Dodaj do ulubionych

Rozkopywanie i przykrywanie

05.09.07, 15:36
Natchnęła mnie maw, która przyznaje, ze pilnuje przykrywania - jak u
Was?

Mój Pędrak przykrywany jest wyłącznie wtedy, gdy przez przypadek
zobaczę, że odkryta, gdy zdarza mi się wstać w nocy, ale bardziej
jest to w moim wykonaniu gest niż potrzeba.

Uważam, ze dziecko, któremu jest zimno nie odkrywa się. Sprawdzone
doświadczalnie przy Starszej, a potem przy obu córkach.

Kiedy Koni była mała pilnowałam przykrywania, ale zanim zdążyła
kołdra jej dotknąć, ona już ją z siebie skopywała. Otworzyłam w
zimną noc okno i sprawdziłam, czy Koni nadal zrzuci z siebie kołdrę -
NIE! Gdy w pokoju było zimno dziecko spało przykryte po same zęby.
O dziwo! Nie wędrowała, co normalnie było nie do uniknięcia.

Od tego dnia przestałam pilnować i bywało, że spała caluteńką noc
odkryta.

To samo doświadczenie przeprowadziłam na Neli z identycznym
skutkiem - w zimnym pokoju pilnowała kołderki, w normalnym spałą
odkryta.

Ponieważ ja wychowuję dziewczynki "na zimno", więc i tej materii
odpuściłam. Myślę, ze z dobrym skutkiem dla córek - prawie nie
chorują.
Obserwuj wątek
    • maw3 Re: Rozkopywanie i przykrywanie 06.09.07, 10:10
      smile
      Ale jak ja dotkę takiej nóżyny, która jest lodowata to mam jej nie
      przykryć?smileW sypialni jest ok.18 stopni, więc chyba nie jest za
      gorąco. Oczywiście kołdra jest skopywana, chyba, że twardy sen ma,
      to jakiś czas mała jest przykryta.
      Moja córka dosyć często ma katar.A jak juz go złapie to meczy ją
      niemiłosiernie przez bite dwa tygodnie.No i gorączkuje przy tym
      nawet do 41 stopni. Więc juz wolę przykrywać, chociażby dla
      uspokojenia sumieniasmile
    • marioladabr Re: Rozkopywanie i przykrywanie 06.09.07, 10:45
      Ja podobnie jak lila - specjalnie nie chodze i nie sprawdzam czy
      dziecko się odkryło... Jeśli jest mu ciepło to niech tak śpi.
      Jak był mniejszy to spał w skarpetkach. Latem oczywiście spał prawie
      nago, a zdarzało się że w nocy rozbierał się z piżamki i rano
      przychodził do mnie taki golusieńki... Teraz, jak zrobiło się
      chłodniej to nie zdejmuje piżamki - próbowałam zakładać mu skarpetki
      ale zdejmuje, więc się nie będę upierać.
    • anna_sla Re: Rozkopywanie i przykrywanie 06.09.07, 23:47
      Teoretycznie u nas też tak jest aczkolwiek zdarzyło się ze 2-3 razy, że jednak
      zmarzła, ja nie przykryłam a potem był katar.. Natomiast jeśli chodzi o
      rodzeństwo młodsze absolutnie się nie sprawdza. Zawsze się odkrywają, nie umieją
      naciągnąć kołderki na siebie i ciągną tylko poduszkę na siebie, wtedy marzną i
      poważne przeziębienia już kilka zaliczyliśmy..
      • grzalka Re: Rozkopywanie i przykrywanie 09.09.07, 18:15
        Antka nie przykrywam, bo on gorący typ, Alka tak, bo po piersze
        straszny zmarźlak, a po drugie jakoś sam przez sen nie umie- ale
        oczywiście nie wstaję do niego specjalnie, tylko jeśli jestem
        przypadkowo w pobliżu
        • anawa99 Re: Rozkopywanie i przykrywanie 17.09.07, 13:15
          polecam śpiworek, stosuje u młodszej córki, starszemu synowi
          przyczepiam kołdrę do boków łózka
          • melba76 Re: Rozkopywanie i przykrywanie 30.09.07, 21:40
            No proszę, a myślałam, że tylko ja mam problem z rozkoującą się
            kobitką, już nie mam siły jej przykrywać...dałam jej wielką, ciężką
            kołdrę, zamiast dziecięcej - ale nawet to nie pomogło...a śpiworków
            nienawidziła od niemowlęctwa wink
            • katklos Re: Rozkopywanie i przykrywanie 08.10.07, 18:23
              Nie stresuję się rozkopywaniem, nie chodzę po nocach i nie przykrywam - jesli
              trzeba zakładam tylko cieplejszą piżamę, sporadycznie skarpetki.
              • beataj02 Re: Rozkopywanie i przykrywanie 09.10.07, 10:02
                Ja też nie przykrywam, choć czasem w środku człowieka załka coś, żem
                wyrodna matka, bo dzieci NA PEWNO się odkopały. Ale jak twierdzi mój
                mąż - sama dałaś takie geny, więc nie narzekaj wink) I to prawda, ja
                nie zasnę, jeśli nie wystawię nogi na kołdrę, po prostu stopy mają
                być zimne i już big_grinDD. No i obaj synowie śpią dokladnie tak samo,
                nawet identycznie wciskają sobie kołdrę pod zgiętą nogę. Próbowałam
                przekonać ich do śpiworków lub piżam ze stopą ale mało skutecznie,
                jakoś tego nie lubili.
                Acha, jest jedna sytuacja, kiedy śpię czujnie i przykrywam uparcie,
                nawet kilka razy w nocy - na obozach harcerskich pod namiotem. Tzn.
                z Młodym to trenowałam, gdy miał pół, półtora i dwa i pół roku, bo
                Starszy to już w innym namiocie, ze swoimi hacerzami był. Właściwie
                jest to już czas przeszły, bo odkąd kupiłam śpiwór w dziecięcym
                rozmiarze rozpinany dwustronnie, to Szymek śpi jak aniołek,
                oczywiście z lodowatą stopą wystawioną przez dziurę big_grinDD.
                A rano biegnie boso do brata na harcerskie mycie w jeziorze big_grinDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka