joasia401 04.09.07, 10:04 No właśnie, jak poszło? U nas kiepsko. Nie chciał iść, buczał pod nosem. Na dobre rozpłakał się w sali, jak Pani wzięła go na ręce i poszła do reszty grupy. Pocieszcie, że będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maw3 U nas klapa.... 04.09.07, 10:57 No ja nie pocieszę...U nas ryk i histeria. Ale winie za to przedszkole.Wczoraj było nadwyraz dobrze, zero płaczu, tylko małe kwęknięcie, ze skończyła się już rytmika. Dzisiaj: rano humor ok, chce isc do przedszkola. Wchodzimy a tam: wiertarki, młoty, stukanie, huk, dzieci ryczą, masakra. Przedszkole nie wyrobiło się z remontem. Moje dziecko niewielu rzeczy się boi ale wiertarka to jest dla niej horror.No i musiała się wiertarka pojawić na starcie!. Rodzice wkurzeni, sceny dantejskie, dyrektorka swieci oczami. Wrrrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
stachowiaka Re: Drugi dzień w przedszkolu 04.09.07, 11:03 U nas porazka, ryk, krzyk i corcia nie widzi zadnych pozytywów Odpowiedz Link Zgłoś
lulla1 wczoraj super, dziś ciężko 04.09.07, 11:24 wczoraj było super - uśmiechnięta poszła i wyszła bardzo zadowolona "mamo ja lubię przedszkole, tu jest bardzo fajnie... itp". Wczoraj było na spokojnie - mogłam ją odprowadzić do sali i tam zostawić. Dziś natomiast powinnam przekazać dziecko woźnej i ona ma zaprowadzić do sali, tylko że moje dziecko sie przestraszyło woźnej. Zrobiłam błąd bo kazałam jej szukać wieszaczka /a już była uśmiechnięta w drodze do sali i byłoby ok, a tu każą wrócić dać rękę obcej pani i powiesić na miejscu swoje ciuszki - no i był problem. Nie tyle płacz co strach. jakoś udało nam się ją wepchnąć do sali ale nie było to tak jak być powinno. Trochę sie martwię, ale myśle że już wpadła w rytm i się tam ładnie bawi i zapomniała o całej sytuacji. Boje sie jutra.... Ale pogadam z nią wieczorem i coś ustalimy jakoś to będzie... mam nadzieje... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48908&w=68482502&a=68490775 Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Drugi dzień w przedszkolu 04.09.07, 12:47 było dobrze, znów nie chciał wychodzić... Odpowiedz Link Zgłoś
marioladabr tak sobie... 04.09.07, 13:20 Wczoraj był niezadowolony że go zabieram, bo bawił się w najlepsze. Ale chyba bardzo przeżywa to przedszkole, bo w nocy budził się kilka razy a rano nie chciał iść. Nawet powiedział, że bardzo lubi babcie i chce żeby babcia przyszła do niego (babcią nazywał opiekunkę). Ale już w samym przedszkolu nie płakał. Generalnie ok, ale liczę się z tym że będą trudne dni. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: Drugi dzień w przedszkolu 04.09.07, 16:26 dzisiaj tez było ok, przez całą droge do przedszkola nam powtarzał " tylko nie zapomnijcie mnie tm samego zostawić", wyszedł też z uśmiechem. Wspomniał tylko, że jakiś kolega go ugryzł. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Drugi dzień w przedszkolu 04.09.07, 17:25 Siasiuszku ale masz rezolutnego synka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamareczka Re: Drugi dzień w przedszkolu 04.09.07, 17:08 u nas w sumie dzis był pierwszy dzień bo wczoraj był ze mna na chwile rano dzielnie dał buziaka i poszedł z pania do sali do dzieci kiedy po niego przyszłam widziałam łzy w oczach ale nie dałam sie złamac musiałam byc dzielna i nie pokazałam mu ze mi tez było przykro w domu przyznał sie ze jego oczka troche płakały bo mnie nie było i pani go przytuliła ale powiedział ze jutro znowu idzie do przedszkola myśle ze bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
ulau Re: Drugi dzień w przedszkolu 05.09.07, 07:56 u nas pierwszy dzień w przedszkolu płacz, ale az do późnego popołudnia nie padło, ze nastepnego dnia nie idzie wczoraj rano ubrała sie ładnie i dopiero wychodzac zaczeła mówic ze nie pójdzie i ponoc w samochodzie (maz odwoził), jak poznała droge. to tez juz było, ze nie pójdzie. Dała sobie jeszcze zmienic pantofle ale juz mocno płaczaca maz ja oddał pani na rece Dzis nas obudził wczesnie rano młodszy Pedraczek i Starsza juz od samego obudzenia rozpacz i zapewnienia, ze nie pójdzie... (( serce sie kroi jak trzeba ubierac taka płaczaca, kiedy łzy jak grochy leca, ale wciaz sie pocieszam, ze to lepsze wyjscie niz obie dziewczynki w domu z opiekunka, przez cała zime uwiezione na 4 pietrze a ja najpóźniej od grudnia musze wrocic do pracy, echh Odpowiedz Link Zgłoś
joasia401 Re: Trzeci dzień w przedszkolu 05.09.07, 09:03 I jeszcze gorzej niż wczoraj. Mały ściskający mnie za szyję jeszcze w domu został oderwany przez Panią dopiero w przedszkolu. Zdążył jeszcze złapać moją kurtkę i sama musiałam użyć siły, żeby go odczepić. Poryczałam się już za drzwiami. A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
maw3 Re: Trzeci dzień w przedszkolu 05.09.07, 10:11 No ryk. Ryk i histeria. Na szczęscie dla mnie to mąż odprowadza ją rano a ja odbieram. No i tak to wyglada, że nawet takiemu twardzielowi serce sie kraje. Podobno zaraz po jego wyjściu było już ok (dzwoniłam do przedszkola). Moze to bedzie taki standard, ze swoje musi rano odryczeć i potem juz jest ok?... A cała drogę do przedszkola , w samochodzie opowiadała co powie dzieciom , które będą płakać : ,,nie płacz , twoja mama niedługo wróci", więc mieliśmy nadzieję...no ale niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
stachowiaka Re: Trzeci dzień w przedszkolu 05.09.07, 12:38 U nas tez gorzej. Ale najgorsze ze jak w piatek bedzie lepiej w poniedziałek znow moze byc od nowa placz. To własnie pamietam z lat przedszkolnych starszej corci. Odpowiedz Link Zgłoś
lulla1 Re: Trzeci dzień w przedszkolu- gardełko :( 05.09.07, 21:05 u nas rewelacja - Ala ma łatwiej bo chodzi z koleżanką z klatki. dziś odwiozili ją rodzice koleżanki /po uzgodnieniu z nią - nie miała żadnego problemu/ i odebrał tata kolżanki - no i rewelacja, poszła i wróciła zadowolona. Tylko mamy problem bo koleżanka już z katarem a Ala zaczyna narzekać na gardło nie wiem czy ją jutro poślę A już mi się zaczeło podobać to przedszkole - taki spokój od 9 do 15.... Młodszy jest cudowny i prawie samowystarczalny hihi.. - na razie Odpowiedz Link Zgłoś
mag2004 Re: czwarty dzień w przedszkolu 06.09.07, 09:57 heju nas niestety codziennie gorzej w pierwszy dzien jakos mozliwie, ale potem tedencja spadkowa dzisiaj prawie uciekł z szatni wiem, ze nic mu sie tam nie dzieje, ze fajnie się bawi; ale i tak smutno mi, ze tak to przezywa...szczegolnie ze chodzi na 7,5 h, a od przyszlego tygodnia na 8,5h ale nic, takie życie... a jak u Was ? Odpowiedz Link Zgłoś
maw3 Re: Czwarty dzień w przedszkolu 06.09.07, 10:04 Dzisiaj szybkie cięcie zastosowane przez męża. Informacja, ze wychodzi, buziak i pa (choć serce pęka). Nie złamał sie pod presją spazmów, łez jak grochów i szarpania za kurtkę.... Tak wczoraj zaleciła na zebraniu robić wychowawczyni. Nasza kolezanka wprowadziła syna do sali niecałą minutę później i widziała , ze nasza Ola juz nie płakała i się bawiła. Moze to i dobry sposób...? Odpowiedz Link Zgłoś
pimienta Re: Czwarty dzień w przedszkolu 07.09.07, 08:25 U nas mąż oddaje ją płaczącą w ramiona Pani i wychodzi. Ponoć szybko sie uspokaja, ale odpłakać swoje musi. Za to zadziwiająco dobrze je obiadki. Odpowiedz Link Zgłoś
mag2004 Re: Czwarty dzień w przedszkolu 07.09.07, 09:43 tak, tak szybkie rozstania to podstawau nas dzisiaj juz prawie dobrze ufff...tylko co bedzie po weekendzie ??? u nas duzym plusem przedszkola jest to, ze je tam wszystko, co ciekawsze, wszystko mu smakuje w domu budyniu nie trąci - w przedszkolu jest PRZEPYSZNY)) pozdrawiam piątkowo Odpowiedz Link Zgłoś
joasia401 Re: Dzień piąty 07.09.07, 09:46 I znowu kiepsko. Wychodził z domu już z płaczem, ale dał się rozebrać i wszedł do sali płącząc dalej. Powiedział jeszcze, że nie będzie jadł. Dobrze, że jutro sobota. Odpowiedz Link Zgłoś
maw3 Re: Dzień piąty 07.09.07, 10:07 u nas podobnie jeszcze wczoraj wieczorem było fajnie i chciała isc , a rano wstała na NIE. I jeszcze z katarem Odpowiedz Link Zgłoś
ulau Re: Dzień piąty 07.09.07, 10:59 u nas wczoraj padły (i to tak same z siebie, bez pytania) słowa-miód na moje serce: "A wiesz mamusiu, w przedszkolu było fajnie" ) poza tym Młoda po raz pierwszy położyła sie (czyt. padła ze zmeczenia) na leżaczku i nawet zasnęła Dzis poranek w domu juz nie tak ciężki jak 2 poprzednie, jeszcze zapłakała, ale dała sie zabawic przy ubieraniu i w przedszkolu maż napisał, ze tez cos pomarudziła, ale juz poszła z dziećmi na sale, nie musiał jej wpychac czy wnosic ) Odpowiedz Link Zgłoś
monikak14 Re: Drugi dzień w przedszkolu 07.09.07, 11:12 Marek nie płacze i chce chodzić do przedszkola, ogólnie więc nie jest źle, choć niestety stres odreagowuje "mokrymi przygodami". Tak czasem bywa, więc trzeba przeczekać. Niestety pogoda dla nas niekorzystna i mały alergik musiał wrócić do zawieszonych na okres suchego lata inhalacji. Chyba moje największe obawy to właśnie "częste choroby", bo to one były powodem rezygnacji ze żłobka. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia401 Drugi tydzień 10.09.07, 09:22 No i mamy poniedziałek. Kacper płakał od rana, jak tylko powiedziałam, że idzie do przedszkola. Uspokoił się dopiero , jak zostawiłam go w sali. W zeszłym tygodniu płakał również w ciągu dnia, zobaczymy jak będzie dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
ulau Re: Drugi tydzień 10.09.07, 09:56 u nas spokojne ubranie sie w domu, lekkie pomarudzenie przed samym wejsciem do przedszkola, ale jak tatus powiedział, kiedy przyjedzie to ponoć przebrała sie i weszła do sali bez oporów a mnie ulżyło, bo bałam sie tego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
mag2004 Re: Drugi tydzień 10.09.07, 09:59 heja u nas zaskakująco dobrzew sobotę zabraliśmy go na plac zabaw, taki z piłkami i roznymi innymi atrakcjami, oczywiscie byl zachwycony, bo nie chadzamy tam czesto a wszystko w nagrodę, ze taki super jest w przedszkolu nie wiem czy to wychowawcze, ale dzisiaj płacuz nie było byl troche smutny, ale powiedzial, ze narysuje mi kwiatek nie pytal tez czemu musze isc do pracy, bo od w piatek wytlumaczylam, ze musimy zarabiac pieniazki na jedzenie i zeby móc iść właśne na taki placchyba zrozumial pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maw3 Re: Drugi tydzień 10.09.07, 15:02 U nas wszystko byłoby dobrze, gdyby jakiś katar sie nie przyplatał.Jednak pediatra zezwolił chodzić do przedszkola.Rano w miarę ok, zapytała po przebudzenieu czy dzisiaj jest weekend.Odpowiedziałam,ze nie,wytłumaczyłam,ze musimy isc, wiec dalej było w miarę spokojnie. Ale w samochodzie....zwymiotowała z tego kataru,no i z rykiem weszla do przedszkola. A tam płaczace dzieci , więc nastrój średni i nie było już tak fajnie... Odpowiedz Link Zgłoś
marta406 Re: Drugi dzień w przedszkolu 17.09.07, 12:59 Kinga jest zakochana w przedszkolu. Gdy odbierałam ją pierwszy raz wcale nie chciała do mnie iść i spytała "czy jeszcze będę mogła przyjść do przedszkola". Później stwierdziła "chciałabym zamieszkać w przedszkolu". Gdy przyszedł 1 weekend tylko wyjazd do ukochanego dziadka na wieś mógł ją odciągnąć od przedszkola... Właśnie zaczeła 3 tydzień bez problemów, oby tak było dalej... Odpowiedz Link Zgłoś