lila1974
05.09.07, 15:36
Natchnęła mnie maw, która przyznaje, ze pilnuje przykrywania - jak u
Was?
Mój Pędrak przykrywany jest wyłącznie wtedy, gdy przez przypadek
zobaczę, że odkryta, gdy zdarza mi się wstać w nocy, ale bardziej
jest to w moim wykonaniu gest niż potrzeba.
Uważam, ze dziecko, któremu jest zimno nie odkrywa się. Sprawdzone
doświadczalnie przy Starszej, a potem przy obu córkach.
Kiedy Koni była mała pilnowałam przykrywania, ale zanim zdążyła
kołdra jej dotknąć, ona już ją z siebie skopywała. Otworzyłam w
zimną noc okno i sprawdziłam, czy Koni nadal zrzuci z siebie kołdrę -
NIE! Gdy w pokoju było zimno dziecko spało przykryte po same zęby.
O dziwo! Nie wędrowała, co normalnie było nie do uniknięcia.
Od tego dnia przestałam pilnować i bywało, że spała caluteńką noc
odkryta.
To samo doświadczenie przeprowadziłam na Neli z identycznym
skutkiem - w zimnym pokoju pilnowała kołderki, w normalnym spałą
odkryta.
Ponieważ ja wychowuję dziewczynki "na zimno", więc i tej materii
odpuściłam. Myślę, ze z dobrym skutkiem dla córek - prawie nie
chorują.