. A i oczywiście dzień Mamy!! ufff....ale mamy obfity maj Jeśli chodzi o Olę, to z niej jest niezłe ziółko. Używała chodzika , ale szybko nauczyła sie sama chodzić, a teraz lata sama, czasem bierze za rękę jeśli nie zna terenu. Wczoraj byłysmy w piaskownicy i chyba prawie całą tęże piaskownicę przyniosła do domu: w bucikach, spodenkach, nawet i w pieluszce Waży 9500 i mierzy 74 cm, ciągle na cycu.Naprawde mało je stałych pokarmów, bo poprostu zaciska buźkę i nic nie można wcisnąć. Trochę jest nmarudna bo idą kolejne ząbki. Dzis miałam pobudkę o 4 (całe szczęście,że tylko na 15 min), ale niedługo potem bo o 5.45 już na długo...., niedawno Ola zasnęła. To na razie tyle.. pozdrawiam Was Asia Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.06.04, 10:31 Czesc Mamusie i szkrabki, Ja tak na chwilke. czytam te nasze notki i dochodze do wniosku, ze cos laczy znaki byka i blizniaka. U nas tez jest taka zaleznosc. Ja jestem blizniakiem, a Kasia jest bykiem (duzo nas tu!!!! hi, hi) Tylko nasz tatus odstaje, bo to panienka! Co Wy na to? Buziaki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.06.04, 10:57 Cześć Słoneczka ! Spóźnione życzonka dla mamuś i dzieciaczków. U nas są dwa byczki: mąż i Antoś a ja panienka )) Buziaczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.06.04, 18:34 Hej, pozdrawiam wszystkich. Niestety jeszcze programu nie zdobyłam, więc się nie pokażemy. Mój mały przestał chodzić sam, usilnie trzyma się choćby jednego palca, ściany. Ja zaczęłam chodzić samodzielnie w swój roczek, mąż (zależnie od dnia teściowej) w 9-, 10-, 11-tym miesiącu. A moje dzieci są b. ostrożne. Oj ktoś przyszedł lecę Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
talisko zombi 06.06.04, 22:36 a my z innej beczki przedwczoraj rano obudzony przez synka, maz wstal (byla jego kolej) i przyniosl do lozka chusteczki, sudokrem i pieluche, zeby przewinac jeremiego. dalszego ciagu nie sledzilam , zasnelam. obudzilam sie z wrzaskiem - nade mna pochylalo sie zombi. idealnie biala maska, wyróznialy sie tylko szare teczówki. wlosy, buzia , pizamka - wszystko w grubej, precyzyjnie nalozonej warstwie sudokremu. nie wiedzielismy - smiac sie, czy plakac., no i czym to zetrzec. pomogla pieluszka i oliwka, najbardziej balismy sie o oczka, ale na szczescie nie bylo podraznien. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: zombi 06.06.04, 23:36 Ja się popłakałam ze śmiechu. Tylko patrzę czy Emilki nie obudziłam. Za to ja trzy dni temu dostałam w szczękę z wilkiej głowy mojej Emilki (bo ona ma stosunkowo dużą główkę) i po paru godzinach tak mi spuchła warga (górna), że wyglądałam ja po wstrzyknięciu sylikonu. Po dwóch dniach opuchlizna mi zeszła - mam nadzię, że nie połamała mi korzeni zębów,ale nic mnie nie boli. Przypomniała mi sie historia jak moja starsza Natalka (miała wtedy ok 1,5 roku) wstała kiedyś rano (my z mężem jesteśmy strasznymi śpiochami) i poszła tacie zrobić "malu, malu oczka" - lakierem do paznokci !! On mówił później, że słyszał przez sen, że ona tate będzie "malu, malu", ale nie pomyślał, że tak to się skończy - siedział chyba dwie godziny i moczył oczy w misce a ja wredna żona nie mogłam się powstrzymać ze śmiechu. Kończę bo późno się zrobiło a Emilka chyba nie z naszej rodziny bo wstaje ok.6.00 (bo Natalka od najmłodszych lat to spała spokojnie co najmniej do 9.00 - wstałam do niej może w nocy z 3 razy zaraz na początku, ale ja jej nigdy nie karmiłam piersią, bo wcale nie pojawił mi się wtedy pokarm, więc pewnie to dlatego - była objedzona to spała) Pa. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
7b.99.46 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.06.04, 14:40 Hej majowe Mamusie! dopiero odkryłam ten wątek, fajnie poczytać o pociechach w podobnym wieku. Moja Niunia urodziła się 19 maja,niedawno więc dmuchała pierwszą świeczkę )Jest przesłodkim urwisem. I niestety niejadkiem- malutka i szczuplutka, pomimo, że rodzice do takich nie należą czy szczepiłyście dzieci szczepionką skojarzoną? ( odra, świnka różyczka?) podobno obowiązkowa, Mała do tej pory ( kilka dni po) po niej gorączkuje, do tego nic nie je....moze przegapiłąm ten watek Cytrynko, czy Ty w ciąży przejechałaś 5,5 tys. km?! my też chcemy na wakacje! ale trochę boję się takiej trasy, bo w brzusiu wierci się braciszek Oli- ośmiomiesięczny. pozdrawiam Mamy Roczniaków mama Oli i ktosia Odpowiedz Link Zgłoś
martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.06.04, 12:18 Hej majowe mamuśki byliśmy wczoraj na szczepieniu i muszę pochwalić się moim synkiem, jest bardzo dzielny - płakał tylko podczas zastrzyku. Wcześniej Albek był ważony i mierzony (10760g i 78cm), wszystko w normie. Jest wesołym chłopaczkiem i ostatnio rannym ptaszkiem, budzi się po 7 gotowy do zabawy, ja niestety o tej porze jestem nieprzytomna, dobrze że jest jeszcze tata Mówi dużo, ale po swojemu, czasami można dosłyszeć "mamama" albo "datadata" ale jeśli cos to "babababa" (pierwsze słowo i juz baby w głowie ) Takie pytanie mam na koniec: kiedy zacząć nauczac korzystac z nocnika? Babcie szuszą nam głowę, że już a nasz mały jeszcze samodzielnie nie chodzi ani nie bardzo potrafi przekazać co by chciał,... więc jak i kiedy? Macie mamuśki jakieś sprawdzone pomysły. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.06.04, 22:54 Hej dziewczyny, Martula78 - właśnie się doczytałam, że nasze dzieci urodziły się tego samego dnia. Co do oduczania od pieluch to zdania babć w epoce pampersów niestety mało się sprawdzają. Kidyś były pieluchy tetrowe i dzieci czuły dyskomfort a i mamy miały już dość prania pieluch więc na naukę sisiania do nocniczka poświęcały sporo czasu. Teraz jest inaczej i wcale nieśpieszno ani dzieciaczkom ani mamom. Przerobiłam to z moją starszą córeczką. Zaczęłam sadzać ją na nocnik jak skończyła roczek - miała to być forma zabawy, nawet kilka razy coś tam zrobiła, ale sygnalizować sama potrzeb nie umiała, więc chyba za często ją na ten nocnik pakowałam, bo potem ona za nic nie chciała siadać - jakby nocnik był rozżarzonym węglem (z WC też nie chciała mieć nic wspólnego). Trwało to do 2,5 roku. Wtedy ja (już zdesperowana maksymalnie) po prostu wyciągnęłam jej pampersa i po chyba już dwóch dniach "lania" po nogach zaczęła siadać na nocnik. Po prostu trzeba wyjąć pampersa - najlepiej jak jest ciepło i mało ubranek się zakłada. Ja sobie w tym roku jeszcze odpuszczę i zacznę dopiero w przyszłym, choć słyszałam, że niektórym mamom udało się odzwyczaić roczniaki, ale w sumie jak pytałam lekarki to mi mówiła, że dopiero dzieci ok. 2-go roku kontrolują jakoś swoje potrzeby. A poza tym pampers to duża wygoda bo czasem trudno tak nagle znaleźć miejsce do zrobienia siusiu a dziecko na pewno nie przytrzyma, a zakładanie pampersa na "wyjście" i mówienie maluszkowi "teraz możesz zrobić w majteczki" to moim zdaniem robienie dzieciaka w balona. Pa, Hania mama Natalki i Emilki Odpowiedz Link Zgłoś
basha 13sty miesiąc już prawie za nami !!! 11.06.04, 12:03 Kochane! Już tak dawno nie pisałam że aż mi głupio, najpierw wiec przeczytałam zaległości a teraz zabieram się za skrobnięcie paru słówek. Tak na marginesie to strasznie mie tęskno za Alex. Czy wy macie od niej jakies wieści??? Jeśli chodzi zaś o naszą 3 osobową (narazie) rodzinkę, to wiedzie się nam doskonale, to znaczy radośnie i szczęśliwie. Maja wyruszyła na samodzielny podbój świata na własnych nóżkach tydzień po swoim roczku. Od tamtej pory nie chodzi tylko jak śpi, hehe. jakiś czas temu opanowała też trudną sztukę schodzenia z łóżka. Niedawno kupiliśmy fotele, które zdobywa regularnie i przy tym trzeba bardzo uważać, bo kilka razy jej sie spadło przy schodzeniu. Właśnie zrobiłam mała przerwę na usypianie Mai. Muszę sie pochwalić że Majusia pięknie zasypia, wystarczy że jej śpiewam i całuję po nosku Ale nadal budzi się w nocy na cycka ale chyba tylko raz, chociaż ja nigdy nie pamiętam. Często budze się rano i mam jedną pierś o połowę mniejszą niż drugą, wychodzi upodobanie do spania na jednym boku. No i zaczął się na dobre czas piaskownicy. Wracamy umorusane, piasek w uszach, w zębach i nie powiem gdzie jeszcze. Pocieszam się że niedługo może Maja nauczy się bawić się piaskiem jak należy. Moja córa muszę wam powiedzieć, jest bardzo towarzyska. Zaczepia wszytskich albo szarpaniem za ciuchy alebo usmiechami, zagadywaniem po swojemu, cieszy mnie to ogromnie i mam nadzieję że całe życie będzie taka pogodna. Bardzo też cieszy mnie że Maja potrafi sama się bawić, nawet do 15 min. potrafi zająć się jakąś zabawką lub innymi przedmiotami które wolno jej nosić. Często po prostu przekłada je z miejsca na miejsce, wrzuca z jednego pojemnika do drugiego. Ostatnio zrobiłyśmy sobie z koleżanką i jej roczną córeczką piknik na działce, wszyscy spoczęliśmy na kocu. Dałam Majce biszkopta, a ta podrobiła go na malutkie cząstki i zaczęła upychać owego biszkopcika do sandałka, wypełniła wszystkie możliwe dziurki, hehe, a jaką frajdę jej to sprawiło. Nauczyła się dawać buzi, bardzo to milutkie, no i robić cacy bo do tej pory tylko tłukła po głowie. Jeżeli chodzi o zabawki to przynosi, jak się ją o coś poprosi, najlepiej idzie jej z piłką, misiem i lalą. Ostatnio na wszystko mówi 'poło', na balon 'bao', na auto 'aje', no i tata i baba, mama najmniej. Aha bardzo niepokoi mnie to że Mai strasznie poci się nosek, nawet jek nie jest przerażająco upalnie. Czy wasze dzieci też tak mają? Daję jej ciągle vigantol, zresztą ciemię już dawno zarośnięte. Poza tym sadzam Maję na nocnik zawsze po śniadanku bo zauważyłam że wtedy robi kupkę, więc większośc 'wyłapuję', ale daleko jeszcze do rozstania z pampersami, narazie wogóle o tym nie myślę, pomyslę za rok. Nie wiem ile Maja teraz waży ale bedzie gdzieś około 11 kg, a mierzy 82 cm. jest wysoka, to fakt, po moim mężu. Gdzie spędzacie wakacje? My prawdopodobnie wybierzemy się do Świnoujscia w sierpniu. Może któraś z was też tam bedzie w tym czasie? A i ostatnie pytanie, u nas jeszcze kiepsko z włosami, a Maja każdą niewiązaną czapkę ściąga czy u was tez tak jest? Zębów mamy 8 i chyba ciągle jakieś idą. No i na zakończenie, oczym zresztą już pisałam chyba do tej pory jako jedyne zaszczepiłyśmy się już MMRem, potrójną szczepionką, która obecnie jest bezpłatna. I pewnie uspokoją wahajace się mamusie, żadnych objawów nieporządanych po, Maja zniosła to swietnie, mija już prawie miesiąc od szczepienia i czuje się bardzo dobrze. pozdrawiam was piszcie piszcie piszcie jak najwięcej basia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 11.06.04, 22:26 Zapraszam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13343456 Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 13.06.04, 02:19 Cześć dziewczyny. Chcę kupić wózek "parasolkę" lub inny "lekki" taki do podróżowania autobusem, czy możecie mi coś polecić. Obczytałam już chyba wszystkie wątki i dalej jestem niezdecydowana. Moja Emilka dziś spadła z tapczanu na główkę i ma taaakiego guza - a jak płakała bidulka moja. Pozdrawiam. Hania mama Natalki i Emilki Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 13.06.04, 17:38 Hej! Maja już od kilku miesięcy jeździ w parasolkce, tylko takiej rozkładanej na płasko. Ja wybrałam inglesinę max, jest bardzo fajna. Zastanawiałam się jeszcze nad peg perego pliko p3. Natomiast zwykła siędząca parasolka chyba nie ma znaczenia jakiej jest firmy, bo to i tak krótkodystansowy wózek pozdrawiam i ponawiam pytanie Czy jakaś dzidzia tez ma problem z pocącym się noskiem? Nie wiem co o tym myśleć basia Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 14.06.04, 19:10 Halo halo dziewczynki co tu tak mały ruch? Zapraszam do obejrzenia zdjęć Mai z roczku. Teraz będę zamieszczała na bieżąco. Udało nam sie kupić aparat))) basia Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 14.06.04, 22:11 hej parasolki kupowac nie bedziemy, mamy joggera i sie sprawdza na zakupach, spacerach, a jeremi jest zadowolony bo siedzi dosyc nisko nad ziemia i wszystko doskonale widzi. jestesmy juz po 5 szczepieniu (4 razy byla 6krotna, a raz 3krotna szczepionka)i troche teraz marudzimy (dokladnie - dzisiaj), ale to raczej zeby, bo dotychczas nie bylo jakichkolwiek komplikacji poszczepionkowych. a zebów mamy caly czas 6, wazymy 10 kilo przy wzroscie 79 cm ( na stojaco, przy drzwiach) na wakacje jedziemy do pobierowa w pierwszych tygodniach lipca, moze ktos bedzie niedaleko? Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: nosek 16.06.04, 13:55 Witajcie ! hmm....Ola coraz starsza a ja coraz mniej czasu mam dla siebie i dla Was....Czy u Was też tak jest? Czy poprostu to ja jestem niezorganizowana Ale staram sie zaglądac tu co jakis czas i być na bieżąco. Basiu, w sprawie noska nic nie powiem, bo u nas nie ma tego problemu, natomiast Oli pocą sie stópki i często muszę zmieniać skarpetki. Pediatra powiedział,że u niej to troche po mnie( bo i ja mam ten problem)i taki jej urok. Wózka parasolki nie mamy , choć nie powiem bo zastanawiałam sie , czy nie kupić lub pożyczyć na wakacje. Nasz jest fajny i sprawdza sie w terenie płaskim i pagórkowatym, tyleże trochę ciężki. POza tym, wózek jest fajny do pchania a nie siedzenia..hihiii...Ola namiętnie pcha, wszystko co może: wózek na spacerze( potrafi tak przez godzinę!!ufff), taborety, pufy,ławki itp...taki z niej mocarz)) My jeszcze się nie szczepiłyśmy, zrobimy to prawdopodobnie juz w przyszłym tygodniu. Byłyśmy za to u ortopedy, tak dla kontroli i lekarz kazał chodzic Oli w domku w butkach albo w jakichs dobrych kapciuszkach, znaczy sie usztywnianych. Nie kazał również dziecku klękać i opierać pupy na piętkach ( z wiadomych przyczyn). Oczywiście to wszystko jest jak najbardziej jasne, ale ja jako niedoświadczona mama, zupełnie o tym nie myślałam. POza tym czekamy znowu na troche więcej słońca i na mniejszy wiatr, no i żeby było trochę cieplej, tak jak w czerwcu przystało!! POzdarwiam Asia. Acha, mam jeszcze pytanie co do fotelika na rower. Czy posiadacie takowe? Jak sie jeździ Waszym maluchom? I najważniejsze, czy fotelik macie z tyłu, czy jeszcze taki mały ( do 2 lat ) z przodu? Napiszcie proszę . Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: nosek 22.06.04, 00:42 Mam zarówno jeden, jak i drugi. Bo, niestety, okazało się, że tego na przód nie mogę odpowiednio przymocować - brakowało mi miejsca pod kierownicą. A jak zamocowałam za wysoko, to, po pierwsze, kręcił się razem z kierownicą, a po drugie, był za wysoko i źle się manewrowało. To był sulky romera. Teraz jeździmy z mała z tyłu. Ja jeszcze nie próbowałam, na razie jeździ mąż. Mówi, że trochę gorzej, bo inaczej rozkłada się środek ciężkości. No i małej nie widać. Podoba jej się bardzo, ale wytrzymuje w bezruchu 1-1,5 godz. Ma w tej chwili 13 mies. A kask kup okrągły - nasz ma takie wystające z przodu i z tyłu "dinksy" i to bardzo przeszkadza. Udanych wycieczek. Est Odpowiedz Link Zgłoś
talisko do kopytko 23.06.04, 11:56 o rany , adas jest ogromniasty!!! czym ty go karmisz? a mozna wiedziec gdzie nad morze jedziecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: do kopytko 23.06.04, 14:11 Hej,karmie go wszystkim)Je prawie wszystko to co my,oprocz rybek czy mleka bo prawdopodobnie ma skaze jak i ten starszy.No i oczywiscie cysiem jeszcze go poje,zupek np.gerbera raczej nie jada,deserkow tez nie,wszystko to co my dorosli wcina ze smakiem,zurek,kielbaske szyneczke itd A jedziemy do Dzwirzyna obok Kolobrzegu na 2 tyg do osrodka Marysienka.Moze tez jedziesz?) Pozdrawiamy wszystkich Ewa i Adam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146 Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 16.06.04, 21:46 Hej! Dziś mój mały po długiej przerwie w "niechodzeniu" wstał i ot poprostu sobie poszedł. Ja cichutko przypatrywałam się i udawałam, że wszystko ok, normalnie. I tak sobie chodzimy... Nikodem ma teraz 10 ząbków i uwielbia jeść tylko to, co je starsza siostra. W przeciwieństwie do siostry w domu i na podwórku interesują go tylko męskie zabawki. Strasznie mnie to dziwi. Zawsze miałam kontakt tylko z małymi dziewczynkami i do głowy by mi nie przyszło, że tak mogą być odmienne zainteresowanie płci przeciwnej. Ostanio z żalem wspominałam okres ciąży i porodu. Wspaniały okres a to już ponad rok temu. Ja super znoszę ciąże i bardzo lubię być w ciąży. Mój poród też był pozytywnym przeżyciem. Rodziłam z mężem, miałam umówioną położną i lekarza i nigdy nie czułam się tak komfortowo w szpitalu. Mimo że szpital zupełnie zwyczajny. Do Basi! Mojej starszej córci też od zawsze bardzo pocił się nosek. Pamiętam jak malutką karmiłam po kąpieli zawsze miała kropelki potu na nosie i spoconą głowkę. Późn iej zawsze nos miała spocony, gdy tylko troszkę jej było cieplej: w samochodzie, w łóżku. Teraz rzadziej się poci, ale raczej należy do "gorących" dzieciaków, które zawsze mają coś do zdjęcia. Zresztą mój mąż też bardzo się poci, a zwłaszcza twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 18.06.04, 10:22 Hej dziewczyny,czytam regularnie ale czasem brakuje czasu już na napisanie czegoś. Byliśmy na szczepieniu,poszło bardzo gładko,jestem taka dumna z mojego zucha Adaś poszedł na wagę i ..waga pokazałą 13 690! Mam małego zawodnika sumo hihi,oj boję się bardzo o jego nóżki żeby nie było powtórki z życiorysu.Mojej kruszynce apatycik dopisuje wcina wszystko co widzi,a spróbuj mu dać coś innego niż masz sama na talerzu! Wszędzie go oczywiście pełno,zagląda nie tam gdzie trzeba,zabawki?Po co?Jest tyle innych ciekawszych rzeczy hehe.No może ostatnio polubił jazdę autkiem,lubi piłkę kopać,nosić i klocki.Wkłada też coś w coś(hehe ale mi się napisało) Poci się owszem bardzo ,no i nie dziwię się bo przy jego masie to chyba normalne.Uwielbia nadal cycusia.Zaczyna płakać jak mama mu znika za drzwiami(idę zaprowadzić Tomka do przedszkola) Ale nie chce mówić,przestał nawet tata wołać,za to wszystko rozumie,jak coś chce to po swojemu jęczy.Przynosi słoik z płatkami i pokazuje żeby mu otworzyć.ALbo mówię że będziemy odkurzać i żeby poszedł po kurzu kurzu a on maszruje do drugiego pokoju,otwiera szafe i ciągnie za odkurzacz)Pomaga bardzo mamusi!Kochany z niego łobuziak. Śpi raz czasem dwa razy dziennie,w nocy budzi się regularnie na cysia. Nie da rady iść z nim za rączkę,zawsze idzie w drugą stronę.No i jak idziemy na specerek i wyciągnę go z wózka to już nie włożę go z powrotem.Więc kończy się to płaczem(( My jeździmy nadal poalkiem(dyć to spacerówka) ale mamy też parasolkę (po Tomciu) Za tydzień jedziemy nad morze.Boję się samej drogi, bo Adaś nie lubi raczej jeździć, no i co z tą pogodą???? No to tyle,nowe fotki są do obejrzenia pozdrawiamy,Ewa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146 Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.06.04, 13:05 Juz tak sie zastanawiam, czy tyko ja mam dziecko ktore nie chodzi....Ola wlasnie dzis konczy 13m-cy i w ogole nie staje na nogach, ba w ogole ich nie uzywa...po ziemi czolga sie odpychajac stopami i robi to nawet dosc szybko, ale o wstawaniu na nogi nie ma mowy...do tego wazy niewiele ponad 8kg, ma jakies 72cm i jest totalnym niejadkiem, wszystko poza cycusia trzeba w nia wmuszac... jest dosc pogodna, szybko chwyta nowe rzeczy(ale jakos bardziej intelektualnie niz fizycznie...)i oczywiscie widze, ze sie rozwija, ale jak czytam wasze posty to sie zalamuje, bo ona juz i tak wypadla z siatek centylowych, nie probuje nawet stac i chodzic, a niby jest zdrowa(no moze poza tendencjami alergicznymi) i przeciez nie byla ani wczsniakiem ,ani nie urodzila sie z jakas dystrofia...a moze tu pisza tylko mamy dobrze rozwijajacych sie dzieci....a ja mam pecha i na nie trafiam i sie frustruje... Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.06.04, 11:14 Cześć Wszystkim!! Anakon- nie przejmuj sie za bardzo, moja Ola waży 9,800 , ma 74 wzrostu i również jest totalnym niejadkiem.To znaczy jesli chodzi o cos innego niż cyc) Wczoraj na przykład zjadła 3 kęsy banana, trochę zupki własnej roboty ( miej więcej 50 ml) i na kolacje kaszkę kukurydzianą na mleku modyfikowanym ( jakieś 70 ml). W między czasie do woli cyc i woda do picia. Czasem ma lepsze dni.... Słyszałam,że alergicy przybywaja na wadze trochę wolniej.Zapytaj lekarza. A teraz troche z innej beczki : Może któras z Was potrzebuje cerazette? Sprzedam tanio.Jestem z Warszawy. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.07.04, 10:05 Czasem, gdy dziecko rozwija sie wolniej, warto mu pomoc. Tak bylo u nas. jeremi mial problemy z lezeniem na brzuszku( w 7 miesiacu!), a po cwiczeniach u fizjoterapeuty, po 1 miechu zaczal sie czolgac, po 2 raczkowac , a pozniej bylo juz z gorki i teraz nie moge go spuscic z oka, bo ucieka z placu zabaw. a ja jestem bardzo wdzieczna kobiecie, ktora go ,,postawila na nogi". dziewczyny - szczepicie przeciwko kleszczom? pozdrówki nata & jeremi JAREMKA Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.07.04, 10:08 i jeszcze raz ja. myslicie, ze takie male stopki mozna obuc w gumowce?? pogoda jaka jest, kazdy widzi. mamy juz kurtke i spodnie do taplania, tylko lamie sie co z nozkami. takie gumiaki nie trzymaja dobrze stopy... Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 05.07.04, 23:42 Nie wierzę dziewczyny, czyżby nasz wątek zanikał? Dlaczego nie piszecie? Kilka dni mnie tu nie było, wchodzę, myślę sobie że będę miała sporo do poczytania a tu... No to zacznę ja od mojej malutkiej Majuś, która z dnia na dzień pięknieje i rośnie. Nawet włoski powoli jej gęstnieją, chociaż fryzurę ma raczej, jak to mój mąż mówi, w stylu einsteina, na dodatek w kolorze złoty blond z ciemnym paskiem z tyłu od ucha do ucha(oboje jesteśmy brunetami), hihi, takie naturalne pasemka. Ząbków ciągle 8, nie wiem jak się tyły mają, bo nie pozwala sobie za daleko zajrzeć, zagryzając wszystko co napotka, oj a to jest bolesne. "Zgryźliwa" się ostatnio Majuś zrobiła. Poza tym nieustannie powtarza swój ulubiony wyraz 'kokko', już zaczynam tak na nią mówić, co z kolei do szału doprowadza mojego męża. Zabawy powoli tez poważnieją, ponieważ zaczyna karmić już swoje lalki i pieski podając im kubeczek i krzycząc głośno 'am', karmi nawet postacie z książeczek, hihi. Dzisiaj stanęła sobie w wannie i zabiera się do mycia jeżdżąc ręką po brzuszku, urocze to było. Wogóle taka słodka jest ta moja Maja że hej. Planowałam odstawienie jej od piersi, ale niestety nam nie wyszło. Tak mi jej szkoda, ona tak lubi cycka. Kochane póki co pozdrawiam was, coś mi dzisiaj nie idzie pisanie. buziaczki piszcie coś basia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.07.04, 00:12 Hej! Basiu właśnie ostatnio czytałam Twój wątek o odstawieniu Majeczki i martwiłam się razem z Tobą, bo ja narazie nie wyobrażam sobie odstawić mojego zagorzałego cycojada, choć nie powiem zaczynam powoli z tym się oswajać. Na początek próbuję nauczyć go pić jakieś inne mleczko z butelki / kubka. Wynik 3 dni pod wieczór zjedliśmy z butelki ok. 60ml mleka Nan 2. Nie jest to imponujący wynik. Nawet grama nie da się więcej dołożyć mleczka. A wieczór i noc, to butelka robi się strasznym wrogiem i nic już z butelki nie przejdzie, obojętnie czy to herbatka czy mleko (jeszcze gorzej). A niestety nocki nie są zachwycające, pobudki są częste i to dosłownie na 3- sekundowe pomykanie. Gdy wstaję rano czuję dosłownie wszystkie kości. Oprócz cycusiowego potworka Nikodem jest bardzo pogodnym dzieckiem, choć ostatnio popołudnia mamy ciężkie. Jak nie pójdzie spać drugi raz popołudniu jest nie do wytrzymania, a jak pójdzie śpi 15minut i potem tylko przy cycku, bo się drze. Tak źle i tak nie dobrze. Już sama nie wiem co z tym zrobić. Jutro zamierzam zaszczepić małego, bo do naszego wyjazdu już nie daleko a nie chciałabym szczepić przed samym wyjazdem. oj i właśnie się budzi i znowu uciekam, co już powoli zaczyna być historią Odpowiedz Link Zgłoś
martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.07.04, 12:48 Hejka mamuśki i bąble tak czytam o tych waszych problemach z odstawianiem i chyba jestem wdzięczna losowi, że u nas tak łatwo poszło. Poprostu pewnego dnia cycuszki zakończyły produkcję i trzeba było przejść na butlę. A tak naprawdę to mój synek od początku ją wolał, chyba z powodu moich nie za bardzo wystających sutków i jego wielkiemu apetytowi. Teraz mam inny problem mój mały nie chce pić dwa razy mleka. Rano gdy sie obudzi wypija 240 ml mleka, w czasie dnia zje "danonka", ale nie jestem pewna czy tyle to wystarczy (wg lekarki miał wypijać mleko dwa razy dziennie po 200ml). Co o tym myślicie? Teraz z innej beczki... wyjeżdżamy w sobotę na działkę i będziemy jeśli pogoda nas nie pokona do końca lipca, a może i dłużej. Smutno mi tylko z tego powodu, że tato zostaje w Warszawie ( Będzie przyjeżdżał na weekendy. Z tatą Albek jest jakiś spokojniejszy, ze mną mam wrażenie że się czasami nudzi. Już czasami nie wiem co mam wymyślić. Ale dosyc tych smutków... Będzie dobrze, oby nie padało cały czas a dobrze będzie Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.07.04, 22:58 Cześć dziewczyny i maluszki. Moja Emilka jest teraz strasznym płaczkiem i taką typowo mamusiuni córeczką. Nic nie mogę zrobić bo ona zawsze przy mnie jest, do tego ciągle ciągnie mnie w "swoje" strony a jak jej się opieram to TUPIE nogami - to jest po prostu straszne tak całe dnie się z nią szarpać. Do tego dalej ubieranie jej po kąpieli wymaga wprost anielskiej cierpliwości (a ja nie zawsze takową posiadam, więc nieraz sobie pokrzyczę - wtedy oczy robią się okrągłe, ale skutkuje). Ostatnio miałyśmy mały domowy wypadek - Emisia potknęła się i przywaliła główką w róg od szafy - głowa rozcięta, pełno krwi, ja spanikowana (nic nie mogłam znaleźć - ani plastra, ani wody utlenionej ani nic do wycierania malucha) i moja starsza Natalka płacząca równo z Emilą, dobrze że choć mój mąż zachował się jak należy. Na zszycie nie pojechałam, bo już późno było i mała zaraz zasnęła, ale na drugi dzień zaczęłam mieć wątpliwości czy dobrze zrobiłam i poprosiłam sąsiadkę, która jest pielęgniarką o założenie jej "plastra szwa" - wygoiło się super, ale blizna na czole może jej zostać - no nic będziemy smarować maścią. Poza tym moja Emilka to straszny żarłok i mleko (Nutramigen, bo jest uczulona na mleko) wypija 4 razy dziennie po 240 ml. Do tego je wszystkie owoce jakie się pokazują, danonki lub danio (od tego jej nic nie jest), wcina dorosłe obiady i ogólnie wszystko co je ktokolwiek w jej pobliżu. Waży pewnie z 13 kg, ale wygląda przyzwoicie - ten tłuszcz rozłożył się na całe ciałko więc nie razi u niej jakaś tusza. Chodzi z lalami, usypia je w wózeczku, zasypia też z lalą, bujam ją nadal w wózku i później przenoszę do swojego łóżka. Śpi strasznie czujnie, ale ogólnie całe noce mi przesypia (odkąd skończyła 2 mies.). Także nie mam źle. Pozdrawiam was serdecznie i życzę udanych wakacji. Ja siedzę całe wakacje w domu - całe szczęscie, że nad morzem. Na forum jest fajny wątek - rok 2003 dzień po dniu - wpisujcie tam swoje skarby, bo maj jakoś "cienko" tam wygląda. Pa. Hania mama Natalki i Emilki Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.07.04, 21:01 Hej, hej...!!!!!!!!! A co to się u nas dzieje? NIkogo nie ma w domu?? Haniu! U mnie jest to sanmo. Ola od paru dni też zaczęłą popłakiwać jak coś sie jej nie podobało, albo się złości i tez jest mamina cóeczką.Nie spuszcza mnie z oka) Chodzi za mną krok w krok, ciągnie mnie za ręke i mam iśc tam, gdzie ona sobie tego życzy. A jeśli tego nie zrobię to obraża sie i oczywiście "płacze". Piszę w cudzysłowiu, bo to jest płacz kontrolowany: Poza tym wszystko w porządku, rośnie i rozwija się dobrze. Nie zabardzo tylko chce jeść (choc dziś zjadła jak na jej możliwości to dość sporo. Najbardziej jej smakuje mój cyc, i naprawdę nie wiem jak to będzie z odstawianiem od piersi.Nawet nie wiem kiedy mam zacząć to robić? Ona praktycznie nic nie chce jeść, o ile nie wmuszę parę łyżeczek zupki( Ojj...będzie się działo, coś tak czuję! Pozdrawiam wszystkich Asia. Acha, i piszcie coś kobitki ,co tam słychać? Czyżby macie juz nas dość? Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.07.04, 22:56 Hej agencie i inne moje kochane mamy majowe! Czytuję i pisuję sobie trochę na forum i olsniło mnie, że przecież dawno nie zaglądałam na rówieśników, ale co widzę? Jestem jedną z częściej tu zaglądających. Dziewczyny musimy reaktywować nasz wątek, a może nikomu nie chce się pisać, bo juz jest taki długi? Może założymy nowy???Bedzie czytelniej i z nowym zapałem ruszymy do pisania. Napiszcie co o tym sądzicie? Piszecie że dzieciaczki towarzyszą wam ciągle i nie spuszczają was z oka, mi wydaje się że Maja zawsze taka była Zabieram ją ze sobą nawet do toalety, gdzie namiętnie szrpie papier toaletowy, hehe. Ale ogólnie nie narzekam, potrafi się czasem bawić sama, czyta sobie bajeczki, karmi zabawki, bawi lale i misie, ale muszę wam wyznać że jest złośnicą to Maja jest, chyba po mamusi ma charakterek. Nie daje sobie np. pokazać jak nabić jedzonko na widelec, jak zabieram jej na chilę żeby pokazać to ona wtedy chlast w talerz i wszystko na podłodze. Powiem wam że jestem bezradna w takich sytuacjach. Co mam robić krzyczeć, dać klapsa? Jakoś wydaje mi się że to jest nie na miejscu, z drugiej strony musze jej przeciez pokazać że tak się nie robi. Ostatni tydzień miałam straszny, jeśli chodzi o moje samopoczucie. Po roku błogiego spokoju i siedzenia z Majką w domowym raju, pojawiła się propozycja pracy i cały tydzień szarpałam się w sobie czy iść czy nie. Bardzi mi było miło, że szefowa tej firmy po rozmowie kwalifikacyjnej stwierdziła, że bardzo dobre wrażenie na niej zrobiłam i chciałaby żebym u niej pracowała ale ja nie potrafiłam zostawić Majuś z obcą osobą na 8, a właściwie na 9 godzin dziennie. Po prostu nie wyobrażam sobie tego, jeszcze nie teraz. Oczywiście po odmowie miałam strasznego kaca moralnego, czułam się i nadal trochę czuję się tak jakby to była ostatnia tak fajna propozycja. Ale może nie będzie tak źle. Swoją drogą podziwiam pracujące mamy) Piszcie dużo, napiszcie co sądzicie o tym nowym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.07.04, 00:02 Cześć mamusie i maluszki. Może i taki nowy wątek to dobry pomysł, bo zauważyłam, że od kiedy mi udaje się wygospodarować trochę czasu (przeważnie siedzę po nocach) na poczytanie "co nowego" to jakoś tu cichuteńko, ale może dlatego, że są wakacje - choć pogoda kiepska bardzo, bynajmniej w Trójmieście. A pamiętacie jak w zeszłym roku było gorąco - miałam straszne dylematy "czy noworodka można całe dnie tylko w body trzymać" a teraz mam pełno ślicznych sukieneczek a tu jesień normalna. Ja przy mojej Emilce to po prostu wysiadam, jednak dopiero teraz widzę jak dzieci mogą być różne i przecież z tych samych genów powstawały i niby dwie dziewczynki a zupełnie inne (urodą też różnią się zdecydowanie - jedna to "mama" a druga "tata"). Emilka to jest "struś pędziwiatr" - leci, ogląda się za siebie i buch w coś przywala - normalnie guz goni guza. Mam już wyrzuty sumienia, że moje dziecko chyba niedopilnowane jest (bynajmniej tak wygląda) a ja po prostu latam za nią krok w krok (powinnam być chuda jak nie wiem a wyglądam jak w ciąży, bo brzuch mi po został fatalny, chyba jestem za stara na to wszystko - jakieś doły znowu łapię - miewam tak co jakiś czas a wtedy kryj się kto może). Dzisiaj znowu Emila zaliczyła głową w łóżko, bo bawiłyśmy się w "a kuku" no i jest nowy siniak na czole (z jednej strony jeszcze nie całkiem wygojona szrama a z drugiej guz, po prostu rewelacja). Ale ona jest ogólnie mimo swojego wiecznego pędu taka słodka i kochaniutka, że nie można się nawet na nią zdenerwować, ona mnie rozbraja. Nie mogę tego natomiast powiedzieć o mojej starszej córeczce Natusi, bo ta potrafi mnie tak wnerwić, że aż wstyd się przyznawać - ja muszę się nieraz powstrzymywać z całych sił aby jej nie strzelić klapsa i tak było od początku, choć niby była łatwiejszym dzieckiem, bo ani nie ryczała, ani nie latała jak poparzeniec i wogóle była bardziej "ułożona", ale nie posiada takiego jakiegoś wyczucia kiedy po prostu mi zapalają się "czerwone lampki" a Emilka od początku jakoś wie kiedy należy przestać "wkurzać mamusię" (ogólnie jestem strasznie wykorzystywana przez swoje dzieci i mam je zwyczajnie rozpieszczone). Ostatnio przez moją sześcioletnią (niespełna) Natalkę jestem zasypywana pytaniami o SEX !!!???!!! Mnie zamurowało jak usłyszałam "mamusiu a czy ty wiesz co to jest sex?" - spodziewałam się takich pytań ale gdzieś za dwa lata a nie teraz - okłamywać dzieci przecież nie powinno się. Mam niemałe dylematy teraz przez to. Zastanawiam się ile lat będzie miała Emilka jak zada mi takie pytanie (o ile Natalka nie uświadomi jej wcześniej). Także ja mam w domu wesoło - wstaję ok.8.00 a Natala zasypia ok. 23.00 - czyli zero czasu dla siebie. Odkurzam raz w tygodniu jak ktoś zajmie się Emilą bo ta ryczy jak słyszy odkurzacz (co najwyżej pomacham trochę miotłą jak mała śpi). Mój mąż stale pracuje. Emilka lubi spacerować tylko na nóżkach - w wózku płacze - czyli zakupy też robię "w biegu", obiad gotuję "na raty" przeważnie wymyślam coś z piekarnika, bo nie muszę ślęczeć przy garach. Emilka zjada wszystko co dostanie a Natalka żyje parówkami i skórką z pieczonego kurczaka (bardzo zdrowo !), nic innego nie chce jeść. Mała broi a duża cały czas gada. Jak ja nie padnę to będzie sukces. Pozdrawiam wszystkie mamuśki - bo pewnie mamy podobnie. Hania mama Natalki i Emilki. Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.07.04, 12:26 szczerze ,,piszac" przyzwyczailam sie do tego watku, a ze troche zaniedbany , to pewnie wina wakacji i zdolnosci motorycznych naszych dzieci. wczoraj wrocilismy z ,,wakacji" bede odpoczywac przez tydzien. pojechalismy z dziadkami do pomocy i zabralismy mase ksiazek , gazet no i moja od 4 lat pisana prace mgr... WSZYSTKO NIEROZPAKOWANE PRZYWIEZLISMY Z POWROTEM! dziadkowie byli fajni na 15 minut dziennie, bo przez reszte dnia synek delektowal sie towarzystwem rodzicow. w dodatku nauczyl sie tak szybko biegac, ze czulismy sie jak na obozie dla ,,sprinterow". Poza tym mam wrazenie , ze jerka spi tyle co ja. w ciagu dnia kladzie sie wprawdzie na 2 godziny, ale potem idzie spac o 22 g i wstaje np o 7, kiedy ja bym mogla spac przynajmniej do 10... nad morzem dostal nieprzecietnego apetytu, zarl jak opetany (prezenciki w pieluszce tez byly czesciej - nawet4X). zwiedzal plaze - zamiast siedziec na pupie i robic babki z piasku. az czasem bylo mi glupio, bo jak nie zdazylam go zlapac przewracal parawany, zabieral ludziom klapki, wsiadl na jedna pania , z która rozmawialam i zaczal po niej skakac... cale szczesie , ze podeszla do tego z humorem. Gdy zabraniam mu czegos, wygina sie do tylu i zaczyna przerazliwie wyc, albo robi sie wioki i leci mi przez rece. nauczyl sie tez TUPAC nogami. mala wscieklizna. moze te majowe dzieci tak maja? za to kladzeniu sie spac towarzyszy ceremonia pieszczotkowania. zwija mi sie w klebek na kolanach i przez godzine moge go glaskac, gilac, drapac, przytulac i caluskowac. Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.07.04, 21:08 Hej, hej!! No tak nic za bardzo sie nie zmieniło na naszym podforum ,oj Ola sie budzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.07.04, 21:42 Oh, co za pech!! .... właśnie napisałam do Was długaśny post i niechcący sobie go skasowałam.......no kurcze! aj, a wogóle mam chyba dziś kiepski dzień... Chciałam trochę sie Wam pożalic , pochwalić, zapytać o radę.....i wogóle. Kończę, bo pisze bez sensu.Przepraszam. Piszcie dziewczyny, co tam u Was. Pa acha, a Ola się budzi bo cały czas jest na piersi i tak naprawdę to tylko na piersi bo nie chce jeść!! Czy mam się martwić?Wygląda zdrowo a jej waga jest w normie. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) i ja też :)))) 20.07.04, 22:37 Cześć kochane )))))))))))))))))))))))))) Wróciłam do Was !! ) Baaaaardzo stęskniona... Na razie powiem,że Was wszystkie bardzo cieplutko witam,przytulam wszystkie majowe dzieciaczki i bardzo się cieszę,że znowu mogę do Was pisać ) U nas poza wielką przeprowadzką i generalnie, wielkim rozgardiaszem życiowym,wszystko w miarę dobrze.Stopniowo będę teraz nadrabiać zaległości i pisać też na bieżąco.Jeszcze raz Was Ściskam baaaaardzo mocno i śmieję się do Was całą sobą.Witajcie !!! )))))) I jeszcze jedno Wam powiem,bardzo jestem szczęśliwa,że ten wątek wciąż tętni życiem ))) Ucałujcie Maluszki ode mnie i Jaśka (a swoją drogą on cudownie daje całusa) i teraz będę czytać,czytać,czytać,czyt...,czy...cz...z...c............ć......... Ale się cieszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! )))))))) ))) Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.07.04, 09:11 Witajcie Kobietki i Maluszki! Ja też baaardzo długo się nie odzywałam, u nas tak jak u Alex też była przeprowadzka, a potem urlopik i tak tyle czasu zleciało bez pisania w naszym wątku... U nas fajowo, Anciowi wychodziły na urlopie dwie czwórki naraz, więc było "wesolutko". Muszę jednak przyznać, że jak zwykle zniósł to dzielnie, prawdziwy z niego chłop A tak wogóle to jest cudny, ma duże poczucie humoru, rozgadał się ostatnio bardzo i choć jeszcze mało tych wyrazów, to rozumie wszystko. Trochę mu się spodobało łobuziakowanie, mam wrażenie, że testuje granice, co by tu jszcze można było zbroić i nie dostać bury Dużo by pisać, same przecież Wiecie )) A jak tam Wasze pocieszki, piszcie, co u Was nowego. Ściskam Was bardzo gorąco w ten gorący dzień )) Magda i Ancio ps. Aleksik, fajowo, że już jesteś )) Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.07.04, 12:47 Acha, i jeszcze Wam nie napisałam o bardzo ważnej rzeczy. Wyobraźcie sobie, że zakończyliśmy karmienie bez żadnych stresów )) Tak się tego bałam, ale odbyło się to zupełnie naturalnie, butelka z mleczkiem zastąpiła wieczornego usypiającego cycusia, a potem w nocy smoczek okazał się również wystarczający. Odbyło się to w pierwszym tygodniu w nowym domku i potem na urlopie, także wszystko w nowych okolicznościach przyrody. Prawdę mówiąc, myślałam, że będzie właśnie odwrotnie, bo nowe miejsca, stresy i takie tam różne... a tu proszę jaka miła niespodzianka. Ale miałam jakiś dwa tygonie po strasznego doła, chyba hormoniska znów szalały, czy Wy też tak miałyście? Buziaczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.07.04, 05:02 Alex - czemu nie ma zdjec twoich dzieci na zobaczcie? magiszon - chetnie zobaczylabym ponad rocznego Antka... Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.07.04, 08:31 Hej Talisko No właśnie nie wiem,dlaczego nie ma ty60c2363+,-Jasiek Tych zdjęć... Zabierałam się do nich już kilka razy i nagle wybuchało coś tak BARDZO WAŻNEGO,że musiałam się oderwać. Wezmę się za nie,obiecuję.Tylko teraz nie wiem kiedy.Ciągle coś jest do zrobienia,a wieczorem padam.Mam takie aspiracje,a taki słaby kręgosłup...Rwę zielsko,noszę dzieci,macham łopatą,przestawiam meble,a rano zastanawiam się,czy leżę na czymś nierównym ? ręce mam jakieś odrętwiałe i nie wiem gdzie leżą... A poza wszystkim,to ja wciąż mam zaległości w czytaniu naszego forum ( Ścisiakam Was Dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) i ja też :)))) 11.08.04, 16:21 CZesc Majoweczki, ja chyba pobilam wszelkie rekordy dotyczace nieobecnosci na naszym wspanialym forum. Ale podobnie jak Wy, caly czas uwijam sie jak w ukropie. przede wszystkim witam wszystkie mamy, ktore sa nowe i te, ktore wrocily po dlugiej nieobecnosci (to do ALEX!) U nas wszystko w porządku. Kasia rosnie jak na drozdzach, jest sliczna jak laleczka, ma krecone blond wloski i w ogole jest mala kokietką. Od wrzesnia idzie do zlobka i strasznie martwie sie tym rozstaniem, ale nie ma innego wyjscia. Jest bardzo otwarta i lubi dzieci, wiec w duchu licze na to, ze nie bedzie to dla niej zbyt duzy stres. My z mezem staramy sie o nastepnego bobasa. Jesli uda sie nam w tym miesiacu, to termin bede miala na .... maj! Ostatnio Kasia dostala uczulenie na pomidory i juz nie wiem czy to zwalczyc. Bierze Fenistil w kroplach i wapno w syropie. moze macie jakies inne sposoby? Na razie musze konczyc. caluje Was mocno Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) i ja też :)))) 11.08.04, 23:43 To moze nie podawaj jej pomidorów i samo przejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
lafemka 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 15:40 dziendobry. Mam wspanialego syna o imieniu Oskar. Jak kazde dziecko dla mam tak i dla mnie moj syn jest moim oczkiem w głowie. Kocham go bardzo i miło mi bedzie poznac rodzicow dziecka urodzonego dokladnie w tym samym czasie. Pozdrawiam serdecznie. lafemka Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 18:00 Witaj Lafemka! Ja akurat też mam pannicę z 14 maja, urodzoną o godz 23.05 Maję. Pozdrawiam cię serdecznie i napisz coś więcej o Oskarku, no i mam nadzieję że pozostaniesz w naszym wątku. Alex jeszcze raz witam cię z powrotem, pewnie jeszcze nie raz poplotkujemy na gg. pozdrawiam was wszystkie Basia- mała mama wielkiej Mai Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć na Zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 23:00 Basha,dzięki za powitanie Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 22:59 Hej ! Ale fajnie !! Ja też mam dzieciątko z 14 maja )) Jaś urodził się o 4:30. Ostatnio trochę mnie przeraża,bo jest tak samo (albo nawet bardziej) stanowczy jak jego siostra.Równie mocno rozpiera go energia i ma tyle pary w płucach,że cieszę się,że sąsiedzi go nie słyszą Do tego silna bestia się z niego zrobiła,udaje mu się jednym zdecydowanym ruchem przewrócić Małgosię (5 latkę),a mnie potrafi odsunąć od zlewu,mimo mojego oporu.I to nie robi dlatego,żebym się nie męczyła zmywaniem,tylko po to,żebym go wzięła na ręce.Ale w tym wszystkim ma szalenie dużo wdzięku i jednym uśmiechem rozmiękcza serce,duszę i ciało... Małgosia jest bardzo energiczną i energetyczną istotką,potrafi zmęczyć samym patrzeniem na nią i mi się marzyło,że to drugie dziecko będzie spokojniejsze...He,he,he... A jak był taki malutki,to tak sobie siedział i się bawił i jakby go nie było...Chyba się za dużo nasiedział. A dzisiaj mnie postawił na nogi o 5:30 !!!!! On w ciągu dnia spał 3 razy,a ja w ogóle i do tego miałam zapowiedzianych gości (sprzątanie,zakupy,kolacja i obsługa dwójki dzieci) chyba już powinnam paść,ale teraz jak wszyscy już śpią,jest tak przyjemnieeeeee )) Znacie to ? Ten spokój...to,że już nie trzeba patrzeć,co robi,gdzie jest,co je,na co się wdrapuje itd ? A to znacie ? Śpi już 3 godziny w ciągu dnia i jakoś tak tęskno,że nie trzeba patrzeć gdzie jest,co robi,co je....... Biega się i sprawdza,czy oddycha,czy wszystko z nim/nią w porządku,przecież bez niego/niej tak nudno !!! Ja mam jeszcze tak,że jak jadę samochodem bez córeczki,albo jej nie ma w domu,to zabija mnie ta niesamowita cisza.A jak jest przy mnie,to marzę o tym,żeby wreszcie zamilkła na chwilę... Czytam teraz "Anię z Zielonego Wzgórza" )))))))))))))))))))))))))))))))) Nie pamiętam który raz,była na wierzchu pudła,zaczęłam przeglądać i tak mnie kolejny raz wessała.Ale nie o tym chciałam... Chciałam o tym,że czasem czuję się jak ta Maryla,która zmęczona jest paplaniną Ani,ale jak jej nie słyszy,to nie może sobie miejsca znaleźć.Mam to samo !!! Ale teraz już nie wyobrażam sobie,jakby było,gdybym miała 3 dzieci.Co gorsza,teraz widzę,że raczej nie powinnam mieć już więcej.Chyba nie dałabym już rady.Nie jest łatwo...Ale jak mi się coś zmieni,to dam Wam znać Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 09:15 Hej Alex! Doskonale cię rozumiem, choć ja narazie mam tylk jedno Jak Maja śpi, dziwna cisz panuje w domu i tez biegam do niej co chwila i i tak mi nic z zaplanowanej roboty nie wychodzi. Miałyśmy znowu fatalna noc ale odkryłam dlaczego, dwa trzonowce nawet nie wiem które to z kolei (chyba 4 i 5) pojawiły się z jednej strony na dole i lada chwila wyjdą po drugiej stronie. Biedna ta moja Majuś bo chyba ją boli a ja taka byłam zła jak nie chciała spać, głupia matka. pozdrawiam was cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 10:02 I jak zwykle Aleksik rozśmieszyłaś mnie i zarazem wzruszyłaś do łez. Jak Ty to robisz cieplutka Kobietko? Buziaczki dla wszystkich cmok cmok Magda z Anciem Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 10:52 Dzięki Magiszonku,Ty jak zawsze jednym krótkim zdaniem potrafisz mi rozświetlić cały dzień A jest co rozświetlać.Przed chwilą byłam kobietą-tajfunem.Kupiłam dużo mięsa,umyłam,pokroiłam na kawałki i miałam właśnie mielić.Wyjęłam maszynkę,składam i...nie ma nożyka.Bez niego maszynka nie jest maszynką ! ( Przewaliłam wszystkie szuflady z coraz większą energią,aż Małgosia mnie uciszała,bo nie słyszała bajki w telewizji Nożyka nie ma. Jasiek śpiący i supermarudny,a ja nie mam głowy do usypiania,bo kombinuję gdzie on może być.Najgorzej,jak został wyrzucony.Buuu... No i chyba będę musiała zapakować marudy do samochodu i jechać do mamy po maszynkę,bo żal mi mięska.Takie pycha spagetti kiedyś z niego będzie )) I to są właśnie dramaty niepracującej mamy Co tam kontrakty,klienci,spotkania,konferencje... Tutaj nożyka nie ma !!!!!! I to jest prawdziwy dramat !!! hehehehe Trzymajcie się dzielnie.Zwłaszcza te w pracy.Idę się pakować do autka,przy okazji kupię jedzonko dla Jasia,bo już nam wszystko powychodziło prawie.No i okazało się,że znowu mamy dzisiaj gości.Coś muszę przygotować. Ściskam Was mocno.I jeszcze raz się cieszę,że znów mogę być tak blisko Was Oddam przy okazji film do wywołania,to może coś zeskanuję,(jak znajdziemy scaner) i wreszcie coś umieszczę na Zobaczcie. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 14:53 Hihihihihi, Alexik, u nas też dziś będzie spagetti )) Ale ja jestem jeszcze lepsza, nie tylko też nie mam nożyka, nie mam całej maszynki... Ach te przeprowadzki, nożyk jest mały, ale maszynka to nie igiełka. Pewnie znajdę ją za jekieś 5 latek w piwnicy )) Smacznego spagetti !!! Buziaczki dla wszystkich Magda i Antolek Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: nowe foty 30.07.04, 14:21 Kochane, są nowe zdjątka. Zapszaszam do obejrzenia mojego Skarbika )) buziaki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
talisko dziwne... 02.08.04, 14:03 ...ale nasz synek zaczal nas bic. potrafi walnac ,,plaskacza´´ tacie w glowe. gdybysmy sie z mezem w domu lali, to by to bylo jakies wytlumaczenie,niestety michala nie ma calymi dniami w domu, wiec i pobic sie nie ma kiedy...A zachowanie jeremiego zaniepokoilo nas. nie ma w tym agresjii, raczej swietnie sie bawi, bo sie potem przewraca ze smiechu. nie za bardzo wiem co robic - biore wtedy jego raczke i robie ,,cacy cacy" choc to nie skutkuje. acha, nauczylam go przybijac 5 - chociaz to wg mnie dosc duza roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: dziwne... 02.08.04, 22:50 Cześć mamuśki i maluszki. Moja Emilka z kolei gryzie i to już od dawna. Nie mam pojęcia skąd dzieciaki wiedzą jak używać przemocy, ale to jest chyba jeden ze sposobów na "dopięcie swego" i jest to chyba naturalne, tylko jak dobrze reagować na takie zachowania? Mnie nieraz ogarnia złość a nieraz śmiech (i gdzie tu konsekwencja). Dzieciaki dają mi ostatnio nieźle w kość. Szczególnie trudno mi je uspać. Emilka jest absorbująca ale taka słodziutka, że "kupuje" wszystkich - tak cudnie marszczy nosek jak się śmieje, że serce mięknie każdemu. Jest wielka - na plaży wygląda jak salcesonik i idzie do każdego kto daje jej coś do "amania". Na wszystkich których polubi woła "mama" i klepie ich po piersiach. Zaczęłam ubierać ją w sukienki i włosy ma już "długie" więc skończył się okres, że każdy uważał ją za chłopczyka. Charakterek dalej niezły i tak już chyba pozostanie - idzie w swoją stronę i nie ma zlituj się. Całuski dla wszystkich. Hania mama Emilki i Natalki Odpowiedz Link Zgłoś
agadd02 Re: dziwne... 03.08.04, 23:40 hej talisko, mamy to samo w domu i też nie dajemy małemu przykładu do bicia, właściwie to on każdego policzkuje na powitanie i już mi jest czasem głupio zwłaszcza przed obcymi albo przed babcią, staram się go trzymać w bezpiecznej odległości od twarzy gości, i też wtedy robię cacy cacy i teraz jesteśmy na takim etapie, że pierwsze dwa ruchy to cacy cacy a potem bach bach na ochłodę żeby sie czasem mama nie ucieszyła :oO mam nadzieję, że to przejściowe, niestety ja zauważyłam, że robi tak również wtedy, gdy się mu czegoś zabrania, tak pokazuje, że jest niezadowolony, a czasem wybucha śmiechem jak twój synek, a ja do znudzenia to cacy cacy praktykuję i myśle że niedługo mu przejdzie pozdrawiam Daga i Sebastian (09.05.2003) P.S. skrobnę niedługo coś więcej o Sebastianie, długo nie pisałam, bo tyle spraw na głowie a mały ma takie nieziemskie pomysły, że nie wyrabiam, a do tego klawiatura to największy wróg mojego synka i jak tylko widzi że siadam do kompa to dostaje drgawek i pakuje się mi na kolana i na tym kończy się moje korzystanie z netu ) Odpowiedz Link Zgłoś
dominatka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.08.04, 13:53 cześć mam córkę z 19 maja. To istny szaleniec. Wszędzie jej pełno. Wszędzie potrafi się wdrapać. Ostatnio wlazła na rower swego trzyletniego braciszka. Dwukołowy 12.Gada mało .Jest bardzo żarłoczna ,chociaż drobna. Jest straszną zalotnicą nie wiem dlaczego ale zazwyczaj zaczepia facetów. Szczerzy zalotnie ząbki ,mruży oczka i krzyczy eeeeeej. Niestety taka odważna jest tylko przy mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.08.04, 23:37 Hej! A da mojej Mai każdy ciemnowłosy facet to tata. Każdego zawoła tata, no i w pięknym świetle mamusię przedstawia co? Mamy juz zęby trzonowe i chyba uzębienie wciąż w ruchu, Maja miewa dziwne napady złości, potrafi sama siebie ugryźć w rączkę, ale wydaje mi się że to właśnie zęby dają jej popalić. Nas też bije i gryzie, cacy kiedyś słuchała i wykonywała ale teraz się wycwaniła i bije na przekór. Wspina sie wszędzie, wlazi do misek, kartonów, na regały też próbujeRano wskakuje na mnie okrakiem i skacze jak na koniku i właśnie wtedy się budze, bo mam twardy sen. Czasami do tego stopnia, że Maja sama godzinę się bawi po domu potem przychodzi do mnie na drzemkę i budzimy się razem o 11 na przykład. Jada różnie, czasem ma apetyt czasem wcale. Bardzo lubi jadody, podoba jej się ich kształt. Aha, ciekawostka mówi do mnie baba mimo że doskonale wymawia mama jak na przykład jest marudna to strasznie mamuje. I na jedzenie i picie i moje cycki potrafi wrzeszczeć czasami 'am' albo z niemiecka 'abm'. Chyba wyssała z mlekiem matki. Moje cycki maltretuje strasznie a ja ciągle nie mam siły żeby ją odstawić. Ciągle to zęby to za bardzo zmęczona jestem. I najważniejsze, za tydzień jedziemy nad morze, strasznie się cieszę. Jaki rozmiar stópki mają wasze brzdące, chwilowo sprzedaję śliczne butki, może któraś potrzebuje? pozdrawiam basia Odpowiedz Link Zgłoś
talisko cycki 05.08.04, 12:37 no, wlasnie - cycki...Przestalo mi sie to juz podobac. Jeremi zachowuje sie jak wyglodnialy wilczek. Ja go delikatnie na boczku do piersi a on zrywa sie na czworaka, szarpie ta maja konczyna, jakby to byl upolowany zajac i powarkuje groznie. A niechby jeszcze tato sprobowal sie wtedy zblizyc - jeszcze kopnac potrafi z takiej pozycji. nasze karmienie coraz bardziej przypomina zapasy. W dodatku bezceremonialnie domaga sie swoich praw - w miejscach publicznych laduje mi lapska za dekolt. A czesto tez jest mu wszystko jedno, gdzie sie przyssie, bo mam na brzuchu pelno bordowo-fioletowych malinek pochodzacych z porannych godzin, kiedy urwis wykorzystuje moj brak kontaktu ze swiatem. Tak wiec z 1 strony mam mojego oprawcy serdecznie dosyc, a z 2 - widze jakie to dla niego wazne (chyba najwazniejsze). No, ale konczymy powoli jego pokoj i moze to cos zmieni w naszych relacjach. O wlasnie, czy ktos wie, jak (czym) maluje sie chmurki? Odpowiedz Link Zgłoś
roksia7 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 09.08.04, 21:38 Hejka jestem mam 14 miesiecznego Kacperka ktory urodził sie 30,05,2003 moje gg to 4749030 Odpowiedz Link Zgłoś
agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.08.04, 14:01 Czesc Majoweczki! widze, ze moj poprzedni news trafil dziwnie wysoko w naszym drzewku. Najpierw do Talisko, ktora mi odpowiedziala: oczywiscie, ze nie daję małej pomidorów, ale to wcale tak latwo nie przechodzi. Poza tym zauważylam, ze jak ją komar dziabnie, to ma bardzo brzydki duzy bąbel. Powiedzcie dziewczyny, jak jest z pupami Waszych bobasow. Moja kasia jest bardzo wrazliwa i jak ciut za dlugo pochodzi za dlugo w pielusze od razu ma podraznienia. Co do cycków! Kochane naprawdę bardzo Wam współczuje! Ja na szczescie przezylam to bezstresowo. Kasia sama zrezygnowala jak miala 1 rok i 2 tygodnie. Teraz tylko zagląda mi w dekolt i krzyczy z radoscia cycy! Jednak nawet probowalam ją cycusiem czestowac i tylko sie smieje i wącha, ale nie wezmie. Uwielbia wtulac się w nie i wtedy kreci glowa, aby sie troszkę o nie "poobijac". JEst to bardzo fajne. Ogolnie jest grzeczna, ale wiem doskonale, co to jest placz kontrolowany!) Uwielbia zakladac na swoje male nozki nasze buty i kapcie i tak wedruje po calym mieszkaniu. Z tego co piszecie, Wasze malenstwa interesują sie lalami, misiami itp. Ona nie, owszem czasami wezmie jakiegos pluszaka, ale nie bawi sie nim zbyt dlugo. Woli zabawki bardziej manualne. a w ogole to szaleje na punkcie muzyki. Wczoraj byl niesamowity numer, bo po 22.00 wracalismy od moich rodzicow i mala zasnęla w foteliku. Radio cicho gralo i w pewnym momencie puscili tą węgierska (chyba) piosenkę, co to ostatnio jest na topie, a Kaska nagle podniosla ręce w gorę i zaczela machac w takt muzyki, a dopiero pozniej otworzyla oczy i się rozbudzila. Nas zatkało, a pozniej wybuchnelismy smiechem i patrzylismy na tego naszego skarba z niedowierzaniem. Chyba jakas gwiazda estrady nam rosnie. U moich rodzicow stoi moje pianino, to jak je zobaczy to az pieje. Powoli koncze i wracam do pracy. serdecznie Was calujemy Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.08.04, 01:40 Jeremiemu tylko raz mocno odparzyla sie pupa - zrobil kupe na spacerze i nie zauwazylismy. leczylismy to 2 tygodnie (( a teraz jest przepiekna - codziennie ide z nim na jakis plac z pompa (tutaj tego pelno)rozbieram jak do rosolu i tapla sie w blotku z golym zadkiem razem z innymi kurczaczkami. po godzinie jest pokryty warstewka zaschnietego piachu i najszczesliwszym dzieckiem na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.08.04, 00:42 Cześć dziewczyny. Emilka nie ma problemów z pupcią, ale miałam straszne problemy z moją starszą córeczką Natalką - tyłek odpażony wiecznie. Do tej pory (ma lat 6) jest wrażliwa - nie ma mowy o "dniu dziecka" musi być umyta codziennie. Ja "testowałam" przy niej wszyskie maści i kremy - jedne lepiej wypadały inne gorzej, ale najlepszy sposób sprzedała mi moja koleżanka - pielęgniarka na dziecięcym oddziale i to naprawdę się sprawdziło - chore miejsca grubo posmarować maścią TORMENTIOL (do kupienia w aptekach za ok. 4 zł.) a na to jeszcze naładować innego kremu do pupy (ja używałam albo penatenu, albo innych), tak aby tyłeczek był cały jakby osłonięty, aby siusiu nie drażniło skóry. Moja Emilka jest po prostu prześmieszna. Załapała "rozśmieszanie" wszystkich wokoło i robi to naprawdę nieziemsko. Uwielbia pluskanie się w wodzie (choć początki były marne), ostatnio w baseniku wykąpała lalę i swoje buciki i potem latała u babci po ogródku na boso, bo mama zapasowych bucików nie zapakowała - za to musiałam szorować jej nóżki w domu, takie były czarne. Mam coraz większe problemy z usypianiem - w dzień przechodę powoli do jednego spania - bo często po południu Emisia nie chce dać się położyć i wtedy wieczorem jest już tak "padnięta", że przewraca się o własne nóżki. Dziś nauczyła się nowego słówka - BIJE - bo waliła lalę po brzuszku a ja spytałam "czemu Emilka bije lalę" i to BIJE jej się spodobało. Pozdrawiam wszystkie mamusie i majowe dzieciaczki - Hania mama Natalki i Emilki Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.08.04, 11:31 no tak! tutaj pusto i glucho, przenosze sie chyba na inne forum ( a tymczasem jeremi bije rekordy wytrzymalosci wstaje o 7 spi godzine po poludniu i dopiero o 22 zasypia. Astaram sie go meczyc - ostatnio bylismy w zoo - 3 godziny biegal sam od zagrody do zagrody. Odpowiedz Link Zgłoś
jola4you Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.08.04, 19:59 Cześć kochane! Tak dawno u Was nie byłam, że niewiem nawet czy któraś z Was o mnie pamięta. Ja w każdym razie o Was tak, ale jakoś odwykłam od pisania, a i nie czytałam dawno. Wszystko tak czasem zbiega się w czasie, że nie wiadomo jak ze wszystkim pozbierać się. Moja Natalia (24.05.03.)to strasznie żywe dziecko i przy niej niewiele mogę. Spi już tylko raz dziennie, więc wogóle ten wolny czas mam okrojony. Chyba już tych jej zdjęć to wogóle wam nie wyślę, bo nie umiem. może śmieszne, ale prawdziwe. Z odparzeniami narazie nie mamy problemów. natalia z dnia na dzień coraz więcej mówi i przy tym jest pociecha niesamowita. Dziś będę jeszcze próbowała z tymi zdjęciami, może wkońcu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 ile zebów ? 28.08.04, 21:03 Czesc Kochane bedzie dziwnie,bo mi polskie literki nie chca wskakiwac ((( Mam do Was pytanie,jak w tytule,ile Wasze Maluszki maja zabków ? Spotkalam kiedys inna mame,która miala pocieche miesiac mlodsza od Jasia i jej dziecko mialo 2 zeby,a moje ma...12 !! Dla mnie do tej pory to bylo OK,ale cos sie dzisiaj zaczelam zastanawiac,czy to rzeczywiscie jest OK ? Wyrywac mu tych zabkow nie bede,ale chcialabym wiedziec,jak to u Was wyglada.Ja ogolnie jestem na etapie zebow,bo ostatnio dwa razy "na sygnale" gnalismy z Malgosia do dentysty z bolem,ale teraz jest super i wszystko opanowane. Jesli chodzi o odparzenia,to ja mysle,ze "pomogly" tym biednym pupciom upaly.My zdejmujemy Jasiowi pieluszke na jakis czas w ciagu dnia i (tfu,tfu) klopotów nie ma.Ale byly.I...,to prawda,jeden dzien szkody,a tygodnie leczenia (( Generalnie uniekam kosmetyków przy dzieciach,ale ostatnio zaczelam stosowac krem na noc ( na pupcie),no i co drugi,trzeci dzien natluszczam cale cialko,bo cos mi te dzieci przyschly ostatnio Jaska tez mozna zaliczyc do aplinistów,bo bez trudu wchodzi na krzesla,stól i na 4 stopien drabiny.Niczym sie nie zniecheca.Na placu zabaw dorówbuje 3- latkom,ja sie juz przyzwyczailam,ale babcie,ciocie,sasiadki itd nie i gnaja z pomoca,której moj maly synek nie potrzebuje.Za to ja uchodze chyba za nieczula matke,bo on sie wspina,a ja ani drgne.Jedna sasiadka,to patrzec na mnie nie moze i w dodatku ciagle sie pyta,kiedy wreszcie Jas przestanie chodzic w pieluszce.Raz tlumaczylam,ale nie podzialalo,wiec skapitulowalam.Pani ma doroslych synow,ozenia sie,beda mieli dzieci,to pani pozna jak dziala pampers. Buziaki,Jas sie obudzil. Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: ile zebów ? 31.08.04, 00:58 zeby - z tego, co zauwazylam: na gorze z przodu 4, na dole 3 (choc juz 4 widac) no i 4 trzonowce, które nas duzo placzu kosztowaly i zaczynaja sie przebijac gorne trojki. czyli w sumie okolo 11. nie pozwala ich sobie myc - jest wielki ryk kiedy probuje majstrowac cos przy jego buzi, wiec pozwalamy mu to robic samodzielnie. oczywiscie stara sie (myjemy zeby w trójke i on nasladuje nas), ale robi to byle jak i boje sie , ze beda klopoty z zebami( Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: ile zebów ? 31.08.04, 03:15 Witam wszystkie Majowe Mamy Czy ktoś mnie jeszcze pamięta? W sumie nie zdziwię się, jeśli nie, bo bardzo rzadko tu zaglądam, a jeszcze rzadziej piszę. Jeśli się nie mylę, to Julcia ma 16 zębów. Niestety nie bardzo pozwala je umyć. Szczoteczkę wyrywa i ją śsie. Powróciłam więc do używania szczoteczki nakładanej na palec, no i cierpię, bom pogryziona jest. Już niedługo Julcia zostanie (chociaż moim zdaniem już została) starszą siostrą. Dziś zaczęłam 36 tydzień ciąży. Julcia z zapałem obcałowuje moj ogromny brzuch i czasem zbyt mocno się przytula. Waży coś koło 10 kilo i ma pewnie z 79 cm. Jest niestety alergiczką. Testy z krwi wykazały uczulenie na białko kurze i orzechy arachidowe. Wydaje mi się, że także na truskawki. Czym karmicie swoje maluszki? Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
pbturska Re: ile zebów ? 31.08.04, 16:14 Witam i pragne sie przedstawić. Mam na imię Patrycja i jestem mamą majowego Adasia (23). Śledzę forum juz parę misięcy, ale dopieo dziś koleżanka na gg zmobilizowala mnie do napisania paru slów tu - aktywistka z forum marzec 2004! Chciałbym uczestniczyć w waszym żyiu - choć wiem, że nie ud mi się to robić regularnie z kilku powodów, ale sie postaram. Co do zębów to mój Adaś ma ich 10 i rownież potestuje przy jakiejkolwiek formie ich mycia. Nie jesteś wiec osamotniona - ja niestety szczoteczke na palec wyrzuciłam , gdyż uznałam ze nie będzie już nam potrzebna!! A jesli chodzi o jedzenie to synek rwie sie do wszystkiego a najbardziej do nabialu , którego mu nie wolno. Pozdrawiam, Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: ile zebów ? 31.08.04, 21:39 Witaj Patrycjo Cieszę się, że do nas dołączyłaś. Mam nadzieję, że nasze maluchy w końcu przekonają się do mycia ząbków. Niedługo urodzę synka i pomyślałam, że jeśli od początku będę mu przecierać dziąsła, to potem, jak wyjdą mu pierwsze ząbki, może pozwoli mi o nie podbać (Julci wyszły dwa, jak skończyła 4 miesiące). Przesyłam pozdrowienia i uściski dla Adasia Cytrynka, mama Julci z 22.04.2003 i październikowego synka w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
pbturska Re: ile zebów ? 01.09.04, 00:23 I bardzo ciesze się że to zauważyłaś!! Siedze teraz w tym necie - adas spi - wiec moge chwile poszperac - i szukam miejsca na wakacje. I wszystko mi sie myli: biura podróży, nazwy hot. mejscowości. I tyle mam wątpliwości , bo umyślilam sobie Bulgarię, a jak weszłam na forum turystka to prawie same negatywne opinie. A może któaś z mam majowych była tam w tym roku?? Co do ząbków - dopoki Adas był maleńki to dawał sobie wyczyścić dziąsła - a moze teraz ma je nadwrażliwe? Mam nadzieję , ze ta niechęć go opuści. Pozdrawiam , Patryjca Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.09.04, 09:16 Witajcie,wróciłam po dłuższej przerwie.Niestety wakacje się skończyły i pobyt u mamusi też. Widzę że jesteśmy w temacie ząbków,u nas można by powiedzieć że jest ich 12,cztery 4 wychodziły naraz.Widzę też że zeszły mu już górne kły,więc niedługo będą się wyrzynać.Jak bardzo płacze to daję mu ibufen w syropku.Muszę też Wam powiedzieć że Adaś zaliczył już stomatologa bo niestety kamyczki lubi wkładać do buzi i próbował jakie też one są twarde no i dwójkę górną ciut złamał. Co do jedzenia nie mam absolutnych problemów,albo wręcz odwrotnie bo mógłby jeść non stop.Waży teraz ok 15 kg!Poza tym jest mało gadatliwy choć wszystko rozumie i pokazuje na "migi".Ze spaniem nocnym ostatnimi czasu jest ciężko albo to chyba przez ząbki,w dzień śpi 2 razy po 1-2 godzinki.Cycusia uwielbia,w nocy jeszcze sobie ciągnie i nie wiem jak go odzwyczaić bo smoczka nie używa,butli też nie No i nie wiem jak to u Was ale Adaś nie bardzo lubi słuchać mamusi szczególnie jak mówię że nie wolno.Jak radzicie sobie z tym? Pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
pbturska Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.09.04, 11:11 Czesc, To juz chyba taka cecha Adasiów, ze lubią jeść, odrzuają smoczki i butle. U nas jest zupełnie tak samo, tylko nie jestem pewna czy ważymy 15 kg.Cycuś był najlepszy , ale pożegnaliśmy go po powrocie znad morza.Teraz jest dobry do przytulenia się i miętoszenia przed spaniem... "Ni ewolno" zna , ale raguje na jego znaczenie dopiero gdy użyję odpowiedniego tonu - niestety Pozdrawaiam, Patycja Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.09.04, 13:23 no, to sie ozywilo! witaj cytrynko - winszuje synka! ze szczota wpadlam na pomysl - elektryczna!! co wy na to? a najlepiej gdyby jeszcze swiecila i wygrywala melodyjki, kto takie cos produkuje? Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Dziękuję :) 02.09.04, 21:39 Dzieki za odpowiedzi.Widze,ze Jasiek miesci sie w normie (z zebami) A jutro rano go zwaze,bo dawno tego nie robilam. Witam nowa Mamusie majowa Dziewczynki komputerowe,pmozcie ! Dlaczego nie moge pisac na forum polskich liter,a wszedzie indziej moge ? Czy cos sobie zablokowalam,czy co ? Trafia mnie... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 majowe dzieciaki 03.09.04, 09:03 Alex w sprawie literek nie pomogę niestety( Ja jeszcze o ząkach,o myciu.U nas wyglądało to tak że jak zaczyanły mu wychodzić ząbki zakupiłam taką szczoteczke na palec i nią masowałam dziąsła,a potem ząbki.Teraz myjemy zwykłą i bardzo to lubi,nawet domaga się pasty do zębów!A bardzo mu się podobała szczoteczka elektryczna ale ma chyba jakiś uraz(obcinałam mu włoski maszynką) i jak dostał w łapkę to się nieco bał.Ogólnie uważam że nasze maluszki są za małe(chyba) na tego typu szczoteczki.Pastę nakładamy ciut ciut.Bardzo mu się podoba jak ktoś inny myje ząbki,może stąd też sam je lubi myć. Mój Adaś mało mówi,wszystko rozumie i potrafi się na swój sposób z mamusią dogadać.Ciekawa jestem kiedy będzie mówił więcej,jego starszy braciszek był gadułą straszną. Dziewczyny czy dajecie jeszcze vigantol?Bo ja nie wiem czy powinnam,młody jest ciężarowcem,nóżki mu pod tą jego wagą troszkę się wykrzywiły...chyba udam się do naszej p.doktor. Pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: majowe dzieciaki 03.09.04, 12:12 hej ,hej!! Witam Was po dłuższej przerwie "urlopowej"....hmmmm wypoczął chyba tylko tatus i Oleńka, bo mamusia chodzi juz na rzęsach ze zmęczenia)) może w domku sobie odpocznę...hihii Czytałam Wasze posty o ząbkach, u nas jest 11 albo 12, nie za bardzo mogę zobaczyć, bo się nie daje. Jeśli chodzi o mycie zębów, to idzie nam troche kulawo ale może później będzie lepiej. Ja do 12 miesiąca życia Oleńki podawałam Wit D3, potem kazano odstawić i nie podawać już nic, a słyszę -widzę Ewo,że Ty dajesz małemu vigantol....jakiego typu sa to witaminy? i dlaczego trzeba było podawać? Ola waży 10 kilo i mierzy 76cm. nadal na piersi........bo niestety jeszcze nadal za bardzo nie chce jeśc ,choć widzę postępy!! otwiera sama buźkę do jedzenia), ale różnie sie kończy ,albo wypluje, albo zje. POwiem Wam coś, Ola co prawda mało je, ale nie pogardzi łyczkiem piwa z pomoczeniem i pomiąchaniem rączki w szklaneczce piwa, wino czerwone też sie wypije (oczywiście w ilościach prawie mikroskopijnych!!!), lubi frytki z Mac"donaldsa,wafelki z czekoladą.... (a właściwie tylko jej posmak, bo czekoladę zdrapuję. W każdym bąźrazie chętniej zjada to co jest zabronione. Ola też mało jeszcze mówi, ale pokazuje ładnie i raczej rozumie co do niej mówię. POzdrawiam Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: majowe dzieciaki 03.09.04, 21:52 Więc ja dawałam od początku po 2 krople vigantolu i jak mu wyszły ząbki to też 2 krople Zymafluoru.Ponieważ byliśmy na wakacjach i skończyły się krople(a są na receptę) to nie dawałam mu przez ostatni miesiąc.Dużo też przebywał na dworze a pogoda była raczej ładna,słoneczna.Niemniej jednak waży swoje i to sporo bo 15kg,co może spowodować tak jak u starszego krzywicę.Może źle to napisałam ale starszy był leczony na krzywicę,zaczął wcześnie chodzić a też był sporej wagi i nie chciałabym mieć powtórki z rozrywki.Dlatego pytam jak to wygląda u Was.Dodam że Adaś jest na diecie ubogomlecznej,a raczej ja bo młody jeszcze jest na cysiu(starszy też był długo i bleee,też alergik)Aaa vigantol to wit D3 oczywiście. Widzę że dolne kły też niedługo będą się wyrzynać ale te górne szybciej,a dopiero co wyszły czwórki. Adaś je wszystko,oprócz mleka choć lody bardzo lubi(ja też),żółty serek też i to tyle z nabiału.Piwem też nie gardzi hihi,a nawet mówi że jest pycha. Dobra babeczki ja kończę bo czas troszkę się pobyczyć,do napisania, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: majowe dzieciaki 03.09.04, 23:47 Bardzo dawno tu nie pisałam ,ale czasem coś przeczytałam.Na pisanie nie było czasu.Nie wiem czy mnie pamiętacie,jestem mamą dwóch dziewczynek,5 letniej Martynki i 15 miesięcznej (12 maj)Łucji. Łucja ma 12 ząbków i chyba coś tam ma zamiar wychodzić u góry. Z myciem zębów bywa różnie.Najczęściej naśladuje siostrę i trochę powierci w buzi szczoteczką.Gorzej jak ja mam jej umyć zęby. Łucja brała Ferrum lek więc starałam się aby wyczyścić zęby,żeby nie pozostał osad. Mam pytanko do mam z 2 dzieci,jak sobie radzicie? Ja czasem wysiadam psychicznie no i fizycznie,a przecież różnica wieku nie jest taka mała,4 lata i 2 miesiące. Obie są tak ruchliwe że trudno za nimi nadążyć.Przy tym jeszcze kłócą się okropnie(czasem oczywiście przytulają się i bawią). Łucja zabiera siostrze zabawki,chce ją nasladować,wyrywają książki sobie, Łucja jak się zezłości to od razu gryzie,szczypie,bije Martynkę. Szkoda czasem mi Martynki,musi ustępowac młodszej. Wyjście z nimi na dwór to tylko plac zabaw,bo Martynie spacery -to nuda. Marze o domku z ogrodem,niestety mieszkam w bloku.Chociaż mieszkanie w bloku ma swoje zalety.Jak już jesteśmy na placu zabaw to muszę biegać za Łucją bo wszędzie się wdrapie.Ostatnio nauczyła się biegać i próbuje skakać. Karmienie w krzesełku graniczy z cudem,kręci się okropnie i wczodzi na stoł.Trzeba cały czas ją asekurować. Ale się rozpisałam. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: majowe dzieciaki 04.09.04, 12:27 Ja też mam dwójkę i to chłopaków,nie wiem czy to prawda że dziewczynki są bardziej grzeczne,ale te moje to istne urwisy.Czasem też padam na nos,nerwy puszczają.Tomi jest w zerówce więc trochę spokoju mam zanim wróci,ale Adaś potrafi dać w kość za dwóch.Jest zupełnie inny od braciszka jka był ten mały,wiercie się,wyłazi z krzesła,nie słucha,bije,szczypie i krzyczy i za nic nie chce chodzić za rączkę.Żadne bajeczki czy książeczki go nie interesują,lepsze są rzeczy w kuchi czy łazience.Ech i te bloki,mam ich dość.Całe wakacje byłam u mamy gdzie jest trawka,dom ogrodzony i pełna swoboda.Adaś biegał na golaska,nie musiałam pieluszki mu zakładać,tak też sobie spał na dworze przykryty tylko pieluszką.Dosłownie superaśnie,basenik,cień i czystsze powietrze niż tu we Wrocku.Ale teraz trzeba było wrócić aż do następnych wakacji.... Pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: majowe dzieciaki 06.09.04, 16:44 Cześć Kochane )) Witajcie "Nowe" Mamusie Majusie ! Ale fajowo, że tak się u nas ożywiło. U nas stan ząbków 14 sztuk (wyrżnęły się właśnie kiełki). Zębole Ancio "myje" po swojemyu bardzo chętnie. Codziennie w kąpieli dopomina się o szczoteczkę, potem pokazuje na pastę, więc niby ją nakładam i wtedy dopiero jest mycie, ze hej )) Cytrynko, już tak niedługo będziesz drugi raz mamą... jak ten czas zasuwa... Tzymam za Was kciuki )) Kobietki, a mogę Wam zadać niedyskretne pytanie? Jak u Was z wagą, bo ja wolę o sobie nie wspominać, wyglądam jak hipcio Trzymajcie się dzielnie Całuję Magda Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 Re: majowe dzieciaki 07.09.04, 13:10 Czy któreś z Waszych majowych dzieci wyrosło juz z pieluch? Ja próbuję synka sadzać na nocniku, z miernym skutkiem, tzn. siada bardzo chętnie, ale zaraz wstaje i jeszcze nic nie zrobił. Jednak od pewnego czasu sygnalizuje, że cos zrobił w pieluszkę, więc chyba już sie orientuje o co chodzi? Wiem, że sa bardzo różne na ten temat opinie, sama mam starszego synka który pieluchy nosił do drugich urodzin, ale nie wiem, czy już nalezy próbować. Napiszcie, co o tym sądzicie. Pozdrawiam agat Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: majowe dzieciaki 07.09.04, 14:02 My sie nie stresujemy nocnikami - jerka biega w pampersach)) podejrzewam , ze gdyby dostal nocnik to trzymalby w nim klocki. chociaz gdy w lecie biegal bez pieluchy, a mielismy rozstawiony namiot przeciwsloneczny, to regularnie sie zalatwial pod scianka w prawym rogu. u niego w pokoju sciany byly niedawno malowane - nie chce ryzykowac... Odpowiedz Link Zgłoś
pbturska Re: majowe dzieciaki 07.09.04, 22:21 Mój synek - też z 23 maja - zachowuje się podobnie jak twój. Siada na nocnik, aby za chwilę wstać.NIe maa pojecia po co tam ma siadać. Ale myślę, ze dopóki nie będą sygnalizowć w jakiś sposób -nie tylko werbalnie, że chce im się np. siusiu, nie mamy się co przejmować pieluchami. Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
agat1 kopytko! 07.09.04, 11:23 Dawno się tu nie odzywałąm, romawiałyśmy o naszych chłopakach rok temu bez mała. A my będziemy mieli trzeciego dzidziusia !!! I coś przeczuwam, że będzie to również chłopczyk... Masz rację, chłopcy to urwisy i łobuziaki, ale mój młodszy (ur. 23.05.2003) jest tak kochanym urwisem, ze wszystko można mu wybaczyć, a starszy to już prawie "dorosły", zerówkę właśnie zaczął. Pozdrawiam agat1 Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: kopytko! 07.09.04, 15:32 Agat1 !!! Serdeczne gratulacje!!! Ja cały czas biję się z myślami, kiedy wybrać w pracy dobry moment, cholercia, tak mi sie wydaje, że wróciłam do pracy wczoraj, a w listopadzie minie już rok... Chciałabym, ale skąd ja znajdę siłę... i moja mama prosi, żeby jeszcze nie teraz, no cóż rozumiem ją, jest po prostu zmęczona, a na drugą babcię nie mam co liczyć Cieszę się, że jest moja mama )) to naprawdę prawdziwy skarb. Tak więc chyba zostaje mi czekać, aż Ancio pójdzie do przedszkola. Ale to juz przecież tak niedługo Bardzo pragnę, aby Antek miał rodzeństwo. Buziaczki dla wszystkich Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.09.04, 08:59 Agat gratulacje i życzę tym razem małej dziewczynki.Podziwiam za odwagę,też bym chciała jeszcze trzecie ale bardzo żeby to była właśnie babeczka,no ale na razie muszę z tym poczekać aż się wszystkie sprawy inne ułożą. U nas z nocnikowaniem jest podobnie,owszem nocnik stoi i Adaś siada nawet chętnie na niego ale jeszcze nie załatwia swoich potrzeb do niego,czasem mi się uda i ciut nasiusia,czasem złapię że robi kupkę ale boję się mu przerywać żeby go potem brzusio nie bolał.No więc na razi esiada i od razu wstaje.POdgląda starszego braciszka i mu się to bardzo podoba.Ale jest jeszcze czas na siusianie. Mam na to inny problem o kilku dni starszy(6lat) w nocy mi sika w piżamkę,nie budzi się żeby iśc siku.Martwię się,co to jest.Czy to problem siedzi w głowie,czy to zdrowotne problemy. Co do wagi to u mnie nie jest źle,ale skóra już nie taka jak się miało lat 25,no i dokucza mi skórka pomarańczowa,chlip chlip,nie wiem jak sobie z tym poradzić paskudztwem. Dobra babeczki kończę bo mały mnie tu męczy,pozdrowionka Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
purzyki Re: Maj 2003 już tu jest :-) 09.09.04, 11:04 No Dziewczyny! W związku z tym że na wątku pojawiły się nowe mamusie, to ja znów się odezwę. Tak jak niektóre z Was dawno tu nie zaglądałam, ale ostatnio podczytywałam trochę wątek "sierpniowe mamusie" (koleżanka ma tam się wpisywała, więc miałam wgląd co u niej ) i tak sobie pomyślałam, że czynne uczestniczenie w forum to coś wspaniałego. Ludzie Cię znają, mogą doradzić.... więc jestem u Was Jestem mamą Marlenki, która urodziła się 28 maja w Piotrkowie Trybunalskim. U nas ząbków tylko 7 i jakoś więcej na razie nie widać. O trzonowych to nawet nie słyszałam Lenka nosi pampersy nadal. Kupiłam z miesiąc temu nocnik, ale mAŁA nie chce na nim siedzieć. Więc stoi schowany za kanapą. Znoszę pytania teściowej czy ma już nocnik i że już powinna przestać nosić pieluchy Z wagą pociążową nie jest źle. Mam 3 kilo więcej co przed ciążą. Nietety tłuszczyk na brzuszku pozostał i do tego wstrętne pajączki na całych nogach. Raczej krótkie kiecki nie dla mnie ;-( Jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed dwóch lat to nie mogę uwierzć, że byłam taki szkielet! Lenka ciągnie cycusia rano po przebudzeniu i wieczorkiem na uśpienie. Wydaje mi się jednak, że to bardziej przyzwyczjenie niż cheęć jedzenia. Za dużo pokarmu raczej nie mam.... I też tak jak wasze skarby potrafi się znęcać nad moimi persiami. A najbardziej nie lubię, kiedy specjalnie mnie gryzie.... Jest łobuziakiem, sprawdza dokąd sięgają granice tego że coś jej wolno.... Złości się, krzyczy często.... a może to już bunt dwulatka? Hmmmm.... ale się rozpisałam.... Kończę, bo właściwie jestem w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.09.04, 22:29 martwi mnie waga jeremiego - od 2 miesiecy wlasciwie soi w miejscu tzn miedzy 10 a 11 kg przy 80 cm wzrostu. jak jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś
purzyki Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.09.04, 09:46 Cóż z wagą dzieciaków tak bywa, że zawsze nas coś martwi.... albo za dużo, albo za mało..... Lena ma coś pod 80 cm i waży nieco ponad 9 kilo, nie sądzę aby osiągnęła okrągłe 10 Ale staram się o nie myśleć czy to źle, czy dobrze.... Rozwija się oki więc się nie martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.09.04, 22:42 hej Kochane! Ja narazie w wielkim skrócie. Odstawiam Majkę od cycka i udało nam się w nocy zastąpić go herbatką)))). Jestem dumna z mojej córeczki, wspaniale sobie radzi, chociaż pierwsza noc była kryzysowa, bardzo płakała((((( Ale dziś już jest lepiej i cieszymy się bardzo. Maja ma chyba 12 zębów, chociaż szczerze mówiąc trudno to zliczyć, ciągle jednak jakieś idą bo szoruje po dziąsłach, dziś miała lekką gorączkę Maja gada jak najęta, ale narazie większość po swojemu, jak tylko dorwie telefon lub pilot, prowadzi zabawne rozmowy telefoniczne, w stylu: Dada?? blio, dada? kadu... Jeśli chodzi o nocnik, to używamy, chyba coraz bardziej dochodzi do niej, po co tam siedzi jednak bynajmniej nie sygnalizuje tego jeszcze, na to jeszcze za wcześnie. Narazie delikatnie wprowadzamy ją w nocnikowy świat Wróciłysmy dziś od teściów, to był wspaniały ostatni ciepły tydzień wakacji, kto by pomyślał że jeszcze zaznamy kąpieli na powietrzu. pozdrawiam was słonecznie Cytrynko? Co u ciebie, jak synuś czy już spieszy na świat? pozdrawiamy was gorąco basia Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.09.04, 08:53 Hej nie masz się co marwić wagą,w tym wieku dzieci z wagą się jakby zatrzymują ponieważ zaczynają się dużo ruszać,nawet widoczny jest przyrost wzrostu a waga w miejscu.Gorzej by było gdyby waga szła zupełnie w dół.Już po roku życia dziecko mniej przybiera na wadze więc spoko.Ja za to się martwię bo Adaś waży za dużo(co poniektórym sie nie podoba i zwracają mi uwagę)...Ja mam nadzieję że to jego apetyt a nie choroba...mój bączek ma ok 82cm i chyba z 15kg żywej wagi. Ostatnio Adaś gorączkował,przez 2 dni powyżej 39 stopni.Badania nie wykazały absolutnie niczego.Raz wymiotował a teraz robi ciut rzadkie kupki,i takie pfeee pachnące.Możliwe że to jakiś wirus albo cos zjadł niedobrego(tylko co??!!) Pani doktor mówiła że to może też być od ząbków,ponieważ pchają mu się górne kły a te są zębami ocznymi i są ponoć paskudne.A jemu jeszcze tam na dole się pchają .A dopiero co czwórki mu wyszły. Adaś oczywiście jest cycusiowym dzieckiem i nie wiem jak u nas będzie wyglądało odstawianie(Na razie mam zamiar karmić do 2 lat,potem może sam wyrośnie. Ogólnie to straszny z niego awanturnik,buntownik i krzykacz!Tomi był spokojny a ten to ...ech...ale i tak go mogłabym zjeść Pozdrawiam,Ewa forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146 Odpowiedz Link Zgłoś