Dodaj do ulubionych

nie daje rady!-dlugie

23.10.07, 21:58
Juz nie moge! Moje dziecko nie jest zainteresowane jedzeniem.
Ale od poczatku...po pierwsze nadal karmie piersia, po drugie od
kiedy skonczyl 5 miesiecy, probuje przestawic go na jedzenie inne
niz moje mleko z miernym skutkiem.
Moj synus nie chce pic z butelki.Wyprobowalismy wszystkich smoczkow,
ale wszystkie proby konczyly sie wrzaskiem.Za rada pediatry
zrezygnowalismy z butli i nauczylismy synka pic z niekapka (tylko
wode w malych ilosciach,mleka-nawet mojego odciagnietego-nie ruszy).
Nie lubi zupek, obiadkow, mieska. Zjada porcje kaszy na mleku, lubi
sinlac i owoce.
Wiem, zaraz powiecie, ze niepotrzebnie dawalam mu owoce, ze trzeba
bylo zaczac od warzyw, ale my wlasnie od warzyw zaczelismy, on nie
chcial, wiec znow posluchalismy pediatry i dalismy mu owoce
(powiedziala, ze potrzebuje witamin).
Warzywka kupujemy lub gotujemy w domu - zadna forma nie przechodzi.
Przeciez on ma juz 8 miesiecy!!! jego dieta powinna byc bardziej
urozmaicona. Co robic??? Jak przekonac go do warzyw??? Podpowiedzcie
cos, bo oszaleje!!!
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: nie daje rady!-dlugie 23.10.07, 22:31
      probowaliscie dac mu do reki cos gotowanego - narchewke np? moze jak sam zacznie
      ciamkac to mu posmakuje?
    • malgorzatka_ninka Re: nie daje rady!-dlugie 23.10.07, 22:34
      Nie wiem czy pomoge, ale może spróbuj do tego co lubi dodawac po
      lyzeczce warzyw (zupek) i codziennie zwiekaszac "dawki". Moze
      latwiej mu bedzie zaakceptowac nowe smaki. Moze dawac warzywa np.
      marchewke w calosci do gryzienia, moze to bedzie dla niego cos
      nowego, wartego sprobowania. Mysle, ze najwazniejsze zeby nie
      zmuszac, nic nie robic "silowo", bo sie calkowicie zniechęci. Jakis
      sposob trzeba znalezc. Zycze powodzenia.
    • thaigirl Re: nie daje rady!-dlugie 24.10.07, 10:39
      Montobs chciałabym Cie pocieszyc i powiem Ci ze mam podobnie.
      Tez od akiegos czasu nie chce obiadkow. Owocki tez sa nie bardzo. A
      najgorsze jest to ze gardzi tez piersia (bo on tez cyckowy). Mleko
      odciagniete z butelki - czasem, ale nie zawsze.
      Jedyne co wchodzi to kaszka (ale na mom mleku), albo Sinlak.
      Tez juz czasem mam dosc tego wybrzydzania i prostesów...

      No i tez sie martwie ze je za mało...
      • montobs Do Thaigirl 24.10.07, 12:00
        Ostatnia rzecza jaka sie spodziewalam, to to ze bede miala w domu
        niejadka!!! Twoj chociaz pije z butelki.Och!
        Czy twoj synus tez jest drobny?
        • thaigirl Re: Do Thaigirl 24.10.07, 20:47
          Z butelka tez roznie bywa: czasem pije, czasem nie. Wogole jest
          raczej nieprzewidywalny w kwestii tego co chce i ile zjesc. Jas jest
          drobny (2 tyg temu wazyl 7800 przy wzroscie 67 cm) i czasem sobie
          mysle, ze moze on nie moze tyle zjesc ile mi sie wydaje ze powinien.
          I moze stad te prostesty.
          W piatek ide go zwazyc i zobacze czy to co zjada pozwala mu
          przybierac na wadze.

          ps. a moze tez jest niejadkiem jak jego tata...
    • mamapatryka Re: nie daje rady!-dlugie 24.10.07, 10:51
      Jako matka ekstremalnego 4 letniego niejadka poradzę Ci żebyś
      zupełnie odpuściła. Niech je samo mleko, sinlak i owoce jeżeli mu
      smakują. Nie ptróbuj podawać warzyw przez 3 tygodnie i po tym czasie
      spróbuj. Jeżeli nie to za miesiąc znowu spróbuj. Wierz mi lepiej
      żeby maluch z apetytem i radością jadł nawet monotematycznie niż
      przestał jeść wcale. Ja tak miałam, też się denerwowałam że za mało,
      że nie to co trzeba i efakt: przestał jeść, nabawił się anoreksji
      dziecięcej. Kolejny rok drobnymi kroczkami próbujemy z tego wyjść.
      Dlatego dobrze radzę niech je to co lubi i ciesz się że je,
      przyjdzie czas że sam będzie chciał coś innego.

      Agnieszka
      • montobs Re: nie daje rady!-dlugie 24.10.07, 11:58
        Dzieki dziewczyny za odpowiedz.Z gotowana marchewka probowalam, ale
        zaczal sie krztusic. On krztusi sie od wszystkiego co nie jest
        papka.Fakt, nie ma jeszcze zebow, wiec nie ma czym gryzc.
        Mamo Patryka, dziekuje i ...no coz...postaram sie troche wyluzowac.
        Niech je te swoje kaszki i owocki...
        • princessa1 Re: nie daje rady!-dlugie 24.10.07, 12:40
          W zwiazku z tym, ze mam podobny problem to i ja się wypowiem.
          Z moich obserwacji, rozmów ze znajomymi i czytania forum wynika, że
          taka niechęć do wszystkiego innego niz pierś to częsta przypadłośc
          u dzieci piersiowych.
          Wejdż na forum Karmienie piersią tam się pojawiają podobne wątki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=70785602&v=2&s=0
          I powiem szczerze, że ja doszłam do wniosku, że nie ma co karmić
          dziecka tylko piersią do 6 m bo potem efekt jest jaki jest.
          Jeśli będę miała kiedys drugie dziecko od początku będę postępowac
          inaczejsmile
          Ostatnio na zajęciach w domu kultury, na które chodzę z córą było 5
          mam.
          Oczywiscie rozmowa o karmieniu i 3 mamy w tym ja, które długo
          karmiły samą piersią mają ten sam problem - dziekco nie chce w
          zasadzie nic jeśc - najchętniej pierś. I do tego częste nocne
          pobudki.
          A dzieci w wieku: 6,5 , 8 i 9 m.
          Pozostałe 2 mamy karmiące butelką nie wiedziały o czym mówimy - ich
          dzieci jedza wszystko.

          Moja Baśka do wieku 5,5 miesiąca była tylko na piersi. Potem
          próbowałam wprowadzać inne jedznenie - zupy, desery, kleik.
          Poczatkowo jadła dośc chętnie. Teraz zjada z oporami deser i trochę
          kleiku na wodzie.
          Z zupą jest największy problem.
          Od mniej więcej 2,5 miesiąca uczymy ją pić z butelki - bez efektu.
          Tzn. umie już sama bawiąc się butelką spowodować żeby np. sok
          trafił do buzi, ale natychmiast to wypluwa. Herbatka to samo, o
          mleku modyfik. nie ma mowy.
          Z niekapka pić nie umie.
          Ostatnio chciałam wprowadzić kaszkę na mleku modyfik - to samo,
          plucie non stop.

          A jak u Was z przybierniame na wadze?
          Bo moja córka ostatnio nie przybiera dobrze, a morfologię ma w
          dolnej granicy normy. Musze więc w tych posiłkach przemycac żelao w
          syropie i dawać sporo mięsa.

          Aha a z rad lekarki można mieszać np. deser z daniem miesnym, tak
          żeby było słdkie. Z tego co piszesz Twój syn lubi to co słodkie -
          jak i moja córka.
          Czyli ja nieraz biorę pół zupki do tego dodaję sporo jabłka ze
          słoika i wtedy je, za 3 godz. daję drugie pół.
          Pediatra mówiła też że obiadki można dosładzać lekko glukozą.
          Czasem jak zupa na obiad za cholerę nie wchodzi robię po prostu
          kleik który zjada, a zupkę olewam.
          No i to co pisza dziewczyny trzeba wyluzować, ja już się tak nie
          spinam bo mała faktycznie wtedy jadła jescze mniej.

          Nie jseteś samasmile wiele dzieci cycowych ma take własnie problemy z
          jedzeniemsmile
    • minka2403 Re: moj sposob - tez dluuugie 24.10.07, 12:09
      Ja tez z klubu niejadkow, ale ostatnio mam niejakie sukcesy. Maly niechetnie
      jadl owoce, warzywa, ale najbardiej nie znosil kaszki. Probowalam wszystkich-
      slodkich, misiowy ogrodek, sinlac - krzywil sie jakbym mu dawala cytryne i
      jeszcze nim wstrzasalo. Postanowilam wszystko w jego zyciu wyregulowac - pory
      spacerow, kapieli, posilkow. Moje zxalozenie bylo takie, zeby oprocz cycusia
      zjadal codziennie wszystkiego chociaz ociupinke - ile zje, bez zmuszania. I
      teraz tak: po porannej pobudce daje mu pies, a po jakims czasie kaszke. Idealem
      moim jerst jak zje 6 lyzeczek, jesli przekroczy, to jest ponad normesmile Po
      nastepnej pobudce jemy deserek owocowy - teraz zjada juz nawet 3/4 sloiczka, jak
      nie ma checi, to nic na sile, oby zjadl choc troche i wiedzial, ze teraz owocki.
      Potem po kolejnej drzemce warzywka z mieskiem. Tez potrafi juz zjesc pol
      sloiczka, czasem wiecej. Potem przed wieczorem znowu owoce. W miedzyczasie daje
      troche buleczki, chrupki kukurydziane. jeszcze poltora tygodnia temu zaciskal
      usta i nie chcail NIC. Teraz jesyt duzo lepiej. acha, i od czasu wprowadzenia
      tego rytmu zawsze jemy w tym samym m-cu. Jak biegalam i skakalam, to przynosilo
      to odwrotny skutek.
      Co do picia z butelki. Spotkalam mnostwo mam cycowych ktore maja ten problem. Ja
      mojemu daje po prostu butelke z woda do zabawy - oczywiscie pod kontrola i w
      pozycji spionizowanej. W zabawie chwyta za smoczek, ja mu od czasu do czasu
      przechylam i cos tam zawsze wypije. Ostatnio zdecydowanie wiecej niz kiedys,
      nawet jesli jest to tylko kilka lyczkow. Kiedys wzdrygal sie jak cos mu do buzki
      ze smoczka polecialo. No i to tyle od nas.
    • krystynacr Re: nie daje rady!-dlugie 24.10.07, 18:08
      Ja też mam małego wybredniaka w domu. Zaczęłam rozszerzać dietę jak skończył 5
      mies, na początku było OK, potem kilka tygodni nie chciał nic poza cycem, potem
      znów lepiej, i tak w sumie cały czas, kilka dni dobrze, a potem znów nie chce.
      Generalna moja rada jest taka: bez paniki, spokojnie. Nie je, to nie. JA już
      wyrzuciłam do zlewu tyle zupki gotowanej i słoiczkowej, że nie wiem. Ale staram
      się nigdy nie okazywać żadnych nerwów, jak nie chce jeść. Daję wtedy więcej cyca
      i przeczekuję. No i uregulowałam pory posiłków, to bardzo pomogło na zwiększenie
      zjadanych porcji, choć nadal je mało na raz. Zawsze podaję ten sam rodzaj
      posiłku o danej porze. Jak nie chce jeść to zastępuję sinlaciem lub cycem. Jasiu
      pije z butelki, zaakceptował 1 herbatkę. Ja sobie myślę, że dzieci są różne,
      jedne szybciej przekonują się do innych jedzonek, inne później. Sama się
      martwię, czy ma wszystkie potrzebne składniki (zwłaszcza, że musi przyjmować
      żelazo i witaminy z powodu słabej morfologii), ale uważam, że nic na siłę, bo
      tylko bym go zniechęciła bardziej. Także na spokojnie - polecam proponowanie
      małych porcji tego samego rodzaju posiłku o tych samych porach i kiedyś w końcu
      zaskoczy ... Pozdrawiam wink))
      • niebieskaewka Re: nie daje rady!-dlugie 24.10.07, 20:46
        Moja żabka od urodzenia ulewala i to duzo.Przybieranie na wadze tez
        bylo b.kiepskie. Byla pol cyckowa pol humanowa wink. W 4tym mies
        wprowadzilam jablko,banana i soczki. Kiepsko nam szlo,ale
        zaakceptowala slodyczewink i przestala ulewac. Potem przyszla pora na
        kaszki -pychaaaa i zupki bleeeee. Zupki zawsze szly nam zdecydowanie
        gorzej. O sloiczkach nie bylo mowy-nie smkowaly. Kupilam blender i
        zaczelam rozdrabniac gotowane warzywka. Wpadlam na genialny jak sie
        okazalo pomysl tj.zaczelam zmniejszac stezenie warzyw w stosunku do
        wywaru dodajac kosztem tego wiecej kleiku ryzowego. Zupka ma
        konsystencje kaszki. Dziecko czuje kleik czyli cos przypominajacego
        kaszke na mleku i je ze zdecydowanie wieksza checia. Spróbujcie!
    • thaigirl Re: nie daje rady!-dlugie 24.10.07, 20:56
      Ja jeszcze jak gotuje malemu zupki to wlewam do niej sporo soku.
      Wtedy zupa zmienia smak, a tak naprawde zyskuje wtdy wogole smak. I
      musze wszytsko miksowac na idealnie gładka papke. Grudki wywołuja
      odruch wymiotny.
      Wtedy idzie zdecydowani lepiej.
      • princessa1 Re: nie daje rady!-dlugie 25.10.07, 00:44
        właśnie ostatnio starałam sie podać zupę słoikową po 6 m, tzn taka
        gdzie sa juz maleńkie kawałeczki - nie ma mowy od razu odruch
        wymiotny
        więc dalej tylko papki
        • montobs Re: nie daje rady!-dlugie 25.10.07, 13:19
          No jasne! U nas tez NIE MOZE byc zadnych grudek - odruch
          wymiotny.Zupki kupnej nie ruszy, zmiksowane warzywka na parze - moze
          (przy dobrym nastroju) 2 lyzeczki. Wczoraj, za wasza rada,
          zmieszalam obiadek z sinlaciem (1/4 obiadek, 3/4 sinlac) i ku mojemu
          zaskoczeniu wciagnal cala porcje.
          Dzisiaj mam zamiar to powtorzyc. Potem, jezeli nadal bedzie
          zainteresowany, bede stopniowo zwiekszac ilosc warzyw.
          Pisalyscie tez o soczkach. Moj synus NIE LUBI soczkow!

