Dodaj do ulubionych

Maj 2003 już tu jest :-)

    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.05.04, 12:15
      Kochane kobitki tak mało piszecie,niedługo maj 2004 nas przegoni!!
      Co u Was słychać,jak bąbelki?Pewnie wszystkie jesteście przejęte i zajęte
      przygotowaniem do uroczystości pierwszych urodzinsmile My jesteśmy już po,oj szybko
      zleciało to już 2 tyg temu...Dziś mój Tomi ma urodzinki,6 lat!W głowie się nie
      mieści że mam takiego dużego synka.Właśnie robiłam torcika dla niego kiedy moja
      kuzynka zabawiała Adasia i na chwilkę przyszła do mnie do kuchni a Adaś wyrżnął
      głową ...chyba w zabawkę bo ma taaakiego sznita na głowie.Ale się najadłam
      strachu,bo dokładnych oględzinach stwierdziłam że nie uderzył mocno (niema
      wgłębienia) a tylko zdarł skórkę i wygląda to paskudnie.Ale będę go obserwować
      bo to nigdy nie wiadomo...Teraz śpi...Niestety katar utrzymuje się nadal,na
      szczęście w nocy nie dokucza i Adaś dosyć ładnie śpi.Starszy ten nie najlepiej
      wygląda i chyba dziś pójdziemy do lekarki żeby ich obejrzała,bo znowu sobota i
      niedziela nadchodzi a jak wiadomo moje dzieci najczęściej chorują w te dni...No
      dobra rozpisałam się a tam nie wiadomo jak galaretka wygląda...
      A jak Wasze bąble po szczepieniu,czy mają jakieś uboczne efekty?Jak znoszą
      szczepienie?

      Pozdrówka,Ewa

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
    • martula78 Minął roczek :) - Dawid Albin R. ur.20.05.03 21.05.04, 13:10
      Mój kochany syneczku minął roczek...
      wracam pamięcią do 20 maja 2003. Jak wtedy było? Ciepło, świeciło słońce, po
      niebieskim niebie płynęly płynęły chmurki, a przez okno sali porodowej
      widziałam siedzącego na drzewie kruka... ale wszystko po kolei
      Obudziłam się (a właściwie obudziłeś mnie) po 5 rano. Wstałam, poszłam na
      siusiu. I tak sobie myślę czyżby to było dzisiaj, już... Skurcze byłe słabe,
      więc myślę sobie położę się jeszcze i jak skurcze sie nasilą to i tak będę
      musiała się obudzić. Wzięłam zegarek, chciałam liczyć co ile są skurcze, ale
      były słabe więc nie bardzo mi to wychodziło. Poleżałam chwile, może przesnęłam,
      znowu wstałam, znowu siku i coś jeszcze (bardzo obawiałam się lewatywy w
      szpitalu, więc wolałam załatwić tę sprawę sama).
      Zaczęłam chodzić i myśleć czy to już, czy jeszcze mamy czas. Zadzwoniłam do
      wujka czy może nas zawieźć do szpitala, ale okazało się, że wujek właśnie
      wrócił i dopiero zasnął. I tak sie kręciłam i kręciłam.
      W końcu obudził się tata, nie myślał że to już, ale jak mu powiedziałam, że
      chyba będziemy się rodzić to wstał szybciutko, (nawet nie wiem kiedy się ubrał)
      zadzwonił po dziadka, pomógł mi sie ubrać i czekaliśmy.
      W szpitalu byliśmy ok. 7. Pielęgniarka jak mnie zobaczyła powiedziała: "Pania
      to dzisiaj nie urodzi", ale podłączyła mnie do KTG i patrzyliśmy co tam u
      ciebie słychać. Skurcze nasilały się, ale nadal były do wytrzymania. Przyszła
      doktorka, sprawdziała jakie mam rozwarcie (6cm) i powiedziała: "Szybciutko na
      porodówkę". Przebrali mnie w szpitalne ciuszki, chciałam po drodze usiąść, ale
      pielegniarka mówi: "Niech Pani nie siada, bo zaraz Pani urodzi". Gdyby tego nie
      powiedziała to chyba urodziłbyś się szybciej, ale jak to usłyszałam to się
      zatrzymałam. Tyle się nasłuchałam, że rodzi sie godzinami, chodzi po schodach,
      a tu "Niech Pani nie siada...".
      Poszliśmy na porodówkę, a tam mnóstwo ludzi: lekarze, pielęgniarki, studenci,
      no i my. Nami zajęła się pani Jola, bardzo przyjemna babeczka. Założyła mi
      wenflon, potem sprawdzili rozwarcie i stwierdzili, że mam pełny pęcherz. "Może
      pódzie Pani siusiu" - zaproponowali. "Może pójdę" - i poszłam, ale wcale mi się
      nie chciało. Wróciłam z panią Jolą, poskakałam na piłce. Jedno co mi dokuczało
      to ból w krzyżu. Tata i pani Jola chcieli mnie pomasować, ale nie pomagało.
      Podali mi okcytocynę (tata powiedział, że kroplówka zeszła tam szybko, że nawet
      nie zauważył kiedy) i zaczęło się. Szybciusieńko zamienili "zwykłe" w porodowe.
      Zleciało się kilku lekarzy, pani Jola, obok był też tata. Każdy trzymał mnie za
      inną kończynkę. Jedno parcie, drugie parcie... jakiś kłopot, przynieśli
      próżnociąg,... trzecie parcie i sie urodziłeś.
      Położyli Cię takiego malutkiego, bezbronnego, a ja się zapytałam: "Dlaczego nie
      płacze?" i zabrali Cię na ważenie, mierzenie i wtedy dopiero sie rozpłakałeś.
      Tatuś był wtedy z Tobą, a mną zajmowali się lekarze. Mówili, że dobrze się
      spisałam, pewnie każdej mamie tak mówią, ale było to miłe.
      Urodziłeś się o 11.00, ważyłeś 3380g, mierzyłeś 56cm. "Taki poród to mogłabym
      mieć codziennie" - pomyślałam.

      Kocham Cię, Mój Darze z Nieba.
      Mama
    • martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - urodzinki 21.05.04, 13:26
      Pierwsze urodzinki wyprawiliśmy tak jak wypadł 20 maja, czyli we czwartek. Była
      najbliższa rodzina, czyli: prababcia, pradziadek, babcie, dziadek, wujkowei i
      ciocie. Zrobiłam z pomocą męża tort (wg przepisu magiszon, za co dzięki,
      OGROMNE DZIĘKI). Wszyscy się zajadali, aż im sie uszy trzęsły smile)
      Synek niestety jeszcze nie rozumiał w pełni, że ci wszyscy goście przyszli do
      niego i był troszeczkę zmieszany i niepewny. Rozruszał się dopiero jak część
      gości wyszła tongue_out Ogólnie było sporo śmiechu, wszyscy ubrali czapeczki i
      wyglądaliśmy jak w cyrku, może dlatego synek czuł się nieswojo.
      Druga tura gości przyjdzie w sobotę, może wtedy syneczek będzie bardziej pewny
      siebie, oby...
      Wszystkim majowym dzieciaczkom składamy NAJ, NAJ, NAJlepsze życzenia.

      A to Albek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281439&a=12044667
    • hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.05.04, 00:00
      Strasznie wstyd mi pisać, bo miałam pełne chęci być z Wami w stałym kontakcie a
      nic z tego mi nie wyszło - jestem strasznie niezorganizowana i ciągle brakuje
      mi czasu.
      No ale nadszedł czas urodzin naszych maluszków i chciałabym przesłać
      NAJSERDZECZNIEJSZE ŻYCZENIA DLA WSZYSTKICH MAJOWYCH SERDUSZEK I DLA ICH MAM.
      Moja Emilka obchodziła urodziny 20 maja (czwartek). Było bardzo rodzinnie i
      wesoło, ale solenizantka o godz. 19.00 po prostu "padła" w sukni balowej, w
      której bardzo śmiesznie wyglądała, bo urodę ma typowo "tatusiową". Wybudziła
      się ok.23.00 i wtedy dopiero podstawiłam jej do wyboru przedmioty - wybrała
      pieniądze (starsza moja córeczka Natalka zresztą też, a ja nie bardzo wiem co
      to akurat oznacza).
      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i ich maleństwa. Wszystkim życzę jeszcze raz
      dużo radości i zdrowia.
      Pa, Hania mama Natalki(prawie 6 lat) i Emilki (już rocznej).
      • oleniek Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.05.04, 19:50
        Cześć
        A Mareczek wybrał kieliszek Buu sad A potem w drugą rączkę pieniążek. I co z nim
        zrobić? Z tym małym gagatkiem. Jutro o 3:50 rano skończy roczek. Nie do wiary,
        że już mija rok.
        A za rok będą dwie dzidzie! To też nie do wiary.
        Kocham tego mojego Kruszka.
        Pa
        • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.05.04, 11:32
          Wczoraj moje kochane słoneczko skończyło 1 roczek!!!!
          Dokładnie rok temu 22.05 o godz. 6.15 przyszła na świat Oleńka, moja córeczka,
          moje kochane dzieciątko! Termin co prawda wyznaczony był na 15 maja, ale jakos
          chyba było jej dobrze u mnie w brzuszku i czekała sobie spokojnie , aż o 1 w
          nocy 22 maja, zaczęło coś sie dziać.... a to Ola juz do mnie pukałasmile)Mamo, juz
          nie długo będę z Tobą. Dopiero koło 2.30 wstałam z łóżka, bo właściwie tylko
          czułam,że to już ale jeszcze nic nie bolało.... Potem wstałam bo czułam skurcze
          (tak mi się wydawało)i zaczęłam sprawdzać co ile nadchodzi skurcz. Były co 5
          minut! Obudziłam męża i powiedziałam: to już! ale spokojnie, mówię idę jeszcze
          sie wykąpaćsmileA on: Na pewno chcesz sie kapać? Przecież możesz zaraz urodzić!
          o 5 rano byliśmy w szpitalu. Po badaniu okazało się,że rozwarcie na 5 cm, a o
          6.15 urodziła się Ola.Szybko i prawie bezboleśniesmile))
          A dziś, tzn. wczoraj Ola skończyła roczek i w swoje urodziny była ochrzczona.
          Oczywiście był tort ze świeczką i byli goście. Było wesoło, a Ola była
          szczęśliwa.

          Serdeczne życzenia dla Mareczka i inyych roczniaków!!!! Sto lat!!!
          Asia i ola
          • anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.05.04, 13:32
            Czesc. JA sie nie odzywam, ale nieustannie czytam i tym razem postanowilam
            jednak cos skrobnac. Zycze wszystkim majowym bobasom jak najlepszego zdrowka,
            zeby szybko i bezkonfliktowo rosly i dawaly radosc swoim rodzicom.
            Ja od siebie.-wlasnie jutro stuknie roczek mojej Olence. Porodu wole nie
            wspominac-przy waszych opisach to po prostu jeden wielki koszmar zakonczony CC,
            szczesliwie bez wiekszych powiklan dla malej i dla mnie, w 5tej dobie
            ucieklysmy do domu...i cale szczescie. '
            Teraz jak czytam o Waszych pociechach to troche sie zaczynam martwic, bo moja
            roczna panienka, jest bardzo mala, juz w zasadzie spadla z tzw. siatki
            centylowej, ma ok. 8kg(chyba jeszcze nie ma tych 8)i jakies 71cm. Nie chodzi,
            nie staje na nogi, po podlodze porusza sie w sobie tylko wiadomy sposob, bo w
            zasadzie nie raczkuje tylko turla sie i czolga, mam nadzieje, ze kiedys jednak
            zacznie chodzic. Jest slodka, potrafi kokietowac otoczenie swym cudnym
            usmiechem, mowi kilka slow, potrafi pokazac zwierzatka w ksiazeczce, jak cos
            chce umie sobie swietnie poradzic z "wymuszeniem" czegos na reszcie rodzinki.
            Mamy dopiero 3zabki i to wszystkie wyszly po 11m-cu zycia, czyli na raz i dosc
            pozno.
            A poza tym niejadek, alergiczny niestety i troche sie martwie co to bedzie
            dalej jak tak nie bedzie chciala jesc i nie bedzie przybywac na wadze...juz nas
            lekarze zaczynaja scigac. Budzi sie w nocy dosc czesto, moze to te nieszczesne
            zeby, bo 2-3 na raz to chyba sporo.
            Poza tym wreszcie zaczela lubic spacery, bo jakos wczesniej nie przepadala i od
            razu zasypiala.
            Na roczek robimy griila dla rodziny i znajomych, bedzie jakies 35osob, wiec
            trzymajcie kciuki, zeby w niedziele byla ladna pogoda i zebym dala rade to
            wszystko przygotowac. Pozdraiwiam wszytskie majowki.
    • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 24.05.04, 16:53
      Cześć!
      Mój mały jeszcze niestety nie miał szczepienia. Od pediatry dostałam tylko
      receptę na Priorix.
      Nikodem waży 11kg, ubranka nosimy rozm. 86. Chodzi sam, gdy czuje choćby mój
      palec na szelce albo jak zapomni że nikt go nie trzyma za rączkę. Poza tym to
      przesympatyczne dziecko. Najbardziej na świecie lubi wchodzenie po schodach i
      samochody, a zwładszcza kółka. Mówi świadomie da (w sensie daj), mama, tata,
      baba, papa, bam, koko na wszelkie ptactwo i hauhau na pieski, na kota woła mizi.
      Śpi rzadko i niewiele, w nocy uwielbia 4-5 razy cycać albo i więcej, ale robię
      to nieświadomie i nie pamiętam. Jego wielką inspiracją jest starsza siostra
      Wiktoria, z którą non stop się bawi albo kłóci. Z pewnością lepiej poradzi
      sobie w grupie niż siostra, która do tej pory była jedynaczką w całej rodzinie.
      I znowu muszę uciekać, bo już się obudził.
      Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich maluchów

      Kaśka
    • rusalka25 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.05.04, 14:26
      Witajcie miłe koleżanki.
      Ja tylko na chwilkę. Chciałam Wam powiedzieć, że u mnie w mieszkaniu jest
      remont. Kładziemy podłogi. W związku z tym musieliśmy przeprowadzić się do
      rodziców. Jest mi przykro, że nie mogę odczytać ostatnich postów, ale wkrótce
      to nadrobię. Myślę o Was i Waszych dzieciaczkach. Wszystkiego najlepszego dla
      nich. Jeszcze pewnie kilka będzie obchodziło swoje pierwsze urodziny.
      W związku z nadchodzącym dniem dziecka chciałam złożyć wszystkim dziubaskom
      dużo zdrówka, aby rosły w szczęściu i cieszyły się otaczającym ich światem.
      Życzę Wielu radości dla rodziców.
      U Eryczka wszystko ok. Nie usiedzi przez chwilkę. Wszędzie chce chodzić.
      Najbardziej lubi bawić się w piaskownicy. Jak tylko wyjdziemy przed dom u
      rodziców to pokazuje paluszkiem na piaskownicę i pędzi jak szalony (oczywiście
      z pomocą mamusi).
      Pozdrawiamy. Trzymajciue się cieplutko./
      Oto kilka nowych fotek Erysia.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11816154
      Jak wrócimy do domciu odezwę się.
      • dzidek33 Re:Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia MAMY:-))) 25.05.04, 22:02
        Dla Was wszystkich moje kochane! Nie piszę może często, ale czytam systematycznie
        Pozdrawiam serdecznie


        Gosia
        a to moje szczęścia
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12551315
    • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.05.04, 22:51
      Wszystkiego najlepszego z okazji tego pięknego święta. Szkoda tylko, że pogoda
      jeszcze taka nie bardzo. Zawsze 26 maja kojarzy mi się z pięknym słoneczkiem.

      Kaśka
      gg 8672324
      • hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.05.04, 00:19
        Ja tez wsystkim mamom życze samych radosnych chwil ze swoimi pociechami.

