Dodaj do ulubionych

Problem z ubieraniem.

18.10.07, 12:18
No, to się zrobiło u nas dużymproblemem.Każda próba podejścia z
ubraniem-histeria.Czy to rano, czy na spacer,czy wieczorem do snu,
zawsze to samo.Już mamy wszyscy tego dosyć.Kopie, szczypie i drze
się w niebogłosy, jakby go ze skóry obdzierali.Nie pomaga
zagadywanie, oglądanie bajki, zabawki, nic.Najgorzej ,że jego
opiekunka jest po zabiegu operacyjnym i nie może go nosić, bo ja to
go na siłę ubiorę, ale ona?Czy u Was tez jest ten problem?A jeszcze
jedno-mój starszy syn miał wczoraj zabieg usunięcia wszystkich
migdałów.Serce mi się kroiło jak się męczył.Dziś jest już lepiej,
zaczał mówić, , zjadł zupę mleczną i jest cały czas na środkach
przeciwbólowych.To okrpnie bolesny zabieg .Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • monika9710 Re: Problem z ubieraniem. 22.10.07, 16:17
      u nas przy ubieraniu rytuałem są wieczne ucieczki, a co za tym idzie krzyki jak
      już ja dopadnę i na siłę ubieram. niekiedy nawet po całym dniu u babci robi
      sceny, gdzie powinna tęsknić za domkiem.
      życzę szybkiego powrotu do zdrówka, choć nie wiem jaki to ból ale mogę sobie
      tylko wyobrazić sad
    • kasikk_29 Re: Problem z ubieraniem. 23.10.07, 19:10
      u nas też "na nie", ale moja wyraźnie sama chce się ubierać
      a ja się ciesze i staram się podpowiadać, pokazywać i uczyć
      w maju ma być drugie i wolałabym, żeby sama już większość robiła
      ja i tak będę miała dość zajęć wink

      a starszego ugłaszcz i ucałuj, bardzo szkoda dzieci, jak muszą cierpieć...
    • nati05 Re: Problem z ubieraniem. 24.10.07, 12:04
      Znam to.U nas tez wiecznie krzyki,jak sobie pomysle,ze trzeba go
      przebrac w ciuszki w ktorych ma wyjsc to juz na sama mysl sie
      denerwuje.Najgorsze jest jak lezy na plecach i kopie tymi nogami,to
      serio boli najczesciej mu sie zdarza kopnac mnie w piersi mam ochote
      mu wtedy tak trzasnac w dupsko.Urwis straszny z niego.Juz sie z nim
      nie cackam biore go na kolana i na sile w krzyku i wrzaskach
      ubieram.Mam nadzieje,ze tominie bo to mnie doprowadza do
      skrajnosci,po takich scenach odechciewa mi sie gdziekolwiek
      wychodzic z tym szatanemwink
      • liniosek Re: Problem z ubieraniem. 24.10.07, 13:32
        oj,oj u nas tez jest podobnie tzn.moze nie krzyczy tylko sobie zarty robi z
        ubierania w formie ciaglej ucieczki w wielkim usmieszkiem.Co wyjscie to jest to
        samo ucieczki gonitwy,a jak juz ja zlape i chce ubrac to wygina sie jakby byla z
        gumy co uniemozliwia jakie kolwiek ubieranie.Zdarza sie jej tez ze sobie macha
        nozkami niewiadomie tego ze mnie kopie! ona nie ze zlosci czy z niezadowolenia
        tak ucieka tylko poprostu dla niej to jest super zabawa jak mamuska ja goni a
        ona ma z tego wiela radosc.Tez juz mam dosc ze zaczyna z wszystkiego sobie
        zabawe robic.
    • sani14 Re: Problem z ubieraniem. 24.10.07, 15:48
      u nas też tak było ale przeszłosmile
      jak byłam z ciąży i miałam czas to bawiłam się z nim w te ucieczki
      ale później przestało mnie to bawić i musiały nastąpić zmiany...
      po piewesze zakładamy pieluszkę na stojąco (nie ma możliwości
      kopania) i zawsze mówię mu że zakładamy ją po to żeby nie było zimno
      sposób na inne części garderoby jest taki że jak mam czas to daję mu
      coś i mówię żeby sam założył i dopiero po jakimś czasie mu pomagam
      albo pokazuję mu że na bluzie jest super koparka a spodenki mają
      fakny guziczek itd itp i młody daje się na to złapać
      inny chwyt to danie mu do wyboru dwóch par spodni i wtedy te które
      wybierze można mu bez problemu założyć...
      ale czasami zupełnie nic nie skutkuje i puszczają mi nerwy i
      krzyczęsad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka