Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalić:(

11.10.07, 14:04
Problem za problememsad
Nie dość, że Aga śpi w nocy koszmarnie budząc się co 30 minut, ja mam problemy
z zastojami i nadprodukcją pokarmu, to jeszcze prawdopodobnie zgubiono mój
indeks na uczelni!!! Mąż dzisiaj w moim imieniu załatwiał zezwolenie na
późniejsze złożenie rozprawy doktorskiej i wredna baba w dziekanacie
opieprzyła go po pierwsze o to, że o potwierdzenie odbioru poprosił, potem
stwierdziła, że nie ma mojego indeksu, nie wie gdzie jest i nie ma czasu ani
ochoty go szukać i że w dzienniku studentów mam niezliczony ostatni semestr.
Ja osobiście nie jechałam w czerwcu z indeksem do promotora, ale dostarczono
mu indeks i on się zarzeka, że go złożył (ale zarzekał się też że przeczytał
moją pracę…czego wiele razy nie zrobił). I nie wiem, co teraz, jak dzwonie to
mnie te babki opieprzają, że nie mają czasu, a promotor do listopada za
granicą Jak się wali to jedno po drugim....
Obserwuj wątek
    • estel7 Re: Muszę się wyżalić:( 11.10.07, 16:50
      Współczuję bardzo - mój mąż na takie babsztyle z dziekanatu mówi - biurwy - choć
      czasem to i tak za słabe określenie.

      A może warto ich metodą - to je opierniczyc ze indeks zgubiły, bo niestety
      niektórym sie wydaje ze jak siedzą w dziekanacie to są dziekanami....
    • thaigirl Re: Muszę się wyżalić:( 11.10.07, 17:08
      Chociaz sama mam teraz dołopodobne nastroje - tule bardzo mocnosmile
      Co do indeksu to rzeczywiscie skandal!!! Trzymam kciuki zeby sie
      znalazl !
      No, ale masz racje jak sie zaczyna walic to zazwyczaj wiele na raz...
      Trzymaj sie - indeks sie znajdzie, zastojom mozna przeciwdzialac a
      Aga w koncu kiedys zrezygnuje z nocnych pobudek!
    • anntenka buns współczuję 11.10.07, 17:37
      a powiedz mi
      z jakiej dziedziny robisz doktorat??
      czy może rozprawa doktorska to nie doktorat??
      • buns Re: buns współczuję 11.10.07, 17:42
        Doktorat robię na wydziale filologicznym na literaturoznawstwie, i tak
        straaasznie chciałam złożyć gotową pracę do końca tego rokusad 2 tygodnie przed
        porodem "wtoczyłam" się na ostatnie piętro do promotora z gotową pracą, a on
        "sprawdził" ją dopiero jakieś 3 miesiące temu... no i zamarzył mu się nowy
        rozdział....a teraz jeszcze niby zgubiony indeks i niezaliczony semestr.... NO
        ale myślę że jakoś to będzie, najgorsze są te babki w dziekanacie, nawet jak
        byłam w ciąży były wredne...Chyba wejdę następnym razem z Agą!!! wink
        • bozenas4 Re: buns współczuję 11.10.07, 20:01
          u mnie w dziekanacie też była jedna taka strasznie wredna, że
          cholera człowieka brała...ale studenci sie zbuntowali i już wredna
          być nie mogła...dobrze Jej tak.
          A za Ciebie tzrymam kciuki żeby wszystko się ułożyło i żeby szybko
          ten indeks się znalazł.
        • anntenka buns 11.10.07, 22:17
          filologia polska?? angielska?? jakaś inna??
          i jak możesz
          to podaj mi tytuł pracy
          i
          jak długo pisałaś
          bo
          ja się zbieram i zbieram
          i jakoś obawiam się tych doktoranckich
          jam filolożka angielska
          z cykorem przeddoktoranckim
          także
          ciężko ci było się zdecydować??
          szłaś na doktorkę zaraz po mgr??
          kurcze
          chyba cię przepytam na warsztatach smile
    • mamapoli3 Re: Muszę się wyżalić:( 11.10.07, 23:24
      Jedz na uczelnie z małą i ochrzań te wredne baby ze masz wazniejsze rzeczy na
      glowie niz poszukiwanie indeksu ktore one zgubiły!Trzymam kciukismile
    • krystynacr Trzymam kciuki, żeby się wszystko wyprostowało! 12.10.07, 14:09
      Tak to jest, że raz jest dół a raz góra, także na pewno wyjdziesz z tego dołu! A
      na razie spróbuj się może skontaktować z promotorem, czy on Twojego indeksu nie
      schomikował gdzieś? Ma jakiegoś maila? A do dziekanatu weź Agę - zadziała jak
      nic. Nie ma baby, która by nie zmiękła na widok niemowlaka wink)) I uszy do góry,
      na pewno się wszystko ułoży!!!
    • gosiak781 Re: Muszę się wyżalić:( 12.10.07, 16:52
      rzeczywiscie kolorowo to nie wyglada....a moze Pani jaks bombonierke maz
      zaniesie, ne iwem moze tojej umili dzien i bedzie bardziej przyjazna? na
      niektore babsztyle to dziala.
      poza tym czasem tzw 'zmeczenie materialu tez dziala, jak maz pojedzie do niej
      kilka razy i porozmawia, niech powie jak ci ciezko, ze chce cie odciazyc
      tralalalla, zeby jakos przepisala te protokoly moze? napewno nie jestes
      pierwszym przypadkiem ze ktos 'zgubil' indeks nie ze swojej winy..., musza to
      jakos rozwiazac!!!!!!!

      trzymaj sie cieplo i glowa do gory!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka