gosieja1 27.08.03, 17:07 czy gugaja, obserwują rączki, chwytają zabawki, co z zębami??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anmys Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 29.08.03, 21:38 czesć!Mój synek jest z 15 maja,urodził się z wagą 4680 i 59 cm.Dziś potrafi podnosić sztywno główkę, częto grucha,śmieje się na głos,chwyta zabawki ,wkłada rączki do buzi,leżąc na brzuchu trzyma wysoko główkę,podtrzymywany pod paszkami stoi sztywno na nogach, pije tylko cyca,POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
gosieja1 Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 12.09.03, 08:37 Majówki?! desperacko szukam kontaktu z rówieśnikami Jasia. Piszcie. Jestem bardzo ciekawa. Potrafimy się już podciągnąć do siedzenia (oczywiście z pomocą mamy), gugamy, ślinimy się i śmiejemy tak głosno, że się mury trzęsą. Łapa ciągle w buzi Pozdrawiamy serdecznie Jaś (21.05.2003) i Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
ikonka3 Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 12.09.03, 11:18 Zosia jest z 25.05.Waży 7200,oczywiscie zasliniona,rozgadana,łapki też w buziaczku,ale na głos smieje sie rzadko.?Jeszcze nie opanowała tej sztuki.Kiedy pierwszy raz zaśmieła się na głos ,sama była zdziwiona co się dzieje.A sztukę siedzenia na rękach u tatusia opanaowała do perfekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
smartgirl Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 16.09.03, 16:20 Cześć wszystkie mamusie! Moja Majeczka urodziła sie 15 maja,jest bardzo malutka -waży niecałe 5 kg,ale jest bardzo pogodnym dzieckiem, dużo się śmieje, ślicznie gaworzy ,najbardziej podobają mi się jej radosne okrzyki(sąsiedzi myśleli że mamy ptaszka w domu..),oczywiście uwielbia swoje łapeczki i stópeczki z reszta też..musze przyznać że bardzo mnie zdziwiło że próbujecie sadzać wasze pociechy,nie sądziłam że juz można.. a poza tym je tylko z cyca, powolutku zaczynam dawać jabłuszko z bobovity, na szczęście jej smakuje,pozdrawiam !! Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Dołączcie do nas :-) 16.09.03, 23:31 Hej,hej majowe Mamy Dołączcie do nas na wątku :Maj 2003 już tu jest Jest nas tam więcej Pozdrawiam cieplutko Alex Odpowiedz Link Zgłoś
gosieja1 Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 02.10.03, 14:48 No tak, ale w majowym wątku jest wszystko (o tym i owym) a tu tylko o "zdolnościach" naszych urwisów. Pozdrawiam. Jaś sam podciąga głowę!!!! Rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
maj03 Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 02.10.03, 16:25 Witajcie, My jestesmy z 05.03.2003 ( 4kg i 57 cm) Mamy na imie Maja , a co potrafimy: slinic sie strasznieeee, gugac, krzyczec ( ale nie plakac), przewracac sie z brzuszka na plecki i 2 razy udalo nam sie z powrotem, smiac sie w glos ( choc nie czesto), jesc raczki i nozki( niedawno odkryty skarb), podnosic sie do siedzenia ( nie, nie sama ) i ladnie dzwigac glowke, acha i od kiedy nie jemy cycusia trzymamy butelke ( choc nie zawsze, ale czesto). Teraz wazymy 8 kg i mierzymy 65 cm. Pozdrawiam Aneta z Emilka ( 14.12.2001) i Majeczka ( 05.03.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kiniast Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 02.10.03, 23:13 czesc majówki! moja Kinga urodziła się 17.05.2003 (3600, 56cm) obecnie waży 6kg dwa tygodnie temu ze zdziwieniem odkryłam w jej buźce dwa śliczniutkie ząbki, które obecnie stały się dla mnie utrapieniem gdyż Kinga z rozkoszą podgryza moje sutki!!!je tylko cyca wszystko poza tym jest uznawane za wroga. Strasznie mnie to martwi gdyż za trzy tygodnie wracam do pracy, ale dzielnie ściągam pokarm. Problem w tym że Kinia nie chce pic z butelki, nawet gdy jest to moje mleko. No cóż babcia będzie miała trochę rozrywki! Kiniusia jest bardzo wesoła uśmiecha się całą buźką do wszystkiego co znajduje się w zasiegu jej wzroku. Czasem uda jej się roześmiać na cały głos, ale jest to zarezerwowane tylko dla taty. Kolejnym moim utrapieniem są pobudki w nocy co dwie godziny!!! Może macie jakiś sposób na to aby dziecko przespało chociaż ze cztery godziny? pokarm sztuczny nie wchodzi w grę. Przy próbach podania go Kinga drze się w niebogłosy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kicia163 Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 03.10.03, 14:49 Cześć Majóweczki! Kubuś urodził się 11.05.2003. Ważył 3400, miał 56 cm. Teraz to już duży bobas - waży 8100, ma 65 cm. Opanował do perfekcji zjadanie własnych rączek, nóżek, zabawek, ślinienie się, przewracanie się na boki. Próbuje przekręcać się z plecków na brzuszek, dobrze radzi sobie z podciąganiem się do siedzenia (oczywiście z naszą pomocą). Piszczy (nie płacze), śmieje się na głos (ale tylko do braciszka i tatusia - niestety mama = jedzenie i do niej się krzyczy i marudzi). Niestety odkąd odkrył, że o wiele lepiej podziwia się świat siedząc nie lubi spacerów w gondolce . A podsumowując - suuuper dzidzia. Pozdrawiam - mama Mateuszka (2 latka i 5 m-cy) i Kubusia (prawie 5 m-cy) Odpowiedz Link Zgłoś
gosieja1 Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 05.10.03, 21:42 hej, kiniast! Czy te zęby zobaczyłaś tak nagle?? Jestem ciekawa, ja ciagle czekam i nie wie czy się tego bać czy nie. Mówią, że to straszne.... Na razie mam w domu uśmiechniętego bezzębnego łobuziaka Pozdrawiam, małgosia Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 06.10.03, 00:06 Hejka! Pozdrowienia dla Kingi – blizniaczki astralnej mojego synka. Jeremiego wyciagnieto z brzuszka 17 maja (sobota) ok. 2 30. Byl duzym niemowlaczkiem 4320g i 58 cm. Ostatnio byl mierzony miesiac temu 05 wrzesnia z efektem 7320g i 70cm. Teraz wydaje mi sie, ze wazy przynajmniej 15 kg ... Mruczus potrafi: - glosno dyskutowac z poduszka, cieniem na scianie etc. - piszczec ze smiechu jak tato go podnosi wysoko, wysoko - rano przekrecac sie na bok , cwierkac do ucha i szturchac mnie lapka - podciagnac sie do siedzenia trzymajac nas za rece - przewrocic si na brzuszek - bawic sie stopami Dzisiaj sam stal w wiadrze do kapania – zaparl sie nogami o 1 scianke, a pupa o 2ga i nie moglam go posadzic. Nadal pozostaje w stanie bezzebnym. Trzymajcie sie cieplutko Majuchy Nata i Jeremi Odpowiedz Link Zgłoś
kiniast Re: cześć Talisko 07.10.03, 21:40 Super że w internetowej sieci odnalazłyśmy brata bliźniaka! Kiniusię wyjęli z brzucha o 12.05 (C.C. trwające ok. pół godziny) - Jeremi miał juz całe 10 godzin - poważny człowiek! Kinga była najbardziej wrzeszczącym noworodkiem, tak było do skończenia przez nią trzech miesięcy. teraz jest już coraz lepiej, jest radosna i uwielbia towarzystwo, ale sama też się potrafi zająć (znęca się wtedy nad swoją zabawką gimnastyczną). Ostatnio opanowała sztukę przewracania się na boki, siada podciągana za rączki. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy dalszych sukcesów! Anka i Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
kiniast Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 07.10.03, 16:39 Zęby u mojego szkraba zauważyłam tydzień przed skończeniem przez nią czterech miesięcy. Byłam tak zaskoczona że musiałam postukać łyżeczką aby się przekonać czy to na pewno zęby. dwa dni wcześniej Kinga była strasznie marudna, nie chciałajeść odrywała się z płaczem od piersi. byłam pewna że powróciła kolka i faszerowałam ją kroplami na brzuch, masowałam, nic nie pomagało, w życiu mi do głowy nie przyszło że mała ząbkuje. Jak już wykryłam te zęby to natychmiast wysłałam męża do apteki po jakiś żel, w aptece polecili calgel i muszę powiedzieć że parę minut po posmarowaniu niuńka spokojnie zaczęła ssać i w końcu się najadła. Jeszcze przez parę dni wyrzynania miała stan podgorączkowy. Teraz z lubością wszystko gryzie, już się bałąm że nie będę mogła jej karmić bo tak mnie gryzła. Teraz znowu marudzi i pewnie zaczną się wyrzynać zęby na górze.A propos zębów, słyszałaś że u takich maluchów podaje się coś na próchnicę bo tak mi się obiło o uszy i nie wiem czy to prawda? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: co potrafią wasze majowe bąble? (2003) 08.10.03, 20:11 wiem tylko, ze przez oblizywane smoczki etc dziecko moze sie zarazic prochnica od rodzicow nawet jesli samo jeszcze nie ma zebow. bakterie zostaja w jamie ustnej. nie pamietam co sie robi w takich wypadkach ( to maz czytal te artykuly), jak sobie przypomne to napisze. gratulujemy uzebienia. nata i jeremi p.s. moj skarb tak byl wkurzony dzisiejsza pogoda (wicher i deszcz), ze poszedl spac o 18 ! Odpowiedz Link Zgłoś
kiniast Re: 10.10.03, 23:29 Kinga od jakiegoś czasu z upodobaniem przekręca się na boki. Myślę ż niedługo wyląduje na brzuchu. A jak pozostałe MAJuchy? Odpowiedz Link Zgłoś
gosieja1 Re: 13.10.03, 19:14 Mój Dzidziuch od dłuższego czasu kręci się i kręci, nigdy jednak nie ptrzewrócił się na brzuch (z pleców oczywiście), coś nie za bardzo mu to idzie, poczekamy, zobaczymy. Ostatnio dowiedziałam sie od pediatry, ze ma niedobór witaminy d3. to dziwne, od półtora miesiąca jest na mieszance i do tego dostawał po jednej kropli D3 dziennie. Jego mostek nie wygląda ładnie, ma niezrośnięte żeberka i ciemię wygląda podobno nie tak jak miało wyglądać. Skutek - podwojona dawka i czekamy na efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: 13.10.03, 22:44 hej niezaciekawie to wszystko brzmi... a jak wlasciwie wyglada ten mostek, bo zauwazylam, ze u jeremiego jest jakby lekko wypukly ? o zabkach nic wiecej nie wiem a teraz cos weselszego - w sobote kupilismy majuchowi klocki fisher - price, kazdy inny ( kolor, faktura, material), a on sie rzucil na nie jak byly jeszcze zapakowane. sa jeszcze troche za duze do jednej raczki, ale dwoma radzi sobie pozdrowienia n & j Odpowiedz Link Zgłoś
kiniast Re:dieta majuchów 15.10.03, 21:38 Co jedzą wasze bąble? Kinga dotychczas była na piersi. Od trzech dni próbujemy jeść marchewkę. Nawet dobrze jej to wychodzi, tak mnie ciągnie za rękę i cała się trzesie z radości na widok łyżeczki. O przewracaniu na brzuch nie ma narazie mowy!a propos zabawek Kinga uwielbia od jakiegoś czasu bawić się piłeczką (taką z dzwoneczkiem). Odpowiedz Link Zgłoś
talisko co nowego? 28.10.03, 01:54 bo u nas oprocz tego ,ze sie okazalo ze maly ma azs (atopowe zapalenie skory), to nic nowego. dlatego zaprzestalismy jedzenowych eksperymentow i doimy cyca. jeremi jest okropny leniuch nie probuje raczkowac, usiluje za to sam usiasc i niestety nabiera wprawy w drapaniu sie . podejrzewam , ze skonczy sie na rekawiczkach. pozdrawiam nata i mozna go zobaczyc: www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7965336 Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: co nowego? 28.10.03, 20:02 Hej!! Ida urodziła się 11.05 i właśnie dziś, jak się śmiała na basenie zauważyłam 2 dolne jedynki!!! Poza tym: - nie przewraca się ani w tę ani we wtę - je skrobane łyżeczką jabłko - po soku z jabłka i dyni zrobiła zieloną kupkę (chyba wyeliminujemy dynię) - usiłuje siadać, a w wózku od jakiegoś czasu zgadza się przebywać tylko w pozycji pólsiedzącej - dobże, że w ogólę się zgadza, i tak przez część spaceru ją noszę. - basen uwielbia, nawet zanurzanie z głową jej nie przeraża - lubi jak jest dużo ludzi i najbardziej obcych - mama to żadna atrakcja - robiąc mostek "wychodzi" z fotelika Na razie na tyle. No i jeszcze zaczęła częściej budzić się w nocy. Mam nadzieję, że to ząbki i przejdzie. Pozdrowionka Est Odpowiedz Link Zgłoś
kiniast Re: co nowego? 02.11.03, 22:21 Jeremi jest cudny! Współczujemy alergii! MAm nadzieję że Kingę to ominie. Na razie mamy powtórkę z rozrywki czyli ząbkowanie (tym razem zęby górne). Właśnie się zastanawiam czy nie zafundować mojej córci atrakcji w postaci basenu ale nie wiem czy to dobra pora, trochę zimno. Może poczekać do wiosny? Wczoraj Kinia wylądowała na brzuchu całkiem przez przypadek, była tak tym zdziwiona że aż zaczęła płakać. Serdeczne życzenia dla wszystkich majowych dzieciaczków i ich mam z okazji "półrocznych urodzin"! Pozdrowionka!! Odpowiedz Link Zgłoś
maj03 Re: A ile mierza wasze majowki? 03.11.03, 01:44 Majka jest dluga , a wlasciwie to wydaje mi sie ze krotka na 66 cm. Moja pierwsza corka w jej wieku byla 72 cm szkrabem dlatego wydaje mi sie ze te 66 to malutko, wogole jest jakas drobniejsza, ale to juz taki slodki jej urok. No i zebow nie ma ..((( ani sladu ,buuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniast Re: A ile mierza wasze majowki? 04.11.03, 22:04 Przypuszczam że Kinia ma też jakieś 66cm za tydzień idziemy na szczepienie więc się okaże. A zęby to wcale nie taka atrakcja - stan podgorączkowy, rozwolnienie, ogólnie jest bardzo marudna, no i nocne koncerty! Koszmar!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosieja1 te zęby!!! 04.11.03, 08:45 Nie możemy się doczekać... Jasiek ślinił się potwornie, zalewał wszystko, trochę marudził. Myślałam, że to już aż tu nagle przestał się śilinić. Marudzi dalej. Hmmm, chyba przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Pozdrawiamy wszystkich Jaś i Małgosia Odpowiedz Link Zgłoś