          I ja rowniez uwazam, ze karmienie dziecka wylacznie piersia do 6
          miesiaca to blad.
          Caly czas powtarzano mi, zadnych herbatek, zadnych soczkow, tylko
          piers i skutek jest taki, ze dziecko nie potrafi pic z butelki i
          kaprysi przy kazdym posilku (od poczatku karmie dosyc regularnie).
          Jezeli bede miala drugie dziecko, to od poczatku bede przyzwyczajac
          do butli i mleka modyfikowanego (glownie chcialabym karmic piersia,
          ale mysle ze dziecko musi poznac >i polubic< smak mleka
          modyfikowanego - tak na wszelki wypadek).
          7 list synek bedzie mial robione badania krwi - zobaczymy co
          wyjdzie. Juz sie denerwuje.
          Do tego jeszcze rodzina trabiaca mi do ucha, ze on juz powinien
          WSZYSTKO jesc i wogole co to za postawa!!! Brrr...
          Jednak ciesze sie, ze nie ja jedna mam taki problem. Ciesze sie, a
          jednoczesnie wspolczuje wam drogie dziewczyny, bo wiem jakie to jest
          irytujace.

          • krystynacr To ja jeszcze się wtrące... 25.10.07, 14:12
            ... a propos rodziny. Tak, dziecko 9 mies powinno już pewnie wsuwać golonkę
            wink)) Tylko się tymi komentarzami nie przejmuj! Każde dziecko jest inne, a
            rodzinie i innym "życzliwym" nic do tego, jak ono je ...
          • thaigirl Re: nie daje rady!-dlugie 25.10.07, 15:39
            Eeeee rodzina sie nie przejmuj a raczej olewaj. Ilez to ja razy
            słyszałam od swojej mamy czy aby to ja nie mam za chudego mleka
            (halo????)????
            Takich przykladow mozna by mnostwo przytoczyc...
            Dobrze ze maly załapał zupke z sinlakiemsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka