Dodaj do ulubionych

pierwsza krew za nami

03.12.07, 14:11
jeszcze się trzęsę
więc wybaczcie nieskładność relacji
mały zasnął wymęczony bólem i płaczem
to mogę napisać co się nam przydarzyło
siedzimy sobie na dywanie
bawimy się
mały sie zaśmiewa do rozpuku
i nagle odwrót w drugą stronię
zachwianie równowagi
i bach na buzię
nic by nie było bo nie raz już rąbnął na buzię
ale w miejscu upadku leżała właśnie matalowa poziomica
jego ulubiona ostatnio zabawka
i buchnął akurat wargami na krawędź poziomicy
jezu, takiego zaniesienia płaczem to jeszcze nie słyszałam
porwałam go na ręce a tu pełno krwi
leje się po mnie
po małym, do gardła, na ubranka
wszędzie pełno krwi
i nie wiem czy rozwalił wargę czy dziąsło
czy trzeba do szpitala jechać szyć
a ja bez auta akurat dzisiaj
bez kontaktu do męża bo dziś jest pierwszy dzień w nowej robocie
i jeszcze nie ma komórki
a stacjonarnego numeru nie znam
mały płakał długo
jak już zasnął udało mi się obejrzeć rany
rozwalona górna warga lekko na zewnątrz
w środku dużo bardziej
strzaskane to takie jakby wędzidełko między górnymi zębami a wargą
i dalej na wardze wewnątrz krwawa rana
ale nie trzeba szyć
nie jest głęboka
jezu jak ja ryczałam jak mały zasnął
warga spuchnięta okrutnie i siwa
pierwsza krew za nami
ciekawe jak zniosę wypadki przy nauce chodzenia
Obserwuj wątek
    • polka_80 tak mi przykro 03.12.07, 14:35
      normalnie łzy w oczach jak to czytałam

      przesyłam moje wsparcie i pocieszenie, ale my matki musimy być dzielne, żeby to
      wszystko znosić
      • lenka240207 Re: tak mi przykro 03.12.07, 17:10
        też zastanawiałam się jak to będzie zanim dobrze staną nasze pociechy na nogi....
        Po Waszym wypadku widzę że łatwo nie będzie, a my mamy powinnyśmy "sięgać gdzie wzrok nie sięga.."
        Trzymajcie się wink))
        • asiamuc Re: tak mi przykro 03.12.07, 17:33
          trzymajcie sie,niestety chocbysmy sie nie wiem jak bardzo staraly to
          nie jestesmy w stanie uniknac takich sytuacji.A uodpornic sie na to
          nie ma mowy.Trzymaj sie ,cale szczescie ze tylko tak sie to
          skonczylo.Moja mala ostatnio w podobny sposob gruchnela mi na swoja
          hustawke skonczylo sie ,,tylko'' na siniaku.Slemy dobre duszkismile
    • bozenas4 Re: pierwsza krew za nami 03.12.07, 17:43
      Mam nadzieje, że już wszystko w porządkusmile
      trzymajcie się...
      ja też strasznie boje się tych wszystkch upadków...pewno nieraz będe
      płakac z małąsad
    • krystynacr Re: pierwsza krew za nami 03.12.07, 18:37
      Oj sad Tulę Was oboje mocno! Straszne są takie wypadki sad Najgorsze jest to, że
      choćby nie wiem jak pilnować te nasze ruchliwe dzieciaki, to zawsze niestety coś
      się wydarzy takiego ... Na pocieszenie Ci powiem, że jak Mały odeśpi, to nie
      będzie pamiętał, co się wydarzyło. Może przyłóż mu coś zimnego do tej wargi,
      będzie mniejsza opuchlizna? Pozdrawiam smile))
    • my_cha1 aż mnie zmroziło, brrrrr 03.12.07, 22:31
      mam nadzieję, że już lepiej!
      ściskam was oboje mocniutko!
      Dawidek na pewno szybko zapomni.
      Pewnie z Tobą będzie gorzej.
      Ale niestety, takie wypadki mogą się zdarzać sad
    • matylda07 Re: pierwsza krew za nami 03.12.07, 22:39
      wyobrażam sobie w jakim musiałaś być szoku.... Przemawia do wyobraźni Twój opis.
      Nasze dzieci są coraz bardziej ruchliwe i naprawdę trzeba mieć je na oku,
      chociaż wiem, że to niewykonalne i pewnych sytuacji nie da się przewidzieć.
    • ithilhin Re: pierwsza krew za nami 03.12.07, 22:42
      wspolczuje i przytulam mocno.
      oby malego szybko przestalo bolec.
    • buns Ściskamy mocno 05.12.07, 08:50

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka