Nareszcie zaczynam widzieć co moja córcia maluje! Wcześniej były to tylko
bazgroły, miliony razy kazała sobie malować to i owo. I co? Dziś dostałam
rysunki smoka, pociąg i całej naszej rodzinki i najważniejsze, że naprawdę
można było to wyłonić z tych bazgrołków. Zabrakło tylko rączek, ale to
drobiazg

) Rozwija się to moje dziecię, rozwija

)