Dodaj do ulubionych

KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003

    • slonisia Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 15.04.04, 21:17
      Hej, ho!
      My roczek mamy też za sobą i to już tydzień, bo Gucio świętował w wielki
      czwartek (jest z 8.04). Była impreza, balony, a Gucio wystąpił w kombinezonie
      formuły jeden (i dostał czerwony samochód na pedały). Jak ten czas leci!!!
      Zdjęcia Gucia i jego brata Tymka będę wkrótce na forum Zobaczcie - m.in z 1
      urodzin.

      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego reszcie małych solenizantów z
      kwietnia!!!

      iwona
      • gyokuro Jasiu! Wiele, wiele radości! To już roczek! 15.04.04, 22:13
        Witamy serdecznie!
        Dziękujemy za życzenia i oczywiście życzymy wszystkiego, wszystkiego Jasiowi!!!
        Julek miał dziś torcik (specjalny, taki który mógł zjeśc mój alergik
        kochany...) no i maczał palce w kremie, pokazywał je dokoła i oblizywał ze
        smakiem! A świeczkę też chciał zgasić dłoniąsmile ale w końcu przy pomocy mamy
        zdmuchnął. Co prawda roczek będzie dopiero za jakieś 15 minut, o 22.30, ale
        Julek zmęczony śpi już sobie.
        Zdjęcia będą, ale nie tak szybko, bo jeszcze mamy ze dwa poprzednie filmy w
        kolejce do wywołania...
    • jasik2 Buziaki dla Jasia i Julka! 16.04.04, 01:45
      Kochane chłopaki! I my życzymy Wam dużo zdrówka, codziennie wielu powodów do usmiechu i radości oraz nieustającej, gorącej rodzinnej miłości.
      Buziaczki od Ali i jej mamy!
    • anjaaa Spanko;) 16.04.04, 21:28
      Czy któryś z Roczniaczków lub prawie Roczniaczków nie przesypia jeszcze nocki?
      Moj oczywiscie jeszcze nie...wink
      • jasik2 Pytanie do anjaaa 17.04.04, 14:50
        Hej!
        Moja Ala też nie przesypia jeszcze nocki, budzi się "setki" razy juz nawet nie liczę. Myślę, że dopiero jak ją odstawię od piersi zacznie spać lepiej, ale kiedy to będzie?
        Mam pytanie odnośnie rowerka, czy jesteście zadowoleni z zakupu? Mały mieści się bez problemu? bo moja Ala to całkiem spora dziewczynka a rowerek na zdjęciu wydaje się dość mały. Tak w ogóle to mi się podoba i chciałabym go kupić. Widziałam podobne w sklepie ale trochę droższe, bez bujaczka i tak jakoś kiepsko wykończone (brzydkie, duże spawy). Napisz mi proszę jak ten wygląda z bliska.
        Pozdrawiam gorąco
        Asia i Ala(09.04.2003)
        • anjaaa Odpowiedź;) 17.04.04, 22:53
          Mój Maluch budzi się raz lub dwa i tylko na chwilkę (dzieki temu,ze oduczyłam
          go zasypiac tylko przy piersi),ale zawsze to nie to samo przespac cała,a
          wstawac te 2 razy chocby na minutkęwink
          Z rowerka jestesmy zadowoleni,mały (nie taki mały w sumie) miesci się bez
          problemu,o to się na pewno nie musisz martwic.Co do wygladu to jest naprawdę
          ładniutki poza naklejkami (np na oparciu),ktore sa kiczowte na maksawinkAle to w
          sumie mało ważne.Ten panelik nad kierownica jest plastikowy tz nie za
          specjalny,ale nie jakis starsznie brzydki.A to co najwazniejsze,czyli "korpus"
          rowerka,siedzisko i "ster" sa naprawdę ładne.Nie wiem czy po przeczytaniu
          zorientowałas się,ze ten "kij"z tyłu polaczony jest z kirownica rowerka,takze
          nie tylko pchasz dziecko w nim,ale tez mozesz skrecac itd(ja z opisu tego nie
          wyczytałamwink).
          Aha,wada moga byc zbyt głosne dzwieki i ich rodzaj (strzelani,wybuchy itp),ale
          mojemu to nie przeszkadza.
          Pozdrawiamsmile
        • maugerka DO JASIK2 - ROWEREK 19.04.04, 11:20

        • maugerka do Jasik2 - rowerek 19.04.04, 11:25
          Jasio też dostał taki rowerek i mieści się bez problemu. A na zdjęciach można
          zobaczyć, jaki jest z niego duuuuuży chłopczyk
      • edyciorka Re: Spanko;) 18.04.04, 21:50
        Mój mały brzdąc budzi się tylko raz w nocy miedzy 1 a 4 na butle mleczka.
        Próbowałam go oduczyć jedzenia w nocy ale na razie bez większych sukcesów.
        Pozdrowienia Edyta i Kamilcio
      • maugerka Re: Spanko;) 19.04.04, 11:08
        Mój Jasiek przesypiał, ale ostatnio znowu coś mu się pozmieniał (chyba znowu
        zęby...) i budzi się raz na herbatkę, ale od razu zasypia.
    • elasz4 Urodzinki 19.04.04, 10:11
      A my już jesteśmy po i jestem mamą rocznego + dwudniowego dzieciaczka.
      Imprezka była w sobotę, udała się na 100%. A mój synek jakoś tak z dnia na
      dzień wydoroślał.
      • patrycjas2 Re: Urodzinki-buziaki dla Pawełka 19.04.04, 10:29
        Z okazji pierwszych urodzinek wszystkiego najlepszego, samych słonecznych dni,
        uśmiechu i cudownych zabawek
        życzą Ola z mamą Patrycją
        • maugerka Re: Urodzinki Pawełka i Kamilka 19.04.04, 11:54
          Spóźnione, ale również bardzo szczere i słoneczne życzenia dla Pawełka i dla
          Kamilka (gonia1013) wielu radosnych chwil i miłości życzy Jasio z mamą
      • andzia001 Buziaczki i uściski dla solenizanta:))) 19.04.04, 12:00
        Kochany Pawełkusmile))
        Spóźnione ale z serca płynące najsedeczniejsze życzenia, dużo zdrowia,
        uśmiechu, całej góry zabawek i samych pogodnych dni w życiu składają
        Anka i Marcinuś.
        Bądź dla najbliższych powodem do niesamowitej dumysmile)))

        Całujemy i ściskamy mocnosmile))
        • slonisia Zdjecia Gucia już są 20.04.04, 23:15
          Zapraszam do oglądania
          Tu jest <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=621&w=12007183&a=12007183">Gucio</a>

          iwona

          p.s.
          Co do spania. Gucio budzi się wciąż i to czasem kilka razy. Teraz wychodzą mu
          czwórki. Szybko zasypia, ale czekam kiedy się wyśpię bez przerwy.
          • slonisia Re: Zdjecia Gucia już są 20.04.04, 23:20
            Ojej, nie udało mi się. Próbuję jeszcze raz.
            Mam nadzieje że tu znajdziecie zdjęcia Gucia:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12007183&a=12007183
            • slonisia Re: Zdjecia Gucia już są 20.04.04, 23:40
              Teraz naprawdę już są.
              Tu jest Gucio i Tymek

              Pozdrawiam.
              iwona
    • kssia jakie macie spacerówki? 22.04.04, 10:08
      zadałam to pytanie na edziecku ale wy drogie mamy roczniaków wiecie to
      najlepiej.
      Chcę kupić mojej rocznej córce spacerówkę. Nie wiem jaka jej kupić. Zastanwiam
      się czy kupić bardziej zabudowana i tu sie zastanawiam nap babydreams walker,
      albo graco czy mniejsza ale z budka i osłonka na nózki ta by pewnie pojzdziła
      do 3 lat no probaby albo babydreams trawel
      Jaka spacerówke polecacie?
      pozdrawiam
      • gonia1000 Re: jakie macie spacerówki? 22.04.04, 10:53
        Witajcie emamy! Dawno tu nie zaglądałam, więc na wstępie składam spóxnione, ale
        serdeczne życzonka Waszym rocznym pociechom, aby zawsze były uśmiechnięte i
        zdrowiutkie! My roczek mamy już za sobą.Jednym z prezentów dla Kamisia był
        własnie nowy wózek. Jest to parasolka chicco,z budką składaną. Jesteśmy bardzo
        zadowoleni, wózek jest leciutki, składa się bardzo szybko i myślę, że jest to
        już ostatni wózek jaki mój roczniak będzie miał.
        A tak poza tym, to co u Waszych roczniaczków nowego? Ile ważą? Mój Kamiś
        wczoraj był na kontrolnych badaniach i waga wskazała 12,6 kg! Poza tym
        zaszczepiliśmy się za namową Pani doktor przeciw ospie.
        • franioz Re: jakie macie spacerówki? 22.04.04, 12:59
          My naszemu rocznemu synkowi kupiliśmy niedawno spacerówkę Babydreams Rider. To jest parasolka, która waży 8 kg. Moze nie jest
          bardzo lekka ale solidna
          - Koła samonastawne
          (z możliwością zablokowania)
          - Osłona na nóżki
          - Wzmocniona - aluminiowa rama,
          waga 8 kg
          - Rozkładane oparcie
          - Wygodny system składania
          - Obszerny kosz na zakupy
          - Pasy pięciopunktowe
          - Budka z okienkiem
          Naprawdę bardzo łatwo się składa. Dodam ze sama wnodzę i znoszę Frania w wózku z półpiętra do windy. No i nie zajmuje duzo
          miejsca w bagazniku.
          www.babydreams.com.pl/
          pozdrawiamy
          • maugerka Re: jakie macie spacerówki? 22.04.04, 13:09
            Mi zależało z kolei na bardzo lekkim, ale niekoniecznie drogim wózku. Bardzo
            lekki, bo moja teściowa nie ma za dużo siły i ma problemy ze stawami, a niezbyt
            drogi, bo Jaś praktycznie już nie bardzo chce jeździć w wózku, więc uważam za
            głupotę wydawanie kolosalnych kwot na wózek.
            Kupiłam w sklepie internetowym spacerówkę niemieckiej firmy Hauck. 6,5 kg -
            naprawdę leciutki; szybko i łatwo się składa, oparcie rozkłada się na płasko;
            ma duży kosz na zakupy; budke rozkładaną, tackę na rączce do napojów. Co prawda
            nie ma osłony na nóżki, ale stwierdziłam, że latem jest mu to niepotrzebne, a
            przed zimą zobaczymy.
            Ma jedną wadę - tylna oś jest dość nisko i trzeba specyficznie ten wózek
            prowadzić, aby nie kopać w nią nogami.
      • elasz4 Re: jakie macie spacerówki? 23.04.04, 10:34
        Ja mam od samego początku Chicco Pick Up, jest zabudowana, ma budkę, osłonkę na
        nogi i kosz na zakupy i jest rewelacyjna.
        Ostatnio Pawełek dostał od dziadków Marco Lino i jest bardzo leciutka, ale bez
        budki, kosza i zawsze jak idziemy na spacer to bierzemy Chicco.
      • jasik2 Re: jakie macie spacerówki? 24.04.04, 22:24
        Ja mam właśnie Babydreams WALKER. Jest całkiem solidny, bardzo estetycznie wykonany, w miarę lekki i dość niedrogi jak na tę jakość. Mimo to nadal nie mogę się przestawić z dużych pompowanych kół, jakie miał poprzedni wózek, na te małe skrętne kółeczka. Koszmar, zwłaszcza na śliskiej powierzchni!(ale to chyba we wszystkich tego typu spacerówkach) No i jest dosyć krótki - jak Ala śpi to stópki wystają jej poza wózek. Mimo tych wad jestem z niego zadowolona, nie opłacało mi się kupować drogiej spacerówki bo Ala woli chodzić niż jeździć smile a na krótkie wypady do sklepu, lub parku jest bardzo dobry.
        Pozdrawiam!
        Asia i Ala (09.04.2003)
    • andzia001 Gorące buziaczki dla Oleńki:)))) 26.04.04, 07:38
      Nieco spóźnione ale prosto z serca płynące (o czym solenizantka z pewnością
      wiesmile)) najserdeczniejsze życzenia dla wspaniałej dziewczyny - Oleńkismile))
      Życzymy Ci dużo zdrowia, uśmiechu, obyś zawsze była tak pogodną dziewczynką jak
      dotądsmile)))
      Obyś niczym promyczek słońca rozświetlała każdy dzień najbliższym i była
      największym powodem do dumysmile)))
      Całej góry zabawek Oleńkosmile)))

      Całuski i uściski ślą
      Marcinuś, Ania i Tomeksmile))))
      • jasik2 Re: Gorące buziaczki dla Oleńki:)))) 26.04.04, 15:06
        My również życzymy Oleńce dużo zdrówka, samych radości płynących z codziennego odkrywania świata, a na najbliższe dni (i nie tylko)pięknej spacerowo-zabawowej pogody smile
        Buziaczki przesyła
        Alusia i jej mama!
    • andzia001 Znowu wirus:((( 27.04.04, 14:44
      Witam drogie e-mamusiesmile))
      U nas znowu panuje ten okropny wirus (rotawirus) w powietrzu = biegunka +
      wymioty.
      Marcinuś męczy się od wczoraj, syropki też do niczego (okropne, brrrr), marudzi
      biedactwo moje cały czas..... ciągle noszony na rękach chce być (nie ma się co
      dziwić).
      Najgorzej w nocy, bo śpi strasznie niespokojnie, budzi się z płaczem.
      Mamy nadzieję że dolegliwość szybko minie, bo pogoda świat coraz piękniejszy i
      spacerki powinny trwać wiecznośćsmile)))

      pozdrawiam wszystkie kwietniaczki
      Anka, mama Marcinka
      moje słonko:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096477
      • zivona Roczek 28.04.04, 07:47
        Hej mamusie smile
        Teraz i my dołączamy do klubu roczniaków, tak prawie pod sam koniec smile
        Kubulek skończył wczoraj roczek, mieliśmy miły dzień, trochę w Bajdocji, na
        spacerze, u dziadków no i po prezenty. Imprezkę robimy dopiero w połowie maja,
        bo wtedy msza za roczniaki no i druga babcia wraca z wojaży. Pewnie wtedy
        będzie miał więcej przyjemności.
        Kubulek dopiero próbuje chodzić, i to w większości na paluszkach, idziemy z tym
        do sprawdzenia do lekarza, mam nadzieję, że to tylko taki jego urok.
        Poza tym to prawdziwy wiercipięta, jestem z nim sama od pon do piątku i czasami
        padam,a on dalej bryka (jestem w 4 miesiącu ciąży).
        Pozdrawiamy wszystkie roczniaki serdecznie , pappa
        Iwona i Kubulek
        • andzia001 Buziaczki i uściski dla Kubusia:)))) 28.04.04, 09:30
          Kubusiu kochany, z okazji przekroczenia tej pierwszej magicznej jedynkismile)
          Marcinek i jego mamusia składają Ci najserdeczniejsze życzenia dużo zdrówka,
          miłości, uśmiechu, pogodnych dni.
          Byś dla swoich najbliższych był prawdziwą świetlną iskierką wnoszącą w ich
          życie wiele radości i dumysmile)))
          Moc gorących buziaczków i uściskówsmile))))))

          Marcinek z mamusiąsmile)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096477
        • maugerka Re: Roczek 29.04.04, 10:39
          Trochę nas nie było, ale składamy jak najserdeczniejsze życzenia urodzinowe,
          wiele uśmiechów, miłości, słońca i samych najpiękniejszych dni w życiu.
          Ania i Jaś
      • maugerka Re: Znowu wirus:((( 29.04.04, 10:33
        Wiesz, mój Jasio też ostatnio miał biegunkę, ale mu przeszło. Jak trafiliśmy do
        lekarza, to nam powiedziała, że sobie wspaniale sam poradził z infekcją, ale o
        żadnym wirusie nie mówiła. Za to wczoraj dostał katarku, ale zastosowaliśmy
        szybko kurację i dzisiaj już jest o niebo lepiej i nawet spokojnie spał w nocy.
        Życzymy Marcinkowi wiele zdrówka!!!!
        • andzia001 Czujemy się już dobrze:))) 29.04.04, 10:41
          Hejkasmile))
          Dziękuję za życzenia ale wasze pozytywne fluidy przeszły telepatycznie nieco
          wcześniej i mój mały szkodniczek czuje się już bardzo dobrze.
          Zwalczyliśmy całą dolegliwość smectą.
          Marcinek apetyt ma iście wilczy, humorek dopisuje a ja przynajmniej spokojna
          już jestem.
          Cieszę się, że katarek Jaśka nie złapał na dobre bo to nie pora przecież na
          jakieś chorowanie (słoneczna wiosenkasmile)))
          Trzymamy mocno kciuki i ślemy buziaczkismile))

          Anka i jej słoneczkosmile)
    • andzia001 Dlaczego tutaj tak cicho?:)))) 28.04.04, 11:19
      Kochane e-mamusie kwietniowych słoneczeksmile))
      Jakoś ostatnio zaniedbujemy to nasze forum, cicho tutaj i pusto.
      Wiem, że pogoda nastraja energetycznie i coraz dłuższe robią się nasze spacerki
      ale tutaj się powoli taki kurz zbiera, że szkoda gadaćsmile))))
      Dlatego też piszcie mamuśki o swoich pociechach, w końcu teraz każdy dzień
      przynosi nowe umiejętności.
      Czym zaskakują was nasze kwietniowe szkodniczki?

      pozdrawiam cieplutko
      Anka, mama Marcinka
      a to moje słoneczko:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096477
      • maugerka Re: Dlaczego tutaj tak cicho?:)))) 29.04.04, 10:51
        Oj cicho, cicho. Ale odpisuję dzisiaj na prawie każdy post od mojej
        nieobecności.
        Co u nas nowego? Jasio ostatnio nabił sobie big guza o futrynę u babci, ale on
        jest prawdziwym twardzielem i po trzech dniach nie było prawie śladu po tym
        wydarzeniu. W piaskownicy rządzi. Jest tam też chłopczyk o dwa m-ce starszy, to
        on tylko siedzi i patrzy, a Jaśka wszędzie pełno i podobno (tak twierdzi
        babcia) jest ulubieńcem wszystkich babć i mam. Poza tym próbuje układać kłocki
        i nawet czasami mu to wychodzi. bawi się piłką, samochodami itp. Tylko mówić
        nie chce. To znaczy gada całymi dnami po swojemu, ale mama, tata, czy cokolwiek
        innego z kojarzeniem tych słów nie bardzo. Rozumie, gdy się go o coś poprosi,
        albo pokaże nazwaną rzecz, ale sam nie nazywa.BUUUUU
        • anjaaa Re: Dlaczego tutaj tak cicho?:)))) 29.04.04, 12:15
          Kokoska ostatnio trudno zabrac na podwórko,wystawiam go na sam środek placu,a
          on od razu startuje w kierunku którejs z klatek i wspina sie na schody z wielką
          radością.I tak cały czaswinkJa go zdejmuje,a on ucieka i wtarabania się po
          schodachwink Robi też furorę wśród pań sprzedawczyń na bazarku,na którym robię
          zakupy.Kiedy tylko podjadę do jakiejś budki,on natychmiast wstaje w wózku i
          włazi na ladę,także muszę go wyjąć,puszczam go żeby sobie połaził,a on np.leci
          do budki z pieczywem i łapie bułę ku radości zebranychwink)Nie wiem skad wie,ze
          akurat tam trzeba szukac jedzenia,bo w tej budce akurat zakupów nie robięwink)
          Cwaniak!smilePoza tym wspina się na różne sprzety(np nóżkę od biurka
          komputerowego) i skrzeczy,bo boi się zejśc winkA najbardziej lubie,jak wspina się
          na fotel i rozsiada jak prawdziwy mężczyzna,to tak słodziutko wyglądasmileOstatnio
          stal się też strasznym przytulańcem,jak tylko zobaczy nas przytulających się do
          siebie,to nie przepusci,od razu wskakuje na łożko i wcina się między nassmile
          Zasypia tez z głowką na moim brzuchy,klacie taty,nodze,plecach,obojętnie byle
          czuć kawałek rodzicielskiego cialka pod sobąwink
          Wczoraj podrywał policjantówwinkMieszkamy przy Zwirki i Wigury,także w związku ze
          szczytem,praktycznie pod naszym blokiem stało 10 radiowozów,4 motory i
          parudziesieciu ich uzytkowników,a my akurat wyszlismy powuitac wracajacego z
          parcy TatusiawinkCiekawosc mojego syna wzieła gore nad spokojnym wypatrywaniem i
          Kacper zaciagnał mnie do stojacych niedaleko policjantów,stanał przed dwoma z
          nich i zaczał nawoływac w swoim pieknym jezyku i machacwinkRozerwal nieco panówwink
          Dobra,nie nudze juz,mogłabym tak pisac do wieczorawink
          • andzia001 Re: Dlaczego tutaj tak cicho?:)))) 29.04.04, 13:22
            Fajnie, że ktoś się odezwałsmile)))
            W takim razie i ja spieszę z najświeższymi informacjami o moim kochanym
            szkodniczkusmile))
            Marcinuś śpi nadal z nami i podobnie jak twój uwielbia spać częściowo na
            mamusi, częściowo na tatusiu. Cały środek naszego małżeńskiego łoża zajęty więc
            jest przez wędrującego brzdączka a my zepchnięci na swoje boki cierpliwie
            znosimy kolejne kopniaczkismile))))
            Spacerek w wózku jest jak narazie prawie niemożliwy bo odkąd poznał uroki
            samodzielnego dreptania taka właśnie forma najbardziej mu odpowiada.
            Dopiero jak nóżki bolą to wyciąga do nas swoje łapki i wtedy już spokojnie
            pojedzie w spacerówce.
            No i na każdym spacerku podrywa napotkane laski (o wiele starszesmile))
            zawadiackim uśmiechem. Najfajniej jest jak robimy zakupy w markecie i wszystkie
            napotkane po drodze hostessy musi zaczepić.
            Jeszcze osobiście w degustacjach nie uczestniczy ale uśmiecha się od ucha do
            ucha. W ogóle z Marcinka to mały śmieszek, uwielbia sobie "śpiewać" i czasami
            potrafi tak całe popołudnie (niejednokrotnie tak głośno, że swobodnie rozmawiać
            nie możnasmile)).
            Mój szkodniczek zakochany jest w naszym psie i kocie - z nieukrywaną radością
            ciągnie za futra, uszka i czasem zdarza nadepnąć ogoneksmile))
            No i te cmokusie którymi nas obdziela jak wracamy z pracy - najwspanialsze
            uczucie pod słońcem.
            Jeśli chodzi o menu mojego małego mężczyzny to nadal nie lubi słodyczy - czasem
            jak widzi nas jedzących ptasie mleczko czy delicje to bardzo chce spróbować ale
            smak czekolady wywołuje u niego odruchy wymiotne.
            Nadrabia to wafelkami, chrupkami, paluszkami i..... lodamismile)))), które
            uwielbia męska część naszej rodzinki od dziadka zaczynając przez tatę a na
            Marcinku kończąc.
            W tym roku latem wybieramy się na wakacje samochodem do Łeby (ze Śląska) i tak
            sobie wymyśliłam, że chyba najmniej męcząca będzie dla szkodnika jazda nocą, co
            o tym myślicie?

            pozdrawiam cieplutko i wiosennie
            Anka, mama Marcinka
            a to moje sloneczko:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096477
            • maugerka Re: Dlaczego tutaj tak cicho?:)))) 30.04.04, 09:34
              My też chcemy jechać w wakacje nad morze, ale nie wiemy jeszcze dokąd i kiedy
              konkretnie. Co do spania, to Jasiek też (kiedy śpi z nami, a to zdarza się od
              ok. godz.4.00, bo wtedy się przebudza, przynoszę go do nas i tak już zostaje do
              6.15) kręci się nisamowicie. Głowa na mamie, a nogi i pupa na taty głowie
              (czasem zdarzy się nawet bączek pod nos taty).
              Też uwielbia wchodzić po schodach i to nie po jednym schodku, tak jak wszystkie
              dzieci, ale próbuje wcodzić jak dorosły. Jedna nóżka na jeden schodek, a druga
              od razu na następny (nie dostawia do poprzedniej nóżki). Co do instynktu, jeśli
              chodzi o szukanie jedzenia.... Któregoś dnia zauważyłam, że Jasio idzie do
              kuchni, otwiera szafkę, w której jest chleb (chociaż nikt mu nie pokazywał, że
              właśnie tam jest), wyciąga chlebek i prubuje włożyć do buzi cały razem z
              folią. Biorę wtedy chlebek od niego, smaruję mu masełkiem, czasem robię z czymś
              kanapeczkę i kroję na małe kawałki, a on wtedy zjada. Robi tak za każdym razem,
              gdy chce zjeść chlebek (a uwielbia go). Też podrywa wszystkich dookoła i bawi
              się z dziećmi. Śmieje się wtedy na głos, aż niejednokrotnie rodzice będących
              tam dzieci śmieją się razem z nim do rozpuku.
    • kssia Prawidłowa waga tzn jaka? 29.04.04, 12:59
      Cześc dziewczyny
      Znacie może jakie sa widełki prawidłowej wagi roczniaka.
      Moja Maja ma prawie 12,5 miesiąca i wazy 9970 , 75 cm . Lekarka powiedziała że
      to nie za duzo ale jeszcze w normie.
      No i właśnie jaka jest ta norma?
      Maja nie jest chudzielcem jest poprostu drobna , ale jak każdej mamie ta uwaga
      lekarki dała mi do myslenia. Maja nie lubi jeść , lubi tylko cyca.Obydwoje z
      męzem jesteśmy szczupli więc mysle że Maja ma obciązenia genetycznesmile)))
      Poza tym wiem że dzieci karmione naturalnie sa zawsze szczuplejsze.
      Wiem to wszytsko, wiem że Maja jest zdrowa i silna ale jakos mi to nie daje
      spokoju.
      Bardzo prosze o podanie widelek wagowych, może jak zobacze liczby czarno na
      białaym to przestane panikowaćsmile))))
      pozdrawiam Kasia
      • andzia001 Re: Prawidłowa waga tzn jaka? 29.04.04, 13:35
        Cześć Kasiusmile)
        We wszystkich "mądrych" poradnikach i pismach piszą, że roczne dziecko powinno
        potroić swoją wagę urodzeniową.
        Nie jest to norma oczywiście i wiele zależy od budowy ciała rodziców, więc
        jeżeli jesteście szczupli to nie ma się czym przejmować.
        Skoro jeszcze lekarz pediatra tak powiedziała.

        Ciesz się Kasiu, że Majka jest zdrowasmile)))

        pozdrawiam cieplutko i wiosennie
        Anka, mama Marcinka
        a to moje słoneczko:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096477
        • maugerka Re: Prawidłowa waga tzn jaka? 30.04.04, 09:38
          Popieram. Jeśli jest zdrowa, to naprawdę nie masz się czym martwić. Córka mojej
          przyjaciółki w sierpniu tego roku skończy trzy latka i waży 11,5 kg. Chodziły
          też na badania, czy przypadkiem nie ma anemii i czy wszystko jest w porządku i
          okazało się, że taka po prostu jest jej uroda.
    • patrycjas2 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 29.04.04, 16:22
      Witajcie
      Dziękujemy serdecznie za życzenia i buziaczki z okazji urodzin.
      W niedzielę (25.04) minęła ta magiczna data pierwszych urodzinek. Chociaż
      solenizantka przespała swoją godzinę urodzenia (urodziła się o 22,45), to i
      tak była w tym dniu bardzo towarzystka.
      BArdzo mało spała, a jak przyszli goście, to nie chciała się położyć spać.
      W niedzielę odbyło się małe przyjęcie z udziałem babci i dziadka, bo roczek
      będzie odbywał się dopiero w maju z udziałem pozostałej rodzinki, bo wtedy mamy
      mszę w kościółku.
      Moja Ola jeszcze sama nie chodzi, ale stojąc przy fotelu puszcza sie i biegnie
      przed siebie. Trzeba teraz mieć wszędzie oczy, bo nie wiadomo, co obierze sobie
      za ostateczny cel i czy oczywiście do niego dobiegnie.
      We wtorek byłyśmy u lekarza i waży 10,500. Więc pogroiła swoją wagę urodzeniową
      z małym dodatkiem.
      Dowiedziałam się również, że ta potrójna szczepionka, którą dziecko jest
      szczepione po 13 miesiącu jest już bezpłatna (do niedawna była niestety za
      opłatą).

      Pozdrawiamy wszystkie kwieniowe dzieciaczki i z bólem serca muszę stwierdzić,
      że niestety nie będę mogła tutaj zaglądać codziennie, bo już nie pracuję
      (rozwiązano moją firmę), a nie mam dostępu codziennie do komputera
      • franioz Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 29.04.04, 18:24
        Witam
        Troche się zaniedbałam i nie zaglądałm na forum .
        Mam doskonałą wiadomość. Franio własnie zaczął chodzić!!!
        Ta nowa umiejętność idzie mu coraz lepiej, chociaż jest bardzo ostrożny.
        Ostatnio odkrył przyjemność zabawy w piaskownicy i teraz jak tylko jest pogoda spędzamy tam troche czasu.

        Pozdrawiamy dzieciaczki i mamusie.
        • zivona Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 30.04.04, 07:11
          hejo wink
          Dziękujemy bardzo za życzenia urodzinowe smile
          Kubek waży teraz coś około 11500, a przy urodzeniu 3600, czyli trochę więcej,
          no ale rodzice są duzi więc syn też.
          Też się puszcza do chodzenia na parę kroczków, ale ostrożnie, większość na
          paluszkach i pac na pupsko. Od wczoraj przysposobiamy się do nocnika, zobaczymy
          co z tego wyjdzie, na razie łapiemy poranne kupsiory.
          Gada dużo i bez opamiętania, ale oprócz mama, tata, dziadzia i baba nic
          konnkretnego jeszcze nie powiedział, tylko coś tam po swojemu.
          Uwielbia śpiewać i tańczyć, chwieje się wtedy cały i podskakuje, ostatnio rzuca
          sobie podusię na podłogę i tuli się do niej, aaaaaaaaa.
          Całuski dla was, i kurcze, coś widzę, że pogoda się zepsuła, a mieliśy iśc na
          spacerek, a tu chyba zacznie padać,brrrrrrrrrrr.
          Iwona i Kubulek
          • maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 30.04.04, 09:46
            Cześć! Z tą podusią, to Jasio też tak ma. Boże!Jakie te dzieci choć inne, są
            podobne! Nie sądzicie?
            U nas w Toruniu pogoda jest rewelacyjna...To tak, żeby trochę powkurzć tych, u
            których nie jest najładnie (hi!hi!hi!)
            Buziaczki
    • maugerka W PRZEDEDNIU... 30.04.04, 15:11
      wejścia do unii życzymy wszystkim maluchom, aby żyły w lepszym świecie i miały
      lepsze perspektywy.
      • andzia001 Re: W PRZEDEDNIU... 04.05.04, 09:32
        No cóż, możemy liczyć tylko na to, że w końcu będzie lepiej i nasze szkraby
        będą miały naprawdę dobrze.
        Czego w ogóle życzę nam wszystkimsmile)

        pozdrawiam cieplutko i wiosennie z Uniismile))
        Anka
    • franioz Wiosenne wycieczki 04.05.04, 12:58
      Wyjeżdżacie ze swoimi pociechami na wycieczki?
      My właśnie wczoraj wróciliśmy z Gdańska. Przyznam, że troche sie bałam tak długiej podróży samochodem. Jednak nie było tak źle. Zwiedziliśmy z Franiem Gdańsk, Sopot i Westerplatte. Najgotsza była końcówka podróży, straszne korki przed Warszawą. Polecam wszystkim takie wypady, to miła odmiana codziennosci.

      Pozdrawiamy wszystkich
      • andzia001 Re: Wiosenne wycieczki 04.05.04, 13:37
        Hej Dorotkosmile))
        Na dłuższe wycieczki jeździliśmy z brzdącem już w ubiegłym roku na przełomie
        lipca/sierpnia a wrzesień i październik to już w ogóle upłynął pod znakiem
        weekendowych wypadówsmile)))
        Mieszkamy niedaleko Beskidu śląskiego, do żywieckiego też "rzut kamieniem".
        A fakt, że w górach zakochani jesteśmy był jedynie mobilizacjąsmile)))
        Marcinuś ubiegłoroczne wojaże przeszedł wzorowo, tegoroczne zresztą też, bo
        sezon "wycieczkowy" rozpoczęliśmy już w kwietniusmile))
        Latem wybieramy się do Łeby na wakacje (na drugi koniec Polski) i myślę, że
        będzie cool.
        Ale faktem niezaprzeczalnym jest stwierdzenie, że jest to baaaardzo miła
        odmiana codziennoścismile)))))

        pozdrawiam cieplutko i wiosennie
        Anka
        a forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096477to moje
        słoneczko:
      • gonia1000 Roczniaki-ile posiłków mlecznych dziennie? 04.05.04, 16:15
        Witam emamy roczniaków, juz pytałam na forum, ale jeszcze Was poprosze o
        opinie. Mianowicie,ile posiłków mlecznych spozywaja wasze dzieci dziennie? Mój
        synek je 2 razy dziennie kaszkę mleczno ryżową i zastanawiam się czy zamiast
        tej kaszki na kolacje nie dawac mu już normalnych posiłków. Czy kaszka raz
        dziennie wystarczy roczniakowi? Ile chlebka dziennie jedzą?Co Wam radzą
        pediatrzy? Dodam,że mój smyk ma rok i 2 tygodnie i waży 13kg,zastanawiam sie
        czy go tymi gęstymi kaszkami nie utuczyłam.
        • maugerka Re: Roczniaki-ile posiłków mlecznych dziennie? 05.05.04, 09:46
          Cześć Gosiu! Jasio je też kaszkę mleczno-ryżową dwa razy dziennie - na
          śniadanko i na kolację. Na drugie śniadanie zjada kanapkę (czasem dwie, gdy bez
          skórki) z jakąś wędlinką lub serkiem. Potem zjada jakiś owoc lub deserek
          owocowy. Na obiaz zjada zupkę, bądź ziemniaczki z mięskiem i warzywami
          (marchewka, kalafiorek, buraczki itp.). Na deser, którego czasami w ogóle nie
          ma, dostaje Danonka, no i na kolację wspomniana kasza. Kaszkę je tylko
          łyżeczką, i to niezbyt wiele, bo 150 ml, a czasem nawet po połowie kręci głową.
          W międzyczasie podgryzie jakieś chrupki, czy biszkopty. Czasami, gdy ma ochotę
          sam idzie do kuchni, otwiera szafkę i wyciąga chlebek mówiąc am. Wtedy smaruję
          mu chlebek masełkiem (bo taki lubi najbardzeij), a Jasio zjada go z apetytem.
          Nie sądzę, żeby dwa posiłki mleczne to było za dużo. Takie dzieci potrzebują
          wapnia, a w mleku jest go całkiem dużo.
          P.S. Napisałam na priv.
          Pozdrawiamy
          • andzia001 Re: Roczniaki-ile posiłków mlecznych dziennie? 05.05.04, 11:54
            Witaj Gosiusmile
            Mój szkodniczek kaszkę też pochłania dwa razy dziennie (oczywiście rano i
            wieczorem) a w ciągu dnia potrafi jeszcze pochłonąć 210 ml mleka.
            Oczywiście jest też śniadanko z chlebkiem i jajecznicą/kiełbaską, obiadek,
            deserek/danonek rano i po południu.
            Apetyt mój mały brzdączek ma dość dobry ale energia przy tym niespożytasmile))))
            Wydaje mi się, że poważna przesada z ilością posiłków mlecznych jest po prostu
            niemożliwasmile))

            pozdrawiam cieplutko
            Anka, mama Marcinka
            a to moje słoneczko:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096701
            • patrycjas2 Re: Roczniaki-ile posiłków mlecznych dziennie? 05.05.04, 17:49
              Moja Ola zjada również dwa razy mleczko: rano i wieczorem z kaszką wypija
              mleczko z butelki. W ciągu dnia zjada jeszcze chlebek z wędlinką, obiadek,
              serek Bakusia, owoce i chrupki, biszkopciki
              • franioz Re: Roczniaki-ile posiłków mlecznych dziennie? 05.05.04, 18:56
                Witam
                Franio zjada rano kaszke ryzową na zwykłym mleku z dodatkiem jogurtu (sama mu nie idziesmile. Później Bakuś/danonek lub jabłko/banan, ok 14.30 obiadek, 16.30 kanapkę z wędlinka/ jajko/ parówka. I na kolacje jeszcze druga część obiadku (ze słoiczka) lub troche dorosłego, czasami jeszcze raz Danonek. Nie je już wieczorem kaszki. W ogóle przepada za mlecznymi przetworami.

                Pozdrawiamy gorąco
                • gonia1000 Re: Roczniaki-ile posiłków mlecznych dziennie? 06.05.04, 10:11
                  Witam! nie wiem czy dobrze zrozumiałam,Franio pije juz zwykłe mleko?Czyli
                  krowie? A jakie mu dajesz,z kartonu?ile procentowe?gotujesz je? nie ma alergii?
                  Napisz proszę. Mój Kamilek od wczoraj odmawia kaszki,nie wiem czy to z powodu
                  ząbkowania ten protest, czy po prostu mu sie znudziła. Pediatra mi mówił,że i
                  tak długo grzecznie jadł, bo do przychodni przybiegaja mamy z 6 miesięczniakami
                  zrozpaczone, ze nie chcą pić mleka(oczywiście te co już nie są na cycusiu).No
                  ale jak faktycznie nie bedzie jadł kaszki to co?
                  • franioz Re: Roczniaki-ile posiłków mlecznych dziennie? 06.05.04, 18:53
                    Witaj gonia1000!!!
                    Daję Franowi najzwyklejsze mleko krowie 3,2% Łaciate. Gotuje, dodaje kaszkę i pół jogurtu owocowego - tylko tak zjada. Zwykłe mleko dałam jak miał 11 miesięcy, nie zareagował alergicznie, zupełnie nic się nie działo. Dodam jeszcze, że Franek ciagnie jeszcze cycusia rano i wieczoremsmile
                    Próbował też mleka niegotowanego i również nic się nie działo. Synek bardzo lubi jogurty, serki i zajada się twarogiem z rzodkiewką i szczypiorkiem. Franio nie jest alergikiem na szczęście.
                    Spróbuj gotowanego mleka, odczekaj dwa dni jak nie będzie zadnych obiawów to można śmiało dawać. Kaszki z mlekiem modyfikowanym w żaden sposób nie chciał jeść.
                    Życzę powodzenia
      • jasik2 Re: Wiosenne wycieczki 08.05.04, 22:40
        My też lubimy wycieczki smile W tym roku długi wiosenny weekend spędziliśmy u rodziny w górach. Bałam sie trochę tak długiej podróży (510 km) ale Ala zniosła ją bardzo dobrze. Wiosną lubimy jeździć nad pobliskie jeziora, których wokół Gorzowa nie brakuje a w sierpniu, podobnie jak w zeszłym roku, wybieramy się na tydzeń nad morze do Pogorzelicy. Muszę przyznać, że Alicja bardzo lubi przebywać na świeżym powietrzu i ostatnio zdarzają się jej "sceny" podczas powrotu do domu.
        Pozdrawiamy serdecznie!
        Jeszcze dzisiaj postaram się zamieścić zdjęcia z ostatniej wycieczki!
        Asia i Ala (09.04.2003)
    • maugerka MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 07:24
      Moje dziecko zwariowało! Ostatnimi czasy zasypia nie wcześniej niż o 22.30, a
      wczoraj przeszedł samego siebie i zasnął o 23.30. Nie jest marudny, wręcz
      przeciwnie. Śmieje się i jest skory do zabawy, ale to chyba nienormalne, żeby
      dziecko w jego wieku tak późno zasypiało. Czy macie może jakieś pomysły, żeby
      Jasiek zasypiał o normalnej porze? On jest mądry, bo nie musi wstawać rano do
      pracy (hihihi). A! Dodam, że rano, gdy go przebieram, żeby odwieźć do dziadków,
      to śpi w najlepsze i jest awantura, jak go ruszam.
      Pomocy, bo niedługo będę chodzić na rzęsach.
      • andzia001 Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 07:41
        Hejka Maugerkosmile))))
        Hmmmm..... teorii raczej żadnych nie mam, moje słoneczko sypia teraz raz w
        ciągu dnia i wieczorkiem jest już tak padnięty, że szkoda gadać.
        Z trudem wlewam w niego kaszkę bo normalnie zasypia mi na rękach.
        O godzinie 20.30 (najpóźniej) mam go już z głowy i potrafi tak przespać nawet
        do 9.00 rano.
        Gorzej się ma sprawa jeśli "wyjdą" mu dwie drzemki w ciągu dnia.
        Wtedy moment zaśnięcia przesuwa się w czasie nawet do 22.00.
        Ale zdarza się tak naprawdę rzadko.
        A twoja pociecha ile razy sypia w ciągu dnia?

