Dodaj do ulubionych

dzieciaczki prima-aprilisowe

17.08.07, 00:02
Witam! jestem mamą Zuzi, urodzonej 01.04.2006. Czy są tu mamy dziewczynek
urodzonych tego samego dnia??? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ulaa4 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 21.08.07, 21:35
      hejka
      jestem mamą Jagódki urodzonej 1 kwietnia 2007 o 14.30 w szczecinie.
      jeszcze wtedy była niedziela palmowa hihi
      z jakiego jesteście miasta??
      • slomka1311 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 22.08.07, 12:19
        Hej! Fajnie, że się odezwałaś, bo już straciłam nadzieję smile)) jesteśmy z
        Żyrardowa, 50km od Warszawy. A więc Twoja córeczka jest rok młodsza od mojej
        ZUzi. Napisz, jaka jest!!! Moja, to blondyneczka z niebieskimi, figlarnymi
        oczkami, choć to akurat nie jest najważniejsze. Zuzia jest bardzo ruchliwym i
        pełnym energii dzieckiem smile przy tym wiele już rozumie i jest takim największym
        skarbem, jaki można sobie wyobrazić. A tak wogóle, to myślę,że data urodzenia
        zobowiązuje smile)) i ten zawadiacki charakter jest tego dowodem smile buźka dla
        Twojej Jagódki
        • ulaa4 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 22.08.07, 21:15
          hej hej

          dziękujemy!!!

          ja pochodzę z Ostrowca św, ale mieszkam juz od 1998 w Szczecinie i
          tu mi i rodzince dobrze. mam nadzieje, że tatę i brata w Wawie
          odwiedzę za rok smile

          Jagódka jak na razie jest spokojnym dzieckiem. nie mielismy z nią
          zadnych kłopotów zdrowotnych ani innych. jedynie to to, ze musiałam
          odebrac jej smoczka, bo pieronek cyca nie chciał ciągnąć... ale od
          razu pomogło więc super!!!

          Jagódka jest na razie łysolcem o szarych oczach (choć ani mąż ani ja
          szarych nie posiadamy...). Ale jest bardzo podobna do mnie smile))))
          drobna i nieduża.

          co do charakteru to myślę, ze ugodowy. czasem nie chce w wózku
          jeżdzić, muszę wyciągać (jezdzi od 3,5 m. w spacerówce). zakupy z
          nią spokojnie zrobię, usypia ładnie sama w łóżeczku. być może się to
          zmieni ale ja jestem dobrej mysli i z niecierpliwością czekam na jej
          dalszy rozwój!!!!! (4 sierpnia wyszły jej 2 jedynki)

          powiedz jakie Zuzia ostatnio zrobiła postępy zaskakując rodziców??


          • slomka1311 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 23.08.07, 15:49
            z jeżdżeniem wózkiem we wczesnym dzieciństwie było podobnie-wychodziłam z Małą
            na spacer i jedną ręką prowadziłam wózek,a na drugiej nosiłam Zuzię. I też
            szybko przełożyliśmy ją do spacerówki. Trochę pomogło, aczkolwiek do tej pory
            nie lubi jeździć wózkiem. Zuzia też od początku śpi w swoim łóżeczku, a jak
            skończyła rok, przenieśliśmy Ją do Jej pokoju. Nigdy nie było problemów z
            zasypianiem, śpi całę noce, więc na szczęście nie wiemy, co znaczą noce
            nieprzespane.
            A zadziwia nas cały czas czymś nowym. Przede wszystkim swoim rozumkiem. Zrobi
            (zrozumie) niemalże wszystko, o co Ją poproszę. Nawet jeśli używam słów, którymi
            wcześniej nie mówiłam do Niej, też zrozumie. Najwidoczniej uważnie nas słucha i
            zapamiętuje. Oczywiście nie znaczy to, że jest taka posłuszna. Czasem jak Ją o
            coś poproszę, to spojrzy na daną rzecz i tylko się słodko uśmiechnie i powie
            "nie" smile
            Mówi już sporo słów, podchodzi i ni z tego, ni z owego daje buziaki, pokazuje,
            że zrobiła siusiu i kupkę (tzn już po fakcie, bo usiąść na nocnik i posiedzieć
            chwilkę, to niesamowita udręka). Wczoraj sama zjeżdżała na zjeżdżalni z samej
            góry!!! Jest bardzo wesoła, wszystkich zaczepia i uśmiecha się właściwie bez
            przerwy (chyba, że ktoś nie chce Jej ulec). Każde dziecko rozwija się w swoim
            tempie, a Zuzia jest chyba na narmalnym poziomie. Nie chce Jej porównywać z
            rówieśnikami, bo to nie ma sensu.
            A jak Wasz maluszek? Też ciągle uśmiechnięty?
            Pozdrawiam serdecznie
            • ulaa4 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 23.08.07, 22:49
              hejka!!!
              jak patrzę na placu zabaw na takie 1,5 roczniaki to normalnie
              miodzio!!!!!!! sa takie słodkie i kochane!!!!! Wiec rozumiem jak
              wspaniale jest obserwować jak rozumieją otoczenie, śmieją się,
              bawią!!!!!!

              My z nockami mamy cięzko... mała je o 23, 2, 4, 6... potem biorę ją
              do łózka i do 8-9 pośpimy razem (ona ciągnie cyca, więc mi nie jest
              super wygodnie...) juz nie daję rady momentami... właśnie przed
              chwilą oszukałam ją smoczkiem. (wredota jestem), ale chciałabym aby
              nie przyzwyczajała się ze nocą się normalnie je... uncertain uncertain uncertain

              to Zuzia szybko skumała ze robi siku i kupkę! pewnie nocnikowanie
              tez przyjdzie szybko!!!!

              co do słuchania słów... mój Piotr (mąż) dziś spiewał malej piosenkę
              z meczów (kiedyś kibicował) więc mi się śmiać chce ze jak się nie
              umie spiewac piosenek to lepiej nie śpiewac wcale.... smile))))) hahaha

              a weszła sama na zdjezdzalnię???? czy mama podsadziła? (bo różne są
              te wejścia u nas....) nie bała się???

              Moja uśmiecha się do obcych i pół-obcych. ale tak jak ją zachęcić. a
              czasem zaczepia mnie smiechem i to jest super!!!!
              pięknie śpiewa i piszczy - dom żyje!!!!!!!!!!!!!!!!!! smile)))))))

              a jak mąż Ci pomaga? bo mój to czasem mam wrazenie
              ze "zapracowany" ... musi się wyspać, itp sad((( a ja zawsze
              niewyspana łażę....


              • slomka1311 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 24.08.07, 12:39
                Na razie ja jej pomagam wchodzić na zjeżdżalnie, bo jest wysoka, a szczebelki,
                to same druty. Więc trzymam ją pod paszki,a ona wchodzi i trzyma się
                barierki...ale ogólnie jest odważna i wszędzie chciałaby już sama, sama, sama.
                Ostatnio uczy się jeść sztućcami i coraz lepiej jej to idzie. Mogę Ci poradzić,
                żebyś jak najwcześniej pozwalała jej robić różne rzeczy. Ja to dopiero teraz
                usłyszałam od rodziców dziecka, które w wieku dwóch lat samo je i się
                ubiera!!!!!! twierdzą, że to kwestia podejścia rodziców. Oni nie pośpieszają
                przy ubieraniu, nie ubierają jej sami, kiedy się nie spieszą. Pozwalają
                eksperymentować i nie interweniują, kiedy nie trzeba. I rzeczywiście, przecież
                dziecko musi się nauczyć wszystkiego, dlatego ja uczę się cierpliwości i
                przymykam oko na kolejne plamy na ubraniach i pełnej pralce co wa dni smile i
                patrzę, jak mała coraz lepiej radzi sobie sama przy jedzeniu. Zachęcam ją do
                ściągania skarpetek i wkładania do pralki, smarowania się kremem p/słonecznym,
                itd... Jeśli masz czas, to polecam, a i nam nauka cierpliwości przyda się zapewne wink
                Współczuję takich nocy. Zuzia śpi całe noce odkąd skończyła 8 m-cy, wcześniej to
                my ją raz wybudzaliśmy na jedzenie, bo sama się nie domagała.
                Czytałaś Tracy Hogg? Polecam. Dużo się można nauczyć i skorzystać z rad.
                Mój mąż wraca z pracy ok.18:30. Je obiad i też chce troche odpocząć. Później
                idzie z Małą na plac zabaw czy na rower,ale nie codziennie. Lubi się z Małą
                bawić, ale wiadomo-wstaje rano, itd... W weekendy zabiera ją na spacer przed
                południem i jakoś udaje się dzielić obowiązkami. Poza tym razem kąpiemy, a
                karmienie wieczorne i usypianie należy tylko do niego.
                Pozdrawiam serdecznie i śle buziaki dla Jagódki.
                Do usłyszenia
                • ulaa4 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 24.08.07, 14:59
                  hej

                  dziękuję Ci bardzo za rady!!!! jeszcze się nad tym nie
                  zastanawiałam, ale masz rację, ze jak się robi wszytko za dziecko to
                  lipa może wyjść...
                  super ze dwulatek sam je i się ubiera!!!! znam starsze dzieci które
                  są wiecznie karmione, nie mówiąc o ubieraniu. moze po protu brak
                  chęci zeby poświęcic dziecku więcej czasu sprawia ze rodzice
                  wiecznie chcą szybko nakarmić, ubrać, umyć itp...

                  język niemowląt czytałam, mam zakupiny tez język dwulatka hehe.
                  u nas sprawdził sie Łatwy plan, ale Jagoda je i jadła co 2- 1,5 h.
                  potem zabawa i spanie. teraz to jest zaburzone bo mała spi raz przed
                  jedzonkiem a raz po... a raz jeszcze między karmieniami. tak jej
                  wypdają drzemki i rzadko wytrzymuje dłużej niż 2,5 h bez snu. ale
                  rady faktycznie są pomocne przy pierwszej dzidzi!!!

                  a co Zuzia je wieczorem??? mleczko? ile macie teraz posiłków? ile
                  stałych a ile mlecznych? jakie mleko dajecie?
                  moja pediatra to jest wrogiem mleka krowiego. obawaiam się ze każe
                  mi przejść stopniowo na stałe jedzonko, ale zebym dawała cyca tez. a
                  mi to juz to karmienie piersią nie odpowiada, bo jestem uwiązana.
                  mam nadzieję ze jak wprowadzimy inne posiłki to mąż mnie troche
                  odciązy, bo głupie wyjscie do fryzjera, lekarza to jest stres ze
                  bedzie chciała jeść... no ale przygotowanie mleczka tez zabiera
                  troszkę czasu.
                  a Ty karmiłaś piersią Zuzię? jak długo?

                  ja planuje ze jak Jagodka nie bedzie kąpana juz na stole tylko w
                  wannie, to żeby tata przejął ten obowiązek!! bedzie ja kąpał wtedy w
                  dużej wannie lub w wanience wstawonej do wanny. może jak mała bedzie
                  juz pewnie siedzieć.

                  chce oduczyc nocnego jedzenia za jakieś 2 miesiące. (a może
                  wcześniej) znasz może jakieś metody??

                  a jak wygląda to smarowanie kremem? na buzi czy wszędzie?
                  ile razy byliście z Zuzą na wakacjach? lub innych wyjazdach? jak sie
                  zachowywała? bo nasza trochę marudna u dziadków na wsi jest...

                  całuski dla Zuzy!!!
    • slomka1311 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 25.08.07, 22:41
      Hej!
      Karmiłam Zuzię piersią przez 11 m-cy i uważam to za wielki sukces, bo na
      początku miałam takie kłopoty, że nie wierzyłam w powodzenie. Miałam cesarkę,
      Małą dostałam do piersi po 10h, i w szpitalu nieźle nam szło, ale w domu było
      kiepsko. Mała nie umiała dobrze chwycić brodawkę, a jak chwyciła, to chwilkę
      pociągnęła i zasypiała i tak wkoło. Ja się cieszyłam ,że w ogóle mam pokarm i że
      Zuzia chce jeść, ale efekt był taki, że płakałam z bólu przy każdym karmieniu,
      bo miałam tak poranione brodawki, a po 3 tyg okazało się, że córcia nie przybyła
      nawet grama. Więc musieliśmy zacząć dokarmiać i wtedy byłam pewna, że zaraz
      stracę pokarm, bo Mała nie będzie chciała już ssać, ale kłopoty z brodawkami
      minęły po 3 m-cach, i choć nie wróciłam do samej piersi, to przez 8 m-cy
      karmiłam Małą 3 razy dziennie, później rano i wieczorem, a odstawiłam w po
      11m-cu(na polecenie ginekologa) i to był b.dobry krok. Nie było to łatwe,
      szczególnie dla mnie, bo uwielbiałam te chwile, minkę Zuzi, jak błogo leżała
      obok mnie, ale cóż... Trwało to 3 dni, i już... tak z dnia na dzień... do roku
      była na Bebiko. Teraz karmimy ją różnymi mlekami, głównie Nestle Junior, bo
      chyba jest najsmaczniejsze. Mleko je rano i wieczorem, poza tym raz kasze lub
      inny mleczny posiłek, obiad, podwieczorek i przekąski smile Je już wszystko, co my,
      więc wygoda nieporównywalna smile))
      Co do wyjazdów, to od początku zabieramy ją zawsze ze sobą czy to na imprezę,
      czy w plener. Jak miała 3m-ce, pojechaliśmy nad morze, później do Kazimierze,
      teraz byliśmy w Tatrach, na Mazurach, a za 10dni jedziemy do Turcji. Mała źle
      znosi ostatnio jazdę samochodem, bo musi być w jednej pozycji, co jest nie do
      zniesienia... smile trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby ją zabawić.
      A jak Malutka znosi wyjazdy? Ile razy je w dzień? Karmisz piersią? Gotujesz zupki?
      Co do jedzenia w nocy, to nie znam z praktyki, ale pamiętam (chyba z Tracy),
      żeby zamiast mleka dawać w nocy wodę, wtedy jest szansa, że po jakimś czasie
      maluch stwierdzi, że nie opłaca mu się budzić. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia
      • ulaa4 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 27.08.07, 11:04
        czesc

        to rzeczywiście miałaś cięzko z tym karmieniem... moja jadła w 1
        miesiącu często, ale szybko jej przeszło.

        Turcji bardzo zazdroszczę smile))) a nie mysleliście o lotem samolotem?
        bo my właśnie tez planujemy urlop za rok ale w chorwacji i jazda
        autem mnie przeraża...

        jestem zadowolona i wyspana. wczoraj mała obudziła się tylko o 23 i
        6 (trochę marudziła w czasie gdy wczesniej były karmienia) a dziś
        tylko o 3 i 6 i juz bez marudzenia ładnie spała!!!! mam nadzieję że
        zacznie przyzwyczajać się do spania w nocy a nie jedzenia!

        tylko trochę się martwię bo 4 dzien kupki nie ma... ale to ponoć
        czasem się zdarza... idziemy niedługo do pediatry to się wypytam.
        daę jej lacidofil...

        my byliśmy 2 dni u dziadków, była nawet grzeczna!! i postanowiłam ze
        kupię łóżeczko turystyczne lub kojec. bedzie mogła tam spać u nich a
        w domku przy da się gdy bedzie juz siedziec a ja bede chciała obiad
        gotować (chyba ze akurat nie bedzie chciała w nim siedzieć...)

        pozdrawiam
    • ulaa4 Re: dzieciaczki prima-aprilisowe 04.09.07, 15:56
      hejka
      byłam dzis w pracy załatwić wychowawczy...
      i tak tam nie wrócę ze względu na zarobki.

      mała właśnie zasneła w łóżeczku. płakała bo do tej pory zasypiała na
      dworze lub w wózku... ech....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka