to pomysl z superniani,ale i w przedszkolach stosowany.
pytasz dziecko:jakim bys chcial byc:
-kolorem
-zwierzatkiem
-drzewem
-kwiatkiem
szymonowi strasznie sie ta zabawa spodobala,ale jakos nie znal
zadnego kwiatka i zamienilam na ptaszka.
wyszedl wiec charakter w postaci: zółty tygrys,pod brzozą z wrona:-
))))))))
zolty-pelen zycia,usmiechniety,widac ze lubi jasne kolory
tygrys-dzikus,leniwy,agresywny-normalnie wszystko sie zgadza hahaha
brzoza-sama nie wiem,macie pomysl?

a wrona to przypadek