        Moja Emilka jest strasznie duuuża, nie wiem dokładnie ile waży bo dopiero jutro
        idę na szczepienie, no ale małej wagi sie nie spodziewam bo ona uwielbia
        robić "am", jest jak sakiewka bez dna "wciąga wszystko" i choć na mleko krowie
        jest uczolona i nadal wypija Nutramigen, to jogurciki i serki jej podaję.
        Ostatnio (przed urodzinkami) miałyśmy nieziemskie sensacje żołądkowo - jelitowe
        (mała zaraziła się od starszej mojej córeczki rotawirusem), wylądowałyśmy nawet
        w szpitalu na kroplówce i tym samym Emilka nieco "schudła", ale teraz nadrabia
        wszystko ze zdwojoną siłą. Poza tym miała duży początek, bo waga urodzeniowa to
        4650.
        Poza tym nie chodzi jeszcze samodzielnie (tzn. bez palca), mówi zwykle
        tylko "E" i wszędzie jej pełno i głośno. Jest niesamowicie energiczna i raczej
        z rodzaju małych chuliganów (wogóle nie jak dziewczynka). Przy pierwszej
        córeczce często myślałam "ale ona niegrzeczna", ale teraz wiem, że po prostu
        grzeszyłam. Emilka nie daje się przewinąć a po kąpieli to mam
        normalnego "ganianego po łóżku", do pomocy przylatuje i mój mąż i starsza
        Natalka. Usypiam ją w wózku (starym) i niedługo wózek straci kółka - wstyd
        stosować tą metodę przy ludziach, bo patrzą na mnie jakbym dziecko chciała
        zabić no ale ona inaczej nie uśnie wcale, do tego jeszcze muszę jej śpiewać
        (raczej w skocznym rytmie) i tylko współczuję moim sąsiadom. Śpi ze mną a
        starsza z tatą, także mamy całkowity "rozpad małżeństwa".
        Ale fajnie jest mieć dzieci i przy drugim dziecku jakoś to bardziej doceniłam.
        Pa, całuję wszystkie mamusie i ich małe szczęscia.
        Hania - mama Natalki i Emilki
        • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.05.04, 08:37
          Witajcie,wszystkiego naj z okazji dnia mamusismile)
          My też mamy"rozpad małżeństwa" bo mąż śpi z Tomcim a ja z Adasiem.Na szczęście
          do pierwszej badź drugiej pobudki śpi w swoim łóżeczku więc mama z tatą mają
          trochę luziku:smile)
          No ale praca i praca ciągle ten czas zabiera i tatuś mało ma dla nas
          czasusadSzkoda...
          U nas wszystko dobrze,na szczęście Adaś tylko obdarł sobie naskórek na
          głowie.Teraz już się goi,posmarowaliśmy wodnym roztworem gentamycyna(za radą
          lekarki) i jest oki.Ma tylko fioletowy szlaczek na głowie.Katar jakby
          ustąpił,piszę jakby bo wczoraj wieczorem(a może już w nocy) Adaś zrobił sensację
          i wył okrutnie,nie wiem dlaczegosadByć może dlatego że nie chciał iść spać tylko
          bawić się(o 24 w nocy!) a może coś go bolało...Nie mam pojęcia,nawet cudowny cyś
          nie pomógł.Dopiero jak pochodziłam z nim dobre kikanaście minut to zasnął.No i
          od tego płaczu miał gile w nosie.A dziś rana uderzył się w szafę i znowu
          płakałsad(Ale wczoraj nosek był czysty więc mam nadzieję że to od płączu.
          A co pozatym?Adaś spaceruje wszędzie,włazi w najciaśniejsze kąty,wciana wszystko
          (nawet żurek z kiełbaską),jest wszystkożerny.Wsadziłąm go na swoją wagę i ważył
          coś ciut ponad 13kg,a jak ze wzrostem u Was?Adaś ma chyba 80 cm,sama mierzyłamsmile
          Właśnie Adaś zajadał się jabłuszkiem,dałam połówkę obranego jabłka i już
          zjadł!Cieszę się że sobie radzi z gryzieniem mimo że ma tylko 8 ząbków.A czy
          Waszym już idą czwórki?Trochę się boje tego,a najbardziej że to będzie jak
          pojedziemy nad morze.Wogołe wakacje spędzamy u babci tj mojej mamy no i nad
          morzem i ciut we Wrocku.Dobra rozspiasałam się okropnie,już was zannudziłam..

          Pozdrawiam,Ewa

          kilka nowych foteksmile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
      • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.05.04, 13:07
        Witam Wszystkie Mamusie z pociechami,

        przede wszystkim spoznione, ale serdeczne zyczenia z okacji 26.05 no i od razu
        buziaczki dla pociech na 1.06.
        U nas wszystko ok. Kasia juz przemaszerowuje dosc duze odleglosci, ale mimo
        wszystko nadal najlepszy jest spacer za raczke. nie bylysmy jeszcze na
        szczepieniu, mamy termin na 15.06. NIepokoi mnie troszke fakt, ze po wyjsciu
        jedynek zadne inne zabki jeszcze sie nie pokazują. czy to normalne?
        Tak ogolnie to Kasia jest wesolutka, wszystko jedząca i z charakterkiem. Maly
        kluseczek (wazy ok. 11 kg i nosi ciuszki na 86/92)Uwielbia trawe, kwiatki
        i ....dlugopisy.
        wczoraj dziadkowi wrzucila do herbaty swoją łużeczke upapraną pulpecikami i
        krem przeciwko komarom. ma na buzce 5 kropek, bo w parku "pogryzly" ją te
        wstretne komarzyska. Oczywiscie jak sie mowi nie wolno, to skutkuje na 5 sek.
        po czym patrzy w oczy i ponawia proby brojenia.
        Ale ogolnie jest slodka i piekna. postaram sie zalaczyc jakies zdjęcia.
        Calujemy was wszystkich mocno.
        Aga, Stas i Kasia.

        PS. A co z tym naszym spotkaniem w W-wie?
        • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.05.04, 16:58
          Witam wszystkich
          Chciałam przesłać zdjęcia, ale mam problem z uzyskaniem odpowiedniego rozmiaru.
          Czy możecie mi powiedzieć, jakiego używacie programu do obróbki zdjęć?

          Do agableu1: Nie martw się ząbkami. Wiele dzieci na 1rok nie ma jeszcze ząbków.
          Tak było z synkiem mojej koleżanki i teraz mały ma 2lata i duuużo ząbków. Ona
          jako dziecko też tak późno ząbkowała.

          Dzisiaj mój mały zupełnie zapomniał, że nikt go nie trzyma i poszedł sobie
          daleko i wrócił... super widok

          Jutro chcemy się wybrać z okazji 1VI do Kidsplay. Och ciekawe czy się
          Nikodemowi tam spodoba? Starsza córka już od tygodnia odlicza dni do soboty.

          Mam jeszcze jedno pytanie. Z jakiego jesteście rocznika majóweczki?
          Ja w październiku skończę 30lat.

          Pozdrawiam,
          Kaśka
          • hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.05.04, 23:38
            Ja chyba jestem tu najstarsza bo w sierpniu skończę 34 (kurcze, strasznie
            dużo), ale co tam.

            Dziś stwierdziłam, że chyba to dobrze, że moja Emilka jeszcze nie chodzi
            samodzielnie. Byliśmy na festynie z okazji DD (w Gdyni, bo mieszkam niedaleko)
            i nie mogłyśmy (z moją mamą) poradzić sobie z tym małym urwisem. Ona obiera
            sobie własne kursy i za nic nie można jej nakłonić, aby chciała iść tam gdzie
            trzeba. Więc latałam z nią po trawnikach, ale jak chciała wleźć na klomby
            kwiatowe, to już nawet dla mnie była przesada. No ale za nic w świecie nie
            mogłyśmy sobie poradzić - bo ona rzuca sie od razu na ziemię, albo na kolana,
            albo się wygina - jaki dziki koń na uwięzi - jak ją na ręce to ryczy i kopie.
            Ja zawsze uwielbiałam tzw. żywe dzieci, ale zawsze mówiłam, dobrze, że moja
            Natalka taka nie jest a tu teraz za to Emilka taka mi się wychowała, ja chyba
            osiwieję (bo na razie mimo wieku, siwych włosów brak).
            Emilka waży 12 kg i mierzy 76 cm (myślałam, że jest cięższa). Ma 3 dolne ząbki
            (2x1 i 1x2) oraz 5 górnych (2x1,2x2 i 1x4 - zauważyłam ją dopiero wczoraj, bo
            Emilka strasznie nie lubi ząbków pokazywać, od razu gryzie). Ona wogóle gryzie
            jak się zdenerwuje i włosy nam wyrywa (tzn. mi i starszej Natusi). Jest
            niegrzeczna ale najukochańsza na świecie a śmieje się tak niesamowicie głośno i
            jakoś tak jak krecik (pamiętacie tą bajkę), że rozbraja wszystkich - panie w
            ośrodku zdrowia ją pamiętają, bo nie mogły się nadziwić, że dziecko podczas
            szczepienia wogóle nie płacze (a raz nawet wyśmiała pielęgniarkę), teraz sobie
            zapłakała, bo niedawno była strasznie pokłuta w szpitalu jak dostawała
            kroplówkę i miała badania.
            Kończę na dziś, bo mam tendencje do rozpisywania się.

            MOC BUZIACZKÓW DLA MALUSZKÓW Z OKAZJI ICH ŚWIĘTA.

            Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieciaczki.
            Pa. Hania mama Emilki i Natalki
    • martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - Dzień Dziecka 01.06.04, 10:00
      Wszystkim majowym maluszkom z okazji Dnia Dziecka NAJ NAJ Najlepsze życzenia,
      rośnijcie zdrowo i wesoło.

      • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - Dzień Dziecka 01.06.04, 13:33
        I ja też z okazji dnia dziecka samych uśmiechów,słonka i dużo zdrówka życzę!

        Hanna jakbym czytała o swoim Adasiu,dosłownie nie można go wypuścić z wózka bo
        zawzse idzie swoimi ścieżkami.Nie ma mowy żeby chodził trzymany za rączkę,na
        rękach amminych też nie bardzo...I tak mi się nasuwa pewna myśl,i pytanie czy
        Twoje dziecko nauczyło się chodzić samo,tj.bez prowadzania za rączki czy było
        właśnie prowadzane?Bo mój starszy syn był trzymany za rączki i był z niego
        straszny maminsynek,nigdy nie oddalił się nawet o krok ode mnie!Adam to zupełne
        przeciwieństwo brata.Ciekawa jestem czy to ma jakiś wpływ.My chodzika nie
        używaliśmy,ani rączek nie podawaliśmy,nauczył się sam chodzić.
        Jeśli chodzi o wiek to ja już skończyłam 30-tkę w marcu tegoż roku.Czyli jestem
        z 1974 roku.
        Oj maluszek mi popłakuje,ciągnie za ręce,złości się że mama klikasad(
        No i mam cycojada przy cycusmile)
        Adas jest taki kochany ze mam go ochote schrupacsmile
        Cos sie pogoda psuje,oby po poludniu nie padalo bo chce wyjsc cala rodzinka do
        rynku.W przedszkolu byl festyn z okazji dnia dziecka,bylo bardzo przyjemnie(sa
        foty na zobaczcie),a za 3 tygodnie jedziemy jak co roku na ognisko,koniki i
        wielu innych atrakcji z okazji dnia dziecka z meza pracy.Jak beda foty to tez
        zamieszcze.
        A teraz koncze bo kawka mi stygnie.
        Ewa

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
        • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) - Dzień Dziecka 01.06.04, 15:53
          czesc Mamuski i bobaski,

          ja tak szybciutko, bo musze juz wychodzic.
          Wszystkiego naj .... z okazji dzisiejszego swieta dla bobaskow.
          dzieki Kasiu51 za info nt zabkow. jestem spokojniejsza.
          co do wieku, to widze, ze jestesmy wszystkie w podobnym. ja tez jestem z 74 i
          19.06 stuknie mi 30-tka!
          nie wierze!!!!
          buziaki
          Aga
    • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.06.04, 20:41
      Hej!
      Wszystkiego naj..naj..najlepszego dla wszystkich szkrabów. Piękne święto i
      wreszcie ładna pogoda. Byliśmy całą rodziną w Kids Play w sobotę. Wszystkie
      dzieci były zachwycone i wybawione.
      Ja jeszcze raz ponowię pytanie na temat programu do obróbki zdjęć. Pomóżcie
      proszę, podajcie nazwę. Mój mąż informatyk, ot, zwyczajnie nie ma czasu!?
      Ma teraz tyle roboty i wogóle jest zmęczony. No cóż taki typ.
      A ja też chciałabym pokazać swoje słoneczka.
      A teraz z innej beczki.
      Do mojej sąsiadki przyjechała córka z dwójką swoich dzieci: 3lata2mies. i
      1rok3mies.
      Dwóch takich ślicznych chłopców.
      Tylko dziwi mnie bardzo jedna rzecz.
      Dzieci same wychodzą sobie z domu albo przez taras, chodzą po podwórku, bawią
      się... są takie spokojne. Jak chcą do domu wrócić wchodzą sobie po schodach
      (a`propos bez barierki nie wykończone) i idą do domu,
      A moje dzieci krzyczą, płaczą, nudzą się, zawsze mają jakiś problem.
      Tak sobie myślę może coś ze mną nie tak, może nie potrafię przekazać dzieciom
      porcji spokoju, pewności siebie. Sama nie wiem.

      oj uciekam bo mały się wierci, zaraz się obudzi
      Kaśka
      • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.06.04, 09:21
        Kasiaj51 ja obrabiam fotki pod programem GIMP,nie wiem czy znasz..W zasadzie tam
        można zrobić ze zdjęciem chyba wszystko,ale ja na to nie mam czasu i tylko
        zmniejszam rozmiar.
        A nam się nie udało iść po południu do rynku,tak się rozpadało że do dziś pada
        deszczsad(
        Adaś chyba to jakoś odczuwa bo od rana marudzi,a może to czwórki dają znać o
        sobie?Nie wiem,ja tam nic nie widzę żeby rosło..no ale ten proces przecież
        zaczyna się dużo wcześniej zanim my mamusie to zobaczymy.
        A co do tych dizeci..pewnie tak są nauczone na codzień i nie ma dla nich w tym
        nic nowego ani trudnego.A że są spokojne...pewnie zależy od charakterku
        dzieci,mój starszy syn był z tych spokojnych za to Adaś wręcz odwrotnie..a oboje
        są z maja,tylko jeden to bliźniak a drugi byk.

        Pozdrawiam,Ewa

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
        • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.06.04, 10:15
          Hej,hej!!

          Spóźnione życzenia dla wszystkich dzieci tych duzych(czyli nassmile)) i tych
          malutkich!!!

          A my, ja i Ola jesteśmy z maja, tyle że ja byk a ona (już sie nie udało)
          bliźniaczeksmile)Ja właśnie w maju zaczęłam swó 33 rok życiasmile A i okazji w maju
          było co nie miara, dlatego dość rzadko tu zaglądałam, ale postaram sie nadrobić.
          Imprezy zaczęły się od urodzin i imienin mojej mamy, potem były moje urodziny i
          imieniny, w między czasie mojej bratanicy komunia, Oleńki urodziny i chrzest. A
          i oczywiście dzień Mamy!! ufff....ale mamy obfity majsmile

          Jeśli chodzi o Olę, to z niej jest niezłe ziółko. Używała chodzika , ale
          szybko nauczyła sie sama chodzić, a teraz lata sama, czasem bierze za rękę
          jeśli nie zna terenu. Wczoraj byłysmy w piaskownicy i chyba prawie całą tęże
          piaskownicę przyniosła do domu: w bucikach, spodenkach, nawet i w pieluszcesmile

          Waży 9500 i mierzy 74 cm, ciągle na cycu.Naprawde mało je stałych pokarmów, bo
          poprostu zaciska buźkę i nic nie można wcisnąć. Trochę jest nmarudna bo idą
          kolejne ząbki.
          Dzis miałam pobudkę o 4 (całe szczęście,że tylko na 15 min), ale niedługo potem
          bo o 5.45 już na długo...., niedawno Ola zasnęła.
          To na razie tyle..
          pozdrawiam Was
          Asia
          • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.06.04, 10:31
            Czesc Mamusie i szkrabki,

            Ja tak na chwilke. czytam te nasze notki i dochodze do wniosku, ze cos laczy
            znaki byka i blizniaka. U nas tez jest taka zaleznosc. Ja jestem blizniakiem, a
            Kasia jest bykiem (duzo nas tu!!!! hi, hi) Tylko nasz tatus odstaje, bo to
            panienka!
            Co Wy na to?
            Buziaki
            Aga
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 03.06.04, 10:57
              Cześć Słoneczka !
              Spóźnione życzonka dla mamuś i dzieciaczków.
              U nas są dwa byczki: mąż i Antoś a ja panienka smile))
              Buziaczki
              Magda
    • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.06.04, 18:34
      Hej, pozdrawiam wszystkich.
      Niestety jeszcze programu nie zdobyłam, więc się nie pokażemy.
      Mój mały przestał chodzić sam, usilnie trzyma się choćby jednego palca, ściany.
      Ja zaczęłam chodzić samodzielnie w swój roczek, mąż (zależnie od dnia
      teściowej) w 9-, 10-, 11-tym miesiącu. A moje dzieci są b. ostrożne.
      Oj ktoś przyszedł lecę

      Kaśka


      • talisko zombi 06.06.04, 22:36

        a my z innej beczki
        przedwczoraj rano obudzony przez synka, maz wstal (byla jego kolej) i przyniosl
        do lozka chusteczki, sudokrem i pieluche, zeby przewinac jeremiego. dalszego
        ciagu nie sledzilam , zasnelam.
        obudzilam sie z wrzaskiem - nade mna pochylalo sie zombi. idealnie biala
        maska, wyróznialy sie tylko szare teczówki. wlosy, buzia , pizamka - wszystko w
        grubej, precyzyjnie nalozonej warstwie sudokremu.
        nie wiedzielismy - smiac sie, czy plakac., no i czym to zetrzec. pomogla
        pieluszka i oliwka, najbardziej balismy sie o oczka, ale na szczescie nie bylo
        podraznien.

        • hanna33 Re: zombi 06.06.04, 23:36
          Ja się popłakałam ze śmiechu. Tylko patrzę czy Emilki nie obudziłam.

          Za to ja trzy dni temu dostałam w szczękę z wilkiej głowy mojej Emilki (bo ona
          ma stosunkowo dużą główkę) i po paru godzinach tak mi spuchła warga (górna), że
          wyglądałam ja po wstrzyknięciu sylikonu. Po dwóch dniach opuchlizna mi zeszła -
          mam nadzię, że nie połamała mi korzeni zębów,ale nic mnie nie boli.
          Przypomniała mi sie historia jak moja starsza Natalka (miała wtedy ok 1,5 roku)
          wstała kiedyś rano (my z mężem jesteśmy strasznymi śpiochami) i poszła tacie
          zrobić "malu, malu oczka" - lakierem do paznokci !! On mówił później, że
          słyszał przez sen, że ona tate będzie "malu, malu", ale nie pomyślał, że tak to
          się skończy - siedział chyba dwie godziny i moczył oczy w misce a ja wredna
          żona nie mogłam się powstrzymać ze śmiechu.

          Kończę bo późno się zrobiło a Emilka chyba nie z naszej rodziny bo wstaje
          ok.6.00 (bo Natalka od najmłodszych lat to spała spokojnie co najmniej do 9.00
          - wstałam do niej może w nocy z 3 razy zaraz na początku, ale ja jej nigdy nie
          karmiłam piersią, bo wcale nie pojawił mi się wtedy pokarm, więc pewnie to
          dlatego - była objedzona to spała)

          Pa. Hania
      • 7b.99.46 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.06.04, 14:40
        Hej majowe Mamusie!
        dopiero odkryłam ten wątek, fajnie poczytać o pociechach w podobnym wieku. Moja
        Niunia urodziła się 19 maja,niedawno więc dmuchała pierwszą świeczkę smile)Jest
        przesłodkim urwisem. I niestety niejadkiem- malutka i szczuplutka, pomimo, że
        rodzice do takich nie należą smile
        czy szczepiłyście dzieci szczepionką skojarzoną? ( odra, świnka różyczka?)
        podobno obowiązkowa, Mała do tej pory ( kilka dni po) po niej gorączkuje, do
        tego nic nie je....moze przegapiłąm ten watek sad
        Cytrynko, czy Ty w ciąży przejechałaś 5,5 tys. km?! my też chcemy na wakacje!
        ale trochę boję się takiej trasy, bo w brzusiu wierci się braciszek Oli-
        ośmiomiesięczny.
        pozdrawiam Mamy Roczniaków
        mama Oli i ktosia
    • martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.06.04, 12:18
      Hej majowe mamuśki
      byliśmy wczoraj na szczepieniu i muszę pochwalić się moim synkiem, jest bardzo
      dzielny - płakał tylko podczas zastrzyku. Wcześniej Albek był ważony i mierzony
      (10760g i 78cm), wszystko w normie. Jest wesołym chłopaczkiem i ostatnio rannym
      ptaszkiem, budzi się po 7 gotowy do zabawy, ja niestety o tej porze jestem
      nieprzytomna, dobrze że jest jeszcze tata wink Mówi dużo, ale po swojemu, czasami
      można dosłyszeć "mamama" albo "datadata" ale jeśli cos to "babababa" (pierwsze
      słowo i juz baby w głowie smile)
      Takie pytanie mam na koniec: kiedy zacząć nauczac korzystac z nocnika? Babcie
      szuszą nam głowę, że już a nasz mały jeszcze samodzielnie nie chodzi ani nie
      bardzo potrafi przekazać co by chciał,... więc jak i kiedy? Macie mamuśki
      jakieś sprawdzone pomysły.
      Pozdrawiamy.
      • hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.06.04, 22:54
        Hej dziewczyny,

        Martula78 - właśnie się doczytałam, że nasze dzieci urodziły się tego samego
        dnia.
        Co do oduczania od pieluch to zdania babć w epoce pampersów niestety mało się
        sprawdzają. Kidyś były pieluchy tetrowe i dzieci czuły dyskomfort a i mamy
        miały już dość prania pieluch więc na naukę sisiania do nocniczka poświęcały
        sporo czasu. Teraz jest inaczej i wcale nieśpieszno ani dzieciaczkom ani mamom.
        Przerobiłam to z moją starszą córeczką. Zaczęłam sadzać ją na nocnik jak
        skończyła roczek - miała to być forma zabawy, nawet kilka razy coś tam zrobiła,
        ale sygnalizować sama potrzeb nie umiała, więc chyba za często ją na ten nocnik
        pakowałam, bo potem ona za nic nie chciała siadać - jakby nocnik był
        rozżarzonym węglem (z WC też nie chciała mieć nic wspólnego). Trwało to do 2,5
        roku. Wtedy ja (już zdesperowana maksymalnie) po prostu wyciągnęłam jej
        pampersa i po chyba już dwóch dniach "lania" po nogach zaczęła siadać na nocnik.
        Po prostu trzeba wyjąć pampersa - najlepiej jak jest ciepło i mało ubranek się
        zakłada. Ja sobie w tym roku jeszcze odpuszczę i zacznę dopiero w przyszłym,
        choć słyszałam, że niektórym mamom udało się odzwyczaić roczniaki, ale w sumie
        jak pytałam lekarki to mi mówiła, że dopiero dzieci ok. 2-go roku kontrolują
        jakoś swoje potrzeby. A poza tym pampers to duża wygoda bo czasem trudno tak
        nagle znaleźć miejsce do zrobienia siusiu a dziecko na pewno nie przytrzyma, a
        zakładanie pampersa na "wyjście" i mówienie maluszkowi "teraz możesz zrobić w
        majteczki" to moim zdaniem robienie dzieciaka w balona.
        Pa, Hania mama Natalki i Emilki
        • basha 13sty miesiąc już prawie za nami !!! 11.06.04, 12:03
          Kochane!
          Już tak dawno nie pisałam że aż mi głupio, najpierw wiec przeczytałam
          zaległoścismile a teraz zabieram się za skrobnięcie paru słówek. Tak na marginesie
          to strasznie mie tęskno za Alex. Czy wy macie od niej jakies wieści???
          Jeśli chodzi zaś o naszą 3 osobową (narazie) rodzinkę, to wiedzie się nam
          doskonale, to znaczy radośnie i szczęśliwie. Maja wyruszyła na samodzielny
          podbój świata na własnych nóżkach tydzień po swoim roczku. Od tamtej pory nie
          chodzi tylko jak śpi, hehe. jakiś czas temu opanowała też trudną sztukę
          schodzenia z łóżka. Niedawno kupiliśmy fotele, które zdobywa regularnie i przy
          tym trzeba bardzo uważać, bo kilka razy jej sie spadło przy schodzeniu.
          Właśnie zrobiłam mała przerwę na usypianie Mai. Muszę sie pochwalić że Majusia
          pięknie zasypia, wystarczy że jej śpiewam i całuję po noskusmile Ale nadal budzi
          się w nocy na cycka ale chyba tylko raz, chociaż ja nigdy nie pamiętam. Często
          budze się rano i mam jedną pierś o połowę mniejszą niż drugą, wychodzi
          upodobanie do spania na jednym boku.
          No i zaczął się na dobre czas piaskownicy. Wracamy umorusane, piasek w uszach,
          w zębach i nie powiem gdzie jeszcze. Pocieszam się że niedługo może Maja nauczy
          się bawić się piaskiem jak należy. Moja córa muszę wam powiedzieć, jest bardzo
          towarzyska. Zaczepia wszytskich albo szarpaniem za ciuchy alebo usmiechami,
          zagadywaniem po swojemu, cieszy mnie to ogromnie i mam nadzieję że całe życie
          będzie taka pogodna. Bardzo też cieszy mnie że Maja potrafi sama się bawić,
          nawet do 15 min. potrafi zająć się jakąś zabawką lub innymi przedmiotami które
          wolno jej nosić. Często po prostu przekłada je z miejsca na miejsce, wrzuca z
          jednego pojemnika do drugiego. Ostatnio zrobiłyśmy sobie z koleżanką i jej
          roczną córeczką piknik na działce, wszyscy spoczęliśmy na kocu. Dałam Majce
          biszkopta, a ta podrobiła go na malutkie cząstki i zaczęła upychać owego
          biszkopcika do sandałka, wypełniła wszystkie możliwe dziurki, hehe, a jaką
          frajdę jej to sprawiło. Nauczyła się dawać buzismile, bardzo to milutkie, no i
          robić cacy bo do tej pory tylko tłukła po głowie. Jeżeli chodzi o zabawki to
          przynosi, jak się ją o coś poprosi, najlepiej idzie jej z piłką, misiem i lalą.
          Ostatnio na wszystko mówi 'poło', na balon 'bao', na auto 'aje', no i tata i
          baba, mama najmniej.
          Aha bardzo niepokoi mnie to że Mai strasznie poci się nosek, nawet jek nie jest
          przerażająco upalnie. Czy wasze dzieci też tak mają? Daję jej ciągle vigantol,
          zresztą ciemię już dawno zarośnięte. Poza tym sadzam Maję na nocnik zawsze po
          śniadanku bo zauważyłam że wtedy robi kupkę, więc większośc 'wyłapuję', ale
          daleko jeszcze do rozstania z pampersami, narazie wogóle o tym nie myślę,
          pomyslę za rok. Nie wiem ile Maja teraz waży ale bedzie gdzieś około 11 kg, a
          mierzy 82 cm. jest wysoka, to fakt, po moim mężu.
          Gdzie spędzacie wakacje? My prawdopodobnie wybierzemy się do Świnoujscia w
          sierpniu. Może któraś z was też tam bedzie w tym czasie?
          A i ostatnie pytanie, u nas jeszcze kiepsko z włosami, a Maja każdą niewiązaną
          czapkę ściąga czy u was tez tak jest? Zębów mamy 8 i chyba ciągle jakieś idą.
          No i na zakończenie, oczym zresztą już pisałam chyba do tej pory jako jedyne
          zaszczepiłyśmy się już MMRem, potrójną szczepionką, która obecnie jest
          bezpłatna. I pewnie uspokoją wahajace się mamusie, żadnych objawów
          nieporządanych po, Maja zniosła to swietnie, mija już prawie miesiąc od
          szczepienia i czuje się bardzo dobrze.
          pozdrawiam was
          piszcie piszcie piszcie jak najwięcej
          basia
    • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 11.06.04, 22:26
      Zapraszam

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13343456
      Kaśka

    • hanna33 Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 13.06.04, 02:19
      Cześć dziewczyny.
      Chcę kupić wózek "parasolkę" lub inny "lekki" taki do podróżowania autobusem,
      czy możecie mi coś polecić. Obczytałam już chyba wszystkie wątki i dalej jestem
      niezdecydowana.

      Moja Emilka dziś spadła z tapczanu na główkę i ma taaakiego guza - a jak
      płakała bidulka moja.

      Pozdrawiam. Hania mama Natalki i Emilki
      • basha Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 13.06.04, 17:38
        Hej!
        Maja już od kilku miesięcy jeździ w parasolkce, tylko takiej rozkładanej na
        płasko. Ja wybrałam inglesinę max, jest bardzo fajna. Zastanawiałam się jeszcze
        nad peg perego pliko p3. Natomiast zwykła siędząca parasolka chyba nie ma
        znaczenia jakiej jest firmy, bo to i tak krótkodystansowy wózeksmile
        pozdrawiam
        i ponawiam pytanie Czy jakaś dzidzia tez ma problem z pocącym się noskiem? Nie
        wiem co o tym myśleć
        basia
        • basha Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 14.06.04, 19:10
          Halo halo dziewczynki
          co tu tak mały ruch? Zapraszam do obejrzenia zdjęć Mai z roczku. Teraz będę
          zamieszczała na bieżąco. Udało nam sie kupić aparatsmile)))
          basia
          • talisko Re:Czy kupiłyście już spacerówki "parasolki"? 14.06.04, 22:11
            hej
            parasolki kupowac nie bedziemy, mamy joggera i sie sprawdza na zakupach,
            spacerach, a jeremi jest zadowolony bo siedzi dosyc nisko nad ziemia i wszystko
            doskonale widzi.
            jestesmy juz po 5 szczepieniu (4 razy byla 6krotna, a raz 3krotna
            szczepionka)i troche teraz marudzimy (dokladnie - dzisiaj), ale to raczej zeby,
            bo dotychczas nie bylo jakichkolwiek komplikacji poszczepionkowych.
            a zebów mamy caly czas 6, wazymy 10 kilo przy wzroscie 79 cm ( na stojaco,
            przy drzwiach)
            na wakacje jedziemy do pobierowa w pierwszych tygodniach lipca, moze ktos
            bedzie niedaleko?
            • talisko nosek 14.06.04, 22:13
              jeremiemy nie poci sie nosek
              • agent11 Re: nosek 16.06.04, 13:55
                Witajcie !
                hmm....Ola coraz starsza a ja coraz mniej czasu mam dla siebie i dla Was....Czy
                u Was też tak jest? Czy poprostu to ja jestem niezorganizowanasad Ale staram sie
                zaglądac tu co jakis czas i być na bieżąco.

                Basiu, w sprawie noska nic nie powiem, bo u nas nie ma tego problemu,
                natomiast Oli pocą sie stópki i często muszę zmieniać skarpetki. Pediatra
                powiedział,że u niej to troche po mnie( bo i ja mam ten problem)i taki jej urok.

                Wózka parasolki nie mamy , choć nie powiem bo zastanawiałam sie , czy nie kupić
                lub pożyczyć na wakacje. Nasz jest fajny i sprawdza sie w terenie płaskim i
                pagórkowatym, tyleże trochę ciężki. POza tym, wózek jest fajny do pchania a nie
                siedzenia..hihiii...Ola namiętnie pcha, wszystko co może: wózek na spacerze(
                potrafi tak przez godzinę!!ufff), taborety, pufy,ławki itp...taki z niej
                mocarzsmile))

                My jeszcze się nie szczepiłyśmy, zrobimy to prawdopodobnie juz w przyszłym
                tygodniu.

                Byłyśmy za to u ortopedy, tak dla kontroli i lekarz kazał chodzic Oli w domku w
                butkach albo w jakichs dobrych kapciuszkach, znaczy sie usztywnianych. Nie
                kazał również dziecku klękać i opierać pupy na piętkach ( z wiadomych
                przyczyn). Oczywiście to wszystko jest jak najbardziej jasne, ale ja jako
                niedoświadczona mama, zupełnie o tym nie myślałam.

                POza tym czekamy znowu na troche więcej słońca i na mniejszy wiatr, no i żeby
                było trochę cieplej, tak jak w czerwcu przystało!!

                POzdarwiam
                Asia.
                Acha, mam jeszcze pytanie co do fotelika na rower. Czy posiadacie takowe? Jak
                sie jeździ Waszym maluchom? I najważniejsze, czy fotelik macie z tyłu, czy
                jeszcze taki mały ( do 2 lat ) z przodu?
                Napiszcie proszę .
                • est3 Re: nosek 22.06.04, 00:42
                  Mam zarówno jeden, jak i drugi. Bo, niestety, okazało się, że tego na przód nie
                  mogę odpowiednio przymocować - brakowało mi miejsca pod kierownicą. A jak
                  zamocowałam za wysoko, to, po pierwsze, kręcił się razem z kierownicą, a po
                  drugie, był za wysoko i źle się manewrowało. To był sulky romera.
                  Teraz jeździmy z mała z tyłu. Ja jeszcze nie próbowałam, na razie jeździ mąż.
                  Mówi, że trochę gorzej, bo inaczej rozkłada się środek ciężkości. No i małej
                  nie widać. Podoba jej się bardzo, ale wytrzymuje w bezruchu 1-1,5 godz. Ma w
                  tej chwili 13 mies. A kask kup okrągły - nasz ma takie wystające z przodu i z
                  tyłu "dinksy" i to bardzo przeszkadza. Udanych wycieczek. Est
                  • talisko do kopytko 23.06.04, 11:56
                    o rany , adas jest ogromniasty!!! czym ty go karmisz? a mozna wiedziec gdzie
                    nad morze jedziecie?
                    • kopytko1 Re: do kopytko 23.06.04, 14:11
                      Hej,karmie go wszystkimsmile)Je prawie wszystko to co my,oprocz rybek czy mleka bo
                      prawdopodobnie ma skaze jak i ten starszy.No i oczywiscie cysiem jeszcze go
                      poje,zupek np.gerbera raczej nie jada,deserkow tez nie,wszystko to co my dorosli
                      wcina ze smakiem,zurek,kielbaske szyneczke itd
                      A jedziemy do Dzwirzyna obok Kolobrzegu na 2 tyg do osrodka Marysienka.Moze tez
                      jedziesz?smile)

                      Pozdrawiamy wszystkich Ewa i Adam

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
                      • talisko Re: do kopytko 24.06.04, 13:28
                        niestety , my jedziemy do pobierowasad
    • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 16.06.04, 21:46
      Hej!
      Dziś mój mały po długiej przerwie w "niechodzeniu" wstał i ot poprostu sobie
      poszedł.
      Ja cichutko przypatrywałam się i udawałam, że wszystko ok, normalnie.
      I tak sobie chodzimy...
      Nikodem ma teraz 10 ząbków i uwielbia jeść tylko to, co je starsza siostra.
      W przeciwieństwie do siostry w domu i na podwórku interesują go tylko męskie
      zabawki. Strasznie mnie to dziwi. Zawsze miałam kontakt tylko z małymi
      dziewczynkami i do głowy by mi nie przyszło, że tak mogą być odmienne
      zainteresowanie płci przeciwnej.
      Ostanio z żalem wspominałam okres ciąży i porodu. Wspaniały okres a to już
      ponad rok temu. Ja super znoszę ciąże i bardzo lubię być w ciąży. Mój poród też
      był pozytywnym przeżyciem. Rodziłam z mężem, miałam umówioną położną i lekarza
      i nigdy nie czułam się tak komfortowo w szpitalu. Mimo że szpital zupełnie
      zwyczajny.

      Do Basi!
      Mojej starszej córci też od zawsze bardzo pocił się nosek. Pamiętam jak malutką
      karmiłam po kąpieli zawsze miała kropelki potu na nosie i spoconą głowkę. Późn
      iej zawsze nos miała spocony, gdy tylko troszkę jej było cieplej: w
      samochodzie, w łóżku. Teraz rzadziej się poci, ale raczej należy do "gorących"
      dzieciaków, które zawsze mają coś do zdjęcia. Zresztą mój mąż też bardzo się
      poci, a zwłaszcza twarz.

    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 18.06.04, 10:22
      Hej dziewczyny,czytam regularnie ale czasem brakuje czasu już na napisanie czegoś.
      Byliśmy na szczepieniu,poszło bardzo gładko,jestem taka dumna z mojego zuchasmile
      Adaś poszedł na wagę i ..waga pokazałą 13 690! Mam małego zawodnika sumo hihi,oj
      boję się bardzo o jego nóżki żeby nie było powtórki z życiorysu.Mojej kruszynce
      apatycik dopisuje wcina wszystko co widzi,a spróbuj mu dać coś innego niż masz
      sama na talerzu!
      Wszędzie go oczywiście pełno,zagląda nie tam gdzie trzeba,zabawki?Po co?Jest
      tyle innych ciekawszych rzeczy hehe.No może ostatnio polubił jazdę autkiem,lubi
      piłkę kopać,nosić i klocki.Wkłada też coś w coś(hehe ale mi się napisało)
      Poci się owszem bardzo ,no i nie dziwię się bo przy jego masie to chyba
      normalne.Uwielbia nadal cycusia.Zaczyna płakać jak mama mu znika za drzwiami(idę
      zaprowadzić Tomka do przedszkola)
      Ale nie chce mówić,przestał nawet tata wołać,za to wszystko rozumie,jak coś chce
      to po swojemu jęczy.Przynosi słoik z płatkami i pokazuje żeby mu otworzyć.ALbo
      mówię że będziemy odkurzać i żeby poszedł po kurzu kurzu a on maszruje do
      drugiego pokoju,otwiera szafe i ciągnie za odkurzaczsmile)Pomaga bardzo
      mamusi!Kochany z niego łobuziak.
      Śpi raz czasem dwa razy dziennie,w nocy budzi się regularnie na cysia.
      Nie da rady iść z nim za rączkę,zawsze idzie w drugą stronę.No i jak idziemy na
      specerek i wyciągnę go z wózka to już nie włożę go z powrotem.Więc kończy się to
      płaczemsad((

      My jeździmy nadal poalkiem(dyć to spacerówka) ale mamy też parasolkę (po Tomciu)
      Za tydzień jedziemy nad morze.Boję się samej drogi, bo Adaś nie lubi raczej
      jeździć, no i co z tą pogodą????

      No to tyle,nowe fotki są do obejrzeniasmile

      pozdrawiamy,Ewa

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
      • anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.06.04, 13:05
        Juz tak sie zastanawiam, czy tyko ja mam dziecko ktore nie chodzi....Ola
        wlasnie dzis konczy 13m-cy i w ogole nie staje na nogach, ba w ogole ich nie
        uzywa...po ziemi czolga sie odpychajac stopami i robi to nawet dosc szybko, ale
        o wstawaniu na nogi nie ma mowy...do tego wazy niewiele ponad 8kg, ma jakies
        72cm i jest totalnym niejadkiem, wszystko poza cycusia trzeba w nia wmuszac...
        jest dosc pogodna, szybko chwyta nowe rzeczy(ale jakos bardziej intelektualnie
        niz fizycznie...)i oczywiscie widze, ze sie rozwija, ale jak czytam wasze posty
        to sie zalamuje, bo ona juz i tak wypadla z siatek centylowych, nie probuje
        nawet stac i chodzic, a niby jest zdrowa(no moze poza tendencjami alergicznymi)
        i przeciez nie byla ani wczsniakiem ,ani nie urodzila sie z jakas dystrofia...a
        moze tu pisza tylko mamy dobrze rozwijajacych sie dzieci....a ja mam pecha i na
        nie trafiam i sie frustruje...
        • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.06.04, 11:14
          Cześć Wszystkim!!
          Anakon- nie przejmuj sie za bardzo, moja Ola waży 9,800 , ma 74 wzrostu i
          również jest totalnym niejadkiem.To znaczy jesli chodzi o cos innego niż cycsmile)
          Wczoraj na przykład zjadła 3 kęsy banana, trochę zupki własnej roboty ( miej
          więcej 50 ml) i na kolacje kaszkę kukurydzianą na mleku modyfikowanym ( jakieś
          70 ml). W między czasie do woli cyc i woda do picia. Czasem ma lepsze dni....
          Słyszałam,że alergicy przybywaja na wadze trochę wolniej.Zapytaj lekarza.

          A teraz troche z innej beczki : Może któras z Was potrzebuje cerazette?
          Sprzedam tanio.Jestem z Warszawy.
          Asia
          • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.07.04, 10:05
            Czasem, gdy dziecko rozwija sie wolniej, warto mu pomoc. Tak bylo u nas. jeremi
            mial problemy z lezeniem na brzuszku( w 7 miesiacu!), a po cwiczeniach u
            fizjoterapeuty, po 1 miechu zaczal sie czolgac, po 2 raczkowac , a pozniej bylo
            juz z gorki i teraz nie moge go spuscic z oka, bo ucieka z placu zabaw. a ja
            jestem bardzo wdzieczna kobiecie, ktora go ,,postawila na nogi".
            dziewczyny - szczepicie przeciwko kleszczom?

            pozdrówki
            nata & jeremi
            JAREMKA
            • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.07.04, 10:08
              i jeszcze raz ja. myslicie, ze takie male stopki mozna obuc w gumowce?? pogoda
              jaka jest, kazdy widzi. mamy juz kurtke i spodnie do taplania, tylko lamie sie
              co z nozkami. takie gumiaki nie trzymaja dobrze stopy...
              • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 05.07.04, 23:42
                Nie wierzę dziewczyny, czyżby nasz wątek zanikał? Dlaczego nie piszecie? Kilka
                dni mnie tu nie było, wchodzę, myślę sobie że będę miała sporo do poczytania a
                tu...
                No to zacznę ja od mojej malutkiej Majuś, która z dnia na dzień pięknieje i
                rośnie. Nawet włoski powoli jej gęstnieją, chociaż fryzurę ma raczej, jak to
                mój mąż mówi, w stylu einsteina, na dodatek w kolorze złoty blond z ciemnym
                paskiem z tyłu od ucha do ucha(oboje jesteśmy brunetami), hihi, takie naturalne
                pasemka. Ząbków ciągle 8, nie wiem jak się tyły mają, bo nie pozwala sobie za
                daleko zajrzeć, zagryzając wszystko co napotka, oj a to jest
                bolesne. "Zgryźliwa" się ostatnio Majuś zrobiła. Poza tym nieustannie powtarza
                swój ulubiony wyraz 'kokko', już zaczynam tak na nią mówić, co z kolei do szału
                doprowadza mojego męża.
                Zabawy powoli tez poważnieją, ponieważ zaczyna karmić już swoje lalki i pieski
                podając im kubeczek i krzycząc głośno 'am', karmi nawet postacie z książeczek,
                hihi. Dzisiaj stanęła sobie w wannie i zabiera się do mycia jeżdżąc ręką po
                brzuszku, urocze to było. Wogóle taka słodka jest ta moja Maja że hej.
                Planowałam odstawienie jej od piersi, ale niestety nam nie wyszło. Tak mi jej
                szkoda, ona tak lubi cycka.
                Kochane póki co pozdrawiam was, coś mi dzisiaj nie idzie pisanie.
                buziaczki
                piszcie coś
                basia
    • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.07.04, 00:12
      Hej!
      Basiu właśnie ostatnio czytałam Twój wątek o odstawieniu Majeczki i martwiłam
      się razem z Tobą, bo ja narazie nie wyobrażam sobie odstawić mojego zagorzałego
      cycojada, choć nie powiem zaczynam powoli z tym się oswajać.
      Na początek próbuję nauczyć go pić jakieś inne mleczko z butelki / kubka.
      Wynik 3 dni pod wieczór zjedliśmy z butelki ok. 60ml mleka Nan 2.
      Nie jest to imponujący wynik. Nawet grama nie da się więcej dołożyć mleczka. A
      wieczór i noc, to butelka robi się strasznym wrogiem i nic już z butelki nie
      przejdzie, obojętnie czy to herbatka czy mleko (jeszcze gorzej).
      A niestety nocki nie są zachwycające, pobudki są częste i to dosłownie na 3-
      sekundowe pomykanie. Gdy wstaję rano czuję dosłownie wszystkie kości.

      Oprócz cycusiowego potworka Nikodem jest bardzo pogodnym dzieckiem, choć
      ostatnio popołudnia mamy ciężkie. Jak nie pójdzie spać drugi raz popołudniu
      jest nie do wytrzymania, a jak pójdzie śpi 15minut i potem tylko przy cycku, bo
      się drze. Tak źle i tak nie dobrze. Już sama nie wiem co z tym zrobić.

      Jutro zamierzam zaszczepić małego, bo do naszego wyjazdu już nie daleko a nie
      chciałabym szczepić przed samym wyjazdem.
      oj i właśnie się budzi i znowu uciekam, co już powoli zaczyna być historią

    • martula78 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.07.04, 12:48
      Hejka mamuśki i bąble
      tak czytam o tych waszych problemach z odstawianiem i chyba jestem wdzięczna
      losowi, że u nas tak łatwo poszło. Poprostu pewnego dnia cycuszki zakończyły
      produkcję i trzeba było przejść na butlę. A tak naprawdę to mój synek od
      początku ją wolał, chyba z powodu moich nie za bardzo wystających sutków i jego
      wielkiemu apetytowi. Teraz mam inny problem mój mały nie chce pić dwa razy
      mleka. Rano gdy sie obudzi wypija 240 ml mleka, w czasie dnia zje "danonka",
      ale nie jestem pewna czy tyle to wystarczy (wg lekarki miał wypijać mleko dwa
      razy dziennie po 200ml). Co o tym myślicie?
      Teraz z innej beczki... wyjeżdżamy w sobotę na działkę i będziemy jeśli
      pogoda nas nie pokona smile do końca lipca, a może i dłużej. Smutno mi tylko z
      tego powodu, że tato zostaje w Warszawie sad( Będzie przyjeżdżał na weekendy. Z
      tatą Albek jest jakiś spokojniejszy, ze mną mam wrażenie że się czasami nudzi.
      Już czasami nie wiem co mam wymyślić. Ale dosyc tych smutków... Będzie dobrze,
      oby nie padało cały czas a dobrze będzie smile

      Pozdrawiam gorąco
    • hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.07.04, 22:58
      Cześć dziewczyny i maluszki.
      Moja Emilka jest teraz strasznym płaczkiem i taką typowo mamusiuni córeczką.
      Nic nie mogę zrobić bo ona zawsze przy mnie jest, do tego ciągle ciągnie mnie
      w "swoje" strony a jak jej się opieram to TUPIE nogami - to jest po prostu
      straszne tak całe dnie się z nią szarpać. Do tego dalej ubieranie jej po
      kąpieli wymaga wprost anielskiej cierpliwości (a ja nie zawsze takową posiadam,
      więc nieraz sobie pokrzyczę - wtedy oczy robią się okrągłe, ale skutkuje).
      Ostatnio miałyśmy mały domowy wypadek - Emisia potknęła się i przywaliła główką
      w róg od szafy - głowa rozcięta, pełno krwi, ja spanikowana (nic nie mogłam
      znaleźć - ani plastra, ani wody utlenionej ani nic do wycierania malucha) i
      moja starsza Natalka płacząca równo z Emilą, dobrze że choć mój mąż zachował
      się jak należy. Na zszycie nie pojechałam, bo już późno było i mała zaraz
      zasnęła, ale na drugi dzień zaczęłam mieć wątpliwości czy dobrze zrobiłam i
      poprosiłam sąsiadkę, która jest pielęgniarką o założenie jej "plastra szwa" -
      wygoiło się super, ale blizna na czole może jej zostać - no nic będziemy
      smarować maścią.
      Poza tym moja Emilka to straszny żarłok i mleko (Nutramigen, bo jest uczulona
      na mleko) wypija 4 razy dziennie po 240 ml. Do tego je wszystkie owoce jakie
      się pokazują, danonki lub danio (od tego jej nic nie jest), wcina dorosłe
      obiady i ogólnie wszystko co je ktokolwiek w jej pobliżu. Waży pewnie z 13 kg,
      ale wygląda przyzwoicie - ten tłuszcz rozłożył się na całe ciałko więc nie razi
      u niej jakaś tusza.
      Chodzi z lalami, usypia je w wózeczku, zasypia też z lalą, bujam ją nadal w
      wózku i później przenoszę do swojego łóżka. Śpi strasznie czujnie, ale ogólnie
      całe noce mi przesypia (odkąd skończyła 2 mies.). Także nie mam źle.

      Pozdrawiam was serdecznie i życzę udanych wakacji. Ja siedzę całe wakacje w
      domu - całe szczęscie, że nad morzem.

      Na forum jest fajny wątek - rok 2003 dzień po dniu - wpisujcie tam swoje
      skarby, bo maj jakoś "cienko" tam wygląda.

      Pa. Hania mama Natalki i Emilki
      • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.07.04, 21:01
        Hej, hej...!!!!!!!!!

        A co to się u nas dzieje? NIkogo nie ma w domu??

        Haniu! U mnie jest to sanmo. Ola od paru dni też zaczęłą popłakiwać jak coś sie
        jej nie podobało, albo się złości i tez jest mamina cóeczką.Nie spuszcza mnie z
        okasmile) Chodzi za mną krok w krok, ciągnie mnie za ręke i mam iśc tam, gdzie ona
        sobie tego życzy. A jeśli tego nie zrobię to obraża sie i oczywiście "płacze".
        Piszę w cudzysłowiu, bo to jest płacz kontrolowany:smile

        Poza tym wszystko w porządku, rośnie i rozwija się dobrze. Nie zabardzo tylko
        chce jeść (choc dziś zjadła jak na jej możliwości to dość sporo. Najbardziej
        jej smakuje mój cyc, i naprawdę nie wiem jak to będzie z odstawianiem od
        piersi.Nawet nie wiem kiedy mam zacząć to robić? Ona praktycznie nic nie chce
        jeść, o ile nie wmuszę parę łyżeczek zupkisad(
        Ojj...będzie się działo, coś tak czuję!

        Pozdrawiam wszystkich
        Asia.
        Acha, i piszcie coś kobitki ,co tam słychać? Czyżby macie juz nas dość?
        • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.07.04, 22:56
          Hej agencie i inne moje kochane mamy majowe!
          Czytuję i pisuję sobie trochę na forum i olsniło mnie, że przecież dawno nie
          zaglądałam na rówieśników, ale co widzę? Jestem jedną z częściej tu
          zaglądających. Dziewczyny musimy reaktywować nasz wątek, a może nikomu nie chce
          się pisać, bo juz jest taki długi? Może założymy nowy???Bedzie czytelniej i z
          nowym zapałem ruszymy do pisania. Napiszcie co o tym sądzicie?
          Piszecie że dzieciaczki towarzyszą wam ciągle i nie spuszczają was z oka, mi
          wydaje się że Maja zawsze taka byłasmile Zabieram ją ze sobą nawet do toalety,
          gdzie namiętnie szrpie papier toaletowy, hehe. Ale ogólnie nie narzekam,
          potrafi się czasem bawić sama, czyta sobie bajeczki, karmi zabawki, bawi lale i
          misie, ale muszę wam wyznać że jest złośnicą to Maja jest, chyba po mamusi ma
          charakterek. Nie daje sobie np. pokazać jak nabić jedzonko na widelec, jak
          zabieram jej na chilę żeby pokazać to ona wtedy chlast w talerz i wszystko na
          podłodze. Powiem wam że jestem bezradna w takich sytuacjach. Co mam robić
          krzyczeć, dać klapsa? Jakoś wydaje mi się że to jest nie na miejscu, z drugiej
          strony musze jej przeciez pokazać że tak się nie robi.
          Ostatni tydzień miałam straszny, jeśli chodzi o moje samopoczucie. Po roku
          błogiego spokoju i siedzenia z Majką w domowym raju, pojawiła się propozycja
          pracy i cały tydzień szarpałam się w sobie czy iść czy nie. Bardzi mi było
          miło, że szefowa tej firmy po rozmowie kwalifikacyjnej stwierdziła, że bardzo
          dobre wrażenie na niej zrobiłam i chciałaby żebym u niej pracowała ale ja nie
          potrafiłam zostawić Majuś z obcą osobą na 8, a właściwie na 9 godzin dziennie.
          Po prostu nie wyobrażam sobie tego, jeszcze nie teraz. Oczywiście po odmowie
          miałam strasznego kaca moralnego, czułam się i nadal trochę czuję się tak jakby
          to była ostatnia tak fajna propozycja. Ale może nie będzie tak źle. Swoją drogą
          podziwiam pracujące mamysmile)
          Piszcie dużo, napiszcie co sądzicie o tym nowym wątku.
          • hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.07.04, 00:02
            Cześć mamusie i maluszki.
            Może i taki nowy wątek to dobry pomysł, bo zauważyłam, że od kiedy mi udaje się
            wygospodarować trochę czasu (przeważnie siedzę po nocach) na poczytanie "co
            nowego" to jakoś tu cichuteńko, ale może dlatego, że są wakacje - choć pogoda
            kiepska bardzo, bynajmniej w Trójmieście. A pamiętacie jak w zeszłym roku było
            gorąco - miałam straszne dylematy "czy noworodka można całe dnie tylko w body
            trzymać" a teraz mam pełno ślicznych sukieneczek a tu jesień normalna.
            Ja przy mojej Emilce to po prostu wysiadam, jednak dopiero teraz widzę jak
            dzieci mogą być różne i przecież z tych samych genów powstawały i niby dwie
            dziewczynki a zupełnie inne (urodą też różnią się zdecydowanie - jedna
            to "mama" a druga "tata"). Emilka to jest "struś pędziwiatr" - leci, ogląda się
            za siebie i buch w coś przywala - normalnie guz goni guza. Mam już wyrzuty
            sumienia, że moje dziecko chyba niedopilnowane jest (bynajmniej tak wygląda) a
            ja po prostu latam za nią krok w krok (powinnam być chuda jak nie wiem a
            wyglądam jak w ciąży, bo brzuch mi po został fatalny, chyba jestem za stara na
            to wszystko - jakieś doły znowu łapię - miewam tak co jakiś czas a wtedy kryj
            się kto może). Dzisiaj znowu Emila zaliczyła głową w łóżko, bo bawiłyśmy się
            w "a kuku" no i jest nowy siniak na czole (z jednej strony jeszcze nie całkiem
            wygojona szrama a z drugiej guz, po prostu rewelacja).
            Ale ona jest ogólnie mimo swojego wiecznego pędu taka słodka i kochaniutka, że
            nie można się nawet na nią zdenerwować, ona mnie rozbraja. Nie mogę tego
            natomiast powiedzieć o mojej starszej córeczce Natusi, bo ta potrafi mnie tak
            wnerwić, że aż wstyd się przyznawać - ja muszę się nieraz powstrzymywać z
            całych sił aby jej nie strzelić klapsa i tak było od początku, choć niby była
            łatwiejszym dzieckiem, bo ani nie ryczała, ani nie latała jak poparzeniec i
            wogóle była bardziej "ułożona", ale nie posiada takiego jakiegoś wyczucia kiedy
            po prostu mi zapalają się "czerwone lampki" a Emilka od początku jakoś wie
            kiedy należy przestać "wkurzać mamusię" (ogólnie jestem strasznie
            wykorzystywana przez swoje dzieci i mam je zwyczajnie rozpieszczone).
            Ostatnio przez moją sześcioletnią (niespełna) Natalkę jestem zasypywana
            pytaniami o SEX !!!???!!! Mnie zamurowało jak usłyszałam "mamusiu a czy ty
            wiesz co to jest sex?" - spodziewałam się takich pytań ale gdzieś za dwa lata a
            nie teraz - okłamywać dzieci przecież nie powinno się. Mam niemałe dylematy
            teraz przez to. Zastanawiam się ile lat będzie miała Emilka jak zada mi takie
            pytanie (o ile Natalka nie uświadomi jej wcześniej).

            Także ja mam w domu wesoło - wstaję ok.8.00 a Natala zasypia ok. 23.00 - czyli
            zero czasu dla siebie. Odkurzam raz w tygodniu jak ktoś zajmie się Emilą bo ta
            ryczy jak słyszy odkurzacz (co najwyżej pomacham trochę miotłą jak mała śpi).
            Mój mąż stale pracuje.
            Emilka lubi spacerować tylko na nóżkach - w wózku płacze - czyli zakupy też
            robię "w biegu", obiad gotuję "na raty" przeważnie wymyślam coś z piekarnika,
            bo nie muszę ślęczeć przy garach. Emilka zjada wszystko co dostanie a Natalka
            żyje parówkami i skórką z pieczonego kurczaka (bardzo zdrowo !), nic innego nie
            chce jeść. Mała broi a duża cały czas gada. Jak ja nie padnę to będzie sukces.

            Pozdrawiam wszystkie mamuśki - bo pewnie mamy podobnie.
            Hania mama Natalki i Emilki.
            • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.07.04, 12:26
              szczerze ,,piszac" przyzwyczailam sie do tego watku, a ze troche zaniedbany ,
              to pewnie wina wakacji i zdolnosci motorycznych naszych dzieci. wczoraj
              wrocilismy z ,,wakacji" bede odpoczywac przez tydzien. pojechalismy z dziadkami
              do pomocy i zabralismy mase ksiazek , gazet no i moja od 4 lat pisana prace
              mgr... WSZYSTKO NIEROZPAKOWANE PRZYWIEZLISMY Z POWROTEM! dziadkowie byli fajni
              na 15 minut dziennie, bo przez reszte dnia synek delektowal sie towarzystwem
              rodzicow. w dodatku nauczyl sie tak szybko biegac, ze czulismy sie jak na
              obozie dla ,,sprinterow". Poza tym mam wrazenie , ze jerka spi tyle co ja. w
              ciagu dnia kladzie sie wprawdzie na 2 godziny, ale potem idzie spac o 22 g i
              wstaje np o 7, kiedy ja bym mogla spac przynajmniej do 10... nad morzem dostal
              nieprzecietnego apetytu, zarl jak opetany (prezenciki w pieluszce tez byly
              czesciej - nawet4X). zwiedzal plaze - zamiast siedziec na pupie i robic babki z
              piasku. az czasem bylo mi glupio, bo jak nie zdazylam go zlapac przewracal
              parawany, zabieral ludziom klapki, wsiadl na jedna pania , z która rozmawialam
              i zaczal po niej skakac... cale szczesie , ze podeszla do tego z humorem. Gdy
              zabraniam mu czegos, wygina sie do tylu i zaczyna przerazliwie wyc, albo robi
              sie wioki i leci mi przez rece. nauczyl sie tez TUPAC nogami. mala wscieklizna.
              moze te majowe dzieci tak maja? za to kladzeniu sie spac towarzyszy ceremonia
              pieszczotkowania. zwija mi sie w klebek na kolanach i przez godzine moge go
              glaskac, gilac, drapac, przytulac i caluskowac.
              • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.07.04, 21:08
                Hej, hej!!

                No tak nic za bardzo sie nie zmieniło na naszym podforum ,oj Ola sie budzi....sad
                • agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.07.04, 21:42
                  Oh, co za pech!! .... właśnie napisałam do Was długaśny post i niechcący sobie
                  go skasowałam.......no kurcze! aj, a wogóle mam chyba dziś kiepski dzień...
                  Chciałam trochę sie Wam pożalic , pochwalić, zapytać o radę.....i wogóle.
                  Kończę, bo pisze bez sensu.Przepraszam.
                  Piszcie dziewczyny, co tam u Was.
                  Pa
                  acha, a Ola się budzi bo cały czas jest na piersi i tak naprawdę to tylko na
                  piersi bo nie chce jeść!! Czy mam się martwić?Wygląda zdrowo a jej waga jest w
                  normie.
                  Pa
    • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) i ja też :)))) 20.07.04, 22:37
      Cześć kochane smile))))))))))))))))))))))))))

      Wróciłam do Was !! smile)
      Baaaaardzo stęskniona...
      Na razie powiem,że Was wszystkie bardzo cieplutko witam,przytulam wszystkie
      majowe dzieciaczki i bardzo się cieszę,że znowu mogę do Was pisać smile)
      U nas poza wielką przeprowadzką i generalnie, wielkim rozgardiaszem
      życiowym,wszystko w miarę dobrze.Stopniowo będę teraz nadrabiać zaległości i
      pisać też na bieżąco.Jeszcze raz Was Ściskam baaaaardzo mocno i śmieję się do
      Was całą sobą.Witajcie !!! smile))))))
      I jeszcze jedno Wam powiem,bardzo jestem szczęśliwa,że ten wątek wciąż tętni
      życiem smile)))
      Ucałujcie Maluszki ode mnie i Jaśka (a swoją drogą on cudownie daje całusa) i
      teraz będę czytać,czytać,czytać,czyt...,czy...cz...z...c............ć.........

      Ale się cieszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile)))))))) smile)))
      • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.07.04, 09:11
        Witajcie Kobietki i Maluszki!
        Ja też baaardzo długo się nie odzywałam, u nas tak jak u Alex też była
        przeprowadzka, a potem urlopik i tak tyle czasu zleciało bez pisania w naszym
        wątku...
        U nas fajowo, Anciowi wychodziły na urlopie dwie czwórki naraz, więc
        było "wesolutko". Muszę jednak przyznać, że jak zwykle zniósł to dzielnie,
        prawdziwy z niego chłop smile
        A tak wogóle to jest cudny, ma duże poczucie humoru, rozgadał się ostatnio
        bardzo i choć jeszcze mało tych wyrazów, to rozumie wszystko. Trochę mu się
        spodobało łobuziakowanie, mam wrażenie, że testuje granice, co by tu jszcze
        można było zbroić i nie dostać bury smile
        Dużo by pisać, same przecież Wiecie smile))
        A jak tam Wasze pocieszki, piszcie, co u Was nowego.
        Ściskam Was bardzo gorąco w ten gorący dzień smile))

        Magda i Ancio

        ps. Aleksik, fajowo, że już jesteś smile))
        • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.07.04, 12:47
          Acha, i jeszcze Wam nie napisałam o bardzo ważnej rzeczy. Wyobraźcie sobie, że
          zakończyliśmy karmienie bez żadnych stresów smile)) Tak się tego bałam, ale
          odbyło się to zupełnie naturalnie, butelka z mleczkiem zastąpiła wieczornego
          usypiającego cycusia, a potem w nocy smoczek okazał się również wystarczający.
          Odbyło się to w pierwszym tygodniu w nowym domku i potem na urlopie, także
          wszystko w nowych okolicznościach przyrody. Prawdę mówiąc, myślałam, że będzie
          właśnie odwrotnie, bo nowe miejsca, stresy i takie tam różne... a tu proszę
          jaka miła niespodzianka. Ale miałam jakiś dwa tygonie po strasznego doła, chyba
          hormoniska znów szalały, czy Wy też tak miałyście?
          Buziaczki
          Magda
          • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.07.04, 05:02
            Alex - czemu nie ma zdjec twoich dzieci na zobaczcie? magiszon - chetnie
            zobaczylabym ponad rocznego Antka...
            • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.07.04, 08:31
              Hej Talisko smile
              No właśnie nie wiem,dlaczego nie ma ty60c2363+,-Jasiek
              Tych zdjęć...
              Zabierałam się do nich już kilka razy i nagle wybuchało coś tak BARDZO
              WAŻNEGO,że musiałam się oderwać.
              Wezmę się za nie,obiecuję.Tylko teraz nie wiem kiedy.Ciągle coś jest do
              zrobienia,a wieczorem padam.Mam takie aspiracje,a taki słaby kręgosłup...Rwę
              zielsko,noszę dzieci,macham łopatą,przestawiam meble,a rano zastanawiam się,czy
              leżę na czymś nierównym ? ręce mam jakieś odrętwiałe i nie wiem gdzie leżą...

              A poza wszystkim,to ja wciąż mam zaległości w czytaniu naszego forum sad(

              Ścisiakam Was Dziewczynki
      • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) i ja też :)))) 11.08.04, 16:21
        CZesc Majoweczki,

        ja chyba pobilam wszelkie rekordy dotyczace nieobecnosci na naszym wspanialym
        forum.
        Ale podobnie jak Wy, caly czas uwijam sie jak w ukropie.
        przede wszystkim witam wszystkie mamy, ktore sa nowe i te, ktore wrocily po
        dlugiej nieobecnosci (to do ALEX!)
        U nas wszystko w porządku. Kasia rosnie jak na drozdzach, jest sliczna jak
        laleczka, ma krecone blond wloski i w ogole jest mala kokietką.
        Od wrzesnia idzie do zlobka i strasznie martwie sie tym rozstaniem, ale nie ma
        innego wyjscia. Jest bardzo otwarta i lubi dzieci, wiec w duchu licze na to, ze
        nie bedzie to dla niej zbyt duzy stres.
        My z mezem staramy sie o nastepnego bobasa. Jesli uda sie nam w tym miesiacu,
        to termin bede miala na .... maj!
        Ostatnio Kasia dostala uczulenie na pomidory i juz nie wiem czy to zwalczyc.
        Bierze Fenistil w kroplach i wapno w syropie. moze macie jakies inne sposoby?
        Na razie musze konczyc. caluje Was mocno
        Agnieszka
        • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) i ja też :)))) 11.08.04, 23:43
          To moze nie podawaj jej pomidorów i samo przejdzie?
    • lafemka 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 15:40
      dziendobry. Mam wspanialego syna o imieniu Oskar. Jak kazde dziecko dla mam tak i dla mnie moj syn jest moim oczkiem w głowie. Kocham go bardzo i miło mi bedzie poznac rodzicow dziecka urodzonego dokladnie w tym samym czasie.
      Pozdrawiam serdecznie.
      lafemka smile
      • basha Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 18:00
        Witaj Lafemka!
        Ja akurat też mam pannicę z 14 maja, urodzoną o godz 23.05 Maję. Pozdrawiam cię
        serdecznie i napisz coś więcej o Oskarku, no i mam nadzieję że pozostaniesz w
        naszym wątku.
        Alex jeszcze raz witam cię z powrotem, pewnie jeszcze nie raz poplotkujemy na
        gg.
        pozdrawiam was wszystkie
        Basia- mała mama wielkiej Mai
        Zapraszam do obejrzenia nowych zdjęć na Zobaczcie
        • alex-1 Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 23:00
          Basha,dzięki za powitanie smile
          Buziaki
      • alex-1 Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 27.07.04, 22:59
        Hej !
        Ale fajnie !! Ja też mam dzieciątko z 14 maja smile)) Jaś urodził się o 4:30.
        Ostatnio trochę mnie przeraża,bo jest tak samo (albo nawet bardziej) stanowczy
        jak jego siostra.Równie mocno rozpiera go energia i ma tyle pary w płucach,że
        cieszę się,że sąsiedzi go nie słyszą smile Do tego silna bestia się z niego
        zrobiła,udaje mu się jednym zdecydowanym ruchem przewrócić Małgosię (5 latkę),a
        mnie potrafi odsunąć od zlewu,mimo mojego oporu.I to nie robi dlatego,żebym się
        nie męczyła zmywaniem,tylko po to,żebym go wzięła na ręce.Ale w tym wszystkim
        ma szalenie dużo wdzięku i jednym uśmiechem rozmiękcza serce,duszę i ciało...

        Małgosia jest bardzo energiczną i energetyczną istotką,potrafi zmęczyć samym
        patrzeniem na nią i mi się marzyło,że to drugie dziecko będzie
        spokojniejsze...He,he,he...

        A jak był taki malutki,to tak sobie siedział i się bawił i jakby go nie
        było...Chyba się za dużo nasiedział.

        A dzisiaj mnie postawił na nogi o 5:30 !!!!! On w ciągu dnia spał 3 razy,a ja w
        ogóle i do tego miałam zapowiedzianych gości (sprzątanie,zakupy,kolacja i
        obsługa dwójki dzieci) chyba już powinnam paść,ale teraz jak wszyscy już
        śpią,jest tak przyjemnieeeeee smile))
        Znacie to ? Ten spokój...to,że już nie trzeba patrzeć,co robi,gdzie jest,co
        je,na co się wdrapuje itd ?
        A to znacie ? Śpi już 3 godziny w ciągu dnia i jakoś tak tęskno,że nie trzeba
        patrzeć gdzie jest,co robi,co je.......
        Biega się i sprawdza,czy oddycha,czy wszystko z nim/nią w porządku,przecież bez
        niego/niej tak nudno !!!

        Ja mam jeszcze tak,że jak jadę samochodem bez córeczki,albo jej nie ma w
        domu,to zabija mnie ta niesamowita cisza.A jak jest przy mnie,to marzę o
        tym,żeby wreszcie zamilkła na chwilę...
        Czytam teraz "Anię z Zielonego Wzgórza" smile)))))))))))))))))))))))))))))))) Nie
        pamiętam który raz,była na wierzchu pudła,zaczęłam przeglądać i tak mnie
        kolejny raz wessała.Ale nie o tym chciałam... Chciałam o tym,że czasem czuję
        się jak ta Maryla,która zmęczona jest paplaniną Ani,ale jak jej nie słyszy,to
        nie może sobie miejsca znaleźć.Mam to samo !!!

        Ale teraz już nie wyobrażam sobie,jakby było,gdybym miała 3 dzieci.Co
        gorsza,teraz widzę,że raczej nie powinnam mieć już więcej.Chyba nie dałabym już
        rady.Nie jest łatwo...Ale jak mi się coś zmieni,to dam Wam znać wink
        Pozdrawiam cieplutko
        • basha Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 09:15
          Hej Alex!
          Doskonale cię rozumiem, choć ja narazie mam tylk jednosmile Jak Maja śpi, dziwna
          cisz panuje w domu i tez biegam do niej co chwila i i tak mi nic z zaplanowanej
          roboty nie wychodzi. Miałyśmy znowu fatalna noc ale odkryłam dlaczego, dwa
          trzonowce nawet nie wiem które to z kolei (chyba 4 i 5) pojawiły się z jednej
          strony na dole i lada chwila wyjdą po drugiej stronie. Biedna ta moja Majuś bo
          chyba ją boli a ja taka byłam zła jak nie chciała spać, głupia matka.
          pozdrawiam was cieplutko
        • magiszon Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 10:02
          I jak zwykle Aleksik rozśmieszyłaś mnie i zarazem wzruszyłaś do łez. Jak Ty to
          robisz cieplutka Kobietko?
          Buziaczki dla wszystkich
          cmok cmok
          Magda z Anciem
          • alex-1 Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 10:52
            Dzięki Magiszonku,Ty jak zawsze jednym krótkim zdaniem potrafisz mi rozświetlić
            cały dzień smile A jest co rozświetlać.Przed chwilą byłam kobietą-tajfunem.Kupiłam
            dużo mięsa,umyłam,pokroiłam na kawałki i miałam właśnie mielić.Wyjęłam
            maszynkę,składam i...nie ma nożyka.Bez niego maszynka nie jest maszynką ! sad(
            Przewaliłam wszystkie szuflady z coraz większą energią,aż Małgosia mnie
            uciszała,bo nie słyszała bajki w telewizji sad
            Nożyka nie ma.
            Jasiek śpiący i supermarudny,a ja nie mam głowy do usypiania,bo kombinuję gdzie
            on może być.Najgorzej,jak został wyrzucony.Buuu...
            No i chyba będę musiała zapakować marudy do samochodu i jechać do mamy po
            maszynkę,bo żal mi mięska.Takie pycha spagetti kiedyś z niego będzie smile))

            I to są właśnie dramaty niepracującej mamy wink
            Co tam kontrakty,klienci,spotkania,konferencje... Tutaj nożyka nie ma !!!!!!
            I to jest prawdziwy dramat !!!

            hehehehe smile

            Trzymajcie się dzielnie.Zwłaszcza te w pracy.Idę się pakować do autka,przy
            okazji kupię jedzonko dla Jasia,bo już nam wszystko powychodziło prawie.No i
            okazało się,że znowu mamy dzisiaj gości.Coś muszę przygotować.
            Ściskam Was mocno.I jeszcze raz się cieszę,że znów mogę być tak blisko Was smile
            Oddam przy okazji film do wywołania,to może coś zeskanuję,(jak znajdziemy
            scaner) i wreszcie coś umieszczę na Zobaczcie.
            Buziaki
            • magiszon Re: 14 maj 2003 :-))))))))))))))))))) 28.07.04, 14:53
              Hihihihihi, Alexik, u nas też dziś będzie spagetti smile)) Ale ja jestem jeszcze
              lepsza, nie tylko też nie mam nożyka, nie mam całej maszynki... Ach te
              przeprowadzki, nożyk jest mały, ale maszynka to nie igiełka. Pewnie znajdę ją
              za jekieś 5 latek w piwnicy smile))
              Smacznego spagetti !!!
              Buziaczki dla wszystkich
              Magda i Antolek
              • magiszon Re: nowe foty 30.07.04, 14:21
                Kochane, są nowe zdjątka.
                Zapszaszam do obejrzenia mojego Skarbika smile))
                buziaki
                Magda
                • talisko dziwne... 02.08.04, 14:03
                  ...ale nasz synek zaczal nas bic. potrafi walnac ,,plaskacza´´ tacie w glowe.
                  gdybysmy sie z mezem w domu lali, to by to bylo jakies wytlumaczenie,niestety
                  michala nie ma calymi dniami w domu, wiec i pobic sie nie ma kiedy...A
                  zachowanie jeremiego zaniepokoilo nas. nie ma w tym agresjii, raczej swietnie
                  sie bawi, bo sie potem przewraca ze smiechu. nie za bardzo wiem co robic -
                  biore wtedy jego raczke i robie ,,cacy cacy" choc to nie skutkuje. acha,
                  nauczylam go przybijac 5 - chociaz to wg mnie dosc duza roznica.
                  • hanna33 Re: dziwne... 02.08.04, 22:50
                    Cześć mamuśki i maluszki.

                    Moja Emilka z kolei gryzie i to już od dawna. Nie mam pojęcia skąd dzieciaki
                    wiedzą jak używać przemocy, ale to jest chyba jeden ze sposobów na "dopięcie
                    swego" i jest to chyba naturalne, tylko jak dobrze reagować na takie
                    zachowania? Mnie nieraz ogarnia złość a nieraz śmiech (i gdzie tu konsekwencja).

                    Dzieciaki dają mi ostatnio nieźle w kość. Szczególnie trudno mi je uspać.
                    Emilka jest absorbująca ale taka słodziutka, że "kupuje" wszystkich - tak
                    cudnie marszczy nosek jak się śmieje, że serce mięknie każdemu.
                    Jest wielka - na plaży wygląda jak salcesonik i idzie do każdego kto daje jej
                    coś do "amania". Na wszystkich których polubi woła "mama" i klepie ich po
                    piersiach. Zaczęłam ubierać ją w sukienki i włosy ma już "długie" więc skończył
                    się okres, że każdy uważał ją za chłopczyka. Charakterek dalej niezły i tak już
                    chyba pozostanie - idzie w swoją stronę i nie ma zlituj się.

                    Całuski dla wszystkich.
                    Hania mama Emilki i Natalki
                  • agadd02 Re: dziwne... 03.08.04, 23:40
                    hej talisko, mamy to samo w domu i też nie dajemy małemu przykładu do bicia,
                    właściwie to on każdego policzkuje na powitanie i już mi jest czasem głupio
                    zwłaszcza przed obcymi albo przed babcią, staram się go trzymać w bezpiecznej
                    odległości od twarzy gości, i też wtedy robię cacy cacy i teraz jesteśmy na
                    takim etapie, że pierwsze dwa ruchy to cacy cacy a potem bach bach na ochłodę
                    żeby sie czasem mama nie ucieszyła :oO mam nadzieję, że to przejściowe,
                    niestety ja zauważyłam, że robi tak również wtedy, gdy się mu czegoś zabrania,
                    tak pokazuje, że jest niezadowolony, a czasem wybucha śmiechem jak twój synek,
                    a ja do znudzenia to cacy cacy praktykuję i myśle że niedługo mu przejdzie

                    pozdrawiam

                    Daga i Sebastian (09.05.2003)

                    P.S. skrobnę niedługo coś więcej o Sebastianie, długo nie pisałam, bo tyle
                    spraw na głowie a mały ma takie nieziemskie pomysły, że nie wyrabiam, a do tego
                    klawiatura to największy wróg mojego synka i jak tylko widzi że siadam do kompa
                    to dostaje drgawek i pakuje się mi na kolana i na tym kończy się moje
                    korzystanie z netu surprised)
    • dominatka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.08.04, 13:53
      cześć mam córkę z 19 maja. To istny szaleniec. Wszędzie jej pełno. Wszędzie
      potrafi się wdrapać. Ostatnio wlazła na rower swego trzyletniego braciszka.
      Dwukołowy 12.Gada mało .Jest bardzo żarłoczna ,chociaż drobna. Jest straszną
      zalotnicą nie wiem dlaczego ale zazwyczaj zaczepia facetów. Szczerzy zalotnie
      ząbki ,mruży oczka i krzyczy eeeeeej. Niestety taka odważna jest tylko przy
      mamusi.
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.08.04, 23:37
        Hej!
        A da mojej Mai każdy ciemnowłosy facet to tata. Każdego zawoła tata, no i w
        pięknym świetle mamusię przedstawia co? Mamy juz zęby trzonowe i chyba
        uzębienie wciąż w ruchu, Maja miewa dziwne napady złości, potrafi sama siebie
        ugryźć w rączkę, ale wydaje mi się że to właśnie zęby dają jej popalić. Nas też
        bije i gryzie, cacy kiedyś słuchała i wykonywała ale teraz się wycwaniła i bije
        na przekór. Wspina sie wszędzie, wlazi do misek, kartonów, na regały też
        próbujesmileRano wskakuje na mnie okrakiem i skacze jak na koniku i właśnie wtedy
        się budze, bo mam twardy sen. Czasami do tego stopnia, że Maja sama godzinę się
        bawi po domu potem przychodzi do mnie na drzemkę i budzimy się razem o 11 na
        przykład. Jada różnie, czasem ma apetyt czasem wcale. Bardzo lubi jadody,
        podoba jej się ich kształt.
        Aha, ciekawostka mówi do mnie baba mimo że doskonale wymawia mama jak na
        przykład jest marudna to strasznie mamuje. I na jedzenie i picie i moje cycki
        potrafi wrzeszczeć czasami 'am' albo z niemiecka 'abm'. Chyba wyssała z mlekiem
        matki. Moje cycki maltretuje strasznie a ja ciągle nie mam siły żeby ją
        odstawić. Ciągle to zęby to za bardzo zmęczona jestem.
        I najważniejsze, za tydzień jedziemy nad morze, strasznie się cieszę.
        Jaki rozmiar stópki mają wasze brzdące, chwilowo sprzedaję śliczne butki, może
        któraś potrzebuje?
        pozdrawiam
        basia
        • talisko cycki 05.08.04, 12:37
          no, wlasnie - cycki...Przestalo mi sie to juz podobac. Jeremi zachowuje sie jak
          wyglodnialy wilczek. Ja go delikatnie na boczku do piersi a on zrywa sie na
          czworaka, szarpie ta maja konczyna, jakby to byl upolowany zajac i powarkuje
          groznie. A niechby jeszcze tato sprobowal sie wtedy zblizyc - jeszcze kopnac
          potrafi z takiej pozycji. nasze karmienie coraz bardziej przypomina zapasy. W
          dodatku bezceremonialnie domaga sie swoich praw - w miejscach publicznych
          laduje mi lapska za dekolt. A czesto tez jest mu wszystko jedno, gdzie sie
          przyssie, bo mam na brzuchu pelno bordowo-fioletowych malinek pochodzacych z
          porannych godzin, kiedy urwis wykorzystuje moj brak kontaktu ze swiatem. Tak
          wiec z 1 strony mam mojego oprawcy serdecznie dosyc, a z 2 - widze jakie to dla
          niego wazne (chyba najwazniejsze). No, ale konczymy powoli jego pokoj i moze to
          cos zmieni w naszych relacjach. O wlasnie, czy ktos wie, jak (czym) maluje sie
          chmurki?
    • roksia7 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 09.08.04, 21:38
      Hejka jestem mam 14 miesiecznego Kacperka ktory urodził sie 30,05,2003 moje gg
      to 4749030
      • agableu1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.08.04, 14:01
        Czesc Majoweczki!
        widze, ze moj poprzedni news trafil dziwnie wysoko w naszym drzewku.
        Najpierw do Talisko, ktora mi odpowiedziala: oczywiscie, ze nie daję małej
        pomidorów, ale to wcale tak latwo nie przechodzi.
        Poza tym zauważylam, ze jak ją komar dziabnie, to ma bardzo brzydki duzy bąbel.
        Powiedzcie dziewczyny, jak jest z pupami Waszych bobasow. Moja kasia jest
        bardzo wrazliwa i jak ciut za dlugo pochodzi za dlugo w pielusze od razu ma
        podraznienia.

        Co do cycków! Kochane naprawdę bardzo Wam współczuje! Ja na szczescie przezylam
        to bezstresowo. Kasia sama zrezygnowala jak miala 1 rok i 2 tygodnie. Teraz
        tylko zagląda mi w dekolt i krzyczy z radoscia cycy! Jednak nawet probowalam ją
        cycusiem czestowac i tylko sie smieje i wącha, ale nie wezmie. Uwielbia wtulac
        się w nie i wtedy kreci glowa, aby sie troszkę o nie "poobijac". JEst to bardzo
        fajne.
        Ogolnie jest grzeczna, ale wiem doskonale, co to jest placz kontrolowany!wink)
        Uwielbia zakladac na swoje male nozki nasze buty i kapcie i tak wedruje po
        calym mieszkaniu. Z tego co piszecie, Wasze malenstwa interesują sie lalami,
        misiami itp. Ona nie, owszem czasami wezmie jakiegos pluszaka, ale nie bawi sie
        nim zbyt dlugo. Woli zabawki bardziej manualne. a w ogole to szaleje na punkcie
        muzyki. Wczoraj byl niesamowity numer, bo po 22.00 wracalismy od moich rodzicow
        i mala zasnęla w foteliku. Radio cicho gralo i w pewnym momencie puscili tą
        węgierska (chyba) piosenkę, co to ostatnio jest na topie, a Kaska nagle
        podniosla ręce w gorę i zaczela machac w takt muzyki, a dopiero pozniej
        otworzyla oczy i się rozbudzila. Nas zatkało, a pozniej wybuchnelismy smiechem
        i patrzylismy na tego naszego skarba z niedowierzaniem. Chyba jakas gwiazda
        estrady nam rosnie. U moich rodzicow stoi moje pianino, to jak je zobaczy to az
        pieje.
        Powoli koncze i wracam do pracy.
        serdecznie Was calujemy
        Agnieszka
        • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.08.04, 01:40
          Jeremiemu tylko raz mocno odparzyla sie pupa - zrobil kupe na spacerze i nie
          zauwazylismy. leczylismy to 2 tygodnie sad((
          a teraz jest przepiekna - codziennie ide z nim na jakis plac z pompa (tutaj
          tego pelno)rozbieram jak do rosolu i tapla sie w blotku z golym zadkiem razem z
          innymi kurczaczkami. po godzinie jest pokryty warstewka zaschnietego piachu i
          najszczesliwszym dzieckiem na swiecie
        • hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.08.04, 00:42
          Cześć dziewczyny.

          Emilka nie ma problemów z pupcią, ale miałam straszne problemy z moją starszą
          córeczką Natalką - tyłek odpażony wiecznie. Do tej pory (ma lat 6) jest
          wrażliwa - nie ma mowy o "dniu dziecka" musi być umyta codziennie.
          Ja "testowałam" przy niej wszyskie maści i kremy - jedne lepiej wypadały inne
          gorzej, ale najlepszy sposób sprzedała mi moja koleżanka - pielęgniarka na
          dziecięcym oddziale i to naprawdę się sprawdziło - chore miejsca grubo
          posmarować maścią TORMENTIOL (do kupienia w aptekach za ok. 4 zł.) a na to
          jeszcze naładować innego kremu do pupy (ja używałam albo penatenu, albo
          innych), tak aby tyłeczek był cały jakby osłonięty, aby siusiu nie drażniło
          skóry.

          Moja Emilka jest po prostu prześmieszna. Załapała "rozśmieszanie" wszystkich
          wokoło i robi to naprawdę nieziemsko. Uwielbia pluskanie się w wodzie (choć
          początki były marne), ostatnio w baseniku wykąpała lalę i swoje buciki i potem
          latała u babci po ogródku na boso, bo mama zapasowych bucików nie zapakowała -
          za to musiałam szorować jej nóżki w domu, takie były czarne.
          Mam coraz większe problemy z usypianiem - w dzień przechodę powoli do jednego
          spania - bo często po południu Emisia nie chce dać się położyć i wtedy
          wieczorem jest już tak "padnięta", że przewraca się o własne nóżki. Dziś
          nauczyła się nowego słówka - BIJE - bo waliła lalę po brzuszku a ja
          spytałam "czemu Emilka bije lalę" i to BIJE jej się spodobało.

          Pozdrawiam wszystkie mamusie i majowe dzieciaczki - Hania mama Natalki i Emilki
          • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.08.04, 11:31
            no tak! tutaj pusto i glucho, przenosze sie chyba na inne forum sad(
            a tymczasem jeremi bije rekordy wytrzymalosci wstaje o 7 spi godzine po
            poludniu i dopiero o 22 zasypia. Astaram sie go meczyc - ostatnio bylismy w
            zoo - 3 godziny biegal sam od zagrody do zagrody.
            • jola4you Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.08.04, 19:59
              Cześć kochane!
              Tak dawno u Was nie byłam, że niewiem nawet czy któraś z Was o mnie pamięta. Ja
              w każdym razie o Was tak, ale jakoś odwykłam od pisania, a i nie czytałam
              dawno. Wszystko tak czasem zbiega się w czasie, że nie wiadomo jak ze wszystkim
              pozbierać się. Moja Natalia (24.05.03.)to strasznie żywe dziecko i przy niej
              niewiele mogę. Spi już tylko raz dziennie, więc wogóle ten wolny czas mam
              okrojony. Chyba już tych jej zdjęć to wogóle wam nie wyślę, bo nie umiem. może
              śmieszne, ale prawdziwe. Z odparzeniami narazie nie mamy problemów. natalia z
              dnia na dzień coraz więcej mówi i przy tym jest pociecha niesamowita. Dziś będę
              jeszcze próbowała z tymi zdjęciami, może wkońcu. Pozdrawiam
              • alex-1 ile zebów ? 28.08.04, 21:03
                Czesc Kochane
                bedzie dziwnie,bo mi polskie literki nie chca wskakiwac sad(((
                Mam do Was pytanie,jak w tytule,ile Wasze Maluszki maja zabków ?
                Spotkalam kiedys inna mame,która miala pocieche miesiac mlodsza od Jasia i jej
                dziecko mialo 2 zeby,a moje ma...12 !! Dla mnie do tej pory to bylo OK,ale cos
                sie dzisiaj zaczelam zastanawiac,czy to rzeczywiscie jest OK ? Wyrywac mu tych
                zabkow nie bede,ale chcialabym wiedziec,jak to u Was wyglada.Ja ogolnie jestem
                na etapie zebow,bo ostatnio dwa razy "na sygnale" gnalismy z Malgosia do
                dentysty z bolem,ale teraz jest super i wszystko opanowane.

                Jesli chodzi o odparzenia,to ja mysle,ze "pomogly" tym biednym pupciom upaly.My
                zdejmujemy Jasiowi pieluszke na jakis czas w ciagu dnia i (tfu,tfu) klopotów
                nie ma.Ale byly.I...,to prawda,jeden dzien szkody,a tygodnie leczenia sad((
                Generalnie uniekam kosmetyków przy dzieciach,ale ostatnio zaczelam stosowac
                krem na noc ( na pupcie),no i co drugi,trzeci dzien natluszczam cale cialko,bo
                cos mi te dzieci przyschly ostatnio wink

                Jaska tez mozna zaliczyc do aplinistów,bo bez trudu wchodzi na krzesla,stól i
                na 4 stopien drabiny.Niczym sie nie zniecheca.Na placu zabaw dorówbuje 3-
                latkom,ja sie juz przyzwyczailam,ale babcie,ciocie,sasiadki itd nie i gnaja z
                pomoca,której moj maly synek nie potrzebuje.Za to ja uchodze chyba za nieczula
                matke,bo on sie wspina,a ja ani drgne.Jedna sasiadka,to patrzec na mnie nie
                moze i w dodatku ciagle sie pyta,kiedy wreszcie Jas przestanie chodzic w
                pieluszce.Raz tlumaczylam,ale nie podzialalo,wiec skapitulowalam.Pani ma
                doroslych synow,ozenia sie,beda mieli dzieci,to pani pozna jak dziala pampers.
                Buziaki,Jas sie obudzil.
                • talisko Re: ile zebów ? 31.08.04, 00:58
                  zeby - z tego, co zauwazylam: na gorze z przodu 4, na dole 3 (choc juz 4 widac)
                  no i 4 trzonowce, które nas duzo placzu kosztowaly i zaczynaja sie przebijac
                  gorne trojki. czyli w sumie okolo 11. nie pozwala ich sobie myc - jest wielki
                  ryk kiedy probuje majstrowac cos przy jego buzi, wiec pozwalamy mu to robic
                  samodzielnie. oczywiscie stara sie (myjemy zeby w trójke i on nasladuje nas),
                  ale robi to byle jak i boje sie , ze beda klopoty z zebamisad(
                • cytrynka3 Re: ile zebów ? 31.08.04, 03:15
                  Witam wszystkie Majowe Mamy
                  Czy ktoś mnie jeszcze pamięta? W sumie nie zdziwię się, jeśli nie, bo bardzo
                  rzadko tu zaglądam, a jeszcze rzadziej piszę.
                  Jeśli się nie mylę, to Julcia ma 16 zębów. Niestety nie bardzo pozwala je umyć.
                  Szczoteczkę wyrywa i ją śsie. Powróciłam więc do używania szczoteczki nakładanej
                  na palec, no i cierpię, bom pogryziona jest.
                  Już niedługo Julcia zostanie (chociaż moim zdaniem już została) starszą siostrą.
                  Dziś zaczęłam 36 tydzień ciąży. Julcia z zapałem obcałowuje moj ogromny brzuch i
                  czasem zbyt mocno się przytula. Waży coś koło 10 kilo i ma pewnie z 79 cm.
                  Jest niestety alergiczką. Testy z krwi wykazały uczulenie na białko kurze i
                  orzechy arachidowe. Wydaje mi się, że także na truskawki.
                  Czym karmicie swoje maluszki?
                  Pozdrawiam
                  Cytrynka
                  • pbturska Re: ile zebów ? 31.08.04, 16:14
                    Witam i pragne sie przedstawić.
                    Mam na imię Patrycja i jestem mamą majowego Adasia (23). Śledzę forum juz parę
                    misięcy, ale dopieo dziś koleżanka na gg zmobilizowala mnie do napisania paru
                    slów tu - aktywistka z forum marzec 2004! Chciałbym uczestniczyć w waszym żyiu -
                    choć wiem, że nie ud mi się to robić regularnie z kilku powodów, ale sie
                    postaram.
                    Co do zębów to mój Adaś ma ich 10 i rownież potestuje przy jakiejkolwiek formie
                    ich mycia. Nie jesteś wiec osamotniona - ja niestety szczoteczke na palec
                    wyrzuciłam , gdyż uznałam ze nie będzie już nam potrzebna!! A jesli chodzi o
                    jedzenie to synek rwie sie do wszystkiego a najbardziej do nabialu , którego mu
                    nie wolno.
                    Pozdrawiam,
                    Patrycja
                    • cytrynka3 Re: ile zebów ? 31.08.04, 21:39
                      Witaj Patrycjo
                      Cieszę się, że do nas dołączyłaś.
                      Mam nadzieję, że nasze maluchy w końcu przekonają się do mycia ząbków. Niedługo
                      urodzę synka i pomyślałam, że jeśli od początku będę mu przecierać dziąsła, to
                      potem, jak wyjdą mu pierwsze ząbki, może pozwoli mi o nie podbać (Julci wyszły
                      dwa, jak skończyła 4 miesiące).
                      Przesyłam pozdrowienia i uściski dla Adasia
                      Cytrynka, mama Julci z 22.04.2003 i październikowego synka w brzuszku
                      • pbturska Re: ile zebów ? 01.09.04, 00:23
                        I bardzo ciesze się że to zauważyłaś!!
                        Siedze teraz w tym necie - adas spi - wiec moge chwile poszperac - i szukam
                        miejsca na wakacje. I wszystko mi sie myli: biura podróży, nazwy hot.
                        mejscowości. I tyle mam wątpliwości , bo umyślilam sobie Bulgarię, a jak
                        weszłam na forum turystka to prawie same negatywne opinie. A może któaś z mam
                        majowych była tam w tym roku??
                        Co do ząbków - dopoki Adas był maleńki to dawał sobie wyczyścić dziąsła - a
                        moze teraz ma je nadwrażliwe? Mam nadzieję , ze ta niechęć go opuści.
                        Pozdrawiam , Patryjca
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.09.04, 09:16
      Witajcie,wróciłam po dłuższej przerwie.Niestety wakacje się skończyły i pobyt u
      mamusi też.
      Widzę że jesteśmy w temacie ząbków,u nas można by powiedzieć że jest ich
      12,cztery 4 wychodziły naraz.Widzę też że zeszły mu już górne kły,więc niedługo
      będą się wyrzynać.Jak bardzo płacze to daję mu ibufen w syropku.Muszę też Wam
      powiedzieć że Adaś zaliczył już stomatologa bo niestety kamyczki lubi wkładać
      do buzi i próbował jakie też one są twarde no i dwójkę górną ciut złamał.
      Co do jedzenia nie mam absolutnych problemów,albo wręcz odwrotnie bo mógłby
      jeść non stop.Waży teraz ok 15 kg!Poza tym jest mało gadatliwy choć wszystko
      rozumie i pokazuje na "migi".Ze spaniem nocnym ostatnimi czasu jest ciężko albo
      to chyba przez ząbki,w dzień śpi 2 razy po 1-2 godzinki.Cycusia uwielbia,w nocy
      jeszcze sobie ciągnie i nie wiem jak go odzwyczaić bo smoczka nie używa,butli
      też niesad No i nie wiem jak to u Was ale Adaś nie bardzo lubi słuchać mamusi
      szczególnie jak mówię że nie wolno.Jak radzicie sobie z tym?
      Pozdrawiam,Ewa
      • pbturska Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.09.04, 11:11
        Czesc,
        To juz chyba taka cecha Adasiów, ze lubią jeść, odrzuają smoczki i butle. U nas
        jest zupełnie tak samo, tylko nie jestem pewna czy ważymy 15 kgsmile.Cycuś był
        najlepszy , ale pożegnaliśmy go po powrocie znad morza.Teraz jest dobry do
        przytulenia się i miętoszenia przed spaniem...
        "Ni ewolno" zna , ale raguje na jego znaczenie dopiero gdy użyję odpowiedniego
        tonu - niestety
        Pozdrawaiam, Patycja
        • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.09.04, 13:23
          no, to sie ozywilo! witaj cytrynko - winszuje synka!
          ze szczota wpadlam na pomysl - elektryczna!! co wy na to? a najlepiej gdyby
          jeszcze swiecila i wygrywala melodyjki, kto takie cos produkuje?
          • alex-1 Dziękuję :) 02.09.04, 21:39
            Dzieki za odpowiedzi.Widze,ze Jasiek miesci sie w normie smile (z zebami)
            A jutro rano go zwaze,bo dawno tego nie robilam.
            Witam nowa Mamusie majowa smile

            Dziewczynki komputerowe,pmozcie ! Dlaczego nie moge pisac na forum polskich
            liter,a wszedzie indziej moge ? Czy cos sobie zablokowalam,czy co ? Trafia
            mnie...
            Buziaki
            • kopytko1 majowe dzieciaki 03.09.04, 09:03
              Alex w sprawie literek nie pomogę niestetysad(
              Ja jeszcze o ząkach,o myciu.U nas wyglądało to tak że jak zaczyanły mu wychodzić
              ząbki zakupiłam taką szczoteczke na palec i nią masowałam dziąsła,a potem
              ząbki.Teraz myjemy zwykłą i bardzo to lubi,nawet domaga się pasty do zębów!A
              bardzo mu się podobała szczoteczka elektryczna ale ma chyba jakiś uraz(obcinałam
              mu włoski maszynką) i jak dostał w łapkę to się nieco bał.Ogólnie uważam że
              nasze maluszki są za małe(chyba) na tego typu szczoteczki.Pastę nakładamy ciut
              ciut.Bardzo mu się podoba jak ktoś inny myje ząbki,może stąd też sam je lubi myć.
              Mój Adaś mało mówi,wszystko rozumie i potrafi się na swój sposób z mamusią
              dogadać.Ciekawa jestem kiedy będzie mówił więcej,jego starszy braciszek był
              gadułą straszną.
              Dziewczyny czy dajecie jeszcze vigantol?Bo ja nie wiem czy powinnam,młody jest
              ciężarowcem,nóżki mu pod tą jego wagą troszkę się wykrzywiły...chyba udam się do
              naszej p.doktor.
              Pozdrawiam,Ewa
              • agent11 Re: majowe dzieciaki 03.09.04, 12:12
                hej ,hej!!
                Witam Was po dłuższej przerwie "urlopowej"....hmmmm wypoczął chyba tylko tatus
                i Oleńka, bo mamusia chodzi juz na rzęsach ze zmęczeniasmile))
                może w domku sobie odpocznę...hihii

                Czytałam Wasze posty o ząbkach, u nas jest 11 albo 12, nie za bardzo mogę
                zobaczyć, bo się nie daje. Jeśli chodzi o mycie zębów, to idzie nam troche
                kulawo sad ale może później będzie lepiej.
                Ja do 12 miesiąca życia Oleńki podawałam Wit D3, potem kazano odstawić i nie
                podawać już nic, a słyszę -widzę Ewo,że Ty dajesz małemu vigantol....jakiego
                typu sa to witaminy? i dlaczego trzeba było podawać?

                Ola waży 10 kilo i mierzy 76cm. nadal na piersi........bo niestety jeszcze
                nadal za bardzo nie chce jeśc ,choć widzę postępy!! otwiera sama buźkę do
                jedzeniasmile), ale różnie sie kończy ,albo wypluje, albo zje. POwiem Wam coś, Ola
                co prawda mało je, ale nie pogardzi łyczkiem piwa z pomoczeniem i pomiąchaniem
                rączki w szklaneczce piwa, wino czerwone też sie wypije (oczywiście w ilościach
                prawie mikroskopijnych!!!), lubi frytki z Mac"donaldsa,wafelki z czekoladą....
                (a właściwie tylko jej posmak, bo czekoladę zdrapuję. W każdym bąźrazie
                chętniej zjada to co jest zabronionesmile.
                Ola też mało jeszcze mówi, ale pokazuje ładnie i raczej rozumie co do niej
                mówię.

                POzdrawiam
                Asia i Oleńka
                • kopytko1 Re: majowe dzieciaki 03.09.04, 21:52
                  Więc ja dawałam od początku po 2 krople vigantolu i jak mu wyszły ząbki to też 2
                  krople Zymafluoru.Ponieważ byliśmy na wakacjach i skończyły się krople(a są na
                  receptę) to nie dawałam mu przez ostatni miesiąc.Dużo też przebywał na dworze a
                  pogoda była raczej ładna,słoneczna.Niemniej jednak waży swoje i to sporo bo
                  15kg,co może spowodować tak jak u starszego krzywicę.Może źle to napisałam ale
                  starszy był leczony na krzywicę,zaczął wcześnie chodzić a też był sporej wagi i
                  nie chciałabym mieć powtórki z rozrywki.Dlatego pytam jak to wygląda u Was.Dodam
                  że Adaś jest na diecie ubogomlecznej,a raczej ja bo młody jeszcze jest na
                  cysiu(starszy też był długo i bleee,też alergik)Aaa vigantol to wit D3 oczywiście.
                  Widzę że dolne kły też niedługo będą się wyrzynać ale te górne szybciej,a
                  dopiero co wyszły czwórki.
                  Adaś je wszystko,oprócz mleka choć lody bardzo lubi(ja też),żółty serek też i to
                  tyle z nabiału.Piwem też nie gardzi hihi,a nawet mówi że jest pycha.
                  Dobra babeczki ja kończę bo czas troszkę się pobyczyć,do napisania,
                  Ewa
                  • lnga Re: majowe dzieciaki 03.09.04, 23:47
                    Bardzo dawno tu nie pisałam ,ale czasem coś przeczytałam.Na pisanie nie było
                    czasu.Nie wiem czy mnie pamiętacie,jestem mamą dwóch dziewczynek,5 letniej
                    Martynki i 15 miesięcznej (12 maj)Łucji.
                    Łucja ma 12 ząbków i chyba coś tam ma zamiar wychodzić u góry.
                    Z myciem zębów bywa różnie.Najczęściej naśladuje siostrę i trochę powierci w
                    buzi szczoteczką.Gorzej jak ja mam jej umyć zęby.
                    Łucja brała Ferrum lek więc starałam się aby wyczyścić zęby,żeby nie pozostał
                    osad.
                    Mam pytanko do mam z 2 dzieci,jak sobie radzicie?
                    Ja czasem wysiadam psychicznie no i fizycznie,a przecież różnica wieku nie jest
                    taka mała,4 lata i 2 miesiące.
                    Obie są tak ruchliwe że trudno za nimi nadążyć.Przy tym jeszcze kłócą się
                    okropnie(czasem oczywiście przytulają się i bawią).
                    Łucja zabiera siostrze zabawki,chce ją nasladować,wyrywają książki sobie,
                    Łucja jak się zezłości to od razu gryzie,szczypie,bije Martynkę.
                    Szkoda czasem mi Martynki,musi ustępowac młodszej.
                    Wyjście z nimi na dwór to tylko plac zabaw,bo Martynie spacery -to nuda.
                    Marze o domku z ogrodem,niestety mieszkam w bloku.Chociaż mieszkanie w bloku ma
                    swoje zalety.Jak już jesteśmy na placu zabaw to muszę biegać za Łucją bo
                    wszędzie się wdrapie.Ostatnio nauczyła się biegać i próbuje skakać.
                    Karmienie w krzesełku graniczy z cudem,kręci się okropnie i wczodzi na
                    stoł.Trzeba cały czas ją asekurować.
                    Ale się rozpisałam.
                    Pozdrawiam serdecznie.

                    • kopytko1 Re: majowe dzieciaki 04.09.04, 12:27
                      Ja też mam dwójkę i to chłopaków,nie wiem czy to prawda że dziewczynki są
                      bardziej grzeczne,ale te moje to istne urwisy.Czasem też padam na nos,nerwy
                      puszczają.Tomi jest w zerówce więc trochę spokoju mam zanim wróci,ale Adaś
                      potrafi dać w kość za dwóch.Jest zupełnie inny od braciszka jka był ten
                      mały,wiercie się,wyłazi z krzesła,nie słucha,bije,szczypie i krzyczy i za nic
                      nie chce chodzić za rączkę.Żadne bajeczki czy książeczki go nie
                      interesują,lepsze są rzeczy w kuchi czy łazience.Ech i te bloki,mam ich
                      dość.Całe wakacje byłam u mamy gdzie jest trawka,dom ogrodzony i pełna
                      swoboda.Adaś biegał na golaska,nie musiałam pieluszki mu zakładać,tak też sobie
                      spał na dworze przykryty tylko pieluszką.Dosłownie superaśnie,basenik,cień i
                      czystsze powietrze niż tu we Wrocku.Ale teraz trzeba było wrócić aż do
                      następnych wakacji....

                      Pozdrawiam,Ewa
                      • magiszon Re: majowe dzieciaki 06.09.04, 16:44
                        Cześć Kochane smile))
                        Witajcie "Nowe" Mamusie Majusie !
                        Ale fajowo, że tak się u nas ożywiło.
                        U nas stan ząbków 14 sztuk (wyrżnęły się właśnie kiełki).
                        Zębole Ancio "myje" po swojemyu bardzo chętnie. Codziennie w kąpieli dopomina
                        się o szczoteczkę, potem pokazuje na pastę, więc niby ją nakładam i wtedy
                        dopiero jest mycie, ze hej smile))
                        Cytrynko, już tak niedługo będziesz drugi raz mamą... jak ten czas zasuwa...
                        Tzymam za Was kciuki smile))
                        Kobietki, a mogę Wam zadać niedyskretne pytanie? Jak u Was z wagą, bo ja wolę o
                        sobie nie wspominać, wyglądam jak hipcio sad
                        Trzymajcie się dzielnie
                        Całuję
                        Magda
                        • agat1 Re: majowe dzieciaki 07.09.04, 13:10
                          Czy któreś z Waszych majowych dzieci wyrosło juz z pieluch? Ja próbuję synka
                          sadzać na nocniku, z miernym skutkiem, tzn. siada bardzo chętnie, ale zaraz
                          wstaje i jeszcze nic nie zrobił. Jednak od pewnego czasu sygnalizuje, że cos
                          zrobił w pieluszkę, więc chyba już sie orientuje o co chodzi? Wiem, że sa
                          bardzo różne na ten temat opinie, sama mam starszego synka który pieluchy nosił
                          do drugich urodzin, ale nie wiem, czy już nalezy próbować. Napiszcie, co o tym
                          sądzicie.
                          Pozdrawiam
                          agat
                          • talisko Re: majowe dzieciaki 07.09.04, 14:02
                            My sie nie stresujemy nocnikami - jerka biega w pampersachsmile)) podejrzewam , ze
                            gdyby dostal nocnik to trzymalby w nim klocki.
                            chociaz gdy w lecie biegal bez pieluchy, a mielismy rozstawiony namiot
                            przeciwsloneczny, to regularnie sie zalatwial pod scianka w prawym rogu. u
                            niego w pokoju sciany byly niedawno malowane - nie chce ryzykowac...
                          • pbturska Re: majowe dzieciaki 07.09.04, 22:21
                            Mój synek - też z 23 maja - zachowuje się podobnie jak twój. Siada na nocnik,
                            aby za chwilę wstać.NIe maa pojecia po co tam ma siadać. Ale myślę, ze dopóki
                            nie będą sygnalizowć w jakiś sposób -nie tylko werbalnie, że chce im się np.
                            siusiu, nie mamy się co przejmować pieluchami.
                            Patrycja
                      • agat1 kopytko! 07.09.04, 11:23
                        Dawno się tu nie odzywałąm, romawiałyśmy o naszych chłopakach rok temu bez
                        mała. A my będziemy mieli trzeciego dzidziusia !!! I coś przeczuwam, że będzie
                        to również chłopczyk...
                        Masz rację, chłopcy to urwisy i łobuziaki, ale mój młodszy (ur. 23.05.2003)
                        jest tak kochanym urwisem, ze wszystko można mu wybaczyć, a starszy to już
                        prawie "dorosły", zerówkę właśnie zaczął.
                        Pozdrawiam
                        agat1
                        • magiszon Re: kopytko! 07.09.04, 15:32
                          Agat1 !!!
                          Serdeczne gratulacje!!!
                          Ja cały czas biję się z myślami, kiedy wybrać w pracy dobry moment, cholercia,
                          tak mi sie wydaje, że wróciłam do pracy wczoraj, a w listopadzie minie już
                          rok... Chciałabym, ale skąd ja znajdę siłę... i moja mama prosi, żeby jeszcze
                          nie teraz, no cóż rozumiem ją, jest po prostu zmęczona, a na drugą babcię nie
                          mam co liczyć sad Cieszę się, że jest moja mama smile)) to naprawdę prawdziwy
                          skarb.
                          Tak więc chyba zostaje mi czekać, aż Ancio pójdzie do przedszkola. Ale to juz
                          przecież tak niedługo smile Bardzo pragnę, aby Antek miał rodzeństwo.
                          Buziaczki dla wszystkich
                          Magda
                        • cytrynka3 Re: kopytko! 07.09.04, 19:42
                          Gratulacje
                          Cytrynka, Julcia i brzuś
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 08.09.04, 08:59
      Agat gratulacje i życzę tym razem małej dziewczynki.Podziwiam za odwagę,też bym
      chciała jeszcze trzecie ale bardzo żeby to była właśnie babeczka,no ale na razie
      muszę z tym poczekać aż się wszystkie sprawy inne ułożą.
      U nas z nocnikowaniem jest podobnie,owszem nocnik stoi i Adaś siada nawet
      chętnie na niego ale jeszcze nie załatwia swoich potrzeb do niego,czasem mi się
      uda i ciut nasiusia,czasem złapię że robi kupkę ale boję się mu przerywać żeby
      go potem brzusio nie bolał.No więc na razi esiada i od razu wstaje.POdgląda
      starszego braciszka i mu się to bardzo podoba.Ale jest jeszcze czas na siusianie.
      Mam na to inny problem o kilku dni starszy(6lat) w nocy mi sika w piżamkę,nie
      budzi się żeby iśc siku.Martwię się,co to jest.Czy to problem siedzi w
      głowie,czy to zdrowotne problemy.
      Co do wagi to u mnie nie jest źle,ale skóra już nie taka jak się miało lat 25,no
      i dokucza mi skórka pomarańczowa,chlip chlip,nie wiem jak sobie z tym poradzić
      paskudztwem.

      Dobra babeczki kończę bo mały mnie tu męczy,pozdrowionka
      Ewa
      • purzyki Re: Maj 2003 już tu jest :-) 09.09.04, 11:04
        No Dziewczyny! W związku z tym że na wątku pojawiły się nowe mamusie, to ja
        znów się odezwę. Tak jak niektóre z Was dawno tu nie zaglądałam, ale ostatnio
        podczytywałam trochę wątek "sierpniowe mamusie" (koleżanka ma tam się
        wpisywała, więc miałam wgląd co u niej smile) i tak sobie pomyślałam, że czynne
        uczestniczenie w forum to coś wspaniałego. Ludzie Cię znają, mogą doradzić....
        więc jestem u Wassmile
        Jestem mamą Marlenki, która urodziła się 28 maja w Piotrkowie Trybunalskim.
        U nas ząbków tylko 7 i jakoś więcej na razie nie widać. O trzonowych to nawet
        nie słyszałam smile
        Lenka nosi pampersy nadal. Kupiłam z miesiąc temu nocnik, ale mAŁA nie chce na
        nim siedzieć. Więc stoi schowany za kanapą. Znoszę pytania teściowej czy ma już
        nocnik i że już powinna przestać nosić pieluchy smile
        Z wagą pociążową nie jest źle. Mam 3 kilo więcej co przed ciążą. Nietety
        tłuszczyk na brzuszku pozostał i do tego wstrętne pajączki na całych nogach.
        Raczej krótkie kiecki nie dla mnie ;-( Jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed dwóch
        lat to nie mogę uwierzć, że byłam taki szkielet!
        Lenka ciągnie cycusia rano po przebudzeniu i wieczorkiem na uśpienie. Wydaje mi
        się jednak, że to bardziej przyzwyczjenie niż cheęć jedzenia. Za dużo pokarmu
        raczej nie mam.... I też tak jak wasze skarby potrafi się znęcać nad moimi
        persiami. A najbardziej nie lubię, kiedy specjalnie mnie gryzie....
        Jest łobuziakiem, sprawdza dokąd sięgają granice tego że coś jej wolno....
        Złości się, krzyczy często.... a może to już bunt dwulatka?
        Hmmmm.... ale się rozpisałam....
        Kończę, bo właściwie jestem w pracy smile
        • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.09.04, 22:29
          martwi mnie waga jeremiego - od 2 miesiecy wlasciwie soi w miejscu tzn miedzy
          10 a 11 kg przy 80 cm wzrostu. jak jest u was?
          • purzyki Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.09.04, 09:46
            Cóż z wagą dzieciaków tak bywa, że zawsze nas coś martwi.... albo za dużo, albo
            za mało..... Lena ma coś pod 80 cm i waży nieco ponad 9 kilo, nie sądzę aby
            osiągnęła okrągłe 10 smile
            Ale staram się o nie myśleć czy to źle, czy dobrze.... Rozwija się oki więc się
            nie martwię.
    • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.09.04, 22:42
      hej Kochane!
      Ja narazie w wielkim skrócie. Odstawiam Majkę od cycka i udało nam się w nocy
      zastąpić go herbatkąsmile)))). Jestem dumna z mojej córeczki, wspaniale sobie
      radzi, chociaż pierwsza noc była kryzysowa, bardzo płakałasad(((((
      Ale dziś już jest lepiej i cieszymy się bardzo. Maja ma chyba 12 zębów, chociaż
      szczerze mówiąc trudno to zliczyć, ciągle jednak jakieś idą bo szoruje po
      dziąsłach, dziś miała lekką gorączkęsad
      Maja gada jak najęta, ale narazie większość po swojemu, jak tylko dorwie
      telefon lub pilot, prowadzi zabawne rozmowy telefoniczne, w stylu: Dada?? blio,
      dada? kadu...
      Jeśli chodzi o nocnik, to używamy, chyba coraz bardziej dochodzi do niej, po co
      tam siedzi jednak bynajmniej nie sygnalizuje tego jeszcze, na to jeszcze za
      wcześnie. Narazie delikatnie wprowadzamy ją w nocnikowy światsmile
      Wróciłysmy dziś od teściów, to był wspaniały ostatni ciepły tydzień wakacji,
      kto by pomyślał że jeszcze zaznamy kąpieli na powietrzu.
      pozdrawiam was słonecznie
      Cytrynko? Co u ciebie, jak synuś czy już spieszy na świat?
      pozdrawiamy was gorąco
      basia
      • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.09.04, 08:53
        Hej nie masz się co marwić wagą,w tym wieku dzieci z wagą się jakby zatrzymują
        ponieważ zaczynają się dużo ruszać,nawet widoczny jest przyrost wzrostu a waga w
        miejscu.Gorzej by było gdyby waga szła zupełnie w dół.Już po roku życia dziecko
        mniej przybiera na wadze więc spoko.Ja za to się martwię bo Adaś waży za dużo(co
        poniektórym sie nie podoba i zwracają mi uwagę)...Ja mam nadzieję że to jego
        apetyt a nie choroba...mój bączek ma ok 82cm i chyba z 15kg żywej wagi.
        Ostatnio Adaś gorączkował,przez 2 dni powyżej 39 stopni.Badania nie wykazały
        absolutnie niczego.Raz wymiotował a teraz robi ciut rzadkie kupki,i takie pfeee
        pachnące.Możliwe że to jakiś wirus albo cos zjadł niedobrego(tylko co??!!)
        Pani doktor mówiła że to może też być od ząbków,ponieważ pchają mu się górne kły
        a te są zębami ocznymi i są ponoć paskudne.A jemu jeszcze tam na dole się pchają
        .A dopiero co czwórki mu wyszły.
        Adaś oczywiście jest cycusiowym dzieckiem i nie wiem jak u nas będzie wyglądało
        odstawianiesad(Na razie mam zamiar karmić do 2 lat,potem może sam wyrośnie.
        Ogólnie to straszny z niego awanturnik,buntownik i krzykacz!Tomi był spokojny a
        ten to ...ech...ale i tak go mogłabym zjeśćsmile
        Pozdrawiam,Ewa

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka