magdusi Re: Maj 2003 już tu jest :-) 11.12.03, 23:08 CZEŚĆ DZIEWCZYNY !! Przepraszam za krzyk ale to z radości . Cieszę się że Cytrynka odświerzyła nasz wątek, bo już był tak nisko że go nie można było znaleźć. Fajnie cytrynka że będziesz z nami marzła , oj już sie nie mogę doczekać i mam nadzieję że znajdziesz chwilkę żeby się spotkać. Nie przejmuj się swoim odruchem i przygotuj się że jeszcze nie raz będziesz się musiała powstrzymywać. Ja sobie obiecałam że nie uderzę swojego dziecka i jak narazie wytrwałam w postanowieniu (ale jak było czasami ciężko to już tylko ja wiem), na pocieszenie dodam że z wiekiem dziecka sytuacji drażliwych jest więcej. Znam ból ugryzienia - Jeremi jakos na etapie uczenia się na nocnik mnie też ugryzł - myślał że chcę go znowu sadzać na nocnik i w akcie samoobrony mnie ugryzł, ale dziabnął tak (20 zębów) że się wydarłam i cała rodzina z działki się zleciała. Ja ryczałam z bólu, on z przerażenia ... szkoda gadać. Mama mi przykładała lód, ale i tak przez 2 tygodnie miałam siniaka na całe ramię (wyglądało pięknie, tak jakby mnie mąż nieżle natłukł), a że to było lato to się ludzie dziwnie na mnie patrzyli. Jola zrozumiałyśmy co napisałaś. Nie wiem czy masz poprostu niemiecką klawiaturę czy sobie coś przestawiłaś na kompie, ale miałaś zamienione Z i Y. No tak temat rzeka ja po porodzie. Cera średnia nigdy nie była ładna i teraz tez nie jest. Włosy na szczęście przerzedzone ale już nie wypadają (po pierwszym dziecku wypadały rok czasu). Waga - tu się pochwalę nie jest źle. Muszę przyznać że ciąże w tej kwestii mi służą, w pierwszej ciąży przybrane 12 kg i w ciągu roku zgubione 24 kg, w drugiej ciąży przybrane 19 kg, zgubione 24 kg przez siedem miesięcy i chyba już nie chudne (chociaż w ostatnim miesiącu poleciało 1,5 kg w dół). Tak że jak widać jest dobrze znowu chodzę w ciuchach sprzed porodu i co niektóre łapią luz. Ale mam problem: co zrobić z brzuchem flakiem wiszącym ? - ratunku, aha od razu powiem że nie mam samozaparcia żeby doginać brzuszki. Kopytko nie martw się tym ulewaniem - jak zacznie jeść regularnie stałe pokarmy zagęsci się treść żołądkowa i będzie ok, przynajmniej w przypadku Bruna tak było, od trzech tygodni ani razu nie ulał, a wcześniej to non stop musiałam go przebierać. Pozdrawiam serdecznie Magdusia P.S. Dziewczyny odzywajcie się częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Re: Maj 2003 już tu jest :-) Do mamamamamama 11.12.03, 23:12 Cześć!! Mam małe pytanie jak Ty mierzysz małą ? Pozdrawiam Magdusia P.S. Całuski dla Esterki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) Do mamamamamama 12.12.03, 10:27 W mojej przychodni jest taka jedna pediatra , która potrafi zmierzyć dziecko 5 razy pod rząd i ostatnio jak mierzyła Estercię to za każdym razem wychodziło 82 cm. Ta babka ma na tym punkcie bzika ( przynajmniej mi się tak wydaje ) Pozdrawiam mamuśki!! Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.12.03, 06:38 Witam!!!! Czy mogę się pochwalić????......nikt nie odpowiada więc chyba mogę Chwale sie tym....Że Erykowi wychodzi trzeci ząb, dwójka górna lewa(nie wiem dlaczego nie jedynka..ale nie wazne). Poza tym siedzi juz w miare stabilnie, a przynajmniej na tyle ze nie przewala sie przy każdej próbie dosięgnięcia czego kolwiek. Oprócz tego dzisiaj po raz pierwszy udało mu sie podpełznąć (przez pół pokoju) do mnie po chrupka, którego trzymałam w ręku.Dodam że podczas tego "marszu" krzyczał cały czas ..AMMMM, AAAAMMMMMM.AAAAAMMMMMM.Fajnie, że powoli zaczyna kojarzyc słowo "am" z jedzeniem, czy tam odwrotnie. No a poza tym waży strasznie duzo jak na moje ręce i wszystkich innych tez zresztą. Chciałam się pochwalic jego waga dopiero po wizycie u lekarza, ale jakos tak nie mozemy sie zebrac i isc.W kazdym razie wazy napewno wiecej od swojego ciotecznego brata, który w listopadzie skonczył roczek. zjada ostatnio jakies 4 posiłki dziennie+cyc+chrupki. chyba dobrze prawda??? A teraz mam pytanie do was dziewczyny, może to troche za intymny temat, ale jesli sie zdecydujecie to napiszcie prosze jak wyglada sprawa z waszymi miesiączkami, czy juz dostałyście i czy była taka sama jak te sprzed ciązy?? ok, koncze i ide sie w koncu położyć spać Ps przypominam moj nr na gg6345441 Pozdrawiam Was cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
agadd02 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.12.03, 12:04 hej, odkryliśmy niedawno że mamy w domu ciasteczkowego potwora -> mały dostał do spróbowania kawałek herbatnika i jak skosztował to zrobił awanturę , że chce więcej , no i zszamał herbatnika w ekspresowym tempie i kłócił sie o jeszcze, w dodatku nauczył się ku mojej wielkiej uciesze jeść zupę , ale za to zaprotestował jeśli chodzi o mleko modyfikowane i dziś próbujemy mleko krowie, na razie zjadł z wielkim apetytem, no i chyba bedziemy mieć teraz dużego chłopczyka który je jedzonko dla dorosłych - co zrobić oprócz tego zaczął się przewracać z zapałem maniaka, co prawda tylko z pleców na brzuch, a potem się kłóci bo długo na brzuchu nie wytrzymuje, ale jak go obrócę na plecy to za chwilę jest znowu na brzuchu i znów stęka itd itd. strasznie go kocham, Wy na pewno tez tak macie, ja sie nie spodziewałam, że to tak silna miłość, jest super , naczytałam się w ciązy że czasem dziecko źle wpływa na małżeńswo, na relacje z partnerem, na szczęście u nas się to nie potwierdziło, wręcz przeciwnie jeszcze bardziej jesteśmy zżyci jeśli chodzi o miesiączki, to ja ponieważ odkąd mały przestał doić cyca, jak miał 3 m-ce od razu dostałam okres i do teraz się nie uregulował, ale to już małe różnice (+/- jeden dzień) pozdriawiam wszystkie mamy i życzę dużo zdrówka daga i sebastian (09.05.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9282231 Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.12.03, 13:26 Witajcie Majusie, Cytrynko, czekamy na Ciebie Mamusie, których dzieciaczki jeszcze nie robią takich sztuk jak inne, wogóle się tym nie martwcie, przecież każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim indywidualnym tempie. A czy ja też teraz mogę się pochwalić? No to zaczynam: Antosiek ma już 5 zęboli którymi obgryza łożko wstając w nim samodzielnie i skacząc na nóżkach, raczkuje jak stary, w tempie dość dużym i staje przy wszystkim czego się czepnie Pediatra jest przerażona, że tak wcześnie, a moja mama mówi, że ja też tak miałam, więc wogóle się nie przejmuję, że takie obrał tempo rozwoju, a nawet się cieszę, bo wreszcie coś się dzieje, cały czas oczy naokoło głowy itd. Wcinamy już zupki, danka, owoczki, soczki, herbatki, czasami jakiś ziemniaczek z talerza rodziców "skapnie" i to jest najsmaczniejsze na świecie, a jeszcze chrupki, no i cycuś ma się rozumieć, bo niestety cały czas jest chyba to wstrętne uczulenie na biało... Fajnie, że ruszyło się coś w naszym wąteczku, nareszcie jest co poczytać. A jak po ciąży, szczerze mówiąc, to wolę gadać o moim małym niż o mnie, bo ja naprawdę nie mam się czym pochwalić. Jestem gruba jak beka, ciuchy nie dopinają się na biuście i biodrach i mam niestety wilczy apetyt, kurcze myślałam, że to mija, ale u mnie to już chyba nawyk . Naczynka popękane, włosy mi wyłażą na potęgę, miesiączki jeszcze nie miałam, ale czasami mam takie nastroje jakby miała być za chwilę I chciałabym żeby już było ciepło! Byle do wiosny. Ściskam Was i Maluszki Magda A Tu mój skarbik: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9409771 Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.12.03, 23:41 Witajcie, witajcie! Oczy mi się kleją już strasznie, ale nie mogę sobie odmówić przyjemności napisania czegoś o Malutkiej Wreszcie przewraca się z plecków na brzuszek i to z wielkim zapamiętaniem Strasznie wierzga nogami, gdy jest na brzuszku, więc może wkrótve zacznie się przemieszczać? Lubi siedzieć, chociaż sama jeszcze nie siada. No i wiadomość smutna... Ala ma anemię. Zupełnie nie wygląda, nie ma też charakterystycznych objawów. Od 3 tygodni podaję jej hemofer, ale to straszne świństwo i będę musiała zmienić lek. Pociesza mnie, ze anemia jest całkowicie uleczalna i że niektóre dzieci tak mają po prostu Ala ładnie je. Zupki, dania, kaszki. Dorosłego jedzenia jeszcze jej nie dawałam, no może raz - parę łyków barszczu białego... Bardzo jej smakował, oczywiście. Lubi też biszkopty i chrupki, ale te chrupki to tragedia - potem Ala nadaje się już tylko do wyprania wraz z wszystkimi ciuszkami, śliniaczkami i pieluszkami zabezpieczającymi Namiętnie mówi tatatata, aga, ala, dadada, wszelkie samogłoski. Jest strasznie pocieszna, zwłaszcza jak przypadkiem wyrwie jej się jakieś normalne słowo Ma dopiero dwie dolne jedynki, górne jej rosną i nie mogę się ich doczekać juz od ładnych paru miesięcy. No a ja... nic ciekawego. Zapuściłam się trochę, hm... Waga już ta sam co przed ciążą, brzuch jakbym nie rodziła (a w ciąży 125 cm obwodu, więc nie jest tragicznie. Tylko cera zmęczona i jakaś taka sucha. Włosy noszę super krótkie, więc nie mam z nimi problemów (chcociaż ostatnio fryzjerka miała chyba zły dzień Okres pojawił mi się na drugi dzień po odstawnieniu Ali. Bolał strasznie, ale następny już był normalny, czyli prawie bezbolesny. Ogólnie już nie pamiętam o tym, że kiedyś rodziłam No, o karmieniu nie zapomnę. Cycki mam lekko obwisłe i znowu powróciły do swych mikrych rozmiarów Pozdrawiam Was bardzo gorąco. Piszcie o Maluszkach! Odpowiedz Link Zgłoś
mofi Pozdrawiam MAJMALUCHY! 29.12.03, 11:41 Witam Majowe Mamusie, pisze pierwszy raz Mam na imie Monika, a moje majowe malenstwo to Kubuś zwany przez nas takze Kubunią, Kunią, Kubełkiem,Q, Kuku i milardem innych imion i okresleń, ktore aktualnie oddaja nasze nastroje. Jedno jest jednak niezmienne: Jest najukochanszy i najpiekniejszy na calym Swiecie (ale to chyba akurat nasze wszystkie dzieci taki8e sa))) Uwaga Dziewczynki Majowe! Kubuś jest bardzo przystojnym chlopczykiem. Jest wysoki, duzy, jest sie do czego przytulic)), ma buja czarna czuprynę, ciemna karnacje i niebieskie oczy. Do tego umie sie swietnie calowac. No jedyna niedogodnoscia jest to, ze ciagnie przy tym calowaniu okropnie wlosy)). Nie wiadomo tez dlaczego zamaist calowac w usta najchetniej chcialby ssac i gryzc nos Ale chyba wasze mamy wiedza co mam na mysli. A tak a propos gryzienia, dziewczyny, czy Wszystkie wasze maj-maluchy maja zabki? U mojego Kubusia chyba sie nawet nie nie zanosi na zeby? Sluszalam, ze u chlopcow wszystko przychodzi pozniej, ale czytam tu na forum, ze juz niektorzy maja po 8 zebow!!!!))Nie to zebym sie martwila,ale... pozdrawiamy i calujemy wszystkich duzych i malych Monika i Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
agadd02 Re: Pozdrawiam MAJMALUCHY! 29.12.03, 19:40 hej witam Cie serdecznie, my też jeszcze nie mamy zębolków i też się nie zanosi, a szkoda bo nie mogę się doczekać, dzieciaczki z zabkami wygladają tak dorosło :o), w każdym razie na pewno sie w końcu doczekamy, żeby się tylko obyło bez przykrych dolegliwości pozdrawiamy Was i też się chwalimy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9282231 Daga i Sebastian (09.05.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.01.04, 12:27 Ja też się podłamałam... Malutka jeszcze nie raczkuje, nawet nie za bardzo próbuje. Ledwo co leży na brzuszku z wyprostowanymi rączkami Stać też nie za bardzo chce, chociaż przytrzymywana czasami trochę ustoi. Zauważyłam, że jest bardzo strachliwa. Boi się każdej nowej pozycji, każdej nowej sytuacji... Nie mogę jej za bardzo przemieszczać w foteliku, bo boi się innych perspektyw Gdy coś ją wystraszy, to przeraźliwie płacze. Dzieje się tak bardzo często. Przerażenie wywołuje u niej np., gdy chcę ją w wannie przekręcić na brzuszek (nawet super delikatnie i ostrożnie). Jedyne co zauważyłam, to że podskakuje u mnie na kolanach podrzucając wysoko wyprostowane nóżki. W foteliku to samo. "Mówi" już przepięknie wszystkie tata, dada, baba, dada, ala... tylko mama nie mówi Gdy jest zaciekawiona to składa usteczka w ciup i mówi uuuuuuu... Pocieszne to jest. Lubi też udawać, że kaszle Wtedy bowiem wszystkie obecne twarze zwracają się ku niej. Pocieszcie mnie z tym raczkowaniem... Bo jak pójdę w przyszłym tygodniu do lekarza, to się pewnie osłucham Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.12.03, 12:33 Hej ! Ja miesiączki jeszcze nie mam i byle jak najdłużej . Ale to chyba niestety już nie długo po pierwszym dziecku pojawiła się w styczniu (poród też był majowy). Bruno ma już od jakiegoś czasu 8 zębów i o zgrozo szuka następnych, bardzo gryzie - dzisiaj mnie tak przyszczypał zębami że mam siniaka. Bruno ślicznie staje w czworaczkach czasami uda mu się zrobić kilka kroczków w czterech, a później pełza. Mówi naprawde bardzo dużo - cały dzień buzia mu się nie zamyka, i są to bardzo fajne rzeczy bo robi to dzwiękonaśladowczo, najfajniejsze było coś co brzmiało "kurde dziadka noga" hihi . Pozdrawiam Was cieplutko Magdusia P.S. Mamamamama jak ta lekarka mierzy dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.12.03, 15:40 Czesc, ja tez się dobralam do komputera i relacjonuje co u nas. Ola ma już ponad 6.5 miecha, jak ten czas leci...Z drugiej strony jest tak malenka, ze czasem nie widze roznic czy rosnie, czy nie...ma 7kg i wydaje mi się ze to malo, daje jej kaszke z jablkiem i kleik ryzowy i kukurydziany na moim mleku, jabluszkiem wzgardzila, zwyczajnie zaciska buzie i nie ma sily by jej wmusic..czy ona się nauczy jakichs smakow innych niż mamine mleczko? Niestety nie mogę dac jej zadnego mleka poza moim, a poza tym musze b. uwazac na wprowadzane pokarmy, wiec raczej nie wchodzi w rachube wpychanie jej deserku pt. jablko, winogrono, jagody, zanim nie przerobi tego jablka...i czuje się troche w kropce, ciagle wisi nad nami fatum krwi w kupce, a wizyta u gastroenterologa dopiero pod koniec stycznia, a pediatre mamy marna i nie znam niestety nikogo dobrego. A z istotnych medycznych inf. to mowcie wszytskim na lewo i prawo, żeby omijali Szaserow poradnie preluksacyjna, już pisalam co tam przeszlismy, bylam 2gi raz u dr Okłota, który calym swoim doswiadczniem i zaklinajac się na wszelkie swietosci twierdzi, ze Ola ma zdrowe bioderka i na prawde sadyzmem było wlozenie jej w rozworke i to do tego nieprawidlowo...scyzoryk mi się w kieszeni otwiera na wspomnienie tych rzeznikow. Co do mojej osoby to siedze w domu, do V mam wychowawczy, ale i tak nie wiem czy będę miala dokad wrocic...a figura coz...jakies 3-4kg+ ,ale bylam raczej chuda, wiec nie jest zle, tym bardziej, ze zgubilam już ok.20 i już wyraznie nie gubie, cera-w kazdym razie lepsza niż pod koniec ciazy, a wlosy dalej wypadaja, ale lysa jeszcze nie jestem, brzusio niestety wymaga cwiczen do których nie mam serca...i samozaparcia, a ciagle widnieje na nim brazowa krecha, czyli nie da się ukryc ze niedawno jeszcze bylam w ciazy, a do tego rownie widoczna, choc nieco w innym miejscu krecha po cieciu...ech to już nigdy nie będzie ten sam brzuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna33 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.12.03, 23:42 Miło mi przedstawić się w waszym gronie mamusiek majowych. Ja od niedawna mam stały dostęp do komputera i teraz codziennie siedzę po nocach i szukam czegoś dla siebie. Bardzo byłoby mi przyjemnie dołączyć do was dziewczyny. Mam 7 miesięczną Emilkę - urodzoną 20 maja (mam też 5 letnią Natalkę). Emilka jak się urodziła to ważyła 4650 i wyglądem przypominała Garsiję (nie wiem jak to się pisze) z Zorro. Teraz wygląda jak mieszanka Flipa i Flapa - tusza po tym grubym (waży 9700) a fryzura po tym chudym (jakby patelnią w łepek dostała - z tyłu włosy płaskie a u góry sterczą). Ma dwie dolne dolne jedynki i jest uczulona na mleko więc karmię ją Nutamigenem (brrr... ale ona to wcina a zupek, czy soczków nie mogę w nią wcisnąć). Misia (bo tak na nią mówię) ma dwie dolne jedynki, które dostała trzy tygodnie temu (choć śliniła się odkąd skończyła dwa miesiące) i jest rozbrajająco śmieszna. Ma uśmiech normalnie wymalowany na buźce, każdy to zauważa. W miejscach publicznych (np. u lekarza) rozśmiesza wszystkich (nie przesadzam) tego uśmiechu nie jest w stanie zmyć jej nawet zastrzyk (wygląda na to, że mama maltretuje dziecko skoro nawet przy szczepieniu nie zakwili), ale taki humor to ma chyba po tacie, bo ten też wiecznie uśmiechnięty i zawsze "bez problemu" (mnie to już wkurza, bo nic poważnie z nim nie mogę załatwić - jak to małe też takie będzie to katastrofka - nie dogadam się z własnym dzieckiem). Będę tu stale zaglądała, bo chciałabym z wami złapać kontakt. Pozdrawiam Hania Odpowiedz Link Zgłoś
jola4you Re: Maj 2003 już tu jest :-) 15.12.03, 12:42 Cześć Haniu! Miło Cię gościć na naszym forum.Dołączaj do nas i pisz jak najwięcej o swoich pociechach.Wreszcie mogę normalnie pisać,bo moja klawiatura znormalniała(nic w niej nie przestawiałam,jest polska).Moja Natalia nadal nie siedzi i nie ma zamiaru,zębów też nie posiada.Spędza mi to sen z powiek choć lekarz twierdzi,że wszystko jest z nią w porządku.Jest natomiast tak skręcona,że chwilę nie poleży w miejscy,to chyba po mamusi.Co do mnie to w ciąży przytyłam 20 kg,zostało mi jeszcze 5, ale trzymają się tak już od jakiś 4 miesięcy. Jeśli chodzi o okres,to mimo iż Natalię karmię piersią to okres dostałam po trzech miesiącach od porodu i mam go regularnie. Tak apropo to chciałam Wam napisać majóweczki,że bardzo się cieszę,że Was mam,bo mimo iż piszę żadko to regularnie Was czytam i jestem na bieżąco z naszymi problemami.A ponadto to jesteście na codzień moimi jedynymi przyjacółkami,gdyż odkąd urodziłam Natalię przeprowadziłam się z Warszawy do Otwocka do męża a tu prawię zupełnie nikogo nie znam i gdyby nie Wy to chyba bym zdziczała. Mam jeszcze taką prośbę.Napiszcie mi w jaki sposób zamieszcza się zdjęcia na Zobaczcie,bo mojego meżunia nie mogę się doprosić.Z góry dziękuję.Mam nadzieję,że nasze spotkanie dojdzie do skutku,bo nastała jakś cisza w tym temacie.Bardzo na nie czekam,bo chciałabym Was wszystkie poznać.Na tym będę kończyć,bo moje maleństwo się budzi i całuję Was mocno.Buziaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.12.03, 03:54 Pozdrawiam wszystkie majowe mamusie a szczególnie Hanię.Ja też jestem nową osobą która chciałaby dołączyć do rozmów o naszych maleństwach.Jestem mamą 7 miesięcznej ŁUCJI [12 maj] i5 letniej Martynki [16 marzec 99 ].Tak więc Haniu mamy dzieci w tym samym wieku .Moje dziewczynki są niejadkami .Łucja urodziła się z wagą 3800 i 55 cm.Od 3 miesiąca karmię ją Bebikiem.Wydawało mi się że ciągle jest głodna i zaczeło się dokarmianie a potem Łucja odrzuciła moją pierś [lepiej leci przez smoczek].Łucja 19 listopada ważyła 6 800 i mierzyła 68 cm.Dokarmiam ją w nocy wstaję o 2 i o 5 .Jestem ciekawa opini na temat karmienia nocnego.Tak bym chciała żeby była trochę grubsza.Niepokoi mnie też fakt że Łucja nie chce wcale stawać na nóżki.Siedzi samodzielnie od 6,5 miesiąca ,przewraca się na brzuszek i obraca wokół własnej osi.Gdy próbuję ją postawić na nóżki to od razu zgina nogi do siadu.Mam jeszcze jeden problem ,Łucja ma od 6 miesiąca zapalenie spojówek .Rano po przebudzeniu ma w kącikach oczu ropną wydzielinę i oczki łzawią.Miała podawane krople ale nie pomagają.Obecnie przecieram oczy kwasem bornym,przepisanym przez okulistkę.Mamy wyznaczony termin zabiegu, przepłukanie kanalików łzowo- nosowych.Obawiam się tego zabiegu,czy jest bezpieczny.Będzie to też ogromny stres dla dziecka.Gdyby ktoś coś wiedział na ten temat proszę o swoją opinię. Pozdrawiam. WESOŁYCH ŚWIĄT a przede wszystkim zdrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.12.03, 15:15 Co tu taka cisza?? No tak, jesteście zabiegane. Ja też. A w piątek lecimy) Mamy strasznie dużo bagaży: 4 walizki, dwa laptopy, 3 podręczne, wózek, kurtki i Julci kombinezon. Czemu nie mam siły słonia?? Kopytko, mam nadzieję, że Twój synek ma się lepiej. Alexiku, odezwę się do Ciebie po przylocie do Warszawy. Magdusiu, pisałam do Ciebie na gg, ale nie udało mi się Ciebie złapać. Riddle, Ty też chyba urobiona po pachy? Pozdrawiam Wszystkich Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 17.12.03, 21:07 Kochana Cytrynko jak miło że pamiętasz o nas.Mam prośbę odezwij się do mnie na gg bo mi listę całą wcięło i zresztą wszystkie jak możecie kochane mamy to odezwijcie się do mnie na gg. Życzę Ci miłego lotu i bezpiecznego,ciekawa jestem jak córcia Co go zniesie.Wesołych i zdrowych świąt Tobie i reszcie kochanych emamauś !!! A teraz niestety przykra wiadomośc,Adaś ma zapalnienie krtni i bardzo boję się tej nocy,bida tak charszczy że szkoda słów,a kaszel obrzydliwy jak stary gruźlik...bryy lecę do niego bo marudzi a jestem znowu sama w domku.Dobrze że Tomi już śþi.Uff odezwę się do Was jak najszybciej..papa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 18.12.03, 11:02 Witam majóweczki!!! Długo juz nic nie pisałam , ale pamiętajcie , że ja zawsze duszą jestem tutaj z wami , bo to , że nie mam czasu nic wystukać to nie znaczy , że nie czytam waszych postów. Pojawiłam się aby pochwalić się nową umiejętnością mojej Esterci) A więc moja niuńka od 2 dni sama staje na nóżki) Tzn. kiedy jest w pozycji siedzącej to łapie się czegoś podciąga i tak po prostu stoi) Wprawdzie jest to troszkę uciążliwe , bo niestety równowagi nie potrafi utrzymać dłużej niż 4 sekundy i boję się , że wkońcu tymi swoimi wyczynami zrobi sobie krzywdę. A więc muszę mieć oczy z przodu , tyłu i po bokach... A tak wogóle to wyzyna nam się drógi ząbek ( lewa dolna jedynka ) i dzięki Bogu Estercia znosi to całkiem normalnie. Moja księżniczka bez przerwy krzyczy mamamamamama... Jakiś tydzień temu była tylko bababababa.... Wogóle zaskakuje mnie ona z dnia na dzień , robi takie postępy , że aż nie mogę uwierzyć , że jeszcze kilka miesięcy temu była takim maleńkim bezbronnym noworodkiem..Ma niesamowity temperament ( ale to po mamusi). Ostatnio kładzie się spać około 24:00 , a wstaje o 5:00.. Już troszkę się do tego przyzwyczaiłam , ale było bardzo trudno... Strasznie nie mogę doczekać sie świąt (buuu , tylko proszę o troszkę śniegu !! ).Kupiłam już Esterci przepiękną kreację z myślą o Bożym Narodzeniu... Na szczęście jest to sukienka , bo muszę stwierdzić , że ostatnio zauważyłam , że moja niunia ma same spodnie ) Narazie będę kończyła , bo córcia mi śpi , a chcę jeszcze obskoczyć hurtem forum ) Pozdrawiam was wszystkie Bardzo , Bardzo serdecznie i jak bym się przez dłuższy czas nie pojawiła to Zyczę wam WESOŁYCH ŚWIĄT !!!!!!!!!!!!!! Karolina i Estercia Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.12.03, 10:28 Hej kochane mamusie,chciałam napisać żę Adasiowi jak na razie to nie bardzo przechodzi a dzisiaj dostał jeszcze antybiotyk.W sumie to dała go lekarka ciut zapobiegawczo bo słyszy pojedyńcze szmery na oskrzelach a idzie wekeend więc ..ja nie lubię tak zapobiegawczo dawać antybiotyków hehe ale wiecie jak on okropnie furczy ?W nocy miał 2 razy ataki kaszlu, do tego zwymiotował.Powiem wam że to paskudna choroba,pewnie jak każda inna ale słyszeć ten odgłos szczekającego psa bryyyy .Njabardziej się boję żeby nie dostał ataku duszności.A co ciekawe,lekarka powiedziała że już mu wyszedł ząbek,górna jedynka i ponoć to przez te ząbki właśnie jest chory! A co u mnie..Też borykam się z 5 kg,moja wymarzona waga to chociaż 50 kg..przed ciążą ważyłam 48 kg..A nie wiem czy to ma jakiś związek ale brałam cerazette(teraz poszedł w odstawkę) może to ma jakiś związek z tym że nie moja waga stanęła i ani drgnie.A czy Wy bierzecie pigułki? Okresu nie mam,a przy pierwszym dziecku miałam po 8 miechach i był 2 razy a potem nic aż do chyba 2 lat!Karmiąłm długo piersią więc może dlatego. A teraz chciałam złożyć Wam życzenia świąteczne... Niech ta gwiazdka, co na niebie świeci, Dla nas będzie radosną nowiną. Niech nam pokój przyniesie na świecie, I każdego połączy z rodziną. Niech te Święta tylko radość niosą, Dziecię Boże na ten świat przychodzi. I do Niego wszyscy prośby wznoszą, Ono wszystkich dzisiaj nas pogodzi. Niech życzenia, które dziś składamy, Szczere będą i z serca wypłyną. Tylko uśmiech dziś dla wszystkich mamy, I dzielimy się radosną nowiną. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 do Kopytka-1 19.12.03, 16:25 Baaarzdo Ci współczuję choroby Adasia.Zapalenie krtani jest koszmarem.Mam nadzieję,że ten antybiotyk masz pod ręką... I mam nadzieję,że wiesz,że taki atak kaszlu może być niebezpieczny.Że trzeba mieć chłodno w mieszkaniu 18-20 stopni,dopajać dziecko,a w razie ataku kóry bedzie silniejszy natychmiast wynieść owinięte dziecko w jakąś kołdrę na dwór,albo do okna.Zimne powietrze obkurcza i atak mija. Moja Małgosia miała to paskudztwo dwa razy,ale ja za dużo czytałam i dałam antybiotyk.Niestety to choroba,która powraca Pewnie to wszystko wiesz,ale ja się lepiej czuję,jak to napisałam Mam nadzieję,że rozumiesz A mój Janulek ma ospę.Najpierw miała Małgosia,ale tylko kilkanaście krostek.U Jasia nie liczę,to są tysiące To dramatycznie wygląda i Jaś czuje się źle,ma temperaturę ponad 39 stopni,swędzi go to niemiłosiernie,stracił apetyt,ale nie traci pogody ducha.Jest dzielny.Święta spędzimy u siebie w domku,szlaban na wyjścia Powiem Wam,że jak go gencjanuję,to nad nim płaczę Kopytko,może założymy "klub majowych matek walczących z chorobą i z nudzącymi się starszymi dziećmi" ? Pozdrawiam cieplutko Alex P.S. bardzo ładne życzenia ,ja swoje napisze później Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: do Kopytka-1 19.12.03, 16:41 Kochana Alex-1 oczywiście wiem o tym wszytkim i dziękuję że mi jeszcze raz o tym przypomniałaś.Właśnie najbardziej boję się tych ataków kaszlu..nocnych.Dzisiaj miał takie 2 ale nie były bardzo nasilone,jak zwymiotował to od razu było mu lepiej.Napisałaś żę dałaś antybiotyk..czy to źle?Ja dałam bo lekarka słyszała pojedyńcze rzężenia w oskrzelach.Samo zapalenie krtani jest infekcją wirusową na którą antybiotyk nie działa...już szłam do domu ze stwierdzeniem że nie podam go małemu...ale wróciłam się.W końcu moja lekarka nie sięga od razu po antybiotyk i na pewno wie co robi przepisując go małemu.Jak długo może potrwać ta choroba?!I też mi p.doktor powiedziała że to wraca i żeby wtedy podać od razu tą listę leków co teraz. A ospa-myślałam że u małych dzieci przechodzi bardzo łagodnie..ale z tego co piszesz to niestety są to mrzonki.Współczuję szczerze...hehe chyba faktycznie przyda nam się taki klub Teraz Tomi jest u alergologa z tatusiem,ciekawe co dzisiaj powie. Uff oby tylko starszy się nie pochorował to będzie już sukces. Pozdrawiam Was Ps Alex odezwij się na gg do mnie 4418712 Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.12.03, 02:07 Witam!!!! Ja..musze napisac,ze Rychowi wychodzi w koncu górna jedynka.Teraz juz wiem napewno, ze gorne jedyneczki bardzej boląW końcu są znacznie większe od dolnych.Dzieki temu Eryk strasznie sie meczy, nie moze spac, i jest okropna maruda.A ja tak lubie jak jest radosny i umiechniety.Ale cóż, takie zycie, niedugo bolesne ząbkowanie minie i wszystko bedzie po staremu, a nawet i lepiej. Jej, czy dzisiaj sobota???Cytrynka moze juz wrocila......mam nadzieje ze sie odezwie(?) Poza tym dla mojego synka nie istnieje juz pozycja siedzaca, (nie wspominam tu o lezacej ktora dawno wyszla z obiegu) gdyz od jakiegos czasu preferuje tylko pozycje stojącą badz kleczaca. A jest przy ttym tak uparty ze nie da rady go posadzic jak chcemy, bo robi sie sztywny i wygina sie do mostku. AAA, i jeszcze jedno, wczesniej pisalam ze udalo mu sie podpelznac do mnie(tj do chrupka), a teraz juz pelza po calym mieszkaniu, i wcale nie musi byc chrupkaA wogole o on uwielbia porzadki swiateczne, bo tyle rzeczy naraz wala sie na podlodze i wszystko trzeba "zdobyc", a w szczegolnosci ulubi sobie odkurzacz a konkretnie jego kabel. Ciekawe czy jutro pomoze mi sprzatac w swoim pokoiku(?) Ps.zaczynam podziwiac moje psy za wytrzymalosc, wyrozumialosc i opanowanie (w stosunku do Eryka oczywiscie) pozdrawiam i odezwe sie jeszcze przed swietami Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.12.03, 23:20 Pozdrawiamy z Warszawy. Cytrynka z Mężem i Bardzo Dzielną Julcią. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.12.03, 23:21 Kochane Mamusie Chciałam Wszystkim życzyć zdrowych i wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Re: Maj 2003 już tu jest - Do Cytrynki 22.12.03, 05:16 Cytrynka nie wierzę to naprawdę Ty!! O jak fajnie, cieszę się że Julcia była dzielna. Mam nadzieję że jakoś znajdziesz chwilke czasu. Fajnie ze jednak masz dostęp do internetu . Pozdrawiam całą Waszą rodzinkę i życze Zdrowych i Wesołych Świąt. Magdusia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest - Do Cytrynki 22.12.03, 10:53 Cześć Dziewuszki, cześć Cytrynko !!! Witaj znów na polskiej ziemi, mam nadzieję, że strasznie nie zmarzliście, ale to nie to samo co świecące, gorące słoneczko Cieszę,się, że Julcia zniosła dzielnie podróż. Naprawdę Cię podziwiam, jak miałbym odbyć taki dystans z moim Anciem, to chyba bym odpadła, on jest po prostu niesamowiecie "wiercony". Całe nasze niewielkie mieszkanko jest już jego, nie ma kąta gdzie by nie wlazł i też tak jak Ryś uwielbia wszelkij maści kable, a jak fajnie się paluchy do kontaktu pcha, muszę szybko zakupić zaślepki. Mamunie z chorymi dzieciaczkami, bardzo, bardzo Wam współczuję, wyobrażam sobie jak musicie być odporne psychicznie, bo to tak serce pęka... Bądźcie dalej takie dzielne, już niedługo Wasze misiaczki wyjdą z tych paskudek i będzie super. Wierzę w to bardzo i wierzę w Was. Tymczasem ściskam Was serdecznie i świątecznie Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Do Magiszonka :) 22.12.03, 23:53 Dzięki za ciepłe słówko Ty to zawsze wiesz,jak człowieka podnieść na duchu Dzięki Buziaczki dla Ancia i Ciebie Alex I Męża też ucałuj Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Świąteczne życzenia :) 23.12.03, 00:08 No i tak byłam pod wrażeniem,że piszę do Was,że nawciskałam za wcześnie enterki ( Wybaczcie Alex i >enter< ))) Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Świąteczne życzenia :) 23.12.03, 00:06 Kochane Majowe Mamusie Życzymy Wam i całym Waszym Rodzinkom cudownych,magicznych,zdrowych i baaaardzo radosnych Świąt Bożego Narodzenia.Cieszcie się prawdziwą dziecięcą radością z każdej świątecznej chwili i z każdej niespodzianki,chrupcie pierniki z choinki,śpiewajcie na całe gardło kolędy,zatańczcie "labado" wokół zielonego drzewka,śmiejcie się głośno i cieszcie się,cieszcie,cieszcie !!!!! Niech wszystkie troski idą precz!! Spędźcie te kilka pięknych dni w cudownej, rodzinnej atmosferze,w błogostanie,w miłości i spokoju.Rozdawajcie wszędzie uśmiechy i tylko uśmich oglądajcie na twarzach innych.Bądźcie szczęśliwe,szczęśliwi.I spędźcie ten czas bezpiecznie. I ucałujcie od nas Maluszki,bo dla nich to szczególny czas.Pierwsze Święta !!!! Alex z mężem,Małgosią i Jasiem Odpowiedz Link Zgłoś
agadd02 Re: Świąteczne życzenia :) 23.12.03, 14:36 Ja równiez chciałam Wam złożyć życzenia przede wszystkim zdrowia dla Was i Waszych maluszków, ciepłej swiątecznej atmosfery, duuuuuuuuuużo śniegu, pięknej choinki, smacznego karpika, pysznych pierniczków i błogiego spokoju, a w ogóle to bardzo wolno płynącego czasu, żeby te dni trwały jak najdłużej. Daga, Łukasz i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.12.03, 23:46 Dziewczynki! Wpadam szybciutka żeby życzyć wam i waszym rodzinom wspaniałych szczęśliwych świąt oraz wspaniałego szczęśliwego Nowego Roku. Niech spełnia się wasze największe marzenia a dzieciaczki będą śliczne i zdrowe pozdrawiam gorąco basia i maja Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.12.03, 11:08 Hallo dziewczynki!!!! Jak po Świętach. Opasłe brzuszki? A dzidzie? Czy trochę nie zaniedbane przygotowaniami. U mnie trochę musiały być samodzielne. Mam sztuk 2. Ale teraz nadrabiamy Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.12.03, 16:56 Czesc witam po swiatach, przed swietami jakos nie mialam czasu, wiec teraz zycze wszystkim szczesliwego Nowego Roku, oby nasz pociechy zdrowo rosly i do tego jak na drozdzach oraz zdrowka dla wszystkich mamus i tatusiow. Pozdrowienia dla Cytrynki, czy sprawa spotkania nadal aktualna?????? My jestesmy teraz w Sulechowie u 2gich dziadkow, ale do Wwy wracamy jeszcze na Sylwestra, Ola tez niestety chora, no mam nadzieje, ze juz koncowka, byk katar i kaszel ,troche lekow, mam nadz. ze jednak nie mialo to nic wspolnego z zapaleniem oskrzeli...no i tez zaliczamy dlugie podroze, choc nie tak dlugie jak Cytrynka i pociagiem.Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.12.03, 11:24 Przepraszam. Córcia niechcący kliknęła. Kopytko1 o Alex 1. Mój synek również choruje (choć myślę, że to końcówka) na zap. krtani. Ile to choróbsko może trwać. Czym zostało spowodowane. U Antka była zalegająca wydzielina oskrzelowa i z uszkami coś nie tak. Dostał deflegmin i Otulin (czy coś w tym rodzaju). Zostałam uprzedzona o atakach duszności. Mój synek piał jak kogucik i szczekał jak piesek. Teraz już spoko. Po 10 dniach leki odstawiłam. A może jeszcze podawać skoro to diabelstwo jest nawrotowe? Pozdrawiam wszystki spracowane i już troszkę wypoczęte mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.12.03, 23:47 Witam wszystkich tych którzy tutaj zaglądają . Dopiero dzisiaj tutaj trafiłam!! Jestem niepocieszona. Od razu chciałam zapytać wszystkie mamusie co podają do jedzenie swoim maluszkom Ja mam "małego potworka" który urodził sie 8 maja. Jest bardzo Kochany ale nie wiem co mu dawać do jedzenia!!!!! Szymek najchętniej chciałby tylko cyca a jak ja jestem w pobliżu to za żadne skarby nie chce nic jeść. Jedyne co przechodzi to chrupki. Gdzies wyczytałam że dzieciom można podawac chleb itp dopiero od 10 miesiaca bo zawierają gluten. Już wymyślam jakieś gotowane marchewki i kawałki jabłka (jabłek nienawidzi) ale mój mąż straszy mnie że może się tym zadławić. Więc trzymam się tych chrupek i pieczywa ryżowego. Szymcio wygląda strasznie po zjedzeniu tego (wszystko do wymiany a on do szorowania) ale nie wiem co robic Może ja przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.12.03, 23:47 Witam wszystkich tych którzy tutaj zaglądają . Dopiero dzisiaj tutaj trafiłam!! Jestem niepocieszona. Od razu chciałam zapytać wszystkie mamusie co podają do jedzenie swoim maluszkom Ja mam "małego potworka" który urodził sie 8 maja. Jest bardzo Kochany ale nie wiem co mu dawać do jedzenia!!!!! Szymek najchętniej chciałby tylko cyca a jak ja jestem w pobliżu to za żadne skarby nie chce nic jeść. Jedyne co przechodzi to chrupki. Gdzies wyczytałam że dzieciom można podawac chleb itp dopiero od 10 miesiaca bo zawierają gluten. Już wymyślam jakieś gotowane marchewki i kawałki jabłka (jabłek nienawidzi) ale mój mąż straszy mnie że może się tym zadławić. Więc trzymam się tych chrupek i pieczywa ryżowego. Szymcio wygląda strasznie po zjedzeniu tego (wszystko do wymiany a on do szorowania) ale nie wiem co robic Może ja przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.12.03, 23:55 Witam wszystkich tych którzy tutaj zaglądają . Dopiero dzisiaj tutaj trafiłam!! Jestem niepocieszona. Od razu chciałam zapytać wszystkie mamusie co podają do jedzenie swoim maluszkom Ja mam "małego potworka" który urodził sie 8 maja. Jest bardzo Kochany ale nie wiem co mu dawać do jedzenia!!!!! Szymek najchętniej chciałby tylko cyca a jak ja jestem w pobliżu to za żadne skarby nie chce nic jeść. Jedyne co przechodzi to chrupki. Gdzies wyczytałam że dzieciom można podawac chleb itp dopiero od 10 miesiaca bo zawierają gluten. Już wymyślam jakieś gotowane marchewki i kawałki jabłka (jabłek nienawidzi) ale mój mąż straszy mnie że może się tym zadławić. Więc trzymam się tych chrupek i pieczywa ryżowego. Szymcio wygląda strasznie po zjedzeniu tego (wszystko do wymiany a on do szorowania) ale nie wiem co robic Może ja przesadzam? Ostatnio, jak byłam u lekarza to mówiła żebym zaczynała go oduczac od cyca. Bo mój pokarm nie jest już taki wartościowy i ja tez juz chyba długo tego nie wytrzymam (obecnie waże 42 kg- ale to tyle co przed ciążą) .Tylko to nie takie proste. On po prostu nie chce. jak widzi butelke to od razu dostaje spazmów i odruchów wymiotnych. Ja już raz to przechodziłam jak szłam do pracy i serce mnie bolało jak Szymcio tak strasznie płakał bo był głodny a z butelki nie chciał. Teraz jest tak że przy opiekunce je kaszke, zupkę i deserek (tylko ł;użeczka) a w sobote iniedzielę kiedy ja jeste z trudem udaje mi się wcisnąć mu cokolwiek. Pomocy Pozdrawiam Bachab Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest - do Babach:-) 31.12.03, 12:47 Witaj Bachab! Wiesz, mój Antek też był na początku bardzo źle nastawiony do wszelkich innych rzeczy niż moje mleczko, ale powolutku, powolutku dawałam mu coraz to nowe smaczki i teraz wprost przepada za takim jedzonkiem. Może spróbuj dać Szymkowi ziemniaczka z mięskiem podziabanym tak żeby się nie zaksztusił, powinno mu posmakować i do tego na przykład marcheweczkę gotowaną. Życzę Ci powodzenia, wiem jak się czujesz, ja też tak miałam. Trzymam kciuczki za Ciebie i Małego. Buziak Magda Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: NOWY ROCZEK !!! 31.12.03, 12:49 Kochane Majóweczki !!! Życzę Wam i Waszym najbliższym spełnienia marzeń, zdróweczka i samych słodkich i cudownych chwil z Waszymi maleństwami. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU BABECZKI !!! Magda, Artur i Antosiek Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.01.04, 22:47 Babach, ja jestem zwolenniczką jak najszybszego odstawienia od piersi, ale to, co wygaduje pediatra Twojego dziecka to jakieś bzdury. Bez badań nie można stwierdzić czy Twoje mleko jest wartościowe, czy nie. Nawet z badaniami trudno! Twoja waga nie ma tu nic do rzeczy - zwłaszcza, że 42 kg to Twoja normalna waga. Myślę, że jeżeli nie chcesz, to nie musisz odstawiać. Ja jednak Cię namawiam na podjęcie tego wysiłku - przepisowe pół roku wykarmiłaś)) Musisz tylko przekonać Maluszka do butelki. U mnie trwało to około 10 dni (samo przekonywanie, kilka razy dziennie...), a potem z górki. Jeśli chodzi o niechęć Twojego synka do pokarmów innych niż cycek podawanych z Twojej ręki, to... Radzę uzbroić się w cierpliwość. Ja 1000 razy chciałam rzucić miseczką z jedzeniem dla Ali o ścianę, a to był dopiero początek. Jeśli od opiekunki chce jeść, to jest tylko kwestią czasu zanim załapie, że Ty też możesz być źródłem strawy innej niż cycek)) Przypuszczam, że nie masz czasu, bo pracujesz. Może właśnie dlatego lepiej byłoby, abyś na początku odstawiła od piersi? Uprzedzam - to może długo trwać. Nie zrażaj się! To naprawdę tak wygląda, jest to całkowicei naturalne. Jeśli to zrozumiesz łatwiej będzie Ci to wszystko ogarnąć)) Moja Ala też nie lubiła jabłek. W ogóle niczego oprócz cycka. A teraz... Dziś dostała w łapę pół jabłka i tak go poorała swoimi dwoma ząbkami, że hej. A na koniec zakrztusiła się skórką (mimo, że uważałam) i wszystko zwróciła. 3 sekundy później powróciła do swych normalnych zajęć, czyli obgryzania wszystkiego wokół Nie przejmuj się tak. A chleba nie podaję ze względu na gluten, tylko dlatego, że rzeczywiście może się nim udławić. Uszy do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
basha kojec i chodzik? 02.01.04, 17:45 Dziewczyny czy uzywacie tego sprzetu? Polecacie? pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: kojec i chodzik? 02.01.04, 21:02 Hej, co do chodzików to ostatnio rozmawiałam z fizykoterapeutą który zajmuje się rechabilitacją dzieci i powiedział żeby w żadnym razie nie używać chodzików. Podobno nie dostyć że bardzo obciąża nie przygotowany jeszcze do pozycji wyprostowanej kregosłup to moze również spowodowac złe uformowanie stopy dzieka. Uczulił mnie jeszcze, tak na marginesie, żeby kupowac pierwsze buty ze sztywnym zapiętkiem. To też pomaga nie uformowanej jeszcze stopie. Co do kojca to jeszcze się nad tym nie zastanawiałam bo mój Szymcio nawet nie ma zamiaru się ruszyć. Jest to na pewno bezpieczne ale również trochę ogranicza możliwości poznawcze. Pozdrawiam w nowym roku i najlepsze życzenia noworoczne Basia Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Re: kojec i chodzik? 02.01.04, 22:31 Witam Noworocznie Jeżeli chodzi o chodzik to ja odradzam, ortopedzi wogóle przestrzegają przed używaniem chodzików, poza obciążaniem kręgosłupa, koślawieniem stóp zaburzają równowagę dziecka w późniejszym samodzielnym chodzeniu. Co innego takie jeździdełka, które dziecko może prowadzać przed sobą bądź na nich jeździć - to jest polecane, ale to temat jakby na później . Co do kojca to mam po starszym dziecku ale mój mały posiedzi tam chwilkę i juz nie chce , on jest zdobywcą pełza już po całym domu, a właściwie się czołga i wygląda przy tym jak mały krokodyl . Co do tematu piersi poruszanego wcześniej - ja wcale nie uważam że pokarm jest bezwartościowy nawet dla 2 latka. Może nie ma takich wartości odżywczych że wystarczyłoby to dziecku bez innych posiłków, ale ma jedną wartość: chroni organizm dziecka przed przeziębieniami. Ja starszego karmiłam do 1,5 roczku (później byłam w ciąży i musiałam odstawić) i przez ten czas ani razu nie był chory a teraz co chwila coś łapie . Dziecku wystarczy tych przeciwciał nawet jeżeli będzie karmione piersią tylko w nocy. Pozdrawiam Magdusia P.S. Korzystając z okazji chciałam bardzo podziękować Cytrynce i Alex za spotkanie, było super i nie mogłam później w nocy zasnąć z nadmiaru wrażeń. Mam nadzieję że uda nam się jeszcze zorganizować jakieś spotkanie może w większym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
purzyki Jestem tu po raz pierewszy ;-) 02.01.04, 23:13 Hej Mamunie majowych Szkrabików! Moja Marlena miała urodzić się 1 czerwca, ale zgotowała mi niespodziankę już 28 maja. Ten wątek jest tak "szatańsko" długi, że nie miałam czasu, aby go przejrzeć w całości. Mam nadzieję, że to mi się kiedyś uda Wiele informacji jest już zapewne przedawnionych, ale na pewno znajdę tu coś ciekawego. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Jestem tu po raz pierewszy ;-) 03.01.04, 17:00 Cześć Agunia, kidyś już trafiłam na zdjęcia Twojej ślicznej córeńki.Byłam ( i jestem) pod wrażeniem jej wyjątkowej urody i wspaniałych włosków )) Ale...nie wiedziałam ,że jesteście z naszej Majowej Rodziny ))) !!! Witamy cieplutko A teraz z innego worka... Chciałoby się zadać pytanie "kiedy Jasiek wreszcie wyzdrowieje ?",ale wiem,że mogę je zdawać w nieskończoność i i tak to nic nie pomoże,nikt mi nie odpowie.Już myślałam,że będzie dobrze,ospa się skończyła,katary,kaszle,wszystko i z nadzieją czekaliśmy na Nowy Rok,myśląc,że na pewno będzie zdrowyszy.I co ??? I w Sylwestra zaczęło się od nowa.Trzy dni temperatura ponad 39.Dzisiaj osłabienie.Osłuchowo wszystko OK,mocz OK,uszy OK,gardło OK.Może to trzydniówka...ale chyba już powinna być wysypka... I ta moja biedna Janula tak się ciągle męczy,a my z nim. W poniedziałek Małgonia powinna już iść do przedszkola,a ja sie boję co to będzie,czy nie przyniesie znowu czegoś i maraton nigdy się nie skończy (( I wiecie co ?? Wam i sobie zyczę zdrowych dzieci w tym Nowym Roku.Zdrowia,zdrowia,zdrowia i dzieciom i Wam.A reszta ? Reszta się sama jakoś ułoży Buziaki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Jestem tu po raz pierewszy ;-) 06.01.04, 15:47 Witam po przerwie Alexiku i Magdusiu, bardzo Wam dziekuję za spotkanie, już tęsknię za nastepnym. Alex, dziękuję Ci za wysłuchanie mojego smęcenia przeddzień wyjazdu, strasznie się bałam. Ale wypuścili Julcię z Polski bez słowa. Lot był przyjemny, choć bardzo męczący, a nasza Juleczka była tak dzielna, że współpasażerowie ją podziwiali. W USA zrobili mnie i mężowi zdjęcia i pobrali odciski palców. W tym tygodniu będziemy szukać mieszkania. A poza tym wychodzi nam, że Julcia miała bardzo przesuszoną skórę. Jedna noc na Florydzie poprawiła jej stan. Postaram się regularnie pisać, co u nas słychać. I mam nadzieję, że spotkamy się w większym gronie. A może wymienimy się jakimiś numerami tel.?? Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: kojec i chodzik? 03.01.04, 17:19 A ja sama nie wiem,jak to jest.Mój siostrzeniec bardzo duzo czasu spędzał w chodziku i ma sylwetkę bez zarzutu,stopy również.Chdził już sam jak miał 10 miesięcy.moja córcia nie używała chodzika.Plecki ma super,ale stopki nie za bardzo.Nigdy nie oszczędzaliśmy na butach i zawsze miała przepisowe,a jednak nie udało się.I dlatego śmiem twierdzić,że jak ktoś ma być prosty,to choćby w skrzynce siedział i tak prosty będzie. Z zębami mam podobną teorię,ale już Wam tego oszczędzę Skoro chodzik to takie paskudztwo,to czemu wiodące na rynku firmy dla dzieci go produkują ? Sama nie wiem,ale nie bedę broniła Jaśkowi,jeśli będzie chciał jeździć w chodziku.Bo Małgosia nawet jak się przemogłam i chciałam ją wsadzić,to ona nie chciała. Jestem dzisiaj bardzo zmęczoa,mam nadzieje,że chociaż odrobina logiki jest w tym co napisałam i rozumiecie o co mi chodzi. Magdusiu,Cytrynko ja też jestem Wam ogromnie wdzięczna za te cudowne chwile,albo raczej -cudowną chwilę Dzięki,że jednak się udało,w dzikim pędzie,bez przygotowania,bez rezerwacji,z nieoczekiwanym towarzyszem Dziękuję Cytrynko,trzymam kciuki za spokojną podróż,spokój Julci,spokój Twojego serca.CZas szybko leci,popatrz na Juleńkę-ona ma już 8 miesięcy,a minęło jak dwa dni Rok też szybko minie.Julcia zacznie chodzić i zobaczysz jak wtedy dni będa pędziły,zupełnie jak jej małe stopki Buziaczki I Buziaczki dla Wszystkich Alex Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 a może jednak trzydniówka ? 03.01.04, 20:30 Chyba Janulek ma jednak wysypkę,ale nie jestem pewna,bo on ma jeszcze wiele śladów po ospie i mi zakłócają obraz (( Ale coś mi tam majaczy na szyjce i policzku.Jest półmrok i nie chcę go budzić,rano go sobie dokładnie obejrzę.Tak bardzo bym chciała,żeby to była trzydniówka...tylko trzydniówka ! Swoją drogą,czemu te choroby tak przywalają jedna po drugiej ? Ja chyba dzisiaj za dużo pytań zadaję Do tego pożyczyłam sobie opiekacz od rodziców i zjadłam za dużo zapiekanek i chyba mi rozsadzi żołądek buuuu... Życzę Wam spokojnego sobotniego wieczorku Alex Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Uff,trzydniówka 04.01.04, 11:46 Kochane, jest wysypka !!!! Uff,to tylko trzydniówka )))) Całe szczęście. Swoją drogą,to do czego to doszło,wyszło na to,że cieszę się z choroby mojego dziecka ! Ale Wy wiecie,dlaczego się cieszę.Cieszę się,że to nic poważnego. Buziaki I niech Wasze dzieciaczki nie chorują ( i moje też już niech nie chorują) Alex Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Re: Uff,trzydniówka 04.01.04, 15:19 Alex i masz rację że się cieszysz ! Spójrz na to z innej strony - Jasiek juz przeszedł dwie choroby które jeszcze przed naszymi dziećmi. Ospa to nie wiadomo kiedy, natomiast trzydniówkę każde dziecko przechodzi i nie ma na to siły. Co niektóre dzieci przechodzą ją łagodnie natomiast wszystkie przez to muszą przejść i chyba lepiej wcześniej niż później. Jeremi miał trzydniówkę coś koło 2 lat i to był dramat - dosłownie lał sie przez ręce. Pozdrawiam serdecznie Magdusia Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Uff,trzydniówka 27.01.04, 00:44 Magdusiu Czy trzydniówkę dziecko przechodzi tylko raz i nabiera potem odporności na tę chorobę? Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Uff,trzydniówka -Do Cytrynki 27.01.04, 10:50 Witaj,od razu mam prośbę podaj mi nr gg bo mi kiedyś wszystko siadło i nie mam Twojego....Mój 4418712. A teraz o trzydniówce,ponoć ma się tylko raz i jest się odpornym ale czytałam tu na forum że jakieś dziecko przechodziło to chyba 3 razy.Ale myślę że ten ktoś pomylił trzydniówkę z czymś innym.My już jesteśmy po trzydniówce i mam nadzieję że bęðzie tylko raz! Pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Do Alex i innych majowych mamuś:-) 05.01.04, 12:36 Alex nie martw się,dzieciaki wyzdrowieją.Cieszę się że to tylko trzydniówka,zresztą sama też się cieszyłam jak Adaś ją miał a nie coś gorszego.Zapalenie krtani minęło,obeszło się bez duszności uff,ale byliśmy na antybiotyku.W sumie to nawet nie wiem czy była konieczność podania ale ja lekarzem nie jestem...Teraz moje chłopaki są zdrowe...tomuś bierze 3 serię broncho-vaxom i zyrtek a Adasiowi daję codziennie 5 kropel cebionu. Kochane mamusie w końcu wróciłam i jestem po dłuższeej przerwie.Adaś przez święta był okropnie marudny!!Wyrzynały mu się górne jedynki,obie na raz oczywiście..wyrznęły się w nowy rok.Ale okazało się że obok wychodzą dwójki i pewnie stąd to marudzenie.Bleee nie życzę nikomu. Pozatym zrobił się smok taaaki ciężki i taaaki zwinny,wszędzie go pełno.Nauczył się siadać,lęzy na brzuszku i cyk okręca się dookoła,turlika i raczkuje do tyłu jak rak i cyk i już siedzi i tak potrafi zwjać z pokoju do kuchni! Raz udało mu się przesunąć o dwa kolanka do przodu...Ale nie poddajemy się i walczymy żeby zaczął posuwać się do przodu.gaduła okropny ale i krzykacz też niezły,jak coś chce to da znać.Wyciąga do mamy rączki i wogóle jest taka z niego mądrala fajna.Kochana żabcia.Powiem Wam jeszcze że uwielbia chlebek,daję mu skórkę a on ja wciana z takim smakiem że mówię wam,szok..mlaska,cmoka ach jakie pyszne!!!Chrupki też bardzo lubi,pozatym nie chce zupek papek,woli domowe zupki dla dorosłych.Ot choćby ogórkową czy krupniczek.Pycha!! Aaa nasze mega ulewanie odeszło jak ręką odjął...wiecie co zrobiłam?Odstawiłam nabiał,mleko,jogurty...Od początku uważałam na alergię bo starszy syn jest alergikiem.Piłam przez 3 pierwsze miesiące piłam Nan Ha i nic małęmu nie było,oprócz tego ulewania.Wtedy dostawał coordinax i problem z głowy.No ale coś chyba w tym mleku jest że teraz nie ulewa!Mam nadzieję że to tylko niedojrzałość układu pokarmowego a nie alergia...tego bym pokornie chciała. A teraz zmiana tematu,chodziki...więc z tego co ja wiem to ortopedzi odradzają.Mój mąż też jest przeciwny więc my na pewno nie będziemy korzystać z tego urządzenia...fajne jest bo dzidzia się zajmnie czymś i da coś zrobić mamie,no ale...Nie ma to jka na brzuszku i buszowanie na dywanie.DObre dla kręgosłupa!A nie ma co obciążać nózek za wcześnie,wiem coś o tym choć nie mieliśmy chodzika.Za to Tomuś już chodził samodzielnie jak miał 9,5 miesiąca.Wcześniej za raczki..I co?Skończyło się krzywicą!!!Wierzcie mi,nawet jak dzidzia się sama rwie do stania i chodzenia,ograniczajcie to.Na pewnoi nie jest to regułą ale co zaszkodzi ciutkę poczekać?Gdybym ja tak zrobiła zaoszczędziłabym synkowi wiele przykrych badań... No i teraz chcę na koniec złożyć noworoczne życzonka: Przede wszystkim wszystkim Waszym dzieciom i Wam dużo dużo zdrówka,słoneczka i radości i żebyście zawsze kochały swoje pociechy tak jak one Was kochają...Wszystkiego najlepszego! Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Do Alex i innych majowych mamuś:-) 06.01.04, 13:13 Cześć Kochane Trzydniówkę mamy zdiagnozowaną i wpisaną w książeczkę.Przy okazji dowiedziałam się,że ona się oficjalnie nazywa "rumień nagły" Dzięki Kopytko za ciepłe słówko Ja też się cieszę,że Twoje dzieciaczki zdrowe i niech tak trzymają Gratuluję inwazji zębów !! I muszę przyznać,że Jasiek też już wędruje po całym mieszkaniu.Siedzi i siada sam już od jakiegoś czasu i nie moge go powstrzymać od tego.On jest silny i samodzielny i nie da rady,ja go kładę,a on fik i już siedzi. Aha i chlebek też mu już daję.Najpierw dał mu mąż,za co sie zdenerwowałam,ale okazało się,że nie było żadnej reakcji ze strony małego.Potem dałam juz ja- zwiadowca i teraz już daję bez oporów.I jabłko obgryza,ale chrupki odstawiliśmy na jakiś czas,bo się nimi krztusi. Ulewać też skonczył,sam bez żadnej mojej pomocy,ale byłam spokojna,bo Małgosia też długo ulewała i wyrosła.Z Jasiem wyszło podobnie. Idę teraz na mini spacerek )))))))) Wreszcie ! Cytrynko,czekamy na znak od Ciebie.Mam nadzieję,że wszystko poszło gładko.No i żaden samolot nie spadł !! ))))Widzisz ? Buziaczki dla Wszystkich alex i Jasiek na kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: Do Alex i innych majowych mamuś:-) 06.01.04, 20:24 Nawet nie wiecie jak wam zazdroszcze że wasze maluchy już się poruszają i siadają!! Mój Potworek nie chce ani leżec na brzuszku ani siadać, on nie chce nic poza noszeniem na rączkach i siedzeniem ale jak go posadzimy. Jak chce zmienic pozycje to głośno daje to do zrozumienia i ląduje na rączkach, najczęściej moich bo ja mam miekkie serce. Uff już mi kregosłup siada. Ja chyba też zaczne gotować zupki dla Szymcia bo te ze słoiczków to nie za bardzo mu pasują, poza marchewkową i dlatego wygląda tak jakby caly czas siedział w solarium. Zębów ma 5 i jak zaczęły się pojawiać to wszystkie na raz. Teraz tak mnie gryzie że aż mam siniaki na rękach. Modlę się żeby mu to szybko minęło. Zyczę wam kochane mamusie żeby wasze pociechy już były zdrowe i zawsze zdrowe. Alex za twojego Jaśka trzymam kciuki Pozdrowionka Basia Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Do Alex i innych majowych mamuś:-) 06.01.04, 21:59 Też zazdroszczę Mała staje się mimo wzystko bardziej mobilna. Siedząc u mnie na kolanach wykonuje podrzuty całym tułowiem. Leżąc na plecach majga wyprostowanymi nóżkami i mocno uderza nimi o podłoże. Bardzo to lubi Przebieranie jej to męka, bo za wszelką cenę chce się przewrócić na brzuszek. Robi to błyskawicznie. Na brzuszku próbuje pełzać, do tyłu na razie. Idzie jej to z trudem, bo zawsze kładę ją na miękkim łóżku. Wczoraj próbowałam położyć ją na podłodze na kocu, ale baaaardzo się wystraszyła i był ryk. No cóż, będę próbować dalej... Kąpanie to teraz niezła zabawa)) Mała siedzi już stabilnie w wannie i łowi łapkami wodę. Och, gdy sobie przypomnę te wrzaski przez pierwsze 4 miesiące Nie cierpiała się kąpać i co wieczór miałam półgodzinną histerię. Teraz to co innego)) Czekam z utęsknieniem na raczkowanie, bo Mała przejawia ogromną chęć do poruszania się i wrzeszczy będąc w jednej pozycji. Zastanawiam się nad chodzikiem, bo mi jej po prostu żal... Tak by chciała już poszaleć a nie może! Pozdrawiam wszystkie Mamy i Maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: Do Alex i innych majowych mamuś:-) 08.01.04, 13:43 Witajcie!!! Od kiedy Ida zaczęła raczkować na nic właściwie nie mam czasu, bo ciągle muszę mieć oczy dookoła głowy, żeby czegoś sobie nie zrobiła. Na szczęście nie uderza już głową w podłoże, więc nie muszę ciągle pilnować, czy nie zaszła z koca. W związku z tym rzadko zaglądam na Edziecko. Współczuję wszystkim Mamusiom, którym chorują dzieciaczki. Ale pocieszam: podobno dziecko powinno kilka razy zachorować, żeby układ immunologiczny dobrze się kształtował. Potem lepiej będzie sobie radził. U mnie na razie (odpukać) żadnych chorób. A chodzę z małą na basen i na codzienne długie spacery. Znalazłam sposób na chwilę spokoju. A mianowicie kupiłam na Allegro huśtawkę mocowaną do haka w suficie. Mały wydatek, a ile radości zarówno dla dziecka jak i dla mnie (mogę w spokoju coś zrobić). A jak jeszcze coś dostanie do ręki, żeby mogła sobie gryźć!!! Najbardziej smakują jej chrupki i banan. Zupki też, ale mniej, bo nie potrafi jeść ich sama. Życzę wszystkim wszystkiego, co najlepsze w nowym 2004. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
alexisc jogurty 07.01.04, 12:09 czy podajecie swoim "majówkom" jogurty? jaśli tak to jakie. czy może danonki, ale to jest twarożek. Moja Ola chętnie je nowości i dobrze je toleruje. Ma trz zęby, gryzie jablka, chrupki, biszkopty, raz nawet bananka, gotowanego ziemniaczka no i wszystkie gerberkidostosowane do jej wieku (7,5 m-ca. Teraz myślę o jogurtach. Naturalnego nie chce próbować. pozdrowienia. ola Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: jogurty 08.01.04, 08:57 Ja nie daję żadnych mlecznych produktów,bo Jaś jest jeszcze na piersi i to mu najwyraźniej wystarcza.Nie piszesz,czy Ty Olę jeszcze karmisz piersią.Przy pierwszym dziecku pierwszym dodatkowym jogurtem,czy jogurtopochodnym był danonek i jogurt naturalny bez cukru.Na początku (ale ja mam jednak dobrą pamięć ) na początku zjadało pół takiego opakowania. Pozdrawiam Alex P.S. na początku spojrzałam jeszcze trochę zspana i się wystraszyłam,że to ja napisałam tego posta.Ale jak ? We śnie ? Potem dotarło,że jest przecież inna końcówka Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: jogurty 08.01.04, 15:30 Witajcie w Nowym Roczku! Ja dzisiaj spróbuję dać mojemu "skazowcowi" Bakusia i zobaczę czy już może skazę mamy za sobą Kurcze babki, jak to się stało, że się widziałyście i nie wiedziałam o tym, zazdrość mnie zżera... ale pewnie było fajowo... trudno, czekam w takim razie na kolejny termin Antoni najchętniej by już pognał na własnych nogach, ale jeszcze nie czas. Mamy chodzik-pchacz i już przy nim zasuwa, ale jak to komicznie wygląda, niestety nogi nie nadążają i czasami ciągnie je za sobą, nie daje jednak za wygraną, podciąga się i idzie dalej silny ten nasz chłopaczek. A oto on w pełnej krasie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9409771&v=2&s=0 Pozdrawiam serdecznie Magda Odpowiedz Link Zgłoś
graza777 Re: jogurty 08.01.04, 22:31 Mogiszonku ale sliczny ten twoj antos ... wpadlam na chwile by przeprosic za nie pisanie i życzyc Was wszystkim i Waszym maleństwom (no już nie maleństwom) SZCZESCIA W NOWYM ROKU !!!! i jeszce z ulgą wielką pochwale sie ze zuza wreszcie zaczela mowic !!! w swieta !!! mama tata i baba i ciagle juz gada do siebie ufff po za tym juz sama stoi i chodzi przy meblach i wreszcie wyszedl jej 1 ząbek pozdrawiamy serdecznie WSZYSTKICH !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: jogurty 09.01.04, 22:20 Graza, twoja Zuzia jest niesamowita i taka rozkoszna!!)) Ale jak zobaczyłam jak się dźwiga na kolanach to się załamałam. Mój Szymek nawet nie próbuje się podnieść na kolanach a w ogóle leżenie na brzuchu to dla niego największa kara. Już się zaczynam martwić czy to normalne. Nie chcę go zmuszać żeby leżał na brzuchu ale może gdybym tak robiła to coś by w nim drgneło. On ma już przecież 8 miesięcy. Mam nadzieje że może już niedługo sam dojdzie do wniosku że fajnie jest się ruszać. Pozdrawiam gorąco wszystkie mamusie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: jogurty 12.01.04, 02:33 Moja córeczka jest taka sama,nie lubi leżeć na brzuchu.Lubi za to moje rączki.Nie raczkuje ani nie pełza,kręci się tylko wokół swojej osi.Ja też zaczynam się niepokoić chociaż mówją że dzieci są różne.Niepokoi mnie fakt że gdy chcę ją postawić na nogi to od razu podkula je i odrazu siada,nie podskakuje.Siedzi sama od 6 i pół miesiąca .Cieszy mnie fakt że coraz częściej sięga po coraz dalej oddaloną od niej zabawkę.Kładzie się na nogach i czasem przewraca się do przodu.Moja córeczka ostatnio słabo przybiera na wadze.Czy ktoś był na bilansie 8-miesięcznym.Jestem ciekawa co zjadają Wasze pociechy iw jakich iloścjach dziennie i jak wyglądają stolce.Moja pociecha robi 4 kupki dziennie, czy to normalne.Jestem nową osobą więc nazbierało mi się trochę pytań .Mam nadzieję że ktoś się do mnie odezwie.Napisałam w grudniu ale niestety nie zostałam zauważona.Gdyby komuś chciało się cofnąć do grudnia. Tam się przedstawiałam. lnga. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: jogurty 12.01.04, 10:30 Witaj,mój synek za to bardzo dużo na brzuszku spędza czasu a raczej spędzał bo od kiedy nauczył się samn siadać i raczkować to już go wszędzie pełno.A zaczął być taki ruchliwy dopiero w tym roku czylo od niedawna.SAm sobie buszuje po dywnia tylko trzeba uważać żeby nie czmychnął po cichu bo mógłby sobie gdzieś coś ściąŋnoąć na główkę..a jeszcze nie przygotowałam mieszkania dla niego coby było bezpieczne No właśnie ja tu gadu gadu a on już w przedpokoju kabelek objada!! Zaczyna łapać się czegoś i klęka,niedługo pewnie zacznie wstawać.Lubi też stać ... Nie wiem ile waży,na naszej wadze jakieś 10 kg,czyli przybiera dość dobrze.Kupkę to on robi raz na 2 dni.Od kiedy wciana kaszki i zupki są już bardzej zwarte i śmierdzące.Zupki je takie jak my dorośli tylko bez selera etc...Ale ze słoiczka również..Zjada rano kaszkę ryżową albo kukurydzianą z dodatkiem desreku owocowego,potem zupka,potem owoc,wieczorem jeszcze raz kaszka(na zmianę ryż-kukur) do tego ciut herbatki lub soczku(ciut bo nie chce pić) no i w międzyczasie cycuś!Dodam że każda porcja kaszki czy zupki to polowa filiżanki..Nie wiem ile tam jest ml... koncze bo juz maly na rekach.. pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Ale zima !!! :))))) 12.01.04, 17:07 Kochane, Przepraszam,że zmieniam temat (odpowiem na niego później),ale wróciliśmy właśnie z Małgosią i Jasiem ze spaceru.Jest rewelacyjnie !! Zastanawia mnie fakt,że przez okno z domu,ten dzień taki szary i bury,a na zewnątrz tak cudnie )) Jasiek sie przespał,a my z Małgosią szalałysmy w śniegu.Powstał bałwan,a jakże i były orły na śniegu i tarzanie się i...zajęłyśmy garderobą wszystkie kaloryfery.Ale to nic ! Warto było ! a dla Jasia był to pierwszy spacer,taki porządny od hohohoho jakiego czasu !Był zachwycony płatkami (co ja mówię -płatami) śniegu.Ale fajnie było ! No to skończyłam )) Idziemy pałaszować zupcię Pozdrawiamy ciepluchno i bałwaniasto Alex Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 A u nas deszcz i plucha :( 12.01.04, 19:18 Dokładnie,w nocy dosłownie lało a rano padało..potem się już wypogodziło ale spcer w taką pogodą nie był przyjemnością..mało brakuje coby sobie nogę złamać tak ślisko i paskudnie...Blleee wolę zdecydowanie duży śnieg i mrozik niż to co było dzisiaj! Do tego mnie i Tomcia bolą gardełka Walczymy dzielnie,na razie bez lekarzy... Cieszę się że w końcu udało Wam się iść na dwór i życzę dużo zdrówka.Ta pogoda jest taka zmienna i tak szybko o przeziębienie i o wirusy..(( Adaś dziś wylądował buzią na sofie(Niestety rozciął sobie wargę i na górze takie coś(wędzidełko czy jakoś tak) i lała się krewka...Ale szybko na szczęście zapomniał co mu się przydarzyło...Ja jestem szczęśliwa że nie stało sięnic nowym ząbkom...To tyle na teraz,idziemy się zaraz kąpać a wcześniej zjeść kaszkę kukurydzianą oczywiście bezmleczną! Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: jogurty 12.01.04, 21:18 Ingo, chyba nie masz się czym martwić bo mój Szymek jest jeszcze gorszy, on nawet się nie kręci wokół własnej osi! Byłam nawet u neurologa i wszystko jest w porządku. Szymek też jak chciałam go postawić to zginał nóżki i siadał, ale od niedzieli zaczął przejmować swój ciężar. Wydaje mi się , ze twoja córeczka też już niedługo dojdzie do tego że potrafi coś innego niż tylko siedzenie. Dzieci nie można porównywac i chociaż chciałabym żeby moje słońce już sie przemieszczało tak jak maluszek Kopytko to niestety muszę poczekać. Jeżeli chodzi o kupki to Szyciowi też się coś przestawiło i zamiast jednej dziennie potrafi zrobić nawet 3, norma to 2. Chociaz nie dostawał nic nowego do jedzenia. O wagę też się nie martw bo starsze dzieci coraz mniej przybierają. Jak Twoja córeczka wygląda dobrze to wszystko w porządku, przynajmniej tak mówił lekarz. Bo oczywiście ostatnio Szymek też mało przybrał ale wygląda jak zawodnik sumo )). Od cyca jest tak uzalezniony że powoli zaczynam się zastanawiać czy kiedykolwiek stwierdzi że jest jednak coś lepszego. Pozdrawiam gorąco i nie moge się doczekać kiedy Szymek będzie tak zwiedzał mieszkanie jak maluszek Kopytko, nie groźne mi są nawet małe urazy. He,he teraz tak mówię... Pozdrowienia Basia Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: jogurty 13.01.04, 00:30 Witam mamusie majowe.Martwię się jednak tą wagą,bo moja Łucja gdy miała 6 miesięcy ważyła 6 800 a teraz waży tylko 7 080 kg.Lekarka przepisała Smectę i Nifuroksazyd na te częste kupki,przez 3 dni.Nifuro. czy to antybiotyk.Kupki są papkowate a nie wodniste.Łucji jest bardzo daleko do zawodnika sumo.Dziś jadła bardzo słabo,przez te lekarstwa.Próbowałam podać jej leki a ona tak zaciska usta.Dziś kupek, po 3 dniach podawania lekarstw, było 2. Lekarka stwierdziła że mały przyrost wagi może być spowodowany właśnie przez te 4 krotne kupki.Łucja morfologię ma dobrą. Jest taka drobinka.Tak bym chciała przynajmniej owagę się nie martwić.Gdy dzieci chcą jeść i dobrze przybierają to aż serce się raduje,są takie pulchniutkie.A tu jakbym się nie starała to rezultat ten sam. Ale marudzę. Jest póżno więc kończę.Dzięki za odpowiedż.Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
agadd02 Re: jogurty 13.01.04, 09:13 hej Inga, nie przejmuj się bo i tak dzieciaka na siłę nie utuczysz, ja próbuję i próbuję a mały i tak wolno przybiera, ma teraz jakieś 7500g a to przecież chłopak, my z kupą mamy problemy, żeby wyszła z brzuszka, a u Twojej córki rzeczywiście ten słaby przyrost wagi mogą powodować częste kupki, może mała ma taką szybką przemianę materii, jeśli chodzi o stawanie to mój synek też nie bardzo się do tego przymierza, tak jak Twoja córeczka nie wie do czego nóżki służą - chyba że do obgryzania paznokci, dopiero jak kupiłam mu papcie ze sztywną podeszwą zakapował, że nogi można wyprostować i chwilę na nich postać (nie robi to z entuzjazmem, ale przynajmniej pręży te nogi od czasu do czasu, co wróży w przyszłości sukces) jeśli neurolog twierdzi, że wszystko jest ok to nie ma się co przejmować, my też byliśmy u neurologa i okazało się że mały ma lekko obniżone napięcie mięśniowe, ćwiczymy, teraz uczymy się dopiero siadać, a i tak nie mogę go popędzać , bo ma jeszcze okrągłe plecki, ćwiczenia nam bardzo pomagają, mały szybko rozumie co trzeba robić i trenje uparcie, właśnie jesteśmy na etapie dźwigania się na konalnka i kiwania, pewnie niedługo zacznie raczkować, teraz zajmuje się maniakalnie pełzaniem do tyłu i rotowaniem, ale coraz częściej siedzi jak żąbka więc chyba niedługo zrozumie, że na kolankach można szybciej dojść do celu jeśli nie jesteś pewna opinii tego neurologa lub tak bardzo martwi cię rozwój ruchowy Łucji to skonsultuj się jeszcze u innego neurologa, przynajmniej będziesz spokojna pozdrawiamy Daga i Sebastian (09.05.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9282231 Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: jogurty 13.01.04, 09:22 Igno, nie marw się, mój Antoś też nie jest zawodnikiem sumo w porównaniu z rówieśnikami wygląda jak pajączek z cienkimi nóżkami, ale może taka uroda naszych bąbli, przecież nie wszystkie dzieciaczki muszą być takie same. Ja też się tak martwiłam jak Ty, ale już przestałam, na siatce centylowej jest w granicach 25 i pediatra mnie straszyła, że Antoś zbyt mało ważył (to było na początku listopada). Teraz troszkę jest lepiej i lekarz już nie ma wątpliwości. Kupki robi róznie, czasami jedną, najczęściej dwie w dzień. A jak Twoja Mała robi dużo kupek, to napewno ma wpływ na przybieranie na wadze. I jeszcze raz Cię pocieszam, nie marw się, zobaczysz, że Łucja zacznie szybciutko tyć )) Pozdrawiam wszystkie majowe mamunie Magda Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: jogurty 13.01.04, 09:26 I jeszcze raz ja, bo zapomniałam dodać link z moim pajączkiem )) pozdróweczki magda forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9409771&a=10119855 Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: jogurty 14.01.04, 00:43 hejka to my sie tez dopiszemy: jeremi swoje pierwsze 7 miesiecy spedzil na raczkach (i zazwyczaj byly to moje raczki) przy kazdej probie polozenia go na brzuchu wybuchala awantura - maly histeryk robil sie czerwony, lzy jak groch, straszne rozdzierajace wrzaski i w efekcie zaprzestalismy tych praktyk. 3 tyg. temu nasza doktor zauwazyla, ze malusi ma nieprawidlowe odruchy, tzn .jak jest na brzuchu - nie wyciaga raczek przed siebie, tylko odchyla je do tylu (to wyglada jak samolot)i skierowala nas do fizjoterapeuty. nie bylo wczesniejszych terminow i dopiero jutro tam idziemy. ja z kolei, przez ostatni czas, nieczula na protesty, zaczelam go klasc na podlodze. i jest jakby lepiej - podnosi sie na przedramionach i jak mu na czyms b. zalezy (pilot, telefon,kapec)to potrafi sie przesunac (mamy lakierowane deski)-przyklejajac dlonie. ale najukochansza pozycja to siedzenie i podskakiwanie na pupie w ten sposob umie sie przemieszczac po slizkiej nawierzchni. wsadzam go tez czasem do duzego kartonu po pampersach,tam chwyta sie scianek i tez podskakuje. do lozeczka boje sie go wsadzac , bo nie potrafi zachowac rownowagi i istnieje ryzyko, ze sie przewroci i walnie glowa o szczebelki. potrafi sie podciagnac do stania (oszukuje mnie- udaje , ze chce usiasc, ja mu podaje rece a on sie caly prostuje)ale nogi mu sie trzesa i caly sie chwieje, zreszta uwazamy , ze ma czas i nie pozwalamy na to za czesto, zwlaszcza, ze potem sa lzy jak musi wrocic do starej pozycji. jedzenie: dzis dalam mu do reki ugotowana marchewke - skrobal ja swymi 2 zebami, gotowany ziemniaczek okazal sie stresogenny-wyslizgiwal sie z raczek, za to kawaleczki gotowanych brokulow to byl prawdziwy przeboj. rano i wieczorem daje mu hippa owocowego albo jakis swiezy owoc. po poludniu ziemniak z marchewka (wtedy kupa jest czesciej 2,3 X)albo indyka z ziemniakiem (wtedy kupa rzadziej i gestsza 1,2X) dostaje tez chrupki i skorke z chleba a czasami sa dni, ze jest tylko cycus... od miesiaca wazy mniej wiecej tyle samo tzn. ok. 9 kg i caly czas jest przeslodki, uroczy i najkochanszy pozdrawiam reszte cudownych bobasów Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: jogurty 15.01.04, 22:47 Wiesz Nata, że mój mały to tez strasznie histeryzuje jak kladziemy go na brzuchu. Robimy to pomimo jego protestów ale żal mi go strasznie. Proszę napisz jak u fizjoterapeuty? Pozdrawiam wszystkich cieplutko Basia Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: jogurty 15.01.04, 23:06 chcialam byc najlepsza mama na swiecie - nosilam krolewicza non stop na rekach i okazuje , ze mu nie pomoglam - dziecku trzeba pozwolic na samodzielnosc, nawet jak placze, to w pewnym momencie przestanie czekac na mame i sam siegnie po zabawke ( u nas doszlo juz do tego , ze jeremek darl sie, jak mu mis wypadl z reki i leza np. pod pacha...)pani f.terap. byla b. mila, oni stosuja bobatha , a jak to nie dziala to voyde. jeremi ma nie rozwinite miesnie brzucha, dlatego lezac na brzuchu mocno wygina sam kark do tylu. to powinno byc juz dawno zauwazone prez lekarza na badaniu kontrolnym... mam go nosic jedna reka, albo pod pacha tak, zeby utrzymanie rownowagi zalezalo od niego! lezac na brzuchu podlozyc mu pod klatke piersiowa np. recznik tak , zeby plecy byly prostsze i turlac go w lewo i w prawo ( bo jak b chce sie przewrocic, to caly sie napina i mu to nie wychodzi) generalnie darl sie podczas tych cwiczen , chociaz naprawde nic zlego mu sie nie dzialo. we wtorek idziemy znowu Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: jogurty 15.01.04, 23:08 á propos cyca - jeremi spi z moim sutkiem w buzi... Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: jogurty 14.01.04, 00:56 Dzięki za pocieszenia i rady.Pozdrawiam i życzę zdrówka.PS.Magda ,Antoś to śliczny i uroczy chłopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 15.01.04, 22:51 Mam jeszcze pytanie do wszyskich mamuś karmiacych cycusiem. Jak często wasze maluszki budzą się w nocy?? Mój Szymek robi to bardzo często i uspokaja się tylko przy cycu. Nie miałabym nic przeciwko temu gdyby nie to że rano musze wstać i iść do pracy. Może istnieje jakiś mało brutalny sposób żeby go od tego oduczyć?? Jeszcze raz pozdrawiam mamusie i dzieciaczki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 16.01.04, 09:10 Basiu, mój Antoś zasypia około 8 przy cycusiu, trwa to godzinkę potem budzi się znów po godzince i cycuś i tak do godziny 10 potrafi budzić się 2-3 razy, a jak słyszy, ze kładziemy się do łóżka, to nie wiem czy ma taki siódmy zmysł, czy taki czujny sen, ale po prostu od razu 'melduje" się u nas w łóżku i dopiero tutaj śpi spokojnie, do rana je chyba tylko raz, czasami dwa, piszę chyba, bo ja go karmię trochę przez sen, więc nie bardzo pamiętam ile razy sie dosysa Bar ma pod nosem i to pasuje mu najbardziej. Budzi się mniej więcej o 7. I tak to jest z naszym misiem. Napiszcie proszę, jak śpią Wasze brzdące. Pozdawiam Was gorąco Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 karmienie nocne 16.01.04, 10:19 Cześć Kochane dawno mnie nie było,bo szyłam strój dla Córeczki na bal.To pierwszy w jej życiu,bo dwa poprzednie przechorowała w domu.Tym razem faszerwałam ją witaminami i rutinoscorbinem,żeby dotrwała zdrowa i udało się,bal dzisiaj !! A teraz o Jaśku.Zaczął gadac !!! Hurraaaa !!! Nawet nie wiecie,jak się cieszę,bo ja rozmawiam z dziećmi bardzo dużo,do Jasia oprócz normalnego gadania jeszcze po jasiowemu,to znaczy powtarzałam proste sylaby,a on nic,tylko aaaa,eeee na rózne tonacje.I wreszcie zagadał dwa dni temu i dzisiaj już bababa,tatatata,ghy, agy itd.Zamilkł ,jak dostał jabłko Zrobił sie też bardzoej ruchliwy i 3 dni temu zaczęła pojawiać się górna jedynka,czyli jego 3-ci ząbek A karmienie....no cóż.Prawie całą noc.Przynajmniej tak jest przy ząbkowaniu.A ogólnie jest tak ,jak u Magiszonka,że zasypia o 19:30 i śpi do 21,potem się budzi co 15 minut,albo całkiem sie wybudzi i nie śpi do 22-22:30 i marudzi i JE.Jak się już naje i zmęczy to zasypia i śpi do 24-tej.A potem już nie umiem powiedzić,jest różnie,czasem je czesto,czasem da trochę pospać.Ja też karmię przez sen,więc sądzę tylko po tym,jak się rano budzę i czy jestem wypoczęta,jak nie,to znaczy ,że jadł non stop. W dzień je: cucuś o 10-tej,owoce o 13-tej,cycuś między 14-16tą i zupka o 17- 18tej.Do zaśnięcia cycuś.Czasami,ale baardzo czasami dostaje jabłko do rączki i skórkę chleba.Ogólnie to druga połowa dnia zależy od naszych planów spacerowych i od snu Jasia,bo cucuś jest zawsze,albo prawie zawsze do zaśnięcia. A kupki...3-4 razy dziennie. Waga się chyba wreszcie ustabilizowała.Nie ważę go,ale zaczął "lżej" wyglądać.Pewnie też dlatego,że teraz więcej się rusza No i tak to jest,Wy się martwicie,że waży za mało,a ja się martwię,że za dużo.Owszem,pulchne dziecko jest słodkie,ale czasem aż za bardzo.Jasiek nigdy nie był monstrualny,ale ja już tak mam,że się martwię i już.Lekarka mnie uspokaja,ale ja jestem odporna i robię swoje,czyli się zamartwiam. Martwi mnie też to,że Jasiek ma wciąż jeszcze fioletową główkę po ospie (( To już ponad dwa tygodnie...Buuu... To niby nic,ale ja mu nigdzie nie mogę zdjąć czapki,bo mnie inni rodzice chcą zagryźć,że zarażamy...a my już dawno zapomnieliśmy o ospie,tylko te włoski (( Nasmarowałam go raz oliwką i tak jak ciemieniuchę szorowałam.Trochę zeszło,ale to jeszcze nic nie zmieniło."pod czapeczką lila-róż..." I jeszcze jedno,już ostatnie.Jasiek nie chce spać w łóżeczku.To jest dramat.On jakoś wyczuwa,gdzie go odkładam,jak zaśnie.I jak do naszego łóżka,to śpi,a jak do jego,to natychmiast sie budzi.Być może,że to wina zbyt twardego materaca.Spróbuję coś zmienić w tej materii i zobaczymy,ale lekko nie jest. Uff,nie zamęczyłam Was ??? Trzymajcie się,ucałujcie Maluszki,bądźcie zdrowi i do następnego. Alex Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re: karmienie nocne 17.01.04, 21:11 hej mamusie, Jak przeczytałam ile razy wasze dzieci jedzą to stwierdziłam że już nigdy, przenigdy nie powiem nic złego na mojego Szymka. Byłam, do tej pory, przekonana, że budzi się za czesto i wogóle nie daje mi spać. A okazuje się że jak zaśnie, zazwyczaj po ósmej, to potrawfi spać do 12 czasmi dłużej, później też nie wiem dokładnie jak często sie budzi ale tak ok. 2 -3 razy. Niestety ja do Szymka wstaję i karmie go w fotelu chociaż też robie to na w pół przytomnie. Ale już przestałam wierzyć, że oduczanie go od cyca pojdzie mi łatwo. Za dużo to dla niego znaczy. Musze się pochwalić,że ostatnio, tak jak Jaś Alex, zaczął mówić. Mówi na razie tylko mama, meme, mamo ghhhhy i niiieee. To ostatnie to jego pierwsze słowo. Z obkręcaniem i "poruszaniem" się jet jak na razie jeszcze na bakier ale cały czas czekam. Zębów ma już 5 i chyba zaczyna wychodzić kolejny bo ma już takie rumieńce jakby go ktoś pomalował farbką na czerwono. Alex jak twoja coreczka po balu???i w kim była na swoim pierwszym balu? Na pewno bawiła się doskonale)). Pozdrawiam mamusie i dzieciaczki. Niech nie chorują Basia Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: karmienie nocne 18.01.04, 00:13 Bachab2,dzięki. Małgosia była białym motylem i chyba dobrze się bawiła,bo aż "zgubiła" dół od sukienki-to znaczy sobie przydeptała w tańcu i się odpruł (( słabe nici były.Ale ogólnie zadowolona bardzo. A Jaśkowi dzisiaj 4-ty ząbek się przebił ) Też bym chciała Jasia karmić w fotelu i potem odkładać go do łóżeczka,ale ...Ja słabo kojarzę to co robię w nocy.No ! Żeby głupio nie zabrzmiało Po prostu z Małgosią tak robiłam,że brałam ją do łóżka na karmienie do czasu,jak zaczęłam się dziwić co ona robi w naszym łóżku i jak mi mąż mówił,że to ja ją przeniosłam,to zaczęłam się bać,że ją kiedyś zaniosę gdzieś niewiadomogdzie,albo upuszczę.Odtąd spała już z nami. Z Jasiem jest podobnie,tylko że obyło się bez experymentów. No dobrze,idę spać. Do następnego Całuchy Alex Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: karmienie nocne 18.01.04, 01:57 Moja Łucja śpi przeważnie w swoim łóżeczku,tylko czasem gdy bardzo się kręci to ze mną w łóżku.Chodzi spać bardzo póżno o 22 a nawet o 23 godzinie.W dzień śpi przeważnie 2 razy, między godz. 11 a 12, 16 a 17.Za to rano śpi długo bo do godz. 8 ,9. Łucja jest karmiona od 3 miesiąca Bebikiem,niestety,ale też wstaję w nocy.Sama tylko wyznaczam sobie godziny karmienia,bo córcia jest niejadkiem,więc chcę ją podtuczyć przez sen.Dziś byłyśmy na imprezie urodzinowej.Było super.Łucja w obcym otoczeniu jest bardzo nieśmiała i tuli się do mnie,ale to trwa tylko z pół godz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: karmienie nocne 18.01.04, 02:09 A co najważniejsze,moja córeczka w końcu utrzymuje swój ciężar ciała na nóżkach.Sprężynuje,stoi i nawet zrobi kilka kroków,oczywiście podtrzymywana za paszki.Tak się cieszę. Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.01.04, 03:46 witam!!!! troche sie u nas dzialo i jakos nie mialam czasu nic wystukac na klawiaturze, ale codziennie czytalam co nowego piszecie o sobie i swoich skarbach, poza tym z niektorymi z was rozmawiam na gg wiec w miare na bierzaco wiem co sie dzieje. Musze przyznac ze grono majowek sie powiekszylo, i bardzo dobrze. A co u nas.......no wiec po kolei: Eryk ma 6 zebow, bardzo szybko pelza po podlodze, jak chce zwolnic to wtedy raczkuje, staje przy wszystkim co jest wyzsze od niego (patrzac z pozycji pelzaka) wyrywa wlosy murzynkowi przy gazetniku, (murzyn juz jest w polowie lysy), drze moje zbiory gazet, lubi raczkowac ze skarpetka w zebach, a najlepsza zabawa jest w psiej misce, przy wspoludziale jednej z wlascicielek i przesypywanie suchej karmy do miski z woda, rozchlapujac wode po calej kuchni ku uciesze swojej kompanki.Ostatnio rowniez sprawdza czy aby psia karma nie jest przypadkiem lepsza od jego jedzenia. Ostatnio rowniez poczynilismy kolejna probe strzyzenia i musze przyznac ze ciezko bylo, ale przy akompaniamencie synka, ktory skutecznie zagluszal dzwiek maszynki do golenia(tego ktorego tak panicznie sie boi)co nieco udalo sie usunac(uszy sa na miejscu ). A jesli chodzi o mowienie, to Rycho od 2 tygodni powtarza a-ku-ku(a raczej w jego wykonaniu brzmi to jak gardlowe a-gu-gu bez otwierania ust, bo po co sie tak przmeczac;_) ). Nadal nie mowi mama, ani zadnego slowa ktore by je przypominalo, za to tata ma swietnie opracowane. co do reszty jego wymyslnych zdan to....niestety nie da rady przetlumaczyc, z bardziej przypominajacych ludzka mowe jest jeszcze dzi,bru,i takie tam zrozumiale tylko dla niego. Robi papa, macha raczka, i paluszkami przy ustach robi takie prpprprpprprrrrp. Zaczal od jakiegos czasu badac wszystko palcem wskazujacym i jak chce cos podniesc to korzysta oprocz tego z kciuka. Przylapalam go kiedys jak gryzl mydlo w lazience, wiec musi byc chyba dobre....hhmmmmm nigdy nie probowalam. Ostatnio tez zasypia dosyc pozno bo ok 2- 3 w nocy i wstaje o 12 w poludnie(budzac sie pare razy w nocy oczywiscie na cyca). Je 4-5 razy dziennie czasem na jeden posilek musze przygotowywac 2 sloiczki gerbera. oprocz tego chrupki, wafelki kukurydziano-ryzowe,kawalek jabluszka, i chyba to mu narazie wystarcza, bo nawet cyca je 1-2 razy w ciagu dnia (tylko).Ale sie rozpisalam !!!!! koncze i nie zanudzam was, wpadne znowu za jakis czas. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.01.04, 23:37 a ja sie musze pochwalic po poludniu piszczac i biegajac po domu obdzwanialam rodzine , a teraz kolej na was moje drogie: jeremi od jakiegos czasu probowal usiasc z pozycji lezacej - nie przyszlo mu do glowy, zeby najpierw ukleknac, albo czegos sie zlapac, on lezal, podnosil klate i nogi do gory i okrutnie stekal. i dzis mu sie udalo! zaparl sie noga o mnie i ... po prostu usiadl! sam byl tym tak zdziwiony, ze sie od razu przewrocil z powrotem... na razie byl to wyczyn dosc przypadkowy, ale mam nadzieje, ze bedzie coraz lepiej. berlin byl dzis zasypany sniegiem - w centrum mozna bylo jezdzic na sankach, a oboje z prosiaczkiem przespalismy do 13 g... pogoda sprzyjala Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.01.04, 23:39 pytanie do riddle : ile spisz w ciagu doby? Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 20.01.04, 01:33 do taliska!!! Jesli chodzi o czas jaki spedzam na spaniu, to nie liczylam ile wynosi, mysle jednak ze jest go stanowczo za malo.Ale coz, kwestia przyzwyczajenia Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.01.04, 19:23 Hej! Witam was cieplutko w te mroźne dni. U nas wszystko szczęśliwie dobrze. Najgorsze, czyli chorowanie mamy już za sobą. Majka przeszła bez szwanku swoją pierwszą gorączkę, która trwała naprawdę krótko, chciaż wystraszyłam się trochę, nie powiem. Bałam się jakiegoś poważnego choróbska. Niedawno byłyśmy na usg główki, bo ma troszkę za dużą, naszczęście nic złego najprawdopodobniej sie nie dzieje, chociaż wymaga kontroli u neurologa. Majunia miewa się świetnie, jest rozbrajająca, kiedy zaczyna dzień od swojego " ooooo" i zdziwienia, jakby wszystko widziała po raz pierwszy, zaraz potem usiłuje wstać, co jej się już raz udało samodzielnie, albo gramoli się na mnie z okrzykiem radości, mały pocieszny wojownik. Gryzie mnie, ciągnie za włosy i najchętniej spędza czas na rękach. Na szczęście obecnie pomaga nam teściowa, więc moje ręce trochę odpoczywają. Zachęcam Maję do raczkowania, ale to nie jest chyba jej ulubione zajęcie. Sama juz wstaje jak ma sie czego złapać i fajnie drepcze prowadzona za rączki, pełza na ogół do tyłu, klaszcze wydając radosne okrzyki "tata, dada, gaga, gege" a jej ostatnie słowo to "bam" i "am". Słysząc muzykę podskakuje i klaszcze, ma już swoje ulubione utwory, hihi. Nie ma jeszcze ząbków, szkoda bo już by najchętniej jadła wszystko to co my. Mimo że obiecałam sobie że nie dam jej chleba przed ukończeniem 10 miesięcy to jednak zmiękłam, wcina piętkę z apetytem. Ciągle myślę o zakupie chodzika, myślę że miałaby z tego sporą radochę. Poza tym Maja jest bardzo silna czasem wstaje na stópki w krzesełku do karmienia i próbuje je rozhuśtać (mam takie zwykłe drewniane). Piszcie dziewczynki jak najwięcej o waszych maluchach. Pogoda płata nam figle, ale nie ma to jak spacerki na mrozie Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Dziewczyny, pocieszcie mnie... 21.01.04, 21:07 Byłam z Alą na szczepieniu i badaniu ogólnym. Niby wszystko ok, ale martwię sie... Lekarka była bardzo zdziwiona, że Ala jeszcze nie stoi i nie klęka. Ostatecznie jednak powiedziała, że ma jeszcze czas do 10 miesiąca... A ja czytam o wyczynach Waszych dzieci i martwię się. Ala jak na razie turla się po łóżku. Próbuje sama siadać, ale stać nie chce. Nawet podtrzymywana kurczy nóżki, a jeśli nawet uda jej się chwilę postać, to bardzo chwiejnie i muszę ją mocno przytrzymywać. Przykro mi, że tak jej to słabo idzie... Mimo to cieszę się, że jest zdrowa i wesoła. Miała anemię, a wczoraj okazało się, że już jest wszystko ok! Waży ponad 9 kg, gada, robi kosi-kosi. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
purzyki Re: Dziewczyny, pocieszcie mnie... 21.01.04, 21:37 heJ! Tak sobie przeczytałam Twój post i co prawda nie wiem kiedy urodziła się Ala, ale napiszę Ci jak jest u nas. Mnie też czasami szokują wiadomości ile potrafią dzieciaki w zbliżonym wieku co Marlenka. Mała urodziła się 28 maja i niezbyt rwie się do nowych umiejętności. Położona bez problemu przekręca się z brzuszka na plecy i odwrotnie. Kręci się na brzuszku dookoła własnej osi i czołga się, ale do tyłu Czasami uda jej się przyjąć pozycję do raczkowania, ale nic więcej. Nie podnosi się sama, sama nie siada, ani nie klęka. Nie ustoi na własnych nóżkach i staje raczej na paluszkach niż na całych stopach. Ale nie martwię się za bardzo, ponieważ Marlenka jest zdrowa i wszystko inne z nią jest ok. Myślę, że niektóre dzieci rozwijają się szybciej inne wolniej. Może lepiej nie panikować. Dodam tylko, że mój starszy brat zaczął chodzić jak miał niespełna 9 miesięcy. Za to ja - 16. I wszystko ze mną w porządku Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.01.04, 13:24 Witam Was Emamy! Bardzo dawno nie pisałam, ale jak znajdę chociaż chwilę czasu to czytam Wasze posty. Dlaczego tylko czytam? Bo moja córeczka również chce pisac ze mna i klapie rączkami po klawiaturze... a kiedy już znajdę chwilę czasu ( zazwyczaj jak śpi) to mam inne obowiązki i tak w kółko. Któregos wieczora wystukałam długi post, bo miałam jakiś dół, w międzyczasie musiałam chodzić do małej bo się ciągle budziła w efekcie serwer mnie wylogował i mój post nie poszedł..(( Ale dziś już jest lepiej , ja jestem w dobrym nastroju, choć Oleńka jest przeziebiona i katar ma po pachy Teraz chcę sie trochę Wam pochwalić, moja Oleńka dzis kończy 8 miesięcy, ma 4 ząbki, dziś wyszły dwie dwójki górne, w kolejce czekają dwie górne jedynki, a dolne jedynki są już jak u małego króliczka. Ola sama siada bez żadnego problemu, sama wstaje i próbuje ruszać nóżkami. Kiedy stoi jedną rączką się trzyma a drugą po cos tam sięga, wygląda przecudnie. A raczkowanie? hmmm.... niby raczkuje do tyłu , ale tylko wtedy kiedy ma na to ochotę, zazwyczaj jej nie ma. Ponieważ moja córeczka jest tzw. naręczną, kupiłam jej chodzik- za zgodą pediatry-( wiem o wadach tego ruchomego mebelka),aby chociaż odpoczęły moje ręce. Powiem Wam,że lata w nim po całym mieszkaniu i jest zadowolona. Ja też) Czytałam wcześnie ,że dzieciaczki szczypią i rwa włosy ) my też to przerabiamy. Dodatkowo muszę mieć oczy dookoła głowy, bo Ola jest wszędzie: otwiera szuflady i wyciąga co sięgnie, trzącha kwiatem, który stoi na podzłodze w pokoju u babci, drze gazety, a jak sie uda to konsumuje. Lubi słuchać płyty Dido, i nawet gdy w radio slszy to patrzy w nie i sie usmiecha. Na razie to tyle. Acha, moje cudo waży 8.100 i mierzy 66 cm. Pozdrawiam cieplutko Joanna i Oleńka. Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.01.04, 13:26 Chciałam Wam załączyć zdjęcia Oli, ale coś chyba nie tak zrobiłam z ta sygnaturką. W każdym bąźrazie Ola jest na "Zobaczcie": wątek treści:Aleksandra- córeczka Asi i Arka To pa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 do Melasski i Purzyków :) 22.01.04, 23:01 Dziewczyny,nie denerwujcie się.Wasze dzieciaczki są zdrowe i to jest najważniejsze.Za parę lat i tak pójdą do pierwszej klasy i nikt nie będzie ich pytał,czy chodziły mając 10 czy 14 miesięcy.Ważne ,że przyszły do tej szkoły i że będą się uczyć Podam Wam przykład jak nierówno,różnie i tylko według swojego widzimisię rozwijają się dzieci. Poszliśmy kiedyś ( już trochę dawno temu) na drugie urodziny do synka znajomych i ten synek...uwaga ! liczył do 10,a tydzień później znał sie na zegarku !!! Mi wszystko z ust wypadło,jak to usłyszałam i zobaczyłam ! Moje dziecko w tym czasie ledwie umiało policzyć do dwóch,bo tyle miało latek. Za kilka dni znajomi przyszli do nas.Dzieci się bawią,bawią i nagle Małgosia zachciała siusiu.Poszła do łazienki po nocnik,przyniosła do pokoju tam gdzie sie bawili,zrobiła siusiu i odniosła nocnik z powrotem do łazienki ( z zawartością,niewylaną ) Teraz znajomym wszystko w ust wyleciało ))) Ich synek wszystko załatwiał w pampera. A teraz ?? A teraz oboje liczą,siusiają,piszą,mówią tak jak trzeba. Ten przykład mnie nauczył sporo i teraz się już nie denerwuję,jeśli Jasiek jeszcze czegoś nie potrafi.(A nie robi na przykład kosi-kosi ) Bo wiem,że w swoim czasie i tak wszystko opanuje.Bądźcie spokojne,nawet jeżeli JEŻELI tak się zdarzy ,że czegoś przy Was nie opanują,to nauczą ich tego rówieśnicy A poważnie mówiąc,to tak jest,wystarczy,że maluch zobaczy,jak koleżanka wchodzi na drabinkę-mur beton,że zaraz będzie się na nią wdrapywał.Spokojna głowa Trzymajcie się ciepło (brrr za oknem chyba Arktyka) i zdrowo Alex Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: do Melasski i Purzyków :) 23.01.04, 01:52 Moja Łucja też nie jest ruchliwa,pisałam o tym wcześniej.Nie chciała stać na nóżkach i dlatego wsadziłam ją do zakazanego chodzika.Po mału zaczeła dostrzegać swoje nogi.Teraz bardzo chce stać i wspina się.Pełza jak ma ochotę do tyłu.Za chodzikiem nie przepada chociaż nieżle sobie radzi.Dziś zwaliła mały kwiatek w doniczce,wcześniej nie omieszkała pobawić się w piasku.Pisze zawsze tak pózno bo mam tylko taki dostęp do internetu niestety.Inka. Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.01.04, 05:50 Witam!!! .....Oj dziewczyny, jak ja nie lubie takiego porownywania dzieci. Przecież jasne jest że kazde dziecko rozwija sie wedlug wlasnego uznania Jeden dzieciaczek duzo mowi i malo sie rusza, a drugi duzo sie rusza i malo mowi. Wszystko w swoim czasie i najwazniejsze zeby nic nie przyspieszac. Ja wiem, ze kazdy czytajac te posty porownuje swoje dziecko i cieszy sie ze jego bobas umie wiecej a ktos sie smuci ze jego maluch tego jeszcze nie potrafi...Ale wiecie co ...starajcie sie na to wszystko patrzec troche inaczej, raczej co jeszcze z "nauki zycia" czeka waszego skarba a co juz opanowalo. Gdy idziecie do lekarza i zapomnicie sie spytac o jakas rzecz, zawsze mozecie zerknac na forum i sobie przjzec czy ktoras z emam juz to przerabiala, ale nie przedkladajcie tego forum i wypowiedzi w nim zawartych nad to co najwazniejsze....a same wiecie co jest najwazniejsze ZDROWIE,SZCZESCIE,MILOSC,.Wiec uszy do gory !!!!! pozdrawiam Ps ciezki dzien, ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.01.04, 09:13 Witajcie, zgadzam się w 100% z Riddle1, Kochane, wszystko w swoim czasie Wiem, że to łatwo powiedzieć, a chciałoby się, żeby niektóre rzeczy były już, teraz, sama nie mogę się doczekać, kiedy mój skarb zacznie gadać n maxa, narazie "wypowiada" się bardzo rzadko, ale jak już coś powie to mam łzy w oczach i chyba właśnie o to chodzi, żeby to było takie wspaniałe i wyczekane, tak jak nasze dzidziusie. Ściskam Was i trzymajcie sie cieplutko brrrr Magda a to mój skarbik forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9409771 Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.01.04, 18:45 I ja sie dołączę. Oczywiście, że nie należy sie przejmować, przekonałam się o tym, jak wyczekiwałam, kiedy Majka samodzielnie obróci sie z brzucha na plecy lub odwrotnie. Przedtem napisałam mnóstwo postów w stylu 'jeszcze się nie obraca- co robić' itp. Jak jej się to po raz pierwszy udało, mało nie poryczałam się ze szczęścia. Pokazała że potrafi i wiem że wszystkiego się nauczy w swoim czasie. Od tamtej pory postanowiłam to forum traktować jak pamiętnik. Ktoś może pomysleć że sie chwalę dzieckiem ale chcę mówić o rzeczach które mnie cieszą i z których jestem dumna. Jakiś czas temu postanowiłam spisać mały pamiętnik Majuś i odnalazłam tak mało pozytywnych postów. Wiem że trudno jest nie porównywać ale staram sie juz tego nie robić. Zauważajmy wszystko co najlepsze, to da nam dużo radości i siły. Trochę może brzmi to jak truizm ale chciałam się podzielić z wami moimi przemyśleniami. pozdrawiam basia Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Dziękuję Wam! 23.01.04, 23:36 Wiem, wiem, że nie należy porównywać... Ala to moje pierwsze dziecię, od niedawna mieszkam z mamą (wiecie jak to jest i trochę mi się nawarstwiło Mam bliską koleżankę niedaleko mnie. Tak się składa, że ma synka 2,5 miesiąca starszego od Ali, który już chodzi... Mam chyba jakiś kompleks)) Nic to, pocieszyłyście mnie bardzo)) A dzisiaj Ali wyrżnęła się w końcu (po 4 miesiącach od 1 ząbka) górna jedynka! Niedługo przyjdzie kolej na następną. Nie jest lekko, bo Ala śpi przez to bardzo niespokojnie. Natomiast w dzień jest bardzo pogodna i wesoła. Dobijają mnie te mrozy. Zawsze chodziłam z Alą na długie spacery, a teraz??? 10 stopni mrozu przykuwa mnie do ciepłego fotela w domku Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re:Maj 2003 . 24.01.04, 00:42 Ja też nie lubię porównań,ale robię to.Nie za bardzo ufam lekarzom i dlatego nie chcę niczego zaniedbać w wychowaniu córeczki.Gdy nasuwają mi się wątpliwości to staram się to wyjaśnić.Lekarka w przychodni na ogół bada szybko.Nie chcę potem mieć pretensji do siebie że czegoś nie zauważyłam i z tąd te porównywania.Melassaa ja też jestem mamą nadwrażliwą. Wszyscy mi to mówią,a jak dziecko jest chore to bardzo to przeżywam. Wogóle to cały mój świat kręci się wokół dzieci.To chyba nie za dobrze?Mam 2 córki,i tak samo przeżywam wszystko co z pierwszą.Zresztą każde dziecko jest inne ,no właśnie.Kończę bo jestem niedospana, Odpowiedz Link Zgłoś
bachab2 Re:Maj 2003 . 26.01.04, 10:00 Trochę się nie odzywałam bo byłam chora a jeszcze Szymek ode mnie to podłapał. Tak mi go szkoda. To chyba tylko katar ale wolę iść do lekarza i sprawdzić. Ja też tak jak Inga jestem mamą nadwrażliwą. To moje pierwsze maleństwo i chciałabym zapewnić mu to co tylko mogę. Dlatego czasami tak się przejmuję wsztstkim. Wiem, że najważniejsza jest miłość do tego szkrabika, ale tego mu chyba nie brakuje. Ale i tak najgorsze jest to że muszę go co rano zostawiać i iść do pracy. Minęły już 4 miesiące a ja jeszcze się nie przyzwyczaiłam i cały czas mam wyrzuty sumienia(( Nie będę się rozczulać i pochwalę się jeszcze, że Szymek też już zaczyna się ruszać. Jeszcze trochę niemrawo ale już nie może za bardzo zaakceptować tego, że nie może czegoś dosięgnąć i prubuje sobie z tym poradzić. Nawet nie wiecie jak się cieszę bo już miałam wizję jak w wieku 4 lat on cały czas tylko siedzi!! To trochę śmieszne ale co nie przychodzi do głowy matce. A swoją drogą, czy też pracujecie?? I jak sobie z tym radzicie? Ja czasami myślę że to za dużo jak na jednego człowieka. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re:Maj 2003 . 26.01.04, 12:01 Basiu, ja też pracuję (( I tak starsznie trudno jest powrócić do pracy po dwóch dniach wolnych spędzonych z Antkiem w domu. Dopiero wtedy mogę się przekonać jaki jest uroczy i jak dużo umie i jak wiele tracę... Od wczoraj mówi "mama" )) Strasznie to smutne, ale takie życie, nie mogę niestety zrezygnować z pracy. Mamy takie czasy, że cieszę się, że miałam gdzie wrócić po macierzyńskim. Tęsknię za Anciem cały dzień, próbuję trochę zatuszować to uczucie rzucając się w wir pracy. Wieczorem potrafię być zmęczona jak przysłowiowy pies, ale jak tylko zobaczę mojego Smyka, to od razu czuję się jak nowo narodzona. Dla niego mogę przenosić góry! Życzę Wam wytwałości i więcej czasu dla dzieciaczków. Buziaczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re:Maj 2003 . 26.01.04, 12:32 Hej mamusie! Bardzo was podziwiam, że godzicie pracę z wychowaniem dzieciaczków. Wyobrażam sobie jakie to musi byc trudne. Ja akurat jeszcze nie pracuję, bo kończę studia, ato nie wymaga aż takiego poświęcenia, ale znieram sie że jak Majka skończy roczek to idę do pracy. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Narazie póki co udzielam korepetycji, dzieki temu mam poczucie, że coś tam zawsze 'zawodowo' zrobię. Zdecydowanie lepiej się przez to czuję. Spędzilismy weekend u moich rodziców w Wałbrzychu, dziadkowie nacieszyli się Majenką, a w ubiegłym tygodniu była u mnie teściowa i miałam próbę generalną życia z nią w jednym mieszkaniu i powiem że było całkiem miło. Naprawdę bardzo nam pomogła. Mogłam załatwić kupę spraw nie fatygując Majeczki, a i udało nam się przy okazji wyskoczyć do kina Moja Majuńka zdrowa na szczęście, mam odwieczne dylematy czy wychodzić z nią w takie mrozy i przeważnie decyduję się wychodzić, ona bardzo dobrze śpi na mrozie. Ciągle buntuje sie przeciw raczkowaniu, najchętniej wspina się na mnie i wstaje jak jestem w pobliżu, ale to jej stanie jest jeszcze dość chwiejne, wiec nie bardzo jej na to pozwalam. Co do mówienia to uczepiła sie swojego 'tatata' i 'mama' za nic nie chce powiedzieć. wczoraj w drodze powrotnej mielismy niezłe przeboje, nie chciała siedzieć w foteliku, dostawała histerii, więc całą drogę siedziała u mnie na kolanach, mała szantażystka. A jak już udało mi się ją odłozyć do fotelika pod koniec podrózy, bo zrobiła się senna, musiałam trzymać w buzi jej paluszek bo inaczej się wybudzała. Czego to człowiek nie zrobi dla dziecka, jakby mógł to na rzęsach by stanął, hihi. Musimy kupić jej większy fotelik, pewnie jej w tym małym niewygodnie. Bardzo się uśmiałam podczas kapieli, jak Maja postanowiła złapać strumień wody i była bardzo zdziwiona że nie daje rady, hihi. Jutro mamy wizyte u neurologa, zobaczymy co powie. A na koniec pytanie, dziewczynki jak myślicie kiedy możemy począstować nasze szkraby pierwszą kanapeczką z delikatną szyneczką lub twarożkiem. Wiem że jeszcze nie powinnam ale pięteczkę już Mai dawałam. Aha Majka ciągle nie ma zębów, czy została jedyna, czy jest jeszcze jakiś niuniek gołodziąsełkowy? pozdrawiam was cieplunio basia Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.01.04, 13:28 Kochane mamusie,czytam Was codziennie ale coraz mniej mam czasu żeby coś Wam naklikać.Mały rośnie jak na drożdzach,waży już 10 kg i 61 dag...Ma 6 ząbków i idą następne.Przez co marudzi nieco..ale dajemy radę.Właśnie się obudził,więc szybiutko piszę..Mały raczkuje,wszędzie go pełno,wspina się na kolanka ,na razie nie wstaje(i dobrze bo jues klucha z niego i na stanie ma czas) Je dość łądnie,bo rano kaszkę ryżową,sĸorki od chlebka,szyneczkę uwielbia,kaszkę kukurydziną, zupki domowe i ze słoiczka,wszystko w umierkowancyh ilościach.Do tego cycuś,w nocy śpi jak zajączek,czyli budzi się kilka razy i cyca. Uwielbia się pluskać,łapie wodę,ma taką zabaweczkę do wanny i wogóle jest kochany. Bardzo lubi rozwalać wieżę z klocków,mówi mama i baba,brryy i takie coś po swojemu.czasem woła mami...A bardzo mu smakują paluszki słone!!! Herbatniki ,biszkopty też no i chrupki. Pozdrawiam i lecę do neigo bo mi zejdzie z łóżka! Pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.01.04, 13:47 ZApomniałam napisać że uczymy się pokazywania gdzie jest lampa.No i powiem Wam że mój Adaś robi siusiu do nocniczka,po przebudzeniu sadzam go i robi siku...powiem Wam że to tak fajowskie uczucie jak szkrabik siusiu zrobi do nocniczka że szok.Bawimy się w kosi kosi i różne rzeczy.Nie lubi jak mu mama znika z horyzontu..wtedy ma smutną minkę a i potrafi płakać...A teraz idziemy coś wszamać... Twarożków nie dajemy ani jogurcików bo boimy się o alergię(starszy jest alergikiem) Papapapa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.01.04, 16:35 Ewa! Gratuluję wyczynów Adasia, widzę że ty też oswajasz Adasia z nocniczkiem. Mi się kilka razy udało wyłapać Mai kupke do nocnika. Na początku nie była przekonana co do siedzenia na nim ale teraz jej sie podoba. Strasznie zabawnie na nim wygląda. A nasz jadłospis wygląda tak: rano kaszka ryżowa, ok południa danonek, potem jakiś obiadek, soczki własnej roboty lub gotowe, podgryza piętkę od chleba, biszkopty, chrupki. Zapoznaję ją ze smakiem rosołku umiarkowanie słonego, żółtka jajka, szyneczki. Deserki owocowe nie należą do jej ulubionych, natomiast lubi jabłuszko skrobane, ostatnio próbowała banana. No ogół nie je cyca w dzień, chyba że do usypiania. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agent11 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.01.04, 14:01 Cześć Mamusie i Dzieciaczki! Mam pytanie, od kiedy zaczęłyście próbować sadzać dzieci na nocniczek? Powiem szczerze,że tez do tego się przymierzałam, ale nie sądziłam,że mogą "załapać" o co chodzi? Rozumiem,że to jeszcze nie jest prawdziwe uzywanie nocniczka.hmmm....może też powinnam spróbować, tym bardziej,że moja Ola już dawno ładnie siedzi , wstaje a teraz próbuje chodzic. Od niedawna nauczyła się raczkować)) A co my jemy? Rano cyc, po południowej drzemce deserek-Misiowy Sad, który moja córcia zjada i co najważniejsze w końcu cos smakuje Około 16 zupka własnej roboty. Po kąpieli mleczko modyfikowane,a potem to już cyc.Oczywiście w między deserkiem a zupką również cyc. Pozdrawiam cieplutko Joanna i Ola. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10243212 Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.01.04, 17:31 Witam. Łucji wychodzą 2 kolejne ząbki i jest trochę marudna,mniej je.Zębów na stanie będzie teraz 4. Uważam że można już dzieci wysadzać na nocnik.My co prawda nie próbowałyśmy jeszcze. Odnośnie jedzenia to Łucja je to co Wasze maluszki tylko w mniejszych ilościach.Zastanawiałam się tylko czy podawać jej jedzenie(jak bardzo mało zje) za chwilę ,czy poczekać aż bardzo zgłodnieje.Żałuje że nie karmię piersią. Muszę kończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
szymanek4 Do mam nocnikowych 29.01.04, 10:52 Nie wydaje Wam się, mamy, ze to odrobinę za szybko? Nie boicie się zniechęcić maluchów do nocnika? Z tego co wiem, dziecko w tym wieku nie jest w stanie kontrolować jeszcze zwieraczy - nie wie, kiedy sika... Szkoda więc chyba zachodu. Też mam 8-miesięczniaka, obsikujemy radośnie pamparsy i zamierzamy tak jeszcze czas jakiś, choć nie powiem, po kieszeni to bije... Odpowiedz Link Zgłoś