        pozdrawiam cieplutko
        Anka, mama Marcinka
        a to moje sloneczko:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096701
        • maugerka Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 09:21
          Z tym sypianiem jest różnie. Czasem zdarza się, że go przebieram rano, gdy
          jeszcze śpi (przypominam, że odwozimy go do dziadków) i śpi tak całą droge
          czasem nawet do 8.00 (odwozimy go o 6.30). Potem zasypia ok.11.30 na 1,5h i
          potem już nic (wczoraj zasnął ok. 16.00 , ale musieliśmy z mężem załatwić pewne
          sprawy i usnął w samochodzie - nie miałam serca go budzić). Jeśli rano nie śpi,
          to zasypia ok.10.00 na 1,5h i potem ok.14.00 na 1,5 h.
          Czy sądzisz, że powinnam go przestawić na inne drzemki? Ale on ma już swoje
          takie godziny i jak mu to wypadnie, to jest trochę marudny
          • andzia001 Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 09:30
            Mój skarbek też zostaje z dziadkami (mamusia i tatuś do pracy marszsmile)) i
            zaproponowałam mamie by od jakiegoś czasu kładła go na jedną drzemkę.
            Dotychczas miał podobnie do twojego: jedna drzemka około godziny 10.00 a druga
            tuż przed 14.00.
            Teraz z racji coraz cieplejszych dni rodzice starają się brać małego rano na
            spacer więc drzemka o 10.00 jest wyeliminowanasmile)))) i przesunięta średnio do
            godz. 12.00
            Śpi wtedy dłużej bo nawet ponad dwie godzinki no a później to już do samego
            wieczorka jest pełen energiismile))))))))))))
            Nawet jeśli nie ma pogody dziadkowie starają się zająć go zabawami, oglądaniem
            świata zza szyby itd. byle zasnął rano jak najpóźniej.

            pozdrawiam cieplutko
            Anka
            • maugerka Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 09:34
              Będę musiała spróbować. Jak będą rezultay, to dam Ci znać
              • zivona Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 10:50
                hej
                Kubulek budzi się zazwyczaj o 6.30 sad
                Potem jak jesteśmy w domku to usypiam go koło 10 na drzemkę, która trwa od pół
                godzinki do godzinki. Następne spanko ma na spacerku koło 14,15, ale też takie
                krótkie. Wieczorem dostaje mleczko około 19 i do łożeczka - zasypia koło 19.30,
                no wyjątkowo o 20.
                Więc wieczorki mam wolne szybko, tylko poranki równie wczesne, hihi
                Pozdrawiamy
                Iwona i Kubulek
                • franioz Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 13:06
                  Musze przyznać, ze mój Franio to całkiem inna historia z tym spaniem. Śpi dwa razy w dzień tj. ok 13 godzinkę i niestety ok 18 też godzinke. A na noc idzie spać ok 23. To troche nasz wybór bo tatuś wraca do domu późno z pracy ok 20 i zeby troche pobył z synkiem to kładziemy go późno Ale może to nienajlepiej? Zato rano budzesmile Frania po 9. Ja narazie jestem na urlopie więc nie musimy wstawać rano. Też zaczęłam się zastanawiać nad przestawieniem go na jedna drzemkę. Tylko ze on po 4-5 godz. zaczyna marudzić i pokładać się. I tak naprawde to nie wiem co robić. Moze ktoś zna taki przypadek?

                  Pozdrawiamy wszystkich cieplutko
      • jasik2 Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 11.05.04, 22:11
        Hej Maugerka!
        Może faktycznie za dużo śpi w dzień albo już taka jego uroda smile))))
        W każdym bądź razie u nas to wygląda tak: Ala wstaje około 7.30-8 ej rano, około 12-ej ma dwu godzinną drzemkę i zasypia około 20-ej na noc. Niestety w nocy budzi się więcej niż często a ja ciągle nie mogę się zdecydować na odstawienie jej od persi.
        Pozdrawiamy!
        Asia i Ala
        • maugerka Re: MOŻE MACIE JAKIEŚ TEORIE.... 12.05.04, 08:10
          Wczoraj w dzień Jasio zasnął o 12.00 na 1,5h, a potem go przetrzymałam, żeby do
          wieczora nie spał. Był troszkę marudny i w sumie wykąpałam go wcześniej, bo o
          18.45 (zwykle ta ceremonia odbywa się ok..19.30), zjadł kaszę, trochę się
          pobawił i o godz. 20.45 już spał!!! Co prawda obudził się w nocy 2 razy. Raz
          dostał herbatkę (stały rytuał) i zasnął od razu, a drugi raz musiał się
          przytulić do mamy i też zasnął. Będziemy walczyć dalej, ale nie wiem, co z tego
          wyjdzie, bo przecież babcia nie pozwoli, żeby dzidzia się męczyła, skoro jest
          śpiąca (to są słowa babci)
          Buziaczki
    • martad73 Wzrost i waga naszych roczniaków 12.05.04, 07:41
      cześć!
      Mam propozycję, zróbmy zestawienie "miar i wag". Moja Ewelinka (16.04.2003r.)w
      kwietniu ważyła 10.100 i mierzyła 76 cm. Nie wiem czy to dużo, czy mało?
      Czy są wśród roczniaków takie które chodzą za rączkę, bo Ewelinka chodzi , ale
      za rączkę lub pchając lalkę w wózeczku, odnoszę wrażenie, że obawia się
      samodzielnego chodzenia, chociaż wiem, że utrzymała by równowagę.
      Pozdrawiam
      Marta, mama Mateusza (09.06.2000 i Eweliny 16.04.2003)
      • maugerka Re: Wzrost i waga naszych roczniaków 12.05.04, 08:15
        Witamy serdecznie. Chyba Cię u nas nie było?....
        Jasio ważył w kwietniu 11,600 i mierzył 80cm. Chodzi samodzielnie od lutego. W
        zasadzie, to biega, a nie chodzi. Uważam, że jest za odważny, bo czasem nawet
        nie patrzy, gdzie idzie, byle szybciej.
        Pozdrowionka
        • martab30 Re: Wzrost i waga naszych roczniaków 12.05.04, 11:05
          Moj Mikołaj takze chodzi tylko za rączkę co wcale nie oznacza że jest ostrożny
          bo on jak Forest Gump czyli jak szedłem to biegłemsmile.Sam sie nie puszcza też do
          samodzielnego stawania chociaz jak sie go postawi to stoi ale tak go to bawi ze
          ze smiechu sie wywala po jakims czasie. Wogóle to jego chodzenie to jeden
          wielki bałagan mam wrażenie że chciałby popedzic we wszystkich kierunkach
          jednoczesnie.
          Czy ktos może ropoczał odstawianie od cycusia bo to przezycie przede mna i nie
          wiem jak sie do tego zabrać.
          mama św Mikołaja
          • andzia001 Re: Wzrost i waga naszych roczniaków 12.05.04, 11:56
            Hejkasmile))
            Mój mały szkodniczek podobnie jak Jasio, chodzi od lutego (miał jakieś 10,5
            miesiąca), i od początku praktycznie bardziej jest to bieganie niż spokojne
            chodzenie.
            Obecnie o spacerze w wózku nie ma mowy, tylko spacerek i spacereksmile))))
            Nie wiem dokładnie ile mierzy (choć byliśmy już na szczepieniu), ubranka kupuję
            mu w zależności od firmy 92/98 (jest dłuuugi ale szczupły).
            Waży coś około 12 kg.
            Apetyt ma wielki, z dnia na dzień coraz większysmile)))))
            Częściowo to zasługa naszego dość pokaźnego ogródka, po którym mały zapamiętale
            goni psa i kota, przez większą część dnia (oczywiście przy ładnej pogodzie).

            pozdrawiam cieplutko
            Anka, mama Marcinka
            a to moje słoneczko:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096701
            • franioz Re: Wzrost i waga naszych roczniaków 12.05.04, 13:41
              Franio zaczął chodzić niedawno (skończył rok i dwa tygodnie),
              teraz chodzi jak pijaczek strasznie pociesznie to wygląda.
              Jak już idzie sam to nie chce dać raczki co
              niestety kończy się czasami protestami bo jego
              droga zawsze prowadzi w przeciwnym kierunkusmile
              Wazy ok 12 kg. a ubranka nosi na 92.
              Wszyscy mówią ze wygląda na starszego. Jest po prostu duży.
      • elasz4 Re: Wzrost i waga naszych roczniaków 12.05.04, 15:24
        Mój Pawełek 16 kwietnia ważył 10.5 kg i mierzył 80 cm, nosi ubranka na 86 cm i
        92 cm. Od 10 maja zaczął powolutku sam chodzić.
        A wczoraj nas zaskoczył bo potrafi się obrócić na piecie i pomaszerować,
        oczywiście narazie próby chodzenia są takie chwiejne, ale jest ich coraz więcej
        więc może już nieługo będzie biegał.
        Pawełek od jakiegoś miesiąca przeżucił się na późniejsze zasypianie idzie spać
        koło 22, ale za to wstaje koło 7. W nocy się budzi i to różnie w sumie to nie
        ma reguły, ale ostatnio przespał 2 całe noce, aż nie mogłam uwierzyć w swoje
        szczęście. Tylko już się tak przyzwyczaiłam do tego nocnego wstawania, że jak
        przesypiał noc to ja i tak się budziłam kilka razy i nasłuchiwałam kiedy
        wstanie. Ale chore, ale taka już chyba moja uroda, a może jest więcej takich
        mam. Pawełek je wszystko, chociaż na długi weekend (majowy) miał totalny wstręt
        do jedzenia potrafił przeżyć na kilku paluszkach, 5 łyżkach kaszy i słoiczku
        owocków, ale nie płakał ani nie marudził więc uznaliśmy z mężem, że taka jego
        uroda, ale teraz w miarę wszystko wróciło do normy, chociaż zamiast kaszy
        wieczorem woli podjadać babci kolację i domaga się jeszcze.

        Pozdrawiam
        Ela

        P.S.
        Pawełek ma 8 ząbków
      • jasik2 Re: Wzrost i waga naszych roczniaków 12.05.04, 22:01
        Ala 5-ego maja ważyła dokłądnie 11.300, a wzrostu ma coś około 80 cm (mierzyłam własnoręcznie).
        Prowadzona za rączkę zasuwała już od dawna, przed skończeniem roku zrobiła juz kilka samodzielnych kroczków ale była bardzo ostrożna. Na dobre zaczęła chodzić 1-ego maja -może chciała wziąść udział w pochodzie pierwszomajowym? wink
        Pozdrawiamy!
        Asia i Ala (09.04.2003)
        • patrycjas2 Re: Wzrost i waga naszych roczniaków 17.05.04, 19:14
          MOja Ola waży 10,500 (była ważona jak skończyła roczek) i mierzy około 80 cm
          (ubranka kupujemy na 86 cm).
          Sama jeszcze nie chodzi, chociaż przejdzie kilka kroczków i próbuje się czegoś
          chwycić. Za to za jedną rączkę szybciutko zasuwa.
    • franioz RATUNKU BIEGUNKA!!! 12.05.04, 13:34
      Franio od wczoraj ma biegunke. Nic prawie nie je, choć bardzo by chciał. Właśnie byłam u lekarza , to podobno wirus. Troche się
      martwie, zeby się nie odwidnił, bo picie musze wmuszać w niego. Pani doktor przepisała Lacidofil i Gastrolit, ale nie wiem czy
      będzie chciał pić. Juz powoli trace siły tym ciągłym przewijaniem, nie wiem co moze jeść (ma 13 miesiecy), boje sie mu cokolwiek
      dać. Moze macie jakieś doświadczenie i rady jak to przetrwać a przede wszystkim zatrzymać. Jak długo moze trwać biegunka u
      dziecka?
      • skrzatka Re: RATUNKU BIEGUNKA!!! 12.05.04, 14:33
        Moja córeczka (07.04.03) też miała biegunkę wirusową. Strasznie to
        przechodziłam przede wszystkim ja - nie można patrzeć jak dziecko się męczy.
        Ja dawałam Nifuroksazyd, ale to trzeba skonsultować z lekarzem. Ponadto uważaj
        na odparzenia, bo to się zdarza przy częstych biegunkach. Smarowałam wtedy
        pupcię cienko Alantanem Plus i jak ręką odjął.
        Ponadto, później profilaktycznie podawałam przez kilka dni Lakcid.
        Poza tym, przede wszystkim dużo pić (wmuszać), najlepiej herbatkę lurę. Z
        jedzenia najlepiej lekkostrawne - bułeczkę drożdżową, może z masełkiem.
        Później jak dziecko wraca do normy, chce jeść różne rzeczy, pić, kupka normalna
        to aż serce rośnie, prawda...?
      • maugerka Re: RATUNKU BIEGUNKA!!! 13.05.04, 08:16
        Jasięk też miał biegunkę (na szczęście nie wirusową), ale tak naprawdę trwała 1
        dzień, a Jasiek nie stracił apetytu, a o picie nie musiałam się martwić. Jasiek
        po prostu pochłania litrami wszystko, co nadaje się do picia (oprócz mleka).
        Poza tym najlepszą dietą jest marchwianka i ryż. Można w aptekach kupić
        marchwiankę z Hippa. Jest to Hipp Ors2000. Kosztuje ok.5 zł. No i cały czas
        pić. Staraj się wmuszać, to bardzo ważne u takiego maluszka.
        Wiem, że wirusową biegunkę dwa razy miał Marcinek Andzi001. Myślę, że możesz ją
        zapytać o radę.
        Buziaczki i życzymy zdrówka
      • andzia001 Re: RATUNKU BIEGUNKA!!! 13.05.04, 09:10
        Hej dziewczynkismile))
        Moje słonko kochane miało teZ tego okropnego wirusa ale u niego bardziej się
        skupił na wymiotach niż biegunce.
        Podawałam za radą lekarza ryż gotowany na wodzie bez jakiegokolwiek dodataku
        smakowego (rozgnieciony widelcem albo zwyczajnie rozgotowany).
        Na biegunkę działa ekstra, poza tym herbatka-lura najlepiej zupełnie gorzkasad(
        Mojego szkrabika nauczyłam pić zwykłą przegotowaną wodę więc z wlewaniem
        gorzkiej herbatki nie ma problemu.

        Życzymy szybkiego powrotu do zdrówkasmile)))

        Anka i Marcinuś
        • zivona Re: RATUNKU BIEGUNKA!!! 13.05.04, 10:55
          cześć
          Kubulek (27.04) waży 11500, a mierzyłam go jakiś miesiąc temu i wyszło mi 80 cm.
          Chyba największą ma głowę, hihi, a nózki chudzinki.
          Kubulkowi też ze 2 razy przytrafila się biegunka, a raz połaczona z wymiotami-
          koszmar.
          Dostawał Lakcid,trochę Smectę, wlewałam w niego Hippa marchwiankę (ale on
          uwielbia soczki marchewkowe) i tu odmiennie niż pisała jakaś mama herbatkę
          słomkową, ale do niej szczypta soli i osłodzoną (przeciw odwodnieniu).
          Jadł gotowany ryż, na przemian z gotowaną marchewką,lub czarnymi jagodami.
          Przeszło po 4, 5 dniach.
          Kubulek puszczał się na dwa kroczki przed 1 urodzinami, ale dopiero od niedawna
          chodzi sobie sam,oczywiście chwieje się na wszystkie strony jeszcze, i równie
          często ląduje na pupie, brak mu jeszce stabilności, więc na spacerech trzeba go
          prowadzić za rączkę lub rączki, co go czasami denerwuje, i chce tylko sam,
          dlatego mamy wszystko brudne i poobdzierane rączki i kolanka,
          Pozdrawiamy
          Iwona i Kubulek
          ( no i oczywiście 5 miesięczna fasolka w brzuszku wink
      • kssia Re jaki kupic nicnik? 13.05.04, 10:50
        Czesc dziewczyny
        Zdecydowałam sie na kupienie mojej małej nocnika (ma 13 miesięcy)Pytanie tylko
        jaki. W sklepach całe mnóstwo róznych nocników o róznych kształtach , grające,
        pewnie i świecące bym mogła znaleśćsmile)))
        Nie chce młodej przestraszyć, żeby np jak jej ryknie melodyjkasmile)
        Doraździe jak kupić nocnik.
        pozdrawiam
        • kssia Re: Re jaki kupic nicnik? 13.05.04, 10:51
          Muszę sprostować, że nie nalezy sie kierować tytułem postu. Ja chcę kupić
          dziecku NOCNIK a nie nicniksmile))
          pozdrawiam
        • andzia001 Re: Re jaki kupic nicnik? 13.05.04, 11:06
          Hejkasmile))
          My kupiliśmy taki zwykły, tradycyjny, bez bajerów (jest tylko z tyłu na oparciu
          przyklejona kaczuszkasmile))).
          Marcinuś siada chętnie, coraz częściej też udaje nam się wyczuć moment z
          siusianiem (z kupkami jest już oksmile)
          Sąsiadka natomiast nocniczkiem z wersją grającą skutecznie malca swojego
          wystraszyła, zaczął grać (właściwie ryczeć) jeszcze przed nasikaniem i wyłączyć
          nie było jak.
          W każdym bądź razie jej synek jak narazie dość mocno się zraził do nocniczka bo
          na sam jego widok zaczyna płakać i uciekać.
          A znowu córeczka kolegi z pracy miała taki w kształcie foczki - i jak ją
          sadzali na nocniczek to ona zapamiętale chciała tą foczkę w nosek pocałować i
          za nic w świecie siedzieć spokojnie nie chciałasmile)))))

          pozdrawiam cieplutko
          Anka, mama Marcinka
          • maugerka Re: Re jaki kupic nocnik? 13.05.04, 11:29
            Ja mam (tzn. Jaś ma)najnormalniejszy nocnik na świecie - też z kaczuszką tak
            jak Marcinek (nasz jest zielony). Tylko, że nie brdzo chce na nim siedzieć. Nie
            zmuszam go - na wszystko przyjdzie czas....
        • jasik2 Re: Re jaki kupic nicnik? 13.05.04, 18:13
          Hej!
          My też kupiliśmy Ali nocnik "tradycyjny" różowy z kaczuszką na oparciu. Siada na nim chętnie, nawet woła "ee" ale z robieniem bywa różnie, zazwyczaj kończy się na siedzeniu.
          Pozdrawiamy.
          Asia i Ala
      • martad73 Re: RATUNKU BIEGUNKA!!! 13.05.04, 11:39
        Biegunkę wirusową przeżyłyśmy z Ewelinką miesiąc temu (trwała tydzień).
        Podawałam Nifuroksazyd (od lekarza - na receptę), Gastrolit, dużo herbatki
        (żadnych soków i surowych owoców), ale tak naprawdę efekt był po naparze z
        suszonych jagód i cienkiej kawie zbożowej (sposób mojej tesciowej, przed
        którym opierałam się 5 dni, ale w końcu stwqierdziłam, że może ta kawa jej aż
        tak bardzo nie zaszkodzi) i pomogło, naprawdę. Możesz spróbować, mojej małej ta
        kawa nawet smakowała.
        Zyczę szybkiego powrotu do zdrowia
        Marta, mama Mateusza (09.06.2000) i Ewelinki (16.04.2004r.)
    • jasik2 Dajecie jeszcze witaminę D3? 13.05.04, 22:19
      No właśnie, ja dawałam Ali 2 krople Vigantolu ale od maja przestałam bo było słonecznie i mała spędzała dużo czasu na powietrzu. Teraz pogoda się popsuła i zastanawiam się czy wznowić? A jak to wygląda u Was?
      Pozdrawiam.
      Asia i Ala
      • gyokuro Re: Dajecie jeszcze witaminę D3? 13.05.04, 23:26
        Hej!
        Dawno nas nie było.
        Julek w kwietniu ważył 12450, mierzył jakieś 80 cm. Jest grubiutki, choć
        głownie na nóżkach i brzuszku. Słonko chodzi od około 11-11,5 miesięcy. Teraz
        chodzi jak kaczuszka i jest niezwykle zabawny.
        W kwestii D3 - daję, bo ortopeda kazał. Julek ma krzywe kolanka, bo wcześnie
        stawał, a był cięzki, no i teraz nosi wkładki w bucikach. Ortopeda kazał dawać
        Vigantol, ale my dajemy zwykłą D3, kiedy jest słońce to 1 kroplę, a kiedy nie
        ma to 2.
        A jeśli chodzi o wózek - mamy BabyDreams Starlet. Waży 11 kilo, więc
        szczególnie lekki nie jest, ale baliśmy się, że lżejszy może nie wytrzymać wagi
        Julka, która będzie przecież jeszcze rosła. Myśleliśmy o Walkerze, ale po
        pierwsze był za lekki, a po drugie i tak nie można go było dostać u nas w
        Lublinie wtedy kiedy kupowaliśmy wózek.
        Pozdrawiamy!
        • maugerka Re: Dajecie jeszcze witaminę D3? 14.05.04, 09:48
          Jeśli chodzi o wit. D3, to nam powiedziano w kwietniu, że tak do ok. maja, gdy
          będą bardziej słoneczne dni, to dawać, a potem można przestać. Nam już
          wcześniej kazali ograniczyć spożycie do 1 kropli (nawet zimą), bo Jaśkowi
          bardzo szybko zarastało ciemiączko. Teraz więc, gdy jest słońce, a na dworzu
          sporo przebywa, nie dostaje w ogóle.
          • zivona Re: Dajecie jeszcze witaminę D3? 14.05.04, 09:56
            Hejo
            Kubulek od 2 miesięcy dostaje raz dziennie saszetkę Vibovitu Bobas i nic
            więcej. Ale w składzie jest tam też witaminka D3,no i inne.
            Pozdrawiamy
            • andzia001 Re: Dajecie jeszcze witaminę D3? 14.05.04, 10:17
              Hejkasmile))
              Mój szkodniczek też od jakiegoś czasu popija sobie Vibovit'a i nic poza tym.

              pozdrawiam
              Anka
              • maugerka Re: Dajecie jeszcze witaminę D3? 14.05.04, 10:55
                Jeśli chodzi o Vibovit, to Jasiek też go dostaje, ale nie smakuje mu najlepiej
                i muszę go mieszać z herbatką.
    • maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 17.05.04, 09:51
      Cześć dziewczyny! Ostatnio staram się Jaśka trochę bardziej zmęczyć i nie
      pozwalam mu na więcej drzemej niż jedną w ciągu dnia. Raczej zasypia wcześniej,
      niż to ostatnio bywało, czyli między 20.30 a 21.30. Wczoraj jednak zasnął o
      22.00. Zawsze to jest wcześniej niż 22.30
      Czekamy na więcej.
      Pozdrawiam
      • andzia001 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 17.05.04, 11:11
        Ha, a mój szkodniczek dzisiaj dał nam totalnie popalićsmile)))))))
        Wczoraj padł jak kawka po popołudniowym spacerku i tuż po kąpieli (jeszcze
        przed kaszką) zasnął snem sprawiedliwegosmile))))
        Obudził się tuż po 22.00, pochłonął kaszkę w oka mgnieniu i znowu zasnął jak
        aniołek.
        Cóż z tego, skoro moje słonko kochane obudziło się o godz. 2.00 rześkie i
        wyspane, oczka jak "pięciozłotówki" i tak do 5.00 rana.............
        Moje dzieciątko usnęło tuż po piątej a ja grzecznie się ubrałam i poczłapałam
        do pracy.
        Siedzę teraz sobie, niewiele do mnie dociera, oczy na zapałkismile))))))))
        Mam tylko nadzieję, że dzisiaj nie będzie powtórki z rozrywkismile))

        Maugerko kochana, mam nadzieję, że twoja pociecha z czasem będzie wcześniej
        zasypiaćsmile) a tak nawiasem......... skąd nasze brzdączki tyle energii mają?!?

        pozdrawiam
        Anka
        • maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 17.05.04, 12:16
          Dzięki Aniu za słowa pociechy, ale widzę, że dzisiaj Tobie się one należą. A
          tak naprawdę, to też nie wiem, skąd u nich ta energia. Ja czasami się męczę
          patrząc tylko na wybryki Jaśka. Ale wystarczy jeden uśmiech i buziak w policzek
          i wszystko mija.
          Pozdrowionka i życzę przespanych nocy!!!!!
    • maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 19.05.04, 10:33
      Cześć dziewczyny! Ostatnio okryłam, że Jasiek uwielbia chodzić do piaskownicy.
      Jak tylko zjawia się u dziadków, to od razu biegnie do okna zobaczyć, czy są
      jakieś dzieci. Gdy są, to robi awanturę i chce tam iść. Wczoraj po pracy też z
      nim byłam, w międzyczasie zrobił kupkę, więc szybciutko zebrałam się, żeby iść
      do domu. Jaką wtedy zrobił aferę!! Płakał olbrzymimi łzami! Oczywiście
      musieliśmy wrócić do piaskownicy.
      czy Wasze brzdące też tak bardzo lubią zabawy na świeżym powietrzu?
      • andzia001 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 19.05.04, 13:01
        Hasmile)) Widzę, że nie tylko ja przeżywam istną gehennę jeśli mamy wracać do domu
        z podwórka.
        Mój maluszek w ciepłe dni praktycznie cały dzień biega po podwórku (goni psa,
        kota, swój cieńsmile)) i kiedy musimy iść do domu w celach konsumpcyjno-
        higienicznych rozlega się taki ryk, że sąsiedzi niedługo posądzą nas o
        torturowanie.
        Nie wiem zupełnie jak temu zaradzić, tłumaczenia że za chwilkę do kotka/psa
        wrócimy nic nie dają a w domu trzeba iście szatańskich pomysłów się chwytać by
        odciągnąć jego uwagę, uspokoić i stosownie do potrzeby: nakarmić, napoić czy
        przewinąć.
        Aha, Marcinek już coraz częściej sam dopomina się o nocniczeksmile)))))))

        pozdrawiam cieplutko
        Anka
    • maugerka CO TU ZNOWU TAK CICHO? 20.05.04, 07:40
      No właśnie, co u Was się dzieje? Ja wiem, że robi się cieplej i jest tysiąc
      innych rzeczy do zrobienia, ale od czasu do czasu napiszcie proszę o postępach
      maluszków.
      • zivona Re: CO TU ZNOWU TAK CICHO? 20.05.04, 10:42
        Hej
        Ja siedzę w domku i męczę pracę licencjacką, i bardzooo tęsknię za Kubusiem sad
        Niestety nie mogłam się przy nim zabrać do roboty, więc pojechał z babciami na
        krótkie wakacje. Odpoczywa sobie w Szczyrku, tzn, bryka cały czas i wykańcza
        babcie chodzeniem i gadaniem.
        Jedziemy do niego na weekend, już nie mogę się doczekać - dobrze, że mam kupę
        roboty, to nie "płaczę" za nim cały czas.
        Pozdrawiam
        Iwona i wczasujący się Kubulek
      • jasik2 Re: CO TU ZNOWU TAK CICHO? 20.05.04, 11:27
        Hej!
        Już prawie drugi miesiąc mija odkąd wróciłam do pracy i mimo, że to tylko ok. 5
        godz.dziennie to ciągle brakuje mi czasu a wieczorem jestem strasznie padnięta.
        Teraz korzystam z okazji, że szef wyjechał na spotkanie...
        aktycznie wiosna nie nastraja do siedzenia rzy komputerze, my z Alą całe
        popołudnia spędzamy na dworku. Alicja już biega, jest bardzo odwazna i zaczepia
        wszystkich: małych i dużych.
        W weekend próbowałam ją odstawiac od piersi ale nic z tego nie wyszło i jak
        sądzę muszę z tym jeszcze poczekać.
        Ostatnio bawimy się w kólko graniaste... i Ala głośno woła bęc! W ogóle dużo
        mówi moja dziewczynka, chociaz głównie po swojemu przy czym gestykuluje,
        wymachuje rękami, że zrywamy boki.
        Pozdrawiamy cieplutko.
        Asiai Ala
      • andzia001 Re: CO TU ZNOWU TAK CICHO? 20.05.04, 11:39
        Super Maugerko, że ty tym razem przywołujesz nas do klawiatur, bo mnie to już
        głupio byłosmile))))
        Mało nas tu na tym forum, a początkowo wydawało się, że tych kwietniaczków tak
        dużosmile)))))))
        Marcinuś obecnie ma mały katarek, zaraził się zresztą ode mnie bo strasznie
        przemarzłam w poniedziałek w pracy.
        Znosi go jak zawsze bardzo dzielnie, apetyt mu dopisuje i to jest najważniejsze.
        W przyszłym tygodniu natomiast muszę jechać na trzy-dniowe szkolenie i już
        teraz wariuję i nie wiem jak sobie poradzę bez mojego słoneczka.
        Pociesza mnie jedynie fakt, że inne mamusie też mają takie rozłąki za sobą i
        przeżyłysmile))
        Byliśmy na powtórnym szczepieniu na gruźlicę bo blizna była za malutka,
        doszczepiliśmy się też na ospę, różyczkę, świnkę i jest ok.
        Żadnych reakcji niepożądanych, Marcinek był jedynie dwa kolejne dni po
        szczepieniu bardziej senny.
        Wiecie co dziewczyny, mój szkodniczek nie lubi słodyczysmile
        W domu rzadko raczymy się słodyczami i najczęściej jest to własnoręczny wypiek
        w formie puszystej baby lub biszkoptu z karmelem.
        No i tak się jakoś utarło, że nigdy dodatkowo nic nie kupowaliśmy małemu.
        A teraz jak tylko ktoś częstuje go ciasteczkiem w czekoladzie czy nawet
        lizakiem to po spróbowaniu następuje od razu odruch wymiotny.
        Lekarz stwierdził, że mu przejdzie ale zastanawia mnie to trochę bo dzieci
        przecież przepadają za słodyczami i czasem koniami nie można dociągnąć.
        Widocznie mój mały odbiega nieco od normysmile)))))))
        A jak z obcinaniem paznokietków u waszych maluszków?
        Bo mój to wprost uwielbia - siedzi jak zaczarowany i obserwuje uważnie co
        robięsmile))))
        No i kąpiele - przedłużają się teraz w nieskończoność, ciepłą wodę dolewać
        trzeba bo nijak nie można wyciągnąć go z wanny.
        Jesteśmy obecnie na etapie poszukiwania sandałków dla Marcinka bo powoli
        upalnie ma się robić (nareszcie).
        Z uzębieniem nadal stoimy w miejscu - tylko sześć perełek.

        pozdrawiam cieplutko
        Anka

    • gonia1000 KILKA PYTAŃ DO MAM! 20.05.04, 11:21
      Witam mamy naszych rówieśników. Mam do Was kilka pytań(technicznychsmile)) i jesli
      to mozliwe to pliss odpowiedzcie. Z pewnościa gdybym przeczytała jeszcze raz
      wszystkie poprzednie wasze posty odpowiedzi by sie znalazły, no ale te będa
      baardzo aktualne. Z góry dziekuję.
      1.Mycie zabków Waszych pociech. Myjecie im codziennie( ja zapominam
      notorycznie), o jakich porach? czym? woda, rumianek, a może juz jakas pasta?
      2.Jak posadzić dziecko na nocnik i wytłumaczyc mu że tam ma zrobic kupkę? Mój
      synus robi je nieregularnie, więc nie wiem kiedy posadzic, a kiedy nie, nie
      mówiąc juz o tym że wogóle nie chce.
      3.Nacieracie jeszcze oliwkami po kapieli? czym myjecie mydłem, płyn do kapieli?
      4.ile śpią na dobę? Mój od 11.00-13.00, potem jedna godzinka po południu i
      potem 20.00-6.00.
      5.Czy chodzicie na kontrole do ortopedy?czy raczej nie trzeba?
      6.Jaki vibovit dajecie?
      To chyba na tyle. Pozdrawiam ! i buziaczki
      • gonia1000 I JESZCZE JEDNO! 20.05.04, 11:29
        Jakie są ulubione zabawy Waszych pociech( chodzi mi o takie którymi Was
        zamęczają i to z uporem małego maniaczka.
        Np. Kamilek potrafi 100 razy dziennie przyniesc piłkę ( tylko tacie) i każe nią
        odbijac o podłogę. A jak tata po 100 razie odmawia to tupie strasznie nóżkami i
        nawet główka o ścianę.Albo przynosi wszystkie swoje zabawki po kolei i każe nam
        je trzymać(autka, piłki, klocki itd.) Jak je odłozymy to spowrotem po kolei
        wszystkie znosi i każe trzymaćsmile))
      • andzia001 Re: KILKA PYTAŃ DO MAM! 20.05.04, 11:54
        W takim razie korzystając z chwili nieobecności szefa odpisuję (hi,hi):
        Ad. 1 - staramy się wyrobić w małym nawyk mycia ząbków po każdym posiłku i
        nawet po jabłuszku czy deserku idziemy do łazienki i myjemy.
        Jest ich narazie niewiele bo sześć sztuk, używamy jedynie szczoteczki i wody.
        Najlepiej jak któreś z nas też myje bo wtedy małemu raźniejsmile))))))))
        Zresztą Marcinuś już sam dość dobrze potrafi mieszać tą szczoteczką w buzi i
        nasza pomoc jest bardzo ograniczonasmile
        Ad. 2 - z nocnikiem nie mieliśmy problemu większego a całą naukę zaczynaliśmy
        od sadzania małego przed kąpielą: posadziłam go na nocniczek, dałam coś
        interesującego do rączek (broń Boże znajoma zabawka, to musi być coś "nowego"
        np. pudełko z kremem nawilżającym, albo tusz do rzęs), po czym puszczałam wodę
        do wanny. Na odgłos lecącej H2O pełny nocnik murowanysmile)))
        I tak ćwiczyliśmy przez tydzień.
        Tylko przedkąpielowe sikanie i nic więcej.
        Później stopniowy wysadzaliśmy małego po przebudzeniu (w tygodniu robi to
        babcia), później doszły poposiłkowe "nasiadówki" itd.
        Kupki udawało nam się wyłapywać bo Marcinuś robi specyficzne minki przez
        zamiarem "wykupkania" sięsmile))))
        Teraz nocnik stoi zawsze w pobliżu miejsca zabawy, żeby Marcinek mógł go mieć w
        zasięgu wzroku. I coraz częściej jak chce siku przynosi nam ten nocniczek żeby
        go posadzić.
        Wiecie, jaka ja dumna jestemsmile)))))))))))))
        Ad. 3 - nie nacieram małego po kąpieli już dość długo bo to straszny
        wiercipięta i raczej wyślizgiwałby sięsmile) Dodajemy do każdej kąpieli płyn z
        serii Nivea Baby, który myje i nawilża skórę.
        Czyli tak jakby dwa w jednym.
        No i fajowa piana się robismile))
        Ad. 4 - Marcinek śpi dość dużo - jedna drzemka między 11.00 a 14.00, zasypia o
        20.00 i śpi średnio do 8.30.
        Ad. 5 - nie byliśmy u ortopedy, ostatnia wizyta kontrolna byla w ubiegłym
        tygodniu przed szczepieniem, ale był to "zwykły" pediatrasmile))))
        Ad. 6 - dajemysmile)
        A jeśli chodzi o zabawy to u nas dokładnie to samo - powtarzanie tych samych
        czyności do znudzeniasmile)) A najfajniesze jest gdy coś "się zepsuje" to pokazuje
        na ten przedmiot paluszkiem, mówi "ooooooo.....", bierze któregoś z nas za rękę
        i czeka na naprawienie zabaweczkismile))
        W ogóle jest przekochany.
        I jakie cmokusie rozdajesmile)

        pozdrawiam cieplutko
        Anka
        • maugerka Re: KILKA PYTAŃ DO MAM! 20.05.04, 13:48
          Więc ja też odpowiadam:
          1. Też zdarza nam się zapominać o myciu ząbków, zresztą Jasiek zaciska od razu
          usteczka i nie bardzo mu się ta czynność podoba. jeżeli myjemy, to szczoteczką
          i wodą. Na pewno nie pastą, bo maluch nie umie jeszcze wypłukać buzi i wypluć.
          2. Jasio z nocnika robi sobie czapkę, albo pudełko na zabawki, a posadzony
          ucieka jak najdalej, więc na razie go nie zmuszamy. Trzeba trochę odczekać.
          3. Ja smaruję całe ciałko Jasia czymś takim, co nazywa się Epikrem. jest to
          ziołowe mazidło na bazie wazeliny. Znalazłam je kiedyś w sklepie zielarskim,
          zresztą w aptekach też bywa. Jasio ma dość suchą skórę po mnie, więc nie
          wyobrażam sobie niczym go nie smarować, a ten Epikrem jest naprawdę niezły.
          4. Ze spaniem jest różnie. zasypia późno (od.21.000 nawet do 23.00), a wciągu
          dnia przestawiliśmy (chyba się w końcu udało) na jedną drzekę ok. 1,5h. Rano
          czasem też u babci dosypia ranne wstawanie. Bywa, ż eteż ok. 1,5h.
          5. U ortopedy byliśmy, gdy Jaś miał 3 m-ce, potem, gdy miał 6 m-cy i wtedy
          ortopeda powiedział, że wszystko jest w najlepszym porządku i nie musimy już
          się więcej pokazywać.
          6. Dajemy codziennie Vibovit Bobas.
          7. Jeśli chodzi o zabawy, to zauważyłam, że Jasio ostatnio umie się sam czymś
          zająć. A to sobie poukłada klocki (naprawdę udaje mu się je co prawda bez ładu,
          ale poskładać), "poczyta" książeczki, pogrzebie w szufladach i zainteresuje
          rzeczami, które tam znajdzie, rzuca piłką, balonikami (zostały jeszcze z
          urodzin), albo po prostu się chce poprzytulać, dać buziaki itp. No a
          najbardziej na świecie, to lubi piaskownicę i zabawy z dziećmi.
          Pozdrowionka
      • jasik2 Re: KILKA PYTAŃ DO MAM! 20.05.04, 23:19
        Hej!
        My ostatnio staramy się pamiętać o wieczornym myciu ząbków. Myjemy samą wodą i to niekoniecznie przegotowaną bo Ala i tak notorycznie wypija wodę z wanienki podczas kąpieli. Zastanawiam sie też czy dużo daje to mycie skoro Ala za chwilę i tak podłącza sie do piersi, no ale nawyk wyrabiamy.
        Jeżeli chodzi o nocnik to nie mamy wielkich sukcesów ale czasami udaje sie zrobić siusiu rano, chwilę po przebudzeniu.
        Oliwką nie nacieram już od dawna.
        Ala śpi 2 godz. w ciągu dnia i mniej więcej od. 20-ej do 8-ej rano.
        Na kontrolę do ortopedy idziemy w czerwcu. Pediatra zaleciła, że należy pójść jak dziecko zacznie juz dobrze chodzić.
        Vibovitu nie daję ale po przeczytaniu ostatnich postów może zacznę?
        Pozdrawiamy serdecznie.
        Asia i Ala
      • elasz4 Re: KILKA PYTAŃ DO MAM! 21.05.04, 14:04
        1. My niestety nie myjemy ząbków, bo przyznam, ze jakoś tak nie wiem jak
        małego nauczyć mycia, jak weźmie sztoteczkę to ją pogryzie, a potem czyści
        wszystko w domu. Próbowałam znaleźc jakąś pastę dla takiego malca i nic nie
        mogłam znaleźć. Dopiero dla dzieci 2-letnich są w psrzedaży więc doszłam do
        wniosku, że to może jeszcze za wcześnie.
        2. Nie mamy jeszcze nocnika, z resztą Pawełek dopiero co zaczyna chodzić tak
        już na poważnie i myślę, że jaak już pewnie będzie stał na nóżkach wtedy
        postaram się zacząć wprowadzać nocnik.
        3. Ja nie nacierałam synka żadnymi oliwkami, może dlatego, że w szpitalu
        powiedziano aby robić to jak najrzadziej, ale Pawełek ma łądną skórkę więc nie
        ma takiej potrzeby. Jeśli chodzi o kąpanie to używam kosmetyków Nivea Baby,
        chociaż mam mały problem jak kąpię synka to zawsze gdy widzi butelkę z płynem
        to strasznie krzyczy i ją chce, jak dostanie w swoje łapki to otwiera ząbkami i
        zaczyna pić w związku z tym przeżuciłam się ostatnio na mydełko i to zwykłe,
        takie którego my sami używamy.
        4. Pawełek śpi dwa razy. Rano po kaszce 1-1.5h, a potem czasami na spacerku i
        po południu kładzie się o 17 śpi prawie do 19 i w związku z tym idzie spać koło
        22 i śpi gdzieś do 7 rano. Próba przetrzymania drzemki o 17 kończy się
        strasznymi spazmami i daliśmy sobie z tym spokój, może sam się przestawi.
        5. My byliśmy dwa razy, ostatnio jak Pawełek miał 3 miesiące i ortopeda
        powiedział, ze nie ma potrzeby już przychodzić.
        6. Vibovit'u nie daję tylko vit. D3 i C, ale zaczynam się zastanawiać czy nie
        dawać mu Vibovitu.
        7. Jeśli chodzi o zabawy to jest ich dużo i różne: klocki - wkładanie i
        wykładanie z pudełka na śrubki, puszczanie muzyki na wszystkich zabawkach,
        rowerek, jazda wózeczkiem (mamy w domu parasolkę, jest świetna do usypiania),
        rzucanie piłeczek psom, chodzenie z wózeczkiem lub lokomotywą na sznurku, ale
        najchętniej to Pawełek oglądałby reklamy i siedział przed komputerem.
        • edyciorka Re: KILKA PYTAŃ DO MAM! 22.05.04, 13:02
          Cześć ! Długo się nie odzywałam ale już jestem i nadrabiam zaległości.
          Kamilek zaczął stawiać swoje pierwsze kroczki na święta wielkanocne. Ale tak
          naprawdę sam, to dopiero 14 maja. Jednak ciągle się boi odważnie biegać.
          Jeżeli chodzi o nocnik to sadzam go gdzieś od ok. 3miesięcy. Zawsze rano po
          przebudzeniu i po większym jedzonku, no i kiedy Kamilciu zaczyna
          charakterystycznie stękać.
          Mój szkrabek waży ponad 12kg a ubranka kupuje mu na 96/98. Jest ogromnym
          żarłoczkiem (choć nie wygląda). Gdy zobaczy, że ktoś coś je od razu podchodzi i
          wdrapuje się na kolana.
          Pije jak smok. Jest taki zachłanny, że póki nie zobaczy dna to nie odda butelki
          lub kubeczka. Niestety objawiła się niedawno u niego alergia na mleko i
          musieliśmy zrezygnowć z jego ulubionych Bakusiów i Danonków oraz zwykłego
          mleczka. Od czasu naszego pobytu w szpitalu (zapalenie płuc) Kamilek dostaje
          kropelki odpornościowe oraz syrop przeciwalergiczny, vigantolu nie daje mu już
          od jakiegoś czasu. Ząbki myjemy niestety nieregularnie zwykłą wodą, używamy
          takiej szczoteczki gumowej zakładanej na palec. Mały uwielbia to robić. On w
          ogóle uwielbia wodę. Gdy widzi jak szykuję kąpiel to aż podskakuje. Najlepsza
          zabawa to rozlewanie wody na podłogę a później ciapanie w niej rączkami.
          Kolejnymi hitami zabawowymi mojego synka jest siedzenie za kierownicą
          prawdziwego samochodu. Jak próbuję go wyciągnąć to wrzeszczy jakby go ze skóry
          obdzierali. 3 na liście jest piaskownica. Mieszkamy w domku jednorodzinnym więc
          tatuś wybudował syneczkowi piaskownice przed domem. Kamilciu był zachwycony.
          Musi jednak podczas zabawy w piaskownicy mieć smoka bo wkłada rączki do w buzi.
          Obcinanie paznokci, mycie uszu i czyszczenie nosa możemy wykonać tylko podczas
          reklam – działają na moje dziecko jak hipnoza. Teraz kilka słów o spaniu.
          Wstajemy o 6.30 bo wtedy jedziemy: a do pracy on do babci. U babci kładzie się
          zaraz spać i śpi do 10 później spacer i spanko o 13 do 15. Wcześniej chodził
          spać ok. 20.30 teraz niestety coraz częściej ok. 22. Mogłabym jeszcze pisać i
          pisać- ale starczy na dziś. Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki.PAPA
          Edyta i Kamilek.
    • alekl1 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 20.05.04, 12:55
      Witam wszystkie mamy kwietniowych dzieciaków 2003!
      Ja dopiero niedawno odkryłam to forum, więc dopiero teraz sie odzywam. Jestem
      mamą Aleksandra (Olusia)który przyszedł na świat 15 kwietnia 2003 w klinice
      femina w Lubinie (dolny śląsk). Oluś niedawno zaczął chodzić i właściwie teraz
      zamiast chodzic to ciągle biega i często sie wywraca, potrafi powiedzieć parę
      słów- mama, tata, baba, daj. Bardzo lubi czytać ksiażeczki, a ostatnio z
      przyjemnością gapi się na Teletubisie. Oluś ma opiekunkę, do której go
      zaprowadzam kiedy idę do pracy, opiekunka ma dwoje dzieci - dziewczynki 1 rok i
      3 lata, myślę że dlatego mójsynek lubi tam chodzić bo dziewczyny za nim szaleją.
      Dzisiaj idziemy na szczepienie wiec dowiem się ile waży i mierzy mój szkrab.
      Ale napewno nie ma niedowagi jest dość okrąglutkim dzieciaczkiem.
      Mam zamiar często zaglądać na to forum. Chętnie bym poznała mamy z mojej
      okolicy jeżeli takie są.
      Pozdrawiam
      • maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 20.05.04, 13:52
        No to Jasio ma następnego idealnego rówieśnika (też urodził się 15.04). Witaj
        wśród nas!!!!! My jesteśmy z Torunia.
        • franioz Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 20.05.04, 18:50
          Witam
          W końcu mam trochę czasu, bo Franio śpi.
          My myjemy ząbki 2 razy dziennie, rano i wieczorem pastą bez fluoru Nanadent. Już na samo hasło "myjemy ząbki" synuś maszeruje do łazienki i wyciaga raczki po szczoteczke. Śpi jeszcze dwa razy dziennie i dlatego późno idzie spać na noc, bo o 23. Również uwielbia piasek i piaskownice, no i towarzystwo innych dzieci, które gania na spacerkach. W ogóle nasze drogi się strasznie rozchodzą smileNocniczka jeszcze nie mamy. Jakoś nie jestem jeszcze przekonana czy przejdzie bo z niego straszny wiercioch.
          Ulubione zabawy ostatnio to czytanie ksiazeczek, układanie kubeczków i piłki.
          Wszystko chce do ręki i to czasami jest powodem krzyczków.
          Pięknie cmoka, daje buziaki i przytula się.

          Pozdrawiamy i czekamy na słoneczko już letnie
        • alekl1 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 21.05.04, 08:36
          Pozdrawiamy Jasia! Oluś też lubi plenery, ale nie zabardzo lubi jeździc
          wózkiem. Wczoraj byliśmy na szczepieniu i mój syn naprawdę wprawił mnie w dumę,
          bo do tej pory na sam widok pani doktor denerwował się i płakał, a tym razem
          był wyjatkowo grzeczny, trochę tylko pisnął przy zastrzyku. Aktualna waga
          Olusia to 10kg 700 gr, a wzrost 78,5 cm.
          • gonia1000 Re:KILKA PYTAŃ DO MAM! 21.05.04, 09:09
            Dziękuję mamy za wszystkie odpowiedzi, jak zawsze czegoś się od Was nauczyłamsmile
            No i chyba przestanę juz oliwkowac mojego synusiasmile, chociaż mój mąż się ze
            mnie śmieje ,że będę Go nacierać oliwkami dopóki się nie ożeni i nie wyprowadzi
            sie z domusmile))
            Widzę,że wszystkie dzidzie zdyscyplinowane myją ząbki.BRAVO!
            Pozdrawiam Was cieplutko, zdjęcia Waszych pociech oglądałam są niesamowite.
            Jaśko Maugerki taki dumny na spacerze,że ho,ho nie pogadasz!A Alicja przekonała
            mnie że chce mieć drugie dziecko-dziewczynkę ! (nie teraz jeszcze smile)Franio też
            kawał faceta już- na prawde ma roczek dopiero?
            Jak sie naucze umieszczać tu zdjęciasmile to pokażę Wam na czym ostatnio
            przyłapałam Kamilka.
            Buziaczki przesyłam i witam na forum nowa emamę z Alkiem.
            Gonia
            • zivona Re:KILKA PYTAŃ DO MAM! 21.05.04, 12:19
              Hej
              Kubulkowi myję ząbki rano, po sniadaniu, i wieczorem po mleczku (dostaje cień
              Elmexu na szczotczkę wieczorkiem). Lubi myć ząbki, a najbardziej sam.
              Z nocnikiem zaczęliśy niedawno przygodę, po pierwszych urodzinach. Jak się rano
              budzi od razu na nocnik no i mamy zawsze kupkę.Dalej w ciągu dnia, to jak się
              złapie, nie wie jeszcze co to dokładnie, więc nie sygnalizuje w żaden sposób,
              jest jeszcze za mały.
              Po kąpieli teraz balsam Nivea, bo lubię jak jest pachnący i taki cieplutki, a
              samo masowanko to też zabawa.
              Śpi zazwyczaj od 19.30-20 do 6.30, a w ciągu dnia, koło 10-11, i czasami po
              poludniu 15, ale tylko w ciągu dnia pól godzinki , no gora godzina.
              Do ortopedy wybierzemy się na pewno,ale jak już bedzie chodził pewnie, moze za
              miesiac, lub dwa.
              Vibovit Bobas sobie popija z niewielką ilosćią wody.
              A zabawy. oj....... jeździ sobie na swojej taksówce (tzn, odpycha się nóżkami,
              ulubiona to wchodzenie na czworakach po schodach, teraz pchanie na rowerku, no
              i układanie kuleczek na patyczkach, i wszelkie wspinaczki, na co się tylko da.
              Pozdrawiam,
              Iwona i wczasujący się Kubulek
      • andzia001 Dziewczyny, mamy nowe zdjęcia:)))) 21.05.04, 09:55
        Witam wszystkie mamusiesmile)
        Jeśli macie chwilkę wolnego czasu to zapraszamy z moim szkodniczkiem a
        obejrzenie nowej sesji zdjęciowej.
        Wiem, że chwalipięta jestem, ale duma mnie rozpierasmile)))

        pozdrawiam cieplutko
        Anka
        i szkodniczek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12801615
        • maugerka Re: Dziewczyny, mamy nowe zdjęcia:)))) 21.05.04, 10:08
          Już widzieliśmy i swoją opinię wyraziliśmy na "zobaczcie"
          A u nas też od czasu do czasu są nowe fotki.....
          • gonia1000 Re: Dziewczyny, mamy nowe zdjęcia:)))) 21.05.04, 10:13
            Dziewczyny zdjęcia super, a mogłybyście mnie nauczyc je dołączać bo zielona
            jestem w tym temaciewink
            • maugerka Do Gosi - zamiszczanie zdjęć 21.05.04, 10:38
              Zdjęcia można dołączyć tylko na forum "Zobaczcie". Tworzysz nowy post
              zatytułowany np. Kamilek Synek Gosi i tam masz trzy miejsca na dołączenie
              zdjęć. Każde następne dołączasz w ten sposób, że odpisujesz na swój post i
              znowu masz trzy miejsca na zdjęcia. Jest tylko warunek, że muszą one być
              mniejsze niż 64kB i jakieś wymiary. Trochę chaotycznie, ale poczytaj sobie
              więcej:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5590622
              tam na pewno znajdziesz więcej instrukcji
              • gonia1000 Re: Do Gosi - zamiszczanie zdjęć 21.05.04, 12:00
                Dzięki, przetestuje w weekend. Pozdrawiam !
      • elasz4 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 21.05.04, 13:48
        Cześć
        Ja też pochodzę z Lubina, od czterech lat już niestety tam nie mieszkam, ale
        nadal mieszkają moi rodzice i często przyjeżdżamy do mojego rodzinnego
        miasteczka.

        Pozdrawiam
      • edyciorka Do alekl1 22.05.04, 13:07
        Edyta i Kamilek.
        Cześ ja też rodziłam w Feminie w Lubinie tylko trochę wcześniej bo 4 IV.
        Mieszkam W Legnickim Polu niedaleko Legnicy Pozdrawiam Edyta i Kamil.
        • alekl1 Re: Do alekl1 24.05.04, 11:40
          Witam!
          Mieszkamy całkiem blisko siebie. Jak wrażenia z feminy, ja miałam cesarkę i
          ogólnie dobrze oceniam pobyt w klinice.
          Pozdrawiam
          Lidka i Oluś
          • edyciorka Re: Do alekl1 24.05.04, 17:55
            Jeżeli chodzi o feminę to było świetnie: wszyscy Bardzo!!! mili i wogóle OK. A
            tak naprawdę to ja nie mam co marudzić bo mój poród trwał 45 min i bardzo
            malutko miałam bóli. A wracając do wakacji my też poraz pierwszy wybieramy się
            z Kamilkiem nad morze. Jedziemy w ostatnim tygodniu czerwca do Pobierowa.
            Jeżeli chodzi o jedzenie to Kamilciu dostaje butlę Bebiko 3 lub 2 albo Nestle 2
            przed snem tzn. ok 21 i budzi się w nocy ok 2. Chciałam nocne jedzenie zastąpić
            cherbatką ale się nie dało. Wrzeszczał niesamowicie i musiałam dać butelkę
            dopiero zasnął.
            Pozdrowienia Edyta i Kamil
    • martad73 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 21.05.04, 10:39
      Witam emamy
      rzadko tu zaglądam, praca i dwoje maluchów w domu, ale chciałabym w końcu
      pokazać Wam moje szczęścia, ciekawe czy mi się udało.. Zobaczcie
      Mama Mateuszka 09.06.2000 i Ewelinki 16.04.2003
      • martad73 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 21.05.04, 10:54
        Nie wyszło, próbuję jeszcze raz.
        • franioz Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 21.05.04, 14:07
          Zobaczcie Frania nad morzem. Niezły turysta z niego smile
          • maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 24.05.04, 08:20
            Widziałam, widziałam. Już nie mogę się doczekać, kiedy my pojedziemy. W zeszłym
            roku byliśmy, jak Jasio miał 3 m-ce. Był bardzo dzielny.
            Pozdrawiam
            • elasz4 Do maugerki 24.05.04, 10:17
              My też byliśmy w zeszłym roku na przełomie lipca i sierpnia, a w tym roku
              jedziemy na początku lipca. Ale ta pogoda za oknem nie nastraja zbyt
              optymistycznie.
              • maugerka Re: Do maugerki 24.05.04, 10:27
                To fakt. My planujemy ok.10 lipca, ale mogę nie dostać urlopu w lipcu, bo
                szykuje się jakaś wielka robota, ale będę walczyć. Jeśli się nie uda, to
                jedziemy ok.15 sierpnia.
          • alekl1 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 24.05.04, 11:38
            Cześć
            My z Olusiem chcemy w tym roku pojechać nad morze poraz pierwszy, może
            napiszecie gdzie się dobrze wypoczywa z takim maluchem.
            A z innej beczki - w sobotę poraz pierwszy zostawiliśmy Olusia z opiekunką na
            noc, bo wybieralismy sie na imprezę, troche sie denerwowqałam, jak on
            zareaguje, ale dobrze zniósł rozstaniesmile Może dlatego, że został z bratową i
            jej dwójką dzieci, więc miał sie z kim bawic zanim poszedł spać. W nocy
            oczywiscie budził się parę razy, ale nie płakał. Oluś co noc sie budzi - dwa
            razy żeby wypić butlę i jeszcze parę razy mu się zdarza przebudzic i
            poprzewracać sie po łóżku, troche to męczące szczególnie kiedy (jak dziś w
            nocy) chce sie odespać jedna nieprzespaną noc. Napiszcie ile wasze dzieci jedzą
            w nocy i jakiego uzywacie mleka - Oluś od jakiś 2 tygodni jest odstawiony od
            piersi daje mu mleko Nestle junior, ostatnio Bifidus bo pojawiły sie biegunki,
            ale ciagle robi mi zielone kupki, może inne mleko byłoby lepsze. Napiszcie cos
            na ten temat.
            Oluś i jego mama
            • maugerka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 24.05.04, 12:19
              Jasio już od około stycznia nie je w nocy. Budzi się jedynie na herbatkę.
              Kaszkę jadł swego czasu na mleku Humana SL - dla alergików, bo podobno nim był
              (zmieniliśmy lekarza i jakoś nie widzi u niego alergii). Teraz kupuję mu po
              prostu Nestle mleczno-ryżowe. Mleka jako takiego nie pije, bo zaraz pluje,
              zjada więc tylko kaszki na mleku - łyżeczką.
              • andzia001 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 24.05.04, 12:50
                Hejkasmile))
                Marcinuś już od dłuższego czasu zaprzestał nocnego jedzonka, budzi się jedynie
                na wodę (wcześniej była to herbatka ale naczytałam się o próchnicy i teraz jest
                jedynie przegotowana woda).
                Cały czas jadamy kaszki na mleku Bebilon 3. I są to kaszki ryżowe. Kiedyś
                próbowałam zrobić mleczno-ryżową ale szkodniczkowi nie smakowała.
                Inne mleczko narazie też nie wchodzie w grę, od razu wyczuwa inny smak i krzywi
                się niesamowicie.

                My w tym roku też nad morze śmigamy (na początku sierpnia), do Łebysmile))))
                I oczywiście już doczekać się nie możemysmile)))

                pozdrawiam cieplutko
                Anka, mama Marcinka
                a to moje słoneczko:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12801615
                • franioz Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 24.05.04, 13:17
                  U nas też duze zmiany.
                  Właśnie pożegnaliśmy się z cycusiem.Już czwarty dzien nie dostaje. Do tej pory Franio cycolił dwa razy: rano i wieczorem. W nocy nie dostaje od miesiąca nic jeść ani pić i śpi z tatusiem. Ale budził się na cycisia ok 7. I tak niestety my zostało. Wydaje mi się ze mało śpi w nocy: od 23 do 7-8, a wcześniej spał do 9, a w dzień ok 2 godzin - po 1 godz. Chyba jest troche rozbity po tym pożegnaniu bo marudzi i popłakuje, ale mam nadzieje ze wszystko wróci do normy.
                  I jeszcze jedno wydarzenie. Po raz pierwszy Franek został na cały dzień z dziadkami sam. I nieźle się sprawował. Jestem dumna bo jeszcze nigdy tak długo nie był sam bez mamusi. Ja dopiero we wrześniu wracam do pracy sad
              • gonia1000 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 24.05.04, 12:58
                Hej! W lutym przestałam Kamila karmic piersią i budził sie juz tylko raz w nocy
                na butelkę herbatki, którą po jakimś czasie zamieniłam "brutalnie" na butelke
                przegotowanej wody(z maleńką łyzeczką granulatu hipp) i chyba Kamil
                stwierdził,że dla takiej lury nie warto sie budzić i po wieczornej kaszce
                przesypia całą noc. Budzi się ~5 rano, wtedy go zabieram do naszego łóżka i
                przytulony do mamusi śpi do 6.00(ani minuty dłużej)smile)
    • kubusala Przyłapany na gorącym uczynku!!!!!!!!!!! 25.05.04, 09:25
      Dziewczyny nastąpiła rewolucja techniczna w mojej karierze na forum: nauczyłam
      sie dołaczac zdjęciasmile)))
      No więc przedstawiam pierwsze zdjęcia Kamila, którego jak widać interesuje
      wszystko co nie jest zabawką dla dziecka-chyba macie to samo co?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12907637
      • gonia1000 Re: Przyłapany na gorącym uczynku!!!!!!!!!!! 25.05.04, 09:31
        No i wszystko sie potrąbiło, to była Kasia-moja kolezanka z pracy,korzystamy z
        tego samego kompa, jej dziecko,Kubuś jest z lutego, więc wynocha stądsmile))
        A ja spróbuje jeszcze raz te zdjęcia.
    • gonia1000 Może teraz sie uda... 25.05.04, 10:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12907637
      • maugerka Re: Może teraz sie uda... 25.05.04, 12:19
        Widziałam, widziałam.....
    • gonia1000 STO LAT MAMUŚKI!!! 26.05.04, 09:17
      Kochane mamuśki, życze Wam abyscie kazdego dnia cieszyły sie samymi
      usmiechnietymi buźkami Waszych dzieciaczków i spełnienia w macierzyństwie !!!!

      Ps. A co dostałyscie na dzień matki? Mi mój smyk o 7 rano wręczył wyrwaną
      listwe z podłogismile))))))))
      • andzia001 Re: STO LAT MAMUŚKI!!! 26.05.04, 09:31
        Dzięki, dzięki, dzięki i oczywiście wzajemniesmile))))))))))
        Czyż to nie najpiękniesze uczucie na ziemi - bycie mamą?!?!?!
        Dla mnie przynajmniej the best.
        A moja kruszynka słodko sobie spała, jak czmyhałam z sypialni (do pracy,
        rodacysmile), ale wychodząc już z domu słyszałam jak mój kochany Marcinuś
        płacze....
        Czyżby wyczuł ten dzień?? Z ciężkim i rozdartym sercem wyszłam z domu
        (przeważnie mój szkodniczek mocno śpi gdy wychodzę bo to dopiero 5.30, ale
        dzisiaj było inaczejsad(((
        W każdym bądź razie nie mogę doczekać się powrotu do domusmile))))))))

        W sprawie listwy - dość ciekawy i oryginalny prezenciksmile)))))))))))))))))

        pozdrawiam cieplutko
        Anka, mama Marcinka
        • maugerka Re: STO LAT MAMUŚKI!!! 26.05.04, 09:49
          Dziękuję serdecznie i życzę Wam również jak najpiękniejszych dni spędzonych z
          pociechami.
          Myślałam, że będę pierwsza z życzeniami, ale tak mi jakoś w pracy zeszło, że
          dopiero teraz zaglądam.
          Prezent Gosiu faktycznie bardzo osobliwy. Mój Skarb takiego mi na pewno nie
          zafunduje, bo nieźle musiałby się namęczyć, żeby taką listwę wyrwać. Dał mi
          soczystego buziaka (daje mi często takie buziaczki tak sam od siebie). I to
          jest najsłodsze. Wystarczy mi od niego jeden uśmiech i to, jak do mnie biegnie,
          gdy jadę po niego po pracy. Nic nie zastąpi takich chwil.
          Aniu! Chyba dzisiaj jest taki dzień, bo mój Jasio też trochę bardziej marudził,
          niż zwykle (od 3 m-cy zwalamy całą winę na zęby, ale ile można?....)

          Świąteczne buziaczki
          • gonia1000 apropos marudzenia 26.05.04, 10:06
            No więc jak Wam powiem,ze Kamil tez dzis rano marudził to nie uwierzycie. cos w
            tym chyba jest , moze nasze dzieciaczki chciały ten dzień spędzic z nami?
            Szefowie powinni nam zrobic dzień wolny od pracy !!Albo jeszcze lepiej
            Międzynarodowy Dzień Matki!który mamusie w całości poświęciłyby pociechom.No
            nic pozostaje tylko pomarzyć i jeszcze raz zyczyc Wam udanego popołudnia z
            dzieciaczkami.
            Maugerko, ta listwa to "oczywiście nie wina mojego kochanego synusia" tylko
            tato tak słabo przykleiłsmile)))))))))
      • elasz4 Życzenia i do goni1000 26.05.04, 10:22
        Ja też dołączam się do życzeń.
        Życzę wam i sobie samych radosnych dni z naszymi maluszkami, przespanych nocy i
        jak najmniej problemów i dużo słońca, może w końcu do nas zawita ciepełko.

        Ale się uśmiałam z tej listewki no dzieciaczki mają masę pomysłów ja też
        czasami nie ogarniam i po prostu nie pomyślę, że dzidzia może wpaść na coś
        równie genialnego.

        Ja niestety nie dostałam dzisiaj ani buziaczka ani miłego prezenciku od mojego
        synka, ponieważ Pawełek jest teraz u dziadków, a my z mężem remontujemy pokoik,
        ale oby wytrwać do piątku.
        A wiecie mój maluszek zaczął chodzic, raczkowanie już go całkowicie przestało
        interesować i teraz tylko biega, a dzoadkowie za nim.

        Pozdrawiam mamusie i wasze szkraby.
        Ela
      • andzia001 A co planujecie na dzień dziecka?:)))))) 26.05.04, 10:37
        Hejka dziewczyny kochanesmile))) (mamuśkismile))))
        Pytam, bo liczę na ładną pogodę i łaskawość szefa (urlopik).
        Chcemy z mężem i szkodniczkiem naszym gdzieś wyjechać wreszcie na czerwcówkę bo
        na majówki w tym roku nie mogliśmy niestety liczyć.
        Tak zimnego maja nie pamiętam i żal trochę, że ten najpiękniejszy miesiąc już
        prawie za nami i tak uciekł niesłonecznie........
        Macie jakiś pomysł na ciekawy prezent?
        Bo mój szkodnik wszelkich klocków, jeździdeł i pluszaków ma już pełne skrzynie,
        a chciałabym coś nietuzinkowego kupićsmile)))))))
        Jeśli coś Wam wpadnie do głowy to piszcie proszęsmile))))

        pozdrawiam cieplutko
        Anka, mama Marcinka
        • maugerka Re: A co planujecie na dzień dziecka?:)))))) 26.05.04, 14:08
          Boże!!! To już przecież niedługo dzień Dziecka! Zbyt szybko ten czas leci, że
          nawet nie zdążyłam pomyśleć o prezencie! Też z ciekawością poczytam o ciekawych
          pomysłach.
          • gonia1000 Re: A co planujecie na dzień dziecka?:)))))) 26.05.04, 22:08
            U nas już babcie biją się o to co która ma kupić(pomimo iz mówiłam,że każdy
            powinien kupowac prezent własnemu dziecku-chciałam cos przez to wyłudzic od
            swojej mamy dla siebiesmile)), ale gdzie tam...tylko wnuczuś sie liczy), do tego
            jeszcze cos dostanie do cioci(chrzestnej), wujka, więc chyba dla nas już wyboru
            za dużego nie będzie.Tym bardziej,że wydaje mi się, że ma juz wszystko( nie
            sądziłam,że nasze mieszkanko jest tak pojemnesmile))
            Wiem jedno: na pewno pójdziemy do Bajdocji-nie wiem czy w Waszych miastach to
            jest, ale u nas tak.to kraina zabawy dla dzieciaczków.Jest tam ponoć taka
            wielka sala, gdzie jest tysiące małych piłeczek, a co jeszcze jest to nie wiem,
            bo nie byłam.Myślę, że mój smyk oszaleje z radości, tym bardziej,że będą też
            inne dzieci tam, a On dzieci uwielbia. Do piaskownicy Go jeszcze nie prowadzę,
            bo boje się, że sie naje piasku. No właśnie jak to jest z tym piaskiem, Wasze
            dzieci jedzą, czy w piaskownicy zapominają o tym,że wszystko należy skosztować?
            • elasz4 Re: A co planujecie na dzień dziecka?:)))))) 27.05.04, 08:26
              Jak dotąd żadko bywaliśmy w piaskownicy ponieważ mój synek nie chodził więc jak
              się go wyciągało z wózeczka to po prostu chciał raczkować, ale jak już się
              wybraliśmy to zazwyczaj wyglądało to tak, że Pawełek przykucał i wybierał sobie
              kamyczki i gdzie one lądowały ? No właśnie buzia to było najlepsze miejsce, ale
              skoro już mój synek chodzi (podobno biega) to myślę, że trzeba będzie zakupić
              jakiś zestawik do piasku i zobaczymy co nam wyjdzie.
            • maugerka Jedzenie piasku 27.05.04, 08:55
              Oj tak, Jasiek też je piasek i wkłada kamyczki do buzi. Chociaż ostatnio zaczął
              wygrzebywać kamyczki i mi je oddawać. Oczywiście staramy się zabierać mu rączki
              z tym piaskiem od buzi, ale jeśli coś zję, to nie ma wielkiej tragedii. Nic mu
              jak na razie nie jest.
              • elasz4 Re: Jedzenie piasku 27.05.04, 09:03
                Ja też nie robię z tego tragedii jesli dziecko nie będzie chciało to smao
                zrezygnuję. Ale fakt, że bardzo trzeba uważać na takiego malucha i pójście do
                piaskownicy to nie odpoczynek tylko ciężka praca.
      • martad73 Re: STO LAT MAMUŚKI!!! 26.05.04, 11:56
        Kochane mamuski
        Dołączam się do zyczeń, dużo , dużo radości z naszymi dzieczaczkami.
        Muszę się Wam pochwalić, że ja jutro będę obchodzić Dzień matki w przedszkolu u
        mojego Starszego synka, po raz pierwszy zresztą. Moja niunia dziś złożyła mi
        życzenia o 3.00 nad ranem głosnym płaczem, ale to chyba te nieszczęsne czwórki,
        dwie już ma, ale te pozostałe dwie jakoś oporniw wychodzą. Mam nadzieję, że da
        mi również po powrocie z pracy drugi prezent i wkońcu puści moją rękę podczas
        chodzenia. Jak na razie strasznie boi się chodzić sama, chociaż z wózeczkiem i
        lalą wychodzi jej to super.
        Jeszcze raz pozdrawiam
        Marta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka